aniatomek3
19.07.06, 07:41
pół żartem/pół serio:
1/ Daję mojemu dziecku mleko na wodzie firmy "kranówka"
2/ Wodę tę tylko przegotowuję, nie gotuję jej 5 min. (starszego syna też tak
chowałam)
3/ Jak byłam z dziećmi w Wiślę to mu dałam mleko (z pośpiechu i głupoty) na
wodzie mineralnej nie przegotowanej słodzonej i o smaku jabłkowym
4/ Daję mojemu 2-latkowi znienawidzone danonki i parówki i z młodszym
postąpię identycznie, chyba że nie będzie tolerował
5/ Używam czasami termometra i czopków glicerynowych by wywołać kupę (sama
tego nie lubię lecz czasem wydaje mi się to konieczne)
6/ nie karmię małego piersią (przez dwa miesiące walczyłam, lecz on bardziej
był na butli a dokarmiałam go piersią, na razie jestem w fazie pozbywania się
wyrzutów sumienia - vcałkiem nawet mi to sprawnie idzie myślałam że będzie
gorzej, ale wczoraj miałam świetne pocieszycielki: maliny i czereśnie)
7/ nie zamierzam małemu gotować zupek (tak do 10 m-ca), będzie zjadał ze
słoiczków
8/ włączam mu wieczorem suszarkę dla wyciszenia
tak ja wyrodna matka... (a czuję się tak sporaycznie) jak mi się coś
przypomni to dopiszę
Serdecznie pozdrawiam!!