Dodaj do ulubionych

maluszki wrześniowo-październikowe 2002

    • kayak7 Re: maluszki ...hula-kula again 11.09.03, 16:20
      Dziewczyny bedziemy jutro czyli w piatek od 12 do 15. Kto ma ochote i czas
      niech przychodzi!
      A Gaba zrobila dzis szesc kroczkow w ramiona mamy smile sama w przestrzeni
      przysiada. Do mamy lub do fotela to co innego.

      Pozdr

      Marta i Gaba
      • kamciamamagaby Re: maluszki ...hula-kula again 11.09.03, 16:55
        My raczej nie...Do 23 września w piątki mam szkolenie do 16.00, ale od
        pażdziernika pt wolne, więc na pewno się piszemy.
        Za to widzimy sie na basenie, babki się zgodziły nas przenieść, podobno trochę
        im marudziłyście, dzięki smile))

        Kamila z Gabrysią
        • mumin_ek Re: maluszki ...hula-kula again 11.09.03, 20:30
          Hej,

          Najlepsze zyczenia urodzinowe dla Roczniakow (teraz kazdy post powinien sie tak
          zaczynac).

          Witaj nowa mamosmileUrodzeni 13 wrzesnia sa wyjatkowo utalentowani - znam kilka
          takich osob. A wsrod tych bardziej slawnych i pracowitych sam Tuwim, choc
          osobiscie nie znalam wink
          Ale Wam fajnie z ta Hula Kulasmile Zazdroszcze. Choc tez jestesmy w Wwy na pewno
          sie nie wybierzemy, bo ja pracuje. Tzn, z tego ze pracuje sie ciesze, a smutno
          mi, ze mnie inne rozrywki omijaja. Ale sie staram i zadne domowe muminkowe
          przyjemnosci mnie nie omijaja.
          Marta-Kayak mnie na pewno w podsumowaniu umiescicie na szarym koncu, hihihi
          uroki pracowania i ganiania za Muminkiem po pracy. Ech padam na nos, ale na
          zadne inne bym mojego zycia nie zamienila.
          Muminek chodzi trzymajac sie kanapy i innych mebli. Po podlodze zasuwa jak
          motorowka. Podaje przedmioty. Zaczyna sam jesc lyzeczka. Przesmiesznie to
          wyglada.

          Kiedys juz pytalam, kto pracuje, a kto na wychowawczym - odzew byl mizerny, ale
          co tam, powtarzam pytanie.

          Ja pracuje odkad Muminek skonczyl 5 miesiecy. Caly czas karmie, co uwazam za
          wielki sukces, dokarmiam mlekiem modyfikowanym od 10. miesiaca, czyli jakies 3
          tygodnie dopiero a i to raz dziennie.

          Pozdrawiam,
          Kaska Muminkowa mama
          • doris73 Re: maluszki wrzesniowo-pazdziernikowe 11.09.03, 22:26
            Wlasnie czytalam na stronce podsumowania Gabysmile Ja cos takiego robie w
            tradycyjnym albumie, mam taki wklejany i jak mala sie czegos nauczy w danym
            miesiacu to opisuje, tez sie tego troche nazbieralo, a moze na forum eMamy
            napiszemy podsumowanie nasze? Co sie u nas zmienilo, jak sobie wszystko
            pogodzilysmy, albo nie? czy wchodzimy w nasze "stare" rzeczy? jak brzuchy?
            takie roczne bycie mama smile) A tymczasem ide spac, jutro do pracy po 3
            tygodniowym urlopie... p.s E.T udalo sie, jest link!smile
            • kayak7 Re: maluszki wrzesniowo-pazdziernikowe 12.09.03, 00:30
              Dorotko swietny pomysl smile
              Mnie macierzynstwo baaardzo sluzy. Czuje po prostu ze bycie mama Gaby to
              baardzo wazna rola w moim zyciu. Jakos nigdy mnie nic nie stresuje(no dobra
              tak bardzo wink) wszystko przyjmuje z jakims dziwnym spokojem. Wychowanie Gaby
              to dla mnie niesamowite wyzwanie, to ze codziennie kazdym swoim gestem i
              slowem ksztaltuje nowego czlowieka jest odpowiedzialnoscia ktora czasem troche
              przeraza.
              Gaba natomiast obudzila we mnie takie poklady milosci, czulosci i nie wiem jak
              to jeszcze nazwac ale jest tego tyle i jest to tak intensywne ze ...... Nigdy
              sobie nie wyobrazalam ze mozna az tak kochac dziecko i ze ta milosc rosnie i
              rosnie i .... ech same wiecie smile
              Co do cielska wink W dniu porodu bylo go wiele wiele za duzo, nadal jest go
              wiele ale mniej o jakies 16-18 kg (a w ciazy przytylam 5 kg) wiec jest nieco
              lepiej. Staram sie chudnac dalej bo chce zgubic jeszcze z 10- 15 kg sad Biust
              mi zwisl i nadal ma rozmiar G czasem po karmieniu F wink Biust ma chyba ambicje
              zyciowa by dotknac pewnego dnia moich kolan jak bede stala wink Ale postaram mu
              sie nie dac wink
              Kurcze tak soebie mysle jak to kiedys bylo bez Gaby??????

              Dodalam jeszcze troche nowych zdjec i nowy album mama i tata, bo widze ze
              nasze zdjecia ciesza sie duza popularnoscia wink Jak macie ochote to zdjecia
              mozna komentowac smile zapraszamy

              Pozdr

              Marta
              • zosia.bobas Re: maluszki wrzesniowo-pazdziernikowe 12.09.03, 09:13
                Hejka wszystkim, Witam nowe mamy,

                Mamy nową zabawę. Buduję wieżę lub schody z klocków i Julcia stawia kaczkę na
                wieży albo pokazuje jak ta wchodzi lub schodzi po schodach. Śmiechu jest co nie
                miara.
                Pokazałam jej taki program na komputerze, w którym są zwierzątka i można
                posłuchać ich głosów, była zachwycona. Ja raczej wystrzegam się telewizji i
                komputera dla dzieci ale raz na jakiś czas... nie zaszkodzi.

                Powtarza po nas słowa, czasem aż nie mogę się nadziwić np. delfin (oczywiście
                nie zupełnie wychodzi delfin ale bardzo przypomina). Jak jej się spodoba słowo
                do znudzenia każe powtarzać. Ostatnio utknęłam w książeczce na żabie
                (oczywiście z rechotaniem)przez pięć minut było pokazywanie palcem i pytanie
                dzie, co u nas oznacza co to.
                Wczoraj Julka wróciła z tatą ze spaceru, otworzyła sobie sama termos, wyjęła
                łyżeczkę i przybiegła z nią wołając ama, ama. Jak jemy razem sprawdza co my
                mamy i chce to samo. Najbardziej lubi kanapki z szyneczką. Jak jej wkładam do
                miseczki to najpierw szeroko się uśmiecha a potem dwoma paluszkami, jak dama
                bierze po kawałeczku i zajada.
                JUlka wraca do starych zabawek. Na nowo odkrywa grzechotki, maskotki i bańki
                wstańki. A nieustającym hitem jest rzucanie z mamą i tatą piłką plażową. Mała
                jest strasznie wesoła, jak się przytulamy albo coś jej się spodoba to siedzi i
                się na glos hichra. Jak chce na ręce to klęka na kolankach, podnosi rączki do
                góry i robi przysiady.
                Nie mogę się nadziwić jaki jest z nią kontakt.
                My dzisiaj nie przyjedziemy bo złapał nas katar i wyjdziemy tylko na krótko.
                Ja pracuję 10 godzin w tygodniowo co wiąże się z tym, że dwa razy nie ma mnie
                od 7.30 do 13.30. W tym czasie Julcia jest z tatą. Na szczęście udało mi się
                wywalczyć pół etatu i mogę być dużo z Julką w domku.
                Pozdrawiam serdecznie Zosia i Juleczka-słoneczko.




      • dewcia Re: maluszki ...hula-kula again 13.09.03, 20:18
        Hej. My we wrześniu odpadamy, prawie cały miesiąc będę u rodziców w Koninie
        (teraz wróciłam tylko na 4 dni), ale po powrocie bardzo chętnie sie z Wami
        spotkamy. Pozdrawiam Ewa z Zuzanką
    • ewok Re: maluszki w-p 2002 - podsumowanie 15.09.03, 10:46
      Dziewczyny, gdzie ja mam znaleźć to podsumowanie naszych roczniaków. Szukam i
      szukam i nic. Pomóżcie, bo jakaś taka niekumata jestem.

      Antoś skończył roczek w sobotę, była impreza grillowa na dworze. Niestety
      trochę padało, ale na szczęście było ciepło i siedzieliśmy pod zadaszeniem.
      Młody dostał motor-rowerek trójkołowy. Na razie nie umie nim jeździć, zagląda
      tylko do bagażnika i trąbi trąbką. Antoś jeszcze nie chodzi, nawet specjalnie
      nie chce by go prowadzać za rączki, chyba wdał się w mamusię, która zaczęła
      chodzić, gdy miała 15 mies.
      • doris73 Re: maluszki w-p 2002 - podsumowanie 15.09.03, 19:37
        Na razie podsumowanie jest na stronce kayak (masz ja podana pod kazdym jej
        postem) no ja o innym nie wiem.
        • zosia.bobas Re: maluszki w-p 2002 - podsumowanie 15.09.03, 22:37
          Cześć babeczki,
          co tu tak cicho... Jak było w hula-kula?
          MY już mamy prezent na pierwsze urodzinki od tygodnia. Kupiliśmy takiego
          słonika co może być bujawką i jeździdełkiem i piano-cymbałki. Stoją w piwnicy i
          nie mogę się doczekać by to dać JUli.
          A ja znowu oczekuję na dni dziewczęce...mam już teścik w szafce. Hi, hi chyba
          co miesiąc będzie to samo, bo raczej jestem nieregularna pod tym względem. A
          wogóle to jestem wariatka bo, hipotetycznie oczywiście wyobraziłam sobie, że
          będzie druga dzidzia i już wybierałam wczoraj imiona...A tak wogóle to
          planujemy bobo w przyszłym roku...NO, szalona, naprawdę jestem szalona.
          JUla już nie wchodzi na czworakach po schodach tylko od razu stawia stopy
          oczywiście podpiera się rączkami. Sprytna bestyjka.
          Pozdrawiam i piszcie częściej
          Zosia i Jula.
    • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 16.09.03, 19:30
      No to Zosiu możemy podać sobie ręce, tez czekam na te dni. I coś nie
      przychodzą ?!...Z jednej strony chciałabym już drugiego tak słodkiego bobasa,
      ale z drugiej, troszkę bym się przeraziła, no bo jak podołać takim obowiązkom?
      Mąż prawie non stop pracuje, a kochane babcie poza Warszawką...
      Chcemy jeszcze poczekać z rok lub dwa.
      A swoją drogą ciekawe czy Jago już nosi fasoleczkę.
      Pozdrawiamy Kamila z Gabą
      • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 16.09.03, 21:01
        HI, hi, O tym samym myślę. JąGą co slychać.
        U mnie już sprawa jasna, dzidzi jeszcze nie ma. A uczucia mam te same co Ty
        Kamila, dosłownie.
        Moja mała dziś w piaskownicy podeszła do 3 letniej dziewczynki, wyciągnęła
        rączkę uśmiechnęła się i powiedziała cześć. Jest niesamowita.
        Pozdrawiam serdecznie i piszcie dziewczyny częściej, please...chyba jestem
        uzależniona.
        • blesia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 09:36
          Witamy za namowa Olimpii piszemy tu tzn ja Monika i moja corcia rok i dwa
          tygodnie Zuzanna. Mala przywitala sie z nami po drugiej stronie brzucha 30
          sierpnia w 37 tygodniu (wiec planowo i tak bym tu pisalasmile Mielismy z nia
          troche problemow - szmery w serduszku (ubytek w przegrodzie
          miedzyprzesdionkowej), wzmozone napiecie miesniowe, anemiia dosc spora
          niestety (tak to jest jak mam anemiczka choc nie wyglagasmile No ale juz jest
          dobrze. Rozwija sie dobrze, maly asekurant chodzi ale musi sie choc za palec
          trzymac lub swojej spacerowki, nie gada (bo mama za malo do niej gada - kurcze
          choc straszna gadula jestem o czym sie Olimpia z Julka mogly przekonac biedne)
          czasami sie martwie ze jeszcze nie robi tego czy tamtego ale wtedy przypomina
          mi sie swietna lekarka naszej malej ktora mowi - spokojnie ma czas (swoja
          droga ma kobitka podejscie mala w przychodni wyje jak widzi lekarke a do tej
          nawet sama idzie - no tak ale ta ja przekupuje hi hi np. sluchawkami...) Zuza
          niestety nie jest ufna ale to pewnie wina tego, ze siedze z nia w domu i
          calymi dniami tylko mnie widuje (no teraz jeszcze wodzi zachwyconym wzrokiem
          za starszymi dziecmi w piaskownicy)Lubi sluchac wieczorem bajeczek, bawic sie
          dzwiekowymi zabawkami ktorymi zostala obsypana na urodzinki, gonic sie z tata
          po mieszkaniu - na czworakach, no i jest straszna przytulinska i jakos wiecej
          mi nie przychodzi nic do głowy co bym mogla napisac. Mam nadzieje ze nas tu
          przygarniecie. Monika
          • kasiagrotek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 10:17

            -czesc dziewczyny
            jak sie macie? bo ja to juz powoli dostaje swirka .Pola juz 10 dzien ma katar
            zadne swinstwa nie pomagaja i jeszcze ciagle musze z nia walczyc zeby nawilzyc
            jej nosek , jest okropnie maruna o wszystko sie wscieka i ciagle chce na rece a
            jak juz ja wezme to sie wygina ze chce zejsc ! i jak tu nie zwariowac? nw
            zasadzie to juz tak 3 tygodnie bo przeciez najpierw miala zatrucie .w nocy tez
            sie ciagle budzi bo ma zatkany nos i ciezko jej oddychac.chyba poje jeszcze raz
            do lekarza . a moze znacie jakis obry sposob na katar , sposob nie
            wymagajacy "meczenia " lobuziaka .i moze wiecie gdzie kupic w w-wie bardzo
            cieple pizamki , bo Polka spi odkryta i musze zakladac na nia 3 warstwy na noc.
            a tak pozatym smiga po mieszkaniu tylko na nogach natomiast jak bylam z nia na
            dworzu to zachcialo sie czworakowac. gada jak najeta -cio to , daj to,kuli tzn
            krolik, kaziu niestety nie wiem co to jest, i duzo slow ktore powtarza po nas i
            brzmia prawie jak orginaly.
            to pozrawiam bo zasnela i musze sie brac do roboty

            kasiagrotek
            • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 11:42
              Hej kobietki, hej Blesiu(jestes z Warszawy? jak tak to zapraszamy do Hula Kula
              na spotkania)
              My wrocilysmy ze Szczecina. Bylismy tez dwa dni nad morzem w Mielnie, pogoda
              byla fantastyczna. Ja zeby bylo milo dostalam pierwszy okres po porodzie
              (domyslam sie ze bylam ostatnia). Na szczescie pomimo spirali bolalo duzooo
              mniej niz przed ciaza, tylko trwa o trzy dni dluzej sad. Na to wszystko sie
              przeziebilam i kicham i prycham. Podrozujemy juz tylko albo wczesnie rano lub
              noca. W nocy Gaba obudzila sie raz i postoj trwal 10 minut wiec jechalismy ze
              Szczecina tylko 6 godzin a nie 8 jak zwykle. W piatek jedziemy w gory na
              weekend smile
              Karolina jest takze na wyjezdzie w Kazimierzu i na razie jeszcze nic o fasolce
              nie wie smile Poszalalyscie moje drogie !!! wink

              My szykujemy sie do urodzin, ktore juz za 10 dni smile))Imprez bedzie dwie- jedna
              dwudniowa dla przyjezdnej rodzinki a potem na poczatku wrzesnia dla naszych
              maluchow. Gaba od nas dostaje slimaka sorter ksztaltow Fisherprice'a(tzn juz
              dostala na wyjazd i troche sie nim zajela) oraz takie zwierzaki z Lego we
              wlasnych domkach takze w roznych ksztaltach. Gaba juz coraz czesciej wklada
              odpowiednie ksztalty do dziurek i jest bardzo z siebie dumna smile Z chodzeniem
              jest smieszna sprawa. Gaba robi 6-8 kroczkow w kierunku kanapy lub wanny-
              idzie jak stara. Ale w przestrzeni od razu siada... Czy ktores z chodzacych
              dzieci tez tak mialo i ile to trwalo az sie odwazylo samo pojsc ot tak przejsc
              sie po pokoju?

              Acha z tym podsumowaniem. Ja robie cos takiego jakby biuletyn na roczek Gaby
              dla dziadkow i pradziadkow. Pisze co kiedy Gaba robila po raz pierwszy i
              uzupelniam to zdjeciami. A korzystam z naszych zapiskow na forum od wrzesnia
              2002. To samo bedzie sie znajdowalo na stronie Gaby, no mniej wiecej wink Mysle
              ze to bedzie cudowna pamiatka dla rodziny i dla samej Gaby.

              Pozdr

              Marta
              • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 12:19
                Hej

                Slimak z Fisher Price jest super, jest to chyba jedyna zabawka którą Gaba tak
                naprawdę i przez dłuższy czas się bawi.

                Jeśli chodzi o chodzenie, Marta, to zobaczysz, Gaba za tydzień (jak nie
                wcześniej) póóójdzie na całego. U nas początki były takie, że Gaba szła 5-7
                kroków od mamy do taty, trwało to chyba z tydzień, potem chodziła tylko po
                jednym pokoju, a po jakiś 2 tyg zaczęła robić wycieczki po mieszkaniu. Troszkę
                to trwa zanim maluch poczuje się pewnie, a teraz to muszę ganiać za nią po
                parku, oczywiście zawsze wybiera przeciwny kierunek do mojego.

                Pozdrawiamy, Kamila z Gabą
    • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 13:59
      Witaj Blesiu smile
      Dziewczyny u mnie roczek mija w przyszły poniedziałek. Trudno mi uwierzyć. Ja
      robię 2 imprezki. Jedna dziadkowie, pradziadkowie i reszta rodzinki. To w tą
      niedzielę. A druga chrześni i znajomi z dzieciakami, chyba za tydzień.
      Właśnie obmyślam jak wszystko przygotować, by Julcia cieszyła się jak
      najbardziej (bo to w sumie jej święto). Tak więc dzisiejsze pomysły to mały
      torcik, który będzie mogła jeść. Chyba zaryzykuję i zrobię biszkopt z owocami
      (Jeśli po biszkoptach z paczki nic jej nie jest, to może i tu będzie ok).
      Na stole będzie stała miseczka z wodą a w niej pływały świeczki, to tak dla
      nastroju, no i myślę o balonikach i innych ozdobnikach byle nie za dużo bo mała
      i tak będzie miała moc wrażeń. Co do jedzenia...chyba zrobię skromny obiadek,
      bo jak stawiam same słodkości to martwię się strasznie, że może już goście są
      głodni. A przystawki, sałatki itp. są dla mnie bardziej pracochłonne.
      Mam nadzieję, że po obiadku pójdziemy troszkę na spacer a potem deser. Mam taki
      zimny ogień na tort, nie wiem jak się to właściwie nazywa. Ale muszę najpierw
      zrobić próbę czy Julcia się nie boi. A dla każdego gościa chcę przygotować taką
      kartkę własnoręcznie robioną i tam będzie kilka ważnych wydażeń z życia małej.
      Oj jeszcze mam kilka pomysłów ale muszę to wszystko przemyśleć i dopiero
      napiszę. Pozdrawiam serdecznie. Idę robić obiado a później lecę na lekcję
      jazdy, więc nie wychodźcie po południu na ulicę wink
      Zosia i Julcia.
    • dewcia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 20:52
      I tak moja Zuzanka dziś o godzinie 14.55 przestała być niemowlęciem i
      wkroczyła w kolejny etap swojego życia. Dzisiaj była imprezka "dzieckowa" z
      udziałem koleżanek i kolegów Zuzi, a rodzinna będzie w sobotę. Jutro
      wyjeżdżamy do moich rodziców. U nas też sprawdza się nocne podróżowanie. Zuzka
      przesypia całą drogę do Konina. Nawet mąż, który nie lubi podróżować po zmroku
      docenia ten spokój. Pozdrawiam Ewa mama - rocznej już - Zuzi
      • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 21:14
        Sto lat Zuzka smile Milych imprezek i mnostwa prezentow.
        Pozdr
        • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 21:48
          Zuziu! wszystkiego naj, abyś zawsze była takim słodkim słoneczkiem!

          Kama i Gaba
          • doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.09.03, 23:21
            ech, ale Wy juz "stare" mamy jestesciesmile) Dziewczyny a jak jest z dmuchaniem
            swieczek, dzieciaczki cos nieco zalapuja? moze ja juz zaczna mala uczyc? he
            he ... ech jak to leci, to prawda, ze uplyw czasu widac po dzieciach, bo po
            nas to nic a nic, a powiem, ze wrecz odwrotnie
    • imzd Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.09.03, 13:20
      Cześć
      chciałam się przypomnieć i z powrotem zadomowić gdyż ostatnio na edziecku
      byłam jeszcze na starym forum mam na imię Iza a moja córcia Maja (26.09.) za 8
      dni skończymy rok (może jest ktoś kto nas pamięta)Maja jest drobniutka i
      malutka waży ok 8,5 kg ubranka nosi na 80 jest wesoła i pogodna
      Z osiągnięć Majecznika to oczywiście chodzenie (8,5 miesiąca pierwsze kroki a
      teraz już nie chodzi a biega), mówi pare prostych słów, pokazuje paluszkiem
      znane osoby, zwierzęta i przedmioty np. w książeczce na pytanie gdzie jest
      kotek itd, zabawy ku-ku, ganianego, kosi-kosi, na prośbę przynoszenie zabawek
      itd. itp.
      Największy problem mamy z jedzeniem gdyż Maja jest alergiczką i nie może
      wielu rzeczy jeść ale od 2 dni dostaje Danonki
      od tygodnia Maja jest trochę zaziębiona
      a jak tam wasze dzieciaczki
      pozdrawiam Iza

      • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.09.03, 18:08
        Izo jasne ze pamietamy niemal rowienice smile
        Dziewczyny zapraszam na nasza strone na ogladanie zdjec z wyjazdu nad morze-
        to chyba najlepsze nasze zdjecia, koniecznie zajrzyjcie.
        pozdr
        marta
        • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.09.03, 18:56
          Wszystkiego najlepszego dla Zuzi i jej rodziców, samego szczęścia i spełnienia
          wszystkich marzeń.
          Iza fajno, że znowu piszesz.
          Marta zdjęcia śliczniutkie, no ale przy takich modelkach truno się dziwić. Oj
          strasznie marzę o cyfrówce.
          Jula od kilku dni, nagle zaczęła robić brawo i kosi-kosi. Szykuje mała program
          rozrywkowy dla dziadków smile
          Jest pełna życia, normalnie w domu mam kosmos. Ciekawe jak to będzie, jak
          zacznie sama chodzić.
          Pozdrawiam serdecznie Zosia i Juleńka (za 4 dni już roczna).
        • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 10:28
          Kayak zdjęcia super, Gaba cudna jak zwykle, macie talent fotograficzny.
          Pozdrawiamy.
          • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 12:18
            To i ja wtrącę swoje 3 grosze, nic oryginalnego: żdjęcia, Marta, prześliczne
            jak zwykle zresztą, my mamy niezłą lustrzankę, ale coraz bardziej napalamy sie
            na cyfrówkę choćby po to by też stworzyć Gabie taką pamiątkę...

            Pozdr.Kamila z Gabą
      • aniamamamarty Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.03.04, 22:04
        Witaj Iza ! Moja Marta jest urodzona dokładnie tego samego dnia, a więcej na
        adres gazetowy.
        Pozdrawiamy
        Ania I Marta
    • blesia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 09:27
      jestem z warszawy (wlasciwie mieszkam od 2 lat) i chetnie sie doloacze do
      spotkania w hula bo Zuzce sie tam bardzo pdobalo zwlaszcza pileczki i
      mozliwosc zjezdzaniasmile najsmieszniejsze bylo to ze inne mamy siedzialy i pily
      kawusie a ja biegalam po tych orytarzykach i zastnawaialam sie czy gdzies nie
      utknesmile ale udalo sie! teraz na tydzien jade do mojego ukochanego Poznania
      (moze ktoras z Was zna z ksiazek Musierowiczsmile nagadam sie za wszystkie czasy!
      pa mam nadzieje ze pogoda dopisze i nasze maluchy beda jeszcze mogly byc na
      dluuuugich spacerach monika
    • ewok Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 12:52
      Właśnie wczoraj zaszczepiłam Antosia priorixem i na razie wszystko ok.
      Szczepionka kosztowała 60 PLN. Ta proponowana przez ministerstwo jest chyba
      tańsza i ma więcej skutków ubocznych - podobno.
      Pozdr
    • monah Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 14:02
      Dziewczyny polecam informację: www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=59549
      • cool_gos Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.10.03, 16:30
        Dzięki za informację. Moja Wiga skonczyła niedawno 13 miesięcy(24.09.2002)i
        właśnie zastanwaiam sie czy ją zaszczepić szczepionką 3 w 1. Chyba wybiorę tę
        na odrę. Coś o niej wiesz? A w jakim wieku jest Twoje dziecko? Może zawrzemy
        przyjaźń?
        Gośka
    • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 15:56
      Ja szczepiłam synka tą szczepionką, nie było powikłań, pojawił się tylko
      delikatny odczyn odry (wysypka) trwało to dwa dni. Niech mi teraz spróbują
      wcisnąć co innego!
      • blesia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 18:23
        ja pytalam naszej lekarki ktora pracuje w szpitalu i polecala MMRII i ta
        bedziemy szczepic
        • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 20:11
          Ja właśnie wczoraj byłam u pediatry, wypytywałam o to szczepienie. Lekarka
          powieziała, że ew. powikłania (m. in autyzm - choć to do końca nie sprawdzone,
          wg niej to raczej zbieg okoliczności) występowały po MMRII, w naszej
          przychodni mają na szczęście priorix i tym będę szczepić. Wiadomości te
          przywiozła z jakiegoś Kongresu Lek., więc raczej wie co mówi.
          Pozdrawiam.
          • wilkuwilkuk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 22:51
            Czesć!Ja mam na imię KArina i mam tez rocznego synka Kubusia.
            Pracuje w aptece.I jesli chodzi o szczep.to Priorix i MMR2 to te same
            szczepionki dwóch różnych producentów.Ceny są podobne,choć Priorix jest już
            nawet po 69zł.JA osobiście będę szczepiła Priorixem.
            Pozdrawiam wszystkie dziueciaczki i ich rodziców!!!
            • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.09.03, 23:28
              witamy po tygodniowej przerwie wink)) właśnie wróciliśmy po drugim zasłużonym
              tygodniu wakacjiwink))
              byliśmy w Niechorzu blisko Kołobrzegu, pogoda była świetna, a Polci strasznie
              się podobała tak wielka piaskownicawink))
              niestety przeziębiła nam się, ma katar i słucham teraz kaszlu z łóżeczka.
              ten weekend spędzamy jeszcze u dziadków w Bydgoszczy, tu też zaczynamy obchody
              roczku dla tej części rodziny - już w niedzielę. nie planujemy nic wielkiego -
              tort, dla Polci zdmuchanie świeczki, które ćwiczymy z zapałem od tygodnia,
              jakieś biszkoptowe ciasto dla niej, no i prezenty! a przede wszystkim
              zainteresowanie wszystkich gości, bo moja mała córeczka weszła już w wiek
              wdzięczenia się i popisów do zainteresowanych wink))
              Polcia chodzi za jedną rączkę - druga ją stanowczo denerwuje. sama przechodzi
              kilka kroczków między nami, i tylko na tyle ma odwagi. zna wiele już sztuczek -
              kosi kosi, brawo, taka duuuuża!, mam taki kłopot, pokazuje pieski, biedronki i
              motyle w książeczkach na żądanie, pokazuje wszystkie lampy. fascynują ją znaki
              drogowe, żarliwie oglądane z każdej stronywink)) mówi mama, tata, dzi.dzia.,
              ki.cia., to!, ta!, da!, stara się powtarzać usłyszane określenia. z dnia na
              dzień staje się coraz mądrzejsza.
              mam z nią jednak kłopot: po pierwsze od jakiegoś tygodnia-dwóch MUSI być z
              mamą. a ja pracuję, często w domu.
              po drugie: częstotliwość ssania zamiast zmniejszać się - wzrasta, tak, że nie
              cierpię jej już karmić (bo robię to jedną piersią, i sprawia mi to ból). wyjazd
              pod tym względem był przekichany, bo nie dość że ręce mnie już od niej nolały,
              to jeszcze to karmienie! decyzja została już podjęta - koniec z cyckiem.
              odstawiamy po powrocie do domu! kategorycznie (oczywista jeśli przeziębienie
              minie)i definitywnie.
              nie dość, że jestem znów w ciąży, zmęczona, to pewnie zmniejszyła mi się ilość
              mleka, tak, że Polci jest wciąż mało. dosłownie na mnie wisi. zasypia przy
              cycku. śpi z cyckiem w buzi. ratunku!!!!!!!

              jeśli znacie sprawdzone sposoby na odstawienie - dajcie jakąś radę, plizzz!
              w tym wieku to kilka dni płaczu, a potem się zapomina. tylko jak się za to
              zabrać???

              pozdrawiamy Mamy, ściskamy Roczniaki i Prawie-roczniaki
              • kayak7 Re: urodzinki Julci 22.09.03, 11:57
                Jula wszytskiego naj naj- dzis w nocy wspominalam sms od Ciebie Zosiu smile Nasz
                tydzien sie zaczal smile To juz rokkkkkkkkkkkk!!!
                Marta
    • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.09.03, 20:54
      Hej, chciałyśmy z Gabrysią życzyć JUli wszystkiego naj, by szczęśliwie rosła i
      była największym skarbem rodziców. 100 buziaków Juleczko!

      Kamila z Gabą
    • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.09.03, 21:34
      Dziekujemy dziewczyny z całego serca. Też wspominam, jak to było rok temu.
      Pamietam to nieopisane szczeście, uniesienie i dumę, gdy mała kruszynka leżała
      przy mnie. Matko, jak Julcia urosła, oglądałam filmiki z pierwszych dni, taka
      kruszynka, ślicznota moja.
      Eh......bo będę zaraz chlipać ze wzruszenia.
      Całuję mocno Zosia i słońce moje Juleczka.
      • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.09.03, 21:55
        Zosiu, najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla Julci!

        Asia i roczna Kamcia (01.09.03)
    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.09.03, 06:16
      A ku ku to ja! Troche spoznione zyczenia dla Julki i wszystkich roczniakow,
      ktorym jeszcze nie pogratulowalam: wszystkiego najlepszego i pociechy z
      rodzicow wink
      Alexandra bedzie szczepiona w przyszlym tygodniu, zdaje sie MMRII
      (obowiazkowe), poprosze tez o szczepionke przeciw grypie. Nie moge sie doczekac
      zeby poznac jej wymiary (mowa o Alexnadrze a nie grypie smile) Wciaz nie stoi ani
      nie chodzi, ale juz wiemy ze umie tylko sie boi i wygodniej jest jej raczkowac.
      Chodzimy na zajecia muzyczne, w grupie jest siedmioro dzieci i bardzo nam sie
      pdooba. W tym tygodniu mija termin zapisow na basen i waham sie pomiedzy
      zajeciami a wyjazdem do Polski - chyba jednak bedzie basen. Zachecona opisami
      Hula Kula sprawilam Alexandrze namiot z pilkami - strzal w dziesiatke (nawet
      siusiu tam zrobila wink). A wlasnie, niedawno z powodu odparzenia musiala
      sie "wietrzyc" i przez trzy dni robila kupy na nocnik. Zaczelo sie od
      przypadku: robilam porzadki w lazience, wystawilam urodzinowy nocnik (ma swoj
      kacik w rogu) do kuchni, w pewnym momencie spogladam a Alexandra golusienka
      siedzi na nim z noga zalozona na noge i zajada pek kluczy smile Zrobila siusiu,
      drugiego i trzeciego dnia kupe, a czwartego zlazla z nocnika i zrobila kupe
      obok surprised Od tego czasu nocnik znowu zbiera kurz w lazience (czasem sluzy mi za
      krzeselko podczas kapieli Alexandry). Zauwazylam ze Alexandra juz nie rwie
      ksiazek i magazynow przy czytaniu, wertuje kartki i "czyta" na glos pokazujac
      sobie obrazki palcem (najczesciej do gory nogami). Z nowych slow to "pape"
      (papier, czyli recznik papierowy) oraz "swalo" (swiatlo). Zamiescilam
      przedwczoraj nowe zdjecia na Zobaczcie, moze jutro sie ukaza. W linku ponizej w
      Photo Gallery za to sa zdjecia z urodzin - zapraszam do przegladu.
      • kasiagrotek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.09.03, 11:53

        hejo!
        wszystkiego naj dla juz i jeszcze nie roczniakow! Polka nadal ma katar to juz
        ponad 2 tygodnie ! zaczelam jej podawac IRS i moze wreszcie przejdzie i moze
        sie uodporni.
        Polcia teraz wszystko "chcie" :piciu, siusiu(i kilka razy zrobila faktycznie na
        nocnik)konkretna zabawke. kotek przestal wreszcie robic "ble" tylko robi"baaa"
        Nasza Sonia nazywa sie teraz Aja i jeszcze mnostwo nowych slow w domu to juz
        nie chodzi tylko prawie biega ale na chodnikach nadal sie czesto przewraca.
        co do szczepionek u nas w przychodni tez maja priorix czy jak to sie tam nazywa
        i nim zaszczepie Polcie. Aaa! bylismy w zoo! byli jeszcze z nami znajomi z 2 m-
        ce starsza coreczka ,dziewczyny byly zachwycone .Poli szczegolnie podobaly sie
        zebry. na Zobaczcie umieszczam nowe zdjecia wlasnie z zoo , na jednym jestem
        takze ja i Polciowy tatus Grzegorz.
        pozdrawiam
        kasiagrotek
        ps .jaki rozmiar butow zimowych zamierzacie kupic swoim pociechom? Pola w tej
        chwili nosi sanaly bartki 20 ,sa troszke zaduze , a zamierzam kupic na zime 22.
    • kayak7 Re: urodzinki Kajtusia 23.09.03, 23:54
      Raz jeszcze Kajtusiu sto lat. Z Karolina to nawet bylam jak sie porod
      zaczal smile Reszte obserwowalam smsowo smile I pamietam jak ja odwiedzilam dzien
      przed moim pojsciem do szpitala i ona juz byla mamusia a ja jeszcze
      ciezarowka. Dzis ona ma juz dziecko a jeszcze niemowlaka smile Od kilku dni
      zalewaja mnie wspomnienia kazdego dnia tamtego wrzesnia 2002 smile

      A moja Gaba chodzi! Jeszcze niesmialo po kilka kroczkow, ale idzie w
      przestrzeni. Idzie, przysiada, a potem raczkuje. Ale Kama jak zwykle miala
      racje smile
      Pierwszy raz w przestrzeni poszla w gorach do starszej kolezanki.
      Z nowych "sztuczek" pokazuje jak sapie piesek, pokazuje jezyk, pokazuje jak
      robi rybka, ile ma klopotow.

      Dzis byla u nas Ola z Emilka. Dziewczynki coraz fajniej sie bawia.
      Zdecydowanie sie za soba stesknily. Przytulaly sie i dawaly sobie buzi. Emilka
      nakarmila Gabe danonkiem i podawala jej picie. Niemal poplakalam sie ze
      smiechu.

      Pozdr

      Marta
    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.09.03, 06:47
      Kajtek przystojniaku: 100 lat szczescia, pomyslnosci i radosci smile A moze by tak
      jakies zdjecia?

      W miniony weekend bylismy w lesnym zoo. Alexandra zwrocila uwage tylko na
      misie. Zupelnie niechcacy znalezlismy fajny park ze sztucznym jeziorem, zoo,
      muzeum hist. z fortem z czasow wojny sec., przepieknym widokiem na gory i most
      (najdluzszy na swiecie w latach dwudziestych wink) i rusycystycznym hotelem. W
      hotelu sie zgubilismy, zajechalismy winda na "opuszczone" pietro - nie moglam
      sie doczekac zeby stamtad wyjsc, bylo naprawde nieswojo (jedyne odpowiednie
      slowo na okreslenie atmosfery to ang. "creepy"). A w parku obchodzono
      Niemieckie Dni a wiec nie brakowalo stoisk z piwem i charakterystycznych
      bawarskich kostiumow. Niechcacy mielismy dzien pelen wrazen smile Za m-ac
      Halloween i zastanawiam sie nad kostiumem dla Alexandry wink
      • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.09.03, 21:34
        Hejka,

        Przesyłamy z Julą najserdeczniejsze życzenia dla Kajtusia i jego rodziny.
        Spełnienia wszystkich marzeń. Niech wszystkie góry leżą u Twych stóp mały
        sportowcu.

        Moja mała, duża córeńka zadziwia mnie każdego dnia. Wczoraj w piaskownicy
        bawiła się z dwoma dziewczynkami mniej więcej w tym samym wieku. Podawały sobie
        łopatki, foremki wyciągały do siebie rączki i rozmawiały smile było baba, kiwanie
        z podziwem głową i da i cześć. Ja stałam i tylko przypatrywałam się zrywając
        boki, bo naprawdę nie byłam potrzebna.
        W domu z zabawy "Jula szuka rodziców" mamy "Jula chowa się i czeka, aż ją
        znajdziemy" a potem zaśmiewa się w głos. Sama na to wpadła bestyjka.
        Dziś pokazała na bluzkę babci, która cała jest w kwiaty. Jak powiedzieliśmy
        kwiaty to odwróciła się w drugą stronę i pokazała kwiaty w wazonie i tak kilka
        razy. Podobnie robi z innymi rzeczami.
        Jak budzi się w ogrodzie to sobie śpiewa pod nosem. Jak pierwszy raz z mężem
        usłyszeliśmy to prawie pos padaliśmy z wrażenia z krzeseł.
        Wczoraj dałam Julci na kolację kleik na mleku i spała od 20 do 6 rano. Może
        budziła się z głodu w nocy. Zobaczymy dzisiaj.
        Co jedzą i w jakich ilościach wasze dzieciaczki. Ja szukam jakiś tabel ale
        nigdzie nie podają ilości i chciałabym się zorientować. Jeśli możecie to
        skrobnijcie parę słów, albo powiedźcie gdzie mogę coś sensownego znaleźć.
        Pozdrawiam baaaardzo mocno Zosia i Julia.
        • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.09.03, 22:45
          Cześć,
          Wszystkiego najlepszego dla Kajtusia, dużo buziaków od Gaby.

          Zosiu to mniej więcej jadłospis Gaby:
          śniad.- kaszka owocowa na mleczku Bebilon pepti
          2 śniad - owoce ze słoika Hippa (130 g)
          obiad - zupka(190-200), lub pulpeciki z ziemniaczkami plus warzywka ew.
          słoiczek zupkowy (ostatnio gotuje sama)
          podwieczorek - świeże tarte owoce (jabłka, gruszki, banan) lub budyń na
          bebilonie z żółtkiem lub kisiel z jabłkiem, lub mleczko )
          kolacja- kaszka z kleikiem ryżowym na bebilonie
          Kaszki robię na 210 mleczka czasem zostawia, czasem wypija wszystko, dietka
          jak widać bez glutenu, nabiału i innych frykasów, no cóż na razie tak musimy,
          ale ładnie przybiera, przez ostatnie 6 tyg ponad 300gram, jak na ten wiek to
          sporo, waży ok 10,800

          Pozdr. Kamila z Gaba
          • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.09.03, 21:30
            Cześć dziewczyny,
            Dziękuję za jadłospisy waszych pociech. Bardzo mi pomogły. Mam jeszcze pytanie:
            Ile jest tego budyniu (lub deserku na podwieczorek, drugie śniadanie) i jak
            robicie pulpety?
            U nas poprzednia noc była cycata zobaczymy dzisiaj.

            Jula je:
            śniadanko 8.00:
            kaszka na mleku (różna np. Bebilon + sinlac, kukurydziana, ryżowa albo gotowe
            Nestle)(ok.150), czasem jeszcze jest głodna lub nie chce wogóle kaszki to
            dostaje kanapkę z szynką (zawsze chętna)

            Obiadek 12.00:
            zupka przeze mnie zrobiona z mięskiem (buraczkowa, brokułowa, kalafiorowa,
            krupniczek itp.) lub słoiczek duży (ok. 200)

            14.00 pierś

            15-16 podwieczorek:
            mały słoiczek z owocami, jogurtem lub twarożkiem, lub jabłuszko tarte lub inne
            owoce. Czasem wsuwa duży słoik np. z biszkoptem.

            17.00 jeśli nie było piersi o 14 (np. spała) to jest o 15, a podwieczorek
            przesuwa się na 17

            18.30 kolacja
            kleik na mleku - nestle (mniej niż 150)


            19.30 krótkie cycanko i kimonko ok. 20.00.
            Pije wodę lub soczek, różne ilości (ale raczej kubka Aventu nie przekracza).
            No i ostatnio budzi się w nocy ze 2-3 razy.
            • mamamona sto lat Gaba! 27.09.03, 00:04
              chyba jako pierwsza wpisuję się na listę życzeń urodzinowych dla Gaby. samych
              słonecznych dni! sto lat! zdrowia! niech nam Gaba pięknieje z dnia na dzień.
              spełniwszy swój obowiązek udaję się na zasłużony wypoczynek. przyleciałam tu
              na mopie, bo i my zaczynamy obchody urodzinowe w ten weekend. padam, padam.
              nowy ludek ma 21 mm i jest potwierdzoną ciążą w wieku 8 tyg.i 6 dni. (z lewego
              jajnika! ha!).

              pozdrawiamy Roczniaki,
              • edytkus Re: sto lat Gaba! 27.09.03, 06:57
                Gabie zycze STO lAT, udanych urodzin i mnooostwa prezentow smile)
                Monie gratuluje smile
                • zosia.bobas Re: sto lat Gaba! 27.09.03, 08:48
                  Wszystkiego najlepszego dla Gabuni, dużo słoneczka, spełnienia wszystkiech
                  marzeń a dla rodziców cieplutkie pozdrowionka smile)))))))
                  Mamomono całusy dla obu pociech, a szczególnie dla fasoleczki, bo duża dostanie
                  ich cale mnóstwo w ten weekend wink
                • doris73 Re: sto lat Gaba i Marta! 27.09.03, 08:49
                  Wszystkiego naj naj naj naj z okazji pierwszej rocznicy bycia MAMA i
                  pierwszych urodzin dla GABY !!!
                  • monah Re: sto lat Gaba i Marta! 27.09.03, 11:44
                    Wszystkiego najlepszego, dużo słoneczka w życiu, dużo prezentów i
                    uśmiechniętych rodziców życzy Max z mamą Moniką.
                    • kamciamamagaby Re: sto lat Gaba i Marta! 27.09.03, 12:17
                      Kochana GABO wszystkiego naj, naj, samych szczęśliwych dni, spełnienia marzeń,
                      dużo radości i miłości rodziców, a Tobie Marta, byś zawsze tak cieszyła się z
                      macierzyństwa jak do tej pory.

                      Kamila z Gabą
                      • kayak7 Re: sto lat Gaba i Marta! 27.09.03, 22:14
                        Dziekujemy baaaardzo za wszystkie zyczenia smile
                        Urodziny tak naprawde jeszcze trwaja, Gaba roczek konczy o 23.50. Nasz
                        jubilatka spi juz smacznie. Bylo bardzo milo, prezenty superzaste, Gaba
                        zachwycona. Dzis caly dzien gotowala na nowej kuchence i karmila lale. A
                        najbardziej podobalo jej sie ze cala rodzinka zachwycona kazdym jej ruchem. A
                        ja padam na nos smile
                        Pozdr wszystkich serdecznie
                        Marta
                        • doris73 Re: sto lat roczniaki 28.09.03, 10:27
                          Zniecierpliwoscia czekam na kolejne pierwszourodzinowe fotki. My dzis jedziemy
                          do wroclawskiego i na powazny zakup pierwszych butow i duzej pierwszej lalki a
                          konto juz pierwszych urodzin. Wczoraj moja kuzynka pokazala mi, ze mala umie
                          pic soczek z rurki, mamy teraz sposob na marudzenie w sklepie, daje jej sie
                          maly soczek ze slomka i jest zajecie na caly pobyt w sklepiesmile
                          • doris73 Re: p.s 28.09.03, 10:28
                            do wroclawskiego ZOO
                          • kayak7 Re: sto lat roczniaki 28.09.03, 12:08
                            Dorotko my lalke tzn nie my a babcia zakupilismy firmy Nenuco. Lalka fajna
                            mieciutka w zestawie z krzeselkiem do karmienia, miseczka, sztucami i butelka
                            i za calkiem normalna cene(w porownaniu np z baby born) za cos okolo 100 zl.
                            Gaba dzien zaczyna od karmienia lali i pokazywania gdzie lala ma ucho i oko wink

                            Dziewczyny z Warszawy... odkrylam super hurtownie zabawek Smoby, chicco i paru
                            innych. Ceny sa duzo nizsze niz np w Smyku, a wybor zabawek niesamowity. I
                            jest tam wiele takich jakich nigdzie indziej nie widzialam. Gaba dostala
                            jeszcze zestaw platikowych warzyw i owocow(ulubiony jest baklazan wink ) i
                            zestaw rondelkow, talerzykow i innych takich. Hurtownia jest na ul.Cybernetyki
                            7, maja tez strone internetowa, ale malo tam maja wprowadzonych zabawek
                            www.lechris.pl/sklep/, ale polecam uwadze tych co prezenty jeszcze
                            zamierzaja kupic.

                            A zdjecia beda lada dzien smile


                            Pozdr


                            Marta
                            • mamamona Re: sto lat roczniaki 28.09.03, 17:40
                              no i po urodzinach u nas, chociaż właściwe są za 2 dni. Polcia dostała mnóstwo
                              prezentów, dobrych życzeń no i podziwu całej rodziny. zapatrzona w
                              samodzielność dwóch starszych o 2 lata sióstr ciotecznych, sama z siebie
                              ruszyła do nich i przeszła przez pół pokoju nie mrugnąwszy nawet okiem! a my w
                              ciężkim szoku, bo o ile pierwsze kroczki już za nią, to sama nie chodziła
                              jeszcze. zawsze między nami, od sofy do sofy -trzy góra cztery kroczki. nie ma
                              to jak stymulacja rówieśników wink)))

                              od nas Polcia na urodziny dostanie 20 letnie Porto. chcieliśmy wino, ale nie
                              dość, że ceny dobrze starzejących się win zaczynają od 600 wzwyż, to jeszcze
                              trzeba niewiarygodnie precyzyjnych warunków przechowywania - i ciemność, i
                              chłód, i wilgotność! a my nawet piwnicy nie mamy!
                              Porto to też wino, z 40 letnim okresem dobrego starzenia, tak, że jak w końcu
                              będzie chciała je nasza Polcia ruszyć, to 40 letnie wypije (ale składania, na
                              przeprosiny dodam, że jestem padnięta, a jeszcze mam dziś sporo pracy!).
                              biżuteria odpadła w prezentach od nas dla Polci, bo i ja nie noszę nic oprócz
                              obrączki i pierścionka zaręczynowego. a zabawki od rodziny są, i to aż za dużo.

                              pozdrawiamy mocno,
                          • dewcia Re: sto lat roczniaki 28.09.03, 20:38
                            100 lat dla wszystkich roczniaków (Gaby, Julki, Kacpra i innych), dużo
                            zdrówka, uśmiechu i jak najwięcej życzliwych osób w swoim otoczeniu.
                            Pozdrawiam Ewa
                            • zosia.bobas Re: sto lat roczniaki 28.09.03, 22:15
                              Cześć babeczki,
                              druga imprezka za nami. Troszkę jesteśmy padnięci ale było bardzo miło. Dziś
                              miałam w domu huragan z trzech chłopaków (Jula to ma szczęście do męskiego
                              towarzystwa). Szaleli, że aż trudno było usłyszeć się nawzajem. A JUlka wcale
                              ich się nie bała, tylko patrzyła i podchodziła, by się bawić. Przeparadowała
                              nawetprzed nimi z pchaczem - krzesłem własnego pomysłu. A swoją drogą, jakie
                              dzieci mają pomysły na zabawę, aż mi się w głowie kręci winkJutro będę oceniać
                              stan mojego domu wink
                              Idę odpoczywać, pozdrawiam serdecznie.
                        • kia24 Re: sto lat Gaba i Marta! 29.09.03, 10:13
                          My również życzymy samych słonecznych chwil zarówno Gabuni jak i jej rodzicom.
                          Agatki urodzinki jutro, ale torcik będzie w sobotę.
                          Pozdrawiamy.
                          • edytkus Re: sto lat Gaba i Marta! 30.09.03, 06:07
                            kia24 napisała:

                            > My również życzymy samych słonecznych chwil zarówno Gabuni jak i jej rodzicom.
                            > Agatki urodzinki jutro, ale torcik będzie w sobotę.
                            > Pozdrawiamy.


                            Tak wiec mamy kolejnego roczniaka - wiwat Agatka, wszystkiego najlepszego i
                            pysznego tortu smile !
                            • kayak7 Re: sto lat Agatka i Polcia 30.09.03, 10:00
                              Hihi watek zyczeniowy nam sie zrobil wink Ostatnie wrzesniaki wszystkiego naj
                              naj naj, pociechy z rodzicow i zeby zawsze otaczala WAs rzeka milosci i
                              uwielbienia smile
                              Marta i Gaba
    • wilkuwilkuk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.09.03, 09:23
      Nic je nie rózni.Może troszkę cena.Ja mam możliwośc kupienia Priorixu w
      lepszej cenie.Tylko dlatego szczepie Kubusia ta szczepionka.
      Kazda przychodnia i każdy lekarz ma jakieś ulubione leki i je przepisuje.
      Szczepicie tą którą wam lekarz przepisze.
      Pozdrawiam
      Karina i roczny już Kubuś
    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.09.03, 03:39
      Uwaga chwale sie! smile Filmowalam dzisiaj bawiaca sie na podlodze Alexandre z
      drugiego konca kuchni, a ona nagle wstala (bez podpierania sie!) i podeszla do
      mnie! smile Jestem w szoku, Alexandra nawet stac samodzielnie nie chciala, a tu
      trzy nowosci na raz. W dodatku gdy juz byla blisko mnie wciaz stojac zabila
      sobie brawo smile I ja mam to wszystko uwiecznione na video!!!! Szczesciara ze
      mnie, na zdjeciach mam pierwsze samodzielne stanie i gdy pierwszy raz robila
      siusiu do nocnika wink
      Skoro mowa o kuchni do zabawy to rzuccie okiem na ta: maia.safe-
      order.net/step2toystore//p1301.html Gdybym miala cos takeigo w dziecinstwie to
      moze dzisiaj umialabym gotowac wink
      Pomysl z winem calkiem niezly. W naszej piwnicy od paru lat lezakuje Dom
      Perignon czekajac na otwarcie z okazji zakupu domu. Kto wie, moze juz
      wyparowal...

      PS. Gdy przychodzi moja tesciwoa Alexandra z miejsca macha jej na pozegnanie wink

      -
      ----------\\- -//-----
      • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.09.03, 03:48
        Lepszy link do obejrzenia kuchni moich marzen wink:
        www.step2.com/direct/index.cfm?stp2ssid=C7647AF1-08AD-4A89-95110B6E7032D103&action=details&product_id=1283&category_id=1002&subcategory_id=
        1026
        • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.09.03, 14:28
          Edytkusie, kuchnia fajna tylko trzeba mieć odpowiednio duży pokoik dziecięcy.
          Sama bym w takiej pogotowała.
          Ehh, i pomyśleć jakim zaskoczeniem dla mnie było musle lub cukierki w
          kaształcie nitek w młodości. Teraz wszystko takie dostępne.
          Pozdrawiam serdecznie Zosia i Julia.
          • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 10:05
            Dziewczyny ja te kuchnie to tak tez troche sobie kupilam wink Jak pojechalysmy z
            siostra do tej hurtowni to az nam oczy niemal powyskakiwaly i zaczelysmy
            wspominac zabawki z naszego dziecinstwa. Zosiu nasza nie jest tak duza i
            wyposazona jak ta ktora pokazala nam Edyta(fajowa notabene) i spokojnie sie w
            pokoju miesci. www.intplay.com/smoby.htm
            Lece bo Gaba sie budzi
            Marta
    • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.09.03, 21:21
      Sto lat dla Gaby, Kajtka, Julci, Agatki, Polci i wszystkich już i lada dzień
      roczniaków!
      Niech żyją, żyją nam!!!

      Asia i Kama (01.09.02)
      • blesia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 13:46
        czy Wy tez sie dziwicie ze maluszki juz nie sa takie male?smilei zeten czas tak
        zlecial a z drugiej strony wydaje sie ze ciaz byla tak daaaawno? bo ja tak mam
        Tak chcialam zeby Zuza zaczela chodzic a teraz kiedy to sie stalo - pobyt u
        dziado zawsze malej dobrze robil oni jednak maja wiecej cierpliwosc niz ja (a
        swoja droga jak to jest ze do mnei tyle niemieli hi hi) to musze ja gonic bo
        wszedzie wlazismile Wszystkim roczniakom usmeichu i dlugiego nocnego snu
        • irenkab Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 14:59
          Spoznione zyczenia dla roczniakow. Pamietalam ale z pisaniem nie wyrabiam.
          Myslalam, ze jak B. zacznie chodzic do zlobka to bede miec duuzo czasu. A tu
          3,5 godz mija jak z bicza strzelil, fakt ze dom troche czystszy co widze po
          jego spodniach ale na pisanie juz czasu brakuje. Ostatnio cala rodzinka
          przechodzilismy przeziebienie, my juz po a Borus jeszcze z katarem.. Bylismy na
          kontrolnej wizycie, wszystko ok, urosl - ma 78 cm i wazy 9600 chociaz je co mu
          w lapki wpadnie. Na miejscu nie usiedzi ale chodzic sam nie chce. Znalazl sobie
          fajnego pchacza czyli psa, z ktorym chodzi trzymajac sie siersci po calym domu.
          Na szczescie suczka wyjatkowo cierpliwa i pozwala mu na wszystko smile
          Do roczku jeszcze mamy prawie miesiac.. Poniewaz nie mamy zbyt wielu znajomych
          a rodzinka na pewno nie dotrze to postanowilismy zaprosic mamy z dziecmi ze
          zlobka - jest ich 7 wiec sie zmieszcza i moze bedzie fajna zabawa.
          • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 15:40
            zdjecia juz sa zapraszamy na nasza strone
            pozdr
            marta
            • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 17:12
              Kayak, zdjęcia jak zwykle świetne. Zazdroszczę wam tych podróży: góry, morze.
              My zaczniemy wiosną bo urlop z tego roku wykorzystany do cna sad((.
              Dziękujęmy za życzenia.
              Mam pytanie, w moich stronach w dniu I urodzin daje się dziecku do wyboru różne
              przedmioty (np.: kluczyki samoch, termometr, różaniec, książeczka) co kto
              uważa, i to co dziecko wybierze może robić w przyszłości (termometr - lekarz ,
              pielęgniarka) Oczywiście jest to zabawa z wink oka.
              U Was tez się tak robi? Co wybrały Waszy maluszki.
              • m_dmitruk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 21:24
                sto lat dla Agatki!!!!

                kiedy minął ten rok?? rany, a jeszcze pamiętam jak pierwszą nieprzespaną noc
                w szpitalu, nachajowana adrenaliną, spędziłam patrząc na śpiące przy mnie moje
                dziecko! a tu: chodzimy, gadamy, chcemy!, musimy to mieć!!!!

                u moich rodziców jest ten obyczaj. Polcia wybierała z różańca, książeczki
                ("żywoty kurtyzan"wink)), kieliszka i monety, po które sięgnęła właśnie w takiej
                kolejności (święta grzesznica). podobno to częste, że dzieci sięgają najpierw
                po różaniec, bo małe paciorki je nęcą. moja Polcia uwielbia czytać, co
                tłumaczy drugi wybór. ale wybranie monety na samym końcu, to dla mnie potwarz
                (a liczyliśmy na to, że wytresujemy tenisistkę, i będzie nas laska utrzymywać
                od 10 roku życia wink)))))

                czeka nas jeszcze jedna impreza dla przyjaciół. dwie już za nami. dziś
                ukochaliśmy się wszyscy troje (plus pieski), życzyliśmy Polci samych dobrych
                dni, zaśpiewaliśmy jej sto lat, no i wypiliśmy szampana. dziś jest spokój.

                zafascynował mnie stolik dwufunkcyjny do zabawy z chicco (po jednej stronie
                dużo bzdetków dla dzieci - nakręcana lokomotywa, książeczka, sorter kształtów
                etc, z po odwróceniu blat do mega klocków). czy Wasze dzieci bawią się czymś
                takim?? (jeśli miały okazję). mój mąż twierdzi, że kupię kolejny mebel, a małą
                i tak najbardziej fascynuje chodzenie wink))) jest w tym jakaś prawda, ale sama
                zabawka wydaje mi się świetna (i rozwojowa).

                we wtorek muszę wyjechać na wieczór, całą noc i dzień do Słupska. planuję
                ściągnięcie najlepszej z teściowych ku pomocy, która razem z tatą spróbują
                ukoić tęsknotę Polci. chcę jednocześnie odstawić ją od cycka (brutalne, wiem,
                ale boli mnie już jej karmienie, jestem w ciąży, i odczuwam skurcze przy
                karmieniu). trochę mi żal, ale wiem, że to najlepsza decyzja. żal mi córki,
                ale mam już dość i chcę trochę odpocząć przed karmieniem drugiego dziecka wink)
                a moja Polcia traktuje już "sy.sa" jak smoczek, przytulankę, uspokajacz. wisi
                na mnie jak długo może. ile potrwa jej rozpacz??????


                pozdrawiam Roczniaki i Prawie Roczniaki,
                • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 21:26
                  to mówiłam ja, Jarząbek zalogowany pod adresem biznesowym.

                  Pozdrawiamy raz jeszcze
                  • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.09.03, 22:23
                    100 lat dla Agatki, dużo szczęścia i radości.

                    A ja właśnie dzisiaj skończyłam staż i hurra jestem w domku z moją Gabunią,
                    no... na razie oprócz poniedziałków ( w ten dzień pracuję), a co dalej czas
                    pokaże.
                    A wiecie jaka jestem dumna, że wytrwałam, poszłam do pracy, gdy Gaba miała
                    miesiąc, ach kiedy minął ten rok...
                    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 06:17
                      Fajne zdjecia Marta, Gaba rosnie jak na drozdzach smile Mam pytanko, jak udaje sie
                      wam utrzymac w czystosci jasne fotele?
                      Dzisiaj bylysmy na szczepieniach (Alexandra nawet nie mrugnela). Moje dziecko
                      wazy 10kg, mierzy 78cm i jest okazem zdrowia.
                      W przyszlym tygodniu zaczynamy "kurs plywacki" czyli ze do Polski jednak w
                      pazdzierniku nie polece.
                      Scenka: siedze przy komputerze, do pokoju wraczkowuje Alexandra - na glowie
                      durszlak, w zebach foremka do lodu, w jednej dloni pilka a w drugiej flamaster.
                      Co najmniej piec razy dziennie chowam garnki do szafek, juz nawet ich nie
                      ustawiam tylko wrzucam jak popadnie smile
                      • fer3 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 08:34
                        Najlepsze zyczenia dla wszystkich roczniaków.
                        Marta, ale slicznotka Ci rosnie ...strasnie fajna.
                        A ja musze sie pochwalic- nie karmie juz od tygodnia i juz prawie Gabrys
                        zapomnial o cycusiu.Chodze w golfach, czemu pogoda sprzyja, a maz wstaje w nocy.
                        Pokarm sciagam juz tylko raz dziennie ok.20 ml., a to dzieki tabletkom na
                        zmniejszenie laktacji.
                        Zal mi bylo malego, ale z karmieniem bylo coraz gorzej tzn.budzil sie w nocy co
                        godzina do cyca.
                        Teraz spi lepiej bo budzi sie 2, 3 razy.Zobaczymy jak bedzie dalej.
                        Dziewczyny a co Wasze maluchy jedza.Gabrys cos kreci nosem na kaszke, za
                        danonkami przepada zje troche buleczki z maselkiem, jajecznice.Co jeszcze
                        dajecie z przekasek i niezupek.
                        A czy kupilyscie juz kombinezony na zime.My jestesmy na etapie wybierania co
                        jest b. trudne bo juz prawie nic nie ma.Zastanawiamy sie czy jednoczesciowy,
                        czy tez spodenki na szeleczki + kurta ciepla.Tak mysle ze druga opcja jest
                        wygodniejsza bo np. do sklepu, samochodu tylko kurteczka i normalne spodenki.Co
                        o tym myslicie.
                        Olga i Gabrys(21.10.02)


                        • mamamona DO FER!!!!!!!!! 01.10.03, 11:46
                          Olgo,

                          napisz proszę cosik więcej o odstawianiu Gabrysia od cycka. fakt, że nie
                          jestem tu z Wami od początku, ale moje pytania na temat odstawiania od cycka
                          zostają kompletnie zignorowane wink))))

                          muszę wyjechać na 2 dni poza Warszawę. Polcia jest absolutną wielbicielką
                          cycka, nie używa smoczka. w nocy sysa chyba co 3 godziny, bo przyznam
                          szczerze, już tego nie kontroluję (śpi z nami). ten wyjazd to dla mnie
                          świteny, chociaż brutalny pretekst do odtawienia od cycka (pierwsza doba i bez
                          cycka i bez mamy).

                          powiedz jak się do tego zabrałaś. opisz cały proces technologiczny. czy Gabryś
                          rozpaczał (u nas w razie odmowy - bo np. wychodzę już do pracy, albo po prostu
                          mam dość tych małych ząbków, jest histeria grabnicząca ze spazmami, z odruchem
                          wymiotnym etc.)

                          napisz proszę kilka słów, za każdą informację będę Ci wdzięczna. zresztą, może
                          któraś z mam odstawionych już dzieci też się dołączy do mojej prośby???

                          pozdrawiamy
                          • irenkab Re: DO FER!!!!!!!!! 01.10.03, 19:40
                            Mamomona - ja co prawda nie o odstawieniu od cyca bo to przede mna ale o
                            stoliku. My mamy taki wesoly z literkami, kolorami, muzyczka, klockami i maly
                            bardzo go lubi. Ostatnio probuje na niego wejsc smile Ten z Chicco tez widzialam i
                            podobal mi sie ale chyba drugiego nie kupie...
                            Dla B. kupilam kombinezon dwuczesciowy, spodnie ocieplane na szelkach i kurtka
                            z polarem. Na razie jest troche za duzy ale na zime bedzie w sam raz.
                            Zyczenia najlepsze i buziaczki dla wszystkich swiezych Roczniaczkow. Nie moge
                            sie polapac i zdazyc z zyczeniami w czasie - od 2 tyg probuje wykaraskac sie z
                            przeziebienia i jakos kiepsko mi idzie wiec wszedzie mam zaleglosci.
                          • fer3 Re: MAMAONA 02.10.03, 08:22
                            Decyzje o odtawieniu od piersi podjelismy ze wzgledu na moj wyjazd, rowniez
                            dwudniowy.Dwa tygodnie przed nim do Gabrysia zaczal wstawac maz.Maly pierwsze
                            dwie noce budzil sie co 2 godziny i na widok taty plakal i krzyczal.Pokazywal
                            na drzwi raczka i koniecznie chciał do cyca.Wzielam go jednak do siebie dopiero
                            nad ranem.Przerwa od cycka trwala 12 godzin bo ostatnie karmienie bylo o 16(na
                            kolacje Maly zjadl pieknie kaszke).Kolejne noce przebiegaly podobnie tylko
                            placz i marudzenie prawie zanikly.Gabrys zasypial bez cyca na rekach taty.Po 5
                            dniach wyjechalismy do moich rodzicow i tam przestalam definitywnie karmic.Do
                            Gabrysia z kolei wstawala moja mama.Maly nie plakal choc budzil sie co 2,3
                            godziny.Równolegle zaczęlam brac tabletki na powstrzymanie laktacji-3 tabletki
                            dziennie przez pierwsze dwa dni pozniej po 2(koszt tabl.ok.5 zl. -polecam)
                            Wyleciala mi nazwa tabletek- jesli chcesz sprawdze.
                            Caly czas odciagalam pokarm, ale coraz mniej.Po 3 dniach 2,3 razy na dobe.
                            W nocy nie bylo mnie przy Gabrysiu i obawialam sie ze w dzien bedzie sie
                            domagal cyca.Chodzilam ubrana w golfy i proby dobrania sie do mleczka nie
                            dawaly rezultatu.Staralam sie w takich momentach czyms go zajac i dawalam
                            jakies przekaski.
                            Gdy wyjechalismy Malutki bezpiecznie zostal z babcia przez 2 dni i radzil sobie
                            swietnie.
                            Teraz do Gapcia nadal wstaje maz, ale np.dzisiaj maly obudzil sie tylko raz w
                            nocy.Do cyca prawie sie juz nie dobiera i jestem w stanie uspic go bez
                            karmienia.Ciagle jednak nie pokazuje cycy i chodze pozapinana pod szyje.

                            Pozdrawiam i mam nadzieje ze odstawienie nie bedzie zbyt trudne.U nas najgorsza
                            byla pierwsza noc wstawania meza.
                            Zycze wytrwalosci, a jesli masz jeszcze jakies pytania to z przyjemnoscia
                            pomoge.
                            • mamamona Re: Do FER3 02.10.03, 15:41
                              Bardzo dziękuję.w końcu poznałam technologię - będę się mogła do tego zabrać.
                              jakbyś rzeczywiście znalazła nazwę tych leków na zmniejszenie laktacji, to
                              będę wdzięczna, chociaż i tak muszę to skonsultować z lekarzem (ciąża).

                              jeszcze raz WIELKIE dzięki.
                              • fer3 Re: Do Mamaona 08.10.03, 11:18
                                Lek nazywa sie Bromergon.
                                Przepraszam ze tak pozno, ale mialam pilny wyjazd i dopiero dziasiaj otworzylam
                                internet.
                                Jeszcze raz zycze powodzenia.
                                olga
                          • cool_gos Re: DO FER!!!!!!!!! 29.10.03, 17:52
                            Też mam ten sam problem z odstawianiem. Mała 24.09.skończyła rok. W nocy może
                            jeść ciągiem.Goska
                        • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.10.03, 11:13
                          Jesli chodzi o zimowe ubrania,to jest tak, na dwór na śnieg naprawdę
                          najwygodniejszy jest kombinezon bo po pierwsze nie trzeba dziecka grubo ubierać
                          pod spód i przy wzięciu na ręce nic się nie wywleka ani nie podciąga. Plecki
                          zawsze dobrze zakryte. Warunek: kombinezon powinien być miękki a nie
                          ortalionowy (sztywny), dobrze rozpinany jak najdalej. My mamy kombinezon po
                          Kubie z firmy Wójcik jest super, dziecko naprawdę nigdy nie zmarzło.
                          Dodatkowo na wyprawy tylko samochodowe dobrze mieć już nie taką grubą
                          kurteczkę. Ale raczej Ameryki nie odkryłam wink.
                          Firma Wójcik ma stronę na której jest najnowsza kolekcja www.wojcik.com.pl
                          • ewok Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.10.03, 11:52
                            A'propos kombinezonów - chcę kupić Antosiowi na zimę taki dwuczęściowy
                            (kurtka+spodnie) tylko nie wiem na jaki rozmiar. Mały ma teraz 80 cm -
                            zastanawiam się nad rozmiarem 92cm - czy to nie za mało?
                  • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 09:02
                    Oczywiście Polci równo-rówieśniczce też życzymy wszystkiego co najlepsze a
                    rodzicom żeby ich słoneczko, rozświetlało im każdy dzień.
                    • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 09:09
                      A i jeszcze Wam się pochwalę, Agatka zaczęła zupełnie samodzielnie chodzić
                      właśnie wczoraj w dniu swoich urodzin. Wracam wczoraj z pracy a tu do mnie
                      przydreptało to moje maleństwo, bardzo zadowolone z siebie, chociaż z kilkoma
                      nowymi guzami.
                      To się nazywa mieć wyczucie chwili, hi, hi.
                      Agatka wybrała różaniec (który jednak nie zainteresował jej na dłużej),
                      termometr i książkę. Chyba rośnie mi jakiś lekarz "miłosierny".
                • dta Jakie serki dla roczniaka? 03.11.03, 17:11
                  Dziewczyny, jakie serki i budynie dajecie swoim rocznym dzieciom? Łukaszek
                  dopiero zaczyna swoją przygodę z mlekiem (krowim, a z maminym właśnie przygoda
                  się skończyła)i zastanawiałam się co mu kupować. Czy dajecie Bakusia, czy
                  Danonki, a może są jeszcze inne serki dla małych dzieci? Jak myślicie, można
                  dać dziecku zwykły ser biały? Jakie kupujecie budynie?
                  Dorota
                  • kayak7 Re: Jakie serki dla roczniaka? 03.11.03, 17:29
                    Gaba je Danonki(zwykle i babelkowe), bakusie- inne sa jeszcze Campiny(z
                    teletubisami).Ponadto Gaba je tez zwykle serki np. danio. Ser bialy jak
                    najbardziej i w plastrach i jako twarozek, no i w nalesnikach na slodko. A
                    budyn jada raz hippa(maja waniliowy i czekoladowy) a raz troche naszego(jadamy
                    Oetkera).
                    Pozdr
                    Marta
                  • kia24 Re: Jakie serki dla roczniaka? 03.11.03, 18:32
                    Agatka jada głównie Bakusie, ale też serki Hommi od czasu do czasu jakiś
                    jogurt, jak na razie nie zauważyłam nic niepokojącego.

                    Witamy nowe mamy i sto lat dla nowych roczniaków
              • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 12:01
                Serdeczene życzenia i c ałusy dla Agatki i jej całej rodziny. Spełnienia
                wszystkich marzeń. Zosia i Juleczka.
                • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 20:58
                  Dla Polci przesyłamy równie serdeczne życzenia. Czekamy na kolejne zdjęcia
                  ślicznotki.
                  Gratulacje Kamila, fajno że masz to już za sobą.
                  Pozdrawiam serdecznie z Juleczką.
                  • doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 21:44
                    Ja kupilam kurtke w Auchanie na polarze z kapturem, do tego osobno spodnie
                    ogrodniczki i moze jakos przezimujemy. Buty mam na razie bartki skorzane za
                    kostke i jestem bardzo zadowolona. Rozmiar mamy 21, trzeba po prostu mierzyc z
                    dzieckiem, zostaly jeszcze rekawiczki do zakupienia. Dzis mala pierwszy raz
                    byla u nowej opiekunki, zeby nie zapeszyc to baka jest oki, wszystkim sie
                    spodobala, moja tesciowa odkad 2 miesiace sie obrazila na mnie i nie bawi nam
                    malej to nawet nie wykonala telefonu jak sie czuje wnuczka... A z nowosci mala
                    wreszcie raczkuje, po panelach sie slizga ale na dywanie juz wie o co chodzi,
                    choc woli byc jednak prowadzana za raczki, co wymusza podnoszeniem raczek w
                    gore no i mama cwiczy kregoslupsmile A co do jedzenia, to nie mamy problemu, Ona
                    je WSZYSTKo co sie nie rusza i na drzewo nie wchodzismile
    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.10.03, 22:40
      Stoliczki z duperelkami Alexandra miala dwa, ale jeszcze przed urodzinami
      zostaly spakowane poniewaz sie znudzily. Chociaz taki na ktorym mozna budowac z
      klockow moze wystarczyc na dluzej.
      Na zime Alexnadra dostala komplet: czerwony plaszczyk i "beretoczapka" (takie
      cos w stylu mundurkow z bajki o Madeline) ale tacie sie nie podobalo (a u nas
      musi byc kompromis wink) i odmienilismy na fioletowy kozuszek na bialym pluszu.
      Kozuszek jest fajny ale za nic nie pasuje do, prawie calkowicie
      skompletowanej, zimowej garderoby, i nigdzie nie moge znalezc pasujacych do
      niego dodatkow ani butow. Tak wiec chyba poszukamy czegos innego. Widzialam w
      jednym sklepie przepiekne plaszcze do kostek, haftowane, z mufkami itp., ale
      ceny mialy rownie "piekne" i nie nadawaly sie zupelnie na plac zabaw. Na pewno
      nie kupie kombinezonu, dzieci w takowych kojarza mi sie z przybyszami z
      Matplanety (pamietacie Sigme i Pi?) wink Po prostu zal mi ich sad
    • mumin_ek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.10.03, 20:49
      Witajciesmile

      Najlepsze zyczenia dla Wszystkich Roczniakow i ich Rodzicow.

      Ale sie porobilo, juz kombinezony. My mamy spodnie i kurtke nie od kompletu,
      ale pasuja. Kupilam w zeszlym roku na wyprzedazy. Razem 100 chyba zaplacilam,
      albo jeszcze mniej, choc wcale tego nie widac i nie widac, ze to nie komplet.
      Mam nadzieje, ze beda jeszcze dobre spodnie w tym roku, bo kurtka na pewno.

      Muminek zaczal budowac wieze z klockow. Ale zapomnial mowic zupelnie. Tylko
      jest 'eee' i wszystko palcem pokazuje.

      Az trudno uwierzyc, ze roczek juz bliski.

      Pozdrawiam,
      Kasia
      • kasiagrotek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 05.10.03, 11:55

        czesc
        dawno nie pisalam , a tu juz 720 postow!rany ale macie tempo! Polka zdrowa spi
        juz tylko raz dziennie nietety wiec nawet nie mam czasu sobie poczytac postow
        bo zawsze cos do zrobienia w domu.
        jeslichodzi o zimowe ubranka to my mamy kombinezon jednoczesciowy,
        zastanawialam sie nad 2-czesciuwym ale pamietam ze jak moja mlodsza siostra
        byla mala i miala takowy to ciagle jeczala ze spadlo jej ramiaczko . pozatym
        szybciej zalozyc jednoczesciowy. ja kupilam uzywany w komisie ,ale wyglada jak
        nowy ,to firma coccodrillo o ile sie myle , jest na 80 cm ,ale jest bardzo
        duzy . Pola ma juz 80 cm i sie w nim topi. czapke i szalik mamy z zeszlego
        roku ,opiero teraz czapka jest ok.
        z nowych rzeczy u nas na topie jest "nie nie" no i nadal musze milion razy
        dziennie czytac i pokazywac te same ksiazeczki , zabawki narazie przestaly ja
        interesowac , chyba ze wrzucanie i przerzucanie klockow z jednego pojemnika do
        drugiego. a tym tygodniu zamierzam kupic kredki swiecowe i blok , zobaczymy .
        acha i sama je tzn usiluje , widelcem nawet udaje sie cos nadziac ale lyzka
        pozal sie Boze.
        pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i zycze dobrej zabawy przy okazji
        osiagania nowych umiejetnosci przez dzieciaczki

        kasiagrotek
    • psottka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 05.10.03, 15:03
      Hej,
      strasznie dawno nie pisałam ale staram się wszystko czytać
      Dołączam się do gorących życzeń dla wszyskich roczniaków (patrzcie jak ten czas
      leci...)
      My w poniedziałek idziemy pierwszy raz do żłobka. Póki co na godzinkę ale serce
      mi się kraje (22-go października muszę wracać do pracy).
      Dam znać jak poszło, trzymajcie za nas kciuki.
      _______
      Psottka z Zuzanką (02.09.02)
      moderator forum eDziecko-Warszawa
      • psottka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.10.03, 21:11
        Miałam napisać jak było w żłobku...
        Trzy dni za nami, póki co chodzimy na dwie godzinki. Staram się nie rzucać małej
        w oczy, siedzę cicho w kacie a ona ogląda zabawki, patrzy co robią dzieci;
        czasem tylko przychodzi do mnie żeby mnie lekko przytulić i biegnie dalej.
        Jest najmłodsza i najdrobniejsza w grupie ale nie widać żeby było jej źle z tego
        powodu. Opiekunki są cztery (na 13 maluchów). Dzieci uczone są samodzielności
        (samodzielne jedzenie), porządku (sprzątanie zabawek) i czystości (mycie rączek,
        siadanie na nocniku). Byłam zszokowana gdy zobaczyłam jak cała gromadka
        grzecznie siedzi na nocnikach (moja w tym czasie próbowała biegać po łazience
        wieszając się na kranie, zaglądając do nocników itd.).
        Dziś pierwszy raz jadła w żłobku i przyznam że byłam pod wrażeniem - mała jest
        programowym niejadkiem a tu u dało się zjeść pół klopskika, ciut buraczków i
        łyżeczkę zupy (to oczywiście niewiele ale jednak coś).
        Jutro idziemy na 4 godziny i mam ją na trochę zostawić samą... trzymajcie kciuki
        _______
        Psottka z Zuzanką (02.09.02)
        moderator forum eDziecko-Warszawa
    • ewok Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 12:59
      Witajcie Mamy Roczniaków!
      Pytam raz jeszcze, bo wcześniej zostałam zignorowana - na jaki rozmiar i kiedy
      kupujecie swoim pociechom kombinezony i buty na zimę (czy to nie za późno na
      takie zakupy?)?
      A teraz trochę o Antosiu. Mimo, że za chwilę będzie miał 13 miesięcy nadal
      samodzielnie nie chodzi, nie chce nawet chodzić za rączki, za to raczkuje jak
      mała rakieta. Ostatnio zaczął tańczyć! Włącza sobie telewizor i podryguje jeśli
      akurat leci muzyka - preferuje polskich wykonawców. Dlatego mam pytanie: czy
      możecie mi polecić jakieś płyty z sympatycznymi (i nie piskliwymi - Arka Noego)
      piosenkami dla dzieci (raczej w męskim wykonaniu)? Antoś nadal jest
      użytkownikiem cycka, ale mam wrażenie, że powoli się już odcyckowuje. Myślę, że
      w grudniu powinniśmy się już uniezależnić (od ssania oczywiście). Ostatnio
      Antoś lubi bawić się w ganianego - on ucieka, a ja go gonię z okrzykiem: gonić
      go! Niestety nauczył się już wspinać na meble, nie mogę go spuszczać z oczu bo
      boję się, że spadnie (już zleciał z naszego łóżka - na szczęscie na dywan, ale
      ryczał, że hej).

      Pozdr
      • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 18:50
        Ja kombinezon chce kupic dwuczesciowy czyli tak naprawde nie kombinezon ale
        kurtke i spodnie na szelkach wink I chce to zrobic pod koniec pazdziernika, jak
        zrobi sie zdecydowanie chlodniej. Na razie Gaba chodzi w polarkowych
        kurteczkach na jesien. Buty tez tak jakos bedziemy kupowac- chyba kupimy
        Bartka z sympatexu. Co do kurtek to nie mam pojecia co kupic, koniecznie cos
        oddychajacego i nie przemakajacego. Nie widzialam nic ciekawego w sklepach,
        chcemy poszukac jeszcze w sklepach sportowych, moze jakies cos z goretexu???
        Czy ktoras z Was moze cos takiego widziala?

        Chce wrzucic podsumowanie roczku Gaby ale za jakas godzinke, napiszcie co
        Wasze malcuhy robia, ile waza, ile maja zebulcow. Moje bedzie dluuuugie


        Pozdr


        Marta
        • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 19:26
          Marto,

          ostatnio w Chicco widziałam świetne kombinezony jedno i dwuczęściowe właśnie z
          materiałów typu goretex. jednoczęściowy w okolicach 200PLN+ kosztował,
          natomiast oddzielne spodnie i kurteczka ponad 150PLN każde. ale sam produkt
          mnie oczarował (w odróżnieniu od cen), bo właśnie: wodoodporny, nie za gruby,
          oddychający, no świetnie zaprojektowany.

          buty my też kupujemy bartki z sympatexu (rany! trzeba do sklepów lecieć, bo
          jak tyle chętnych na te sympatyczne buciki, to my znowu zostaniemy na
          lodzie wink))

          u nas codziennie progres. od dziś w końcu rezygnujemy z cyca nocnego (byłam w
          tym Słupsku wczoraj przez 15 godzin, obyło się bez płaczu), bo, niestety dla
          nas, rozchorowałam się sad( Polcia już psika sad(((((
          chodzi sama. ostrożnie, wyważywszy odległość. zawsze mierzy dystans. potrafi
          już skręcać. bierze nawet duże dystanse. chętnie chodzi też za rączkę,
          uwielbia wszystkie schodki!

          wiele mówi. zajączek robi papa łapką (tak jak i nasze pieski uszkami albo
          ogonkami ruszanymi rączką Poleczki). do tego mówi: papa, ale trwa to już ponad
          miesiąc (tzn. umiejętność ta została już jakiś czas temu zdobyta, wybaczcie
          logikę, ale mam stan podgorączkowy wink)). teraz, jak wychodzę do pracy, Polcia
          bierze tatę za rączkę, prowadzi do drzwi i mówi: papa (że mama wyszła crying(( jak
          wstawałam wczoraj o 5 rano, po zadzwonieniu budzika oczywiście wszyscy się
          obudzili, Polcia leżała z tatą w łóżku i w ciemności mówiła: papa, papa (już
          wie, że jak budzik dzwoni, to matki niedługo nie będzie crying((((

          pokazuje paluszkiem co chce, mówi: da!, ki.cia. i dzi.dzia., chociaż ostatnio
          wszystko jest: ba!
          uwielbia klocki. zdejmuje ostrożnie najwyższy klocek z wieży. chcę jej kupić
          stolik dwustronny do zabawy (chicco, fisher prize). na razie wiaderko z
          klockami jest hitem.
          kredki wciąż lądują jedynie w buzi. za to na spacerze szuka patyka, i tym
          patykiem po ziemi rysuje (!!!!).
          no i chodzi chodzi chodzi.

          moje dziecko kiwa się do muzyczki od 5 miesiąca życia. najpierw machała główką
          na boki: kiw! kiw! teraz przykuca, kręci pupką, rączkami. tańczy do każdego
          rodzaju muzyki, do reklam (wiadomo, po takich muzykalnych rodzicach wink))
          my mamy płytę z gazety jakiejś: doktor ząbek. muzyka trochę weselna jest, ale
          za to oprócz absolutnego hita tytułowego (reklama przed programami
          dziecięcymi), jest zestaw tradycyjnych piosenek dla dzieci typu: stary
          niedźwiedż mocno spi czy jadą jadą misie, co i nam znacznie ułatwia śpiewanie,
          bo tekst bardziej niż znajomy wink))

          na badaniu szczepionki po roku Poleczka była ważona (8,5-9 kg, bo nie
          ustała wink)) i mierzona (76cm). jest dość drobna, ale nie głoduje, i dobry
          humorek jej nie opuszcza, więc nie mam zmartwień. aha, no i od jakiś dwóch
          tygodni Poleczka rozsmakowała się w naszych posiłkach obiadowych, i wcina i
          zupki, i drugie (słoiczki zostaną dla drugiego dziecka,albo na awaryjne
          sytuacje). gryzie sama banana (zjada całego), jabłuszko skrobie ząbkami,
          uwielbia gruszki, truskawki słabo jej podeszły. je 2 razy dziennie kaszkę
          (raniutko i na dobranoc), je chlebek z masełkiem na drugie śniadanie, i owoce
          w między czasie. lubi jajecznicę. próbowała nawet mielonego. od dwóch dni jest
          u nas babcia, więc mamy takie jakby wakacje. moja teściowa jest świetny,
          kochający i mądry człowiek, bawi się z małą jak nikt, świetnie gotuje, no i
          najważniejsze, o 7 zabiera małą do siebie (a my śpimy do 9!!!!! smile)))) już się
          martwię że musi wyjechać.

          pozdrawiamy
        • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 19:32
          Hej babeczki!

          Odniosłam pierwszy sukces wychowawczy smile))Otóż na spacerkach ulubioną zabawą
          Gaby było oczywiście zbieranie petów i uciekanie z nim w ręku z szelmowskim
          uśmiechem i radosnym wrzaskiem, że mama goni.Za każdym razem powtarzałam "be!"
          i zabierałam jej to cudo. Dziś na spacerku Gaba nie podniosła ani jednego peta
          tylko przypatrywała się każdemu z osobna krzycząc BE! I deptała je.

          Jeśli chodzi o kombinezon i buty, podobnie jak Kayak poczekamy, aż zrobi się
          naprawdę zimno, też chcemy osobno spodnie i kurtkę, chyba to praktyczniejsze.
          Rozmiar ? Nie wiem będziemy przymierzać, teraz Gaba nosi 80-86 cm, lub 12-18
          mies., butki na jesień ma 21. Waży prawie 11 kg, ma 8 zębów, wyrzyna się
          pierwszy trzonowiec! 4-rka , już czuć guzki pod palcem ( ale się zdziwiłam,
          ostatnio Gaba w ogóle nie marudzi) , jest grzeczniutka, no...chyba ,że
          znajdzie się na baseniesmile) a panie każą robić jakieś dziwne ćwiczenia.

          Marta jak napiszesz podsumowanie to spapuguję od ciebie i napiszę odpowiednio
          co Gaba potrafi, ostatnio niestety w ogóle brak mi czasu, ha, ha mimo że
          pracuję tylko w pon.,
          No to lecę wreszcie ogarnąć dom.

          Pozdr. Kamila z Gabą - 13 mies.
          • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 22:52
            Ta "godzina" byla niesamowita. Gaba zaczela chodzic i lazi po calym domu smile
            Tylko trzeba ja najpierw postawic i idzie. Od 11 wrzesnia chodzila miedzy
            nami, ale dzis nastapil zdecydowany przelom- chodzi i chodzi smile
            Gaba wazy 10 kg i mierzy 83 cm. Jest dumna posiadaczka szesciu zebow(dwojki
            gorne wyszly w urodziny)
            Ok Gaba roczna robi rozne rzeczy. Oto one
            • bije brawo, uwielbia być chwalona i oklaskiwana, ostatnio gdy cos
            zrobi i jest z siebie zadowolona sama sobie bije brawo
            • mówi mama, tata,baba lub Gaba (czyli Gaba wink), da(daj), ba (piesek,
            zwierzatka), to, tu, tam, cio
            to, tak
            • papa
            • przybija piątkę
            • daje buziaki i posyla calusy
            • pokazuje ile ma kłopotów
            • kiedy powie się do niej przytul mnie zarzuca ręce na szyję i
            wzruszająco się przytula
            • pokazuje jaka jest duża
            • próbuje powtarzać po nas różne wyrazy
            • na hasło cacy cacy głaszcze wskazanego delikwenta- równie dobrze można
            jej powiedzieć pogłaszcz
            • gdy coś chce pokazuje to palcem i mówi „to” lub „da to” czyli daj mi to
            • pokazuje gdzie ma pępek oraz gdzie mają go inni. To samo jest z
            uszami, brzuszkiem, nosem, okiem, noga, raczka i paluszkami.
            • poproszona macha nóżka lub rączka
            • pokazuje jak sapie piesek
            • mowi jak robi piesek(hałłł), krowka(mmmmmm) i kaczka (kwa)
            • pokazuje język, na szczęście jedynie gdy się ją o to poprosi (na
            razie wink)
            • na hasło do góry na dół robi przysiady stosując się do zaleceń
            • gdy słyszy słowo konik, kangur lub żaba zaczyna podskakiwać
            • gdy chce pobujać się na koniku na placu zabaw zaczyna kłusować na
            siedząco i pokazuje go palcem
            • Na pytanie gdzie jest? pokazuje dany przedmiot palcem i mówi tu lub
            tam. Zna już około 60 wyrazów i z każdym dniem przybywa nowych, pokazuje okolo
            20 przedmiotow i 3 osoby (mama, tata i Emilka smile )
            • próbuje jeść sama łyżeczką, od dwóch miesięcy jada sama to co można
            trzymać w rączce
            • w trakcie kąpieli myje sobie brzuszek, wlosy, nozki(oczywiscie w
            formie zabawy )
            • czesze włosy szczotką sobie i nam, myje zeby szczoteczka

            • jak mowimy jej nu nu nu to grozi nam palcem
            • kiwa główką na nie i na tak co sprawia, że można się z nią czasem
            porozumieć co do tego czego w danej chwili chce
            • jeżeli zamierza zrobić coś czego nie wolno najpierw potrząsa głową na
            nie( co oczywiście nie hamuje jej przed zrobieniem zakazanej rzeczy)
            • zajmuje się lalką i misiami- przytula je, karmi, głaszcze, podaje im
            witaminy w kroplach, myje, czesze, itp operuje pluszakami które dają sobie
            buzi lub się przytulają
            • reaguje na rozne polecenia typu: daj, raczki do gory(hihi to przy
            rozbieraniu), usiadz, wstan, daj mi reke, przynies, umyj brzuszek, oprzyj sie,
            itp
            • wkłada i wyjmuje klocki z wiaderka
            • czasem udaje jej się posortować kształty
            • nakłada kółka na patyk
            • na basenie sama unosi się na wodzie w rękawkach machając nóżkami-
            uwielbia basen i wodę
            • nie przepada za jedzeniem, ale ma kilka ulubionych potraw. Są to: owoce
            (najbardziej lubi jabłka, gruszki, brzoskwinie i borówki amerykańskie), serki
            (ukochany waniliowy), makarony. Numerem jeden nadal pozostaje cycuś, bez
            którego Gaba po prostu nie potrafi się obejść.
            • nadal uwielbia czytać książeczki, najbardziej lubi te o zwierzętach
            (ukochane zwierzątka to piesek, kotek, misio i konik- na ich widok woła
            ooooooooo)
            • uwielbia muzyke, najbardziej kocha jamajski hip hop czyli Seana Paula,
            ulubiony utwor "Like glue" jak go slyszy zaczyna tanczyc- ma caly uklad,
            najpierw macha raczkami, potem podskoki na pupie, potem skrety na bok i znow
            machanie raczkami. Pociaga ja rowniez gangsta rap co mnie troche martwi wink
            Chyba wszystko, ufff.

            Pozdr


            Marta
        • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 21:55
          Hej,
          ja cały czas zabieram się za podsumowanie roczku Kamci, ale ciągle brakuje mi
          czasu, musiałabym zarwać nockę, a nie lubię.

          Kama nie chodzi jeszcze samodzielnie, ale próbuje i to z wielką radością.
          Ostatnio hitem jest wędrówka z wózkiem dla lalek, nawet nieźle radzi sobie z
          zakrętami.

          W piatek odebrałam Kamcie od opiekunki w fatalnym stanie: z ogromnym, nabiegłym
          krwią guzem na czole i pełną pieluchą. Po przewinięciu w domu okazało się, że
          pupa odparzona do krwi! Szok!!! Opiekunka ostro zareagowała na moją uwagę,
          krzycząc w słuchawkę telefonu, że bezpodstawnie ją oskarżam! A nawet nie wie o
          co moje dziecko tak się potłukło, że o odparzeniu nie wspomnę. Ehh, w każdym
          razie nie powierzę już tej pani dziecka.

          Kamcia waży 10 kg i mierzy 78 cm. Uwielbia jeść. Ma cztery zęby, rośnie piąty
          (lewa górna dwójka).
          Od ok. 9-go m-ca przesypia całe nocki.

          Oj, coś mi nie idzie to pisanie, już ledwo widzę na oczy, tak mi się chce spać.
          Zresztą nie mam cierpliwości do pisania, wolę mówić.

          Dobranoc,
          Asia mama Kamci (ur. 01.09.02)
        • dewcia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 22:39
          Hej. My też mieliśmy zamiar kupić Zuzi kombinezon dwuczęściowy, ale przypadek,
          no i okazja sprawiły, ze kupiliśmy jednoczęściowy (firmy Wójcik z wyprzedaży
          zeszłorocznej kolekcji - kosztował 56 zł). Widziałam ich stronę internetową i
          bardzo mi przypadła do gustu tegoroczna kolekcja, zwłaszcza zestaw "kwiat
          pomarańczy", ale nie było go jeszcze w sklepie. Materiał podobno jest
          nieprzemakalny i oddychający, ale nie jest to goreteks.
          A co do wymiarów i osiągnięć Zulki, to: waży 9600, mierzy 76 cm. Zęby posiada
          na razie 2, ale następne w drodze i to chyba kilka, bo strasznie cierpi i my z
          nią też, bo w nocy budzi się po 15 razy (nawet jak śpi z nami), a w dzień
          prawie nie śpi. Horror i nic na nią nie działa, nawet czopek paracetamolu, do
          tego doszedł katar, który dodatkowo utrudnia spanie. Zuza jest bardzo wrażliwa
          i każdą niedogodność sygnalizuje potężnym wrzaskiem, tak, że przerabiamy
          teraz "powtórkę z rozrywki" tzn. wspomnienie pierwszych miesięcy, no może bez
          14 godzin noszenia na rękach... Hmm, może przetrzymam...
          A co do umiejętności - to jeszcze nie chodzi samodzielnie, za to przy pchaczu -
          biega, wydaje przy tym dużo hałasu. Ostatnio rozgadała się też "po ludzku" -
          mówi: mama, tata, baba, dziadzia, niania i całe mnóstwo wyrazów
          dźwiękonaśladowczych typu miau, bam, brrr. No i ciągle domaga sie nazywania
          wszystkiego dookoła, pokazuje palcem i mruczy hmm. Cmoka na zwierzęta. Cmoka
          nawet jak coś skojarzy jej się z naszym kotem (np. jego miska, kuweta lub
          skrzypnięci drzwi "kociej łazienki"). Potrafi bawić się sama, ale przy mojej
          asyście, teraz najbardziej lubi przedmioty, które można otwierać i zamykać,
          świetnie radzi sobie z wieżą z obręczy (oczywiście układa nie po kolei),
          składa 2 klocki, no i maniakalnie rozbiera zbudowane przeze mnie
          konstrukcje.Pokazuje podstawowe części ciała. Usypia i karmi lalki i misie.
          Robi brawo, pa pa i przegania muchy krzycząc przy tym " śwe" (choć my
          mówimy "sio", ale tak jej wychodzi)smile. No i mnóstwo słów rozumie i kojarzy.
          Chyba się rozczuliłam...
          Acha i już nie cyca, nawet w nocy, ale nie poprawiło nam to
          sytuacji "spaniowej". Apetyt ma całkiem niezły, lubi eksperymenty kulinarne,
          ale na razie przystopowałam z nowościami, a wręcz musiałam wycofać kilka
          produktów ze względu na podejrzenie alergii pokarmowej. Teraz pościmy, a jak
          skóra wydobrzeje to ponownie będziemy eksperymentować.
          Pozdrawiam. Ewa
          • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 23:20
            Witajcie,
            My też jeszcze stoimy przed kupnem kombinezonu zimowego i butków (chyba wezmę
            24 - bo teraz ma 22 ale jeszcze zobaczę mierząc na grubą skarpetkę).
            Jula zaczyna sama stawać bez podparcia. Na razie trwa to kilka chwil ale wciąż
            serce skacze mi ze wzruszenia. Coraz częściej chce by ją prowadzać za ręce,
            chodzi przy meblach. Po schodach na czworakach wchodzi już od wakacji tj. od
            sierpnia tak więc mój kręgosłup ciutkę odpoczywa.
            Strasznie dużo rozumie słów, potrafi zareagować na prośbę np. przynieś piłkę,
            albo odpowiedzieć na pytanie: co się stało z lalą - Ba (czyli bach). Dużo mówi
            np. dzieci, dzidzia, dzi (dzik), pieś, baba, ostatnio dzia-dziooo ku radości
            dziadzia, powtarza po nas jak papużka słowa lub ich końcówki. Pokazuje palcem i
            domaga się, by powtarzać nazwy różnych rzeczy . Na samochód mówi bru, bum. A
            dziś zobaczyła motor pokazała palcem by powiedzieć co to. I potem na innej
            ulicy, jak zobaczyła taki to wpadła w euforię. Czasem jej się wszystko miesza i
            mówi zamiast pa, pa - ba, ba, na dziadza baba, na baba dziadzio itd. Uwielbia
            słuchać, jak mówią zwierzęta. Ostatnio przerabiamy żabę, bociana, węża i
            indyka. Próbuje naśladować. Syczenie węża super.
            Pa, pa zaczęła robić na tydzień przed końcem roczku i teraz jak biorę swoją
            teczkę to już mnie żegna. Czasem papa robi zjeżdżalni lub drzewkom. POdobnie z
            brawo, brawo ale robi je rzadziej.
            Moja JUlka najbardziej lubi bawić się kluczami (wszelakimi), odkręcać śrubki,
            zdejmować zabezpieczenia szafek, a jak poszła z tatą do sklepu z rurami,
            śrubkami itp. była cała zachwycona ku radości ekspedientów. Na szczęście
            ostatnio byłam z nią w przedszkolu i największym zainteresowaniem cieszył się
            wózek z lalą wink W każdym razie lubi detale. Chętnie ogląda ciuszki i próbuje je
            założyć.
            A dziś mija 5 dzień bez cycusia w dzień, tak że karmię już tylko o 19.30 i 5-6
            rano. Całkiem nam dobrze poszło, właściwie bez problemu. Od 4 nocy znowu spała
            0d 8 do 5, mam cichą nadzieję że tal już zostanie. Ale to się okaże.
            I wogóle nie mogę skończyć tego postu bo jest taką moją radością i szczęściem,
            że ach.
            Pozdrawiam cieplutko Zosia.


            • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.10.03, 23:30
              chcialam napisać, że śpi już od czterech nocy od 20 do 5 rano. Niesamowite bo w
              dzień odstawiłam a nocne spanko się poprawiło. Pa
        • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.10.03, 10:55
          Witamy nowego roczniaka i jego mamę. Wszystkim aktualnym maleńkim jubilatom
          życzymy oczywiście STO LAT!

          Jeśli chodzi o podsumowanie roczku to:
          - Agatka waży 10.300, mierzy ok. 82 cm, zębów w sumie 6,
          - jak wiecie chodzi sama, całkiem pewnie, tylko wieczorem jak nóżki już
          zmęczone potrafi przewrócić się o własny cień,
          - mówi mało: mama, tata, baba, eba (chyba Kuba),
          - naśladuje odgłosy kota, psa i owcy, pozostałe zwierzątka pokazuje na
          obrazkach,
          - z zabawek preferuje zabawki typowo chłopięce, ponieważ obserwuje jak Kuba się
          bawi i go naśladuje, tak więc częściej można zobaczyć ją z samochodzikiem w
          rączce niż z lalką lub pluszaczkiem. Ostatnio zainteresował ją trochę wózek dla
          lalek ale lalka jeszcze nie.
          - dużo słów rozumie i potrafi zastosować się do prośby,
          - robi papa, brawo, głaszcze, pokazuje jaka będzie duża i ile ma kłopotów,
          pokazuje częćci ciała u siebie i u innych.
          Z usposobienia jest nieufna w stosunku do obcych, ale szybko się oswaja.Jest
          poogodna ale też uparta i nie zawsze chce słuchać gdy jej coś tłumaczymy. Gdy
          coś jej się nie uda nie próbuje dalej tylko się złości i mam nadzieję że jej to
          przejdzie.
          W nocy śpi od 20.30 do ok. 6.00.

          Jestem bogata - mam dwa największe skarby na świecie!!
          Zapraszam do zobaczenia nowych zdjęć (niestety jakość taka sobiecrying()
      • cool_gos Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.10.03, 18:04
        Moja ma 87 cm wzrostu i kupiłam jej na 92 . Ma i pełny kombinezon i spodnie z
        kurtką. Firmy Ci nie podam , bo zakupy robię w komisie.mała zaczęła chodzić
        samodzielnie, kiedy skończyął 13 miesiecy 24.10.
        Gośka
    • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.10.03, 09:06
      Cześć dziewczyny!

      Jeszcze się tu nie wpisywałam, więc może coś o sobie:
      jestem mamą małego Krolka, który 16 października skończy roczek. Przy tej
      okazji serdeczne życzenia dla wszystkich byłych i przyszłych rocznych jubilatów
      oraz ich mam. STO LAT Słonka!!!

      Karol urodził się dość duży i nadal taki jest. Dokładnej wagi nie znamy, bo
      szczepienie i bilans dopiero 23 października. Jego waga wynosi ok. 12 kg i
      mierzy ok. 80 cm. Ubranka kupujemy na rozmiar 80-86 cm. Buciki - w tej chwili
      nosi butki rozm. 20, ale na zimę faktycznie kupimy mu chyba 22. Dzięki temu, że
      od dłuższego czasu śledzę Wasze posty, dowiedziałam się jakie butki są
      najlepsze dla takich maluchów i za to bardzo Wam dziękuję. Co jeszcze ...
      Karolek ma już 10 ząbków. Właśnie wczoraj odkryłam dwie czwórki. Troszkę
      dziwnie (zresztą mojemu brzdącowi wszystkie zęby szły w innej kolejności)
      najpierw wyszły mu lewa górna i dolna 4-ka. Dwie następne już lada chwila się
      pojawią. Jak na takie bolesne ząbki, to maluch jest spokojny. Od dłuższego
      czasu (oj dawno, chyba od 6-go miesiąca, aż ciężko sobie przypomnieć) przesypia
      całe noce. Tylko podczas ząbkowania wstaję do niego kilka razy (2-3 razy).
      Najczęściej by podać smoczka lub dać pić i śpi dalej. Chodzi ... pierwsze
      samodzielne kroczki zrobił 08 sierpnia. Obecnie sam wszędzie pójdzie, ale
      idziemy za nim asekuracyjnie, bo czasem "miota" nim na różne strony. Jednak
      ulubioną zabawą ostatnio jest uciekanie (biegiem) przed kimś, kto go goni. Przy
      tej zabawie jednak trzyma się taty albo mamy z palec. Czasem ciężko nam za nim
      nadążyć. Śmiesznie wygląda taki mały biegający bąbel, Który do tego często
      jeszcze robi "bbrrrrrrrr", jakby jechał samochodem. Uwielbia jeździć
      samochodem, ale najchętniej bez fotelika. Moi teściowie mieszkają na wsi i
      dojazd do nich jest drogą polną. Pozwalamy Karolowi na niej "kierować". Mój mąż
      sada go sobie na kolanach, a nasze dzieciątko "kieruje". Ma z tego dużo frajdy.

      Niestety nie mówi za wiele. Mama, tata, da, ta (tam), to, ne, a wszystko inne
      pokazuje paluszkiem. Dużo już rozumie, robi pa pa, kosi kosi, pokazuje jaki
      jest duży, różne części ciała, choć czasem mu się mylą. Robi cacy cacy, ale
      czasem można dostać w policzek z otwartej rączki. To nie jest bicie, ale
      właśnie cacy. Biorę jego rączkę i pokazuję delikatne głaskanie. Pomaga na
      pierwszych kilka razy, ale po chwili i tak może być "zbyt mocne" cacy.

      Od pewnego czasu stał się małym niejadkiem. Może ma to związek z jego
      ząbkowaniem. A przynajmniej mam taką nadzieję. Jeszcze w lipcu był cudownym
      dzieckiem do jedzenia, a teraz musimy kombinować, by coś zjadł. Ponieważ moje
      dziecko uwielbia reklamy, to ostatnio nagrałam kilka na kasetę i przy jedzeniu
      puszczam mu wideo. Siedzi wtedy spokojnie i otwiera buzię do wszystkiego, co mu
      naszykuję. Jak tylko reklamy się kończą Karolek schodzi na ziemię i już nic mu
      do buzi nie włożę. Mój synek wtedy chodzi, bawi się, ale nie je.

      Ja też jestem zwolenniczką spodenek i kurteczki osobno (oczywiście zimowych).
      Dużo jeździmy samochodem i taki zestaw faktycznie jest wygodniejszy. Do
      samochodu zwykłe spodenki i ciepła kurtka, a na spacer spodenki i kurtka
      cieplutkie. Kupiliśmy już taki komplet: spodnie na szelkach, kurta i czapka.
      Cieszyłam się, że czapka równie ciepła jak pozostałe części ubranka. Niestety
      nie wiem na kogo te czapki, bo na mojego synka nie wchodzi. Nigdy nie
      podejrzewałam go o dużą głowę, ale teraz muszę się jej przyjrzeć (he!he!he!).

      O kurcze, jak nie pisałam, to nie pisałam. A teraz wyszło tak dużo.
      Kończę zatem, bo nie chcę zanudzić Was od razu na początku.

      Jesze raz pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
      Aneta, mama Karola.
      • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.10.03, 17:13
        to jeszcze dziś my,

        zapomniałam dodać, że po kilkukrotnych upadkach z naszego łóżka w nocy
        (bolesne, rozdzierające krzyki) w czasie śpiącego raczkowania (po swoim
        łóżeczku Poleczka też chodzi w nocy), postanowiłam: basta! i od tego czasu
        wciąż jej powtarzaliśmy: napierw nóżki, dodając delikatną sugestię w postaci
        przytrzymania rączek, odwrócenia zadka i opuszczenia nóżek na podłogę. od
        jakiegoś miesiąca Poleczka sama rano schodzi z łóżka, ale największy ubaw
        miałam, gdy będąc na placu zabaw, Polcia sama weszła do piaskownicy, klekając
        na ławeczce ograniczającej, odwracając się jak na batucie (bo ławeczka z 30cm
        szerokości może ma), kręcąc pupcią, i opuszczając nóżki. tak więc umiejętność
        zdobyta i utrwalona nad miarę!

        od dobrych 2-3 tygodni Polcia też objawia początki zachowań społecznych - jak
        się z czegoś wszyscy zaśmiewamy, Polcia śmieje się też z nami, chociaż widać,
        że to śmiech sztuczny. najważniejsze jednak, aby być w grupie, i uczestniczyć
        w każdym wydarzeniu!

        trochę jestem zdziwiona Waszym wyborem oddzielnych spodenek i kurteczki.
        niewątpliwą zaletą jest przewożenie dziecka w samochodzie, chociaż - nie,
        przecież i spodenki trzeba będzie ściągnąć. a na śniegu pewnie każda z naszych
        pociech będzie w tym roku hasać, więc co jak się śnieg nasypie??? co prawda,
        te komplety, które widziałam w chicco mają ściągacze na pasku, rękawkach i
        nogawkach wszystkich części, ale wciąż czarno widzę szaleństwa turlaniowo -
        skakaniowe po śniegu.

        kiepska pora roku już nadeszła, to ubieranie na cebulkę mnie wykańcza. i my
        chcemy poczekać z zakupami na zimniejsze czasy, ale wczoraj tak wiało, ze
        przed wyjściem było zdejmowanie wszystkiego, zakładanie od nowa z dodatkiem
        rajstop, podkoszulki, jeszcze jednego sweterka i dopiero polara. męczące i dla
        mamy i tym bardziej dla dziecka.

        pozdrawiamy,
        • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.10.03, 20:06
          Hej, oto podsumowanie roczku ( a właściwie 13 mies.) Gaby:

          - po pierwsze pięknie chodzi, pokonuje krawężniki samodzielnie, rzadko się
          przewraca, jak upadnie podnosi się i idzie dalej
          - kuca by podnieść zabawkę, potrafi bawić się w kucki i potem wstać
          -wdrapuje sie na nasze łóżko ok 40 cm
          -tańczy gdy usłyszy muzyczkę przestępując z nogi na nogę i machając rączkami
          -bawi się piłką, podnosi i rzuca nią
          -prowadzi przed sobą zabawką(kółko) na kijku
          -sama siada okrakiem na pieska pchacza i jeżdzi nim
          -karmi lale, dzieci na spacerze i nas oczywiście
          -próbuje sortować kształty, ale gdy wrzuci prawidłowo klocek jest to raczej
          przypadek
          - puszcza zabawkę bączka
          -"czyta" książeczki, naśladując mnie przewraca kartki i pokazuje palcem
          mówiąc "to, to" lub "tu, tu"
          - w kąpieli myje sobie brzuszek
          -czesze włoski, myje zęby, czyści uszka (ogólnie mówiąc naśladuje wszystkie
          czynności)
          -pokazuje gdzie kokoszka kaszkę warzyła, gdzie ma myszkę (znamię), oczko, nóżkę
          -bawi się w "a ku ku", zasłania czymś, a potem zaśmiewa
          - uwielbia gdy ją ktoś goni, ucieka wtedy z piskiem
          - mówi to, ta, tam( jakoś tak brzmi), be, tata, ostatnio ojoj, mama jak proszę
          by powtórzyła
          -duużo rozumie, np przynieś butki, idziemy na spacer- przynosi i próbuje
          zakładać, idziemy sie kąpać?- wędruje do łazienki, chcesz piciu?- na znak że
          chce charakterystycznie cieszy sie i wzrokiem szuka butelki
          -reaguje na przynieś lale, daj tośtam itp
          - gdy nie chce jeść kręci głową na nie
          -samodzielnie je kanapeczkę pokrojoną w kostkę , całą! nie rozrzucając
          jedzenia, udaje jej się poprawnie jeść widelcem
          - przesypia nocki, dziś np od 19 do 7 rano, zaglądałam do niej raz, by
          przykryć, ułożyć, gdyż odraczkowywuje na śpiąco i znajduje się na skraju łóżka
          a potem jęczy, a generalnie sypia od 19-20.00 do 6-7.00, z jedną dwiema
          pobudkami, " na utulenie przez mamę", nie je, nie piję w nocy
          -uwielbia zwierzęta gdziekolwiek zobaczone, na żywo, w książce telewizji, jest
          niezmienny okrzyk radości "iijo" i pokazuje palcem krzycząc TO,TO! brzmi jak
          tio
          -przytula sie do nas mrucząc przy tym "aaa...", robi kizi mizi tj głaskanie po
          buzi, a ostatnio jak siedzę na dywanie przychodzi i siada mi na kolanach SAMA!
          - gdy chce usiąść na fotelu podchodzi do niego i podskakuje by ją podsadzić
          i... ach mogłabym tak wymyślać w nieskończoność co ta słodka istotka potrafi

          więc

          pozdrawiamy Kamila z Gabrysią
          • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.10.03, 21:10
            A czytajac Wasze posty doszlam do wniosku, ze zapomnialam o kilku rzeczach,
            wiec dopisuje coby bylo dla potomnych wink
            -Gaba wlazi i zlazi tylem na meble
            -jezdzi okrakiem na pchaczu odpychajac sie nogami i biega pchajac go w poprzek
            - puszcza baka zabawke(zwyklego tez umie wink )
            Chyba i tak o czyms zapomnialam- latwiej bylo jak mialy dwa miesiace i
            wydarzeniem sezonu bylo jak sie usmiechaly, prawda?

            Buziaki
            • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.10.03, 21:58
              Dziewczyny fajne te Wasze podsumowania. Chyba zrobię sobie też takie
              szczegółowe, na pamiątkę.
              Julka zadziwia mnie słowami, które mówi. Dziś np. był deszć (deszcz) i cio-ci
              (bo szliśmy do cioci). Wieczorami, jak kładę ją do łóżka i nie chce jeszcze
              spać to bierze swoją lalę i opowiada jej coś w swoim języku, zaśmiewa się przy
              tym do rozpuku. Nie mówi da, ani daj tylko dać (hi, hi jakiś dyrektor mi rośnie)
              a i jak chce jeść to zaczęła oprócz starego amama mówić jeść a czasem mniam.
              Jak powiem teraz będziemy jeść biegnie do swojego fotelika i chce już siadać.
              Podobnie z kąpielą, leci na złamanie karku do łązienki i zapełnia wannę
              wszelakim wodnym stworzeniem. Ostatnio miałam też popis zaradności małej. Jula
              zrzuciła miseczkę na podłogę (co ostatnio jest jej ulubionym zajęciem, dzięki
              czemu już 2 wylądowaly w koszu), potem było "bach" i "dać". A ja na to tak:
              JUleńko zrzuciłaś miskę i teraz leży na podłodze (nie chciało mi się kolejny
              raz podnosić, by po sekundzie patrzeć jak ląduje na dole). Julka jak się
              zorientowała, że ze mną nic nie wskura odkręciła śrubkę od stolika (jest pod
              blatem) i już chciała wyjść by podnieść ją z podłogi. Uśmieliśmy się strasznie.
              Ma też opanowane przewracanie się. Pada do przodu lub na bok a potem na plecy i
              zawsze główkę przyciska do piersi. Cieszę się, bo czytałam, że są też
              dzieciaczki, które padają jak długie do tyłu.
              Mała łąpie od dłuższego czasu łapie kiedy są żarty uśmiecha się wtedy tak
              szelmowsko i z rozbawieniem. Zaczęła też sama udawać, dziś np. niezadowolenie z
              powodu marchewki. Wygląda to prześmiesznie usteczka w dół, ciąganie noskiem a
              za sekundkę zagląda nam w oczy z takim rozbrajającym uśmiechem. NIe umiem tego
              nazwać ale super wygląda. W mimice wogóle zrobiła niesamowity postęp.
              Pozdrawiam cieplutko Zosia i rozbrajająca JUla.
              P.S. Nie straszny mi grat i wiatr, gdy mój promyczek jest ze mną (jak co
              tydzień zaczynam mój przedłużony weekend więc stąd ta nuta).
              • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.10.03, 22:01
                Zapomniałam zapytać W czym Wasze maluszki chodzą w domu? Julci marzną nogi i
                chyba kupię, jakieś kapciochy.
                POzdrawiam
                • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.10.03, 07:40
                  Ja też zapomniałam dodać że
                  - mówi jeszcze da, nie
                  -robi pa, pa, kosi, kosi lub brawo, a kuku, jak robi konik- mlaszcze językiem

                  Zosiu a propos kapci też jestem na etapie zastanawiania sie kupić czy nie, już
                  oglądałam firmy Befado, czekam też na wypowiedzi dziewczyn, może nas oświeci,
                  póki co pozostajemy przy rajstopkach i skarpetkach z abs. No i u nas raczej
                  ciepło, w bloku, na podłodze parkiet.
    • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.10.03, 09:53
      Kapciuszki ... mój maluch chodzi w kapciach już dość długo. Teraz, gdy czytam
      Wasze posty, zastanawiam się, czy przypadkiem mu nie zaszkodziłam. Czy nie
      pośpieszyłam się z tymi bucikami i kiedyś Karolek będzie miał przeze mnie
      problemy... Oj, mam nadzieję, że nie! Jeśli chodzi o same kapie - są ze sztywną
      (w miarę) podeszwą, kosteczka może swobonie się w nich poruszać. Są zapinane
      na "rzepy", więc łatwo je założyć, ale też i zdjąć (co mój synek często
      wykorzystuje). Nie pamiętam niestety jakiej są firmy. Stópki mu się nie pocą.
      Póki co nie mamy żadnych problemów.

      I oby tak dalej.
      Pozdrawiam - Aneta, mama Karola.
    • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.10.03, 12:34
      Poleczka nosi Befado własnie (głównie z tego powodu, że u nas betondur -
      posadzka bardzo śliska nawet w abs-ie i parkiet - niewiele lepszy).
      papcie ma już drugi miesiąc, lubi je bardzo, i wcale nie narzekamy, bo od
      betonów jednak zimno (a jak włączamy ogrzewanie podłogowe, to nam włosy się
      łamią z suchości. a jak do ogrzewania włączamy nawilżacz, to mamy nalot na
      wszystkich meblach i ścianach, bo woda silnie ukamieniona. ufff, ulgi nie
      mawink))

      FER3, bardzo dziękuję. od dwóch dni w nocy wstaje Paweł, lula małą. wychodzi
      to nam nie najgorzej, ale ok. 5-6 już ma dość, no i wtedy do cyca ją. może
      będzie z tego taki chociaż pożytek, że nie będzie się budziła co 3
      godziny wink)) to już dużo. na razie cycek i tak debeściak jest, i nic go nie
      zastąpi. zastanawiam się nad smarowaniem go musztardą, ale ona taka słodka
      jest (Poleczka, nie musztarda, więc mi przykro tak ją traktować wink))


      pozdrawiamy, wychodzę z przeziębienia,
      • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.10.03, 14:33
        Cześc Mamomono,
        widzę, że też zaczynasz odstawiać maleństwo. Ja troszkę inaczej to robię, ale
        każde dziecko jest inne i każda mama ma inne sposoby i potrzeby. Od jakiegoś
        czasu odstawiam kolejno dzienne karmienia zastępując je posiłkami (tak w
        odstępie miesiąca). Ostatnio przypadła kolej na ostatnie karmienie dzienne o
        14. I poszło nam calkiem bezboleśnie a co więcej w nocy znowu mala przesypia od
        8 do 5. Oby tak zostało. Pisz jak Wam idzie bo przede mną odstawianie karmienia
        o 19.30 i 5 rano (ale to najszybciej za miesiąc). Trzymam kciuki.
        Zosia i JUla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka