Dodaj do ulubionych

*****Marcepanny i Marcepany 2005 część V *****

    • magdek2 jaki sposób na nocnik 20.12.06, 22:13
      nie chce usiąść goła pupa na plastiku, nie mam pomysłu co zrobić, siada ale
      tylko w spodenkach
      • mama_wojtusia2 Re: jaki sposób na nocnik 21.12.06, 09:47
        historia z nóżką mi się podobała smile))

        A co do nocnika to ja bym olała. Nie chce siadac na gołą pupe to nie.
        Jak chce siadac w spodenkach to niech siada. Przyjdzie taki dzień, że
        sama będzie chciała zdjąć spodnie. najlepszy sposób jak Asia usiądze
        w spodenkach na nocniczek to tylko powiedzieć, że dzielna dziewczynka
        i tak pięknie sobie sama radzi czy coś w tym stylu. Nic nie mów o ściąganiu
        gaci. Udawaj, że tego nie widzisz. Takie sposoby działają nawet na Pana
        Wojtusia smile
        U nas teraz jak Ala nie chce spać czy coś tam to mówię jej, że ja PIERWSZA
        idę spać. Alka wtedy leci biegem do łóżka z okrzykiem "piersia, piersia" smile
        • xsenna Re: jaki sposób na nocnik 21.12.06, 11:06
          Kurcze dziewczyny nie czytalam was 3 dni i juz nie wyrabiam,tyle
          naprodukowalyscie(a swoja droga to dosyc dlugo sie trzymamy).Witam
          zagubione,socka moj tez tylko z samochodami i komputerem.Ja wczoraj pieklam
          pierniczki i nawet mi wyszly,pokupowalam takie metalowe kolorowe pudeleczka i
          porozdajemy w prezentach.Na wigilie do tesciowej,na swieta do siostry a na drugi
          dzien do kuzynki bo ciotka przylatuje(mam tu polowe rodziny),robie zarcie ale
          nie za duzo.Szkoda ze w drugi dzien swiat pracuje kilka godzin ale placa
          podwojnie wiec sie zgodzilam.
          dzis idziemy do lekarza bo jak zwykle kaszel meczy,Louis w nocy sie wybudzil
          wypil butle i potem przez godzine meczyl go sychy kaszel,ide to sprawdzic bo w
          swieta malo czasu.
          Zycze wam cudownych swiat niesamowitej atmosfery mnostwa prezentow spelnienia
          marzen,no i pociechy z dzieci.Ksenia
        • mamkube no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 11:12
          Marzenka zdecydowanie mam wachania co do trzeciego dziecka, i narazie na pewno
          poczekam, tym bardziej że Kuba daje mi popalić, nie chodzi do przedszkola bo
          trochę pokasływał, byłam wczoraj u lekarki i mówi że nic mu nie jest, to jakieś
          przeziębienie i tyle, ale powiedziała zeby odpuscić przedszkole juz do końca
          tygodnia, fioła dostaję, Asia dostaje głupawki przy Kubie, płacze co
          chwila....zwariuje. I w takich chwilach zdrowy rozsądek przedkłada sie nad
          chciejestwo kolejnego potomka, także ja mówie nie na tą chwilę. Myślę że ta
          granica 5 lat jest realna....ale zycie pokaże.
          Także mamy jedynaczków narazie wy sie wykazujciewink

          Nóżka....myślę że udaje, ale warto było sprawdzić na wszelki wypadek, i właśnie
          ja mam problem że Asia ma jakies plamki, jakby odgnioty na stópkach, pod
          spodem. Pokazywałam lekarce i dała jakaś maść, ale kurczę martwi mnie to
          troszkę. Mam wrażenie ze nóżka sie spociła w kapciuszkach i sie poodgniatało,
          ale to troszke wyglada jakby miało pękać.....cholercia jeszcze tego brakowałosad
          Moze zrobie zdjecie to podpowiecie co to waszym zdaniem....

          Kuki gratulacje!!!!!!

          Basia ....hehe, moze to rzeczywiście to "koleżanka" dziadkawink

          Monika ty mnie tu nie denerwuj z tym swoim aniołkiem!!!! Ja ci oddam moje i
          weźmiesz też Marzenki dwójkę to ci się odechcesmile Zoabczymy co będziesz wolałasmile
          A jak ci sie nudzi to serio zrób sobie drugiewink)))))

          Na problemy kupkowe koleżanka dawała siemie lniane, kupuje się w aptece u nas,
          ona miała włąśnie tez takie problemy z małym....moze spórbuj. Ona dawała po
          łożeczce do jedzonka, np z jabłkiem.

          Moja Joaśka z tych wchodząćych wszędzie, ostatnio weszła mi kilka razy jak
          byłam w kuchni na górę łóżka piętrowego, i to nie po szczebelkach tylko po bku
          są takie drewniane szczebelki co by dziecko nie wypadło, to ona wlazła. Za
          chiny nie da jej się wytłumaczyć że mozna sobie ziaziu zrobićsad((( Ja
          chce "porządne dziecko"........

          Prawa i lewa raczka - ja bym narazie odpusciła, sama wybierze, a jeżeli ma do
          tego tendencje to raczej jej tak zostanie, a rzeczywiście czasem są osoby
          oburęczne i tyle. Asia i Kuba raczej praworęczni, ale nie przygladałam sie tak
          bardzo....hm...

          Goła pupa na nocniku - nie zmuszaj, niech tak siedzi, pokaz jej najwyzej jak ty
          siadasz może będzie chciała naśladować. Asia chodzi i mówi że ona si...jak Kuba
          i siada ale nic nie robismile Tak też bywa

          Nikakuba - cistka zrobionesmile Sprzątania miałam co niemiara, ale są dobresmile

          Już nie pamietam co miałam jeszcze napisac.....
          • mamkube Re: no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 11:17
            A i jeszcze zachciało mi sie z tym Asi łóżeczkiem, cholera dobrze było dwa dni
            a teraz jest awantura, chce zeby z nią się położyła, jak sie uparłam i wyszłam
            płacz nieziemski, krzyczy, kaszle, prawie mi zwymiotowała....małpa jedna.
            Zachciało mi sie, łożeczko juz złożone bo szczerze mówiąc chętnie by do niego
            wróciła, taki spokój był, o 13.30 już spali, a teraz do 21.30 mam zabawę!!!!
            Szlag mnie trafi....Przez to też w dzień nie chciała zasnąć, popołudniu był
            istny szał ciał.....ech......
            • mama_wojtusia2 Re: no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 12:46
              Łóżeczko ma swoje zalety smile
              U nas było inaczej, bo ono stało w naszej sypialni a do Wojtka by się
              nie zmieściło. Ja chciałam mieć w końcu sypialnie dla siebie i dlatego
              przeprowadziliśmy Alę do szuflady smile
              • mamkube Re: no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 14:33
                No mam zalety ma....nie mogła z niego wyjśćsmile
                Ale damy radę, postanowiłam że jak już sie zdecydowałam to już to pociagnę,
                najwyżej będe musiała coś wymyśleć do zasypiania....a moze sie sama ureguluje??

                Bigosik się gotuje od rana, ale będzie pychotka.
                • mamkube a ja sie nudzę....:((( 21.12.06, 16:04
                  I zajadam ciasteczka wg przepisu Dominiki, bardzo dobre mi wyszłysmile Polecam
                  dziewczyny....
                  A mój chłop znowu polazł gdzieś, wróci o 18, chyba zgłupieję...
          • mamkube choinka .... 21.12.06, 11:20
            Już kupiona, leży na balkonie i czeka na umycie, Asia i Kuba mają takie coś ala
            choinkowe drzewko, Kuba sobie wybrał do pokoju, i zrobiłam juz stroiki. Porobie
            zdjecia i wkleję na yahoo.
            Dziś robie bigos, jutro sałatkę jarzynową, Wigilia u teściów wiec nic na
            Wigilię nie robię. Pierwszy i drugi dzień zazwyczaj jesteśmy u siebie, moze
            moja mama przyjdzie z siorka do nas, a w drugi dzień świąt zazwyczaj sobie
            gdzieś jedziemy, np do Częstochowy na Szopkę. Ale wszystko zależy od pogody....

            Ale sie rozpisałam....idę do łobuzów. Bo juz chodzą mi po głowiesmile
            • annka12 Re: choinka .... 21.12.06, 23:59
              Edytka nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby myc choinke hehehehe W blocie
              utaplana czy odkazasz jakos?smile)
              • mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 00:38
                A myśłicie, ze margalin zaczeła spać w nocy, że sie od dawna nie odzywa?

                smile
                • duszka30 Re: choinka .... 22.12.06, 07:46
                  No ja już uszka ulepiłam, bigos ugotowałam(teraz będzie się codziennie
                  dosmaczał), śledzie z cebulką zrobiłam i farsz do pierogów, które dziś
                  zamierzam sklejać jak położę Makarego na drzemkę przedpołudniową. Zostaną ryby
                  wszelakie no i ciastasmile
                  Uwielbiam przygotowywać Święta!!!

                  Mamy problem z prezentem dla Makusia, interesuje się wszystkim i niczym...
                  Błażejowi kupiliśmy Monopol (wersję na Polskę z czytnikiem do kart kredytowych)
                  i Lego Racers, ale Makaremu???
                  • grochalcia Re: choinka .... 22.12.06, 09:28
                    a ja jade na swieta do mamy, wiec nie robie nic)))choinka zywa juz ubrana,
                    pachnie cudnie. nawet okien nie mylam, bo mi sie nie chcialo, jak wyjezdzam to
                    po co. umyje na wiosne)))
                    wesolych swiat dla wszystkich.
              • mamkube Re: choinka .... 22.12.06, 09:18
                Tak choinke kupujemy w jednym mejscu co roku i zawsze weżmiemy taką ufajdaną
                błotem z którejś strony, i dlategosmile Chociaż mój mężulek z tych bardzo
                pedantycznych wiec pewnie jakby sie dało to i by ją odkarzałwink
                Ja bigos mam juz gotowy, sałatkę dizś robie i laba, ja właśnie z tych
                wygidnickich co to nic na wigilię nie zanosza, teście sa wybredni i nie chce mi
                się szykowac tydzień a potem i tak będa mieli to gdzies...wieć wszystko robi
                teściowa co roku, my na gotowe przychodzimy.

                Marta chyba zaczeła spać w nocy rzeczywiściesmile

                A i dziewczynki jakbyscie już nie zagladały to chciałam złożyc wszystkim
                życzeniasmile
                Już Mikołaj grzeje sanie.
                Czego pragniesz niech się stanie.
                Każde z marzeń skrytych w głębi
                Święty Dziadek może spełnić.
                Pięknych i radosnych chwil życzy...Edyta z rodzinką
                • mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 09:37
                  My jedziemy jutro, wię ctu jeszcze pozaglądam. Ale gdyby serwer był
                  przeciążono i nie wpuścił mnie więcej to wszystkiego najlepszego,
                  fajnych prezentów, grzecznych dzieci i żadnych chorób! No i czego kto
                  tam sobie jeszcze życzy a nie chce się przyznać wink

                  Wczoraj rano Aluśka zwymiotowała na moje stopy... I cały dzień żyłam w stresie
                  czy to nei jakiś cholerny wirus! WOjtek dwa dni wcześniej mówił, że bolał
                  go w przedszkolu brzuch a na drugi dzień w przedszkolu robił luźne
                  kupki. Ali całe szczęście juz nic nie było. A jeżeli jutro okaże się, że
                  mi i szanownemu coś jest to będzie wtopa... Wtedy nei pojedziemy do moich
                  rodziców aby wszystkich nie pozarażać. A w domu nie mamy nic do żarcia smile
                  Mielibyśmy święta o suchym pyszczku smile No ale duszka tyle nagotowała, że
                  pewnie coś by nam podesłała smile))
                • socka2 Re: choinka .... 22.12.06, 09:47
                  Moj lobuz wlasnie siedzi w krzeselku do jedzenia i bawi sie ciastolina - na
                  szczescie mamy foremke z traktorem, czerwona ciastoline, wiec jak nic czerwony
                  traktorek jest smile Super pomysl z ta ciastolina, wczoraj mlody 2 godz. siedzial
                  z Paula i bawil sie, a ja moglam zajac sie chata i dokonczyc piec pierniczki.

                  U nas choinka stoi od 10 grudnia, bo tutaj wczesniej sie ubiera. Wlasciwie juz
                  mi sie znudzila sad((

                  Franek to maly pyskacz - od jakiegos czasu na prawie kazda moja prosbe czy
                  nakaz odpowiada z krzykiem "NO" , na szczescie jakos udaje mi sie wytlumaczyc,
                  ze tak nie wolno mowic i uspokaja sie.

                  My swieta u tesciowej, wiec nic nie szykuje specjalnego, bo ona nikomu nie da
                  sie dotknac do garow. Jedynie na prosbe mojego meza i dla mnie samej zrobie
                  pierogi z kapusta i grzybami i barszczyk - to zjemy na obiad, a kolacja juz u
                  tesciowej. Nie moge sie doczekac, kiedy dzieci otworza prezenty smile szczegolnie
                  rekacja Franka na spychacz - kamera naladowana, koniecznie musze nagrac
                  otwieranie prezentu.

                  Tym, ktore nie beda wchodzily na forum zycze spokojnych, radosnych swiat w
                  cudownej, pelnej milosci i usmiechu atmosferze.

                  Kuki, gratulacje !!!!

                  Ania
                  • nikakuba Re: choinka .... 22.12.06, 11:30
                    Ja specjalnie nic nie robię na święta bo jesteśmy najpierw na Wigilię u moich
                    rodziców, pierwsze święto u siostry męża, drugie u jego ojca. Będzie bardzo
                    sympatycznie. Choinkę mamy udekorowana od 6 grudnia i wkręciliśmy małemu że
                    Mikołaj mu ją dał - uwierzyłsmilesmile Prezenty pokupowane, mąż po kilku zarwanych
                    nockach ma już wolne i bawią się z młodym klockami, zaraz dam im ciastolinę i
                    Kuba odpadnie na pół dnia.
                    • mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 12:28
                      fajne jeszcze jest ciasto plasto smile sama sie bawię...
                      • mamkube Re: choinka .... 22.12.06, 13:18
                        Ja te ciasteczka bez niczego zrobiłam, bo moje łobuziaki raczej z orzechmi by
                        nie zjadły,a ja też miałam smaka na takie zwykłe. Co do składników to ja też
                        dałam wiecej mąki, bo sie cisto kleiło.
                        Ania ty daj dodatków według uznania, jak lubisz,więcej lub mniej, tylko chyba
                        po wyrobieniu już ciasta, chybasmile
                        Ja ciastoliny nie mam, nie dałabym rady ich chyba upilnowąć, ale moze na zakach
                        światecznych jeszcze coś dopatrzę.

                        I wiecie co chyba skapituluję z tym łożeczkiemsad nie chce mi sie leżeć przez
                        prawie godzinę żeby zasnęłasad wrrrrrrrr chyba jestem za wygodna....
                        • mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 14:08
                          Na południową drzemkę Ala woła mnie do naszego łóżka, bo ona musi spać
                          z mamusią smile Zasypia w sekundę ai ja się kimnę kilka minut. Potem wstaję
                          a Ala śpi i śpi. Wstaje po 3 godzinach i oświadcza, że się już wyspała smile
                          • edi77 Re: choinka .... 22.12.06, 19:53
                            Anfi, Mateusz tez nie ma ani jednego albumu ze zdjeciami, wszystko mamy w
                            kompie, wiec jedyna nie jestessmile))

                            Wiecie, ze wczoraj tez pomyslalam ze Margalin cos dlugo sie nie oddzywa?
                            Niedlugo zamiast wirtualnie to telepatycznie bedziemy sie porozumiewalysmile
                            Marta zamelduj sie!!!!

                            Prezenty jeszcze nie kupione!
                            My Wigilie spedzamy u tesciow, a pierwszy dzien swiat u moich rodzicow i tam
                            zostaniemy juz do Nowego Roku, no chyba ze jakis Sylwester nam sie wykroi we
                            Wroclawiu, w co watpie bo nie mamy z kim zostawic Mateuszka(tesciowie beda
                            balowac).
                      • socka2 Re: choinka .... 22.12.06, 14:05
                        chcialam Pauli kupic ciastoplasto, ale tutaj nie ma, a w PL nie wiem, gdzie
                        kupic. Masz jakies namiary na np. sklep internetowy? na allegro nie znalazlam
                        • mama_wojtusia2 ciasto plasto 22.12.06, 20:21
                          na allegro proszę smile

                          www.allegro.pl/search.php?string=ciasto+plasto
                          • socka2 Re: ciasto plasto 22.12.06, 20:49
                            dzieki, wlasnie kupuje smile
                            • nikakuba Re: ciasto plasto 23.12.06, 21:06
                              Jest super,my mamy ciastoline i kilka dni temu jak dałam Kubie to zajmował się
                              lepieniem i krojeniem kilka godzin.
                          • duszka30 zdjęcia 22.12.06, 20:49
                            Jest sobie taka stronka Superfoto.pl wklejasz im tam swoje zdjęcia, obrobione
                            oczywiście, zamawiasz wysyłkę i najpóźniej w ciągu 5 dni dostajesz zdjęcia
                            wydrukowane, format 10X15 kosztuje 0,59 PLN za odbitkę, za pierwsze 10 zdjęć
                            nie płacisz wcale, zrobiłam to i już Makary jest nie tylko w kompie!!!
                            A można i kalendarze, książki i inne fajne rzeczy z własnymi zdjęciami
                            zamawiaćsmile))
                            • matea4 choinka 22.12.06, 20:56
                              Dzisiaj chłopaki ubrali. Mati "delikatnie" ogladał a potem chodził poowijany w
                              łańcuchy.
                              Kaputstka zrobiona, bigos tez, farsz na uszka gotowy. Następna robota jutro.
                              Popijam drina i łapię oddech.
                            • matea4 Edi - miałaś dzwonić?(n/t) 22.12.06, 20:57

                              • edi77 Re: Edi - miałaś dzwonić?(n/t) 22.12.06, 23:01
                                Matea napisalam maila.
                                Pozdrawiam
                                • matea4 fotki 22.12.06, 23:11
                                  Nowe fotki dodane.
                                  Miłego oglądania
                                • matea4 róznica wieku 22.12.06, 23:16
                                  Zastanawiam sie nad wpływem jaki u was wywiera róznica wieku między dziećmi.
                                  Jaki ma to wpływ na zabawę tych młodszych.
                                  U Matiego widzę ogromne zainteresowanie zabawkami Dominika (dinozaury,
                                  smoki,gry planszowe, komputerowe)a takze chodzeniem do szkoły.
                                  U nas różnica to 6 lat. W zasadzie jest to dużo bo Domino zrobi koło siebie
                                  wszystko, ale przeciez to nadał dziecko. Czasami wydaje mi sie ze wymagam od
                                  niego za duzo. Jak jest u Was?
                                  • annka12 Re: róznica wieku 22.12.06, 23:39
                                    U mnie tak duza ze w ogole trudno mowic o relacjach w formie zabawkowej_13 lat.
                                    Ale owszem starszy uczy sie od Louisy wrzasków biegania itp czyli cudownie
                                    jestsmile
                                    Dzieki za wyjasnienia co do ilosci orzechow w ciasteczkachsmile Edytka
                                    wyszorowalas juz choinke? smile Usmilalam sie z twojego pedantycznego meza heheheh
                                    A tak w ogole to pomyslalam sobie ze fajnie byloby sie nowu spotkac na kolejnym
                                    zjezdzie marcepanow ze wszystkimismile
                                    Ja jestem zalamana jak poczytalam co juz macie zrobione Ja tylko wykonczylam
                                    karpia ktory ku uciesze Louisy plywal przez dwa dni w wannie Straszne to ale
                                    nie bylo wyjscia Dobrze ze nie trzymam indyka w piwnicy jak to kiedys moi
                                    rodzice robili przed kazdymi swietamismile To juz byloby za duzo nawet dla mnie
                                    Ja takze zycze wszystkiego dobrego duzo prezentow i cudownego czasu wolnego
                                    jesli to mozliwe dla tych co juz nie beda zagladac i dla wszystkichsmile
                                    Ja jeszcze troche pobawie tu, takze piszcie!
                                  • duszka30 Re: róznica wieku 23.12.06, 08:34
                                    Matea u nas jest 5,5 roku(28.10.1999 i 29.03.2005) Makary też bawi się
                                    zabawkami Błażeja ale odwrotnie też zauważyłam czasemsmile
                                    Czy wymagamy od starszych zbyt wiele? Nie wydaje mi się, bałam się, że jak
                                    Makary się urodzi to Błażej się cofnie co nieco(słyszałam o takich przypadkach)
                                    ale jest dokładnie wprost przeciwnie, stał się opiekuńczy wobec Makarego,
                                    raczej podchodzi do niego jak do młodszego brata niż kumpla do zabawy.
                                    Będzie dobrym ojcemsmile))
                                    Wygoda wychowywania napewno większa niz przy mniejszej różnicy...
                                    • mamkube Re: róznica wieku 23.12.06, 10:10
                                      hehe, Ania mój mężulek we wszystkim jest pedantycznysmile Nie powiem dzieki temu
                                      wiele rzeczy robi, ale jak to mówią nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

                                      Różnica wieku...hmmmm róznie to bywa. Gdybym miała drugi raz wybierać
                                      poczekałabym troszkę, zawsze chciałam miec różnicę wieku 3 lata i tak własnie
                                      miedzy Asia a Kubą jest, ale sa tego minusy. Kuba był malutki jak Asia sie
                                      urodziła,a ja dużo od niego wymagałam, musiał być bardziej posłuszny jeżeli tak
                                      mozna powiedzie, myślę że torszkę stracił mamy....Ale ciesze sie bardzo że jets
                                      Asia. Kuba sie cofnał przy Asi, czasem złape go nawet na tym że bierze palce do
                                      buzi jak Asia, ostatnio też przyłapałam go że założył sobie pieluszkę Asi, tak
                                      dla zabawy ale myśle że to własnie wpływ Asi. No i nie mam już tyle
                                      cierpliwości co przy Kubie samym....a tego najbardziej mi brakujesad Nawet
                                      myśląłam sobie żeby moze coś na uspokojenie brać...hehe, na prawdę. Bo czasem
                                      mnie już tak wkurzają że mam ochotę normalnie ich .....szkoda słów.
                                      Jeżeli ma sie kogoś do pomocy to mniejsza róznica wieku jest fajna, bo dzieci
                                      są inne, lepiej się wychowują jako rodzeństwo, ale jeżeli można liczyć tylko na
                                      siebie to lepiej wieksza różnica. Takie jest moje zdanie. Jak Asia była malutka
                                      prawie cały dzień spałą, cały dzień pod nią podporządkowany i przez to Kuba
                                      siedział całymi dniami w domu......a nie miał kto inny z nim wyjść......

                                      A Kuba powiedział że chce jeszcze braciszka....Michałkawink)))))
                                      • agaluba Życzenia 23.12.06, 12:01
                                        trochę w locie, ale szczere - wszystkim marcepanom i marcepannom i ich mamom i
                                        tatom, wesołych świat zyczy krzyś z mamą i tatą smile)
                                        • mama_kubusia5 Re: Życzenia 23.12.06, 15:28
                                          to i my się przyłączamy do życzeń zdrowych radosnych spokojnych Świąt Bożego
                                          Narodzenia! Ola, Tomek (tata Kubusia) i Kuba
                                          • oliwia.x Re: Życzenia 23.12.06, 19:22
                                            my rozniez dolaczamy sie do zyczen. zdrowka radosci i wszystkiego co naj dla
                                            wszystkich forumowiczek i ich dzieciatek

                                            ps. a my juz po jednej wigili u moich rodzicow a jutro u tesciow. moi rodzice
                                            postanowili zrobic dzisiaj wigilie bo zawsze jestem z nimi a w tym roku mamy
                                            spedzic u tesciow ktorzy mieszkaja poza w innym miescie, wykorzystali wiec fakt
                                            ze mozna w tym roku robic w sobote wigilie i takim sposobem bedziemy miec dwie
                                            hihihi. paulinka oszala na punkcie prezentu dostala zamke dla ksiezniczki a ja
                                            juz wymiekam jak slysze dzwonek do drzwi tego zamku ktory od dwoch godzin wyje
                                            bez przerwysmile
                                            • duszka30 Re: Życzenia 23.12.06, 21:01
                                              Będę tu zaglądać w Święta, póki co zarobiona jestem w kuchni...

                                              Życzymy wszystkim ROZANIELONYCH ŚWIĄT, PEŁNYCH SMAKU I MIŁOŚCI!!!!
                                              Ania, Robert, Błażej i Makary
                                              • nikakuba Re: Życzenia 23.12.06, 21:14
                                                Składamy wszystkim najlepsze życzenia, ciepłych i radosnych Świąt. Naszym małym
                                                marcepankom wspaniałych prezentów i brzuszków pełnych ciateczek.
                                                • magdek2 Re: Życzenia 23.12.06, 21:33
                                                  wszystkiego dobrego dla wszystkich bliskich Marcepaniątek i nie tylko smile
                                                  usmiechu, spokoju, zdrowia i rodzinnego ciepła
                            • nikakuba Re: zdjęcia 23.12.06, 21:08
                              My kożystamy z Superfoto już od dwóch lat i zamawiamy zdjęcia i kalendarze,
                              zawsze jesteśmy zadowoleni, szybka wysyłka i ładnie wywołane zdjęcia i bardzo
                              tanio, nidgy nie mieliśmy z nimi problemów.
      • nikakuba Re: jaki sposób na nocnik 22.12.06, 11:18
        U nas jest to samo czsami tylko uda się przysiąść na chwilkę goła pupą, ale nie
        przejmuje sie przyjdzie jego pora. Kupiłam mu majtki z Kubusiem Puchatkiem, od
        razu chciał założyć. Ponosił kilkanaście minut, poczym zasikał, zarządał
        kolejnej pary też zasikał i się poddał poprosił o pampersa.
        • socka2 Re: jaki sposób na nocnik 22.12.06, 14:09
          Franek siada na nocnik albo na nakladke ( jest z bracmi Koala, wiec moj synek
          ma co ogladac wink ale i tak zyczy sobie, zeby zakladac mu pampersa, a dopiero
          potem bokserki smile))) siusiu robi spoko, kupe czasem zawola, ale przewaznie w
          pampka. zawsze wpadnie cos, jak siedzi w lazience w towarzystwie siostry i maja
          stosy ksiazek smile))

          a ja np tez nie lubie siadac na deske smile))) tzn na zimna smile)) brrrrrr wink)
          • monikadk Re: jaki sposób na nocnik 24.12.06, 15:17
            U nas siusianie opanowane, kupka jescze nie. ale zato problem kupkowy zaczyna
            powoli przemijac. To chyba bylo tez z powodu idacych trojek. My robilismy dwa
            podejscia, po poierwszym nieudanym zrobilismy przerwe a potem sie nauczyl w tydzien.
            MOnika
    • matea4 Życzenia 24.12.06, 13:23
      Spełnienia wszystkich pragnień,
      zdrowia, szczęścia, pieniędzy
      oraz radości z okazji Świat Bożego Narodzenia
      Zyczą Małgosia z Ryśkiem
      Domino oraz Mati.
      • monikadk Życzenia od Grzesia z Rodzicami 24.12.06, 15:14
        Niech te święta Bożego Narodzenia
        przyniosą nam wiele radości,
        Niech uśmiech zagości w domach,
        Niech ogarnie nas ciepło wigilijnej świecy,
        a jej blask zamieni się w żywe iskierki w oczach,
        Niech samotność odejdzie w niepamięć,
        Niech zima otula nas białym puchem,
        jak ciepły koc przy kominku,
        Niech bieluteńkie gwiazdeczki
        skrzypią wesoło pod naszymi butami
        na wieczornym spacerze.
        Niech dobry Bóg namaluje
        szczęście na naszych twarzach,
        Niech miłość dotyka nas delikatnie,
        lecz bez ustanku,
        Niech marzenia płyną wysoko w górę
        i spełniają się...

        Mocno Was ściskamy, dziekujemy ze jesteście.
        Monika z Chlopakami.
        • olusia_a Re: Życzenia 25.12.06, 11:07
          Wesołych Świąt!
          Bez zmartwień,
          Z barszczem, z grzybami, z karpiem,
          Z gościem, co niesie szczęście!
          Czeka nań przecież miejsce.
          Wesołych Świąt!
          A w Święta,
          Niech się snuje kolęda.
          I gałązki świerkowe
          Niech Wam pachną na zdrowie.
          Wesołych Świąt!
          A z Gwiazdką! -
          Pod świeczek łuną jasną
          Życzcie sobie - najwięcej:
          Zwykłego, ludzkiego szczęścia

          Ola, Grzegorz, Paulinka i 22tc Maleństwo.....


          Przepraszam ze tak malo do Was pisze...postaram sie cześciej.


          • mamkube pierwszy dzień już za nami:) 25.12.06, 20:46
            Kurczę tylko ja taka maniaczka że tu zaglądam???
            U nas po Wigilii super, dzieci dostały część prezentów reszta rano dziś.
            Zadowolone co nie miara, aż fajnie na to patrzećsmile Ja też zadowolona - dostałam
            nową torebkęsmileod męża i ściereczkę Zeptera od teściowej, dziewczyny na lutowym
            forum zachwalały to cudo i ja teraz wypróbuję, moze ktoraś z was ma?? Podobno
            prawie sama myjewink
            Jak tylko znajdę czas to powklejam zdjecia z rozpakowywania prezentów. Wiecie w
            tym roku Mikołaj trafił wszystkim do gustu...a jeszcze sie nie skończył. Jutro
            przyjdzie chrzestny Kubusia do południa, a popołudniu moja siostra z mamą i
            szwagrem i też pewnie coś jeszcze tym łobuziakom przyniosą.
            Pozdrowionka i życzę dalszego wesołego świętowania....
            • socka2 Re: pierwszy dzień już za nami:) 26.12.06, 10:04
              Zycze wszystkim spokoju i radosci, niech magia Swiat bedzie z wami kazdego
              dnia!!!!!
    • mama_wojtusia2 najedzeni jak bąki idą do kina 26.12.06, 19:23
      a konkretnie do Korony we Wrocławiu na 22 na Borat smile

      Ale Mikołaj w tym roku fajne prezenty nam przyniósł smile))

      Teskt Wojtusia na koniec:
      Ala dostała mikrofalówkę z akcesoriami typu kiełbaski, mleczko, kurczak itd.
      Wojtuś posadził swojego Fidusia maskotkę na mikrofali i coś pogrzewał.
      Przechodziłam obok i tak od niechcenia rzuciłam:
      - podgrzewasz jajka Fidusiowi?
      Wojtuś:
      - kiełabaskę!
      Mi szczena opadła po kolana, bo nie wiedziałam, że mam aż tak wyszczekanego
      synka!! W tym czasie mikrofalówka zapikała, Wojtuś wyjął kiełbaskę
      i powiedział:
      - proszę Fidusiu

      smile))
      • nikakuba po świętach 26.12.06, 20:27
        Najedzeni do granic przyzwoitości, zadowoleni i zmęczeni. Do świąt na szczęście
        mąż zrobił sobie wolne, przynajmniej ma takie plany smilesmile
        Kuba tak przeżywał Mikołaja że nic prawie nie jadł, a jego kuzynka z emocji
        dostała gorączki. Spotakał się ze swoimi wszystkimi kuzynami i kuzynkami więc
        wyszalał się i wybawił. Prezenty mu się bardzo podobały ale nie wszystkie
        rozpakowane za dużo tego dobrego, będzie je dostawał po troszeczku.
        • mamkube Re: po świętach 27.12.06, 08:43
          nie którym to dobrze z tym kinemsmile
          U nas też fura prezentów, ja nie mogłam sie nie skusić na rozdanie wszystkich,
          każdy chciał mieć frajdę żeby dzieci się cieszyły z jego prezentów. Ale i tak
          na trzy te dni było rozłożone wiec nie jest źle. A Kuba dziś wstał i pyta sie
          czemu Mikołaj znowu nie zostawił prezentu? No i nie bardzo chciał iść do
          przedszkola, ale poszedł.
          A teraz czekamy na Nowy Roksmile
          • mamkube Re: po świętach 27.12.06, 17:36
            a co taka cisza??
            Chwalcie sie prezentami od mikołaja....(wkleiłam zdjecia)
            • mama_kubusia5 Re: po świętach 27.12.06, 17:51
              u nas z ciekawszych prezentów: quad (tak tak, z pedałami, gabaryty przerażające
              rodziców i zachwycające dziecko...), domek dźwiękowy (hitem w nim jest ustęp z
              odgłosem spuszczanej wody), pluszaki, cymbałki, flet (dziecko się rozwija
              muzycznie smile) i zegar z Kubusiem Puchatkiem. Ten ostatni od rodziców, czyli od
              nas, leżał w kącie smile od nas także "dorosłe" łóżko. Oczywiście do tego wiadro
              słodyczy które zjemy w większości my czyli rodzice smile) aha, i najpiękniejszy
              prezent od mojej Teściowej (prezent dodatkowy) podkoszulka! bo moje dziecko jest
              fatalnie ubierane i często ma gołe plecy smile) koszulka trafiła do innych tego
              typu prezentów, na sam tył półki z bielizną. Ale ze mnie wredna synowa big_grin
              • anfi74 Re: po świętach 27.12.06, 19:29
                Edytki, bardzo dziękuję za zyczenia smile
                Bartuś samochody zignorował, hitem okazał się kupiony Natalce kucyk
                interaktywny (uwielbiam to określenie wink),Bartuś wykorzystuje każdą okazję,
                żeby się nim opiekować... chyba mamy już pomysł na prezent urodzinowy smile)).

                Mam problem z Yahoo, gada coś o błędzie, hasła chyba nie zapomniałam,
                sprawdzicie?
                • duszka30 Re: po świętach 27.12.06, 19:35
                  U mnie nijako raczej:
                  Domek Teletubbies mnie osobiście rozczarował, może za pół ceny to by się
                  opłacało, ale tak...
                  Makary kompletnie nie zainteresowany, Błażej się trochę bawi.
                  Błażej docenił Lego Racers, choć wcześniej się nie interesował, natomiast hitem
                  jest Monopol (dla nas zresztą też). Babcie się w tym roku popisały obie,
                  wyposażyły dzieci w książkisad Strasznie zabawowe prezenty.

                  No my z mężem szczęśliwi, bo kupiliśmy, tzn Mikołaj przyniósł szczypce do
                  makaronu, o których marzyliśmy, takie jakich szukaliśmy długo.

                  Poza tym święta super, w domu, rodzinna atmosfera, kocham tosmile))
                • mamkube Re: po świętach 27.12.06, 19:37
                  kurczę coś mi sie yahoo nie otwiera tez Anfi....a przecież zdjećia wklejałam
                  tyle co...tylko jak nigdy przywitał mnie wtedy cześć Annosmile
                  • anfi74 Re: po świętach -yahoo 27.12.06, 21:47
                    Edyta to sobie wyobraź moje zdziwienie, kiedy zawsze mnie yahoo witało witaj
                    anno smile. Miałam pytać, jak was wita, żeby się przkonać czy to prorok jakiś, czy
                    co?
      • coracao Re: najedzeni jak bąki idą do kina 28.12.06, 18:59
        bort.patrz.pl/
    • magdar-g poświątecznie - i inne 27.12.06, 23:42
      Drogie Koleżanki Forumowe,
      niestety nie udało mi się zajrzeć tu przed świętami i złożyć życzenia, tym nie
      mniej pożyczę Wam chociaż Noworocznie:
      - aby każdy następny rok
      przynosił Wam wszystko to,
      co w życiu najpiękniejsze.

      a to już druga gwiazdka z Wami smile
      to jeszcze pożyczę tak typowo forumowo - obyśmy się tak dalej trzymały na
      "marcepanach"

      A my odsmoczamy Nadusię - na fali odwyków marcepanowych. Zaczęlismy w ub. piatek
      (22.12) - i nadal jest ciężko. Nadia z tej okazji zrezygnowała z dziennej
      drzemki (od piątku ani razu nie zasnęła w dzień) - nie potrafi zasnąć bez smoka
      - męczy się starsznie. Pod koniec dnia jest już bardzo zmęczona, ale z kolei też
      ma kłopoty z nocnym zasypianiem. Sama już nie wiem czy to był dobry pomysł...

      Prezenty:
      Prezent od mikołaja-dziadka przyćmił wszytskie inne: to "motoj" (motor na
      akumulator - pomyka z prędkością 5km/h). Motoja nie pozwoliłam parkować w
      salonie w obawie o jasne kanapy i liche panele (już i tak porysowane). Motoj spi
      w garazu razem z naszym tututem (smaochodem). Także i inni darczyńcy mogli się
      cieszyć radością Nadusi z:
      1)interaktywnej lali - bobasa Annabel
      2)domku - pływającej wyspy teletubisiów
      3) pociągu little people (to my)
      i jeszcze jakieś ubranka - ale z tego sie mama cieszyła
      Też stwierdzam, że stanowczo za dużo tego szczęścia na raz - ale jak zauwazyła
      Edytka - nie chciałam pozbawiać darczyńców euforii NAdusi

      A na pracowej wigilii "moja" przełożona pożyczyła mi powrotu na pełen etat... i
      na spełnieniu tego życzenia akurat w ogóle ale to w ogóle mi nie zależy

      Serdecznie Was pozdrawiam
      Magda z Nadusia
    • margalin Melduję się!!! 28.12.06, 01:17
      Witajcie!

      Melduję się, jeszcze żyję i musze Was od razu wyprowadzić z błędu.
      Wprost przeciwnie, przestałam już w ogóle spać w nocy , hihi.
      A teraz punkt po punkcie wyjaśnię Wam wszystko.

