witam dziewuszki.
zastanawia mnie czy ktoras z was ma to szczescie i jest nauczycielka???

to znaczy czasem szczescie czasem nie
pracujecie czy jestescie na L4?
czy lekarz proponowal wam L4 ze wzgledu na wysoki poziom stresu w pracy?
jak dzieciaki reagują na brzuszki?
jak dyrekcja podchodzi do waszego zaciazenia?
u mnie
dyrekcja i kolezanki ciesza sie razem ze mna i kibicuja szczesliwemu
przebiegowi ciazy.
dzieciaki patrza podejrzliwie

jedna uczennica ostatnio przyszla do mnie i
zagaduje:
- a prosze pani a ja mam trzy siostry i takiego malutkiego braciszka.
ja na to - no to bardzo wesolo w domu musi byc i rodzinnie.
- no, tak, fajny jest ten moj braciszek. a pani tez bedzie miala?
ja na to - co, braciszka??

- nie, dzidziusia.
ja na to - tak

- jeła, no to fajnie.
hehe generalnie niezle podchody wyczyniaja i nie pytaja wprost
wlasnie koncze L4 z okazji zapalenia gradla i zastanawiam sie czy wrocic do
roboty czy dac sobie spokoj.
napinkala mnie nera i lapie mnie ten bol znienacka i ciekawa jestem jak tak
na lekcji mnie zlapie to co?? mam sie na lawce polozyc zeby przeszlo??
ehhh, zobacze co gin powie w piatek.
a propos, wszystkie moje gronowe kolezanki radza zebym sobie dala spokoj i
juz sobie odpoczywala do konca ciazy bo potem to jest zapinkalanka
no i nie wiem...
a jak tam u was drogie belferki???
pozdr
a.