alabama8 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 10:03 Na prośbę Joli piszę o stulejce Fildka (delikatny temat). W wakacje zeszłego roku (czyli kiedy Fildek miał jakies pół roku i jeszcze potrafił poleżeć na plecach) zauważyłam że mu się bąbelek robi na fiutku ja sika. Dalej do pediatry, pediatra skierował do IMiD, a IMiD ... łolaboga ... "takiej stulejki od lat nie widziałam, natychmiast trzeba ciąć, jutro się proszę na oddział zgłosił". ?? o,o. Już żeśmy byli przyjęci na oddział, ale Fildka wyniki badań były nienajlepsze, do tego galopująca sraczka i zawrócili nas do domu i od tej pory albo mały chory, albo posrywa i dopiero teraz jesteśmy na prostej więc biegiem na cięcie. Obcinamy wszystko co się da - zasięgnęłam języka u specjalistów, amatorów, życzliwych, w internecie i u urologa - kompletne obrzezanie jest najbezpieczniejsze bo (1)niski odsetek komplikacji po, (2)nie trzeba robić poprawek, co się często zdarza po tzw. plastyce prącia , (3) partnerka mężczyzny obrzezanego ma mniejsze ryzyko raka macicy (a to przecież matka moich wnucząt) ... i dalej nie pomnę. A wogóle t nie wiem czy pamiętacie, że pierwszym słowem, które ze zrozumieniem wypowiedział Sheffield było (ani mama, ani tata) tylko "Di" (czyli po Fildkowemu - fiutek). Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 10:20 Tak szybciutko żebyście o mnie nie zapomniały Zamieściłam zdjęcia na "mamy styczniaków" - będą jak moderator zaakceptuje Olka i pielucha - no to różnie generalnie ciężko utrzymać ją w miejscu - zakładamy czasami na leżący, czasami na stojąco a zdarza się i w biegu! Mój brzuszek no cóż - przecięty, czyli już nigdy nie będzie taki jak przed, z drugiej strony namacalny ślad że Olka tam była - poza tym całkiem ok., w miarę płaski - trochę ćwiczeń ... ech gdyby mi się tylko chciało. Olka lekko zakatarzona ale jak ktoś śpi odkryty, to nie ma się czemu dziwić. Ja wczoraj przeraźliwie przemarzłam czekając wieczorem na pociąg i chyba kupię sobie grubaśną kurtkę puchową i żaden mróz nie będzie mi straszny 0!. Pewno coś jeszcze miałam ważnego napisać ale mi się zapomniało ... Co do kasy, jakoś sobie radzimy, no ale mój powrót do pracy był niezbędny. Oszczędności niewielkie - niestety to wynika z moje nieumiejętności oszczędzania - starsznie lubię kupować! Ale pracuję pilnie nad poprawą. Może od pszyszłego miesiąca się uda. No to kończę tym optymistycznym akcentem Pa Magda Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 11:04 HEJKA W KONCU MAMY PIĄTEK. jA JAKO KOBIETA PRACUJACA BARDZO SIĘ Z TEGO CIESZĘ. mÓJ MĄŻ CHORY I WCZORAJ ZROBIŁAM EWAKUACJĘ Z MAŁYM I POJECHALIŚMY DO MAMY. dZIDKOWIE SIEUCIESZYLI I ZATRAZ MAŁEGO PRZEJĘLI. dZIS MOGĘ SOBIE SPOKOJNIE PO PORACY SKOCZYĆ NA MAŁĘ ZAKUPY. W KONCU JADĘ NA NARTY I NIE MAM SPODNI, ZMÓW BYM PRZEMARZŁA I PRZEMOKŁĄ I CHOROBA MUROWANA. DZIS IDĘ PIERWSZY RAZ PO PORODZIE NA DISCO OCZYWIŚCIE Z KOLEŻANKĄ. CIEKAWE JAK BĘDZIE. MAM NADZIEJE, ZE SIĘ WYBAWIĘ I ODSTRESUJĘ. A JUTRO NARTY, HURA. BYLE BYŁ ŚNIEG. CO DO WALENTYNEK TO WYBIERAMY SIE DO KINA I NA NARTY OCZYWIŚCIE Z ZALEŻY CZY MÓJ ŚLUBNY BĘDZIE NA CHODZIE. CO DO MOJEGO MAŁĘGO SMYKA TO PRZEWIJAK MUSIŁ BYĆ USUNIĘTY ZE WZGLEDU NA TO ŻE MAŁY WCHODZIŁ NA PRZYLEGŁY DO KOMODY STÓŁ I ŻADNE ZABAWKI I NIC INNEGO NIE ZATRZYMAŁY, WIĘC PRZEWIDJAK POSZEDŁW ODSTAWKĘ. a CO DO BRZUSZKA, NIE JEST TRAGICZNIE, ALE MÓGŁBY BYĆ MNIEJSZY. ZACZĘŁAM CHODZIC NA AEROBIK I CIAGLE OBIOECUJE CODZIENNIE ROBIĆ BRZUSZKI ALE TYLKO NA OBIECNAKACH SIE KONCZY. TRZYMAŁAM DIETĘ MŻ I JA ZARZUCIŁAM CZEGO EFEKTEM JEST, ZE PRZYTYŁĄM 1 KG. ACH TA PRACA SIEDZĄCA. mY SIUSIAKA NACIAGAMY, BO PANI DOKTOR NAM KAZAŁA I JUZ ŁĄDNIE SIE WSZYSTKO ODKLEIŁO, ZAWSZE ROBILIŚMY TO PO KAPIELI CODZIENNEIE, A TERAZ JUZNIE CODZIENNIE. POZDR D&D Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 13:19 Ja też wczoraj zamieściłam zdjęcia Wojtusia i własne (!) na zobaczcie w jakiejś sekcji o urodzinach styczniaków. Więc zobaczcie mnie. Paweł powiedział że nie chce żeby go tysiące bab na necie oglądały. Jego problem więc go tam nie ma. Oddajemy dziś neostradę więc pewnie trochę żadziej mnie będzie słychać, zobaczymy, Paweł jest zestresowany moim nowym uzależnieniem. Zmartwienia o kase dobrze rozumiem, dlatego pracuję ale niestety zmartwienia w naszym przypadku się nie zmieniły. Wiecie ta działalność gosp. bezpłatne wolne, zusy do zapłacenia przez wakacje kiedy nie ma dochodu ... martwi nas to i dlatego rozmyślamy nad zmianami. Wszystko w rękach Pana Boga. Wierzę w to że on wie co jest najlepsze. No i nie chcę też zfiksować na punkcie kasy - więcej i więcej i że muszą być oszczędności, remont kuchni poczeka, mam nadzieję że kafelki się nie zawalą. Wyczytałam jakąś krytykę że piszemy długie posty, o jejku skoro tak lubimy to nasza sprawa i już. Z pytań własnych związanych z dziecięciem - czy któraś ma problem kupek ze śluzem, Wojtek cały czas takie ma, robiliśmy badania i nic w tych kupkach złego nie rosnie ale śluz jest, nie dużo, ostatnio była rzadkawa po zupce brokułowej chyba, to możliwe? Mam marny repertuał obiadków, zupka jarzynowa, rosołek lub buraczki i pulpeciki mięsne, jakie inne rzeczy wasze dzieci jedzą na obiad? Brzuch mam wielki. nie wiem kiedy to zmienię. trochę mi z tym źle ale nie drastycznie. Miałam schudnąć i wtedy zaszłam w ciążę, nie przytyłam dużo i wróciłam do normy a norma to zaaaaaa dużo. ale wiecie co, ja uwielbiam jeść. i to jest moja odrobina luksusu. bez przesady. tylko że paweł jest przeraźliwie chudy i taki kontraścik mamy razem. idziemy gdzieś w miasto wieczorem, babcia przychodzi. całuski iwona Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Iwony /sewerynki/ i nie tylko 13.02.04, 14:09 Ja nt. kupek. Iwonka, czy te kupki są zielonkawe? Una sjest taki problem, że moja Oliwia robi właśnie o takim kolorze, czasami luźniejsze, czasami zaparciowe, czasami ze ślużem. Daję jej Trilac i poprawa nie jest znacząca. Fakt, że teraz jest zakatarzona i być może to jest przyczyną. Na dobrą sprawę, ten problem urósł już u mnie chyba do rangi ogromnej. Chyba muszę się z nią udać do gastroendorologa. Problemem bywa również nocny ból brzuszka /czasami/ i problem z wypuszczeniem gazika, więc na pewno na podłożu alergicznym czy nietolerancji jakiegoś pokarmu. Dziewczyny, czy zdarzają sie Wam takie historie, czy mam sie matwic? Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: do Iwony /sewerynki/ i nie tylko 13.02.04, 15:45 SEWERYNKI: a propos działalności gospodarczej w lecie kiedy nie ma dochodu: weź się wywiedź jak to teraz jest bo ja jak miałam firmę to na lato zamykałam interes (w zusie wyrejestrowanie a w US zawieszenie działalności), a potem z powrotem się wypełniało druczek rejestrujący w ZUS i w US też coś tam się pisało. Warto podzwonic i wypytać bo każdy urząd to inaczej ci powie. Zawsze lepszy rydz niż nic. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: do Iwony /sewerynki/ i nie tylko 13.02.04, 22:06 Sewerynki, Alabama ma racje - moi rodzice tak robia. Natomiast dowiedz sie czy w tym czasie nadal dziela ubezpieczenie Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 22:28 Witam kobitki, Nazbieralo sie tego troche. Wiec najpierw musialam przebrnac przez wszystkie posty. Przede wszystkim GRATULACJE dla nowej podwojnej mamy!!! Ja tez coraz czesciej mysle o tym drugim, ale chyba jeszcze poczekamy tym bardziej ze jestesmy na etapie kupowania segmentu, wiec nie bardzo chcialabym bym w ciazy jak bedziemy urzadzac mieszkanie. Moze potem. Wole jednak niczego nie planowac bo Zuza to tez taki maly incydent. Ale jaki fantastyczny!!!! Jesli chodzi o powrot do formy po porodzie to niestety ale troche trzeba jeszcze popracowac. Szczegolnie nad faldkami. W tym celu od przyszlego tygodnia zaczynam Aqua-aerobic. Jak ktos nie wiem co to nie obejrzy foki na National Geografic (wersja mojego kolegi) )). Przewijanie Zuzki wyglada jak u Jogaj. O ile lezy na przewijaku jest ok. Ale przewiniencie jej gdziekolwiek indziej to horror. Dlatego tez u babci ma pampersy majtkowe. Finansowo u nas nie jest zle. Dzieki temu moge byc z Zuzia w domku. Na razie do czasu jak skonczy 2 lata. Na razie nie mysle co bedzie dalej. Alabama slownik Twojego syna imponujacy. Zobaczysz ze niedlugo czytac A Walentynki spedzamy najpier w kinie (Nigdy w zyciu) a potem romantyczna kolacja we wloskiej knajpce. Zuzia "sprzedana" juz babci. Cos Wam powiem ale sie nie smiejcie. Jutro rano jedziemy z naszym psem owczarkiem do lekarza - psychologa. Bo nie toleruje Zuzi i juz nie wiemy co robic. Sedan ma 10 lat i do tej pory uwielbial dzieci dopoki nie urozila sie mala. caly czas na nia warczy a jak ona do niego podchodzi do zaczyna sie caly gotowac. Juz nie wiemy co robic i nasza weterynarz polecila nam to Pania. Ciekawe czy bedzie musial lezec na kozetce ))))). Aniu jak bedziesz potrzebowala pomocy w Warszawie, albo bedziesz miala czas zeby sie spotkac to "wal jak w dym". Jogaj mam nadzieje ze humorek lepszy. NIe poddawaj sie. No i duzo zdrowka dla chorowitkow. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 23:05 Kinga, dzieki wielkie, ale...no i wlasnie dzisiaj juz po przelaniu kasy na konto alitalii trafil mnie szlag! Dostalam maila ze jest promocja walentynkowa - bilet 140 $ + oplaty dla dwoch osob - jak byscie zrozumialy takie cos? ja w ten sposob, ze place ww kase i leca dwie osoby...niestety...zaplacilam 870 zl i dostalam maila, ze musze kolejne 870! jak zrezygnuje to potraca mi 50 $ (( nie chce brzydko mowic, ale kur.... mnie wziela (( w poniedzialek oczekuje na wyjasnienia - pewnie final bedzie taki, ze jednak polece z Berlina (nie chcialam, bo place za dojazd 130 zl od osoby (Paula tez)) no i do Rzymu, a nie jak chcialam do Neapolu (( Bilet z Berlina kosztuje ...108 euro z jedna strone,wiec 2 razy mniej niz w alitalii i Paula tylko 10 % placi. W ogole dzisiaj mialam jakiegos dola...chyba ta pogoda tak mnie nastraja Jedyne co dobre, to to, ze Paula jest taka radosna i usmiechnieta i kochana, najukochansza!!! Co do przewijania, to u nas jest spokoj. Zreszta zawsze bylo w porzadku z kapiela, przewijaniem, ubieraniem. jezeli czasem moja niunia mi ucieka podczas zmieniania pampka, to dostaje chusteczki pampersa i jest spokoj )) naprawde dobry sposob czasem, jak je dorwie, to wszystkie powyciaga :o Dzisiaj Paula powtarzala za mna " nie ma, nie ma , nie ma" co w jej wykonaniu brzmialo " ma, ma, ma" i " puk, puk, kto tam, hipopotam" (to tam, tatam )) teraz odetchne przy filmie dobranoc Ania i gadula Paula PS. Kinga, ale Ci zazdroszcze tego kina !!! bo wloskie kolacje to juz niedlugo... Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 09:31 Duuuuuuuuuuużo miłości,czułości.... itp.z okazji Walentynek!! My pewnie ten wieczór spędzimy w domu jestem od wczoraj trochę? obrażona na męża tak więc ja na pewno nic nie będę organizowała,chyba że on coś wymyśli. Dużego pola do popisu to nie ma ,jesteśmy uziemieni :babcia z dziadkiem idą na "bal Walentynkowy"!Chyba mnie to tez czeka ,że jak będziemy na emeryturze to dopiero będziemy chodzic na imprezy?Może dopiero wtedy mój mąż dojrzeje do takich imprez?Tak bym chciała wyskoczyc na jakąś "potańcówkę",ale niestety Romek tego nie lubi!Miał w pracy bal karnawałowy w b.dobrym lokalu to nic mi wczesniej nie powiedział,dopiero jak już skonczyły się zapisy!Raz tylko udalo mi się go namówić na bal Sylwestrowy i nawet był zadowolony ,ale jak przyszedł następny sylwek to już nie!!A jak u Was Walentynki?Michal dzisiaj razem z nami w łożku przespał calą noc do 8 rano od 22!Sukces! Edyta z Miniem Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mama_danielcia Re: Styczeń 2003 :) - dawno nas nie bylo 14.02.04, 11:24 MY tez zyczymy Wam duzo duzo pieknej milosci....Oj dawno nie zagladalismy i musze nadrobic zaleglosci. Pewnie Wasze dzieciaki juz takie duze jak moj ) i takie madre. Danielek wczoraj zaspiewal swoja pierwsza piosenke. Dzis od rana tez do muzyki robi 'la la la' Ubaw po pachy! Pewnie niektorzy juz slyszeli o wiesciach, ze jak wszytsko dobrze pojdzie to Danielek we wrzesniu bedzie mial mlodszego braciszka lub siostrzyczke. Jeszcze nie bylam na usg, umieram z powodow strasznych mdlosci i ciezko nieraz zyc. Ale sie strasznie strasznie ciesze ) Zdecydowanie jednak ciaza z Danielciem byla rajem w porownaniu przez co teraz przechodze POzdrawiam Wszystkie styczniowki 2003 oraz 'rowiesnikow' Danielka Sugar Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) - dawno nas nie bylo 14.02.04, 11:41 No, no Sugar myślałam że już Cię tu nie zobaczymy! Mam nadzieję, ze od czasu do czasu skrobniesz co u Danielcia i Maleństwa(o którym wiemy, wiemy i gratulujemy!). Gratulujemy też mIchałkowi Edyty przespacnej całejnocy, to niebywały sukces, oj piszę jedna reką, bo Franuś mnie ciągnie... zaraz wychodzimy wiec tylko najlepsze życznia walentynkowe (oby to swieto było w waszym wydaniu jak najmniej komercyjne)), my idziemy na kolację wczesną do przytulnej knajpki, Franek sprzedany dziadkom na noc, my po wieczorenym karminieu do klubu potańczyć i do domu - pobyć ze sobą....)) Aniu współczuję tych perypetii, naprawdę pięści aż sie zaciskają...( oj uciekam... bo mnie juz gonia.... Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) - dawno nas nie bylo 14.02.04, 15:14 Madzia i Sugar - gratuluję! niech wasze male faslki rosna szybko i zdrowa My juz po spacerku - sankowe szalenstwo za nami a teraz Olka smacznie spi, a ja no coz uzaleznienie. Trzymajcie sie cieplo i dolaczam sie do zyczen romantycznych walentynek, jezeli ktos lubi .... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 12:53 Wysylalam wczesniej, ale widze, ze sie nie wyslal moj post. Znowu mam zapalenie piersi lewa twarda jak kamien i juz od rana obkladam ja kapusta (( Cos czuje, ze bede musiala odstawic Paule z przyczyn koniecznych Zycze milego weekendu Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 12:59 Znowu nie zauwazylam, ze kolejna setke przekroczylysmy )) Sugar, witaj znowu na styczniakach - pisz czesciej, co u Was. No i jeszcze raz serdeczne gratulacje z powodu rosnacego brzuszka )) Kini, ja tez sie wkurzam...kolejne 50 $ wyrzucone a moglabym cos Pauli kupic Wam tez zycze wspanialego dnia/wieczoru z druga polowka, ale i tego, zeby kazdy wieczor byl taki romantyczny i bez klotni (dulko Ja niestety sama (tzn, z Paula) i w domciu. Ale od rana sms-iki lecialy od meza i kilka razy juz zadzwonil - odrobimy to po powrocie, jak rowniez urodziny Pauli )) dla wloskiej czesci familii pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 18:45 Sugar super,ze do nas zajrzalas,zostan z nami,no i gratukacje dla brzuszka Nas nie bylo,bo nc u rodzicow i dopiero wrocilismy, ja od razu do kompa U nas z kupkami nie ma zadnych problemow wiec nic nie poradze. Aniu ja tez bym to tak zrozumiala wiec nie daj sie i kloc sie z wstertnym Lotem,zapalenia wspolczuje,trzymaj sie. Jakas rozkojarzona jestem i nie wiem co pisac. My romantyczne wieczor we troje, w koncu Szymon to nasza milosc Buziaczki,milych wieczorow,roweniez tych prze telefon (Ania),no i godzenia sie (Edyta)-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 10:56 No! No!Kobitki chyba wczoraj były super balety ,że się nie odzywacie jeszcze? U nas wszystko ok! Było po lampce winka,a do tego kwiatek i czekoladki ?Całkiem sympatycznie!Michałek oczywiście cały czas nam towarzyszył wytrzymał do 23 taki twardziel!No i przespał do rana z jedną krótką przerwą na "pitiu" . Pobudka śpiochy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pozdrawiamy. Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 11:29 Mam okazję (Minio śpi)to sobię popiszę.Wrócę do tematu kupek,bo to gdzieś umknęło,a Ula się martwi!Tak więc przez wiele m-cy też walczyłam z zielonymi kupami.Rożności robiliśmy:posiewy,zmiana mleka,alergolog,gastrolog itp., i nic nikt mądrego mi nie powiedział(tylko gastrolog uspokoił mnie ,że skoro dziecko przybiera na wadze jest pogodne, to widocznie taki "urok"!jego kupek)i od tamtej pory zaprzestałam zawracać sobie tym głowę.Zauważyłam ,że od czasu kiedy Michał je wszytko co i my ,kupy są juz "normalniejsze" nie są zielone?Zwykle robi 1 czasami 2 kupki takze czyba jest wszystko ok.Z moich obserwacji to chyba zaczęlo się poprawiac jak dalam mu do jedzenia Bakusia?Moze mu brakowało flory bakteryjnej(bakterii mlekowych)nie wiem to sa moje tylko domysły!Czasami pojawiają się jeszcze brzydkie kupy ale sporadycznie.Najważniejsze ,że Minio ma apetyt i lubi prawie wszystko jeść i pić!Pa,pa.Edyta. Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 13:13 Hej, Zuza spi, meza wyslalam do sklepu, wiec moge cos skrobnac. U nas wczorajszy wieczor milutki. Zuza chyba wyczula ze to Walentynki i spala dzis SAMA w swoim lozeczku do 7.30 BEZ ZADNEJ POBUDKI!!!. Pierwszy raz w zyciu!!!! Ale nie ma sie co emocjonowac bo to chyba tylko taki inydent oby czesciej. A tak na marginesie mam pytanko. Czy Wasze pociechy jak juz pojda spac wieczorem to budza sie co 1-1,5 i placza. Zuzia idzie spac w swoim lozeczku o 21. budzi sie co jakis czas i placze. Wtedy biegne do niej, przytulam i idzie dalej spac. Dodam ze ma zapalone siatelko. Moze ona ma jakies koszmary? Co Wy na to. Caluski i dwie rybie luski Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 13:55 jesteśmy już w domu, Maja śpi, mnie boli głowa po wczorajszym wypadzie do pubu. Było super, spotkaliśmy się ze starą paczką przyjaciół, opiekunka nie zadzwoniła do 1! bo mała spała. ja się tak odzwyczaiłam od picia jakiegokolwiek alkoholu, że czuję się okropnie... a wcale nie przesadziłam. Nie mam siły czytać wszystkiego od czwartku, nadrobię wieczorkiem, a teraz tylko gratuluję Sugar! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 16:25 Oj jaka mam cudowan nac za soba,Szymon zasnal kolo 21.30,potem o 7 cyckal i spal dalej do 9. Pierwszy raz w zyciu tyle spal,jestem w szoku,ale zdaje sobie sprawe,ze to jednorazowy wystep,ale i tak jestem super zadowolona.Maz mnie pogania,wlasnie kupilismy Szymonowi buty,sliczne,jejmu tez sie podobaja,slicznie w nich chodzi. Bylismy u znajomych,a teraz idziemy do drugich ,wiec koncze.Napisze wieczokiem. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 00:05 Hej Babeczki ale sie za Wami stesknilam ))) Udalo mi sie przebrnac przez 300 zaleglych postow, tyle nowych watkow ze glowa puchnie wiec dzis ogranicze sie tylko do relacji z wyjazdu. Bylo super super super i nie przypuszczalam ze tyle sie najezdze na nartach -i okazalo sie ze ciagle pamietam jak sie to robi )) Pierwszy tydzien tez byl calkiem ok, na stok mielismy 20 min spacerkiem -Zosia w wozek i lulu; narty i buty chlopakow do wozka i jazda. Na stoku chlopaki do instruktora na godzinke a ja dogladajac spiacego Zosika do piwka i do gazetki )NIestety sielanka skonczyla sie we wtorek nocnym placzem Stasia - ucho boli ( Myslalam sie sie zaplacze razem z nim. Ale na szczescie blizni nie zawiedli i dowiezli mnie i do lekarza (bardzo sensowna pani dr pediatra ktora sama zajela sie uchem a nie odeslala do laryngologa -najblizszy w Nowym Targu 30 km)i wykupili recepty -apteka 13 km -nie ma to jak wakacje z dziecmi na uboczu bez samochodu ( No a potem dojechal moj slubny, ucho wydobrzalo i nastepny tydzien szalelismy na calego -Zosia uspana w wozku zostawala pod opieka starszych braci na "oslej lace" -zagladam do Niej co drugi zjazd Mamo!- a my z Kuba na wyciag i jazda, po godzinie ja odbieralam Stasia od instruktora i szlam do knajpki a Henio z Tata szli szalec na duza gorke, potem Kubek obejmowal dyzur przy dzieciach a szlam jeszcze pojezdzic. Jestem dumna z moich synow bo obaj mieli narty pierwszy raz i obaj jezdza juz i na orczyku i z calkiem doroslej gory (oj mama nie przesadzaj z tym zakrecaniem wcale rozpedzic sie nie mozna)Mamy tez na koncie kilka zjazdow rodzinnych -Kuba z Zosia w nosidle na plecach -oj te zachwycone piski radosci i dopominanie sie o Ziii,ziii- potem Stas za nim Henio i ja na koncu oslaniajaca tyly kolumny. Szkoda tylko ze jutro do pracy (( Chlopcy zostali jeszcze tydzien z dziadkami ktorzy przyjechali nas zmienic wiec mam taki ulgowy tydzien z jednym dzieckiem tylko ) Witam "podwojna Mamusie " i dolaczam sie do gratulacji. Gratulacje tez dla Sugar !!!!! Aniu -trzymaj sie rzeczywiscie szlag moze czlowieka trafic! Jogaj uszy do gory!Mam nadzieje ze juz Ci lepiej choc troszke. Jestes super Babka i swietnie sobie radzisz ))) Na poprawe humoru uzupelniam zalegle dane Ja urodziny 10.04 1970 (Baran), patronka Sw Katarzyna z Sieny 30.04, maz Kuba tez 70 rocznik tylko luty (Ryby), skarby: Henio 9.01.1997 (styczniak!! i koziorozec) Stas 20.09 1998 (panna) Zosia 13.12.2002 (pojecia nie mam jaki to znak?) urodzila sie bez problemowo (choc za wczesnie) po pelnej problemow ciazy w Klinice AM na Starynkiewicza o 11.05 wazyla 3480g i miala 51 cm. Ja uwielbiam czytac (w tym fantastyke),plywac kajakami -ostatnio rzadziej niestety, zwiedzac, no i bardzo lubie swoja prace a zwlaszcza brzdace z duzym opoznieniem rozwoju mowy.(jako spec w tej dziedzinie stwierdzam ze zaden styczniak nie wykazuje opoznien w tej dziedzinie ))Buziaki buziaki i pedze spac Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 11:20 Milo Cie znowu slyszec Skrzynko,ciesze sie,ze wyjazd sie udal i zazdroszcze wszystkim,ktorym udalo sie w tym roku pojezdzic na nartach,tez bym pojezdzila. Postaram sie dzis zamiescic statystyke,o ile Szymon mi na to pozwoli,Zosia to strzelec. Jakby ktoras mama czytajaca chciala podac jeszcze swoje dane to czekam,na maila lub na forum. Dzisiejsza noc nie byla juz taa piekna,ale nie taka zla.Moj nastroj tylko troszke lepiej,bo ciagle duzo czarnych chmur nad nami. Co do drugiego dziecka,ktos napisal,ze go nie stac,a ja sobie mysle,ze poznej bedzie jeszcze trudniej,bo wroce do pracy i znowu przerywac prace? a teraz za jednym siedzeniem w domu,potem juz dzieci pojda do przedszkola,moze babcie juz pojda na emerytury i ja bede mogla isc do pracy. Takie mam marzenia,maz wczoraj powiedzial,ze jest za dalsza wegetacja i drugim dzieckiem. Wegetacja nazywam zycie do pierwszego,na dlugach,bez szalenstw i mozliwosci wyjazdow. Przeciez kiedys musi byc lepiej. Moj maz pracuje w wojsku,jeszcze dwa lata musi tam pracowac,a czesto nieprzewidziane okolicznosc nie pozwalaja na druga prace,teraz mam nadzieje,ze uda nam sie z sezonowym interersem,ale niestety teraz mamy duzo wydatkow,zeby to przygotowac,a kasy brak.Dlatego tak mi zle i sie martwie,byc moze na jakis czas bedziemy musieli zrezygnowac z internetu wiec jak mnie nie bedzie to wlasnie dlatego. Czemu tu takie pustki??? Buziaczki dla wszystkich-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 12:27 Ale bo bły weekend. W piatek z koleżanką skoczyłysmy na disco i poszalałysmy. A w sobotę po 3 godz. snu pojechaliśmy ze ślubnym na narty. Jeździliśmy cały dzień a potem po prowrocie ze3 znajomymi skoczyliśmy na kloayjne i do kina na Nigy w życiu. Był to super dzień. W niedzilę odebralismy małego i zaliczyliśmy urodzinku szwagra. Mały też był zadowolony bo jak bylismy na nartach to siedział z jedna babcia a wypad do kina to juz druga babcia. Moje kochane maleństwo robi postępy i juz coraz pewniej chodzi i coraz częściej, aż sieboję co będzie jak na dobre zacznie biegać. Co do budzenia w nocy to czasami Dawcio budzi sie zp łaczen jakby siecos mu śniło, wstarczy go przytulić, pogłaskać i idzie dalej spać. Słyszłam że dzieci przeżywaja to co sie działo w dzień i czasami mogą płakać. Sugar gratulacje. Niech fasolka rośnie zdrowo. Danielkowi gratulacje rodzeństwa. Aniu wspólczucia z tymi perypetiami z liniami lotniczymi. Jedyne pocieszenie to to że wkrótce będziexcie razerm z Rosario (i popracujecie nad rodzeństwem dla Pauli hi,hi). Jala głowa do góry, bedzie dobrze. Z tym drugim dzieckiem moze i masz rację, kasa w sumie rzecz nabyta raz jest a raz jej nie ma. Będę trzymała kciuki, żeby net został, bo jak bedzie ywgladało forum bez Ciebie i Szymka!!!!!!!!!!!!!! Pzodr. D&d Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 12:33 oj ale ja piszę oczywiscie ma być to był. Kasiu fajnie, że wróćiłaś i poszusaowałaś na stoku. Mam nadzieję, że odpoczęłaś i jesteś pełna sił do pisania na forum pozdr D&D Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:25 To juz jest nudne ... od piątku do dzisiaj bez netu !!! Jogaj mam nadzieję, że wszystko sie ułoży i z internetu nie będziecie musieli zrezygnować ! Gratuluję mamom i ich pociechom, które grzecznie potrafią już przespać (przynajmniej od czasu do czasu) całą noc(lub prawie całą noc). Niestety u nas chyba jeszcze daleka droga ... Sugar gratuluję X-siątka w brzuszku. Dbaj o siebie i maleństwo ! Aniu na Twoim miejscu też bym się wkurzyła (( Chamstwo w biały dzień ! Skrzyneczkę witam po dłuuuugiej przerwie. Super, że pogoda, zdrówko i humory dopisały. Również (tj jak Didi) mam nadzieję na długie i częste posty Mam pytanie do Was dziewczyny dot. wózka spacerowego. Tzn. chcę zmienić wózek (mamy kupca na stary) i musze kupić jakąś (IV piętro bez windy) ale wygodną laskę (rozkładaną, z folią, okryciem na nóżki itp). Bardzo podoba mi się Inglesina np. Zippy ale cena mnie powaliła !!! Jakieś propozycje ? pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun do danwik 16.02.04, 13:34 fajne i niedrogie wozki sa z firmy babydreams, nie pamietam adresu ale wpisz w googlech babydreams (szukanie na polskich stronach) i Ci wyskoczy. Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:29 Rzeczywiscie jakos smutno tu ostatnio... Skrzynka, ale ci zazdroszcze tego wypadu w gory!!! Ja tez chce !!! Bardzo jest mi dzisiaj smutno bo przeczytalam baaaaardzo smutny post na nowym podforum 'wsparcie'. Jestem strasznie glupia bo zawsze sobie obiecuje, ze nie bede ogladac w tv ani czytac takich strasznych rzeczy i zawsze jak ta idiotka to robie.... Poza tym strasznie sie martwie o Olke. Zaobserwowalam u niej cos dziwnego i spytalam sie o to na podforum 'zdrowie' i babki napisaly mi straszne rzeczy...musimy isc szybko z Olka do neurologa...jak tylko w grypy sie wykuruje...No i koniecznie trzymajcie za nas kciuki... kaisa mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:44 Hej Dziewczynki ! Strasznie sie za Wami stesknilam, ale oddawalismy w pracy projekt i nie mialam nna nic czasu. A poza tym koordynowalam remont w mieszkaniu mojej Mamy, a poza tym przechodzilismy pierwsze przeziebienie Iwo. Teraz, mam nadzieje, zrodbi sie troche spokojniej i bede mogla czesciej zagladac. A wiecie, dzis sa moje urodziny, #$$%%naste oczywiscie ))) I moj organizm zrobil mi niespodzianke. Wrocil ten, co go juz daaaawno nie bylo. Hmmm.. od 05.04.2002. Ale sie ciesze !!!! Juz sie stesknilam. Probuje odstawic Iwo od piersi, ale On dzielnie walczy i ciagnie mnie za dekolt i nie ma rady, kapituluje. Caluje Was mocno Sowa i Iwo Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:46 Hej Dziewczynki ! Strasznie sie za Wami stesknilam, ale oddawalismy w pracy projekt i nie mialam nna nic czasu. A poza tym koordynowalam remont w mieszkaniu mojej Mamy, a poza tym przechodzilismy pierwsze przeziebienie Iwo. Teraz, mam nadzieje, zrodbi sie troche spokojniej i bede mogla czesciej zagladac. A wiecie, dzis sa moje urodziny, #$$%%naste oczywiscie ))) I moj organizm zrobil mi niespodzianke. Wrocil ten, co go juz daaaawno nie bylo. Hmmm.. od 05.04.2002. Ale sie ciesze !!!! Juz sie stesknilam. Probuje odstawic Iwo od piersi, ale On dzielnie walczy i ciagnie mnie za dekolt i nie ma rady, kapituluje. P.S. Kasiu, trzymam kciuki, zeby z Olenka bylo wszystko ok. Na pewno bedzie. daj znac. Caluje Was mocno Sowa i Iwo Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 14:04 I dopiero teraz doczytalam, Sugar, GRATULACJE. Jak Ci bedzie bardzo zle (jeszcze pamietam, jak to bylo) to pomysl sobie, ze bardzo Ci zazdroszcze, choc my zdecydowalismy dopiero za rok, ale wiesz... jak sobie pomysle o tym nowym zyciu, ktore masz w sobie, to juz sie nie moge doczekac Nawet porodu Trzymaj sie Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:51 Kasiu co jest z Oleńką, mam nadzieję, że nic poważnego i tylko na strachu się obędzie. Trzymamy z Dawciem kciuki. D&D Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 13:55 Sówko kochana z okazji nastych urodzin wszystkiego najlepszego, żeby Twoje marzenia sie spełniały, samych słonecznych dni, jak najmniej zmartwień i kłopotów i pociechy z Iwa niech sie zdrowo chowa i mozę jakiegoś rodzeństwa dla brzdąca. Pozsdr D&D Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 14:12 Didi, wielkie dzieki. Mam nadzieje, ze na moje setne urodziny, to juz nie tylko na tym forum ale i w realu spotkamy sie wszystkie, co najmniej w Bristolu. Juz zapraszam i zaczynam odkladac fundusze. A z tym rodzenstwem to jeszcze troche na razie szukam jakiejs diety, bo mimo karmienia i nieobzerania sie zostalo mi jakies 7kg do zrzucenia. Chyba sobie zafunduje ta diete Cambridge, moze wytrwam. Buziaczki Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 14:16 oj nie przsadzaj. Ja też mam zbedne kilogramy. Zacznij ćwiczyć i zaakceptuj siebie nie ma co sie męczyć, a po drugim dziecku mozesz zacząć sie odchudzać Pozdr. D&D Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 14:17 a na spotkanie sie piszę!!!!!i moze być wczesniej zdecydowanie wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ... nazbierało się 16.02.04, 14:24 Ludikun az przeczytalam Twój post na "zdrowiu" rzeczywiscie może ale nie musi to być objaw padaczki - lezalam z moja Olka na neurologi w Dziekanowie Lesnym i no napatrzylam się, bo wiekszosc dzieci była wlasnie z padaczka, choc z drugiej strony wcale to nie musi być to. Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Skrzyneczko super ze już jestes znowu z nami. Pisz co u Zosi, w koncu 2 tygodnie to szmat czasu. Jola tylko nie znikaj nam z forum - w razie co będziemy pisac sms-y! Ania - nie zazdroszcze przejsc "biletowo-lotniczych" ale bym się wkurzyla ... No ale pomysl ze już niedlugo wpadniecie w stesknione ramiona Rosario A u nas hmmm kolejna noc nieprzespana bo Olencja budzi się co chwila z histerycznym placzem, w nosie az jej wszystko swiszcze (mam nadzieje ze tylko w nosie) i się zastanawiam co to. Wydaje mi się, że wreszcie pojawia się kolejne zęby. Przynajmniej mam taka nadzieje ze to o to chodzi. W kazdym razie padam, padam .... Takie pytanko. Olka strasznie wywala język, Wystawia go w różnych sytuacjach, czasami tak po prostu, czasami liże sobie brodę albo usta. Czy to normalne, czy coś to oznacza. Wasze maluchy też tak robią? Mój mąż zabiera Olkę i w środę wieczorem jadą do Bielska. Co za zbieg okoliczności, bo ja w czwartek rano wyjezdzam do Szczyrku, cos mi się wydaje ze chce mieć na mnie oko na stoku No ale do soboty ja w hotelu a on z moim skarbem w Bielsku u cioci. Didi będziecie w weekend na nartach? - w sobote od 10.30 kończę firmową integrację i zostajemy do niedzieli. Może uda nam się spotkać Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: ... do Magdy i nie tylko 16.02.04, 15:01 Magda jadę na 95% na narty do Szczyrku w czwartek, jak bedę wiedziała na pewno to sie zdzwonimy, bo od czawartu biorę urlop (tak przynajmniej palnuję). Jestem chetna na spotkanie. Jezimy na Czyrnem czy jakos tak Jala gdzie jesteś?????????????????? Zawsze tyle pisałaś a dzis nic. Papajki D&D No teraz to chyba na dzis ostani post bo za 1/2 godz. zmykam do domku. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 16.02.04, 16:44 Didi dzieki za troske,jeszcze jestem,wiesz spacerek,obiadek,byla kolezanka,a teraz tez na szybko,bo moj maz walczy z kompem i mnie chce odgonic. Sowa jak milo Cie slyszec,wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,my tu sie wszystkie obnazylesmy w wiekiem Danwik ja mam Inglesine Max (dziadkowie) kupili i jestem bardzo zadowolona,duzego wyboru nie mialam,bo chcialam jedna raczke,ale zeby sie skladala w parasolke. Fakt jest droga,ale w miare lekka,natomiast wspomniane Babydreams duzo ciezsze. Ostatnio czytalam duzo pochwlal na temat ABC Tempo Light,w ogole na Zakupy co chwile pisza o spacerowkach-parasolkach wiec tam Cie odsylam,bo to dobre zrodlo wiedzy. Szczegolnie Pinki i jej wozkowa mania,ja tez szaleje,ale tylko teoretycznie,wiec jak napiszesz cos wiecej o swoich wymaganiech postarm sie pomoc. Kasiu mam nadzieje,ze z Ola bedzie wszystko dobrze,ale uspokoisz sie dopiero po badaniach,trzymam kciuki za pomyslne wiesci od lekarza. Niestety starystyka musi poczekac jeszcze. ANIA gdzie jestes? odezwij sie,nie badz taka Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: pogoda 16.02.04, 16:47 Ale dzis cudownie,prawie 17 a jeszcze jest jasno,bo u nas slonko wyszlo,hurra ,juz czuje wiosne i sie ciesze. Cos jeszcze mialam napisac..... Aaa juz wiem, dzisiaj Didi bije rekordy, 7 postow nawet mnie pobilas Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Do Ludikun 16.02.04, 21:49 Kasiu! Trzymaj sie dzielnie. Wyobrazam sobie co musisz przezywac, zwlaszcza ze trzeba poczekac te kilka dni do wizyty. Na pewno tez jestes bardziej wyczulona ze wzgledu na caly strach o Olenke jaki przezylas po porodzie. Ale wtedy wszystko sie wyrownalo i gleboko wierze ze to tez bedzie falszywy alarm, skoro poprzednie badania byly ok i malutka dobrze sie rozwija. Z calych sil trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze. Pozdrawiam Cie cieplutko i serdecznie Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: O Zosi 16.02.04, 22:10 Hejka! Najlepsze zyczenia dla "nastoletniej" Sowy )))))) Mialam napisac spokojniej co nowego u Zosi. Dwa tygodnie to rzeczywiscie szmat czasu i nasz ludzik bardzo zczlowieczal ) Pojawilo sie kilka nowych slow : ła ła -pies, je je je (cos w tym stylu trudno to zapisac) czyli- mniam mama daj jesc, buu -podobnie jak Wiki wg Zosi tak wlasnie robia krowki, bym bym bym - wszystko co jedzie i warczy, zii-zjezdzanie na nartach ) Po za tym moja corcia zaczela sie klocic -wymachuje raczkami i "mowi" cos strasznie szybko i duzo, wymachujac az jezykiem na zewnatrz buzi -lepsze to niz dotychczasowa metoda na pisk ktora ciezko znosilam.Ma juz wyrazne poczucie humoru i robi rozne "dowcipy" prowokujac nas do smiechu np dzis przy obiedzie zaczela glosno stukac nozka w krzeselko do karmienia i zagadywac do Taty czy to zauwazyl i smiac sie -po chwili oboje sie zarykiwali ze smiechu z tego stukania (to jednak prawda ze Tatusiowie swiruja na punkcie corek ) Chodzi za dwie raczki coraz szybciej i kilka razy puscila sie stajac na moment samodzielnie -raz nabral ja dziadek podajac male radyjko a potem puszczajac je perfidnie i biedny Zosik byl przekonany ze przeciez sie trzyma obiema raczkami ) Ulubione zabawy to idzie rak nieborak i kokoszka kaszke wazyla, wkladanie kolorowych kubeczkow jeden w drugi, burzenie wiezy ale tez podawanie kolejnych klockow braciom do budowania jej. Po za tym zakladanie na szyje szalikow w ilosciach hurtowych i wogole ubieranie roznych rzeczy -jak i inne styczniaki to czynia Spi w bawelnianym pajacyku i spiworku (po chlopakach wiec sprany i cienki) i jeszcze przykrywam ja kocykiem -u nas chlodno a Zosia od malego zimnokrwista. Kapcie -spoldzielnia Postep wersja skorzana. Po za tym zaczela doceniac subtelniejszy kontakt fizyczny a nie tylko wersje "na raczki" teraz wystarczy czasem ze da sie jej do potrzymania palec - co oznacza ze juz nie placze w samochodzie ale jak nie spi to ja jade z reka wykrecona w tyl tak zebym trzymala ja na jej kolanku -inaczej krolewna nie zyczy sobie podrozowac ) No starczy na dzis. Jejku jak pusto w domu bez chlopakow zwariuje do soboty ( POzdrawiam wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003:) 16.02.04, 22:48 Kasia, mam nadzieje, ze z Ola jest i bedzie wszystko w porzadku!!! Jestesmy z Wami caly czas Sowa - witamy ponownie na forum i zyczymy wszystkiego, co najlepsze z okazji $%% ^urodzin Kasia, witaj na forum po snieznym szalenstwie Mialam takiego dluuuuuugiego posta i komputer sie zawiesil, wiec tak krociutko: 1. Paula nie chodzi, ale biega i ucieka - dzisiaj mala pokazowka w sklepie, z dotykaniem wszystkiego 2. Mowi ba na balona, bu na buty, to tam czyli co/kto tam, buu - odkurzacz ew. ktos wierci, Ania (wiadomo 3. Zakupy w realu (sinlac 17,- ale nie kupilam, bo wyczytalam, ze bezglutenowy, a Paula je chleb, bulki, makaron,wiec troche by sie mijalo z celem. 4. Wydalam ponad 250,- czyli prawie tyle ile mi "szanowna" Alitalia potraci (( a moglabym tyle rzeczy kupic (takie ladne sa w "krokodylku") 5. Od rana prowadzilam korespondencje z Alitalia (a raczej e-mailowy monolog), no ale w koncu dostalam satysfakcjonujaca mnie odpowiedz, co nie znaczy, ze nie potraca (( 6. Jeszcze raz dziekuje warszawskim babkom )) kochane jestescie, ze chcialyscie nam pomoc - lecimy jednak z Berlina, 28 lutego, ale jedziemy juz 26 i przenocujemy u kolezanki - w koncu polece do H&M 7. Znowu plakalam przy "kochaj mnie" - tak mi szkoda tych dzieciaczkow - wierze, ze kiedys bede mogla im pomoc! Pgoda byla przepiekna, wiec byl spacer i dlugi sen. W nocy Paula nadal sie budzi i nie tylko ciamka, ale normalnie pije, wiec chyba glodna (?) Na noc smaruje jej dziasla "calgel"-em, bo czworki sie przebijaja jest spokojniej) O tym,ze chce jesc informuje mnie mowiac "mniam mniam", raczej juz nie placze, wiec moze ten zel cos pomaga. Ufff....mimo bolu glowy udalo mi sie napisac Pozdrawiamy wszystkich dobranoc Ania i Paula PS. Jola, daj i innym rekordy pobic)) No i nie rezygnuj z netu, bo co my tutaj bez Was zrobimy????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003:) 16.02.04, 23:10 No wlasnie ja tez ryczlam dzisiaj przed TV,Grzes mowi,ze ja nie powinnam ogladac takich rzeczynajgorsza jest bezradnosc,ja tez wierze w to,ze kiedys bede mogla pomoc. Dzis ciezki wieczor,bo Szymon ciagle przy cycu,spi,ale jak go odkladam to placze,w sumie zasnal o 18.30 niby na drzemke,ale sie nie chcual obudzic i tak placze ciagle do tej pory,teraz chwile cos robia z Grzesiem,ale juz sobie wyobrazam dzisiejsza noc. Zaraz zamieszcze ststystyke. Ania przekonaj sie w koncu do kopiowania lub pisania w Wordzie,bo mi zal tych Twoich dlugich postow. Buaiczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: TROCHE STATYSTYKI :) - dlugie 16.02.04, 23:18 Mam jeszcze wersje z dopisanym do kogo sie dane cyferki odnosza,ale nie wiedzialam czy wszyscy chca,zeby tak bylo widac,wiec zamieszczam wersje taka. Dane swoje podało 17 mam i tak. W sumie mamy 504 lat, a średnio 29,6 roku aż 7 mam ma 28 lat (i 3 mężów) czyli 76 rocznik górą, poza tym: 27 – 2 28 – 7 29 – 1 30 – 2 32 – 3 34 – 1 35 – 1 Mężowie w sumie 513 lat, a średnio 30,2 roku 25 – 2 26 – 1 27 – 1 28 – 3 29 – 1 30 – 1 31 – 1 32 – 2 33 – 1 34 – 3 37 – 1 Znaki zodiaku: my chłopy baran 2 1 byk 1 4 bliźnięta 2 1 rak 2 2 lew 1 1 panna 1 1 waga 1 1 skorpion 1 2 strzelec 1 1 koziorożec 1 1 wodnik 1 0 ryby 3 1 My to 3 ryby, a chłopaki to prawdziwe byki, aż czterech Kasie- 2, Kingi-2, Magdy- 2 (a naprawdę to 4,ale dwie nie o podały danych) oraz Tomków- 3, Darków – 2, Marcinów –2.Pawłów- 2 11 mam pracuje, jedna ma dwójkę dzieci, jedna troje, jedna w ciąży (naprawdę dwie, bo jeszcze Sugar),no i 7 ma mlodszych mezow/partnerow. Dzieci: 10 dziewczynek i 7 chłopców 11 koziorożców,5 wodników i jeden strzelec 3 ponizej 3 kg (2 dziewczynki i chłopiec), 3 powyzej 4 kg (2 dziew. i chlopiec) najkrósze –47 (dziew.), najdłuższe-59 (dziew.) najlżejsze – 2550 (dziew.) , najciezsze – 4150 (dziew.) 