magdek2 jaki sposób na nocnik 20.12.06, 22:13 nie chce usiąść goła pupa na plastiku, nie mam pomysłu co zrobić, siada ale tylko w spodenkach Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jaki sposób na nocnik 21.12.06, 09:47 historia z nóżką mi się podobała )) A co do nocnika to ja bym olała. Nie chce siadac na gołą pupe to nie. Jak chce siadac w spodenkach to niech siada. Przyjdzie taki dzień, że sama będzie chciała zdjąć spodnie. najlepszy sposób jak Asia usiądze w spodenkach na nocniczek to tylko powiedzieć, że dzielna dziewczynka i tak pięknie sobie sama radzi czy coś w tym stylu. Nic nie mów o ściąganiu gaci. Udawaj, że tego nie widzisz. Takie sposoby działają nawet na Pana Wojtusia U nas teraz jak Ala nie chce spać czy coś tam to mówię jej, że ja PIERWSZA idę spać. Alka wtedy leci biegem do łóżka z okrzykiem "piersia, piersia" Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jaki sposób na nocnik 21.12.06, 11:06 Kurcze dziewczyny nie czytalam was 3 dni i juz nie wyrabiam,tyle naprodukowalyscie(a swoja droga to dosyc dlugo sie trzymamy).Witam zagubione,socka moj tez tylko z samochodami i komputerem.Ja wczoraj pieklam pierniczki i nawet mi wyszly,pokupowalam takie metalowe kolorowe pudeleczka i porozdajemy w prezentach.Na wigilie do tesciowej,na swieta do siostry a na drugi dzien do kuzynki bo ciotka przylatuje(mam tu polowe rodziny),robie zarcie ale nie za duzo.Szkoda ze w drugi dzien swiat pracuje kilka godzin ale placa podwojnie wiec sie zgodzilam. dzis idziemy do lekarza bo jak zwykle kaszel meczy,Louis w nocy sie wybudzil wypil butle i potem przez godzine meczyl go sychy kaszel,ide to sprawdzic bo w swieta malo czasu. Zycze wam cudownych swiat niesamowitej atmosfery mnostwa prezentow spelnienia marzen,no i pociechy z dzieci.Ksenia Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 11:12 Marzenka zdecydowanie mam wachania co do trzeciego dziecka, i narazie na pewno poczekam, tym bardziej że Kuba daje mi popalić, nie chodzi do przedszkola bo trochę pokasływał, byłam wczoraj u lekarki i mówi że nic mu nie jest, to jakieś przeziębienie i tyle, ale powiedziała zeby odpuscić przedszkole juz do końca tygodnia, fioła dostaję, Asia dostaje głupawki przy Kubie, płacze co chwila....zwariuje. I w takich chwilach zdrowy rozsądek przedkłada sie nad chciejestwo kolejnego potomka, także ja mówie nie na tą chwilę. Myślę że ta granica 5 lat jest realna....ale zycie pokaże. Także mamy jedynaczków narazie wy sie wykazujcie Nóżka....myślę że udaje, ale warto było sprawdzić na wszelki wypadek, i właśnie ja mam problem że Asia ma jakies plamki, jakby odgnioty na stópkach, pod spodem. Pokazywałam lekarce i dała jakaś maść, ale kurczę martwi mnie to troszkę. Mam wrażenie ze nóżka sie spociła w kapciuszkach i sie poodgniatało, ale to troszke wyglada jakby miało pękać.....cholercia jeszcze tego brakowało Moze zrobie zdjecie to podpowiecie co to waszym zdaniem.... Kuki gratulacje!!!!!! Basia ....hehe, moze to rzeczywiście to "koleżanka" dziadka Monika ty mnie tu nie denerwuj z tym swoim aniołkiem!!!! Ja ci oddam moje i weźmiesz też Marzenki dwójkę to ci się odechce Zoabczymy co będziesz wolała A jak ci sie nudzi to serio zrób sobie drugie))))) Na problemy kupkowe koleżanka dawała siemie lniane, kupuje się w aptece u nas, ona miała włąśnie tez takie problemy z małym....moze spórbuj. Ona dawała po łożeczce do jedzonka, np z jabłkiem. Moja Joaśka z tych wchodząćych wszędzie, ostatnio weszła mi kilka razy jak byłam w kuchni na górę łóżka piętrowego, i to nie po szczebelkach tylko po bku są takie drewniane szczebelki co by dziecko nie wypadło, to ona wlazła. Za chiny nie da jej się wytłumaczyć że mozna sobie ziaziu zrobić((( Ja chce "porządne dziecko"........ Prawa i lewa raczka - ja bym narazie odpusciła, sama wybierze, a jeżeli ma do tego tendencje to raczej jej tak zostanie, a rzeczywiście czasem są osoby oburęczne i tyle. Asia i Kuba raczej praworęczni, ale nie przygladałam sie tak bardzo....hm... Goła pupa na nocniku - nie zmuszaj, niech tak siedzi, pokaz jej najwyzej jak ty siadasz może będzie chciała naśladować. Asia chodzi i mówi że ona si...jak Kuba i siada ale nic nie robi Tak też bywa Nikakuba - cistka zrobione Sprzątania miałam co niemiara, ale są dobre Już nie pamietam co miałam jeszcze napisac..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 11:17 A i jeszcze zachciało mi sie z tym Asi łóżeczkiem, cholera dobrze było dwa dni a teraz jest awantura, chce zeby z nią się położyła, jak sie uparłam i wyszłam płacz nieziemski, krzyczy, kaszle, prawie mi zwymiotowała....małpa jedna. Zachciało mi sie, łożeczko juz złożone bo szczerze mówiąc chętnie by do niego wróciła, taki spokój był, o 13.30 już spali, a teraz do 21.30 mam zabawę!!!! Szlag mnie trafi....Przez to też w dzień nie chciała zasnąć, popołudniu był istny szał ciał.....ech...... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 12:46 Łóżeczko ma swoje zalety U nas było inaczej, bo ono stało w naszej sypialni a do Wojtka by się nie zmieściło. Ja chciałam mieć w końcu sypialnie dla siebie i dlatego przeprowadziliśmy Alę do szuflady Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: no ja o wszystkim....(długie) 21.12.06, 14:33 No mam zalety ma....nie mogła z niego wyjść Ale damy radę, postanowiłam że jak już sie zdecydowałam to już to pociagnę, najwyżej będe musiała coś wymyśleć do zasypiania....a moze sie sama ureguluje?? Bigosik się gotuje od rana, ale będzie pychotka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube a ja sie nudzę....:((( 21.12.06, 16:04 I zajadam ciasteczka wg przepisu Dominiki, bardzo dobre mi wyszły Polecam dziewczyny.... A mój chłop znowu polazł gdzieś, wróci o 18, chyba zgłupieję... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube choinka .... 21.12.06, 11:20 Już kupiona, leży na balkonie i czeka na umycie, Asia i Kuba mają takie coś ala choinkowe drzewko, Kuba sobie wybrał do pokoju, i zrobiłam juz stroiki. Porobie zdjecia i wkleję na yahoo. Dziś robie bigos, jutro sałatkę jarzynową, Wigilia u teściów wiec nic na Wigilię nie robię. Pierwszy i drugi dzień zazwyczaj jesteśmy u siebie, moze moja mama przyjdzie z siorka do nas, a w drugi dzień świąt zazwyczaj sobie gdzieś jedziemy, np do Częstochowy na Szopkę. Ale wszystko zależy od pogody.... Ale sie rozpisałam....idę do łobuzów. Bo juz chodzą mi po głowie Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: choinka .... 21.12.06, 23:59 Edytka nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby myc choinke hehehehe W blocie utaplana czy odkazasz jakos?) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 00:38 A myśłicie, ze margalin zaczeła spać w nocy, że sie od dawna nie odzywa? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: choinka .... 22.12.06, 07:46 No ja już uszka ulepiłam, bigos ugotowałam(teraz będzie się codziennie dosmaczał), śledzie z cebulką zrobiłam i farsz do pierogów, które dziś zamierzam sklejać jak położę Makarego na drzemkę przedpołudniową. Zostaną ryby wszelakie no i ciasta Uwielbiam przygotowywać Święta!!! Mamy problem z prezentem dla Makusia, interesuje się wszystkim i niczym... Błażejowi kupiliśmy Monopol (wersję na Polskę z czytnikiem do kart kredytowych) i Lego Racers, ale Makaremu??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: choinka .... 22.12.06, 09:28 a ja jade na swieta do mamy, wiec nie robie nic)))choinka zywa juz ubrana, pachnie cudnie. nawet okien nie mylam, bo mi sie nie chcialo, jak wyjezdzam to po co. umyje na wiosne))) wesolych swiat dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: choinka .... 22.12.06, 09:18 Tak choinke kupujemy w jednym mejscu co roku i zawsze weżmiemy taką ufajdaną błotem z którejś strony, i dlatego Chociaż mój mężulek z tych bardzo pedantycznych wiec pewnie jakby sie dało to i by ją odkarzał Ja bigos mam juz gotowy, sałatkę dizś robie i laba, ja właśnie z tych wygidnickich co to nic na wigilię nie zanosza, teście sa wybredni i nie chce mi się szykowac tydzień a potem i tak będa mieli to gdzies...wieć wszystko robi teściowa co roku, my na gotowe przychodzimy. Marta chyba zaczeła spać w nocy rzeczywiście A i dziewczynki jakbyscie już nie zagladały to chciałam złożyc wszystkim życzenia Już Mikołaj grzeje sanie. Czego pragniesz niech się stanie. Każde z marzeń skrytych w głębi Święty Dziadek może spełnić. Pięknych i radosnych chwil życzy...Edyta z rodzinką Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 09:37 My jedziemy jutro, wię ctu jeszcze pozaglądam. Ale gdyby serwer był przeciążono i nie wpuścił mnie więcej to wszystkiego najlepszego, fajnych prezentów, grzecznych dzieci i żadnych chorób! No i czego kto tam sobie jeszcze życzy a nie chce się przyznać Wczoraj rano Aluśka zwymiotowała na moje stopy... I cały dzień żyłam w stresie czy to nei jakiś cholerny wirus! WOjtek dwa dni wcześniej mówił, że bolał go w przedszkolu brzuch a na drugi dzień w przedszkolu robił luźne kupki. Ali całe szczęście juz nic nie było. A jeżeli jutro okaże się, że mi i szanownemu coś jest to będzie wtopa... Wtedy nei pojedziemy do moich rodziców aby wszystkich nie pozarażać. A w domu nie mamy nic do żarcia Mielibyśmy święta o suchym pyszczku No ale duszka tyle nagotowała, że pewnie coś by nam podesłała )) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: choinka .... 22.12.06, 09:47 Moj lobuz wlasnie siedzi w krzeselku do jedzenia i bawi sie ciastolina - na szczescie mamy foremke z traktorem, czerwona ciastoline, wiec jak nic czerwony traktorek jest Super pomysl z ta ciastolina, wczoraj mlody 2 godz. siedzial z Paula i bawil sie, a ja moglam zajac sie chata i dokonczyc piec pierniczki. U nas choinka stoi od 10 grudnia, bo tutaj wczesniej sie ubiera. Wlasciwie juz mi sie znudzila (( Franek to maly pyskacz - od jakiegos czasu na prawie kazda moja prosbe czy nakaz odpowiada z krzykiem "NO" , na szczescie jakos udaje mi sie wytlumaczyc, ze tak nie wolno mowic i uspokaja sie. My swieta u tesciowej, wiec nic nie szykuje specjalnego, bo ona nikomu nie da sie dotknac do garow. Jedynie na prosbe mojego meza i dla mnie samej zrobie pierogi z kapusta i grzybami i barszczyk - to zjemy na obiad, a kolacja juz u tesciowej. Nie moge sie doczekac, kiedy dzieci otworza prezenty szczegolnie rekacja Franka na spychacz - kamera naladowana, koniecznie musze nagrac otwieranie prezentu. Tym, ktore nie beda wchodzily na forum zycze spokojnych, radosnych swiat w cudownej, pelnej milosci i usmiechu atmosferze. Kuki, gratulacje !!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: choinka .... 22.12.06, 11:30 Ja specjalnie nic nie robię na święta bo jesteśmy najpierw na Wigilię u moich rodziców, pierwsze święto u siostry męża, drugie u jego ojca. Będzie bardzo sympatycznie. Choinkę mamy udekorowana od 6 grudnia i wkręciliśmy małemu że Mikołaj mu ją dał - uwierzył Prezenty pokupowane, mąż po kilku zarwanych nockach ma już wolne i bawią się z młodym klockami, zaraz dam im ciastolinę i Kuba odpadnie na pół dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 12:28 fajne jeszcze jest ciasto plasto sama sie bawię... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: choinka .... 22.12.06, 13:18 Ja te ciasteczka bez niczego zrobiłam, bo moje łobuziaki raczej z orzechmi by nie zjadły,a ja też miałam smaka na takie zwykłe. Co do składników to ja też dałam wiecej mąki, bo sie cisto kleiło. Ania ty daj dodatków według uznania, jak lubisz,więcej lub mniej, tylko chyba po wyrobieniu już ciasta, chyba Ja ciastoliny nie mam, nie dałabym rady ich chyba upilnowąć, ale moze na zakach światecznych jeszcze coś dopatrzę. I wiecie co chyba skapituluję z tym łożeczkiem nie chce mi sie leżeć przez prawie godzinę żeby zasnęła wrrrrrrrr chyba jestem za wygodna.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: choinka .... 22.12.06, 14:08 Na południową drzemkę Ala woła mnie do naszego łóżka, bo ona musi spać z mamusią Zasypia w sekundę ai ja się kimnę kilka minut. Potem wstaję a Ala śpi i śpi. Wstaje po 3 godzinach i oświadcza, że się już wyspała Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: choinka .... 22.12.06, 19:53 Anfi, Mateusz tez nie ma ani jednego albumu ze zdjeciami, wszystko mamy w kompie, wiec jedyna nie jestes)) Wiecie, ze wczoraj tez pomyslalam ze Margalin cos dlugo sie nie oddzywa? Niedlugo zamiast wirtualnie to telepatycznie bedziemy sie porozumiewaly Marta zamelduj sie!!!! Prezenty jeszcze nie kupione! My Wigilie spedzamy u tesciow, a pierwszy dzien swiat u moich rodzicow i tam zostaniemy juz do Nowego Roku, no chyba ze jakis Sylwester nam sie wykroi we Wroclawiu, w co watpie bo nie mamy z kim zostawic Mateuszka(tesciowie beda balowac). Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: choinka .... 22.12.06, 14:05 chcialam Pauli kupic ciastoplasto, ale tutaj nie ma, a w PL nie wiem, gdzie kupic. Masz jakies namiary na np. sklep internetowy? na allegro nie znalazlam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 ciasto plasto 22.12.06, 20:21 na allegro proszę www.allegro.pl/search.php?string=ciasto+plasto Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: ciasto plasto 23.12.06, 21:06 Jest super,my mamy ciastoline i kilka dni temu jak dałam Kubie to zajmował się lepieniem i krojeniem kilka godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 zdjęcia 22.12.06, 20:49 Jest sobie taka stronka Superfoto.pl wklejasz im tam swoje zdjęcia, obrobione oczywiście, zamawiasz wysyłkę i najpóźniej w ciągu 5 dni dostajesz zdjęcia wydrukowane, format 10X15 kosztuje 0,59 PLN za odbitkę, za pierwsze 10 zdjęć nie płacisz wcale, zrobiłam to i już Makary jest nie tylko w kompie!!! A można i kalendarze, książki i inne fajne rzeczy z własnymi zdjęciami zamawiać)) Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 choinka 22.12.06, 20:56 Dzisiaj chłopaki ubrali. Mati "delikatnie" ogladał a potem chodził poowijany w łańcuchy. Kaputstka zrobiona, bigos tez, farsz na uszka gotowy. Następna robota jutro. Popijam drina i łapię oddech. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Edi - miałaś dzwonić?(n/t) 22.12.06, 23:01 Matea napisalam maila. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 róznica wieku 22.12.06, 23:16 Zastanawiam sie nad wpływem jaki u was wywiera róznica wieku między dziećmi. Jaki ma to wpływ na zabawę tych młodszych. U Matiego widzę ogromne zainteresowanie zabawkami Dominika (dinozaury, smoki,gry planszowe, komputerowe)a takze chodzeniem do szkoły. U nas różnica to 6 lat. W zasadzie jest to dużo bo Domino zrobi koło siebie wszystko, ale przeciez to nadał dziecko. Czasami wydaje mi sie ze wymagam od niego za duzo. Jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: róznica wieku 22.12.06, 23:39 U mnie tak duza ze w ogole trudno mowic o relacjach w formie zabawkowej_13 lat. Ale owszem starszy uczy sie od Louisy wrzasków biegania itp czyli cudownie jest Dzieki za wyjasnienia co do ilosci orzechow w ciasteczkach Edytka wyszorowalas juz choinke? Usmilalam sie z twojego pedantycznego meza heheheh A tak w ogole to pomyslalam sobie ze fajnie byloby sie nowu spotkac na kolejnym zjezdzie marcepanow ze wszystkimi Ja jestem zalamana jak poczytalam co juz macie zrobione Ja tylko wykonczylam karpia ktory ku uciesze Louisy plywal przez dwa dni w wannie Straszne to ale nie bylo wyjscia Dobrze ze nie trzymam indyka w piwnicy jak to kiedys moi rodzice robili przed kazdymi swietami To juz byloby za duzo nawet dla mnie Ja takze zycze wszystkiego dobrego duzo prezentow i cudownego czasu wolnego jesli to mozliwe dla tych co juz nie beda zagladac i dla wszystkich Ja jeszcze troche pobawie tu, takze piszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: róznica wieku 23.12.06, 08:34 Matea u nas jest 5,5 roku(28.10.1999 i 29.03.2005) Makary też bawi się zabawkami Błażeja ale odwrotnie też zauważyłam czasem Czy wymagamy od starszych zbyt wiele? Nie wydaje mi się, bałam się, że jak Makary się urodzi to Błażej się cofnie co nieco(słyszałam o takich przypadkach) ale jest dokładnie wprost przeciwnie, stał się opiekuńczy wobec Makarego, raczej podchodzi do niego jak do młodszego brata niż kumpla do zabawy. Będzie dobrym ojcem)) Wygoda wychowywania napewno większa niz przy mniejszej różnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: róznica wieku 23.12.06, 10:10 hehe, Ania mój mężulek we wszystkim jest pedantyczny Nie powiem dzieki temu wiele rzeczy robi, ale jak to mówią nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Różnica wieku...hmmmm róznie to bywa. Gdybym miała drugi raz wybierać poczekałabym troszkę, zawsze chciałam miec różnicę wieku 3 lata i tak własnie miedzy Asia a Kubą jest, ale sa tego minusy. Kuba był malutki jak Asia sie urodziła,a ja dużo od niego wymagałam, musiał być bardziej posłuszny jeżeli tak mozna powiedzie, myślę że torszkę stracił mamy....Ale ciesze sie bardzo że jets Asia. Kuba sie cofnał przy Asi, czasem złape go nawet na tym że bierze palce do buzi jak Asia, ostatnio też przyłapałam go że założył sobie pieluszkę Asi, tak dla zabawy ale myśle że to własnie wpływ Asi. No i nie mam już tyle cierpliwości co przy Kubie samym....a tego najbardziej mi brakuje Nawet myśląłam sobie żeby moze coś na uspokojenie brać...hehe, na prawdę. Bo czasem mnie już tak wkurzają że mam ochotę normalnie ich .....szkoda słów. Jeżeli ma sie kogoś do pomocy to mniejsza róznica wieku jest fajna, bo dzieci są inne, lepiej się wychowują jako rodzeństwo, ale jeżeli można liczyć tylko na siebie to lepiej wieksza różnica. Takie jest moje zdanie. Jak Asia była malutka prawie cały dzień spałą, cały dzień pod nią podporządkowany i przez to Kuba siedział całymi dniami w domu......a nie miał kto inny z nim wyjść...... A Kuba powiedział że chce jeszcze braciszka....Michałka))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Życzenia 23.12.06, 12:01 trochę w locie, ale szczere - wszystkim marcepanom i marcepannom i ich mamom i tatom, wesołych świat zyczy krzyś z mamą i tatą ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Życzenia 23.12.06, 15:28 to i my się przyłączamy do życzeń zdrowych radosnych spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! Ola, Tomek (tata Kubusia) i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: Życzenia 23.12.06, 19:22 my rozniez dolaczamy sie do zyczen. zdrowka radosci i wszystkiego co naj dla wszystkich forumowiczek i ich dzieciatek ps. a my juz po jednej wigili u moich rodzicow a jutro u tesciow. moi rodzice postanowili zrobic dzisiaj wigilie bo zawsze jestem z nimi a w tym roku mamy spedzic u tesciow ktorzy mieszkaja poza w innym miescie, wykorzystali wiec fakt ze mozna w tym roku robic w sobote wigilie i takim sposobem bedziemy miec dwie hihihi. paulinka oszala na punkcie prezentu dostala zamke dla ksiezniczki a ja juz wymiekam jak slysze dzwonek do drzwi tego zamku ktory od dwoch godzin wyje bez przerwy Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Życzenia 23.12.06, 21:01 Będę tu zaglądać w Święta, póki co zarobiona jestem w kuchni... Życzymy wszystkim ROZANIELONYCH ŚWIĄT, PEŁNYCH SMAKU I MIŁOŚCI!!!! Ania, Robert, Błażej i Makary Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Życzenia 23.12.06, 21:14 Składamy wszystkim najlepsze życzenia, ciepłych i radosnych Świąt. Naszym małym marcepankom wspaniałych prezentów i brzuszków pełnych ciateczek. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Życzenia 23.12.06, 21:33 wszystkiego dobrego dla wszystkich bliskich Marcepaniątek i nie tylko usmiechu, spokoju, zdrowia i rodzinnego ciepła Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: zdjęcia 23.12.06, 21:08 My kożystamy z Superfoto już od dwóch lat i zamawiamy zdjęcia i kalendarze, zawsze jesteśmy zadowoleni, szybka wysyłka i ładnie wywołane zdjęcia i bardzo tanio, nidgy nie mieliśmy z nimi problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: jaki sposób na nocnik 22.12.06, 11:18 U nas jest to samo czsami tylko uda się przysiąść na chwilkę goła pupą, ale nie przejmuje sie przyjdzie jego pora. Kupiłam mu majtki z Kubusiem Puchatkiem, od razu chciał założyć. Ponosił kilkanaście minut, poczym zasikał, zarządał kolejnej pary też zasikał i się poddał poprosił o pampersa. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: jaki sposób na nocnik 22.12.06, 14:09 Franek siada na nocnik albo na nakladke ( jest z bracmi Koala, wiec moj synek ma co ogladac ale i tak zyczy sobie, zeby zakladac mu pampersa, a dopiero potem bokserki ))) siusiu robi spoko, kupe czasem zawola, ale przewaznie w pampka. zawsze wpadnie cos, jak siedzi w lazience w towarzystwie siostry i maja stosy ksiazek )) a ja np tez nie lubie siadac na deske ))) tzn na zimna )) brrrrrr ) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: jaki sposób na nocnik 24.12.06, 15:17 U nas siusianie opanowane, kupka jescze nie. ale zato problem kupkowy zaczyna powoli przemijac. To chyba bylo tez z powodu idacych trojek. My robilismy dwa podejscia, po poierwszym nieudanym zrobilismy przerwe a potem sie nauczyl w tydzien. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Życzenia 24.12.06, 13:23 Spełnienia wszystkich pragnień, zdrowia, szczęścia, pieniędzy oraz radości z okazji Świat Bożego Narodzenia Zyczą Małgosia z Ryśkiem Domino oraz Mati. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Życzenia od Grzesia z Rodzicami 24.12.06, 15:14 Niech te święta Bożego Narodzenia przyniosą nam wiele radości, Niech uśmiech zagości w domach, Niech ogarnie nas ciepło wigilijnej świecy, a jej blask zamieni się w żywe iskierki w oczach, Niech samotność odejdzie w niepamięć, Niech zima otula nas białym puchem, jak ciepły koc przy kominku, Niech bieluteńkie gwiazdeczki skrzypią wesoło pod naszymi butami na wieczornym spacerze. Niech dobry Bóg namaluje szczęście na naszych twarzach, Niech miłość dotyka nas delikatnie, lecz bez ustanku, Niech marzenia płyną wysoko w górę i spełniają się... Mocno Was ściskamy, dziekujemy ze jesteście. Monika z Chlopakami. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: Życzenia 25.12.06, 11:07 Wesołych Świąt! Bez zmartwień, Z barszczem, z grzybami, z karpiem, Z gościem, co niesie szczęście! Czeka nań przecież miejsce. Wesołych Świąt! A w Święta, Niech się snuje kolęda. I gałązki świerkowe Niech Wam pachną na zdrowie. Wesołych Świąt! A z Gwiazdką! - Pod świeczek łuną jasną Życzcie sobie - najwięcej: Zwykłego, ludzkiego szczęścia Ola, Grzegorz, Paulinka i 22tc Maleństwo..... Przepraszam ze tak malo do Was pisze...postaram sie cześciej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube pierwszy dzień już za nami:) 25.12.06, 20:46 Kurczę tylko ja taka maniaczka że tu zaglądam??? U nas po Wigilii super, dzieci dostały część prezentów reszta rano dziś. Zadowolone co nie miara, aż fajnie na to patrzeć Ja też zadowolona - dostałam nową torebkęod męża i ściereczkę Zeptera od teściowej, dziewczyny na lutowym forum zachwalały to cudo i ja teraz wypróbuję, moze ktoraś z was ma?? Podobno prawie sama myje Jak tylko znajdę czas to powklejam zdjecia z rozpakowywania prezentów. Wiecie w tym roku Mikołaj trafił wszystkim do gustu...a jeszcze sie nie skończył. Jutro przyjdzie chrzestny Kubusia do południa, a popołudniu moja siostra z mamą i szwagrem i też pewnie coś jeszcze tym łobuziakom przyniosą. Pozdrowionka i życzę dalszego wesołego świętowania.... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: pierwszy dzień już za nami:) 26.12.06, 10:04 Zycze wszystkim spokoju i radosci, niech magia Swiat bedzie z wami kazdego dnia!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 najedzeni jak bąki idą do kina 26.12.06, 19:23 a konkretnie do Korony we Wrocławiu na 22 na Borat Ale Mikołaj w tym roku fajne prezenty nam przyniósł )) Teskt Wojtusia na koniec: Ala dostała mikrofalówkę z akcesoriami typu kiełbaski, mleczko, kurczak itd. Wojtuś posadził swojego Fidusia maskotkę na mikrofali i coś pogrzewał. Przechodziłam obok i tak od niechcenia rzuciłam: - podgrzewasz jajka Fidusiowi? Wojtuś: - kiełabaskę! Mi szczena opadła po kolana, bo nie wiedziałam, że mam aż tak wyszczekanego synka!! W tym czasie mikrofalówka zapikała, Wojtuś wyjął kiełbaskę i powiedział: - proszę Fidusiu )) Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba po świętach 26.12.06, 20:27 Najedzeni do granic przyzwoitości, zadowoleni i zmęczeni. Do świąt na szczęście mąż zrobił sobie wolne, przynajmniej ma takie plany Kuba tak przeżywał Mikołaja że nic prawie nie jadł, a jego kuzynka z emocji dostała gorączki. Spotakał się ze swoimi wszystkimi kuzynami i kuzynkami więc wyszalał się i wybawił. Prezenty mu się bardzo podobały ale nie wszystkie rozpakowane za dużo tego dobrego, będzie je dostawał po troszeczku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po świętach 27.12.06, 08:43 nie którym to dobrze z tym kinem U nas też fura prezentów, ja nie mogłam sie nie skusić na rozdanie wszystkich, każdy chciał mieć frajdę żeby dzieci się cieszyły z jego prezentów. Ale i tak na trzy te dni było rozłożone wiec nie jest źle. A Kuba dziś wstał i pyta sie czemu Mikołaj znowu nie zostawił prezentu? No i nie bardzo chciał iść do przedszkola, ale poszedł. A teraz czekamy na Nowy Rok Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po świętach 27.12.06, 17:36 a co taka cisza?? Chwalcie sie prezentami od mikołaja....(wkleiłam zdjecia) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: po świętach 27.12.06, 17:51 u nas z ciekawszych prezentów: quad (tak tak, z pedałami, gabaryty przerażające rodziców i zachwycające dziecko...), domek dźwiękowy (hitem w nim jest ustęp z odgłosem spuszczanej wody), pluszaki, cymbałki, flet (dziecko się rozwija muzycznie ) i zegar z Kubusiem Puchatkiem. Ten ostatni od rodziców, czyli od nas, leżał w kącie od nas także "dorosłe" łóżko. Oczywiście do tego wiadro słodyczy które zjemy w większości my czyli rodzice ) aha, i najpiękniejszy prezent od mojej Teściowej (prezent dodatkowy) podkoszulka! bo moje dziecko jest fatalnie ubierane i często ma gołe plecy ) koszulka trafiła do innych tego typu prezentów, na sam tył półki z bielizną. Ale ze mnie wredna synowa Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: po świętach 27.12.06, 19:29 Edytki, bardzo dziękuję za zyczenia Bartuś samochody zignorował, hitem okazał się kupiony Natalce kucyk interaktywny (uwielbiam to określenie ),Bartuś wykorzystuje każdą okazję, żeby się nim opiekować... chyba mamy już pomysł na prezent urodzinowy )). Mam problem z Yahoo, gada coś o błędzie, hasła chyba nie zapomniałam, sprawdzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: po świętach 27.12.06, 19:35 U mnie nijako raczej: Domek Teletubbies mnie osobiście rozczarował, może za pół ceny to by się opłacało, ale tak... Makary kompletnie nie zainteresowany, Błażej się trochę bawi. Błażej docenił Lego Racers, choć wcześniej się nie interesował, natomiast hitem jest Monopol (dla nas zresztą też). Babcie się w tym roku popisały obie, wyposażyły dzieci w książki Strasznie zabawowe prezenty. No my z mężem szczęśliwi, bo kupiliśmy, tzn Mikołaj przyniósł szczypce do makaronu, o których marzyliśmy, takie jakich szukaliśmy długo. Poza tym święta super, w domu, rodzinna atmosfera, kocham to)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: po świętach 27.12.06, 19:37 kurczę coś mi sie yahoo nie otwiera tez Anfi....a przecież zdjećia wklejałam tyle co...tylko jak nigdy przywitał mnie wtedy cześć Anno Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: po świętach -yahoo 27.12.06, 21:47 Edyta to sobie wyobraź moje zdziwienie, kiedy zawsze mnie yahoo witało witaj anno . Miałam pytać, jak was wita, żeby się przkonać czy to prorok jakiś, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g poświątecznie - i inne 27.12.06, 23:42 Drogie Koleżanki Forumowe, niestety nie udało mi się zajrzeć tu przed świętami i złożyć życzenia, tym nie mniej pożyczę Wam chociaż Noworocznie: - aby każdy następny rok przynosił Wam wszystko to, co w życiu najpiękniejsze. a to już druga gwiazdka z Wami to jeszcze pożyczę tak typowo forumowo - obyśmy się tak dalej trzymały na "marcepanach" A my odsmoczamy Nadusię - na fali odwyków marcepanowych. Zaczęlismy w ub. piatek (22.12) - i nadal jest ciężko. Nadia z tej okazji zrezygnowała z dziennej drzemki (od piątku ani razu nie zasnęła w dzień) - nie potrafi zasnąć bez smoka - męczy się starsznie. Pod koniec dnia jest już bardzo zmęczona, ale z kolei też ma kłopoty z nocnym zasypianiem. Sama już nie wiem czy to był dobry pomysł... Prezenty: Prezent od mikołaja-dziadka przyćmił wszytskie inne: to "motoj" (motor na akumulator - pomyka z prędkością 5km/h). Motoja nie pozwoliłam parkować w salonie w obawie o jasne kanapy i liche panele (już i tak porysowane). Motoj spi w garazu razem z naszym tututem (smaochodem). Także i inni darczyńcy mogli się cieszyć radością Nadusi z: 1)interaktywnej lali - bobasa Annabel 2)domku - pływającej wyspy teletubisiów 3) pociągu little people (to my) i jeszcze jakieś ubranka - ale z tego sie mama cieszyła Też stwierdzam, że stanowczo za dużo tego szczęścia na raz - ale jak zauwazyła Edytka - nie chciałam pozbawiać darczyńców euforii NAdusi A na pracowej wigilii "moja" przełożona pożyczyła mi powrotu na pełen etat... i na spełnieniu tego życzenia akurat w ogóle ale to w ogóle mi nie zależy Serdecznie Was pozdrawiam Magda z Nadusia Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Melduję się!!! 28.12.06, 01:17 Witajcie! Melduję się, jeszcze żyję i musze Was od razu wyprowadzić z błędu. Wprost przeciwnie, przestałam już w ogóle spać w nocy , hihi. A teraz punkt po punkcie wyjaśnię Wam wszystko. 1. Przepraszam, za brak życzeń świątecznych. Nie dałam rady ich wysłać ale często o Was myślałam. 2. Przez ostatnie 2 tygodnie kładłam się spać w okolicy 4 rano. A było tak z kilku powodów. a) Trzeba było zrobić coś w domu, a ja robić mogę tylko jak Pati śpi. b) Pati zasypia ostatnio mniej więcej o 23.45 – co wiele tłumaczy. c) Jeśli mieszkacie z rodzicami to wiecie jak to czasem jest – jak czegoś nie zrobię będzie gadanie, i zrobione za mnie jak zrobię to i tak zrobię za późno, niedokładnie i do bani. Ale coś musiałam pomóc, więc sprzątania ciche zaczynałam w okolicy 24. d) Niestety większość prezentów kupowaliśmy przez Internet więc kiedyś musiałam to zamówić, a tez mogę usiąść do komputera tylko wtedy kiedy Pati śpi. e) Część prezentów było w postaci mojego ostatniego hobby czyli biżuterii ręcznie robionej – też samo się nie zrobi. f) A przed samymi świętami, doszło pakowanie prezentów i ubieranie choinki. Ja niestety mam świra i o od kilku lat nie toleruję kupnych bilecików czy kartek pocztowych. Wszystko robię sama, więc ślęczałam nad tym nawet do 5 rano. g) Niestety o tej porannej godzinie nie byłam w stanie zajrzeć na forum. 