      1. Przepraszam, za brak życzeń świątecznych. Nie dałam rady ich wysłać ale
      często o Was myślałam.
      2. Przez ostatnie 2 tygodnie kładłam się spać w okolicy 4 rano. A było tak
      z kilku powodów.
      a) Trzeba było zrobić coś w domu, a ja robić mogę tylko jak Pati śpi.
      b) Pati zasypia ostatnio mniej więcej o 23.45 – co wiele tłumaczy.
      c) Jeśli mieszkacie z rodzicami to wiecie jak to czasem jest – jak czegoś
      nie zrobię będzie gadanie, i zrobione za mnie jak zrobię to i tak zrobię za
      późno, niedokładnie i do bani. Ale coś musiałam pomóc, więc sprzątania ciche
      zaczynałam w okolicy 24.
      d) Niestety większość prezentów kupowaliśmy przez Internet więc kiedyś
      musiałam to zamówić, a tez mogę usiąść do komputera tylko wtedy kiedy Pati śpi.
      e) Część prezentów było w postaci mojego ostatniego hobby czyli biżuterii
      ręcznie robionej – też samo się nie zrobi.
      f) A przed samymi świętami, doszło pakowanie prezentów i ubieranie
      choinki. Ja niestety mam świra i o od kilku lat nie toleruję kupnych bilecików
      czy kartek pocztowych. Wszystko robię sama, więc ślęczałam nad tym nawet do 5
      rano.
      g) Niestety o tej porannej godzinie nie byłam w stanie zajrzeć na forum.
      3. To tyle o samych przygotowaniach do świąt. Właśnie skończyłam czytać Wasze
      zaległe posty i dzięki temu dostałam wspaniały prezent gwiazdkowy- Wasze
      zainteresowanie moją osobą. To bardzo , bardzo miłe, że ktoś mnie pamięta.
      4. Wigilia jak zwykle w moim domu, rodzina w komplecie czyli 4 osoby dorosłe,
      jedno dziecko i jeden pies, a właściwie psica. Jedzonko przygotowała zasadniczo
      mama, ja tylko wszystko odsmażyłam i w ostatniej chwili umyłam głowę. Potem
      szybki posiłek i rozpakowanie prezentów. Potem posprzątać i lulu, a w
      poniedziałek do rodziny męża. Wróciliśmy we wtorek późnym wieczorem.
      Prezenty skromne, bo za pożyczone pieniądze ciężko kupuje się prezenty. Na
      szczęście rodzice bogatsi i oni się popisali. Pati dostała od nich dużego
      pięknego misia z małym misiem (żałuję, że to nie prezent dla mnie), organy na
      bakterie z hitem - mikrofonem, książkę , sweterek i kopertę. Od nas: kubełek z
      plastikowym jedzonkiem ( udko kurczak, frytki, ciastka, owoce, warzywa, lody,
      puszki itp.), łóżeczko – kołyska dla lal, małego tubisia do kompletu,
      czapeczkę, rajstopki, książkę, ciastolinę. Od teściów przebojowy prawie
      prawdziwy mikser, maskotki, książeczki, piszczki do kąpieli i kopertę.

      5. I już po świętach, wracamy do szarej rzeczywistości, jak dla mnie na
      szczęście.

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i ich rodziny i mam nadzieję, że życzenia
      noworoczne uda mi się wysłać.

      A Agaluba chyba też zapracowana, bo jakoś jej tu bardzo mało.
      Aga, jak ja się wreszcie odezwałam, to Ty już nie masz wyjścia.

      Pa!
      • oliwia.x Re: Melduję się!!! 28.12.06, 10:30
        juz po swietach ja niestety od wczoraj w pracy. wczoraj jeszcze nie dzialal
        nam internet i myslalam ze sie z nudow przekrece. dzisiaj tez mi sie dluzy nie
        ma do kogo buzi nawet otworzyc bo prawie kazdy na urlopie. niestety ktos musi
        tu siedziecsad.
        u nas swieta byly super paulinka zadowolona z prezentow. postaram sie dzisiaj w
        domku wkleic kilka zdjec.jest jeden minus tego paulina strasznie przezywa
        wszystko i potem budzi sie w nocy gada przez sen. jak babcia wtykala jej
        jedzenie w poniedzialek t w nocy dziecko mwilo przez sen "nie bede tego jadla"
        i w ogole ma jakies leki bo przez sen czesto mowi boje sie. to chyba zasluga
        sasiadki z gory, ktora caly czas sie drze na swoje dzieci tak starsznie ze
        slychac to u nas i paulinka ciagle moiw "pani krzyczy". juz nie wiem jak
        skutecznie zworcic tej babie uwage bo nic do niej nie przemawia. a wiercenie o
        9 wieczorem wiertarka udarowa w sobote przed wigilia to tez dla nich norma.
        wczoraj yahoo tez mi nie chodzilo a powitaniei witaj anno to u mnie zawsze sie
        pojawia.
        ogladalam zdjecia asi ale duza dziewczynka juz mamkube gratuluje.
        pozdrawiam wszystkic serdecznie
        ps. a jak spedzacie sylwka?
        nas z mezem ogarnela "ślimoza" i chyba spedzimy jednak w domu bo nie chce nam
        sie nidgdzie tylkow ruszycsmile
        • mamkube Re: Melduję się!!! 28.12.06, 11:35
          Tzn na yahoo pojawia sie Anno bo Ania (socka) rejestrowała to na siebie, ale
          mnie sie nigdy nie pojawiało cześć Annosmile. Nie wiem czemu.
          Dziś już yahoo działa, moze cos na serwerze się działo i tyle.
          A dzieci już wszystkie duże, rosną rosną....
          A jak piszesz oliwiax o tej sąsiadce....to tak jak ja, ja ciągle krzycze na te
          moje dziecisad Ale do nich nic nie dociera....ciekawe czy tak samo ktoś o mnie
          gdzieś pisze....

          Co do zdjeć wrzućcie coś od siebie kochane....ja uwielbiam ogladać zdjecia...a
          wy cos sie opuszczacie!!!
          • oliwia.x Re: Melduję się!!! 28.12.06, 11:55
            edyta ja wszystko rozumiem jestem raczej tolerancyjna ale krzyczenie na corke
            ty mala dziwko po kilka razy dziennie i uzywanie co drugiego slowa na k.. albo
            gorszego zwracajac sie do dzieci nie miesci sie w moim swiatopogladziesmile. a u
            ciebie pewnie nie jest tak zle kazdy w koncu nieraz traci cierpliwoscsmile
            • mamkube Re: Melduję się!!! 28.12.06, 15:01
              no aż tak źle to ze mną nie jestwink Ja wogóle nie używam "brzydkich" słów...moze
              dlatego że strasznie tego nie lubie u mojej mamy. Ona od razu klnie...ech...jak
              nie lubię tego. NA szczęście przy dzieciach tego nie robi.
          • matea4 Re: Melduję się!!! 28.12.06, 11:59
            I ja się melduję znowu z katarem. To jakiś koszmar. TYm razem zapalenie zatok.
            Mati też smarkaty.
            Prezenty to istny szła- zabaczycie na zdjęciu.Mati szczęśliwy, dostał:
            1.Teletubisia z telewizorkiem od mamy chrzestnej,
            2.Zastaw lego z samochodami od taty chrzestnego,
            3.Śmieciarkę lego od babci i dziadzi oraz ksiazkę
            4.Wiertarkę z dzwiękiem i koparkę i poruszajaca sie łopatą od brata i bratowej,
            5.Wywrotkę Wadera, puzle piankowe,piłkę do nogi,od rodziców
            6. Cięzarówkę - lawetę z samochodami od szwagra
            7.Kasę od teściowej
            8.Walizeczkę z literkami od drugiego szwagra.
            Domino tez szczęśliwy dostał wszystko co chciał + niespodzianki.
            Teraz pojechał do teściowej i szlaje z kuzynami "nastolatkami"- bardzo mu
            imponuje że nastolatki chca sie z nim bawić. Będzie tam do soboty.
            Męzulek i ja dostaliśmy od siebie kino domowe, mężuś koszulkę bo cierpi na
            brak ,a ja długopis Parkera.
            Objedzona jestem do granic, Mati zadziwił wszystkich apetytem.
            Zjadł cały talerz barszczu, cała grzybową, ziemniaki, karpia i kapustę z
            grzybami i dwa kulebiaki.
            Na Sylwestra najprawdopodobniej idziemy do sasiadów. Dzieciaki będa szleć do
            upadłego ,a moze i my sie trochę pobawimy.
            Buziaki dla wszystkich
            • magdek2 dodałam kilka zdjęć 28.12.06, 15:03
              po wielkich bojach a i tak nie wszystkie weszły i nie wiem dlaczego, popiszę
              wieczorem bo teraz nie ma mowy o spokojnym siedzeniu przy kompie
              • mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 08:16
                fajne zdjeciasmile Proszę resztę o dodawanie nowych zdjeć!!!
                • matea4 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 08:43
                  Zdjęcia super. Dzieci takie już duze!!!
                  A Mati znowu gorączka w nocy, mega katar. Na 12 do lekarza.
                  • duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 08:47
                    No u nas też gorączka w nocy, ale znowu zęby!! Kompletnie sobie nie radzi z tym
                    bólem!!
                    • mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 10:14
                      bidulki....moje tylko pokaszlują, ale to już u nich norma a nie choroba.
                      Ile maja wasze łobuziaki tych zębów że znowu im coś tam wychodzi??
                      Moja Asia ma do czwórek zabki, tzn jest ich w takim razie 16 ząbków.
                      • matea4 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 10:27
                        U nas 17 zębów ,następnej piątki widać kawałek.
                        • duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 14:55
                          U nas 16 i dalej idą, może ósemkismile))))
                          • magdek2 nadrabiam zaległości... 29.12.06, 15:28
                            Asi wychodzą właśnie 3 na dole u góry jeszcze 3 nie ma, ale z zębami to ona w
                            ogóle zaczęła bardzo późno

                            od Mikołaja dostała lalkę od jednych dziadków a od drugich wózek, pierwsza noc
                            spała z lalką i nie mogła zasnąć z wrażenia, to jej pierwsza lalka w życiu,
                            nawiasem mówiąc to zwykła lalka bez żadnych bajerów, ale nie widziałam potrzeby
                            żeby na razie bawiła się inną, od nas dostała jeża pluszowego i ten domek dla
                            krasnoludków, od wujka książkę a od ciotki klocki Fisher Price, trochę późno na
                            takie klocki no ale cóż, za dużo to tych prezentów nie było bo rodziny raczej
                            mamy niewiele a ta która jest nie ma bardzo zasobnego portfela, zresztą nie o
                            to chodzi przecież smile
                            ja nie przepadam szczególnie za zgromadzeniami rodzinnymi czym bardzo
                            bulwersuję moja mamę heheh, teściów darowałam sobie w ogóle ze względu na ich
                            poczynania więc zgromadzenia zostały ograniczone do minimum smile
                            teraz cieszę się każdą chwilką spędzaną z małą, bo mam wolne.... i w przyszłym
                            roku chyba wezmę rok wychowawczego bo jednak nasz dzień wygląda zupełnie
                            inaczej jak jestem na miejscu
                            • agaluba Re: nadrabiam zaległości... 29.12.06, 18:34
                              jestem jestem... zaganianiana.... pan profesor sobie przypomniał o mnie i do
                              końca lutego mam oddać rozdział pracy buuuuuuu
                              a w mufce też ostatnio było co robić... pewnie w styczniu będzie mało ruchu..

                              a tak w ogóle to święta super. Krzyś został wyposażony w:
                              motoj (jak u nadusi, na radio, jeżdzi wszędzie i okropnie hałasuje - ku dzikiej
                              radości meskiej części rodziny na czele z dziadkiem, pomysłodawcą tego cuda..)
                              paijne - czyli ciastolinę - strzał w 10 mamusi - siłą odrywać dziecko trzeba
                              zestaw do malowania gąbkami - ekstra, tez siłą trzeba wyrywać, ale na szczęście
                              to już się prawie kończy..
                              kiedki - jak wyżej...
                              pieska gadającego (mam ndzieję, że baterie się szybko skończą - pomysł babci...)
                              lego bob budowniczy plus film o bobie i traktorku - rodzice wpadli na ten
                              genialny pomysł. filmy łacznie trwają ze dwie godzinki - czyli dwie godzinki
                              SPOKOJU!!!! cudny prezent i do tego rozwijający, bo klocki jakby taką funkcje
                              pełnią! Krzysiek tak apropos właśnie ogląda - cisza i spokój, mąż odprawia
                              swoją częśc porządków dziennych - czyli myje podłogę - bardzo mi się to
                              podoba smile)
                              no i do tego jakieś książeczki i koszulki - też mnie to ostatnie najbardziej
                              ucieszyło, bo akurat był deficyt, a tak babcia się wykosztowała wink))
                              a i ode mnie komplet majteczek... zobaczymy co z tego wyniknie smile)

                              to tyle, dalsze doniesienia na biezoco w miarę smile) a na sylwestra - do teatru
                              (ale to tylko mała częśc wieczoru) reszta planowana jest w domowym zaciszu -
                              tzn odespać zamierzamy!!! antysylwestra robimy! chyba że jakieś warszawskie
                              mamy chciałyby do nas wpaść!

                              Buziaki
                              • nikakuba Życzenia Noworoczne 29.12.06, 19:43
                                Chciałam już dzisiaj złożyć najlepsze życzenia Noworoczne, żeby nasze maluchy
                                rosły zdrowe a mamom starczyło sił i cierpliwości.

                                Jutro jedziemy juz na imrezkę sylwestrową do Gdańska, młodego odstawiamy do
                                dziadków będzie gwiazdą wieczoru bo rodzice też mają małą domową imprezkę.
                                • mamkube Re: Życzenia Noworoczne 30.12.06, 09:00
                                  Ja rónież sie dołączam do życzeń. Jakby mnie nie było już.
                                  Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!!
                            • grochalcia Kasia 30.12.06, 14:39
                              a tak mozna teraz wziac wychowawczy, czy tak sobie tylko zartujesz???
                              • duszka30 Re: Kasia 30.12.06, 14:45
                                Do ukończenia 4 roku życia dziecka z tego co kojarzę?!
                              • mama_kubusia5 Re: Kasia 30.12.06, 15:05
                                póki co możesz wziąć 3 lata urlopu wychowawczego maksymalnie w 3 częściach, do
                                ukończenia przez dziecko 4 roku życia. Wiem, bo byłam na wychowawczym prawie
                                rok. Polecam smile) trochę bywa to frustrujące jak koleżanki pną się po szczeblach
                                kariery, ale dzięki temu widziałam pierwszy krok, uśmiech, każdą pierwszą rzecz
                                mojego Kubulka smile Tego Wam życzę w Nowym Roku, żeby takich chwil z marcepanami
                                było jak najwięcej!
                                • mamkube Re: Kasia 30.12.06, 17:19
                                  urlop wychowawczy mam już 5 latsmile Nie powiem fajnie jest....choć czasem mam
                                  dosc, ale pewnie miałabym tak samo dosć pracy jakbym pracowałasmile
                                  • magdek2 Re: Kasia 01.01.07, 14:48
                                    mozna można tak jak juz dziewczyny napisały jedyny minus - urlop nie jest płatny
                          • duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 18:26
                            Dodałam zdjęcia, ale łatwo nie było!!!
                            • mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 30.12.06, 09:20
                              czemu łatwo nie było?? Dodały sie po dwa razy niektóre. Kurczę wiecie mozę
                              trzeba tych zaległych troszke pousuwac zeby lepiej działało?? Ja zrobiłam
                              porządki w moim albumie, zostały tylko te bierzące no i z Sasina. Moze usunąć
                              już te z Sasina??
                              • duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 30.12.06, 10:42
                                Najpierw w ogóle nie chciały się dodać, a potem weszły dwa razy, czesto tego
                                nie robię, ale jak juz wczoraj się zabrałam , to trochę potrwało zanim się
                                zapisały...
                                • monikadk Zaklinaczka i inne 30.12.06, 16:58
                                  Ja ostatnio probowalam dodac jakies zdjecia ale udalo mis ie tylko usunacsmile)

                                  Ktoras z Was pisala ze ma zaklinaczke dla 2 latkow. Bardzo prosze o przeslanie
                                  na gazetowego maila.
                                  U nas Swieta spokojnie. Bylismy w gosciach i mielismy gosci. Polecialam na
                                  wyprzedaze, wrocilam z bryloczkiem do kluczy, zaciasna bluzka i grypa.
                                  Na Sylwka siedzimy w domu bo to urodziny mojej Mamy iglupio byloby ja zostawic
                                  sama.
                                  U nas hitem prezentowym okazala sie mata piankowa z literkami i cyframi. Grzes
                                  nazywa bezblednie juz polowe liter z alfabetu i znalazl sobie juz chyba 6
                                  roznych zastosowan tej maty do zabawy wiec spedza przy niej pol dnia, rewelacja
                                  polecam. Dostal tez ksiazeczki ktore teraz czytamy na noc i strasznie je lubui.
                                  Od nas dostal filmy z misiem w niebieskim domku ale chce tyko ogladac te
                                  zciagniete z internetu ze skaczacym obrazem. Kto pojmie ten mały alez jka
                                  skąplikowany umysł?

                                  Z kupką troche lepiej ale dalej nie w nocnik.
                                  Monika
                                  • mamkube Re: Zaklinaczka i inne 30.12.06, 17:15
                                    Ja mam zaklinaczkę, wyślę ci Monika.
                                    • mamkube Re: Zaklinaczka i inne 30.12.06, 17:19
                                      wysłane
                              • mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 30.12.06, 17:18
                                Jak macie problemy z wysyłaniem zdjeć to wysyłajcie do mnie na maila, ja
                                powklejam. A moze wtedy sie wiecej ich zrobismile
    • mama_kubusia5 wózek...? 29.12.06, 20:57
      hej dziewczyny!
      muszę dla kogoś zrobić "wywiad wózkowy". Znajoma poszukuje dobrego i nie za
      drogiego wózka głębokiego (wielofunkcyjnego). Możecie coś polecić (tak do 1000
      zł)? Ja miałam dla Kuby Wychamet breaker i byłam dość zadowolona poza wagą
      (ok.17 kg), tyle, że nie zawsze chciało nam się go chować do piwnicy (ze względu
      na tą wagę) i złodziej się nim zajął... Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi!
      • mamkube Re: wózek...? 30.12.06, 08:59
        ja miałam chicco, na pompowanych kołach, byłam z niego bardzo zadowolona, ale
        jest powyzej 1000 zł. Tylko waga mnie w nim odstarsza, ale dla Asi była wygoda
        jak nie wiem. Mnie teraz sie podobja te xlandery, takie nowoczesne ale nie wiem
        ile kosztują, poza tym dziewczyny mają te peg pergo i myslę ze ja następnym
        razem (gdyby było trzebawink coś takiego bym kupiła. Ale cen nie znam. No i
        marzył mi sie mutsy, ale ten kosztował bardzo dużo jak dla mnie wtedy.
        • annka12 Re: wózek...? 30.12.06, 09:23
          Hejka ja krotko teraz bo Lulka mi na glowie siedzismile
          My mamy peg perego pramette od poczatku do konca i na inny bym nie zamienilasmile
          No ale cena to ponad 1500 zl niestety jak kupowalam moze teraz tansze.
          Jak tam przygotowania do sylwestra? U mnie nijak musze wybrac sie po zakupy bo
          w lodowce echo, szanowny spi a jak sie obudzi to tylko jajka na sniadanie
          heheheh
          Ja tez zycze wszystkiego najlep[szego chociaz chyba bede zagladac bo w
          poszukiwaniu sniegu sprawdzam prognozy i zdjecia online na stokach jak glupiasmile
          chyba bede zmuszona przelozyc wyjazd na narty ale wtedy kolezanki ze mna nie
          pojada buuuuuusad(
          Pozdrawiam
          • mamkube Re: wózek...? 30.12.06, 17:15
            teraz wszystkie wózki prawie ponad 1500 takie fajniejesze. Mnie się też ten
            wasz peg pergo podobasmile
            Ania jutro znajomi jadą do Wisły na narty, wiec chyba coś tam da sie jeździć, a
            moja siorka tez pojechała ale chyba do Zakopca - już sama nie wiem gdzie ona
            jeździ, wróci po nowym roku to dam ci znać jak tam jest.
            U nas śniegu jest....(jakiś 1 cm). Wczoraj byliśmy "lepić" bałwana, wszystko
            było biało czarne (śnieg i ziemia), wszystko prałam, ale dzieci miały radochę.
    • edi77 Nowy Rok tuz tuz... 30.12.06, 23:11
      wiec zyczymy wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2007, duzo zdrowka,
      szczescia, kasy i spokoju oraz spelnienia marzensmile
      • matea4 Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 11:45
        Wszystkim - Małym i Dużym - Do Siego Roku!
        • duszka30 Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 12:21
          LEPSZEGO ROKU!!!dla wszystkich małych i dużych!!!
          • monikadk Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 13:01
            Zyczymy Wam aby Nowy Rok był lepszy niz poprzedni i obfitował w wiele pięknych
            rodzinnych chwil.
            Monika Z Chlopakami
            • mamkube Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 16:40
              ja też sie dołączam chociaż chyba już gdzieś pisałam...
              Ania na narty jedź, nie rezygnuj, nawet jak jest czarno to znajomi mówią ze są
              super dośnieżane, jeździli dziś cały dzień w Wiśle, choć do prawdziwych gór
              jeszcze daleko są bardzo zadowoleni, słonko i nartysmile Opalić sie można super.
              Ja właśnie piję kawkę i idziemy do znajomych, jak ja dożyję do północysad Spać
              mi sie chce
              • margalin Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 16:55
                więc życzenia złożę Wam już , hihismile
                Fantastycznego Sylwestra i cudownego 2007 roku ode mnie i mojej rodziny.

                Pati jeszcze śpi więc pewnie posiedzi z nami do dwunastej wzorem ubiegłych
                tygodni.

                Spokojnej i pięknej nocy. Pasmile
                • anfi74 Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 19:26
                  To jeszcze my w starym roku spieszymy z życzeniami; żebyśmy wszyscy byli
                  zadowoleni z wszystkiego smile

                  Nie mam żadnych postanowień noworocznych, Konrad zamierza rzucić palenie...
                  niestrudzenie co rok to planuje smile, siedzimy w domku - początkowo się
                  cieszyłam, a teraz chętnie bym pobalowałasmile
                  • anfi74 Re: jeszcze na pożegnanie starego... 31.12.06, 20:25
                    Wczoraj tatuś zrobił numer roku. Wyjeżdżaliśmy do babci z dziećmi, ja ubierałam
                    Natalkę on Bartusia. Z Bartusiem poszło szybko, więc zeszli pierwsi na dół.
                    Tata sam się ubrał i otworzył wejściowe drzwi. Bartuś nieco zdziwiony przeszedł
                    przez próg i zgodnie z zachętami taty szedł. Po otwarciu bramki jednak
                    przystanął, tata myśląc, że boi się śliskiej nawierzchni, wziął synka na ręce i
                    usadowił zaraz w samochodzie, tam zrozumiał Bartusia… mały nie miał butów…

                    Kto przebije mojego męża?
                    • xsenna Re: jeszcze na pożegnanie starego... 31.12.06, 20:44
                      Dziewczyny Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,zyczy Ksenia z Louisem.
                      • duszka30 Już powitanie Nowego 01.01.07, 08:46
                        Najlepszego w Nowym Roku!!
                        Jestem pierwszasmile
                        • mamkube Re: Już powitanie Nowego 01.01.07, 09:51
                          no ta ja druga. Jak zwykle niespodziewanie wczoraj wymyśliłam Sylwester u
                          znajomych. I poslziśmy sobie wszyscy, z dziećmi. Oboje wytrzymali do północy,
                          przed 1 bylismy w domku i od razu wszyscy padliśmy. Fajnie było, dzieci się
                          bawiły, tańczyły, o północy obejrzały fajerwerki. Asia była taka zadowolona ze
                          szok, pierwszy raz tak pózno poszła spać. Dziś spalismy na 9, pewnie w południe
                          i my i dzieci padną znowu.
                          Pozdrowionka w Nowym Roku...
                          • edi77 Re: Już powitanie Nowego 01.01.07, 22:21
                            Witam wszystkich w Nowym Rokusmile
                            Dzisiaj wrocilismy do domu od moich rodzicow.
                            Swieta minely nam fajnie chociaz dopadlo nas chorobsko. Ja rozlozylam sie zaraz
                            po Wigili na zatoki do tego straszny katar i ogolne polamanie, wzielam
                            antybiotyk, dzisiaj ostatni dzien i nie czuje sie wyleczona. Najgorsze ze Mati
                            zarazil sie i od trzech dni ma goraczke ponad 38C i lekki katar, bardzo marudzi
                            i jest drazliwy.
                            Przez te chorobe nie czulam smaku potraw ani wigilijnych ani noworocznych i
                            cholewcia dalej nic nie czuje. Nie mam ani wechu ani smaku, nawet kropli Olbas
                            nie czuje, a ze smaku to tylko wiem ze cos jest slone albo slodkie. Mam
                            nadzieje, ze mi to minie.
                            Sylwestra spedzilismy w domu raz ze bylismy chorzy, a dwa ze nie mielismy z kim
                            zostawic Mateuszka.
                            Pozdrawiam
                            • edi77 Re: Już powitanie Nowego 01.01.07, 22:23
                              Bledow nie poprawiamsmile
                    • mamkube Re: jeszcze na pożegnanie starego... 01.01.07, 09:49
                      Dobre Aniasmile hehe uśmiałam sie
                      • monikadk Anfi 02.01.07, 18:39
                        To kiedy mam sobie rezerwowac czas?
                        Kiedy bedziesz w Dublinie?
                        Monika
                      • grochalcia takie tam różne... 03.01.07, 08:24
                        dobre))))

                        a my zaczynamy faktycznie powoli myslec o wychowawczym, tyle, ze po drugim
                        dziecku. zarabiam w szkole grosze, a po oplaceniu opiekunki i dojazdow niewiele
                        zostaje. za to bylabym troszke z dziecmi..zobaczymy. jak magdek zdecyduje sie
                        na ten urlop i powie, ze jest fajnie to moze i ja sprobuje.
                        bez smoka jest super. szymek spi calutka noc, w dzien juz tez spi coraz lepiej,
                        czasem sie przebudza podczas drzemki, trzeba go chwile przytulic i znow
                        zasypia. za to stal sie bardziej przylepowaty. wczesniej dawalo mu sie smoka i
                        zasypial, teraz chce, zeby byc przy nim, spiewac mu i glaskac. wiec usypianie
                        go zajmuje troszke czasu.
                        o nocniku nie chce slyszec niestety...
                        i mamy nowa nianie....nie jestem nia zachwycona, ale moze musimy sie do siebie
                        przyzwyczaic. stara musielismy zwolnic bo nam wynosila rozne drobiazgi z domku.
                        teraz kupilismy kamerke i zobaczymy jak bedzie z ta....
                        i za 2 tygodnie mam ferie..wybieram sie z Szymkiem do rodzicow i chcemy
                        pojechac pociagiem..pierwszy raz 5 godzin w pociagu//nie wiem jak to bedzie,
                        ale Szymek juz sie ciuf-ciuf nie moze doczekac...
                        jakos tu pusto po Nowym Roku...
                        • mamkube Re: takie tam różne... 03.01.07, 09:17
                          wiecie co ja tak mogę narzekac i narzekać, ale w gruncie rzeczy wolę ja być z
                          dziećmi niż kto obcy, a na rodzinke na dłuższą metę liczyć nie mogę. Więc boje
                          sie że ja to już do pójścia dzieci do szkoły średniej będę miała prace w domusmile
                          Albo przynjamniej część etatuwink

                          No i rzeczywisćie jakoś pusto tutaj.
                          Idę z Asią i Kubą do lekarza właśnie zaraz, znowu kaszel sie nasilił, już mam
                          dosć tego kaszlu. Ciewkawe czy wszystko będzie w porządku. Kuba oczywiscie sie
                          cieszy bo nie idzie do przedszkola przynajmniej dziś, wiecie on nie chce isć bo
                          mu Asia zabawki rusza!!! Jak ja mam dotrzeć do tego dziecka?? Chyba musze
                          poszukać jakiejś fachowej literatury, bo jak tak dalej pójdzie to ja wyląduję u
                          jakieś psychoterapeutysmile
                          • mama_kubusia5 Re: takie tam różne... 03.01.07, 09:37
                            może zrób mu jakiś specjalny kuferek zamykany na kłódkę, żeby miał pewność, że
                            kilku wybranych zabawek Asia nie ruszy? Będzie miał poczucie bezpieczeństwa.
                            Może niech wybierze 2-3 najbardziej ukochane, a Ty dasz mu 100% gwarancji, że
                            tych siostra nie weźmie? Dla dziecka to bardzo ważne, chociaż nam, dorosłym,
                            czasami wydaje się to bardzo śmieszne...
                            • mamkube Re: takie tam różne... 03.01.07, 10:44
                              Tak Ola tylko że on nic najlepiej by jej nie dał. Ja też uważam że część jest
                              tylko jego i koniec, rozumiem to i starałam sie zrobic tak żeby części Asia nie
                              dotykała, wybralismy też parę zabawek tylko Asi. Tylko że on zabrał swoje a Asi
                              chciał sie bawićsad Ja chyba musze po prostu wszystko kupowac po dwa i już.
                              A wróciliśmy od lekarza, zdrowi jak zawsze. Pani doktor kazała mi wyjechać na
                              miesiac nad morze. Tylko ciekawe kto za to zapłacisad
                              • grochalcia Re: takie tam różne... 03.01.07, 11:15
                                ooo, to by bylo fajne, dostajesz nakaz od lekarki wyjazdu nad morze i do tego
                                skierowanie na bezplatny odpoczynek z dziecmi do jakiegos fajnego osrodka z
                                basenem i koniecznie opiekunka gratiswink)) czasem by sie przydalo, nie??a ja
                                dopiero w lato jade nad morze i tylko na tydzien(((
                                • oliwia.x ufo jest w tosmosie(kosmosie):) 03.01.07, 12:35
                                  witam dziweczyny
                                  ja tez mam dosc po woli wszystkiego, w pracy cofam sie w rozwoju niecierpie
                                  jej, przez to staje sie zrzedzaca zona. powoli dojrzewam do zmiany parcy albo
                                  ewentualnie moze drugiego dziecka(chociaz maz jeszcze nie wie o palnach
                                  hihihihih zwiazanych z drugim dzieckiem)jesli nic nie znajde nowego to ide
                                  chyba na wychowawczy i zaczne studia podyplomowe i moze uda mi sie zdac egzamin
                                  na przysieglego tlumacza(to tak tylo marze niesmialo). paulinka ma sie dobrze
                                  ostatnio przestala plakac wiec chyba ten nocny placz byl zwiazany ze zmiana
                                  duza w postaci zmany opiekunek. nowa nianai nie jest idealna ale jak narazie
                                  zajmuje sie paulinka dobrze. obserwuje ogromny postep jesli chodzi o mowe,
                                  niestety sikanie nieopanowane. mokre gatki ja nie ruszaja oznajmia tylo
                                  oooooooo zesikalam sie i idzie dalej.
                                  i jeszcze zeby sie troszke posmiac przytocze rozmowe mojej paulinki z bratem
                                  przyrodnim adasiem (6 lat)
                                  a: ufo nie ma
                                  p: ufo som(sa)
                                  a: ufo nie ma
                                  p: ufo som
                                  a: paulinka ufo nie ma nie ma, nie ma
                                  p: oj adas, nie rob jaja , przeciez ufo som gdzies w tosmosie(kosmosie)
                                • edi77 Re: takie tam różne... 03.01.07, 12:44
                                  Chyba pojde po takie skierowanie, ale do mezasmile W zimie nad morzem wiecej
                                  jodusmile
                                  My wczoraj bylismy u lekarza. Na razie Mati nie dostal antybiotyku, tylko
                                  inne "wspomagacze". Goraczka mu spadla, ale ma bardzo powiekszone wezly, katar
                                  i ogolnie zle sie czuje. Caly dzien chce byc na rekach, nic nie je. Mi pozostal
                                  katar mimo ze wzielam antybiotyk, wiec lekarz dal mi leki na alergie, a jak nie
                                  pomoga to skierowanie do laryngologa.
                                  • mamkube Re: takie tam różne... 03.01.07, 12:56
                                    Paulinka fajnasmile wygadana już.
                                    Edu współczuję z chorobami....
                                    A co do wyjazdu to myslicie że bym nie pojechałasmile) Kurczę fajnie by było.
                                    Tylko skad na to tyle kasy brac, mamy znajomą w Gdańsku, dziś pogadam z Rafałem
                                    moze by mnie tam wywiózł na troszkę. Tylko co ja tam sama będę robić z dwójką
                                    łobuzów i na dodatek bez auta, a z dzielnicy gdzie ta koleżanka mieszka
                                    wszędzie daleko. Ech.....pomarzyćsmile
                                    • margalin Re: takie tam różne... 04.01.07, 01:31
                                      hej!
                                      Po pierwsze dziękuję za odzew w sprawie mailowej. Czekam na więcej smile)
                                      Po drugie obawiam sie,ze moja PAti jakaś zacofana, bo żadnych takich mądrych
                                      rzeczy nie mówi. Na dodatek interesuje się bieganiem i skakaniem. Ciastolina
                                      niby fajna, ale mamusiu pobaw się sama, puzzle ok, ale tylko jedna układanka,
                                      klocki do czasu,aż któryś się zbuntuje i nie wciśnie na obrane miejsce i nie
                                      zostanie pyrgnięty w kąt.
                                      Rozmowy nam się za bardzo nie kleją bo słownik czynny dosyć ubogi, na dwór nie
                                      chce wyjść, jakby ją tam miało coś pogryźć, jeść nie chce, i przestała
                                      korzystac z nocniczka. tzn. owszem wieczorem dosyc często byleby nie iśc spać,
                                      a w dzień wołami jej nie zaciągnę,żadne przekupstwo nie działa. Do tego nie
                                      lubi jak ktos jej czyta bajkę inie lubi jak ja za dużó mówię, zatyka mi
                                      buzię , bezczelna.

                                      Dziwna się jakaś zrobiła. i powiem Wam coś śmieszego, boi się chodzic do
                                      Kościała. Słuszne moje przypuszczenia o diable wcielonym.Otóż w pierwzy dzień
                                      Świat ledwie weszła, zasiadła u dziadka na kolanach i po 5 minutach spała, ale
                                      to u nas rodzinne - spanie w kościele. Drugiego dnia siłą wyciagnęłam ją z
                                      wózka i podstępem w tłumie ludzi od komunii zaniosłąm pod szopkę i tam już
                                      została, zafascynowana mamusią, dzidzią, tatusiem ,pamem, muu, łosiem(hihi)i
                                      siankiem. Wcześniej rozłożyła sobie siedzenie i zaciągnęla budkę i tylko czasem
                                      zerkała co się dzieje, niby jej nie ma.

                                      A w Nowy Rok nie schodziła z moich rąk, i jak za długo stałam w miejscu to była
                                      podkówka i buu. Chociaż na koniec sie rozkręciła i chciała urwać głowy
                                      aniołkom i koniecznie pogłaskać kaczuszki w stawie i pobujać lalę na huśtawce i
                                      generalnie wejść w szkodę autorom szopki.

                                      Po trzecie na te przeziębienia to zamiast nad morze można pojechac do jaskini
                                      solnej. Bywa tam koleżanka z córcią. Jak czyta to niech sie wypowie, co i jak i
                                      dlaczego.

                                      To chyba tyle na dziś.
                                      aha, jak Wam ta cistolina przykleja sie do foremek, bo mnie zostaje na palcach
                                      i nie trzyma się wzoru.

                                      I co zrobić żeby usypianie nie trwało 2 godziny i kończyło sie przed dwunastą,
                                      bo sylwestra to spędziłam dokładnie wisząc nad łóżeczkiem. Zasnęła o 12.03,
                                      miała wyczucie, doczekała do Nowego Roku i żadne petardy jej nie przeszkadzały.

                                      no to pa!
    • magdar-g przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 00:18
      Witam w Nowym Roku

      Nadusia ciągle cierpi z powodu rozstanai ze smokiem. To brutalne rozłączenie
      było 21.12.06 - a ona do tej pory nie potrafi sobie poradzić bez swojego
      "mniama". Przez święta ani razu nie spała w południe - czasami pada zmęczona,
      wycieńczona o np. 17 - później nie można jej położyć wieczorem spać. Męczy sie
      ona - ale i my też. I już nie raz byłam bliska żeby znowu jej dać, ale tyle już
      za nami...Tylko jeszcze jak długo??? Moje pory spania i aktywności "dziennej" są
      jak u Marty Margalin; a ja jeszcze 3 dni w tyg musze wstać do 6 do roboty.

      A to ze słownika Naduli:
      chonta / chunta = choinka
      badi = bawić się
      Sieńcia - królewna Śnieżka
      kurde i juz nie pamietam...Zwróciłam jedynie uwagę na to, że wymawia "t" zamiast
      "k" - np. tot (kot), podobnie jak chyba Paulinka Oliwi "tosmos"
      Moja siostra nauczyła ją naszych imion - i tak którejś nocy mnie wzywała:
      "Mama Madzia oć (chodź) Nani (Nadii) poju (pokoju)". A do mojego męża per "Dajo"
      (Daro)
      Na topie jest "lokomotywa" Brzechwy: chodzi za nami z tą książeczką i powtarza
      "paja (para) buch"

      Drugie dzieci - to u Zakliczanki wyczytałam , że dzieci które mają starsze
      rodzeństwo zwykle zaczynają mówić później niż ich jedynacy rówieśnicy albo
      starsze rodzeństwo - to n/t że wczesniej pisałyście, że wasze "drugie" gorzej
      mówią (Matea, Mamawojtusia, Mamkube - to chyba Wy???)
      • duszka30 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 07:37
        Coś w tym jest, bo u nas Makary też zacznie mówić później niż Błażej. Jak
        narazie to wychodzi mu tylko: mama, tata, Bła, niuniu, baba i...dwa.
        Na moje: raz on zawsze w tle odpowiada dwa i śmieje się przy tym zalotnie.
        Pocieszam się, że on z samej końcówki marca(29) to może dlatego.
        • duszka30 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 08:27
          Ale też zadziwia mnie, że wszystko już rozumie, potrafi wykonać każde
          polecenie, prośbę.
          • mama_wojtusia2 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 09:51
            Ala gada. Powtórzy kazde słowo itd. Ale w porównianiu do Wojtusia
            w tym wieku to ona jest za murzynami, bo Wojtuś był za bardzo do
            przodu. I tak jest nadal.
            A ja trochę zdycham. Mam 37,5 i czuję że mam płuca czy oskrzela czy coś
            tam. Łeb mi chyba pęknie. Jak mi do jutra się nie poprawi to muszę
            iść do lekarza sad(
            • mamkube Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 10:46
              Asia też w porównaniu z Kubą mówi bardzo mało, Kuba zaczął tak fajnie "mówić"
              juz jak miał 1,5 roku a Asia wiecej po swojemu. Ale wszystko też rozumie, takzę
              sie nie martwię, chociaż chciałabym juz z nią sobie "pogadać". Najaważniejsze
              ze potrafi sie już skomunikować na tyle że wiem czego chce.
              Margalin co od maila to ja nie bardzo wiem jak mogłabym ci pomóc, nie mam
              takich pytańsad
              Marzenka idz do lekarza póki wczęsnie, ja też tak miałam ostatnio. Bolało mnie
              całe w oskrzelach. Lepiej wczesniej juz weź antybiotyk oszczędzisz sobie
              zmeczenia.
              • annka12 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 12:36
                hejka dziewczyny w Nowym Rokusmile
                Ja niestety zrezygnowalam z wyjazdu w gory bo tam gdzie mialam jechac wyciagi
                nie chodza i widoki na razie sa marne Moze po prostu jak spadnie i beda miejsca
                to pojedziemy na wariata A mialo byc tak pieknie...............smile
                Lulka gada jak najeta w mieszance 3 jesykowej :polski angielski z duza przewaga
                jej wlasnego jezyka blizej nam nie znanego Na szczescie jest na tyle uparta i
                stanowcza ze potrafi wytlumaczyc o co jej chodzi jak my gapimy sie na nia i
                staramy sie rozwiklac rownanie z wieloma niewiadomymi.
                Zycze zdrowka chorowitkom i juz przestancie chorowac. My dzisiaj idziemy do
                kina a babcia przychodzi na dyzursmile
                Pozdrawiam
                • edi77 wplyw telewizji... 04.01.07, 13:15
                  Wczoraj Mati byl taki biedny chory nic nie jadl tylko chcial na rece, wiec
                  wzielam go na kolana i zaczelismy ogladac program "Dzieciaki przed kamera" i
                  jeden filmik byl o dziecku jak siedzialo w krzeselku i zamiast jesc, to cale
                  jedzenie wcieralo sobie we wlosy i w ucho.
                  Progam sie skonczyl, a Mati mowi, ze chce ziemniaczka, ja taka zdziwiona ale
                  ucieszona bo nic nie jadl caly dzien- tak? bedziesz jadl ziemniaczka?, a Mati-
                  nie, tylko we wlosy, jak dzidzia- i zaczal trzec reka po wlosach. Myslalam, ze
                  padne ze smiechu. Dobrze, ze sie zapytalam a nie polecialam od razu gotowac
                  ziemniakismile
                  Radze uwazac na to co ogladaja nasze marcepany, nawet jesli to pozornie
                  nieszkodliwe programysmile))
                  • mama_wojtusia2 Re: wplyw telewizji... 04.01.07, 15:19
                    Jest taka reklama Ciroena, że samochód zamienia sie w robota. Wojtek
                    myślał, że naprawdę smile)))
                    • mamkube Re: wplyw telewizji...(brata:) 04.01.07, 20:08
                      Kuba mówi na Asię dzidzia jak sie zezłosci, a ona też się wtedy złosci. Kładę
                      Asię spać i tłumaczę jej że ona juz jest dużo i musi sama spać, tak jak Kuba a
                      ona w płacz i mu Asia dzidziasmile (co znaczy ze jest jeszcze malutka)
                      Och te moje kochane istotki..
                      • mamkube Baileys... 04.01.07, 20:53
                        Już kiedyś miałam wam pisać, ostatnio dziewczyny na forum lutowym podały linka
                        do przepisu na domowego baileysa, ja go uwielbiamsmile

                        1/2 litra wódki
                        1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
                        około 1/2 szklanki mleka 3%
                        trochę cukru pudru (ja nie daję, ale jest w przepisie)
                        1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej

                        mleko oczywiście gotujemy w puszce jakies 3 godz. i studzimy. jak karmel jest
                        już zimny, przekładamy do pojemnika i miksujemy z wódką, cukrem pudrem, mlekiem
                        oraz rozpuszczoną w MINIMALNEJ ilości wody kawą

                        a tu oryginał:
                        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,28597517,28597517.html
                        Mama mi dziś pół litra kupiła, jutro robiesmile Uwielbiam baileysa....
                        • duszka30 Re: Baileys... 04.01.07, 21:09
                          A my winko grzane z pomarańczami, goździkami i cynamonem już mi wesołosmile))
                        • mama_wojtusia2 Re: Baileys... 05.01.07, 14:49
                          Ja z lenistwa kupuję orginała, ale ten już też robiłam i jest dobry smile))
                • marzena691 Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 13:35
                  Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!

                  My dopiero co wrocilismy, a za chwile (w sobote) juz wyjezdzamy do Polski
                  (hurrra!!!), ale tylko na 2 tygodniesad((
                  Czytalam i ciesze sie, ze spedzilyscie milo Swieta. Dla mnie zas to byly
                  najgorsze Swieta w moim zyciusad(( Bylam przeziebiona, ciagle klocilismy sie z
                  szanownym, brak bylo tej wspanalej, swiatecznej, rodzinnej atmosfery
                  wigilijnego wyczekiwania, polskich potraw, itd... nawet fajne prezenty nie
                  cieszyly.
                  Tuz po Swietach szanowny zapragnal "wpasc" do Mediolanu na 2 dni, bo przeciez
                  to tyylko (!) 450 km od domu jego rodzicow. Nadmienie, ze 3 dni wczesniej
                  pokonalismy 900 km..., ale to mu nie przeszkadzalo, lacznie z tym, ze bylam
                  przeziebiona... Po powrocie Sandra dostala rozwolnienia (chyba zalapala
                  jakiegos wirusa), wiec przed Nowym Rokiem znow zla atmosfera w domu nasilila
                  sie - zostalam oskarzona o to, ze zle karmie Sandre i przez to traci na wadze i
                  choruje (za milczaca aprobata rodzicow szanownego).... Mowie wam nigdy chyba
                  nie czulam sie tak samotna wsrod ludzisad
                  A propos karmienia, to np. ugotowalam Sandrze pyszna zupke na wolowinie, a oni
                  byli zgorszeni, ze nie usmazylam jej na patelni, bo w zupie popsul sie smak
                  miesa... Tyle, ze Sandra poscila juz jeden dzien (zero mleka i nabialu, tylko
                  ryz), wiec jak zobaczyla moja zupe, to prawie nosem ja wciagnela...
                  ITD., itp., ale nie bede wam zasmiecac forum moimi problemami. Jedno jest
                  jednak pewne, choc smutne dla mnie, ze gdyby nie Sandra, to dawno by mnie tu we
                  Francji nie bylo. W te swieta przepelnila sie czara goryczy i juz wiem, ze
                  szanowny nie jest czlowiekiem, z ktorym chcialabym pozostac do konca,
                  psychicznie nie dalabym radysad((

                  A z dobrych wiesci, to po 2-dniowym poscie Sandra je wszystko w duzych
                  ilosciach (tfu, tfu, zeby nie zapeszyc), przez ostatnie kilka dni przytyla
                  500g, juz nie kaszle!

                  Zdrowka wszystkim zycze i pozdrawiam serdecznie!
                  • mamkube Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 14:40
                    Marzenko to nie daj sie!!! Trzymamy tu za Ciebie kciuki. Ja jestem zdania że
                    nic na siłe, choć mnie penwie by brakowało odwagi ale kto wie...w kazdym razie
                    pobyt w Polsce na pewno poprawi ci humorsmile)))
                    Macie styczność z dwoma kulturami, innym wychowaniem Marzenko, no i do tego
                    jest starszy i myśli pewnie że wszystko wie lepiej....(wiem to z doswiadczenia
                    mojegowink. Ale ja mam to gdzies i robię po swojemu, a ty jesteś tak daleko od
                    rodziny. Ale zawsze mozesz na nas liczyć, na dobre słowo. A teraz jedź do
                    Polski i poukładaj sobie wszystko w głowiesmile

                    A teraz to my kaszlemysad((
                    • mama_wojtusia2 Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 15:22
                      aaa my tez kaszlemy, ale ja do tego przywykłam jak do kataru...
                    • grochalcia Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 18:20
                      wiesz co, nie mysle, ze tlumaczy go fakt, ze jest starszy. moj jest starszy o 11
                      lat i wcale nie zachowuje sie w taki sposob jakby wiedzial najlepiej ale zawsze
                      mowi, ze to ja wiem najlepiej, bo jestem mama.
                      a wydaje mi sie, ze po pobycie bedzie jeszcze gorzej jak bedzie Marzenka musiala
                      tam wrocic.
                      ale juz mnie pogoncie, zebym nie snula czarnych scenariuszy, ale zal mi naszej
                      Marcoweczki...
                  • mama_wojtusia2 Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 15:21
                    Marzena, każdy musi popsioczyć na szanownego. Jutro będzie lepiej
                    a jak uznasz, że nie to znowu popsioczysz smile
                  • grochalcia Marzenka w sprawie szanownego 04.01.07, 18:17
                    jeeeezu, czytam co piszesz i mi sie smutno zrobilo. Ja mieszkam od rodzicow 500
                    km , ale wlasnie dzieki mojemu mezowi jest mi tu dobrze, tzn. wiadomo, ze
                    wolalabym mieszkac blizej rodzicow, ale tak mi z nim dobrze, ze nie przezywam
                    tak odleglosci jak na poczatku. I dlatego przerazaja mnie Twoje slowa. skoro
                    piszesz, ze nie chcesz byc z nim do konca zycia to dlaczego go nie zostawisz w
                    cholere??przeciez juz nie pierwszy raz sie na niego uzalasz jesli dobrze
                    pamietam???musisz byc z nim w tej Francji???
                    • matea4 Re: Marzenka w sprawie szanownego 04.01.07, 19:51
                      Marzenko napewno ma na to wpływ wiek, ale moim zdaniem bardziej pochodzenie i
                      wychowanie.Właśnie przez taka postawę rozstałam sie z moim chłopakiem -
                      Francuzem. Było to strasznie dawno, bo miałam wtedy 20 lat,ale zawsze coś
                      pozostaje.Głowa do góry my mozemy Cię pocieszać i radzić, ale decyzja musi być
                      TWOJA.
                      • mamkube Re: Marzenka w sprawie szanownego 04.01.07, 20:05
                        Pewnie sobie Marzenka wszystko poukłąda i podejmie konkrentne decyzje, a może
                        łatwiej własnie w Polsce bo już nie wsiadzie spowrotem do samolotu i już. Ale
                        zawsze to trudna decyzja.
    • magdek2 do Marzenki paryskiej... 04.01.07, 15:23
      ja miałabym do Ciebie prośbę skoro jedziesz do Polski ale to taka dziwaczna
      prośba więc napiszę mail'a jeśli mogę a Ty odpowiesz czy to jest wykonalne, ok ?
      • marzena691 Do Magdek2 05.01.07, 15:35
        Nie dostalam Twojego maila... Powtorz moze, albo jesli to mozliwe to daj na
        forum. Postaram sie jeszcze tu zajrzec.
        Pozdrawiam,
        • magdek2 napisałam na gazetowego 05.01.07, 15:44
        • magdek2 Re: Do Magdek2 05.01.07, 15:49
          napisałam na gazetowy, i poprzedni post tutaj tez mi wcięło chyba
    • magdek2 Asia ze smokiem... 04.01.07, 15:25
      nadal i nie wyobrazam sobie jej go pozbawić, zwłaszcza, że nie chcę robic
      problemu dzidkom jak z nimi siedzi...
      wczoraj udało jej sie powiedzieć (ale tylko raz) chlep czyli chleb a potem
      popro klo czyli poproszę klocki a tak to w narzeczu swoim gada...
      • grochalcia Re: Asia ze smokiem... 04.01.07, 18:11
        Szymek tez w narzeczu, nie martw sie Kasiu))) pojedyncze wyrazy mowi, typu
        mamuś, tatus, dziadzius, ciocia, Madzia, asia, tesko, lampa, drzwi, ciufcia,
        czapa i takie tam..nic nadzwyczajnego.
      • grochalcia Re: Asia ze smokiem... 04.01.07, 18:24
        my juz 3 tygodnie bez smoka..jest ekstra)))) nie bylo tak zle, tylko pierwsza
        noc nieprzespana, potem poszlo lekko.
        • matea4 Re: Asia ze smokiem... 04.01.07, 19:47
          No gratulacja dla tych bez smoka!!!!
          U nas w tej sprawie bez zmian. Lepsi jesteśmy w sprawie nocnikowej. Pielucha
          teraz tylko na noc albo na długa wyprawę wózkiem albo samochodem. Mati i tak
          woła i musimy zdejmować wszystko, ale zawsze to zabezpieczenie na wypadek
          wpadki.
          Mówienie
          Robimy ogromne postępy. Praktycznie codziennie nowe słowo np.
          mleko zamiast ko, kuje zamiast kiwania głową i ku, winda,psies(pies), kicia,
          dziadziuś,siusiu,kupka,psiestń - przestań, moje.
          Chyba naprawdę coś w tym jest że młodsi maja opory w mówieniu, tylko ciekawe z
          czego to wynika? Gadam do niego non-stop, Domino też, najmniej to męzulek bo on
          ciągle w robocie.Teraz tez pojechał do inwestora.
    • margalin Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 04.01.07, 23:52
      Dzięki za kolejne pytania, są fantastyczne.Normalnie czuję przypływ energi i
      dawno nie spotkane uczucie ze studiów- chłonąć wiedze, uczyć się, uczyć. No
      więc tak, na razie nie odpowiadam chociaż akurat na te tematy trochę wiem, bo
      wolę jednak skonsultować wypowiedź z doświadczonym logopedą. A to nastąpi jak
      wszystko napiszę.

      No i co z tym spaniem PAti i ciastoliną? Czytał ktoś mojego dłuuugiego posta?

      A co Do Marzenki PAryskiej to nie powinnam sie wtrącać bo to jej ważne sprawy.
      Tylko skoro wspomina o tym na forum, to tak trochę daje nam prawo do wtrącenia
      trzech groszy.No więc ja myślę, że tu przede wszystkim chodzi o Sandrę. Tak mi
      się coś wydaje,że jej tatuś nie oddałby jej do Polski bez walki. A jak niedaj
      Boże sąd przyznałby mu ją, z racji braku pracy MArzenki i innej narodowości i
      moze innych wymyśłonych powodów, to dopiero byłaby tragedia. I co wtedy,
      jeszcze gorzej. I po co mają w ogóle przeżywać coś takiego. Co prawda, znam
      takie sytuacje tylko z tv, ale to chyba nic przyjemnego. Niestety jest druga
      strona medalu. Nieszczęśliwa, smutna, znerwicowana mama to nienajlepszy
      towarzysz dla małej dziewczynki. Co lepsze? Tu się już nie wypowiem bo nie mam
      pojęcia. Marzenko, powinnaś dokładnie, na spokojnie i raczej w samotności
      rozważyc wszelkie za i przeciw i wszelkie konsekwencje każdej decyzji i pewnie
      doskonale to wiesz.Moze nawet poradzić się fachowca typu psycholog, poradnia
      rodzinna, coś takiego. Życzę podjęcia najsłuszniejszej decyzji i pozdrawiam
      bardzo mocno. Miałam przyjemność poznać Cię w Mufce i musze przyznać,że jesteś
      niezwykłą osobą. Nie bedę tłumaczyć o co mi chodzi, poprostu miałam takie
      uczucie. Nie pisałam tego wcześniej, bo takie rzeczy mogą zostać różnie
      odebrane i nie chcę nikogo stawiać w głupiej sytuacji,ale teraz każde ciepłe
      zdanie o Tobie może mieć dla Ciebie znaczenie i dodawać Ci sił. Bądź silna i
      trzymaj się cieplutko.
      • grochalcia Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 05.01.07, 11:38
        na pewno jej pomoze, dlaczego ma byc glupio odebrane!! nie znamy Marzenki
        osobiscie, ale kazda mama marcoweczka to jak stara psiapsiola i sie czlowiek
        losem przejmuje.
        i bede atakowac w zaparte tlumaczenie go, ze robi tak bo jest starszy. ja ma
        starszego chlopa i wcale tak nie zachowuje sie a wrecz odwrotnie.
        I bardzo dobrze, ze przyjezdza do Polski.

        Marzenko, trzymaj sie!!

        ps. nowa opiekunka na razie ok....no bo nie wiem czy nawet pislalam, ze
        zwolnilam opiekunke, bo mi rozne rzeczy wynosila z domku i grzebala w
        szafkach..teraz kupilismy kamere internetowa wzorem marcoweczki z Radomia)))
        i bym sie nawet nie zorientowala, ze mi cos wynosi, gdybym nie znalazla kilku
        tabletek do zmywarki zapakowanych w papier toaletowy na szafce w przedpokoju,
        ktorych zapomniala zabrac. zaczelismy wszystko znaczyc, bralam proszek do
        prania, plyn do mycia, czekolady, zagladala do naszych szafek nocnych w
        sypialni...no i zwolnilam. od 3 dni przychodzi nowa.
        dlatego po drugim porodzie ide na wychowawczy. Pierdziele te kilka zlotych
        mojej pensji, ale juz mam dosc tego, ze zmienia sie opiekunki a Szymek prze pol
        dnia mowil do mnie wczoraj babcia, bo tak mowi do nowej opiekunki. Myslalam, ze
        mnie szlag jasny trafi!!!
      • marzena691 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 05.01.07, 15:24
        Kochane dziewczyny!!! Bardzo dziekuje wam za zainteresowanie i dobre slowa. To
        rzeczywiscie pomagasmile
        A z powrotem do Polski to nie taka prosta sprawa. To co napisala Margalin, to
        cala prawda. Boje sie, ze on mi zabierze Sandre. On oprocz bardzo starych
        rodzicow i nas nie ma zupelnie nikogo (ani rodziny ani przyjaciol), wiec bylby
        naprawde zdesperowany... Znajac jego porywczosc, nawet gdyby sad przyznal mi
        prawa do wychowywania Sandry, nie wiem czy nie zrobilby czegos zlego...
        Naprawde mam takie obawy. Tak czy inaczej ide w Polsce poradzic sie adwokata,
        by mi wyjasnil na czym stoje i jakie sa ew. zagrozenia.
        Procz tego zarowno on Sandre, jak i Sandra jego bardzo kocha. Tak bym chciala
        by moja coreczka miala pelna rodzine...

        Tymczasem mowie juz do widzenia, bo jutro rano wylot. Jeszcze raz serdecznie
        dziekuje i pozdrawiam goraco!!!
        • mama_wojtusia2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 05.01.07, 16:35
          to odezwij się jak będziesz miała czas. Może skoczymy do Mufki na kawkę smile
          • luxfera1 halo nie spimy!! 06.01.07, 13:38
            przylazłam a tu nie ma co czytac,no to ja tu zaraz ponadrabiam.

            Agaluba widze ze twoja Mufka kwitnie,to bardzo dobrze bo zamierzam przy
            pierwszej sposobnosci przyjechac do Ciebie po dobre butysmile

            Marzenka od Ali,lącze sie z tobą w bolu,łeb mam pekniety,gorączkę i kaszle jak
            gruźlik,ino że mając Zinnat w domu nie zabieralam lekarzom czasu.
            Dzis jest lepiej czego i Tobie zyczę.

            Anfi,pozdrawiamsmile

            Ksenia,masz juz nowe gg?wogole masz?

            Mamkube,Duszka,Matea...kiedy czytam Wasze posty wydaje mi sie ze macie tak
            uporzadkowane i zorganizowane zycie ze tylko pozazdroscic.
            no i na pewno nie wydaje tylko tak jest.I tak trzymac.

            Grochalcia,Ciebie to sie czyta jak starą znajomą,to chyba przez staz na forum a
            moze dlatego ze mo mały ma wiele wspolnego z twoim,tyle samo wazy,mało mowi ale
            jest naraz w 10 miejscach.
            i ta Twoja pochwała męża..mysle że Ty tez ciezko pracujesz na to zeby Wam było
            dobrze,bo malzenstwo to wogole ciężka pracasmile

            Marzenko Paryska...wybaczcie dziewczyny ale będe szczera w tym co napiszę.
            Moj teść ma dziecko ktore sobie zrobił po 50-ce.Jest wykonczony on i zona i
            dziecko.Czytałam ostatnio wywiad z Rynkowskim ktory mowi ze po 50-ce jest i ze
            na dziecko to juz za późno.
            Ja tez tak myśle że facet 50-letni swietnie sie sprawdza jako ojciec nastolatka
            ale zwyczajnie moze brakowac mu cierpliwości i siły do malucha.
            Prawdopodobnie a pare lat kiedy opieka na malą wejdzie w sfere rozmow,zawozenia
            do szkoly ,bez biegania,karmienia,nocnych krzykow,relacje stana sie dobre.
            Nawet moj maz ktory ma "dopiero"40-tke o wiele trudniej przychodza mu czynnosci
            przy małym chociaz uwielbia go nad zycie.Siły na pewno juz nie te co u 30-latka.

            Trzymam bardzo kciuki
            • duszka30 Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 14:24
              Rodzinne to tak, ale finansowe nieszczególnie. Coś za cossmile))
              • mamkube Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 15:29
                hehe poukładanewink znaczy że mi sie nudzi??smile ech....nie jest źle, zawsze może
                być gorzej. Trzeba sie cieszyć!!!smile))))
                A ja właśnie zrobiłam baileysa tego domowego, przegryza sie...ale pycha był. No
                moze lepszy ten oryginalny ale ....i tak dobrysmile
                • duszka30 Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 19:48
                  A to chyba tak jest, że dobra organizacja przychodzi z drugim dzieckiem,
                  chociaż róznie to bywa. Ja rzeczywiście nie narzekam, ale mnie mąż pomaga w
                  wielu obowiązkach, czasami się śmieję, że on bardziej gospocha niż ja. Nie
                  gotuje poza wyjątkami, spaghetti robi tylko on, resztę raczej ja.

                  Narobiłyście mi smaka tym likierkiem, chyba jutro zrobięsmile)
                  • mamkube Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 20:44
                    Dobry jest likiereksmile Tylko dałam mleko 2% ale rzeczywiscie lepiej 3% bo jest
                    tłustsze i takie gęściejsze będzie troszkę. Mniamsmile Pewnie zaraz będe pijanawink
                    • mamkube Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 21:56
                      troszke mi wesołosmile
                      Zapomniałam sie pochwalić że nie poddałam sie z tym Asi łozeczkiem, Asia juz
                      sama wieczorkiem ładnie zasypia, w południe tylko musze sie położyć koło łóżka
                      na wykłądzinie bo inaczej wychodzi z łóżka i sie bawi, bo widno. Wieczory już
                      ok. Takze Asia juz spi w dorosłym łóżku.
                      • duszka30 Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 08:39
                        A może wódeczkę zastąpić spirytusikiemsmile
                        • mamkube Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 08:51
                          to będzie ekstra mocnesmile To jak na moją głowę jest niezłe....nie wiem czy
                          dałabym radę. Ale wiem że dziewczyny tez tak robią, albo nawet inny alkohol.
                  • mamkube Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 08:52
                    organizacja hehe chyba luxfera musi mieć najwiekszą oragnizacje przy swojej
                    gromadcesmile
                    • anfi74 Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 15:46
                      Wracam do życia i czytania forum smile
                      Dzięki za pamięć, przepraszam za nieodpowiadanie na maile, zwyczajnie brakowało
                      mi czasu nawet na proste czynności.

                      Monikadk, BĘDĘ NA 100%! Świat by się musiał zawalić, żebym miała zrezygnować z
                      tego luksusu, ja już się nie mogę doczekać. Przylecę koło północy 24 stycznia
                      na 8 dni. Na spotkanie z Wami każdy dzień i każda pora będzie mi
                      odpowiadała smile. Ksenia będziesz też w Dublinie? Potrzebujecie coś z Polski?

                      Annia, szkoda, że pogoda pokrzyżowała Ci plany, oby wyjazd wypalił w innym
                      terminie.

                      Mamy warszawskie, mam nadzieję, że spotkacie się z Marzenką paryską i
                      podniesiecie ją na duchu.

                      Likiery, mmm... uwielbiam, miałam ochotę wczoraj się zrelaksować poza domem i
                      nie wyszło... Edytka może wpadnę do Ciebie na degustację?
                      Dzisiaj mąż miał kupić mi ulubione drinki i zapomniał! Kurczę nawet w akoholizm
                      nie mam kiedy wpaść.

                      Nie wiecie co u Ani kanadyjskiej?

                      Bartuś jest daleko w tyle z mową, mama powiedział z 5 razy w życiu, mówi
                      dosłownie kilka sylab. Chyba lada moment to się zmieni, bo w końcu
                      zainteresował się czytaniem, próbuje nazywać pokazywane rzeczy. Siusia na
                      zawołanie wyłącznie do wanny i nie na zawołanie zaraz po wyjęciu z niej smile.
                      Reszta w pieluszkę. Sprawdziłam, co Natalka robiła w tym wieku; nocnik
                      normalka, nawet wyjeżdżając z domu nie zabieraliśmy już pieluszki, tylko w nocy
                      używała. Mówiła już dużo, uwielbiała czytanie...
                      • mamkube Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 20:08
                        Ania chyba nie potrzebujesz zaproszeniasmile?? Wpadajcie kiedy chceciesmile

                        Kuba siusiał juz też na kibelek w wieku Asi, mówił tzn gadał jak najęty. Także
                        u mnie podobnie.
                        • mama_wojtusia2 Re: halo nie spimy!! 08.01.07, 09:05
                          Wojtek rozmowowo i kibelkowo wypadał lepiej smile)

                          Ulubione ostatnio słowo Ali to kurde.... I wie kiedy go użyć smile

                          Mamkube, moja koleżanka szuka mieszkania do wynajęcia w Sosnowcu, bo
                          będzie od lutego pracowała w Dąbrowie Górniczej. Napisz mi na priva
                          gdzie w Sosnowcu można mieszkać a gdzie lepiej nie smile
                          • monikadk Re: halo nie spimy!! 08.01.07, 09:21
                            Czesc laski.
                            Anfi ale fajnie ze bedziesz. Juz sie nie moge doczekac. Xsenka, jakbys chciala
                            mogla przyjechac to bysmy sobie maly zlot marcepanowy zrobily. Oczywiscie
                            zapraszam do siebie. MAm do zaoferowania tylko materac ale wygodny.
                            JA lece do Polski pod koniec lutego na tydzien. Musze troche rzeczy pozalatwiac
                            i moze uda mi sie Mufke zobaczyc i z Wami spotkac.
                            Marzenka, tak mi smutno ze ise tak u Ciebie uklada. Jak dziewczyny pisaly chyba
                            lepiej narazie nic nie mowic i jesli zdecydujesz sie odejsc to sie do tego po
                            cichu wczesniej przygotowac. NAjbardziej to mis mutno ze ty tam sama siedzisz,
                            ale mam nadzieje ze wiesz ze sama nie jestes, ze duzo o Tobie myslimy. JA to
                            sie ciagle do ciebie wybieram. Moze wkoncu sie odwaze bo Krzysiek mnie wiecznie
                            wysyla a ja sie glupia nie moge zebrac.
                            Co do mowienia to u nas tez cienko ale znaczaco sie poprawilo odkad Grzes
                            nauczyl sie nazywac literki, od tej pory zacza porywac sie na bardziej
                            skomplikowane zbitki literowe jak piessmile)
                            Musze sie przyznac ze zawalilam ze smokiem i nie rozpocelam odsmoczania. MOze w
                            Swieta Wielkanocne?
                          • mamkube Re: halo nie spimy!! 08.01.07, 10:10
                            To czemu nie chce mieszkac w Dąbrowie?? Jest fajniesza niz Sosnowiec, chociaz
                            jak przyjedzie z Warszawy to pewnie i tak inny światsmile
                            Najlepiej mieszkać gdzieś w centrum lub na fajnej dzielnicy, będzie jeździć
                            autem czy autobusem do pracy??
                            Moja koleżanka chce wynająć mieksznie w Sosnowcu, tzn ma do wynąjęcia ale nie
                            wiem gdzie dokładnie. I wspominała ze ono jest do remontu. A twoja koleżanka ma
                            coś uaptarzonego?? Jakby miała coś konkretnego to jakbyś chciała mogę tam
                            pojecha i sprawdzić?? Porobić zdjecia.
                            Ja zabardzo nie znam sie na Sosnowcu. Ale w centrum bym nie chciała miekszać,
                            brzydkie stare kamienice. Niwkę oraz Dańdówkę sobie bym odpusciła bo zadupie
                            jak nie wiem. Środula i Zagórze ok. Ale to niech powie gdzie by mniej wiecej
                            chciała mieszkać. Centrum czy spokjna dzielnica?? Ma dzieci. Jak coś pisz na
                            priv, chętnie pomogę.
                            A jakby chciała to do Dąbrowy zapraszamsmile Znajdę jej cos koło siebiesmileNo i
                            napisz gdzie będzie pracowała, moze znamsmile
                            • mama_wojtusia2 Edyta 08.01.07, 11:23
                              mi sie wszystko porąbało oczywiście i się ubzdurało, że ty to z Sosnowca
                              jesteś... A ty z Dąbrowy!!! No to fajowo smile To pisz gdzie ona może
                              u was mieszkać smile Bedzie jeździła samochodem. Miszkanie na jedna osobę.
                              Ta moja koleżanka nie jest z Wa-wy ale z takiej małej mieścinki gdzie dawno
                              temu mieszkałam smile
                              • mamkube Re: Edyta 08.01.07, 12:25
                                to moze na początek sam pokój by jej wystarczył?? Moze popytam czy ktoś nie
                                chciałby wynająć pokoik?? U mnie w bloku mieszka takie fajne starsze
                                małżeństwo, moze chcieli by wynająć. Mają trzy pokoje jak ja (ja mam dwa bo
                                przerobiona kuchnia) wiec moze chcieliby. Napisz mi na priv gdzie ona będzie
                                pracować??
                                Ja oczywisćie polece moją dzielnicęsmileMiło i przyjemnie, nie ma takich wielkich
                                blokowisk. Ale zależy co ona lubi. Mnie tu fajnie dla dzieci. A jak nie to
                                centrum, blisko park właściewie koło nosa i aqua parksmile
            • grochalcia luxfera))) 08.01.07, 12:35
              no, nad małżenstwem pracuje od lat 5..a na poczatku bylo tak, ze kilka razy sie
              pakowalam i bylamw w drodze na dworzec do rodzicow((( nie bylo latwo. teraz
              jest super.tylko musielismy sie dotrzec a przede wszystkim odczepic troche
              teściowa od synusia..jak sie odczepilo ja brutalnie to i miedzy nami zaczelo
              byc dobrze)))
              buuu, moja maz za rok konczy 40..a wlasnie planujemy dzidzie...

              i bardzo mi milo, ze piszesz o mnie jak o starej znajomejwink)) rzadko sie tu
              ostatnio pojawiam. wiecej czasu siedze na forum o diecie))) mam 5 kilo mniej i
              sie czuje rewelacyjnie))) choc nadal grubowink))
              buziaki dla Ciebie.
      • grochalcia przepis na córkę 08.01.07, 12:41
        przepis na córeczke podajcie))) bo sie zabierac bede do pracy. wszyscy mówia,
        ze na poczatku trzeba robic, do jakis 3-4 dni poo okresie a potem nic ... no
        tak, ale moje dziecko pierwsze jest z 10 dnia cylku i to chlopak...
        i jak z tym jest???
        • duszka30 Re: przepis na córkę 08.01.07, 12:56
          Ja się nie wypowiadam, bo mam dwóch chłopakówsmile Ale może to i lepiej, łatwiej
          im w życiu będzie.
          A powiedzcie upierdliwe są tylko mamusie jedynaków, prawdasmile)))
          • grochalcia Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:08
            duszka..nie chce Cie martwic, ale moja tesciowa jest upierdliwa strasznie a ma
            2 synow....
            • duszka30 Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:46
              No to mnie zmartwiłaśsad(

              w sprawie kalendarza: może nie wiesz do końca kiedy robiliściesmile)

              Muszę pochwalić moje młodsze dziecię: dziś widząc na ekranie w TVN Style
              Zawadzką Supernianię powiedział "niania"... coś się jednak dzieje.
              A śmiesznie też naśladuje Nono z Teletubbies.
              • mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 15:46
                Moja teściowa też ma dwóch synów, ale nie jest uperdliwa w tym znaczeniu że sie
                miesza i mi męża "rozpieszcza", ale Rafał zaraz po liceum sie wyprowadził do
                akademika najpierw a potem do mieszkania wiec długo nie był pod wpływamismile

                U mnie chiński w obu przyopadkach był sprawdzonysmile
                • duszka30 Kupka:) 08.01.07, 18:21
                  Poradźcie drogie kumy co na lejacą kupkę w ogromnej iliści Makaremu mam podać.
                  Pierwszy raz w życiu swoim ma rozwolnienie i sam nie bardzo wie co sie dziej, a
                  i ja dawno nie miałam z tym do czynienia. Swoją drogą jemy to samo a on jako
                  jedyny wariujesmile
                  • mama_kubusia5 Re: Kupka:) 08.01.07, 19:22
                    możesz 2-3 kupki "odpuścić", tzn. pozwolić organizmowi usunąć to, co widocznie
                    mu zaszkodziło. Potem podaj 2 węgle w tabletkach albo 1 saszetkę smecty. Jeżeli
                    tylko masz w domu jakiś preparat pałeczek kwasu mlekowego (lakcid, lacidofil,
                    trilac, itp) koniecznie podawaj 2-3 razy dziennie. Podawaj zwykłą herbatę i albo
                    przegłodź albo suchy chlebek i ewentualnie mleko. Jak się do jutra nie poprawi,
                    lepiej idź do lekarza. Ale oby przeszło! Pozdrawiamy choróbki!
                    • duszka30 Re: Kupka:) 08.01.07, 20:52
                      Dałam mu kaszkę na wodzie na kolację, ale był uprzejmy zwrócić, tym razem górą.
                      Teraz smacznie śpi, mam nadzieję, że już oddał wszystko co mu przeszkadzało i
                      będzie ok.
                      Dzięki, dobra kobietosmile
                      • mama_kubusia5 Re: Kupka:) 08.01.07, 21:30
                        kurczę, żeby Was tylko nie dorwał jakiś rotawirus, bo wtedy czeka Was kilka dni
                        w pobliżu ustępu...
                        • duszka30 Re: Kupka:) 09.01.07, 07:30
                          Dzięki jeszcze raz, dziś wygląda, że jest oksmile))
                          • mamkube Re: Kupka:) 09.01.07, 07:44
                            tylko ja na wszelki wypadek duszka odpuściłabym dokarmianie dziś mlekiem i
                            posiłakmi mlecznymi, z moich "doświadczeń" wynika ze to powoduje nawrót
                            wymiotów badź biegunki. Lepiej delikatne jedzonko, bez nabiału.
                            • mama_wojtusia2 Re: Kupka:) 09.01.07, 09:19
                              Ala w czwartek przed świętami zwymiotowała mi na stopy... Ona nigdy
                              wcześniej nie wymiotowała i nie wiedziałam jak się do tego ustosunkować.
                              Po godzinie zażyczyła sobie zielonego ogórka. Miałam jej nie dawać,
                              ale doszłam do wniosku że jeżeli ma wymiotować cały dzień to trzeba
                              sie szybko o tym przekonać. No i dałam jej tego ogóra. Więcej nie wymiotowała.
                              Potem okazało się, że ona mogła podłapać tego rotawirusa, bo Wojtek
                              w przedszkolu skarżył się raz na ból brzucha a na drugi dzień robił
                              luźne kupki. Nie nawidze tego ścierwa!!! tzn. rotawirusa i jego pochodnych...

                              Idę dzisiaj szukać stroju na jutrzejszy bal w przedszkolu. Ale się
                              obudziłam... Ciekawe co ja teraz biedna kupię sad
                              smile
                              • duszka30 Re: Kupka:) 09.01.07, 10:19
                                Dałam mu dziś kaszkę na wodzie, a na drugie śniadanko bułeczkę. Narazie jest
                                ok, a na pytanie czy boli go brzuszek odpowiada "nie", wczoraj chodził i się
                                masował.

                                Dobrze, że jest to "nasze" forumsmile))
                                • mamkube Re: Kupka:) 09.01.07, 11:28
                                  u nas bal przebierańców pod koniec stycznia wiec niby mam jeszcze czas, ale
                                  Kuba zażyczył sobie Buzza Astralasad Musze na allegro zamówić ale teraz windują
                                  ceny na stroje karnawałowe i narazie czekam, nie wiem na co.
        • mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 13:07
          hehe....pozytywnie myślećwink U mnie sie udało.
          A szczerze mówiąc jest własnie tak że chłopaka robiś sie tuż przed płodnymi
          albo w środku, bo męskie części są szybsze i szybciej docierają do jajeczka.
          Damskie wtedy nie mają szans, a dziewczynkę robi sie wczesniej bo czesci
          żenskie duze przetrwają. I kiedyś czytałam ze trzeba raz próbować i tyle a nie
          czesto bo jest mniejsza szansa na dziewczynkę. Ale ile w tym prawdy to nie
          wiem...ja juz nie pamietam jak zrobiliśmy Asięwink W każdym razie życzę
          powodzenia.
          A i jest jakis kalendarz chinski, u mnie było jak w tym kalendarzu, sprawdziło
          się. Tak sie podaje date @ i oblicza czy będzie dziewczynka czy chłopiec. Ale
          nie mam linka do tego....musiałabym poszukać.

          A co do starych znajomości to ja mimo że jestem z Wami krócej pozawalam sobie
          właśnie czuć że znam was od dawien dawna...i jesteście moim starymi kumpelami.
          Może to przesada, ale szybko sie przywiązuje i moze dlatego.
          • mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 13:16
            znalazłam cos takiego:
            mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=650
            • mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 13:17
              mam kalendarzsmile
              chinese-gender-calendar.info/
              • duszka30 Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:01
                o cholera, sprawdza sięsmile))
              • grochalcia Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:06
                u mnie ten chinski kalendarz nie sprawdzil sie za pierwszym razem)))
            • grochalcia Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:04
              dziekuje)))na mojej diecie jem od cholery brokulow i rtyb))) moze sie spelni)))
        • hannamay Re: przepis na córkę 09.01.07, 18:26

          Pozdrawiam Wszystkie Mamy bardzo radosnie i zycze udanego i wspanialego 2007
          roku!

          Podziele sie z Wai radosna przy tej okazji nowinka - jak wiecie spodziewa sie
          dwojaczkow, teraz juz wiem ze sa to dwie dziewczynki. Swietnie sie rozwijaja i
          waza juz okolo 1 kg i aja cale 12 cm smile

          Ola bedzie uradowana z dwoch siostrzyczeki ja sie takze bardzo ciesze,podobnie
          jak i moj maz. Ola juz duza panienka, pieknei i niemalwszystko mowi,laczy teraz
          3 slowa w zdania np mamusia szukac pieska! smile rozmawia wylacznie po turecku z
          Tatusiem i ze mna po polsku, zna zwroty poki co tylko grzecznosciowe po
          angielsku ale planujey ja wkrotce poslac do przedszkola wiec w mig sie tam
          angielskiego nauczy. od paru miesiecy nei nosi juz pieluszek i ostatnio zaczela
          sypiac w swoi pokoiku na wielkim lozku smile

          juz nie moge sie doczekac kiedy zobacze moje dwa skarby smile

          to tyle od nas, pozdrawia bardzo serdecznie wszystkich duzych i malych!
          • anfi74 Re: przepis na córkę 09.01.07, 18:40
            Hannmay pozdrawiamy Was i zyczymy mimo wszystko, żebyś jak najdłużej
            przytrzymała maleńkie w brzuszku smile

            Mamkube, muszę Ci zlecić poważne zadanie - odtworzyć linki z pierwszej strony
            rozpoczynające kolejny wątek, mój dokument poszedł w siną dal wraz ze starym
            komputerem, a niedługo trzeba pomyśleć o kolejnym wątku smile

            Duszka, zrobię niedługo ten czosnek, mówiłam o nim laryngologowi Natalki, dał
            zielone światło i... poprosił o przepis smile.

            Minikadk, rozpoznawanie literek przez Grzesia to niezły wyczyn, moja Natalka 5
            latka jest na podobnym etapie smile a Bartuś... smile))))))))))))))))
            • luxfera1 Re: przepis na córkę 09.01.07, 20:28
              Prosze mi tu nie zasmiecać forum przepisami na córke!Jeszcze mi sie zachce
              sprawdzac czy to prawda i masz babosmile
              Hannamay...gratulacje,ciekawa jestem bardzo czy te dziewczynki Twoje beda
              jednakowe.Mojemu mezowi zawsze sie marzyły bliźniaki jednojajowe ale on nie
              dość że bliźniaków nie umie,to nawet zwyklej dziewczynki nie potrafibig_grin

              Grochalcia,ja to Cie podziwiam za odchudzanie przed ciążą.Wiem że zdrowo i
              poprawnie ale komu by sie chciałosmile
              A 40-tka to bardzo dobry czas na bycie ojcem.Tak jest u nas i to 4 dziecko jest
              pierwszym ktorego mąż nosi po nocach gdy płacze,i dla ktorego potrafi
              zrezugnowac z wielu rzeczy.Co prawda nie musi juz tyle pracowac ale to chyba
              nie tylko o to chodzi.

              Duszka,Mamkube i Matea to poukladanie wasze ktore mi sie tu jawi w postach jest
              bardzo pozytywne.po prostu rzucaja sie w oczy takie teksty o tym ze dzieci juz
              spia( a nie ma jeszcze 24)ze z mezem winko albo i co,nowy przepisik na cos.
              Moje marcepaniatko totlanie przewrociło nasze zycie i o takich przyjemnosciach
              moge pomarzyc,chociaz przyznam zaczynam wierzyc w to ze znowu bedzie normalnie.
              Jak na razie całe moje doswiadczenie wieloletniej matki wzięło w łeb.
              Remik jest slodki nieprzewidywalny.

              a tak na marginesie to karmicie jeszcze czy zostalam sama na placu boju?
              Ja koncze karmienie definitywnie na 2 urodziny małego,do konca marca i finito.
              • duszka30 Re: przepis na córkę 09.01.07, 20:51
                Ja przestałam karmić w czerwcu Błażeja karmiłam dwa lata, a Makarego już mi się
                nie chciało (mamusiasad) a i on jakoś tak sam się odstawiał sukcesywnie a potem
                darował sobie całkiem.
                Nocnik nie interesuje go wcale.
                Luxfera ja tu nie od początku i nie wiedziałam, że Ty masz taką gromadkę.
                Jestem pełna podziwu. Choć ciągle powtarzam, że gdy polepszą nam się finanse to
                pomyślę jeszcze o jednym ancymonku.
                Tym bardziej, że my w obu przypadkach przekichany mieliśmy tylko pierwszy rok.
                A teraz... bajeczka.
                20.30 oba skarby w łóżeczkach, Makary śpi od 20 a Błażej czytał jeszcze Uszatka
                a teraz już śpismile

                Jutro z Błażejem idziemy do jakiegoś Centrum Konsultacyjnego ds Dzieci Zdolnych
                (za radą Pani ze szkoły) zobaczymy co ciekawego powiedzą. Swoją drogą
                odrabiałam dziś z nim zadania matematyczne(zwykle robi je z nim Robert)...
                jestem pod wrażeniem.

                Makarego brzuszek się uspokoił...

                Męża nie ma, siedzę sama, piwko się chłodzi, ale samej to jakoś tak głupio!!!
                • luxfera1 Duszko 09.01.07, 21:14
                  to co ja mam to własciwie trudno nazwać "gromadką".
                  Najstarsze moje dzieciatko za poł roku skończy 18 lat a drugie za m-c lat15smile
                  wlasciwie gromadka to 7-latek no i Remis alo oni daja za 4.
              • socka2 Re: przepis na córkę 09.01.07, 20:54
                witam wszystkich w nowym roku, zycze zeby byl lepszy, szczescliwszy, zdrowszy
                od poprzedniego!!!!!!

                u nas przez dluuuugo byl kaszel, wymioty i niespokojne sny w nocy zarowno u
                Pauli, jak i Frania, w koncu udalo nam sie go pokonac i po prawie 3 tyg jest
                dobrze!!! i niech tak juz bedzie zawsze!!! uffff
                lece sie kapac smile
                Ania
                • edi77 Re: przepis na córkę 09.01.07, 21:18
                  No to ja tez poprosze o jakis dobry przepis na corke, tak na przyszlosc...
                  Gratulacje hannamay!

                  Ja i Mati juz jestesmy zdrowi ale za to grypa dopadla mojego meza, dzisiaj
                  zrobil sobie wolne i w efekcie narobilam sie jak wol, mam o chorych mezach
                  podobne zdanie jak mama_kubusia5smile))
                  Mateusz z radosci, ze tatus byl caly dzien w domu wszystko sobie poprzestawial
                  i dopiero teraz idzie spac, a zwykle przed 20-ta juz chrapie.
                  Mateusz dzisiaj chodzil i spiewal dwie piosenki, mniej wiecej tak:
                  "Panie Janie Panie Janie lano wstan, dwony bim bam", a druga " Aaa aaa byly
                  sobie kotki dwa, sziale bule obydwa, tylko Matusia bawily".
                • edi77 zimy nima... 09.01.07, 21:23
                  Niedlugo ferie a sniegu ani grama, co to za zima w tym roku!!!
                  Nie mowie juz o naszym zimowym zlocie...
                  Dziadek sanki kupil i nie mamy ich jak wyprobowacsad
                  • annka12 Re: zimy nima... 09.01.07, 23:15
                    Łącze się w bólu nad brakiem zimy............sad(
                    Zamiast bawic sie w górach na nartach ucze sie na egzamin z filozofii buuuuu A
                    w glowie to mam taki metlik ze jak sie samo nie ulozy to wszystko wymieszam na
                    pewno heheheh
                    Luxfera ja jeszcze karmie Lulke Ciesze sie ze nie zostalam sama bo juz pytalam
                    wczesniej i nie bylo odzewu.
                    Edyta gratuluje cierpliwosci i stanowczosci w sprawie lozeczka Ughh a co do
                    zjazgu to chetnie bym sie spotkala znowu i zobaczyla jak sie maluchy zmienily.
                    Mateusz to juz pewnie gada jak najety Ja ciagle pod wrazeniem jego zdania na
                    naszym letnim zlocia "mama kicia dala" Moja Lulka teraz jest na tym poziomoe
                    heheheheh Ale za to chyba wyroznie z niej jakis Taternik bo wspinaczki wszelkie
                    sa opanowane wlacznie z balansowaniem na krawedzismile
                    Pozdrawiam wszystkie mamy i taty i maluchy
                    • matea4 Re: zimy nima... 10.01.07, 09:35
                      Po pierwsze.Edytka - męzulek dzisiaj zadzwoni bo był za granicą.

                      Po drugie. Ja jestem szczęśliwa ze "zimy nima" bo strasznie niecierpię zimna.
                      A u nas nastapił "przewrót" - matka wpadła w furie pewnej sobotniej nocy i
                      wywaliła smoczka.Dlaczego zapytacie? Bo moje dziecko opętałao złe i co noc
                      budzi sie około 1 i zaczyna wydzieranie ze chce spać z........( wstawić
                      odpowiednio: Mama, Dodo czyli Dominik)Tak mnie zdenerwował ze kolejna noc
                      zarwana że wywaliłam smoka.Już brakuje mi pomysłow czemu tak sie dzieje.Może
                      chce mu sie siku, bo po pewnym czasie darcia mówi <siku> i faktycznie robi
                      duuużo?Albo to jakaś fanaberia. Fakt jest taki ze na koło z ekonomii poszłam
                      jak naćpana, z bólem głowy i pewnie wtopiłam. Nawet czytanie pytania sprawiało
                      mi ból.
                      Sprawa numer 2 .Mój syn odkrył możliwość wychodzenia z łóżeczka góra.
                      Mamy naprawde wysokie łózeczko. Mam dylemat czy juz zlikwidować,czy wyjąć
                      szczebelki?
                      No i 3 sprawa. Nastapił okres buntu totalnego. Wszystko nie, moje ,ja,daj.
                      I tak cały dzień.
                      Co do zorganizowania dnia. Jak miałabym chaos to dawno bym lezała w zakładzie
                      zamkniętym razem z Villas.

                      Egzaminy.Narazie zaczynam naukę do koła z socjologii, komputerów,demograf,no i
                      z logiki.
                      Pozdrowienia dla uczących się.
                      • mamkube Re: zimy nima... 10.01.07, 10:14
                        Zimy nie ma i moze dobrzesmile Nie mam nic przeciwko nartom i wogóle, ale
                        umordowałabym sie jak cholercia przy mojej dwójce jeszcze z sankami, a tak Asia
                        wsiada do wózka i w 15 minut zrobione zakupy, Kuba w przedszkolusmile
                        Ale szkoda że nawet śniegu sobie porządnie nie poogladalisad
                        A zlocik moze być fajny w taką zimęsmile Fajnie by byłosmile Moze jednak?? Ja polecam
                        koło mnie nie daleko albo tą Wisłe albo Szczyr albo jeszcze wiele sie
                        znajdzie!!! 17 lutego robimy Kubie urodzinki sala zarezerwowana wiec ten termin
                        odpada, moze marzec.....ja mam wizje zrobienia urodzinek marcepankom razemsmile)))
                        Fajnie by byłosmile
                        • matea4 Urodziny 10.01.07, 10:23
                          Faktycznie dziewczyny moze tak wspólne 2 urodziny?
                          • duszka30 Re: Urodziny 10.01.07, 11:12
                            No byłoby fajnie.
                            • edi77 Re: Urodziny 10.01.07, 13:44
                              Ja tez za!
                        • edi77 Re: zimy nima... 10.01.07, 14:04
                          Dzisiaj mamy we Wrocku piekne slonce i jest fajnie, tak wiosennie, ale jak ma
                          padac deszcz to juz wole snieg. Zapowiadali, ze u nas jutro bedzie caly dzien
                          padac bleeee...ale jedziemy na zajecia, wiec jakos przezyjemy.

                          Matea chyba przydalby Ci sie maly odpoczynek, bo za duzo masz na glowie...
                          My szczebelki z lozeczka wyjelismy juz jakis czas temu, bo jak ma wyjsc to
                          lepiej zeby dolem a nie gora.
                          A! dzieki za pamiec.
                          Pozdrawiam
                          • edi77 Re: zimy nima... 10.01.07, 14:40
                            Annka12 nie martw sie, teraz pozdawaj egzaminy a narty to sobie w marcu
                            odbijemy...chyba ze to zima 1000-lecia i sniegu nawet w gorach nie bedzie...

                            Mateusz faktycznie gada jak najety, mozna z nim juz prowadzic normalna rozmowe,
                            czasami zaskakuje mnie jego pamiec, bo pamieta nie tylko trudne slowa, ale
                            jakies male drobne sytuacje z przed pol roku i potrafi dokladnie je odtworzyc.
                            Mimo tego gadania sika dalej w pampersy i ma to w nosie i chyba bedzie ostatnim
                            marcepanem ktory z pieluch wyjdzie, nie mowie juz o samodzielnym jedzeniu...
                            Nie chce tez zbierac swoich zabawek, jak go poprosze to udaje ze nie slyszy i
                            chodzi naburmuszony.
                            • duszka30 Re: zimy nima... 10.01.07, 17:31
                              A u nas Rotawirusik, albo zatrucie, tylko Błażeja narazie ominęło.
                              Ledwo żyjemy!
                            • mamkube Re: zimy nima... 10.01.07, 19:38
                              wiecie co Asia chyba jest gotowa na zdjecie pieluszki, coraz częsciej mówi że
                              robi si, i kupkę. Kupke co prawda po fakcie ale siku jak zaczyna robić. Także
                              moze coś z tego juz wyjdzie. Musze sie nastawić i zacząć próbować bez pieluszki
                              chyba.

                              Duszka współczujęsad Wstrętne paskudztwosad

                              A urodzinki...fajnie będzie. Już mi sie buzia usmiecha. Mam tylko nadzieję ze
                              będziemy dysponowac odpowiednimi funduszami i chetnie ruszam w trasesmile
                              • annka12 Re: zimy nima... 10.01.07, 22:02
                                No tak Edi ja pamietam ze ty rok temu to bylas na nartach a ja to wieki wieki
                                temu No ale na efekt El Nino to juz nic nie poradze Niestety jak tak dalej
                                pojdzie to zimy w ogole nie bedzie ani w gorach ani nigdzie No a na gorace lato
                                to juz mozemy sie szykowac bo ma nalezec do jednych z najgoretszych w tym roku
                                tez przez ten El Nino.
                                Edytka Mamkube to twoja mala wyprzedza moja Lulke Lulka chetnie na nocnik ktory
                                w koncu z desperacji kupilam bo moze bedzie lepiej niz na deseczke , siada ale
                                w ubraniusmileTak ze chyba poczekam do lata i bede przyuczac juz powaznie czy chce
                                czy tez niesmile
                                jak mi sie cos przypomni to napisze jeszcze bo gadam z szanownym i troche
                                posiedze jeszcze
                                Trzymajcie sie cieplo a chore maja szybko ozdrowiec prosze.....
                                • mamkube Re: zimy nima... 11.01.07, 08:08
                                  A ja chciałam w tym roku na wakacje na Mazury pojechac. Ale chyba jak takie
                                  upałay mają byc to lepiej morze naszesmile Ja uwielbiam moze ale już wszystko
                                  chyba tam widzieliśmy, ale chyba znowu Karwię wybierzemy.

                                  A z tym siusianiem to jeszcze mnie sie musi chciec, a ja cały czas latam gdzieś
                                  z Asią to nie mam kiedy jej uczyc. Z Kubą było łatwiej, parę dni w domku i już
                                  załapał.
                                  • annka12 Re: zimy nima... 11.01.07, 09:52
                                    No wlasnie dlatego ja mam plan zeby to latem zrobicsmile Kupie 20 par majtek i
                                    niech leje heheheh Bo jak ma pieluche na pupie to zero szans zeby czegokolwiek
                                    nauczyc Przynajmniej w naszym przypadku
                                    U nas pada Ja juz chyba przestane sprawdzac prognozy pogody Zamiast na narty
                                    chyba pojade do szanownego .......Hmmm chyba jednak wolalabym te narty heheheheh
                                    • mamkube Re: zimy nima... 11.01.07, 18:43
                                      kuźwa wiecie jak u nas wieje ....szoksad((( szlag mnie trafi bo nawet wyjść się
                                      nie da. Jutro podobno ma być gorzej u nas. Z nudów zrobiłam już cały obiad na
                                      jutro, nowego baileysa, a teraz jeszcze robie sałatkę bo mają przyjść znajomi
                                      jutro. Tylko co ja jutro robić będęsad(((
                                      • duszka30 Re: zimy nima... 11.01.07, 18:49
                                        Może pierogi? To zawsze się przyda, pomrozisz i będziesz miała obiadkismile))
                                        • mamkube Re: zimy nima... 11.01.07, 21:33
                                          Niedawno robiłam z mamą i juz mi sie przejadły,bo namroziłam na z 5 obiadów.
                                          A wiecie co szlag mnie trafi z Kubą, juz nie wiem co robić z tym jego kaszle,
                                          srała dupa z tymi lekarzami.....sorki za słowa ale już nie wiem co mam robić.
                                          Kuźwa znowu iść do lekarza??? Dalej kaszle, znowu mi lekarka powie ze nic nie
                                          ma a on kaszle i kaszle, już nie wiem co mam mu dać??? Dawałam przeciwkaszlowy
                                          ale na ulotce napisane że tylko kilka dni, to co mam mu teraz dać???
                                          I czemu wieczorem kaszle i noca??? Nie moze w dzien???
                                          Zwariuje...jutro chyba pójdę znowu do lekarza, najwyżej znowu mnie wysmieje...
                                          • annka12 Re: zimy nima... 11.01.07, 22:16
                                            Edyta ominelam chyba ten przepis na baileysa a ja tez lubiesmileJa
                                            wykanczam "resztki" po sylwestrze a ze duzo tego to zajmie mi troche czasu
                                            Teraz siorbie margerite a mam jeszcze wszystko na boski napoj
                                            Bonda "wstrzasniete nie mieszane" heheheheh
                                            • annka12 Re: zimy nima... 11.01.07, 22:34
                                              A pierogi to mozecie do mnie wyslac ............smile)
                                              • socka2 Re: zimy nima... 12.01.07, 10:09
                                                Mamkube, u nas tez byl taki kaszel - Paula prawie 5 tyg, a Franek ok 3. dawalam
                                                nawet antybiotyk (bez sensu chyba, bo to raczej wirus niz bakteria), robilam
                                                inhalacje 3 razy dziennie i mucosolvan, jak byl mokry kaszel. Przeszlo i
                                                jednemu i drugiemu, ale nie wiem, czy pomoglo to, ze co drugi dzien jezdzilismy
                                                nad morzem, tam cieplo, dzieci pooddychaly innym powietrzem i teraz na
                                                szczescie jest dobrze.

                                                Poza tym to nosi mnie bardzo, bo chcialabym cos robic, jakis wlasny biznes
                                                (moze byc cos malutkiego, internetowego), ale jakos nie ma nikogo, kto by mi
                                                kopa dal, zebym sie ruszyla. Najwiekszy problem w tym, ze tutaj w IT to raczej
                                                nie wypali, musialabym wracac z dziecmi do PL. Na sama mysl o tym geba mi sie
                                                smieje, ale ta rozlaka dzieci z ojcem i moja z mezem, to pewnie nie najlepszy
                                                pomysl sad juz sama nie wiem, co powinnam zrobic - miec czy byc? i nie chodzi
                                                o mnie, tylko o przyszlosc dzieci - tutaj nic nie odloze, mieszkania nie kupie,
                                                a siedziec ciagle na wynajmowanym, to wywalanie kasy, w PL moge kupic male
                                                mieszkanie i to bedzie jakies zabezpieczenie, no i inwestycja. uffff....jak
                                                ciezko jest podejmowac takie decyzje.

                                                lece do dzieci
                                                Ania
                                                • grochalcia Re: zimy nima... 12.01.07, 10:35
                                                  my tez rozkrecamy wlasny biznes, od kilku lat powoli zakładamy szkółke krzewów
                                                  Ozdobnych))) co swoje to swoje. na razie pracuje w szkole, ale po urodzeniu
                                                  drugiego dziecka raczej tu do pracy nie wroce tylko bede pomagac męzowi.
                                                  piekna wiosna za oknem, u nas od jutra ferie zimowe))) rodzice przyjezdzaja po
                                                  mnie i Szymka i zabieraja do siebie na tydzien. okolice karpacza....a tu sniegu
                                                  brakwink))
                                                • agaluba Re: zimy nima... 12.01.07, 10:41
                                                  no i wreszcie ja... aaa.. awantura, to jednak innym razem (zabrałam
                                                  plasteline... i mam dziką scenę złości) - lecę opanować złośnika..
                                                • mamkube Re: zimy nima... 12.01.07, 10:46
                                                  socka tam też wypalismile Chcesz mogę ci pomócsmile coś doradzić. Na tyle ile
                                                  potrafie.
                                                  Zapisałam nas dziś na wizytę do lekrza, idziemy popołudniu. Zobaczymy co powie.
                                                  Pierogi Ania zapraszam do mnie na niesmile Wsiadziesz w pociag z Lulką i w
                                                  południe u nas bedziesz, z Katowic Rafał cię może odebraćsmile Możesz wpaśc do
                                                  nassmile Może Rafał na jakieś szkolenia pojedzie to wogóle byłby luz bluessmile A tak
                                                  wogóle to mój Rafał kombinuje żeby do babci nas wywieźć nad morze dla zmiany
                                                  klimatu, zobaczymy co z tego wyjdzie.
                    • matea4 Rocznica Ślubu. 10.01.07, 09:37
                      Wczoraj obchodziliśmy 8 rocznicę ślubusmile
                      • mamkube Re: Rocznica Ślubu. 10.01.07, 10:11
                        Gratulacje i najlepsze życzenia!!!!
                      • edi77 Re: Rocznica Ślubu. 10.01.07, 13:52
                        Gratulacje z okazji 8 rocznicy- Spiżowej, o ile sie nie mylesmile
    • edi77 Grochalcia.. 12.01.07, 14:05
      Grochalcia to Ty w moje rejony jedziesz, co prawda do Karpacza mam kawalek, ale
      nie tak daleko... Jakbys sie wynudzila juz u rodzicow a miala ochote, to moze
      spotkalybysmy sie w Karpaczu, tak na jeden dzien, pospacerowalibysmy, moze
      zajrzeli do Swiatyni Wang, co Ty na to? Tylko musi byc to sobota albo niedziela.
      • agaluba socka i inne kobiety 12.01.07, 21:01
        teraz mi się uda smile
        Socka - chętnie wejdę w spółkę - szukamy fajnych atrakcyjnych ubrań, nie super
        drogich, moze cos pokombinujemy razem - ty z italii my tu w polsce - działamy
        już z hiszpanią - to co nam szkodzi z italią smile) - napisz na priv jakbyś była
        zainteresowana.

        poza tym ni mam czasu, krzysiek jest cudny i kochaniutki, poza tymi momentami,
        kiedy złe w niego wstępuje (czyli raz dziennie.. bywa kochaniutki, najczesciej,
        jak śpi..). w przerwach w byciu kochaniutkim, jest niegrzeczniutki...
        zaczyna od rana..
        - tata, wtań, jób gzianke z dziemem! i mjeko, tata sibko wtań. Mama siobie pi,
        tata wtań. kupke!....
        i tak dalej...
        - wczoraj oznajmił mojej mamie, że:
        - kysiek pomaga mamie pisiać doktojat. kysiek nie ma ciasiu tejaz...

        A on mi tak pomaga, że wióry lecą...

        dostałam magisterki do sprawdzania w ramach odrabiania pańszczyzny... i siedzę
        i poprawiam i poprawiam... dziś dwie i pół godziny omawiałam poprawki ze
        studentem.. aż zachrypłam.. i jak zwykle latam z piórkiem, ale to chyba nic
        nowego.

        spadam..
        • mama_kubusia5 Re: socka i inne kobiety 12.01.07, 22:48
          nasze nowości: Kuba chory, niestety. Chyba nałożyło się moje choróbsko i coś
          zawleczone ze żłobka sad najgorsze jest to, że dostał 3 razy dziennie łyżeczkę
          eurespalu... przecież nie ma sposobu żeby to g... podać! Ani z sokiem ani z
          Danonkiem... wrr!

          Agnieszko, czy jesteś pewna, że dla równowagi nie chcesz sobie wypożyczyć
          Kubusia? On ma napady złości ostatnio co 5 minut... Bardzo malownicze... dzisiaj
          wzięłam go na kolana po tym jak uderzył psa, poprosiłam żeby na mnie spojrzał.
          To nie był dobry pomysł! Kuba przez 10 minut wył i wykręcał się na wszystkie
          strony i wiecie że zaraza nawet na mnie nie spojrzał?

          Kochane! Te których dzieci mówią... Błagam, nie dołujcie mnie i Anfi! Już chyba
          tylko Bartuś i Kubuś daleko za murzynami z gadaniem. Jakie łączenie wyrazów?!
          Łączenie czego?! Mam doła... a jak przeczytałam co mówi Mateusz to prawie się
          załamałam sad ja też chcę żeby moje gadało!

          tym optymistycznym akcentem kończę, jutro ja się szkolę, od rana do wieczora, a
          Kuba choruje z Tatusiem smile miłego weekendu!
          • duszka30 Re: socka i inne kobiety 13.01.07, 08:27
            Przestań, Makary też nie gada prawie wcale, a pamiętam, że Błażej jak kończył
            dwa lata to znał już wszystkie marki samochodów, rozpoznawał i nazywałsmile

            Ostatnio wypowiadała się logopeda w tv i powiedziała, że powód do zmartwienia
            jest wtedy gdy dziecko nie mówi "po swojemu" do ukończenia dwóch lat, uspokoiło
            mnie to, bo Makary po swojemu gada non stop, tylko zrozumieć nie sposób,
            ale "dwa" wychodzi bezbłędnie i ostatnio wymsnęło mu się "ciemno". No i mama i
            tata jest ok, ale to już pisałam.

            Co do leków to Makary wyiąga sam buzie na słowo lek, w ogóle skubany rozumie
            wszystko. Niesamowite to jest, że robi wszystko co się do niego mówi a sam
            powiedzieć nie potrafismile
            • mamkube Re: socka i inne kobiety 13.01.07, 16:23
              Moja też nie mówi jakos bardzo zachwycająco, raczej po swojemu. Ale ja też się
              nie martwie, mam inne zmartwieniasad
              Znowu kaszlą, na dodatek mają katarzycho. Chyba zwariuje.
              A leki to moje potwory tez bardzo lubiąsmile Zjedzą nawet najkwaśniejsze
              dziadostwo, nawet nie dobry jak cholercia eurespal.
    • edi77 XV final WOŚP 14.01.07, 13:26
      DZiewczyny jak robicie, dajecie do puszek kase, bierzecie udzial w licytacjach
      czy wplacacie pieniadze bezposrednio na konto.
      My zawsze wrzucalismy do puszek, ale w tym roku to chyba wplacimy na konto,
      jakos pewniejsze mi sie to wydaje.
      • duszka30 Re: XV final WOŚP 14.01.07, 14:50
        No my wrzuciliśmy i jeszcze SMS wyślemysmile)
        • annka12 Re: XV final WOŚP 14.01.07, 14:56
          Ja do puszki po drodze z wykładów bo nie było możliwości przejscia przez tlum
          wolontariuszysmile
          Moze potem jeszcze na konto albo sms
        • mamkube Re: XV final WOŚP 14.01.07, 14:58
          ja chyba smsa wyślę, tylko jeszcze nie wiem co i jak. Na dwór nie wychodzimy,
          moi kichają i prychają. Czeka mnie cięzki tydzieńsad
          • mamkube Super niania:) 14.01.07, 18:34
            Ponieważ dziś nie było nic takiego strasznego, to Kuba ze mną siedział przy tym
            chwilkę. I wiecie co wział poduszke i przygotował kacik do kary, że jak ASIA
            podkreślam Asia bedzie nie grzeczna to on ją tam posadzismile A ponieważ co chwilę
            Asia mu coś zabiera to posadził ją tam chyba ze 4 razy juzwink Ale sie uśmiałamsmile
            • annka12 Re: Super niania:) 14.01.07, 21:31
              No Edyta to teraz tylko poczekaj az wyszykuje poduszki dla Ciebie i Rafała
              heheheheh Ja wlasnie tak pomyslalam ze jak bym miala siedziec za kare tyle
              minut ile mam lat to bym chyba odleciala..........tak ze jak dzieci maja tak
              samo to STANOWCZO za dlugo. Mie wiem chyba tak do konca to mi sie nie podobaja
              te kary Wlasnie mialam na wykladach o karach i o wadach ktorych jest baaardzo
              duzo.No i badz tu madry czlowiekusmile
              Edyta dziekuje za zaproszenie na pierogismile) Moze kiedys szkoda ze tak
              daleko......
              Pozdrawiam
              (no i ide sie uczyc angielskiego teraz bo filozofie to raczej mam do przodusmile)
              • mamkube Re: Super niania:) 15.01.07, 08:56
                ja tez raczej bym nie usiedziała w kaciewink no chyba że tv by mi włączylismile
                Nie jest tak daleko, pociagiem łatwiej bo wsiadasz u siebie i wysiadasz u mnie.
                Autem to mordęga ale tak to szybciutko.
                • mama_wojtusia2 mama kurde 15.01.07, 10:02
                  Wysypał mi się proszek na środek łazienki. Przyszła Ala, postała
                  i skwitowała: mama, kurde!
                  smile
                  Chyba zima idzie, bo jakos się zimno zrobiło sad

                  A co do kar to w przypadku Wojtka musi istnieć takie pojęcie. Tylko, że
                  kary stosujemy w podbramkowych sytuacjach. Nie można z nimi przeginać.
                  Nam psycholog mówiła, że jeżeli np. nie zje kolacji to nie można
                  mu dać tydzień szlabanu na bajki. Można nie pozwolić mu obejrzeć bajki
                  w ten dzień i to wszystko. Ale oczywiście najważniejsza jest konsekwencja.
                  I jak oglądam supernianię to sie dziwię, że ludzie nie wiedzą podstawowych
                  rzeczy. Ich nie trzeba nigdzie wyczytać, bo jest coś takiego jak
                  intuicja... Dobra, nie mam co się mądrzyć, bo ja mam tylko dwójkę
                  i to małych dzieci a inni więcej i mogą mnie zakasować smile)

                  A co do gadania to Ala się stara, ale czasem jej się coś knoci i mówi
                  np. Szuszu (jej lalka) posiet pać smile) Czyli, że szuszu poszła spać.
                  i np. ooo tata siom zamiast jest smile I takie tam. Do perfekcji
                  ma opanowane wszystkie czynności, które Wojtek może na niej wykonać
                  a które jej się nie podobają np. WOjtuś bije, gryzie, pycha (popycha)
                  no i oczywiście "zabierz łapy" - a to juz szkoła Wojtusia smile
                  Ala bardzo interesuje się częściami ciała i zna wszystkie (łącznie z łokciami,
                  kolanami, paznokciami i kostkami). No i jak się pytam Ali o konkretne
                  cześci jej ciała to pięknie odpowiada. A jak się wskaże na rączki i zapyta
                  "a co to jest" to ona odpowiada "łapy" smile No tak, w końcu od Wojtka
                  ciągle złyszy "zabierz łapy" smile
                  • mamkube Re: mama kurde 15.01.07, 15:16
                    Ja tam stosuję kary, i do Asi i do Kuby. Nie dałąbym rady inaczej, ale raczej
                    takie krótkie, dziecko nie bardzo zrozumie dlaczego cały tydzień ma nie oglądać
                    bajki, dla niego jeden dzień to dużo. Asia raczej ma iść tylko do pokoju, ale
                    to tak "profilkatycznie" bo ona dosłownie na sekundkę. A Kuba już ma dłuższą
                    karęsmile Tzn dłuzej ma posiedziec w pokoju. Aż sie np wypłacze lub przestanie
                    złościć.
                    A co do Niani to też mam czasem wrazenie że nie mają intuicji, mnie wiele
                    rzeczy nikt nie mówi sama tak czuję. Ale nie krytykuję, wyrażam zdanie, bo
                    pewnie jak ktoś stoi z boku to jest prościej oceniać.
                    • duszka30 Re: mama kurde 15.01.07, 15:24
                      Tak na co dzień intuicja, w skrajnych przypadkach potrzebna jest pomoc.
                      My byliśmy z Błażejem u psychologa i raczej potwierdził nam to co robimy niż
                      podpowiedział cos nowego i nawet Pani psycholog nie była zdziwiona, że dajemy
                      radę, kiwała tylko głową i mówiła, że wyrośnie z pewnych zachowań, trzeba z tym
                      żyć i już, a że 9 uwaga w szkole... niech piszą widocznie musząsmile)

                      Co do Superniani to Makary słysząc dźwięk programu mówi "niania" - to jedyny
                      pozytywsmile)
    • borowka78 zapalenie płuc...:((((( 15.01.07, 16:18
      --------------------------------------------------------------------------------
      A niech to szlagsad
      Wczoraj po południu Marcinek zaczął pokasływać, bez gorączki, bez kataru.
      Myślałam, że może powtórka z przeziębienia świąteczno-noworocznego(mega katar
      i mega kaszel). Ale niestety...mukolityczne zapalenie płuc... Pierwszy raz
      moje dziecko łyka antybiotyk. Na szczęście jestesmy w domu, zresztą szpitale
      obłożone. I dla mnie pobyt w takim zawirusowanym miejscu(szpitalu) nie byłby
      wskazany...

      Trzymajcie kciuki, coby to cholerstwo szybko poszło w niepamięć!!!
      • duszka30 Re: zapalenie płuc...:((((( 15.01.07, 18:23
        Trzymamy kciuki!!!
        • mamkube Re: zapalenie płuc...:((((( 15.01.07, 20:46
          współczujemysad(((
      • mama_wojtusia2 Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 09:29
        podobno właśnie panoszy się jakieś dziwne zapalenie płuc.
        Dobrze będzie! Ważne, że Marcinek sie dobrze czuje!
        • annka12 Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 10:36
          Ojeje no to my zdrowka zyczymy zeby jak najszybciej Marcinek byl zdrowy. Ja tez
          kilkakrotnie slyszalam ze dzieci choruja i to przez to ze nie ma zimy bakterie
          doskonale sie przenosza its a mamy za cieplo ubieraja dzieci ....Ja tam chyba
          za cieplo nie ubieram ale staram sie unikac skupisk jak jestem z Lulka co nie
          jest zawsze mozliwe Z drugiej strony nie mozna przeciez zupelnie odizolowac sie
          od wszystkiego zeby np nie zalapac kataru Ughhhh
          Moja kolezanka z ktora mialysmy jechac na narty pojechala do Egiptu i wlasnie
          wrocila i jest zachwycona Musze wziac od nie namiary i moze kiedys my sie
          wybierzemy chociaz szanowny nie lubi upalu tak ze musialoby to byc w zimie.A
          bylo tanio 1300 zl od osoby na tydzien all inklusive hmmmm musze ja wypytac o
          reszte bo cos to za taniosmile
          Co slychac na poludniu Polski? Jaka u was pogoda? Na forum narty strasza ze
          nedluga beda OGROMNE opady sniegu przynajmniej na poludniu Polski no i dalej
          oczywiscie w Alpach. Zostalo mi sledzenie prognoz w poszukiwaniu sniegu hehehehe
          Pozdrawiam
          • mamkube Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 12:15
            Moja siorka przed świętami była w Jerozolimie, na tydzień, też za grosze.
            Ja tam sobie odpuszcze jeszcze takie wycieczki, dla naszej całe czwóreczki
            nawet najtansze wychodza kupe kasysad Chcę nad morze pojechać w tym roku albo na
            mazuru, albo tu i tu jak damy radę.
            Śniegu u nas brak, troszke dziś zimno, mroz -10 rano było. Już sie odzwyczaiłam
            od mrozów. Już szczerze mówiać to chciałabym wiosnęsmile Jakos mi nie tęskno juz
            do tej zimy, jak człowiek sie przyzwyczaił do ciepełka.
            Raz gdzies słysząłam że 20 stycznia miały być opady śniegu, zobaczymy.
            No i moze pojadę z Kubą do sanatorium na 2 tygodnie!!!smile))) Czekamy na decyzje
            lekarzasmile
            • annka12 Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 12:43
              oo sanatorium to fajnie by bylosmile Moze jeszcze dokoptuj małąsmile)
              Ja wysylalam starszego czesto na takie 3 tyg w gory z moja mama bo kiedys byly
              takie mozliwosci a teraz to chyba jakies specjalne warunki trzeba spelniac zeby
              dofinansowali takie zdrowotne "wczasy"
              Nie chce mi sie nic robic i mam totalnego lenia
              Musze Lulke polozyc spac i zmobilizowac sie do pracysad
              • mamkube Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 15:58
                Nie chcę jechać z Asiąsmile Chciałam to potraktować jak mały wypoczyneksmile Asie bym
                zostawiła tatusiowi.
                A z tym wyjazdem to jest tak że lekarz musi dac skierowanie i oni
                tam "rozpatrują", lekarka kazała mi sie zastanowić. Fajnie by było. Przy okazji
                Kuba skorzystał by z jakiś leczeń, naświetlan i badań pod katem alergii i
                astmy. To byłoby koło Wisły wiec bliziutko, a w górachsmile
                • nikakuba Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 22:05
                  Życzymy zdrówka wszystkim chorowitkom.

                  U nas nic nowego. Mam roboty po uszy i jeszcze trochę, więc tylko trochę
                  podczytuje.

                  Pozdrawiamy.
        • mamkube i o tym i o tym... 17.01.07, 09:43
          Marzenka no i jak z ta twoją koleżanka?? Załatwiła coś.
          Chciałabym zrobic jakąś laurkę dla dziadków z dziećmi na dzień babci i dziadka,
          robicie cos?? Nie mam pomysłu wogóle....a w piątek przedstawienie w
          przedszkolu, ponieważ Kubie nie chodzi bo jest przeziębiony to nie zrobi nic
          tam, a w piątek pójdę z nim tylko na przedstawienie bo babcie przyjda. Moze
          macie jakieś fajne szablony do kolorowania??
          • olusia_a juz na L4... 17.01.07, 11:43
            Witam, teraz sobie odpoczniemy z Fasoleczka( jeszcze nei wiemy co bedzie
            -czekamy na Oliwke albo Kubusia). Mam czas dla Paulinki i pzez trzy miesiace mam
            zadanie
            1.siusianie do nocnika.
            2.spanie w łózku a łozeczko dla malenstwa

            Tak sie juz ciesze i jestem jakos tak rozluzniona. Mam umowe do 4 kwietnia ale
            zapewniono mnie ze dostane przedłuzona umowe tak bym mogła wrócic po
            macierzynskim do pracy.

            to teraz juz czescioej bede pisac- obecuje.

            Życze duzo zdrówka!!!!!!!!!i usmiechu.
            Ola, Paulinka i Fasoleczka
            bd.lilypie.com/t-ECp1.png
          • mama_wojtusia2 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 12:13
            Edytka nie wiem, bo z nią nie gadałam smile

            Ja chcę na dzień babci i dziadka wydrukowac po kilka zdjęć łobuzów,
            zrobić do tego okładkę np. oblepioną masą papierową i poodbijać
            pokolorowane rączki. Będą miały zabawe małe gamonie.
            • duszka30 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 13:08
              Ja zamówiłam kalendarze na ścianę ze zdjęciami, dziadki będą szczęśliwe!!
              • borowka78 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 13:45
                Marcinek jakos sie trzyma, ma lepsze i gorsze momenty. Mam nadzieje, ze na
                jutrzejszej kontroli dowiem sie, ze jest juz jakas poprawa.