5 urodzonych przec cc W sumie nasze dzieci ważyły 57 450 gram i miały 916 cm długości średnia waga to 3379,a długość 53,9 47 - 1 50 - 1 51 - 4 53 - 1 54 - 1 55 - 3 56 - 2 57 - 2 58 - 1 59 - 1 No i to na tyle, bo się okazało, że w Warszawie to tylko mieszkają 3 mamy, centralna polska 9, poza tym na północy 3, na południu 4, no i jedna zagraniczna, a teraz zalicza się 4 do północnych Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: TROCHE STATYSTYKI :) - dlugie 17.02.04, 08:42 Joluś jesteś niesamowita z tą statystyką ! SUPER !!!! No i cieszę się, że "srednio" mam tylko 29,6 wiosek ))) Podoba mi się taka średnia ) Ja również przyłączam się do życzeń urodzinowych Sowy - spóźnione ale baaardzo gorące i szczere : 100 lat !!!!! Kasiu i Jogaj dzięki piękne za odpowiedź nt wózków. Już byłam na "zakupach" (na forum). A dzisiaj jedziemy (chyba!) na normalne zakupy i sie zobaczy ! Kasiu czytałam Twój post dot. Oleńki. Mam nadzieję, że wszystko w porządku i lekarz po zbadaniu maleńkiej rozwieje Twoje obawy. Trzymam za Was kciuki !!! Co do smutnych programów w TV i postów na forum ... to mnie też się serce kraja, wyję potem jak bóbr i przez kilka dni nie potrafię dojść do siebie. To straszne, że tak niewinne istotki jakimi są dzieci cierpią .... umierają. Ja w zeszłym tygodniu też czytałam bardzo smutny post na "ciąża i poród" i do dnia dzisiejszego nie mogę przestać myśleć o tej dziewczynie i jej córeczce (... pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: TROCHE STATYSTYKI :) 17.02.04, 08:49 Jolu postarałaś sie jestem pełna podziwu. Cieszę sie, że odezwałaś się. Kasiu napisz jak bedziesz wiedziała co z Olą. Dawcio ma katar i chyba to jest katar po szczepieniu, jak myślicie mogę dać mu cebion, czy to cos pomoże? Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: program TV 17.02.04, 08:53 Też wczoraj ogladałam ten program jest okropny, szkoda mi tej małej Ani, do konca życia w domu opieki. Ja bardzo chiałabym adoptować dziecko, ale niestety majac jeden pokój mogę pomarzyc o tym, u nas są okropne wymagania, co mnie dziwi bo jezeli jesteś chętna i chcesz dać dom, rodzinę jakiemus dziecku, a tu robia Ci jakieś chore testy musisz miec super warunki i arobki, a przeciwż i tak dzieci te miałyby lepsze warunki niz w tych domach dziecka. Wczoraj długo o tym myslałam, to jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Jola :))) super 17.02.04, 09:43 NO, NO, NO ))))))) Jola, super Ci wyszla ta statystyka)) Gratulacje!!! Ja tez sie ciesze z naszej sredniej wiekowej )) I tak sobie mysle...zeby Jola tak sie nie zamartwiala...moze znowu jakies wyliczenia Jej zadamy??? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Jola :))) super 17.02.04, 09:46 wyslalo mi sie za wczesnie Wczoraj marzylo mi sie, ze moze noc przespana bedzie, ale znowu ok, 23.30 syrena i mniam mniam i potem w nocy znowu, ale w sumie Paula spi od 20.30 do 8 - 8.30, wiec nie jest tak zle pozdrawiamy i pomyslmy o tej rozszerzeniu statystyki dla Joli )) Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Jola :))) super 17.02.04, 09:57 Jola statystyka super, mogę dodać, że mój ślubny to Piotr. Didi koniecznie musimy się zdzwonić. W czwartek będę na stoku między 14.30 a 18 - wyślę sms gdzie jesteśmy. W piątek mam wolne tylko między 17 a 18.30, a sobota i niedziela - pełna dowolność pod warunkiem, że mojemu mężowi jednak uda się przyjechać, bo inaczej to już po 10 wracam z firmą do domu Powoli się nastawiam, że dzisiaj ostatnia nocka z moim szkrabem, a potem zobaczymy się dopiero w sobote ... Ale będzie, ostatnio zostawiłam ją na dłużej we wrześniu, no i jakoś to było więc tym razem też się uda i chyba znowu ja będę bardziej tęskniła. Chyba muszę kupić jej jakiś prezen na przywitanie. Może czerwone korale? Powinny jej się spodobać. Tym bardziej, że w przyszłym tygodniu znowu wyjeżdzam na 4 dni, pocieszam się, że następny wyjazd bez niej dopiero we wrześniu. Jakoś nie mogę się skupić - chyba to efekt zmęcznia, a może ... Wczoraj koleżanka z pracy wylądowała w szpitalu - termin na koniec kwietnia! Dotąd czuła się super, dobre wyniki badań, musieli zrobić jej cc i prawdopodobnie stało się najgorsze ... Rany tak mi jej strasznie szkoda, ona taka delikatna, spokojna, miła ...zresztą jaka by nie była, tak nie powinno się stać .... Trzymajcie się dziewczyny .... Napiszę jak będę miała weselszy humor, bo takie smuty są niedopuszczalne. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: do Francy 17.02.04, 10:36 Magda jedziem w czwartek rano to pewnie bedziemy na stoku ok. 12.00, jak cos bedę wiedziała to posatram sie dać Ci znać przez gg Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczen 03 17.02.04, 10:49 Franca wspolczuje z powodu kolezanki,wiem co czujesz,moja kumpele spotkalo cos takiego w grudniu. Fajnie,ze Wam sie podoba moje dzielo. Co do imion to wymienilam tylko te co sie powtarzaja,chcecie reszte tez? U nas ciezka noc,Szymon rozbudzil sie na dobre o 22.30 i nie wiem o ktorej poszedl spac,ja padlam o 24,a moje chlopaki jeszcze pozniej. W nocy 4 cyckania i o 8 Szymon wstal. Najlepszy byl Grzes,popatrzyl zaspany na rzeskiego synka i pyta:"chlopie jak Ty to robisz przeciez poszlismy razem spac?" )) Robie obiadek,a synek juz drzemie,pogoda kiepska,bo pada,a od wczoraj fajnie sie spacruje,bo Szymon na wlasnych nogach,tylko mam problem,bo rak mi brakuje,syn,pies i wozek. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Jola :))) super 17.02.04, 10:35 Dziewczynki, bardzo dziekuje za zyczenia. Takie zobowiazujace, trzeba dozyc tej setki. Moze Jola zrobi statystyke Ale napisalam o tych urodzinach ze wzgledu na ta druga sprawe, bo jakos tak sie zruszylam, gdy organizm mi wrocil do normy. Pierwsza sprawa - do Kasi z Olenka, rozmawialam wczoraj z tesciami - obydwoje sa psychologami i powiedzieli, ze oczywiscie trzeba to zbadac, ale nawet jesli to jest to czego sie obawiasz, to moze to byc rozwojowe i tymczasowe, bo te male mozdzki rozwijaja sie w tempie szalenczym. W kazdym razie, czekamy na wyniki. Bedzie dobrze. Dalej, Jola, dopisuje sie do statystyk (jak wszyscy to wszyscy i babcia tez) Mam 30 (nascie) lat Iwo - synek, Koziorozec (na razie jedynak). Urodziny 18.01.2003, 3kg 51 cm. Naturalny porod , choc wywolywany (11h 40 min), znieczulenie - dzialalo tyko godzine, $^%^ ! . Ja Wodnik, maz Ryba (30l). Sylwia, Jedrzej. Obydwoje pracujemy. To chyba tyle. Buziaczki S. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do Sowy 17.02.04, 10:59 Jaka Ty babcie? przeciez srednia wieku to wlasnie niecale 30 lat Iwo wazyl dokladnie 3 kg? jak Ci sie udalo wcelowac tak pracyzyjnie? Napisz jeszcze skad jestes. No i cosik wiecej o Iwo,bo dawno Cie nie bylo i malo o nim wiemy. Co do imprezy trzeba wybrac kogos kto ma urodziny w lecie i wprosimy sie w tym roku wszyscy ))))) Dador,Didi,Kingabd,SOCKA!!! i Kini oraz Ludinkun,ktora? Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003:) 17.02.04, 11:08 Co do spotkania i urodzin - planowalysmy cos nad morzem, wiec moze gdzies w okolicach Slupska ???? Ustka, Rowy, Poddabie (skrzynka ma doswiadczenie). Ja z sierpnia, imieninki w lipcu, wiec mozna skrecic jakas imprezke kilkudniowa )) Kombinujmy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczen 2003:) 17.02.04, 12:50 Jola, z waga Iwo celowalam, zeby Ci nie zaburzyc sredniej ))) A tak to chlopak rosnie, biega i zadziwia nas swoimi skojarzeniami. Wystarczy, ze cos raz zaobserwuje i zaraz powtarza. Jak dostanie klucze, to idzie do zamka i probuje otworzyc, pomaga mi wrzucac brudne rzeczy do pralki itp. itd. I zamecza nas ksiazeczka o Koziolku "poslal koziol kozioleczka, po buleczki do miasteczka". Niestety na razie mowi niewiele. Glownie "Tata" lub "dada". Na pewnym etapie byla i "Mama", ale zanikla, mimo moich usilnych powtorek. Ale i tak udaje mu sie z nami dogadac. Od dwoch dni przyzwyczajamy sie do spania w lozeczku.... nie pytajcie... Wczoraj wieczorem usnal po pol godzinie ok. 9 ale potem obudzil sie o 11 i do 12 : "Mama, jaka Ty jestes niedobra, a ja Cie tak kocham, a moze chcesz smoczka ? Nie ?, To moze misia sobie wez. Przytulasz, a z lozeczka nie wyjmiesz". Myslalam, ze nie wytrzymam. Jedrasa to musialam pod prysznic wyrzucic, bo miekkie serduszko ma, co Iwutek szybciutko odkryl Ale za to dziecko do 6.30 spalo bez przerwy. Nic to , zobaczymy dzisiaj. Wracajac do spotkania, to my na pewno podjedziemy na pare dni w dowolne miejsce, ale preferujemy miejsca niezbyt zatloczone, bo nad morzem latem w niektorych miejscowosciach jest po prostu pochod pierwszomajowy. Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun jestescie kochane 17.02.04, 11:51 Dziewczyny dzieki za slowa otuchy - jestescie kochane !!! Nasze pani neurolog wyjechala do konca lutego ale Tomek rozmawial z nia przez telefon i kazala zrobic EEG mozgu - idziemy jak tylko Olka wyzdrowieje (dzisiaj zaczelismy jej podawac eurespal - ochyda !! )Olka miala juz robione EEG jak byla malutka i wszystko bylo ok, ale podobno moze sie zmienic.... No i staram sie o tym nie myslec za duzo bo bym chyba zwariowala....poczekamy do badania. Sowa, spoznione ale szczere zyczenia urodzinowe !!! Przede wszystkim ZDROWIA dla calej rodziny, milosci, kasy...no i wszystkiego, czego zapragniesz !!! Socka, ja ogladalam kiedys jeden odcinek 'kochaj mnie' po ktorym nie moglam dojsc do siebie przez kilkja dni, teraz jak idzie w tv - szybko przelaczam, ja nawet wiadomosci nie moge ogladac - tyle tam przemocy...to nie na moje nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: jestescie kochane 17.02.04, 12:17 Co do adopcji, wlasnie wczoraj mialam kolejna rozmowe na ten temat z Tomkiem. Ja naprawde powaznie o tym mysle. Niestety opor ze strony Tomka jest zbyt duzy...moze kiedys do tego dojrzeje... Danwik, czytalyscmy chyba ten sam post...ja sobie czasem mysle, ze moj Tomek jest bez serca. Ja po przeczytaniu lub obejrzeniu jakiejs smutnej historii becze jak bobr, a Tomka to nie rusza...W ogole Tomek jest strasznym egoista...wlasnie jestem na niego wsciekla...to sobie ulze !!!Boje sie tez, ze jak Olka bedzie stersza to nasze pomysly na jej wychowanie beda sie bardzo roznic. on wychowal sie w domy, w ktorym mial wszystko bez ograniczen i w podobny sposob chce wychowac Olke !!! ...na ten temat tyle, nie bede was zanudzac, ale napewno jeszcze o tym napisze jak mnie szlag trafi !!! Jola statystyka jest swietna i ja cie prosze ty nas nie strasz, ze bedziesz musiala zrezygnowac z netu !! Przeciez bez Ciebie nasze forum sie sypnie !! Co do letniej imprezy to oczywiscie bardzo chetnie zorganizuje jakies garden party !!! Olka ma w maju imieniny - to moze wtedy !!! I na koniec o moich bolacych cycusiach - Olka ppzez cala noc tankuje jak szalona, chyba z 8 razy...i pomyslec, ze ja ja juz odstawialam od piersi !!!! I oczywiscie bede was info co z Olka i jeszcze raz dziekuje za wsparcie !!! Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: jestescie kochane 17.02.04, 12:39 Kasiu trzymam kciuki za Olę, będzie dobrze. Co do spotkania to ja mam urodzinki w czerwciu, a imieniy w lipcu różnica 13 dni, ale Dawcio ma imieniny w moje urodziny!!!!!!!!!!! Co do adopcji to mój mąż jest przeciw na razie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: jestescie kochane 17.02.04, 12:56 Wszystkie chłopy takie same a już "Tomki" .... to szkoda słów (Kasiu mój ślubny to też Tomek - i słowo adopcja jest mu obce a gdy ja beczę to patrzy na mnie z politowaniem i twierdzi, że ja naprawdę nie powinnam patrzeć na TAKIE programy). Ostatnio jak wyłam czytając post Ani (chyba wiesz Kasiu o którym mówię) to stwierdził, że jak tak dalej pójdzie to chyba będzie lepiej jak zrezygnujemy z internetu !!! Oczywiście też jest mu żal maluszków, wkurza się na widok dzieci krzywdzonych ... ale u Niego to mija za jakieś 5 minut ! A ja przeżywam to jeszcze długo długo i mam naprawdę MEGA DOŁY ... Nie wiem (może się mylę) ale globalnie to my kobiety (a już w szczególności mamusie) mamy całkiem inne podejscie do spraw związanych z dziecmi... Ja co prawda urodziny mam w pażdzierniku a imieniny w styczniu ... ale Daniel jest z lipca ) Więc serdecznie zapraszam na 10 !!! urodzinki mojego synka. pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: dosyć tej zimy! 17.02.04, 12:43 Jola, bardzo fajna ta statystyka Kasiu, wierzę, że z Olą będzie dobrze, jak tylko coś będziesz wiedziała to pisz. temat postu odzwierciedla mój nastrój, chcę wiosny! Jolu, ja pracuję a my i tak ciągle od pierwszego do pierwszego. a jakbym nie pracowała to nawet nie wiem jak byśmy dali radę (Marcin robi jeszcze studia dodatkowe - kupa kasy, na szczęście już ostatni semestr). Najgorzej mi że muszę Majcię odwozić do teściowej - ona tak płacze, że wczoraj jak ją zawiozłam, to wróciłam do domu i chyba z pół godziny sama ryczałam. ja rozumem wiem, że i tak mam niezłą pracę i mogę byc z nią dużo, ale emocjonalnie mnie to rozwala. przepraszam że tak smęcę. mam bardzo dużo zajęć w tym tygodniu bo jeszcze zastępstwo za koleżankę (błagała, a to w prywatnej szkole - tam nie można chorować itp) mam nadzieję że wiosna przyjdzie szybko i że humor mi się poprawi. Maja zapamiętale rysuje, pisaliśmy z nią jej imię i teraz marze po kartce i powtarza Ma - ja nieźle jej to wychodzi. ponieważ ja mówię do męża często kotku, Majcia chodzi i też na niego mówi 'totet' słodka Nie mogę się doczekać jak zacznie coś gadać po swojemu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 14:22 Jolu, statystyka super, co do urodzin to ja mam w czerwcu, i serdecznie zapraszam do siebie, a może Mazury, mam działke niedaleko Olsztynka, jest tam duzy ośrodek wojskowy. Mam pytanie trochę z innej beczki, a mianowicie czy myjecie swoim pociechom zęby, jaką pastą i szczoteczką, bo ja na razie taka szczoteczka nakładaną na palec bez pasty, ale chyba juz czas kupić normalna szczoteczkę i pastę, jak uważacie. Jeszcze jedno pytanie co dajecie jeść na podwieczorek, bo u nas na zmiane owoce i danonek i już Matiemu się to przejadło, macie jakieś pomysły. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 17:14 Moj Grzes tez jest raczej nieczuly,a ja zawsze ryczalam przy ksiazkach i na filmach,a on sie zawsze,ze mnie smieje. Podobno wiele dziweczyn po urodzeniu dziecka nie moze patrzec na krzywde,co chyba jest w tym macierzynstwie,ale ja nie zauwazylam,zeby u mnie jakos sie zwiekszyla wrazliwosc (chyba juz sie nie da). Co do adopcji,to ku mojejemu ogromnemu zdziwieniu,Grzes po ktoryms odcinku "Kocchaj mnie" czy "Adopcje" przytulil mnie i powiedzial,nie martw sie Misiu juz niedlugo my tez komus pomozemy. Ja juz pisalam,ze moim marzeniem jest rodzinny dom dziecka,Grzes juz sie przekonal do mojego pomyslu i gleboko wierze,ze kiedys nam sie uda. Ale ogolenie moj maz tez jest egoista,bo jedynak i czasem mamy bardzo rozne poglady na swiat,ale mysle,ze nie uda mu sie zepsuc Szymona,Grzes nie mial dobrych wzorcow z domu i wlasciwie nie wie jak powinno byc,ale wiem,ze chce dobrze,tylko czasem nie umie przewidziec jak dana rzecz wplynie na dziecko. My juz przeszlsmy burze przy wychowywaniu psa,wiec mam nadzie,ze teraz bedziemy o te doswiadczenia madrzejsi. Dziewczyny,nie piszcie,ze nie chcecie marudzic,bo przeciez po to tu jestesmy,zeby sobie pogdac i wysluchac. Poza tym ja co chwile marudze My pasty jeszcze nie uzywamy,bpo podobno mozna dopiero jak dziecko sie nauczy wypluwac,a szczotke chce kupic OralB dla dzieci nr1. Buziaczki,musze leciec,bo Szymon sie obudzil na placzaco-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)szafa :( 17.02.04, 18:09 To ja tez sobie posmece a co. Faceci od szafy nie skonczyli jej przed feriami i od wczoraj ganiam ich telefonicznie. Przed chwila to juz nawrzeszczalam na goscia i az sie trzese -nienawidze takich sytuacji. Do pasji doprowadza mnie ze za ciezkie naprawde pieniadze (musze przyznac ze niezle nas wydrenowala ta szafa)czlowiek musi sie dziko uzerac zeby ktos wywiazal sie z umowy.Dzwi suwane jednoczesnie zamykaja nam klatke schodowa i mial byc zamek blokujacy -tylko dlatego zdecydowalismy sie na ten model(drozszy). Tymczasem teraz okazalo sie ze ..zamka nie bedzie bo nie pasuje do naszego modelu drzwi.No myslalam ze pekne ze zlosci. Barierke zabezpieczajaca trzeba bylo zdjac bo sie prowadnice nie miescily a Zosia wlasnie nauczyla sie te cholerne (przepraszam) drzwi odsuwac i niezabezpieczone schody otworem.Zeszlam na dol z praniem i z nia pod pacha a Ona chciala koniecznie na gore -sama juz wlazi na czworakach -tesciowa jej nie puscila bo ma skrecona noge i nie dalaby rady wejsc za nia na te schody -efekt moja slodka corcia urzadzila awanture z rzucaniem sie na podloge i spazmami az jej utulic nie moglam. Charakterek to Zosia ma oj ma. Brr. Kubek obiecal w sobote wymodzic jakies zamkniecie tych schodow bo tak sie nie da zyc. Troche mi ulzylo i para ze mnie uszla -jak dobrze ze jestescie. Buziaki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)kino :) 17.02.04, 18:49 A ja nieco radosniej dzisiaj polozylam spac Paule ok. 15.45 i wyskoczylam do...kina ))) huraaaa! bylam na "Nigdy w zyciu", ksiazke czytalam zaraz jak sie ukazala, ale film tez fajny. Do tego ten domek, te widoki, cieplo - az mi sie zyc chce )) A teraz pedze konczyc pierogi leniwe Ania i Paula PS. Skrzynka, trzymaj sie dzielnie!!! Pewnie Kubek cos wymysli ))I ucaluj malego zlosnika od nas (Paula podobnie reaguje Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 21:34 Ojoj, twórcze z Was dziewczyny, a ja dopiero co chwilkę mam żeby skrobnąć, nie uszkodziwszy przy tym naszego zycia rodzinnego Witam serdecznie Skrzynkę, no cóż mam nadzieję, ze ta szafa nie pochłonęla całej pozytywnej energii z jaką wróciłaś z urlopu? Franio podobnie jak Zosia miewa napady złości, które ja o dziwo cierpliwie znoszę. Ale po kolei: spóźnione życzenia urodzinowe dla Sowy, i ciepłe słowa otuchy dla Kasi - ludikun, mamy nadzieję ze wszystko się wyjaśni!!! Jola - statystyka imponująca, mam nadzieję ze humor też troszkę lepszy? Co do humorów to jestem ciekawa jak przebiegała wizyta psa Kingi u psychologa? Trochę skaczę z tematu na temat, ale nadrabiając zaległosci inaczej nie można. co do imprezy latem, a i owszem, imieniny też mam w lipcu, dwa dni przed Anią, więc możemy cos wymyślić!Zaś co do wrażliwości na krzywdę innych, zwłaszcza dzieci, to poprostu tv nie oglądam, nie mogę, dusi mnie w srodku jak widzę niektóre smutne obrazki(, dlatego zrezygnowałam, od czasu do czasu staram sie wspomagać jakimiś niewielkimi datkami różne instytucje charytatywne pomagające dzieciom, zeby ukoić swoje sumienie...A na mężów nie narzekajcie, mężczyźni to ród waleczny, wolą działać niź topic sie w łzach,a wrażliwosć i emocje skrywają głęboko. NIejeden raz przekonalam sie że niewrazliość i chłód są tylko pozorne. No ale dalej; szczoteczka Oral B, sprawdza sie znakomicie, pasta nie, zgadzam sie z Jolą, że narazie wiecej jej dziecko sie naje niż skorzysta faktycznie, dopóki wiec nie umie wypluwać( choć odrobinę), to nie wyprowadzam. I pokrótce co u nas: Franus dumnie na pytanie kim jest odpowiada: Pan!!, Panem jest też i tata i dziadek, i obcy człoweik na ulicy). Franek paple zresztą od rana do wieczora, pokazuje tez scenki np. krzyczy na kogoś (lub też cwiczy przed lusttrem), głośno tupie (szuka niezakrytego dywanem kawałka podłogi) a potem śmieje sie w głos z takiego dowcipu Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 22:53 Ania ja tez czytalam ksiazke i mi sie podobala,jako,ze lata,lekka i przyjemna,inne ksiazki Grocholi tez czytalas? Na film raczej nie pojde,nie lubie ogladac filow zrobonych na podstawie ksiazki,bo mi sie nic nie zgadza z moimi wyobrazeniami. Skrzynka mam nadzieje,ze szafa jednak bedzie wygldac jak miala i prosze sie nie denerwowac,bo faktycznie sliy wyjazdowe szybko Ci sie skoncza. Kini ja wiem,ze chlopy to takie egzemplarze i nie mam mojemu tego za zle,to tylko informacja byla. Szymon tez cos do nas mowi,ale zupelnie nie wiem o co mu chodzi,zlosci sie tez okropnie,ale na razie bardzo szybko mu przechodzi,tzn szybko znajduje jakies nowe zajecie.Teraz przebojem jest wlaczenie i wylaczanie TV,wyrzucanie prania z kosza i zdejmowanie prania z suszarki,no i zawsze zabawa z psem. Kinga jak Twoj pies? Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 23:06 Jola czytalam wszystkie jej ksiazki - siostra mi prezentowala na rozne okazje ) Film dobry, chociaz duzo brakowalo watkow - niewazne, wyrwalam sie, obejrzalam i jestem zadowolona Ale po filmie malo zawalu nie dostalam - jako, ze niezmechanizowana lecialam na autobus dzwoniac do domu czy wszystko w porzadku - a telefon milczal!!! dzwonilam kilkanascie razy, z przystanku bieglam, bo nikt nie odbieral i juz mialam najczarniejsze mysli (( okazalo sie, ze wszystko w porzadku (ufffffffffff), a moja mama niechcaco rozlaczyla wtyczke, bo sie wala u mnie w pokoju na czas neostrady (a propos - jutro/pojutrze oddaje i znikam na cale 10 dni). Wyciaganie ubran z pralki i podawanie mi oraz pozniej sciaganie (niekoniecznie suchych) z suszarki to tez jedna z ulubionych zabaw Pauli pozdrawiamy i zyczymy spokojnej nocki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 00:25 Aniu buziaczki na cale 10 dni -trzymaj sie spokojnych lotow i goracego powitania z Rosario ) Z szafa juz mi oczywiscie przeszlo -bardzo w tym pomoglo wyrzucenie z siebie na forum Faceci byli, skonczyli co mieli skonczyc i zwrocili forse za zamek ktorego jednak nie bedzie Kubek w weekend ma montowac dodatkowa bramke tylko na zawiasach wiec rozwiaze sie problem schodow no i wlasnym sumptem dorobic polki ktorych "fachowcy" nie zrobili bo im sie 3m po 30 cm dzieli na 9 a nie na 10 ) Pasty tez nie uzywamy z powodu braku plucia a szczotka na razie taka na palec ale musze zmienic bo ulubiona zabawa Zosi ostatnio to gryzienie mnie w czasie mycia i wybuchanie smiechem -Ona podobnie jak Franio intensywnie prowokuje wszystkich zeby sie smiali. Jutro wolne -ja tez mimo ze pracuje duzo mniej niz przecietna nie cierpie zostawiac Zosi -choc polubila opiekunke, nie placze na szczescie i bawi sie z Nia ale ciagle mam wrazenie ze ja lepiej potrafie sie Nia zajac Zycze dobrej nocki wszystkim Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 09:31 Dzieńdoberek wszystkim ! Skrzyneczko cieszę się, że temat szafy jakoś się rozwiązał :o) Ani też życzymy bezpiecznego powrotu do domciu i do stęsknionego męza (co by Wasze powitanie zaowocowało "fasolką" :o))) Proszę o dopisanie mojej Wiki do listy złośnic rzucających sie na podłogę ! Kinga ja też ostatnio się zastanawiałam jak tam psi psycholog. POmógł ? A co do szczoteczki - my uzywamy Oral B (oczywiście 1) i myjemy ząbki homeopatyczną pastą. Jest bezpieczna nawet do "jedzenia" ( nazwy nie pamiętam ale jeżeli jesteście zainteresowane to oczywiście sprawdzę w domciu - teraz jestem w pracy). Acha co do podwieczorków my tez na zmianę: owoc, jogurcik, deserek owocowy (ze słoiczka) lub owocowy sad firmy nestle (chyba tak to się nazywa -są to owoce z ziarnami zbóż lub z jogurtem czy też mlekiem) a ostatnio Wiki zajadała się kisielem ;o) pzdr cieplutko. agnieszka ps. trzymajcie kciuki - dzisiaj Wiki będzie miała "premierową" jazdę nowym wózeczkiem a ona baaaaardzo nie lubi zmian i nie wiem czy zaakceptuje jazdę z babcią ... której nie widzi ) Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 10:12 Aniu szczęśliwego powrotu i owocnego perzywitania z Rosiario. Nadróbie Walentynki. Skrzyneczko kochana cieszę sie, ze porblem szafy i barmki sie rozwiazał. Życzymy szerokiej drogi Wiki w nowym wózku. Dawcio oczywiscie też moze spokojnie dołaczyc do dzieciaków złoszączacych sie jak nie idzie po jego mysli i płączących oraz wyginających sie, kłądzie sie ze złosci na podłogę. rzucanie mu przeszło ale widze że powoli wraca. Mamy mały problem bo znowu wróciło bicie i szarnanie za włsy. Nauczyłam go robic cacy ale to mu juz sie nie podoba i jak mu czegos nie dacie i nie moze sobie pradzić to bije. Oczywiście mocno. Robi sie z niehgo mały smyk, ostatnio u nas w domu i u teściów oderwał kawałek tapety i poszedł wyrzucić do kosza. Robi mi wielkie porzadki w szafkach, szczególnie w swojej. W łazience kosz na biliznę to ulubiona zabawa i grzebanie w szafce ze środkami czystosci. Czy wasze maleństwa też zaczynają pyskować? Czasami nie mam sił do niego, jed\st uparty, włazi mi na okno a spróbujcie go ściagnąć to, oj szkoda gadać ale i tak kocham Dawcia baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo i w pracy mi go bardzo brakuje. Co do wiosny to też chce ale od piatku bo jutro idę na urlop i jade na narty. Urplo mam do wtorku, wiec nie bede Was zanuszała przez ten czas. Dzis jeszcze mozę sieodezwę. A co do deserków to Dawcio dostaje jogurciki, serki, owoce, kisielki Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 10:14 A bym zaponiała mnie też się podobało Nigdy w życiu. Mozna było sie odprężyć i pomarzyc o takim domku i... Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 10:47 Ania przeciez Szymon interesuje sie praniem na suszarce tylko jak ja wieszam pranie i robie glupiego robote,bo co ja powiesze on zabiera,ucieka i zaklada sobie na glowe,niestety Szymon szybciej zdejmuje niz ja rozwieszam wiec jest to kolejna rzecz,ktora moge robic jak on spi,a wtey wole posiedziec przy kompie. Danwik,a czemu sie nie chwialisz jaki wozek kupiliscie? U nas niestety znowu napadalo sniegu w nocy,ja tez chce wiosne. No niech bedzie od wtorku zeby Franca i Didi sobie pojezdzily na nartach,choc ode mnie do gor daleko Nie chce mi sie isc na spacer taka u nas pogoda,wieje,pada,zimno,brrrrrrrr Znikaja kojene mamy Martynalub,Ebeatka,Sewerynki dawno Was nie bylo,no i Sugar napisz cosik wiecej co u Was slychac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 11:45 Nie piszę nic o wózeczku bo szczerze mówiąc nie wiem czy nie podjęłam zbyt pochopnej decyzji. Jechałam z myślą o Inglesinie lub ew. ABC Design ale Inglesina była w "naszym" sklepie w nieładnej kolorystyce (jak na mój gust oczywiście) a ABC design wogóle nie mieli. "Nasza" pani w "naszym" sklepie (mamy taki ulubiony sklep, w którym jak do tej pory kupiliśmy dla Wiki całą sprzętową wyprawkę) poradziła nam całkiem nową firmę (o której wcześniej wogóle nie słyszałam) SCOUT. Wózeczek wygląda bardzo ładnie (estetycznie wykonany, lekki i funkcjonalny, roczna gwarancja... ale jest stosunkowo tani 300zł i zastanawiam się, że nie ZA TANI tzn. czy będzie bezpieczny, wygodny i nie rozleci się na pierwszej lepszej dziurze. Ja to już taka jestem, że kupię a później dopiero się zastanawiam czy dobrze zrobiłam. NO i wogóle to ciężko mi dogodzić: Drogi źle, tani ... jeszcze gorzej ?! O! I dlatego Joluś wcześniej nic na temat wózka nie pisałam Co do prania to Wiktoria też mi ściąga z suszarki, nakłada na głowę lub wiesza na szyi a co gorsza wkłada do buzi i ssie, feee Och wiosna mi się też marzy (ok, niech jeszcze Franca i Didi poszusują na stoku). A mój Daniel dzisiaj jest na wycieczce w Wiśle, mam nadzieję, ze mu się podoba ! pzdr aga Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 12:17 Didi i Franca -udanych szusów -moje chlopaki donosza ze u nich tj w Pieninach sypie snieg Znalazlam sposob na pisanie postow z Zosia na kolanach -daje jej stara klawiature i ona puka w swoja a ja w swoja. Sorki ze was zanudzalam ta glupia szafa ale rozwalil mnie psychicznie ten napad szalu Zosi -ja wiem ze to taki wiek i trzeba przeczekac ale za kazdym razem cala sie trzese bo z jednej strony wkurza mnie ten wrzask prosto w ucho i kopanie i szarpanie ale z drugiej strasznie mi jej wtedy zal bo widze ze ona nie potrafi sobie poradzic z ta rozsadzajaca ja frustracja ze cos idzie nie tak jak chce a ja nie bardzo potrafie jej pomoc i ja ukoic. Nic to trzeba przeczekac -aby do napadow szalu dwolatka jak mawia optymistycznie Kubi )))Idziemy troche pomoknac na spacerze -milego popoludnia Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 12:19 Dawnik u nas jest też sklep firmowy Scouta-a produkuje wózki i rowery, ale nie wiem czy są dobre. Wygladały masywnie jak ogladaliśmy przynajmniej głęboko spacerowe Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 13:29 Dzieki za zyczenia mam nadzieje,ze te 10 dni szybko minie, bede miala duzo do czytania chociaz "pojade" te kilka dni na modemie zwyklym, to pewnie pisac za duzo nie bede. U nas tez pogoda beznadziejna, ale na chwile wyszlam z Paula, ktora teraz slodko spi Rosario zaczal (hehe) remont, nie czekajac na sanepid (3 tyg. i skapitulowalismy Ale moze w polowie marca bedzie wieksze mieszkanie do wynajecia (oby!). Co do fasolki, to my bardzo chetnie,ale po ewentualnej przeprowadzce, bo ja z dwojka na 4 pietro bez windy raczej nie wyrobie Chociaz tatus sie zarzeka, ze ma olbrzymi zapas na fasolki/groszki )))) Ale co wtedy z moja Paulusia najukochansza??? Do wozka tez sie przymierzamy, ale nie wiem jaka parasolke mamy kupic, tutaj czy tam, jak to cenowo nam lepiej wyjdzie. Dla mnie zaraz po wygodzie dla Pauli, bardzo wazna jest waga. pozdrawiamy Ania i Paula PS. My chcemy WIOSNY!!!! (od wtorku ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 19:50 Hej hej, witam i od progu się żale że padnieta jestem...ufff a to dopiero srodek tygodnia. Dziś nocka nie najlepsza, pobudka o 7.00, Franek maruda a ja wulkan. No ale to już prawie konie dnia, moze wszyscy przeżyjemyJakos cierpliwości mi dziś brakowało do Frania i parę razy huknęłam a nawet ostrzegawczego klapsa dałam,no cóż a wczoraj naczytałam sie o dyscyplinie w raporcie Instytutu Pampers...teoria swoje, praktyka swoje zwłaszcza jak komuś głowa aż dymi(( Za to pogoda piękna, spacery zyskują przez to, a popołudnie w piaskownicy (podobno cały piasek Franek wysypał).Dziewczyny poszusujcie za nas na stoku, wracajcie całe i zdrowe.My w sobotę na party urodzinowe do kolegi, ale mam wątpliwości czy zostawić Franka na całą noc u teściowej, widziała go jakieś 2 tyg. temu wiec nie wiem czy to dobry pomysł. Noi jesczze u niej nie spał. Ostatnio został na noc u moich rodziców i przebudził się po godzinie, płakał i wołał "mama". Oczywiście moja mama musiała mi o tym donieść w bardzo dramatyczny sposób. Tak jakbyśmy co chwila gdzieś sie urywali. W ciagu tego całego roku,(roku Franka oczywiście) to był 3 raz jak Franek spał u moich rodziców. Dodam ze oprócz tego incydentu przespał spokojnie całą noc. No a co teraz robić? Lecę bo Franek awanturuje sie po kąpieli) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 20:57 Witajcie Troche sie nazbierala, ze nie wiem o czym pisac. Witaj Kasiu, fajnie, ze Ci sie wyjazd udal Didi i France zyczymy duzo sniegu. Olenka tez niezla zlosnica, wczoraj pierwszy raz zrobila niesamowity numer, tzn. ugryzla mnie ze zlosci w palec!! bo nie pozwolilam jej dotykac komputera. Potem zaczela sie bawic, nie baczac na nasze zakazy, klapka od dvd i jak jej tatus bardzoej zdecydowanie zabronil to zlosliwie zaczela ja szarpac szybciej i mocniej no i dostala klapsika po paluszkach na co sie obrazila i zal byl i podkowka Poza tym zauwazylam, ze Ola sie zanosi. Jak sie uderzy mocniej, co sie ostatnio czesto zdarza, to sie zanosi Czy Wasze maluchy tez to maja? Wiem, ze to moze niebezpieczne byc i prowadzic do bezdechu. Mam nadzieje, ze wyniki Oli od Kasi bede pozytywne, trzymam za to kciuki. O! Jeszcze o wrazliwosci chcialam napisac. Zgadzam sie z Danwik, ze my kobiety, a szczegolnie kiedy zostajemy matkami stajemy sie znacznie wrazliwsze na krzywde, szczegolnie dzieci. Widze po sobie jak bardzo macierzynstwo mnie zmienilo. Ponoc my jestesmy z Wenus a faceci z Marsa (czy jakos tak) i trzeba to zaakceptowac Do Bulionika chcialam tez napiasac, zeby sie nie martwila swoim wiekiem, 30 to piekny wiek dla kobiety, nareszcie staje sie kobieta a nie dziewczyna...tak mysle. A tak na marginesie moja mama tez sie cieszy, ze przed 30 sie uwinelam z dzieckiem lece bo rodzina wzywa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 21:01 Co do wozkow to najlepiej byloby wyprobowac dane model przez tydzien i dopiero potem podjac decyzje Poza tym najlepiej byloby miec kilka wozkow na rozne okazje. Ja narazie jestem zadowolona,ale podobaja mi sie tez inne wozki i juz wiem,ze nie ma czegos takiego jak idealny wozek. Dziewczynom milego szusoawnia. Kini ja tez mam takie dni,ze bardzo mnie Szymon wyprowadza z rownowagi,pewnie kazda z nas ma,nic sie nie da zrobic,najlepiej byloby na chwile dziecko komus odstawic i sie wyluzowac,ale to bardzo trudne. Ja dzis mamie pomagalam wybierac kafelki,Szymon zostal z tata,nie lubie go zabierac do tych duzych sklepow,wracm po prawie 4 godzinach,pozywane,synek w pizamce po kapieli, SUPER! oprocz tego czterech kolegow,niestety Szymon towarzyski facet i nie chce teraz zasnac tylko chodzi wokol nich.Raczyl sie ze mna przywitac,poprzytulal sie i znowu poszedl do facetow,wylal tacie piwo i caly zadowolony gada. Poszlam dzis z kolezanka na spacer,dwa wozki,dwa psy, ona tez ma boksera tylko sunie,bylysmy w lesie,bylo tak super,ze zabalowalysmy ponad 3 godziny.Szymon troche chodzil,tzn gonil psy. Buziaczki,miego obzarswta paczkowego jutro-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Styczeń 2003 :) 19.02.04, 12:22 Hej! Wiesz......nie zniknęłam a jedynie nie piszę przez pewien okres, gdyż: w pracy nie mam możliwości, aby napisac długi post, wiec tylko czytam, ale jadnak na bieżąco jestem z wami . Jak przychodzę do domu to jestem cały czas z Martyną, a ona nie dopuszcza mnie do komputera, bo gdy tylko mnie przy nim widzi to ładuje się na kolana i chce ze mną pisać a raczej sama chce pisać - nie pozwala mi nawet trzymać myszki - co ja z nią mam, mówie wam.... i jeszcze do tego się ze mną kłóci (po swojemu oczywiście). A gdy Martyna zasypia, a jest to gdodzina ok. 22 to albo zasypiam przy niej albo mąż już twardo siedzi przy komputerze i nie bardzo chcę go wypraszać, bo on wykonuje swoją pracę zawodową. Mam nadzieję, że się poprawię i popiszę do was.... Pozdrawiam. pa. Magda Super ta statystyka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 20:57 czesc dziewczyny, fajnie ze poczekacie do wtorku z tym zaklinaniem wiosny, ja co prawda wracam w niedziele, ale Didi na pewno sie ucieszy. A ja dzisiaj pelen relaks, nocuje w Warszawie, sama w mieszkaniu, maz z Olga wlasnie dojechali do Bielska i zobacze sie z nimi dopiero w sobote, a od jutra 2 dni zupelnego luzu i imprez, ach te firmowe integracje. W sobote idziemy z Piotrkiem do kina, jak tylko Olka usnie, wybieramy sie na nigdy w zyciu, to oczywiscie moj pomysl ... mam nadzieje, ze potem posiedzimy jeszcze gdzies w jakiejs uroczej kawiarence, tylko zabardzo nie wiem gdzie bo zbyt dobrze nie znam Bielska, ktos ma jakis pomysl, albo sie orientuje? Skrzynka i tak gratuluje w miare lagodnego potraktowania panow od szafy, nie wiem czy bym byla taka lagodna No dobra nie bede Was zanudzac ... wracam do moich serków pleśniowych, oliwek i internetu, wreszcie ma okazje spokojnie polazic po sieci. papa Magad Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 21:15 Magda, ale masz fajowo ))) chociaz ja nie wyobrazam sobie rozstania z Paula na dluzej niz 2-3 godzinki Dzisiaj moja niunia raczyla sie ciastkami w czekoladzie :o efekt: wszystko wymazane czekolada )) My tez dzisiaj spotkanko z kumpelami, troche spacerkow (wrzucilam zdjecia z dzisiejszego dnia na zobaczcie) i biegi...ostatnio to Paula lubi najbardziej - musze ja gonic, a ona rozesmiana ucieka )) A jutro moze imprezka ze znajomymi, ale tylko na chwilke, bo moze znowu Paula bedzie sie budzila. pozdrowka A & P Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 22:32 Powinnam pracowac i przygotowywac zajecia na jutro ale co tam idziemy z Kubkiem ogladac "Dwie wieże" na wideo -moj walentynkowy prezent od meza ).Mam swira na punkcie tego filmu a drugiej czesci nie zdazylismy zobaczyc w kinie a teraz juz nie graja -tzn nawet sie wybralismy i posprzedawalismy dzieci ale ja zle sprawdzilam program i skutkiem tego jeszcze raz obejrzelismy pierwsza czesc ) a potem sie juz nie udalo wyrwac. Troche pocieszajace jest ze inne styczniaki tez sie wsciekaja i ze nie tylko ja taka wyrodna matka ktorej nerwy puszczaja (, dzisiaj Zosia znowu urzadzila scene przed wyjsciem na spacer -spiaca juz byla i wyobrazcie sobie ze jak w pewnej chwili huknelam -Zoska przestan bo nie wytrzymam to przestala -az sama bylam w szoku . No pedze bo zaraz zostane nakryta na nielegalnym przebywaniu na styczniakach a mialam za moment zejsc na film ) Pozdrowka Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 13:03 hej hej, ja też tu trochę "nielegalnie". dziadek na spacerze z wnuczkiem, a ja zamiast się relaksować, to pranie, obiad i podłogi mnie czekają. Ale dziś już nastrój lepszy, bo mój mały smyk dał sie wyspać prawie do 9.00, a to sukces niebywały, no i noc spokojna. Chyba też zaczynam wreszcie przesypiać noceDwie wieze też widziałam "tylko" na wideo i żałuję bo efekt kinowy jest o wiele lepszy...Powrót króla jest zabójczy! Dzis m0oja równowaga psychiczna znacznie lepsza, pączek zjedzony, dwie kawy wypite,! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 14:03 Obiecałam, że popiszę trochę o swojej Martynce..... po 1) Martyna od dłuższego czsu przesypia całą noc- wyjątkiem były noce, kiedy wychodziły jej ząbki - budziła się co chwilkę i płakała przez sen, ale tak to śpi jak zabita od 22 do 8.30-9.00. jeszcze około 5 rano daję jej mleczko do wypicia - 150 ml wypija przez sen i dalej śpi... po 2) ubieranie wszystkiego na szyję i głowę przerabialiśmy miesiąc temu- dziwiłam się co ona wymyśla jednocześnie śmiejąc się z jej pomysłów po 3)nerwy moja Martynka to też ma. Na razie nie rzuca się na podłogę, ale jak jest coś nie po jej myśli strasznie płacze, a jak ją wezmę na rączki to wymachuje rączkami bijąc mnie po twarzy po 4) również potrafi wyprowadzić mnie z równowagi - ale wiem że nie robi tego celowo tylko np. nie chce zasnąc po południu - lulam, kołyszę, śpiewam i nic, ona chodzi, kręci się w końcu się denerwuję i krzyknę.... to tylko pogarsza sytuację bo tez zaczyna się denerwowac - to i nieraz klapsa dostanie....ale później dochodzę do wniosku, że coś jest nie tak - okazuje się, że ją ząbki bolą, lub coś tam coś tam - uspokajam się i staram się ją zrozumieć po 5) nowa umiejętność mojej córci: telefonem lubi się zajmować od niepamiętnych czasów-bierze telefon, mówi do niego, krzyczy i rozmawia, jaky naprawdę jej ktos słuchał, ale ostatnio nabyła nowej umiejętności. Teraz telefon musi "cykać" i w przypadku komórkowego świecić. Gdy się zablokuje klawiaturę jest niezadowolona!!! Ona przecież musi wykręcić numer.... W przypadku telefonu stacjonarnego to przyciska wszystkie przyciski, nie tylko te z numerkami - nawet fax potrafi włączyć.... Ależ się napisałam - ale tyle spraw tu poruszyłyście, że musiałam nadrobić zaległości... i ciekawaj jestem, czy wasze dzieciaczki również interesują wszystkie rzeczy pod postacią pilotów, telefonów itd. ????? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 14:39 Dzisiaj zabraklo u nas na osiedlu paczkow poszlam z Szymkiem do lasu,tak go wyciagnelam z wozka i sobie chodzilismy,5 metrow w jedna,5 w druga, dobrze,ze mam Ginesa,bo tak to Szymon chcial wlazic w las,ale gonienie Ginesa po sciezce tez bylo fajne. Smiechu co niemiara,bo Gines skacze i wariuje,a Szymon to uwielbia. Potem rzucalismy Ginesowi patyczki,Gines,jak to pies, nosil je w zebach,a potem Szymon tez bral wszystkie patyki do buzi on wszystko nasladuje po psie. Kiedys jadl jablko z miseczki tak jak piesek. Spacerek nam sie bardzo udal,bo w lesie nie wialo. Potem znowu szuklismy paczkow,no i dowiezli nowa dostawe,wiec sie udalo kupic Moj cwaniaczek juz sie nauczyl odblokowywc klawiature w stacjnarnym telefonie,piloty tez fajne,no i juz z guziczka potrafi wlaczyc TV wiec musze wlaczac z pradu jak nie chce zeby ogladal. Zaraz jedziemy do moich rodzicow,bo w piatek jada na bal i musze mamie doradzic stroj. Szymon dzis przed chwila zasnal na pierwsz drzemke,nawet go wozek nie zmogl. Kini zostaw porzadki,nie uciekna relaksuj sie. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 21:44 ...a ja dzisiaj nie moglam jesc paczkow bo Olcia uczulona...Na szczescie zmiany skorne zaczynaja znikac !!! Na badaniu jeszcze nie bylismy bo dzidzia caly czas chora - juz 10 dni nie byla na dworzu. Musz przyznac, ze Olka jest chyba najspokojniejsza w tym towarzystwie - na razie jeszcze nie pokazala pazurkow. A moze to dlatego, ze jeszcze nie chodzi ??? Olcia jest tez dosyc malomowna w porownaniu z waszymi maluszkami - na razie tyklo mama, tata, baba i lala - pocieszm sie , ze jest najmlodsza ze styczniaczkow. Cos dzisiaj weny nie mam wiec spadam, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 O tym i o owym 19.02.04, 23:53 Hej, udalo mi sie dzisiaj nadprogramowo dopasc do kompa. Wiec troche sobie poskrobie. Zuza tez uwielbia rozwieszac ze mna pranie, tzn. podaje mi z paralki ja wieszam a ona zdejmuje. Szybka jest spryciura. POza tym tak szybko mi podaje ze nie nadazam wieszac a ona na to "mmmmmm" co chyba znaczy "mama ruszaj sie". A ja zmije na wkasnej piersi wykarmilam Dzis bylam na pierwszej lekcji Aquaaerobiku. Jutro chyba sie nie zwleke z lozka. Ja myslalam ze bedzie latwo, lekko i przyjemnie. Mylilam sie. Dopiero teraz wiem co znaczy pocic sie w wodzie. A jesli chodzi o psa to wesolo nie jest. Pani psycholog najpierw obserwowala go 1,5 godziny i zadawala mnostwo pytan, a potem powiedziala ze Sedan jest juz dostojnym panem i nie nalezy go stresowac malym glutem ktory go drazni i nie pozwala sie relaksowac. Wobec tego pies dostanie delikatne proszki uspokajajace, po ktorych da sobie na luz, a oprocz tego musimy ich separowac. Wiec w kuchni jest zainstalowana bramka i nasza psina sobie tam siedzi. Biedny jest ale niestety ze wzgledu na pojemnosc mieszkania nie mamy gdzie go ulokowac. W nowym mieszkaniu bdzie mial swoj pokoj. Juz mu to obicalismy Zuza tez ma napady szalu. Przede wszystkim u niej slowniku nie istnieje slowo "nie" i wszelkie jego kombinacje. Jak sie rozwrzeszczy i powiem jej "przestan" to jest jeszcze gorzej. Najlepiej ja albo przytulic, albo odwrocic jej uwage zadajac rozne pytania typu "bawilas sie dzisiaj z dziecmi?" na co Zuza przez lzy "taa"itp. POza tym jak wie z czegos jej nie wolno to z premedytacja na nas patrzy (czy na pewno widzimy) i psoci. Przez telefon gada jak najeta, albo z tata (tatatatatata), albo z japonczykami (tibutibu...tibu). Swiatowe dziecko. Z reszta codziennie cos nowego wymysla. Straszna z niej przylepa co chwila podchodzi do mnie przytula sie, caluje. Ostatnio jak rozmawiam przez telefon pakuje mi sie na kolana i ni z tego ni zowego caluje mnie w usta. Godzinami moge o niej mowic, ale oszczedze Wam tego. Zeby czyscimy na dwie szczotki Oral-B i Canpolu (taka do dziasel jak byla jeszcze mala). A wlasnie! czy wasze maluch po spaniu maja taki nieswiezy zapach z buziaczkow? Ja zuwazylam to ostatnio u Zuzi po spaniu. To nie jest jakis powalajacy oddech ale czuc cos innego niz normalnie. NIe wiem czy to kwestio tego ze je "dorosle" jedzenie, czy to moze jakas niewyleczona infekcja gardla? Na dzis to tyle, boWojtek wrocil z tenisa i domaga sie uwagi. Ma facet prawo Ania mam nadzieje ze wyrwiesz sie choc na chwile z ramion meza i skrobniesz cosik do nas. Dziewczyny zycze pustych stokow. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: O tym i o owym 20.02.04, 00:12 Czesc! Dwie wieze" super wlasnie skonczylismy -bo wczoraj nie dalismy rady. Tez zaluje ze nie zobaczylam w kinie. Piloty telefony i wszystko co ma przyciski jest jak najbardziej -"daaa!" czyli dawac natychmiast!Poprzyciskamy i zobaczymy jaki bedzie efekt -na szczescie na razie daje sie oszukac starym kalkulatorem -zobaczymy jak dlugo Kasiu Zosia tez jeszcze nie chodzi ale absolutnie nie przeszkadza jej to w rzucaniu sie na podloge ze zlosci Dzis zrobilam podstrzyzyny i obcielam Zosi wloski na karku, przy uszkach i grzywke -mimo wiercenia glowka wyszlo cos w rodzaju "pieczarki" -tylko pysio w tej fryzurze jeszcze bardziej pucolowaty. Zosi tez czasem po spaniu jakos tak niezbyt ladnie pachnie z dziobka i nawet sie martwilam bo ostatnio jak tak bylo to zaraz wyszedl paskudny ropny katar ale tym razem juz tak z tydzien i odpukac nic nie ma zlego. Staram sie przeczyscic jej zembiska i w ciagu dnia i chyba pomaga. NIe moge sie doczekac juz na moich synkow -dobrze ze to tylko jeszcze dwa dni. Pozdrawiam wszystkich cieplutko Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: O tym i o owym 20.02.04, 09:57 Kinga wspolczuje z powody psa,to musi byc straszne,ja tez sie troche balam o Ginesa,ale jest bardzo dobrze,tylko,ze moj Gines jest mlody.Mam nadzieje,ze jakos sie to ulozy. Kasiu nie martw sie i na Ole pryjdzie czas tez sie martwie,ze na kazde dziecko prychodzi okres buntu,bo u nas jest raczej dobrze,wiec pozniej bedzie gorzej. Skrzynka moj Szymon tez obciaty na grzybka,ale wlasnie wyglda szczuplej na buzi na poczatku mi sie nie podobala,ale jak teraz patrze na zdjecia przed obcieciem to on byl strrrrasznie zarosniety i teraz wyglada duzo lepiej. Ania zamiescila zdjecia z naszego spotkania na Mamach styczniowych i w moim watku zdjecia Szymona.Ja mam na razie popsuty skaner i nie moge nic nowego zamiescic. Dzis Grzes ma znowu sluzbe,idzie na 14 na dobe do pracy,ale dzis nie jade do rodzicow,bo oni wyjezdzaja,no i Gines tez biedactwo musi jechac do pracy z mezem. Ja nie ogladalam jeszcze zadnej czesci trylogii Tolkiena,wiem,ze w TV to nie bedzie to,ale do kina sie nie wybralismy z przyczyn obiekywnych. Lece,bo moje chlopaki broja. U nas sloneczko,ale chyba mroz,dziewczyny konczyc z tymi nartami i zaklinamy wiosne. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: O tym i o owym 20.02.04, 10:16 Hej, u nas dziś powtórka z rozrywki czyli noc kiepska i wczesna pobudka. Ale Franek dzis "sprzedany" teściowej wiec dochodze do siebie (dobrze że mnie nie widzicie). Dzis cały dzień u babci, bo jutro ma u niej spać. Ale już od 2 tyg. tylko tym sie martwię...Bo przecież jak obudzi sie w nocy z bólem ząbków albo z innej przyczyny a mnie nie będzie....(Dziś to własnie ząbki były, pakował sobie rączkę do buzi i wysuwał język,myslałam że to moze gardełko (zapach z ust też czasami podejrzany, ale myślę że to częściowo przez jedzenie i t rzeba częściej myć ząbki). Była akcja z panadolem, bo bidulek nie mógł usnąć (panadol wszędzie, włosy posklejane, poduszka mokraNo i jakos przetrwalismy do rana. Teraz troche się denerwuję jak tam u babci, czy wy też macie wrażenie że tylko mamy (czyli my) wiedzą najlepiej?I naprawdę staram sie nie być nadopiekuńcza Jak Franek zostaje u moich rodzicow to jestem spokojna.. Franek wczoraj poraz kolejny zawziecie rysował po podłodze (wcześniej dokładnie umytej ze sladów poprzedniej twórczości), juz za nim nie nadążam! o postrzyżynach też myślimy, ale kto to zrobi? Na karku Frania robią sie takie śliczne blond loczkiLoczków nie ścinamy! pozdraiamy i idę po kolejną kawkę Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: O tym i o owym 20.02.04, 10:45 Witam ! U nas piękna słoneczna i mroźna pogoda wprost idealna na mały spacerek (No Wiki już napewno z babcią tuptają na śniegu). Jesli chodzi o telefony, piloty, kalkulatory itp to również Wiktoria uwielbia naciskać guziczki i nawet nieźle kombinuje, że jak "tiu" naciśnie paluszkiem to np. włączy się telewizor bądź "zabuczy" telefon. Poza tym majstruje przy video i wieży podgłaśniając na maxa czym doprowadza mnie do palpitacji serca (a sama ma ubaw po pachy). Kinga rozbawił mnie bardzo Twój opis dot. rozmowy Zuzi przez telefon ). Moja tylko: tatatatata lub tiutiutiu (ale to nie po japońsku). Dzisiaj ja idę z wynikami WIki do lekarza (coś mi się jej cipulka nie podoba i zrobiłam badania moczu - niestety nie wyszły najlepiej). Nie wiem czy to ma związek z antybiotykami, które brała w styczniu czy też może przyczyna tkwi w jej alergiach. W każdym bądź razie trzeba to sprawdzić i mam nadzieję, że będzie OK. Co do zapachu z buzi (to u nas OK - nic się nie dzieje) a włosków nie podcinamy ..bo mały ich malusio ) ale też tak jak u Frania kręcą się jej loczki przy szyjce ) prdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 witajcie znowu 20.02.04, 10:57 To ja po długiej przerwie, z przyczyn ode mnie nie zależnych. Pozdrawiam wszystkich b. serdecznie i z góry oznajmiam, że nie nadrobiłam jeszcze zaległości /jeszcze 60 postów przede mną/, ale wkrótece się poprawię. Proszę wybaczyć mi zatem, że mogę być czasami nie w temacie. Widzę,że coś te nasze styczniaki nocką popłakują. Oliwia, moja śliwka, również. Przyczyna , to chyba ból brzucha, już od kilku tygodni w nocy się budzi z tego powodu. No dzisiaj, to było apogeum, juz nie mam siły. Na 4 marca mam wizytę u gastroentorologa w Centrym Zdrowia Dziecka, który coś pomoże. Nocny ból brzuszka, problem z gazikami i śluzowate, zielonkawe kupy - mam nadzieję, że to na tle alergicznym, proszę powiedzcie, że tak. Narazie skończę bo chyba wskoczę obok mojej śpiącej kruszyny i też się troszkę zdrzemnę. Pa pa Pozdrawiam "Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: witajcie znowu 20.02.04, 13:05 Nasze cudowne loczki juz schowane w kopercie i pudelku z innymi drobiazgami.Scinal tata,posiadzil Szymona w umywalce,pozwolil bawic sie woda,a sam maszynka co chwila jechal.Po kazdym przejechaniu Szymon sie odwarac,co sie dzieje,ale wtedy Grzes zainteresowywal go woda i tak poszlo. Z buzi raczej ladnie pachnie,spanie okropne,ale juz sie przyzwyczailam do wstawania w nocy. Jeszcze Szymona na noc nie zostawialam i chyba na razie sie nie zanosi,ja jeszcze mam obiekcie do zostawiania go nawet z moimi rodzicami,nie mowiac o tesciach,ktorych synek widzial 4 razy w zyciu,nawet na spacer bym go im nie pozwolila wziac. Tesciowe bardzo gadali kiedy w koncu beda miec wnuka,a teraz dla nich problem przyjechac do nas. Moj maz sie podlizuje chyba,bo zrobil dzis sniadanie,a teraz zmywa. No dobra zmykam na spacer-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: witajcie znowu 20.02.04, 13:16 A mój mąż też ostatnio jakiś "dziwny" (oby tak dalej !). Swego czasu (jakieś dwa tygodnie temu) wykrzyczałam mu, że nie jestem tylko matką, żoną i kochanką ale również KOBIETĄ, która potrzebuje czuć się potrzebna i kochana (nie tylko z przyczyn obiektywnych tzn. BO JESTEM I KTOŚ TO MUSI ZROBIĆ np. zamiast telefonu z pytaniem "Co na obiad?" chciałabym usłyszeć np. "Co słychać kochanie, jak się czujesz?" itp. I co ? Rewelacja - codziennie do pracy dostaję baaardzo miłe sms, drobne prezenty BEZ OKAZJI!a w domciu ktoś mnie zauważa ) Wczoraj dostałam jabłko ... niby takie normalne: było całe czerwone ale miało niedojrzałe miejsca, które zostały ułożone w napis "I love you" i serduszko ). Takie niby nic ... a jak cieszy )~!!! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: maść cholesterelowa 20.02.04, 13:32 Jeszcze jedno -Któraś z dziewczyn pytała kiedyś o skład maści cholesterelowej. Niestety nie umiałam się doczytać na recepcie ale na forum o alergiach znalazłam recepturę maści. Więc podaję (może komuś się przyda - naprawdę jest dobra i niedroga !): Vit A 100 000 j.m. Vit E sol. 2,0 Cholesteroli ad 200,00 pa pa ... ide do domciu i cały weekend przede mną, czyli WOLNE!!!!!!! Hurra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003:) 20.02.04, 20:44 Ja myslalam, ze bede miala mase postow do czytania, a tutaj... ))) Jak ja wytrzymam bez netu??? Dzisiaj jestem u brata, ktory zostawil sobie neostrade, a ja nawet zwyklego modemu nie moge zainstalowac (( Wczoraj zjadlam 3 paczusie dzisiaj jeden zostal, to go tez wrabalam. Pogoda piekniasta, wiec chodzilysmy i wczoraj i dzisiaj duuuzo (dla Pauli lepiej, ze nie mamy internetu, bo mama ma wiecej czasu dla niej ). Wczoraj byly u mnie kumpele, wieczorem ja na imprezce (nawet nie mialam alarmowych telefonow, ale i tak sama o 23.30 sie urwalam do mojej niuni), dzisiaj tez z kumpela i jej synkiem lazilysmy. jak jechac trzeba, to zycie towarzyskie rozkwita Zdjecia Szymka i Pauli nie sa za wyrazne, bo robione kamera i potem na komputerze fotki robilam. Moze aparatowe zdjecia beda lepsze. Paula ma szczoteczke Jordan, ale dzisiaj kupilam oral b. Ufff....ide pogadac, pewnie jeszcze zajrze na styczniakow do wyjazdu. jedziemy 26 a lecimy 28, i Rosario juz zapowiedzial, ze weekend jest nasz ))) Paula spac, a my.... )) Dziewczynki milego weekendu Pozdrawiamy odciete od styczniakow Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczen 2003:) 20.02.04, 21:46 Witam serdecznie"styczniaków" i ich mamy!Trochę mnie nie było ,miałam męczący tydzien ,ale to nic najwazniejsze ,ze jest znowu piatek wieczór i dwa dni laby? Byłam juz tak zmęczona tym tygodniem ,że jak wrócilam z pracy to się polozyłam spac ,mial spać (jak zwykle o tej porze)i Minio, ale on postanowił tego nie robic ,bo się tak rozbawił z moja siostrą,że szkoda mu bylo czasu na spanie! Ale to nie był dobry pomysł, bo ok.19 juz byl b. zmeczony wiec dałam mu jeść i do spania.I wtedy się zaczęło najgorsze,bo był tak zmęczony,że nie mógł zasnąć walczyłm z nim ponad 1h,a on przewracal sie po całym łóżku i płakał. Jednak lepiej nie przestawiać rytmu dnia małemu szkrabowi!Na ile mi czas pozwalil to czytalam zaległe posty i tak: przede wszystkim trzymam mocno kciukiza pomyślne badania Oli(na pewno Kasiu będzie wszystko ok.),życzę dużo śniegu na stokach naszym narciarkom i witam po białym szaleństwie Skrzynkę( bużki pewnie opalone?) Moj maluszek ma szczoteczkę oral b i gryzie ja sobie.Do mycia to chyba mu jeszcze daleko.u nas też było strzyżonko i to porządne?Minio wygląda jak rekrut tak go tatuś wystrzygl(tak sam się strzyze to i synka tak pojechal?)W pierwszej chwili to myslałam ,że się rozplaczę ,ale teraz juz się przyzwyczaiłam(zupełnie inaczej wyglada).No i wygodnie po kapieli jak umyję glówkę to i zaraz sucha "czuprynka"!!!Do usłyszenia jutro!Pa,Pa Edyta z Miniaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczen 2003:)Babskie zakupy 20.02.04, 23:40 Hej! U nas strzyzenie odbywalo sie nozyczkami - Zosilla (tak ja przezwali chlopcy hmm... to chyba cos od Godzilla i ma zwiazek z poczynaniami mojej corci wzgledem skomplikowanych klockowych budowli starszego rodzenstwa ) siedziala na wysokim barowym stolku zabawiana przez Tate i okryta fryzjerska pelerynka - mamy takowa do podstrzyzyn chlopakow- a ja krazylam z nozyczkami i ciachalam tu i tam krecacy sie lepek -najgorzej wyszlo przy uszkach bo tam Zosia bronila sie czynnie raczkami i nawet podplakiwac zaczela. U nas loczkow niet -byly za to piorkowate kosmyki zachodzace na szyjke i karczek ktorych pozbycie sie dobrze zrobilo Zosi na urode ) Poszlysmy dzis z corcia na "window shoping" do Factory (no i przy okazji kupic Kubie prezent na urodziny)super bylo lazilysmy sobie obie (tzn Zosia w wozku albo na rekach) i ogladalysmy roznosci -fajnie jest jednak miec coreczke )ona wyraznie lubi ogladac ciuchy, jak Zosi sie znudzilo to wszystkim wkolo zaczela robic pa pa i to byl sygnal ze czas konczyc. Ani sni sie juz pewnie upojny weekend )))) Bulioniku - takie kupska to moze byc alergia ale gdzie na zdrowiu chyba czytalam ostatnio ze podobny problem moze byc przy grzybicy po antybiotyku, jakas mama pisala ze ciagle dziecko bylo podejrzewane o alergie a dopiero ktos wpadl na taki pomysl zrobili badania i po lekach przeciwgrzybiczych przeszlo jak reka odjal -w sumie to sama nie wiem co lepsze ale trzymam kciuki zeby samo szybko minelo. Zosi idzie czworka , slini sie okropnie i zaczela budzic w nocy a dzis jakby lekka biegunka (mam nadzieje ze to od tych zebow w kazdym razie humoru jej na szczescie nie popsula. Wysypa na buzi coraz gorsza -zapisalam sie na przyszly tydzien do alergologa bo mi sie koncepcje skonczyly ( Nie zanudzam wiecej buziaki i udanego weekendu Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 10:06 Jakos tak pusto sie zrobilo. Ania chyba dziwewczyny nie chca,zebys miala duzo do czytania jak wrocisz i dlatego tak malo pisza.Ciekawa jestem jak szybko Rosario pusci Cie do komputera )) Pracujacym dziewczynom zycze udanego weekendu,u nas dzisiaj sliczna pogoda,al mrozno i wietrznie,teraz Szymon spi,a jak wstanie ruszamy na spacer.Dziwnie mi tak bez psa,przyzwyczailam sie,ze ciagle ktos krazy po domu,wczoraj wieczorem stranie mi bylo cicho. Dzisiejszy spacer tez bedzie jakis dziwny,bez Ginesa. Nadal ganiamy sie po domu i teraz to jest najfajniejsza zabawa,znowu nie chcemy siadac na nocnik,ale wydajemy nowe dzwieki. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 10:58 O rany, chyba nasze zaklecia pomogly. Moze jeszcze nie wiosna, ale cudne slonce. My zaraz zmykamy na dwor. Zuza krazy po domu i juz jej sie wyraznie nudzi ale jeszcze chcialam zobaczyc co u Was slychac. Sedan biedny zamkniety w kuchni a ta mala diablica chodzi do niego wklada rece przez szczebelki i ciagnie za ucho albo noga depcze po lapach. Chyba najwyzsza pora uczyc ja szczunku do zwierzat. Wczoraj nas rozczulila jak wziela swoja lale, dala jej piciu z kubeczka i do tego mlaskala na caly pokoj Teraz u Zuzi na topie jest szminka. Otwiera ja maluje sobie lub mamie usta a potem z doskonala precyzja zamyka. O rany koncze po moj maluch sie dobiera do klawiatury. Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 11:35 Hej dziewczyny Piękan dzisiaj pogoda, naprawdę cudowna. Po obiadku wyślę mojego męża z córcią na spacerek i sama, no cóż, wezmę się za sprzątanie. A tak chce mi się poleżeć. Dzisiajnocka lepsza niż poprzednia, ale coś jednak dokuczała w tym brzuszku. Oprócz tego wyrzyna się druga górna czwórka, więc dodatkowy ból. Biedne te nasze dzieciaczki z tymi zębiskami. Kasiu, przeraziłaś mnie z tą grzybicą, aczkolwiek też o tym myslałam, biorąc pod uwagę fakt, iż tych antybiotyków moja dziecinka w swoim krótkim życiu sie jednak nałykała. Powiedz mi zatem /może wiesz/ jakie badania powinnam zrobić, aby wyeliminować bądź potwierdzić moje przypuszczenia. 4 marca mam wizytę u gastroentorologa w CZD i chciałabym juz miec takie badanie na wizytę. Opócz tego zrobie jeszcze kał na pasożyty i lambię. I tak jak wcześniej napisałam, interesowałoby mnie badanie stw. grzybicę u. pokramowego. Tylko co to za badanie, też z kału? Napiszcie mi babki, jeśli coś wiecie, Kasiu, może pamiętasz coś wiecej? W ostateczności zadzwonię do pediatry i się doweim. Papa Pozdrawiam, nie ukrywam, że jestem troszkę zdenerwowana P.S. Mam nadzieję, że z Waszymi Maluszkami wszystko w porządku. Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 13:26 Bulion Ola miala podejrzenie o brzybka ale na szcvzescie okazalo sie,z e to TYLKO alergia. Na poczatku myslalam, ze wole gdzybka od alergii ale jak sobie troche poczytalam to zmienilam zdanie. Chodzi o to, ze grzyba z regoly jest bardzo trudno sie pozbyc - owszem czesto udaje sie - ale nie zawsze. W kazdym razie mialam lekki problem ze znalezieniem miejsca gdzie robia posiew kału pod katem grzybow. Jak jestes z Warszawy to dam Ci namiary a jesli nie to zadzwon na informacje medyczna. Powodzenia. Olka tez sie bydzi kilka razy w nocy z placzem, dostaje cyca do buzi i nawet nie ssac zasypia....nie wiem co to moze byc - bol drzucha chyba nie bo cyc by ja tak latwo nie uspokoil. Moze zly sen ??? musze leciec, pozniej wiecej napisze, Kais mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Kasi Ludikun 21.02.04, 14:49 Żeby nie pomylić z Kasią Skrzynką, ok? Kasiu, mieszkam 30 km od W-wy w Mińsku Mazowieckim, więc jeśli możesz to poproszę adresy, gdzie robią te badanka. Natomiast co do nocnego płaczu Twojej Oli, to może zrób jej badanie moczu i posiew. Jakiś czas temu moja córcia też płakała i nie wiedziałam dlaczego, ani zęby, ani brzuszek, zdrowa więc nie bardzo wiedziałam co jest.W posiewie wyszła bakteria ecoli, zatem zapalenie u. moczowego. Ale tak było u nas. Życzę, żeby u Was było wszystko w porządku, czego Wam życzymy. Aj tam, co ja tam wypisuję, to na pewno nic wielkiego, przepraszam, nie przejmuj się tylko ją poobserwuj. Może to zębiska??? Pozdrawia cała rodzinka Rosołków: Ula, Oliwia i Leniuch Tata Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: do Kasi Ludikun 21.02.04, 19:32 Kochana Jolu, ależ ja wcale nie znikam. Tylko skończyła się Neostrada, oszczędzamy, ostatni rachunek TPSA 230 zl – nie wiem skąd ku mojemu przerażeniu. Chyba musimy zobaczyć billing bo coś tu dla mnie jest niezrozumiałego. Czytam was co jakiś czas i spróbuję pisać częściej. Tydzień mieliśmy ciężki. Moje dziecko chyba całkowicie straciło odporność, w poniedziałek po odwiedzinach kolegi 2 latka zaczął znowu kaszleć. I znowu zasada stara- czyli w dzień wszystko ok., słabiutki katarek prawie wcale, a w nocy koszmarek. Kaszle, placze, rzyga, płacze, raz nosiłam go gdzieś między 2 a 4 przez 15 minut aż w końcu zasnął przy Lulajże Jezuniu, nic innego mi już do głowy nie przychodziło. Lekarka kazała zrobić wymaz z gardła i podstawowe badania (to ta prywatna kobita) przychodzi do nas jutro. Ale z tego co widzę to morfologia w normie, siki też ok., na wymaz trzeba poczekać. Nie spalam dobrze przez 3 noce więc wczoraj wymyślilismy i od 12 do 2 Wojtek kaszlał przez sen, trzeba było z nim trochę siedzieć na rękach i Paweł siedział z nim a potem spal z nim, a ja w drugim pokoju z korkami w uszach w końcu się przespałam. Nie wiem jak wy ale jak słyszę że on kaszle, nawet kiedy go to nie budzi to adrenalina mi skacze i nie jestem w stanie zasnąć za Chiny. Wypytam jutro kobite o wszystkie problemy, sisiaki, jedzenie, syropy, odporność itp. Acha i Wojtek jeszcze ma cały czas temp. Powyżej 37 np. 37.2 lub 3. Nie wiem czemu ( tak jest po południu i wieczorem) to też trzeba sprawdzić. Może termometr jest do bani. Jestem wykończona ale dla mnie to już koniec tygodnia w pracy !!!, teściowa zrobiła mi pyszny obiad i wyprasowała ciuchy i ku mojemu zaskoczeniu kupiła bluzę i spodenki dla Wojtka, Super. Wyśle to jutro. Czy ktoś widzial nas na Zobaczcie i na urodzinach styczniakow? Zadnych komentarzy, ale lepiej piszcie tu niż tam. Bardzo chciałam to wysłać ale się nie udało. Lekarka była, płuca oskrzela czyste. Dostaliśmy masę lekarstw. Kupa kasy w aptece. Jest cos na uodpornienie i na trawienie (musimy znowu badac kupke na jakies bakterie), na brzydkie kupy i bardzo wydęty brzuszek (jak ja tego nie zauważyłam, tzn. widzialam ale myślałam że to normalne) i na oczko i na siusiaka. Byliśmy dziś na pierwszym spacerku, kazała raczej spacerować niż łazić po znajomych i być w skupiskach zarazków. Acha i po kaszlu noc przespana pierwsza od tygodnia, tzn, przez Wojtka bo teraz ja kaszlę i nie spałam. Idę już, nie męczę was. Całuski. Pa iwona Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 03 22.02.04, 10:19 Ja na szczecie nie ma wielu doswadczen z lekarzami,no i niestety nie moge nic pomoc. Iwona a co z siusiaczkiem i oczkami? Co do spacerow to my raczej tez sie nie wybieramy do duzych sklepow,czasmammi tak,ale nie za czesto,bo wlasnie slyszalam,ze to skupiska chorob. Oczywiscie nie mozna dac sie zwariowac. Wczoraj z okazji ladnej pogody,umylam wiekszosc okien w domu,kiedy Szymon spal. W ogole zauwazylam,ze najlepiej mi wychodza porzadki jak ich nie planuje,wyluzowuje sie,ze co mi tam brudne okna czy cos,no i wtedy mnie nachodzi i robie dana rzecz z przyjemnoscia Szymon zrobil sie wedrowniczek i na dworzu wozek go nie interesuje,az sie zastanawiam czy w ogole zabierac wozejk na spacer. Koncze,bo synek dopomina sie cyca-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczen 03 22.02.04, 12:36 Hej! Bulioniku to byl jak pisala Kasia posiew z kalu w kierunku grzybow -z calej sily trzymam kciuki zeby to byla "tylko" alergia-zreszta zajrzyj jak mozesz na "alergie" bo to chyba tam czytalam jednak a nie na zdrowiu. Zosia tez gorsze kupska od kilku dni kwasno pachnace, rzadsze i ze sluzem (ale nie zielone) ale mysle ze u niej to prawie na mur alergia bo jednoczesnie ma duza wysypke na buzi ( -wyrzucialm z zupek wszystkie warzywa procz marchewki i ziemniaka -taki zestaw byl z musu w gorach i buzia byla czysciutka no i czekam niecierpiliwie na wizyte u naszego alergologa w piatek. Sewerynki- cos mi sie majaczy ze male dzieci mmoga miec naturalnie troszke wyzsza temperatute (kolo 37) zwlaszcza tak po poludniu i jesli tak jest stale to o niczym zlym nie swiadczy -Zosia tez ma swoja stala temp wyzsza od chlopcow -my mamy termometr douszny i tam jest zalecenie zeby najpierw sprawdzic jaka jest temp w zdrowiu wiec wiem ze chlopaki w normie maja kolo 36,7 a Zosia do 37,3.No i Wojtus nie martw Mamy tylko zdrowiej szybko chlopie a nie wymyslaj a to oczka a to cos jeszcze ))). Zosi zdarza sie tez obudzic ze strasznym placzem w nocy i nie chce pic a uspokaja sie natychmiast wzieta do naszego lozka -wiec wykombinowalam ze moze ma jakies senne koszmary i biore ja do nas, no i ostatnio piec nam nawala i sie wylacza w nocy i kilka razy obudzila sie z zimna chyba. Chlopcy wrocili i od razu caly dom napelnil sie smiechem, bieganiem, nieustraszonymi ratownikami, walkami i calym tym chlopiecym intensywnym swiatem ) Zosia o dziwo poznala chlopakow i bardzo sie ucieszyla zaraz zaczela ich calowac i zagadywac od wczoraj kotluja i przewalaja sie po dywanie jak male szczeniaki)) Musze konczyc bo Zos wlaczyl syrene Pozdrowienia Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczen 03 22.02.04, 12:51 Wreszcie musze popisać, bo tylko czytałam i to w locie. Najpierw hasłowo na poruszane tematy: - szczoteczkę Majcia miała zwykłą, ale po awanturach jakie robiła, że my myjemy elektryczną dostała swoją główkę i teraz zapamiętale myje – uwielbia jak to brzęczy. Pasty nie używa, ale jest taka dla dzieci elmex – zawiera mniej fluoru (bo dzieci do 6-go roku życia nie potrzebują tyle) nie jest dobra wiec nie zachęca do jedzenia sama pamiętam jak jadłam pastę (i klej :-o) - Majka ma obciętą grzywkę, bo spinki ściągała i wygląda śmiesznie, kupiłam jej taką małą szczotkę do włosów i chodzi i się czesze – uroczo wygląda, a jaka poważna przy tym - Iwona, nasz ostatni rachunek to 280! I też czekam na billing bo mi się nie chce wierzyć, że przesiedziałam tyle na necie. Już raz tak było - policzyli nam impuls co 20 sekund! A jakbym nie sprawdziła? Tpsa mnie tak wkurza, że szkoda słów. Tydzień był ciężki bo dużo pracy, więc wczoraj pojechaliśmy do Warszawy się trochę zrelaksować, pojechaliśmy do moich ulubionych sklepów ZARA i H&M – są już resztki wyprzedaży, super rzeczy za grosze. Potem pojechaliśmy na obiad do ulubionej restauracji, w końcu na starówkę na spacer – Majka ganiała gołębie i bardzo ją dziwiło, że prawie jej z ręki jadły. Fajnie było, brakuje mi Warszawy... Nie zaglądam często, bo chociaż mam rejestrator połączeń to nie chcę znowu przegadać abonamentu (30 godzin) no a przecież nie tylko ja używam kompa. Więc pozdrawiam gorąco. Jeszcze jedno – jak w piątek Majcia na spacerze mi uciekała to tak sobie pomyślałam, kurcze, rok temu z nią wychodziłam na pierwsze spacerki o tej porze... niesamowicie jest mieć dziecko i patrzeć jak rośnie, uczy się, staje się małym rozumnym człowieczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczen 03 22.02.04, 13:20 Bulion, my badanie na grzybki robilismy na KEN 96, tel 644-11-77 (Ursynow). Najlepiej bedzie jak zadzwonisz pod nr. informacji medycznej - 827-89-62 tam podadza Ci inne adresy - moze blizej Ciebie. Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok. A badanie moczu robilismy i wszystko ok. Skrzynka, jak ja Ci zazdroszcze tego 'rozwrzeszczanego' domu !!! Ja tez tak chce !!! Znam 2 rodziny z 4 dzieci i atmosfera u nich w domu jest swietna, taka ciepla, poza tym jest wesolo i nie mozna sie nudzic !!! Co do telefonow, to prawda - oszukują strasznie. Wyobrazcie sobie, ze kidys (kiedy mieszkalam jeszcze z rodzicami) nie bylo nas 2 tygodnie (wakacje) a na bilingu nie bylo zadnej przerwy w rozmoowach. Moja mama oczywiscie poszla to wyjasniac ale wyobrazcie sobie, ze nie uwzglednili reklamacji - powiedzieli, ze mama nie udowodni im !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mialam cos jeszcze ale wylecialo mi... Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 03 22.02.04, 16:04 Kamila ja tez ubielbiam H&M,ale bylam w nich tylko w Angli,no a teraz w marcu maja nam otworzyc w Gdansku,bardoz sie ciesze,chociaz sobie popatrze. Iwona,przeciez sa komentarze do Twojego watku na Zobaczcie,a urodziny nie ciesza sie popularnoscia i malo tam zdjec,wiec ciagle watek gdzies na odleglych stronach,lepiej by bylo gdyby Ci sie udalo zamiescic siebie z Wojktiem na Mamach stycznoiwych. Po osatnich spacerach,kiedy to tylko musialam biegac po wozek,dzis postanowilam go nie brac,bo Szymon i tak tylko chcial chodzic,no i oczywiascie dzisiaj mu sie spacerowanie bardzo szybko znudzilo i wozek by sie przydal,pewnie tak bedzie. W ogole to wymyslilam,ze wozki powinny miec zdalne streowanie,zeby same przyjedzaly,hihihi. Szymon znowu zasnal,a ja ide szyc,bo mi sie nazbieralo pare rzeczy,niektore te ubranka dzieciece robione jak dla lalek,jak dziecko sie rusza puszczaja na szwach.Szymon ma jedna pizamke,ktora chyba juz cala przeszylam. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 17:46 Witajcie Po pierwsze: jakos mi umknela na zobaczcie Oliwka od Uli, ale juz nadrobilam i obejrzalam: przesliczna!! Podobniez mi umknela Iwona z Wojtusiem na urodzinach, ale tez juz nadrobilam zaleglosci i smiem twierdzic, ze przystojniacha No i sie ciesze, ze sie nam Mama Wojtusia pokazala. Aniu zdjecia ze spotkania Pauli z Szymonem sa super ) Jak juz chyba pisalam uzywamy szczoteczki OralB i tej Canpolu na palec, ale Olenka nie chce myc zebow zadna z nich. Ostatnio najbardziej popularna jest moja szczoteczka i Ola mi ja zabiera i sama sobie nia myje zabki, czasem ewentualnie pozwala sobie pomoc. Mam pytanko, czy Wasze maluchy jedza same, a raczej czy probuja? Ola niektorych rzeczy, takich bardziej mokrych, jakby sie brzydzila wziac do raczki, a np. kanapki pokrojone w kostke nawpycha sobie tyle do buzi, ze potem nie moze tego przezuc. Drugie pytanko to do mam zmotoryzowanych, czyli jakie uzywacie foteliki? Napiszcie prosze jakie maja plusy i minusy. Bo sie przymierzamy do zakupu fotelika, a samochod juz prawie zaklepany. Prawdopodobnie odbior na poczatku kwietnia ))) HURRA! Tak czytam te nasze styczniowe posty i jestem przerazona iloscia alergii jakie teraz trapia dzieci. Przeciez chyba ponad polowa naszych Maluchow cierpi na uczulenia i alergie. To okropna cena za postep cywilizacyjny, nie sadzicie? Podobnie jak niektore styczniaki Olenka od kilku dni, a raczej nocy, budzi sie dosc czesto (dzis mniej wiecej co godzine) poplakujac, Juz nie wiem czy to zeby, bo choc od jakiegos czasu mi sie wydaje, ze cos jej wychodzi to jednak niczego konkretnego w buziaku nie widze. Tak myusle podobnie jak Skrzynka, ze moze to z zimna, bo Ola sie lubi rozkopac i potem spi taka odkryta, az sie nie obudze i jej nie nakryje. A u nas w nocy piec nie dziala i jest w pokoju jakies 19-19,5 st. Jak ja biore do nas to spi bez zakrapianych lzami pobudek. Wiec chyba jej faktycznie zimno Musze konczyc bo cos sie atmosfera zapsula A przy okazji Ola od jakiegos czasu jak psuje almosfere to sie chowa pozdrawiamy i zyczymy zdrowka wszystkim Maluszkom i zeby te sensacje kupkowe zakonczyly sie pomyslnie i szybko Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 19:01 Hej hej, cóz za piękna pogoda dzisiaj!!! Sama wiosna dookoła, czas juz chyba schować te narty! Napisze coś wiecej jutro, dizś tylko tyle, ze impreza w sobotę nam nie wyszła, teściowa nie sprawdziła sie jako opiekunka i wracaliśmy po godzinie...Ale takie właśnie miałam przeczucia, dręczyło mnie to od dawna, no i miałam racje , niestety... Z nowości; Franek mówi: kułde! czyli kurde, no nie wiem czy jest czym sie chwalić Pa pa napiszę wiecej jutro, bo wątków jak zwykle mnóstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)foteliki i takie tam 22.02.04, 22:42 Czesc! Kini Franek jest absolutnie niesamowity :0)))i nie chodzi tylko o to nieszczesne "kułde" ale wogole jak na takie dziecko baaaardzo duzo mowi na pewno jest duzo ponad przecietny slownik dzieciaczkow w tym wieku (wiem co mowie w koncu to moja dzialka ) Fotelik mamy obecnie Maxi Cosi Priori(starsza wersje bo ma opcje mocowania dwupunktowym pasem a przy naszej rodzince to bylo istotne) -po obczytaniu sie na zakupach i po sondzie wsrod znajomych i jestesmy z niego baardzo zadowoleni. Super latwo sie kladzie do lezenia,jednym ruchem mozna poluzowac pasy przypinajace dziecko co ulatwia wypinanie i dopasowywanie dlugosci pasow do np grubosci ubrania, dosc latwo sie montuje i stabilnie trzyma. Zosia go polubila od razu. Przy chlopcach mielismy Chocco (Zenith) ale -moze nasz egzemparz byl felerny-nie polecilabym go -kladzenie do lezenia to byla ciezka walka i szarpanina na skutek ktorej chlopcy sie budzili, ciezko regulowala sie dlugosc pasow-wystarczyla grubsza kurteczka i juz byl problem no i na koniec nawalilo nam zapiecie pasow.Maxi Cosi nie jest tani ale sporo jest w drugim "obiegu" my kupilismy wlasnie taki w naprawde super stanie za polowe ceny sklepowego. Nudzic to sie u nas w domu nie da (hmm dziadkowie czasem maja cos jakby lekki obled w oku ale pytani na razie dzielnie odpowiadaja ze nie zaluja decyzji wspolnego mieszkania))no i pewnie przyzwyczajeni jestesmy do zycia w okreslonym tempie i poziomie decybeli. Pozdrawiam cieplo Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 22:32 heja, Zuzia tez probuje jesc sama. Karmienie je wyglada tak ze daje jej jedna lyzeczke, ja mam druga i karmimy sie nawzajem. Sama tez nie moze jes chlebka bo pakuje sobie szystko do buzi a potem pluje. Fotelik mamy Chicco Vector. Ogolnie bez zastrzerzen. Jedyna wada nie podoba mi sie regulacja pasow. Lepsza jest w Maxi Cosi Priori.Z tego co sie orientowalam to chyba jeden z lepszych fotelikow. Wiem ze niedawno o tym bylo ale zapytam czy Wasze dzieci jedza obiad dwu- czy jedno daniowy i jakie ilosci (200 ml czy wiecej). I jeszcze jedno: Zuzia ma takie dni ze wcina wszystko jak odkurzacz a czasem jak np. od 3 dni jest zabawa z karmieniem. NIe wiem czy w nia wciskac czy sobie odpuscic. A czy Wasze maluchy siedza grzecznie w fotelikach podczas karmienia czy raczej uprawiacie dzikie lowy na zwierza? U mnie przewaza wariant nr 2. to na tyle. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 22:50 Szymon uwielbia jesc sam,probuje jesc lyzeczka,no ale najlepiej sie je rekami,niewazna jaka konsystencja,uwielbia mieszac we wszystkim,w zupie,ryzu,herbacie.Najczesciej miesza w miseczce lyzka,wyrzyca troche na stol i potem juz rozmazuje po stole reka Rowniez wpycha do buzi ile sie da i jeszcze wiecej,a potem ma problem ze zmnieleniem tego. Krzeselka do karmienia nie mamy,Szymon je na stojaco,stoi przy mnie i je,a jak jest najedzony to odchodzi,czasem jak robi os bardzo inetresujacego,to przychodzi na lyzke jedzenia idzie do zabawy,znowu przychodzi,no i tak je. On dobrze wyglada i nie ma problemow wiec ja sie nie martwie i nie gonie za nim. Poza tym ja ma od zawsze problemy z nadwaga i boje sie,zeby go nie przekarmiac. Co do fotelikow to z tego co czytalam faktycznie najlepsza opinia cieszy sie Maxi Cosi Priori (teraz jeszcze XP z napinaczem pasow),w testach tez wypada dobrze,nie slyszalam zadnej zlej opinii o tym foteliku. Dzisiaj maly lozbuz nie chcial zasnac czyzby kolejna ciezka noc przed nami? Ania juz sie pewnie powoli pakuje,ciekawe czy sie zabierze ze wszystkim Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 09:43 Witam serdecznie! Kasiu Skrzynko, dziekuję za miłe słowa - plaster miodu na moje matczyne serce) Franek sporo gada, ale z tego co słyszę to wszystkie dzieciaczki styczniowe rozgadane, mniej czy wiecej, z bardziej lub mniej zrozumiałym slownictwem. Cieszy to że już coraz lepiej sie dogadujemy, np. kiedy pytam co zobaczymy dzisiaj na spacerze Franek niezmiennie odpowiada: pam, ko, pes, brum brum (czyli, ze zobaczymy pana, kotka, psa i samochody). No ale nie to tym miało być! Co do jedzenia, to jemy w krzesełku, śniadania i obiady, kolacje na kolanach u mamy, która opowiada bajki a tata karmi (takie nasze wieczory integracyjne.Staram sie pilnowąc żeby czas jedzenia nie był czasem zabawy, ale czasami trudno to rozdzielić Czasami, kiedy już jedzenie ma sie ku końcowi, franio dostaje lyzeczkę i to co się dzieje jest nie do opisania. Po takim karmieniu najpierw włączam odkurzacz. Podobnie dzieje sie gdy jesteśmy u dziadków, gdzie dostaje swoje ukochane kartofelki. generalnie jednak specjalizuje sie w jedzeniu rękami Pisze troszke szybko, bo Franek ogląda budzika w tv ale co chwila sprawdza co tam mama wystukuje.Franek "do ręki" dostaje jabłka (bu) i bułkę (bułe), czasami mniejsze czasami większe kawałki, ale ciagle trzeba byc czujnym bo czasami jak sie zacznie popisywać, to sobie pół buzi zatka. Franek ma apetyt OGROMNY, az czasami się martwię czy nie za dużo je, ale jak wiedzę jak później szaleje i biega, to przecież musi skad czerpać energie. Franek ma rozkład posiłków przedszkolny, tak jakoś samo wyszło, ze przed wyjściem na spacer dostaje zupkę, niedużą porcję (ok. 12 - 13.00) a po spacerze solidny posiłek, będący w założeniu drugim daniem. To tak pokrótce. Oj chyba muszę wrócić do waszych wcześniejszych postów, bo miałam cos napisać a z głowy wypadło i już. Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 14:09 Hej! Chciałam podzieliś się pwenymi doświadczeniami.... 1) Martynka też ma szczoteczkę Oral B i codzienny wieczorny rytuał polega na tym, że myje ząbki a raczej "szoruje" bo ja zawsze przy tym śpiewam:szorujemy ząbki... ana się cieszy i lubi jak jej pomagam - myslę zresztą, ze jest to ulga na bolące od czasu do czasu 3i4 (ząbki), 2)Chce również już wszystko jeść sama, niania ją nauczyła jeść widelczykiem i ona teraz wszystko na niego nabija: paróweczkę, chlebek, nawet chrupki. Ale najbardziej się amrtwię, bo widelczyk wkładam jej do prawej rączki a ona po chwili przekłada go do lewej, czy to oznacza, że będzie majkutem????? Martynka nie lubi chlebka z moktym pokryciem typu: serek topiony... masełko - musi by suchy inaczej wypluwa. A co mnie jeszcze bawi..... gdzy tylko widzi ketchup to bierze zamknięty i "nakłada sobie na talerzyk" tak samo z solą 3) spanko w nocy ma przecudowne, zasypia o 22 i budzi się 8-9 z przebudzeniem na mleczko o 5 rano. Ale były chwile kiedy się budziła (boże co ja miałam - noszenie, lulanie, rozbudznie) i zwalałam to na ząbki ale teraz podejrzewam i jestem pewna na 99% że to było z powodu moczu - Martynka miała złe posiewy, cały czas miała bakterie ecoli - teraz jest wszystko ok (ostatnie posiewy wspaniałe) i sen dobry. Któraś z koleżanek również o tym pisała.... Co jeszcze???? Chyba na razie wszystko co poruszałyście Na razie kończę.... Po połuniu zamieszczę zdjęcia na Styczniaki z mamami - wczoraj sobie przyszykowałam zdjęcia Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 14:26 Witam wszystkich, w sobotę byliśmy ta testach Bicom i okazało się, że Mati uczulony jest na jajko (żółtko i białko), pszenice, morele, czerwona porzeczkę i parę wziewnych (w co nie bardzo wierzę). Troche sie przeraziłam ta pszenicą, bo przecież mąka pszenna jest prawie wszedzie, pieczywo, makaron, biszkopty, itd. Co on teraz biedny będzie jadł, skoro i tak jest niejadkiem, no ale jakoś musimy ustalić dietę, dobrze że nie jest uczulony na mleko. Teraz musimy przez dwa tygodnie trzymać ścisłą diete i na odczulanie. Czy ktoś juz odczulał i z jakim skutkiem, bo dużo słyszałam że odczulanie nie przynosi żadnego efektu. Niedawno ktoś pisał, że ma dzidzię uczulona na pszenicę, napiszcie proszę jak sobie z tym poradziłyscie co dawać jeść. Poza tym: - fotelik mamy Maxi Cosi Priori, jesteśmy zadowoleni, choć teraz grubo ubrany ledwo sie w nim mieści, niedawno ogladałam i chyba teraz bym wybrała Play bo jest 9-36 kg, no ale na razie nie będziemy zmieniać, - krzesełko mamy Drewexu, jest fajne, przede wszystkim najwieksze z tych drewnianych, Mati je w nim śniadanie i obiad, ale i tak trzeba go zabawiać, kaszkę wieczorna je w takiej bujawce pokojowej na baterie, co się sama buja, już się w nia ledwo mieści, bo jest do 12 kg. - obiag je z reguły jednodaniowy, zupka z mięskiem, ale jak ja po powrocie z pracy jem , to zawsze coś ode mnie skubnie, - ostatnio tez się często budzi w nocy, tłumaczę to zębami, wychodzą czwórki, ale sama nie wiem, chciałam go przyzwyczaić do samozaypiania, tydzień usypiał ładnie, tylko trzeba było siedzieć przy łóżeczku dopóki nie uśnie, po tygodniu nie chce wcale się wieczorem położyć do łóżeczka, od razu wstaje i płacze i skończyło się to tym , że znowu usypia tak, że albo ja albo mąż leżymy z min w naszym łóżku, a jak usnie, przekładamy go do siebie, gdzie spi 2-3 godz. i do rana już ze mną, a maż na kanapie w salonie, juz się do tego przyzwyczaił. Jeszcze jedno chce kupić lekka parasolkę, może macie jakieś spostrzeżenia, jaka wybrać, zastanawiam się nad Baby Dreams Rider. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 19:15 Też zastanawiam się nad spacerówką, ale w ogóle nie mam pomysłów. Jedynie interesuje mnie nie zbyt wysoka cena i ławość składania, a na co jeszcze warto zwrócić uwagę???? Zapomniałam jeszcze dodać jak to Martynka spożywa posiłki: nie wiem dokładnie jak to się odbywa do popołudnia bo jest z nianią (w każdym bądź razie zjada wszystko co jej przygotuję) ale obiadek jemy na fotelu, puszczając reklamy i dając do zabawy pustą butelkę po wodzie, którą zakręca i odkręca Nie daj Boże aby nie było w domu butelki lub reklamy są małointeresujące , wówczas biegam za nią po całym domu..... A jeszcze mam pytanie: czy byłyście z wizytą (ostatnio) u ortopedy, który badał nóżki, bioderka i kręgosłup dzieciaczków. Mam takie wyrzuty aby pójść i sprawdzić aby później nic nie miłego nas nie spotkało - wcześniej (6 miesięcy) się badałyśmy i za każym razem było wszystko ok?!?!?!? Pozdrawiam. Zobaczcie nowe zdjęcia na "Mamusie z pociechami" Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Misz masz 23.02.04, 20:35 Czesc! Zosia je w wysokim krzeselku -apetyt zwykle ma dobry wiec zabawianie nie jest potrzebne -staram sie ja karmic zanim my zjemy zebysmy mogli potem spokojnie zjesc a i tak musze jeszcze dac jej cos do jedzenia jak my jemy bo slychac ciagle da da!Ma dni kiedy je zdecydowanie mniej i rzadziej i takie kiedy wcina co dwie godziny podwojne porcje -staram sie to uszanowac i na szczescie opiekunka tez to respektuje (z wyjatkiem ograniczania jedzenia w dni wielkiego zarcia z troski o Zosina figure i brzuszek- ja daje jej tyle ile chce mysle ze w tym wieku dziecko chyba jeszcze nie potrafi sie przejesc z lakomstwa i jak sie domaga jedzenia to chyba z glodu. Pszenicy nie mogli jesc obaj chlopcy a Zosia nie dostaje jej jeszcze profilaktycznie -zreszta jak tu cos wprowadzic nowego jak ciagle jakies wysypki (( Jedli chleb bezglutenowy i czysto zytni -do kupienia w sklepach z ekologiczna zywnoscia bo razowy zwykly ma dodatek maki pszennej, biszkopty i makaron bezglutenowy kupny, sama robilam placki, nalesniki, kluski i gofry wykorzystujac maki zytnia, gryczana, kukurydziana, ryzowa, ziemniaczana w roznych zestawieniach. Sa gotowe koncentraty do wypieku bulek, roznych ciast i robienia makaronow z fundacji przekreslony klos -my kupowalismy to wszystko w ekologicznej zywnosci. Ide ukladac potomstwo to moze zdaze na Teatr Telewizji pozdrawiam cieplo Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o fotelikach i jedzeniu 23.02.04, 20:39 Witajcie Dziekuje za informacje na temat fotelika. Szkoda, ze ten Priori tylko do 18 kg. Szczerze mowiac myslalam o takim do 36, zeby po dwoch latach znow nie szukac. Maz znalazl foteliki Recaro chyba sie nazywaja ale kosztuja bagatela 1400 zl! Co prawda sa do 36 kg czyli na jakies 10 lat, teoretycznie przynajmniej, bo ciekawe ile taki fotelik wytrzyma Olenka zjada generalnie jedno danie, przewaznie zupka z mieskiem, czasem samo drugie danie. Czesto poza zupka podjada z mojego talerza drugie danie. Ola zawsze, z drobnymi wyjatkami, je w swoim krzeselku. Nawet deserki. Kiedy nie mielismy krzeselka karmienie jej to byla meka, bo byly potrzebne dwie osoby. Jedna trzymala na kolanach, druga karmila, a Ola sie wiercila, wyginala i wstawala i wyczyniala inne dziwne rzeczy. Problemy sie skonczyly jak zasiadla w krzeselku. Kiedy je oglada sobie rozne gazety i ksiazeczki. Ostatnio gazetki glownie motoryzacyjne Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie biegac za nia z jedzeniem po calym mieszkaniu. Mysle, ze dziecko powinno miec swoje miejsce do jedzenia. Kiedy patrze na moja kolezanke, ktora biega z miseczka zupy za swoja 3 letnia coreczka (bo nie uzywala krzeselka i dziecko nie umie jesc w jednym miejscu) to delikatnie mowiac mam mieszane uczucia. I zastanawiam sie jak teraz bedzie biegala za dwojgiem dzieci, bo wlasnie niedawno urodzila drugie . Ale to jest oczywiscie moje zdanie tylko i nie chce tu nikogo urazic i mam nadzieje, ze nie urazilam pozdrawiamy serdecznie Patrycja z Olenka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961 Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: o fotelikach i jedzeniu 23.02.04, 22:36 Czesc dziewczyny, Wreszcie jakies nowe tematy na tapecie !!! 1. Fotelik mamy Maxi Cosi Priori XP. Zanim go kupilam zrobilam porzadny wywiad glownie pod katem bezpieczenstwa. W najnowszych testach fotelik ten ( + kilka innych miedzy innymi Elios Bebe Comfort i Priori) dostal ocene dobrą. Ocene bardzo dobra dostal tylko fotelik, ktorego nazwy nie pamietam ale i tak nie do dostania w Polsce. Do naj mniej bezpiecznych należal miedzy innymi jakis model Chicco. Ja tez sie zastanawialam nad kupnem takiego do 36 kilo i myslalam o Play i w zasadzie wybieralam miedzy tymi dwoma. 2. Co do jedzenia, Olka caly czas je dziecinne jedzenie, czyli papki. Ostatnio kiedy probowalam dac jej grubiej przetarta zupke to poprostu zwymiotowala !!! U nas niestety bez zabawy lub Teletubisiow nie ma mowy o zadnym jedzeniu... 3. Dador, lekarz u ktorego bylismy na Bicomie poiedzial, ze odczulanie dziala w 50%, 30% - alergia przyjmuje lagodniejsza forme a na 20% wcale nie dziala. My sie nie odczulalysmy ale moze... 4. Parasolke mamy Peg Perego Plico P3 i powiem tak: jesli ma to byc parasolka do samochodu to ta jest swietna, jesli natomiast do autobusu to przydalaby sie jakas lzejsza. Ja wlasnie chce kolezance na prezent kupic babydreams buggy - najzejszy i najprostszy model - wazy tylko 4 kg !!! Acha, jesli chodzi o wertepy to Pliko jest do kitu, ale obawiam sie, ze z innymi parasolkami byloby podobnie. 5.Martynalub, z tego co sie orientuje, do ortopedy trzeba isc dopiero kiedy dziecko dobrze chodzi - kilka miesiecy po rozpoczeciu chodzenia. Ja sie jednak zastanawiam, czy by nie wybrac sie wczesniej bo Olka strasznie koslawi nogi jak siada - jedna (zawsze ta sama) zostaje jej z tylu. Dziewczyny wiecieco, jakios czeas temu na forum czytalam post jakiejs mamy z UK, ktora mowila, ze u nich nie zalecaja butow za kostke !!!??? I co wy na to ??? U nas to mus !!! Ona uargumentowala to tak, ze jak dziecko nauczy sie chodzic w butach za kostke to potem na nowo musi sie uczyc chodzic. Co wy na to ?? Ja na wszelki wypadek zakladm Olci rozne buty. Pozdrawiam, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: o fotelikach i jedzeniu 24.02.04, 09:39 Witam ! Zaszokuje Was. My jeszcze jezdzimy w pierwszym foteliku. Jest to primo viaggio Peg Perego z baza i ciezko nam zrezygnowac z mozliwosci wpiecia malego w wozek (Pliko) i przeniesienia spiacego synka w foteliku z samochodu do domu. W szerokosci jest ok, ale nogi merdaja. Wydaje mi sie, ze dla Iwo jest wygodny, bo sam w domu lubi w nim siadac, ale ze wzgledow bezpieczenstwa szukamy nowego. Przymierzamy sie do Play'a, bo podobno jest na troche dluzej niz Priori, ale tapicerki sa fatalne i nie pasuja mi do samochodu ))) Tez myslalam o Recaro, bo Tata samochodziarz i fotelik docelowy, ale z drugiej strony ten sprzet chyba sie niszczy (nie mowiac o kradziezach), wiec mysle, ze lepiej za jakis czas kupic nowy. Krzeselko tez Prima Pappa (ja nie mialam czasu zrobic wywiadu i zdalam sie na moja kolezanke). Jestem bardzo zadowolona, tylko ... nie pasuje mi kolorystycznie ))) Jedrek mowi, ze niedlugo Go zmienie, bo mi nie bedzie do zaslon pasowal... Powiedzialam mu, ze jest bezpieczny, bo mamy biale zaluzje. Nic na to nie poradze, takie rzeczy mi przeszkadzaja i juz. A co do wozka,to my jezdzimy naszym pliko od czerwca i generalnie jestem zadowolona, ale teraz chyba bym wybrala ta parasolke Chicco, ktora jest w zestawie Chicco Trio (nie wiem tylko, czy mozna ja kupic oddzielnie). No i tyle ma wersji kolorystycznych Acha, bylismy w sobote w HulaKula na Dobrej. O matko, jakie tam tlumy. Najpierw przezylam szok przerazona tyloma biegajacymi i krzyczacymi dzieciami, ale potem dalam sie wciagnac do zabawy i szalelismy we trojke z Tata w kulkach i na zjezdzalniach. Iwo zasnal w samochodzie i nie obudzil sie do rana )))) Buziaczki i wracam do roboty Sowa Acha , sa nowe zdjecia Iwo. Jesli ktos zainteresowany, zapraszam : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8769311&v=2&s=0 "Mamy z pociechami" widzialam, bardzo mi sie podobala idea przynajmniej wirtualnego spotkania. Dorzucimy sie przy najblizszej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Na dobry ranek ;-) 24.02.04, 09:47 Poniżej praca zbiorowa wielodzietnych matek z forum internetowego edziecko. Do oceny dla Skrzynki. Miłej lektury, pozdrawiam. Sowa MACIERZYŃSTWO I OJCOSTWO A ILOSĆ POTOMKÓW Macierzyństwo (i ojcostwo) zmienia gruntownie twoje życie. Ale i twój stosunek do macierzyństwa zmienia się z każdym kolejnym dzieckiem. TWOJE UBRANIA I-sze dziecko - nosisz stroje dla kobiet ciężarnych odk±d lekarz potwierdził, że jeste¶ w ci±ży. II-gie dziecko - nosisz swoje zwykłe stroje jak długo się da. III-cie dziecko - stroje dla kobiet ciężarnych to już twoje zwykłe stroje. IMIĘ DLA DZIECKA I-sze dziecko - przegl±dasz kalendarze i dobierasz kombinacje imion sprawdzaj±c jak to brzmi. II-gie dziecko - kto¶ powinien nadać dziecku imię po ciotecznej babce, więc możesz to być ty. III-cie dziecko - otwierasz spis imion, zamykasz oczy i w co trafisz palcem, to będzie. WYPRAWKA I-sze dziecko - pierzesz ¶wieżo kupione ubranka, dobierasz kolorami i starannie układasz w szafce przeznaczonej tylko do tego celu. II-gie dziecko - sprawdzasz, czy ubranka s± czyste i wyrzucasz tylko te z najciemniejszymi plamami. III-cie dziecko - kto powiedział, że chłopcy nie mog± mieć różowych ¶pioszków? ZMARTWIENIA I-sze dziecko - przy pierwszej oznace niezadowolenia (kwękanie, skrzywienie) bierzesz dziecko na ręce. II-gie dziecko - podnosisz je tylko wtedy, gdy krzyki groż± obudzeniem pierworodnego. III-cie dziecko - uczysz starsze hu¶tania kołysk±. AKTYWNE FORMY SPEDZANIA CZASU I-sze dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowl±t i terapię grupow± dla prawidłowego rozwoju. II-gie dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowl±t. III-cie dziecko - zabierasz je do supermarketu i pralni chemicznej. OPIEKUNKA I-sze dziecko - gdy pierwszy raz zostawiasz dziecko z opiekunk±, dzwonisz do domu 5 razy. II-gie dziecko - wracasz się od drzwi bo zapomniała¶ zostawić opiekunce numer, pod którym będziesz osi±galna. III-cie dziecko - prosisz opiekunkę by zawiadomiła cię tylko je¶li zaistnieje konieczno¶ć wezwania pogotowia. SMOCZEK I-sze dziecko - jak smoczek spadnie, to go myjesz i wyparzasz. II-gie dziecko - smoczek opłukujesz lub strzepujesz. III-cie dziecko - nie protestujesz, gdy pies poda dziecku smoczek W DOMU I-sze dziecko - spędzasz większ± czę¶ć dnia wpatruj±c się w dziecko. II-gie dziecko - spędzasz większ± czę¶ć dnia patrz±c czy twoje starsze dziecko nie robi krzywdy młodszemu. III-cie dziecko - spędzasz większo¶ć czę¶ć dnia chowaj±c się przed dziećmi. SPACERY I-sze dziecko - spacerujesz gorliwie przepisowe 3 godz. w najgorsz± pogodę i koniecznie po parku, a nie wzdłuż ruchliwej ulicy II-gie dziecko - spacer załatwiasz razem z zakupami i odbiorem starszego z przedszkola, ew. wysikaniem psa III-cie dziecko - chyba już w ogóle nie wychodzisz, bo nie masz czasu, a dziecko weranduje się na balkonie lub starsze pcha wózek jeżdż±c na rolkach DIETA I-sze dziecko - trzymasz się pilnie tabeli żywienia i celebrujesz każd± nowo¶ć II-gie dziecko - s± dwa wyj¶cia: albo je to co akurat starsze (ew. starsze je to co młodsze), albo małe jedzie na cycu tak długo jak się da, bo nie masz czasu (i specjalnej ochoty) szykować dla niego osobnego żarełka III-cie dziecko - wieczorem starasz się sobie przypomnieć co i czy w ogóle jadło w ci±gu dnia FORUM I-sze dziecko - dzień bez postu w sprawie Twojej ci±ży lub niemowlaka jest dniem straconym II-gie dziecko - przechodzisz do grupy doradców III-cie dziecko - już nie masz dostępu do kompa, bo okupuje go najstarsze WYJAZD I-sze dziecko - zabierasz dziecko i masę niepotrzebnych rzeczy II-gie dziecko - zabierasz dzieci i tylko to co niezbędne III-cie dziecko - zwracasz uwagę czy zabrała¶ wszystkie dzieci. PRZEZIĘBIENIE. I-sze dziecko - stawiasz na nogi wszelkie możliwe służby medyczne, a pediatrzy zderzaj± się w drzwiach. II-gie dziecko - podajesz lek p/gor±czkowy dopiero gdy temperatura ciała dziecka przekroczy 38.5"C III-cie dziecko - zaczynasz doceniać wła¶ciwo¶ci lecznicze syropu z cebuli. PORZˇDEK I-sze dziecko - nie za¶niesz póki wszystkie zabawki nie stan± na wła¶ciwych półkach, pogrupowane rodzajami II-gie dziecko - wieczorem przesuwasz nog± zabawki ze ¶rodka pokoju pod ¶cianę, w słusznym założeniu że jutro też dziecko będzie się nimi bawić III-cie dziecko - opanowała¶ do perfekcji slalom z herbat± pomiędzy rozrzuconymi zabawkami. DIETA I dziecko - jesz tylko gotowanego kurczaka i popijasz kompotem z jabłek o pepsi i czekoladzie nie ¶miesz nawet pomy¶leć II dziecko - kurczaka smażysz z cebulk±, a pepsi i czekoladę masz zawsze w szafce, uważasz tylko, żeby cię m±ż nie przyłapał III dziecko -zapomnij o pepsi i czekoladzie - nie masz szans, Twoje starsze dzieci je pochłon± zanim zd±żysz pomy¶leć SKARPETKI 1sze dziecko-dbasz o to by były kolorystycznie skoordynowane z reszta garderoby 2gie dziecko-co tam koordynacja kolorystyczna?! Ważne, ze s± czyste! 3cie dziecko-O! Dwie w tym samym rozmiarze. Cóż z tego, ze nie od pary?! 4te, 5te and counting - Skarpetki??? A co to s± skarpetki??! SPANIE 1. Pierwsze dziecko - wózek nie gra kolorystycznie z gam± barw w salonie, co za pech... Do garażu! 2. Drugie dziecko - wózek w salonie, gabinecie, kuchni, dodatkowe wyrko na stałe rozłożone w gabinecie... byle tylko spało 3. trzecie - dojrzeję do wspólnego barłogu dla całej rodziny nie zgranego kolorystycznie z niczym. MAMA w wersji 'do ludzi' 1. Pierwsze dziecko - do pracy: szczupła, w kostiumie z minispódniczk±, umalowana i uczesana. 2. Drugie dziecko - z kosmetyczk± w ręku, blada jak ¶ciana. Coraz czę¶ciej z niej nie korzystam 3. trzecie - mam nadzieję, ze zd±żę mimo wszystko wzi±ć prysznic przed wyj¶ciem z domu Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o fotelikach i jedzeniu 24.02.04, 10:03 Hej, hej, witamy zasmarkani! Wczoraj lekko kapało Frankowi z nosa a dziś juz prawdziwy potop, mam nadzieję że nie rozwinie się nic powazniejszego. Narazie humory dopisują! Co do ortopedy- to info mam mieszane: najpierw jak dziecko zacznie dobrze chodzić, franek chodzi od 10 miesiaca czyli teraz juz biega, ale nasza lekarka stwierdziła że to ONA go obejrzy jak skończy dwa latka i zadecyduje o wizycie u ortopedy (wcześniej mówiła że skoro już chodzi to jak skońćzy rok), zadecydowaliśmy że pójdziemy prywatnie, za miesiac, dwa. Nic niepokojącego nie widać, nie koslawi nóżek itd., ludikun jak coś widzisz że nie tak to chyba lepiej wczesniej odwiedzić. Co do butków to my używamy usztywnianych zwykle na codzien, ale i tych ze skarpetą - sa świetne, ale te pierwsze stabilniejsze. Dorotka, strasznie mi przykro z powodu alergii Matiego - tak rozległej - bo jednak uczulenie na pszenicę (polecam stronę: www.glutenex.com.pl - producent) jest strasznie uciążliwe (jak robiliśmy kiedys testy też nam wyszło, ale niewielkie), co do bicomu i samego odczulania, to zawsze to było mocno kontrowersyjne. Co do krzesełka my też używamy Drewexu i jesteśmy zadowoleni, nawet na wakacje zabraliśmy ze sobą (rozkręcony oczywiscie).Franek tęz juz sie przyzwyczaił do siedzenia w foteliku, i awantury sie skończyły.Dorota napisz też coś wiecej o tym wózku, wózkami jestesmy bardzo zainteresowani, dokładnie wiem czego szukam (lekki, łatwy do złożenia, wygodny, z duzą torba na zakupy, niedrogi)Ta spacerówka którą teraz mamy jest za ciężka - pompowane koła, i mechanizmy sie psują! Skrzynka mam nadzieję ze udało Ci się obejrzeć teatr, bo wart był oglądnięcia - Pieczyński świetny! Miło jest oglądać prawdziwy wartsztat aktorski!ok. to tyle lecę do Frania, który maluje po ścianach - po czym odskakując od rysunku krzyczy machając paluszkiem: "be !!!!" Może jeszcze zdąże zdjęcia pooglądac! Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o fotelikach i jedzeniu 24.02.04, 10:05 Szlag mnie chyba trafi, tyle się napisałam a mi posta wcięło!!!!!!((((No cóż napiszę później, pozdrowiionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 24.02.04, 09:51 Sprostowanie do fotelikow Play jest do 25kg,ale przeciez i tak od 22 kg dziecko siedzi juz na podpupniku,nawet jak sie kupi foletik do 36 to sie potem zdejmuje oparcie.Mi Play tez sie podoba,bo jest obszerny,co do Recaro to ja tez czytalam,ze one sa najlepsze,ale po pierwsze cena zabija,a poza tym widzialam,je na zywo i zadna rewelacja,bardzo waski i taki jakis twardy. Wczoraj w ogole mi sie nie chcialy otwierac strony forum wieczorem bylismy na imprezie u panny z odzysku,bo moja kolezanka sie rozwiodla po 5 latach malzenstwa,na szczescie nie mieli dzieci. Ja za Szymonem nie biegam z jedzeniem,stoi przy mnie jak je,a jak sie naje to odchodzi,a ja juz nie ide za nim,bo wedlugo mnie juz nie chce wiecej i nie bede mu wpychac.Pewnie z krzeselkiem byloby wygodniej,ale obiecali nam znajomi po swoim dziecku,czekalismy,ale oni nie mogli czegos znalezc od kompletu,a potem juz wydawalo mi sie,ze nie ma sensu,ze juz za duzy. na razie tyle,bo zboj sie domaga-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglosci 24.02.04, 10:09 Trochę mnie nie było i od wczoraj odkopuję się w pracy ... Bo w czwartek znowu wyjeżdzam na 4 dni i znowu będą narty no i znowu muszę rozstać się z moim serduszkiem (jednym i drugim). Nie będę opisywała jak było na integracji, bo raczej tu nie wypada i lepiej nie siać zgorszenia. Natomiast sobotę spędziłam z Olką pod stokiem (tata jeździł na nartach), która tarzała się w śniegu, robiła ze śnieżnych kulek samochody i krzyczała brum brum, machała do taty i wołała szu szu. Chciała założyć buty narciarskie, próbowała wskoczyć na narty i jechać, potem ganiała za pieskiem z głośnym hau hau ... Posiedziałyśmy sobie trochę w knajpce i tak minęły ponad 4 godzinki. Wieczorem poszliśmy z mężem do kina oczywiście na "Nigdy w życiu" ... Potem też było miło a jak wrócilićmy to Olka przebudzona czekała i na każde moje oddalenie się reagowała histerycznym płaczem, no cóż rozstania to jeden z minusów bycia pracującą mamą. A po powrocie do domu stęskniona dopadła swoich zabawek głównie zajęła się farmą i swoim zwierzyńcem ... Napiła się wody ze studni dla koników kolejny hit zabawkowy to telefon - ma taki plastikowy ze śmiesznymi dzwiękami i cały dzień wydzwania ale i tak ulubiona jest komórka zwłaszcza jak ja dzwonię i Olcia próbuje zobaczyć mnie w wyświetlaczu. Z umiejętności językowych ... Zaczęła wreszcie wołać mama z pełną świadomością oznacza to mnie! Wydaje ciągle odgłosy różnych zwierzątek, mówi: Ola, daj, to, tam, nie chce, nie, chce, tak, gul gul - to oznacza tatę pijącego piwko, eść (=cześć), tu, jest, buła, bu bu (pobujać w bujawce)i tysiąć innych dzwięków w jej języku. Od jakiegoś czasu Olce coś chrobotało w nosie ... No i okazało się, że ma silne zapalenie gardła no i co znowu antybiotyk, ale tym razem leciutki, bo przez jakiś czas sama powalczyła z chorobą. No i jest oczywiście chrypka, głosik to ona teraz ma, jak po dobrym przepiciu Zrobiło jej się znowu coś na brzuszku, coś w rodzaju pokrzywki, takie drobniutkie czerwone krosteczki (w skupisku w jednym miejscu) ktoś coś wie na ten temat? Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglos 24.02.04, 10:29 Oj a jednak udało mi sie wysłać! Przepraszam za potrójny post Sowo ubawiłaś mnie! A co Skrzynka na to?) Magda to chyba już ostatnie narty? bo zaklinanie wiosny już rozpoczęte! Co do pokrzywki na brzuszku, może tylko chwilowe - jakieś odparzenie, czy coś podobnego? Mam nadzieję... Co do kina - to ja czekam niecierpliwie na Pasję Gibsona, Grochola i to w wydaniu kinowym nie jest obiektem moich zainteresowańStenka, Żmijewski...ufff czy przypadkiem nasze kino nie jest już przesycone tymi samymi twarzami?To tak do refleksji zostawiam Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglos 24.02.04, 10:36 Ja tez po paru dniach nieobecności i napewno muszę nadrobić zaległości (ojoj ale mi się "rymło"). No to zaczynam: 1. Magda (franca1) skończ już z tymi nartami !!!!! Ja chcę słoneczka i ciepełka czyli wiosny !!!!! Mam juz dość odśniezania samochodu i jazdy 5 km/h ! Buuuuu 2. Krzesełko - duże z Drewexu, w którym Wiki je w zasadzie wszystkie posiłki. Jedynie chodząc "skubnie" coś od nas z naszego obiadu. 3. Wiktoria również ma dni, w których wcina jak odkurzacz i dni w których wszystko (oprócz maminego mleczka :o) jest beeee. 4. Przeglądałam dzis zdjęcia na "naszym forum" i pojawiła się śliczna Martynka ) Naprawdę urocza ! Zresztą mamusia też ) 5. Sowa - praca zbiorowa, którą zamieściłaś na forum jest super. Ubawiłam się nieziemsko (już skopiowałam i puściłam w eter). 6. wózek - już pisałam, że w zeszłym tygodniu kupiliśmy spacerówkę (ale nie laskę) firmy Scout - zalety: dość tania, lekka, duże siedlisko w pełni rozkładane, amortyzowana, kosz na zakupy, osłonka na nogi ; wady: znacznie gorzej się ją prowadzi niż wózek na pompowanych kołach (jeszcze ten cholerny śnieg, który nie ułatwia jazdy, no i chyba nie dla Sowy (zdecydowanie za mały wybór jeśli chodzi o kolorystykę ( a inne wady napewno wyjdą z czasem (oby było ich jak najmniej) 7. Fotelik kupiliśmy firmy Chicco (nie pamiętam jaki - sprawdzę w domu, bo trochę mnie przeraziłyście z tymi opiniami) - napewno do 25 kg. Później i tak będzie podstawka a to się zużywa bardzo szybko (Daniel już jeździ na czwartej i mam nadzieję, że ostatniej). 8. Dorotko mnie również przykro z powodu alergii Matiego. Mam nadzieję, że z czasem ustąpi ! 9. The end. Pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglos 24.02.04, 11:14 Franca udalo Wam sie spokac z Didi? O tych testach czytalam,zeone czesto wychodza zafalszowane,wiec mam nadieje,ze u Matiego to nie to. Skrzynka czy chlopcy nadal maja alergie? bo czytalam,ze bardzo duzo dzieci (chyba 80%) do 3 lat wychodzi z alergii,prawda to? U nas znowu napadal snieg,buuuuuu. Wozek mam Inglesine Max jestem bardzo zadowolona,bo chcialam jedna raczke,sklada sie ja parasolka,dosyc dobrze sprawuje sie na wertepach (jak na parasolke),bo kolka nie takie bardzo malutkie.Mamy ja od sierpnia,jedyna wada to cena,no i malo kolorow no i moja spacerowka jest lekka,ale to jednak prawie 8 kg. Ale chcialam, zeby miala amortyzacje,byla stosunkowo oslonieta,a to wszystko wazy. Na spacer po lesie w sniegu zabieram i tak moje stare Magnum na pompowanych kolach. Szymon mowi duzo,wlasciwie caly czas,ale w swoim jezyku,zrozumiale jest tylko kilka slow mama,tata,baba,dada,ktorych uzywa swiadomie i to chyba tyle. Zapomnialam co jeszcze mialam pisac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 o wszystkim 24.02.04, 11:53 Hej U nas teśż piękna zima się zrobiła. Ale dodatnia temperatura wkrótce zrobi swoje. Ja chcę wiosny, słoneczka, upałów. Myśle, że już wkrótce. 1. Co do krzesełka. Moja Oliwia je w Drewexie /tej dużej wersji/. Chyba zdała egzamin, myśle zresztą, że posłuży jej znacznie dłużej niż sądziliśmy i nie tylko do jedzenia, ale np. do układania klocków, czy rysowania. 2. Fotelik mamy jeszcze pierwszy do 13kg Maxi Cosi. o zakupie nowego jeszcze nie myślimy, gdyż sprzedaliśmy samochód. O zakupie nowego narazie nie może być mowy. Może kiedyś. 3. Co do jedzonka to narazie niema problemów /odpukać/. Oliwia śniadanko i obiadek je w krzesełu oglądając Kubusia Puchatka /jest krzyk jak nie chce jej włączyć, bo ile można maglować w kółko to samo, zresztą próbuje włączyć sama i nie powiem, czasami jej się udaje/. Kolację je o godz. 17-17.30 na moich kolankach. Podwieczorek również. O 18.30 kąpiel i 19.19.30 cycuś i spanko. To chyba teyle z maglowanych tematów. Zapomniałam, dzisiaj robiłam oliwi badania, potrzebne na wizytę u gastroentorologa, czy macie pojęcie ile zapłaciłam? 85 złotych, czy rozumiecie? Przecież to ludzkie pojęcie przechodzi. Acha, wózek mamy ABC Designe /jakaś niemiecka firma/, oczywiście spacerówka z pompowanynymi skrętnymi kołami, które można blokować. Nie jest najlżejszy, nawet nie wiem ile waży, ale sprawdza się nam narazie, nie planujemy zatem zmiany. Zresztą kupiliśmy go w sierpniu zeszłego roku, więc zupełnie niedawno. Mąż by mnie wyklął jakbym wspomniała coś o zmianie. To narazie wszystko. Wiecie, zo właśnie robi moja kruszynka? Przyniosła ściereczkę z kuchni, zdjęła ze stolika podkładkę i czyści go, coś sobie pod noskiem mrucząc. Chyba muszę to sfilmować. Pa pa pozdrawiam, przepraszam, że tak długo. Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o wszystkim 24.02.04, 12:00 Bulion Ty nie przepraszaj tylko pisz dluzsze posty!!! )) A Paule to ja nie odstawilam od piersi, tylko mlecznych jej nie daje. Cycus "mniam mniam " jest ciagle na topie! A , Paula spi ostatnio lepiej ,tzn od 21 do 8 z jedna (a moze dwiema???) pobudka. Jedynie przedwczoraj budzila sie co godzine Zabkow mamy 11 i zostala nam do przebicia ostatnia czwroka. no to teraz naprawde do uslyszenia/napisania ) paaaa Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 :))))))))))))))) 24.02.04, 11:43 Hej dziewczynki i maluchy!! Wlasnie przebrnelam przez ok. 30 postow )) fajnie Ja od soboty chora zlapalo mnie jakies cholerstwo po raz kolejny, ze nie wspomne o kolejnych zatorach w piersi ((( w koncu dowiedzialam sie co mi jest nie z glowa, z piersia Paula widocznie zmienila technike ssania (zostaja slady zabkow na brodawce po jedzeniu i zrobil mi sie czop, ktory zatyka kanaliki i dlatego robia sie zatory - kupilam igle, przekulam i na razie jest ok Paula na szczescie ma sie dobrze, juz nie chodzi, ale biega szczegolnie jak mama ja wola coraz czesciej wymiotuje, bo biega z kubkiem, z ktorego po drodze pije przechylajac za bardzo glowke do tylu i sie krztusi a ja wtedy malo zawalu nie dostaje, bo dziecko robi sie sine prawie wiec teraz niekapek tylko przy mamie i na lezaco. Nowe slownictwo i owszem ( doto czyli dokad, jak mama kladzie spac a Paula ucieka), siiii ( czyli siusiu) i wiele innych ale pisze na szybkiego w kafejce wiec nastepnym razem. A teraz nieco z Waszych postow: 1. Paula ma elios bebe confort - tragedia jezeli chodzi o krecenie (rozkrecane boki i do spania)- ktos kto prowadzi auto musialby sie zatrzymac, zeby rozkrecic do spania a poza tym jest wygodny, bo szeroki, no i bezpieczny jak maxi cosi 2. Martyna - Paula tez przeklada wszystko do lewej raczki, ale widze, ze prawa tez sie posluguje. Raczej tego nie zmieniam, bo gdzies czytalam ze male dzieci tak maja. 3.odstawilam Pauli mleko i sama tez mniej pije - efekt: nieco mniej krostek na buzi ale ramiona nadal wysypane 4. My tez chcemy wiosny!!!!!!!! We Wloszech niby cieplej, ale....... (( wczoraj i dzisiaj rano bylo lekkie trzesienie ziemi i juz sie boje przezylam 2 razy i jak pomysle, co moze sie stac (( raz Rosario kazal mi z domu uciekac z Paula przy piersi - miala kolo 4 miesiecy. 5. Zabki Paula daje sobie umyc jak jej spiewam piosenke "kubek szczotka pasta ciepla woda ....." 6. Paula tak jak Szymon miesza lyzka w miseczce, ale do buzi to jeszcze niewiele z tego dociera. Jak nie dostanie lyzeczki to jest ryk na cale osiedle 7. Do karmienia "prima pappa" ale we Wloszech - tutaj na bieganego, co mnie do szalu doprowadza, bo nieraz wszystko laduje na mnie, Pauli, dywanie, sofie itp 8. Do ortopedy na razie skierowania nie mamy - zaraz po przyjezdzie mamy wizyte kontrolna u pediatry i zobaczymy co powie. We Wloszech butki za kostke !!! Paula ma "chicco" primi passi 9. wozek zobaczymy w Potenzy, chcemy cos lekkiego do max. 6 kg, cobym w jedna reke mogla wziac i np do autobusu wlezc ufff Wszystkim alergikom, smarkatym, w krostkach i wysypkach zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia i wyjscia z alergii!!!! Mam nadzieje, ze szybko to nastapi! Aaaaaa, Alitalia ma duzego + bo oddali mi cala kase!!!! Noi nieco taniej zalatwilam transport do Berlina, wiec bede miala na H&M )) Pozdrawiamy wszystkich goraco i do uslyszenia po sobocie )) jak mnie maz pusci do komputera Pewnie sie zdziwi, ze mam drugi nalog po internecie - haftowanie hehe juz mam dla niego wyhaftowana wage i dla siebie lwa, a mam w planach piekny haft Pauli - juz mam wzor gotowy, muline i kanwe kupilam, fortune wydalam Ale Wam napisalam, to za te dni kiedy mnie nie bylo. Teraz koncze, lece do sklepu i do Pauletki, ktora niedlugo pewnie sie obudzi. Caluski Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 24.02.04, 11:59 Witam, 1.Ludikun a co twojej Oli wyszło na Bicomie? 2. Kini na stronie www.babydreams.com.pl mozesz sobie zobaczyć fajne spacerówki, no i przede wszystkim cenowo przystępne, nie mogę się zdecydować, podoba mi się Rider, w kwietniu ma wyjść nowy model, ale hajny jest też Travel, lżejszy, i sama nie wiem który wybrać. Teraz mam Polaka Orion, który sprawuje się dobrze, ale jest trochę za ciężki i chcę coś lżejszego. Czy wiecie może po jakim czasie od odstawienia alergenu znika wysypka? Matiś dzisiejszej nocy prawie nie spał, kręcił się po łóżku i marudził, już sama nie wiem czy to zęby,muszę mu zrobić badanie moczu. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 oczywiście, że z nartami jeszcze nie skończyłam :) 24.02.04, 14:26 No kurcze to jeszcze nie ostanie narty w czwartek jedziemy na Słowację, to dopiero będzie szaleństwo (znowu bez dziecka i męża), ale możecie przywoływać wiosnę, bo to Tatry Wysokie i tam śnieg tak szybko nie stopnieje a słonko, czemu nie, może się opalę. W planach mamy znowu rodzinny - narciarski wypad do Bielska i Szczyrku w następny weekend, to ja jednak będę zaklinała śnieg i słońce, tak jak było w sobotę miodzio pogoda. Właśnie dostałam kurtkę narciarską na wyjazd, czerwona, uwielbiam czerwony kolor. Z Didi nie udało nam się spotkać, wcześniej wrócili do domku i tym razem nie wyszło. Krzesełko - mamy brevi Big i szczerze mówiąc ja sobie nie wyobrażam karmienia biegającej Olki, chociaż wiem, że babcie karmią na kolankach. TV prawie nie ogląda i niech tak zostanie. Za jakiś czas planuję zakup jakiejś bajeczki, może Króla Lwa, ale to dopiero za jakiś czas. Wózki - ostatnio wyszły z użycia, mamy wielki, ciężki, na pompowanych kołach Tako i lekką parasoleczkę Marco Lino o ile dobrze pamiętam (cena w okolicach 100pln) jest na moje podróże pociągiem jak mam ochotę gdzieś wybrać się sama z Olką. Kini na Pasję też mamy zamiar się wybrać. Zwiastun jest fantastyczny. A co do Nigdy w Życiu, to film w sam raz na randkę, przyjemny, prosty, chwilami zabawny ... Pewnie znowu o czymś zapomniałam, ale piszę tak na raty, jak mam chwilkę, no to lecę Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 dot. alergenu 24.02.04, 15:14 Dorotko, alergen we krwi utrzymuje się nawet do 14 dni. Taka informację dostałam od alergologa i u nas poniekąd to się potwierdziło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: zbiorowka;) 24.02.04, 21:47 I pomyslec, ze rano byl tylko 1 nowy post !!! 1. Dador, u Olki na Bikomie wyszly: jajko - bielko i zoltko, mleko krowie, laktoza, gruszka i kurz. Zmiany skorne (liszajowate placki powyzej nadgarstkow o na ramionkach) zaczely znikac po ok 2 tygodniach a teraz juz prawie nie ma po nich sladu !!! U nas Bicom sprawdza sie w 100% !!! 2. Bulion nie wiem jak to jest ale my za wszystkich lekarzy placimy 100 zl !!! Ale to jeszcze nic, moj ginekolog bierze 150zl wizyte pietnastominutowa !!! Powiem wiecej, my na szczepienia wolamy lekarke do domu (u nas w przychodni nie ma oddzielnego gabinetu dla dzieci zdrowych)a ona zawsze przychodzi z pielegniarka, za ktora oczywiscie trzeba placic dodatkowo !!! Jakby lekarka sama nie mogla zrobic zastrzyku !!!! A moze ja sie nie znam i to normalne ??? 3. Jogaj, jesli chcesz kupic tanie krzeselko to ja bardzo polecam takie plastykowe z Ikea - kosztuje ok 60 - 70 zl. Mamy tez takie wypasione Bebe Comfort ale chetniej uzywamy tego z ikei bo jest leciutkie i zajmuje malo miejsca - trzeba tylko pasy dokupic. 4. No i nowy temat na tapete: kto chce zrzucic kilka kilo? Ja juz od kilku miesiecy zaczynam diete 'od jutra' i oczywiscie 'jutro' mowie sobie, ze a tam jeden dzien.....Koniec z tym !!!! Od jutra sie odchudzam !!!!! Cel: minimalnie 6 kg, optymalnie 9 kg. Chcecie czy nie bede wam zdawala relacje, a wy macie mnie dopingowac !!! I jak nie bedzie mi szlo prosze mnie nie oszczedzac !!!! No to ide sie nażrec, bo od jutra DDDIIIEEETTTTAAAA !!!!! ps Chcialabym sie jeszcze was spytac czy mozecie polecic jakies fajne zabawki. Ja chodze po slkepach i wydaje mi sie, ze wszystkie sa albo za dziecinne albo z atrudne. Myslalam, ze moze stolik edukacyjny....co sadzicie ???? Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zbiorowka;) 24.02.04, 22:38 Dzis zaliczylismy piekny spacer od domu do moich rodzicow, zajelo nam to 2 godziny,a potem jeszcze pod domem chodzil sam Szymon.Mialam jechac autobusem, ale zal mi bylo zostwaic Ginesa i w koncu przyszlismy. Fotelik z Ikei jest tylko do 15 kg i jest bardzo waski,wiec zrezygnowalismy,a poza tym ja nie mam zadnego problemu z karmeniem Szymona i nie narzekam na brak fotelika.Pewnie nie wiem co trace Te testy Bicom robi sie pewnie prywatnie,na czym to dokladnie polega? no i jaki koszt? troche czytalam na forum alergie,ale potem byla jakas przerazona i postanowilam tam nie zagladac. Ludikun wlasnie ja tez od jutra zaczynam myslec o sobie,dlugo dojrzewalam,dlugo o tym mysle i mam nadzieje,ze w koncu cos z tego wyjdzie.Ja mam jakies 20kg do zrzucenia. Nagromadzone od zawsze,dlugo juz ze mna,ale chyba dojrzalam do pozegnania,potrzebuje wsparcia wiec Kasiu wspierajmy sie.Dla mnie wlasnie ostatki to ten ostatni dzien laby. Pozdrawiam-Jola PS.Zdradzam,ze jutro Camilcia ma urodziny Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 urodzinowe życzenia dla Camilci 25.02.04, 07:36 100 lat w zdrowiu, szczęściu, pomyslności. Zadowolenia z rodzinki, spełnienia najskrytszych marzeń i samych pomyślnych dni życzy Tobie Kamilko Ula z Rodzinką. Pozdrawiamy i przesyłamy całuski Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: :)) 25.02.04, 08:37 Hej hej, dzień zaczeliśmy od okrzyku;"kułde!", czyli wesoło (jak dla kogo Jolu podziwiam za długie spacery, ja nawet jakbym chciała dojść do moich rodziców to tylko szosą, wiec idea spaceru byłaby mocno zachwiana(, przez to muszę czekać na męża aż mnie zawiezie i dlatego zdradzę Wam moje postanowienie: wreszcie zacząć jeździć, biorę kilka jazd dla przypomnienia i sprobuje swoich sił na drodze! Będę Was wspierać: Kasię i Jolę w mocnych postanowieniach, ja w czasie postu postanowiłam skończyć ze słodyczami, bo źle się z tym czuję( Chętnie wymienię sie doświadczeniami co do zdrowych, pysznych a przy tym niskokaloryznych dań i przekąsek! A dla Kamilci dużo , dużo zdrówka, cały ogrom szczęścia i miłości! Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Zyczenia 25.02.04, 09:57 Wszystkiego najlepszego dla Kamili,duzo radosci,pociechy z Mai i meza,zdrowia,no i upragnionej przeprowadzki do Warszawy. Kini do dziela,samochod nie taki straszny Ja do rodzicow ide przy bardzo ruchliwej ulicy wiec tez nie jest super,ale innej drogi nie ma,dobrze,ze chodniki sa. Dzis Szymon spal do 6 w swoim lozeczku,a potem do 9.30 u nas w lozku,ale oczywiscie w miedzy czasie z 5 razy ciumkal cyca. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Zyczenia 25.02.04, 10:09 100 lat 100 lat niech żyje Kamilcia nam (w zdrowiu, szczęściu i wszelkiej pomyślności)!!!! Trzymam kciuki za Jolę i Kasię i życzę powodzenia i wytrwałości. Czekamy na relacje z postępów ! Jogaj u nas testy z użyciem Bicomu kosztują ok. 100 zł (1 zł za 1 alergen a robi się od razu ok 100). Są to testy bezingerencyjne (trzyma się jakieś kuleczki w rączce albo takie cos co kształtem przypomina rakietę jest skierowane na dziecko). Są całkowicie bezbolesne i wyniki otrzymujesz od ręki. Kasiu ja też ciągle się zastanawiam co tu kupić mojej małej (jak Daniel był mały to wydawało mi sie, że są tylko fajne i "mądre" zabawki dla dziewczynek a teraz ... widzę same autka itp.). A co do cen Twoich lekarzy ... oooo matko ! toż to czyste zdzierstwo !!!! Ja za wizytę u alergologa płacę 60 zł ; ginekolog 50zł (poród za darmo oczywiście z jego udziałem) ; pediatra - wizyta domowa 50zł ; dentysta - ok 50zł. Proponuję przeprowadzkę na Śląsk (tańsza służba zdrowia ) I tym miłym akcentem na razie kończę i zabieram się do pracy (bo od rana się obijam). pa pa. agneiszka Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Zyczenia 25.02.04, 10:13 I ja tez sie przylaczam do zyczen, a zycze Ci droga Kamilciu zebys byla baaaaardzo szczesliwa - a Ty najlepiej wiesz co daje Ci szczescie !!!! Jola, my robilismy Bicom bezdotykowy - pan 'merdal' różdżką obok Oli. Pakiet 90 alergenow kosztuje razem z wizyta ok 120-130zl + mozna wziac swoje alergeny. Dzisiaj dzwonilam do pracowni EEG i pani powiedziala, ze zeby wychwycic ewentualne nieprawidlowosci trzebaby bylo zrobic video-EEG. Niestety jej mruzenie oczkami wystepuje zbyt zadko (alleluja !!!), zeby na polgodzinnym badaniu mozna bylo to uchwycic. Poczekamy wiec na nasza pania neurolog - wraca 1 marca i wtedy spytamy sie co z tym dalej. Tymczasem, ja sie juz uspokoilam, mam jakies dziwne przeswiadczenie, ze wszystko bedzie dobrze i ze jej 'zezowanie' jest fizjologiczne !!! Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 10:22 Najlepsze zyczenia urodzinowe dla Kamilci, zdróweczka i samych pogodnych dni. Kasiu i Jolu trzymam kcuiki za odchudzanie, sama chętnie bym pare kilo zrzuciła, ale brak mi silnej woli, piszcie o swoich poczynaniach i diecie, może sie przyłączę. Jolu, ja Bicom robiłam w W-wie na Dragonów, koszt 130 zł (wizyta 40 zł, 90 alergenów-90 zł), lekarz trzyma w ręce taką pałke zakończoną jakby talerzem, i jak ta pałka kołysała sie pionowo to było ok, a jak poziomo to dany produkt uczulał, sama nie wiem na ile to jest miarodajne, ale skoro żaden alergolog nie był w stanie nam pomóc, odstawiłam na razie te zeczy które wyszły (pszenica, jajka, morele) i zobaczymy, zastanawiam się tylko czy odczulać. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 10:51 Kasiu uważam, że Twoje przeświadczenie ze wszystko bedzie dobrze z Oleńką wcale nie jest DZIWNE - tak napewno jest a Pani neurolog to MUSI potwierdzić ). Dorotko co do odczulania to niestety z tego co się zdążyłam zorientować to o ile testy Bicomu są dobre i po odstawieniu alergenów (przynajmniej pokarmowych) widać poprawę to niestety samo odczulanie tą metodą jest do niczego ( Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 11:03 Czesc! Noc ciezka Zosia zwymiotowala i zrobila dwa obrzydliwe kupska potem wyraznie jej ulzylo i przytulona do mnie ok 3 zasnela, dzis jest niezle tylko apetytu nie ma U nas 80-100 zl za prywatna wizyte to niestety standard nasza pani pediatra jest ok bo za 100 oglada wszystkie dzieciaki ktore sa akurat chore a czasem jak mamy rodzinny pomor to i mnie ale wiem o wcale nierzadkich przypadkach kasowania za kazda sztuke rodzenstwa. Moj scisly medyczny umysl wzdraga sie przed Bicomem no i obczytalam sie mnostwa kontrowersyjnych historii kiedy to BIcom wskazywal np cukier i herbate wykluczal mleko, jajka i inne najczestrze alergeny rodzice ustawiali pod te wyniki diete i maluch konczyl po roku atakiem astmy. Ale z drugiej strony przyznam ze przy Stasiu bylam w tak duzej desperacji ze sama powaznie rozwazalam bicom-mialam wrazenie ze do indianskiego szamana bym poszla gdyby byl cien nadzie ze Mu to pomoze wiec swietnie Was rozumiem i mysle ze przy zachowaniu rozsadku te testy moga byc pomocne. Ja bardziej wieze w testy Alkat (sa z krwi i wykrywaja inne mechanizmy uczulenia niz przeciwciala Ig E tylko niestety kosztuja oblednie duzo). Kasiu ja tez z calej sily wieze ze to tylka uroda OLi!!!! I wreszcie najmilsze- duuuzo duuuzo zdrowia i radosci dla Kamilci ))) Pozdrawiamy i idziemy odsypiac noc A trzymamy oczywiscie kciuki za diety. Ja tez chetnie poczytam o warzywno owocowych przekaskach bo ostatnio doszlam do wniosku ze o wiele za malo ich jem jakos zaprzestanie karmienia poluznilo mi dyscypline i na to miejsce wlazly slodycze ktore od dzis wylatuja na caly Post. Buziaki Skrzynka moje 3 skarby forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462 Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 11:43 ** **** **** ** * * * * * Tu powyżej to kwiatek (a przynajmniej miał być) dla ciebie Camilcia - wielu upojnych chwil z mężem i niesamowitej radości z wychowywania swojej córeczki nie tylko dzisiaj, ale każdego dnia. ************************************************ Dziewczyny jak tam dieta. Trzymam kciuki! Zapału! Odwagi! I podziwiam, bo ja nigdy w życiu nie stosowałam żadnej diety ... Ja się nie nadaję, niby w ciąży mój ginekolog kazał mi kupić sobie poradnki dietetyczny ... No ale popatrzyłam na niego jak na szaleńca, ja nawet nie wiem ile co ma kalorii. Za to dużo chodzę! Zabawki: takie najulubieńsze to farma z serii Little people firmy fisher price od gwiazdki w ciągłym użyciu, piłki duże, małe no i samochód wywrotka do wożenia klocków. Piszę od rana i już chyba więcej nic mi się nie uda wyskrobać. Pa dziewczynki trzymajcie się i do poniedziałku. Magda mama Olgi Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 12:13 Babki, gdzie w Warszawie można zrobić testy Bicom. Cuda o tym piszecie. Oliwia miała robione testy z krwi. IGe całkowite podwyższone, natomiat specyficzne nie wykazały niczego. A jak pisałam wcześniej ciągle ma bóle brzuszka, zielone śluzowate kupy, aja nie wiem co jest powodem. Jakoś dziwne wrażenie mnie prześladuje, że gastroentorolg też nic nie pomoże. Może przynajmnie coś ten Bicom wykaże? Bądźcie tak dobre i dajcie namiary, dobrze? Będę b. wdzięczna. Co do diety, toja sie przyłączam. Przed ciążą ważyłąm 58 kg przy wzroście 175 cm, a teraz, masakra..... 12 kg więcej!!!!!!!!!!! Jestem załamana. Pozdrawiam Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 14:41 Ula, podaję adres gabinetu na Dragonów w W-wie, gdzie my robiliśmy Bicom, www.monadith2.pl/ Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 15:16 Dzięki Dorka, to narazie tyle. Mam niewiele czasu, a chciałabym sprawdzic stronę internetową, którą przesłałaś. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 15:46 Muszę wam powiedzieć, że znalazłam jeszcze inne testy, a w zasadzie to koleżanka mi je poleciła, sa to testy na aparacie Vega, tez biorezonansowe, podobno lepsze niż Bicom, kosztuja podobnie 80-120 zł, robia je w W-wie na ul. Przyokopowej 31, tel.632-15-14,632-16-14, www. vegamedica.pl, zapisałam się już na 5 marca, ciekawe czy potwierdzi się to samo co na Bicomie. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: dziękuję :) 25.02.04, 22:25 ojej! dziewczyny, ale jesteście kochane, zaglądam a tu taka niespodzianka! bardzo dziękuję za wszystkie życzenia! Jolu, Tobie też życzę wszystkiego co tylko sobie wymarzysz, wielu pięknych chwil z Szymonem i Grześkiem, no i żeby Wam wypalił ten nadmorski interes. Majka śpi, mam chwilkę żeby posiedzieć na necie, jutro idziemy na szczepienie świnka, odra i coś tam. już się boję, chyba męża wyślę - szkoda mi Majci, nie wiem czy ja ją utrzymam w trakcie tego szczepienia. aż strach pomyśleć... Smutno mi, bo moja przyjaciółka dzisiaj właśnie miała zabieg, termin na wrzesień ale okazało się, że ciąża obumarła. kurde, nawet nie wiem co jej powiedzieć i jak się zachować - ja, szczęśliwa mama gadająca jak nakręcona o swojej córci. czy nie będzie jej denerwowało moje dziecko? w sensie że przykro jej będzie? czy powiedzieć 'nie martw się' przecież cokolwiek powiem wydaje się niewystarczające. naprawde mi smutno, a już jej pokazałam edziecko w oczekiwaniu i ciuszki szykowałam po Majce. niesprawiedliwy ten los, jak ktoś bardzo czeka to nie może a niejedna nie chce i wpadnie. jeszcze jedno pytanie mam do mam po cc - właśnie mam drugi po ciąży okres, nigdy nie miałam problemów a teraz boli jak cholera! nogi mi drętwieją, bóle takie od krzyża, brzuch boli - czy to znaczy, że jak się cesarzową zostanie to taki urok tych dni kobiecych, czy może powinnam iść to sprawdzić? jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: dziękuję :) 25.02.04, 22:32 sprawdziłam wszystkie posty - Jola moje urodziny zdradziła, a o swoich (wczoraj) nie pisnęła - jeszcze raz 100 lat! Kamila mama Majuni www.majcia.friko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 22:27 Ja jeszcze o testach Bicom,dziecko cos tam trzyma,czy lekarz, a gdzies sa te alergeny? on je jakos wprowadza? to nazwy czy produkty? Pytam tak,bo troche mi sie w to wierzyc nie chce,troche mi to wyglda na naciaganie,ale wiem,ze w desparecji matka posunie sie do wszystkiego.A odczulanie na czym polega? to jakies zabiegi? Dzis mialam fajny dzien,wstalismy,poszlam do kolezanki na kawe,ona ma 4 miesieczna coreczke i suczke bokserke i mieszka w bloku obok.Poszlysmy razem na spacer,potem wpadlam do domu tylko dac Szymonwi zupke i pojechalismy do centrum spotkac sie z moja mama,zeby wybrac dla niej oprawki do okularow.Zabral nas Grzes,zostalismy u rodzicow na obiedzie,no i do domku wykapac sie i spac. Lubie takie pelne ruchu dni. Kasiu wierze,ze taki urok Oli,Skrzynka mam nadzieje,ze juz z Zosia dobrze. Ania jutro rusza w podroz,trzymajcie sie z Paula,Dorota i Ula zycze Wam,zeby testy cos wyjasnily. A jutro ja mam urodziny Buziaczki, dobrej nocy-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 22:36 ale numer! napisałyśmy posta jednocześnie! Jolu, przepraszam, myślałam, że wczoraj. no nie... taka plama Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 22:49 U mnie okresy normalne,moze troche dluzsze,ale nie boli. Kamila nic sie nie stalo,kazdemu moze sie zdarzyc pomylka,a ja lubie swoje urodziny,wiec sie przyznalam. Ja tez juz pisalam o mojej kolezance,chrzestna Szymona,urodzil synka dwa miesiace przed terminem,zmarl,mial wade serduszka. Tez nie wiedzialam jak sie zachowac,powiedzialam,ze jestem,ze czekam,jak chce pogadac czy pomilczec, zrozumiem jak nie bedzie chciala nas odwiedzac,nie wypytywalam,sama zaczela opwadac i plakalysmy jak bobry.Byla u Szymona na urodzinach. Wiem,ze ludzie sa rozni,ale moja Magda powiedziala mi,ze najbardziej ja denerwuje jak ludzie traktuja ich jak tredowatych, czy zgnile jaja,no i ze moje dzieko nie jest jej dzieciem wiec czemu ma jej byc trudno byc u nas.Straszna tragedia,czemu takie rzeczy sie dzieja?! Jeszcze raz dobranoc-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 07:49 No, Jolu, nasza dzisiejsza Jubilatko, życzymy Ci cała rodzinką Rosołków zdrówka i dużo, dużo sił do opieki nad dwoma mężczyżnami, żeby każdy dzień witał Cie słoneczkiem. Spełnienia marzeń, tych najskrytszych i tych przyziemnych . 100 lat Kamil, ja tez jestem po cc i nie zauważyłam, aby moje "okresowe dni" było wyjątkowo dokuczliwe. Owszem, jest jakiś dyskomfort, ale w granicach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Sto lat dla Joli 26.02.04, 08:31 Joluś wszystkie naj, naj, zdrówka, szczęścia i samych radosnych dni, pociechy z najbliższych i ... "szóstki" w totolotku życzę Ci z całego serca JA i reszta bandy: Wiki, Daniel i Tomek. Co do przykrych tematów. Znam to trochę z drugiej strony (poroniłam w 12 tygodniu). I też miałam wrażenie (tak jak to opisywała Jola), że przynajmniej co niektórzy mnie unikają (może się mylę ale ja to tak odczuwałam). W każdym bądż razie Kamilko najlepiej jak swojej przyjaciółce powiesz, że jesteś z nią i jeśli chce pogadać (bądź nic nie mówić) to jesteś do jej dyspozycji (Jola fajnie to opisała). Ja poroniłam niespełna tydzień przed swoimi urodzinami, gdy wróciłam do domu to pod drzwiami czekała na mnie moja przyjaciółka (po prostu musiałam się wybeczeć a mąż ... to nie to samo). I choć powiedziałam, że urodzin nie robię i nikogo nie zapraszałam to grono moich najblizszych przyjaciół przyszło i naprawdę jestem im za to wdzięczna ! I jeszcze jedno -po kolejnych 3 dniach przyjechała do nas rodzina męża z dzieciątkiem (trzymiesięcznym). Przytuliłam małego i płakałam ale nie było mi przykro, że ON jest a mojego aniołka już nie ma na tym świecie, kochałam i nadal go kocham bez uczucia żalu czy zazdrości. Kamilko inne dziecko nie denerwuje (w sensie "przykrości"), jest ból i żal ale to nie ma związku z innymi dziećmi... Niestety jest to okrutne, przykre... ale takie jest życie a my nie mamy na to wpływu ... dlaczego tak jest... nie wiem ?!!! .... Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Sto lat dla Joli 26.02.04, 10:39 To ja sie dolaczam do zyczen dla Kamili i Joli. Zdrowka, szczerych przyjaciol, troche czasu dla siebie i duzo dobrego seksu U nas na razie spokoj. Wyrzucam sobie, ze nie mam, kiedy isc do lekarza, co by Iwuta strzyknac Hibem. Synus oststnio zakochal sie w odkurzaczu i po prostu dostaje histerii, jak go chowam. A u nas zbyt duzo miejsca nie ma, wiec nie moze byc ciagle na wierzchu. Oj, marzy mi sie jakis wyjazd, bo ja bardzo lubie zmieniac otoczenie. Moze w marcu mnie zatrudnienie wypusci na pare dni na wolnosci. Skrzynko, mam nadzieje, ze z Zosikiem juz dobrze ? Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Sto lat dla Joli 26.02.04, 10:57 Jolu, sto lat, duzo milosci, zdrowia, kasy, pogodnych dni...no i w ogole spelnienia wszystkich marzen !!! co do testow Bicom to chyba nie czary mary - u nas i innych znajomych sie sprawdzily. Duzo sie na ten temat naczytalam i wychodzi na to, ze sa nawet bardziej wiarygodne od testow z krwi. Moja kolezanka robila i takie i takie i z krwi wyszlo jej podwyzszone IgE ale zaden konkretny alergen a z Bicomu pare alergenow, ktore sie jej zgadzaja. Z krwi owszem mozna ale miarodajne sa dopiero jak dziecko ma 3 latka. Wracajac do Bicomu wyglada to tak, ze pan jedna koncowka dotyka do alergenu w probowce a druga czescia macha obok dziecka (wersja bezdotykowa) albo dotyka plytki paznokcia (wersja dotykowa). Obie czesci sa podlaczone do jakiejs maszyny. Dador, czym sie rozni Vega od Bicomu ??? W czym ta metoda jest lepsza ?? I pytanko do Skrzynki - czym sie rozni badanie z krwi Alkat od Ige. Moja dieta....na razie porazka....ZERO silnej woli !!!! Zaczynam od DZISIAJ !!! A tak naprawde to ma nie byc dieta tylko stala zmiana przyzwyczajen zywieniowych. W diety nie wierze - tzn, owszem chudnie sie ale przeciez potem jak sie zpowrotem zaczyna normalnie jesc to jest kicha !! Camilcia i Jola bardzo wspolczuje waszym przyjaciolkom i Tobie Danwik tez...nie wyobrazam sobie takiej sytuacji...nie chce sobie wyobrazac. Olka dzisiaj strajkuje i nie chce siedziec na nocniku !!! Wczoraj bylysmy pol dnia w Ikei i jak na 4 godzinny maraton bylo calkiem niezle. Gorzej bylo z jazda w samochodzie - strasznie sie awanturowala. Ostatnio w ogole jest jaks bardziej pyskata, ja oczywiscie z nia spokojnie, a moja mama mowi,z e Olka jest rozpieszczona. I ostatnia rzecz: do mam, ktore maja zamiar karac klapsami swoje dzieci - na glownej stronie edziecka sa rozne artykuly o karmieniu, zabawia ...i wlasnie o karaniu - przeczytajcie sobie !!! Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 10:50 Jolu, my również życzumy Ci wszystkiego naj, naj, naj..., pociechy z Szymka, samych radosnych dni i oczywiscie spełnienia wszystkich marzeń. Te testy Bicom polegaja na tym, że lekarz trzyma taka pałkę blisko dziecka, a na stole w takich próbówkach na różne rzeczy typu np. mleko, białko, żółtko, itd. przesuwa po kolei takie pudełeczko jabky miernik na te próbówki, i jak przy danej rzeczy na pałka kołysze się poziomo to z tego wynika, że dana rzecz uczula. Mi też się troche to wydaje dziwne, mało miarodajne, dlatego wyszukałam inne testy Vega niby dokładniejsze, bo dziecko trzyma elektrodę,( tak powiedziano mi przez telefon) i spawdze co wyjdzie. Pozdrawiam Dorota & Mati Po Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 11:11 Witam po przerwie. W koncu przxeczytala wszystkie posty i chyba mogę powiedzieć, że jestem na bieżąco. 1) Sto lat dla Kamilki (spóźnione, ale szczere) i dla dziesiejszej jubilatki Joli, dziwczyny samych pogodnych dni, najwiecej szczęścia, miłosci a jak najmniej kłopotów, żeby dzieciaki zawsze słoneczkiem dla Was były a chłopy nigdy nie marudziły. 2)Co do odchudzania to ja też siechetnie przyłaczę tylko napiszcie jakąś dietę. Trzymama za Was dziewczyny kciuki. 3) Co do wózka to my tez przymierzamy sie do zakupu parasolki tylko nie wiem jescze jakiej na razie uzywamy Polaka kida i Dawcio ma w nim duzo miejsca. Jask jest śnieg to jeździ na saneczkach. Wczoraj urządził babci awanturę jak wchodzlili do domku że on jeszcze chce na sanki a nie do domu. Nasz wózek jest za cieżki a mieszkam na wysokim 3 pietrze i znoszenie i wnoszenie wóżka razem z brzdącem to nie lada wysiłek. 3)Krzesełka uzywamy Drewexu i jest nawet oki. Dawid czasami w nim siedzi ostatnio nawet tego sie domaga. Częsciej siedzi na łóżku lub na kolanach i je. Biegać raczej nie biegam, bo chetnie jada. Je z reguły zupki z mieskiem lub drugie danie. 4) Fotelik my mamy Renolux - chyba tak sie to pisze i jesteśmy zadowoleni jest chyba do 18 kg nawet nie pamietam i pasuje koloryustycznie do auta. 5) co do cen wizyt lekarskich to ja płaciłam za wizytę u gini 80 zł i przy porodzie nie był bo miał przyjecia - a i oczywiscie poród kosztuje od 500 zł w wzyż, pediatra nasza bierze 50 zł a jak dawała mu zastrzyk to dodatkowo 10 zł. 6)Co do alergii to sama zaczynam mysleć o wizycie u alergologa bo Dawcio ciagle ma katar wodnisty i nie moge sie go pozbyć i czasami wysypkę na buzi, suche łydki i buzźkę. Pił syropek ale nie ma poprawy. Na pewno ma uczulenie na produkty Danona. Co do ortopedy to nasza pani doktór powiedziała, ze jak są jakieś przesłąnki ku temu to kieruje teraz nie trzeba. 7)Mały ma buty za kostke wiazane i wczoraj kupilismy kapcie do biegania po domu LEMINGO sprawdzone przez koleżanki bo straszni mu sie noga pociła w tych które miał, a musi mieć je bo ma zimne stópki w skarpetkach. Dobrze kończę juztego przydługiego pasta. Gratuluje tym z Was, które dobrnęły do konca. A mam nadzieje, że Zosia juz zdrowieje A z Olenka będzie wszystko oki. Błagam nie zaklinajcie jeszcze w sobotę chce znowu jechać na narty. Szkoda że nie udało nam siespotkac z Magdą Papajki Didi i Dawcio A oto Dawcio we własnej osobie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 11:13 Bardzo dziekuje za wszystkie zyczenia.Wlasnie posprzatalam,nikogo nie zapraszalam,bo chce zeby znajomi sami pamietalio tym dniu,nie wiem czy ktos bedzie.Trpche ryzykowne,bo czekam,a moze nikt nie przyjsc,ale prawde mowiac,zawsze wiekszosc przychodzi.W tym roku nie bedzie imorezy,bo nie ma kasy,tylko kawa i ciasto. Kasiu ja tez nie dieta,bo tez nie wierze,tez zmiana nawykow zywienioeych,ja wczoraj bylam dzielna,nie jem po 19,jem polowe,wiecej warzyw,ograniczam sldycze i tyle.Kasia nie zostawiaj mnie,mamy sie wspierac!!! Dzieki za informacje o Bicomie. Musze leciec,buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Zyczenia! 26.02.04, 13:49 Dla Joli życzenia wszystkiego najlepszego, uśmiechu, pogody ducha, zadowolenia z chłopców i życia oraz spełnienia najskrytszych marzeń skadają: Martynka z Magda Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 11:10 Kasiu, tak naprawdę to nie wiem czy rózni się Bicom od Vega, oba sa testami biorezonansowymi, wiecej dowiem się 5 marca (wtedy idziemy na Vega), chcę zrobić ten test bo jestem ciekawa czy wyjdzie to samo co na Bicomie. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 21:35 Tak zrobiłam, zadzwoniłam i powiedziałam, że nie wiem co ona chce ode mnie usłyszeć, ale jestem z nią. dzieki dziewczyny za podjęcie tematu Po szczepieniu - nie było źle, tatuś z Majcią wszedł do gabinetu i właściwie tylko chwilkę płakała, zaraz się zabawiła naklejką super-zuch. teraz mój mąż chodzi dumny i mówi, że nie płakała tak bardzo bo z tatusiem była Jolu, wiem jak ciężko wytrwać na diecie, ja się odchudzałam parę lat z 64 na 48, wymagało to dużego samozaparcia, zajęło dużo czasu, ale teraz jem wszystko, słodycze itp i nie mam żadnych problemów z wagą. Dużo ćwiczyłam, no i poznałam Marcina - tak jakoś spaliłam szybko... możemy Cię wspierać i mobilizować jak chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 22:01 Witajcie W koncu udalo mi sie przeczytac zalegle posty i tak: 1. najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe dla Kamili i Joli, niech Wam sloneczko swieci kazdego dnia, niech Dzieciaczki daja Wam tyle radosci ile zmiesci sie w Waszych srcach i niech sie Wam wszystko w zyciu jak najpomyslniej uklada. 2. Mam nadzieje, ze Zosia juz sie dobrze czuje. Kasiu trzymam kciuki, zeby pani neurolog potwierdzila Twoje przeczucia. 3. Kasiu te ceny ulsug medycznych to faktycznie jakies KOSMICZNE!! U nas jesy w przychodni jedn dzien, a wlasciwie pol dnia dla dzieci zdrowych i wtedy szczepia i robia bilanse. Dzis wlasnie byl taki dzien i dzis Ola dostala potrojna (Priorix). Troche placzu bylo ale mniej niz na ostatniej wizycie kiedy tylko byla mierzona i wazona. Przy okazji chcialam Was zapytac czy slyszalyscie o smiertelnych przypadakach zachorowan na Sepse jakie mialy miejsce glownie w naszym wojewodztwie? Jolu w Pomorskim tez byly. Troche sie wystaszylam i sie zastanawialam czy zaszczepic Ole, ale... po pierwsze szczepionki sa tylko na niektore bakterie wywalujace ta chorobe, wiec nie daja 100% zabezpieczenia; po drugie przed jednym z rodzajow posocznicy chroni Hib (Ola juz jest zaszczepiona), ta szczepionka na Hiba jest juz sprawdzoana a ta ktora zabezpiecza przed jednym z rodzajow menigokokow (czy jakos tak sie to cholerstwo nazywa) nie bardzo, tzn nie wiadomo jakie za jakos czas moze dac skutki uboczne i szczepi sie naa wlasna odpowiedzialnosc , potrzecie te smiertelne wypadki to ponoc dotyczyly dzieci z rodzin patologicznych i takoch o bardzo obnizoenj odpornosci (Ola chyba nie maa slabej odpornosci) I nie wiem czy sie zdecydowac czy nie. Jolu, Kini a Wy nie panikujecie? 4. Kini ja sie musze powaznie zastanowic, czy ja chce miec ziecia co mowi "kulde" )) A tak powaznie to jestem pod wrazeniem jego bogatego slownictwa i gratuluje 5. teatr mnie tez sie podobal A dla zmeczonych ogladaniem tych samych twarzy w polskim filmie polecam filmik "Cialo" super komedia i wreszcie inna polska produkcja A Stenka jakos mi nie pasuje na Judyte szczerze mowiac (inne wyobrazenie z ksiazki), za ladna jest ale filmu jeszcze nie widzialam. lece sie zintegrowac z rodzinka, pozdrawiam wszystich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 22:53 Hej! Jolus wszystkiego wszystkiego naj najlepszego i czuj sie kochana i doceniana przez swoich obu facetow ))) Zosi duzo lepiejz brzuszkiem tylko ma nawrot tesknoty za mama niestety ( no iw miejscu wyzynajacej sie czworki afta sie jej zrobila co tez na humor dobrze jej nie robi Dadorku napisz koniecznie jak wyszly te drugie testy w porownaniu z Bicomem bardzo jestem ciekawa Zwykle testy na IgE sprawdzaja tylko pierwszy typ reakcji alergicznej tzw natychmiastowy zalezny od wyrzutu przeciwcial i rzeczywiscie miarodajne sa po 3 rz, Alcat sprawdza reakcje tzw komorkowe czyli opoznione (nasz alergolog uwaza ze tych jest wiecej)z krwi odwirowuje sie biale krwinki i umieszcza na pozywkach z alergenami (panel 50 szt) i po kilku dniach sprawdza sie czy nie wzrosla ich objetos jesli zaczynaja "puchnac" na danej pozywce to uwaza sie ze to wlasnie uczula. Nie wszyscy lekarze je uznaja ale nam w obu przypadkach sie sprawdzily w zyciu. Pozdrawiam cieplo Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Odstawieni!!!:)) 26.02.04, 23:02 Hej, oj miałam tylko przeczytać i luli ale chęć pogadania z Wami jest silniejsza NO to raz dwa w punktach: 1. Jej, naprawdę już karmię!! od wczoraj, Franio ma spory katar i wczoraj nie udało mu sie ssać cyca a dziś nawet nie miał ochoty przytulił sie i zasnął. Obyło się bez krzyków i płaczu, myślę że gdzieś za tydzień może sobie jeszcze przypomni, ale dla mnie zakończyła się już era niepodzielnego panowania Franka Ssaka (czy w klubie został tylko Szymek i Paula?)Powiem wam ,że natura mądrze to jednak rozwiązała 2. Paty, a zięć mówiący: "kotek", to brzmi tak łagodnie? choc czasem wychodzi totek)To umiejętność z dnia dzisiejszego. Chyba zacznę spisywać ten słownik frankowy, zresztą to chyba po chrzestnej, która w wieku 2 lat recytowała inwokację z "Pana Tadeusza" Ludziska oczy przecierali ze zdumieniaNo ale koniec tego wychwalania się Mam nadzieję ze wybaczycie? 3. Skrzynka mam nadzieję że z Zosieńką lepiej? To z powodu alergii czy jakaś grubsza niestrawność? I mam nadzieję , że obie wytrwamy co do tych słodyczy 4. Tu z kolei należałoby gromy z jasnego nieba poslać Joli i Kasi- ej ej gdize te szumne postanowienia, Kraków nie od razu zbudowali, tak i nawyki żywieniowe trudno zmienić z dnia na dzień! Dziewczyny brać się do roboty!)) 5. Paty - sepsa mnie przeraża, zwłaszcza że kręci się gdzieś w pobliżu, pocieszam się tym hibem (Franus zaszczepiony)! 6. Jolu, dużó zdrówka i wytrwałości w postanowieniach, szczęścia jeszcze więcej niż masz, wiecej męża Grzesia na codzień i uśmiechu i pogody i wszystkiego co naj!!!)) 7. Ceny lekarzy - koszmar jak tak poczytać, ja korzystam prywatnie z gina (70, reszta free, trafiłam na w miarę sensowną lekarkę rodzinna, prywatny pediatra, który był u nas raz na wizycie domowej kosztował - 70 zł, alergolog też "państwowy"- świetna lekarz! Po prostu mamy szczęście Jak zresztą nauczyło mnie doświadczenie praktyka prywatna nie zawsze oznacza fachowca 8. Przerażona jestem tyloma alergiami, Franuś teraz też przechodzi pogorszenie( NO i chyba to tyle, długo wyszło..., Dziś dzień był w ruchu, podobnie jak Jola też lubię takie dni Całuję was wszsytkie mocno i lecę przytulić sie do synka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 08:53 Kini gratuluje odstawienia! Ja tez bym chciala,zeby u nas odbylo sie to tak bezbolesnie i z inicjatywy Szymona,ale zobaczymy. Paty sepsy sie boje,my sie szczepimy Hibem dopiero w marcu,tak ustalone,ale on uodparnia tylko na jeden szczep,konkretny,a zarazic sie mozna mnostwem,dlatego mysle,ze ta dodatkowa (nie HIB) szczepionka to w sumie mala ochrona. Pocieszam sie,ze to w Gdanssku,a nawet na wyspie Sobieszewskiej,bardzo daleko. Wczoraj troche sobie odpuscilam,no i zjadlam kaalek ciasta,ale glupio bylo nie zjesc. W sumie sie tym nie przejmuje,najwazniejsze,ze dalej mi sie chce zmieniac,musze jeszcze przekonac meza i bedzie mi wtedy duzo latwiej. Gosie wczoraj byli,ale malo, wiekszosc zadzwonila,bo choroby,spotkania itp. Mimo to bylo bardzo przyjamnie.Szymon towarzyski padl dpiero jak wyszli ostatni goscie no i teraz jeszcze spi,ale oczywiscie cycal juz kilka razy. Wczoraj dzwonila do mnie Ania z zyczeniami,mialy wyruszac wczoraj wieczorem,no i biedna Ania byla chora wiec podroz nie bedzie latwa. Jeszcze raz bardzo dziekuje za wszyskie zyczenia. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 09:24 Czesc! Zosia wylaczyla mi komputer tuz przed wyslaniem dlugiego posta wiec teraz krociutko Gratulacje dla KIni i Franka super ze poszlo tak bezbolesnie! Zosi znacznie lepiej i pojecia nie mam czy to alergia czy lekka niestrawnosc poniewaz chlopcy tez zaliczyli krotki epizod pobolewania brzuszka i lekkiej biegunki stawiam na lagodnego wirusa, ktory nalozyl sie na alergie. Dzis idziemy do alergologa zdam relacje wieczorem. Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 11:43 No gratulacje Franiu, oby tak dalej. Chociaż zazdroszą troche mamusiom, które karmią do dziś, Dawcio sam die odstawił. Czy Wasze dzieciaczki też fajnie same zaczynają się bawić? Masz maluch jeździ autkami, grabi grabkami, sprząta to jest chociaz luz troszkę można odpocząć. Pomóżcie proszę czym sie bawia 3 latmi chłopcy, mamy isć na urodzinki i nie mam pojecia co kupić. Czy u Was też pada cudowny śnieg? Ale fajnie jutrzejsze narty wyjdą. Papajki Didi i Dawcio A oto Dawcio we własnej osobie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001 Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 12:44 Kini gratulujemy odstawienia, my jeszcz4e cyckamy wieczorem i w nocy. Wyobrazcie sobie, ze moja kolezanka karmila swoja mala WYLACZNIE cycem przez 2 lata - nic innego nie chciala tknac !!! Co do diety...wczoraj niestety znowu porazka...ale dzisiaj idzie mi swietnie !!! Didi, ja uwazam, ze nie ma co stosowac jakiejs konkretnej diety tylko poprostu MŻ - czyli mniej żreć, ze sie tak wyraze !!! Jola, tak trzymaj a kawalek ciast od czsu do czasu jest wg. mnie ok. Dador, daj koniecznie znac jak bylo na testach Vega. I pytanko do Skrzynki - ile kosztuje badanie Alcat / na ile alergenow ??? No to tyle Kasia/Ola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 16:09 A my jeszcze nie "odstawieni" - Wiki dalej najbardziej lub papusiać mleczko z cycusia ) I jak na razie niech tak zostanie (daniel cycusiał dokładnie 23 m- ce i Wiktorię też chciałabym karmić ok. 2 lat). No ale oczywiście gratulujemy Franusiowi bezstresowego odstawienia się ) Dzisiaj byłam z Wiki na szczepieniu (MM II - odra, świnka, różyczka). Przeszła szczepienie w miarę łagodnie i bez większego płaczu a teraz niunia śpi. Waży już prawie 11 kg (mierzenia nie było). A w nagrodę w domciu dostała batonik Milky Way - ale jej smakował, po kazdym kawałeczku było mniam-mniam z banankiem na buzi ) Co do diety - to z tego co się orientuję najlepszy i najtrwalszy sposób: jeść mniejsze porcje ale częściej, nic po 19,oo ; pić wodę niegazowaną a jeszcze jakby się chciało ociupinkę (ale systematycznie !) poćwiczyć ... to było SUPER ! Życzę "dietetowym" dziewczynom powodzenia i trzymam kciuki !!! ... Też bym chciała "i tu i tam" zrzucić małe co nieco albo przynajmniej wzmocnić (ujędrnić) ... ale z samego "chcenia" nic nie wyjdzie a brak mi samozaparcia - niestety ( pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik wkurzyłam sie i to zdrowo !!! 27.02.04, 20:06 Ale tu dzisiaj pusto ! Może nie w temacie "styczniaków" ale muszę się Wam wyżalić. Dzisiaj w południe, gdy byłam z Wiki na spacerze mój syn "siedział" sobie na GG. I włączył mu się "nieznajomy" z propozycją zarobku - zdjęcia: 20 zł za "normalne a 30 zł za nago !!!! Oczywiście dodał, że nikt się nie dowie itd. Daniel na szczęscie pokazał mu obrazek z ręką w odpowiednim gescie i się wyłączył. A gdy przyszłam to pokazał mi treść rozmowy (na archiwum). Och szkoda, że mnie nie było w domu - usłyszałby się kilka "miłych" słów ode mnie. Swoją drogą cieszę się, że Daniel w ten sposób zareagował (rozmawialismy z nim na TE tematy i wie, że nie można obcym podawać swoich danych osobowych a z TAKIMI osobnikami to ma wogole nie rozmawiać). Poza tym (pomimo tego, że szanujemy jego prywatność) to od czasu do czasu sprawdzamy jego GG i z kim oraz o czym rozmawia - tak na wszelki wypadek. Daniel oczywiście o tym wie. Wiem, że Was dziewczyny to (jeszcze) nie dotyczy ale musiałam się wyżyć na klawiaturze ! A swoją drogą wkurza mnie bezsilność ... no bo co w takim przypadku można zrobić ?!!! Pzdr. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! 27.02.04, 20:08 aaa zapomniałam - Joluś jak tam urodzinki ???? Chyba było wesoło i dziś odpoczywasz ???? pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! 27.02.04, 21:18 Danwik to straszne co piszesz,my sobie nawet nie zdajemy sprawy z zagrozenia jakie niesie internet,cala ta siec.Ja juz sie czasemi boje,co to bedzie jak Szymon bedzie duzy narkotyki,siec,dobrze,ze to jeszcze duzo czasu. Jakos nie mam ostatnio czasu pisac,bo Szymon spi tylko raz,maz wrac pozno z pracy,no i dlatego tak sie opuscilam.Dzisiaj bylismy na dwoch spacerkach tak juz bylo przujemnie,cieplutko,no i zadnych sniegow juz sobie nie zycze,wiec nie straszyc prosze nartami ))) O urodzinkach juz pisalam wyzej,jutro przyjda jeszcze moi rodzice,bo wczoraj tata byl w Warszawie. Dzisiaj dalej bylam dzielna,tzn jeszcze nie doszlam do cwiczen,ale juz z jedzeniem znacznie lepiej,wlewam w siebie ogromne ilosci wody,zeby zabic uczucie glodu,ale najwazniejsze,ze dobrze sie czuje i mi sie chce,to chyba zasluga sloneczka za oknem. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! i inne 27.02.04, 21:24 Witajcie 1. Danwik nie dziwie sie i szczerze mowiac ja bym to zglosila na policje podajac nr GG goscia. Oni sa bardzo wyczuleni na temat pedofili i powinni zareagowac. Moze go namierza jakos. Czesto jak czytam co sie wyrabia dzieki inetrnetowi to mi sie wlos jezy ze starchu. Z jednej strony to fajna i przydatna sprawa ale z drugiej daje takie mozliwosci naduzyc. A z ludzi wylaza czasem prawdziwe bestie. 2. Kini na "kotka" sie zgadzam ) Naprawde jestem pod coraz wiekszym wrarzeniem i gratuluje bezbolesnego osdtawienia od cycusia Ola od kilku dni mowi cos na ksztalt miauuuu co oznacza kotka 3. Jola i Kasia trzymam kciuki za Wasze postanowienie i jestem z Wami. Ja dzis bylam w przymierzalni, bo kupowalam sobie bielizne na moj powiekszony biust i tez sie troszke podlamalam jak sie zobaczylam w lustrze (ja w lazience mam lustro w ktorym sie widze tylko do okolicy zeber i do tego miejsca nie wygladam zle ) ale dzis sie zobaczylam nizej i... przylecialam do domu z postanowieniem niejedzenia slodyczy, wlaczylam kasete z Cindy C. i 45 min machalam roznymi czesciami ciala, bo lato tuz tuz a mieszkanie nad morzem zobowiazuje a ja narazie boje sie przymierzyc moje bikini i tym optymistycznym akcentem koncze i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie Patrycja z Olenka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961 Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! i inne 27.02.04, 22:34 hej dziewczyny, moje chłopaki śpią, to trochę odpoczywam. Franus dalej ma katar, u mnie też coś się zaczyna, nie bardzo wiem co łyknąć - tak się odzywczaiłam od lekarstw,ze w domu same środki dla Franka i mamy karmiącej, bardzo łagodne. Oj jeszcze - o odstawianiu - czuję się z tym naprawdę dobrze, cieszy mnie to ze tak łagodnie poszło, warto jednak zaufać własnej intuicji!A ta mi podpowiadała ze warto poczekać a sprawy same się wyklarują! Czuję się trochę "wyzwolona" i nutka żalu jakby mniejsza, bo Franka widzę uszczęśliwionego a nie zapłakanego z braku cycusia. Wreszcie na śniadanie sok ze świeżych pomarańczy no i muesli z mleczkiem mniam mniam Reszta spraw; Jolu cieszę się żeś taka pełna wiary i chęci, oby tak dalej!!! danwik, to przerażające, ale nie pierwszy raz o tym się słyszy. Kiedyś znajoma z interenetu zapytała czy nie boję sie tak upubliczniać zdjęć Franka w sieci - zatkało mnie- nie pomyslałam że ktoś mógłby to jakoś wykorzystac Tak czy siak dzięki naszym statystykom, większość naszych danych poszła w świat)!No ale nie popadajmy w paranoję, a dzieci słusznie uczmy zdrowego dystansu i ostrożności do przygodnych internetowych (i nie tylko znajmości). Nas to chyba nie dotyczy?) Paty jutro w Wyborczej wszystko o sepsie - zamierzam kupić. Spokojnej nocy kobietki! Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: jeszcze o forum 27.02.04, 22:37 Tak sobie przeczytałam na forum Zobaczcie w wątku urodziny styczniaków, ze podobno posty piszemy przydługie i ciagle te same tematy omawiamy. Jakoś tak przykro mi sie zrobiło. Jestem z Wami bardzo mocno związana, to co piszę o synku to chęć podzielenia się radościa bądź troskami, nie ma w tym niezdrowej rywalizacji, przechwałek itp.Cieszy mnie każde Wasze słowo o dzieciach i o Was samych! I niech tak zostanie! To takie moje wieczorne przemyślenia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jeszcze o forum 27.02.04, 22:48 Ja tez to czytalam,nawet odpisalam,ja lubie czytac dlugi postylubie czytac o Waszyc dzieciach i nie czuje,ze sa to przechwalki,ze ktos ma lepsze czy gorsze dziecko. Ciesze sie mp. ze Franio tak slicznie mowi i nie zadreczam sie,ze Szymon tylko po swojemu gada. Nasze forum jest takie jakie same stworzylysmy )) Co do danych,to ja wlasnie mialam dylemat czy zamieszczac w statystyce dokladne dane i zrezygnowalam z tego,rowniez to,ze nie mozna na Zobaczcie zamieszac zdjec golaskow o czyms swiadczy. Pozdrowionka,u mnie tez juz wszyscy spia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zaśnieżyło 28.02.04, 09:11 Oj biało na dworze, bialusieńko, ale nam i tak nic z tego, bo sanek nie mamy a i jakby były to katar wciaż dokucza. Jolu, zawsze wiadomo, ze każde dziecko rozwija sie we własnym rytmie, to prawda oczywista. Jak dziś pamiętam jak się zamartwiałam, ze Franek nie może i nie chce lezeć na brzuszku, ze nie podnosi główki (kto w to dziś uwierzy), że jeszcze nie ma żadnego ząbka itd. "Wieści" z forum pozwalały mi nie zamartwiać się na amen, a opowieści o Waszych maluchach koiły serce. czuję się jakbym je wszystkie znała i tylko znajomi (głównie bezdzietni) dziwią się skąd znam tyle rówieśników Frania! Jolu, planujemy Trójmiasto na kwiecień, weekend przed świetami, mam nadzieję ze się zobaczymy i pogadamy)) Całuski poranne dla zaspanych mam i dzieciaczków! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zaśnieżyło 28.02.04, 10:36 U nas na szczescie sniegu nie dopadalo,ale wyglada jakby zaraz mialo zaczac Kini koniecznie musimy sie zobaczyc,ja nie przyjmuje do wiadomosci,ze moglibyscie odwiedzic trojmiasto nie zobaczywszy sie z nami! Nadal podtrzymuje swoja propozycje noclegu u nas. Kini a co sie ciekawego zapowiada na weekend? pisalas info na gg,a tu sie nic nie chwalisz. Szymon zasnal,a ja zamiast cos robic to do kompa , Grzes w pracy,ale ma byc po 12. Pozdrawiam weekendowo-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zaśnieżyło 28.02.04, 12:51 Franek z tatą na spacerze, wygrzebali się wreszcie, Franek juz mocno zmęczony wiec marudny...a jeszcze przed chwilą przyłapałam go jak tańczył w rytm wirujacej pralki(dziwne to moje dziecko, wcześniej widziałam jak tańcował kiedy stukałam widelcem w talerz rozgniatajac banana)Moze wszędzie słyszy muzykę???A ja raz dwa za sprzątanie (na dywanie chrupki, wgniecione jabłko, okruchy z bułki to juz wszędzie, klocki, rozrzucone gazety, torby, ubrania - jej,jakis tajfun tu był??????)Jolu my jutro do kina na "Miedzy słowami" wybieramy sie i mam zalegle dwie wystawy w galeriach, m.in szkło artystów z bornholmu (malarstwo bardzo mnie pasjonuje), moze zahaczymy o jaką kafejkę, któż wie? Franio już do dziadków sprzedanyRadość obopólna. Zawsze cieszę się na weekend bo to oznacza nasze bycie w trójkę - wzmocnione! A w ten weekend jeszcze kino się zapowiada! Pozdrawiam, Jolu jak jesteś mniej zajęta to dawaj znać a gg, ja zawsze wpadam jak po ogień ale komputer mam włączony prawie cały czas Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Alcaty + nasze forum 28.02.04, 13:35 Hejka!~ Wizyta sie odbyla, wg naszej oani dr umiejcowienie zmian -zewnetrzna powierzchnia ramion i ud a czyste zgiecia stawow swiadcza o mozliwosci alergii tzw opoznionej -wysypka moze wystapic do tygodnia po zjedzeniu czegos, zalecila nam Alcaty, po nich ustawienie diety, przewlekle Zyrtec, Polivakcyne do nosa - to podobno na uodpornienie zeby Zos tak czesto nie chorowal -czy ktoras w Was sie spotkala z tym preparatem?? Alcaty mnie zwalily z nog bo bardzo podrozaly przez te kilka lat -50 pokarmow 550 zl!!!! ((( szukam czy da sie je gdzies zrobic taniej bo Kubek az jeknal. Co do przypadku na GG -Danwiku ja tez bym nie odpuscila tylko zglosila na policje po numerze namierza goscia a pedofilia jest teraz na goracej linii - inne dziecko mogloby nie byc tak dojrzale jak Daniel! Co do Forum -mnie sie tu podoba i nieraz w ciezkich chwilach bardzo mi pomoglyscie, ja tez uwielbiem czytac o Waszych dzieciaczkach i ciesze sie jak glupia kazdym samodzielnym kroczkiem, i nowym slowem i wcale mi nie doskwiera ze Zosia nie chodzi a slownik zredukowala ostatnio do Da! i mniam! -hm czyzby konsumpcyjny stosunek do zycia? ). A skoro jest nas tu tyle "lekko zakreconych" ) i ciagle przybywa to dowod ze ilus tam osobom taka forma jest potrzebna i tyle. Pozdrawiam -styczniowa maniaczka Skrzynka))) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Alcaty + nasze forum 28.02.04, 15:15 Kini ja mam tez kompa coagle wlaczonego i gg odpalone,czyli jek jestem za chmurka to mnie nie ma w ciagu dnia wpadam tylko na chwile wyslac sms czy cos do kogos napisac,ale wieczorami jestem zawsze,no i jak Szymon spi w ciagu dnia tez jestem,moj numer 289324. Skrzynka przerazaja mnie te wszystkie alergie,ja ciagle nie moge dojsc co uczula Szymona,jak juz jest lepiej, to znowu sie pojawia wysypka zuplenie nie wiem po czym.Zaczelam juz pisac co jemy,bo moze tak bedzie latwiej. Dzisisja spacer polegal na uciekaniu na ulice,wiec skonczyl sie wielkim placzem. Buziaczki i dziemy na zupke-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Alcaty + nasze forum 28.02.04, 16:08 Odzywa się Sewerynek. Rzadko piszę częściej czytam. Wojtek jest wspaniały ale niech będzie w końcu zdrowy. Mamy dzieci zdrowych – dziękujcie Bogu i cieszcie się spacerami. Co wyjdę z Wojtkiem nawet tylko do auta i z powrotem to coś się dzieje, może to jakaś alergia na powietrze czy co? Teraz w nocy pobudka jedna i kaszel z odkrztuszaniem czegoś (nie wiem czego, katarku?) po o.5 h zasnąl do rana. W ciągu dnia też pokasłuje i cały czas w nosie coś znajduję. Ja chcę lata a chociażby wiosny i zdrowia!!! Moje pytania: 1. jak robicie zupkę to jak długo gotujecie mięso. Podejrzewam że ja za krótko i Wojtka przesrało, wygotowałam kurczaka z 45’ i dziś spokój kupkowy. Możliwe? Czy zmyślam? 2. Jak i czy usypiacie wasze dzieci. Bardziej czy, marzy mi się zamknąć drzwi, dać ciuma, zaśpiewać kołysankę i iść. A tu z nim trzeba siedzieć na rękach póki nie zaśnie, obowiązkowo 10’ lub więcej i obowiązkowo cumel, w ciągu dnia w ogóle go nie używa a potem i tak wypluwa ale w buzi być musi. Kiedyś go zostawialiśmy ale to było jak jeszcze nie umiał siedzieć nie mówiąc już o wstawaniu, nie mam sumienia zostawić go takiego ryczącego na dłużej, poza tym i tak nic nie zrobię wtedy a jak go uśpię to po robocie. Na nocnik wojtek reaguje histerią, ciekawe ile trzeba będzie czekać aż ona minie. Z siusiakiem już głupieję, czytałam na forum - odciągać czy nie odciągac. Tak nie, za – przeciw, ja na razie robię przymoczki z rivanolu rano do pieluchy przed kupą i wydaje mi się ze skórka bardziej schodzi, boję się mu krzywdy nie zrobić. Bądzcie dzielne z odchudzaniem, ja się nie nadaję, kocham jeść, nie mam sily na razie. Odwagi i wytrwałości! W pantoflach Befido czy coś takiego Wojtkowi strasznie się pocą nogi, śmierdzą jak staremu, czy to kwestia nóg czy pantofli? W poniedziałek mialam stracha, wojtek runął na kafelki w kuchni tyłem głowy. Chyba nic mu nie było, ale jak spał to co 15’ sprawdzalam czy oddycha. Acha kiedyś pisałyście do mnie coś o działalnosci gosp. I zawieszaniu, ja też tak wczesniej robilam ale teraz nie wolno zawieszac. Tak mowia w moim urzedzie. Pokopany zus. Nie cierpię tych zmartwien o pieniądze. całuski iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 18:24 Witam wszystkie mamy i ich pociechy!Podobnie jak Iwonka "Sewerynek"tak i ja teraz rzadziej pisze częściej czytam!To prawda ,że trzeba dziękować Bogu i się cieszyć z tego ,że dziecię jest zdrowe .Michałek od czasu jak maial zapalenie ucha(początek stycznia)tak do tej pory szczęśliwie jakoś infekcję go omijają.Tak się bałam i dalej boję ,żeby nie bylo nawrotów uszka!(tak mnie nastraszyli ,że "uszko może wracać")W tym tygodniu szykujemy sie na szczepienie! Mam nadzieje ,że w miare bezbolesnie to przejdziemy? Zupkę gotuję najcześciej babcia i wszyscy ja jemy(Minio tez)jeśli można to mieso "rozdrobnić" widelcem(,bo takie daję synkowi) to chyba jest ok.? Ja w dzien usypiam małego jeszcze w wózku?Wieczorem zasypia z nami w naszym łóżku, a póziej przenosimy go do jego łóżeczka!I też lubi zasypiać z "mokusiem"póżniej go wypluwa! Pa,pa,Edyta z Miniem P.s.Kamilko,Jolu wszystkiego naj ....z okazji urodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 22:08 Ja codziennie dziekuje Bogu za Olke !!! I zastanawiam sie czym sobie zasluzylam na takie 10 kilo szczescia !!! Dzisiaj wybralam sie po jakas zabawke dla Olki. Bardzo, bardzo chcialam kupic jej cos fajnego...ale nic nie znalazlam - nie ma fajnych zabawek...A moze wy macie jakies fajne pomysly ??? Na szczescie nie wrocilam z pustymi rekami - kupilam dzidzi kilka ksiazeczek - Brzechwy, Kerna i Chotomskiej. Myslalam tez o jakiejs muzyczce i nawet mialam w reku przeboje jedyneczki albo jakos tak ale w koncu nie wzielam bo moze jakis gniot. A wasze maluszki czego sluchaja ??? Znalazlam w koncu buty postepu. Ale one maja twarda podeszwe !!! Paty, twoja Ola je nosi i co o nichg sadzisz ??? Olce ortopeda kazal nosic miekkie buty a najlepiej skarpetki z ABS. Kazal nam przyjsc na wizyte kontrolna kilka miesiecy po tym jak zacznie sama chodzic ale wybierzemy sie wczesniej. Zaniose mu wszystkie 20 par butow i kapci Olki i niech sie wypowie !!!! Danwik, przede wszystkim gratuluje Ci tego, ze wychowalas synka na madrego chlopca !!! Ja sie modle o to, zeby Olka byla rozsadna i nie robila glupot. Niestety nie zalezy to w 100% od wychowania. Moi rodzice starali sie jak mogli, mama nigdy nie pracowala i miala dla mnie zawsze duzo czasu, ja jednak bylam niezbyt madra - moi rodzice byli nawet u slynnego psychologa Samsona bo nie dawali sobie ze mna rady !!! Na szczescie wyroslam na ludzi!!! Jak Olka wrodzi sie we mnie to do 18 roku zycia mam przerabane !!! Co do usypiania, w dzien w wozku na dworzu a wieczorem przy cycusiu. Ze smoczka Plka zrezygnowala jak miala pol roku. Kini, ja tez uwielbiam wystawy !!! Teraz nie bylam juz dluzszy czas ale przed urodzeniem Olki nie umknela mi zadna - szczegolnie w moich ukochanych: Zachecie i Centrum sztuki wspolczesnej. A malarstwo jest moja pasja od dawna - szczegolnie malarstwo nowoczesne. Dieta Dupa A nasze forum jest Cool insekty - mruffki i tym podobne nie znaja sie !!! No to pa, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 22:35 A ja jeszcze spoznione zyczenia Kamili wszystkiego co najpiekniejsze, najradosniejsze, zdrowia, milosci, spelnienia marzen, pociechy z Majeczki . Pedze do meza... )))) Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 22:46 Czesc! Dzis pracowity dzien odkopywania naszego dawnego szumnie nazwanego "gabinetu" co to raczej byl zwykla graciarnia jeszcze ze dwa takie weekendy i bedzie mozna przeprowadzic Zosie! W dzien usypiamy sie w wozku -zwykle 3 bujniecia a wieczorem po kapieli ogladamy ksiazeczke chwilke sie przytulamy na fotelu potem Zosia pokazuje raczka na lozeczko i laduje w nim obowiazkowo na prawym boku z misiem przy twarzy i kciukiem w buzi a zasiadam w fotelu jakis metr od lozeczka i siedze poki nie zasnie -czasem trzeba cos ponucic poopowiadac spokojnym glosem, poglaskac po glowce -zasypianie trwa od 5 minut do pol godziny mniej wiecej - przyznam ze lubie te chwile-chlopcy sa juz wtedy polozeni a ja mam chwilke zeby spokojnie i bez wyrzutow sumienia posiedziec w ciszy ))czesto jak juz spi to ja niby dalej Ja pilnie "usypiam" -tylko psst nie zdradzcie mnie )) Zosia nadal nie dostaje wywarow na miesie -uczulaja wiec zupki jarzynowe bez miesa a mieso na drugie danie pieczone albo duszone najczesciej jesli gotowane to tez az latwo sie rozpada na wlokienka. Dobrej nocy i udanej niedzieli -nam moze sie uda wyskoczyc do kina na "Wladce"!! Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re:Styczeń 2003:) 29.02.04, 09:57 Witajcie Przypomnialam sobie, ze Camilcia kiedys pytala o okresy po cc. U mnie bez zmian, tzn. jak kiedys bezbolesnie, ale ja na prochach jestem to moze dlatego. Ludikun ja z butkow Postepu jestem zadowolona, Ola jest stabilniejsza, nie slizga sie i wydaje mi sie, ze wygodnie sie jej w nich chodzi. Z muzyczki to Olenka najbardziej lubi taka ktorej my sluchamy. Ma swoje ulubione utwory, przy ktorych natychmiast jej sie micha cieszy i zaczyna tanczyc. W ogole lubi tanczyc, jak tylko uslyszy muzyczke. Ulubione zespoly Oli to Travis, Air i Divine Comedy Poza tym ostatnio lubi i wrecz kaze sobie wwlaczac plyte, ktora byla w jakiejs gazecie z pioseneczkaami typu: "kolko Graniaste", "Koci, Koci Lapci" itp. Reklamy podobnie jak Frania dzialaja na nia wrecz hipnotyzujaca. Ola zamiera wpatrzona w telewizor i zlosci sie jak jej zaslaniam albo przeszkadzam. W sumie telewizor u nas rzadko wlaczony, ale i tak sie nauczyla reklamy ogladac. Zadna bajka tak jej nie wciaga. Z zabawek ulubione sa te niedozwolone, szczegolnie telefon komorkowy. A poza tym z prawdziwych zabawek to ksiazeczki i telefon taki ciagany na sznurku, ktory dzwoni roznymi dzwiekami i swieca mu sie swiatelka. Zasypianie albo na czyims brzuszku, albo lezac obok przytulona, potem przekladam ja do lozeczka. Czasem na spacerze jak wychodzimy w porze dzremki poludniowej. Z wieczornym zasypianiem ostatnio koszmar, bo zasypia ok 23! Nic nie mozemy przez nie poogladac, a mamy pelno filmow zaleglych na komputerze. Chyba przestane ja klasc spac na druga popoludniowa drzemke, bo potem wieczorem nie mamy z mezem dla siebie czasu Sewerynki ja zupke gotuje ponad godzine. A wczoraj nagotowalam dwa gary golabkow, bede miala trzy dni spokoju od gotowania Ciekawe czy Oli dzis beda smakowaly. Wczoraj zajadala sie makaronem z sosem pieczarkowym i mieskiem Po szczepieniu Olenka troche marudna i wiecej na raczki chce, a poza tym zadnych objawow nie ma. Kini dzieki za info na temat "Gazety" zobacze moze dzis kiosk czynny i jeszcze moze beda mieli. Chyba nie bede dodatkowo szczepic. To chyba wszystko, pozdrawiam serdecznie. Skrzynka zycze powodzenia w odgruzowywaniu Patrycja z Olenka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:Styczeń 2003:) 29.02.04, 10:54 JA dzis w punktach. 1. zupa nie na miesie,naczytalam sie,ze nie sa zbyt dobre dla dzieci,miesko w drugim daniu. 2.Juz kiedys polecalam zamiast zabawki hustawke-skoczka,u nas super sprawa,mozna dziecko hustac,a moze ono samo sie odbijac nozkami i sakac,bo hustawka na takiej sprezynie, w ogole to sa to takie jakby majty glebokie w ktorych dziecko siedzi,powinno byc zaweszone w futrynie,ale my mamy gdzie indziej i podlakamy Szymonowi do skakania pufe. 2.Muzyczka kazda jest fajna,mamy piosenki,o ktrych pisala Paty z gazetki "Kolko graniaste",ale chyba najfajniejsze piosenki dla dzieci to Arka Noego. 3.Telewiozra staram sie nie wlaczac,reklamy sa fajne,ale tylko jak maja ciekawa muzyczke 3.Ludikun-macie sorter ksztaltow? albo plansze magnetyczna lub drewniana,w ktora wklada sie np. zwierzatka? i wydaje dzwieki tych zwierzatek. Maz mnie goni na spacer.Dokoncze pozniej. Aniu ciesze sie,ze dojechalyscie,mam nadzieje,ze Rosiario zgotowal Wam godne przyjecie. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 12:23 Witajcie, Dawno nic nie pisałam ale jestem tu codziennie i wszystkie posty czytam zawzięcie – tylko jakoś czasu brak na własną twórczość. Ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie zaglądać tutaj i nie wiedzieć co się dzieje. Wasze opinie na temat alergii, bucików, zabawek, chorób itp. są dla mnie bardzo ważne, zawsze można się czegoś pożytecznego dowiedzieć- więc jeśli komus się nie podoba nasze forum to po prostu niech tu nie przychodzi i basta! Maksymilian jeszcze nie szczepiony ale wybieramy się niedługo,mam nadzieję że i tym razem obejdzie się bez płaczu…A poza tym moje dziecko w dalszym ciągu nie słucha mamuśki i czasami musi mamuśka gardło nadwerężyć żeby dziecko zrozumiało, a i tak coś tam pod nosem mamrocze na znak protestu. No tak ,ale to stara sprawa- to nieposłuszeństwo- i pewnie potrwa jeszcze ta przepychanka zanim dojdziemy do ustalenia zasad. Jeśli chodzi o buty to my używamy „Postępu” i jest ok. Trochę się Maksowi nóżka poci ale nie tak bardzo jak w tych których chodził przedtem – to był koszmar, rajtuzki wręcz mokre i nieładny zapaszek .Teraz jest w porządku .Do ortopedy też musimy się wybrać ,tak dla pewności, żeby było wiadomo co i jak. Moje chłopaki na spacerku , choć pogoda nie najfajniejsza - ja chcę wiosny!!! Jak świeci słonko to od razu jakoś tak pozytywniej człowiek myśli. Te ponure ,szare dni mnie dobijają…Maks ostatnio wytrzymuje w wózku jakąś godzinkę ,a potem chcę wyjść i biegać. Ja nie bardzo chętnie puszczam go samopas bo moje dziecko np. siada na ziemi albo wręcz się kładzie, wchodzi w największe błoto, i w ogóle idzie zawsze tam gdzie mu nie wolno. A przy tym mam wrażenie ,że w tych wszystkich ciuchach, kombinezonach, ciepłych buciorkach jest mu trochę niewygodnie i ciężko. No i poza tym odstawiamy tzw. pokazówkę gdy trzeba wracać do wózka; no wtedy jest krzyk ,wyginanie się w pałąg i walka ( az cała mokra jestem) i obiecuję sobie że nigdy więcej – dopiero na wiosnę .Może to trochę okrutne że tak dzieciaka w wózku więże ale on nie wydaje mi się nieszczęśliwy z tego powodu,dopiero kiedy wspomnę ,że może sam pospaceruje zaczyna wykazywać zainteresowanie. Nauczona doświadczeniem zamknęłam usta na kłódkę. A jeszcze muszę Wam zdradzić naszą decyzję odnośnie „dom czy mieszkanie”. Zostajemy w mieście i już oglądaliśmy pare mieszkań, ale chyba zdecydujemy się na całkiem nowe, które się dopiero buduje .Widzieliśmy plany i prezentuje się to całkiem niezle, tylko mąż marudzi,że trochę daleko od Okęcia ( on tam pracuje).Zobaczymy…W każdym razie będziemy mieszkać dalej w Wawie, no i dobrze że nareszcie coś postanowiliśmy na 100 %, bo męczyło mnie to. Ok. musze kończyć, bo chłopaki wróciły i domagają się mojej obecności . Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że niedługo znowu cos napiszę – w każdym razie co dzień tu jestem i czytam co tam u Was. Trzymajcie się cieplutko, Beata i Maks , który wrócił ze spaceru z przeraźliwie zimnymi rączkami,brrr. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 14:47 U nas dzis koszmarna pogoda,jedyne dzien w tygodniu kiedy mozna isc na spacer cal rodzinka,a tak zimno,ze ledwo godzine wytrzymalismy.Znowu wieje,pada snieg i jest okropnie,az ciezko uwierzyc,ze w piatek czulam wiosne. WIOSNY!!!!! Nam lekarka powiedziala,ze jak na pierwszej wizycie u ortopedy i USG bylo wszystko OK,to nie ma sensu i potrzeby drugi raz isc. Co do cen lekarzy,ja staram sie chodzic panstwowo,bo kasa,dlatego tak czesto zmieniam lekrzy,bo mi nie odpowiadaja.Chodzilam do gina panstowo,super gosc,niestety juz po moim porodzie przeszedl na prywate,bo ma 4 dzieci,a przychodnia sie nie wywiazywala z platnosci,no i placilam 50 zl. Pediatra ostatnio prywatnie,u niej 45zl,a wezwanie do domu 60zl,ale znajomi maja swoja i placa 100.Okropne te ceny jak sie pomysli ile sie placi co miesiac,a jak przychodzii co do czego to znowu trzeba placic. Beata ciesze sie,ze podjeiscie juz decyzje,mam nadzieje,ze bedziecie zadowoleni,na pewno kamien spadl Wam z serca teraz jak juz wiecie co dalej. Moje chlopaki szaleja na hustwace,a zaraz jedziemy do moich rodzicow. W srode przyjezdza do nas moja tesciowa,ciezka sprawa,na szczecie bez tescia iwec moze jakos to przezyjemy. Kini mam nadzieje,ze wystwy okazaly sie ciekawe Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 15:38 uff, chwila spokoju, Marcin z Majcią pojechali do teściów - az sobie włączyłam baaardzo głośną muzykę Majka ma katar, może po szczepieniu miała słabszy organizm i złapała, nie wiem. na szczeście potrafi dmuchać nos więc nie ma takiego strasznego problemu, na spacerku usnęła - ale rzeczywiście jest strasznie zimno. ja krzyczę za Jolą WIOSNYYYYYYY!!!!!!! byłam wczoraj u okulisty i się załamałam. czułam że mi poleciała wada, ale mam już -4,5 na oboje oczu dobrze, że mogę nosić soczewki, bo chyba bym zwątpiła. na pocieszenie pani doktor powiedziała mi, ze jej po ciąży poleciało o 1,5 dioptrii - no cóż, małe to pocieszenie. Kini, gratuluję bezbolesnego odstawienia, Majcia jeszcze cycusia, ale to już nie jest jedzenie, czasem mi się wydaje, że sprawdza czy jej dam - krzyczy, szarpie mi bluzkę, zagląda, a jak jej dam to parę sekund possie i idzie się bawić. ja chciałam odstawić ale zrezygnowałam, w sumie nie męczy mnie to za bardzo, więc niech jej będzie. niestety, Majka chyba dołącza do grona alergików bo poliki okropne, pojawiły się plamy suche na całym ciałku i ja zupełnie nie wiem co zrobić, mamy maść i uważamy na jedzenie ale nic to nie zmienia - może to kontaktowa. o, losie! jeszcze tego mi brakowało. uwielbiam nasze forum i naprawdę dużo dla mnie znaczycie dziewczyny, jeżeli komuś się tu nie podoba to może wybrać tysiące innych. ja sobie nie wyobrażam już bez Was ten nałóg tak od 6-go miesiąca ciąży trwa ;D lecę do swoich albumów, dopóki Majci nie ma buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 17:09 Witajcie wszystkie mamusie i najukochansze maluchy pod sloncem (styczniowo- grudniowe) bez ktorych ja nie moge sie obejsc - NIECH ZYJE FORUM STYCZEN 2003!!!! I ja z dalekiej Italii krzycze WIOSNYYYYYYY!!!!!!! Niestety i tutaj pada snieg i jest zimno ((( wiec Paula nadal w kombinezonie, szaliku, rekawiczkach i czapce. Troche wypadlam z tematu podczas mojej nieobecnosci - wiem ze na topie byly alergie - nam tez nie udalo sie wytropic sprawcy suchych policzkow i ramion - ciekawe co powie pediatra wloski na ten temat. Szczepienie mamy miec 4 marca, ale Paula zlapala lekki katar - nie wiem czy ja szczepic jak nie przejdzie. Podroz byla OK, poza strasznym "rzygankiem" na poczatku podrozy (nie chciala siedziec w foteliku), ale padnieta zasnela i obudzila sie dopiero w Berlinie. Wczoraj, w dniu wylotu, wstalysmy po 4 i Paula potem przespala caly lot i jazde z Rzymu do Potenzy (mama tez). Z chorobska nadal nie udalo mi sie wylezc - chrypie ciagle, chodze zasmarkana i tak juz od tygodnia Co do zabawek to Paula na nowo odkrywa swoje "stare" - wszystko jest takie interesujace, a od wczoraj na topie jest sorter slimak fishera i garnuszek na klocuszek , stolik z klockami i muzyczka i mini bilard w ktory wbija sie pileczki i gra - tez fishera (ostatnio tylko tej firmy zabawki kupuje) Dziewczynki, fajnie ze jestescie!! )) Pozdrawiamy Ania i Paula z zasniezonej Potenzy Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o forum, lekarzach i cwiczeniach 29.02.04, 18:23 Aniu, Paula dobrze, ze bezpiecznie dotarlyscie do domku. Ty Aniu szybko wracaj do zdrowia, a i Pauli niech katarek juz nie meczy. Zapomnialam wczesniej napisac o forum. Ja tez nie wyobrazam sobie, ze mialoby nas, czyli styczniowych mam i ich pociech nie byc. To forum jest takie jakim go tworzymy i to, ze tu tyle postow to znaczy, ze takie nam sie podoba. Uwielbiam czytac o Was i Waszych maluchach. Zreszta u mnie wszyscy w domu Was znaja i maz i mama, bo opowiadam im potem, "ze Zosia to", "a Franus tamto","a Szymon, no wiesz ten od Joli, costam" itd. Bardzo lubie czytac nawet najdluzsze posty, wiec Kini nie przejmuj sie, ze komus sie to nie podoba, ma takie prawo. Najwazniejsze, ze nam sie podoba i juz ) Wracajac do kapci to nam Postep polecil ortopeda, jeszcze jak Ola nawet nie myslala o tym, zeby siedziec Powiedzial tez, zeby przyjsc na kontrole jak juz jakis miesiac bedzie dziecko chodzic, wiec sie niedlugo wybieram. U nas ceny wizyt takie : moj gin z usg czy bez bierze 50zl, a za cytologie dodatkowo 10 zl, pediatra prywatnie 30 zl, a lekarke jak wzywam do domu, nasza rodzinna to nic nie place. Za laryngologa w domu placilam chyba 50 zl, nie pamietam, ale napewno nie wiecej. Zapomnialam Wam tez napisac, ze po piatkowym spotkanu z Cindy mam takie zakwasy, ze ledwo sie ruszam, ale dzis pomimo bolu znow cwiczylam...zobaczymy czy jutro ze schodow zejde Ja wiem, ze zakwasy to zla rzecz i powinno sie cwiczyc tak, aby ich nie miec ale ja lubie jak boli, bo przynajmniej wiem, ze sie nie obijalam )) Acha i od piatku nic slodkiego nie tknelam Jak mi cukier spada to zjadam jogurt kawowy..mniam... Jola, Kasia a jak Wasze postanowienia??? Piszcie!! Bo przeciez sie mamy mobilizowac i podpierac wspolnie! no to sie napisalam dzis za caly tydzien chyba pozdrawiam Patrycja z Olenka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o forum, lekarzach i cwiczeniach 29.02.04, 19:26 Paty Ty nawet nie zartuje,ze na caly tydzien sie napisalas Aniu nic nie piszesz jak zakupy w H&M? w Gdansku otwieraja dwa 12 marca,a w sierpniu tez w Gdyni,wiec bedziesz miala kolejny powod do odwiedzenia trojmiasta. No wlasnie ja jeszcze nie cwicze,bo nie moge sie zebrac,ale zmieniam caly czas swoje nawyki zywienoiwe,od srody nie jem po 19,nic,slodkiego troche,bo byly te moje urodziny,ale zadnego podjadania.Ale dzis mialam kryzys i sie lamalam.Tak sobie ostatnio myslalam,ze u mnie jednym z wiekszych problemow jest przejadanie zmartwien,tzn jak sie matrwie to jem,a ze ostatnio duze tego.... Siedze w domu,mysle i jem,tak bezmyslenie. Dzieki,ze pytacie,bo wiem,ze mam sie mobilizowac. Co do forum to ja tez sobie nie wyobrazam,ze moglabym Was nie znac,ja w ciazy tylko czytalam,jakos glupio mi bylo sie odezwac (hihihi kto by teraz pomyslal),ujawnilam sie na sam koniec,ale od porodu to ciagle jestem z Wami,tez opowiadam wszystkim,tak jak Paty,Grzesiowi pokazywalam wszystkie zdjecia. Wczoraj Szymon dlugo nie mogl zasnac i w koncu zasnal przytulony do misia,pierwszy raz. Co do zasypiania to Szymon zasypia zawsze przy cycusiu,w ciagu dnia i na noc,zadko zdaza mu sie zasnac na spacerze w wozku,nie wiem jak to bedzie jak cycusia nie bedzie. Szymon marudzi o cycka wiec spadam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 styczen 2003 29.02.04, 22:39 Jola, jak juz wiesz kupilam troche rzeczy Pauli w H&M i ciesze sie, ze w 3 city beda te sklepy. Ale oczywiscie pierwszym powodem wyjazdu do Trojmiasta bylaby chec zobaczenia Was, a dopiero potem sklepy )) Ceny nizsze niz we Wloszech (chociaz tutaj nie ma tych sklepow). Kupilam tylko ubranka dla Pauli, bo w sklepie byl tv i bajki dla dzieci, wiec Paula z innymi dziecmi siedziala i bawila sie, a ja moglam polatac po sklepie. Co rusz mala przychodzila do mnie, zeby sprawdzic, gdzie jestem i czy jestem, a ja zalamywalam rece, bo dzieciaki dawaly jej frytki W innych sklepach (tych moich) nie moglam sobie pozwolic na ogladanie, bo moja corka non stop mi uciekala i zamiast ogladac ubrania latalam za nia, a mala bestyjka z usmiechem miedzy wieszakami sie chowala Kamila, ja tez nosze soczewki i tez mam duza wade (na prawe oko). Po porodzie minimalnie sie powiekszyla Myslalam o laserze, ale mi odradzono. Paula ostatnio lepiej spi w nocy (zasypia zawsze przy cycusiu) i budzi sie nad ranem raz. Dzieki za mile przywitanie Dobranoc Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Styczniaki 29.02.04, 23:06 Wszytkiego naj naj dla Kamilci i Joli. Zyczenia troche spoznione ale szczere 1. Zabawki - ulubione: farma Little People, sorter TOLO i stolik chicco z muzyczka i zwierzatkami. A tak na marginesie czy wasze dzieci bawiac sie sorterm same wkladaja do odpowiedniej dziurki? Zuzi trzeba pokazywac otworek a ona celuje. Lubi tez "Kubki" (wklada sie mniejszy w wiekszy). Ostatnio babcia kupila jej bębenek. Fajowa sprawa. 2. Kupilismy segment! Umowa podpisana, termin realizacji pazdziernik 2003. Juz sie nie moge doczekac. Szukam teraz archtekta moze macie kogos? 3. Usypiamy w ciagu dnia w wozku na spacerze. Wieczorem w lozeczku z pieskiem i z "dydusiem". Oczywiscie na spacerku tez musimy troche pochodzic zeby sie zmeczyc. Najgorsze jest to ze Zuza je snieg. NIe wiem co mam robic jak ja podnasze i mowie "be", "nie wolno" itp. to ma niezly ubaw. Jak nakrzycze to tez sie smieje. Maly diablik Moze macie jakies doswiadczenia w tej kwestii. 4. Dosyc intensywnie szukalam dobrego pediatry, bo to skarb. Mielismy panstwowego,ale srednio bylam zadowolona. Udalo sie w koncu prywatnie. Dzieki bogu mamy pakiet rodzinny wiec nawet nie wiem ile koszyuje wizyta. Mam tez rewelacyjnego laryngologa gdys ktoras z Was potrzebowala. Zuza byla ostatnio na szczepieniu i kontroli. Troche sie martwie bo przez 2 miesiace przytyla 600 g. Nie wiem czy to nie za malo. A jak tyja wasze dzeciaczki? Zuza wazy teraz 10,5 kg. Napiszcie jak stoicie wagowo. Aha a wzrost 78 cm. Ja ostatnio mialam podobne przezycie jak Iwonka. Zuzia znalazla sobie zabawe ze wchodzeniem do szafy. Rozsuwa drzwi wchodzi na niska poleczke (Ok 50 cm od ziemi) zasuwa drzwi i znowu otwiera i robi "a tata" (czyt. a kuku). Oczywiscie stoi na tej polce. Wchodzi tam w najmniej oczekiwanym momencie. No raz wlazla tam a ja nie zdazylam dobiec zeby ja asekurowac. Poleciala na glowe ale jakos tak dziwnie po az przefikolkowala przez kark. Malo nie zaslablam ze strachu. Tak sie splakala, ze z tego wszystkiego zasnela mi na rekach. I tez caly czas sprawdzalam czy miarowo oddycha. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczniaki 01.03.04, 10:15 Czesc dziewczyny, Wczoraj w koncu udalo mi sie kupic sensowne zabawki. Niektore ida do szafy bo sa troche 'na wyrost'. Jola, jakiej firmy jest twoj skoczek? Paty, zazdroszcze Ci tych zakwasow - ja tez chce !!!/. Ja przed ciaza mialam bardzo dobra kondycje, mozna powiedziec, ze bylam uzalezniona od fitnesu a najbardziej lubilam aero - biking i aero - boxing. Teraz mijaja juz 2 lata od kiedy ostatni raz cos robilam. Bardzo mi tego brakuje ale jakos nie moge sie zebrac....no i oczywiscie czasu malo. Mysle, ze jak wieosna przyjdzie i sloneczko zaswieci bedzie latwiej !!! Jola tak trzymaj z dieta !!! Ja jeszcze nie wchodzilam na wage ale chyba ok. Dziewczyny do gotowania zupek polecam wam szybkowar - zupa z mieskiem gotowa w 15 minut i to jaka aromatyczna !!!!Sama Olce wyjadam !!! Beatta, kamien z serca Ci pewnie spadl. Uwazaj tylko z przedsprzedaza mieszkan - roznie to bywa - caly czs slyszy sie o upadlosci inwestorow. Koniecznie dobrze sprawdzcie dewelopera !!! Kinga, Tobie tez gratuluje nowego 'wlasnego kata'. Ide karmic dziedzie, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczniaki 01.03.04, 10:40 Ludikun hystawka firmy ARPO, kupowan w sklepie Swiat Dziecka. Wczoraj wieczorem chodzilam wkolo lodowki,tak mialam ochote cos zjesc,a bylo juz po 19,w koncu otwirzylam lodowke i ... wypilam wode,ale potem bylma dumna z siebie. Szkoda,ze na efekty trzeba czekac. Kinga gratuluje zakupu,segment to znaczy,ze kupiliscie domek w szergowcu? Koncze,bo juz mam sygnal od kumpeli,ze sie zbieramy na spacer. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczniaki 01.03.04, 11:25 Witam wszystkie mamy i dzieciaczki. Oj napadało tego śniegu. Znowuchyba wybiorę sie na narty. Ja uwielbiam forum i komu sie nie podoba nich tu nie wchodzi to nasze forum i to od nas zależy jakie ono bedzie. Gratuluje zakupów mieszkaniowych i decyzji. Co do spana to Dacio zasypia wieczorem u nas w łóżku a potem przenosimy go do łóżeczka. Po południu to babcia ma swoje sposoby a ja sowej ja kadę siez nim na naszym łóżku i zasypia. Co do zupek to zależy do mieska i zupki czas gotowania. Mam pytanko czy próbujecie dawać zupki np z drugiego dnia bo ja sie boje i na razie zbieram opinie. Jeśli gotuje dla brzdąca to codziennie. Jest to kłopotliwe bo musze wtedy gotowac oobno, bo boje dię dać sosu czy zupiki nawet ugotowanej wieczorem dnia poprzedniego. Aniu ciesze sieże wróćiłyscie szcześliwie, wracajcie do zdróka. Daciowi minął katarek w koncu, ale co do uczulenia to tak jak u Joli nie mogę wykryć co małęgo uczula. Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczniaki 01.03.04, 12:09 Hej, hej kobietki Jak samopoczucie po weekendzie ?/pytanie do mam pracujących/ Mój Mińsk zasypany. Rano byłam w przychodni zdrowia z Oliwią po skierowanie do CZD i tak się uziajałam z tym wózkiem, że mokra weszłam do domku. Beatko i Kamilo zasdroszczę Wam własnego kąta. Właściwie też mieszkamy w własnym M3, dosyć dużym bo 55 m, więc nie najgorzej, ale cholera te ściany to chyba tekturowe, wszystko słychać, nawet jak sąsiedzi w łazience robią siusiu. Same widzicie. Wieczorem dziecko notorycznie się nudzi przez hałasy z klatki czy sąsiednich mieszkań. Boże, ile się naklęłąm /w myślach do siebie/ No dobrze, ale własne, ok. Didi co do tych zupek, to ja tak właśnie robię. Zawsze nagotuję tyle, że szkoda mi na drugi dzień wylewać i daje kruszynce. W garnku pod przykrywką w lodówce nie powinno nic się stać. Możesz przelewać sobie może w słoiczki wyparzone, jak się troszę obawiasz. Jola i Kasia ja też się odchudzam i musze przyznać, że już dopinam się w niektóre bluzki, ale są elastyczne, ha ha. Tak jak KAsia Ludikun też niegdyś ćwiczyłąm i to ostro, aerobic /2xna tydz./ i step-reebok /2x na tydz/, oprócz tego w domu jakieś podstawowe ćwiczonka, teraz niemam samozaparcia, ale to się zmieni, oj się zmieni. Jolu , podziwiam Twoją silną wolę. Oby tak dalej, a efekty będą murowane. aniu, cieszymy się, że szcześliwie dotarłaś do domku. Mam nadzieję, że mąż zgotował Ci, a właściwie Wam sute przyjęcie. A nasze forum jest najlepszymzbiorowiskiem informacje o brzdącach, bo poparte praktyką każdej z nas, i przede wszystkim pełne ciepła, życzliwości i pogody ducha. To jest to co ja tytaj znajduję. Nie piszę może często, ale dzionek zawsze zaczynam i kończe od przeglądnięcia naszych Styczniaków. Jak się komus nie podoba prosimy bardzo o nie zaglądanie tu i siane popelniny. To tyle, ide Niusi studzić zupkę. Pozdrawiam Was wszysktich serdecznie i całuję bardzo, bardzo mocno P.S. W środę zamieszcze nasze zdjęcia na " Mamusie ze Styczniakami". Chyba tak jakoś to się nazywa? A także parę najnowszych fotek mojej kruszynki. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczniaki 06.03.04, 10:36 Wczoraj nie moglam sie zalogowac,no i nie moglam nic napisac. U nas kapiemy sie co drugi dzien pod prysznicem,a co drugi tylko myscie miejsc strategicznych w umywalce.Glowa myta co drugi dzien,bo jak zadziej to robia sie na glowie zolte plamki.Caly czas uzywalismy mydelka babmino (uwielbiam jego zapch),a od miesiaca glowe myjemy szmponem Nivea. Musze pochwalic moja tesciwa,bo zawsze byl problem z zaawkami,ktor kupowali dla Szymona,po prostu wielkie gowno,raz prawei moj synek by sie udusil przez zabawke od nich,a wiekszosc wystarczala na jeden dzien,a kase to oni maja,no i po licznych rozmowach,zeby kupowali zadziej,ale cos porzadnego z atestami i odpowidnie dla jego wieku,tesciwoa przywiozla parzadne zabawki-kolejke Brio i sama jest zadowolona,ze kpila cos tak fajnego.Jeszcze tylko ubrania tragiczne,dres tak cienki,jak z papieru i material okropny,no i tak sie przyda Szymonowi za dwa lata Ja wiem,ze oni maja dobre intencje,ale czasem wymiekam,kupila Grzesiowi wode toaletowa i mowi,ze musi mu sie podobac,bo byla droga! A GG na to,ze przeciez to czy jemu sie cos podoba czy nie,niezalezy od ceny. Ja tesciowej pozwalam na wiele,ale dobija mnie to,ze ona siedzi na fotelu i tylko mowi "Szymus choc do mnie". Wizyta tesciowej troche zburzyla moja diete,prosze mnie motywowac. Szymon to cyganskie dziecko i mimo,ze wiekszosc czasu spedza ylko ze mna,chodzi do wszystkich,nawet obcych,a jak kots je to moj synek od razy przy nim i sepi Tylko czsem ma dni,ze tylko mama,noi jak jest zmeczony i senny tez tylko u mnie na nogawce. Styczniaczki wracajcie do zdrowia,szybciutko. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 to znowu ... "wrocilam" 01.03.04, 15:54 Czesc dziewczyny melduje się na moim ulubionym forum, krotko bo mam duzo pracy ... Wyjazd fantastyczny, narty cudowne, 3 dni jezdzenia po Tatrach Wysokich, wreszcie zaliczylam czarny szlka, przy fatalnych warunkach, mgla, widocznosc przy moim kiepskim wzroku na 2 - m, ale dalam rade. No i widac postepy w mojej technice. Wrocilam wczoraj w nocy Olka obrazona nawet nie chciala poczatkowo na mnie spojrzec ... A potem to już była tylko mama Strasznie nie lubie wyjezdzac bez niej, no ale czasami trzeba. A ja czwartek i piątek biore urlop i znowu na narty do Szczyrku. Super! Gardlo ma nadal czerwone i od dzisiaj nastepny antybiotyk tym razem mocnijeszy. "Kotku" w wykonaniu Frania musi wygladac i brzmiec zabojczo, chcialabym to kiedys zobaczyc i uslyszec. Skrzynka - napisz proszę jakie macie to nosidlo na plecy i do ilu kg jest - tak się zastanawiam, ze nam by tez się przydalo, bo na wlasne narty Olke wsadzimy pewno dopiero za 2 - 3 lata, i może niech zobaczy co ja czeka przynajmniej z perspektywy plecow taty. Pozdrawiam cieplutko Magda milosniczka zimowego szalenstwa i Olka przyszla milosniczka (na razie zadowala się przymierzaniem moich butow narciarskich i obserwowaniem narciarzy). Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: to znowu ... "wrocilam" 01.03.04, 17:39 Ja daje zupe na drugi dzien,wlasnie gotuje na dwa dni,bo codziennie to mozna oszalec.Trzymana w lodowce wiec chyba nic sie nie moze stac. Dziewczyny troche Wam zazdroszcze tych nart,sama bym pojechala,ale tak naprawde to juz mam dosyc zimy.Niestety u nas znowu pada i jest bardzo zimno,a mi sie plakac chce z tego powodu. Dzisiaj Szymon juz przesadzil,nie dosc,ze spi fatalnie (no wyszla druga czworka) to wstal o 8,nie zasnal do spaceru,ani na spacerze,potem bylam u kumpeli na kawie,tez nie zasnal,no i jak wracalam do domu o 16 to przed sama klatka mi zasnal w wozku. Nie chcialam go rozbierac,wiec spi w wozku w otwartym oknie,a my zamarzamy w domu.Juz zamknaleam okno,bo cala przemarzlam,a on ciagle spi.Ciekawe o ktorej teraz pojdzie spac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: to znowu ... "wrocilam" 01.03.04, 21:01 tylko krótko, Maja strasznie marudna, ja dzisiaj dużo pracuję i mała to chyba czuje - jak wróciłam to ciągle na rączkach a jak zakładam buty to ona już w płacz martwi mnie bardzo jej buźka - dzisiaj jest jeszcze gorzej, a nic jej nie daję nowego ani podejrzanego. co to może być? lecę się dokształcić na forum Alergie, może coś znajdę. Jola, gratuluję wczorajszej wygranej walki z lodówką Jutro rano idę do dentysty, brrr! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 01.03.04, 22:11 Dzisiaj z Paula bylam u pediatry - waga 10900 i prawie 77 cm wzrostu, wszystko ok (nawet te krostki na ramionach i twarzy - taka niby ma delikatna cere ) jesc ma wszystko, pic mleko (zbajerowalam lekarza, ze juz od dawna jej daje, bo inaczej by sie czepial). Kazal zabezpieczyc kontakty, usunac wszystkie srodki czyszczace i piorace, zakrecac gaz, bo Paula weszla w etap pt "JESTEM PANIA SWIATA" )) A moja mala "pani swiata" na to buuuuuuuu, nie dala sie dotknac i odtracala rece lekarza a potem zrobila mu piekne papa, wyslala buziaka i sobie poszla do poczekalni. Dzisiaj moje dziecko wypowiedzialo swoje pierwsze zdanie )) ciekawe czy ktos sie domysli co to znaczy? "HRRRRRR BE" Dzisiaj tez kupilismy malej sandalki (byla promocja 50% taniej) z serii primi passi (pierwsze kroki)- w domu taka dumna w nich chodzila a jak jej zdjelam to poleciala do tatusia, zeby jej ubral )) Udalo mi sie jeszcze trafic na promocje i np. w benettonie spodnie za 5 euro kupic (tatus kazal od razu 2 pary) A teraz troche o mnie: niedawno pisalysmy o sprawach milosno-lozkowych wtedy bylam polaczenieniem Antrarktydy z Arktyka, a dzisiaj....uffff...myslalam, ze to juz nie wroci i bede ciagle oziebla, ale ....udalo sie!!!! Mysle, ze duzy wplyw na to mial powrot okresu. Ciesze sie, a moj slubny tym bardziej ale z rodzenstwem dla malej poczekamy jeszcze troche, jak wymyslimy jakis biznes w Polsce. Jola i inne odchudzajace sie mamy - zyczymy powodzenia w walce z nadwaga!!!! Trzymajcie sie! pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczen 2003 01.03.04, 23:12 Zupke gotujemy co drugi dzien- mysle,ze tak jest ok bo przeciez nawet na zupkach Gerbera i tym podobnych pisza, ze mozna podawac do 48 godzin po otwarciu, czyli wychodzi na to, ze nawet na trzeci dzien. A jaka jest nagroda glowna w konkursie na odszyfrowanie hrrrrr bee ??? Ja stawiam na TATA NIE HRRRAP !!! ( a moze mama !!!) Kamilcia, Olke tez wysypalo i okazalo sie, ze to od syropu na przeziebienie - Eurespal wiec moze i u Ciebie jakis lek. Olka zaczyna gardzic cycem. Teraz i tak juz tylko wieczorem , ale dotychczas przed spaniem bylo 'tankowanie' do oporu a od kilku dni kilka razy pociagnie, odwraca sie dupskiem i idzie spac. Szczeze mowiac mialam nadzieje, ze jeszcze troche pocycka szczegolnie ze wzgledu na alergie na mleko krowie...no coz zobaczymy. Jola jestem z Ciebie bardzo dumna... z siebie troche mniej... ide spac, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczen 2003 02.03.04, 08:50 Witam gorąco po dłuuugiej weekendowej przerwie! Czytac Was oczywiście czytałam ale do pisania to nie miałam głowy a wczoraj ... byłam na pogrzebie i wogóle taki smutny nastrój (zmarł brat mojego taty) ( Dzis może w punktach : 1. Aniu cieszymy się, że szczęśliwie wróciliście z Paulą do domu ... no i, że lodowce zostały stopione ). Gratulujemy udanego zakupu sandałków i przede wszystkim tego, że lekarz u Pauli nie stwierdził alergii !!! Mam nadzieję, że zdrówko OK ?! 2. Pati, Jogaj i pozostałe dziewczyny na drodze do pięknej sylwetki ... trzymam kciuki ... tylko tak dalej może i ja dołączę do tych ćwiczących ) 3. Co do NASZEGO FORUM - jest super, idealne a jak komu się nie podoba to SIO !!! Ja uwielbiam czytać o Waszych maluszkach i ich postępach i nigdy nie traktowałam tego w kategoriach porównania i przechwałek. 4. Wiki wieczorem zasypia przy cycusiu a w ciągu dnia w wózeczku na spacerku lub ... też przy cysusiu ) 5. Didi - Zupki gotujemy na dwa dni. 6. Kinga Wiktorii też pokazujemy, do której dziurki trzeba włożyc klocek. Sama nie raz próbuje ale przeważnie nie tam gdzie trzeba ) Równiez bardzo lubi "Kubeczki" (szczególnie rozwalać wieżę z nich zrobioną) acha bardzo lubi też jak jej schowam np. mały kubeczek pod duży i po kolorach poznaje pod którym kubeczkiem coś jest schowane. 7. Dopisuję się do klubu "soczewkowiczów" (czyli Kamili i Anii)- ja też noszę soczewki od ... 1991 roku ! Gdy byłam w ciąży z Danielem to bardzo mi się popsuł wzrok (prawie 1,5 dioprii !). Teraz mam -3. Pocieszenie - na szczęście po drugiej ciąży OK tzn. nie nastąpiło dalsze pogorszenie ) 8. Kinga gratuluję zakupu segmentu !!!! 9. I na koniec apel do Magdy - SKOŃCZ JUŻ Z TYMI NARTAMI !!!!!!!!!!!! JA chcę WIOSNY !!!!!!! pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 02.03.04, 09:47 Pojutrze szczepienie a Paula wstala zasmarkana i kaszlaca chyba trzeba bedzie to przelozyc U nas dzisiaj znowu snieg pada buuuuuuuu Ja tez gotuje zupki na dwa dni - mysle, ze w lodowce nic jej sie nie stanie. Pauli tez trzeba pokazywac gdzie wlozyc odpowiedni klocek w sorterze, czasem uda jej sie samej trafic. Kasia ludikun - zimno, zimno a nagroda??? cos wymyslimy, moze jak sie spotkamy latem? )) Bulionik - wozek kupilam w zabawkowym, jest fajny, bo Paula jak zaczynala chodzic to sie nie przewracala, bo jest stabilny. No i dziekuje za mile slowa o Pauli Aga danwik, przykro mi z powodu wujka. Kinga, mamy nadzieje, ze bedzie Wam sie super mieszkalo w nowym domku! pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczen 2003 - do Ani 02.03.04, 09:29 Aniu masz fajową córeczkę, właśnie ogłądałam sobie zdjątka na "Zobaczcie" i się troszkę pośmiała. Sama słodycz. Powiedz mi kochanie, gdzie kupiłaś swojej córeczce ten czadowy wózeczek.? Chciałąbym kupic coś podobnego, naprawdę rewela. Te tradycyjne wóżki zabawki dla dziewczynek są do niczego. Przy możliwościach mojej córci miałaby go z tydzień. Paulowy zaś jest świetny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 - do Ani 02.03.04, 09:50 Bulionik napisalam wyzej ale przepisuje. Dzieki za mile slowa o Pauli Wozek kupilam w wiekszym zabawkowym sklepie za 43 zl - jest fajny, bo stabilny, sprawdzil sie, jak Paula zaczynala chodzic. Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 02.03.04, 10:00 Oj wczoraj bylam padnieta,ze nawet nie mialam sily napisac posta. Aniu gratuluje powrotu do krainy ciepla )) Niestet dziesiejsze sniadanie nie bylo takie jak bym chciala i mam wyrzuty sumienia Jutro wybieram sie do babykina na "Nigdy w zyciu",musze jechac az do Gdanska,ale mam nadzieje,ze uda nam sie dotrzec. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczen 2003 - do Ani 02.03.04, 10:09 Aniu przykro mi , że Paula podziębiona - (mam nadzieję, że to szybciutko minie !). Czyżby przyczyną była zmiana klimatu ?! Co do Pauli i wózeczka : to i Paula i wózeczek - śliczne. Paula jest naprawdę kochana ) Muszę się Wam wyżalić ... bo jestem okropnie rozbita ... właśnie wyczytałam w gazecie o biednym maleństwie - 4 m-czny chłopczyk zabity ze szczególnym okrucieństwem i jakby tego było mało ZGWAŁCONY - najprawdopodobniej przez własnego ojca !!!!! To się po prostu w głowie nie mieści ... jak można być tak okrutnym cóż te maleństwo musiało przejść za piekło !!! Chce mi się ryczeć i nie potrafię się na niczym skupić ... sorry za wprowadzenie paskudnego nastroju na forum ... ale musiałam. Nie wiem dlaczego, może reaguję przesadnie na takie rzeczy ! ale nie potrafię potem wrócić do rzeczywistości i przestać myśleć o takim dzieciątku. Tak okropnie mi przykro ... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczen 2003 - 02.03.04, 10:29 Czesc! Ja tez sie cala trzese odkad sie dowiedzialam o tym chlopcu a najgorsze ze ciagle cos takiego wychodzi ostatnio.... Na reszte w punktach 1Nosidlo Karrimor papoose super -jest wersja tansza bez pasa biodrowego i kieszeni na drobiazgi i bardziej wypasiona, my mamy posrednia jest do 15 kg jak chyba wiekszosc nosidel-ciezsze dziecko trudno by bylo nosic a pozatym dzieciaczki w drugim roku zycia bardzo zwalniaja tempo tycia i te 15 kg do 3 lat powinno obskoczyc spokojnie. Naprawde jest swietne choc nie bylo najtansze w odroznieniu od innych nosidel ma sztywne siedzonko dla dziecka a nie podwieszany hamaczek pod pupe-Zosia je bardzo lubi, jest doskonale wywazone, maluchem nie kolebie na boki i daje sie dopasowac do wzrostu rodzica. Na wyjazdach sluzy nam za przenosne krzeselko do karmienia Zosi. Kupowalismy je przez internet od ludzi z Krakowa ktory maja hopla na punkcie turystyki z dziecmi i zalozyli sklep internetowy z turystycznymi rzeczami dla maluchow - jakby co sluze namiarami. A na zdjeciach na Zobaczciewidac je na jednym zdjeciu z lata. 2.zupy gotuje na zapas zwykle na trzy dni kierujac sie tymi 48 godzinami z Gerbera, trzymam w lodowie i podgrzewam tylko potrzebna porcje. Szczerze mowiac wsrod rzeczy ktore Zosi zdarzy sie pozrec z podlogi ta trzydniowa zupka jest super dietetyczna )) 3.Sorter ksztaltow-trzeba pokazywac odpowiednia dziurke, wkladanie kubeczkow jeden w drugi tez z podpowiadanim kolejnosci. 4.E-beatka Kini gratuluje mieszkaniowych decyzji i zakupow i zycze super mieszkanek !!!! )) 5.Aniu super ze dotarlyscie szczesliwie mam nadzieje ze katarek szybko minie no i gratulacje z powodu "globalnego ocieplenia" ))) 6.chyba dotarlismy do punktu pt zaczynamy wyznaczac wyrazne granice bo rozbujale ego naszej corci staje sie nie do pogodzenia z potrzebami reszty rodziny. Mam ostatnio sporo przemyslen na temat wychowania i zbieram sie do naskrobania dluzszego elaboratu na ten temat bo ciekawa jestem waszych opinii w tym temacie -to cos jak dla mnie zawsze zywego i teren na ktorym ciagle poruszam sie z pewna niepewnoscia czy oby mam racje? Biegne do pracy usciski Skrzynka Ps ja chce stanowczo wiosny i odrobiny slonca!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 02.03.04, 10:56 Jak ja sie dowiedzialam o tym biednym dzieciatku o malo nie zwymiotowalam,razem z moim tata stwierdzilismy,ze powinni temu osobnikowi obciac cale przyrodzenie bez znieczulenia!!!! Skrzynka jak bedziesz pisala ten dluzszey eleborat,to pisz w wordzie,zeby Ci nie wsiarbalo,bo bedziesz sie denerwowac,a poza tym mozna pisac na raty,bardzo chce przeczytac stad moja podpowiedz Idziemy na krotki sapcer,bo pies wzywa,a potem na dluzszy,bo dziecko kumpeli z ktora chodze na spacery wlasnie niespodziewanie zasnelo w domu. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 02.03.04, 12:06 Ja tez nie moge dojsc do siebie po uslyszeniu wiadomosci o tym maluszku (( Biedne dzieciatko My dzisiaj nie wychodzimy, bo ciagle pada snieg, no i Paula kaszle. Zasnela po sniadaniu i budzila sie kilka razy bardzo kaszlac i raz wymiotowala A co do pierwszego zdania "hrrrr be" to znaczy "swinka jest brudna" a drugie "hrrrr myj myj" znaczy ze swinka musi sie umyc. pa Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczen 2003 02.03.04, 13:10 nowu, z tym, że w podłym nastroju. Włąśnie wróciłam z laboratorium. Odbierałam wyniki kału mojego kruszka i ... jestem w szoku. Moje dziecko ma glistę ludzkę !!!!!!!!! Jestem załamana. Myśle, że nasza czwartokowa wizyta w CZD u gastroenterologa jest zbyteczna w tej sytuacji. Znaleziona została przyczyna jej nocnyczh bóli brzucha /czy bólów, juz sama nie wiem, już nic nie wiem/ została zdiagnozowana. Te biegunki i zaparcia /na zmiane, jak nie to to tamto/ to tez przyczyna tego cholerstwa. Ide dzisiaj do pediatry z wynikami i zaczynamy odrobaczanie całej rodziny. Dziewuszki ratujcie, powiedzcie, że wszystko będzie dobrze, prosze! A tak na marginesie, właśnie sobie poczytałam w internecie na ten temat i naprawde jestem załamana. Odnośnie morderstwa tego dzieciątka, to pojęcia nie mam, jak takie kreatury mogą spokojnie żyć na tym świecie. Przecież ciągle słyszy się o takich okropnych , przerażających przypadkach. ?Winne jest nasze cholerne prawo, które nie może zrobić porządku z tymi szumowinami. Przepraszam i pozdrawiam, może wieczorkiem coś napisze. "Ula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 do Uli 02.03.04, 14:09 Ula, na pewno bedzie dobrze!!!!!! Tego Wam mocno zyczymy, trzymamy mocno kciuki!!! i serdecznie pozdrawiamy! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczen 2003 - 03.03.04, 09:01 Skrzynka poproszę o namiary na ludzi od nosidła. Dziewczyny a Wy gdzie? ale pusto ... zaklinacie wiosnę czy co? Olka nadal ma czerwone gardło i jakoś chrobocze, dostała kolejny antybiotyk tym razem silniejszy, zobaczymy w poniedziałek na kontroli, ale wybiorę się chyba też z nią do innego lekarza ... Z nowych umiejętności to mówienie do przyłożonego telefonu do ucha halo halo na zmianę z mama mama ... No i dzisiaj wyruszamy po pracy do Bielska znowu na narty - zapowiada się cudnie, słońce, śnieg ... ściskam przeokropnie mocno Magda mama Olgi Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 02.03.04, 16:45 Ula, badź dobrej myśli, na pewno wszystko bedzie dobrze i trzymaj się cieplutko. Ps. jakie robiłaś badania, czy miałaś skierowanie i czy płaciłaś za te badania, pytam, bo sama chce wykłuczyś wszystkie przyczyny złego snu mojego Mateuszka, w piątek zrobie mu badanie moczu. Pozdrawiam serdecznie Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 02.03.04, 16:58 Bulionkiu trzymaj sie,na pewno bedzie wszystko dobrze,nic nie wiem o tym,ale wierze,ze bedzie dobrze. Napisz prosze jak znajdziesz czas cos wiecej o tym. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 02.03.04, 17:27 Uleńko kochana - napewno wszystko będzie dobrze !!! Przecież mamy XXI wiek i jakaś paskudna glista nie może nam spędzać snu z powiek !!! Jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki za Oliwię. pzdr cieplutko i zasyłamy buziaczki dla Oliwki !!!! agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 09:29 Witajcie dziewczyny Dziękuje b. za ciepłe słowa pełne otuchy. Z tą glistą to nie jest tak źle. Okazuje się, że nie trzeba jakoś specjalnie sie starać. Wystarczy podać środek /ok. 20 ml/ i za 3 tygodnie powtórzyć i to tyle. Przy czym nie musi odrobaczać się cała rodzina. Do zakażenia dochodzi z ziemi, z piachu i zastanawialiśmy się skąd to paskudztwo u naszej niuni, przecież kontaktu z ziemskiem nie miała. A wiecie skąd? Jakiś czas temu moja córka namiętnie oblizywała wszystkie buciory, kilka razy ją na tym przyłapałąm i zdębiałam. Teraz buty zapobiegawczo od razu chowamy do szafki. Ale do zakażenia doszło tą włąśnie drogą, przecież na butach jest tego pełna. Tak, że przestarzegam. Dorotko, ja na badania sama siebie skierowałam. Jak kiedyś wspominałam moja dzidzia ciągle miała problemy z brzuchem, byłam już zdesperowana. Dziwię się że pediatra już dawno nie wpadł na pomysl zrobienia badań tylko szprycował ją przeróżnymi lekami, któe nie odnosiły zamierzonego skutku. Te badania to: kał na pasożyty, kał na lamblie /właśnie dzisiaj odbieram wynik - nie zniosę jak i tu coś znajdą/. Ja jeszcze zrobiłąm posiew kału na grzyby i bakterie, posiew moczu i mocz ogólny. chciałam po prostu wyeliminować wszystko. A co do mojej jutrzejszej wizyty w CZD u gastroenterologa, to niestety, musimy ją odbyć. Pediatra stwierdził, że dobrze by było gdyby obejrzał ją specjalista. gdyż podejrzewa zaburzenia motoryki jelit /zaparcie z biegunkami na zmianę - nie ma wypośrodkowania/. No ale mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Magda, mam nadzieję że Ola szybko wydobrzeje, dlatego szybko skończ z tymi nartami i zaklinaj wspólnie z nami wszystkimi styczniakami wiosnę, a wirusy- paskudztwa pójdą sobie precz. Pozdrawiam serdecznie i całuję. Jesteście kochane, chyba uzależniłam się od naszego forum, cholera, uzależńiłam się od Was. Ula i Oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 09:51 No wlasnie co tu tak pusto? Wczorja wieczorkiem zajrzalam,a tu jeden nowy poscik i az mi sie pisac odechcialo. Bulioniku mi sie tak wydawalo,ze glista niezbyt trudna do pozbycia sie,ale tak napisalas,ze sama sie przestraszylam.Ja pewnie tez bede miala ten problem,bo mam psa,oni z Szymkime dziela sie jedzeniem,zabawkami,Szymon ostatni na dworzu chcila wziac patyka do buzi tak jak nosi Gines.Psa odrobacza sie profilaktycznie raz na pol roku,no i slyszalam,ze dziecko tez trzeba.Musze sie dokladniej dowiedziec. Franca jakos wysoko Ci ten post wyszedl,ledwo go zauwazylam,koniec z nartami!!!! u nas dzisjaj dalej zima,zimno,pelno sniegu,ja chce wiosny!!!! Mi sie wydaje,ze ten adres,ale nie jestem pewna czy Skrzynka o tym mowila,najwyzej bedziesz miala porownanie to www.aak.pl Wczoraj zrobilam przeglad ubran i odlozylam za male,no i w komodzie Szymona zrobily sie przerazliwe pustki. Potem on robil przeglad i wszystko powyrzucal,a ja tak ladnie poukladalam Czy Wasze dzieci chodza ze reke? Szymon w ogole nie uznaje czegos takiego,daje reke tylko na schodach,ale juz na moment przejc podestu wyrywa sie i od nowa na schodach podaje.Smieszny on jest z tym. Niestety ciezko sie chodzi na spacery,bo on chodzi wlanymi drogami we wlasnym kierunku. Buziaczki ide sie szykowac do wyjscia do kina,no i sprzatac na przyjad tresciowej-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) ale noc... 03.03.04, 10:05 Ulenko, mam nadzieje, ze odrobaczanie przyniesie szybko efekty i z Oliwka juz wszystko bedzie super! Ja dzisiaj oczy na zapalki wczoraj zagadalam sie na gg i pozno spac poszlam, a w nocy Paula bardzo kaszlala, dostala cycusia, a ze nosek zatkany, wiec zaczela wymiotowac musialam wszystko zmieniac. Potem troche pospalysmy, ale ogolnie jestem padnieta. Chyba dzisiaj zaliczymy znowu pediatre. Jola, moja Paula woli chodzic sama, ale raczej jak wezme ja za raczke ,to sie specjalnie nie wyrywa. Za to jak tylko uslyszy "Paula chodz tutaj" to jest bieg w przeciwnym kierunku i smiech )) Magda, smigaj na te narty (ale to ostatni raz w tym roku! i zaklinaj z nami wiosne Jola, udanej wyprawy do kina no i wizyty tesciowki pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) ale noc... 03.03.04, 10:43 Ula mam nadzieje, że z Olenka będzie oki i szybko pozbędziesz sie tego paskudztwa. Jola nie strasz ta glistą bo Dawcio tez z naszym psem karmią sie wzajemnie. Co do nart to Magda miłego szusowania moze w sobitę wpadniemy do szczyrku to dam Ci znać. Teraz jeździmy na Golgocie. Czy u Was tez tak pada widocznosć czasami jest zerowa, padałrono nawet grad. Z wiosna poczekajmy jeszcze ze 2 tyg. bo troche jeszcze trzebo poszusować na stokach i poćwiczyc technikę. Dawcio chodzi sam lub za rączke ale swoje musi obejść szczególnie u moich rodziców obejdzie sam a potem chodzi z kimś za rączke ze 20 min. po wszystkich pokojach Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) ale noc... 03.03.04, 10:51 dziekuje Wam wszystkim za podwpiedzi w sprawie zup Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 12:09 Hej baby, to jeszcze raz ja, co taka cisza, agnieszka, Jola, no co jest? Nie mogłam znaleźć na Zobaczcie zdjątek mam ze styczniakami, więc zamieściłam na linku mojej Oliwki, kilka zdjątek i jedno ze mną. Czekają na decyzję moderatora. Pa pa, odezwijcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 12:11 Agnieszka, przepraszam za błędnie napisane imię, to pośpiech. Wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 13:02 Uleńko ... czy pisząc o błędzie masz na myśli to, że napisałaś "a" z małej litery ??!!! No bez przesady nawetby mi do głowy nie przyszło, zeby się gniewać ) Cieszę się ogromnie, że lekarz Cię uspokoił. Swoją drogą wczoraj wieczorem czytałam na temat tego typu "robactwa" (nawet o owsikach) i na szczęście wszędzie pisali o tym spokojnie i że nie jest to groźne dla dziecka. Najważniejsze, że szybko zareagowałaś i Oliwka juz nie będzie cierpieć na bóle brzuszka itp. Taka mama - to SKARB !!! Moją Wiki też już przyłapałam na obgryzaniu butów i innych rzeczy delikatnie mówiąc - NIEJADALNYCH. Ciekawe co też moja łobuzica sobie wyhoduje, tfu tfu (odpukać !). Ja mam teraz znowu inny problem ... Wiki w piątek miała szczepienie (3w1) a od wczoraj ma lekką wysypkę. Zastanawiam się czy to reakcja poszczepienna czy też ponowny nawrót AZS !!!Och a było już tak fajnie ... Wściec się można ... jak nie urok to sraczka ! pzdr cieplutko. agnieszka Ps. Czy ten cholerny śnieg przestanie w końcu padać ??!!! Przynajmniej tu... a w górach niech sypie naszym "forumowym" narciarkom ) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 14:26 Ula nie napisałam wcześniej, ale kciuki trzymam od dawna żeby wszystkie badania Oliwki wyszły dobrze. Agnieszka dzięki za życzenia śiegu - ale daje słowo, że nie zaklinam zimy, bo i tak bym nie dałą rady wobec Waszych zaklęć przywołujących wiosnę A co do nart to wtym roku to na pewno nie koniec, w końcu przed nami jeszcze grudzień Z drugiej strony niewykluczone, ze jeszcze w marcu zaliczymy jakiś wyjazd Jola dzięki, tez trafiłam na tą stronę wypożyczyć nosidło na 1 dzień żeby sprawdzić reakcję Olki, bo to jednak spory wydatek. Aha jeszcze pytanko czy ty chodzisz do kina z Szymonem i jak on wytrzymuje cały seans - myślisz, że dziecko jest w stanie wytrzymać w normalnym kinie nie w babykinie czy jak to się nazywa? Pamiętam był kiedyś wątek o rowerach - napiszcie jakie macie foteliki na rower, jeżeli macie, bo mam zamiar kupić - w wakacje planuje zabrać ze sobą rower nad morze. Kini będę prawdopodobnie w Jarosławcu od 18 czerwca do 2 lipca gdybyś chciała dołączyć, ale coś mi się kołacze, że ruszacie w kierunku Grecji? Czy któraś z Was była już może w czymś na kształt Centrum Zabaw dla Dzieci - te wszystkie tunele, baseny z piłkami itd. Mamy zamiar wybrać się z Olką w Bielsku, ale nie jestem pewna czy będzie miała frajdę? Piszę od rana więc już chyba czas na publikację, zwłaszcza, że niedługo wyjeżdzamy a tu jeszcze tyle pracy, ale się dzieje .... Życze wszystkim słoneczka Magda mama Olgi (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 15:14 Balam pierwszy raz w kinie,Mutlibabykinie, na normalny senns chybabu Ci niekt nie wpuscil,poza tym tak glupio.A tu nikomu nie przeszkadzalo,ze lazimy po schodach,ze Szymon cos gada,ze zaczepia inne dzieci.Bylo kolo 20 mam z dzieciatkami,raczej malutkie dzieci.Ale moja kumpela byla z 3 latkiem.Wzielysmy jedzenie,picie bylo super,troch Ci ucieka z filmu,ale i tak fajnie.Gorzej na niepolskim filmie jak trzeba czytac napisy.Duzo latwiej z mniejszym dzieckiem by bylo,zaluje,ze tak pozno sie wybralam.Jest sciszone dzwiek,nie jest zupelnie ciemno,na dole stoja dwa przewijaki i pieluchy pampers rozmiar 2 i 3.Bilet kosztuje tylko 10 zl.Niestety senase tylko w srody na 12. Szymon wytrzymal bez problemu. Ja bylam kiedys w KidsPlayu,ale to bylo chyba z 4 miesice temu i Szymon byl jeszcze troche za maly,za duzo wrazen i siedzial i sie patrzyl,ale moim zdaniem spuer sparawa,tam gdzie bylam byly stoliki,moza bylo napic sie kawy,a dzieci sie bawia,bezpiecznie,wszyscy na boso. U nas dzisiaj atak zimy,padaja wilekie platki i sniegu przybywa w zastraszajacym tempie. WIOSNY!!!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - spacerowka, zima, kino 03.03.04, 15:39 Wiem, ze juz o tym bylo, ale wracam...wybaczcie...jeszcze raz chcialam sie spytac, jakie macie spacerowki (parasolki i normalne), jakie byscie polecily z doswiadczenia. Mecze sie wlasnie, surfujac po stronach producentow i prawde mowiac nie mam pojecia co wybrac. Ten wozek ktory mamy jest OK, ale w podrozy sie nie spawdza (jak jestem tylko ja z Paula), bo jest za ciezki 11 kg. Myslalam o baby dreams - Jola podala mi stronke- i nawet niektore mi sie podobaja, cenowa tez nie sa najdrozsze, dosyc lekkie...ale ciagle mysle o pliko p3 peg perego albo inglesinie ew. chicco. Tutaj dzisiaj nie pada, ale jest chlodno. Juz drugi dzien prawie caly czas siedze w domu i nudze sie potwornie zrobilam porzadki, gotuje obiady, zmywam i mimo wszystko nie wiem, co z soba poczac. Marze o slonku, cieple i dlugich spacerach z Paula, a juz najbardziej mi teskno do lata nad Baltykiem (Srodziemne tez moze byc). Jaka szkoda, ze bede dopiero pod koniec lipca juz wiem, ze z franca nie uda nam sie spotkac (( Ale nadal jestem dobrej mysli Jola, a jak sam film? My mamy zamiar wybrac sie na Pasje, ale tutaj jeszcze nie graja. A tak w ogole to M. Gibson krecil ten film niedaleko od Potenzy, 100 km, w Materze, gdzie w skalach wykute sa domy. Pozdrawiamy i idziemy spac Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Agnieszki 03.03.04, 16:14 Ja tak tylko na słówko, aby uspokoić Agnieszkę. Wiesz, nam pielegniarka przed szczepieniem powiedziała, że między 5-12 dobą od szczepienia mogą pojawić się objawy przeziębieniowe i właśnie wysypka. Więc być może to jest to i nie masz co się martwić. My szczepiliśmy szczepionką Priorix, jeśli Wy też, to sprawa jest jasna. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Pa pa dziewuchy, idę sprzątać tornado po mojej łobuzicy /już chyba 10-ty raz, nie mam już sił/. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: krotko 03.03.04, 16:59 Hej! Jakies paskudne wirusy zaatakowaly jednoczesnie Zosi nos i nasz komputer : ((( mam nadzieje ze maz wyleczy dzis chociaz komputer. Szczepienie odlozone ( pogoda paskudna co chwila wariuje mi komp ale mimo tego jakos wesolo mi dzisiaj i nawet rzadnej awantury z Zosia od rana ;0 Strona od nosidel to ta sama co podawala Jola aak.pl trzymam kciuki za wszystkie choruski pozbywajcie sie szybko bakterii wirusow i pasozytow!!!!!! skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: krotko 03.03.04, 17:32 Witam!Tak pięknie dzisiaj było rano jak wychodziłam do pracy(na 7;00)słoneczko świeciło i dookola bialutko-super,ale jak wracałam to już czar prysł.Teraz jest ponuro,szara , chlapa i zimno! Ja też chcę WIOSNY!!!!!!!!!!! Miałam Minia zaszczepić na świnkę,róży....,ale okazało się,że mojej siostry córka właśnie zachorowała na świnkę,a Michałek często z nią się bawił tak więc chyba muszę zadzwonic do lekarki i się zapytać czy go teraz zaszczepi czy trzeba odczekać jakiś czas. (mam nadzieję ,że jego ominie świnka-takie maluchy też chorują na świnkę?)Wiecie coś o tym? Pierwsze urodziny Michałka robiliśmy właśnie w Centrum Zabaw i było supper dla gości dla mnie(bo nie miałam sprzatania po imprezie),ale synek trochę czuł sie niepewnie chyba go trochę to wszystko przerosło.Początkowo tylko na rękach u mnie ,no pózniej się trochę rozkrecił,ąle chyba jeszcze jest za mały na takie szaleństwa jakie wyprawiali trochę od niego starsi goście.Kilka fotek zamieścilam na "zobaczcie"także zerknijcie tam!Pozdrawiamy serdecznie i życzymy dużo zdrówka wszystkim!Pa,pa. Edyta i Minio (26.01.03) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wozki 03.03.04, 17:43 Aniu wg mnie jezeli wozek na dluzesz spacery tez to np.PP lub Inglesina (one waza kolo 8kg),chicco podobno bardzo awaryjne parasolki robi,a jak cos lekkiego do podwiezienia czasem dziecka to cos taniego i bardzo lekkiego np.babydreams buggy (inne wozki tej firmy sa b.ciezkie i kiepskie materaily).Nie ma tak zeby bylo wszystko co sie chce.Pierwsze wozki maja okrycie na nozki,lepsze konstrukcje,wieksze koleczka,amortyzacje,a to wazy. Popartsz jeszcze uwaznie na Zakupy tam slrednoi rraz na tydzien pojawia sie opinia o parasolkach. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 03.03.04, 20:24 Dzieki ci Jolu! Od wczoraj nie mogłam się dostać na forum tzn widziałam nowe posty (tytuły),ale jak dałam pokaż wszystkie to mi się pokazywało, albo error albo że przekroczony czas ładowania strony! No coś okropnego, ale udało się wejść od nowa, bo ja z ulubionych wchodziłam ciągle i miałaś Jolu rację, cokolwiek to było, udało się! Właśnie jesteśmy po wizycie u alergologa, Majka od soboty buzia straszna – smaruję maścią z wit.A ale dzisiaj pediatra kazała do specjalisty, nawet sama poszła do rejestracji i nas wepchnęła bo inaczej to czeka się wieki całe. Lekarz właściwie spojrzał na buzię i ciałko, stwierdził AZS! Przepisał zyrtek, badanie krwi ! i maść Elidel która kosztuje bagatela 120 zl, a i tak nie wiadomo czy pomoże a ‘jak będzie piekła to zmyć szybko’ ! lekarz jest podobno dobry (ludzie w kolejce bardzo chwalili) ale mnie załamał. O, losie! Jeszcze to nam potrzebne... Agnieszka, ty szczepiłaś MMR? My też i moim zdaniem to po tym ta alergia, lekarz mówił że mało prawdopodobne, ale ta szczepionka jest na bazie zarodka kurzego jajka, a ja się przyznam – sama jajek nie lubię i Majce to może dawałam parę razy w życiu, może i jest uczulona. Majka absolutnie nie chodzi za rękę, wyrywa natychmiast, ucieka z piskiem albo stoi i się prezy tak śmiesznie. Fajnie było chodzić do kina, Majka była malutka, więc głównie to mamusia miała rozrywkę kulturalno-towarzyską bo nawet czasem nie wiedziałam co grają a szłam z dziewczynami się spotkać, fajnie było. Skrzynka, życzymy Zosi dużo zdrówka, innym dzieciaczkom też, czy aby się nie powtórzę WIOSNY! Nawet nie wiecie jaka to ulga, że mi forum działa. Czy wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki to i owo 03.03.04, 20:56 Witajcie Danwik ja od niedzieli nie moge o tym maluszku zapomniec, bo wtedy w wiadomosciach uslyszalam. Ja sobie nawet sprawy nie zdawalam, ze ludzie!? moga byc tak zwyrodniali!! Mam tylko nadzieje, ze wspolwiezniowe darza gnojowi popalic, ze bedzie zalowal, ze sie narodzil.Potem w nocy sobie jeszcze zapodalam "Pod Napieciem" akurat o sepsie bylo i juz mnie calkiem z nog zwalilo. I w takich momentach nachodzi mnie zawsze to samo pytanie, ktore juz tu chyba stawialam: Gdzie jest BOG? Czy faktycznie istnieje??? A jesli tak to czemu na takie rzeczy pozwala??? Czemu niewinne istotki skazuje na takie cierpienie??? I wiecie co, okrutna mysl mnie naszla, ze moze dobrze sie stalo, ze to dzieciatko nie przezylo, bo cholera wie na jakie jeszcze cierpienia narazili by je ci ZWYRODNIALCY! Aczkolwiek, czy mogliby zrobic jeszcze cos gorszego??? I szlag mnie trafia, ze zeby adoptowac dziecko to jest sie sprawdzanym strasznie drobiazgowo i pietrza takim ludziom trudnosci a rodzicem zostac moze kazdy, nawet taki za przeproszeniem bydlak! Przepraszam, za ostre slowa, mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam, ale poprostu sie we mnie gotuje jak slysze takie rzeczy. Sprobuje taraz o czyms przyjemniejszym, chociaz tak mi na mysl o tego typu tragediach cisnienie wzrasta, ze potem nie moge wrocic do siebie. Olenka od wczoraj zakatarzona. Z tego co piszecie wychodzi, ze to po szczepieniu Priorixem. Ale mnie o tym w przychodni nie uprzedzili, chociaz pytalam o mozliwe reakcje poszczepienne. No coz jak sie mieszka na wsi to nie mozna za wiele oczekiwac. O takiej szczepionce jak Infanrix IPV+Hib to sie ode mnie dowiedzieli, ze istnieje rece opadaja. Ula trzymam kciuki za szybkie wypedzenie pasozyta. Przy okazji obejrzalam fotki Wasze ostatnie i obie jestescie super babeczki Obejrzalam tez fotki Edyty z Miniem, sliczny chlopak, szkoda, ze juz zajety Moja Olenka ostatnio sobie upodobala zabawe szczotka do zamiatania podlogi i to taka na dlugim kiju :o albo mopem. Czasem dla odmiany lata po mieszkaniu z wiadrem. Chyba sprzataczka zostanie, a nie pisarka Do odkurzacza tez ma slabosc Skrzynka tez z niecierpliwoscia czekam na Twoj post o metodach wychowawczych. U nas tez sie juz klopoty wychowawcze zaczynaja Ola sie zlosnik zrobila. Wscieka sie na wszystkich i wszystko co nie idzie po jej mysli i zaraz jest wrzask i gryzienie. Gryzie osobe, ktora jej czegos zabrania, a takze przedmioty, ktore smia stawiac opor. I tak dostalo sie juz drzwiom, bo nie chcialy sie z Ola bawic, gazecie, bo nie chciala sie dac otworzyc i innym tego typu rzeczom. Czekam kiedy zacznie gryzc psa i koty. Pies co prawda bawi sie z Ola chetnie, tzn daja sobie buzi nawzajem i wspolnie jedza ciastka. Ola najczesciej caluje psa, chyba bede zazdrosna poza tym daje mu rozne swoje zabawki i dziwi sie, ze piesek nie jest zainteresowany np ksiazeczka. Wspolnie bawia sie pileczka, tzn Ola nauczyla sie rzucac pieskowi,a potem pieskowi zabiera i znow rzuca. Kotki jedynie daja sie glaskac i to tez tylko do pewnego momentu, potem sie ewakuuja na z gory upatrzone, niedostepne dla Oli pozycje Kiedy Olenka byla mniejsza i raczkowala to sparzatalismy miski zwierzakow, zeby sie nie najadla czegos. I teraz Ona sie tak przyzwyczaila, ze miski sa sprzatniete (bo te miski i zwierzatka to sa u dziadkow pietro nizej), ze jak schodzimy a miski stoja to Ola do nich podbiega i krzyczy na naspo swojemu, ze trzeba posprzatac. Przesmiesznie to wyglada )) Uff napisalam sie chyba zyczac zdrowka wszystkim Maluszkom, a szczegolnie tym zakatarzonym pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: to i owo 03.03.04, 21:22 Paty my kiedys z moja przyjaciolka wymyslilyscmy,ze ludzie powinni byc bezplodni,a jak by chcieli dziecko to by musieli wziac tabletke,nie byloby tylu niechcianych dzieci.No i kazda matka ktora oddaje dziecko do domu dziecka powinna zostac wysterlizowana,maz tez,po kazdym skatowaniu dziecka rodzice powinni byc wysterylizowani.Kazdy pedofil-obciete przyrodzenie bez znieczulenia. Wiem,wiem,ze to niemozliwe. Nam tez mowili,ze po szczepieniu mozliwe sa objawy przeziebiennia,wysypka itp,ale u nas na szczescie nic nie bylo. Takie maluszki tez na swinke maga zachorowac,podobno teraz jest kolejna fala swinki w polsce,ktora zdarza sie raz na 4-5 lat.Wiec mysle Edytko,ze musice odczekac. Tesciowa jak na razie OK,ale kloce sie z mezem,bo cos ostatnio jest miedzy nami napiece i wychodzi.Zreszta dzisiaj tez zlamalam swoje postanowienia i jestm na sebie zla. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: to i owo 03.03.04, 21:46 Czesc dziewczyny, Paty, nie moglabym ujac lepiej tego co napisalas o tym chlopczyku. Ja, kiedy uslyszalam w wiadomosciach, ze zdarzylo sie cos takiego natychmiast przelaczylam kanal...ale wszedzie o tym glosno i...juz wiem... Bulion, najwazniejsze, ze juz wiadomo co to za cholerstwo no i oczywiscie trzymamy kciuki !!! Jola trzymaj sie, najwazniejsze jest, zeby nawet jak jeden raz sie pofolguje to, zeby nie rezygnowac!!! To jest to co mnie zawsze gubi...ale nie tym razem !!! Ania, ja sie w 100% zgadzam z Jola co do wozkow. My do jazdy 'po wsi' mamy Emmaljunge a parasolke Plico P3. Z obu wozkow jestem zadowolona, choc Pliko troche kijowo sie sklada. Camilcia, napisz mi prosze jak wygladaja zmiany skorne twojej dzidzi i czym sie rozni alergia od AZS. Czy AZS jest objawem alergii ??? Lep mi dzisiaj peka, ide spac Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: to i owo 03.03.04, 21:50 Ale ze mnie wiesniak...mialam oczywiscie na mysli łeb a nie łep !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: to i owo 03.03.04, 21:54 Jestem dzisiaj chyba jakas nieświerza - jak sie pisze łeb czy łep...juz sama nie wiem...niby łep od łepetyny ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: to i owo 03.03.04, 22:03 U mnie z ortografia bardzo kiepsko wiec nie pomoge w sprawie łebka,łepka. Własnie sobie pomyslalam,ze tylko ja pisze o problemch czy tylko ja je mam? czy tylko ja sie tak uzewnetrzniam na forum? Mamy stycznoiwe pewnie gdzies spadly na kolejne strony,trzebe je wycagnac do gory,prosze zamiescie tam zdjecia.Mialysmy byc tam wszystkie razem do kupy Ania mialas zamiescic wiecej zdjec wspolnych jak wrocicie do Potenzy. Koncze i ide spac,bo mnie zdolowala koncowka dnia. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: chyba długie będzie... 03.03.04, 22:22 Hej dziewczyny, jakoś nie mogłam sie zebrać z pisaniem, miałam taki "dół", ze o większy trudno. Przeraziły mnie te historie z gazet, płakałam nad małym 4- miesiecznym Aleksem, nie mogłam się pozbierać po historii pedofila z Belgii (pn wyborcza). Nic juz na ten temat nie powiem ,powiedziałyście wszystko. Dalej z biezacych postów: 1. Camilcia -szczere wyrazy współczucia AZs to paskudztwo, no ale jakoś da sie z tym zyć, ludkiun - AZS to nadmierna wrażliwość organizmu na alergeny, jeśli chcesz wiedzieć wiecej pisz, podrzucę Ci jakieś info i strony, co do wystaw - to zazdroszczę Zachęty zdecydowanie. 2. Bulioniku, myślę że dacie rady temu paskudztwu, wyleczyć nie jest trudno, byleby tylko zrobić to definitywnie i do końca, zeby nie nawracało! Ale z pewnością się uda! 3. Magda- franca - jestem zainteresowana, póki co do Grecji jedziemy we wrześniu, a ja mam caly czas wolny (Boze jaka ja jestem szczęśliwa!!!), wiec proszę napisz coś wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: chyba długie będzie... 03.03.04, 23:15 Hej! Komputer wyleczony)) Zosia uspana oj nielatwo z zatkanym noskiem bo ona do zasypiania obowiazkowo ssie kciuk(hm jak przystalo na dziecko logopedy co to po przedszkolach daje pogadanki o szkodliwosci nawykow ssania ))Nie spodziewajcie sie za duzo po moich wypocinach po prostu jakos ostatnio mam nowa fale watpliwosci jak zlapac pion miedzy porzadkiem, regulami i dyscyplina a tlamszeniem dziecka i podcinaniem mu skrzydel. Tym wieksze ze czasem - o zgrozo!!! zaczynam dostrzegac w chlopcach echa naszej radosnej tworczosci wychowawczej -czasem calkiem niezle ale czasem mam sobie niejedno do wyrzucenia ze gdybym cos tam inaczej to dzis nie bylo by problemu. Ja wiem nie da sie idealnie ale czasem warto cos przemyslec i co wazniejsze posluchac innych. Dostosuje sie do rady Joli i napisze w Wordzie w odcinkach moze szybciej mi sie uda pozbierac co mnie dreczy. Jolu pewnie wszystkim sie uklada raz lepiej raz gorzej -glowa do gory ))).A ja spadam zadbac o nasze relacje malzenskie ))) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: chyba długie będzie... 04.03.04, 08:30 Dzieńdoberek w czwartkowy poranek (oczywiście ZNOWU Śnieżny ( Piękne dzięki dziewczyny za info o szczepionce 3w1 i związaną z tym wysypką. Wiki dostała MMRII i teraz jestem już przekonana, że jej wysypka jest związana ze szczepieniem ! Tym bardziej, że przy wcześniejszych szczepieniach tez tak reagowała. Camilko przykro mi że Majeczka ma również AZS a co do Elidelu - drogi jak cholera ale jest naprawdę dobry (no i bez sterydów !). U nas działa. Jogaj trzymaj się i głowa do góry !!! Ta pogoda (zimno- ciepło, śnieg - chlapa itd) nie nastraja optymistycznie ... ale mam nadzieję, że to ostatnie podrygi zimy i z przyjsciem wiosny stosunku domowe ulegną gwałtownemu ociepleniu a nowalijki z kolei wpłyną na urozmaicenie ZDROWEJ diety i zachęcą do dalszej pracy nad wymarzoną figurą ) Co do uzewnętrzniania swoich uczuć ... to przecież my wszystkie to robimy ! Skrzyneczkowej Zosi oraz Oli od Paty (i wogóle wszystkim maluchom !) życzymy duuuuzo duuużo zdrówka !!! pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: chyba krotkie będzie;) 04.03.04, 09:32 Hej! katar zosi zrobil sie niestety zolty i brzydki ale po za tym humor i apetyt niezly -dzis na dziendobry obdarowywala wszyskich calusami -od razu chce sie weselej zyc po takiej pobudce ))))))Zosia wcina czosnek witC i mam nadzieje ze sie obroni. ostatnia ulubiona zabawa rysowanie Zosi ja rysuje oczka nos buzie wloski nazywajac i... moge zaczynac od nowa az sie kartka skonczy a wtedy Zosia wyciaga nastepna )) popzdrawiamy.Wiki gub wysypke! Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: chyba krotkie będzie;) 04.03.04, 10:48 Dzisiaj w nocy powtorka z rozrywki kaszel, wymioty i placz (( Ale przynajmniej pogoda nastraja optymistycznie, bo slonko swieci Paula z kolei lubi sie "walesac" od jednej zabawki do drugiej, czasem dluzej sie przy czyms zatrzyma. rysowanie podobnie jak u Franka troche po kartce a potem stolik, bardzo fajne sa tablice magnetyczne (ze zwierzatkami i dziecmi). Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: chyba krotkie będzie;) 04.03.04, 11:08 Gapa ze mnie ! Wymieniając chorujące Styczniaki nie wymieniłam Pauli - Paulusiu kochana Tobie też życzymy szybkiego powrotu do zdrówka !!! Co do wysypki Wiki - to "rzuciłam" temat na forum o alergiach i właśnie się dowiedziałam, że cyt. ; "im więcej jest skojarzona tym wieksze beda objawy alergiczne. A po MMR II była okropna i ciągnęła się ze 2 miesiace" !!!!!! Mam nadzieję, że u nas nie będzie tak długo ( Nie wiem czy czytacie Fakt. Przeraził mnie artykuł o tym zwyrodnialcu, który zgwałcił i zabił chłopczyka. Wypowiada się jego ojciec (człowiek mądry i wykształcony). Mówi, że ten sk... jest dzieckiem ADOPTOWANYM i pomimo tego, że z żoną zrobiliby wszystko aby wychować go na prawego człowieka ...geny były silniejsze a on stoczył się na dno (a po tym co zrobił to chyba jeszcze niżej !). NIe wiem co o tym myśleć ... pzdr. agnieszka ps. przepraszam, że znowu wróciłam do tego smutnego i okrutnego tematu ale jakoś nie potrafię nie myśleć o tym maleństwie... Odpowiedz Link Zgłoś
danwik podziękowania 04.03.04, 13:11 Dziewczyny dziękuje bardzo za miłe słowa o moich milusińskich na "zobaczcie") Ula - masz rację Wiki i Daniel bardzo są podobni do tatusia ... ale oczy mają moje ) no i Wiki od pasa w dół też cała mama ) Ja osobiście uwielbiam oglądać zdjęcia i na "zobaczcie" jestem bardzo często (choć nie zawsze coś "skrobnę") a już najbardziej lubię oglądać Styczniaków i mamusie a potem fajnie się czyta posty wiedząc, która to z nas pisała i o jakim maluszku ) pzdr aga Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wszystko 04.03.04, 14:19 Oj moja cierpliwosc jest wystawian na probe.Ciezkie zycie z tesciowa. Wszystko jej podaj i zrob. Zajmuje sie Szymonem chwile,ale najlepsze to noszenie go,ale jemu sie to wcale nie podoba. Sniadanie robilam z Szymonem na reku,bo on sie denerwowal,a ona nic nie pomoze,nic nie pozmywa i ciagle ma jakies teksty.Oj ma czerwona pupke,zapudruj mu,a czapke mu zakaldasz na dwor?, a co on je? oj wiatr mu wieje w twarz,on chodzi na dworzu? w takim sniegu mu za ciezko,no i tak dalej. Ciagle gryze sie w jezyk i licze do 10.Najgorsze,ze nie wiem na jak dlugo przyjechala. Lece dalej,bo musze sie zajmowac tesciowa Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: wszystko 04.03.04, 18:13 Trzymaj się JOla, a i odezwij się jak trzeba, to może teściowa troche przystopuje. Moja teściowa to wersja soft - Twojej- w ogóle się nie odzywa My na jakimś lekarstwie dla Frania, dziś do południa kupek 6! Zaniosłam nawet jedna do lekarza, franka nie chciało mi się fatygować. Powiedzcie jak wytlumaczyć mojemu małemu łasuchowi ze ma dietę???? Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wszystko 04.03.04, 19:02 Kolejne doniesienia z frontu,tesciowa sie odchudza,wiec na obiad piers gotowana+salatka,ale ja dla Grzesia i Szymka gotowalam jeszcze ryz,wstawilam wode,zaczyna sie gotowac,a ona "wode trzeba posolic!",potem poszla sama do sklepu (bo Szymon cycal) i kupila... wielki kawal ciasta,potem Gres do niej,ze przeciez mama nie je slodyczy,a ona,ze tylko sprobuje i wciagnela caly duzy kawalek,normalnie sikalam. W ogole ona ciagle gada,w sumie tesc plywajacy wiec musiala gadac sama do siebie,zapytalam Grzesia po powrocie z pracy jak bylo,ale zanim od zdazyl cokolwiek powiedziec,zaczela mu podsuwac rozne odpowiedzi i nie dla w koncu dojsc do slowa.Rewelacja. Szymon dzis na dworzu Szymon zrobil taka kupe,ze przez kombinezon smierdzialo,okazalo sie,tyle bylo kupy,ze caly do przebrania i wykapania ))) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: wszystko 05.03.04, 07:52 Joluś trzymaj się (przecież w końcu wyjedzie ?!). Co do "maleńkich" kupek to parę dni temu : przewinęłam i ubrałam Wiki, potem siebie, wyszliśmy na dwór, pakowałam ją właśnie do wózka i cosik mi .... zaśmierdziało .... i dawaj do góry rozbieranie siebie, rozbieranie Wiki, która nadawała sie do całkowitego przebrania i mycia (od pasa w dół)... dodam, że mieszkamy na 4 piętrze (bez windy !). pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik puk puk 05.03.04, 11:50 No wiecie co ... godzina 12 a tu pusto ?! Wszyscy na spacerze ?!!! Jola chyba na froncie bojowo jesli nawet nie masz czasu napisać małe co nie co ( A u nas ... znowu pada (oczywiście śnieg !). Ja się poddaję ... mam dość zimy, śniegu, odsnieżania samochodu, odmrażania szyb, ubierania tony ubrań na siebie i Wiki (a potem rozbierania tego wszystkiego) i wogóle chcę już WIOSNY .... proszę ( Nie dość, że pogoda mnie dobija to Wy wogóle nie chcecie "rozmawiać" buuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: puk puk 05.03.04, 13:23 No wlasnie co to za porzadki? gdzie sa wszyscy? Ja musze obrobic teraz i synka i tesciwa wiec mniej czasu,ona nawet kubka po sobie nie moze umyc,a zeby napic sie wody za kazdym razem bierze czysty kubek.Na spacerze nie chce pchac wozka,bo ciezko w sniegu,a pies sie jej niby nie slucha,wiec ja wszystko,a ona nic.No i wszystko z Szymonem na sile,bo tak bardzo chce,zeby jej siedzial na kolanach,a on nie chce. Ciagle mna dyryguje,a sama sie nie ruszy,no i Szymon nic nie moze,wchodzic na schody,na pufe itd. No dobra koniec z narzekaniem. U nas dzis slaiczna pogoda,siweci slonko,ale sniegu pelno,Szymon siedzi w sniegu i sie bawi,musze mu kupic lopatke,bo zabiera dzieciom Koncze i ide do tesciowej,bo bedzie narzekac. Ania co z Toba? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub pustki .... 05.03.04, 14:17 Rzczywiście tutaj pustki..... Całe szczęście (a może nieszczęście), że nie mam teściowej... Ale męża babcia jak nas odwiedza to jest jeszcze gorzej: a telewizji nie włączajcie bo tam same głupoty dziecko ogląda, nie ubieraj jej skarpetek bo ją w kostki obciskają, a dlaczego ona jeszcze nie robi siuku do nocniczka - jej dzici to już dawno sikały.... Boże gada i gada....ale przestałam jej słuchać i Joli też tak radzę bo inaczej to nerwicy można się nabawić. A Martynka to uciekała od niej aż mi głupio było - poprostu jej nie lubi! Dziewczyny mam takie pytanie: ile razy w tygoniu myjecie dzieciom głowy i czym myjecie??? Pozdrawiam. Do usłyszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: pustki .... 05.03.04, 14:51 Faktycznie od jakiegos czasu zwolnilysmy znowu...pewnie to nasze dzieci staly sie bardziej absorbujace i stad pustki na forum. My kolejna noc mamy do tylu Paula dzisiaj od 4.30 kaszlala i zwracala, musialam ja dwa razy przebierac, w koncu jakos na mnie zasnela,ale do 8 rano kaszlala przez sen, a ja nie moglam spac Po wizycie u pediatry mamy podawac awaryjnie jakies kropelki w nocy, nadal syrop, mleko z miodem (?), sterimar do noska. Moze sie poprawi! Martynalub, ja kapie Paule w wannie co drugi dzien i wtedy tez myje glowke (szamponem chicco), w dni "niewannowe" jest szybki prysznic i mydelko chicco. Ostatnio z powodu choroby Pauli jest tylko prysznic i spanko. Jola, co do tesciowej - moja bardzo nadskakuje, ale uwagi nie smie mi zwracac Papierosy, jak ma przyjsc Paula w odstawce, wszystko ostroznie, buziak w raczke albo w policzek. Poza tym bariera jezykowa (dziwne, ze tylko z nia i jej niedosluch (a ja nie potrafie po wlosku krzyczec ))) Kiedys w ogole nie lubilam jak brala Paule na rece, bylam bardzo przewrazliwiona, a teraz mysle, ze to jednak babcia Pauli i nie ma zlych intencji, wiec pozwalam prawie na wszyskto w sumie widujemy sie raz na tydzien. A co do krytyki, to bardziej ja ja niz ona mnie Ostatnio narzekalam na nude ...teraz mysle, co ja zrobilam - rozlozylam na stole puzzle 1000 czesci i chyba za rok tego nie skoncze. Obiad jemy w powietrzu A teraz obejrze sobie zalegly film, zamiast "walnac sie" i spac z mezem i corka pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: 05.03.04, 16:45 Hej dziewczynki, Jakoś dzisiaj odnoszę mylne wrażenie, że dzisiaj sobota, chyba dlatego,, że mój mąż ma dziś urlop /właśnie jest z córcią na spacerze/, a ja zamiast odpocząć, dawaj sprzątańsko, a teraz na króciutko wpadłam na forum. Mam zatrute zębicho, puściło już znieczulenie więc boję się, żeby nie zaczęło boleć, bo lekko ćmi. Właśnie, napiszcie mi kochan, ćzy Wasze dzieci też nie mogą się od Was odkleić? Moja córcia spędza ze mną całe dnie, tata jest tylko wieczorkami /rzadko kiedy Niusia jeszcze nie śpi/ i nie zostanie z nikim tylko ze mną. Wczoraj wieczorem był cyrk. Tata wziął ją na kąanko do łązienki, ja skorzystałąm z sytuacji i wyszłam na dwór wyrzucić śmieci i się przewietrzyć. I cóż zastaję? Córka rozryczana, rozchisteryzowana w objęciach taty opatylona ręcznikiem, bo nie dała nic ze sobą zrobić. Nigdy nie było takich sytuacji, preciez mąż b. często ją kąpał więc o co chodzi? Później dokończę, dobrzę? Muszę zejść na dół po moje dwie zziębnięte kruszyny Papa Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: hej hej 05.03.04, 21:31 Jesteśmym jesteśmy, choc do południa pomarzyc mogę o czytaniu postów. Ostatnia rozrywka Franka - siedzenie przed kompem i oglądanie Kopciuszka, granie w Abecadło (z misiem Nestle)itd. Troszkę lepiej z brzuszkiem ,zobaczymy jutro. po kolei: 1. Jola trzymaj się, nie daj się! 2. Aniu mam nadzieję że kolejna noc będzie dużo lepsza, duuuużo zdrówka dla Pauli! 3. Włoski myjemy raz w tygodniu, kąpiele codzienne ale mycie włosów to koszmar wiec !!!! Szampon dla dzieci: Nivea. 4. Franek nie odkleja się ode mnie przz 24h , wyjatek stanowi babcia (moja Mama), - wtedy przykleja sie do jej nogi) 5. Teraz czas na moje pytanie: jak tam z jedzonkiem? całkiem niedawno było o tym, ale przecież to sie ciagle zmienia, prosze napiszcie mniej wiecej.. Odnoszę wrażenie , ze Franek je dużo a nawet b. dużo. Włąsnie mialam przerwę bo obudził sie z płaczem i pełna pieluszką, znowu, kupka((Co to za cholerstwo!!!!(( Idę spac bo znowu się zdenerwowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: hej hej 05.03.04, 22:47 Dzisiaj i ja mam noc ' w plecy' bo Olka budzila sie na cycuszka ok. 10 razy !!!??? Oczywiscie z placzem. Szczerze mowiac troche mnie to martwi bo zaden zabek jej chyba nie idzie i podejrzewam, ze to moze byc brzuszek, tym bardziej, ze ma bardzo wzdety. Trzymam kciuki, zeby Paula szybko wrocila do zdowia. Ania, jak Olka wymiotowala to lekarz nam kazal ja czesto poic malutkimi porcjami i to najlepiej marchwianką. Jak dziecko duzo wymiotuje to moze sie odwodnic. Jola wspolczuje tesciowej. Moja tesciowka jest bardzo ok ale tez ma swoje jazdy. Tylko raz mialysmy spiecie: tesciowka chciala, zeby pani, ktora sie u nich zajmuje domem robila Olce gomnastyke, ja - ok, z wyjatkiem cwiczenia z odwodzeniem raczek do boków (ze wzgledu na neurologiczne problemy) No i oczywiscie zaczela sie dyskusja. Tesciowka na to, ze przeciez Gala (ta pani) pracowala w szpitalu i wie co robi. Ja swoje itd...W koncu, chyba po godzinie wymiany argumentow, zorientowalam sie, ze nic z tego i powiedzialam, ze poprostu sobie nie zycze i koniec....a tescviowka ...poplakala sie....Potem byly przeprosiny i jest super. Kapiemy sie codziennie a glowe myjemy co 3-4 dni. Dador, napisz koniecznie jak bylo na badaniu bio-rezonansowym. Ja wybieram sie z Olka jeszcze raz na Bicom bo cos mi sie wydaje, ze cos noweggo ja uczulilo. A moze wybierzemy sie na Vegę. Olka tezx jest przylepka, ale ja z nia nie spedzam calego dnia jak wiekszosc z was, wiec Olencja rownie chetnie przytula sie do Babć, dziadków i taty....ale mnie i tak kocha najbardziej !!! Co do jedzenia, u nas nic sie nie zmienilo nad czym ubolewam. Okla na grudki reaguje odruchem wymiotnym. A jemy: rano, jak my jemy sniadanie, skubnie troche chlebka, szyneczki, chrupka. 10-11 250 sinlaca z owocem lub bez. Przez jakis czas robilam jej nie na wodzie tylko na soku ale bylo strasznie slodkie. 15 200-250 zupki z mieskiem. 18 200 deserek ze zborzami albo z ryzem 2:30 cycus + tankowanie przez cala noc. Caly przyszly tydzien bedziemy sie tluc po lekarzach: neurolog, USG jamy brzusznej + nerek, badanie krwi, posiew moczu. Boje sie pobrania krwi...Olka jest taką histeryczką... Ide spac do mojej Plumki, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: hej hej 06.03.04, 10:37 Nie bede sie powtarzac i pisac jaka ta noc byla tym razem to ja musialam sie przebierac. Dziewczyny dziekuje, za dobre slowa, Kini - juz myslalam, ze sie uda, ale... wlasciwie to Paula kaszle tylko w nocy, w dzien jest spokoj. Nawet pogoda nie sprzyja niby slonce, ale od jutra znowu zima Pocieszam sie, ze bede miala szczescie, bo wysiadajac z samochodu wlazlam w psie ....... ))) pozdrawiam, o jedzonku pozniej bo idziemy na spacer Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: hej hej 06.03.04, 10:38 Wczoraj nie moglam sie zalogowac,no i nie moglam nic napisac. U nas kapiemy sie co drugi dzien pod prysznicem,a co drugi tylko myscie miejsc strategicznych w umywalce.Glowa myta co drugi dzien,bo jak zadziej to robia sie na glowie zolte plamki.Caly czas uzywalismy mydelka babmino (uwielbiam jego zapch),a od miesiaca glowe myjemy szmponem Nivea. Musze pochwalic moja tesciwa,bo zawsze byl problem z zaawkami,ktor kupowali dla Szymona,po prostu wielkie gowno,raz prawei moj synek by sie udusil przez zabawke od nich,a wiekszosc wystarczala na jeden dzien,a kase to oni maja,no i po licznych rozmowach,zeby kupowali zadziej,ale cos porzadnego z atestami i odpowidnie dla jego wieku,tesciwoa przywiozla parzadne zabawki-kolejke Brio i sama jest zadowolona,ze kpila cos tak fajnego.Jeszcze tylko ubrania tragiczne,dres tak cienki,jak z papieru i material okropny,no i tak sie przyda Szymonowi za dwa lata Ja wiem,ze oni maja dobre intencje,ale czasem wymiekam,kupila Grzesiowi wode toaletowa i mowi,ze musi mu sie podobac,bo byla droga! A GG na to,ze przeciez to czy jemu sie cos podoba czy nie,niezalezy od ceny. Ja tesciowej pozwalam na wiele,ale dobija mnie to,ze ona siedzi na fotelu i tylko mowi "Szymus choc do mnie". Wizyta tesciowej troche zburzyla moja diete,prosze mnie motywowac. Szymon to cyganskie dziecko i mimo,ze wiekszosc czasu spedza ylko ze mna,chodzi do wszystkich,nawet obcych,a jak kots je to moj synek od razy przy nim i sepi Tylko czsem ma dni,ze tylko mama,noi jak jest zmeczony i senny tez tylko u mnie na nogawce. Styczniaczki wracajcie do zdrowia,szybciutko. Buziaczki-Jola Powtarzam post,bo wkleil mi sie za wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: hej hej 06.03.04, 12:52 witam, u nas hałasy takie że ledwo idzie wytrzymać, od rana sąsiedzi z naprzeciwka drzwi montują i używają do tego celu młota pneumatycznego! Nie zdążyliśmy wyjść, wymyślałam zabawy dla Franka w najdalszym zakątku mieszkania, a w pokoju ksiazki spadały z półek, teraz jeszcze wiercą a Franek śpi w najlepsze. Trochę martwi mnie ten mój synek, taki rozdrażniony, szybko się męczy, apetyt spory no i te kupki, wczoraj tyle się naczytałam na forum zdrowie o pasożytach i grzybicach przewodu pokarmoweego ze aż zasnać nie mogłam....A moze to jednak zęby? Lecę do garów bo dziś moi rodzice z wizyta towarzyską (zwykle to my u nich przesiadujemy, zresztą popełniłam mała gafę, bo tydzień temu ich do nas zaprosiłam a wczoraj zadzwoniłam jakby nigdy nic i się wprosiłam do nich) Dobrze ze moj Marcin pamiętał, i wszystko odkręcałamDobrze że to kochani, dobrzy rodzice, co niczego złego o córce nie pomyślą tyle tylko ze zakręcona Pa pa , idę robić pyszne sałatki Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Mój straszny tydzień - opowieść 06.03.04, 14:29 Witam. Wojciech spi a ja spróbuję wam przedstawić w skrócie mój obrzydliwy tydzień. Będzie ku przestrodze, do śmiechu i płaczu. Taki był ten tydzień. Po pierwsze od 2 tyg. Jestem chora na męczący kaszel, miniony tydzień na antybiotyku który nie zadziałał, lekcje są ciężkie bo mówienie jeszcze bardziej wszystko podrażnia. Nie odwołuję jednak lekcji ze względu na kasę. Mam tylko nadzieję że nie pozarażałam innych dzieci. W poniedz. Idę do przychodni wieczorem ze sobą, inaczej nie ma kiedy, w płucach czysto, dostaję kolejny antybiotyk ale go nie biorę, kaszel jest b. Mokry więc może minie. Noc ok. Wtorek rano Wojtek kaszle i zaraz wymiotuje wszystkim, potem się cieszy i jest ok. do wieczora. To mój najcięższy dzień w pracy. Jestem wykończona. Kłócimy się z Pawłem bo zapomniał odlać wody przegotowanej dla Wojciecha na kaszkę, gotowanie i studzenie trwa erę. Pioruny lecą. Środa – dostaję potwornej migreny, co w połączeniu z kaszlem nie wróży dobrze, ostatnią lekcję prowadzę pół żywa, ledwo dochodzę do domu, o 9 idę z Wojciechem spać, Panadol nie działa, z bólu zaczynam wymiotować. Paweł pomimo ostatnich burz i kłótni patrzy na mnie ze współczuciem, robi coś do picia i co jakiś czas wynosi miednicę z rzygami. W końcu zasypiam. Paweł prosi swoją mamę żeby przyjechała do mnie wcześniej i pomogła mi z Wojciechem, ale rano czuję się dobrze. Teściowa nie chce się dać odwołać. Przed jej przyjściem wojtek zaczyna kaszleć i znowu rzyga taką flegmą lub czymś. Dzwonię do lekarki, ta każde dać mu Bactrim i Zyrtec (nie wiem po co ale co się będę czepiać a nóż zadziała). Dziadek przywozi od niej receptę - jest dobrze. Gorzej gdy teściowa przychodzi żeby pomóc na jej widok Wojtek zaczyna płakać i trzyma się mnie myśląc chyba że zaraz wyjdę do pracy. Nie pozwala mi nic zrobić, marudzi i cały czas chce być u mnie rękach. Jestem bardziej wymęczona tym wszystkim niż gdybym była sama. Potem jest ok. idę do pracy, wracam i daję wojtkowi kolejną dawkę Bactrimu i wtedy........... łapię się za głowę i wpadam w histerię i panikę, pomyliłam butelki. Zamiast Bactrimu dałam mu 3x większą dawkę Ibufenu. Płaczę, dzwonię do lekarki, ta uspokaja ale każe obserwować, napoić obficie. Próbujemy zmusić go do wymiotów, dajemy wszystkie lekarstwa którymi z reguły pluje a on nic, wkładamy łyżeczkę do gardła nic. W końcu zasypia. Patrzymy w nocy czy żyje. W piątek nic mu nie jest, oddycham z ulga. Dziewczyny patrzcie na etykiety! Boże, mogłam zrobić krzywdę własnemu dziecku. Przy kolacji ma 6 różnych lekarstw i o pomyłke nie trudno, butelki też podobne. Na dodatek okazuje się że Paweł ma zajęcia cały dzień jestem sama. Wojtek jest znośny gdyby nie to że pod koniec kiedy go kąpię i nalewam wody do wanny i idę „na chwilę” do kuchni Wojtek bierze swoją kołdrę śpiworek z łóżka i wrzuca do wanny pełnej wody. Nawet się śmiałam. A dzisiaj rano znowu rzyga więc w końcu daję mu ten Bacrrim. Acha, jeszcze zrobił 3 kupy, jedna bardzo wodnista (może po tym Bactrimie) i pupa odparzona bardzo. Robię zupki, cała kuchnia brudna i pełna zabawek Wojtka. Niszczę sobie soczewkę – została na tym pudełeczku i zakręciłam je z nią. Co jeszcze się wydarzy? Proszę o pocieszenie. Paweł wróci o 19. Ale jutro chyba nie idzie na długo. Always look on the bright sight of life. Acha, mam prośbę czy któraś z was może napisać swój przepis na zupkę na dwa dni (chodzi mi o ilości wsyzstkiego bo mi zawsze za dużo wychodzi) proszę. Dzięki za wszystko Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: hej hej 06.03.04, 14:32 Witam. Wojciech spi a ja spróbuję wam przedstawić w skrócie mój obrzydliwy tydzień. Będzie ku przestrodze, do śmiechu i płaczu. Taki był ten tydzień. Po pierwsze od 2 tyg. Jestem chora na męczący kaszel, miniony tydzień na antybiotyku który nie zadziałał, lekcje są ciężkie bo mówienie jeszcze bardziej wszystko podrażnia. Nie odwołuję jednak lekcji ze względu na kasę. Mam tylko nadzieję że nie pozarażałam innych dzieci. W poniedz. Idę do przychodni wieczorem ze sobą, inaczej nie ma kiedy, w płucach czysto, dostaję kolejny antybiotyk ale go nie biorę, kaszel jest b. Mokry więc może minie. Noc ok. Wtorek rano Wojtek kaszle i zaraz wymiotuje wszystkim, potem się cieszy i jest ok. do wieczora. To mój najcięższy dzień w pracy. Jestem wykończona. Kłócimy się z Pawłem bo zapomniał odlać wody przegotowanej dla Wojciecha na kaszkę, gotowanie i studzenie trwa erę. Pioruny lecą. Środa – dostaję potwornej migreny, co w połączeniu z kaszlem nie wróży dobrze, ostatnią lekcję prowadzę pół żywa, ledwo dochodzę do domu, o 9 idę z Wojciechem spać, Panadol nie działa, z bólu zaczynam wymiotować. Paweł pomimo ostatnich burz i kłótni patrzy na mnie ze współczuciem, robi coś do picia i co jakiś czas wynosi miednicę z rzygami. W końcu zasypiam. Paweł prosi swoją mamę żeby przyjechała do mnie wcześniej i pomogła mi z Wojciechem, ale rano czuję się dobrze. Teściowa nie chce się dać odwołać. Przed jej przyjściem wojtek zaczyna kaszleć i znowu rzyga taką flegmą lub czymś. Dzwonię do lekarki, ta każde dać mu Bactrim i Zyrtec (nie wiem po co ale co się będę czepiać a nóż zadziała). Dziadek przywozi od niej receptę - jest dobrze. Gorzej gdy teściowa przychodzi żeby pomóc na jej widok Wojtek zaczyna płakać i trzyma się mnie myśląc chyba że zaraz wyjdę do pracy. Nie pozwala mi nic zrobić, marudzi i cały czas chce być u mnie rękach. Jestem bardziej wymęczona tym wszystkim niż gdybym była sama. Potem jest ok. idę do pracy, wracam i daję wojtkowi kolejną dawkę Bactrimu i wtedy........... łapię się za głowę i wpadam w histerię i panikę, pomyliłam butelki. Zamiast Bactrimu dałam mu 3x większą dawkę Ibufenu. Płaczę, dzwonię do lekarki, ta uspokaja ale każe obserwować, napoić obficie. Próbujemy zmusić go do wymiotów, dajemy wszystkie lekarstwa którymi z reguły pluje a on nic, wkładamy łyżeczkę do gardła nic. W końcu zasypia. Patrzymy w nocy czy żyje. W piątek nic mu nie jest, oddycham z ulga. Dziewczyny patrzcie na etykiety! Boże, mogłam zrobić krzywdę własnemu dziecku. Przy kolacji ma 6 różnych lekarstw i o pomyłke nie trudno, butelki też podobne. Na dodatek okazuje się że Paweł ma zajęcia cały dzień jestem sama. Wojtek jest znośny gdyby nie to że pod koniec kiedy go kąpię i nalewam wody do wanny i idę „na chwilę” do kuchni Wojtek bierze swoją kołdrę śpiworek z łóżka i wrzuca do wanny pełnej wody. Nawet się śmiałam. A dzisiaj rano znowu rzyga więc w końcu daję mu ten Bacrrim. Acha, jeszcze zrobił 3 kupy, jedna bardzo wodnista (może po tym Bactrimie) i pupa odparzona bardzo. Robię zupki, cała kuchnia brudna i pełna zabawek Wojtka. Niszczę sobie soczewkę – została na tym pudełeczku i zakręciłam je z nią. Co jeszcze się wydarzy? Proszę o pocieszenie. Paweł wróci o 19. Ale jutro chyba nie idzie na długo. Always look on the bright sight of life. Acha, mam prośbę czy któraś z was może napisać swój przepis na zupkę na dwa dni (chodzi mi o ilości wsyzstkiego bo mi zawsze za dużo wychodzi) proszę. Dzięki za wszystko Iwona nie wiem czy przeszło sorry jak dwa razy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: hej hej 06.03.04, 16:14 Iwona glowa do gory! Po burzy przychodzi spokoj,wiem,ze Ci teraz ciezko,szkoda,ze nie mieszkamy wszystkie blizej siebie,latwiej byloby sie wesprzec. Ja lece dalej toczyc boje z tesciowa. Buziaczki i usciski szczegolenie dla Iwony i Wojtusia,no i dla Pauli-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Styczeń 2003. 06.03.04, 21:15 Hejka, Iwonko trzymaj się, a przede wszystkim NIE DAJ SIĘ. Wszystko złe mine. Boże! z tymi lekami to było rzeczywiście niebezpiecznie ,trzeba bardzo uważać .No ,ale Ty w porę zareagowałaś …tak to jest jak człowiek chory,a musi zajmować się dzieckiem , chodzic do pracy i tysiące innych rzeczy…Ale nic się nie martw- będzie Oki. U nas dzisiaj był tak piękny, słoneczny dzień, że aż się człowiekowi milej na sercu robiło. Od razu wstąpila we mnie jakaś kosmiczna energia – chłopaków wysłalam na dłuuugie zakupy + mycie auta- a ja wzięłam się za porządki. Machałam ścierką że aż huczało!A do tego jeszcze podśpiewywałam sobie co rzewniejsze piosenki –tak mi było wesoło. Ale teraz już mi wesoło nie jest bo mój mąż potrafi wszystko zepsuć .Pokłóciliśmy się po południu, a o co…? o to że zadzwoniłam do mojej rodziny .Że niby jestem plotkara ,że robie rachunek ,że on nie chce żebym się z nimi kontaktowała bo on ich NIE LUBI(!!) Acha , dlatego ja mam zerwać stosunki ze swoja mamą… A sam jak zadzwoni do swojej to gada jak najęty, spowiada się ze wszystkiego ,szkoda tylko że jeszcze nie zdaje relacji z naszego pożycia intymnego! Chociaż ,kto wie… Aa, nie chcę już o tym myśleć…teraz on siedzi w jednym pokoju i gapi się w TV, ja w drugim przy kompie. Cisza w domu jak makiem zasiał…to ci przykładne małżeństwo… I jeszcze do tego martwi mnie Maksio: ma lekkie rozwolnienie( 3-4 kupki dziennie, a robił normalnie jedną) kupka trochę luzniejsza, ale brzuszek go nie boli bo wesoły cały dzień. Nie wiem, może powinnam iść z nim do lekarza ,to trwa już kilka dni.Je normalnie ,pije dużo, więc tak jakby wszystko ok., a jednak ta kupka jakaś inna…i częstsza.Co to może być ? Jutro, jak pogoda dopisze, to wybieramy się do Zoo, zobaczymy jak mały zareaguje na zwierzątka . Pozdrawiam wszystkich, Beata i Maks. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003. 06.03.04, 21:48 nie dam rady dokladnie przeczytac, tylko sie melduje, Majki buźka wcale nie lepiej, chodzimy po lekarzach, zmiany pojawily sie na pleckach pomimo diety od tygodnia, Jola trzymaj sie - az przykro mowic ale ja sie tak z mama nie moge dogadac, tesciowa super (chociaz tez potrafi czasem cos odwalic) ide spac bo Majcia przy tej wysypce/skorupce strasznie marudna i padam buźka Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 tak po krotce 06.03.04, 23:00 Witam mamusie i emaluchy, wlasnie mnie osiwecilyscie za co dziekuje z calego serca. Zuzie tez wysypalo i nie wiedzialam co jest grane myslalam ze moze zmiana kosmetykow (miala sucha skorke i lekarz zalecil) a tu sie okazalo (mam nadzieje) ze to po szczepionce tez MMRII. Ile taka wysypka moze sie utrzymywac? Zuzia ma kropeczki na brzuszku i pleckach. Wasze dzieci tez? Jolu widze ze nasze dzieci podobnie zabkuja. Zuzi dwa dni temu wyrosla druga 4. I troche zarwane noce mielismy. A juz tak ladnie spala do 6 w swoim lozeczku MOze nic stracongo. Jesli chodzi o spacery to obecnie istny koszmar. Zuza nie chce jezdzic w wozku, za reke oczywiscie tez nie, nie daj Boze jak ja wezme chociaz za kaptur to zachowuje sie jak pacynka na sznureczku (na kolanka). Co za tym idzie na dworzu nie chce spac. W zwiazku z tym trzeba bylo zmnienc porzadek dnia teraz obydwie sie do tego przyzwyczajamy. Jestemy na spacerku 1,5 - 2 godziny wracamy do domku cos przekasimy i klade sie z mala na lozku a ona wtula swoj dziubek w mamusie i mocno mnie obejmuje za szyje i usypia. Ja czasem z nia Obecnie ulubione miejsce Zuzy to plac zabaw. Pelno dzieci no i moze sie bujac na hustawce i zjezdzac na zjezdzalni. POza tym opanowala nowa umiejetnosc sama wchodzi na drabinki czym przysparza mi bol glowy. Nasze spacery staly sie obecnie bardzo aktywne. Zuzia zawsze idzie w przeciwna strone, najlepiej tam gdzie wie ze jej nie wolno, czyli np. szorowac rekawiczka po samochodach. Zuzia opanowywuje obecnie sztuke mowienia. Patrzy na usta i stara sie powtarzac. Najlepiej jej wychodzi: buzi, pic, dzidzia. Moj maz troche przesadza bo chce ja nauczyc "tatusiu moj kochany" Ula troche mnie przestraszylas za ta glista. Zuzia tez wszystko pakuje do buzi. Na dworzu nagminnie je snieg. POza tym ma ciagly kontakt ze zwierzetami pies, kot. Cholera moze na wszelki wypadek tez powinnam ja sprawdzic. Aniu gratuluje slonca w zimie NA dzis to tyle. Duzo zdrowka dla wszystkich pociagajacych noskami. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: tak po krotce 07.03.04, 10:10 Jak bym czytala o miom Szymonie,spacery takie same,a jak go probuje wizac za reke to sie wyrywa okropnie.Najlepsze,ze teraz tesciwa przewrazliwoina caly czas go brala za reke co sie konczylo rykriem i lezeniem na chodniku. Snieg jest pyszny, Szymon ciagle zdejmuje rekawiczki,no i sie meczy i wtedy chce na raczki,a ja go pakuje do wozka.Duzo latwiej utrzymac go w wozku jak mnie nie widzi,jak ide czasem z moim starym wozkiem,gdzie jest przodem do mnie to ciagle sie denerwuje,a jak jedzie w spacerowce to nawet 2 godziny wytrzyma w wozku,a wczoraj juz byl taki padniety,ze zasnal w wozku. Koncze,dzis tesciowa wyjezdza,hihihi-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: tak po krotce 07.03.04, 14:50 Witam serdecznie! Iwonko dobrze, że "przygoda" z lekami dobrze się skończyła i Wojtusiowi nic sie nie stało. Głowa do góry !!! A wstrętne choróbska PRECZ !!!!!!!!!!!! Kinga - u nas wysypka powoli ustępuje (ale czytałam na forum o alergiach, że nawet do dwóch miesięcy moga wystąpić wysypy ! - mam nadzieję, że to skrajność i występuje bardzo rzadko). Wiki miała wysypke również na brzuszku i pleckach (w okolicy karku) ale malutką - najbardziej nasilona: rączki i wewn. strona ud. Ale wiadomo, że każde dziecko może przejść to inaczej. Co do spacerów - różnie to bywa (zależnie od humorków ). Są dni, że ślicznie siedzi w wózeczku bądź śpi a są też takie kiedy 5 minut w wózku to stanowczo za dużo. Och chciałam jeszcze trochę "nastukać" ale Wiki dostaje białej gorączki jak widzi mnie przy kompie ... spadam !!!!!!!!!!! PA PA pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 15:59 Witam, Ale tu pustki dzisiaj- no ,rozumiem Jole ,która ze łzami w oczach żegna teściową i nie ma czasu się rozpisywać, albo też Agnieszkę, której córcia nie pała sympatią do kompa – ale reszta dziewczyn ???Gdzie się podziałyście? No tak niedziela…czas rodzinny. A my niedawno wróciliśmy z Zoo i musze powiedzieć ,że było całkiem fajnie. Ale stwierdziłam że Maks jest jeszcze za mały na tego typu atrakcje- i w ogóle to najlepiej zwiedzać Zoo jak jest ciepło, wtedy zwierzaki hasają na zewnątrz, i nie trzeba wchodząc do budynków ciągle się rozbierać ,a potem ubierać- uff. Najbardziej małemu podobały się małpki ze szczególnym wyróżnieniem szympansów, o niezwykle inteligentnym i znudzonym wyrazie pyska(?).Maksio piszczał z zachwytu i machal rączką w ich strone , czym zwrócił uwage jednego z szympansów. Poza małpami jeszcze rybki ,niezwykle kolorowe i szczególnie te duże, zainteresowały moje dziecko.A wszystkie inne słonie ,lwy ,wilki ,niedzwiedzie itp.nie zrobiły na nim żadnego wrażenia- wręcz zaczął przysypiać przy klatce z pumami Wybierzemy się jeszcze raz, na wiosnę albo w lecie ,kiedy będzie można dlużej pospacerować na powietrzu. Teraz Maks śpi i przeżywa wizyte w Zoo, bo wydaje przez sen śmieszne dźwięki -chyba gada z małpkami Z mężem –lody trochę skruszały – ale nadal jesteśmy bardzo oficjalni .Pocieszające jest to, że powiedział iż ma ogromne wyrzuty sumienia za wczoraj , wczoraj postara się nie czepiać się mojej rodziny .Zobaczymy…oby. Pewnie sobie przypomniał, że jutro 8 marca i głupio tak gnębić żonę ,która bądź co bądź, tez jest kobietą. No nic - kończę moje opowieści z zielonego lasu i pozdrawiam z Wawy, gdzie -3st.,brrr Beata i (oho, obudził się) Maks. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 16:44 Hej! Wpadam tylko na chwilke. Iwonka trzymaj sie glowa do gory na szczescie takie dni rzadko sie zdarzaja oby nowy tydzien byl lepszy! Franiu pilnuj diety to brzuszek szybciej wyzdrowieje ))) Aniu mam nadzieje ze Pauli lepiej? Trzymajcie sie wszyscy i zdrowiejcie szybko.Jola gratulcje ze przetrzymalas tesciowa-wspolczuje, moja o czym juz pisalam jest ekstra babka. Ebeatka -chyba w wiekszosci domow rodzina "moja" i "twoja" to zapalne tematy, u nas rzadko bywa powazna burza ale wiekszosc tych co byla to o ile pamietam wlasnie na ten temat (( Ja ledwie zyje chyba zarazila mnie Zosia -dzis juz lepiej ale w piatek myslalam ze rozlozy mnie calkiem. Udalo nam sie mimo to calkiem wysprzatac gabinet i przeprowadzic Zosie -dzis pierwsza noc na "Swoim" zasnela o 21 i obudzila sie o 8 rano! Katar jakby lzejszy mam nadzieje ze ku dobremu idzie. Musze zwolnic kompa bo kolejka czeka. Buziaki i nie dajcie sie klopotom malym i duzym. Byle do wiosny!Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 17:59 hej, witamy trochę ponuro bo za oknem byle jak a i nastroje nie najlepsze. franuś kupkę za kupką robi, sama już nie wiem co robić i o tym myśleć....teraz to na pewno biegunka(znowu smecta, gastrolit itd. wydaje mi sie ze chyba jednak jest uczulony na nifuroksazyd czy jakoś tak (lekarstwo na biegunkę), bo zaczal sie po kilku godzinach od podania mocno drapać, a w diecie jego nie było już kompletnie nic uczulajacego(((((((((( Sewerynki - mam nadzieję ze wróciłaś do równowagi i czujesz się duzo lepiej nie mówiąc o Wojtusiu;, ebeatka - super ze wizyta w zoo się powiodła, co do rozmów o rodzinie - to straszliwie drażliwy temat u wiekszości par,. ciekawe dlaczego?)Kasiu - Skrzynko nie dawaj się chorobie, a Zosi gratulujemy udanej (póki co - trzymamy kciuki) przeprowadzki pozdrawiamy ciężko wzdychając Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 20:00 ufffff............mam znowu komputer wczoraj najpierw padl internet a potem ja wywalilam jakis plik systemowy i padl dysk c, zainstalowalismy win XP bo 98 nam nie dzialalo i wszystko co bylo na C stracilismy - muzyke, filmy, programy, dokumenty,zdjecia ((( dobrze, ze mezowe sprawy przerzucilam na drugi dysk Wczoraj bylismy w restauracji ze znajomymi, Paula calkiem niezle sie bawila i nawet calowala sie z synem znajomego ale kolo 23 byla juz tak padnieta, ze tylko wsadzilam ja do fotelika, od razu zasnela. Oczywiscie nie obeszlo sie bez prawie ataku serca, kiedy Paula zaczela sie krztusic (okazalo sie , ze tak niefortunnie ugryzla chello di granchio razem ze szczypczykiem, ze utknelo jej w gardle ) az mi zsiniala i zaczela sie dusi, ale jak tylko udalo jej sie to wypluc, poszla znowu sie bawic Spala super do ok. 7, potem znowu kaszel (pediatra mowi, ze nic nie ma i to normalne (( rzyganko i wtulona w mame zasnela i spala do 11.30 (mama z nia U tesciowej zjadla moja zupke, troche makaronu , popila woda i poszla sie bawic. W domu znowu szybciutko zasnela Jedzonko Pauli: rano kaszka bobo vity mleczno ryzowa albo chleb z serem, szynka danonek do spania cycus obiad: zupka i troche drugiego cycus do spania jezeli nie jadla drugiego po zupce, to je banan kolacja: chleb albo jajko albo kaszka albo parowka do spania cycus Pediatra dziwi sie, ze jeszcze karmie, bo pokarm matki teraz nic nie jest wart, ale jakos mnie nie przekonal, a tym bardziej Pauli Iwonka, mam nadzieje, ze z Wojtusiem ok, z Toba zreszta tez. Beatka, zycze powrotu do normalnosci w zyciu rodzinnym ))) Jola, pewnie sie cieszysz, ze tesciowa wyjezdza )) no to i my z Toba Skrzynka, wracaj do zdrowia, Zosia tez! Kini, ucaluj Frania i przegoncie szybko biegunke!!! Nie wiem, czy czegos nie zapomnialam napisac. W ciagu pisania tego postu komputer wylaczyl sie 8 razy(( nie wiem o co mu chodzi. Juz wie, jakis wstretny wirus, ktorego moj maz cale popoludnie az do teraz wywalal - udalo sie. Pozdrawiamy z dosyc cieplej dzisiaj Potenzy (11 C) Ania i Paula PS. Nie mam zadnego nr gg - jezeli mozecie, odzywajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 20:46 Czesc dziewczyny, Na wtepie zycze zdrowka wszystkim zasmarkanym i obolalym, malym i duzym (w tym sobie bo chyba cos mnie bierze) Iwona, dzieki Bogu Twoj reflex nie zawiodl i wszystko dobrze sie skonczylo. Ania, Olka tez sie kiedys tak zakrztusila a bylam wtedy w domu sama - ale sie strachu najadlam !!! Teraz cokolwiek mala je, zawsze mam ja na oku. A jak Paula radzi sobie z grudkami, bo Olka nadal fatalnie. Jola, ja tez dzisiaj sobie pofolgowalam ale nie odpuszczam i Ty tez masz sie trzymac !!! No i oczywiscie ciesze sie, ze juz masz tesciowa z glowy. Jak juz piszlam, mi sie poszczedzilo z tesciami a i Tomek nie narzeka. Powiem wiecej moi rodzice z Tomka rodzicami tak sie zaprzyjaznili, ze caly czas razem imprezuja i nawt swieta spedzamy wszyscy razem !!! Moj tata 3 tygodnie temu byl na nartach z tesciówka !!! A teraz ide miec romantic wieczor z Tomuniem..... Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 22:40 Od razu czuje sie lepiej,jesc mi sie nie chce,bo ja na stres reaguje jedzeniem,a dzis juz mi sie nie chce i nawet nic slodniego nie zjadlam,hurrra. Od jutra znowu rezim. Nie bylo mnie caly dzien w domu i jak wrocilam to nawet mialam co poczytac,ale slabo cosik nam idzie to pisanie. Jak czytalam o zaksztuszeniu Pauli to az mi sie zle zrobilo,to straszne,oby nie bylo wiecej takich zdarzen. Poza tym jakie calowanie z obcymi facetami!!!!! Paula a co z Szymonem??? )) Ja tez sie nie moge doczekac,az bedzie cieplo,zeby sie wybrac do zoo. Zosi gratulujemy przprowadzki. Styczniaczki wracac do zdrowia,Szymon mial wysypke bardzo krotko i nie jestem pewna czy od szczepionki. Koncze,bo maz mnie do sypialni wzywa )) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Ale jazda... 08.03.04, 09:38 Hej ! Iwona przykro mi, ze mialas taki okropny czas. Mam nadzieje, ze teraz bedzie troche spokoju. Ja dzis w nocy zrobilam tez niezly cyrk, bo Iwo spal bardzo spokojnie i cichutko,wiec jak sie obudzilam, to zajrzalam do niego i poniewaz okno bylo otwarte, byl bardzo zimny, choc sie nie rozkopal wyjatkowo. Polozylam mu reke na piersi i nie czulam, zeby oddychal. Rzucilam sie do swiatla, jednoczesnie krzyczac do meza "on nie oddycha, on nie oddycha !". Maz sie zerwal krzyczac "Jak to ? Jak to?". Iwo zaczal sie budzic i dzieki Bogu, bo adrenalina wychodzila mi uszami. Na szczescie od razu usnąl, wiec moglam odreagowac. Chyba zaczne sie leczyc. Pozdrawiam Sowa poniedzialkowa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Ale jazda... 08.03.04, 10:29 Dziewczyny ostatnio same historie mrozace krew w zylach!!! Az mnie ciarki przechodza. Szymon dzisiaj wstal o 6.30,zlalamal mnie,tlumaczylam,mu,ze jeszcze noc,ze wszyscy spia,ale nie dal sie przekonac,najpierw lezal mniedzy nami i cos opowiadal,a potem sobie poszedl wiec musialam wstac. O 9 juz padl przy cycku i spi do teraz,a chyba sie wlasnie budzi. Kiedy sie skonczy ta okrpona zima?! Musze leciec-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Ale jazda... 08.03.04, 10:34 wstal o 6.00 ,nie 6.30 i jednak dalej spi,jak tak mozna mamusie w srodku nocy z lozka wyrywac Wczoraj chcialam kupic lopatke Szymonowi,bo fajnie bawil sie pozyczana od dzieci,bylismy w 7 sklepach i nigdzie nie ma,skandal U nas pojawia sie slonce,ale jeszcze pelno sniegu lezy. Buziaczki i milego dnia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Ale jazda... 08.03.04, 10:46 Witam cieplutko !!!! Sowa mam nadzieję, że juz się uspokoiłaś ale wierzę, że to co przeżyłaś może doprowadzić do obłędu !!! Ja też mam świra na punkcie "oddychania moich dzieci" i ostatnio jak Wiki spała dłuuuugo na spacerze i z wiadomych powodów miała chłodną buzkę (w koncu mamy zimę !) ... tak gwałtownie sprawdzałam ciepłotę jej ciałka i rączek, że ją obudziłam ! Z tego też powodu śpię z Wiktorią (a kiedyś z Danielem) ... czuję jej oddech i jestem zdecydowanie spokojniejsza. Niestety (albo i "stety") z tego się nie da wyleczyć ) Jola ma rację jakieś horrory się szerzą na naszym forum i same przykre historie przydarzają naszym milusińskich. Trzeba z tym skończyć i proszę o wesołe historyjki typu : Szymek na smyczy, telefoniczne rozmowy z Japończykami, imponujący słownik Franusia itd itp Beatka cieszę się, że nastąpiło ocieplenie w Twoim domku ) Mój małżonek co prawda rodziny (mojej) sie nie czepia ale jak ma humory to jego dyskusja polega na baaaaradzo lakoicznym odpowiadaniu (ograniczonym do TAK, NIE, NIE WIEM) przy czym wzdycha i wywraca oczami czym doprowadza mnie do szału i ... awantura gotowa ) Wszystkim chorym (i tym dużym i tym małym) życzymy szybkiego powrotu do zdrowia !!! Kini - bez lekarza się chyba jednak nie obejdzie - mam nadzieję, że to nic poważnego ! Jak będziesz mogła to daj znać czy sytuacja została opanowana !!! pzdr cieplutko. agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Ale jazda... 08.03.04, 11:08 no, rzeczywiście, same straszne historie! Sowa, chyba każda mama tak sprawdza, ja też nie raz chodzę patrzeć czy Majka oddycha szczególnie jak długo śpi. Dobrze, że wszystko ok. no i Paulusiu, uważaj! Majka też się nieraz zaksztusi, ona tak łapczywie pije i je czasem, aż strach. Jesteśmy na etapie nauki samodzielnego jedzenia - Majka sama je kaszkę łyżeczką, trwa to długo baaaardzo i jest dookoła strasznie nachlapane, ale przynajmniej je, ja jej coś tam też do buźki włożę, śmiesznie wyglada jak ona nabiera i celuje tą łyżką (a czasem je na dwie ręce) Aga, ja też proszę o śmieszne historie, przypomniał mi się wątek gdzieś czytany pt'maksymalnie zmeczone mamy' (nocnym wstawaniem i karmieniem) ja sama kiedyś szukałam Majki w łóżku, bo nie pamiętałam że ją odłożyłam do łóżeczka, i myślałam że ją mój mąż przygniótł a jedna dziewczyna napisała, że jej się wydawało, że dziecko do poszewki na kołdrę weszło, i wywalała wszystko na drugą stronę - a dziecko oczywiście spokojnie spało w łóżeczku. Mój brat na weekend przywiózł aparat cyfrowy. kapitalna sprawa! naprawdę, chyba zainwestujemy, bo ja zachorowałam - zrobiłam Majci setki zdjęć, super. może macie i np polecacie jakiś albo przestrzegacie? Jola, trzymaj dietę - my trzymamy kciuki za powodzenie Jak Majka wstaje rano a my jeszcze śpimy (oczywiście jednym okiem patrzę co robi) to stoi i na nas krzyczy wstawaj - 'aaaataj , i to tak stanowczo, że nie da rady nie wstać. no ale ona na szczeście wstaje koło 8. Odpowiedz Link Zgłoś