3. To tyle o samych przygotowaniach do świąt. Właśnie skończyłam czytać Wasze zaległe posty i dzięki temu dostałam wspaniały prezent gwiazdkowy- Wasze zainteresowanie moją osobą. To bardzo , bardzo miłe, że ktoś mnie pamięta. 4. Wigilia jak zwykle w moim domu, rodzina w komplecie czyli 4 osoby dorosłe, jedno dziecko i jeden pies, a właściwie psica. Jedzonko przygotowała zasadniczo mama, ja tylko wszystko odsmażyłam i w ostatniej chwili umyłam głowę. Potem szybki posiłek i rozpakowanie prezentów. Potem posprzątać i lulu, a w poniedziałek do rodziny męża. Wróciliśmy we wtorek późnym wieczorem. Prezenty skromne, bo za pożyczone pieniądze ciężko kupuje się prezenty. Na szczęście rodzice bogatsi i oni się popisali. Pati dostała od nich dużego pięknego misia z małym misiem (żałuję, że to nie prezent dla mnie), organy na bakterie z hitem - mikrofonem, książkę , sweterek i kopertę. Od nas: kubełek z plastikowym jedzonkiem ( udko kurczak, frytki, ciastka, owoce, warzywa, lody, puszki itp.), łóżeczko – kołyska dla lal, małego tubisia do kompletu, czapeczkę, rajstopki, książkę, ciastolinę. Od teściów przebojowy prawie prawdziwy mikser, maskotki, książeczki, piszczki do kąpieli i kopertę. 5. I już po świętach, wracamy do szarej rzeczywistości, jak dla mnie na szczęście. Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i ich rodziny i mam nadzieję, że życzenia noworoczne uda mi się wysłać. A Agaluba chyba też zapracowana, bo jakoś jej tu bardzo mało. Aga, jak ja się wreszcie odezwałam, to Ty już nie masz wyjścia. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: Melduję się!!! 28.12.06, 10:30 juz po swietach ja niestety od wczoraj w pracy. wczoraj jeszcze nie dzialal nam internet i myslalam ze sie z nudow przekrece. dzisiaj tez mi sie dluzy nie ma do kogo buzi nawet otworzyc bo prawie kazdy na urlopie. niestety ktos musi tu siedziec. u nas swieta byly super paulinka zadowolona z prezentow. postaram sie dzisiaj w domku wkleic kilka zdjec.jest jeden minus tego paulina strasznie przezywa wszystko i potem budzi sie w nocy gada przez sen. jak babcia wtykala jej jedzenie w poniedzialek t w nocy dziecko mwilo przez sen "nie bede tego jadla" i w ogole ma jakies leki bo przez sen czesto mowi boje sie. to chyba zasluga sasiadki z gory, ktora caly czas sie drze na swoje dzieci tak starsznie ze slychac to u nas i paulinka ciagle moiw "pani krzyczy". juz nie wiem jak skutecznie zworcic tej babie uwage bo nic do niej nie przemawia. a wiercenie o 9 wieczorem wiertarka udarowa w sobote przed wigilia to tez dla nich norma. wczoraj yahoo tez mi nie chodzilo a powitaniei witaj anno to u mnie zawsze sie pojawia. ogladalam zdjecia asi ale duza dziewczynka juz mamkube gratuluje. pozdrawiam wszystkic serdecznie ps. a jak spedzacie sylwka? nas z mezem ogarnela "ślimoza" i chyba spedzimy jednak w domu bo nie chce nam sie nidgdzie tylkow ruszyc Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Melduję się!!! 28.12.06, 11:35 Tzn na yahoo pojawia sie Anno bo Ania (socka) rejestrowała to na siebie, ale mnie sie nigdy nie pojawiało cześć Anno. Nie wiem czemu. Dziś już yahoo działa, moze cos na serwerze się działo i tyle. A dzieci już wszystkie duże, rosną rosną.... A jak piszesz oliwiax o tej sąsiadce....to tak jak ja, ja ciągle krzycze na te moje dzieci Ale do nich nic nie dociera....ciekawe czy tak samo ktoś o mnie gdzieś pisze.... Co do zdjeć wrzućcie coś od siebie kochane....ja uwielbiam ogladać zdjecia...a wy cos sie opuszczacie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: Melduję się!!! 28.12.06, 11:55 edyta ja wszystko rozumiem jestem raczej tolerancyjna ale krzyczenie na corke ty mala dziwko po kilka razy dziennie i uzywanie co drugiego slowa na k.. albo gorszego zwracajac sie do dzieci nie miesci sie w moim swiatopogladzie. a u ciebie pewnie nie jest tak zle kazdy w koncu nieraz traci cierpliwosc Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Melduję się!!! 28.12.06, 15:01 no aż tak źle to ze mną nie jest Ja wogóle nie używam "brzydkich" słów...moze dlatego że strasznie tego nie lubie u mojej mamy. Ona od razu klnie...ech...jak nie lubię tego. NA szczęście przy dzieciach tego nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Melduję się!!! 28.12.06, 11:59 I ja się melduję znowu z katarem. To jakiś koszmar. TYm razem zapalenie zatok. Mati też smarkaty. Prezenty to istny szła- zabaczycie na zdjęciu.Mati szczęśliwy, dostał: 1.Teletubisia z telewizorkiem od mamy chrzestnej, 2.Zastaw lego z samochodami od taty chrzestnego, 3.Śmieciarkę lego od babci i dziadzi oraz ksiazkę 4.Wiertarkę z dzwiękiem i koparkę i poruszajaca sie łopatą od brata i bratowej, 5.Wywrotkę Wadera, puzle piankowe,piłkę do nogi,od rodziców 6. Cięzarówkę - lawetę z samochodami od szwagra 7.Kasę od teściowej 8.Walizeczkę z literkami od drugiego szwagra. Domino tez szczęśliwy dostał wszystko co chciał + niespodzianki. Teraz pojechał do teściowej i szlaje z kuzynami "nastolatkami"- bardzo mu imponuje że nastolatki chca sie z nim bawić. Będzie tam do soboty. Męzulek i ja dostaliśmy od siebie kino domowe, mężuś koszulkę bo cierpi na brak ,a ja długopis Parkera. Objedzona jestem do granic, Mati zadziwił wszystkich apetytem. Zjadł cały talerz barszczu, cała grzybową, ziemniaki, karpia i kapustę z grzybami i dwa kulebiaki. Na Sylwestra najprawdopodobniej idziemy do sasiadów. Dzieciaki będa szleć do upadłego ,a moze i my sie trochę pobawimy. Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 dodałam kilka zdjęć 28.12.06, 15:03 po wielkich bojach a i tak nie wszystkie weszły i nie wiem dlaczego, popiszę wieczorem bo teraz nie ma mowy o spokojnym siedzeniu przy kompie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 08:16 fajne zdjecia Proszę resztę o dodawanie nowych zdjeć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 08:43 Zdjęcia super. Dzieci takie już duze!!! A Mati znowu gorączka w nocy, mega katar. Na 12 do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 08:47 No u nas też gorączka w nocy, ale znowu zęby!! Kompletnie sobie nie radzi z tym bólem!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 10:14 bidulki....moje tylko pokaszlują, ale to już u nich norma a nie choroba. Ile maja wasze łobuziaki tych zębów że znowu im coś tam wychodzi?? Moja Asia ma do czwórek zabki, tzn jest ich w takim razie 16 ząbków. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 10:27 U nas 17 zębów ,następnej piątki widać kawałek. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 14:55 U nas 16 i dalej idą, może ósemki)))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 nadrabiam zaległości... 29.12.06, 15:28 Asi wychodzą właśnie 3 na dole u góry jeszcze 3 nie ma, ale z zębami to ona w ogóle zaczęła bardzo późno od Mikołaja dostała lalkę od jednych dziadków a od drugich wózek, pierwsza noc spała z lalką i nie mogła zasnąć z wrażenia, to jej pierwsza lalka w życiu, nawiasem mówiąc to zwykła lalka bez żadnych bajerów, ale nie widziałam potrzeby żeby na razie bawiła się inną, od nas dostała jeża pluszowego i ten domek dla krasnoludków, od wujka książkę a od ciotki klocki Fisher Price, trochę późno na takie klocki no ale cóż, za dużo to tych prezentów nie było bo rodziny raczej mamy niewiele a ta która jest nie ma bardzo zasobnego portfela, zresztą nie o to chodzi przecież ja nie przepadam szczególnie za zgromadzeniami rodzinnymi czym bardzo bulwersuję moja mamę heheh, teściów darowałam sobie w ogóle ze względu na ich poczynania więc zgromadzenia zostały ograniczone do minimum teraz cieszę się każdą chwilką spędzaną z małą, bo mam wolne.... i w przyszłym roku chyba wezmę rok wychowawczego bo jednak nasz dzień wygląda zupełnie inaczej jak jestem na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: nadrabiam zaległości... 29.12.06, 18:34 jestem jestem... zaganianiana.... pan profesor sobie przypomniał o mnie i do końca lutego mam oddać rozdział pracy buuuuuuu a w mufce też ostatnio było co robić... pewnie w styczniu będzie mało ruchu.. a tak w ogóle to święta super. Krzyś został wyposażony w: motoj (jak u nadusi, na radio, jeżdzi wszędzie i okropnie hałasuje - ku dzikiej radości meskiej części rodziny na czele z dziadkiem, pomysłodawcą tego cuda..) paijne - czyli ciastolinę - strzał w 10 mamusi - siłą odrywać dziecko trzeba zestaw do malowania gąbkami - ekstra, tez siłą trzeba wyrywać, ale na szczęście to już się prawie kończy.. kiedki - jak wyżej... pieska gadającego (mam ndzieję, że baterie się szybko skończą - pomysł babci...) lego bob budowniczy plus film o bobie i traktorku - rodzice wpadli na ten genialny pomysł. filmy łacznie trwają ze dwie godzinki - czyli dwie godzinki SPOKOJU!!!! cudny prezent i do tego rozwijający, bo klocki jakby taką funkcje pełnią! Krzysiek tak apropos właśnie ogląda - cisza i spokój, mąż odprawia swoją częśc porządków dziennych - czyli myje podłogę - bardzo mi się to podoba ) no i do tego jakieś książeczki i koszulki - też mnie to ostatnie najbardziej ucieszyło, bo akurat był deficyt, a tak babcia się wykosztowała )) a i ode mnie komplet majteczek... zobaczymy co z tego wyniknie ) to tyle, dalsze doniesienia na biezoco w miarę ) a na sylwestra - do teatru (ale to tylko mała częśc wieczoru) reszta planowana jest w domowym zaciszu - tzn odespać zamierzamy!!! antysylwestra robimy! chyba że jakieś warszawskie mamy chciałyby do nas wpaść! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Życzenia Noworoczne 29.12.06, 19:43 Chciałam już dzisiaj złożyć najlepsze życzenia Noworoczne, żeby nasze maluchy rosły zdrowe a mamom starczyło sił i cierpliwości. Jutro jedziemy juz na imrezkę sylwestrową do Gdańska, młodego odstawiamy do dziadków będzie gwiazdą wieczoru bo rodzice też mają małą domową imprezkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Życzenia Noworoczne 30.12.06, 09:00 Ja rónież sie dołączam do życzeń. Jakby mnie nie było już. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Kasia 30.12.06, 14:39 a tak mozna teraz wziac wychowawczy, czy tak sobie tylko zartujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Kasia 30.12.06, 14:45 Do ukończenia 4 roku życia dziecka z tego co kojarzę?! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Kasia 30.12.06, 15:05 póki co możesz wziąć 3 lata urlopu wychowawczego maksymalnie w 3 częściach, do ukończenia przez dziecko 4 roku życia. Wiem, bo byłam na wychowawczym prawie rok. Polecam ) trochę bywa to frustrujące jak koleżanki pną się po szczeblach kariery, ale dzięki temu widziałam pierwszy krok, uśmiech, każdą pierwszą rzecz mojego Kubulka Tego Wam życzę w Nowym Roku, żeby takich chwil z marcepanami było jak najwięcej! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Kasia 30.12.06, 17:19 urlop wychowawczy mam już 5 lat Nie powiem fajnie jest....choć czasem mam dosc, ale pewnie miałabym tak samo dosć pracy jakbym pracowała Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Kasia 01.01.07, 14:48 mozna można tak jak juz dziewczyny napisały jedyny minus - urlop nie jest płatny Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 29.12.06, 18:26 Dodałam zdjęcia, ale łatwo nie było!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 30.12.06, 09:20 czemu łatwo nie było?? Dodały sie po dwa razy niektóre. Kurczę wiecie mozę trzeba tych zaległych troszke pousuwac zeby lepiej działało?? Ja zrobiłam porządki w moim albumie, zostały tylko te bierzące no i z Sasina. Moze usunąć już te z Sasina?? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: dodałam kilka zdjęć 30.12.06, 10:42 Najpierw w ogóle nie chciały się dodać, a potem weszły dwa razy, czesto tego nie robię, ale jak juz wczoraj się zabrałam , to trochę potrwało zanim się zapisały... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Zaklinaczka i inne 30.12.06, 16:58 Ja ostatnio probowalam dodac jakies zdjecia ale udalo mis ie tylko usunac) Ktoras z Was pisala ze ma zaklinaczke dla 2 latkow. Bardzo prosze o przeslanie na gazetowego maila. U nas Swieta spokojnie. Bylismy w gosciach i mielismy gosci. Polecialam na wyprzedaze, wrocilam z bryloczkiem do kluczy, zaciasna bluzka i grypa. Na Sylwka siedzimy w domu bo to urodziny mojej Mamy iglupio byloby ja zostawic sama. U nas hitem prezentowym okazala sie mata piankowa z literkami i cyframi. Grzes nazywa bezblednie juz polowe liter z alfabetu i znalazl sobie juz chyba 6 roznych zastosowan tej maty do zabawy wiec spedza przy niej pol dnia, rewelacja polecam. Dostal tez ksiazeczki ktore teraz czytamy na noc i strasznie je lubui. Od nas dostal filmy z misiem w niebieskim domku ale chce tyko ogladac te zciagniete z internetu ze skaczacym obrazem. Kto pojmie ten mały alez jka skąplikowany umysł? Z kupką troche lepiej ale dalej nie w nocnik. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zaklinaczka i inne 30.12.06, 17:15 Ja mam zaklinaczkę, wyślę ci Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: dodałam kilka zdjęć 30.12.06, 17:18 Jak macie problemy z wysyłaniem zdjeć to wysyłajcie do mnie na maila, ja powklejam. A moze wtedy sie wiecej ich zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 wózek...? 29.12.06, 20:57 hej dziewczyny! muszę dla kogoś zrobić "wywiad wózkowy". Znajoma poszukuje dobrego i nie za drogiego wózka głębokiego (wielofunkcyjnego). Możecie coś polecić (tak do 1000 zł)? Ja miałam dla Kuby Wychamet breaker i byłam dość zadowolona poza wagą (ok.17 kg), tyle, że nie zawsze chciało nam się go chować do piwnicy (ze względu na tą wagę) i złodziej się nim zajął... Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wózek...? 30.12.06, 08:59 ja miałam chicco, na pompowanych kołach, byłam z niego bardzo zadowolona, ale jest powyzej 1000 zł. Tylko waga mnie w nim odstarsza, ale dla Asi była wygoda jak nie wiem. Mnie teraz sie podobja te xlandery, takie nowoczesne ale nie wiem ile kosztują, poza tym dziewczyny mają te peg pergo i myslę ze ja następnym razem (gdyby było trzeba coś takiego bym kupiła. Ale cen nie znam. No i marzył mi sie mutsy, ale ten kosztował bardzo dużo jak dla mnie wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: wózek...? 30.12.06, 09:23 Hejka ja krotko teraz bo Lulka mi na glowie siedzi My mamy peg perego pramette od poczatku do konca i na inny bym nie zamienila No ale cena to ponad 1500 zl niestety jak kupowalam moze teraz tansze. Jak tam przygotowania do sylwestra? U mnie nijak musze wybrac sie po zakupy bo w lodowce echo, szanowny spi a jak sie obudzi to tylko jajka na sniadanie heheheh Ja tez zycze wszystkiego najlep[szego chociaz chyba bede zagladac bo w poszukiwaniu sniegu sprawdzam prognozy i zdjecia online na stokach jak glupia chyba bede zmuszona przelozyc wyjazd na narty ale wtedy kolezanki ze mna nie pojada buuuuuu( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wózek...? 30.12.06, 17:15 teraz wszystkie wózki prawie ponad 1500 takie fajniejesze. Mnie się też ten wasz peg pergo podoba Ania jutro znajomi jadą do Wisły na narty, wiec chyba coś tam da sie jeździć, a moja siorka tez pojechała ale chyba do Zakopca - już sama nie wiem gdzie ona jeździ, wróci po nowym roku to dam ci znać jak tam jest. U nas śniegu jest....(jakiś 1 cm). Wczoraj byliśmy "lepić" bałwana, wszystko było biało czarne (śnieg i ziemia), wszystko prałam, ale dzieci miały radochę. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Nowy Rok tuz tuz... 30.12.06, 23:11 wiec zyczymy wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2007, duzo zdrowka, szczescia, kasy i spokoju oraz spelnienia marzen Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 11:45 Wszystkim - Małym i Dużym - Do Siego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 12:21 LEPSZEGO ROKU!!!dla wszystkich małych i dużych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 13:01 Zyczymy Wam aby Nowy Rok był lepszy niz poprzedni i obfitował w wiele pięknych rodzinnych chwil. Monika Z Chlopakami Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 16:40 ja też sie dołączam chociaż chyba już gdzieś pisałam... Ania na narty jedź, nie rezygnuj, nawet jak jest czarno to znajomi mówią ze są super dośnieżane, jeździli dziś cały dzień w Wiśle, choć do prawdziwych gór jeszcze daleko są bardzo zadowoleni, słonko i narty Opalić sie można super. Ja właśnie piję kawkę i idziemy do znajomych, jak ja dożyję do północy Spać mi sie chce Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 16:55 więc życzenia złożę Wam już , hihi Fantastycznego Sylwestra i cudownego 2007 roku ode mnie i mojej rodziny. Pati jeszcze śpi więc pewnie posiedzi z nami do dwunastej wzorem ubiegłych tygodni. Spokojnej i pięknej nocy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Nowy Rok tuz tuz... 31.12.06, 19:26 To jeszcze my w starym roku spieszymy z życzeniami; żebyśmy wszyscy byli zadowoleni z wszystkiego Nie mam żadnych postanowień noworocznych, Konrad zamierza rzucić palenie... niestrudzenie co rok to planuje , siedzimy w domku - początkowo się cieszyłam, a teraz chętnie bym pobalowała Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: jeszcze na pożegnanie starego... 31.12.06, 20:25 Wczoraj tatuś zrobił numer roku. Wyjeżdżaliśmy do babci z dziećmi, ja ubierałam Natalkę on Bartusia. Z Bartusiem poszło szybko, więc zeszli pierwsi na dół. Tata sam się ubrał i otworzył wejściowe drzwi. Bartuś nieco zdziwiony przeszedł przez próg i zgodnie z zachętami taty szedł. Po otwarciu bramki jednak przystanął, tata myśląc, że boi się śliskiej nawierzchni, wziął synka na ręce i usadowił zaraz w samochodzie, tam zrozumiał Bartusia… mały nie miał butów… Kto przebije mojego męża? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jeszcze na pożegnanie starego... 31.12.06, 20:44 Dziewczyny Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,zyczy Ksenia z Louisem. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Już powitanie Nowego 01.01.07, 08:46 Najlepszego w Nowym Roku!! Jestem pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Już powitanie Nowego 01.01.07, 09:51 no ta ja druga. Jak zwykle niespodziewanie wczoraj wymyśliłam Sylwester u znajomych. I poslziśmy sobie wszyscy, z dziećmi. Oboje wytrzymali do północy, przed 1 bylismy w domku i od razu wszyscy padliśmy. Fajnie było, dzieci się bawiły, tańczyły, o północy obejrzały fajerwerki. Asia była taka zadowolona ze szok, pierwszy raz tak pózno poszła spać. Dziś spalismy na 9, pewnie w południe i my i dzieci padną znowu. Pozdrowionka w Nowym Roku... Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Już powitanie Nowego 01.01.07, 22:21 Witam wszystkich w Nowym Roku Dzisiaj wrocilismy do domu od moich rodzicow. Swieta minely nam fajnie chociaz dopadlo nas chorobsko. Ja rozlozylam sie zaraz po Wigili na zatoki do tego straszny katar i ogolne polamanie, wzielam antybiotyk, dzisiaj ostatni dzien i nie czuje sie wyleczona. Najgorsze ze Mati zarazil sie i od trzech dni ma goraczke ponad 38C i lekki katar, bardzo marudzi i jest drazliwy. Przez te chorobe nie czulam smaku potraw ani wigilijnych ani noworocznych i cholewcia dalej nic nie czuje. Nie mam ani wechu ani smaku, nawet kropli Olbas nie czuje, a ze smaku to tylko wiem ze cos jest slone albo slodkie. Mam nadzieje, ze mi to minie. Sylwestra spedzilismy w domu raz ze bylismy chorzy, a dwa ze nie mielismy z kim zostawic Mateuszka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: jeszcze na pożegnanie starego... 01.01.07, 09:49 Dobre Ania hehe uśmiałam sie Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Anfi 02.01.07, 18:39 To kiedy mam sobie rezerwowac czas? Kiedy bedziesz w Dublinie? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia takie tam różne... 03.01.07, 08:24 dobre)))) a my zaczynamy faktycznie powoli myslec o wychowawczym, tyle, ze po drugim dziecku. zarabiam w szkole grosze, a po oplaceniu opiekunki i dojazdow niewiele zostaje. za to bylabym troszke z dziecmi..zobaczymy. jak magdek zdecyduje sie na ten urlop i powie, ze jest fajnie to moze i ja sprobuje. bez smoka jest super. szymek spi calutka noc, w dzien juz tez spi coraz lepiej, czasem sie przebudza podczas drzemki, trzeba go chwile przytulic i znow zasypia. za to stal sie bardziej przylepowaty. wczesniej dawalo mu sie smoka i zasypial, teraz chce, zeby byc przy nim, spiewac mu i glaskac. wiec usypianie go zajmuje troszke czasu. o nocniku nie chce slyszec niestety... i mamy nowa nianie....nie jestem nia zachwycona, ale moze musimy sie do siebie przyzwyczaic. stara musielismy zwolnic bo nam wynosila rozne drobiazgi z domku. teraz kupilismy kamerke i zobaczymy jak bedzie z ta.... i za 2 tygodnie mam ferie..wybieram sie z Szymkiem do rodzicow i chcemy pojechac pociagiem..pierwszy raz 5 godzin w pociagu//nie wiem jak to bedzie, ale Szymek juz sie ciuf-ciuf nie moze doczekac... jakos tu pusto po Nowym Roku... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: takie tam różne... 03.01.07, 09:17 wiecie co ja tak mogę narzekac i narzekać, ale w gruncie rzeczy wolę ja być z dziećmi niż kto obcy, a na rodzinke na dłuższą metę liczyć nie mogę. Więc boje sie że ja to już do pójścia dzieci do szkoły średniej będę miała prace w domu Albo przynjamniej część etatu No i rzeczywisćie jakoś pusto tutaj. Idę z Asią i Kubą do lekarza właśnie zaraz, znowu kaszel sie nasilił, już mam dosć tego kaszlu. Ciewkawe czy wszystko będzie w porządku. Kuba oczywiscie sie cieszy bo nie idzie do przedszkola przynajmniej dziś, wiecie on nie chce isć bo mu Asia zabawki rusza!!! Jak ja mam dotrzeć do tego dziecka?? Chyba musze poszukać jakiejś fachowej literatury, bo jak tak dalej pójdzie to ja wyląduję u jakieś psychoterapeuty Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: takie tam różne... 03.01.07, 09:37 może zrób mu jakiś specjalny kuferek zamykany na kłódkę, żeby miał pewność, że kilku wybranych zabawek Asia nie ruszy? Będzie miał poczucie bezpieczeństwa. Może niech wybierze 2-3 najbardziej ukochane, a Ty dasz mu 100% gwarancji, że tych siostra nie weźmie? Dla dziecka to bardzo ważne, chociaż nam, dorosłym, czasami wydaje się to bardzo śmieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: takie tam różne... 03.01.07, 10:44 Tak Ola tylko że on nic najlepiej by jej nie dał. Ja też uważam że część jest tylko jego i koniec, rozumiem to i starałam sie zrobic tak żeby części Asia nie dotykała, wybralismy też parę zabawek tylko Asi. Tylko że on zabrał swoje a Asi chciał sie bawić Ja chyba musze po prostu wszystko kupowac po dwa i już. A wróciliśmy od lekarza, zdrowi jak zawsze. Pani doktor kazała mi wyjechać na miesiac nad morze. Tylko ciekawe kto za to zapłaci Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: takie tam różne... 03.01.07, 11:15 ooo, to by bylo fajne, dostajesz nakaz od lekarki wyjazdu nad morze i do tego skierowanie na bezplatny odpoczynek z dziecmi do jakiegos fajnego osrodka z basenem i koniecznie opiekunka gratis)) czasem by sie przydalo, nie??a ja dopiero w lato jade nad morze i tylko na tydzien((( Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x ufo jest w tosmosie(kosmosie):) 03.01.07, 12:35 witam dziweczyny ja tez mam dosc po woli wszystkiego, w pracy cofam sie w rozwoju niecierpie jej, przez to staje sie zrzedzaca zona. powoli dojrzewam do zmiany parcy albo ewentualnie moze drugiego dziecka(chociaz maz jeszcze nie wie o palnach hihihihih zwiazanych z drugim dzieckiem)jesli nic nie znajde nowego to ide chyba na wychowawczy i zaczne studia podyplomowe i moze uda mi sie zdac egzamin na przysieglego tlumacza(to tak tylo marze niesmialo). paulinka ma sie dobrze ostatnio przestala plakac wiec chyba ten nocny placz byl zwiazany ze zmiana duza w postaci zmany opiekunek. nowa nianai nie jest idealna ale jak narazie zajmuje sie paulinka dobrze. obserwuje ogromny postep jesli chodzi o mowe, niestety sikanie nieopanowane. mokre gatki ja nie ruszaja oznajmia tylo oooooooo zesikalam sie i idzie dalej. i jeszcze zeby sie troszke posmiac przytocze rozmowe mojej paulinki z bratem przyrodnim adasiem (6 lat) a: ufo nie ma p: ufo som(sa) a: ufo nie ma p: ufo som a: paulinka ufo nie ma nie ma, nie ma p: oj adas, nie rob jaja , przeciez ufo som gdzies w tosmosie(kosmosie) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: takie tam różne... 03.01.07, 12:44 Chyba pojde po takie skierowanie, ale do meza W zimie nad morzem wiecej jodu My wczoraj bylismy u lekarza. Na razie Mati nie dostal antybiotyku, tylko inne "wspomagacze". Goraczka mu spadla, ale ma bardzo powiekszone wezly, katar i ogolnie zle sie czuje. Caly dzien chce byc na rekach, nic nie je. Mi pozostal katar mimo ze wzielam antybiotyk, wiec lekarz dal mi leki na alergie, a jak nie pomoga to skierowanie do laryngologa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: takie tam różne... 03.01.07, 12:56 Paulinka fajna wygadana już. Edu współczuję z chorobami.... A co do wyjazdu to myslicie że bym nie pojechała) Kurczę fajnie by było. Tylko skad na to tyle kasy brac, mamy znajomą w Gdańsku, dziś pogadam z Rafałem moze by mnie tam wywiózł na troszkę. Tylko co ja tam sama będę robić z dwójką łobuzów i na dodatek bez auta, a z dzielnicy gdzie ta koleżanka mieszka wszędzie daleko. Ech.....pomarzyć Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: takie tam różne... 04.01.07, 01:31 hej! Po pierwsze dziękuję za odzew w sprawie mailowej. Czekam na więcej ) Po drugie obawiam sie,ze moja PAti jakaś zacofana, bo żadnych takich mądrych rzeczy nie mówi. Na dodatek interesuje się bieganiem i skakaniem. Ciastolina niby fajna, ale mamusiu pobaw się sama, puzzle ok, ale tylko jedna układanka, klocki do czasu,aż któryś się zbuntuje i nie wciśnie na obrane miejsce i nie zostanie pyrgnięty w kąt. Rozmowy nam się za bardzo nie kleją bo słownik czynny dosyć ubogi, na dwór nie chce wyjść, jakby ją tam miało coś pogryźć, jeść nie chce, i przestała korzystac z nocniczka. tzn. owszem wieczorem dosyc często byleby nie iśc spać, a w dzień wołami jej nie zaciągnę,żadne przekupstwo nie działa. Do tego nie lubi jak ktos jej czyta bajkę inie lubi jak ja za dużó mówię, zatyka mi buzię , bezczelna. Dziwna się jakaś zrobiła. i powiem Wam coś śmieszego, boi się chodzic do Kościała. Słuszne moje przypuszczenia o diable wcielonym.Otóż w pierwzy dzień Świat ledwie weszła, zasiadła u dziadka na kolanach i po 5 minutach spała, ale to u nas rodzinne - spanie w kościele. Drugiego dnia siłą wyciagnęłam ją z wózka i podstępem w tłumie ludzi od komunii zaniosłąm pod szopkę i tam już została, zafascynowana mamusią, dzidzią, tatusiem ,pamem, muu, łosiem(hihi)i siankiem. Wcześniej rozłożyła sobie siedzenie i zaciągnęla budkę i tylko czasem zerkała co się dzieje, niby jej nie ma. A w Nowy Rok nie schodziła z moich rąk, i jak za długo stałam w miejscu to była podkówka i buu. Chociaż na koniec sie rozkręciła i chciała urwać głowy aniołkom i koniecznie pogłaskać kaczuszki w stawie i pobujać lalę na huśtawce i generalnie wejść w szkodę autorom szopki. Po trzecie na te przeziębienia to zamiast nad morze można pojechac do jaskini solnej. Bywa tam koleżanka z córcią. Jak czyta to niech sie wypowie, co i jak i dlaczego. To chyba tyle na dziś. aha, jak Wam ta cistolina przykleja sie do foremek, bo mnie zostaje na palcach i nie trzyma się wzoru. I co zrobić żeby usypianie nie trwało 2 godziny i kończyło sie przed dwunastą, bo sylwestra to spędziłam dokładnie wisząc nad łóżeczkiem. Zasnęła o 12.03, miała wyczucie, doczekała do Nowego Roku i żadne petardy jej nie przeszkadzały. no to pa! Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 00:18 Witam w Nowym Roku Nadusia ciągle cierpi z powodu rozstanai ze smokiem. To brutalne rozłączenie było 21.12.06 - a ona do tej pory nie potrafi sobie poradzić bez swojego "mniama". Przez święta ani razu nie spała w południe - czasami pada zmęczona, wycieńczona o np. 17 - później nie można jej położyć wieczorem spać. Męczy sie ona - ale i my też. I już nie raz byłam bliska żeby znowu jej dać, ale tyle już za nami...Tylko jeszcze jak długo??? Moje pory spania i aktywności "dziennej" są jak u Marty Margalin; a ja jeszcze 3 dni w tyg musze wstać do 6 do roboty. A to ze słownika Naduli: chonta / chunta = choinka badi = bawić się Sieńcia - królewna Śnieżka kurde i juz nie pamietam...Zwróciłam jedynie uwagę na to, że wymawia "t" zamiast "k" - np. tot (kot), podobnie jak chyba Paulinka Oliwi "tosmos" Moja siostra nauczyła ją naszych imion - i tak którejś nocy mnie wzywała: "Mama Madzia oć (chodź) Nani (Nadii) poju (pokoju)". A do mojego męża per "Dajo" (Daro) Na topie jest "lokomotywa" Brzechwy: chodzi za nami z tą książeczką i powtarza "paja (para) buch" Drugie dzieci - to u Zakliczanki wyczytałam , że dzieci które mają starsze rodzeństwo zwykle zaczynają mówić później niż ich jedynacy rówieśnicy albo starsze rodzeństwo - to n/t że wczesniej pisałyście, że wasze "drugie" gorzej mówią (Matea, Mamawojtusia, Mamkube - to chyba Wy???) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 07:37 Coś w tym jest, bo u nas Makary też zacznie mówić później niż Błażej. Jak narazie to wychodzi mu tylko: mama, tata, Bła, niuniu, baba i...dwa. Na moje: raz on zawsze w tle odpowiada dwa i śmieje się przy tym zalotnie. Pocieszam się, że on z samej końcówki marca(29) to może dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 08:27 Ale też zadziwia mnie, że wszystko już rozumie, potrafi wykonać każde polecenie, prośbę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 09:51 Ala gada. Powtórzy kazde słowo itd. Ale w porównianiu do Wojtusia w tym wieku to ona jest za murzynami, bo Wojtuś był za bardzo do przodu. I tak jest nadal. A ja trochę zdycham. Mam 37,5 i czuję że mam płuca czy oskrzela czy coś tam. Łeb mi chyba pęknie. Jak mi do jutra się nie poprawi to muszę iść do lekarza ( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 10:46 Asia też w porównaniu z Kubą mówi bardzo mało, Kuba zaczął tak fajnie "mówić" juz jak miał 1,5 roku a Asia wiecej po swojemu. Ale wszystko też rozumie, takzę sie nie martwię, chociaż chciałabym juz z nią sobie "pogadać". Najaważniejsze ze potrafi sie już skomunikować na tyle że wiem czego chce. Margalin co od maila to ja nie bardzo wiem jak mogłabym ci pomóc, nie mam takich pytań Marzenka idz do lekarza póki wczęsnie, ja też tak miałam ostatnio. Bolało mnie całe w oskrzelach. Lepiej wczesniej juz weź antybiotyk oszczędzisz sobie zmeczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: przede wszystkim o Smoku 04.01.07, 12:36 hejka dziewczyny w Nowym Roku Ja niestety zrezygnowalam z wyjazdu w gory bo tam gdzie mialam jechac wyciagi nie chodza i widoki na razie sa marne Moze po prostu jak spadnie i beda miejsca to pojedziemy na wariata A mialo byc tak pieknie............... Lulka gada jak najeta w mieszance 3 jesykowej :polski angielski z duza przewaga jej wlasnego jezyka blizej nam nie znanego Na szczescie jest na tyle uparta i stanowcza ze potrafi wytlumaczyc o co jej chodzi jak my gapimy sie na nia i staramy sie rozwiklac rownanie z wieloma niewiadomymi. Zycze zdrowka chorowitkom i juz przestancie chorowac. My dzisiaj idziemy do kina a babcia przychodzi na dyzur Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 wplyw telewizji... 04.01.07, 13:15 Wczoraj Mati byl taki biedny chory nic nie jadl tylko chcial na rece, wiec wzielam go na kolana i zaczelismy ogladac program "Dzieciaki przed kamera" i jeden filmik byl o dziecku jak siedzialo w krzeselku i zamiast jesc, to cale jedzenie wcieralo sobie we wlosy i w ucho. Progam sie skonczyl, a Mati mowi, ze chce ziemniaczka, ja taka zdziwiona ale ucieszona bo nic nie jadl caly dzien- tak? bedziesz jadl ziemniaczka?, a Mati- nie, tylko we wlosy, jak dzidzia- i zaczal trzec reka po wlosach. Myslalam, ze padne ze smiechu. Dobrze, ze sie zapytalam a nie polecialam od razu gotowac ziemniaki Radze uwazac na to co ogladaja nasze marcepany, nawet jesli to pozornie nieszkodliwe programy)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: wplyw telewizji... 04.01.07, 15:19 Jest taka reklama Ciroena, że samochód zamienia sie w robota. Wojtek myślał, że naprawdę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wplyw telewizji...(brata:) 04.01.07, 20:08 Kuba mówi na Asię dzidzia jak sie zezłosci, a ona też się wtedy złosci. Kładę Asię spać i tłumaczę jej że ona juz jest dużo i musi sama spać, tak jak Kuba a ona w płacz i mu Asia dzidzia (co znaczy ze jest jeszcze malutka) Och te moje kochane istotki.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Baileys... 04.01.07, 20:53 Już kiedyś miałam wam pisać, ostatnio dziewczyny na forum lutowym podały linka do przepisu na domowego baileysa, ja go uwielbiam 1/2 litra wódki 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego około 1/2 szklanki mleka 3% trochę cukru pudru (ja nie daję, ale jest w przepisie) 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej mleko oczywiście gotujemy w puszce jakies 3 godz. i studzimy. jak karmel jest już zimny, przekładamy do pojemnika i miksujemy z wódką, cukrem pudrem, mlekiem oraz rozpuszczoną w MINIMALNEJ ilości wody kawą a tu oryginał: fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,28597517,28597517.html Mama mi dziś pół litra kupiła, jutro robie Uwielbiam baileysa.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Baileys... 04.01.07, 21:09 A my winko grzane z pomarańczami, goździkami i cynamonem już mi wesoło)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Baileys... 05.01.07, 14:49 Ja z lenistwa kupuję orginała, ale ten już też robiłam i jest dobry )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 13:35 Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! My dopiero co wrocilismy, a za chwile (w sobote) juz wyjezdzamy do Polski (hurrra!!!), ale tylko na 2 tygodnie(( Czytalam i ciesze sie, ze spedzilyscie milo Swieta. Dla mnie zas to byly najgorsze Swieta w moim zyciu(( Bylam przeziebiona, ciagle klocilismy sie z szanownym, brak bylo tej wspanalej, swiatecznej, rodzinnej atmosfery wigilijnego wyczekiwania, polskich potraw, itd... nawet fajne prezenty nie cieszyly. Tuz po Swietach szanowny zapragnal "wpasc" do Mediolanu na 2 dni, bo przeciez to tyylko (!) 450 km od domu jego rodzicow. Nadmienie, ze 3 dni wczesniej pokonalismy 900 km..., ale to mu nie przeszkadzalo, lacznie z tym, ze bylam przeziebiona... Po powrocie Sandra dostala rozwolnienia (chyba zalapala jakiegos wirusa), wiec przed Nowym Rokiem znow zla atmosfera w domu nasilila sie - zostalam oskarzona o to, ze zle karmie Sandre i przez to traci na wadze i choruje (za milczaca aprobata rodzicow szanownego).... Mowie wam nigdy chyba nie czulam sie tak samotna wsrod ludzi A propos karmienia, to np. ugotowalam Sandrze pyszna zupke na wolowinie, a oni byli zgorszeni, ze nie usmazylam jej na patelni, bo w zupie popsul sie smak miesa... Tyle, ze Sandra poscila juz jeden dzien (zero mleka i nabialu, tylko ryz), wiec jak zobaczyla moja zupe, to prawie nosem ja wciagnela... ITD., itp., ale nie bede wam zasmiecac forum moimi problemami. Jedno jest jednak pewne, choc smutne dla mnie, ze gdyby nie Sandra, to dawno by mnie tu we Francji nie bylo. W te swieta przepelnila sie czara goryczy i juz wiem, ze szanowny nie jest czlowiekiem, z ktorym chcialabym pozostac do konca, psychicznie nie dalabym rady(( A z dobrych wiesci, to po 2-dniowym poscie Sandra je wszystko w duzych ilosciach (tfu, tfu, zeby nie zapeszyc), przez ostatnie kilka dni przytyla 500g, juz nie kaszle! Zdrowka wszystkim zycze i pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 14:40 Marzenko to nie daj sie!!! Trzymamy tu za Ciebie kciuki. Ja jestem zdania że nic na siłe, choć mnie penwie by brakowało odwagi ale kto wie...w kazdym razie pobyt w Polsce na pewno poprawi ci humor))) Macie styczność z dwoma kulturami, innym wychowaniem Marzenko, no i do tego jest starszy i myśli pewnie że wszystko wie lepiej....(wiem to z doswiadczenia mojego. Ale ja mam to gdzies i robię po swojemu, a ty jesteś tak daleko od rodziny. Ale zawsze mozesz na nas liczyć, na dobre słowo. A teraz jedź do Polski i poukładaj sobie wszystko w głowie A teraz to my kaszlemy(( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 15:22 aaa my tez kaszlemy, ale ja do tego przywykłam jak do kataru... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 18:20 wiesz co, nie mysle, ze tlumaczy go fakt, ze jest starszy. moj jest starszy o 11 lat i wcale nie zachowuje sie w taki sposob jakby wiedzial najlepiej ale zawsze mowi, ze to ja wiem najlepiej, bo jestem mama. a wydaje mi sie, ze po pobycie bedzie jeszcze gorzej jak bedzie Marzenka musiala tam wrocic. ale juz mnie pogoncie, zebym nie snula czarnych scenariuszy, ale zal mi naszej Marcoweczki... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Witamy w Nowym Roku!!! 04.01.07, 15:21 Marzena, każdy musi popsioczyć na szanownego. Jutro będzie lepiej a jak uznasz, że nie to znowu popsioczysz Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Marzenka w sprawie szanownego 04.01.07, 18:17 jeeeezu, czytam co piszesz i mi sie smutno zrobilo. Ja mieszkam od rodzicow 500 km , ale wlasnie dzieki mojemu mezowi jest mi tu dobrze, tzn. wiadomo, ze wolalabym mieszkac blizej rodzicow, ale tak mi z nim dobrze, ze nie przezywam tak odleglosci jak na poczatku. I dlatego przerazaja mnie Twoje slowa. skoro piszesz, ze nie chcesz byc z nim do konca zycia to dlaczego go nie zostawisz w cholere??przeciez juz nie pierwszy raz sie na niego uzalasz jesli dobrze pamietam???musisz byc z nim w tej Francji??? Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Marzenka w sprawie szanownego 04.01.07, 19:51 Marzenko napewno ma na to wpływ wiek, ale moim zdaniem bardziej pochodzenie i wychowanie.Właśnie przez taka postawę rozstałam sie z moim chłopakiem - Francuzem. Było to strasznie dawno, bo miałam wtedy 20 lat,ale zawsze coś pozostaje.Głowa do góry my mozemy Cię pocieszać i radzić, ale decyzja musi być TWOJA. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Marzenka w sprawie szanownego 04.01.07, 20:05 Pewnie sobie Marzenka wszystko poukłąda i podejmie konkrentne decyzje, a może łatwiej własnie w Polsce bo już nie wsiadzie spowrotem do samolotu i już. Ale zawsze to trudna decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 do Marzenki paryskiej... 04.01.07, 15:23 ja miałabym do Ciebie prośbę skoro jedziesz do Polski ale to taka dziwaczna prośba więc napiszę mail'a jeśli mogę a Ty odpowiesz czy to jest wykonalne, ok ? Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Do Magdek2 05.01.07, 15:35 Nie dostalam Twojego maila... Powtorz moze, albo jesli to mozliwe to daj na forum. Postaram sie jeszcze tu zajrzec. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Do Magdek2 05.01.07, 15:49 napisałam na gazetowy, i poprzedni post tutaj tez mi wcięło chyba Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Asia ze smokiem... 04.01.07, 15:25 nadal i nie wyobrazam sobie jej go pozbawić, zwłaszcza, że nie chcę robic problemu dzidkom jak z nimi siedzi... wczoraj udało jej sie powiedzieć (ale tylko raz) chlep czyli chleb a potem popro klo czyli poproszę klocki a tak to w narzeczu swoim gada... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Asia ze smokiem... 04.01.07, 18:11 Szymek tez w narzeczu, nie martw sie Kasiu))) pojedyncze wyrazy mowi, typu mamuś, tatus, dziadzius, ciocia, Madzia, asia, tesko, lampa, drzwi, ciufcia, czapa i takie tam..nic nadzwyczajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Asia ze smokiem... 04.01.07, 18:24 my juz 3 tygodnie bez smoka..jest ekstra)))) nie bylo tak zle, tylko pierwsza noc nieprzespana, potem poszlo lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Asia ze smokiem... 04.01.07, 19:47 No gratulacja dla tych bez smoka!!!! U nas w tej sprawie bez zmian. Lepsi jesteśmy w sprawie nocnikowej. Pielucha teraz tylko na noc albo na długa wyprawę wózkiem albo samochodem. Mati i tak woła i musimy zdejmować wszystko, ale zawsze to zabezpieczenie na wypadek wpadki. Mówienie Robimy ogromne postępy. Praktycznie codziennie nowe słowo np. mleko zamiast ko, kuje zamiast kiwania głową i ku, winda,psies(pies), kicia, dziadziuś,siusiu,kupka,psiestń - przestań, moje. Chyba naprawdę coś w tym jest że młodsi maja opory w mówieniu, tylko ciekawe z czego to wynika? Gadam do niego non-stop, Domino też, najmniej to męzulek bo on ciągle w robocie.Teraz tez pojechał do inwestora. Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 04.01.07, 23:52 Dzięki za kolejne pytania, są fantastyczne.Normalnie czuję przypływ energi i dawno nie spotkane uczucie ze studiów- chłonąć wiedze, uczyć się, uczyć. No więc tak, na razie nie odpowiadam chociaż akurat na te tematy trochę wiem, bo wolę jednak skonsultować wypowiedź z doświadczonym logopedą. A to nastąpi jak wszystko napiszę. No i co z tym spaniem PAti i ciastoliną? Czytał ktoś mojego dłuuugiego posta? A co Do Marzenki PAryskiej to nie powinnam sie wtrącać bo to jej ważne sprawy. Tylko skoro wspomina o tym na forum, to tak trochę daje nam prawo do wtrącenia trzech groszy.No więc ja myślę, że tu przede wszystkim chodzi o Sandrę. Tak mi się coś wydaje,że jej tatuś nie oddałby jej do Polski bez walki. A jak niedaj Boże sąd przyznałby mu ją, z racji braku pracy MArzenki i innej narodowości i moze innych wymyśłonych powodów, to dopiero byłaby tragedia. I co wtedy, jeszcze gorzej. I po co mają w ogóle przeżywać coś takiego. Co prawda, znam takie sytuacje tylko z tv, ale to chyba nic przyjemnego. Niestety jest druga strona medalu. Nieszczęśliwa, smutna, znerwicowana mama to nienajlepszy towarzysz dla małej dziewczynki. Co lepsze? Tu się już nie wypowiem bo nie mam pojęcia. Marzenko, powinnaś dokładnie, na spokojnie i raczej w samotności rozważyc wszelkie za i przeciw i wszelkie konsekwencje każdej decyzji i pewnie doskonale to wiesz.Moze nawet poradzić się fachowca typu psycholog, poradnia rodzinna, coś takiego. Życzę podjęcia najsłuszniejszej decyzji i pozdrawiam bardzo mocno. Miałam przyjemność poznać Cię w Mufce i musze przyznać,że jesteś niezwykłą osobą. Nie bedę tłumaczyć o co mi chodzi, poprostu miałam takie uczucie. Nie pisałam tego wcześniej, bo takie rzeczy mogą zostać różnie odebrane i nie chcę nikogo stawiać w głupiej sytuacji,ale teraz każde ciepłe zdanie o Tobie może mieć dla Ciebie znaczenie i dodawać Ci sił. Bądź silna i trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 05.01.07, 11:38 na pewno jej pomoze, dlaczego ma byc glupio odebrane!! nie znamy Marzenki osobiscie, ale kazda mama marcoweczka to jak stara psiapsiola i sie czlowiek losem przejmuje. i bede atakowac w zaparte tlumaczenie go, ze robi tak bo jest starszy. ja ma starszego chlopa i wcale tak nie zachowuje sie a wrecz odwrotnie. I bardzo dobrze, ze przyjezdza do Polski. Marzenko, trzymaj sie!! ps. nowa opiekunka na razie ok....no bo nie wiem czy nawet pislalam, ze zwolnilam opiekunke, bo mi rozne rzeczy wynosila z domku i grzebala w szafkach..teraz kupilismy kamere internetowa wzorem marcoweczki z Radomia))) i bym sie nawet nie zorientowala, ze mi cos wynosi, gdybym nie znalazla kilku tabletek do zmywarki zapakowanych w papier toaletowy na szafce w przedpokoju, ktorych zapomniala zabrac. zaczelismy wszystko znaczyc, bralam proszek do prania, plyn do mycia, czekolady, zagladala do naszych szafek nocnych w sypialni...no i zwolnilam. od 3 dni przychodzi nowa. dlatego po drugim porodzie ide na wychowawczy. Pierdziele te kilka zlotych mojej pensji, ale juz mam dosc tego, ze zmienia sie opiekunki a Szymek prze pol dnia mowil do mnie wczoraj babcia, bo tak mowi do nowej opiekunki. Myslalam, ze mnie szlag jasny trafi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 05.01.07, 15:24 Kochane dziewczyny!!! Bardzo dziekuje wam za zainteresowanie i dobre slowa. To rzeczywiscie pomaga A z powrotem do Polski to nie taka prosta sprawa. To co napisala Margalin, to cala prawda. Boje sie, ze on mi zabierze Sandre. On oprocz bardzo starych rodzicow i nas nie ma zupelnie nikogo (ani rodziny ani przyjaciol), wiec bylby naprawde zdesperowany... Znajac jego porywczosc, nawet gdyby sad przyznal mi prawa do wychowywania Sandry, nie wiem czy nie zrobilby czegos zlego... Naprawde mam takie obawy. Tak czy inaczej ide w Polsce poradzic sie adwokata, by mi wyjasnil na czym stoje i jakie sa ew. zagrozenia. Procz tego zarowno on Sandre, jak i Sandra jego bardzo kocha. Tak bym chciala by moja coreczka miala pelna rodzine... Tymczasem mowie juz do widzenia, bo jutro rano wylot. Jeszcze raz serdecznie dziekuje i pozdrawiam goraco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 05.01.07, 16:35 to odezwij się jak będziesz miała czas. Może skoczymy do Mufki na kawkę Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 halo nie spimy!! 06.01.07, 13:38 przylazłam a tu nie ma co czytac,no to ja tu zaraz ponadrabiam. Agaluba widze ze twoja Mufka kwitnie,to bardzo dobrze bo zamierzam przy pierwszej sposobnosci przyjechac do Ciebie po dobre buty Marzenka od Ali,lącze sie z tobą w bolu,łeb mam pekniety,gorączkę i kaszle jak gruźlik,ino że mając Zinnat w domu nie zabieralam lekarzom czasu. Dzis jest lepiej czego i Tobie zyczę. Anfi,pozdrawiam Ksenia,masz juz nowe gg?wogole masz? Mamkube,Duszka,Matea...kiedy czytam Wasze posty wydaje mi sie ze macie tak uporzadkowane i zorganizowane zycie ze tylko pozazdroscic. no i na pewno nie wydaje tylko tak jest.I tak trzymac. Grochalcia,Ciebie to sie czyta jak starą znajomą,to chyba przez staz na forum a moze dlatego ze mo mały ma wiele wspolnego z twoim,tyle samo wazy,mało mowi ale jest naraz w 10 miejscach. i ta Twoja pochwała męża..mysle że Ty tez ciezko pracujesz na to zeby Wam było dobrze,bo malzenstwo to wogole ciężka praca Marzenko Paryska...wybaczcie dziewczyny ale będe szczera w tym co napiszę. Moj teść ma dziecko ktore sobie zrobił po 50-ce.Jest wykonczony on i zona i dziecko.Czytałam ostatnio wywiad z Rynkowskim ktory mowi ze po 50-ce jest i ze na dziecko to juz za późno. Ja tez tak myśle że facet 50-letni swietnie sie sprawdza jako ojciec nastolatka ale zwyczajnie moze brakowac mu cierpliwości i siły do malucha. Prawdopodobnie a pare lat kiedy opieka na malą wejdzie w sfere rozmow,zawozenia do szkoly ,bez biegania,karmienia,nocnych krzykow,relacje stana sie dobre. Nawet moj maz ktory ma "dopiero"40-tke o wiele trudniej przychodza mu czynnosci przy małym chociaz uwielbia go nad zycie.Siły na pewno juz nie te co u 30-latka. Trzymam bardzo kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 14:24 Rodzinne to tak, ale finansowe nieszczególnie. Coś za cos)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 15:29 hehe poukładane znaczy że mi sie nudzi?? ech....nie jest źle, zawsze może być gorzej. Trzeba sie cieszyć!!!)))) A ja właśnie zrobiłam baileysa tego domowego, przegryza sie...ale pycha był. No moze lepszy ten oryginalny ale ....i tak dobry Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 19:48 A to chyba tak jest, że dobra organizacja przychodzi z drugim dzieckiem, chociaż róznie to bywa. Ja rzeczywiście nie narzekam, ale mnie mąż pomaga w wielu obowiązkach, czasami się śmieję, że on bardziej gospocha niż ja. Nie gotuje poza wyjątkami, spaghetti robi tylko on, resztę raczej ja. Narobiłyście mi smaka tym likierkiem, chyba jutro zrobię) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 20:44 Dobry jest likierek Tylko dałam mleko 2% ale rzeczywiscie lepiej 3% bo jest tłustsze i takie gęściejsze będzie troszkę. Mniam Pewnie zaraz będe pijana Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: halo nie spimy!! 06.01.07, 21:56 troszke mi wesoło Zapomniałam sie pochwalić że nie poddałam sie z tym Asi łozeczkiem, Asia juz sama wieczorkiem ładnie zasypia, w południe tylko musze sie położyć koło łóżka na wykłądzinie bo inaczej wychodzi z łóżka i sie bawi, bo widno. Wieczory już ok. Takze Asia juz spi w dorosłym łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 08:39 A może wódeczkę zastąpić spirytusikiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 08:51 to będzie ekstra mocne To jak na moją głowę jest niezłe....nie wiem czy dałabym radę. Ale wiem że dziewczyny tez tak robią, albo nawet inny alkohol. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 08:52 organizacja hehe chyba luxfera musi mieć najwiekszą oragnizacje przy swojej gromadce Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 15:46 Wracam do życia i czytania forum Dzięki za pamięć, przepraszam za nieodpowiadanie na maile, zwyczajnie brakowało mi czasu nawet na proste czynności. Monikadk, BĘDĘ NA 100%! Świat by się musiał zawalić, żebym miała zrezygnować z tego luksusu, ja już się nie mogę doczekać. Przylecę koło północy 24 stycznia na 8 dni. Na spotkanie z Wami każdy dzień i każda pora będzie mi odpowiadała . Ksenia będziesz też w Dublinie? Potrzebujecie coś z Polski? Annia, szkoda, że pogoda pokrzyżowała Ci plany, oby wyjazd wypalił w innym terminie. Mamy warszawskie, mam nadzieję, że spotkacie się z Marzenką paryską i podniesiecie ją na duchu. Likiery, mmm... uwielbiam, miałam ochotę wczoraj się zrelaksować poza domem i nie wyszło... Edytka może wpadnę do Ciebie na degustację? Dzisiaj mąż miał kupić mi ulubione drinki i zapomniał! Kurczę nawet w akoholizm nie mam kiedy wpaść. Nie wiecie co u Ani kanadyjskiej? Bartuś jest daleko w tyle z mową, mama powiedział z 5 razy w życiu, mówi dosłownie kilka sylab. Chyba lada moment to się zmieni, bo w końcu zainteresował się czytaniem, próbuje nazywać pokazywane rzeczy. Siusia na zawołanie wyłącznie do wanny i nie na zawołanie zaraz po wyjęciu z niej . Reszta w pieluszkę. Sprawdziłam, co Natalka robiła w tym wieku; nocnik normalka, nawet wyjeżdżając z domu nie zabieraliśmy już pieluszki, tylko w nocy używała. Mówiła już dużo, uwielbiała czytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: halo nie spimy!! 07.01.07, 20:08 Ania chyba nie potrzebujesz zaproszenia?? Wpadajcie kiedy chcecie Kuba siusiał juz też na kibelek w wieku Asi, mówił tzn gadał jak najęty. Także u mnie podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: halo nie spimy!! 08.01.07, 09:05 Wojtek rozmowowo i kibelkowo wypadał lepiej ) Ulubione ostatnio słowo Ali to kurde.... I wie kiedy go użyć Mamkube, moja koleżanka szuka mieszkania do wynajęcia w Sosnowcu, bo będzie od lutego pracowała w Dąbrowie Górniczej. Napisz mi na priva gdzie w Sosnowcu można mieszkać a gdzie lepiej nie Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: halo nie spimy!! 08.01.07, 09:21 Czesc laski. Anfi ale fajnie ze bedziesz. Juz sie nie moge doczekac. Xsenka, jakbys chciala mogla przyjechac to bysmy sobie maly zlot marcepanowy zrobily. Oczywiscie zapraszam do siebie. MAm do zaoferowania tylko materac ale wygodny. JA lece do Polski pod koniec lutego na tydzien. Musze troche rzeczy pozalatwiac i moze uda mi sie Mufke zobaczyc i z Wami spotkac. Marzenka, tak mi smutno ze ise tak u Ciebie uklada. Jak dziewczyny pisaly chyba lepiej narazie nic nie mowic i jesli zdecydujesz sie odejsc to sie do tego po cichu wczesniej przygotowac. NAjbardziej to mis mutno ze ty tam sama siedzisz, ale mam nadzieje ze wiesz ze sama nie jestes, ze duzo o Tobie myslimy. JA to sie ciagle do ciebie wybieram. Moze wkoncu sie odwaze bo Krzysiek mnie wiecznie wysyla a ja sie glupia nie moge zebrac. Co do mowienia to u nas tez cienko ale znaczaco sie poprawilo odkad Grzes nauczyl sie nazywac literki, od tej pory zacza porywac sie na bardziej skomplikowane zbitki literowe jak pies) Musze sie przyznac ze zawalilam ze smokiem i nie rozpocelam odsmoczania. MOze w Swieta Wielkanocne? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: halo nie spimy!! 08.01.07, 10:10 To czemu nie chce mieszkac w Dąbrowie?? Jest fajniesza niz Sosnowiec, chociaz jak przyjedzie z Warszawy to pewnie i tak inny świat Najlepiej mieszkać gdzieś w centrum lub na fajnej dzielnicy, będzie jeździć autem czy autobusem do pracy?? Moja koleżanka chce wynająć mieksznie w Sosnowcu, tzn ma do wynąjęcia ale nie wiem gdzie dokładnie. I wspominała ze ono jest do remontu. A twoja koleżanka ma coś uaptarzonego?? Jakby miała coś konkretnego to jakbyś chciała mogę tam pojecha i sprawdzić?? Porobić zdjecia. Ja zabardzo nie znam sie na Sosnowcu. Ale w centrum bym nie chciała miekszać, brzydkie stare kamienice. Niwkę oraz Dańdówkę sobie bym odpusciła bo zadupie jak nie wiem. Środula i Zagórze ok. Ale to niech powie gdzie by mniej wiecej chciała mieszkać. Centrum czy spokjna dzielnica?? Ma dzieci. Jak coś pisz na priv, chętnie pomogę. A jakby chciała to do Dąbrowy zapraszam Znajdę jej cos koło siebieNo i napisz gdzie będzie pracowała, moze znam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Edyta 08.01.07, 11:23 mi sie wszystko porąbało oczywiście i się ubzdurało, że ty to z Sosnowca jesteś... A ty z Dąbrowy!!! No to fajowo To pisz gdzie ona może u was mieszkać Bedzie jeździła samochodem. Miszkanie na jedna osobę. Ta moja koleżanka nie jest z Wa-wy ale z takiej małej mieścinki gdzie dawno temu mieszkałam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Edyta 08.01.07, 12:25 to moze na początek sam pokój by jej wystarczył?? Moze popytam czy ktoś nie chciałby wynająć pokoik?? U mnie w bloku mieszka takie fajne starsze małżeństwo, moze chcieli by wynająć. Mają trzy pokoje jak ja (ja mam dwa bo przerobiona kuchnia) wiec moze chcieliby. Napisz mi na priv gdzie ona będzie pracować?? Ja oczywisćie polece moją dzielnicęMiło i przyjemnie, nie ma takich wielkich blokowisk. Ale zależy co ona lubi. Mnie tu fajnie dla dzieci. A jak nie to centrum, blisko park właściewie koło nosa i aqua park Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia luxfera))) 08.01.07, 12:35 no, nad małżenstwem pracuje od lat 5..a na poczatku bylo tak, ze kilka razy sie pakowalam i bylamw w drodze na dworzec do rodzicow((( nie bylo latwo. teraz jest super.tylko musielismy sie dotrzec a przede wszystkim odczepic troche teściowa od synusia..jak sie odczepilo ja brutalnie to i miedzy nami zaczelo byc dobrze))) buuu, moja maz za rok konczy 40..a wlasnie planujemy dzidzie... i bardzo mi milo, ze piszesz o mnie jak o starej znajomej)) rzadko sie tu ostatnio pojawiam. wiecej czasu siedze na forum o diecie))) mam 5 kilo mniej i sie czuje rewelacyjnie))) choc nadal grubo)) buziaki dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia przepis na córkę 08.01.07, 12:41 przepis na córeczke podajcie))) bo sie zabierac bede do pracy. wszyscy mówia, ze na poczatku trzeba robic, do jakis 3-4 dni poo okresie a potem nic ... no tak, ale moje dziecko pierwsze jest z 10 dnia cylku i to chlopak... i jak z tym jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: przepis na córkę 08.01.07, 12:56 Ja się nie wypowiadam, bo mam dwóch chłopaków Ale może to i lepiej, łatwiej im w życiu będzie. A powiedzcie upierdliwe są tylko mamusie jedynaków, prawda))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:08 duszka..nie chce Cie martwic, ale moja tesciowa jest upierdliwa strasznie a ma 2 synow.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:46 No to mnie zmartwiłaś( w sprawie kalendarza: może nie wiesz do końca kiedy robiliście) Muszę pochwalić moje młodsze dziecię: dziś widząc na ekranie w TVN Style Zawadzką Supernianię powiedział "niania"... coś się jednak dzieje. A śmiesznie też naśladuje Nono z Teletubbies. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 15:46 Moja teściowa też ma dwóch synów, ale nie jest uperdliwa w tym znaczeniu że sie miesza i mi męża "rozpieszcza", ale Rafał zaraz po liceum sie wyprowadził do akademika najpierw a potem do mieszkania wiec długo nie był pod wpływami U mnie chiński w obu przyopadkach był sprawdzony Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Kupka:) 08.01.07, 18:21 Poradźcie drogie kumy co na lejacą kupkę w ogromnej iliści Makaremu mam podać. Pierwszy raz w życiu swoim ma rozwolnienie i sam nie bardzo wie co sie dziej, a i ja dawno nie miałam z tym do czynienia. Swoją drogą jemy to samo a on jako jedyny wariuje Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Kupka:) 08.01.07, 19:22 możesz 2-3 kupki "odpuścić", tzn. pozwolić organizmowi usunąć to, co widocznie mu zaszkodziło. Potem podaj 2 węgle w tabletkach albo 1 saszetkę smecty. Jeżeli tylko masz w domu jakiś preparat pałeczek kwasu mlekowego (lakcid, lacidofil, trilac, itp) koniecznie podawaj 2-3 razy dziennie. Podawaj zwykłą herbatę i albo przegłodź albo suchy chlebek i ewentualnie mleko. Jak się do jutra nie poprawi, lepiej idź do lekarza. Ale oby przeszło! Pozdrawiamy choróbki! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Kupka:) 08.01.07, 20:52 Dałam mu kaszkę na wodzie na kolację, ale był uprzejmy zwrócić, tym razem górą. Teraz smacznie śpi, mam nadzieję, że już oddał wszystko co mu przeszkadzało i będzie ok. Dzięki, dobra kobieto Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: Kupka:) 08.01.07, 21:30 kurczę, żeby Was tylko nie dorwał jakiś rotawirus, bo wtedy czeka Was kilka dni w pobliżu ustępu... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Kupka:) 09.01.07, 07:30 Dzięki jeszcze raz, dziś wygląda, że jest ok)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Kupka:) 09.01.07, 07:44 tylko ja na wszelki wypadek duszka odpuściłabym dokarmianie dziś mlekiem i posiłakmi mlecznymi, z moich "doświadczeń" wynika ze to powoduje nawrót wymiotów badź biegunki. Lepiej delikatne jedzonko, bez nabiału. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Kupka:) 09.01.07, 09:19 Ala w czwartek przed świętami zwymiotowała mi na stopy... Ona nigdy wcześniej nie wymiotowała i nie wiedziałam jak się do tego ustosunkować. Po godzinie zażyczyła sobie zielonego ogórka. Miałam jej nie dawać, ale doszłam do wniosku że jeżeli ma wymiotować cały dzień to trzeba sie szybko o tym przekonać. No i dałam jej tego ogóra. Więcej nie wymiotowała. Potem okazało się, że ona mogła podłapać tego rotawirusa, bo Wojtek w przedszkolu skarżył się raz na ból brzucha a na drugi dzień robił luźne kupki. Nie nawidze tego ścierwa!!! tzn. rotawirusa i jego pochodnych... Idę dzisiaj szukać stroju na jutrzejszy bal w przedszkolu. Ale się obudziłam... Ciekawe co ja teraz biedna kupię Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Kupka:) 09.01.07, 10:19 Dałam mu dziś kaszkę na wodzie, a na drugie śniadanko bułeczkę. Narazie jest ok, a na pytanie czy boli go brzuszek odpowiada "nie", wczoraj chodził i się masował. Dobrze, że jest to "nasze" forum)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Kupka:) 09.01.07, 11:28 u nas bal przebierańców pod koniec stycznia wiec niby mam jeszcze czas, ale Kuba zażyczył sobie Buzza Astrala Musze na allegro zamówić ale teraz windują ceny na stroje karnawałowe i narazie czekam, nie wiem na co. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 13:07 hehe....pozytywnie myśleć U mnie sie udało. A szczerze mówiąc jest własnie tak że chłopaka robiś sie tuż przed płodnymi albo w środku, bo męskie części są szybsze i szybciej docierają do jajeczka. Damskie wtedy nie mają szans, a dziewczynkę robi sie wczesniej bo czesci żenskie duze przetrwają. I kiedyś czytałam ze trzeba raz próbować i tyle a nie czesto bo jest mniejsza szansa na dziewczynkę. Ale ile w tym prawdy to nie wiem...ja juz nie pamietam jak zrobiliśmy Asię W każdym razie życzę powodzenia. A i jest jakis kalendarz chinski, u mnie było jak w tym kalendarzu, sprawdziło się. Tak sie podaje date @ i oblicza czy będzie dziewczynka czy chłopiec. Ale nie mam linka do tego....musiałabym poszukać. A co do starych znajomości to ja mimo że jestem z Wami krócej pozawalam sobie właśnie czuć że znam was od dawien dawna...i jesteście moim starymi kumpelami. Może to przesada, ale szybko sie przywiązuje i moze dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 13:16 znalazłam cos takiego: mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=650 Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przepis na córkę 08.01.07, 13:17 mam kalendarz chinese-gender-calendar.info/ Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:06 u mnie ten chinski kalendarz nie sprawdzil sie za pierwszym razem))) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: przepis na córkę 08.01.07, 14:04 dziekuje)))na mojej diecie jem od cholery brokulow i rtyb))) moze sie spelni))) Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: przepis na córkę 09.01.07, 18:26 Pozdrawiam Wszystkie Mamy bardzo radosnie i zycze udanego i wspanialego 2007 roku! Podziele sie z Wai radosna przy tej okazji nowinka - jak wiecie spodziewa sie dwojaczkow, teraz juz wiem ze sa to dwie dziewczynki. Swietnie sie rozwijaja i waza juz okolo 1 kg i aja cale 12 cm Ola bedzie uradowana z dwoch siostrzyczeki ja sie takze bardzo ciesze,podobnie jak i moj maz. Ola juz duza panienka, pieknei i niemalwszystko mowi,laczy teraz 3 slowa w zdania np mamusia szukac pieska! rozmawia wylacznie po turecku z Tatusiem i ze mna po polsku, zna zwroty poki co tylko grzecznosciowe po angielsku ale planujey ja wkrotce poslac do przedszkola wiec w mig sie tam angielskiego nauczy. od paru miesiecy nei nosi juz pieluszek i ostatnio zaczela sypiac w swoi pokoiku na wielkim lozku juz nie moge sie doczekac kiedy zobacze moje dwa skarby to tyle od nas, pozdrawia bardzo serdecznie wszystkich duzych i malych! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: przepis na córkę 09.01.07, 18:40 Hannmay pozdrawiamy Was i zyczymy mimo wszystko, żebyś jak najdłużej przytrzymała maleńkie w brzuszku Mamkube, muszę Ci zlecić poważne zadanie - odtworzyć linki z pierwszej strony rozpoczynające kolejny wątek, mój dokument poszedł w siną dal wraz ze starym komputerem, a niedługo trzeba pomyśleć o kolejnym wątku Duszka, zrobię niedługo ten czosnek, mówiłam o nim laryngologowi Natalki, dał zielone światło i... poprosił o przepis . Minikadk, rozpoznawanie literek przez Grzesia to niezły wyczyn, moja Natalka 5 latka jest na podobnym etapie a Bartuś... )))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: przepis na córkę 09.01.07, 20:28 Prosze mi tu nie zasmiecać forum przepisami na córke!Jeszcze mi sie zachce sprawdzac czy to prawda i masz babo Hannamay...gratulacje,ciekawa jestem bardzo czy te dziewczynki Twoje beda jednakowe.Mojemu mezowi zawsze sie marzyły bliźniaki jednojajowe ale on nie dość że bliźniaków nie umie,to nawet zwyklej dziewczynki nie potrafi Grochalcia,ja to Cie podziwiam za odchudzanie przed ciążą.Wiem że zdrowo i poprawnie ale komu by sie chciało A 40-tka to bardzo dobry czas na bycie ojcem.Tak jest u nas i to 4 dziecko jest pierwszym ktorego mąż nosi po nocach gdy płacze,i dla ktorego potrafi zrezugnowac z wielu rzeczy.Co prawda nie musi juz tyle pracowac ale to chyba nie tylko o to chodzi. Duszka,Mamkube i Matea to poukladanie wasze ktore mi sie tu jawi w postach jest bardzo pozytywne.po prostu rzucaja sie w oczy takie teksty o tym ze dzieci juz spia( a nie ma jeszcze 24)ze z mezem winko albo i co,nowy przepisik na cos. Moje marcepaniatko totlanie przewrociło nasze zycie i o takich przyjemnosciach moge pomarzyc,chociaz przyznam zaczynam wierzyc w to ze znowu bedzie normalnie. Jak na razie całe moje doswiadczenie wieloletniej matki wzięło w łeb. Remik jest slodki nieprzewidywalny. a tak na marginesie to karmicie jeszcze czy zostalam sama na placu boju? Ja koncze karmienie definitywnie na 2 urodziny małego,do konca marca i finito. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: przepis na córkę 09.01.07, 20:51 Ja przestałam karmić w czerwcu Błażeja karmiłam dwa lata, a Makarego już mi się nie chciało (mamusia) a i on jakoś tak sam się odstawiał sukcesywnie a potem darował sobie całkiem. Nocnik nie interesuje go wcale. Luxfera ja tu nie od początku i nie wiedziałam, że Ty masz taką gromadkę. Jestem pełna podziwu. Choć ciągle powtarzam, że gdy polepszą nam się finanse to pomyślę jeszcze o jednym ancymonku. Tym bardziej, że my w obu przypadkach przekichany mieliśmy tylko pierwszy rok. A teraz... bajeczka. 20.30 oba skarby w łóżeczkach, Makary śpi od 20 a Błażej czytał jeszcze Uszatka a teraz już śpi Jutro z Błażejem idziemy do jakiegoś Centrum Konsultacyjnego ds Dzieci Zdolnych (za radą Pani ze szkoły) zobaczymy co ciekawego powiedzą. Swoją drogą odrabiałam dziś z nim zadania matematyczne(zwykle robi je z nim Robert)... jestem pod wrażeniem. Makarego brzuszek się uspokoił... Męża nie ma, siedzę sama, piwko się chłodzi, ale samej to jakoś tak głupio!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Duszko 09.01.07, 21:14 to co ja mam to własciwie trudno nazwać "gromadką". Najstarsze moje dzieciatko za poł roku skończy 18 lat a drugie za m-c lat15 wlasciwie gromadka to 7-latek no i Remis alo oni daja za 4. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: przepis na córkę 09.01.07, 20:54 witam wszystkich w nowym roku, zycze zeby byl lepszy, szczescliwszy, zdrowszy od poprzedniego!!!!!! u nas przez dluuuugo byl kaszel, wymioty i niespokojne sny w nocy zarowno u Pauli, jak i Frania, w koncu udalo nam sie go pokonac i po prawie 3 tyg jest dobrze!!! i niech tak juz bedzie zawsze!!! uffff lece sie kapac Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: przepis na córkę 09.01.07, 21:18 No to ja tez poprosze o jakis dobry przepis na corke, tak na przyszlosc... Gratulacje hannamay! Ja i Mati juz jestesmy zdrowi ale za to grypa dopadla mojego meza, dzisiaj zrobil sobie wolne i w efekcie narobilam sie jak wol, mam o chorych mezach podobne zdanie jak mama_kubusia5)) Mateusz z radosci, ze tatus byl caly dzien w domu wszystko sobie poprzestawial i dopiero teraz idzie spac, a zwykle przed 20-ta juz chrapie. Mateusz dzisiaj chodzil i spiewal dwie piosenki, mniej wiecej tak: "Panie Janie Panie Janie lano wstan, dwony bim bam", a druga " Aaa aaa byly sobie kotki dwa, sziale bule obydwa, tylko Matusia bawily". Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 zimy nima... 09.01.07, 21:23 Niedlugo ferie a sniegu ani grama, co to za zima w tym roku!!! Nie mowie juz o naszym zimowym zlocie... Dziadek sanki kupil i nie mamy ich jak wyprobowac Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: zimy nima... 09.01.07, 23:15 Łącze się w bólu nad brakiem zimy............( Zamiast bawic sie w górach na nartach ucze sie na egzamin z filozofii buuuuu A w glowie to mam taki metlik ze jak sie samo nie ulozy to wszystko wymieszam na pewno heheheh Luxfera ja jeszcze karmie Lulke Ciesze sie ze nie zostalam sama bo juz pytalam wczesniej i nie bylo odzewu. Edyta gratuluje cierpliwosci i stanowczosci w sprawie lozeczka Ughh a co do zjazgu to chetnie bym sie spotkala znowu i zobaczyla jak sie maluchy zmienily. Mateusz to juz pewnie gada jak najety Ja ciagle pod wrazeniem jego zdania na naszym letnim zlocia "mama kicia dala" Moja Lulka teraz jest na tym poziomoe heheheheh Ale za to chyba wyroznie z niej jakis Taternik bo wspinaczki wszelkie sa opanowane wlacznie z balansowaniem na krawedzi Pozdrawiam wszystkie mamy i taty i maluchy Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: zimy nima... 10.01.07, 09:35 Po pierwsze.Edytka - męzulek dzisiaj zadzwoni bo był za granicą. Po drugie. Ja jestem szczęśliwa ze "zimy nima" bo strasznie niecierpię zimna. A u nas nastapił "przewrót" - matka wpadła w furie pewnej sobotniej nocy i wywaliła smoczka.Dlaczego zapytacie? Bo moje dziecko opętałao złe i co noc budzi sie około 1 i zaczyna wydzieranie ze chce spać z........( wstawić odpowiednio: Mama, Dodo czyli Dominik)Tak mnie zdenerwował ze kolejna noc zarwana że wywaliłam smoka.Już brakuje mi pomysłow czemu tak sie dzieje.Może chce mu sie siku, bo po pewnym czasie darcia mówi <siku> i faktycznie robi duuużo?Albo to jakaś fanaberia. Fakt jest taki ze na koło z ekonomii poszłam jak naćpana, z bólem głowy i pewnie wtopiłam. Nawet czytanie pytania sprawiało mi ból. Sprawa numer 2 .Mój syn odkrył możliwość wychodzenia z łóżeczka góra. Mamy naprawde wysokie łózeczko. Mam dylemat czy juz zlikwidować,czy wyjąć szczebelki? No i 3 sprawa. Nastapił okres buntu totalnego. Wszystko nie, moje ,ja,daj. I tak cały dzień. Co do zorganizowania dnia. Jak miałabym chaos to dawno bym lezała w zakładzie zamkniętym razem z Villas. Egzaminy.Narazie zaczynam naukę do koła z socjologii, komputerów,demograf,no i z logiki. Pozdrowienia dla uczących się. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zimy nima... 10.01.07, 10:14 Zimy nie ma i moze dobrze Nie mam nic przeciwko nartom i wogóle, ale umordowałabym sie jak cholercia przy mojej dwójce jeszcze z sankami, a tak Asia wsiada do wózka i w 15 minut zrobione zakupy, Kuba w przedszkolu Ale szkoda że nawet śniegu sobie porządnie nie poogladali A zlocik moze być fajny w taką zimę Fajnie by było Moze jednak?? Ja polecam koło mnie nie daleko albo tą Wisłe albo Szczyr albo jeszcze wiele sie znajdzie!!! 17 lutego robimy Kubie urodzinki sala zarezerwowana wiec ten termin odpada, moze marzec.....ja mam wizje zrobienia urodzinek marcepankom razem))) Fajnie by było Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Urodziny 10.01.07, 10:23 Faktycznie dziewczyny moze tak wspólne 2 urodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: zimy nima... 10.01.07, 14:04 Dzisiaj mamy we Wrocku piekne slonce i jest fajnie, tak wiosennie, ale jak ma padac deszcz to juz wole snieg. Zapowiadali, ze u nas jutro bedzie caly dzien padac bleeee...ale jedziemy na zajecia, wiec jakos przezyjemy. Matea chyba przydalby Ci sie maly odpoczynek, bo za duzo masz na glowie... My szczebelki z lozeczka wyjelismy juz jakis czas temu, bo jak ma wyjsc to lepiej zeby dolem a nie gora. A! dzieki za pamiec. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: zimy nima... 10.01.07, 14:40 Annka12 nie martw sie, teraz pozdawaj egzaminy a narty to sobie w marcu odbijemy...chyba ze to zima 1000-lecia i sniegu nawet w gorach nie bedzie... Mateusz faktycznie gada jak najety, mozna z nim juz prowadzic normalna rozmowe, czasami zaskakuje mnie jego pamiec, bo pamieta nie tylko trudne slowa, ale jakies male drobne sytuacje z przed pol roku i potrafi dokladnie je odtworzyc. Mimo tego gadania sika dalej w pampersy i ma to w nosie i chyba bedzie ostatnim marcepanem ktory z pieluch wyjdzie, nie mowie juz o samodzielnym jedzeniu... Nie chce tez zbierac swoich zabawek, jak go poprosze to udaje ze nie slyszy i chodzi naburmuszony. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: zimy nima... 10.01.07, 17:31 A u nas Rotawirusik, albo zatrucie, tylko Błażeja narazie ominęło. Ledwo żyjemy! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zimy nima... 10.01.07, 19:38 wiecie co Asia chyba jest gotowa na zdjecie pieluszki, coraz częsciej mówi że robi si, i kupkę. Kupke co prawda po fakcie ale siku jak zaczyna robić. Także moze coś z tego juz wyjdzie. Musze sie nastawić i zacząć próbować bez pieluszki chyba. Duszka współczuję Wstrętne paskudztwo A urodzinki...fajnie będzie. Już mi sie buzia usmiecha. Mam tylko nadzieję ze będziemy dysponowac odpowiednimi funduszami i chetnie ruszam w trase Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: zimy nima... 10.01.07, 22:02 No tak Edi ja pamietam ze ty rok temu to bylas na nartach a ja to wieki wieki temu No ale na efekt El Nino to juz nic nie poradze Niestety jak tak dalej pojdzie to zimy w ogole nie bedzie ani w gorach ani nigdzie No a na gorace lato to juz mozemy sie szykowac bo ma nalezec do jednych z najgoretszych w tym roku tez przez ten El Nino. Edytka Mamkube to twoja mala wyprzedza moja Lulke Lulka chetnie na nocnik ktory w koncu z desperacji kupilam bo moze bedzie lepiej niz na deseczke , siada ale w ubraniuTak ze chyba poczekam do lata i bede przyuczac juz powaznie czy chce czy tez nie jak mi sie cos przypomni to napisze jeszcze bo gadam z szanownym i troche posiedze jeszcze Trzymajcie sie cieplo a chore maja szybko ozdrowiec prosze..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zimy nima... 11.01.07, 08:08 A ja chciałam w tym roku na wakacje na Mazury pojechac. Ale chyba jak takie upałay mają byc to lepiej morze nasze Ja uwielbiam moze ale już wszystko chyba tam widzieliśmy, ale chyba znowu Karwię wybierzemy. A z tym siusianiem to jeszcze mnie sie musi chciec, a ja cały czas latam gdzieś z Asią to nie mam kiedy jej uczyc. Z Kubą było łatwiej, parę dni w domku i już załapał. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: zimy nima... 11.01.07, 09:52 No wlasnie dlatego ja mam plan zeby to latem zrobic Kupie 20 par majtek i niech leje heheheh Bo jak ma pieluche na pupie to zero szans zeby czegokolwiek nauczyc Przynajmniej w naszym przypadku U nas pada Ja juz chyba przestane sprawdzac prognozy pogody Zamiast na narty chyba pojade do szanownego .......Hmmm chyba jednak wolalabym te narty heheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zimy nima... 11.01.07, 18:43 kuźwa wiecie jak u nas wieje ....szok((( szlag mnie trafi bo nawet wyjść się nie da. Jutro podobno ma być gorzej u nas. Z nudów zrobiłam już cały obiad na jutro, nowego baileysa, a teraz jeszcze robie sałatkę bo mają przyjść znajomi jutro. Tylko co ja jutro robić będę((( Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: zimy nima... 11.01.07, 18:49 Może pierogi? To zawsze się przyda, pomrozisz i będziesz miała obiadki)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zimy nima... 11.01.07, 21:33 Niedawno robiłam z mamą i juz mi sie przejadły,bo namroziłam na z 5 obiadów. A wiecie co szlag mnie trafi z Kubą, juz nie wiem co robić z tym jego kaszle, srała dupa z tymi lekarzami.....sorki za słowa ale już nie wiem co mam robić. Kuźwa znowu iść do lekarza??? Dalej kaszle, znowu mi lekarka powie ze nic nie ma a on kaszle i kaszle, już nie wiem co mam mu dać??? Dawałam przeciwkaszlowy ale na ulotce napisane że tylko kilka dni, to co mam mu teraz dać??? I czemu wieczorem kaszle i noca??? Nie moze w dzien??? Zwariuje...jutro chyba pójdę znowu do lekarza, najwyżej znowu mnie wysmieje... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: zimy nima... 11.01.07, 22:16 Edyta ominelam chyba ten przepis na baileysa a ja tez lubieJa wykanczam "resztki" po sylwestrze a ze duzo tego to zajmie mi troche czasu Teraz siorbie margerite a mam jeszcze wszystko na boski napoj Bonda "wstrzasniete nie mieszane" heheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: zimy nima... 11.01.07, 22:34 A pierogi to mozecie do mnie wyslac ............) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: zimy nima... 12.01.07, 10:09 Mamkube, u nas tez byl taki kaszel - Paula prawie 5 tyg, a Franek ok 3. dawalam nawet antybiotyk (bez sensu chyba, bo to raczej wirus niz bakteria), robilam inhalacje 3 razy dziennie i mucosolvan, jak byl mokry kaszel. Przeszlo i jednemu i drugiemu, ale nie wiem, czy pomoglo to, ze co drugi dzien jezdzilismy nad morzem, tam cieplo, dzieci pooddychaly innym powietrzem i teraz na szczescie jest dobrze. Poza tym to nosi mnie bardzo, bo chcialabym cos robic, jakis wlasny biznes (moze byc cos malutkiego, internetowego), ale jakos nie ma nikogo, kto by mi kopa dal, zebym sie ruszyla. Najwiekszy problem w tym, ze tutaj w IT to raczej nie wypali, musialabym wracac z dziecmi do PL. Na sama mysl o tym geba mi sie smieje, ale ta rozlaka dzieci z ojcem i moja z mezem, to pewnie nie najlepszy pomysl juz sama nie wiem, co powinnam zrobic - miec czy byc? i nie chodzi o mnie, tylko o przyszlosc dzieci - tutaj nic nie odloze, mieszkania nie kupie, a siedziec ciagle na wynajmowanym, to wywalanie kasy, w PL moge kupic male mieszkanie i to bedzie jakies zabezpieczenie, no i inwestycja. uffff....jak ciezko jest podejmowac takie decyzje. lece do dzieci Ania Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: zimy nima... 12.01.07, 10:35 my tez rozkrecamy wlasny biznes, od kilku lat powoli zakładamy szkółke krzewów Ozdobnych))) co swoje to swoje. na razie pracuje w szkole, ale po urodzeniu drugiego dziecka raczej tu do pracy nie wroce tylko bede pomagac męzowi. piekna wiosna za oknem, u nas od jutra ferie zimowe))) rodzice przyjezdzaja po mnie i Szymka i zabieraja do siebie na tydzien. okolice karpacza....a tu sniegu brak)) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: zimy nima... 12.01.07, 10:41 no i wreszcie ja... aaa.. awantura, to jednak innym razem (zabrałam plasteline... i mam dziką scenę złości) - lecę opanować złośnika.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zimy nima... 12.01.07, 10:46 socka tam też wypali Chcesz mogę ci pomóc coś doradzić. Na tyle ile potrafie. Zapisałam nas dziś na wizytę do lekrza, idziemy popołudniu. Zobaczymy co powie. Pierogi Ania zapraszam do mnie na nie Wsiadziesz w pociag z Lulką i w południe u nas bedziesz, z Katowic Rafał cię może odebrać Możesz wpaśc do nas Może Rafał na jakieś szkolenia pojedzie to wogóle byłby luz blues A tak wogóle to mój Rafał kombinuje żeby do babci nas wywieźć nad morze dla zmiany klimatu, zobaczymy co z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Rocznica Ślubu. 10.01.07, 13:52 Gratulacje z okazji 8 rocznicy- Spiżowej, o ile sie nie myle Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Grochalcia.. 12.01.07, 14:05 Grochalcia to Ty w moje rejony jedziesz, co prawda do Karpacza mam kawalek, ale nie tak daleko... Jakbys sie wynudzila juz u rodzicow a miala ochote, to moze spotkalybysmy sie w Karpaczu, tak na jeden dzien, pospacerowalibysmy, moze zajrzeli do Swiatyni Wang, co Ty na to? Tylko musi byc to sobota albo niedziela. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba socka i inne kobiety 12.01.07, 21:01 teraz mi się uda Socka - chętnie wejdę w spółkę - szukamy fajnych atrakcyjnych ubrań, nie super drogich, moze cos pokombinujemy razem - ty z italii my tu w polsce - działamy już z hiszpanią - to co nam szkodzi z italią ) - napisz na priv jakbyś była zainteresowana. poza tym ni mam czasu, krzysiek jest cudny i kochaniutki, poza tymi momentami, kiedy złe w niego wstępuje (czyli raz dziennie.. bywa kochaniutki, najczesciej, jak śpi..). w przerwach w byciu kochaniutkim, jest niegrzeczniutki... zaczyna od rana.. - tata, wtań, jób gzianke z dziemem! i mjeko, tata sibko wtań. Mama siobie pi, tata wtań. kupke!.... i tak dalej... - wczoraj oznajmił mojej mamie, że: - kysiek pomaga mamie pisiać doktojat. kysiek nie ma ciasiu tejaz... A on mi tak pomaga, że wióry lecą... dostałam magisterki do sprawdzania w ramach odrabiania pańszczyzny... i siedzę i poprawiam i poprawiam... dziś dwie i pół godziny omawiałam poprawki ze studentem.. aż zachrypłam.. i jak zwykle latam z piórkiem, ale to chyba nic nowego. spadam.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: socka i inne kobiety 12.01.07, 22:48 nasze nowości: Kuba chory, niestety. Chyba nałożyło się moje choróbsko i coś zawleczone ze żłobka najgorsze jest to, że dostał 3 razy dziennie łyżeczkę eurespalu... przecież nie ma sposobu żeby to g... podać! Ani z sokiem ani z Danonkiem... wrr! Agnieszko, czy jesteś pewna, że dla równowagi nie chcesz sobie wypożyczyć Kubusia? On ma napady złości ostatnio co 5 minut... Bardzo malownicze... dzisiaj wzięłam go na kolana po tym jak uderzył psa, poprosiłam żeby na mnie spojrzał. To nie był dobry pomysł! Kuba przez 10 minut wył i wykręcał się na wszystkie strony i wiecie że zaraza nawet na mnie nie spojrzał? Kochane! Te których dzieci mówią... Błagam, nie dołujcie mnie i Anfi! Już chyba tylko Bartuś i Kubuś daleko za murzynami z gadaniem. Jakie łączenie wyrazów?! Łączenie czego?! Mam doła... a jak przeczytałam co mówi Mateusz to prawie się załamałam ja też chcę żeby moje gadało! tym optymistycznym akcentem kończę, jutro ja się szkolę, od rana do wieczora, a Kuba choruje z Tatusiem miłego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: socka i inne kobiety 13.01.07, 08:27 Przestań, Makary też nie gada prawie wcale, a pamiętam, że Błażej jak kończył dwa lata to znał już wszystkie marki samochodów, rozpoznawał i nazywał Ostatnio wypowiadała się logopeda w tv i powiedziała, że powód do zmartwienia jest wtedy gdy dziecko nie mówi "po swojemu" do ukończenia dwóch lat, uspokoiło mnie to, bo Makary po swojemu gada non stop, tylko zrozumieć nie sposób, ale "dwa" wychodzi bezbłędnie i ostatnio wymsnęło mu się "ciemno". No i mama i tata jest ok, ale to już pisałam. Co do leków to Makary wyiąga sam buzie na słowo lek, w ogóle skubany rozumie wszystko. Niesamowite to jest, że robi wszystko co się do niego mówi a sam powiedzieć nie potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: socka i inne kobiety 13.01.07, 16:23 Moja też nie mówi jakos bardzo zachwycająco, raczej po swojemu. Ale ja też się nie martwie, mam inne zmartwienia Znowu kaszlą, na dodatek mają katarzycho. Chyba zwariuje. A leki to moje potwory tez bardzo lubią Zjedzą nawet najkwaśniejsze dziadostwo, nawet nie dobry jak cholercia eurespal. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 XV final WOŚP 14.01.07, 13:26 DZiewczyny jak robicie, dajecie do puszek kase, bierzecie udzial w licytacjach czy wplacacie pieniadze bezposrednio na konto. My zawsze wrzucalismy do puszek, ale w tym roku to chyba wplacimy na konto, jakos pewniejsze mi sie to wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: XV final WOŚP 14.01.07, 14:50 No my wrzuciliśmy i jeszcze SMS wyślemy) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: XV final WOŚP 14.01.07, 14:56 Ja do puszki po drodze z wykładów bo nie było możliwości przejscia przez tlum wolontariuszy Moze potem jeszcze na konto albo sms Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: XV final WOŚP 14.01.07, 14:58 ja chyba smsa wyślę, tylko jeszcze nie wiem co i jak. Na dwór nie wychodzimy, moi kichają i prychają. Czeka mnie cięzki tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Super niania:) 14.01.07, 18:34 Ponieważ dziś nie było nic takiego strasznego, to Kuba ze mną siedział przy tym chwilkę. I wiecie co wział poduszke i przygotował kacik do kary, że jak ASIA podkreślam Asia bedzie nie grzeczna to on ją tam posadzi A ponieważ co chwilę Asia mu coś zabiera to posadził ją tam chyba ze 4 razy juz Ale sie uśmiałam Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Super niania:) 14.01.07, 21:31 No Edyta to teraz tylko poczekaj az wyszykuje poduszki dla Ciebie i Rafała heheheheh Ja wlasnie tak pomyslalam ze jak bym miala siedziec za kare tyle minut ile mam lat to bym chyba odleciala..........tak ze jak dzieci maja tak samo to STANOWCZO za dlugo. Mie wiem chyba tak do konca to mi sie nie podobaja te kary Wlasnie mialam na wykladach o karach i o wadach ktorych jest baaardzo duzo.No i badz tu madry czlowieku Edyta dziekuje za zaproszenie na pierogi) Moze kiedys szkoda ze tak daleko...... Pozdrawiam (no i ide sie uczyc angielskiego teraz bo filozofie to raczej mam do przodu) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Super niania:) 15.01.07, 08:56 ja tez raczej bym nie usiedziała w kacie no chyba że tv by mi włączyli Nie jest tak daleko, pociagiem łatwiej bo wsiadasz u siebie i wysiadasz u mnie. Autem to mordęga ale tak to szybciutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 mama kurde 15.01.07, 10:02 Wysypał mi się proszek na środek łazienki. Przyszła Ala, postała i skwitowała: mama, kurde! Chyba zima idzie, bo jakos się zimno zrobiło A co do kar to w przypadku Wojtka musi istnieć takie pojęcie. Tylko, że kary stosujemy w podbramkowych sytuacjach. Nie można z nimi przeginać. Nam psycholog mówiła, że jeżeli np. nie zje kolacji to nie można mu dać tydzień szlabanu na bajki. Można nie pozwolić mu obejrzeć bajki w ten dzień i to wszystko. Ale oczywiście najważniejsza jest konsekwencja. I jak oglądam supernianię to sie dziwię, że ludzie nie wiedzą podstawowych rzeczy. Ich nie trzeba nigdzie wyczytać, bo jest coś takiego jak intuicja... Dobra, nie mam co się mądrzyć, bo ja mam tylko dwójkę i to małych dzieci a inni więcej i mogą mnie zakasować ) A co do gadania to Ala się stara, ale czasem jej się coś knoci i mówi np. Szuszu (jej lalka) posiet pać ) Czyli, że szuszu poszła spać. i np. ooo tata siom zamiast jest I takie tam. Do perfekcji ma opanowane wszystkie czynności, które Wojtek może na niej wykonać a które jej się nie podobają np. WOjtuś bije, gryzie, pycha (popycha) no i oczywiście "zabierz łapy" - a to juz szkoła Wojtusia Ala bardzo interesuje się częściami ciała i zna wszystkie (łącznie z łokciami, kolanami, paznokciami i kostkami). No i jak się pytam Ali o konkretne cześci jej ciała to pięknie odpowiada. A jak się wskaże na rączki i zapyta "a co to jest" to ona odpowiada "łapy" No tak, w końcu od Wojtka ciągle złyszy "zabierz łapy" Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: mama kurde 15.01.07, 15:16 Ja tam stosuję kary, i do Asi i do Kuby. Nie dałąbym rady inaczej, ale raczej takie krótkie, dziecko nie bardzo zrozumie dlaczego cały tydzień ma nie oglądać bajki, dla niego jeden dzień to dużo. Asia raczej ma iść tylko do pokoju, ale to tak "profilkatycznie" bo ona dosłownie na sekundkę. A Kuba już ma dłuższą karę Tzn dłuzej ma posiedziec w pokoju. Aż sie np wypłacze lub przestanie złościć. A co do Niani to też mam czasem wrazenie że nie mają intuicji, mnie wiele rzeczy nikt nie mówi sama tak czuję. Ale nie krytykuję, wyrażam zdanie, bo pewnie jak ktoś stoi z boku to jest prościej oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: mama kurde 15.01.07, 15:24 Tak na co dzień intuicja, w skrajnych przypadkach potrzebna jest pomoc. My byliśmy z Błażejem u psychologa i raczej potwierdził nam to co robimy niż podpowiedział cos nowego i nawet Pani psycholog nie była zdziwiona, że dajemy radę, kiwała tylko głową i mówiła, że wyrośnie z pewnych zachowań, trzeba z tym żyć i już, a że 9 uwaga w szkole... niech piszą widocznie muszą) Co do Superniani to Makary słysząc dźwięk programu mówi "niania" - to jedyny pozytyw) Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 zapalenie płuc...:((((( 15.01.07, 16:18 -------------------------------------------------------------------------------- A niech to szlag Wczoraj po południu Marcinek zaczął pokasływać, bez gorączki, bez kataru. Myślałam, że może powtórka z przeziębienia świąteczno-noworocznego(mega katar i mega kaszel). Ale niestety...mukolityczne zapalenie płuc... Pierwszy raz moje dziecko łyka antybiotyk. Na szczęście jestesmy w domu, zresztą szpitale obłożone. I dla mnie pobyt w takim zawirusowanym miejscu(szpitalu) nie byłby wskazany... Trzymajcie kciuki, coby to cholerstwo szybko poszło w niepamięć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 09:29 podobno właśnie panoszy się jakieś dziwne zapalenie płuc. Dobrze będzie! Ważne, że Marcinek sie dobrze czuje! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 10:36 Ojeje no to my zdrowka zyczymy zeby jak najszybciej Marcinek byl zdrowy. Ja tez kilkakrotnie slyszalam ze dzieci choruja i to przez to ze nie ma zimy bakterie doskonale sie przenosza its a mamy za cieplo ubieraja dzieci ....Ja tam chyba za cieplo nie ubieram ale staram sie unikac skupisk jak jestem z Lulka co nie jest zawsze mozliwe Z drugiej strony nie mozna przeciez zupelnie odizolowac sie od wszystkiego zeby np nie zalapac kataru Ughhhh Moja kolezanka z ktora mialysmy jechac na narty pojechala do Egiptu i wlasnie wrocila i jest zachwycona Musze wziac od nie namiary i moze kiedys my sie wybierzemy chociaz szanowny nie lubi upalu tak ze musialoby to byc w zimie.A bylo tanio 1300 zl od osoby na tydzien all inklusive hmmmm musze ja wypytac o reszte bo cos to za tanio Co slychac na poludniu Polski? Jaka u was pogoda? Na forum narty strasza ze nedluga beda OGROMNE opady sniegu przynajmniej na poludniu Polski no i dalej oczywiscie w Alpach. Zostalo mi sledzenie prognoz w poszukiwaniu sniegu hehehehe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 12:15 Moja siorka przed świętami była w Jerozolimie, na tydzień, też za grosze. Ja tam sobie odpuszcze jeszcze takie wycieczki, dla naszej całe czwóreczki nawet najtansze wychodza kupe kasy Chcę nad morze pojechać w tym roku albo na mazuru, albo tu i tu jak damy radę. Śniegu u nas brak, troszke dziś zimno, mroz -10 rano było. Już sie odzwyczaiłam od mrozów. Już szczerze mówiać to chciałabym wiosnę Jakos mi nie tęskno juz do tej zimy, jak człowiek sie przyzwyczaił do ciepełka. Raz gdzies słysząłam że 20 stycznia miały być opady śniegu, zobaczymy. No i moze pojadę z Kubą do sanatorium na 2 tygodnie!!!))) Czekamy na decyzje lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 12:43 oo sanatorium to fajnie by bylo Moze jeszcze dokoptuj małą) Ja wysylalam starszego czesto na takie 3 tyg w gory z moja mama bo kiedys byly takie mozliwosci a teraz to chyba jakies specjalne warunki trzeba spelniac zeby dofinansowali takie zdrowotne "wczasy" Nie chce mi sie nic robic i mam totalnego lenia Musze Lulke polozyc spac i zmobilizowac sie do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 15:58 Nie chcę jechać z Asią Chciałam to potraktować jak mały wypoczynek Asie bym zostawiła tatusiowi. A z tym wyjazdem to jest tak że lekarz musi dac skierowanie i oni tam "rozpatrują", lekarka kazała mi sie zastanowić. Fajnie by było. Przy okazji Kuba skorzystał by z jakiś leczeń, naświetlan i badań pod katem alergii i astmy. To byłoby koło Wisły wiec bliziutko, a w górach Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: zapalenie płuc...:((((( 16.01.07, 22:05 Życzymy zdrówka wszystkim chorowitkom. U nas nic nowego. Mam roboty po uszy i jeszcze trochę, więc tylko trochę podczytuje. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube i o tym i o tym... 17.01.07, 09:43 Marzenka no i jak z ta twoją koleżanka?? Załatwiła coś. Chciałabym zrobic jakąś laurkę dla dziadków z dziećmi na dzień babci i dziadka, robicie cos?? Nie mam pomysłu wogóle....a w piątek przedstawienie w przedszkolu, ponieważ Kubie nie chodzi bo jest przeziębiony to nie zrobi nic tam, a w piątek pójdę z nim tylko na przedstawienie bo babcie przyjda. Moze macie jakieś fajne szablony do kolorowania?? Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a juz na L4... 17.01.07, 11:43 Witam, teraz sobie odpoczniemy z Fasoleczka( jeszcze nei wiemy co bedzie -czekamy na Oliwke albo Kubusia). Mam czas dla Paulinki i pzez trzy miesiace mam zadanie 1.siusianie do nocnika. 2.spanie w łózku a łozeczko dla malenstwa Tak sie juz ciesze i jestem jakos tak rozluzniona. Mam umowe do 4 kwietnia ale zapewniono mnie ze dostane przedłuzona umowe tak bym mogła wrócic po macierzynskim do pracy. to teraz juz czescioej bede pisac- obecuje. Życze duzo zdrówka!!!!!!!!!i usmiechu. Ola, Paulinka i Fasoleczka bd.lilypie.com/t-ECp1.png Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 12:13 Edytka nie wiem, bo z nią nie gadałam Ja chcę na dzień babci i dziadka wydrukowac po kilka zdjęć łobuzów, zrobić do tego okładkę np. oblepioną masą papierową i poodbijać pokolorowane rączki. Będą miały zabawe małe gamonie. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 13:08 Ja zamówiłam kalendarze na ścianę ze zdjęciami, dziadki będą szczęśliwe!! Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 13:45 Marcinek jakos sie trzyma, ma lepsze i gorsze momenty. Mam nadzieje, ze na jutrzejszej kontroli dowiem sie, ze jest juz jakas poprawa. Dziadki dostana laurki- w srodku zdjecie Marcinka i jego odcisnieta rączka, na wierzchu okienko otwierane (widok z okienka-zdjecie), na dole podpis, ze to dla dziadka i babci od Marcinka. Wsio pozdrawiamy ps. a ja tam chce zeby zima byla-z mrozem i śniegiem!!!! i to od zaraz Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 14:55 No to ja też zrobię takie laurki Dzieki. Jutro muszę iść szybko zdjęcia odbić bo dziś nie mam jak. Chyba że nie będzie wiało. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 19:30 laurki zrobione, zadna ze mnie artystka ale ....jest jak jest Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 21:58 a co tu taka cisza?? Wrzucam zdjecia naszych laurek na yahoo tylko proszę sie nie śmiać!! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: i o tym i o tym... 17.01.07, 23:17 Fajne zdjecia no i te laurki Dawno juz nic nie ogladalam w albumach i znowu szok ze nasze dzieci juz takie duze A poza tym to padam na nos bo mialam strasznie zajety dzien.Moze jutro troche odetchne bo nie mam w planach zadnych szkolen bibliotek ganiania jak kot z pecherzem po miescie...............ughhhh Jutro wiecej bede sie udzielala Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elkusia wizyta gościnna 18.01.07, 09:48 Witam bardzo serdecznie wszystkie mamy, jestem mamą Dobrosi (rocznik styczeń 2005) i zajrzałam przypadkowo (he, he nie żeby szpiegować, nie, nie) na Wasze forum. Jesteście chyba najbardziej żywotnym wątkiem, gratuluję serdecznie )) i chciałabym skorzystać w Waszych doświadczeń. Mam pytanie: jak drogie mamy zrobiłyście te czerwone linki, które wyświetlają się po wejściu na Wasz wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: wizyta gościnna 18.01.07, 10:11 Witamy Chyba nie mamy nic przeciwko "szpiegowaniu" bo to jest watek nie ukryty Ja niestety na pytanie nie odpowiem bo kiedys wiedzialam ale zapomnialamJest takie forum testowe gdzie znajdziesz informacje na temat roznych rzeczy ktore mozna robic chyba ze Anfi czyta i ci odpowie bo to ona zawsze robi ladne poczatki dla nas Dziewczyny spicie??? Pogoda sprzyja spaniu przynajmniej tu w Szczecinie. A ja kota dostaje Narty nie wypalily jak dotad to pomyslalam sobie ze wysokczymy w maju albo na taka fajna agroturystyke albo nad morze (maj czerwiec) bo tez znalazlam cos fajnego i niedrogiego przed sezonem (w sezonie to cena nie do przyjecia Apartament w Hiszpani byl tanszy No i szanowny owszem spodobal mu sie moj pomysl Jak doszlismy do szczegolow to on chce na rowerze pojezdzic A moze po gorach pochodzic....a moze jednak na rowerze....no to moze lepiej do Holandii Jasna dupa Rok temu jechalismy w Bieszczady a wyjadowalismy w Hiszpani I teraz tez zaczyna cudowac ale oczywiscie "zgadza sie" z moimi pomyslami. A te apartamenty nad morzem to nadawalyby sie na nasz zjazd tylko poza sezonem oczywiscie Sezon i tak juz maja zarezerwowany Macie linka zeby spojrzec. nadmorze.pl/naszachata/index.php A ja musze dalej szukac co z naszym wypadem mialo byc blisko domu ...ughhh Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 pomysły pilnie potrzebne! 18.01.07, 15:57 witamy wszystkich "wpadających" ) chyba pogoda wpływa nasennie? wszystkie Mamy wywiało? Kuba marudny że hej, ale on tak od niemowlęctwa reagował na tzw. "fronty" atmosferyczne, czyli na szaroburą pogodę za oknem. Zdrowieje, ale wciąż kaszle i psika. Za to w domu nudzi się niemiłosiernie już "przerobiliśmy" wszystkie zabawy i zabawki, ksiązeczki, układanki itd. Koniec pomysłów. Nawet kredki już się znudziły. Macie jakieś pomysły na zabawy w deszczowe dni? Teraz nie da się tych małych cwaniaków zadowolić byle spaghetti rozsypanym po stole Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pomysły pilnie potrzebne! 18.01.07, 16:21 podrukowałam dzisiaj trochę kolorowanek z internetu i małe diabły zrobiły awanturę o kredki!!! u nas wystarczy Wojtusia wyprowadzić do przedszkola i mam święty spokój, bo ALa wynajduje sobie sama zajęcia. Wojtek jest w domu, bo ma zapalenie krtani. Niby chory nie jest, ale jak go puszczę do przedszkola to się doprawi. idę sprzątać ten burdel Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pomysły pilnie potrzebne! 18.01.07, 21:56 moi wczoraj robili laurki, a dziś pół dnia malowali farbami, nie musze mowić o porządku Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wizyta gościnna 18.01.07, 21:55 chyba tak: <a> href="link do czegoś tam"> opis </a> Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 meldujemy się 18.01.07, 22:03 Annia, super te domki w Pobierowie, aż się rozmarzyłam... morza szum, ptaków spiew... w domu absorbująca i głośna rzeczywistość Tradycyjnie zalatana odliczam dni do spotkania z Dublinem, nawet w końcu odebrałam nowy paszport, a to nie lada wyczyn! Monika i Ksenia, czas przejść do konkretów, czekam na termin, miejsce i godzinę zlotu... i mam nadzieję, że mnie nakierujecie . Monika, podam Ci na maila gazetowego namiary na mnie. Pozdrawiam również podczytywaczy Linki rzeczywiście najlepiej zgłębiać na forum testowym, tam są wyczerpujące instrukcje, a jako zastępcę ds. linków wyznaczyłam już Edytkę (mamkube) ))))))). Z braku czasu rzecz jasna. Pozdrawiam wszystkich, zyczę zdrowia chorującym. ps: Bartuś nadal olewa naszą mowę ojczystą (Ola nadal trzymamy sztamę), ale szkoli się w innych dziedzinach - dzisiaj posiadł umiejętność picia przez rurkę Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: meldujemy się - my też 18.01.07, 23:25 ostatnio występuję jedynie jako podczytywacz - tak co rano o 8.00 zaczynam prace - śniadanko i forum a później już na nic czasu nie wystarcza... Nadia po prawie 3 tygodniach uporała się z rozstaniem ze smokiem. Teraz już jest dobrze - i lepiej niż wcześniej ze smokiem - nie znika w najbardziej kluczowych momentach ; ale przez 3 tygodnie mielismy na prawdę ciężko. W którymś momencie Nadusia (chcąc zapewne zwrócić na siebie uwagę)wymysliła taką zabawę: położona do łóżczeka rozbiera się do naga (wychodzi ze spiworka, zdejmuje pajacyka i pieluchę) po czym przykrywała się po szyję kołderką i radosnie nas wołała. Jednej nocy 4 razy ją ubierałam. Kiedy w końcu przestalismy na to reagować - siusiała do łóżeczka. Był moment, żen ie miałam już czystej zmiany pościeli - spała pod moją kołdrą Na szczęście to już minęło... Słownik Nadusi pondzie - spodnie tapsie - kapcie jujo - wujo/wujek hoto - wysoko Egipt bylismy kiedyś (w czasach przed nadusiowych) we wrzesniu - nad morzem ten upał zupełnie inaczej się odczuwa, jest całkiem przyjemnie i morze cieplutkie; dość mocno wiało - ale tak na ciepło wiało i to był dobry efekt najgorzej pod tym względem było w dolinie królów - zamknięta przestrzeń otoczona górami - powietrze gęste az lepkie ale szkoda tam jechać tylko na plaże; a na nartach to już nawet nie pamietam kiedy ostatni raz byłam, mam tylko nadzieję, że jak kiedyś sie wybierzemy to nadal będę potrafiła Magda z Nadulką Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: meldujemy się - my też 19.01.07, 10:04 ja jak magda jak tylko wejde do pracy odpalam forum i czytam. Potem to juz na pisanie nie starcza czasu. U nas wszystko po staremu ja nadal pracuje(nie wiadomo jak dlugo szykuja sie zmiany). bylam wczoraj u kolezanki, która urodzila dziecko i az mi sei na serduszku ciepło zrobilo jak zobaczylam takiego szkraba. dodatkowo taki zbieg okolicznościurodziała o 17.40 przez cesarke tego dnia tak jak ja leżała na tej samej samli i w dodatku na tym samym miejscu. moj mezulek odczytal to jako znak:0 i widze , że on tez chciałby chyba drugiego maluszka.ale to odległe plany. My jestesmy niestety sto lat za murzynami używamy smoka i w dodatku karmie pauline jeszcze srednio 2 razy piersia. po nieudanej akcji nocnikowej przystopowałam. niestety moje dziecko uważa ze tylko kupke robi sie do nocnika. ostatnio jednak sama zawołala pare razy ze chce zrobic siku w Wc dorosłym. kaze wtedy nam zostawić aj sama a jak sie wysiusia to podejrzałam że bierze paier toaletowy i sie wyciera hahaha. ciekawe gdzie ona to podpatrzylam. nasladuje mnie we wszystkim wczoraj modelowala sobie wlosy tak jak jak i miksowała. jesli chodzi o mowe to jzu w pełni sie doagadujemy mowi pełnymi zdaniami. niestety odkryła kontakty lampki i inne gadzety i ciagle kombinuje co by tu psocic. akcja wchodzenia na meble i stolki rozpoczela sie u nas dopeiro teraz. Juto wybieramy sie wlasnie na zabawe choinkowa no to bylo by na tyle pozdrawiam aga ps. pisałam tego posta od godz 8 rano (ciagle ktos wlazil i mi przerywal wiec moze byc bez ladu i skladu Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 10:11 dziewczyny mam ciatke pediatre( dodam ze jej nie trawie) i ona ciagle wydzwania , czy z pytaniem czy zaszczepiłam paulinke na ospe i pneumokoki. przyznam szczerze ze na pneumokoki zamierzam ja zaszczepic jak skonczy 2 lata po chce ja dac od wrzesnia do przedszkola, ale ospe maila olac. tymczasem ona dzwoni wczoraj znowu czy zaszczepilam na ta ospe i sie na mnie wydziera ze konsekwencje tej choroby magoa byc starszne i ze coraz czesciej zdarzaja sie powiklania po ospie a ona wie to najlepiej bo jest lekarzem i spotyka to na codzien. i teraz jestem w kropce i nie wiem co robic bo za 10 lat moze sie okazac ze ta szczepionka na ospe daje powiklania . co o tym myslicie? szczepicie dzieciaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 11:17 Co lekarz to inne zdanie. Ala i Wojtek mieli ospę w zeszłym lutym/marcu. Wojtek przeszedł dobrze, Alka fatalnie. gdybym wiedziała, ze tak będzie to bym ją zaszczepiła. Koleżanki synek miał ospę do szczepieniu w takiej postaci, ze lekarze sami nie wiedzieli czy to ospa czy nie. Alka po ospie prze cztery miesiące non stop miała katar i w konsekwencji kaszel. Niby nic takiego, ale to było dla wszystkich męczące. Nie wiem o jakich konsekwencjach myśli twoja ciocia? Może ją zapytaj o co konkretnie jej chodzi? Dzieci po ospie nie mają odporności i łapią wszystko cos ię da. Mi lekarka powiedział, żeby sie cieszyć że ona ma tylko katary, bo dzieci mają zapalenia osprzeli i płuc. Są dzieci, które po ospie są odporne tak ja wcześniej. To jest malutki odsetek. Wojtek do nich należy. Ja bym sie zastanawiała nad tą szczepionką... Ja jeszcze z amało namieszałam ci w głowie to mogę na życzeni pomieszać więcej ) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 11:40 My sie nie szczepimy, ale dlatego, ze nam nikt nic nie mowil na ten temat. Annka12 draznij mnie dalej tymi wyjazdami to sie spakuje i gdzies pojedziemy, bo mnie tez nosi Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 22:27 poniekąd fachowe zdanie w tej dyskusji moja pediatra zachęcała do szczepienia na ospę, więc Kuba jest od czerwca zaszczepiony. Natomiast pani doktor, do której czasem w poważniejszych sprawach zaglądamy prywatnie, była bardzo sceptyczna. Chyba nie dlatego, że w ogóle przeciwko tej szczepionce, ale że w ciągu pierwszego półtora roku dziecko dostaje tyle szczepień, że mogłam sobie tą ospę podarować. Jakoś znając Kubusia jestem szczęśliwa, że go zaszczepiłam, bo nie wyobrażam go sobie z jakąkolwiek swędzącą wysypką... pneumokoki: wersja nieoficjalna, trudno mi za nią ręczyć głową, ale to opinia otrzymana od grona specjalistów przez panią doktor "jako przez babcię a nie lekarza", więc chyba rzetelna: podobno warto zaszczepić po ukończeniu 2 roku życia, ale nie tak jak radzi producent 2 razy, tylko jeden raz wystarczy. I bądź tu człowieku mądry... nie sądzę żebym pomogła, bo zdobywając wiedzę mam tylko coraz więcej wątpliwości. W końcu 100% bezpieczna i przebadana szczepionka MMR1, którą kiedyś szczepiono, powodowała autyzm! Jakby na to nie patrzeć wprowadzamy do organizmów dzieci obce białka... Ale z drugiej strony nieszczepienie sprzyja rozwojowi tak strasznych mutacji, że nie będzie możliwości ich leczyć. Pamiętam, że kiedyś któraś z na wkleiła w 2 czy 3 wątek taki link entuzjastów nieszczepienia, aż mi skóra ścierpła, że w 21 wieku są ludzie, którzy z premedytacją nie szczepią dzieci, brr... aha, może faktycznie zapytaj ciotkę, o jakie powikłania jej chodzi? Ja miałam szczepić na pneumokoki już teraz, ale Kuba już nie chodzi do żłobka, więc temat przesunął się o kilka miesięcy. A z tematem i wydatek prawie 300 złotych aha, i jeszcze do Anfi: nie chcę nikogo denerwować, ale Kuba zaczyna łapać, o co chodzi z mówieniem. Nie nie, spokojnie, jeszcze nie mówi zdaniami Udało się mu pokazać po co mówimy. Nauczyliśmy go, żeby mówił chodź, kiedy nas ciągnie gdzieś za rękę (w jego wydaniu "oć") i to poskutkowało- zobaczył, że coś mówi, a to wywiera wymierny skutek ) ubaw po pachy, teraz jak tylko usłyszy pojedynczy wyraźnie powiedziany wyraz, nawet w telewizji, widać jak "dymi spod kopuły" i wydusza jakąś namiastkę np. "patrzcie" z teletubisiów to "bacie, bacie". Ja nie narzekam, jestem zachwycona tą przemianą i czekam na jeszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 19.01.07, 23:15 "dymi spod kopuły" hi hi, ubawiona oddalam się w kierunku łazienki ) PS. Ala ubzdurała sobie, ze jest duża i może chodzic bez pieluchy, bo ona przeciez wie gdzie się robi siku!!! Wie, ale nie robi, więc mam obszczane podłogi i zadowoloną dzidzię Chyba jej trzeba pozwolić aby nie zniechęcić... Dobrze, że chociaż Pan Wojtuś zaniechał nocnego moczenia łóżka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: ospa i pneumokoki - pytanie 20.01.07, 10:04 O ospie nie wiem, czy dzieci byly szczepione, ale raczej nie (widzialam reklamy zachecajace do szczepienia), natomiast Franek byl szczepiony chyba jak mial rok przeciwko pneumokokom, a Paula jak miala ponad dwa lata. We Wloszech szczepienia zalecaja i sa bezplatne. Franek w srode mial goraczke, wymiotowal i kilka rzadzizn mu polecialo, a od wczoraj ja mam to samo (( niecierpie zimy, ale moglaby przyjsc na kilknascie dni, wymrozic te wirusy spadam do dzieci A Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a ja chce do Zakopanego 20.01.07, 10:16 Czesc Dziewczyny, własnei patrzyłam jaka zima sie zrobiła w Zakopanym...ahhh chcialabym tak przejsc sie po skrzypiacym śiegu i Paulinka by miala "kupe" radosci, mielismy kupic sanki i jezdzic sobie z górek a tu...nic Wiecie co mam takie wrazenie z emoj brzuszek od tygodnia zrobil sie dwa razy wiekszy, juz nie wchodze w spodnie w których jeszcze swobodnie sie czułam tydzien temu)) ahhh dzidzia rosnei, ale jeszcze nei wiem co bedzie..Oliwka albo Kubuś- choc cos wydaje nam sie ze znów dziewczynka Paulinka troszke kaszle,mam nadzieje ze wyjdzie z tego za pomoca syropków. Teraz leci Elmo wiec moge napisac do Was. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: ja chce do Zakopanego 20.01.07, 20:15 dla Kuby Elmo to guru ) jak leci blok "sezamkowy" czyli m.in. elmo, bawmy się sezamku czy sesame english mam go z głowy na godzinę... no prawie... dla Kuby nie istnieje coś takiego jak godzina siedzenia przed telewizorem. Godzina zajęć dookoła telewizora, to tak Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ja chce do Zakopanego 20.01.07, 20:46 O szczepieniach - ja szcepiłam dodatkowo Kubusia kiedyś tylko na odra świnka i różyczka, własnie tą mmr A teraz jest za darmo, refudnowana jakaś podobna. Ale też mmr sie nazywa ta którą szczepiłam Asię. Szepienia na pewno czesto powoduja jakieś powikłania, ale bardzo bardzo rzadko. Chyba że jest to błąd lekarza i chore dziecko jest szczepione. Tego zawsze sie boje. Teraz własnie pytałam lekarki jak to z Kubą będzie bo on teraz w lutym bedzie na coś tam szczepiony, na 5 lat i kurczę ciagle kaszle a lekarka mówi że to nie jest przewiskazaniem!!! A ja sie boję i juz mi skóra cierpnie jak o tym pomyslę. Ja zawsze przed szczepieniem robię wszystkie badania, krwi i moczu zeby miec pewność czy wszystko w porządku poza osłuchaniem. Ja zastanwiałam sie nad pneumokokami, i myslę że zaszczepiłabym dzieci. Sa jakieś dwie chyba wersje tej szczepionka, jedna jest tansza druga drozsza. Koleżanka szczepiła i nie płaciła 300 zł. Tą droższą podobno polecają dla maluszków. I myślę ciągle o tych pneumokokach, teraz jak pójde do lekarki to podpytam. A jezeli chodzi o ospe to kiedyż mi lekarka powiedziała że jej zdaniem czekac, moze przejda i bedzie spokój, a jak nie to po skonczeniu iles tam lat zaszczepic, ale głownie dziewczynki. Ja narazie czekam. I nie ma reguły, nawet jak sie zaszczepisz to dziecko moze chorowac, tylko łagodniej przejdzie. Asia miała na przyłkład do mmr (świnka, odra i rózyczka) poszczepienna odrę chyba...nie pamietam, ale ciezko to przechodziła. Gorączkowała bardzo, chorowała. Nie ma regułu. A czasem po szczepionce moze to dziecko bardziej własnie przejsc niz bez. Takze moim zdaniem podpytaj lekarza swojego zrób to co cie serce podpowiada. Bedziesz zgodna ze sobą i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube i o górach:) 20.01.07, 20:52 Byliśmy dzis w okolichach Żywca, Bielska Biłej, Zwardonia Super było. Śniegu brak. Tylko na coniektórej wyższej górze delikatne połacie, a tak nie ma o czym mysleć. Ale było fajnie, co prawda padało ale znaleźliśmy super miejsce na wypoczynek, taniutkie noclegi (20 zł) i myslałam o tym miejscu pod katem zjazdu, ale nie wiem czy wam by pasowało. Fajny plac zabaw obok tego pensjonaciku, i do tego Pani mówi że ma ogromną sale na górze gdzie zawsze wszystkie dzieci sie bawia. Spodobało mi sie tam Jak tylko bedziemy mogli pojedziemy tam na weekend i wszystko obejrze dokładnie. No i mam nadzieje ze to świeze powietrze wyklaruje wreszcie choroby moich dzieci, albo ich rozłoży i dostaną wreszcie antybityk i pozbedziemy sie dziadostwa, albo po prostu przejdzie Oczywiscie licze na tą druga opcje. No i najadłam sie jak mała świnka w KFC Uwielbiam go....(lubie dlatego jak jedziemy do Bielska Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: i o górach:) 23.01.07, 20:00 Ania nie ma strony tego, to totalne zadupie....sorki za wyrazenie. Ale barzdo mi sie podoba, na dodatek jest tam jakis stok do jeźdzenia. Ja kiedyś byłam też w Istebnej, polecam, bardzo fajnie i też była górka z wyciagiem. I ceny niższe A to jest zaraz za Wisłą. A u nas spadł śnieg!!!!! Podobno ma sie zima zaczać i trzymać do konca marca. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 do mamy wojtusia 22.01.07, 11:40 Brawo dla Wojtusia. A jednak obyło się bez dodatkowych wspomagaczy. W końcu masz święty spokój z nocnym siusianiem Wojtusia. pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do mamy wojtusia 22.01.07, 19:04 Dzięki za zrozumienie Byłam już bliska zakupu tego urządzenia co mi o nim pisałaś, ale jakos się obyło. On zakręcił kranik z nocy na noc. Jedej nocy była pielucha zasikana a potem już nawet nie było kropelki A co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 czytamy czytamy... 22.01.07, 19:43 Witamy po długiej przerwie, czytamy cały czas tylko ciągle nie ma kiedy odpisać i weny twórczej brak. co tam u nas: 1. Patryś rośnie jak na drożdzach 14,300kg i 90 cm 2. gada jak nakręcony z dnia na dzień coraz więcej 3 siusiamy już na nocniczek pampersika zakładamy tylko na wyjście(woła siusiu i pampers prawie suchy po powrocie) i na noc. 4. strasznie duzo pije nie wiem czy od powietrza suchego czy co? 5.przyłączamy się do mam z małymi fasolkami, hi hi termin na śierpień, w środe jedziemy do łodzi na badania i może będziemy wiedzieli co tam u nas rośnie? 6 czasu strasznie mało mamusia zaczeła troche pracować. praca dom, babcia obiadek itp itd tak pokrótce wszystko, szczepić się nieszczepiliśmy na pneumokoki ani na ospę. u nas lekarka zaleciła dopiero po 2 latkach a ospę chyba nie będziemy wcale pozdrowionka beata, patryś i fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: czytamy czytamy... 22.01.07, 21:15 no witamy Panią!!! gdzieś się podziewała??? gratulujemy Fasolki! Czytaj, czytaj, a i napisz czasem parę słów Kuba rozpoczął naukę nocniczkowania... pozwolę sobie za wiele nie skomentować ( za każde udane sikanie dostaje naklejkę z misiem ) dzisiaj musiałam go nagrodzić za 3 sikania, chociaż za każdym razem, jak zrobił, chciał zanieść do łazienki (sam wylać i spuścić wodę...) i rozlewał mi zawartość po całym pokoju. Efektem jest kiepski stan moich nerwów, właśnie sobie idę nalać martini ) w końcu jutro kolejny dzień nocnikowania! Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x gdzie sie kupuje naklejki 23.01.07, 08:01 ja wlasnie tez bym chciala zasosowac ta metode z naklejkami zeby nauczyc paulinke siusiania do nocnika ale kurcze gdzie je kupic? tylko sie nie smiejcie milego dzionka zycze Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: gdzie sie kupuje naklejki 23.01.07, 13:35 No my też jesteśmy. U nas po staremu, Mati rozgaduje sie coraz bardziej, właściwie każde słowo potrafi powiedzieć. Z nowszych rzeczy to Domino zdał pierwszy egzamin karete i chodzi dumny jak paw.Ostatnio miał sparawdzian w szkole i zdobył 47,5 punkta na 51. czyli wedle oceny pani"wspaniale" Dzisiaj zebranie w szkole więc odpoczne od małego Gada. A nawiasem mówiąc mały Gad ,to jak mówi mój maz to Zwierzak z Mapetów. Tylko "jeść" i niszczyć. To na tyle. W sprawie zlotu wypowiem się potem Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube przerażajaće... 23.01.07, 13:47 pl.wikipedia.org/wiki/Lina_Medina Same przeczytajcie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 matea 23.01.07, 17:01 o od kiedy Domino chodzi na karate? chciałbym zapisac WOjtka ale nie wiem czy on się nadaje... Ma 5,5 roku i od 1,5 roku chodzi na judo. Wypowiedz się Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: matea 23.01.07, 19:13 U Domina w grupie sa dzieci od 5 do 11 lat, wszyscy poczatkujacy. Problem lezy w wyborze klubu. Najlepiej poszukać znany klub, bo wtedy jest pewność ze prowadzi go wyszkolona kadra. Mam zamiar wysłać Domina na obóz letni. On chciał juz jechać na zimowy ale ja wydygałam. Z tego co wiem u nas w klubie na obozy jadą już dzieci 6 letnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: matea 23.01.07, 19:57 Ja też chce Kubusia zapisac na takie zajęcia. Nie mówiłaś Marzena ze Wojtuś chodzi na judo, tzn że mogą wczęsniej dzieci na judo chodzić?? To jest jakaś różnica?? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: matea 24.01.07, 10:57 U nas w przedszkolu jest judo i pan, który to prowadzi bierze dzieci dopiero od czterolatków. Na judo jest więcej fikania, skakania itd. Pani mowiła, że dzieci po judo wracają wykończone )) Polecam! Musze poszukac takiego klubu karate i pójść tam z WOjtkiem aby zobaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: matea 24.01.07, 10:55 Dzięki Ja bym swojego Wojtuśka z obcymi nie pusciła (( No chyba, że z paniami z przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: gdzie sie kupuje naklejki 24.01.07, 00:27 ja wykorzystuję trzy arkusze naklejek które dostałam z "Mamo to ja", tym bardziej że jeden z nich jest z misiami! (u nas wszystko co z misiami jest na topie. Problem z obiadem-układamy ze składników głowę misia i dziecko w siódmym niebie!) a tak naprawdę to chyba jest mu obojętne co jest na tych naklejkach, ważniejszy jest rytuał, aha, no i to, że każdy kto nas odwiedza musi zobaczyć szafkę z naklejkami i pochwalić Kubę, że robi siusiu na nocnik (już ja tego pilnuję) - to działa najmocniej! Taka olbrzymia chęć podniesienia własnej wartości w oczach np. dziadka, kiedy okazuje się, że dziadek chwali za robienie siku na nocnik, tzn. że warto się starać dalej ) Dzisiaj ku mojej rozpaczy (wyszłam na sekundę-on chyba na to czeka) Kuba rozprowadził po całym pokoju zawartość nocnika po 3 godzinach niesikania tak bardzo chciał to sam wylać do ustępu... Kurczę, cały czas sobie powtarzam, że to jest możliwe-on może się tego nauczyć. W końcu tysiące matek nauczyły swoje dzieci załatwiać się bez pieluchy. To albo mi się uda albo już jestem taka beznadziejna Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: gdzie sie kupuje naklejki 24.01.07, 11:02 Ty się lepiej Ola zapytaj mamy jak ty byłaś odporna na jej nauki ) A tak poważnie to większość dzieci w wieku marcepanków nie ma o siusianiu do nocnika najmniejszego pojęcia. Alka coś tam kojarzy i czasem ściąga pieluchę i lata z gołym tyłkiem. Kilka razy obsiusiała podłogę aż w końcu udało jej się wczoraj dwa razy dobiec do nocnika. No i oczywiście sama to chciała wylewać do kibelka ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: czytamy czytamy... 24.01.07, 11:17 Gratulacje. Obyś czuła się dobrze. Zazdroszczę, ale już na trzecie dziecko się nie zdecyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: do mamy wojtusia 24.01.07, 11:07 u nas wszystko ok. Praca- dom -dom -praca. I tak do piątku. Cały czas urządzamy nasze nowe mieszkanko. Mimo, ze mieszkamy tam od października cały czas mamy w domu kartony. Nie ma na to czasu. Dzieci rosną. Jutro Katia skończy 7 lat. Czytam Was od czasu do czasu, ale jakoś brakuje mi chęci do pisania. Pozdrawiam serdecznie IW Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: ospa i pneumokoki - pytanie 21.01.07, 20:52 My się szczepiliśmy, na pneumokoki 2 razy po 300 zł. Ciężko się gada z lekarzami. Moja pani pediatra w ogóle nie mówi o dodatkowych szczepieniach za ktróre trzeba płacić. Dowiadywałam się u zaprzyjaźnionego lekarza i on polecał. Ale każda mama musi podjąć sama decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 do oliwia.x 22.01.07, 11:34 Wczoraj, leżąc w łóżku wspominałam właśnie mój pobyt w szpitalu, kiedy pierwszy raz przynieśli mi malutką do karmienia...też zrobiło mi się ciepło na sercu, ale przeraźliwy płacz Nelli wyrwał mnie z tych błogich wspomnień. Dla mnie to też był znak: nie mysl juz o kolejnych dzieciach)) Jak miło znowu porównać nasze dziewczynki. Nelli tez cały czas uzywa smoka. Staramy nie dawać jej go w ciagu dnia. Tylko na noc i do spania w dzień. Jak tylko się do niego dorwie to widać taką błogość na jej twarzy, że aż strach pomysleć co to będzie gdy tego smoka zabranie (ze starszą nie miałam tego kłopotu). Budzi się czasami w nocy. Kupkę robi na nocnik, ale siusiu tylko woła. Nawet nie próbuję jej zdejmować pieluchy. Poczekam aż skończy 2 lata. Mówi duzo, ale nie całymi zdaniami. Jest komunikatywna, zawsze usmiechnieta, ale jak sie wkurzy to najlepiej schowac sie w innym pokoju. Swietnie dogaduje się ze swoją starszą siostrą. Ulwiebia muzykę. Pierwsze słowo, które pada po przebudzeniu to: mika czyli muzyka i musi to byc konkretna płyta. Uwielbia tez oglądać Reksia, czytać, a raczej oglądać książeczki. Moja Nelli to też mały psotnik. Zniszczyła juz tyle zabawek i rzeczy Katii, że aż starch pomyśleć. No i tyle u mojej królewny. Pozdrawiam was gorąco. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 i o zlocie... letnim 21.01.07, 08:33 Jeszcze sporo czasu, a ja muszę zaplanować urlop. Może zaklepmy wszyscy ten sam termin, to część problemów ze zlotem odpadnie? Proponuję początek sierpnia, większa szansa na cieplejsze dni. Ola, Bartuś będzie niepocieszony Ostatni zapas pieluch, który miał wystarczyć spokojnie na czas mojej nieobecności, skończył się trzy dni temu. Kupiliśmy następne i nocnik . Zgodnie z przewidywaniami Bartuś nie darzy go szczególnym uczuciem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: i o zlocie... letnim 22.01.07, 10:05 U nas wstępnie początek sierpnia odpada, bo zaplanowaliśmy wyjazd do Finlandii na oglądanie Rajdowych Mistrzostw Świata. Ewentualnie bierzemy pod uwagę aby obejrzec rajd Akropolu (Grecja) na początku czerwca. Jak ustalimy co robimy to niezwłocznie powiadomimy Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: i o zlocie... letnim 22.01.07, 10:59 Mi w ogóle dosyć ciezko sie planuje tak daleko do przodu ale mysle ze z kilkoma dniami to nie powinnam miec problemu i sprobuje sie dostosowac Od szanownego to juz w ogole nie moge wymagac My wybieramy sie do Anglii na kilka tygodni ale tez jeszcze nie wiem dokladnie kiedy bo to zalezy od obozowej czesci wakacji starszego syna. Pneumokoki nie szczepilam ospy tez nie Moze zaszczepie pneumokoki ale jak skonczy dwa lata Edyta a ten osrodek w gorach to ma strone internetowa? Daj wiecej szczegolow gdzie to jest itp. Pozdrawiam i lece na spacer poki cos widac przez okno (nie tylko szara breja ughhh) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 ...laba :) 23.01.07, 23:24 Jutro wyruszam!!! Radochę miałabym większą, gdyby Natalka tak nie przeżywała mojego wyjazdu, będzie jej ciężko, Bartuś myślę, że nie odczuje zbytnio mojej nieobecności... ostatnio duzo pracowałam i mało bywałam w domu. Do napisania z Dublina. Monika, wysyłam namiary, odezwij się do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: ...laba :) 23.01.07, 23:29 Super Anfi) To baw sie dobrze bez zadnych wyrzutów sumienia w domu na pewno wszyscy swietnie sobie poradza Edytka no to miodzio na moje serce bo jesli do marca to mam szanse na narty jeszcze w tym roku Wracam do pracy niestety( Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: ...laba :) 23.01.07, 23:47 ej kobitki jak śnieg bedzie do końca marca to my tynk ze ścian bedziemy jeść! Nie nie, 2 tygodnie zimy i wiosna ma być! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 08:55 Zazdroszczę Anfi)) Baw sie dobrze. A wiecie co moja siorka pracuje w biurze podrózy i mówi że chyba pojedzie na jakieś szkolenie czy coś takiego do Paryża, mówi że jedna osobę moze jeszcze wziąśc, powiedziałam Rafałowi że jadę a on że nie Bo jeszcze im zginę....nauczyłam dziadostwa ta moją rodzinkę, każdy sie przyzwyczaił że jestem od wszystkiego i nikt nie musi pomagać, a teraz problem bo kto z dziećmi zostanie na te trzy dni!!! Ale oleć ich, jak tylko siorka powie że mogę z nią jechac to jadę i koniec. Ciekawe kiedy Marzenka Paryska wraca?? A śniegu u nas fura....chyba dziś to juz u wszystkich Idziemy zaraz na sanki i od razu zachaczę o lekarza żeby ich osłuchała, bo boję sie żeby ich nie wystawić na te śnieżne szaleństwa a potem sie okaze że z tego kaszlu coś więcej bedzie. Jak bedzie pogoda Ania to pojedziemy w weekend w góry, tzn w Beskidy i zdam relacje Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: ...laba :) 24.01.07, 09:45 U nas sniegu jak na lekarstwo tak ze jeszcze musimy poczekac z sankami Ughh az mnie skreca tak bym chciala w gory............ Edyta buntuj sue buntuj Rafał swietnie daje sobie rade z dziecmi takze spokojnie mozesz jechac. Edyta tak mi przyszlo do glowy ze moze twoje dzieci lapia te przeziebienia jak chodzisz do lekarza bo tam przeciez chorych dzieci i bakteri nie brakuje Ja raz jak bylam z Louisa na kontroli no to dopiero zalapala taka wirusowke ze myslalam ze zwariuje. Ja omilam teraz lekarzy szerokim lukiem jak nie musze nie ide Milego dnia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ...laba :) 24.01.07, 11:07 Kurcze Anka dobrze gadasz z tym lekarzem. Coś w tym jest. Moje kaszlą od listopada i jeżeli nie dzieje się coś innego to nie idę do lekarza. U nas jest tak, że jak wydaje ci sie, że jednak dziecko jest zrowe i tylko chcesz żeby je osłuchali to się idzie na koniec wizyt do dzieci zdrowych. Mi tak lekarka kazała robić jak miałam przychodzić tylko do kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 11:54 no własnie tak robie Marzenka U nas przyjmuje od 7.25 i wtedy jest full, ja zawsze ide na 10-11 i jest pusto. Przecież wiem że tam wiecej syfu ale musze ich oisłuchać, bo na prawde brzydko Kuba kaszle Boje sie że potem bede miała sobie za złe ze cos przegapiłam. Ale cieszę sie z tego przeswietlenia, bedzie wiadomo na 100 % ze oskrzela i płuca czyste albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: ...laba :) 24.01.07, 12:19 Aha no to u nas jest inaczej Na kontrole do dzieci chorych co jest paranoja Chociaz nie ma to tak wielkiego znaczenia bo nawet jak sa godziny dla zdrowych to lekarz obok przyjmuje chore a poczekalnia jest jedna Wariactwo No ale tylko tu przyjmuje lekarz Louisy( Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: ...laba :) 24.01.07, 13:12 Witam Was serdecznie!!! Naladowalam troche moje "kumulatory" w Polsce. Sandra ciagle wspomina dziadzie i babcie... W przeddzien wyjazdu odsmoczylismy sie!!! Az sie zdziwilam, ze tak latwo poszlo, bo Sandra ciagle domagala sie smoka. Otoz pod moja nieobecnosc przyszla do Sandry i mojej mamy nasza sasiadka ze swoim kotem (na zyczenie Sandry, bo ona uwielbia koty i inne zwierzeta), no i jak wyszla, to moja mama powiedziala Sandrze, ze kotek zabral smoczek i zjadl. Sandra byla bardzo przejeta, jak przyszlam caly czas mi pokazywala i opowiadala o wizycie kotka. Pozniej za kazdym razem, jak prosila o smoka mowilismy jej, ze przeciez kotek zabral i ona to zrozumiala! I tak oto niespodziewanie pozbylismy sie smoka!!! Teraz z tych "uciazliwych" rzeczy tylko siusianie do nocnika nam pozostalo. W tym temacie Sandra odmawia jakiejkolwiek wspolpracy. Malo tego wogole nie chce mowic jak cos robi (uwstecznila sie(( Edytka i Monika - doczytalam, ze byc moze wybierzecie sie w moje strony - zapraszam, zapraszam!!! Zdrowka zycze wszystkim chorowitkom i nie tylko! My stosujemy ta miksture czosnkowa polecana przez Duszke i poki co jestesmy zdrowi (tfu, tfu, zeby nie zapeszyc. Anfi - milego wypoczynku! To tyle na biezaco. Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 13:26 witamy Marzenka No może mi sie uda wyrwac, ale nie znam dokładnie jeszcze szczegółów, ale bardzo sie ucieszyłam nawet jakby to było w Polsce to wyrwałabym sie na pare dni Ide poszukać tej mikstury duszki jeszcze raz.....dupa ide po czosnek i to zrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Mikstura 24.01.07, 14:12 A miałam Was sprawdzić, czy zadanie wykonane) Cieszę się, że działa Życzę wszystkim zdrówka. Makary nie sika na nocnik, mało tego czasem tylko informuje, że zrobił kupkę, siusiu w ogóle. Za to gada jak najęty, coraz więcej zaskakujących wyrazów. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Mikstura 24.01.07, 14:16 No moja Asia troszke załapała z siusianiem. Mówi cały czas że robi si, ale chyba jeszcze poczekam....bo jakoś przez te choroby mi sie nie chce. A do tego jak jedziemy autem albo na spacerze to też krzyczy i ze chce si a ja nawet nie mam jej gdzie wysadzić Mówi też juz troszkę wiecej, w sumie stara sie powtarzać dużo juz słów. A i daje dzieciom znowu esberitox to nic ze podam im ten czosnek jeszcze?? Alew i tak zanim on bedzie gotowy to juz bedzie koncówka esberitoxu... Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Mikstura 24.01.07, 15:48 Anfi baw sie dobrze i nie przejmuj sie - rozlaki tez sie raz na jakis czas przydaja. Z siusianiem do nocnika dalismy sobie spokoj, bo dziecko nie kuma, a poza tym nie jest u nas tak cieplo w domu zeby Mati z golym tylkiem mogl latac i sumujac to wszystko czekamy na wiosne a nawet lato. Wreszcie doczekalismy sie sniegu, Mati z sanek byl srednio zadowolony, ale jak dorwal wiaderko i lopatke (zestaw do piaskownicy) to byl przeszczesliwy, ladowal snieg do wiaderka, robil babki sniegowe a nawet raczkowal. Po 2 godzinach szalenstw musialam na sile go zabrac do domu, bo nie chcial isc a byl caly przemoczony. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Mikstura 24.01.07, 16:59 Ala latała po śniegu z okrzykiem "fajny śnieg". Potem siłą zatargałam do domu Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Mikstura 25.01.07, 08:49 Kurczę zaraz jadę po te wyniki...troche się boje Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Mikstura 25.01.07, 09:15 Nic się nie bój. Napisz jak wrócisz. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Śnieg!!! 25.01.07, 09:35 Huraaa i my mamy śnieg to zaraz po śniadaniu pędzimy na spacer z sankami zeby wykorzystac je chociaz raz)Naczekały się od grudnia na snieg. Edyta daj znac co tam w tych wynikach i nie martw sie na zapas. Edyta_Edi dalej cie nosi? Heheheheh Ja narty teraz zostawilam w planach na marzec ewentualnie bo w lutym to raczej nie dam rady Za to mamy juz w miare ustalone plany na maj, na rowery jednak Troche czekania ale trudno jakos bede sie trzymac tej mysli ze odpoczne sobie . A Lulu juz siedzi na sankach hehehehe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube wiedziałam wiedziałam wiedziałam.... 25.01.07, 10:49 Aż sie porycząłam u lekarza(((((((((((( Oboje mają zapalenie płuc, Kuba ma jakieś stany nawet pozapalne co świadczy o tym że już sa od dłuższego czasu i niedoleczone. Szlag mnie trafi, zła jestem ze juz wcześniej nie kazałam zrobić tego przeswietlenia. Jestem na siebie zła... Dostali na 5 dni zastrzyki i do tego zawiesina Leczenie na 10 dni i potem na kontrolę i ponowne prześwietlenie. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: Edytko 25.01.07, 10:56 Edytko nie badz zła na siebie. Ty chcialas dobrze, czasem to lekarz nam nie podsunie pomysłu bo ma wiedziec lepiej. Wiem ze sie martwisz ale dzieciaczki sa silne i szybciutko soie poradza. Trzymaj sie, Duzo słonca i Usmiechu Wam życze. bd.lilypie.com/t-ECp1.png Ola, Paulinka i Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Edytko 25.01.07, 12:10 Edyta powinnas byc raczej zadowolona ze dzieki tylko tobie w koncu odnaleziono przyczyne uporczywych kaszlow a tej pani doktor co to na "alergie" wszystko zwala to ja bym chyba podziekowala. Jestes doskonala mama ktora wie lepiej ze cos sie dzieje z maluchami szkoda tylko ze pani doktor glucha byla na twoje niepokoje. Strasznie to przykre bo przeciez ucza ich ze mama jest caly czas z dziecmi zna je najlepiej i to ona pierwsza dostrzega jak cos jet nie tak. Badanie czesto trwajace 5 minut niestety nie zawsze jest w stanie dac odpowiedz na przyczyne kaszlu itp. Najwazniejsze ze leczenie sie zaczelo i ze maluchy sa w domu , a nie w szpitalu. Trzymamy kciuki za was leczcie sie szybciutko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Edytko 25.01.07, 12:22 no i zawsze możemy wieczorem umówić się na wirtualne piwko/winko Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Edytko 25.01.07, 12:29 pewnie Dzieki wam za słowa otuchy Zastrzyk pierwszy dopiero wieczorem, boze ja ich tak sie boje, wiem że to nie koniec świata ale ja ich nie lubię a Kuba juz jak ktoś puka do domu to pyta czy to pani Dorota To pani która zawsze im robi zastrzyki, tzn Kubie bo Asia pierwszy raz. W szpitalach już nie mają miejsc, a poza tym lekarka mówi że lepiej być w domu, a im jakby nic nie jest, poza tym kaszlem, żadnej gorączki. Muszę Rafał wysłać po jakąs wódeczke to sobie baileysa zrobię to rzeczywiscie wirtualnie znowu mogę sobie popić Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Edytko 25.01.07, 13:55 Glowa do gory! Wazne, ze wiadomo co im jest i rozpoczelo sie leczenie. A zastrzykow sie nie boj. Wytlumacz im (szczegolnie Asi), ze to tylko troche boli, jak ukoszenie kmara, trwa krotko, a to wszystko po to, by byly zdrowe. Ja tak zawsze tlumacze Sandrze, jak ma pobierana krew albo szczepionke i teraz jak juz jest troche starsza, to dziala - prawie nie placze, a jesli juz to pare sekund doslownie. A co ciekawe, ze ja w dziecinstwie, to wolalam miec zastrzyki, bo niecierpialam lykac proszkow, to byla dla mnie wieksza katorga niz zastrzyk... Zdrowka i milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Edytko 25.01.07, 14:02 Życzę maluchom zdrówka!!! Pamiętaj, zrób miksturkę, jak tylko skończą z tym parszywym choróbskiem, więcej napewno to się nie zdarzy!! Ściskaj ich mocno od nas) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Edytko 25.01.07, 15:34 tak myślę....tak postanowiłam duszka tylko musze ten przepis poszukać, ale jak coś to sie jeszcze będę upominac. Tylko niech juz wyzdrowieją. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 śnieg 25.01.07, 09:36 Kubuś właśnie wrócił ze spaceru z Tatą. Właściwie można powiedzieć drugi pierwszy kontakt ze śniegiem z zeszłego roku na pewno już nie pamięta. Podobno po zdjęciu rękawiczek stwierdził tylko jedno: aua! czyli w naszym superslangu "zimne". Bardzo odkrywcze ) miłego dnia dla tych co w siedzą w domku jak my i dla tych co muszą harować Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: ...laba :) 24.01.07, 11:14 2 tygodnie temu pojechałam na szkolenie do Warszawy no i miałam nadzieję, że mój mąż w końcu zostanie sam na sam z dwójka przeuroczych dziewczynek. No ale niania była tak wspaniałomyślna, że wzięła je do siebie no i mój kochany mąż miał labę przez 2 dni. Dlaczego jak on wyjeżdża nikt mi nie proponuje opieki całodobowej nad dziećmi???? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ...laba :) 24.01.07, 11:51 Ania ale ja idę jak nie ma dzieci, jak są jakieś to wychodze i przychodze drugi raz, albo czekam na dworze. Takze tam na pewno nic nie łąpią, tym bardziej że nie pogarsza im sie tylko ciągle tak samo, a idę tylko po to żeby ich osłuchała. Już nie dam sie zbajerowac tej lekrace co przychodziła prywatnie, skzoda mi tyle kasy wiesz. Wole w góry pojechać za to A dziś bylismy u lekarki, fajnie bo znowu nikogo nie było. Powiedziała że są delkiatne szmery, ale ze to trwa juz tyle czasu zorbilismy przświetlenie. Ale diagnozę postawiła ze to alergia Juz mam dosć tych alergii, jak sie nic nie da to na alergie. W każdym razie czekamy do jutra czy jest coś z płucami czy nie....mam nadzieję ze nie. Biorę kase i jadę wtedy w góry z nimi...moze to coś pomoze. Mam juz dość tego kaszlu Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: ...laba :) 25.01.07, 10:29 Edytko mam nadzieje z ewszytsko bedzie wporzadku. Nic sie nie boj- beda czyste plucka. Ja z Niunia tez kaszlemy i ten katar. Boje sie o mnie bo juz od tygodnia nic sienie poprawia, kaszle i smarkam. A na dodatek dostalam duomox i zapomnialam ze jak ostatnio go mialam to taki siad mialam ze glowa boli no i sie powtórzyło...((( Nie chce brac tak długo antybiotykow ze wgledu na Fasolke ale teraz cos mnie boli chocby na angine(( a chcialam z Niunia na sanki, na snieg..a tu w domu gnijemy Jutro do lekarza bo dzis moj Grzes do 18 robi bd.lilypie.com/t-ECp1.png Ola, Paulinka i Fasolka (Oliwka albo Kubuś) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk pozbierane 25.01.07, 16:09 Oj Edytka wiadzisz jaka z Ciebie fajna Mama. Wszyscy lekarze mieli to w d.. a ty swoje wylatalas i teraz wszystko bedzie juz dobrze. Szkoda tylko tego klucia maluchow. Pozdrawiamy tez reszte chorowitych. Beata, widze ze plodnosc postowa nam ostatnio spadla w przeciwienstwie do naszej plodnosci fizycznej. Gratulacje i od nas. Czy jeszcze jakies marcepaniatko wazy tak malo co moje ok 11,3 kg. Napiszcie pliz bo mi Matka suszy glowe. Przez czas jak byla u nas zdiagnozowala juz niedozywienie, krzywice, uczulenie. itd Grzes mowi nadal niewiele zato bezblednie wymienia wszystkie litery alfabetu na wyrywki. Pianka z literkami nadal hicior. Dzis w nocy zato krzyczal 3,3,3. Chyba chodzilo mu ile fikolkow jeszcze moze zrobic bo ostatnio sie o wszystko targuje ile razy cos bedzie zrobione)) Socka, chyba musimy pogadac bo ja tez sie czuje jakbym z tym siedzeniem za granica zabrnela w kozi rog. NIenawidze wynajmowac. Mam juz kilka opcji na uwadze ale za malo wiedzy zeby podjac decyzje. Jest moze na forum jakkas Mama co sie zna na rynku nieruchomosci (mieszkania dzialki).?????? Pisalam ze planowane odsmoczanie nie powiodlo sie w Siweta, zato teraz wyszlo jakos niechcacy. Poprostu pewnego dnia Grzes przestal o niego wolac. Sikamy glownie na nocnik. Pielucha na noc i na spacer. Bedziemy w Polsce pod koniec lutego. Z Anfi zobacze sie w sobote i idziemy sie zabawic)) Agaluba, jakie ciuchy mozna wstawiac do twojego sklepu? Dorosle czy dzieciece? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: pozbierane 25.01.07, 16:53 Monika, spoko z ta waga! Moja Sandrynka wazy 10 kg... Spotkalam sie w Polsce z lekarzem, ktory stwierdzil, ze jesli jest zdrowa, rozwija sie dobrze, jest ruchliwa i zadowolona, to widocznie taka jej uroda. Jesli rodzice sa szczupli, to tez dziecko nie bedzie raczej grube. Pokazalam mu tez wykres wagi z jej ksiazeczki zdrowia, ktory pokazuje, ze spadla ponizej normy dla tego wieku, a on stwierdzil, ze kazde dziecko jest inne i ze moge powiesic ten wykres w toalecie i uzyc w dowolnym celu, hehehe Tak czy inaczej kontrolujemy czesto wage. Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: pozbierane 25.01.07, 17:21 Ja się nie wypowiem, mój łobuz ponad 13kg i ciągle chce jeść! Nawet My jemy jak on idzie spać, bo nie da się spokojnie. Dziś Robert stwierdził, że Makaremu rośnie drugi podbródek)) Poszłam z chłopakami na sanki, fajnie się ciągnęło ponad 30 kg) Po co mi dieta, 40 minut sanek dziennie i będę szczupak Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 18:45 Asia waży około 13,500 jak była ważona teraz przy chorobie, ale w ciuchach. Zaraz przyjdzie pani na pierwszy zastrzyk, trzymajcie kciuki za mnie zeby dała rade i nie ryczała jak głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pozbierane 25.01.07, 19:35 Ala 12 kg w ciuchach. Wojtek na drugie urodziny nie dobił do 10 kilo a nic mu nie było. On dalej jest chudy i waży 18 kilo w ciuchach. Na golaska na wadze wolę go nie stawiać Monika mój szanowny, jego brat i kolega się znają na rynku nieruchomości. A co konkretnie chcesz wiedzieć? Mamkube nie rycz!!! To rozkaz! Taaa jak byłam z WOjtkiem w szpitalu co miał zapalenie płuc to sama wyłam jak bóbr przy pobieraniu krwi. Po pierwszym razie miałam dosyć i więcej tam nie wchodziłam. Ja nie miałam serca go trzymac i słyszeć "mama, puść". Straszne ((((( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 20:15 Juz po zastrzyku, Asia poszła chetnie ale nie wiedziała jeszcze po co. Potem tylko płakała tak delikatnie i sie wtuliła mocno Aż serce boli, ale to im pomoze tak sobie muszę tłumaczyć bo mi sie serce kraje. Kuba oczywiscie płakał, a nawet krzyczał. Ale tylko moment, juz wie o co chodzi. Kuba wazy około 23 kg, takze nawet sporo chyba. Tzn on jest chudzinka ale waży swoje - ja też tak zawsze miałam, ale teraz już mi waga wyszła na wierzch Marzenka jak ja byłam w szpitalu kiedyś z Kubą ale on miał wtedy dwa tygodnie, to ryczłam jak bóbr. To co oni mu tam robili....szkoda słów. Ja jestem słaba psychicznie na takie rzeczy..... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: pozbierane 25.01.07, 20:34 no widzisz! całe szczęście że jesteś uparta na moje to z zastrzykami nie ma mocnych: trochę trzeba poryczeć (dotyczy i dzieci i dorosłych) Kuba waży bez ciuchów 11,8. Widać mu wszystkie żebra, ma uroczy wystający brzuszek i fantastyczny cellulitis na pośladkach tak serio to jest na moje wyczucie przeraźliwie chudy, jak dzisiaj zobaczyłam jego nóżki od tyłu, zwłaszcza kostki... brrr... patyczki! jak tylko skończymy tran (dzięki Bogu dużo już nie zostało) przechodzimy na miksturę czosnkową duszki! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: pozbierane 25.01.07, 20:40 No a moja Lulka tez ok 11 kg na pewno nie 11.500 bo waga nie wychyla sie za połówke. Ale tak jak Marzenki wesola gania niemożebnie no to jak ma byc "gruba" heheheh Edyta no to pierwsze koty za ploty teraz juz musi byc tylko lepiej No a ja znowu do pracy...ughhh Ale zagladam dla relaksu Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 21:01 wiecie co tak sobie mysle ze dopiero teraz jakby ich rozkładało, tak na amen, dlatego zeKuba coraz brzydziej kaszle a Asia jest jakas taka mizerna. Chyba to był taki ostatni rzut przed objawami takimi na prawde jak zapalenie płuc....mysle że jutro góra pojutrze byłoby bardzo źle...cieszę sie ze sie uparłam i poszłam jeszczeraz do lekarki, a wiecie ja byłam we wtorek popłudniu z Kuba w przychodni, poszłam z nim na małyspacer zeby rozdać zaprosznia na jego urodziny i szlismy koło przychodni to weszłąm, zarejstorowałam go i Rafał zadzownił i podjechał pod przuychodnie, i na mnie nakrzyczał ze po co znowu tam idę Wiec mi głupio było bo mi nawymyslał ze jestem wariatka...a tu proszę. Moze jakby wtedy weszła do gabinetu to byłoby jeszcze wczesniej... Głupio to moze zabrzmiec ale jakby ciesze sie ze teraz wreszcie zrozumiał ze to moja intuicja... Ech...wygadałam sie....co ja bym bez was zrobiła Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: pozbierane 25.01.07, 21:08 Edytka gadaj gadaj.....tylko utwierdzamy sie w tym ze jestesmy naprawde dobre i wyjatkowe no bo któz nas doceni jak nie my same) Ughh koncze juz moj projekt na zaliczenie i juz wymiotowac mi sie chce filmem europejskim Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 25.01.07, 21:17 Ania a co ty wogóle teraz studiujesz??? Już kiedys miałam zapytać Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: pozbierane 25.01.07, 21:36 Pedagogika specjalność -praca socjalna Potrzebny mi ten zawód bo juz chyba podjelam( chybe ) decyzje o emigracji. No a podyplomowe nie za bardzo mi odpowiadaly te co moglam znalezc to robie od nowa. Jeszcze jedna taka artystka jest ze mna w grupie tylko ona juz skonczyla cos z praca socjalna ale zmienily sie przepisy po wejsciu do uni i juz jej kwalifikacje nie odpowiadaja tym normom. No a jakby bylo malo to jeszcze robie kolejny certyfikat z ang tak ze nie nudze sie heheheh Co nie znaczy ze pracuje jak mroweczka bo uwielbiam szukac innych zajec jak musze cos durnego napisac jak to teraz. Aha znalazlam twoj przepis na to alkoholowe cos tam i chyba jutro zrobie zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Marzenka.... 25.01.07, 21:11 Czy Wojtuś ma grę Auta na kompa?? Mam namiary na tą grę za tanioche w necie,włąsnie zamówiłam dla Kuby i jego kolegi na urodziny, bede miała spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marzenka.... 26.01.07, 09:32 Nie ma. Jak dostaniesz to zobacz co to jest warte i co to jest Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Marzenka.... 26.01.07, 10:45 Gra jest fajna Kolega Kuby juz ma, ale co prawda mój maż oczywiscie mówi ze lepszą sa na playstation Ale nie ma na playstation po polsku a ja nie bede z nim siedziec i mu tłumaczyc Podesle ci linka na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: pozbierane 25.01.07, 21:31 Edytko tylko mozna Ci pogratulowac uporu i samozaparcia, a nad ta lekarka to ja bym sie zastanowila, bo jeszcze troche i moglibyscie w szpitalu wyladowac. Annka12 nosic mnie nosi, ale nie wiem co bedzie z nartami w tym roku, nie bardzo mamy z kim zostawic Mateusza i to najwiekszy problem ehhh... Monikadk ja teraz staje sie "ekspertem" w dziedzinie nieruchomosci hehehe... jestesmy na etapie szukania dzialki juz od dluzszego czasu a i rynek mieszkaniowy tez przerobilismy ale wroclawski, wiec jak cie cos interesuje to pisz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: pozbierane 25.01.07, 22:54 Ale mi sie fajnie zrobilo jak sobie was dzis poczytalam. Ostatnio mam malo czasu na wszystko bo w robocie kociol a po powrocie do domu przytulanie smoka, gotowanie i zalatwianie. Chyba znowu musze zycie przeorganizowac. A dzis olalam 1.5 h pracy i czytalam forum) Pozatym zdalam sobie sprawe ze w sumie tych co uwazalam za dlugoletnich przyjaciol sa o kant dupy potloc i w sumie najwiecej wsparcia mam od kobiet ktore znam w wiekszosci wirtualnie czyli Was i nowych znajomych z Irlandii. Oj wkorzylam sie ostatnio. Dzieki za relacje o wadze marcepaniatek. NO to Grzes wypada gdziec w nizszej sredniej, nie jest zle , zaraz to Mamie rzuce w twarz, tez mnei ostatnio zdenerwowala. NO to sie wyzalilam. Marzenka i Edi, o nieruchomosciach to napisze wam juz dziewczyny na maila bo nie bede tu pzrynudzac. U nas tez ise zimniej zrobilo ale sniegu niet. Rany juz sie nie moge doczekac jka sie z Anfi spotkam. Chyba zrobimy sobie fajna sobote, planuje zaczac u nas potem rajd po pubikach i jakies tance. Mam nadzieje ze nocy wystarczy)) Dobrej nocki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: pozbierane 26.01.07, 07:50 Nie zapomnijcie zdjęć powklejać z tego spotkanka. To my tu troszkę pozazdrościmy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 08:12 Moniczko mój Rafał mówi że zatraciłam sie w świecie wirtualnym Ale w żadnym wyodaku nie neguje.....ja z wamidzielę sie wiecejwszystkim niż ze starymi koleżankami, zresztą wiekszość żyje innymi problemami które dla mnie nie isnieją: rozstania z chłopakami jeszcze, narzeczeństwo, praca kórej nie mogą znaleźć, dla nich życie z mężem i dziećmi jest poza zasięgiem Chociaż pomału mój rocznik zaczyna "układać" sobie zycie....ale z wami już jestem bardzo zżyta i jak tylko coś robię to zaraz wariatka musi tu zajrzeć i napisac o tym No i np na lutowym forum znalazłam sobie fajną koleżaknką i mieszkająca niedaleko mnie, w tym samym mieście, fajna dziewczyna i mimo że ją znam tak krótko jest mi chyba bliższa niż stare koleżanki z liceum Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: pozbierane 26.01.07, 13:51 Edyta jestes wielka!! Tak trzymac - mama wie najlepiej co jest dzieciom. Ja dzis ide znów do lekarza zobaczymy co mi powie, bo juz tydzien chodze z kaszlem a antybiotyk teraz to sie boje tak długo brac. Boli mnie tak jakbym miala angine bo swinke juz mialam..ahhh... Czuje sie juz taka duza, w kórtke sie nei mieszcze po woli. ))) Pozdrawiamy Ola,Paulinka i Fasolka... bd.lilypie.com/t-ECp1.png Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 15:40 Jejku Ola uważaj z tym antybiotykiem((( Mam nadzieję ze szybko go odstwiasz.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: pozbierane 26.01.07, 16:20 Ja w ciąży z Makarym miałam zapalenie krtani, lekarze dają wtedy antybiotyk, który nie szkodzi ciąży, jakiś słabiutki) Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: pozbierane 26.01.07, 16:35 juz po wizycie..mam jeszcze gardło czerwone i czyste pluca i oskrzela.Katar mnie meczy jeszcze. Antybiotyki odstawiłam juz w srode. Juz chce wyjsc z Niunia na spacer, na sanki... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pozbierane 26.01.07, 18:31 Ja w ciaży z WOjtkiem brałam antybiotyk (jakąś penicylinę), bo nereczki mi wysiadły. Mniejszym złem był ten antybiotyk nie leczyć nerek. Te moje dzieci robią sie coraz gorsze. Alka bawi się z WOjtkiem a Wojtek z nią. Ciągle gonią się po mieszkaniu, skaczą, kotłują i pyskuja na siebie. Efekt jest taki, że potem jak coś mówię do niej to ona krzyczy do mnie "przetań". Jak chcę ją złapać to wrzeszczy "zabierz łapy". Ale za to wieczrem jest tak wykończona, że na pytanie czy idziemy spać Alka zawsze odpowiada "tak" Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 21:08 Wiesz Marzenka coraz fajniej sie miedzy nimi robi, co prawda mój Kuba Asie wykorzystuje do wszystkiego, Asia wykonuje jego polecenia ite rzeczy na które nie pozwalam Kubie to on wysyła Asie A poza tym Asia jest już na tyle cwana że potrafi mu przyłożyć, zabrać zabawkę i zwiać, albo jak Kuba oglada bajkę ona buszuje w jego rzeczach, i npraz na jakis czas wejdzie majestatycznie do pokoju gdzie siedzi brat przejdzie sie z jakaś rzecza której on jej nie pozwala brać i zwiewa jak wreszcie Kuba zauważy ją z tym czymś, secjalnie bedzie go zaczepiać żeby zobaczył. Coraz cześciej patrzę sobie z boku jak razem coś wymyślają...ech. Myślę że fajnie by Kubuś miał gdyby miał brata a nie siostrę Zawsze mówi że chciałby Michałka braciszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pozbierane 26.01.07, 22:36 No i Alka miała być Marcinkiem, ale coś nie poszło... Wczoraj gadaliśmy sobie z szanownym o głupotach i stwierdziliśmy, że co nowy dom to nowe dziecko Dla niewtajemniczonych: dzisiaj zapłaciliśmy zadatek na dom. No, ale ja nie wiem co z tym następnym dzieckiem. Z jednej tak a z drugiej nie. I co tu kurcze blade zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 23:00 Marzenka myśle że jesteś stworzona do trzeciego dziecka)))) I myślę że w głębi duszy też chcesz...w każdym razie daj sie ponieść i wyjmij to cuś co przeszkadza)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 26.01.07, 23:05 no i jeszcze raz Marzenka gratuluję nowego domku)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pozbierane 27.01.07, 09:41 Jak to pisałam to późno już było i diabły dawno spały więc zdążyłam sobie odsapnąć od nich. Dzisiaj po południu pewnie będę chciała sprzedać te co już mam )) PS. Wczoraj ustalaliśmy co zrobimy w nowym domku przed wprowadzeniem się. Ja powiedziałam, że bez zrobienia czego tam to się nie wprowadzam. Jerry uznał, że przed zrobieniem czegoś innego to on się nie wprowadza To w sumie nie będzie źle, bo on jest zwykle bardzo negatywnie nastawiony do wszelkich remontów. Zdziwiłam sie, że on tak chętnie podchodzi do modernizowania tamtej chaty. Juz się nie mogę doczekać tego ogródka dla dzieci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 27.01.07, 10:31 hehe....Marzenka ja też tak mam, jak śpią to wyglądają jak aniołki no i wtedy wiele rzeczy sie chce ale pod wieczór mam dosć wiec nawet nie mysle o głupotach W każdym razie życie pokaże.... A domku bardzo bardzo (ale tak pozytywnie) zazdroszczę Ania ja nie spałam bo płyty nagrywałam a w dodtaku sie z mezem pokłuciłam, ale juz mnie przeprosił, drań jeden. A dziś mamy połowe zastrzyków wieczorkiem za sobą, zostanie tylko 5. Asia zaczeła kumać po co ta pani przychodzi wiec juz sie cała napina jak tylko ide z nia do kuchnia na zastrzyk, a szkoda bo jak sie dziecko tak nie napina to mniej boli, ale sama pewnie darłabym sie w niebogłosy jakbym te zastrzyki miała wiec bidulki mocno ściskam (a i sama zaciskam posladek jak oni dostaja) i już....Kuba krzyczy na pół bloku, taki mały panikarz po mamie Ale po paru minutkach juz lepiej....już dużo im nie zostało i mam nadzieje ze szybko to juz zleci i chorobe wywalimy.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pozbierane 27.01.07, 11:43 o jak ja nienawidze zastrzyków w tyłek!!!! W ciąży z Alką brałam takowe co drugi dzień. Biedne maluchy ((( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: pozbierane 27.01.07, 11:44 a przechodziłam niezłe serie zastrzyków po porodzie, tzn po cesarce...dlatego jak i mrobi babka to mnie tyłek boli Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 21:09 Witam Was kochane!! Bywałam u Was gościnnie. Jestem mamą Darii urodzonej 14.03.2005 i od miesiąca Gabrysi. Mam pytanko odnośnie Mojej starsze córci. Jest Was tutaj tak wiele a co tyle głów to nie jedna. Może mi podpowiecie jakiś cudowny i skuteczny sposób. Daria panicznie boi się nocnika. Zaprzestałam naukę samodzielności ale muszę się za nią ponownie wziąś i nie mam pojęcia jak. Nocnik i dorosły kibelek nie wchodzi w rachubę - płacze, pręży się na samo hasło. Bez pampersa wstrzymuje siku i woła aby jej założyć pampersa czystego, bo chce siusu. Czyli wie o co chodzi ale jednak jest problem. Zawsze nie było problemu z myciem głowy dokładnie mówić z spłukaniem. Od jakiegoś czasu niestety jest dramat. I nie wiemy co się stało, bo myjemy ją na zmianę z mężem i tak poprostu w pewnym momencie zrobił się kłopot Może któraś z Was Przerabiała to z swoim maluszkiem i może coś podpowiedzieć to jestem bardzo wdzięczna. Ściskam Was serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:12 Witam Moj Mateusz tez jest z 14-go)) Co do mycia glowy to od 3 miesiecy mamy problem z myciem glowy i to glownie z plukaniem, a ostatnio w ogole nie chce dac sobie jej umyc . Mateusz nie lubi jak mu woda splywa po twarzy, co czasami sie niestety nam zdarzy, on sie tego boi. Jak byl mniejszy to problemu nie bylo bo grzecznie lezal w wanience i odchylal glowe, chetnie dawal ja myc i robilismy to codziennie, potem podrosl i zaczal sie wiercic no i czasami sie polalao przy plukaniu po oczkach. Teraz myjemy glowe jak juz naprawde musimy, ale poniewaz awersje nadal ma zastanawialam sie nad kupnem takiej oslonki na czolo zeby woda po twarzy nie splywala(widzialam to na superniani) ale w sklepach jeszcze nie szukalam. Co do siusiania w pieluchy to wydaje mi sie, ze ma na to wplyw pojawienie sie malej siostrzyczki, Daria moze chciec nasladowac mlodsza siostre i to nie tylko w chodzeniu w pampersach. Chyba przeczekanie i pozwolenie jej na to bez slowa komentarza jest najlepszym srodkiem na zalagodzenie calej sprawy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:30 Zgadzam sie z Edyta Pozwól małej dorosnać spokojnie....pojawiała sie druga istotka i to moze miec bardzo duży wpływ na wszystko. Nie stresuj siusianiem, wiekszość naszych marcepaniątek jeszcze nie siusia całkiem sprawnie poza pieluszke Włosy też myje czasem z płaczem ale nie jakims dużym, po prostu Asi nie bardzo pasuje zmywanie szamponu. Myję pomalutku i już. Myślę że bez nerwów odpuść małej na troszke, i bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:39 Ja mam spore doświadcznie w kwestii nocniczka Jak nie che to odpuść. Nawet nie wspominaj o tym. Przyjdzie czas to mała sama będzie zainteresowana. Mój synek był oporny, więc wiem co mówię A ze spłukiwaniem główki to zamiast prysznica lub kładzenia dziecka - kubek. Możesz założyć maskę do pływania lub zwinąć ręcznik nad czołem- poważnie No i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 22:45 I jeszcze natchnęła mnie wypowiedź Edytek Z nocnikowaniem Darii to sobie odpuść, bo ja pamietam jak się urodziła Alka to zawsze był stały scenariusz: ja Alę do cyca, w tym momenice Wojtuś krzyczy "zaświeć światło w łazience", ja z Alką przy cycu w wygibasach pędziłam do łazienki zapalić światło, wracałam i siadałam, za chwilię WOjtek krzyczał "wytrzyj pupę" a ja z Alką przy cycu w wygibasach oczywiście pędziłam wycierać pupę. To był cyrk dopiero! Oszczędź sobie tych atrakcji przez czas jakiś Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:01 Miałam podobnie z Kubą, karmienie i ciagłe sikanie Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:04 Dzięki dziewczyny wiedziałam, że mogę na Was liczyć. Kwestia nocnika niestety nie jest związana z siostrą, bo wcześniej był ten problem. Teraz odpuściłam na dłuższy czas biorąc pod uwagę właśnie pojawienie się Gabrysi. Ale za jakiś czas muszę się za to wziąść. Głowa to problem straszny, bo wychodzi z wanny i krzyczy. Poprostu raz się napiła wody i skończyło się bezproblemowe mycie głowki. Super, że można się wymieniać swoimi doświadczeniami. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:07 To daj jej jeszcze troszkę czasu. A z głową cóż....coś moze wam wpadnie przez przypadek do głowy podczas kapieli, moze jakas zabawa, niech sama myje główke (moja Asia tak robi) ....hmmmmm nie wiem co jeszcze mogłabym doradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 26.01.07, 23:35 A wy co dzisiaj takie płodne w nocy? A sio spac heheheh Ja dzisiaj nie pogadam bo podpieram sie nosem ale tylko podoba mi się jak Marzenka powoli zmienia zdanie odnośnie kilejnej pociechy Edyta a jak maluchy i kolejne zastrzyki? Mam nadzieje ze lepiej i nie placza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 27.01.07, 07:57 Ja Makaremu najpierw daję prysznic do rączki, z takim leciutkim strumieniem, a potem, jak u fryzjera, kładę go, jedną rękę trzymam pod karkiem a w drugiej prysznic, i płuczemy!! Gadam do niego, a on patrzy mi w oczy i tak możemy długo płukać)) Co do nocnika, powtarzam się, ale przy Błażeju przyszedł taki dzień, że dwa razy nie założyłam mu pieluchy i od razu chwycił, a że miał 2 lata i trzy miesiące, cóż... To i tak nie dramat Z Makarym poczekam zatem do wiosny Mamy lubią prześcigać się w osiągnięciach swoich dzieci, a po co?? Niech powolutku dorastają do wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Zapytanie do marcóweczek 05 27.01.07, 21:50 MOnika, jakby co to pisz Agaluba na pewno sprzedaje damskie ubrania, tez szukam dla niej O dzieciecych nic nie wiem, a wczoraj znalazlam letnie ubranka, ale jakies male, na 9-12 miesiecy przecenione o 50%, wiec ceny wahaja sie od 5 do 15 euro (ciekawe, czy facet poszedlby mi na reke, gdybym chciala wiecej kupic Franek mowi, ze zrobil kupe, jak go posadze na nocnik albo ubikacje, to spoko robi, ale to ja jakos nie pilnuje tego sikania. Ale juz rozgladam sie za gatkami.Na razie synek zyczy sobie zakladac bokserki na pampersa super wyglada W ubraniu moj chudzielec wazy ok 11,5 kg Z mowa u nas tak sobie - Paula, jak miala 1,5 roku mowila juz wszystko, a ten na skroty mowi )) dzisiaj sobie piwkuje, rodzinka juz spia, a ja szukam w necie i szukam i jakos nic nie moge znalezc. jakies tlumaczenia polsko-wloskie by mi sie przydaly... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: do dziuki-ma 27.01.07, 23:35 dziurki-ma -- nie pisze czesto bo czasu brak ale podczytuje od czasu do czasu .. po pierwsze gratulacje z narodzin coreczki i jednej i drugiej wiesz, generalnie mowi sie ze najgorszy czas na wprowadzanie nowosci jest kiedy pojawia sie nowe dzieciatko w rodzinie. Daria na pewno przechodzi z tegopowodu duzy stres pokazujac to lub nie. i cokolwiek bedziesz robila przeciwko jej woli,obruci sie w sposob dramatyczny w druga strone. poza tym czasai dzieci sa juz gotowe na nocniczkowanie w wieku 12 mcy a czasami w wieku 3 lat. jezeli takie powazne sprawy wprowadzisz na sile, to niestety dziecko po pierwsze przechodzic bedzie wiuelki stres, krzyk, wstrzyywanie, zaparcia i ogolnie stanie sie bardzo bojazliwe. dlatego naprawde WARTO poczekac az coreczka dorosnie ( kiedy zacznie kojarzyc ze siusianie jest dla duzych dziewczynek,kiedy bedzie tego ciekawa jak ty to robisz, kiedy zacznie ja interesowac noszenie majteczek), przejdzie faza " odrzucenia bo jest ktos wazniejszy" ( nawet jesli ty tego nie odczuwasz). Na poczatek warto kupic ksiazeczki gdzie sa obrazki jak dzieci siedza na nocniczkach i siusiaja, kupic lale z toaletka lub znalezc jakies pudelko lub cos przypoinajacego toaletke i czesto kiedy sie bawicie mowic do niej "Daria,popatrz,lala chce siusiu - gdzie jest toaletka i czaesto ja tak sadzac na "toaletce", zabieraj ja jak ty idziesz siusiu robic zeby widziala ze duze dziewczynki nie nosza pieluszek a sliczne kolorowe majteczki i ze siusiu robia do toaletki, kup jej sliczne majtusie ktore sie jej najbardziej spodobaja w sklepie, i nigdy przenigdy nei zmuszaj jej do sikania bo na sile tego nei zrobi,i nie rob jej przykrosci kiedy posika sie do majtusiow kupionych bo jej juz wystarczajaco jest przykro i nigdy nie mow ze cos brzydkiego jest w toalecie np.kupa. im bardziej pozytywniej bedziesz do nocnikowania podchodzic tym zobaczysz jak szybkie i wspaniale rezultaty bedziesz miala. i jeszcze jhedno zaiast saszac ja na nocniku,moze sprobuj jej kupic nakladke na toalete aby wiedziala ze robi tak samo jak ty. to oze dodac jej odwagi. I zawsze mow do niej jak najczesciej jak dumna jestes z niej i jak bardzo sie cieszysz. dzieci w tym wieku coraz bardziej chca nam doroslym sprawiac radosc! co do mycia glowy i myciem ..dobrze znany temat moja rada nic na sile.. zmien podejscie do calego problemu .. zamiast kapac dziecko codziennie w wannie sadzaj ja przy uywalce i zgromadz duzo buteleczek roznych napelnionych woda i jedna z plyne do mycia.niech dziecko samo otwiera, zamyka bawi sie, mow ze to nei kapanie ale "kremikowanie", otwieraj butelki,mow jak super pachna po prostu miejscie super impreze w kremikowanie w miedzy czasie bedziesz mogla na szatce troche owego kremiku wziasc i umyc ja. zobaczysz im bardziej na wesolo podejdziesz do sprawy tym niej placzu bedzie. a wlosy niekoniecznie musza byc yte co dzien,raz w tyg na poczatek wystarczy. dziecko troche ochlonie i mozesz ja zagadywac w wannie np rysujac kredkai po wannie ( szybko sie zywaja pozniej) radosne buzie nazywajac kazda po imieniu - to Tatus, to Gabrysia to.... nie bedzie sie czuc odizolowana w wielkeij wannie i bedzie miala duzo radosci ..moze dorysowac kapelusz,buty itd ..w tym czasie ty majac szatke lub gabke mozesz jej bardzo delikatnei umyc wlosy. nie polewaj jej duza iloscia wody ale tak delikatnei gabka scieraj. to tyle chyba z moich rad, moja dewiza nic na sile i zawsze wszystko przy pelnej - swiadomomej lub nie - wspolpracy z dzieckiem. poza tym wszystko bardzo powoli rozlozone na fazy,ktore trwaja dluzszy lub krotszy czas w zaleznosci od postepu.kiedy dziecko jest nieszczesliwe,placzliwe, zle, agresywne to znak ze z nami doroslymi z tym co robimy jest cos nie tak. moja corka Ola w ten sposob pozegnala w wakacje smoczka, potem z sukcese zaczela sikac do toalety, przed dwoma miesiacami zakonczyla karmienie piersia, od 3 tyg spi saodzielnei w swoim pokoju ( 22 miesiace spala z nami), sama zasypia i tydz temu rozpoczela przedszkole. a co najwazniejsze wszystko bez chwili placzu i krzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: do dziuki-ma 28.01.07, 09:55 U nas tez sie ta dewiza sprawdza. NO nocnika podchodzilismy 3 razy. Dopiero za 3 sie udalo. Tak samo bylo ze smokiem. Probaowalam 2 razy az pewnego dnia sam odstawil. Co do mycia glowy to tez mielismy okres krzykow. Wtedy wyjelam lusterko i pokazalam mu ze ma pianke na glowie i ze trzeba ja splukac. POtem pokazalam mu efekt po plukaniu i chyba byl zadowolony bo problem znikna. My pluczemy tak ze klade go na swojej rece i plucze mu glowe woda z wanny i kaze sie wtedy ladnie usmiechac do Mamy) Widzialam sie wczoraj z Ania. Zdjecia ma Ania to pewnie wklei dopiero po powrocie. Tancow nie bylo ale odwiedzilysmy dwa fajne puby no i nagadalysmy sie ze gardlo az boli. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: do dziuki-ma 28.01.07, 10:53 hannamay ale dostałas przyspieszenia do Oli Ja też przed urodzeniem Asi chciałam bardziej usamodzielnić Kubusia, i własciwie mi sie to udało. Ale i tak róznica wieku była wieksza wiec było mi prosciej. Ja zawsze uważam że nic na siłę. Dziewczyny mam karte do przedszkola dla Asi, mogę ją zapisac....ale nie wiem ....nie umiem sie zdecydować Ale jak myślicie lepiej chyba złożyć dokumenty, a do wrzesnia jeszcze daleko..??? Moze inaczej sie sytuacja wyklaruje... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 przedszkole 28.01.07, 11:44 zapisz, zapisz! bo potem będziesz żałować, że nie ma już miejsc ja też chcę zapisać Kubę teraz, a zastanowić się we wrześniu czy już jest czas na przedszkole. U nas w Poznaniu zapisy są w marcu. Myślę że do września wiele może się zmienić. Dzieciaki rosną i widzę po Kubie, że naprawdę zmienia się skokowo. Jednego dnia rwę włosy, że nie gada, a teraz marzę żeby czasem zamknął buzię ) mam nadzieję że podobnie będzie z nocniczkiem! Hannamay! Jak zwykle wniosłaś trochę swojego "ducha optymistycznego macierzyństwa" na nasze forum! Powinnaś pisać częściej, to byłoby łatwiej być mamą, zwłaszcza w "trudne" dni na marginesie, ostatnio Kuba wychodzi ze skóry, żeby mi udowodnić, że nie musi mnie w ogóle słuchać, że potrafi zrobić zupełnie odwrotnie itd. I właśnie sprawdza się sposób na rozbawienie, przełamanie uporu przez śmiech, zabawę, chociaż nie zapominam o konsekwencji ) ale wiecie jak to jest, Tatuś wraca z pracy, Babcia wpadnie, i konsekwencja leży Ale się coś rozpisałam-może dlatego, że mężuś całą noc układał Teściowej kafelki i odsypia, Kuba zasnął też i mam co najmniej godzinę spokoju-hurra! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: do dziuki-ma 29.01.07, 09:05 Ja składam podanie aby przyjęli Alę od października. Zdecydowana jestm )) Edytka złóż. Jak ją przyjmą a ty nie dasz rady to zrezygnujesz. Jak okaże się, że Ala nie ejst gotowa na przedszkole to jeszcze rok zostanie w domu. Ja bym ją chętnie wysłała do przedszkola 2-3 razy w tygodniu. Ja bym miała czas na robotę a Ala czas na zabawy z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: do dziuki-ma 29.01.07, 09:21 O myciu głowy. Domino miał z tym problem do 6 lat tj do czsu kiedy zaczelismy naukę pływania. Przerabialismy wszystko: kubeczki daszek, okulary, recznik. I tak był ryk.Mati uwielbia myć głowę.Kładzie sie na mojej ręce i płuczemy. O sikaniu milczę bo u nas od dawna brak problemu. Przedszkole. Mam nadzieję ze przyjma Matiego od września. Będę miała czas na nauke i rozkrecenie jakiegoe interesu internetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 przedszkole 28.01.07, 12:29 Fajnie ze hannamay do nas zagladasz Ja tez mysle o przedszkolu dla Mateusza, kolo nas jest panstwowe przeczkole i od tego roku maja grupe 2-latkow, ale lamie sie czy to nie za wczesnie no i te choroby, ale z drugiej strony moglabym juz wrocic do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziurki-ma Dzięki 28.01.07, 14:06 Faktycznie macie fajowe sposoby na dzieciaki. Hannamay Ty też będziesz miała maluszka??? Gratulacje. Pamiętam jak urodziłaś Ole i przysłałaś zdjęcie. Miała takie piękne czarne włoski. Troche urosły te nasze dzieciaki. Ja teraz do Darii nie wspominam nic na temat nocnikowania. Temat tabuła aż się oswoi z rolą siostry. Ale ta artystka podchodzi do Gabrysi jak ją przewijam i jej klaruje, że kupsko Gabrysiu to się robi na nocniczek, jesteś już duża dziewczynka- chyba. Można boki zrywać. Jeszcze raz dzięki Wam za rady,ja też uważam, że dziecku trzeba tłumaczyć i nic na siłę i tego się trzymam. Choć czasami sił brakuje szczególnie teraz jak są dwie\. Buziaki dla Was kochane kobietki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Dzięki 28.01.07, 17:07 dziurki-ma -- rzeczywiscie za 4 miesiace spodziewam sie dwoch dziewczynek blizniaczek stad koniecznosc zakonczenia pewnych etapow w zyciu Oli i rozpoczecia nowych bardziej samodzielnych powodzenia Ci zycze w wychowaniu dziewczynek i duzo radosci i cierpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba z innej beczki 28.01.07, 19:50 jesteśmy w kawiarni, wczesniej krzys był z nami w teatrze na jasiu i małgosi (pełen zachwyt, to juz druga wizyta w teatrze). Po teatrze dziecie jest w nastroju totalnego rozbrykania. Decyzja rodziców - jedziemy do kawiarni, może sie gad dodatkowo zmęczy. w kawiarni - krzys lata jak opętany, dopada do cukernicy, tata natychmiast ingeruje: - Krzysiu nie baw się cukrem, już tyle razy była mowa na ten temat! - Na ten temat nie było - odpowiada krzyś z uśmiechem szelmy i dalej grzebie w cukrze. ..... czy to już jest pyskowanie???? zaniepokojona matka krzysia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: z innej beczki 28.01.07, 20:07 A Grzes znalazl sobie nowego kolege, a Ciocia kolezanke. Spodkalisy przypadkowo w sklepie Polska Babcie z Polskim Wnuczkiem i okazalo sie ze mieszkaja 2 min od nas. Kolega jest fajny do tego stopnia ze Grzesiowi wszystko daje a jak grzes sie walnie to kolega nawet za niego placze. O rany juz jutro do pracy A Grzes byl taki fajny i grzeczny w ten weekend ze tymbardziej szkoda wychodzic z domu. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: z innej beczki 29.01.07, 09:13 pyskowanie połączone z cwaniactwem )) Wojtek ma już praktykę w cwaniactwie i tak więc: wczoraj pokazaliśmy mu domek, który kupiliśmy. WOjtek sie zmarszczył i powiedział, że jemu się wcale nie podoba, bo jest za mało miejsca w środku!! Tylko, że my pokazaliśmy mu ten dom od ulicy, bo nie mamy kluczy żeby tam wejść. Mały gó..aż powiedział, że jak przesuniemy ściany i zerwiemy boazerię to wtedy będzie jemu się podobało. Mały podsłuchiwacz... Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: przedszkole 28.01.07, 22:12 edi-- w tym wieku wiele juz dzieci chce przebywac i bawic sie z rowniesnikami i jesli nei masz na biezaco takiej mozliwosci to przedszkole na pare godzin moze byc rewelacyjne dla Mateusza. ja mam tutaj idealna mozliwosc bo to "male przedszkole" jest prywatne, tylko 5 dziewczynek i jeden chlopiec tylko dwa razy w tygodniu po trzy i pol godz, prowadzi je moja znajoma ktoras ma wspaniale podejscie do dzieci i calkowicie jej ufam. Ola codziennie przynosi do domu zasob nowego slownictwa bo jednym z powodow dla ktorego poszla juz teraz jest nauka angielskiego. celewo nei uczylismy jej wczesniej bo chcielismy aby poznala nasze dwa narodowe jezyki i pozniej ktos kto nie ma zadnych nalecialosci akcentowych uczyl ja tego trzeciego. generalnie wydaje mi s ie ze dla ojej corki to jest miejsce idealne, duzo maluja, tancza, pieka ciasteczka i wszystko w bardzo domowej atosferze poza ty nie przyniesie infekcji tak jak z noralnego przedszkola co majac wkrtoce dwoje maluszkow byloby tragiczne. w dodatku moge sobie troche poodpoczywac bo ciagle czuje sie na pol zywa i piekielnie zmeczona. moze twoje przedszkole ma opcje paru godz dziennie lub co drugi dzien aby nei tak wrzucac dziecko na glebokie wody ale aby pozytywnie go oswajac z mysla o zabawie z rowiesnikami.warto sporobowac,jesli bedzie zachwycony super, jak nie - mozesz sie wycofac szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: przedszkole 28.01.07, 22:40 Masz racje Hannamay, Mateusz strasznie lubi towarzystwo rowiesnikow i jesli nie ma ich za duzo to jest zachwycony. Niestety w przedszkolu bedzie duzo wiecej dzieci i to mnie troche niepokoi plus oczywiscie choroby. Ale mysle, ze z godzinami nie bedzie problemu i bedzie mozna przyprowadzac dziecko tylko na pare godzin. Jesl by sie zaklimatyzowal moglabym pomyslec o powrocie do pracy, bo niestety na babcie nie moge liczyc a znalezienie dobrej zaufanej opiekunki graniczy z cudem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: przedszkole 29.01.07, 09:17 Ja chcę wysłac Alę do tego przedszkola co chodzi Wojtuś. Przedszkole mi sie podoba i znam wszystkie panie. O chorobach jakoś nie myślę, bo jak WOjtek chodzi to i tak wszystko znosi do domu. Podwaja się wtedy tylko ryzyko przywleczenia do domu tego rotawirusa cholernego... Wojtek nie za każdym razem go złapie a co dwie głowy to nie jedna - w tym wypadku do łapania wirusów Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 rotowirus 29.01.07, 09:26 Właśnie kończymy. Mamy zafajdana cała wykładzinę w dużym pokoju. Załapało nas w piatek wieczorem. Domino naszczęście pojechał do babci i dziadzi wiec go oszczędziło. Mati ma do tego biegunkę i jeszcze wczoraj goraczkę. Mam nadzieję ze idzie ku lepszemu. W tym tygodniu kupujemy panele, jedyny pozytyw z tej choroby)) Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: przedszkole 29.01.07, 10:21 No to fajnie, ze wiecej Marcepankow idzie do przedszkola, jakos w grupie razniej Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przedszkole 29.01.07, 11:14 no dobra...to ja też wypisuję zgłosznie i zaniosę do przedszkola I tak musze zaniesć Kuby znowu, bo co roku składa sie mimo że dziecko u nas juz chodzi do przedszkola. A ja od dzis na antybityku, mam zapalenie gardła i krtani chyba...juz sama nie wiem. W każdym razie mam nadzieje ze już sie pozbędziemy wszystkich chorób. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 12:36 Moje pytanko jest treści materialnej. Mój brat dostał pracę pod Londynem. Zaczyna od 18 marca. Czy pensja około 2000 funtów starczy na 4 osobowa rodzinę? (dzieci 3lata i 8 miesiecy). Ile kosztuje wynajecia mieszkania 2 - 3 pokojowego, czy ten starszy to musi juz chodzić do obowiazkowego przedszkola i czy dostaje sie coś na dzieci? Praca jest legalna w jednym z marketów. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 12:52 Ja jedna noga ale ceny to sie troche orientuje. Mieszkania w Londynie maja wygorowane ceny a i council tax tez trzeba placic ale to wszedzie.My jak mieszkalismy pod Londynem w Reading to placilismy za 1-bed room flat czyli z jedna sypialnia i male ok 600 funtow. Znajomi w Londynie wynajmuja spore mieszkanie blisko metra i sklepow 2 sypialnie za 900 funtow No i do tego ten podatek to roznie Rodzinne dostaje sie ale tu sa rozbiezne zdania , jedni mowia ze jak dziecko mieszka w UK i jest jakas dolna granica doochodow ktorej my nie spelniamy takze nie interesowalam sie. Ale na pewno sa gdzies informacje nawet na polskich stronach czytalam.Aga 863 (chyba) mieszka w UK tylko dawno sie nie odzywala to moze wiecej informacji ma. Ughhh u nas sniegu juz nie ma i ogolnie plucha i wietrznie i zimno.Znowu pogoda sprzyjajaca dolom Anfi baw sie dobrze i nie wykup wszystkiego ze sklepow heheheh Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 13:49 PAmietam jak planowalismy wyjazd to odrzucilismy wszystkie oferty z Anglii bo proponowali 35 tys na rok a z moich wyliczen jakos nie wygladalo mi zebysmy sobie poradzili za to we trojke. NApewno znajdziesz wszystkie dane na forum "praca za granica". Ja bralam wszystkiew moje wlasnie z tego forum. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 13:52 No mnie kochana Moniczka kiedys wszystko ładnie i konkretnie wyliczyła jak mieliśmy z Rafałem wyjeżdżac)) I wiem że coanjemniej 5000 funtów musielibyśmy dostać żeby pożyć sobie tam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Do dziewczyn z zagranicy 29.01.07, 13:48 Myslę ze 2000 funtów to nie jakaś wygórowana oferta. Wiem że około 1000 funtów trezba liczyć za mieszkanie. Najprosciej tam jechać i zarabiać jak sie jest samemu, całą rodziną trudniej. Na pewno trezba wynegocjwać coś na opiekę medyczną, czasem dają razem z pracą, a to ważne przy dzieciach. Na pewno taniej jest pod Londynem, na jakiś wsiach. Moja rodzinka tak własnie gdzieś siedzi ale szelmy nic nie powiedzą żeby czasem do nich tam nie przyjechać. Na polskie pieniązki to niby duzo, ale tam żyć to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 11:13 Ale mi fajnie Niestety już zaczynam tęsknić za urwisami. Z Moniką i Krzyśkiem spędziłam bardzo miły wieczór i chętnie go powtórzę następnym razem. Szkoda, ze Ksenia nie odezwała się. Grześ Moniki nie tylko pokazuje literki, ale je nazywa! Fajniutki i grzeczny chłopczyk z niego. Namawiałam Monikę na tegoroczny zlot, ale chyba się nie skusi. A może zlot zrobimy w Dublinie? Morze pod nosem (Monika mnie uświadomiła, że nielegalnie zbierałam muszelki) góry również i uwaga mamy: taniocha w sklepach! Ja mam całą walizkę zakupów i całe szczęście brat i bratanek udostępni mi miejsce w swoim bagażu, bo mogę szaleć dalej . Zdjęcia wstawię po powrocie, bo nie mam ich jak zgrać. Beata, gratuluję maleństwa, odzywaj się częściej. Marzena, gratuluję kupna domku, miłego urządzania. Aga, Krzyś jest świetny Więcej nie pamiętam i tak czytałam po łebkach, pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 13:02 Anfi baw sie ile wlezie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 13:50 pozdrowionka Ania)) Ja tez chce na zakupy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 14:08 Edyta, nie jojdaj tylko przylatuj w koncu. W Aerlingusie dolozyli oplaty za bagaz jak jeszcze dluzej bedziesz czekac to ci sie to wogole nie oplaci. Zbieraj walizki i przylatuj)) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 14:10 hehe....a kiedy wracasz do domku?? tzn do Dublina Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 15:37 Edyta, wpadnę po ciebie i lecimy )) Że same to juz nie musze dodawać Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ****Pozdrowienia z Dublina***** 29.01.07, 15:49 Marzenka no widzisz...chetnie Przynajmniej bede miała z kim...to na prawde fajny pomysł. A ja Auta własnie kupiłam mu na urodzinki, 17 lutego robimy dla dzieciaków a on ma 19. Już sie nie moze doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube ufffffffffff 30.01.07, 10:05 U nas dziś ostatni zastrzyk był Kuba jest dzielny jak zuch Nawet nie zakrzyczał....w czwartek do kontroli, a do soboty maja jeszcze klacid. Mam nadzieję ze już bedzie dobrze i moze pozwoli nam pani doktro wyjsc juz w weekend na sanki....chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: ufffffffffff 30.01.07, 10:37 Gratulujemy, a po drodze kup czosnek i chlebek razowy)) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: ufffffffffff 30.01.07, 13:21 Edytka, no fajnie, ze juz chorobsko zwalczone! Hannamay, jak milo Cie czytac)) Masz fajne podpowiedzi, sprobuje tez skorzystac, bo Sandra zupelnie nie interesuje sie nocnikiem. Nie ponaglam jej, ale uprzejmie przypominam o istnieniu tak wspanialego urzadzenia, jakim jest nocniczek. Poki co brak jakiejkolwiek checi, by tam usiasc..., wiec trzeba czekac. A propos jeszcze mycia glowy, to moze zaszokuje niektore mamy, ale Sandra ma plukana glowe z gory, bez przechylania glowy do tylu. Tyle, ze ona absolutnie nie protestuje i malo tego, wcale nie chce sie odchylac do tylu... no coz moze ma zadatki na jakas plywaczke w przyszlosci, bo nawet lejaca sie w oczy woda jej nie przeszkadza Marzenka, gratulacje z tytulu zakupu domu!!! Bardzo pozytywnie zazdroszcze A my dzisiaj bylysmy na wizycie kontrolnej u pediatry. Jestem bardzo zadowolona, bo Sandra wazy juz cale 10200 g! (bez ubrania i pieluchy. Jest jednak spora roznica, jak wazy sie dzieci w ubraniu, bo jak ja wazylam w Polsce jakies 3 tygodnie temu, to wazyla juz 10500, wiec "przeklamanie" moze byc jakies 500 g). My wciaz czekamy na miejsce w przedszkolu. Dowiedzialam sie, ze sa miejsca w nowootwartym i byc moze Sandra zacznie juz od lutego, ale o tym decyduje specjalna komisja w merostwie... Trzymajcie kciuki Milego dnia wszystkim zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube zmiany....w zyciu:) 30.01.07, 13:33 Moze któraś sie skuci na 4 albo nawet szóstke dzieci... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3884183.html Gdyby tak dawlai wszystko dla trójki to nie powiem.....moze bym podjeła jeszcze ryzyko Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: a co tu tak cicho????? 30.01.07, 21:52 Pozdrawiamy wszystkich Mamkube, życzymy zdrówka Anfi, ale Ci dobrze też bym zostawiła chłopaków na kilka dni Ale ja niestety jestem zarobiona po uszy, jeszcze tydzień lub dwa i będę na bieżąco A propo nocnikowania. Kuba nie korzysta z nocnika ale czasami lubi sobie posiedzieć na nocniku, a że ma dwa, jeden mało wygodny i służy jako przyczepka i drugi na którym siedzi jest lokomotywą. Dzisiaj przed snem przesiedział na swoim pociągu kilka munut, siku nie srobił, za to jak tylko wszedł do wanny zrobił siku wyginając się na wszystkie strony i obsikują okolice. On to uwielbia..... Mam do Was pytanie , jak u Was z myciem ząbków, u nas strajk i bunt na całej lini. Wszelkei pedagogiczne metody wyczerpałam (tłumaczenie, zabawianie, śpiewanie, straszenie wielkimi bakteriami, zmiana szczoteczki i pasty, itd.) i ostatnie dni myję mu troszkę ząbki na siłę , czasami go to bawi że mama się z nim siłuje ale czasami jest wrzask. Niestety nie wyobrażam sobie nie mycia zębów przez kilka dni, mimo że Kubie by to nie przeszkadzało. Proszę napiszcie jak to u Was wygląda, bo nie chałabym żebu Kubie kojarzyło się mycie zębów z czym przykrym ? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a co tu tak cicho????? 30.01.07, 21:53 Asia sama myje a ja tylko "poprawiam", moze kup mu taką elektryczna dla dzieci...bedzie miał frajde Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: a co tu tak cicho????? 30.01.07, 22:16 Ja cicho bo dzien w pracy potem Lulka mi siedziala na glowie a wieczorem jak moglam odpoczac to zaczal mi napiedzielac jajnik Ughhh Edyta a ty moze tez powinnas sie zalapac na te zastrzyki to bys dala dobry przyklad dzieciom jak to dzielnie znosic)) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 08:03 Ja Makaremu myję ząbki, on to uwielbia, i śmiesznie wypłukuje. Ale to już od pierwszych zębów) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 09:15 hehehe...ja bym Ania krzyczała chyba głośniej niz Asia Ja panikara jestem....nienawidze zastrzyków. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 11:05 JAk juz pisalam wczesniej Grzesiek jest okropnym esteta i lubi wszystko myc ale jesli mu cos odwali z zebam to wystrczy ze powiem ze ma brudne lub ze musze wygrzebac mu mak z zebow (nigdy nie widzial maku w zebach wiec nie wiem jak on to kojazry) i zaraz otwiera paszcze ajk hipopotam. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a co tu tak cicho????? 31.01.07, 14:17 Mati myje sobie zabki sam i buntuje sie jak ktos chce poprawiac. Mateusza najczesciej kapie tato i on tez sobie wtedy myje zeby (tak dla towarzystwa) i Mati patrzy sie na niego i probuje tez "fachowo" szorowac zabki. Musze powiedziec ze juz calkiem niezle mu to wychodzi Nikakube moze niech chlopaki zrobia sobie zabawe w szorowanie zebow, kazdy sam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a co tu tak cicho????? 01.02.07, 10:17 Ala siama myje zęby. I z 5 razy dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: a co tu tak cicho????? 02.02.07, 19:42 Dzięki za ząbkowe rady, jeszcze nie próbowałam z szczoteczką elektryczną, może to go zaciekawi, zobaczymy. U nas nastrój już urodzinkowy, bo w lutym ma urodziny Kuby kuzynka i kolega, no a sam Kuba pod koniec lutego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Marzenka:) 29.01.07, 13:51 Odebrałam grę, ale Kuba dostanie ją dopiero na urodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Dziewczyny Z W-wy 29.01.07, 14:06 Czy ktoras z Was ma godnego polecenia lekarza interniste. Chce skorzystac z pobytu w Polsce i sie podleczyc a niektore rzeczy to mis ie juz od lat ciagna i chcialabym wkoncu pojsc do lekarza ktory podejdzie do tego kompleksowo, doglebnie i z sercem, bo juz mam dosyc lekazry ktorzy bez badan przepisuja mi leki na astme i rozluzniajace sluzowki. Jesli spotkalyscie taki cod natury dajcie mi prosze namiary. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Dziewczyny Z W-wy 29.01.07, 15:36 to rzuc na privy co ten lekarz miałby leczyć. Popytamy u znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Dziewczyny Z W-wy 29.01.07, 21:12 ja mam doskonałą panią enokrynolog - bada mnie zawsze szalenie kompleksowo i wszytsko wyklucza wnikliwie ) ale do niej zapisy 3 miesiące wczesniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Dziewczyny Z W-wy 31.01.07, 18:48 Daj mi namiary. Moze da sie ublagac. Nasle na nia moja Mame, ona jest niezla urabiaczka Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marzenka:) 29.01.07, 15:34 My do urodzin Wojtka zdecydowanie nie będziemy czekać, bo do tego czasu minie mu faza na Zygzaka Urodziny ma na 24 sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 ostatni dzień laby 01.02.07, 12:34 Skończy się łażenie w piżamie do południa i zastanawianie, co tu dzisaij robić Ale mi to było potrzebne! Polecam wszystkim mamom takie wczasy. Co do zlotu, ja serio muszę zaplanować urlop. Może koniec lipca będzie lepszy? A co z miejscem? Morze, okolice Mamkube, czy Bieszczady? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 13:05 Okolice warszawy też są ciekawe ))) Za dwa tygodnie wybieram się sama do koleżanki do katowic ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 13:24 mnie tam co do zlotu wszystko obojetne, jak bedzie kasa to i nad morze jade albo nawet do Paryża Marzenka to moze sie spotkamy co ty na to???? To ta kolezanka co miała w Dąbrowie mieszkać?? Mozemy sie spotkać chcętnie, a jak nie to zapraszam do mnie, z Katowic to pół godzinki autobusem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 16:45 To ta koleżanka Może uda sie coś wymyślić. Np. zaciągniesz Rafała do Katowic pod pretekstem baaaardzo waznych zakupów (ty cos wymyślisz), potem Rafał z potworkami pójdzie w kuli a my szybko na piwko. Przynajmniej będziesz miała transport do domu Ja się na jazdę autobusem nie piszę a do Katowic przyjade pociągiem, bo szybciej niż samochodem Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 19:44 do Katowic mam blisko więc autobusem jak coś to ja przyjadę nie potzrebny mi Rafał no chyba zę z męzem jedziesz....a samochodem nie ma sensu, szybciej intercity, 2 godziny jesteś na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ostatni dzień laby 02.02.07, 14:13 Jadę samiutka ) Będę informowała! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ostatni dzień laby 01.02.07, 19:45 jezu...tylko że za dwa tygodnie Kuby urodziny....mam nadzieję ze jakoś to pogodzę... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x i juz luty!! 02.02.07, 08:24 ale ten czas leci. niedlugo rozpocznie sie marzec- miesiac swiętowania, bo praktycznie kazdego dnia marca pojawialo sie nowe dziciatko. chociaz malo pisze, ale czytam was na biezaco. chyba dopadla mnie jaks depresja zimowa, ale ciesze sie ze uwas wszystko ok i ze radzicie sobie super pozdr aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: i juz luty!! 02.02.07, 13:52 Faktycznie, czas pedzi jak oszalaly, a dzieciaczki nam rosna... Ja juz sie zastanawiam jak ja zorganizuje urodziny Sandry - mamy tak male mieszkanie, ze nie moge zaprosic dzieci z mamami, a organizacja czegos na zewnatrz jest zbyt droga (McDonald odpada). No to mam o czym myslec A w przyszlym tygodniu jestesmy zaproszone na 2 urodziny najlepszej kolezanki Sandry! Musze teraz znalezc fajny prezent (tylko jaki????) Milego weekendu wszystkim zycze i pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: i juz luty!! 02.02.07, 15:24 Marzenka nie mów mi o kosztach((( Chciałam zrobic Kubie gdzie indziej i jak zarezerwoałam to mi sie rozpłakał A ze w tym roku ma furę kolegów których chciał zaprosić to ja chciała troszke taniej to zrobić ....i tak żal mi go było i ma tam gdzie rok temu. U nas sa takie place zabaw dla dzieci, opiekunka zajmuje sie dziećmi a rodzice sobie siedzą i pija kawke. Ale to kosztuje(( Ale w domku sobie nie wyobrażam... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 urodziny Wojtusiowe :))) 02.02.07, 22:02 To my we własnym ogódku, bo to lato będzie )) Zazrośnice powiedziały, że pewnie będzie lało! No, ale od czego ma się zadaszony taras ))))) Urodziny Alusiowe, jak pewnie przypuszczacie, wypadają w marcu więc odbędą się we własnym sporym salonie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Spotkanie w k-cach??:D 02.02.07, 14:23 To dziewczyny moze i ja sie przylacze do spotkania w katowicach...))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Spotkanie w k-cach??:D 02.02.07, 15:16 a skas jestes??? ja chetna... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Spotkanie w k-cach??:D 02.02.07, 22:04 A co bierzemy ciężarną na piwo ))) Dziewczyny, jak mi się ten wyjazd wyklaruje to dam znać konkretnie kiedy. Postaram się tak aby nie było to w ten weekend co Kuba ma urodziny )) Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Ciezarówka chetna... 04.02.07, 11:47 Jestem z Bytomia. A moge zawsze soczek sobie popijac. Jak bedziecie mialy sie spotkac to dajcie znac. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i jestem 02.02.07, 15:19 a tak naprawdę to produkujecie tyle że szok ja nie mam czasami juz siły pisać więc tylko czytam, teraz mam więcej czasu z racji ferii ale pogubiłam sie już w tematyce napiszę co u nas na bieżąco: Asia była wczoraj na ostatnim szczepieniu i teraz troche to odchorowuje tzn ma temperaturę i nózka boli (tym razem naprawdę), wazy 12 kg i mierzy 86 cm czyli wielkoludem nie jest ma swoje humorki jak każdy Marcepanek i pokazuje chwilami różki ale jej mamusia stosuje przemądre sposoby zaczęrpnietę z ksiązek i czasami to skutkuje, jej spacery oraz zabawy sa wielce kolizyjne, ostatnio spadła z tapczanu co przyprawiło mnie o ból głowy, jest zauroczona sankami, sniegiem niekoniecznie bo zimny i mokry.., a teraz własnie wstała więc koniec pisania na razie, postaram sie sumiennie zaglądać i nie tylko czytać Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i j 02.02.07, 21:59 czasem trzeba kogoś przywrócić do pionu Kto następny? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i j 03.02.07, 08:54 U nas tez wciaz za malo slonca zeby chodzic w podskokach ale zato pierwsze oznaki wiosny juz sa. Wyobrazcie sobie u mnie pod praca zakwitly żąkile) i jeszcze jakies krzaki. Aga/ Oliwia jak mnie lapie dol to staram sie wyjsc na spacer z pracy na 15 min i laduje deprimek. Wczoraj mialam wyjsc z chlopakami z pracy na piwo ale tak mi sie nie chcialo ze ... nie poszlam. Czy to juz starosc? Wczoraj zwazylam Grzeska ... 10.8. Jest w ostatnim centylu. Teraz to i jak zaczynam sie martwic. Ania/Anfi mam nadzieje ze dolecialas dobrze. Dzwonilam jeszcze do twojego Brata ale chyba juz lecieliscie bo mial wylaczona komorke. Ksenia odezwij sie dziewczyno i napisz co u ciebie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Re: mama_wojtusia mnie wyśledziła, ochrzaniła i j 03.02.07, 13:19 mama_wojtusia2 napisała: > czasem trzeba kogoś przywrócić do pionu > Kto następny? może ja?? ...ale mnie nie śledziłaś!!! Czytam Was już sporadycznie. Leń jestem, czasu mało i takie tam. Ale tłumaczy się winny, prawda? Ostatnio chodzę na rzęsach, nie wysypiam się za dobrze, ponieważ Marcinek wybudza się z płaczem. Nie zapeszam jednak, bo dwie noce była cisza. Jednak w naturze nic nie ginie-coś za coś...nocki przesypiane, ale w dzień drzemki brak. Zdarzyło się już kilka razy, ale dziś tak wymęczyłam Małego na spacerze, że teraz ŚPI...a ja zamiast też polec i zdrzemnąć się- w necie buszuje;/ A co u nas? Wszystko ok. Choróbska już za nami, apatyt powoli wraca. Ogólnie jedno wielkie szaleństwo. Nocnika nie lubimy i na razie zaakceptowac nie chcemy, nasadki na kibelek tez;/ Ale ja poczekam, nic na sile. Mowa polska tez sie coraz lepiej rozwija-nareszcie Trzymajcie sie cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 ale mi dobrze!! 03.02.07, 14:27 Błażej od tygodnia u dziadków) Wyrodna jestem co? Ale jeszcze pozbyłabym się Makusia choć na chwilkęi poleżała brzuchem do góry. A tak wczoraj naleśników ze szpinakiem nasmażyłam i ciasteczka maślane upiekłam i z odpoczynku nici Może uda nam się za tydzień do kina wyskoczyć, jakoś "Świadek koronny" mnie zachęca, byłyście? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ale mi dobrze!! 03.02.07, 17:38 Nie jesteś wyrodna tylko masz głowę na karku ) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: ale mi dobrze!! 03.02.07, 19:18 Dzięki, na Was zawsze można liczyć Cieszę się, że Was znalazłam) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk mnie tez bylo dobrze 05.02.07, 09:13 W sobote skoczylam sobie na zakupy (oczywiscie prawie nic nie kupilam, jak zwykle)a chlopakow wyslalam na targ organiczny i plac zabaw (troche sie zemscilo bo zamiast 6 kabaczkow przyniesli 6 baklazanow, macie jakis dobry przepis???). POtem 3 h siedzialm w szafie i plakalam w co sie mam ubrac na wyjscie, ale kolo 8 udalos ie cos sklecic i poszalelismy ze znajomymi w knajpkach do 1.30. Rano Grzes dopiero o 8 zawolal Mama wiec mu powiedzialam zeby sobie rozpia spiworek i poszedl do Cioci. Moje dziecko wychodzac powiedzialo tylko pa, pa. Potem reszta niedizeli to tez leniuchowanie. 100 lat takiego weekendu juz nie mialam. Ech. Milego tygodnia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: ale mi dobrze!! 07.02.07, 14:20 Ja też taka cwana jestem i jak co środę , młodego odsyłam do babci Ach, słodkie lenistwo......... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: cześć leniuchy :))) 05.02.07, 20:54 Leniuchy)) Błażej wciąż u dziadków, Makuś śpi a my Tequilkę pijemy) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: cześć leniuchy :))) 05.02.07, 22:21 Ja cicho siedze bo jestem wykonczona szkola praca etc A poza tym od piatku Lulka chora a ja jestem super zla na babcie ktora przyprowadzila ze soba chora druga wnuczke i jeszcze mnie oklamala ze miala katar etc Tak ze leczymy sie a Lulka kazde przeziebienie przechodzi strasznie( Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: cześć leniuchy :))) 06.02.07, 12:44 Oj, zdrowka Lulce zyczymy! A ja sie wkurzylam, bo nie dano nam miejsca w pol-zlobku(( Znowu czekamy do marca... Za to zapisalam Sandre na zajecia muzyczne, wiec choc w ten sposob urozmaice jej czas! Alez tu cicho sie zrobilo. No obudzcie sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamuka78 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 06.02.07, 13:50 hej! a ja tu właściwie nowa jestem. A dzieciaczek oczywiście z marca 2005. Z drugiej połowy. Konkretnie z 20. Karolek ma na imię. 12,4 kg waży, 87 cm wysokości. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 06.02.07, 15:45 Fajnie ze sie odezwalas. Pisz duzo, bo my ostatnio cos odpadamy. Mam nadzieje ze to tylko marazm zimowy i na wiosne posty poleca jak malowane. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube czesc wszystkim:))) 07.02.07, 09:20 Wiecie co świat jest dziwny bez neta Odcieli nas w piątek bo skończyła sie umowa i dopiero w poniedziałek mnie podpieli.....ale było dziwnie bez internetu. W każdym razie już jestem w wirtualnym świecie. Olusia myślę że fajnie tez będzie się z Toba spotkać) Nie wiedziałam że mieszkasz tak blisko mnie. Marzenka Kuby urodzinki robimy dla dzieci 17 lutego a on ma 19 lutego, ale chyba zrobię 18 w domku dla rodzinki. Ale ja co weekend teraz mam imprezy urodzinowe Kuby kolegów ale zazwyczaj do południa w weekend wiec nie ma problemu. Teraz idziemy w niedzielę na urodzinki do Kubusia kolegi. Witam nową mamę Pisz pisz.....bo rzeczywiscie jakoś cichutko sie zrobiło. A co tu taka cisza??? Pogoda chyba nie bardzo na spcery a was nie ma??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 11:32 Ja to bym coś i pisała, ale mi się nie chce ) Edytka, my w niedzielę o 12 tez wywozimy Wojtka na imprezę kolegi W sobote Wojtek jedzie na randkę z Jerrego ciocią i zabiera ją do kina na jakąś bajkę Ciocia zachwycona oczywiście, bo ona uwielbia tego małego gamonia. Poza tym ciocia zajmuje się teraz swoją wnuczką (z lipca 2005), więc odmiana w postaci gadającego i niesrającego dziecka jej się przyda Wojtek dostał ta grę. Fajna jest i działa na kierownicy ) Chłopaki się cieszą. Gra sie w nią w sumie bardzo długo, bo tam trzeba zdobyć złoty tłok a żeby przystąpić do zawodów to trzeba zaliczyc parę innych zawodów. Wojtek już od trzech dni jedzie w jednym konkursie i jeszcze go nie skończył )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 13:27 no czesc, czesc!!! cos to nasze forum podupada. Dalej, nie ociagac sie - tych pare slow, to kazdy moze naskrobac. Dajcie znac co u was slychac, bo zaczynam sie martwic. A u nas: w koncu zapisalismy sie na zajecia muzyczne. Dzisiaj bylysmy pierwszy raz. Bylo super! Sandra pieknie uczestniczyla w zajeciach, a najsmieszniej, ze jak pani grala na pianinie, to Sandra tanczyla zamiast uderzac w innych instrument... Grunt, ze byla bardzo zadowolona i nawet chciala zostac z nastepna grupa dzieci juz nieco starszych - schowala sie w sali i nie chciala ze mna wyjsc A tak w ogole, to przyszla tam ze swoja malutka lala, ktora zawsze zabiera na spacer i co zobaczyla jakies dziecko w poczekalni, to dawala ta swoja lalke. Pozniej, na przywitanie oddala swoja lale pani prowadzacej zajecia. Hmmm, to sie nazywa podejcie do ludzi - zeby zawrzec znajomosc i przyciagnac uwage dzieli sie swoja zabawka spryciara)) Jak tylko Sandrynka wstanie, to idziemy na urodziny jej najlepszej kolezanki Prune (spotykaja sie od malenkiego w PMI, gdzie chodzimy 2 razy w tygodniu i zawsze wymieniaja usciski i buziaki na powitanie, fajnie to wyglada Czekamy na wiesci od was - milego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:00 Ja lubie patzreć na takie małe przyjaźnie.....słodko to wygląda Ja Kubie Marzenka jeszcze nie dałam tej gry, bo teoretycznie to ja mam dla kolegi jego co teraz idzie w niedzielę, a on da mojemu tą drugą (wymieniłyśmy sie z koleżanka). Jak chodzi na kierownicy to ja zwariuje...juz wiem co Rafał zaraz zamówi)) Cholercia ciągle jakieś gry sobie kupują i gamepady czy jakos tak to sie nazywa. Ale kierownicy jeszcze nie mamy Asia małpa nie chce mi spac w dzień....tzn pada na stojąco koło 17 ale koło 13 nie chce zasnać((( mnie nerwy biorą, ale bezsensu jak mam na nią krzyczec żeby wogóle się położyła....tylko że o 17 zaśnie mi na rękach. Co ja mam robić??? Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:26 ja z Kubą też tak miałam, przetrzymywałam go, żeby nie zasypiała o 16-17, bo potem miałam go na głowie do 22-23. Po dwóch tygodniach się przyzwycził i teraz już nie sypia wciągu dnia. Wstaje około 7 - 7.30 a zasypia o 20, i cały wieczór mam dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:45 Ala od dawna nie śpi w dzien...Czasem jak bardzo musze ją położyć spać to kłade sie znią i czekam aż ona zaśnie. Dzisiaj niestety nie udało się jej położyć. Jak nie śpi to później jak idziemy po Wojtka to każe mi rozkładac wózek, bo ona chce spać! Ja jej oczywiście nie pozwalam Około 18 zaczyna się marudzenie. Po kąpieli je kolacje i biegiem pędzi do łóżka )) I jeszcze wrzeszczy na całe gardło "Wojtuś chodź spać" Wieczorem póki co nie mam problemu z wygonieniem dzieci spać PS. nie działa mi alt i tab (( Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 14:56 No tak tylko ze ona zasypiała też tak koło 19-20 jak spała w południe...w sumie może i nawet lepiej jakby nie spała Tylko musze się przestawić.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 15:46 W przedszkolu to jest tak, że dzieci na leżakowanie kładą nawet jak nie chcą spać, tzn nie na siłę, tylko po to aby odpoczęły. Ja często też tak mam z Makarym, kładę go on się przewala z godzinkę po łóżeczku, jak widzę, że nic z tego to wtedy go wyjmuje i nie śpi, ale nie pada pod wieczór. On jest w ogóle do spania ideał, bo kładę go ok 19.45 a wstaje po 12 godzinach. Boski jest... Jutro wraca Błażej od dziadków i zacznie się przestawianie, tam siedzi aż padnie a u nas 20.30 to maks jak idzie spać, ja lubię mieć wieczór dla siebie i męża oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 15:52 No ja też lezałam z Asią chyba z 45 minut i nic, latała po óżku, jak krzyknełam to sie położyła a potem znowu swoje W przedszkolu u nas, kłda czy dziecko chce czy nie....Kuba nie spał jak miał te 3 lata i dlatego musiałam go odbierac po obiedzie, bo płakał bo kłaść sie nie chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 15:59 No tak, ja jeszcze w tej dobrej sytuacji, że Makary w łóżeczku, to nie wylezie. Ale jak Błażej miał dwa lata i zmieniliśmy mu łóżeczko, to spał na sofie, my sidaliśmy obok łózka, a potem wiedział, że robimy kawkę, to mówił "idź zrób sobie kawkę i jak wypijesz to przyjdź" a w tym czasie zasypiał Makarego przełożymy do łózka ok kwietnia, jak skończy juz dwa lata. Może być ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: czesc wszystkim:))) 07.02.07, 20:19 no ja sie chwalę ale Asia juz od świąt śpi w swoim dorosłym łóżku....choć miałam sie poddać. A teraz padła jak kawka Kuba zresztą też, on tylko się połozy głowę i spi. Bidulki moje. A tak z innej beczki....co kupujecie na urodzinki dla łobuziaków?? Ja nie mam koncepcji c kupić Asi, dla Kuby to wiem...co prawda myślę że Asia by się bardzo ucieszyła z kompletu autek z Aut Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: czesc wszystkim:))) 08.02.07, 09:02 )) Alka tez by się cieszyła z siedmiu Zygzaków ) Mamy dla niej lalkę, którą miała dostac pod choinkę (ale lala nie doszła na święta). Do lalli pewnie coś dorzucimy, ale nie mam bladego pojęcia co? Może jak w rossmanie będą jeszcze płyny do kąpieli w Zygzaku to jej kupię, bo ona faktycznie lubi tego Zygzaka Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 ostatnie szczepienie 08.02.07, 12:24 Wczoraj byliśmy na ostatnim szczepieniu(my jak zwykle wszystko z poślizgiem) Mati wazy 14,800 i ma 92 cm.Waga i tak mała w porównaniu z apetytem.Mleko najchetniej 10 razy dziennie. Ograniczamy się do 5 ale jest ryk. Ja mam zawrót głowy bo na uczelni sesja. Dzieciaki cały dzień spędzaja u babci. Tylko Mati wraca , a Domino ma raj.Niestety ferie już sie kończą , zaczynamy kołowrotek od poczatku. Buziaki dla wszystkich p.s witam nowa mamę Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: ostatnie szczepienie 08.02.07, 14:21 My ostatnie szczepienie bedziemy miec w marcu, bo na ten czas mamy wyznaczona konsultacje. Urodziny kolezanki Sandry bardzo sie udaly. Bylo 5 dzieci z mamami, a na czas dmuchania swieczek wpadl rowniez tata jubilatki. Swieczki dmuchaly oczywiscie wszystkie maluchy po kolei... Wszystkie byly w mniej wiecej podobnym wieku, wiec fajnie sie bawily razem i kazde z osobna tez. Czasem zdarzal sie jakis maly "kryzys", ale najwazniejsze, ze dzieciaczki byly zadowolone i mamy tez! Wrocilysmy dopiero przed 20 do domu... Dobrze, ze tatus w podrozy sluzbowej, bo trzeba by bylo wrocic nieco wczesniej i kolacje szykowac. A wiecie gdzie moj szanowny rezyduje obecnie??? Hmmm, - w Krakowie! A ja co tu robie sama??? Tak naprawde, to planowalam jechac razem z nim, ale zrezygnowalam ze wzgledu na Sandre. Pomyslalam sobie, ze co ja z nia bede robic sama w hotelu w ciagu dnia, na dworzu pewnie zimno, wiec za dlugo nie pospacerujemy. Zajecia popoludniowo- wieczorne i weekendowe tez nie za bardzo (m.in. wyjazd do Wieliczki i calodniowy do Zakopanego, itd.) Jakbym byla sama, albo miala opieke dla Sandry, to natychmiast stawilabym sie w tym fajnym miejscu! (tym bardziej, ze hotel 5- gwiazdkowy i wszystko za darmo)) No nic moze jeszcze nadarzy sie jakas okazja i bardziej sprzyjajace warunki Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube No Marzenka przgiełaś!!!! 08.02.07, 15:14 Trzeab było jechać, mogłabyś u mnie posiedzieć, Rafał by cie przywiózł....fajnie by było. Oj należy ci sie ochrzan niezły!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 08.02.07, 19:55 Hej dziewczyny My dalej walczymy z chorobskiem Mysle ze Louisa juz pomalu z tego wychodzi za to na mnie przeszlo i dwa ostatnie dni to juz padalam ze zmeczenia i fatalnego samopoczucia. No ale fajnie macie ze sie spotykacie tam na gormym sląsku Ja ti sama jak palec na tym pomorzu zachodnim ughhhh Poniewaz ja jestem "w skrajnym wyczerpaniu" szanowny sie zlitowal i na poczatku marca jedziemy razem w gory, pewnie okolice karpacza chociaz wolalabym malopolske ale za daleko mi. Aha a jakie to samochody zigzaki????Bo ja to zacofana jestem hehehehe Anfi a ty o caly czas mieszkanie ogarniasz po zagranicznych wojazach??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 08.02.07, 21:47 Zygzaki kochana to z nowego filmu Disneya Auta (Cars. Moja Asia mogłaby ten film oglądac cały dzień....już udaje ze sie tv zepsuł bo ileż można. Ania wracajcie szybko do zdrowia))) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 07:47 Makaremu telewizor musi grać, ale on żadko zatrzymuje na nim wzrok, nawet na Teletubbies Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 12:02 Grzes na szczescie nie choruje a jesli juz to lekko i tak bylo w tym przypadku. Cos zaczelo mi sie w nosie we wtorek, w srode kaszlal, troche nie dlal spac w nocy ale to raczej dlatego ze co sie obudzil to sie awanturowal ze on to ma spac na naszym lozku. W czwartek po wszystkim nie bylo sladu. U mnie zato i owszem. Znowu chora. Na szczescie narazie tylko katar. Zaczyna mnie meczyc robota. Chyba sie juz napracowalam)Znowu zaczyna mi sie mazryc siedzenie w domku. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 12:34 Edytka, sorry, bije sie po klatce z piersiami, ale nie pomyslalam, ze to tak blisko ciebie... Co sie odwlecze, to nie uciecze Monika, Ania, zdrowka zyczymy! U nas TV gra od czasu do czasu (rano - bajka i troche muzyki, popoludniu - wiadomosci i film). Ja sie nudze tu sama! Nawet pracy nie chce mi sie szukac, bo przestaje juz wierzyc, ze mi sie uda... W weekend za to wybierzemy sie z Sandrynka na jakis spektakl - biegne szukac w informatorze. Pa! Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: No Marzenka przgiełaś!!!! 09.02.07, 22:17 Dziekujemy za zyczenia zdrowka No Monika to masz szczescie ze maly tak krotko choruje , u nas Louisa rzadko choruje ale jak juz cos zlapie to 2 tygodnie minimum.Tydzien temu pierwszy raz dostala temp a dzisiaj dalej nos zawalony i kaszel Ughhh Dzieki za wyjasnienie z tymi samochodami bo w zyciu bym sie nie domyslila hehehehe U nas zima na calego Ale pewnie nie za dlugo to potrwa. Edyta a bylas na weekend w tych gorach jak planowa;as? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 hej :) 10.02.07, 13:18 Zetknięcie z rzeczywistością było straszne Huk roboty i chory Bartuś, wczoraj skończył antybiotyk a dzisiaj wycieram na zmianę nos Natalki i nos Bartusia. Wczoraj wylatywał mój brat,nieśmiało spytałam, czy zmieszczę się do bagazu Właśnie wstawiam zdjęcia z Dublina, na opis brak czasu niestety. Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: hej :) 10.02.07, 21:04 Życzymy zdrówka dla Natalki, Bartusia i Lulu, nie warto chorować na urodzinki. Ja mam fajny prezent dla Kuby, a jest to domek dla lalek, taki w którym mozna ustawiać mebelki i całą rodzinke wraz z kotem i psem, zapala się siwatło i gra dzwone do drzwi. Wpadłam na ten pomysł, gdy kupowaliśmy prezenty gwiazdkowe dla kuzynki Kuby, gdy Kuba zobaczył taki domek oszalał. Uwielbia bawić sie różnymi ludzikami, kałaśc je spać, karmić przewozić samochodami itd. My luty mamy urodzinowy, najpierw miała urodziny kuzynka Kuby a dzisiaj tatuś Kuby. Mąż ma 30 urodziny i wpadł w depresje z tego powodu, starasznie był niepocieszony że na torcie urodzinowym miał napisane 30 lat Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: hej :) 10.02.07, 23:27 hej a my właśnie nabylismy Nadusi samochód-wywrotkę (taką dużą Wadera do wozenia klocków), bo Nadula oszlała na punkcie takiego "tuta" (samochodu) u znajomych. A teraz tutem wozi Taby (teletubisie) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: hej :) 10.02.07, 23:31 Tatusiowi zyczymy jeszcze 100 lat !!!! i niech tatus pomysli, ze zycie dopiero sie zaczyna )) U nas chorobowo - najpierw Paula atak kaszlu krtaniowego w nocy, duszonosci, ale udalo nam sie nie pojechac na pogotowie, a od wczorajszej nocy Franek ma to samo ((( u Pauli pediatra stwierdzil alergie, wiec u niego co? tez alergia? chyba musze zmienic lekarza. No i nic nie mam dla nich na ten kaszel, tylko inhalacje, wiec sama podaje syrop tymiankowy. Oby bylo lepiej! Wszystkim zyczymy zdrowia!!! Spadam sie kapac, bo u Pauli zaczely chyba dzialac krople na zatrzymanie kaszlu i moze spokojnie spac. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: hej :) 11.02.07, 01:13 nie mogę bez zboczenia zawodowego ) pamiętaj tylko że syrop tymiankowey jest wykrztuśny i raczej nie polecany przy suchym kaszlu (nie wiem jaki jest), i nie można go podawać późnym popołudniem i na noc, bo będą się dusić (tzn. kaszlem). Nie jest to co prawda syrop "towarzyski" ale naprawdę dobry jest tradycyjny syrop z cebuli (w przypadku kiedy nie masz nic innego w domu)-zasypujesz cukrem pokrojoną w plastry cebulę, i za 1-2 godziny już zbierasz syropek. Tyle mojego "mądrzenia", proszę o wyrozumiałość Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hej :) 11.02.07, 09:36 Tak co do kaszlu...który przerabiamy bardzo długo Tez uważam żebyś uważała na ten syrop, ja daje prawoślaz zazwyczaj jak nie wiem co to....wykrztuśny tylko jak kaszel mokry. Moim tez powiedzieli że to alergia a skonczyło sie zapaleniem płuc(( Uważaj, jezeli kaszle ci w nocy to poproś o przeswietlenie albo niech dadzą antybityk juz teraz bo sama obserwuj i jeżeli uważasz że coś nie tak, to walcz, bo bedziesz miala wyrzuty sumienia. Ale przesyłam pozytywne fluidki i mam nadzieję że to nic takiego. Anfi ty pracocholiczko)))) Zreszta Aga też znikneła sesjowo - pracowo pewnie. Ania nie byłam w górach Dziś idziemy na urodzini Kubusia kolegi, na 11. Takze dziś znowu zabawowy dzień. Wczoraj objeździłam pół Krakowa, ale szaleństwo zakupów)) Pierwszy raz byłam w centum handlowym za które trezba płacić....wiecie. Szok. Parking płątny cały (ale bajerancki bo na dachu) nawet za toaletę trzeba płącić taką publiczną....ale za to się obkupiłam Tzn jak zwyle dzieci...ale znalazłam fajny sklep dla mnie także następnym razem na mnie kasa pójdzie, przynjamniej mam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hej :) 11.02.07, 09:37 ale jeszcze co do gór, to podobno w Zakopcu zasypane jak trzeba, bieszczady tez....takze chyba mozesz jechać Ania Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: hej :) 11.02.07, 09:52 No witam Moja Lulka juz chyba po malu wychodzi z chorubska jeszcze kaszle ale juz inaczej "lepiej" jesli mozna sie tak wyrazic. Ja juz tez lepiej takze zyczenia zdrowia nam chyba dopomogly.Wczoraj swiecilo slonce taz ze nie wytrzymalam z Lulka i wyskoczyłysmy na chwilke na dwor zrobic nowego balwana w naszym przydomowym ogrodeczku i teraz patrzymy na niego z okien Louisa oczywiscie zachwycona) W gory jedziemy co prawda na narty nie licze bo jedziemy 2-11 marca do Karpacza a tam to juz raczej sniegu nie bedzie, bo jakos tam bardzo cieplo tej zimy No trudno ale w przyszlym roku.......................) Ja wlasnie chcialam cos zamowic dla Lulki w internecie i moj internetowy sklep nie dziala A ja to juz taki len jestem ze lubie zakupy nie wychodzac z domu.Z drugiej strony to dobra polityka bo kupuje to co potrzebne a nie to co mi wpadnie w oczy , albo przecenili i moze sie kiedys przyda Mamo kubusia ja uwioelbiam twoje skrzywienie zawodowe heheheh Zawsze mozna sie czegos nauczyc z pozytkiem dla dzieci i dla nas Ja na przyklad nie wiedzialam ze thymi jest wykrztusny. A moj ulubiony syrop ze wzgledu na smak a nie walory lecznicze to pini Moglabym cala butelke na raz wytrabic heheheheh Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: hej :) 11.02.07, 18:27 Ania a w jakim sklepie internetowym robisz zakupy??? Napisz na priv jak coś Ja już chyba od kwietnia bede też miała Teraz w marcu ruszam narazie przez allegro bo tam wiekszy przemiał. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 sklepy internetowe 11.02.07, 20:04 ooo, to ja też poproszę namiar, jak masz już sprawdzony sklep! makube, a Ty jako kto sprzedajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 gadu gadu 11.02.07, 20:10 mój mąż nauczył Kubę mówić "gadu-gadu", ale on to wymawia tak śmiesznie, nosowo. A po co? Żeby Kubuś umiał powiedzieć:"mama gadu gadu" ) to tak apropos ostatniego rachunku za komórkę ) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kubusia5 Re: hej :) 11.02.07, 01:10 my mamy taki domek od gwiazdki i Kuba się z nim nie rozstaje. Uwaga! uczciwie ostrzegam! po pierwsze: ten produkt uzależnia dziecko! po drugie: jest to nasza pierwsza elektroniczna zabawka która nie posiada możliwości "sciszenia". Ta ostatnia rzecz sprawia że bywają bardzo trudne dni (zwłaszcza kiedy pęka Ci głowa) a tak naprawdę jest świetna! Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: hej :) 11.02.07, 10:20 Witam w ten niedzielny poranek. Życze zdrówka dla wszytskich, my juz z Paulinka przerabiałysmy temat kaszlu - na szczescie. Teraz tata nam sie rozchorował - a pewnie wiecie cos na temat choroby facetów- juz umieraja...ahhh Mamy taki lekki puszek na powierzchni ziemi- czy to snieg?Ja juz sanki kupowałam i kombinezon pozadny na snieg a tu- 2 dni i po sniegu. Dzisiaj przyjezdza potencjalny kupiec do auta, chcemy sprzedac nasza biała strzałe (astre). Zobaczymy co z tego wyniknie. Moi tesciowie wspanialomyslnie oddaja nam swoj woz..)))))) szkoda ze may na 4 osoby(aaaa dalej nie wiemy co mam w brzuszku Oliwka albo Kuba) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: hej :) 11.02.07, 23:16 dziewczyny, dzieki za info o syropie!!! Pauli zrobil sie kaszel mokry i dlatego daje ten wykrztusny, a Franek dostaje drostetux czy jakos tak (z PL przywiozlam). Nocke mielismy do tylu, bo najpierw Paula przez godz, kaszlala i nie moglam spac, a po godzinie, jak Ona zasnela, to Franek zaczal koncert. Bylismy na pogotowiu , ale co to za badanie, jak babka 5 razy tel odbierala i nawet dokladnie nie osluchala dzieci, gardla nie sprawdzila - jutro zadzwonie do pediatry - zobaczymy, co on powie. A syrop z cebuli dzisiaj zrobilam - moje dzieci bardzo go lubia )) U nas sniegu zero. Raz bylam z dziecmi w gorach i udalo nam sie ulepic balwana, ale juz po 2 dniach prawie nie bylo sniegu. Lece film ogladac, jutro pewnie nici z przedszkola Pauli, bo Franek mial dzisiaj lekka goraczke (37,5) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: hej 12.02.07, 09:19 oj u nas jakos pechowo zaczal sie ten 2007 rok. wlsanie jestem w pracy po tygodniowej nieobecnosci. niania paulinki rochorowala sie i musialam miec przymusowe wolne, bo nie mial kto zostac z paulinka. ona naczescie zlapala tylko katar okropny i lekka goraczke, ale uobylo sie bez antybiotyku. Nie dawalam jej jeszcze nigdy zadnego antybiotyku. musze sie pochwalic, ze paulinka oprocz katarku (2 razyi trzydniowki nigdg nie byla chora. Przy tym katarze dala mi niezle popalic, w nocy prawie nie spala taki nos zatkany. no ale cale szczescie wszystko kiedys mija nawet najdluzsza zmija. niestey jutro mam pogrzeb ukochanej babci, ktora zmarla w sobote i jest mi zle i smutno. i tak sobie mysle jaki sens ma to zycie........... ech Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Anfi:) 14.02.07, 09:19 Fajne zdjecia I wreszcie i Monike dodałaś bo ona sie coś leni w tym względzie))) Odpowiedz Link Zgłoś