                Dziadki dostana laurki- w srodku zdjecie Marcinka i jego odcisnieta rączka, na
                wierzchu okienko otwierane (widok z okienka-zdjecie), na dole podpis, ze to dla
                dziadka i babci od Marcinka. Wsio

                pozdrawiamy

                ps. a ja tam chce zeby zima byla-z mrozem i śniegiem!!!! i to od zarazsmile
                • mamkube Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 14:55
                  No to ja też zrobię takie laurkismile Dzieki.
                  Jutro muszę iść szybko zdjęcia odbić bo dziś nie mam jak. Chyba że nie będzie
                  wiało.
                  • mamkube Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 19:30
                    laurki zrobione, zadna ze mnie artystka ale ....jest jak jestsmile
                    • mamkube Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 21:58
                      a co tu taka cisza??
                      Wrzucam zdjecia naszych laurek na yahoo tylko proszę sie nie śmiać!!
                      • annka12 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 23:17
                        Fajne zdjecia no i te laurkismile
                        Dawno juz nic nie ogladalam w albumach i znowu szok ze nasze dzieci juz takie
                        duzesmile
                        A poza tym to padam na nos bo mialam strasznie zajety dzien.Moze jutro troche
                        odetchne bo nie mam w planach zadnych szkolen bibliotek ganiania jak kot z
                        pecherzem po miescie...............ughhhh
                        Jutro wiecej bede sie udzielala
                        Pozdrawiam
                        • elkusia wizyta gościnna 18.01.07, 09:48
                          Witam bardzo serdecznie wszystkie mamy, jestem mamą Dobrosi (rocznik styczeń
                          2005) i zajrzałam przypadkowo (he, he nie żeby szpiegować, nie, nie) na Wasze
                          forum. Jesteście chyba najbardziej żywotnym wątkiem, gratuluję serdecznie smile))
                          i chciałabym skorzystać w Waszych doświadczeń.
                          Mam pytanie: jak drogie mamy zrobiłyście te czerwone linki, które wyświetlają
                          się po wejściu na Wasz wątek?
                          • annka12 Re: wizyta gościnna 18.01.07, 10:11
                            Witamy
                            Chyba nie mamy nic przeciwko "szpiegowaniu" bo to jest watek nie ukryty smile
                            Ja niestety na pytanie nie odpowiem bo kiedys wiedzialam ale zapomnialamsmileJest
                            takie forum testowe gdzie znajdziesz informacje na temat roznych rzeczy ktore
                            mozna robic chyba ze Anfi czyta i ci odpowie bo to ona zawsze robi ladne
                            poczatki dla nassmile
                            Dziewczyny spicie???
                            Pogoda sprzyja spaniu przynajmniej tu w Szczecinie. A ja kota dostaje Narty nie
                            wypalily jak dotad to pomyslalam sobie ze wysokczymy w maju albo na taka fajna
                            agroturystyke albo nad morze (maj czerwiec) bo tez znalazlam cos fajnego i
                            niedrogiego przed sezonem (w sezonie to cena nie do przyjecia Apartament w
                            Hiszpani byl tanszysmile No i szanowny owszem spodobal mu sie moj pomysl Jak
                            doszlismy do szczegolow to on chce na rowerze pojezdzic A moze po gorach
                            pochodzic....a moze jednak na rowerze....no to moze lepiej do Holandii Jasna
                            dupa Rok temu jechalismy w Bieszczady a wyjadowalismy w Hiszpani I teraz tez
                            zaczyna cudowac ale oczywiscie "zgadza sie" z moimi pomyslami.
                            A te apartamenty nad morzem to nadawalyby sie na nasz zjazd tylko poza sezonem
                            oczywiscie Sezon i tak juz maja zarezerwowanysmile
                            Macie linka zeby spojrzec.
                            nadmorze.pl/naszachata/index.php
                            A ja musze dalej szukac co z naszym wypadem mialo byc blisko domu ...ughhh
                            Pozdrawiam
                          • mama_kubusia5 pomysły pilnie potrzebne! 18.01.07, 15:57
                            witamy wszystkich "wpadających" smile)

                            chyba pogoda wpływa nasennie? wszystkie Mamy wywiało? Kuba marudny że hej, ale
                            on tak od niemowlęctwa reagował na tzw. "fronty" atmosferyczne, czyli na
                            szaroburą pogodę za oknem. Zdrowieje, ale wciąż kaszle i psika. Za to w domu
                            nudzi się niemiłosiernie smile już "przerobiliśmy" wszystkie zabawy i zabawki,
                            ksiązeczki, układanki itd. Koniec pomysłów. Nawet kredki już się znudziły. Macie
                            jakieś pomysły na zabawy w deszczowe dni? Teraz nie da się tych małych cwaniaków
                            zadowolić byle spaghetti rozsypanym po stole wink
                            • mama_wojtusia2 Re: pomysły pilnie potrzebne! 18.01.07, 16:21
                              podrukowałam dzisiaj trochę kolorowanek z internetu i małe diabły
                              zrobiły awanturę o kredki!!!
                              u nas wystarczy Wojtusia wyprowadzić do przedszkola i mam święty spokój,
                              bo ALa wynajduje sobie sama zajęcia. Wojtek jest w domu, bo ma
                              zapalenie krtani. Niby chory nie jest, ale jak go puszczę do przedszkola
                              to się doprawi.
                              idę sprzątać ten burdel smile
                              • mamkube Re: pomysły pilnie potrzebne! 18.01.07, 21:56
                                moi wczoraj robili laurki, a dziś pół dnia malowali farbami, nie musze mowić o
                                porządkusmile
                          • mamkube Re: wizyta gościnna 18.01.07, 21:55
                            chyba tak:
                            <a> href="link do czegoś tam"> opis </a>
    • anfi74 meldujemy się 18.01.07, 22:03
      Annia, super te domki w Pobierowie, aż się rozmarzyłam... morza szum, ptaków
      spiew... w domu absorbująca i głośna rzeczywistość

      Tradycyjnie zalatana odliczam dni do spotkania z Dublinem, nawet w końcu
      odebrałam nowy paszport, a to nie lada wyczyn! Monika i Ksenia, czas przejść do
      konkretów, czekam na termin, miejsce i godzinę zlotu... i mam nadzieję, że mnie
      nakierujecie smile. Monika, podam Ci na maila gazetowego namiary na mnie.

      Pozdrawiam również podczytywaczy smile Linki rzeczywiście najlepiej zgłębiać na
      forum testowym, tam są wyczerpujące instrukcje, a jako zastępcę ds. linków
      wyznaczyłam już Edytkę (mamkube) smile))))))). Z braku czasu rzecz jasna.

      Pozdrawiam wszystkich, zyczę zdrowia chorującym.

      ps: Bartuś nadal olewa naszą mowę ojczystą (Ola nadal trzymamy sztamęsmile), ale
      szkoli się w innych dziedzinach - dzisiaj posiadł umiejętność picia przez rurkę
      • magdar-g Re: meldujemy się - my też 18.01.07, 23:25
        ostatnio występuję jedynie jako podczytywacz - tak co rano o 8.00 zaczynam prace
        - śniadanko i forum smile a później już na nic czasu nie wystarcza...

        Nadia po prawie 3 tygodniach uporała się z rozstaniem ze smokiem. Teraz już jest
        dobrze - i lepiej niż wcześniej ze smokiem - nie znika w najbardziej kluczowych
        momentach smile; ale przez 3 tygodnie mielismy na prawdę ciężko. W którymś
        momencie Nadusia (chcąc zapewne zwrócić na siebie uwagę)wymysliła taką zabawę:
        położona do łóżczeka rozbiera się do naga (wychodzi ze spiworka, zdejmuje
        pajacyka i pieluchę) po czym przykrywała się po szyję kołderką i radosnie nas
        wołała. Jednej nocy 4 razy ją ubierałam. Kiedy w końcu przestalismy na to
        reagować - siusiała do łóżeczka. Był moment, żen ie miałam już czystej zmiany
        pościeli - spała pod moją kołdrą
        Na szczęście to już minęło...

        Słownik Nadusi
        pondzie - spodnie
        tapsie - kapcie
        jujo - wujo/wujek
        hoto - wysoko

        Egipt
        bylismy kiedyś (w czasach przed nadusiowych) we wrzesniu - nad morzem ten upał
        zupełnie inaczej się odczuwa, jest całkiem przyjemnie i morze cieplutkie; dość
        mocno wiało - ale tak na ciepło wiało i to był dobry efekt
        najgorzej pod tym względem było w dolinie królów - zamknięta przestrzeń otoczona
        górami - powietrze gęste az lepkie
        ale szkoda tam jechać tylko na plaże;

        a na nartach to już nawet nie pamietam kiedy ostatni raz byłam, mam tylko
        nadzieję, że jak kiedyś sie wybierzemy to nadal będę potrafiła smile

        Magda z Nadulką
        • oliwia.x Re: meldujemy się - my też 19.01.07, 10:04
          ja jak magda jak tylko wejde do pracy odpalam forumsmile i czytam. Potem to juz na
          pisanie nie starcza czasu.
          U nas wszystko po staremu ja nadal pracuje(nie wiadomo jak dlugo szykuja sie
          zmiany). bylam wczoraj u kolezanki, która urodzila dziecko i az mi sei na
          serduszku ciepło zrobilo jak zobaczylam takiego szkraba. dodatkowo taki zbieg
          okolicznościurodziała o 17.40 przez cesarke tego dnia tak jak ja leżała na tej
          samej samli i w dodatku na tym samym miejscu. moj mezulek odczytal to jako
          znaksmile:0 i widze , że on tez chciałby chyba drugiego maluszka.ale to odległe
          plany. My jestesmy niestety sto lat za murzynami używamy smoka i w dodatku
          karmie pauline jeszcze srednio 2 razy piersia. po nieudanej akcji nocnikowej
          przystopowałam. niestety moje dziecko uważa ze tylko kupke robi sie do nocnika.
          ostatnio jednak sama zawołala pare razy ze chce zrobic siku w Wc dorosłym.
          kaze wtedy nam zostawić aj sama a jak sie wysiusia to podejrzałam że bierze
          paier toaletowy i sie wyciera hahaha. ciekawe gdzie ona to podpatrzylam.
          nasladuje mnie we wszystkim wczoraj modelowala sobie wlosy tak jak jak i
          miksowała. jesli chodzi o mowe to jzu w pełni sie doagadujemy mowi pełnymi
          zdaniami.
          niestety odkryła kontakty lampki i inne gadzety i ciagle kombinuje co by tu
          psocic. akcja wchodzenia na meble i stolki rozpoczela sie u nas dopeiro teraz.
          Juto wybieramy sie wlasnie na zabawe choinkowa
          no to bylo by na tyle pozdrawiam aga
          ps. pisałam tego posta od godz 8 rano (ciagle ktos wlazil i mi przerywal wiec
          moze byc bez ladu i skladu
          • oliwia.x ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 10:11
            dziewczyny mam ciatke pediatre( dodam ze jej nie trawie) i ona ciagle
            wydzwania , czy z pytaniem czy zaszczepiłam paulinke na ospe i pneumokoki.
            przyznam szczerze ze na pneumokoki zamierzam ja zaszczepic jak skonczy 2 lata
            po chce ja dac od wrzesnia do przedszkola, ale ospe maila olac. tymczasem ona
            dzwoni wczoraj znowu czy zaszczepilam na ta ospe i sie na mnie wydziera ze
            konsekwencje tej choroby magoa byc starszne i ze coraz czesciej zdarzaja sie
            powiklania po ospie a ona wie to najlepiej bo jest lekarzem i spotyka to na
            codzien. i teraz jestem w kropce i nie wiem co robic bo za 10 lat moze sie
            okazac ze ta szczepionka na ospe daje powiklania . co o tym myslicie?
            szczepicie dzieciaczki?
            • mama_wojtusia2 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 11:17
              Co lekarz to inne zdanie.
              Ala i Wojtek mieli ospę w zeszłym lutym/marcu. Wojtek przeszedł dobrze, Alka
              fatalnie. gdybym wiedziała, ze tak będzie to bym ją zaszczepiła.
              Koleżanki synek miał ospę do szczepieniu w takiej postaci, ze lekarze
              sami nie wiedzieli czy to ospa czy nie.
              Alka po ospie prze cztery miesiące non stop miała katar i w konsekwencji
              kaszel. Niby nic takiego, ale to było dla wszystkich męczące.
              Nie wiem o jakich konsekwencjach myśli twoja ciocia? Może ją zapytaj
              o co konkretnie jej chodzi? Dzieci po ospie nie mają odporności i łapią
              wszystko cos ię da. Mi lekarka powiedział, żeby sie cieszyć że ona ma tylko
              katary, bo dzieci mają zapalenia osprzeli i płuc. Są dzieci, które po
              ospie są odporne tak ja wcześniej. To jest malutki odsetek. Wojtek
              do nich należy.
              Ja bym sie zastanawiała nad tą szczepionką...
              Ja jeszcze z amało namieszałam ci w głowie to mogę na życzeni pomieszać
              więcej smile)
            • edi77 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 11:40
              My sie nie szczepimy, ale dlatego, ze nam nikt nic nie mowil na ten temat.

              Annka12 draznij mnie dalej tymi wyjazdami to sie spakuje i gdzies pojedziemy,
              bo mnie tez nosismile
            • mama_kubusia5 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 22:27
              poniekąd fachowe zdanie w tej dyskusji smile
              moja pediatra zachęcała do szczepienia na ospę, więc Kuba jest od czerwca
              zaszczepiony. Natomiast pani doktor, do której czasem w poważniejszych sprawach
              zaglądamy prywatnie, była bardzo sceptyczna. Chyba nie dlatego, że w ogóle
              przeciwko tej szczepionce, ale że w ciągu pierwszego półtora roku dziecko
              dostaje tyle szczepień, że mogłam sobie tą ospę podarować. Jakoś znając Kubusia
              jestem szczęśliwa, że go zaszczepiłam, bo nie wyobrażam go sobie z jakąkolwiek
              swędzącą wysypką...
              pneumokoki: wersja nieoficjalna, trudno mi za nią ręczyć głową, ale to opinia
              otrzymana od grona specjalistów przez panią doktor "jako przez babcię a nie
              lekarza", więc chyba rzetelna: podobno warto zaszczepić po ukończeniu 2 roku
              życia, ale nie tak jak radzi producent 2 razy, tylko jeden raz wystarczy. I bądź
              tu człowieku mądry...

              nie sądzę żebym pomogła, bo zdobywając wiedzę mam tylko coraz więcej
              wątpliwości. W końcu 100% bezpieczna i przebadana szczepionka MMR1, którą kiedyś
              szczepiono, powodowała autyzm! Jakby na to nie patrzeć wprowadzamy do organizmów
              dzieci obce białka... Ale z drugiej strony nieszczepienie sprzyja rozwojowi tak
              strasznych mutacji, że nie będzie możliwości ich leczyć. Pamiętam, że kiedyś
              któraś z na wkleiła w 2 czy 3 wątek taki link entuzjastów nieszczepienia, aż mi
              skóra ścierpła, że w 21 wieku są ludzie, którzy z premedytacją nie szczepią
              dzieci, brr...

              aha, może faktycznie zapytaj ciotkę, o jakie powikłania jej chodzi?

              Ja miałam szczepić na pneumokoki już teraz, ale Kuba już nie chodzi do żłobka,
              więc temat przesunął się o kilka miesięcy. A z tematem i wydatek prawie 300
              złotych sad

              aha, i jeszcze do Anfi: nie chcę nikogo denerwować, ale Kuba zaczyna łapać, o co
              chodzi z mówieniem. Nie nie, spokojnie, jeszcze nie mówi zdaniami smile Udało się
              mu pokazać po co mówimy. Nauczyliśmy go, żeby mówił chodź, kiedy nas ciągnie
              gdzieś za rękę (w jego wydaniu "oć") i to poskutkowało- zobaczył, że coś mówi, a
              to wywiera wymierny skutek smile) ubaw po pachy, teraz jak tylko usłyszy pojedynczy
              wyraźnie powiedziany wyraz, nawet w telewizji, widać jak "dymi spod kopuły" i
              wydusza jakąś namiastkę wink np. "patrzcie" z teletubisiów to "bacie, bacie". Ja
              nie narzekam, jestem zachwycona tą przemianą i czekam na jeszcze!
              • mama_wojtusia2 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 23:15
                "dymi spod kopuły"

                hi hi, ubawiona oddalam się w kierunku łazienki smile)

                PS. Ala ubzdurała sobie, ze jest duża i może chodzic bez pieluchy, bo ona
                przeciez wie gdzie się robi siku!!! Wie, ale nie robi, więc mam obszczane
                podłogi i zadowoloną dzidzię smile Chyba jej trzeba pozwolić aby nie zniechęcić...
                Dobrze, że chociaż Pan Wojtuś zaniechał nocnego moczenia łóżka smile
                • socka2 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 20.01.07, 10:04
                  O ospie nie wiem, czy dzieci byly szczepione, ale raczej nie (widzialam reklamy
                  zachecajace do szczepienia), natomiast Franek byl szczepiony chyba jak mial rok
                  przeciwko pneumokokom, a Paula jak miala ponad dwa lata. We Wloszech
                  szczepienia zalecaja i sa bezplatne.

                  Franek w srode mial goraczke, wymiotowal i kilka rzadzizn mu polecialo, a od
                  wczoraj ja mam to samo sad((

                  niecierpie zimy, ale moglaby przyjsc na kilknascie dni, wymrozic te wirusy

                  spadam do dzieci
                  A
                  • olusia_a ja chce do Zakopanego 20.01.07, 10:16
                    Czesc Dziewczyny, własnei patrzyłam jaka zima sie zrobiła w Zakopanym...ahhh
                    chcialabym tak przejsc sie po skrzypiacym śiegu i Paulinka by miala "kupe"
                    radosci, mielismy kupic sanki i jezdzic sobie z górek a tu...nic

                    Wiecie co mam takie wrazenie z emoj brzuszek od tygodnia zrobil sie dwa razy
                    wiekszy, juz nie wchodze w spodnie w których jeszcze swobodnie sie czułam
                    tydzien temusmile)) ahhh dzidzia rosnei, ale jeszcze nei wiem co bedzie..Oliwka
                    albo Kubuś- choc cos wydaje nam sie ze znów dziewczynkasmile

                    Paulinka troszke kaszle,mam nadzieje ze wyjdzie z tego za pomoca syropków.

                    Teraz leci Elmo wiec moge napisac do Was.
                    • mama_kubusia5 Re: ja chce do Zakopanego 20.01.07, 20:15
                      dla Kuby Elmo to guru smile)
                      jak leci blok "sezamkowy" czyli m.in. elmo, bawmy się sezamku czy sesame english
                      mam go z głowy na godzinę... no prawie... dla Kuby nie istnieje coś takiego jak
                      godzina siedzenia przed telewizorem. Godzina zajęć dookoła telewizora, to tak smile
                      • mamkube Re: ja chce do Zakopanego 20.01.07, 20:46
                        O szczepieniach - ja szcepiłam dodatkowo Kubusia kiedyś tylko na odra świnka i
                        różyczka, własnie tą mmrsmile A teraz jest za darmo, refudnowana jakaś podobna.
                        Ale też mmr sie nazywa ta którą szczepiłam Asię.
                        Szepienia na pewno czesto powoduja jakieś powikłania, ale bardzo bardzo rzadko.
                        Chyba że jest to błąd lekarza i chore dziecko jest szczepionesad. Tego zawsze
                        sie boje. Teraz własnie pytałam lekarki jak to z Kubą będzie bo on teraz w
                        lutym bedzie na coś tam szczepiony, na 5 lat i kurczę ciagle kaszle a lekarka
                        mówi że to nie jest przewiskazaniem!!! A ja sie boję i juz mi skóra cierpnie
                        jak o tym pomyslę. Ja zawsze przed szczepieniem robię wszystkie badania, krwi i
                        moczu zeby miec pewność czy wszystko w porządku poza osłuchaniem.
                        Ja zastanwiałam sie nad pneumokokami, i myslę że zaszczepiłabym dzieci. Sa
                        jakieś dwie chyba wersje tej szczepionka, jedna jest tansza druga drozsza.
                        Koleżanka szczepiła i nie płaciła 300 zł. Tą droższą podobno polecają dla
                        maluszków. I myślę ciągle o tych pneumokokach, teraz jak pójde do lekarki to
                        podpytam.
                        A jezeli chodzi o ospe to kiedyż mi lekarka powiedziała że jej zdaniem czekac,
                        moze przejda i bedzie spokój, a jak nie to po skonczeniu iles tam lat
                        zaszczepic, ale głownie dziewczynki. Ja narazie czekam. I nie ma reguły, nawet
                        jak sie zaszczepisz to dziecko moze chorowac, tylko łagodniej przejdzie. Asia
                        miała na przyłkład do mmr (świnka, odra i rózyczka) poszczepienna odrę
                        chyba...nie pamietam, ale ciezko to przechodziła. Gorączkowała bardzo,
                        chorowała. Nie ma regułu. A czasem po szczepionce moze to dziecko bardziej
                        własnie przejsc niz bezsad.
                        Takze moim zdaniem podpytaj lekarza swojego zrób to co cie serce podpowiada.
                        Bedziesz zgodna ze sobą i tyle.
                        • mamkube i o górach:) 20.01.07, 20:52
                          Byliśmy dzis w okolichach Żywca, Bielska Biłej, Zwardoniasmile Super było. Śniegu
                          brak. Tylko na coniektórej wyższej górze delikatne połacie, a tak nie ma o czym
                          mysleć.
                          Ale było fajnie, co prawda padało ale znaleźliśmy super miejsce na wypoczynek,
                          taniutkie noclegi (20 zł) i myslałam o tym miejscu pod katem zjazdu, ale nie
                          wiem czy wam by pasowało. Fajny plac zabaw obok tego pensjonaciku, i do tego
                          Pani mówi że ma ogromną sale na górze gdzie zawsze wszystkie dzieci sie bawia.
                          Spodobało mi sie tamsmile Jak tylko bedziemy mogli pojedziemy tam na weekend i
                          wszystko obejrze dokładnie.
                          No i mam nadzieje ze to świeze powietrze wyklaruje wreszcie choroby moich
                          dzieci, albo ich rozłoży i dostaną wreszcie antybityk i pozbedziemy sie
                          dziadostwa, albo po prostu przejdziesmile Oczywiscie licze na tą druga opcje.
                          No i najadłam sie jak mała świnka w KFCsmile Uwielbiam go....(lubie dlatego jak
                          jedziemy do Bielskawink
                          • mamkube Re: i o górach:) 23.01.07, 20:00
                            Ania nie ma strony tego, to totalne zadupie....sorki za wyrazenie. Ale barzdo
                            mi sie podoba, na dodatek jest tam jakis stok do jeźdzenia. Ja kiedyś byłam też
                            w Istebnej, polecam, bardzo fajnie i też była górka z wyciagiem. I ceny
                            niższesmile A to jest zaraz za Wisłą.
                            A u nas spadł śnieg!!!!! Podobno ma sie zima zaczać i trzymać do konca marca.
                • iwonaw.1970 do mamy wojtusia 22.01.07, 11:40
                  Brawo dla Wojtusia. A jednak obyło się bez dodatkowych wspomagaczy. W końcu masz
                  święty spokój z nocnym siusianiem Wojtusia.
                  pozdrawiam
                  IW
                  • mama_wojtusia2 Re: do mamy wojtusia 22.01.07, 19:04
                    Dzięki za zrozumienie smile Byłam już bliska zakupu tego urządzenia co mi
                    o nim pisałaś, ale jakos się obyło. On zakręcił kranik z nocy na noc.
                    Jedej nocy była pielucha zasikana a potem już nawet nie było kropelki smile

                    A co u Was?
                    • bela80 czytamy czytamy... 22.01.07, 19:43
                      Witamy po długiej przerwie, czytamy cały czas tylko ciągle nie ma kiedy odpisać
                      i weny twórczej brak.
                      co tam u nas:
                      1. Patryś rośnie jak na drożdzach 14,300kg i 90 cm
                      2. gada jak nakręcony z dnia na dzień coraz więcej
                      3 siusiamy już na nocniczek pampersika zakładamy tylko na wyjście(woła siusiu i
                      pampers prawie suchy po powrocie) i na noc.
                      4. strasznie duzo pije nie wiem czy od powietrza suchego czy co?
                      5.przyłączamy się do mam z małymi fasolkami, hi hi termin na śierpień, w środe
                      jedziemy do łodzi na badania i może będziemy wiedzieli co tam u nas rośnie?
                      6 czasu strasznie mało mamusia zaczeła troche pracować. praca dom, babcia
                      obiadek itp itd
                      tak pokrótce wszystko, szczepić się nieszczepiliśmy na pneumokoki ani na ospę.
                      u nas lekarka zaleciła dopiero po 2 latkach a ospę chyba nie będziemy wcale
                      pozdrowionka
                      beata, patryś i fasolka
                      • mama_kubusia5 Re: czytamy czytamy... 22.01.07, 21:15
                        no witamy Panią!!! gdzieś się podziewała???
                        gratulujemy Fasolki! Czytaj, czytaj, a i napisz czasem parę słów smile

                        Kuba rozpoczął naukę nocniczkowania... pozwolę sobie za wiele nie skomentować
                        sad( za każde udane sikanie dostaje naklejkę z misiem smile) dzisiaj musiałam go
                        nagrodzić za 3 sikania, chociaż za każdym razem, jak zrobił, chciał zanieść do
                        łazienki (sam wylać i spuścić wodę...) i rozlewał mi zawartość po całym pokoju.
                        Efektem jest kiepski stan moich nerwów, właśnie sobie idę nalać martini smile)
                        w końcu jutro kolejny dzień nocnikowania!
                        • oliwia.x gdzie sie kupuje naklejki 23.01.07, 08:01
                          ja wlasnie tez bym chciala zasosowac ta metode z naklejkami zeby nauczyc
                          paulinke siusiania do nocnika ale kurcze gdzie je kupic? tylko sie nie smiejcie
                          milego dzionka zycze
                          • matea4 Re: gdzie sie kupuje naklejki 23.01.07, 13:35
                            No my też jesteśmy. U nas po staremu, Mati rozgaduje sie coraz bardziej,
                            właściwie każde słowo potrafi powiedzieć.
                            Z nowszych rzeczy to Domino zdał pierwszy egzamin karete i chodzi dumny jak
                            paw.Ostatnio miał sparawdzian w szkole i zdobył 47,5 punkta na 51. czyli wedle
                            oceny pani"wspaniale"
                            Dzisiaj zebranie w szkole więc odpoczne od małego Gada.
                            A nawiasem mówiąc mały Gad ,to jak mówi mój maz to Zwierzak z Mapetów.
                            Tylko "jeść" i niszczyć.
                            To na tyle. W sprawie zlotu wypowiem się potem
                            • mamkube przerażajaće... 23.01.07, 13:47
                              pl.wikipedia.org/wiki/Lina_Medina
                              Same przeczytajciesad
                            • mama_wojtusia2 matea 23.01.07, 17:01
                              o od kiedy Domino chodzi na karate? chciałbym zapisac WOjtka ale nie wiem
                              czy on się nadaje... Ma 5,5 roku i od 1,5 roku chodzi na judo. Wypowiedz się smile
                              • matea4 Re: matea 23.01.07, 19:13
                                U Domina w grupie sa dzieci od 5 do 11 lat, wszyscy poczatkujacy.
                                Problem lezy w wyborze klubu. Najlepiej poszukać znany klub, bo wtedy jest
                                pewność ze prowadzi go wyszkolona kadra. Mam zamiar wysłać Domina na obóz
                                letni. On chciał juz jechać na zimowy ale ja wydygałam. Z tego co wiem u nas w
                                klubie na obozy jadą już dzieci 6 letnie.
                                • mamkube Re: matea 23.01.07, 19:57
                                  Ja też chce Kubusia zapisac na takie zajęcia. Nie mówiłaś Marzena ze Wojtuś
                                  chodzi na judo, tzn że mogą wczęsniej dzieci na judo chodzić?? To jest jakaś
                                  różnica??
                                  • mama_wojtusia2 Re: matea 24.01.07, 10:57
                                    U nas w przedszkolu jest judo i pan, który to prowadzi bierze
                                    dzieci dopiero od czterolatków. Na judo jest więcej fikania, skakania
                                    itd. Pani mowiła, że dzieci po judo wracają wykończone smile)) Polecam!

                                    Musze poszukac takiego klubu karate i pójść tam z WOjtkiem aby zobaczył.
                                • mama_wojtusia2 Re: matea 24.01.07, 10:55
                                  Dzięki smile
                                  Ja bym swojego Wojtuśka z obcymi nie pusciła sad(( No chyba, że
                                  z paniami z przedszkola smile
                          • mama_kubusia5 Re: gdzie sie kupuje naklejki 24.01.07, 00:27
                            ja wykorzystuję trzy arkusze naklejek które dostałam z "Mamo to ja", tym
                            bardziej że jeden z nich jest z misiami! (u nas wszystko co z misiami jest na
                            topie. Problem z obiadem-układamy ze składników głowę misia i dziecko w siódmym
                            niebie!)
                            a tak naprawdę to chyba jest mu obojętne co jest na tych naklejkach, ważniejszy
                            jest rytuał, aha, no i to, że każdy kto nas odwiedza musi zobaczyć szafkę z
                            naklejkami i pochwalić Kubę, że robi siusiu na nocnik (już ja tego pilnuję) - to
                            działa najmocniej! Taka olbrzymia chęć podniesienia własnej wartości w oczach
                            np. dziadka, kiedy okazuje się, że dziadek chwali za robienie siku na nocnik,
                            tzn. że warto się starać dalej smile)
                            Dzisiaj ku mojej rozpaczy (wyszłam na sekundę-on chyba na to czeka) Kuba
                            rozprowadził po całym pokoju zawartość nocnika po 3 godzinach niesikania sad tak
                            bardzo chciał to sam wylać do ustępu... Kurczę, cały czas sobie powtarzam, że to
                            jest możliwe-on może się tego nauczyć. W końcu tysiące matek nauczyły swoje
                            dzieci załatwiać się bez pieluchy. To albo mi się uda albo już jestem taka
                            beznadziejna smile
                            • mama_wojtusia2 Re: gdzie sie kupuje naklejki 24.01.07, 11:02
                              Ty się lepiej Ola zapytaj mamy jak ty byłaś odporna na jej nauki smile)

                              A tak poważnie to większość dzieci w wieku marcepanków nie ma o siusianiu
                              do nocnika najmniejszego pojęcia. Alka coś tam kojarzy i czasem ściąga
                              pieluchę i lata z gołym tyłkiem. Kilka razy obsiusiała podłogę aż
                              w końcu udało jej się wczoraj dwa razy dobiec do nocnika. No i oczywiście
                              sama to chciała wylewać do kibelka smile)
                      • iwonaw.1970 Re: czytamy czytamy... 24.01.07, 11:17
                        Gratulacje. Obyś czuła się dobrze. Zazdroszczę, ale już na trzecie dziecko się
                        nie zdecyduję.
                  • iwonaw.1970 Re: do mamy wojtusia 24.01.07, 11:07
                    u nas wszystko ok.
                    Praca- dom -dom -praca. I tak do piątku. Cały czas urządzamy nasze nowe
                    mieszkanko. Mimo, ze mieszkamy tam od października cały czas mamy w domu
                    kartony. Nie ma na to czasu. Dzieci rosną. Jutro Katia skończy 7 lat. Czytam Was
                    od czasu do czasu, ale jakoś brakuje mi chęci do pisania.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    IW
            • nikakuba Re: ospa i pneumokoki - pytanie 21.01.07, 20:52
              My się szczepiliśmy, na pneumokoki 2 razy po 300 zł. Ciężko się gada z
              lekarzami. Moja pani pediatra w ogóle nie mówi o dodatkowych szczepieniach za
              ktróre trzeba płacić. Dowiadywałam się u zaprzyjaźnionego lekarza i on polecał.
              Ale każda mama musi podjąć sama decyzje.
          • iwonaw.1970 do oliwia.x 22.01.07, 11:34
            Wczoraj, leżąc w łóżku wspominałam właśnie mój pobyt w szpitalu, kiedy pierwszy
            raz przynieśli mi malutką do karmienia...też zrobiło mi się ciepło na sercu,
            ale przeraźliwy płacz Nelli wyrwał mnie z tych błogich wspomnień. Dla mnie to
            też był znak: nie mysl juz o kolejnych dzieciachsmile))

            Jak miło znowu porównać nasze dziewczynki.
            Nelli tez cały czas uzywa smoka. Staramy nie dawać jej go w ciagu dnia. Tylko
            na noc i do spania w dzień. Jak tylko się do niego dorwie to widać taką błogość
            na jej twarzy, że aż strach pomysleć co to będzie gdy tego smoka zabranie (ze
            starszą nie miałam tego kłopotu). Budzi się czasami w nocy. Kupkę robi na
            nocnik, ale siusiu tylko woła. Nawet nie próbuję jej zdejmować pieluchy.
            Poczekam aż skończy 2 lata. Mówi duzo, ale nie całymi zdaniami. Jest
            komunikatywna, zawsze usmiechnieta, ale jak sie wkurzy to najlepiej schowac sie
            w innym pokoju. Swietnie dogaduje się ze swoją starszą siostrą. Ulwiebia
            muzykę. Pierwsze słowo, które pada po przebudzeniu to: mika czyli muzyka i musi
            to byc konkretna płyta. Uwielbia tez oglądać Reksia, czytać, a raczej oglądać
            książeczki.
            Moja Nelli to też mały psotnik. Zniszczyła juz tyle zabawek i rzeczy Katii, że
            aż starch pomyśleć.

            No i tyle u mojej królewny.
            Pozdrawiam was gorąco.
            Iwona
    • anfi74 i o zlocie... letnim 21.01.07, 08:33
      Jeszcze sporo czasu, a ja muszę zaplanować urlop. Może zaklepmy wszyscy ten sam
      termin, to część problemów ze zlotem odpadnie? Proponuję początek sierpnia,
      większa szansa na cieplejsze dni.

      Ola, Bartuś będzie niepocieszony smile

      Ostatni zapas pieluch, który miał wystarczyć spokojnie na czas mojej
      nieobecności, skończył się trzy dni temu. Kupiliśmy następne i nocnik smile.
      Zgodnie z przewidywaniami Bartuś nie darzy go szczególnym uczuciem.
      • mamkube Re: i o zlocie... letnim 21.01.07, 17:27
        jestem za sierpniemsmile
        • mama_wojtusia2 Re: i o zlocie... letnim 22.01.07, 10:05
          U nas wstępnie początek sierpnia odpada, bo zaplanowaliśmy wyjazd do Finlandii
          na oglądanie Rajdowych Mistrzostw Świata. Ewentualnie bierzemy pod uwagę
          aby obejrzec rajd Akropolu (Grecja) na początku czerwca. Jak ustalimy
          co robimy to niezwłocznie powiadomimy smile
          • annka12 Re: i o zlocie... letnim 22.01.07, 10:59
            Mi w ogóle dosyć ciezko sie planuje tak daleko do przodu ale mysle ze z kilkoma
            dniami to nie powinnam miec problemu i sprobuje sie dostosowac Od szanownego to
            juz w ogole nie moge wymagac smileMy wybieramy sie do Anglii na kilka tygodni ale
            tez jeszcze nie wiem dokladnie kiedy bo to zalezy od obozowej czesci wakacji
            starszego syna.
            Pneumokoki nie szczepilam ospy tez nie Moze zaszczepie pneumokoki ale jak
            skonczy dwa lata
            Edyta a ten osrodek w gorach to ma strone internetowa? Daj wiecej szczegolow
            gdzie to jest itp.
            Pozdrawiam i lece na spacer poki cos widac przez okno (nie tylko szara breja
            ughhh)
    • anfi74 ...laba :) 23.01.07, 23:24
      Jutro wyruszam!!! Radochę miałabym większą, gdyby Natalka tak nie przeżywała
      mojego wyjazdu, będzie jej ciężko, Bartuś myślę, że nie odczuje zbytnio mojej
      nieobecności... ostatnio duzo pracowałam i mało bywałam w domu.

      Do napisania z Dublina.

      Monika, wysyłam namiary, odezwij się do mnie.
      • annka12 Re: ...laba :) 23.01.07, 23:29
        Super Anfismile)
        To baw sie dobrze bez zadnych wyrzutów sumienia w domu na pewno wszyscy
        swietnie sobie poradzasmile
        Edytka no to miodzio na moje serce bo jesli do marca to mam szanse na narty
        jeszcze w tym rokusmile
        Wracam do pracy niestetysad(
        • matea4 Re: ...laba :) 23.01.07, 23:47
          ej kobitki jak śnieg bedzie do końca marca to my tynk ze ścian bedziemy jeść!

          Nie nie, 2 tygodnie zimy i wiosna ma być!
          • mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 08:55
            Zazdroszczę Anfismile)) Baw sie dobrze.
            A wiecie co moja siorka pracuje w biurze podrózy i mówi że chyba pojedzie na
            jakieś szkolenie czy coś takiego do Paryża, mówi że jedna osobę moze jeszcze
            wziąśc, powiedziałam Rafałowi że jadę a on że niesad Bo jeszcze im
            zginę....nauczyłam dziadostwa ta moją rodzinkę, każdy sie przyzwyczaił że
            jestem od wszystkiego i nikt nie musi pomagać, a teraz problem bo kto z dziećmi
            zostanie na te trzy dni!!! Ale oleć ich, jak tylko siorka powie że mogę z nią
            jechac to jadęsmile i koniec.
            Ciekawe kiedy Marzenka Paryska wraca??
            A śniegu u nas fura....chyba dziś to juz u wszystkichsmile Idziemy zaraz na sanki
            i od razu zachaczę o lekarza żeby ich osłuchała, bo boję sie żeby ich nie
            wystawić na te śnieżne szaleństwa a potem sie okaze że z tego kaszlu coś więcej
            bedzie.
            Jak bedzie pogoda Ania to pojedziemy w weekend w góry, tzn w Beskidy i zdam
            relacjesmile
            • annka12 Re: ...laba :) 24.01.07, 09:45
              U nas sniegu jak na lekarstwo tak ze jeszcze musimy poczekac z sankamisad Ughh
              az mnie skreca tak bym chciala w gory............smile
              Edyta buntuj sue buntujsmile
              Rafał swietnie daje sobie rade z dziecmi takze spokojnie mozesz jechac.
              Edyta tak mi przyszlo do glowy ze moze twoje dzieci lapia te przeziebienia jak
              chodzisz do lekarza bo tam przeciez chorych dzieci i bakteri nie brakuje Ja raz
              jak bylam z Louisa na kontroli no to dopiero zalapala taka wirusowke ze
              myslalam ze zwariuje. Ja omilam teraz lekarzy szerokim lukiem jak nie musze nie
              idesmile
              Milego dnia zycze
              • duszka30 Re: ...laba :) 24.01.07, 10:41
                A w Warszawie sypie od ranasmile))
              • mama_wojtusia2 Re: ...laba :) 24.01.07, 11:07
                Kurcze Anka dobrze gadasz z tym lekarzem. Coś w tym jest.
                Moje kaszlą od listopada i jeżeli nie dzieje się coś innego
                to nie idę do lekarza. U nas jest tak, że jak wydaje ci sie, że jednak dziecko
                jest zrowe i tylko chcesz żeby je osłuchali to się idzie na koniec
                wizyt do dzieci zdrowych. Mi tak lekarka kazała robić jak miałam
                przychodzić tylko do kontroli.
                • mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 11:54
                  no własnie tak robie Marzenkasmile U nas przyjmuje od 7.25 i wtedy jest full, ja
                  zawsze ide na 10-11 i jest pusto. Przecież wiem że tam wiecej syfu ale musze
                  ich oisłuchać, bo na prawde brzydko Kuba kaszlesad Boje sie że potem bede miała
                  sobie za złe ze cos przegapiłam. Ale cieszę sie z tego przeswietlenia, bedzie
                  wiadomo na 100 % ze oskrzela i płuca czyste albo nie.
                  • annka12 Re: ...laba :) 24.01.07, 12:19
                    Aha no to u nas jest inaczej Na kontrole do dzieci chorych co jest paranoja
                    Chociaz nie ma to tak wielkiego znaczenia bo nawet jak sa godziny dla zdrowych
                    to lekarz obok przyjmuje chore a poczekalnia jest jedna Wariactwo No ale tylko
                    tu przyjmuje lekarz Louisysad(
                    • marzena691 Re: ...laba :) 24.01.07, 13:12
                      Witam Was serdecznie!!!
                      Naladowalam troche moje "kumulatory" w Polsce. Sandra ciagle wspomina dziadzie
                      i babcie...
                      W przeddzien wyjazdu odsmoczylismy sie!!! Az sie zdziwilam, ze tak latwo
                      poszlo, bo Sandra ciagle domagala sie smoka. Otoz pod moja nieobecnosc przyszla
                      do Sandry i mojej mamy nasza sasiadka ze swoim kotem (na zyczenie Sandry, bo
                      ona uwielbia koty i inne zwierzeta), no i jak wyszla, to moja mama powiedziala
                      Sandrze, ze kotek zabral smoczek i zjadl. Sandra byla bardzo przejeta, jak
                      przyszlam caly czas mi pokazywala i opowiadala o wizycie kotka. Pozniej za
                      kazdym razem, jak prosila o smoka mowilismy jej, ze przeciez kotek zabral i ona
                      to zrozumiala! I tak oto niespodziewanie pozbylismy sie smoka!!!
                      Teraz z tych "uciazliwych" rzeczy tylko siusianie do nocnika nam pozostalo. W
                      tym temacie Sandra odmawia jakiejkolwiek wspolpracy. Malo tego wogole nie chce
                      mowic jak cos robi (uwstecznila siesad((

                      Edytka i Monika - doczytalam, ze byc moze wybierzecie sie w moje strony -
                      zapraszam, zapraszam!!!

                      Zdrowka zycze wszystkim chorowitkom i nie tylko! My stosujemy ta miksture
                      czosnkowa polecana przez Duszke i poki co jestesmy zdrowi (tfu, tfu, zeby nie
                      zapeszyc.

                      Anfi - milego wypoczynku!

                      To tyle na biezaco. Milego dnia.
                      • mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 13:26
                        witamy Marzenkasmile
                        No może mi sie uda wyrwac, ale nie znam dokładnie jeszcze szczegółów, ale
                        bardzo sie ucieszyłam nawet jakby to było w Polsce to wyrwałabym sie na pare
                        dnismile
                        Ide poszukać tej mikstury duszki jeszcze raz.....dupa ide po czosnek i to
                        zrobie.
                        • duszka30 Mikstura 24.01.07, 14:12
                          A miałam Was sprawdzić, czy zadanie wykonanesmile)

                          Cieszę się, że działasmile

                          Życzę wszystkim zdrówka.

                          Makary nie sika na nocnik, mało tego czasem tylko informuje, że zrobił kupkę,
                          siusiu w ogóle. Za to gada jak najęty, coraz więcej zaskakujących wyrazów.
                          • mamkube Re: Mikstura 24.01.07, 14:16
                            No moja Asia troszke załapała z siusianiem. Mówi cały czas że robi si, ale
                            chyba jeszcze poczekam....bo jakoś przez te choroby mi sie nie chce. A do tego
                            jak jedziemy autem albo na spacerze to też krzyczy i ze chce si a ja nawet nie
                            mam jej gdzie wysadzić
                            Mówi też juz troszkę wiecej, w sumie stara sie powtarzać dużo juz słów.
                            A i daje dzieciom znowu esberitox to nic ze podam im ten czosnek jeszcze?? Alew
                            i tak zanim on bedzie gotowy to juz bedzie koncówka esberitoxu...
                            • edi77 Re: Mikstura 24.01.07, 15:48
                              Anfi baw sie dobrze i nie przejmuj sie - rozlaki tez sie raz na jakis czas
                              przydaja.

                              Z siusianiem do nocnika dalismy sobie spokoj, bo dziecko nie kuma, a poza tym
                              nie jest u nas tak cieplo w domu zeby Mati z golym tylkiem mogl latac i sumujac
                              to wszystko czekamy na wiosne a nawet lato.

                              Wreszcie doczekalismy sie sniegu, Mati z sanek byl srednio zadowolony, ale jak
                              dorwal wiaderko i lopatke (zestaw do piaskownicy) to byl przeszczesliwy,
                              ladowal snieg do wiaderka, robil babki sniegowe a nawet raczkowal. Po 2
                              godzinach szalenstw musialam na sile go zabrac do domu, bo nie chcial isc a byl
                              caly przemoczony.
                              Pozdrawiamy
                              • mama_wojtusia2 Re: Mikstura 24.01.07, 16:59
                                Ala latała po śniegu z okrzykiem "fajny śnieg". Potem siłą zatargałam
                                do domu smile
                                • mamkube Re: Mikstura 25.01.07, 08:49
                                  Kurczę zaraz jadę po te wyniki...troche się bojesad
                                  • mama_wojtusia2 Re: Mikstura 25.01.07, 09:15
                                    Nic się nie bój. Napisz jak wrócisz.
                                    • annka12 Śnieg!!! 25.01.07, 09:35
                                      Huraaa i my mamy śnieg to zaraz po śniadaniu pędzimy na spacer z sankami zeby
                                      wykorzystac je chociaz razsmile)Naczekały się od grudnia na snieg.
                                      Edyta daj znac co tam w tych wynikach i nie martw sie na zapas.
                                      Edyta_Edi dalej cie nosi? Heheheheh Ja narty teraz zostawilam w planach na
                                      marzec ewentualnie bo w lutym to raczej nie dam rady Za to mamy juz w miare
                                      ustalone plany na maj, na rowery jednak Troche czekania ale trudno jakos bede
                                      sie trzymac tej mysli ze odpoczne sobie .
                                      A Lulu juz siedzi na sankach hehehehe
                                      Pozdrawiam
                                  • mamkube wiedziałam wiedziałam wiedziałam.... 25.01.07, 10:49
                                    Aż sie porycząłam u lekarzasad(((((((((((( Oboje mają zapalenie płuc, Kuba ma
                                    jakieś stany nawet pozapalne co świadczy o tym że już sa od dłuższego czasu i
                                    niedoleczone.
                                    Szlag mnie trafi, zła jestem ze juz wcześniej nie kazałam zrobić tego
                                    przeswietlenia. Jestem na siebie zła...
                                    Dostali na 5 dni zastrzyki i do tego zawiesinasad Leczenie na 10 dni i potem na
                                    kontrolę i ponowne prześwietlenie.
                                    • olusia_a Re: Edytko 25.01.07, 10:56
                                      Edytko nie badz zła na siebie. Ty chcialas dobrze, czasem to lekarz nam nie
                                      podsunie pomysłu bo ma wiedziec lepiej. Wiem ze sie martwisz ale dzieciaczki sa
                                      silne i szybciutko soie poradza.

                                      Trzymaj sie, Duzo słonca i Usmiechu Wam życze.

                                      bd.lilypie.com/t-ECp1.png
                                      Ola, Paulinka i Fasolka
                                      • annka12 Re: Edytko 25.01.07, 12:10
                                        Edyta powinnas byc raczej zadowolona ze dzieki tylko tobie w koncu odnaleziono
                                        przyczyne uporczywych kaszlow a tej pani doktor co to na "alergie" wszystko
                                        zwala to ja bym chyba podziekowala. Jestes doskonala mama ktora wie lepiej ze
                                        cos sie dzieje z maluchami szkoda tylko ze pani doktor glucha byla na twoje
                                        niepokoje. Strasznie to przykre bo przeciez ucza ich ze mama jest caly czas z
                                        dziecmi zna je najlepiej i to ona pierwsza dostrzega jak cos jet nie tak.
                                        Badanie czesto trwajace 5 minut niestety nie zawsze jest w stanie dac
                                        odpowiedz na przyczyne kaszlu itp.
                                        Najwazniejsze ze leczenie sie zaczelo i ze maluchy sa w domu , a nie w
                                        szpitalu. Trzymamy kciuki za was leczcie sie szybciutko.
                                        Pozdrawiam
                                        • mama_wojtusia2 Re: Edytko 25.01.07, 12:22
                                          no i zawsze możemy wieczorem umówić się na wirtualne piwko/winko smile
                                          • mamkube Re: Edytko 25.01.07, 12:29
                                            pewniesmile Dzieki wam za słowa otuchysmile Zastrzyk pierwszy dopiero wieczorem, boze
                                            ja ich tak sie boje, wiem że to nie koniec świata ale ja ich nie lubię a Kuba
                                            juz jak ktoś puka do domu to pyta czy to pani Dorotasmile To pani która zawsze im
                                            robi zastrzyki, tzn Kubie bo Asia pierwszy raz.
                                            W szpitalach już nie mają miejsc, a poza tym lekarka mówi że lepiej być w domu,
                                            a im jakby nic nie jest, poza tym kaszlem, żadnej gorączki.
                                            Muszę Rafał wysłać po jakąs wódeczke to sobie baileysa zrobię to rzeczywiscie
                                            wirtualnie znowu mogę sobie popićwink
                                            • marzena691 Re: Edytko 25.01.07, 13:55
                                              Glowa do gory! Wazne, ze wiadomo co im jest i rozpoczelo sie leczenie.
                                              A zastrzykow sie nie boj. Wytlumacz im (szczegolnie Asi), ze to tylko troche
                                              boli, jak ukoszenie kmara, trwa krotko, a to wszystko po to, by byly zdrowe. Ja
                                              tak zawsze tlumacze Sandrze, jak ma pobierana krew albo szczepionke i teraz jak
                                              juz jest troche starsza, to dziala - prawie nie placze, a jesli juz to pare
                                              sekund doslownie.
                                              A co ciekawe, ze ja w dziecinstwie, to wolalam miec zastrzyki, bo niecierpialam
                                              lykac proszkow, to byla dla mnie wieksza katorga niz zastrzyk...

                                              Zdrowka i milego dnia!
                                              • duszka30 Re: Edytko 25.01.07, 14:02
                                                Życzę maluchom zdrówka!!!

                                                Pamiętaj, zrób miksturkę, jak tylko skończą z tym parszywym choróbskiem, więcej
                                                napewno to się nie zdarzy!!
                                                Ściskaj ich mocno od nassmile)
                                                • mamkube Re: Edytko 25.01.07, 15:34
                                                  tak myślę....tak postanowiłam duszkasmile tylko musze ten przepis poszukać, ale
                                                  jak coś to sie jeszcze będę upominac. Tylko niech juz wyzdrowieją.
                              • mama_kubusia5 śnieg 25.01.07, 09:36
                                Kubuś właśnie wrócił ze spaceru z Tatą. Właściwie można powiedzieć drugi
                                pierwszy kontakt ze śniegiem smile z zeszłego roku na pewno już nie pamięta.
                                Podobno po zdjęciu rękawiczek stwierdził tylko jedno: aua! czyli w naszym
                                superslangu "zimne". Bardzo odkrywcze smile)
                                miłego dnia dla tych co w siedzą w domku jak my i dla tych co muszą harować wink
              • iwonaw.1970 Re: ...laba :) 24.01.07, 11:14
                2 tygodnie temu pojechałam na szkolenie do Warszawy no i miałam nadzieję, że mój
                mąż w końcu zostanie sam na sam z dwójka przeuroczych dziewczynek. No ale niania
                była tak wspaniałomyślna, że wzięła je do siebie no i mój kochany mąż miał labę
                przez 2 dni. Dlaczego jak on wyjeżdża nikt mi nie proponuje opieki całodobowej
                nad dziećmi????
              • mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 11:51
                Ania ale ja idę jak nie ma dzieci, jak są jakieś to wychodze i przychodze drugi
                raz, albo czekam na dworze. Takze tam na pewno nic nie łąpią, tym bardziej że
                nie pogarsza im sie tylko ciągle tak samo, a idę tylko po to żeby ich
                osłuchała. Już nie dam sie zbajerowac tej lekrace co przychodziła prywatnie,
                skzoda mi tyle kasy wiesz. Wole w góry pojechać za tosmile
                A dziś bylismy u lekarki, fajnie bo znowu nikogo nie było. Powiedziała że są
                delkiatne szmery, ale ze to trwa juz tyle czasu zorbilismy przświetlenie. Ale
                diagnozę postawiła ze to alergiasmile Juz mam dosć tych alergii, jak sie nic nie
                da to na alergie. W każdym razie czekamy do jutra czy jest coś z płucami czy
                nie....mam nadzieję ze nie. Biorę kase i jadę wtedy w góry z nimi...moze to coś
                pomoze. Mam juz dość tego kaszlusad
                • olusia_a Re: ...laba :) 25.01.07, 10:29
                  Edytko mam nadzieje z ewszytsko bedzie wporzadku. Nic sie nie boj- beda czyste
                  plucka.
                  Ja z Niunia tez kaszlemy i ten katar. Boje sie o mnie bo juz od tygodnia nic
                  sienie poprawia, kaszle i smarkam. A na dodatek dostalam duomox i zapomnialam ze
                  jak ostatnio go mialam to taki siad mialam ze glowa boli no i sie powtórzyło...(((

                  Nie chce brac tak długo antybiotykow ze wgledu na Fasolke ale teraz cos mnie
                  boli chocby na anginesad(( a chcialam z Niunia na sanki, na snieg..a tu w domu
                  gnijemy

                  Jutro do lekarza bo dzis moj Grzes do 18 robi

                  bd.lilypie.com/t-ECp1.png
                  Ola, Paulinka i Fasolka (Oliwka albo Kubuś)
                  • monikadk pozbierane 25.01.07, 16:09
                    Oj Edytka wiadzisz jaka z Ciebie fajna Mama. Wszyscy lekarze mieli to w d.. a
                    ty swoje wylatalas i teraz wszystko bedzie juz dobrze. Szkoda tylko tego klucia
                    maluchow. Pozdrawiamy tez reszte chorowitych.

                    Beata, widze ze plodnosc postowa nam ostatnio spadla w przeciwienstwie do
                    naszej plodnosci fizycznej. Gratulacje i od nas.

                    Czy jeszcze jakies marcepaniatko wazy tak malo co moje ok 11,3 kg. Napiszcie
                    pliz bo mi Matka suszy glowe. Przez czas jak byla u nas zdiagnozowala juz
                    niedozywienie, krzywice, uczulenie. itd

                    Grzes mowi nadal niewiele zato bezblednie wymienia wszystkie litery alfabetu na
                    wyrywki. Pianka z literkami nadal hicior. Dzis w nocy zato krzyczal 3,3,3.
                    Chyba chodzilo mu ile fikolkow jeszcze moze zrobic bo ostatnio sie o wszystko
                    targuje ile razy cos bedzie zrobionesmile))
                    Socka, chyba musimy pogadac bo ja tez sie czuje jakbym z tym siedzeniem za
                    granica zabrnela w kozi rog. NIenawidze wynajmowac. Mam juz kilka opcji na
                    uwadze ale za malo wiedzy zeby podjac decyzje. Jest moze na forum jakkas Mama
                    co sie zna na rynku nieruchomosci (mieszkania dzialki).??????

                    Pisalam ze planowane odsmoczanie nie powiodlo sie w Siweta, zato teraz wyszlo
                    jakos niechcacy. Poprostu pewnego dnia Grzes przestal o niego wolac.

                    Sikamy glownie na nocnik. Pielucha na noc i na spacer.

                    Bedziemy w Polsce pod koniec lutego. Z Anfi zobacze sie w sobote i idziemy sie
                    zabawicsmile))
                    Agaluba, jakie ciuchy mozna wstawiac do twojego sklepu? Dorosle czy dzieciece?
                    MOnika
                    • marzena691 Re: pozbierane 25.01.07, 16:53
                      Monika, spoko z ta waga! Moja Sandrynka wazy 10 kg...
                      Spotkalam sie w Polsce z lekarzem, ktory stwierdzil, ze jesli jest zdrowa,
                      rozwija sie dobrze, jest ruchliwa i zadowolona, to widocznie taka jej uroda.
                      Jesli rodzice sa szczupli, to tez dziecko nie bedzie raczej grube.
                      Pokazalam mu tez wykres wagi z jej ksiazeczki zdrowia, ktory pokazuje, ze
                      spadla ponizej normy dla tego wieku, a on stwierdzil, ze kazde dziecko jest
                      inne i ze moge powiesic ten wykres w toalecie i uzyc w dowolnym celu, hehehewink
                      Tak czy inaczej kontrolujemy czesto wage.

                      Pozdrawiam serdecznie,
                      • duszka30 Re: pozbierane 25.01.07, 17:21
                        Ja się nie wypowiem, mój łobuz ponad 13kg i ciągle chce jeść! Nawet My jemy jak
                        on idzie spać, bo nie da się spokojnie.
                        Dziś Robert stwierdził, że Makaremu rośnie drugi podbródeksmile))

                        Poszłam z chłopakami na sanki, fajnie się ciągnęło ponad 30 kgsmile)
                        Po co mi dieta, 40 minut sanek dziennie i będę szczupaksmile
                        • mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 18:45
                          Asia waży około 13,500 jak była ważona teraz przy chorobie, ale w ciuchach.
                          Zaraz przyjdzie pani na pierwszy zastrzyk, trzymajcie kciuki za mnie zeby dała
                          rade i nie ryczała jak głupia.
                          • mama_wojtusia2 Re: pozbierane 25.01.07, 19:35
                            Ala 12 kg w ciuchach. Wojtek na drugie urodziny nie dobił do 10 kilo
                            a nic mu nie było. On dalej jest chudy i waży 18 kilo w ciuchach. Na golaska
                            na wadze wolę go nie stawiać smile

                            Monika mój szanowny, jego brat i kolega się znają na rynku nieruchomości. A co
                            konkretnie chcesz wiedzieć?

                            Mamkube nie rycz!!! To rozkaz!
                            Taaa jak byłam z WOjtkiem w szpitalu co miał zapalenie płuc to sama wyłam
                            jak bóbr przy pobieraniu krwi. Po pierwszym razie miałam dosyć i więcej
                            tam nie wchodziłam. Ja nie miałam serca go trzymac i słyszeć "mama, puść".
                            Straszne sad(((((
                            • mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 20:15
                              Juz po zastrzyku, Asia poszła chetnie ale nie wiedziała jeszcze po cosad. Potem
                              tylko płakała tak delikatnie i sie wtuliła mocnosad Aż serce boli, ale to im
                              pomoze tak sobie muszę tłumaczyć bo mi sie serce kraje.
                              Kuba oczywiscie płakał, a nawet krzyczał. Ale tylko moment, juz wie o co chodzi.
                              Kuba wazy około 23 kg, takze nawet sporo chyba. Tzn on jest chudzinka ale waży
                              swoje - ja też tak zawsze miałam, ale teraz już mi waga wyszła na wierzchsmile
                              Marzenka jak ja byłam w szpitalu kiedyś z Kubą ale on miał wtedy dwa tygodnie,
                              to ryczłam jak bóbr. To co oni mu tam robili....szkoda słów. Ja jestem słaba
                              psychicznie na takie rzeczy.....
                              • mama_kubusia5 Re: pozbierane 25.01.07, 20:34
                                no widzisz! całe szczęście że jesteś uparta smile
                                na moje to z zastrzykami nie ma mocnych: trochę trzeba poryczeć (dotyczy i
                                dzieci i dorosłych)
                                Kuba waży bez ciuchów 11,8. Widać mu wszystkie żebra, ma uroczy wystający
                                brzuszek i fantastyczny cellulitis na pośladkach smile tak serio to jest na moje
                                wyczucie przeraźliwie chudy, jak dzisiaj zobaczyłam jego nóżki od tyłu,
                                zwłaszcza kostki... brrr... patyczki!
                                jak tylko skończymy tran (dzięki Bogu dużo już nie zostało) przechodzimy na
                                miksturę czosnkową duszki!
                                • annka12 Re: pozbierane 25.01.07, 20:40
                                  No a moja Lulka tez ok 11 kg na pewno nie 11.500smile bo waga nie wychyla sie za
                                  połówke. Ale tak jak Marzenki wesola gania niemożebnie no to jak ma byc "gruba"
                                  heheheh
                                  Edyta no to pierwsze koty za ploty teraz juz musi byc tylko lepiej
                                  No a ja znowu do pracy...ughhh
                                  Ale zagladam dla relaksusmile
                                  • mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 21:01
                                    wiecie co tak sobie mysle ze dopiero teraz jakby ich rozkładało, tak na amen,
                                    dlatego zeKuba coraz brzydziej kaszle a Asia jest jakas taka mizerna. Chyba to
                                    był taki ostatni rzut przed objawami takimi na prawde jak zapalenie
                                    płuc....mysle że jutro góra pojutrze byłoby bardzo źle...cieszę sie ze sie
                                    uparłam i poszłam jeszczeraz do lekarki, a wiecie ja byłam we wtorek popłudniu
                                    z Kuba w przychodni, poszłam z nim na małyspacer zeby rozdać zaprosznia na jego
                                    urodziny i szlismy koło przychodni to weszłąm, zarejstorowałam go i Rafał
                                    zadzownił i podjechał pod przuychodnie, i na mnie nakrzyczał ze po co znowu tam
                                    idęsad Wiec mi głupio było bo mi nawymyslał ze jestem wariatka...a tu proszę.
                                    Moze jakby wtedy weszła do gabinetu to byłoby jeszcze wczesniej...
                                    Głupio to moze zabrzmiec ale jakby ciesze sie ze teraz wreszcie zrozumiał ze to
                                    moja intuicja...
                                    Ech...wygadałam sie....co ja bym bez was zrobiłasmile
                                    • annka12 Re: pozbierane 25.01.07, 21:08
                                      Edytka gadaj gadaj.....tylko utwierdzamy sie w tym ze jestesmy naprawde dobre i
                                      wyjatkowe no bo któz nas doceni jak nie my samesmile)

                                      Ughh koncze juz moj projekt na zaliczenie i juz wymiotowac mi sie chce filmem
                                      europejskimsmile
                                      • mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 21:17
                                        Ania a co ty wogóle teraz studiujesz??? Już kiedys miałam zapytaćsmile
                                        • annka12 Re: pozbierane 25.01.07, 21:36
                                          Pedagogika specjalność -praca socjalna

                                          Potrzebny mi ten zawód bo juz chyba podjelam( chybe smile) decyzje o emigracji. No
                                          a podyplomowe nie za bardzo mi odpowiadaly te co moglam znalezc to robie od
                                          nowa. Jeszcze jedna taka artystka jest ze mna w grupie tylko ona juz skonczyla
                                          cos z praca socjalna ale zmienily sie przepisy po wejsciu do uni i juz jej
                                          kwalifikacje nie odpowiadaja tym normom.
                                          No a jakby bylo malo to jeszcze robie kolejny certyfikat z ang tak ze nie nudze
                                          sie heheheh
                                          Co nie znaczy ze pracuje jak mroweczka bo uwielbiam szukac innych zajec jak
                                          musze cos durnego napisac jak to teraz.
                                          Aha znalazlam twoj przepis na to alkoholowe cos tam i chyba jutro zrobie
                                          zakupysmile
                                    • mamkube Marzenka.... 25.01.07, 21:11
                                      Czy Wojtuś ma grę Auta na kompa?? Mam namiary na tą grę za tanioche w
                                      necie,włąsnie zamówiłam dla Kuby i jego kolegi na urodziny, bede miała spokój.
                                      • mama_wojtusia2 Re: Marzenka.... 26.01.07, 09:32
                                        Nie ma.
                                        Jak dostaniesz to zobacz co to jest warte i co to jest smile
                                        • mamkube Re: Marzenka.... 26.01.07, 10:45
                                          Gra jest fajnasmile Kolega Kuby juz ma, ale co prawda mój maż oczywiscie mówi ze
                                          lepszą sa na playstationsmile Ale nie ma na playstation po polsku a ja nie bede z
                                          nim siedziec i mu tłumaczycsmile
                                          Podesle ci linka na priv.
                                    • edi77 Re: pozbierane 25.01.07, 21:31
                                      Edytko tylko mozna Ci pogratulowac uporu i samozaparcia, a nad ta lekarka to ja
                                      bym sie zastanowila, bo jeszcze troche i moglibyscie w szpitalu wyladowac.

                                      Annka12 nosic mnie nosi, ale nie wiem co bedzie z nartami w tym roku, nie
                                      bardzo mamy z kim zostawic Mateusza i to najwiekszy problem ehhh...

                                      Monikadk ja teraz staje sie "ekspertem" w dziedzinie nieruchomosci hehehe...
                                      jestesmy na etapie szukania dzialki juz od dluzszego czasu a i rynek
                                      mieszkaniowy tez przerobilismy ale wroclawski, wiec jak cie cos interesuje to
                                      pisz.
                                      Pozdrawiam
                                      • monikadk Re: pozbierane 25.01.07, 22:54
                                        Ale mi sie fajnie zrobilo jak sobie was dzis poczytalam. Ostatnio mam malo
                                        czasu na wszystko bo w robocie kociol a po powrocie do domu przytulanie smoka,
                                        gotowanie i zalatwianie. Chyba znowu musze zycie przeorganizowac. A dzis olalam
                                        1.5 h pracy i czytalam forumsmile)
                                        Pozatym zdalam sobie sprawe ze w sumie tych co uwazalam za dlugoletnich
                                        przyjaciol sa o kant dupy potloc i w sumie najwiecej wsparcia mam od kobiet
                                        ktore znam w wiekszosci wirtualnie czyli Was i nowych znajomych z Irlandii. Oj
                                        wkorzylam sie ostatnio.
                                        Dzieki za relacje o wadze marcepaniatek. NO to Grzes wypada gdziec w nizszej
                                        sredniej, nie jest zle , zaraz to Mamie rzuce w twarz, tez mnei ostatnio
                                        zdenerwowala. NO to sie wyzalilam.
                                        Marzenka i Edi, o nieruchomosciach to napisze wam juz dziewczyny na maila bo
                                        nie bede tu pzrynudzac.
                                        U nas tez ise zimniej zrobilo ale sniegu niet. Rany juz sie nie moge doczekac
                                        jka sie z Anfi spotkam. Chyba zrobimy sobie fajna sobote, planuje zaczac u nas
                                        potem rajd po pubikach i jakies tance. Mam nadzieje ze nocy wystarczysmile))
                                        Dobrej nocki
                                        Monika



                                        • duszka30 Re: pozbierane 26.01.07, 07:50
                                          Nie zapomnijcie zdjęć powklejać z tego spotkanka. To my tu troszkę
                                          pozazdrościmy!!!
                                        • mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 08:12
                                          Moniczko mój Rafał mówi że zatraciłam sie w świecie wirtualnymsmile Ale w żadnym
                                          wyodaku nie neguje.....ja z wamidzielę sie wiecejwszystkim niż ze starymi
                                          koleżankami, zresztą wiekszość żyje innymi problemami które dla mnie nie
                                          isnieją: rozstania z chłopakami jeszcze, narzeczeństwo, praca kórej nie mogą
                                          znaleźć, dla nich życie z mężem i dziećmi jest poza zasięgiemsmile Chociaż pomału
                                          mój rocznik zaczyna "układać" sobie zycie....ale z wami już jestem bardzo zżyta
                                          i jak tylko coś robię to zaraz wariatka musi tu zajrzeć i napisac o tymsmile
                                          No i np na lutowym forum znalazłam sobie fajną koleżaknką i mieszkająca
                                          niedaleko mnie, w tym samym mieście, fajna dziewczyna i mimo że ją znam tak
                                          krótko jest mi chyba bliższa niż stare koleżanki z liceumsmile
                                          • olusia_a Re: pozbierane 26.01.07, 13:51
                                            Edyta jestes wielka!! Tak trzymac - mama wie najlepiej co jest dzieciom. Ja dzis
                                            ide znów do lekarza zobaczymy co mi powie, bo juz tydzien chodze z kaszlem a
                                            antybiotyk teraz to sie boje tak długo brac. Boli mnie tak jakbym miala angine
                                            bo swinke juz mialam..ahhh...

                                            Czuje sie juz taka duza, w kórtke sie nei mieszcze po woli. smile)))

                                            Pozdrawiamy
                                            Ola,Paulinka i Fasolka...

                                            bd.lilypie.com/t-ECp1.png
                                            • mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 15:40
                                              Jejku Ola uważaj z tym antybiotykiemsad((( Mam nadzieję ze szybko go
                                              odstwiasz....
                                              • duszka30 Re: pozbierane 26.01.07, 16:20
                                                Ja w ciąży z Makarym miałam zapalenie krtani, lekarze dają wtedy antybiotyk,
                                                który nie szkodzi ciąży, jakiś słabiutkismile)
                                                • olusia_a Re: pozbierane 26.01.07, 16:35
                                                  juz po wizycie..mam jeszcze gardło czerwone i czyste pluca i oskrzela.Katar mnie
                                                  meczy jeszcze. Antybiotyki odstawiłam juz w srode. Juz chce wyjsc z Niunia na
                                                  spacer, na sanki...
                                                  • mama_wojtusia2 Re: pozbierane 26.01.07, 18:31
                                                    Ja w ciaży z WOjtkiem brałam antybiotyk (jakąś penicylinę), bo nereczki
                                                    mi wysiadły. Mniejszym złem był ten antybiotyk nie leczyć nerek.

                                                    Te moje dzieci robią sie coraz gorsze. Alka bawi się z WOjtkiem a Wojtek z nią.
                                                    Ciągle gonią się po mieszkaniu, skaczą, kotłują i pyskuja na siebie. Efekt jest
                                                    taki, że potem jak coś mówię do niej to ona krzyczy do mnie "przetań". Jak chcę
                                                    ją złapać to wrzeszczy "zabierz łapy". Ale za to wieczrem jest tak wykończona,
                                                    że na pytanie czy idziemy spać Alka zawsze odpowiada "tak" smile
                                                  • mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 21:08
                                                    Wiesz Marzenka coraz fajniej sie miedzy nimi robi, co prawda mój Kuba Asie
                                                    wykorzystuje do wszystkiego, Asia wykonuje jego polecenia ite rzeczy na które
                                                    nie pozwalam Kubie to on wysyła Asiesmile A poza tym Asia jest już na tyle cwana
                                                    że potrafi mu przyłożyć, zabrać zabawkę i zwiać, albo jak Kuba oglada bajkę ona
                                                    buszuje w jego rzeczach, i npraz na jakis czas wejdzie majestatycznie do pokoju
                                                    gdzie siedzi brat przejdzie sie z jakaś rzecza której on jej nie pozwala brać i
                                                    zwiewa jak wreszcie Kuba zauważy ją z tym czymś, secjalnie bedzie go zaczepiać
                                                    żeby zobaczył. Coraz cześciej patrzę sobie z boku jak razem coś wymyślają...ech.
                                                    Myślę że fajnie by Kubuś miał gdyby miał brata a nie siostręsmile Zawsze mówi że
                                                    chciałby Michałka braciszkasmile
                                                  • mama_wojtusia2 Re: pozbierane 26.01.07, 22:36
                                                    No i Alka miała być Marcinkiem, ale coś nie poszło...

                                                    Wczoraj gadaliśmy sobie z szanownym o głupotach i stwierdziliśmy, że co nowy
                                                    dom to nowe dzieckosmile Dla niewtajemniczonych: dzisiaj zapłaciliśmy zadatek na
                                                    dom. No, ale ja nie wiem co z tym następnym dzieckiem. Z jednej tak a z drugiej
                                                    nie. I co tu kurcze blade zrobić smile
                                                  • mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 23:00
                                                    Marzenka myśle że jesteś stworzona do trzeciego dzieckasmile)))) I myślę że w
                                                    głębi duszy też chcesz...w każdym razie daj sie ponieść i wyjmij to cuś co
                                                    przeszkadzawink))))
                                                  • mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 23:05
                                                    no i jeszcze raz Marzenka gratuluję nowego domkusmile))
                                                  • mama_wojtusia2 Re: pozbierane 27.01.07, 09:41
                                                    Jak to pisałam to późno już było i diabły dawno spały więc zdążyłam
                                                    sobie odsapnąć od nich. Dzisiaj po południu pewnie będę chciała
                                                    sprzedać te co już mam smile))

                                                    PS. Wczoraj ustalaliśmy co zrobimy w nowym domku przed wprowadzeniem się.
                                                    Ja powiedziałam, że bez zrobienia czego tam to się nie wprowadzam. Jerry
                                                    uznał, że przed zrobieniem czegoś innego to on się nie wprowadza smile To
                                                    w sumie nie będzie źle, bo on jest zwykle bardzo negatywnie nastawiony
                                                    do wszelkich remontów. Zdziwiłam sie, że on tak chętnie podchodzi do
                                                    modernizowania tamtej chaty. Juz się nie mogę doczekać tego ogródka
                                                    dla dzieci smile)))
                                                  • mamkube Re: pozbierane 27.01.07, 10:31
                                                    hehe....Marzenka ja też tak mam, jak śpią to wyglądają jak aniołkismile no i wtedy
                                                    wiele rzeczy sie chcewink ale pod wieczór mam dosć wiec nawet nie mysle o
                                                    głupotachsmile
                                                    W każdym razie życie pokaże....
                                                    A domku bardzo bardzo (ale tak pozytywnie) zazdroszczęsmile
                                                    Ania ja nie spałam bo płyty nagrywałam a w dodtaku sie z mezem pokłuciłam, ale
                                                    juz mnie przeprosił, drań jeden.
                                                    A dziś mamy połowe zastrzyków wieczorkiem za sobą, zostanie tylko 5. Asia
                                                    zaczeła kumać po co ta pani przychodzi wiec juz sie cała napina jak tylko ide z
                                                    nia do kuchnia na zastrzyk, a szkoda bo jak sie dziecko tak nie napina to mniej
                                                    boli, ale sama pewnie darłabym sie w niebogłosy jakbym te zastrzyki miała wiec
                                                    bidulki mocno ściskam (a i sama zaciskam posladek jak oni dostajasad) i
                                                    już....Kuba krzyczy na pół bloku, taki mały panikarz po mamiesmile Ale po paru
                                                    minutkach juz lepiej....już dużo im nie zostało i mam nadzieje ze szybko to juz
                                                    zleci i chorobe wywalimy....
                                                  • mama_wojtusia2 Re: pozbierane 27.01.07, 11:43
                                                    o jak ja nienawidze zastrzyków w tyłek!!!! W ciąży z Alką brałam
                                                    takowe co drugi dzień. Biedne maluchy sad(((
                                                  • mamkube Re: pozbierane 27.01.07, 11:44
                                                    a przechodziłam niezłe serie zastrzyków po porodzie, tzn po cesarce...dlatego
                                                    jak i mrobi babka to mnie tyłek bolisad
    • dziurki-ma Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 21:09
      Witam Was kochane!! Bywałam u Was gościnnie. Jestem mamą Darii urodzonej
      14.03.2005 i od miesiąca Gabrysi. Mam pytanko odnośnie Mojej starsze córci.
      Jest Was tutaj tak wiele a co tyle głów to nie jedna. Może mi podpowiecie
      jakiś cudowny i skuteczny sposób.
      Daria panicznie boi się nocnika. Zaprzestałam naukę samodzielności ale muszę
      się za nią ponownie wziąś i nie mam pojęcia jak. Nocnik i dorosły kibelek nie
      wchodzi w rachubę - płacze, pręży się na samo hasło. Bez pampersa wstrzymuje
      siku i woła aby jej założyć pampersa czystego, bo chce siusu. Czyli wie o co
      chodzi ale jednak jest problem.
      Zawsze nie było problemu z myciem głowy dokładnie mówić z spłukaniem. Od
      jakiegoś czasu niestety jest dramat. I nie wiemy co się stało, bo myjemy ją na
      zmianę z mężem i tak poprostu w pewnym momencie zrobił się kłopot
      Może któraś z Was Przerabiała to z swoim maluszkiem i może coś podpowiedzieć to
      jestem bardzo wdzięczna.
      Ściskam Was serdecznie
      Monika
      • edi77 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:12
        Witam
        Moj Mateusz tez jest z 14-gosmile))
        Co do mycia glowy to od 3 miesiecy mamy problem z myciem glowy i to glownie z
        plukaniem, a ostatnio w ogole nie chce dac sobie jej umyc . Mateusz nie lubi
        jak mu woda splywa po twarzy, co czasami sie niestety nam zdarzy, on sie tego
        boi. Jak byl mniejszy to problemu nie bylo bo grzecznie lezal w wanience i
        odchylal glowe, chetnie dawal ja myc i robilismy to codziennie, potem podrosl i
        zaczal sie wiercic no i czasami sie polalao przy plukaniu po oczkach. Teraz
        myjemy glowe jak juz naprawde musimy, ale poniewaz awersje nadal ma
        zastanawialam sie nad kupnem takiej oslonki na czolo zeby woda po twarzy nie
        splywala(widzialam to na superniani) ale w sklepach jeszcze nie szukalam.
        Co do siusiania w pieluchy to wydaje mi sie, ze ma na to wplyw pojawienie sie
        malej siostrzyczki, Daria moze chciec nasladowac mlodsza siostre i to nie tylko
        w chodzeniu w pampersach. Chyba przeczekanie i pozwolenie jej na to bez slowa
        komentarza jest najlepszym srodkiem na zalagodzenie calej sprawy.

        Pozdrawiam
        • mamkube Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:30
          Zgadzam sie z Edytasmile Pozwól małej dorosnać spokojnie....pojawiała sie druga
          istotka i to moze miec bardzo duży wpływ na wszystko. Nie stresuj siusianiem,
          wiekszość naszych marcepaniątek jeszcze nie siusia całkiem sprawnie poza
          pieluszkesmile
          Włosy też myje czasem z płaczem ale nie jakims dużym, po prostu Asi nie bardzo
          pasuje zmywanie szamponu. Myję pomalutku i już. Myślę że bez nerwów odpuść
          małej na troszke, i bedzie dobrzesmile
      • mama_wojtusia2 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:39
        Ja mam spore doświadcznie w kwestii nocniczka smile Jak nie che to odpuść.
        Nawet nie wspominaj o tym. Przyjdzie czas to mała sama będzie zainteresowana.
        Mój synek był oporny, więc wiem co mówię smile
        A ze spłukiwaniem główki to zamiast prysznica lub kładzenia dziecka - kubek.
        Możesz założyć maskę do pływania lub zwinąć ręcznik nad czołem- poważnie smile
        No i powodzenia smile
        • mama_wojtusia2 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:45
          I jeszcze natchnęła mnie wypowiedź Edytek smile Z nocnikowaniem Darii
          to sobie odpuść, bo ja pamietam jak się urodziła Alka to zawsze był stały
          scenariusz: ja Alę do cyca, w tym momenice Wojtuś krzyczy "zaświeć światło
          w łazience", ja z Alką przy cycu w wygibasach pędziłam do łazienki
          zapalić światło, wracałam i siadałam, za chwilię WOjtek krzyczał "wytrzyj
          pupę" a ja z Alką przy cycu w wygibasach oczywiście pędziłam wycierać pupę.
          To był cyrk dopiero!
          Oszczędź sobie tych atrakcji przez czas jakiś smile
          • mamkube Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:01
            Miałam podobnie z Kubą, karmienie i ciagłe sikaniesmile
          • dziurki-ma Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:04
            Dzięki dziewczyny wiedziałam, że mogę na Was liczyć. Kwestia nocnika niestety
            nie jest związana z siostrą, bo wcześniej był ten problem. Teraz odpuściłam
            na dłuższy czas biorąc pod uwagę właśnie pojawienie się Gabrysi. Ale za jakiś
            czas muszę się za to wziąść.
            Głowa to problem straszny, bo wychodzi z wanny i krzyczy. Poprostu raz się
            napiła wody i skończyło się bezproblemowe mycie głowki.
            Super, że można się wymieniać swoimi doświadczeniami.
            Pozdrawiam
            Monika
            • mamkube Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:07
              To daj jej jeszcze troszkę czasu.
              A z głową cóż....coś moze wam wpadnie przez przypadek do głowy podczas kapieli,
              moze jakas zabawa, niech sama myje główke (moja Asia tak robi) ....hmmmmm nie
              wiem co jeszcze mogłabym doradzić.
              • annka12 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:35
                A wy co dzisiaj takie płodne w nocy? A sio spac heheheh
                Ja dzisiaj nie pogadam bo podpieram sie nosem ale tylko podoba mi się jak
                Marzenka powoli zmienia zdanie odnośnie kilejnej pociechysmile
                Edyta a jak maluchy i kolejne zastrzyki? Mam nadzieje ze lepiej i nie placza.
                Pozdrawiam
                • duszka30 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 27.01.07, 07:57
                  Ja Makaremu najpierw daję prysznic do rączki, z takim leciutkim strumieniem, a
                  potem, jak u fryzjera, kładę go, jedną rękę trzymam pod karkiem a w drugiej
                  prysznic, i płuczemy!! Gadam do niego, a on patrzy mi w oczy i tak możemy długo
                  płukaćsmile))

                  Co do nocnika, powtarzam się, ale przy Błażeju przyszedł taki dzień, że dwa
                  razy nie założyłam mu pieluchy i od razu chwycił, a że miał 2 lata i trzy
                  miesiące, cóż... To i tak nie dramatsmile Z Makarym poczekam zatem do wiosnysmile
                  Mamy lubią prześcigać się w osiągnięciach swoich dzieci, a po co??
                  Niech powolutku dorastają do wszystkiegosmile
                  • socka2 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 27.01.07, 21:50
                    MOnika, jakby co to pisz smile Agaluba na pewno sprzedaje damskie ubrania, tez
                    szukam dla niej smile O dzieciecych nic nie wiem, a wczoraj znalazlam letnie
                    ubranka, ale jakies male, na 9-12 miesiecy przecenione o 50%, wiec ceny wahaja
                    sie od 5 do 15 euro (ciekawe, czy facet poszedlby mi na reke, gdybym chciala
                    wiecej kupic wink

                    Franek mowi, ze zrobil kupe, jak go posadze na nocnik albo ubikacje, to spoko
                    robi, ale to ja jakos nie pilnuje tego sikania. Ale juz rozgladam sie za
                    gatkami.Na razie synek zyczy sobie zakladac bokserki na pampersa smile super
                    wyglada smile


                    W ubraniu moj chudzielec wazy ok 11,5 kg

                    Z mowa u nas tak sobie - Paula, jak miala 1,5 roku mowila juz wszystko, a ten
                    na skroty mowi smile))

                    dzisiaj sobie piwkuje, rodzinka juz spia, a ja szukam w necie i szukam i jakos
                    nic nie moge znalezc. jakies tlumaczenia polsko-wloskie by mi sie przydaly...

                    Ania
      • hannamay Re: do dziuki-ma 27.01.07, 23:35
        dziurki-ma --


        nie pisze czesto bo czasu brak ale podczytuje od czasu do czasu ..
        po pierwsze gratulacje z narodzin coreczki i jednej i drugiej smile

        wiesz, generalnie mowi sie ze najgorszy czas na wprowadzanie nowosci jest kiedy
        pojawia sie nowe dzieciatko w rodzinie. Daria na pewno przechodzi z tegopowodu
        duzy stres pokazujac to lub nie. i cokolwiek bedziesz robila przeciwko jej
        woli,obruci sie w sposob dramatyczny w druga strone. poza tym czasai dzieci sa
        juz gotowe na nocniczkowanie w wieku 12 mcy a czasami w wieku 3 lat. jezeli
        takie powazne sprawy wprowadzisz na sile, to niestety dziecko po pierwsze
        przechodzic bedzie wiuelki stres, krzyk, wstrzyywanie, zaparcia i ogolnie
        stanie sie bardzo bojazliwe. dlatego naprawde WARTO poczekac az coreczka
        dorosnie ( kiedy zacznie kojarzyc ze siusianie jest dla duzych
        dziewczynek,kiedy bedzie tego ciekawa jak ty to robisz, kiedy zacznie ja
        interesowac noszenie majteczek), przejdzie faza " odrzucenia bo jest ktos
        wazniejszy" ( nawet jesli ty tego nie odczuwasz).

        Na poczatek warto kupic ksiazeczki gdzie sa obrazki jak dzieci siedza na
        nocniczkach i siusiaja, kupic lale z toaletka lub znalezc jakies pudelko lub
        cos przypoinajacego toaletke i czesto kiedy sie bawicie mowic do
        niej "Daria,popatrz,lala chce siusiu - gdzie jest toaletka i czaesto ja tak
        sadzac na "toaletce", zabieraj ja jak ty idziesz siusiu robic zeby widziala ze
        duze dziewczynki nie nosza pieluszek a sliczne kolorowe majteczki i ze siusiu
        robia do toaletki, kup jej sliczne majtusie ktore sie jej najbardziej spodobaja
        w sklepie, i nigdy przenigdy nei zmuszaj jej do sikania bo na sile tego nei
        zrobi,i nie rob jej przykrosci kiedy posika sie do majtusiow kupionych bo jej
        juz wystarczajaco jest przykro i nigdy nie mow ze cos brzydkiego jest w
        toalecie np.kupa. im bardziej pozytywniej bedziesz do nocnikowania podchodzic
        tym zobaczysz jak szybkie i wspaniale rezultaty bedziesz miala.

        i jeszcze jhedno zaiast saszac ja na nocniku,moze sprobuj jej kupic nakladke na
        toalete aby wiedziala ze robi tak samo jak ty. to oze dodac jej odwagi. I
        zawsze mow do niej jak najczesciej jak dumna jestes z niej i jak bardzo sie
        cieszysz. dzieci w tym wieku coraz bardziej chca nam doroslym sprawiac radosc!

        co do mycia glowy i myciem ..dobrze znany temat smile moja rada nic na sile..
        zmien podejscie do calego problemu .. zamiast kapac dziecko codziennie w wannie
        sadzaj ja przy uywalce i zgromadz duzo buteleczek roznych napelnionych woda i
        jedna z plyne do mycia.niech dziecko samo otwiera, zamyka bawi sie, mow ze to
        nei kapanie ale "kremikowanie", otwieraj butelki,mow jak super pachna po prostu
        miejscie super impreze w kremikowanie wink w miedzy czasie bedziesz mogla na
        szatce troche owego kremiku wziasc i umyc ja. zobaczysz im bardziej na wesolo
        podejdziesz do sprawy tym niej placzu bedzie. a wlosy niekoniecznie musza byc
        yte co dzien,raz w tyg na poczatek wystarczy. dziecko troche ochlonie i mozesz
        ja zagadywac w wannie np rysujac kredkai po wannie ( szybko sie zywaja
        pozniej) smile radosne buzie nazywajac kazda po imieniu - to Tatus, to Gabrysia
        to.... nie bedzie sie czuc odizolowana w wielkeij wannie i bedzie miala duzo
        radosci ..moze dorysowac kapelusz,buty itd ..w tym czasie ty majac szatke lub
        gabke mozesz jej bardzo delikatnei umyc wlosy. nie polewaj jej duza iloscia
        wody ale tak delikatnei gabka scieraj.

        to tyle chyba z moich rad, moja dewiza nic na sile i zawsze wszystko przy
        pelnej - swiadomomej lub nie - wspolpracy z dzieckiem. poza tym wszystko bardzo
        powoli rozlozone na fazy,ktore trwaja dluzszy lub krotszy czas w zaleznosci od
        postepu.kiedy dziecko jest nieszczesliwe,placzliwe, zle, agresywne to znak ze z
        nami doroslymi z tym co robimy jest cos nie tak.

        moja corka Ola w ten sposob pozegnala w wakacje smoczka, potem z sukcese
        zaczela sikac do toalety, przed dwoma miesiacami zakonczyla karmienie piersia,
        od 3 tyg spi saodzielnei w swoim pokoju ( 22 miesiace spala z nami), sama
        zasypia i tydz temu rozpoczela przedszkole. a co najwazniejsze wszystko bez
        chwili placzu i krzyku.

        • monikadk Re: do dziuki-ma 28.01.07, 09:55
          U nas tez sie ta dewiza sprawdza.
          NO nocnika podchodzilismy 3 razy. Dopiero za 3 sie udalo.
          Tak samo bylo ze smokiem. Probaowalam 2 razy az pewnego dnia sam odstawil.
          Co do mycia glowy to tez mielismy okres krzykow. Wtedy wyjelam lusterko i
          pokazalam mu ze ma pianke na glowie i ze trzeba ja splukac. POtem pokazalam mu
          efekt po plukaniu i chyba byl zadowolony bo problem znikna. My pluczemy tak ze
          klade go na swojej rece i plucze mu glowe woda z wanny i kaze sie wtedy ladnie
          usmiechac do Mamysmile)
          Widzialam sie wczoraj z Ania. Zdjecia ma Ania to pewnie wklei dopiero po
          powrocie. Tancow nie bylo ale odwiedzilysmy dwa fajne puby no i nagadalysmy sie
          ze gardlo az boli.
          Monika
        • mamkube Re: do dziuki-ma 28.01.07, 10:53
          hannamay ale dostałas przyspieszenia do Olismile Ja też przed urodzeniem Asi
          chciałam bardziej usamodzielnić Kubusia, i własciwie mi sie to udało. Ale i tak
          róznica wieku była wieksza wiec było mi prosciej.
          Ja zawsze uważam że nic na siłę.
          Dziewczyny mam karte do przedszkola dla Asi, mogę ją zapisac....ale nie
          wiem ....nie umiem sie zdecydowaćsad Ale jak myślicie lepiej chyba złożyć
          dokumenty, a do wrzesnia jeszcze daleko..??? Moze inaczej sie sytuacja
          wyklaruje...
          • mama_kubusia5 przedszkole 28.01.07, 11:44
            zapisz, zapisz! bo potem będziesz żałować, że nie ma już miejsc smile
            ja też chcę zapisać Kubę teraz, a zastanowić się we wrześniu czy już jest czas
            na przedszkole. U nas w Poznaniu zapisy są w marcu. Myślę że do września wiele
            może się zmienić. Dzieciaki rosną i widzę po Kubie, że naprawdę zmienia się
            skokowo. Jednego dnia rwę włosy, że nie gada, a teraz marzę żeby czasem zamknął
            buzię smile) mam nadzieję że podobnie będzie z nocniczkiem!
            Hannamay! Jak zwykle wniosłaś trochę swojego "ducha optymistycznego
            macierzyństwa" na nasze forum! Powinnaś pisać częściej, to byłoby łatwiej być
            mamą, zwłaszcza w "trudne" dni smile
            na marginesie, ostatnio Kuba wychodzi ze skóry, żeby mi udowodnić, że nie musi
            mnie w ogóle słuchać, że potrafi zrobić zupełnie odwrotnie itd. I właśnie
            sprawdza się sposób na rozbawienie, przełamanie uporu przez śmiech, zabawę,
            chociaż nie zapominam o konsekwencji smile) ale wiecie jak to jest, Tatuś wraca z
            pracy, Babcia wpadnie, i konsekwencja leży smile

            Ale się coś rozpisałam-może dlatego, że mężuś całą noc układał Teściowej kafelki
            i odsypia, Kuba zasnął też i mam co najmniej godzinę spokoju-hurra!
          • mama_wojtusia2 Re: do dziuki-ma 29.01.07, 09:05
            Ja składam podanie aby przyjęli Alę od października. Zdecydowana jestm smile))
            Edytka złóż. Jak ją przyjmą a ty nie dasz rady to zrezygnujesz.
            Jak okaże się, że Ala nie ejst gotowa na przedszkole to jeszcze
            rok zostanie w domu.
            Ja bym ją chętnie wysłała do przedszkola 2-3 razy w tygodniu. Ja bym miała
            czas na robotę a Ala czas na zabawy z dziećmi.
            • matea4 Re: do dziuki-ma 29.01.07, 09:21
              O myciu głowy.
              Domino miał z tym problem do 6 lat tj do czsu kiedy zaczelismy naukę pływania.
              Przerabialismy wszystko: kubeczki daszek, okulary, recznik. I tak był ryk.Mati
              uwielbia myć głowę.Kładzie sie na mojej ręce i płuczemy.

              O sikaniu milczę bo u nas od dawna brak problemu.

              Przedszkole. Mam nadzieję ze przyjma Matiego od września. Będę miała czas na
              nauke i rozkrecenie jakiegoe interesu internetowego.


    • edi77 przedszkole 28.01.07, 12:29
      Fajnie ze hannamay do nas zagladaszsmile
      Ja tez mysle o przedszkolu dla Mateusza, kolo nas jest panstwowe przeczkole i
      od tego roku maja grupe 2-latkow, ale lamie sie czy to nie za wczesnie no i te
      choroby, ale z drugiej strony moglabym juz wrocic do pracy.
      • dziurki-ma Dzięki 28.01.07, 14:06
        Faktycznie macie fajowe sposoby na dzieciaki. Hannamay Ty też będziesz miała
        maluszka??? Gratulacje. Pamiętam jak urodziłaś Ole i przysłałaś zdjęcie. Miała
        takie piękne czarne włoski. Troche urosły te nasze dzieciaki.
        Ja teraz do Darii nie wspominam nic na temat nocnikowania. Temat tabuła aż się
        oswoi z rolą siostry. Ale ta artystka podchodzi do Gabrysi jak ją przewijam i
        jej klaruje, że kupsko Gabrysiu to się robi na nocniczek, jesteś już duża
        dziewczynka- chyba. Można boki zrywać.
        Jeszcze raz dzięki Wam za rady,ja też uważam, że dziecku trzeba tłumaczyć i nic
        na siłę i tego się trzymam. Choć czasami sił brakuje szczególnie teraz jak są
        dwie\.
        Buziaki dla Was kochane kobietki
        Monika
        • hannamay Re: Dzięki 28.01.07, 17:07
          dziurki-ma --

          rzeczywiscie za 4 miesiace spodziewam sie dwoch dziewczynek blizniaczek smile stad
          koniecznosc zakonczenia pewnych etapow w zyciu Oli i rozpoczecia nowych
          bardziej samodzielnych smile

          powodzenia Ci zycze w wychowaniu dziewczynek i duzo radosci i cierpliwosci.
          • agaluba z innej beczki 28.01.07, 19:50
            jesteśmy w kawiarni, wczesniej krzys był z nami w teatrze na jasiu i małgosi
            (pełen zachwyt, to juz druga wizyta w teatrze). Po teatrze dziecie jest w
            nastroju totalnego rozbrykania. Decyzja rodziców - jedziemy do kawiarni, może
            sie gad dodatkowo zmęczy. w kawiarni - krzys lata jak opętany, dopada do
            cukernicy, tata natychmiast ingeruje:
            - Krzysiu nie baw się cukrem, już tyle razy była mowa na ten temat!
            - Na ten temat nie było - odpowiada krzyś z uśmiechem szelmy i dalej grzebie w
            cukrze.

            ..... czy to już jest pyskowanie????
            zaniepokojona matka krzysia.
            • monikadk Re: z innej beczki 28.01.07, 20:07
              A Grzes znalazl sobie nowego kolege, a Ciocia kolezanke. Spodkalisy przypadkowo
              w sklepie Polska Babcie z Polskim Wnuczkiem i okazalo sie ze mieszkaja 2 min od
              nas. Kolega jest fajny do tego stopnia ze Grzesiowi wszystko daje a jak grzes
              sie walnie to kolega nawet za niego placze.
              O rany juz jutro do pracysad A Grzes byl taki fajny i grzeczny w ten weekend ze
              tymbardziej szkoda wychodzic z domu.
              Monika
            • mama_wojtusia2 Re: z innej beczki 29.01.07, 09:13
              pyskowanie połączone z cwaniactwem smile))

              Wojtek ma już praktykę w cwaniactwie i tak więc: wczoraj pokazaliśmy mu
              domek, który kupiliśmy. WOjtek sie zmarszczył i powiedział, że jemu
              się wcale nie podoba, bo jest za mało miejsca w środku!! Tylko, że my
              pokazaliśmy mu ten dom od ulicy, bo nie mamy kluczy żeby tam wejść.
              Mały gó..aż powiedział, że jak przesuniemy ściany i zerwiemy boazerię
              to wtedy będzie jemu się podobało. Mały podsłuchiwacz...
      • hannamay Re: przedszkole 28.01.07, 22:12
        edi--

        w tym wieku wiele juz dzieci chce przebywac i bawic sie z rowniesnikami i jesli
        nei masz na biezaco takiej mozliwosci to przedszkole na pare godzin moze
        byc rewelacyjne dla Mateusza.

        ja mam tutaj idealna mozliwosc bo to "male przedszkole" jest prywatne, tylko 5
        dziewczynek i jeden chlopiec smile tylko dwa razy w tygodniu po trzy i pol godz,
        prowadzi je moja znajoma ktoras ma wspaniale podejscie do dzieci i calkowicie
        jej ufam. Ola codziennie przynosi do domu zasob nowego slownictwa bo jednym z
        powodow dla ktorego poszla juz teraz jest nauka angielskiego. celewo nei
        uczylismy jej wczesniej bo chcielismy aby poznala nasze dwa narodowe jezyki i
        pozniej ktos kto nie ma zadnych nalecialosci akcentowych uczyl ja tego
        trzeciego.

        generalnie wydaje mi s ie ze dla ojej corki to jest miejsce idealne, duzo
        maluja, tancza, pieka ciasteczka smile i wszystko w bardzo domowej atosferze smile
        poza ty nie przyniesie infekcji tak jak z noralnego przedszkola co majac
        wkrtoce dwoje maluszkow byloby tragiczne. w dodatku moge sobie troche
        poodpoczywac bo ciagle czuje sie na pol zywa i piekielnie zmeczona.

        moze twoje przedszkole ma opcje paru godz dziennie lub co drugi dzien aby nei
        tak wrzucac dziecko na glebokie wody ale aby pozytywnie go oswajac z mysla o
        zabawie z rowiesnikami.warto sporobowac,jesli bedzie zachwycony super, jak nie -
        mozesz sie wycofac szybko.
        • edi77 Re: przedszkole 28.01.07, 22:40
          Masz racje Hannamay, Mateusz strasznie lubi towarzystwo rowiesnikow i jesli nie
          ma ich za duzo to jest zachwycony. Niestety w przedszkolu bedzie duzo wiecej
          dzieci i to mnie troche niepokoi plus oczywiscie choroby. Ale mysle, ze z
          godzinami nie bedzie problemu i bedzie mozna przyprowadzac dziecko tylko na
          pare godzin. Jesl by sie zaklimatyzowal moglabym pomyslec o powrocie do pracy,
          bo niestety na babcie nie moge liczyc a znalezienie dobrej zaufanej opiekunki
          graniczy z cudem.
          Pozdrawiam
          • mama_wojtusia2 Re: przedszkole 29.01.07, 09:17
            Ja chcę wysłac Alę do tego przedszkola co chodzi Wojtuś. Przedszkole
            mi sie podoba i znam wszystkie panie. O chorobach jakoś nie myślę,
            bo jak WOjtek chodzi to i tak wszystko znosi do domu. Podwaja się
            wtedy tylko ryzyko przywleczenia do domu tego rotawirusa cholernego...
            Wojtek nie za każdym razem go złapie a co dwie głowy to nie jedna - w tym
            wypadku do łapania wirusów sad
            • matea4 rotowirus 29.01.07, 09:26
              Właśnie kończymy. Mamy zafajdana cała wykładzinę w dużym pokoju. Załapało nas w
              piatek wieczorem. Domino naszczęście pojechał do babci i dziadzi wiec go
              oszczędziło. Mati ma do tego biegunkę i jeszcze wczoraj goraczkę. Mam nadzieję
              ze idzie ku lepszemu.
              W tym tygodniu kupujemy panele, jedyny pozytyw z tej chorobysmile))
            • edi77 Re: przedszkole 29.01.07, 10:21
              No to fajnie, ze wiecej Marcepankow idzie do przedszkola, jakos w grupie
              razniejsmile
              • mamkube Re: przedszkole 29.01.07, 11:14
                no dobra...to ja też wypisuję zgłosznie i zaniosę do przedszkolasmile I tak musze
                zaniesć Kuby znowu, bo co roku składa sie mimo że dziecko u nas juz chodzi do
                przedszkola.
                A ja od dzis na antybityku, mam zapalenie gardła i krtani chyba...juz sama nie
                wiem. W każdym razie mam nadzieje ze już sie pozbędziemy wszystkich chorób.
                • matea4 Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 12:36
                  Moje pytanko jest treści materialnej. Mój brat dostał pracę pod Londynem.
                  Zaczyna od 18 marca. Czy pensja około 2000 funtów starczy na 4 osobowa rodzinę?
                  (dzieci 3lata i 8 miesiecy). Ile kosztuje wynajecia mieszkania 2 - 3
                  pokojowego, czy ten starszy to musi juz chodzić do obowiazkowego przedszkola i
                  czy dostaje sie coś na dzieci? Praca jest legalna w jednym z marketów.
                  • annka12 Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 12:52
                    Ja jedna noga ale ceny to sie troche orientuje. Mieszkania w Londynie maja
                    wygorowane ceny a i council tax tez trzeba placic ale to wszedzie.My jak
                    mieszkalismy pod Londynem w Reading to placilismy za 1-bed room flat czyli z
                    jedna sypialnia i male ok 600 funtow. Znajomi w Londynie wynajmuja spore
                    mieszkanie blisko metra i sklepow 2 sypialnie za 900 funtow No i do tego ten
                    podatek to roznie Rodzinne dostaje sie ale tu sa rozbiezne zdania , jedni mowia
                    ze jak dziecko mieszka w UK i jest jakas dolna granica doochodow ktorej my nie
                    spelniamy takze nie interesowalam sie. Ale na pewno sa gdzies informacje nawet
                    na polskich stronach czytalam.Aga 863 (chyba) mieszka w UK tylko dawno sie nie
                    odzywala to moze wiecej informacji ma.
                    Ughhh u nas sniegu juz nie ma i ogolnie plucha i wietrznie i zimno.Znowu pogoda
                    sprzyjajaca dolomsad
                    Anfi baw sie dobrze i nie wykup wszystkiego ze sklepow heheheh
                    Pozdrawiam
                    • monikadk Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 13:49
                      PAmietam jak planowalismy wyjazd to odrzucilismy wszystkie oferty z Anglii bo
                      proponowali 35 tys na rok a z moich wyliczen jakos nie wygladalo mi zebysmy
                      sobie poradzili za to we trojke. NApewno znajdziesz wszystkie dane na
                      forum "praca za granica". Ja bralam wszystkiew moje wlasnie z tego forum.
                      Monika
                      • mamkube Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 13:52
                        No mnie kochana Moniczka kiedys wszystko ładnie i konkretnie wyliczyła jak
                        mieliśmy z Rafałem wyjeżdżacsmile)) I wiem że coanjemniej 5000 funtów musielibyśmy
                        dostać żeby pożyć sobie tamsmile
                  • mamkube Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 13:48
                    Myslę ze 2000 funtów to nie jakaś wygórowana oferta. Wiem że około 1000 funtów
                    trezba liczyć za mieszkanie. Najprosciej tam jechać i zarabiać jak sie jest
                    samemu, całą rodziną trudniej. Na pewno trezba wynegocjwać coś na opiekę
                    medyczną, czasem dają razem z pracą, a to ważne przy dzieciach. Na pewno taniej
                    jest pod Londynem, na jakiś wsiach. Moja rodzinka tak własnie gdzieś siedzi ale
                    szelmy nic nie powiedzą żeby czasem do nich tam nie przyjechać.
                    Na polskie pieniązki to niby duzo, ale tam żyć to co innego.
    • anfi74 ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 11:13
      Ale mi fajnie smile Niestety już zaczynam tęsknić za urwisami.
      Z Moniką i Krzyśkiem spędziłam bardzo miły wieczór i chętnie go powtórzę
      następnym razem. Szkoda, ze Ksenia nie odezwała się. Grześ Moniki nie tylko
      pokazuje literki, ale je nazywa! Fajniutki i grzeczny chłopczyk z niego.
      Namawiałam Monikę na tegoroczny zlot, ale chyba się nie skusi. A może zlot
      zrobimy w Dublinie? Morze pod nosem (Monika mnie uświadomiła, że nielegalnie
      zbierałam muszelki) góry również i uwaga mamy: taniocha w sklepach! Ja mam całą
      walizkę zakupów i całe szczęście brat i bratanek udostępni mi miejsce w swoim
      bagażu, bo mogę szaleć dalej smile. Zdjęcia wstawię po powrocie, bo nie mam ich
      jak zgrać.
      Beata, gratuluję maleństwa, odzywaj się częściej.
      Marzena, gratuluję kupna domku, miłego urządzania.
      Aga, Krzyś jest świetny smile
      Więcej nie pamiętam i tak czytałam po łebkach, pa, pa
      • mama_wojtusia2 Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 13:02
        Anfi baw sie ile wlezie smile
        • mamkube Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 13:50
          pozdrowionka Aniasmile))
          Ja tez chce na zakupy!!!!!
          • monikadk Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 14:08
            Edyta, nie jojdaj tylko przylatuj w koncu.
            W Aerlingusie dolozyli oplaty za bagaz jak jeszcze dluzej bedziesz czekac to ci
            sie to wogole nie oplaci.
            Zbieraj walizki i przylatujsmile))
            Monika
            • mamkube Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 14:10
              hehe....a kiedy wracasz do domku?? tzn do Dublinasmile
              • mama_wojtusia2 Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 15:37
                Edyta, wpadnę po ciebie i lecimy smile))
                Że same to juz nie musze dodawać wink
                • mamkube Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 15:49
                  Marzenka no widzisz...chetniesmile Przynajmniej bede miała z kim...to na prawde
                  fajny pomysł.
                  A ja Auta własnie kupiłam mu na urodzinki, 17 lutego robimy dla dzieciakówsmile a
                  on ma 19. Już sie nie moze doczekać.
                  • mamkube ufffffffffff 30.01.07, 10:05
                    U nas dziś ostatni zastrzyk byłsmile Kuba jest dzielny jak zuchsmile Nawet nie
                    zakrzyczał....w czwartek do kontroli, a do soboty maja jeszcze klacid. Mam
                    nadzieję ze już bedzie dobrze i moze pozwoli nam pani doktro wyjsc juz w
                    weekend na sankismile....chyba...
                    • duszka30 Re: ufffffffffff 30.01.07, 10:37
                      Gratulujemy, a po drodze kup czosnek i chlebek razowysmile))
                      • mamkube Re: ufffffffffff 30.01.07, 10:48
                        hehe....ja lubie czosneksmile
                      • mamkube Re: ufffffffffff 30.01.07, 10:54
                        a jaki ty ten chleb kupujesz???
                        • marzena691 Re: ufffffffffff 30.01.07, 13:21
                          Edytka, no fajnie, ze juz chorobsko zwalczone!

                          Hannamay, jak milo Cie czytacsmile)) Masz fajne podpowiedzi, sprobuje tez
                          skorzystac, bo Sandra zupelnie nie interesuje sie nocnikiem. Nie ponaglam jej,
                          ale uprzejmie przypominam o istnieniu tak wspanialego urzadzenia, jakim jest
                          nocniczek. Poki co brak jakiejkolwiek checi, by tam usiasc..., wiec trzeba
                          czekac.
                          A propos jeszcze mycia glowy, to moze zaszokuje niektore mamy, ale Sandra ma
                          plukana glowe z gory, bez przechylania glowy do tylu. Tyle, ze ona absolutnie
                          nie protestuje i malo tego, wcale nie chce sie odchylac do tylu... no coz moze
                          ma zadatki na jakas plywaczke w przyszlosci, bo nawet lejaca sie w oczy woda
                          jej nie przeszkadzawink

                          Marzenka, gratulacje z tytulu zakupu domu!!! Bardzo pozytywnie zazdroszczesmile

                          A my dzisiaj bylysmy na wizycie kontrolnej u pediatry. Jestem bardzo
                          zadowolona, bo Sandra wazy juz cale 10200 g! (bez ubrania i pieluchy. Jest
                          jednak spora roznica, jak wazy sie dzieci w ubraniu, bo jak ja wazylam w Polsce
                          jakies 3 tygodnie temu, to wazyla juz 10500, wiec "przeklamanie" moze byc
                          jakies 500 g).

                          My wciaz czekamy na miejsce w przedszkolu. Dowiedzialam sie, ze sa miejsca w
                          nowootwartym i byc moze Sandra zacznie juz od lutego, ale o tym decyduje
                          specjalna komisja w merostwie... Trzymajcie kciukismile

                          Milego dnia wszystkim zycze!
                          • duszka30 Re: ufffffffffff 30.01.07, 13:27
                            Razowy bez dodatków!!
                            • mamkube zmiany....w zyciu:) 30.01.07, 13:33
                              Moze któraś sie skuci na 4 albo nawet szóstke dzieci...
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3884183.html
                              Gdyby tak dawlai wszystko dla trójki to nie powiem.....moze bym podjeła jeszcze
                              ryzykowink
                              • mamkube a co tu tak cicho????? 30.01.07, 18:41

                                • nikakuba Re: a co tu tak cicho????? 30.01.07, 21:52
                                  Pozdrawiamy wszystkich
                                  Mamkube, życzymy zdrówkasmile
                                  Anfi, ale Ci dobrze też bym zostawiła chłopaków na kilka dni smile
                                  Ale ja niestety jestem zarobiona po uszy, jeszcze tydzień lub dwa i będę na
                                  bieżącosad

                                  A propo nocnikowania. Kuba nie korzysta z nocnika ale czasami lubi sobie
                                  posiedzieć na nocniku, a że ma dwa, jeden mało wygodny i służy jako przyczepka
                                  i drugi na którym siedzi jest lokomotywą. Dzisiaj przed snem przesiedział na
                                  swoim pociągu kilka munut, siku nie srobił, za to jak tylko wszedł do wanny
                                  zrobił siku wyginając się na wszystkie strony i obsikują okolice. On to
                                  uwielbia.....


                                  Mam do Was pytanie , jak u Was z myciem ząbków, u nas strajk i bunt na całej
                                  lini. Wszelkei pedagogiczne metody wyczerpałam (tłumaczenie, zabawianie,
                                  śpiewanie, straszenie wielkimi bakteriami, zmiana szczoteczki i pasty, itd.) i
                                  ostatnie dni myję mu troszkę ząbki na siłę , czasami go to bawi że mama się z
                                  nim siłuje ale czasami jest wrzask. Niestety nie wyobrażam sobie nie mycia
                                  zębów przez kilka dni, mimo że Kubie by to nie przeszkadzało.
                                  Proszę napiszcie jak to u Was wygląda, bo nie chałabym żebu Kubie kojarzyło się
                                  mycie zębów z czym przykrym ?
                                  • mamkube Re: a co tu tak cicho????? 30.01.07, 21:53
                                    Asia sama myje a ja tylko "poprawiam", moze kup mu taką elektryczna dla
                                    dzieci...bedzie miał frajdesmile
                                    • annka12 Re: a co tu tak cicho????? 30.01.07, 22:16
                                      Ja cicho bo dzien w pracy potem Lulka mi siedziala na glowie a wieczorem jak
                                      moglam odpoczac to zaczal mi napiedzielac jajniksad Ughhh
                                      Edyta a ty moze tez powinnas sie zalapac na te zastrzyki to bys dala dobry
                                      przyklad dzieciom jak to dzielnie znosicsmile))
                                      • duszka30 Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 08:03
                                        Ja Makaremu myję ząbki, on to uwielbia, i śmiesznie wypłukuje. Ale to już od
                                        pierwszych zębówsmile)
                                      • mamkube Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 09:15
                                        hehehe...ja bym Ania krzyczała chyba głośniej niz Asiasad Ja panikara
                                        jestem....nienawidze zastrzyków.
                                  • monikadk Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 11:05
                                    JAk juz pisalam wczesniej Grzesiek jest okropnym esteta i lubi wszystko myc ale
                                    jesli mu cos odwali z zebam to wystrczy ze powiem ze ma brudne lub ze musze
                                    wygrzebac mu mak z zebow (nigdy nie widzial maku w zebach wiec nie wiem jak on
                                    to kojazry) i zaraz otwiera paszcze ajk hipopotam.
                                    Monika
                                    • edi77 Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 14:17
                                      Mati myje sobie zabki sam i buntuje sie jak ktos chce poprawiac. Mateusza
                                      najczesciej kapie tato i on tez sobie wtedy myje zeby (tak dla towarzystwa) i
                                      Mati patrzy sie na niego i probuje tez "fachowo" szorowac zabki. Musze
                                      powiedziec ze juz calkiem niezle mu to wychodzismile
                                      Nikakube moze niech chlopaki zrobia sobie zabawe w szorowanie zebow, kazdy sam.
                                      • mama_wojtusia2 Re: a co tu tak cicho????? 01.02.07, 10:17
                                        Ala siama myje zęby. I z 5 razy dziennie smile
                                      • nikakuba Re: a co tu tak cicho????? 02.02.07, 19:42
                                        Dzięki za ząbkowe rady, jeszcze nie próbowałam z szczoteczką elektryczną, może
                                        to go zaciekawi, zobaczymy.

                                        U nas nastrój już urodzinkowy, bo w lutym ma urodziny Kuby kuzynka i kolega, no
                                        a sam Kuba pod koniec lutego.
        • mamkube Marzenka:) 29.01.07, 13:51
          Odebrałam grę, ale Kuba dostanie ją dopiero na urodzinkismile
          • monikadk Dziewczyny Z W-wy 29.01.07, 14:06
            Czy ktoras z Was ma godnego polecenia lekarza interniste. Chce skorzystac z
            pobytu w Polsce i sie podleczyc a niektore rzeczy to mis ie juz od lat ciagna i
            chcialabym wkoncu pojsc do lekarza ktory podejdzie do tego kompleksowo,
            doglebnie i z sercem, bo juz mam dosyc lekazry ktorzy bez badan przepisuja mi
            leki na astme i rozluzniajace sluzowki.
            Jesli spotkalyscie taki cod natury dajcie mi prosze namiary.
            Monika
            • mama_wojtusia2 Re: Dziewczyny Z W-wy 29.01.07, 15:36
              to rzuc na privy co ten lekarz miałby leczyć. Popytamy u znajomych.
            • agaluba Re: Dziewczyny Z W-wy 29.01.07, 21:12
              ja mam doskonałą panią enokrynolog - bada mnie zawsze szalenie kompleksowo i
              wszytsko wyklucza wnikliwie smile) ale do niej zapisy 3 miesiące wczesniej....
              • monikadk Re: Dziewczyny Z W-wy 31.01.07, 18:48
                Daj mi namiary. Moze da sie ublagac.
                Nasle na nia moja Mame, ona jest niezla urabiaczkasmile
                Monika
          • mama_wojtusia2 Re: Marzenka:) 29.01.07, 15:34
            My do urodzin Wojtka zdecydowanie nie będziemy czekać, bo do tego czasu
            minie mu faza na Zygzaka smile Urodziny ma na 24 sierpnia.
    • anfi74 ostatni dzień laby 01.02.07, 12:34
      Skończy się łażenie w piżamie do południa i zastanawianie, co tu dzisaij
      robić smile Ale mi to było potrzebne! Polecam wszystkim mamom takie wczasy.
      Co do zlotu, ja serio muszę zaplanować urlop. Może koniec lipca będzie lepszy?
      A co z miejscem? Morze, okolice Mamkube, czy Bieszczady?
      • mama_wojtusia2 Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 13:05
        Okolice warszawy też są ciekawe smile)))

        Za dwa tygodnie wybieram się sama do koleżanki do katowic smile)))
        • mamkube Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 13:24
          mnie tam co do zlotu wszystko obojetne, jak bedzie kasa to i nad morze jade
          albo nawet do Paryżawink
          Marzenka to moze sie spotkamy co ty na to???? To ta kolezanka co miała w
          Dąbrowie mieszkać?? Mozemy sie spotkać chcętnie, a jak nie to zapraszam do
          mnie, z Katowic to pół godzinki autobusemsmile
          • mama_wojtusia2 Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 16:45
            To ta koleżanka smile
            Może uda sie coś wymyślić. Np. zaciągniesz Rafała do Katowic pod
            pretekstem baaaardzo waznych zakupów (ty cos wymyślisz), potem Rafał
            z potworkami pójdzie w kuli a my szybko na piwko. Przynajmniej będziesz
            miała transport do domu smile Ja się na jazdę autobusem nie piszę a do Katowic
            przyjade pociągiem, bo szybciej niż samochodem smile
            • mamkube Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 19:44
              do Katowic mam blisko więc autobusem jak coś to ja przyjadęsmile nie potzrebny mi
              Rafałwink no chyba zę z męzem jedziesz....a samochodem nie ma sensu, szybciej
              intercity, 2 godziny jesteś na miejscu.
              • mama_wojtusia2 Re: ostatni dzień laby 02.02.07, 14:13
                Jadę samiutka smile)
                Będę informowała!
            • mamkube Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 19:45
              jezu...tylko że za dwa tygodnie Kuby urodziny....mam nadzieję ze jakoś to
              pogodzę...
              • oliwia.x i juz luty!! 02.02.07, 08:24
                ale ten czas leci. niedlugo rozpocznie sie marzec- miesiac swiętowania, bo
                praktycznie kazdego dnia marca pojawialo sie nowe dziciatko.
                chociaz malo pisze, ale czytam was na biezaco. chyba dopadla mnie jaks depresja
                zimowa, ale ciesze sie ze uwas wszystko ok i ze radzicie sobie super
                pozdr aga
                • marzena691 Re: i juz luty!! 02.02.07, 13:52
                  Faktycznie, czas pedzi jak oszalaly, a dzieciaczki nam rosna...
                  Ja juz sie zastanawiam jak ja zorganizuje urodziny Sandry - mamy tak male
                  mieszkanie, ze nie moge zaprosic dzieci z mamami, a organizacja czegos na
                  zewnatrz jest zbyt droga (McDonald odpada). No to mam o czym myslecwink

                  A w przyszlym tygodniu jestesmy zaproszone na 2 urodziny najlepszej kolezanki
                  Sandry! Musze teraz znalezc fajny prezent (tylko jaki????)

                  Milego weekendu wszystkim zycze i pozdrawiam cieplo
                  • mamkube Re: i juz luty!! 02.02.07, 15:24
                    Marzenka nie mów mi o kosztachsad((( Chciałam zrobic Kubie gdzie indziej i jak
                    zarezerwoałam to mi sie rozpłakałsad A ze w tym roku ma furę kolegów których
                    chciał zaprosić to ja chciała troszke taniej to zrobić ....i tak żal mi go było
                    i ma tam gdzie rok temu. U nas sa takie place zabaw dla dzieci, opiekunka
                    zajmuje sie dziećmi a rodzice sobie siedzą i pija kawke. Ale to kosztujesad((
                    Ale w domku sobie nie wyobrażam...
                    • mama_wojtusia2 urodziny Wojtusiowe :))) 02.02.07, 22:02
                      To my we własnym ogódku, bo to lato będzie smile)) Zazrośnice powiedziały, że
                      pewnie będzie lało! No, ale od czego ma się zadaszony taras smile)))))
                      Urodziny Alusiowe, jak pewnie przypuszczacie, wypadają w marcu więc odbędą
                      się we własnym sporym salonie wink))))
              • olusia_a Spotkanie w k-cach??:D 02.02.07, 14:23
                To dziewczyny moze i ja sie przylacze do spotkania w katowicach...smile)))
                • mamkube Re: Spotkanie w k-cach??:D 02.02.07, 15:16
                  a skas jestes??? ja chetna...
                  • mama_wojtusia2 Re: Spotkanie w k-cach??:D 02.02.07, 22:04
                    A co bierzemy ciężarną na piwo smile)))

                    Dziewczyny, jak mi się ten wyjazd wyklaruje to dam znać konkretnie kiedy.
                    Postaram się tak aby nie było to w ten weekend co Kuba ma urodziny smile))
                    • olusia_a Ciezarówka chetna... 04.02.07, 11:47
                      Jestem z Bytomia. A moge zawsze soczek sobie popijac. Jak bedziecie mialy sie
                      spotkac to dajcie znac.
    • magdek2 mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i jestem 02.02.07, 15:19
      wink a tak naprawdę to produkujecie tyle że szok ja nie mam czasami juz siły
      pisać więc tylko czytam, teraz mam więcej czasu z racji ferii ale pogubiłam sie
      już w tematyce smile
      napiszę co u nas na bieżąco: Asia była wczoraj na ostatnim szczepieniu i teraz
      troche to odchorowuje tzn ma temperaturę i nózka boli (tym razem naprawdę),
      wazy 12 kg i mierzy 86 cm czyli wielkoludem nie jest smile ma swoje humorki jak
      każdy Marcepanek i pokazuje chwilami różki ale jej mamusia stosuje przemądre
      sposoby zaczęrpnietę z ksiązek i czasami to skutkuje, jej spacery oraz zabawy
      sa wielce kolizyjne, ostatnio spadła z tapczanu co przyprawiło mnie o ból
      głowy, jest zauroczona sankami, sniegiem niekoniecznie bo zimny i mokry.., a
      teraz własnie wstała więc koniec pisania smile na razie, postaram sie sumiennie
      zaglądać i nie tylko czytać
      • mama_wojtusia2 Re: mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i j 02.02.07, 21:59
        czasem trzeba kogoś przywrócić do pionu smile
        Kto następny?
        • monikadk Re: mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i j 03.02.07, 08:54
          U nas tez wciaz za malo slonca zeby chodzic w podskokach ale zato pierwsze
          oznaki wiosny juz sa. Wyobrazcie sobie u mnie pod praca zakwitly żąkilesmile) i
          jeszcze jakies krzaki.
          Aga/ Oliwia jak mnie lapie dol to staram sie wyjsc na spacer z pracy na 15 min
          i laduje deprimek.
          Wczoraj mialam wyjsc z chlopakami z pracy na piwo ale tak mi sie nie chcialo
          ze ... nie poszlam. Czy to juz starosc?
          Wczoraj zwazylam Grzeska ... 10.8. Jest w ostatnim centylu. Teraz to i jak
          zaczynam sie martwic.
          Ania/Anfi mam nadzieje ze dolecialas dobrze. Dzwonilam jeszcze do twojego Brata
          ale chyba juz lecieliscie bo mial wylaczona komorke.
          Ksenia odezwij sie dziewczyno i napisz co u ciebie.
          Monika
        • borowka78 Re: mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i j 03.02.07, 13:19
          mama_wojtusia2 napisała:

          > czasem trzeba kogoś przywrócić do pionu smile
          > Kto następny?

          może ja?? tongue_out...ale mnie nie śledziłaś!!!

          Czytam Was już sporadycznie. Leń jestem, czasu mało i takie tam. Ale tłumaczy
          się winny, prawda?
          Ostatnio chodzę na rzęsach, nie wysypiam się za dobrze, ponieważ Marcinek
          wybudza się z płaczem. Nie zapeszam jednak, bo dwie noce była cisza. Jednak w
          naturze nic nie ginie-coś za coś...nocki przesypiane, ale w dzień drzemki brak.
          Zdarzyło się już kilka razy, ale dziś tak wymęczyłam Małego na spacerze, że
          teraz ŚPI...a ja zamiast też polec i zdrzemnąć się- w necie buszuje;/

          A co u nas? Wszystko ok. Choróbska już za nami, apatyt powoli wraca. Ogólnie
          jedno wielkie szaleństwo. Nocnika nie lubimy i na razie zaakceptowac nie
          chcemy, nasadki na kibelek tez;/ Ale ja poczekam, nic na sile. Mowa polska tez
          sie coraz lepiej rozwija-nareszciesmile

          Trzymajcie sie cieplo
          • duszka30 ale mi dobrze!! 03.02.07, 14:27
            Błażej od tygodnia u dziadkówsmile) Wyrodna jestem co? Ale jeszcze pozbyłabym się
            Makusia choć na chwilkęsmilei poleżała brzuchem do góry. A tak wczoraj naleśników
            ze szpinakiem nasmażyłam i ciasteczka maślane upiekłam i z odpoczynku nicismile
            Może uda nam się za tydzień do kina wyskoczyć, jakoś "Świadek koronny" mnie
            zachęca, byłyście?
            • mama_wojtusia2 Re: ale mi dobrze!! 03.02.07, 17:38
              Nie jesteś wyrodna tylko masz głowę na karku smile)
              • duszka30 Re: ale mi dobrze!! 03.02.07, 19:18
                Dzięki, na Was zawsze można liczyćsmile Cieszę się, że Was znalazłamsmile)
                • monikadk mnie tez bylo dobrze 05.02.07, 09:13
                  W sobote skoczylam sobie na zakupy (oczywiscie prawie nic nie kupilam, jak
                  zwykle)a chlopakow wyslalam na targ organiczny i plac zabaw (troche sie
                  zemscilo bo zamiast 6 kabaczkow przyniesli 6 baklazanow, macie jakis dobry
                  przepis???). POtem 3 h siedzialm w szafie i plakalam w co sie mam ubrac na
                  wyjscie, ale kolo 8 udalos ie cos sklecic i poszalelismy ze znajomymi w
                  knajpkach do 1.30.
                  Rano Grzes dopiero o 8 zawolal Mama wiec mu powiedzialam zeby sobie rozpia
                  spiworek i poszedl do Cioci. Moje dziecko wychodzac powiedzialo tylko pa, pa.
                  Potem reszta niedizeli to tez leniuchowanie. 100 lat takiego weekendu juz nie
                  mialam. Ech.
                  Milego tygodnia.
                  Monika
                • nikakuba Re: ale mi dobrze!! 07.02.07, 14:20
                  Ja też taka cwana jestem i jak co środę , młodego odsyłam do babcismilesmile
                  Ach, słodkie lenistwo.........
    • mama_wojtusia2 cześć leniuchy :))) 05.02.07, 20:23
      albo pracusie wink
      • duszka30 Re: cześć leniuchy :))) 05.02.07, 20:54
        Leniuchysmile))
        Błażej wciąż u dziadków, Makuś śpi a my Tequilkę pijemysmile)
        • annka12 Re: cześć leniuchy :))) 05.02.07, 22:21
          Ja cicho siedze bo jestem wykonczona szkola praca etc A poza tym od piatku
          Lulka chora a ja jestem super zla na babcie ktora przyprowadzila ze soba chora
          druga wnuczke i jeszcze mnie oklamala ze miala katar etc Tak ze leczymy sie a
          Lulka kazde przeziebienie przechodzi straszniesad(
          • marzena691 Re: cześć leniuchy :))) 06.02.07, 12:44
            Oj, zdrowka Lulce zyczymy!

            A ja sie wkurzylam, bo nie dano nam miejsca w pol-zlobkusad(( Znowu czekamy do
            marca...
            Za to zapisalam Sandre na zajecia muzyczne, wiec choc w ten sposob urozmaice
            jej czas!

            Alez tu cicho sie zrobilo. No obudzcie sie!!!
    • mamuka78 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 06.02.07, 13:50
      hej!
      a ja tu właściwie nowa jestem. A dzieciaczek oczywiście z marca 2005. Z drugiej
      połowy. Konkretnie z 20. Karolek ma na imię. 12,4 kg waży, 87 cm wysokości.
      pozdrawiamy
      • monikadk Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 06.02.07, 15:45
        Fajnie ze sie odezwalas. Pisz duzo, bo my ostatnio cos odpadamy.
        Mam nadzieje ze to tylko marazm zimowy i na wiosne posty poleca jak malowane.
        MOnika
        • mamkube czesc wszystkim:))) 07.02.07, 09:20
          Wiecie co świat jest dziwny bez netasad Odcieli nas w piątek bo skończyła sie
          umowa i dopiero w poniedziałek mnie podpieli.....ale było dziwnie bez internetu.
          W każdym razie już jestem w wirtualnym świecie.

          Olusia myślę że fajnie tez będzie się z Toba spotkaćsmile) Nie wiedziałam że
          mieszkasz tak blisko mnie.

          Marzenka Kuby urodzinki robimy dla dzieci 17 lutego a on ma 19 lutego, ale
          chyba zrobię 18 w domku dla rodzinki. Ale ja co weekend teraz mam imprezy
          urodzinowe Kuby kolegówsmile ale zazwyczaj do południa w weekend wiec nie ma
          problemusmile. Teraz idziemy w niedzielę na urodzinki do Kubusia kolegi.

          Witam nową mamęsmile Pisz pisz.....bo rzeczywiscie jakoś cichutko sie zrobiło.

          A co tu taka cisza??? Pogoda chyba nie bardzo na spcery a was nie ma???
          • mama_wojtusia2 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 11:32
            Ja to bym coś i pisała, ale mi się nie chce smile)

            Edytka, my w niedzielę o 12 tez wywozimy Wojtka na imprezę kolegi smile
            W sobote Wojtek jedzie na randkę z Jerrego ciocią i zabiera ją do kina
            na jakąś bajkę smile Ciocia zachwycona oczywiście, bo ona uwielbia tego
            małego gamonia. Poza tym ciocia zajmuje się teraz swoją wnuczką (z lipca 2005),
            więc odmiana w postaci gadającego i niesrającego dziecka jej się przyda smile

            Wojtek dostał ta grę. Fajna jest i działa na kierownicy smile) Chłopaki się
            cieszą. Gra sie w nią w sumie bardzo długo, bo tam trzeba zdobyć złoty
            tłok a żeby przystąpić do zawodów to trzeba zaliczyc parę innych zawodów.
            Wojtek już od trzech dni jedzie w jednym konkursie i jeszcze go nie
            skończył smile))
            • marzena691 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 13:27
              no czesc, czesc!!! cos to nasze forum podupada. Dalej, nie ociagac sie - tych
              pare slow, to kazdy moze naskrobac. Dajcie znac co u was slychac, bo zaczynam
              sie martwic.

              A u nas:
              w koncu zapisalismy sie na zajecia muzyczne. Dzisiaj bylysmy pierwszy raz. Bylo
              super! Sandra pieknie uczestniczyla w zajeciach, a najsmieszniej, ze jak pani
              grala na pianinie, to Sandra tanczyla zamiast uderzac w innych instrument...
              Grunt, ze byla bardzo zadowolona i nawet chciala zostac z nastepna grupa dzieci
              juz nieco starszych - schowala sie w sali i nie chciala ze mna wyjscwink
              A tak w ogole, to przyszla tam ze swoja malutka lala, ktora zawsze zabiera na
              spacer i co zobaczyla jakies dziecko w poczekalni, to dawala ta swoja lalke.
              Pozniej, na przywitanie oddala swoja lale pani prowadzacej zajecia. Hmmm, to
              sie nazywa podejcie do ludzi - zeby zawrzec znajomosc i przyciagnac uwage
              dzieli sie swoja zabawkasmile spryciarasmile))

              Jak tylko Sandrynka wstanie, to idziemy na urodziny jej najlepszej kolezanki
              Prune (spotykaja sie od malenkiego w PMI, gdzie chodzimy 2 razy w tygodniu i
              zawsze wymieniaja usciski i buziaki na powitanie, fajnie to wygladasmile

              Czekamy na wiesci od was - milego dnia!!!
              • mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:00
                Ja lubie patzreć na takie małe przyjaźnie.....słodko to wyglądasmile

                Ja Kubie Marzenka jeszcze nie dałam tej gry, bo teoretycznie to ja mam dla
                kolegi jego co teraz idzie w niedzielę, a on da mojemu tą drugą (wymieniłyśmy
                sie z koleżanka). Jak chodzi na kierownicy to ja zwariuje...juz wiem co Rafał
                zaraz zamówismile)) Cholercia ciągle jakieś gry sobie kupują i gamepady czy jakos
                tak to sie nazywa. Ale kierownicy jeszcze nie mamysmile

                Asia małpa nie chce mi spac w dzień....tzn pada na stojąco koło 17 ale koło 13
                nie chce zasnaćsad((( mnie nerwy biorą, ale bezsensu jak mam na nią krzyczec
                żeby wogóle się położyła....tylko że o 17 zaśnie mi na rękach. Co ja mam
                robić???
                • nikakuba Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:26
                  ja z Kubą też tak miałam, przetrzymywałam go, żeby nie zasypiała o 16-17, bo
                  potem miałam go na głowie do 22-23. Po dwóch tygodniach się przyzwycził i teraz
                  już nie sypia wciągu dnia. Wstaje około 7 - 7.30 a zasypia o 20, i cały wieczór
                  mam dla siebie.
                • mama_wojtusia2 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:45
                  Ala od dawna nie śpi w dzien...Czasem jak bardzo musze ją położyć spać
                  to kłade sie znią i czekam aż ona zaśnie. Dzisiaj niestety nie udało się
                  jej położyć. Jak nie śpi to później jak idziemy po Wojtka to każe mi
                  rozkładac wózek, bo ona chce spać! Ja jej oczywiście nie pozwalam smile
                  Około 18 zaczyna się marudzenie. Po kąpieli je kolacje i biegiem pędzi
                  do łóżka smile)) I jeszcze wrzeszczy na całe gardło "Wojtuś chodź spać" smile
                  Wieczorem póki co nie mam problemu z wygonieniem dzieci spać smile

                  PS. nie działa mi alt i tab sad((
                  • mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:56
                    No tak tylko ze ona zasypiała też tak koło 19-20 jak spała w południe...w sumie
                    może i nawet lepiej jakby nie spałasmile Tylko musze się przestawić....
                    • duszka30 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 15:46
                      W przedszkolu to jest tak, że dzieci na leżakowanie kładą nawet jak nie chcą
                      spać, tzn nie na siłę, tylko po to aby odpoczęły. Ja często też tak mam z
                      Makarym, kładę go on się przewala z godzinkę po łóżeczku, jak widzę, że nic z
                      tego to wtedy go wyjmuje i nie śpi, ale nie pada pod wieczór. On jest w ogóle
                      do spania ideał, bo kładę go ok 19.45 a wstaje po 12 godzinach. Boski jest...
                      Jutro wraca Błażej od dziadków i zacznie się przestawianie, tam siedzi aż
                      padnie a u nas 20.30 to maks jak idzie spać, ja lubię mieć wieczór dla siebie i
                      męża oczywiściesmile)
                      • mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 15:52
                        No ja też lezałam z Asią chyba z 45 minut i nic, latała po óżku, jak krzyknełam
                        to sie położyła a potem znowu swojesmile
                        W przedszkolu u nas, kłda czy dziecko chce czy nie....Kuba nie spał jak miał te
                        3 lata i dlatego musiałam go odbierac po obiedzie, bo płakał bo kłaść sie nie
                        chciał.
                        • duszka30 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 15:59
                          No tak, ja jeszcze w tej dobrej sytuacji, że Makary w łóżeczku, to nie wylezie.
                          Ale jak Błażej miał dwa lata i zmieniliśmy mu łóżeczko, to spał na sofie, my
                          sidaliśmy obok łózka, a potem wiedział, że robimy kawkę, to mówił "idź zrób
                          sobie kawkę i jak wypijesz to przyjdź" a w tym czasie zasypiałsmile
                          Makarego przełożymy do łózka ok kwietnia, jak skończy juz dwa lata. Może być
                          ciekawiesmile
                          • mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 20:19
                            no ja sie chwalę ale Asia juz od świąt śpi w swoim dorosłym łóżku....choć
                            miałam sie poddać. A teraz padła jak kawkasmile Kuba zresztą też, on tylko się
                            połozy głowę i spi. Bidulki moje.

                            A tak z innej beczki....co kupujecie na urodzinki dla łobuziaków?? Ja nie mam
                            koncepcji c kupić Asi, dla Kuby to wiem...co prawda myślę że Asia by się bardzo
                            ucieszyła z kompletu autek z Autsmile
                            • mama_wojtusia2 Re: czesc wszystkim:))) 08.02.07, 09:02
                              smile)) Alka tez by się cieszyła z siedmiu Zygzaków smile)
                              Mamy dla niej lalkę, którą miała dostac pod choinkę (ale lala nie doszła
                              na święta). Do lalli pewnie coś dorzucimy, ale nie mam bladego pojęcia co?
                              Może jak w rossmanie będą jeszcze płyny do kąpieli w Zygzaku to jej
                              kupię, bo ona faktycznie lubi tego Zygzaka smile
          • matea4 ostatnie szczepienie 08.02.07, 12:24
            Wczoraj byliśmy na ostatnim szczepieniu(my jak zwykle wszystko z poślizgiem)
            Mati wazy 14,800 i ma 92 cm.Waga i tak mała w porównaniu z apetytem.Mleko
            najchetniej 10 razy dziennie. Ograniczamy się do 5 ale jest ryk.
            Ja mam zawrót głowy bo na uczelni sesja. Dzieciaki cały dzień spędzaja u babci.
            Tylko Mati wraca , a Domino ma raj.Niestety ferie już sie kończą , zaczynamy
            kołowrotek od poczatku.
            Buziaki dla wszystkich

            p.s witam nowa mamę
            • marzena691 Re: ostatnie szczepienie 08.02.07, 14:21
              My ostatnie szczepienie bedziemy miec w marcu, bo na ten czas mamy wyznaczona
              konsultacje.

              Urodziny kolezanki Sandry bardzo sie udaly. Bylo 5 dzieci z mamami, a na czas
              dmuchania swieczek wpadl rowniez tata jubilatki. Swieczki dmuchaly oczywiscie
              wszystkie maluchy po kolei... Wszystkie byly w mniej wiecej podobnym wieku,
              wiec fajnie sie bawily razem i kazde z osobna tez. Czasem zdarzal sie jakis
              maly "kryzys", ale najwazniejsze, ze dzieciaczki byly zadowolone i mamy tez!
              Wrocilysmy dopiero przed 20 do domu... Dobrze, ze tatus w podrozy sluzbowej, bo
              trzeba by bylo wrocic nieco wczesniej i kolacje szykowac. A wiecie gdzie moj
              szanowny rezyduje obecnie??? Hmmm, - w Krakowie! A ja co tu robie sama??? Tak
              naprawde, to planowalam jechac razem z nim, ale zrezygnowalam ze wzgledu na
              Sandre. Pomyslalam sobie, ze co ja z nia bede robic sama w hotelu w ciagu dnia,
              na dworzu pewnie zimno, wiec za dlugo nie pospacerujemy. Zajecia popoludniowo-
              wieczorne i weekendowe tez nie za bardzo (m.in. wyjazd do Wieliczki i
              calodniowy do Zakopanego, itd.) Jakbym byla sama, albo miala opieke dla Sandry,
              to natychmiast stawilabym sie w tym fajnym miejscu! (tym bardziej, ze hotel 5-
              gwiazdkowy i wszystko za darmosmile))
              No nic moze jeszcze nadarzy sie jakas okazja i bardziej sprzyjajace warunkismile

              Milego dnia
              • mamkube No Marzenka przgiełaś!!!! 08.02.07, 15:14
                Trzeab było jechać, mogłabyś u mnie posiedzieć, Rafał by cie
                przywiózł....fajnie by było. Oj należy ci sie ochrzan niezły!!!!!
                • annka12 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 08.02.07, 19:55
                  Hej dziewczynysmile
                  My dalej walczymy z chorobskiem Mysle ze Louisa juz pomalu z tego wychodzi za
                  to na mnie przeszlo i dwa ostatnie dni to juz padalam ze zmeczenia i fatalnego
                  samopoczucia. No ale fajnie macie ze sie spotykacie tam na gormym sląskusmile Ja
                  ti sama jak palec na tym pomorzu zachodnim ughhhh
                  Poniewaz ja jestem "w skrajnym wyczerpaniu" szanowny sie zlitowal i na poczatku
                  marca jedziemy razem w gory, pewnie okolice karpacza chociaz wolalabym
                  malopolske ale za daleko mi. Aha a jakie to samochody zigzaki????Bo ja to
                  zacofana jestem hehehehe
                  Anfi a ty o caly czas mieszkanie ogarniasz po zagranicznych wojazach???
                  Pozdrawiam
                  • mamkube Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 08.02.07, 21:47
                    Zygzaki kochana to z nowego filmu Disneya Auta (Carswink. Moja Asia mogłaby ten
                    film oglądac cały dzień....już udaje ze sie tv zepsuł bo ileż można.
                    Ania wracajcie szybko do zdrowiasmile)))
                    • duszka30 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 07:47
                      Makaremu telewizor musi grać, ale on żadko zatrzymuje na nim wzrok, nawet na
                      Teletubbiessad
                      • monikadk Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 12:02
                        Grzes na szczescie nie choruje a jesli juz to lekko i tak bylo w tym przypadku.
                        Cos zaczelo mi sie w nosie we wtorek, w srode kaszlal, troche nie dlal spac w
                        nocy ale to raczej dlatego ze co sie obudzil to sie awanturowal ze on to ma
                        spac na naszym lozku. W czwartek po wszystkim nie bylo sladu. U mnie zato i
                        owszem. Znowu chora. Na szczescie narazie tylko katar.
                        Zaczyna mnie meczyc robota. Chyba sie juz napracowalamsmile)Znowu zaczyna mi sie
                        mazryc siedzenie w domku.
                        Monika
                        • marzena691 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 12:34
                          Edytka, sorry, bije sie po klatce z piersiami, ale nie pomyslalam, ze to tak
                          blisko ciebie... Co sie odwlecze, to nie ucieczewink
                          Monika, Ania, zdrowka zyczymy!
                          U nas TV gra od czasu do czasu (rano - bajka i troche muzyki, popoludniu -
                          wiadomosci i film).
                          Ja sie nudze tu sama! Nawet pracy nie chce mi sie szukac, bo przestaje juz
                          wierzyc, ze mi sie uda... W weekend za to wybierzemy sie z Sandrynka na jakis
                          spektakl - biegne szukac w informatorze. Pa!

                          Milego dnia
                          • annka12 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 22:17
                            Dziekujemy za zyczenia zdrowkasmile No Monika to masz szczescie ze maly tak krotko
                            choruje , u nas Louisa rzadko choruje ale jak juz cos zlapie to 2 tygodnie
                            minimum.Tydzien temu pierwszy raz dostala temp a dzisiaj dalej nos zawalony i
                            kaszelsad Ughhh
                            Dzieki za wyjasnienie z tymi samochodami bo w zyciu bym sie nie domyslila
                            hehehehe U nas zima na calegosmile Ale pewnie nie za dlugo to potrwa.
                            Edyta a bylas na weekend w tych gorach jak planowa;as?
                            Pozdrawiam
    • anfi74 hej :) 10.02.07, 13:18
      Zetknięcie z rzeczywistością było straszne smile
      Huk roboty i chory Bartuś, wczoraj skończył antybiotyk a dzisiaj wycieram na
      zmianę nos Natalki i nos Bartusia.
      Wczoraj wylatywał mój brat,nieśmiało spytałam, czy zmieszczę się do bagazusmile
      Właśnie wstawiam zdjęcia z Dublina, na opis brak czasu niestety.
      Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku.
      • nikakuba Re: hej :) 10.02.07, 21:04
        Życzymy zdrówka dla Natalki, Bartusia i Lulu, nie warto chorować na urodzinki.

        Ja mam fajny prezent dla Kuby, a jest to domek dla lalek, taki w którym mozna
        ustawiać mebelki i całą rodzinke wraz z kotem i psem, zapala się siwatło i gra
        dzwone do drzwi. Wpadłam na ten pomysł, gdy kupowaliśmy prezenty gwiazdkowe dla
        kuzynki Kuby, gdy Kuba zobaczył taki domek oszalał. Uwielbia bawić sie różnymi
        ludzikami, kałaśc je spać, karmić przewozić samochodami itd.

        My luty mamy urodzinowy, najpierw miała urodziny kuzynka Kuby a dzisiaj tatuś
        Kuby. Mąż ma 30 urodziny i wpadł w depresje z tego powodu, starasznie był
        niepocieszony że na torcie urodzinowym miał napisane 30 lat smilesmile
        • magdar-g Re: hej :) 10.02.07, 23:27
          hej smile
          a my właśnie nabylismy Nadusi samochód-wywrotkę (taką dużą Wadera do wozenia
          klocków), bo Nadula oszlała na punkcie takiego "tuta" (samochodu) u znajomych.
          A teraz tutem wozi Taby (teletubisie)
        • socka2 Re: hej :) 10.02.07, 23:31
          Tatusiowi zyczymy jeszcze 100 lat !!!! i niech tatus pomysli, ze zycie dopiero
          sie zaczyna smile))

          U nas chorobowo - najpierw Paula atak kaszlu krtaniowego w nocy, duszonosci,
          ale udalo nam sie nie pojechac na pogotowie, a od wczorajszej nocy Franek ma to
          samo sad((( u Pauli pediatra stwierdzil alergie, wiec u niego co? tez alergia?
          chyba musze zmienic lekarza. No i nic nie mam dla nich na ten kaszel, tylko
          inhalacje, wiec sama podaje syrop tymiankowy. Oby bylo lepiej!

          Wszystkim zyczymy zdrowia!!! Spadam sie kapac, bo u Pauli zaczely chyba dzialac
          krople na zatrzymanie kaszlu i moze spokojnie spac.

          Ania
          • mama_kubusia5 Re: hej :) 11.02.07, 01:13
            nie mogę bez zboczenia zawodowego smile) pamiętaj tylko że syrop tymiankowey jest
            wykrztuśny i raczej nie polecany przy suchym kaszlu (nie wiem jaki jest), i nie
            można go podawać późnym popołudniem i na noc, bo będą się dusić (tzn. kaszlem).
            Nie jest to co prawda syrop "towarzyski" ale naprawdę dobry jest tradycyjny
            syrop z cebuli (w przypadku kiedy nie masz nic innego w domu)-zasypujesz cukrem
            pokrojoną w plastry cebulę, i za 1-2 godziny już zbierasz syropek.
            Tyle mojego "mądrzenia", proszę o wyrozumiałość wink
            • mamkube Re: hej :) 11.02.07, 09:36
              Tak co do kaszlu...który przerabiamy bardzo długosmile Tez uważam żebyś uważała na
              ten syrop, ja daje prawoślaz zazwyczaj jak nie wiem co to....wykrztuśny tylko
              jak kaszel mokry. Moim tez powiedzieli że to alergia a skonczyło sie zapaleniem
              płucsad(( Uważaj, jezeli kaszle ci w nocy to poproś o przeswietlenie albo niech
              dadzą antybityk juz teraz bo sama obserwuj i jeżeli uważasz że coś nie tak, to
              walcz, bo bedziesz miala wyrzuty sumienia.
              Ale przesyłam pozytywne fluidki i mam nadzieję że to nic takiego.

              Anfi ty pracocholiczkowink)))) Zreszta Aga też znikneła sesjowo - pracowo pewnie.

              Ania nie byłam w górachcrying Dziś idziemy na urodzini Kubusia kolegi, na 11. Takze
              dziś znowu zabawowy dzień. Wczoraj objeździłam pół Krakowa, ale szaleństwo
              zakupówsmile)) Pierwszy raz byłam w centum handlowym za które trezba
              płacić....wiecie. Szok. Parking płątny cały (ale bajerancki bo na dachu) nawet
              za toaletę trzeba płącić taką publiczną....ale za to się obkupiłamsmile Tzn jak
              zwyle dzieci...ale znalazłam fajny sklep dla mnie także następnym razem na mnie
              kasa pójdzie, przynjamniej mam nadziejęsmile
              • mamkube Re: hej :) 11.02.07, 09:37
                ale jeszcze co do gór, to podobno w Zakopcu zasypane jak trzeba, bieszczady
                tez....takze chyba mozesz jechać Aniasmile
                • annka12 Re: hej :) 11.02.07, 09:52
                  No witamsmile
                  Moja Lulka juz chyba po malu wychodzi z chorubska jeszcze kaszle ale juz
                  inaczej "lepiej" jesli mozna sie tak wyrazic. Ja juz tez lepiej takze zyczenia
                  zdrowia nam chyba dopomogly.Wczoraj swiecilo slonce taz ze nie wytrzymalam z
                  Lulka i wyskoczyłysmy na chwilke na dwor zrobic nowego balwana w naszym
                  przydomowym ogrodeczku i teraz patrzymy na niego z okien smileLouisa oczywiscie
                  zachwyconasmile)
                  W gory jedziemy co prawda na narty nie licze bo jedziemy 2-11 marca do Karpacza
                  a tam to juz raczej sniegu nie bedzie, bo jakos tam bardzo cieplo tej zimysmile No
                  trudno ale w przyszlym roku.......................smile)
                  Ja wlasnie chcialam cos zamowic dla Lulki w internecie i moj internetowy sklep
                  nie dziala A ja to juz taki len jestem ze lubie zakupy nie wychodzac z domu.Z
                  drugiej strony to dobra polityka bo kupuje to co potrzebne a nie to co mi
                  wpadnie w oczy , albo przecenili i moze sie kiedys przydasmile
                  Mamo kubusia ja uwioelbiam twoje skrzywienie zawodowe heheheh Zawsze mozna sie
                  czegos nauczyc z pozytkiem dla dzieci i dla nas Ja na przyklad nie wiedzialam
                  ze thymi jest wykrztusny. A moj ulubiony syrop ze wzgledu na smak a nie walory
                  lecznicze to pini Moglabym cala butelke na raz wytrabic heheheheh
                  Pozdrawiam
                  • mamkube Re: hej :) 11.02.07, 18:27
                    Ania a w jakim sklepie internetowym robisz zakupy??? Napisz na priv jak cośsmile
                    Ja już chyba od kwietnia bede też miałasmile Teraz w marcu ruszam narazie przez
                    allegro bo tam wiekszy przemiał.
                    • mama_kubusia5 sklepy internetowe 11.02.07, 20:04
                      ooo, to ja też poproszę namiar, jak masz już sprawdzony sklep!
                      makube, a Ty jako kto sprzedajesz?
                      • mamkube Re: sklepy internetowe 12.02.07, 09:35
                        Ola napisałam na mailasmile
                    • mama_kubusia5 gadu gadu 11.02.07, 20:10
                      mój mąż nauczył Kubę mówić "gadu-gadu", ale on to wymawia tak śmiesznie, nosowo.
                      A po co? Żeby Kubuś umiał powiedzieć:"mama gadu gadu" smile) to tak apropos
                      ostatniego rachunku za komórkę smile)
        • mama_kubusia5 Re: hej :) 11.02.07, 01:10
          my mamy taki domek od gwiazdki i Kuba się z nim nie rozstaje. Uwaga! uczciwie
          ostrzegam! po pierwsze: ten produkt uzależnia dziecko! po drugie: jest to nasza
          pierwsza elektroniczna zabawka która nie posiada możliwości "sciszenia". Ta
          ostatnia rzecz sprawia że bywają bardzo trudne dni (zwłaszcza kiedy pęka Ci głowa)
          a tak naprawdę jest świetna! smile
          • olusia_a Re: hej :) 11.02.07, 10:20
            Witam w ten niedzielny poranek.
            Życze zdrówka dla wszytskich, my juz z Paulinka przerabiałysmy temat kaszlu - na
            szczescie. Teraz tata nam sie rozchorował - a pewnie wiecie cos na temat choroby
            facetów- juz umieraja...ahhh

            Mamy taki lekki puszek na powierzchni ziemi- czy to snieg?smileJa juz sanki
            kupowałam i kombinezon pozadny na snieg a tu- 2 dni i po sniegu.

            Dzisiaj przyjezdza potencjalny kupiec do auta, chcemy sprzedac nasza biała
            strzałe (astre). Zobaczymy co z tego wyniknie. Moi tesciowie wspanialomyslnie
            oddaja nam swoj woz..smile)))))) szkoda ze may na 4 osoby(aaaa dalej nie wiemy co
            mam w brzuszku Oliwka albo Kuba)
            • socka2 Re: hej :) 11.02.07, 23:16
              dziewczyny, dzieki za info o syropie!!! Pauli zrobil sie kaszel mokry i
              dlatego daje ten wykrztusny, a Franek dostaje drostetux czy jakos tak (z PL
              przywiozlam). Nocke mielismy do tylu, bo najpierw Paula przez godz, kaszlala i
              nie moglam spac, a po godzinie, jak Ona zasnela, to Franek zaczal koncert.
              Bylismy na pogotowiu , ale co to za badanie, jak babka 5 razy tel odbierala i
              nawet dokladnie nie osluchala dzieci, gardla nie sprawdzila - jutro zadzwonie
              do pediatry - zobaczymy, co on powie. A syrop z cebuli dzisiaj zrobilam - moje
              dzieci bardzo go lubia smile))

              U nas sniegu zero. Raz bylam z dziecmi w gorach i udalo nam sie ulepic balwana,
              ale juz po 2 dniach prawie nie bylo sniegu.

              Lece film ogladac, jutro pewnie nici z przedszkola Pauli, bo Franek mial
              dzisiaj lekka goraczke (37,5)

              Ania
              • oliwia.x Re: hej 12.02.07, 09:19
                oj u nas jakos pechowo zaczal sie ten 2007 rok. wlsanie jestem w pracy po
                tygodniowej nieobecnosci. niania paulinki rochorowala sie i musialam miec
                przymusowe wolne, bo nie mial kto zostac z paulinka. ona naczescie zlapala
                tylko katar okropny i lekka goraczke, ale uobylo sie bez antybiotyku. Nie
                dawalam jej jeszcze nigdy zadnego antybiotyku. musze sie pochwalic, ze paulinka
                oprocz katarku (2 razyi trzydniowki nigdg nie byla chora. Przy tym katarze dala
                mi niezle popalic, w nocy prawie nie spala taki nos zatkany. no ale cale
                szczescie wszystko kiedys mija nawet najdluzsza zmija.
                niestey jutro mam pogrzeb ukochanej babci, ktora zmarla w sobotesad i jest mi
                zle i smutno. i tak sobie mysle jaki sens ma to zycie........... ech
                • mamkube Re: hej 12.02.07, 09:29
                  współczujęsad(((
      • mamkube Anfi:) 14.02.07, 09:19
        Fajne zdjeciasmile I wreszcie i Monike dodałaś bo ona sie coś leni w tym
        względziewink)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka