Dodaj do ulubionych

Grudniowe dzieci

13.08.06, 21:38
Hej wszystkie mamy grudniowych dzieci.
Mój mały urodził się w grudniu 2005r.Rośnie, szybko się rozwija i jest zdrowy.
Pewne osoby "Zyczliwe" dały mi do zrozumienia że mój synek będzie "daleko" za
dziećmi urodzonymi w tym samym roku ale w poprzednich miesiącach, a
szczególnie ,że będzie miał problemy w szkole. Zrobiło mi sie przykro bo wg
mnie rozwój dziecka nie zalezy od miesiąca w którym się urodził , a kiedy
pójdzie do szkoły to te róznice się zatracą.
Proszę o kontakt.
Obserwuj wątek
    • lena99 Re: Grudniowe dzieci 13.08.06, 21:43
      Nie przejmuj się, to bzdury.
      W wieku szkolnym różnica kilku miesięcy nie ma znaczenia. To nie niemowlaki u
      których widać postępy każdego miesiąca.

      Mój mąż jest z grudnia i nie miał żadnych problemów.
      Starszy syn jest z listopada i jak na razie jest "do przodu" w stosunku do
      innych 'zerówkowiczów'.
      IMO nie masz się czym martwić.
      • mathiola Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 13:24
        No tak, ae wprzypadku dzieci 7-letnich roznica miedzy tym co urodzil sie 1
        stycznia a tym, co urodzil sie 31 grudnia tego samego roku jednak jest
        najczesciej zauwazalna. To jest CALY ROK roznicy w rozwoju.
    • escribir Re: Grudniowe dzieci 13.08.06, 21:44
      Moja młodsza urodziła się pod koniec listopada. Od września idzie do zerówki.
      Nie zauważyłam żeby była jakos "zacofana". Są rzeczy w których jest
      rewelacyjna, a są i takie w których jest słabsza. Tak jak każde NORMALNE
      dziecko. Ja sama jestem "grudniowa"- nigdy nie czyłam z tego powodu że
      jestem "w ogonie".
      • igge Re: Grudniowe dzieci 13.08.06, 21:48
        mój mąż był zawsze przez całą swoją karierę szkolną najlepszym uczniem w klasie
        i też jest z grudnia za to córeczkę mam ze stycznia i boję się, że jak pójdzie
        do szkoły to wcale nie będzie nawet dobrą uczennicą bo jest strasznie dziecinna
        • mazena76 Re: Grudniowe dzieci 13.08.06, 21:52
          dzięki dziewczyny za wsparcie smile))))))))
          • kgbx2 Re: Grudniowe dzieci 13.08.06, 22:25
            moja córka idzie w tym roku do zerówki. Jest z 22/12 i nie tylko nie odstaje od
            innych dzieci w przedszkolu a wręcz jest bardziej pojętna od niektórych
            starszych ponad pół roku. Jest uparta w dążeniu do celu i bardzo chce się
            uczyć - sama zaczęła np. uczyć się pisać i czytać. To chyba zależy od
            charakteru dziecka a nie od miesiąca urodzenia....
    • alexandra74 Re: Grudniowe dzieci 13.08.06, 22:31
      Pewne osoby "Zyczliwe" dały mi do zrozumienia że mój synek będzie "daleko" za
      > dziećmi urodzonymi w tym samym roku ale w poprzednich miesiącach, a
      > szczególnie ,że będzie miał problemy w szkole.

      Piep.rzenie kotka za pomocą młotka. Mój Michał urodzony 8 grudnia 2005 r.smile)
    • aleksandrynka Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 00:42
      hej, tu mama grudniaka 2003 smile
      Nie wiem, jak to będzie w szkole, ale powiem Ci tyle: koleżanka urodziła synka
      w styczniu, nawet nie byłam wtedy w ciąży smile Moje dziecko przyszło na świat w
      grudniu tego samego roku. Mój mały własnie kończył dwa lata, kiedy zaczynał
      nieźle mówić, pierwsze zdania itp, tamten chłopczyk zaledwie kilka słów.
      I co?
      I nic, o niczym to dla mnie nie świadczy, czyli:
      a) tamten chłopczyk nie jest moim zdaniem opóźniony, po prosu dłużej uczy się
      mówić
      b)mój chłopak ma takie same szanse na równanie z grupą rówieśników jak każde
      inne dziecko w tym wieku.
      c) a może ten mój mały jednak taki hop-do przodu? smile))
      hehehe
      właśnie posyłam go do przedszkola, będzie miał 2 lata 9 mies. Może dzieci ze
      stycznia będą jakieś bardziej zaawansowane społecznie, nie wiem, osiągnięciowo
      (rysowanie to u nas abstrakcja), ale z drugiej strony: JAKIE TO MA ZNACZENIE?
      Ja tam olewam wyścig szczurów, jak moje dziecko ma się czegoś nauczyć, to w
      swoim czasie to pojmie. I tyle. Byle rósł zdrowo i szczęśliwie, reszta
      przyjdzie sama (no, wiadomo, że nie do końca smile).
      A osoby "życzliwe" radzę oddelegować jak najszybciej na księzyc, milej będzie i
      spokojniej smile
      • demonii Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 09:55
        Mój !0 latek jest z 30 grudnia. W szkole rewelacja! Drugi w klasie i maniak
        matematycznysmile
        Olej takie gadanie smile
        pozdrawiam
        • jotka34 Do demonii 14.08.06, 15:36
          Czyżbyśmy miały to samo dziecko? To dokładnie jak mój synek. W tym roku 30
          grudnia będzie miał 11 lat, czy Twój też?
    • boziaj ambitne mamusie planowac tp na I kwartał :0 14.08.06, 10:44
      ale jak tak dalej pojsc tym tropem to ci, co chca zeby dziecko bylo najanajnaj
      powinni planowac termin porodu do poczatek roku
      chociaz styczen to niebezpieczne bo anuz się troche wczesniej urodzi i co
      wtedy? porazka...
      a "zyczliwosc" ludzka nie zna granic, z pewnoscia u dzieci urodzonych w innych
      miesiacach tez wystepuja jakies wady, rzecz jasna scisle powiązane z dniem
      urodzin
    • justinka_27 Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 13:21
      Taaak smile Nie ma to jak "życzliwi". Mam dwóch grudniowych synów, 2,5 latek
      sylwestrowy i jakoś na opóźnionego nie wygląda smile ale siedzi ze mną w domu,
      więc za bardzo porównania nie mam. Za to starszy (z 15 grudnia) właśnie idzie
      do 3 klasy, w wieku 4 lat sam z siebie nie uczony i nie przymuszany zaczął
      czytać i liczyć. W zerówce zdecydowanie wyprzedzał rówieśników, w pierwszej
      klasie jeśli pani kazała mu ćwiczyć czytanie, to tylko dlatego, że czytał za
      szybko i miał ćwiczyć "zwalnianie" i przestrzeganie kropek, przecinków itp. bo
      zasuwał jak karabin maszynowy big_grin Mało, że wyprzedzał rówieśników to
      zdecydowanie wyprzedzał też zawsze swoją 13 miesięcy starszą siostrę, musiałam
      go izolować jak rozwiązywała jakieś zadania, bo albo jej podpowiadał i nigdy
      nic sama nie wymyśliła bo nie zdążyła, albo śmiał się z niej, że on już zna
      wynik a ona taka głupia i nie wie wink
      • juska26 Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 13:39
        Witam.
        I ja jestem mamą grudniowej panienki, która właśnie od września idzie do 1
        klasy (choć 7 lat będzie mieć dopiero 10 grudnia). Sama miałam obawy, czy sobie
        poradzi i czy nie będzie odstawała od innych dzieci. Wychowawczyni w
        przedszkolu, w którym córka miała zerówkę, na moją prośbę obserwowała ją i były
        również organizowane spotkania z psychologiem i teraz jestem o nią spokojna.
        Córka ładnie pisze (wiadomo, że z błędami narazie)i dość dobrze czyta, za to
        świetnie liczy.
        Podobno lepiej żeby dziecko było ze starszymi bo podciąga się do ich poziomu,
        niż z młodszymi bo wówczas przystaje do poziomu tych młodszych. Tak mówiła Pani
        psycholog.
        Pozdrawiam .J
        • mahalia1 Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 14:39
          W tej sytuacji nieskromnie o mnie.
          Jestem z polowy grudnia i jakos nigdy nie odczulam zebym byla "do tylu". Czytalam plynnie w zerowce normalnie ksiazki. Cala podstawowka w pierwszej trojce, potem pasek czerwony i wyrozniona za wyniki w nauce, a i liceum tez niezle. Jak mnie wyrzuca drzwiami, wejde oknem - nie ma spraw nie do zalatwienia. Mowia o mnie ze jestem inteligentna i da sie ze mna o wszystkim pogadac, a poza tym uwazam ze ludzie z grudnia (i strzelce i koziorozce) sa zawsze lubiani w towarzystwie.
          Malo tego - maz z grudnia i starsza cora tez z grudnia. Jestesmy dobrze rozwinieci smile))
    • hratli Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 14:34
      heh niezle postawa.

      ja jestem z 22 grudnia, moje dziecko z 12.

      w zyciu by mi do glowy nie przyszlo, ze ktores z nas ma byc daleko za
      rowiesnikami big_grinDDDD
      • kas2 Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 14:45
        pewnie w wieku 8-9 lat i wyzej ta róznica nie jest zauważalna ale moje dziecko
        jest ze stycznia 2002 i róznica w przedszkolu jest ogromna w stosunku do dzieci
        grudzień 2002
    • gosiuniek1 Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 14:47
      bzdura
      jestem z 25 grudnia i w szkole nie miałam żadnych problemów. pozdrawiam g.
      • jklk Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 15:05
        Moja córka jest z grudnia 2000. Jak była młodsza, to była widoczna różnica
        między nią, a dziecmi z wcześniejszych miesięcy. Nie udało się jej wysłać do
        przedszkola kiedy miała rocznikowo 3 lata (czyli dokładnie 2 lata i 8
        miesięcy) - nie nadawała się jeszcze. Ale poszła rok później, do drugiej grupy,
        i już nie było problemu. Teraz zacznie zerówkę w przedszkolu. Myślę, że
        z "nauką" (jeśli tak można szumnie powiedzieć) problemów nie będzie, bo umie
        już czytać od dosyć dawna.
        Wydaje mi się, że w przypadku dzieci 6-7 różnica kilku miesięcy nie odgrywa
        już żadnej roli. Dzieci w tym wieku różnią się raczej z powodu odmiennych
        charakterów - jedne są głośne, odważne i przebojowe, inne raczej ciche i
        nieśmiałe. Ale to raczej normalna rzecz.
        • mazena76 Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 21:49
          ja też myśle że ludzie urodzeniu w grudniu są fajni, dzieki za wszystkie listy
          a wszystkich następnych "życzliwych" odeśle na nasze forum
          pozdrowionka-mama fajnego grudniowego synka
    • darabo Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 22:25
      Jestem grudniowym dzieckiem.
      No, teraz juz nie dzieckiem, ale to nie zmienia faktu.
      Nigdy nie mialam problemow w szkole. Zawsze bylam wzorowa uczennica (no, moze w
      czasach licealnych juz nie tak wzorowa, ale na pewno nie wynikalo to z braku
      fizycznych mozliwosci, raczej z lenistwa). W terminie skonczylam trudny kierunek
      studiow. Znam biegle dwa jezyki obce, dwoma kolejnymi posluguje sie dosc
      swobodnie. Nigdy, przenigdy nie czulam sie "w tyle" za moimi rocznikowymi
      rowiesnikami.

      W niektorych krajach (zdaje sie w USA) dzieci posyla sie do szkoly wg troche
      innego schematu (chyba sierpien jest miesiacem przelomu), wiec byc moze jest
      jakies naukowe uzasadnienie. Mysle jednak, ze w wieku 7 lat taka kilkumiesieczna
      roznica nie ma wplywu na wyniki w nauce.

      Dorzuce jeszcze, ze moj synek urodzil sie dokladnie w dniu moich 29.urodzin. Nie
      przewiduje, zeby mial z cierpiec z powodu bycia grudniowym dzieckiem. A
      przynajmniej tego nie zakladam.

      Nie przejmuj sie niczym. Glupie ludzkie gadanie... Jak nie widza problemu, to
      zawsze sobie jakis znajda...
    • suesslein Re: Grudniowe dzieci 14.08.06, 22:44
      tak, to prawda. poza tym sa bardzo owlosione, bo rodzily sie zima i tak sie ich
      organizm dostosowal do utrzymania prawidlowej temperatury ciala...hahahha
      • magi104 Re: Grudniowe dzieci 15.08.06, 11:23
        Moja córka 27. grudnia tego roku skończy lat smile ależ to zleciało smilesmile
        Gdy była w przedszkolu, też miałam wątpliwości, czy "nadąża" za dziećmi ze
        swojego rocznika.... Panie nauczycielki zdecydowanie stwierdziły, że nie ma się
        czym przejmować smile I faktycznie: w swojej klasie jest w ścisłej czołówce jeśli
        chodzi o naukę, jest bardzo dobrze emocjonalnie i społecznie rozwinięta smile
        I zupełnie nieważnym jest fakt, że od swoich kolegów i koleżanek jest młodsza
        czasem nawet prawie o rok tongue_outtongue_outtongue_out
    • twarz2 Re: Grudniowe dzieci 15.08.06, 11:46
      Ja jestem z grudnia i nigdy nie miałam związanych z tym problemów.
      Od zerówki byłam najlepsza w klasie i tak było przez całą podstawówke.
      W liceum troche obniżyłam loty, ale nie ze względu na urodziny przypadające na
      grudzen, ale raczej ze wzgl. na bunt nastolatkabig_grin
    • anik801 Re: Grudniowe dzieci 15.08.06, 12:56
      Moja córeczka miała się urodzić 12stycznia,a urodziła się 12grudnia.W tym roku
      skończy 3lata.Wcale nie żałuję,że urodziła się wcześniej.Świetnie sobie radziła
      od pierwszej chwili życia!Jest bystra i nie daje sobie w kasze dmuchać.Uwagi
      typu,że w szkole będzie jej trudno dobijają mnie!Niby dlaczego ma być jej
      trudno?Mój brat poszedł rok wcześniej do szkoły i był najlepszym uczniem w
      klasie.To zależy od dziecka,a nie od tego czy urodziło się w grudniu. Jeśli tak
      miało by być to dzieci urodzone w styczniu powinny być geniuszami,a tak nie
      jest!
    • gorgolka gadają głupoty 15.08.06, 13:11
      ja jestem z końca grudnia, do tego 3 tygodniowym wcześniakiem. Nigdy nie miałam
      z tego powou żadnych opóźnień w stosunku do innych dzieci. W zerówce i
      początkowych klasach podstawówki byłam jedną z najlepszych uczennic w klasie,
      później zresztą też. Najfajniej było na studiach bo dziewczyny miały już poi 20
      a ja jeszcze 19 lat, studia skończyłam w wieku 23 i super.
      Co więcej nigdy nie spotkałam się z sytuacją że jakiekolwiek dziecko z końca
      roku ma problemy w dogonieniu rówiesników, więc moim zdaniem to bzdura zupełna.
      Przecież różnice zupełnie inaczej się kształtują, mam 1,5 roczną córkę, męża
      brat ma córkę o 6 dni młodszą, i co, powinny być tak samo rozwinięte, a tym
      czasem: bratanica chodziła o 5 miesięcy wcześniej niż nasza, natomiast nasza
      córka naprawdę pięknie mówi zna bardzo wiele słów, zwierzątek itp., natomiast
      bratanica jedyne co mówi to Dzidzidzi, nie słyzeliśmy u niej nawet tata, mama
      podobno już zaczęła mówić ale ja jeszcze nie słyszałam. I obydwie rozwijają się
      prawidłowo, takie ich tempo, w jednym lepsze w drugim gorsze. Więc jak Twoje
      dziecko pójdzie do szkoły to na 100% będzie w czymś bardzo dobre w innym dużo
      słabsze ale na pewno nie z powodu urodzenia w grudniu.
      Pozdrawiam
      • wawnike Re: gadają głupoty 15.08.06, 14:44
        Mój synek urodził się 30 grudnia i powiem szczerze ,że i ja na początku mialam
        takie obawy. W tym roku idzie do zerówki i jestem o niego naprawdę spokojna.
        Zna wszystkie litery, trochę już czyta i pisze i zapowiada się na maniaka
        matematycznego - uwielbia liczyć.
        Do przedszkola poszedł kiedy miał 2 lata i 8 miesięcy i od początku świetnie
        radził sobie w grupie. Jego najlepszy przyjaciel urodził się tego samego roku
        lecz w styczniu, więc między nimi jest faktycznie rok różnicy.Jeszcze 2 lata
        temu było to widoczne, ale już w tej chwili zupełnie nie.
    • kalafior_tez_kwiat Re: Grudniowe dzieci 15.08.06, 14:42
      Moja córka miała się urodzić 11 stycznia a urodziła się 31.12. W tym roku
      skończy 3 latka. Wcale nie uważam, żeby była w czymś gorsza od rówieśników.
      Wydaje mi się nawet porównując z innymi dziećmi, że rozwija się nad wyraz
      dobrze wink)))
      Takie głupie gadanie też mnie wkurza...
    • ciocia_ala Re: Grudniowe dzieci 15.08.06, 21:22
      Ja z grudnia i to 13-stego. Moj Ojciec z 6. Nigdy zadnych problemow z nauka
      etc. Tylko wzrostem sie wyroznialam. Zawsze bylam jednym z najwyzszych dzieci smile
    • jasti Re: Grudniowe dzieci 16.08.06, 22:56
      Zapraszam Was kochane mamy do dyskusji na forum "Dzieciaki - Styczen 2005" w
      portalu gazeta.pl.
      Możesz je znaleźć tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42185

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka