Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • alabama8 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 10:03
      Na prośbę Joli piszę o stulejce Fildka (delikatny temat). W wakacje zeszłego
      roku (czyli kiedy Fildek miał jakies pół roku i jeszcze potrafił poleżeć na
      plecach) zauważyłam że mu się bąbelek robi na fiutku ja sika. Dalej do
      pediatry, pediatra skierował do IMiD, a IMiD ... łolaboga ... "takiej stulejki
      od lat nie widziałam, natychmiast trzeba ciąć, jutro się proszę na oddział
      zgłosił". ?? o,o. Już żeśmy byli przyjęci na oddział, ale Fildka wyniki badań
      były nienajlepsze, do tego galopująca sraczka i zawrócili nas do domu i od tej
      pory albo mały chory, albo posrywa i dopiero teraz jesteśmy na prostej więc
      biegiem na cięcie. Obcinamy wszystko co się da - zasięgnęłam języka u
      specjalistów, amatorów, życzliwych, w internecie i u urologa - kompletne
      obrzezanie jest najbezpieczniejsze bo (1)niski odsetek komplikacji po, (2)nie
      trzeba robić poprawek, co się często zdarza po tzw. plastyce prącia smile, (3)
      partnerka mężczyzny obrzezanego ma mniejsze ryzyko raka macicy (a to przecież
      matka moich wnucząt) ... i dalej nie pomnę. A wogóle t nie wiem czy pamiętacie,
      że pierwszym słowem, które ze zrozumieniem wypowiedział Sheffield było (ani
      mama, ani tata) tylko "Di" (czyli po Fildkowemu - fiutek). Wstyd!
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 10:20
      Tak szybciutko żebyście o mnie nie zapomniały smile
      Zamieściłam zdjęcia na "mamy styczniaków" - będą jak moderator zaakceptujesmile
      Olka i pielucha - no to różnie generalnie ciężko utrzymać ją w miejscu -
      zakładamy czasami na leżący, czasami na stojąco a zdarza się i w biegu!
      Mój brzuszek no cóż - przecięty, czyli już nigdy nie będzie taki jak przed, z
      drugiej strony namacalny ślad że Olka tam była - poza tym całkiem ok., w miarę
      płaski - trochę ćwiczeń ... ech gdyby mi się tylko chciało.
      Olka lekko zakatarzona ale jak ktoś śpi odkryty, to nie ma się czemu dziwić. Ja
      wczoraj przeraźliwie przemarzłam czekając wieczorem na pociąg i chyba kupię
      sobie grubaśną kurtkę puchową i żaden mróz nie będzie mi straszny 0!.
      Pewno coś jeszcze miałam ważnego napisać ale mi się zapomniało ... Co do kasy,
      jakoś sobie radzimy, no ale mój powrót do pracy był niezbędny. Oszczędności
      niewielkie - niestety to wynika z moje nieumiejętności oszczędzania - starsznie
      lubię kupować! Ale pracuję pilnie nad poprawą. Może od pszyszłego miesiąca się
      uda.

      No to kończę tym optymistycznym akcentem

      Pa
      Magda
      • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 11:04
        HEJKA

        W KONCU MAMY PIĄTEK. jA JAKO KOBIETA PRACUJACA BARDZO SIĘ Z TEGO CIESZĘ. mÓJ
        MĄŻ CHORY I WCZORAJ ZROBIŁAM EWAKUACJĘ Z MAŁYM I POJECHALIŚMY DO MAMY.
        dZIDKOWIE SIEUCIESZYLI I ZATRAZ MAŁEGO PRZEJĘLI. dZIS MOGĘ SOBIE SPOKOJNIE PO
        PORACY SKOCZYĆ NA MAŁĘ ZAKUPY. W KONCU JADĘ NA NARTY I NIE MAM SPODNI, ZMÓW BYM
        PRZEMARZŁA I PRZEMOKŁĄ I CHOROBA MUROWANA. DZIS IDĘ PIERWSZY RAZ PO PORODZIE NA
        DISCO OCZYWIŚCIE Z KOLEŻANKĄ. CIEKAWE JAK BĘDZIE. MAM NADZIEJE, ZE SIĘ WYBAWIĘ
        I ODSTRESUJĘ. A JUTRO NARTY, HURA. BYLE BYŁ ŚNIEG. CO DO WALENTYNEK TO
        WYBIERAMY SIE DO KINA I NA NARTY OCZYWIŚCIE Z ZALEŻY CZY MÓJ ŚLUBNY BĘDZIE NA
        CHODZIE. CO DO MOJEGO MAŁĘGO SMYKA TO PRZEWIJAK MUSIŁ BYĆ USUNIĘTY ZE WZGLEDU
        NA TO ŻE MAŁY WCHODZIŁ NA PRZYLEGŁY DO KOMODY STÓŁ I ŻADNE ZABAWKI I NIC INNEGO
        NIE ZATRZYMAŁY, WIĘC PRZEWIDJAK POSZEDŁW ODSTAWKĘ.
        a CO DO BRZUSZKA, NIE JEST TRAGICZNIE, ALE MÓGŁBY BYĆ MNIEJSZY. ZACZĘŁAM
        CHODZIC NA AEROBIK I CIAGLE OBIOECUJE CODZIENNIE ROBIĆ BRZUSZKI ALE TYLKO NA
        OBIECNAKACH SIE KONCZY. TRZYMAŁAM DIETĘ MŻ I JA ZARZUCIŁAM CZEGO EFEKTEM JEST,
        ZE PRZYTYŁĄM 1 KG. ACH TA PRACA SIEDZĄCA.
        mY SIUSIAKA NACIAGAMY, BO PANI DOKTOR NAM KAZAŁA I JUZ ŁĄDNIE SIE WSZYSTKO
        ODKLEIŁO, ZAWSZE ROBILIŚMY TO PO KAPIELI CODZIENNEIE, A TERAZ JUZNIE CODZIENNIE.

        POZDR D&D
        • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 13:19
          Ja też wczoraj zamieściłam zdjęcia Wojtusia i własne (!) na zobaczcie w
          jakiejś sekcji o urodzinach styczniaków. Więc zobaczcie mnie. Paweł powiedział
          że nie chce żeby go tysiące bab na necie oglądały. Jego problem więc go tam nie
          ma. Oddajemy dziś neostradę więc pewnie trochę żadziej mnie będzie słychać,
          zobaczymy, Paweł jest zestresowany moim nowym uzależnieniem.

          Zmartwienia o kase dobrze rozumiem, dlatego pracuję ale niestety zmartwienia w
          naszym przypadku się nie zmieniły. Wiecie ta działalność gosp. bezpłatne wolne,
          zusy do zapłacenia przez wakacje kiedy nie ma dochodu ... martwi nas to i
          dlatego rozmyślamy nad zmianami. Wszystko w rękach Pana Boga. Wierzę w to że on
          wie co jest najlepsze. No i nie chcę też zfiksować na punkcie kasy - więcej i
          więcej i że muszą być oszczędności, remont kuchni poczeka, mam nadzieję że
          kafelki się nie zawalą.
          Wyczytałam jakąś krytykę że piszemy długie posty, o jejku skoro tak lubimy to
          nasza sprawa i już.
          Z pytań własnych związanych z dziecięciem - czy któraś ma problem kupek ze
          śluzem, Wojtek cały czas takie ma, robiliśmy badania i nic w tych kupkach złego
          nie rosnie ale śluz jest, nie dużo, ostatnio była rzadkawa po zupce brokułowej
          chyba, to możliwe? Mam marny repertuał obiadków, zupka jarzynowa, rosołek lub
          buraczki i pulpeciki mięsne, jakie inne rzeczy wasze dzieci jedzą na obiad?

          Brzuch mam wielki. nie wiem kiedy to zmienię. trochę mi z tym źle ale nie
          drastycznie. Miałam schudnąć i wtedy zaszłam w ciążę, nie przytyłam dużo i
          wróciłam do normy a norma to zaaaaaa dużo. ale wiecie co, ja uwielbiam jeść. i
          to jest moja odrobina luksusu. bez przesady. tylko że paweł jest przeraźliwie
          chudy i taki kontraścik mamy razem.

          idziemy gdzieś w miasto wieczorem, babcia przychodzi.
          całuski
          iwona
          • bulion3 do Iwony /sewerynki/ i nie tylko 13.02.04, 14:09
            Ja nt. kupek. Iwonka, czy te kupki są zielonkawe? Una sjest taki problem, że
            moja Oliwia robi właśnie o takim kolorze, czasami luźniejsze, czasami
            zaparciowe, czasami ze ślużem. Daję jej Trilac i poprawa nie jest znacząca.
            Fakt, że teraz jest zakatarzona i być może to jest przyczyną. Na dobrą sprawę,
            ten problem urósł już u mnie chyba do rangi ogromnej. Chyba muszę się z nią
            udać do gastroendorologa. Problemem bywa również nocny ból brzuszka /czasami/ i
            problem z wypuszczeniem gazika, więc na pewno na podłożu alergicznym czy
            nietolerancji jakiegoś pokarmu.
            Dziewczyny, czy zdarzają sie Wam takie historie, czy mam sie matwic?

            Ula i Oliwia /1.01.03/
            • alabama8 Re: do Iwony /sewerynki/ i nie tylko 13.02.04, 15:45
              SEWERYNKI: a propos działalności gospodarczej w lecie kiedy nie ma dochodu: weź
              się wywiedź jak to teraz jest bo ja jak miałam firmę to na lato zamykałam
              interes (w zusie wyrejestrowanie a w US zawieszenie działalności), a potem z
              powrotem się wypełniało druczek rejestrujący w ZUS i w US też coś tam się
              pisało. Warto podzwonic i wypytać bo każdy urząd to inaczej ci powie. Zawsze
              lepszy rydz niż nic. Buziaki
              • ludikun Re: do Iwony /sewerynki/ i nie tylko 13.02.04, 22:06
                Sewerynki, Alabama ma racje - moi rodzice tak robia. Natomiast dowiedz sie czy
                w tym czasie nadal dziela ubezpieczenie

                Kasia mama Oli
    • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 22:28
      Witam kobitki,

      Nazbieralo sie tego troche. Wiec najpierw musialam przebrnac przez wszystkie
      posty.

      Przede wszystkim GRATULACJE dla nowej podwojnej mamy!!! Ja tez coraz czesciej
      mysle o tym drugim, ale chyba jeszcze poczekamy tym bardziej ze jestesmy na
      etapie kupowania segmentu, wiec nie bardzo chcialabym bym w ciazy jak bedziemy
      urzadzac mieszkanie. Moze potem. Wole jednak niczego nie planowac bo Zuza to
      tez taki maly incydent. Ale jaki fantastyczny!!!!

      Jesli chodzi o powrot do formy po porodzie to niestety ale troche trzeba
      jeszcze popracowac. Szczegolnie nad faldkami. W tym celu od przyszlego tygodnia
      zaczynam Aqua-aerobic. Jak ktos nie wiem co to nie obejrzy foki na National
      Geografic (wersja mojego kolegi) smile)).

      Przewijanie Zuzki wyglada jak u Jogaj. O ile lezy na przewijaku jest ok. Ale
      przewiniencie jej gdziekolwiek indziej to horror. Dlatego tez u babci ma
      pampersy majtkowe.

      Finansowo u nas nie jest zle. Dzieki temu moge byc z Zuzia w domku. Na razie do
      czasu jak skonczy 2 lata. Na razie nie mysle co bedzie dalej.

      Alabama slownik Twojego syna imponujacy. Zobaczysz ze niedlugo czytac smile

      A Walentynki spedzamy najpier w kinie (Nigdy w zyciu) a potem romantyczna
      kolacja we wloskiej knajpce. Zuzia "sprzedana" juz babci.

      Cos Wam powiem ale sie nie smiejcie. Jutro rano jedziemy z naszym psem
      owczarkiem do lekarza - psychologa. Bo nie toleruje Zuzi i juz nie wiemy co
      robic. Sedan ma 10 lat i do tej pory uwielbial dzieci dopoki nie urozila sie
      mala. caly czas na nia warczy a jak ona do niego podchodzi do zaczyna sie caly
      gotowac. Juz nie wiemy co robic i nasza weterynarz polecila nam to Pania.
      Ciekawe czy bedzie musial lezec na kozetce smile))))).

      Aniu jak bedziesz potrzebowala pomocy w Warszawie, albo bedziesz miala czas
      zeby sie spotkac to "wal jak w dym".

      Jogaj mam nadzieje ze humorek lepszy. NIe poddawaj sie.

      No i duzo zdrowka dla chorowitkow.
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 23:05
        Kinga, dzieki wielkie, ale...no i wlasnie dzisiaj juz po przelaniu kasy na
        konto alitalii trafil mnie szlag! Dostalam maila ze jest promocja walentynkowa -
        bilet 140 $ + oplaty dla dwoch osob - jak byscie zrozumialy takie cos? ja w
        ten sposob, ze place ww kase i leca dwie osoby...niestety...zaplacilam 870 zl i
        dostalam maila, ze musze kolejne 870! jak zrezygnuje to potraca mi 50 $ sad((
        nie chce brzydko mowic, ale kur.... mnie wziela sad(( w poniedzialek oczekuje na
        wyjasnienia - pewnie final bedzie taki, ze jednak polece z Berlina (nie
        chcialam, bo place za dojazd 130 zl od osoby (Paula tez)) no i do Rzymu, a nie
        jak chcialam do Neapolu sad(( Bilet z Berlina kosztuje ...108 euro z jedna
        strone,wiec 2 razy mniej niz w alitalii i Paula tylko 10 % placi.
        W ogole dzisiaj mialam jakiegos dola...chyba ta pogoda tak mnie nastraja sad
        Jedyne co dobre, to to, ze Paula jest taka radosna i usmiechnieta i kochana,
        najukochansza!!!
        Co do przewijania, to u nas jest spokoj. Zreszta zawsze bylo w porzadku z
        kapiela, przewijaniem, ubieraniem. jezeli czasem moja niunia mi ucieka podczas
        zmieniania pampka, to dostaje chusteczki pampersa i jest spokoj smile)) naprawde
        dobry sposob smile czasem, jak je dorwie, to wszystkie powyciaga :o
        Dzisiaj Paula powtarzala za mna " nie ma, nie ma , nie ma" co w jej wykonaniu
        brzmialo " ma, ma, ma" i " puk, puk, kto tam, hipopotam" (to tam, tatam smile))
        teraz odetchne przy filmie
        dobranoc
        Ania i gadula Paula
        PS. Kinga, ale Ci zazdroszcze tego kina !!! bo wloskie kolacje to juz
        niedlugo...
        • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 09:31
          Duuuuuuuuuuużo miłości,czułości.... itp.z okazji Walentynek!!
          My pewnie ten wieczór spędzimy w domu jestem od wczoraj trochę? obrażona na męża
          tak więc ja na pewno nic nie będę organizowała,chyba że on coś wymyśli.
          Dużego pola do popisu to nie ma ,jesteśmy uziemieni :babcia z dziadkiem idą
          na "bal Walentynkowy"!Chyba mnie to tez czeka ,że jak będziemy na emeryturze to
          dopiero będziemy chodzic na imprezy?Może dopiero wtedy mój mąż dojrzeje do
          takich imprez?Tak bym chciała wyskoczyc na jakąś "potańcówkę",ale niestety
          Romek tego nie lubi!Miał w pracy bal karnawałowy w b.dobrym lokalu to nic mi
          wczesniej nie powiedział,dopiero jak już skonczyły się zapisy!Raz tylko udalo
          mi się go namówić na bal Sylwestrowy i nawet był zadowolony ,ale jak przyszedł
          następny sylwek to już nie!!A jak u Was Walentynki?Michal dzisiaj razem z nami
          w łożku przespał calą noc do 8 rano od 22!Sukces!
          Edyta z Miniem
          • sugar_mama_danielcia Re: Styczeń 2003 :) - dawno nas nie bylo 14.02.04, 11:24
            MY tez zyczymy Wam duzo duzo pieknej milosci....Oj dawno nie zagladalismy i
            musze nadrobic zaleglosci. Pewnie Wasze dzieciaki juz takie duze jak moj smile) i
            takie madre. Danielek wczoraj zaspiewal swoja pierwsza piosenke. Dzis od rana
            tez do muzyki robi 'la la la' Ubaw po pachy!

            Pewnie niektorzy juz slyszeli o wiesciach, ze jak wszytsko dobrze pojdzie to
            Danielek we wrzesniu bedzie mial mlodszego braciszka lub siostrzyczke. Jeszcze
            nie bylam na usg, umieram z powodow strasznych mdlosci i ciezko nieraz zyc. Ale
            sie strasznie strasznie ciesze smile) Zdecydowanie jednak ciaza z Danielciem byla
            rajem w porownaniu przez co teraz przechodze wink

            POzdrawiam Wszystkie styczniowki 2003 oraz 'rowiesnikow' Danielka
            Sugar
            • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) - dawno nas nie bylo 14.02.04, 11:41
              No, no Sugar myślałam że już Cię tu nie zobaczymy! Mam nadzieję, ze od czasu do
              czasu skrobniesz co u Danielcia i Maleństwa(o którym wiemy, wiemy i
              gratulujemy!).
              Gratulujemy też mIchałkowi Edyty przespacnej całejnocy, to niebywały sukces, oj
              piszę jedna reką, bo Franuś mnie ciągnie... zaraz wychodzimy wiec tylko
              najlepsze życznia walentynkowe (oby to swieto było w waszym wydaniu jak
              najmniej komercyjnesmile)), my idziemy na kolację wczesną do przytulnej knajpki,
              Franek sprzedany dziadkom na noc, my po wieczorenym karminieu do klubu
              potańczyć i do domu - pobyć ze sobą....smile))
              Aniu współczuję tych perypetii, naprawdę pięści aż sie zaciskają...sad(
              oj uciekam... bo mnie juz gonia....
            • franca1 Re: Styczeń 2003 :) - dawno nas nie bylo 14.02.04, 15:14
              Madzia i Sugar - gratuluję! niech wasze male faslki rosna szybko i zdrowa smile
              My juz po spacerku - sankowe szalenstwo za nami a teraz Olka smacznie spi, a ja
              no coz uzaleznienie. Trzymajcie sie cieplo i dolaczam sie do zyczen
              romantycznych walentynek, jezeli ktos lubi ....
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 12:53
            Wysylalam wczesniej, ale widze, ze sie nie wyslal moj post. Znowu mam zapalenie
            piersi sad lewa twarda jak kamien i juz od rana obkladam ja kapusta sad(( Cos
            czuje, ze bede musiala odstawic Paule z przyczyn koniecznych sad
            Zycze milego weekendu
            Ania i Paula
            • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 12:59
              Znowu nie zauwazylam, ze kolejna setke przekroczylysmy smile))
              Sugar, witaj znowu na styczniakach - pisz czesciej, co u Was. No i jeszcze raz
              serdeczne gratulacje z powodu rosnacego brzuszka smile))
              Kini, ja tez sie wkurzam...kolejne 50 $ wyrzucone sad a moglabym cos Pauli
              kupic sad
              Wam tez zycze wspanialego dnia/wieczoru z druga polowka, ale i tego, zeby kazdy
              wieczor byl taki romantyczny i bez klotni (dulko smile
              Ja niestety sama (tzn, z Paula) i w domciu. Ale od rana sms-iki lecialy od meza
              i kilka razy juz zadzwonil - odrobimy to po powrocie, jak rowniez urodziny
              Pauli smile)) dla wloskiej czesci familii smile
              pozdrawiam
              Ania i Paula
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 14.02.04, 18:45
                Sugar super,ze do nas zajrzalas,zostan z nami,no i gratukacje dla brzuszka smile
                Nas nie bylo,bo nc u rodzicow i dopiero wrocilismy, ja od razu do kompa smile
                U nas z kupkami nie ma zadnych problemow wiec nic nie poradze.
                Aniu ja tez bym to tak zrozumiala wiec nie daj sie i kloc sie z wstertnym
                Lotem,zapalenia wspolczuje,trzymaj sie.
                Jakas rozkojarzona jestem i nie wiem co pisac.
                My romantyczne wieczor we troje, w koncu Szymon to nasza milosc wink
                Buziaczki,milych wieczorow,roweniez tych prze telefon (Ania),no i godzenia sie
                (Edyta)-Jola
                • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 10:56
                  No! No!Kobitki chyba wczoraj były super balety ,że się nie odzywacie jeszcze?
                  U nas wszystko ok! Było po lampce winka,a do tego kwiatek i czekoladki ?Całkiem
                  sympatycznie!Michałek oczywiście cały czas nam towarzyszył wytrzymał do 23 taki
                  twardziel!No i przespał do rana z jedną krótką przerwą na "pitiu" .
                  Pobudka śpiochy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pozdrawiamy.
                  Edyta i Minio.
                  • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 11:29
                    Mam okazję (Minio śpi)to sobię popiszę.Wrócę do tematu kupek,bo to gdzieś
                    umknęło,a Ula się martwi!Tak więc przez wiele m-cy też walczyłam z zielonymi
                    kupami.Rożności robiliśmy:posiewy,zmiana mleka,alergolog,gastrolog itp., i nic
                    nikt mądrego mi nie powiedział(tylko gastrolog uspokoił mnie ,że skoro dziecko
                    przybiera na wadze jest pogodne, to widocznie taki "urok"!jego kupek)i od
                    tamtej pory zaprzestałam zawracać sobie tym głowę.Zauważyłam ,że od czasu kiedy
                    Michał je wszytko co i my ,kupy są juz "normalniejsze" nie są zielone?Zwykle
                    robi 1 czasami 2 kupki takze czyba jest wszystko ok.Z moich obserwacji to chyba
                    zaczęlo się poprawiac jak dalam mu do jedzenia Bakusia?Moze mu brakowało flory
                    bakteryjnej(bakterii mlekowych)nie wiem to sa moje tylko domysły!Czasami
                    pojawiają się jeszcze brzydkie kupy ale sporadycznie.Najważniejsze ,że Minio ma
                    apetyt i lubi prawie wszystko jeść i pić!Pa,pa.Edyta.
                    • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 13:13
                      Hej,

                      Zuza spi, meza wyslalam do sklepu, wiec moge cos skrobnac. U nas wczorajszy
                      wieczor milutki. Zuza chyba wyczula ze to Walentynki i spala dzis SAMA w swoim
                      lozeczku do 7.30 BEZ ZADNEJ POBUDKI!!!. Pierwszy raz w zyciu!!!! Ale nie ma sie
                      co emocjonowac bo to chyba tylko taki inydent oby czesciej.

                      A tak na marginesie mam pytanko. Czy Wasze pociechy jak juz pojda spac
                      wieczorem to budza sie co 1-1,5 i placza. Zuzia idzie spac w swoim lozeczku o
                      21. budzi sie co jakis czas i placze. Wtedy biegne do niej, przytulam i idzie
                      dalej spac. Dodam ze ma zapalone siatelko. Moze ona ma jakies koszmary? Co Wy
                      na to.
                      Caluski i dwie rybie luski
                      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 13:55
                        jesteśmy już w domu, Maja śpi, mnie boli głowa po wczorajszym wypadzie do pubu.
                        Było super, spotkaliśmy się ze starą paczką przyjaciół, opiekunka nie
                        zadzwoniła do 1! bo mała spała. ja się tak odzwyczaiłam od picia jakiegokolwiek
                        alkoholu, że czuję się okropnie... a wcale nie przesadziłam.
                        Nie mam siły czytać wszystkiego od czwartku, nadrobię wieczorkiem, a teraz
                        tylko gratuluję Sugar!
                        pa pa
                        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 15.02.04, 16:25
                          Oj jaka mam cudowan nac za soba,Szymon zasnal kolo 21.30,potem o 7 cyckal i
                          spal dalej do 9. Pierwszy raz w zyciu tyle spal,jestem w szoku,ale zdaje sobie
                          sprawe,ze to jednorazowy wystep,ale i tak jestem super zadowolona.Maz mnie
                          pogania,wlasnie kupilismy Szymonowi buty,sliczne,jejmu tez sie
                          podobaja,slicznie w nich chodzi. Bylismy u znajomych,a teraz idziemy do
                          drugich ,wiec koncze.Napisze wieczokiem.
                          Buziaczki-Jola
                          • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 00:05
                            Hej Babeczki ale sie za Wami stesknilam smile))) Udalo mi sie przebrnac przez 300
                            zaleglych postow, tyle nowych watkow ze glowa puchnie wiec dzis ogranicze sie
                            tylko do relacji z wyjazdu.
                            Bylo super super super i nie przypuszczalam ze tyle sie najezdze na nartach -i
                            okazalo sie ze ciagle pamietam jak sie to robi wink))
                            Pierwszy tydzien tez byl calkiem ok, na stok mielismy 20 min spacerkiem -Zosia
                            w wozek i lulu; narty i buty chlopakow do wozka i jazda. Na stoku chlopaki do
                            instruktora na godzinke a ja dogladajac spiacego Zosika do piwka i do
                            gazetki wink)NIestety sielanka skonczyla sie we wtorek nocnym placzem Stasia -
                            ucho boli sad( Myslalam sie sie zaplacze razem z nim. Ale na szczescie blizni
                            nie zawiedli i dowiezli mnie i do lekarza (bardzo sensowna pani dr pediatra
                            ktora sama zajela sie uchem a nie odeslala do laryngologa -najblizszy w Nowym
                            Targu 30 km)i wykupili recepty -apteka 13 km -nie ma to jak wakacje z dziecmi
                            na uboczu bez samochodu crying( No a potem dojechal moj slubny, ucho wydobrzalo i
                            nastepny tydzien szalelismy na calego -Zosia uspana w wozku zostawala pod
                            opieka starszych braci na "oslej lace" -zagladam do Niej co drugi zjazd Mamo!-
                            a my z Kuba na wyciag i jazda, po godzinie ja odbieralam Stasia od instruktora
                            i szlam do knajpki a Henio z Tata szli szalec na duza gorke, potem Kubek
                            obejmowal dyzur przy dzieciach a szlam jeszcze pojezdzic. Jestem dumna z moich
                            synow bo obaj mieli narty pierwszy raz i obaj jezdza juz i na orczyku i z
                            calkiem doroslej gory (oj mama nie przesadzaj z tym zakrecaniem wcale rozpedzic
                            sie nie mozna)Mamy tez na koncie kilka zjazdow rodzinnych -Kuba z Zosia w
                            nosidle na plecach -oj te zachwycone piski radosci i dopominanie sie o
                            Ziii,ziii- potem Stas za nim Henio i ja na koncu oslaniajaca tyly kolumny.
                            Szkoda tylko ze jutro do pracy sad(( Chlopcy zostali jeszcze tydzien z dziadkami
                            ktorzy przyjechali nas zmienic wiec mam taki ulgowy tydzien z jednym dzieckiem
                            tylko smile)
                            Witam "podwojna Mamusie " i dolaczam sie do gratulacji. Gratulacje tez dla
                            Sugar !!!!!
                            Aniu -trzymaj sie rzeczywiscie szlag moze czlowieka trafic!
                            Jogaj uszy do gory!Mam nadzieje ze juz Ci lepiej choc troszke. Jestes super
                            Babka i swietnie sobie radzisz smile))) Na poprawe humoru uzupelniam zalegle dane
                            Ja urodziny 10.04 1970 (Baran), patronka Sw Katarzyna z Sieny 30.04, maz Kuba
                            tez 70 rocznik tylko luty (Ryby), skarby: Henio 9.01.1997 (styczniak!! i
                            koziorozec) Stas 20.09 1998 (panna) Zosia 13.12.2002 (pojecia nie mam jaki to
                            znak?) urodzila sie bez problemowo (choc za wczesnie) po pelnej problemow ciazy
                            w Klinice AM na Starynkiewicza o 11.05 wazyla 3480g i miala 51 cm.
                            Ja uwielbiam czytac (w tym fantastyke),plywac kajakami -ostatnio rzadziej
                            niestety, zwiedzac, no i bardzo lubie swoja prace a zwlaszcza brzdace z duzym
                            opoznieniem rozwoju mowy.(jako spec w tej dziedzinie stwierdzam ze zaden
                            styczniak nie wykazuje opoznien w tej dziedzinie smile))Buziaki buziaki i pedze
                            spac Skrzynka
                            • jogaj Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 11:20
                              Milo Cie znowu slyszec Skrzynko,ciesze sie,ze wyjazd sie udal i zazdroszcze
                              wszystkim,ktorym udalo sie w tym roku pojezdzic na nartach,tez bym pojezdzila.
                              Postaram sie dzis zamiescic statystyke,o ile Szymon mi na to pozwoli,Zosia to
                              strzelec. Jakby ktoras mama czytajaca chciala podac jeszcze swoje dane to
                              czekam,na maila lub na forum.
                              Dzisiejsza noc nie byla juz taa piekna,ale nie taka zla.Moj nastroj tylko
                              troszke lepiej,bo ciagle duzo czarnych chmur nad nami. Co do drugiego
                              dziecka,ktos napisal,ze go nie stac,a ja sobie mysle,ze poznej bedzie jeszcze
                              trudniej,bo wroce do pracy i znowu przerywac prace? a teraz za jednym
                              siedzeniem w domu,potem juz dzieci pojda do przedszkola,moze babcie juz pojda
                              na emerytury i ja bede mogla isc do pracy. Takie mam marzenia,maz wczoraj
                              powiedzial,ze jest za dalsza wegetacja i drugim dzieckiem. Wegetacja nazywam
                              zycie do pierwszego,na dlugach,bez szalenstw i mozliwosci wyjazdow. Przeciez
                              kiedys musi byc lepiej. Moj maz pracuje w wojsku,jeszcze dwa lata musi tam
                              pracowac,a czesto nieprzewidziane okolicznosc nie pozwalaja na druga
                              prace,teraz mam nadzieje,ze uda nam sie z sezonowym interersem,ale niestety
                              teraz mamy duzo wydatkow,zeby to przygotowac,a kasy brak.Dlatego tak mi zle i
                              sie martwie,byc moze na jakis czas bedziemy musieli zrezygnowac z internetu
                              wiec jak mnie nie bedzie to wlasnie dlatego.
                              Czemu tu takie pustki???
                              Buziaczki dla wszystkich-Jola
                              • didi23 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 12:27
                                Ale bo bły weekend. W piatek z koleżanką skoczyłysmy na disco i poszalałysmy. A
                                w sobotę po 3 godz. snu pojechaliśmy ze ślubnym na narty. Jeździliśmy cały
                                dzień a potem po prowrocie ze3 znajomymi skoczyliśmy na kloayjne i do kina na
                                Nigy w życiu. Był to super dzień. W niedzilę odebralismy małego i zaliczyliśmy
                                urodzinku szwagra. Mały też był zadowolony bo jak bylismy na nartach to
                                siedział z jedna babcia a wypad do kina to juz druga babcia. Moje kochane
                                maleństwo robi postępy i juz coraz pewniej chodzi i coraz częściej, aż sieboję
                                co będzie jak na dobre zacznie biegać. Co do budzenia w nocy to czasami Dawcio
                                budzi sie zp łaczen jakby siecos mu śniło, wstarczy go przytulić, pogłaskać i
                                idzie dalej spać. Słyszłam że dzieci przeżywaja to co sie działo w dzień i
                                czasami mogą płakać.

                                Sugar gratulacje. Niech fasolka rośnie zdrowo. Danielkowi gratulacje rodzeństwa.

                                Aniu wspólczucia z tymi perypetiami z liniami lotniczymi. Jedyne pocieszenie to
                                to że wkrótce będziexcie razerm z Rosario (i popracujecie nad rodzeństwem dla
                                Pauli hi,hi). Jala głowa do góry, bedzie dobrze. Z tym drugim dzieckiem moze i
                                masz rację, kasa w sumie rzecz nabyta raz jest a raz jej nie ma. Będę trzymała
                                kciuki, żeby net został, bo jak bedzie ywgladało forum bez Ciebie i
                                Szymka!!!!!!!!!!!!!!

                                Pzodr. D&d
                                • didi23 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 12:33
                                  oj ale ja piszę oczywiscie ma być to był. Kasiu fajnie, że wróćiłaś i
                                  poszusaowałaś na stoku. Mam nadzieję, że odpoczęłaś i jesteś pełna sił do
                                  pisania na forum

                                  pozdr D&D
                                  • danwik Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:25
                                    To juz jest nudne ... od piątku do dzisiaj bez netu !!! Jogaj mam nadzieję, że
                                    wszystko sie ułoży i z internetu nie będziecie musieli zrezygnować !
                                    Gratuluję mamom i ich pociechom, które grzecznie potrafią już przespać
                                    (przynajmniej od czasu do czasu) całą noc(lub prawie całą noc). Niestety u nas
                                    chyba jeszcze daleka droga ...
                                    Sugar gratuluję X-siątka w brzuszku. Dbaj o siebie i maleństwo !
                                    Aniu na Twoim miejscu też bym się wkurzyła sad(( Chamstwo w biały dzień !
                                    Skrzyneczkę witam po dłuuuugiej przerwie. Super, że pogoda, zdrówko i humory
                                    dopisały. Również (tj jak Didi) mam nadzieję na długie i częste posty smile
                                    Mam pytanie do Was dziewczyny dot. wózka spacerowego. Tzn. chcę zmienić wózek
                                    (mamy kupca na stary) i musze kupić jakąś (IV piętro bez windy) ale wygodną
                                    laskę (rozkładaną, z folią, okryciem na nóżki itp). Bardzo podoba mi się
                                    Inglesina np. Zippy ale cena mnie powaliła !!! Jakieś propozycje ?
                                    pzdr agnieszka
                                    • ludikun do danwik 16.02.04, 13:34
                                      fajne i niedrogie wozki sa z firmy babydreams, nie pamietam adresu ale wpisz w
                                      googlech babydreams (szukanie na polskich stronach) i Ci wyskoczy.

                                      Kasia mama Oli
                                  • ludikun Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:29
                                    Rzeczywiscie jakos smutno tu ostatnio...

                                    Skrzynka, ale ci zazdroszcze tego wypadu w gory!!! Ja tez chce !!!

                                    Bardzo jest mi dzisiaj smutno bo przeczytalam baaaaardzo smutny post na nowym
                                    podforum 'wsparcie'. Jestem strasznie glupia bo zawsze sobie obiecuje, ze nie
                                    bede ogladac w tv ani czytac takich strasznych rzeczy i zawsze jak ta idiotka
                                    to robie....

                                    Poza tym strasznie sie martwie o Olke. Zaobserwowalam u niej cos dziwnego i
                                    spytalam sie o to na podforum 'zdrowie' i babki napisaly mi straszne
                                    rzeczy...musimy isc szybko z Olka do neurologa...jak tylko w grypy sie
                                    wykuruje...No i koniecznie trzymajcie za nas kciuki...

                                    kaisa mama Oli
                                    • part_two Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:44
                                      Hej Dziewczynki !

                                      Strasznie sie za Wami stesknilam, ale oddawalismy w pracy projekt i nie mialam
                                      nna nic czasu. A poza tym koordynowalam remont w mieszkaniu mojej Mamy, a poza
                                      tym przechodzilismy pierwsze przeziebienie Iwo. Teraz, mam nadzieje, zrodbi sie
                                      troche spokojniej i bede mogla czesciej zagladac.
                                      A wiecie, dzis sa moje urodziny, #$$%%naste oczywiscie wink))) I moj organizm
                                      zrobil mi niespodzianke. Wrocil ten, co go juz daaaawno nie bylo. Hmmm.. od
                                      05.04.2002. Ale sie ciesze !!!! Juz sie stesknilam.
                                      Probuje odstawic Iwo od piersi, ale On dzielnie walczy i ciagnie mnie za dekolt
                                      i nie ma rady, kapituluje.

                                      Caluje Was mocno
                                      Sowa i Iwo
                                    • part_two Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:46
                                      Hej Dziewczynki !

                                      Strasznie sie za Wami stesknilam, ale oddawalismy w pracy projekt i nie mialam
                                      nna nic czasu. A poza tym koordynowalam remont w mieszkaniu mojej Mamy, a poza
                                      tym przechodzilismy pierwsze przeziebienie Iwo. Teraz, mam nadzieje, zrodbi sie
                                      troche spokojniej i bede mogla czesciej zagladac.
                                      A wiecie, dzis sa moje urodziny, #$$%%naste oczywiscie wink))) I moj organizm
                                      zrobil mi niespodzianke. Wrocil ten, co go juz daaaawno nie bylo. Hmmm.. od
                                      05.04.2002. Ale sie ciesze !!!! Juz sie stesknilam.
                                      Probuje odstawic Iwo od piersi, ale On dzielnie walczy i ciagnie mnie za dekolt
                                      i nie ma rady, kapituluje.

                                      P.S.
                                      Kasiu, trzymam kciuki, zeby z Olenka bylo wszystko ok. Na pewno bedzie. daj
                                      znac.


                                      Caluje Was mocno
                                      Sowa i Iwo
                                      • part_two Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 14:04
                                        I dopiero teraz doczytalam, Sugar, GRATULACJE.
                                        Jak Ci bedzie bardzo zle (jeszcze pamietam, jak to bylo) to pomysl sobie, ze
                                        bardzo Ci zazdroszcze, choc my zdecydowalismy dopiero za rok, ale wiesz... jak
                                        sobie pomysle o tym nowym zyciu, ktore masz w sobie, to juz sie nie moge
                                        doczekac wink Nawet porodu wink

                                        Trzymaj sie
                                        Sowa
                                    • didi23 Re: Styczeń 2003 :)Witajcie znowu!!! 16.02.04, 13:51
                                      Kasiu co jest z Oleńką, mam nadzieję, że nic poważnego i tylko na strachu się
                                      obędzie. Trzymamy z Dawciem kciuki.

                                      D&D
                                      • didi23 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 13:55
                                        Sówko kochana z okazji nastych urodzin wszystkiego najlepszego, żeby Twoje
                                        marzenia sie spełniały, samych słonecznych dni, jak najmniej zmartwień i
                                        kłopotów i pociechy z Iwa niech sie zdrowo chowa i mozę jakiegoś rodzeństwa dla
                                        brzdąca.

                                        Pozsdr D&D
                                        • part_two Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 14:12
                                          Didi, wielkie dzieki. Mam nadzieje, ze na moje setne urodziny, to juz nie tylko
                                          na tym forum ale i w realu spotkamy sie wszystkie, co najmniej w Bristolu. Juz
                                          zapraszam i zaczynam odkladac fundusze.
                                          A z tym rodzenstwem to jeszcze troche na razie szukam jakiejs diety, bo mimo
                                          karmienia i nieobzerania sie zostalo mi jakies 7kg do zrzucenia. Chyba sobie
                                          zafunduje ta diete Cambridge, moze wytrwam.

                                          Buziaczki
                                          Sowa
                                          • didi23 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 14:16
                                            oj nie przsadzaj. Ja też mam zbedne kilogramy. Zacznij ćwiczyć i zaakceptuj
                                            siebie nie ma co sie męczyć, a po drugim dziecku mozesz zacząć sie odchudzać

                                            Pozdr.
                                            D&D
                                            • didi23 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat dla Sowy 16.02.04, 14:17
                                              a na spotkanie sie piszę!!!!!i moze być wczesniej zdecydowanie wcześniej
    • franca1 ... nazbierało się 16.02.04, 14:24
      Ludikun az przeczytalam Twój post na "zdrowiu" rzeczywiscie może ale nie musi
      to być objaw padaczki - lezalam z moja Olka na neurologi w Dziekanowie Lesnym i
      no napatrzylam się, bo wiekszosc dzieci była wlasnie z padaczka, choc z drugiej
      strony wcale to nie musi być to. Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze.

      Skrzyneczko super ze już jestes znowu z nami. Pisz co u Zosi, w koncu 2
      tygodnie to szmat czasu.

      Jola tylko nie znikaj nam z forum - w razie co będziemy pisac sms-y!

      Ania - nie zazdroszcze przejsc "biletowo-lotniczych" ale bym się wkurzyla ...
      No ale pomysl ze już niedlugo wpadniecie w stesknione ramiona Rosario

      A u nas hmmm kolejna noc nieprzespana bo Olencja budzi się co chwila z
      histerycznym placzem, w nosie az jej wszystko swiszcze (mam nadzieje ze tylko w
      nosie) i się zastanawiam co to. Wydaje mi się, że wreszcie pojawia się kolejne
      zęby. Przynajmniej mam taka nadzieje ze to o to chodzi. W kazdym razie padam,
      padam ....

      Takie pytanko. Olka strasznie wywala język, Wystawia go w różnych sytuacjach,
      czasami tak po prostu, czasami liże sobie brodę albo usta. Czy to normalne, czy
      coś to oznacza. Wasze maluchy też tak robią?

      Mój mąż zabiera Olkę i w środę wieczorem jadą do Bielska. Co za zbieg
      okoliczności, bo ja w czwartek rano wyjezdzam do Szczyrku, cos mi się wydaje ze
      chce mieć na mnie oko na stoku smile
      No ale do soboty ja w hotelu a on z moim skarbem w Bielsku u cioci.

      Didi będziecie w weekend na nartach? - w sobote od 10.30 kończę firmową
      integrację i zostajemy do niedzieli. Może uda nam się spotkać
      • didi23 Re: ... do Magdy i nie tylko 16.02.04, 15:01
        Magda jadę na 95% na narty do Szczyrku w czwartek, jak bedę wiedziała na pewno
        to sie zdzwonimy, bo od czawartu biorę urlop (tak przynajmniej palnuję). Jestem
        chetna na spotkanie. Jezimy na Czyrnem czy jakos tak

        Jala gdzie jesteś??????????????????
        Zawsze tyle pisałaś a dzis nic.

        Papajki D&D

        No teraz to chyba na dzis ostani post bo za 1/2 godz. zmykam do domku.
        • jogaj Re: o wszystkim 16.02.04, 16:44
          Didi dzieki za troske,jeszcze jestem,wiesz spacerek,obiadek,byla kolezanka,a
          teraz tez na szybko,bo moj maz walczy z kompem i mnie chce odgonic.
          Sowa jak milo Cie slyszec,wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,my tu sie
          wszystkie obnazylesmy w wiekiem smile
          Danwik ja mam Inglesine Max (dziadkowie) kupili i jestem bardzo
          zadowolona,duzego wyboru nie mialam,bo chcialam jedna raczke,ale zeby sie
          skladala w parasolke. Fakt jest droga,ale w miare lekka,natomiast wspomniane
          Babydreams duzo ciezsze. Ostatnio czytalam duzo pochwlal na temat ABC Tempo
          Light,w ogole na Zakupy co chwile pisza o spacerowkach-parasolkach wiec tam Cie
          odsylam,bo to dobre zrodlo wiedzy. Szczegolnie Pinki i jej wozkowa mania,ja tez
          szaleje,ale tylko teoretycznie,wiec jak napiszesz cos wiecej o swoich
          wymaganiech postarm sie pomoc.
          Kasiu mam nadzieje,ze z Ola bedzie wszystko dobrze,ale uspokoisz sie dopiero po
          badaniach,trzymam kciuki za pomyslne wiesci od lekarza.
          Niestety starystyka musi poczekac jeszcze.
          ANIA gdzie jestes? odezwij sie,nie badz taka wink
          Buziaczki-Jola
        • jogaj Re: pogoda 16.02.04, 16:47
          Ale dzis cudownie,prawie 17 a jeszcze jest jasno,bo u nas slonko
          wyszlo,hurra ,juz czuje wiosne i sie ciesze.
          Cos jeszcze mialam napisac.....
          Aaa juz wiem, dzisiaj Didi bije rekordy, 7 postow nawet mnie pobilas wink
          Jola
          • skrzynka3 Re: Do Ludikun 16.02.04, 21:49
            Kasiu! Trzymaj sie dzielnie. Wyobrazam sobie co musisz przezywac, zwlaszcza ze
            trzeba poczekac te kilka dni do wizyty. Na pewno tez jestes bardziej wyczulona
            ze wzgledu na caly strach o Olenke jaki przezylas po porodzie. Ale wtedy
            wszystko sie wyrownalo i gleboko wierze ze to tez bedzie falszywy alarm, skoro
            poprzednie badania byly ok i malutka dobrze sie rozwija. Z calych sil trzymam
            kciuki zeby wszystko bylo dobrze. Pozdrawiam Cie cieplutko i serdecznie Skrzynka
            • skrzynka3 Re: O Zosi 16.02.04, 22:10
              Hejka! Najlepsze zyczenia dla "nastoletniej" Sowy wink))))))
              Mialam napisac spokojniej co nowego u Zosi. Dwa tygodnie to rzeczywiscie szmat
              czasu i nasz ludzik bardzo zczlowieczal wink) Pojawilo sie kilka nowych slow : ła
              ła -pies, je je je (cos w tym stylu trudno to zapisac) czyli- mniam mama daj
              jesc, buu -podobnie jak Wiki wg Zosi tak wlasnie robia krowki, bym bym bym -
              wszystko co jedzie i warczy, zii-zjezdzanie na nartach smile) Po za tym moja
              corcia zaczela sie klocic -wymachuje raczkami i "mowi" cos strasznie szybko i
              duzo, wymachujac az jezykiem na zewnatrz buzi -lepsze to niz dotychczasowa
              metoda na pisk ktora ciezko znosilam.Ma juz wyrazne poczucie humoru i robi
              rozne "dowcipy" prowokujac nas do smiechu np dzis przy obiedzie zaczela glosno
              stukac nozka w krzeselko do karmienia i zagadywac do Taty czy to zauwazyl i
              smiac sie -po chwili oboje sie zarykiwali ze smiechu z tego stukania (to jednak
              prawda ze Tatusiowie swiruja na punkcie corek wink)
              Chodzi za dwie raczki coraz szybciej i kilka razy puscila sie stajac na moment
              samodzielnie -raz nabral ja dziadek podajac male radyjko a potem puszczajac je
              perfidnie i biedny Zosik byl przekonany ze przeciez sie trzyma obiema
              raczkami wink)
              Ulubione zabawy to idzie rak nieborak i kokoszka kaszke wazyla, wkladanie
              kolorowych kubeczkow jeden w drugi, burzenie wiezy ale tez podawanie kolejnych
              klockow braciom do budowania jej. Po za tym zakladanie na szyje szalikow w
              ilosciach hurtowych i wogole ubieranie roznych rzeczy -jak i inne styczniaki to
              czynia
              Spi w bawelnianym pajacyku i spiworku (po chlopakach wiec sprany i cienki) i
              jeszcze przykrywam ja kocykiem -u nas chlodno a Zosia od malego zimnokrwista.
              Kapcie -spoldzielnia Postep wersja skorzana.
              Po za tym zaczela doceniac subtelniejszy kontakt fizyczny a nie tylko
              wersje "na raczki" teraz wystarczy czasem ze da sie jej do potrzymania palec -
              co oznacza ze juz nie placze w samochodzie ale jak nie spi to ja jade z reka
              wykrecona w tyl tak zebym trzymala ja na jej kolanku -inaczej krolewna nie
              zyczy sobie podrozowac wink)
              No starczy na dzis. Jejku jak pusto w domu bez chlopakow zwariuje do soboty crying(
              POzdrawiam wszystkich Skrzynka
              • socka2 Styczen 2003:) 16.02.04, 22:48
                Kasia, mam nadzieje, ze z Ola jest i bedzie wszystko w porzadku!!! Jestesmy z
                Wami caly czas smile
                Sowa - witamy ponownie na forum i zyczymy wszystkiego, co najlepsze z okazji $%%
                ^urodzin smile
                Kasia, witaj na forum po snieznym szalenstwie smile

                Mialam takiego dluuuuuugiego posta i komputer sie zawiesil, wiec tak krociutko:

                1. Paula nie chodzi, ale biega i ucieka - dzisiaj mala pokazowka w sklepie, z
                dotykaniem wszystkiego smile
                2. Mowi ba na balona, bu na buty, to tam czyli co/kto tam, buu - odkurzacz ew.
                ktos wierci, Ania (wiadomo smile
                3. Zakupy w realu (sinlac 17,- ale nie kupilam, bo wyczytalam, ze bezglutenowy,
                a Paula je chleb, bulki, makaron,wiec troche by sie mijalo z celem.
                4. Wydalam ponad 250,- czyli prawie tyle ile mi "szanowna" Alitalia potraci sad((
                a moglabym tyle rzeczy kupic (takie ladne sa w "krokodylku")
                5. Od rana prowadzilam korespondencje z Alitalia (a raczej e-mailowy monolog),
                no ale w koncu dostalam satysfakcjonujaca mnie odpowiedz, co nie znaczy, ze nie
                potraca sad((
                6. Jeszcze raz dziekuje warszawskim babkom smile)) kochane jestescie, ze
                chcialyscie nam pomoc - lecimy jednak z Berlina, 28 lutego, ale jedziemy juz 26
                i przenocujemy u kolezanki - w koncu polece do H&M smile
                7. Znowu plakalam przy "kochaj mnie" - tak mi szkoda tych dzieciaczkow -
                wierze, ze kiedys bede mogla im pomoc!

                Pgoda byla przepiekna, wiec byl spacer i dlugi sen. W nocy Paula nadal sie
                budzi i nie tylko ciamka, ale normalnie pije, wiec chyba glodna (?) Na noc
                smaruje jej dziasla "calgel"-em, bo czworki sie przebijaja jest spokojniej)
                O tym,ze chce jesc informuje mnie mowiac "mniam mniam", raczej juz nie placze,
                wiec moze ten zel cos pomaga.

                Ufff....mimo bolu glowy udalo mi sie napisac smile Pozdrawiamy wszystkich
                dobranoc
                Ania i Paula
                PS. Jola, daj i innym rekordy pobicsmile)) No i nie rezygnuj z netu, bo co my
                tutaj bez Was zrobimy?????????????
                • jogaj Re: Styczen 2003:) 16.02.04, 23:10
                  No wlasnie ja tez ryczlam dzisiaj przed TV,Grzes mowi,ze ja nie powinnam
                  ogladac takich rzeczynajgorsza jest bezradnosc,ja tez wierze w to,ze kiedys
                  bede mogla pomoc. Dzis ciezki wieczor,bo Szymon ciagle przy cycu,spi,ale jak go
                  odkladam to placze,w sumie zasnal o 18.30 niby na drzemke,ale sie nie chcual
                  obudzic i tak placze ciagle do tej pory,teraz chwile cos robia z Grzesiem,ale
                  juz sobie wyobrazam dzisiejsza noc.
                  Zaraz zamieszcze ststystyke.
                  Ania przekonaj sie w koncu do kopiowania lub pisania w Wordzie,bo mi zal tych
                  Twoich dlugich postow.
                  Buaiczki-Jola
    • jogaj Re: TROCHE STATYSTYKI :) - dlugie 16.02.04, 23:18
      Mam jeszcze wersje z dopisanym do kogo sie dane cyferki odnosza,ale nie
      wiedzialam czy wszyscy chca,zeby tak bylo widac,wiec zamieszczam wersje taka.
      Dane swoje podało 17 mam i tak.

      W sumie mamy 504 lat, a średnio 29,6 roku aż 7 mam ma 28 lat (i 3 mężów) czyli
      76 rocznik górą, poza tym:
      27 – 2
      28 – 7
      29 – 1
      30 – 2
      32 – 3
      34 – 1
      35 – 1

      Mężowie w sumie 513 lat, a średnio 30,2 roku
      25 – 2
      26 – 1
      27 – 1
      28 – 3
      29 – 1
      30 – 1
      31 – 1
      32 – 2
      33 – 1
      34 – 3
      37 – 1

      Znaki zodiaku:
      my chłopy
      baran 2 1
      byk 1 4
      bliźnięta 2 1
      rak 2 2
      lew 1 1
      panna 1 1
      waga 1 1
      skorpion 1 2
      strzelec 1 1
      koziorożec 1 1
      wodnik 1 0
      ryby 3 1

      My to 3 ryby, a chłopaki to prawdziwe byki, aż czterech
      Kasie- 2, Kingi-2, Magdy- 2 (a naprawdę to 4,ale dwie nie o podały danych) oraz
      Tomków- 3, Darków – 2,
      Marcinów –2.Pawłów- 2
      11 mam pracuje, jedna ma dwójkę dzieci, jedna troje, jedna w ciąży (naprawdę
      dwie, bo jeszcze Sugar),no i 7 ma mlodszych mezow/partnerow.

      Dzieci:
      10 dziewczynek i 7 chłopców
      11 koziorożców,5 wodników i jeden strzelec
      3 ponizej 3 kg (2 dziewczynki i chłopiec), 3 powyzej 4 kg (2 dziew. i chlopiec)
      najkrósze –47 (dziew.), najdłuższe-59 (dziew.)
      najlżejsze – 2550 (dziew.) , najciezsze – 4150 (dziew.)
      5 urodzonych przec cc
      W sumie nasze dzieci ważyły 57 450 gram i miały 916 cm długości
      średnia waga to 3379,a długość 53,9
      47 - 1
      50 - 1
      51 - 4
      53 - 1
      54 - 1
      55 - 3
      56 - 2
      57 - 2
      58 - 1
      59 - 1

      No i to na tyle, bo się okazało, że w Warszawie to tylko mieszkają 3 mamy,
      centralna polska 9, poza tym na północy 3, na południu 4, no i jedna
      zagraniczna, a teraz zalicza się 4 do północnych smile
      • danwik Re: TROCHE STATYSTYKI :) - dlugie 17.02.04, 08:42
        Joluś jesteś niesamowita z tą statystyką ! SUPER !!!! No i cieszę się,
        że "srednio" mam tylko 29,6 wiosek surprised))) Podoba mi się taka średnia surprised)
        Ja również przyłączam się do życzeń urodzinowych Sowy - spóźnione ale baaardzo
        gorące i szczere : 100 lat !!!!!
        Kasiu i Jogaj dzięki piękne za odpowiedź nt wózków. Już byłam na "zakupach" (na
        forum). A dzisiaj jedziemy (chyba!) na normalne zakupy i sie zobaczy !
        Kasiu czytałam Twój post dot. Oleńki. Mam nadzieję, że wszystko w porządku i
        lekarz po zbadaniu maleńkiej rozwieje Twoje obawy. Trzymam za Was kciuki !!!
        Co do smutnych programów w TV i postów na forum ... to mnie też się serce
        kraja, wyję potem jak bóbr i przez kilka dni nie potrafię dojść do siebie. To
        straszne, że tak niewinne istotki jakimi są dzieci cierpią .... umierają. Ja w
        zeszłym tygodniu też czytałam bardzo smutny post na "ciąża i poród" i do dnia
        dzisiejszego nie mogę przestać myśleć o tej dziewczynie i jej córeczce surprised(...
        pzdr agnieszka
      • didi23 Re: TROCHE STATYSTYKI :) 17.02.04, 08:49
        Jolu postarałaś sie jestem pełna podziwu. Cieszę sie, że odezwałaś się. Kasiu
        napisz jak bedziesz wiedziała co z Olą. Dawcio ma katar i chyba to jest katar
        po szczepieniu, jak myślicie mogę dać mu cebion, czy to cos pomoże?
        • didi23 Re: program TV 17.02.04, 08:53
          Też wczoraj ogladałam ten program jest okropny, szkoda mi tej małej Ani, do
          konca życia w domu opieki. Ja bardzo chiałabym adoptować dziecko, ale niestety
          majac jeden pokój mogę pomarzyc o tym, u nas są okropne wymagania, co mnie
          dziwi bo jezeli jesteś chętna i chcesz dać dom, rodzinę jakiemus dziecku, a tu
          robia Ci jakieś chore testy musisz miec super warunki i arobki, a przeciwż i
          tak dzieci te miałyby lepsze warunki niz w tych domach dziecka. Wczoraj długo o
          tym myslałam, to jest chore.
          • socka2 Jola :))) super 17.02.04, 09:43
            NO, NO, NO smile))))))) Jola, super Ci wyszla ta statystykasmile)) Gratulacje!!!
            Ja tez sie ciesze z naszej sredniej wiekowej smile))
            I tak sobie mysle...zeby Jola tak sie nie zamartwiala...moze znowu jakies
            wyliczenia Jej zadamy???
            • socka2 Re: Jola :))) super 17.02.04, 09:46
              wyslalo mi sie za wczesnie
              Wczoraj marzylo mi sie, ze moze noc przespana bedzie, ale znowu ok, 23.30
              syrena i mniam mniam i potem w nocy znowu, ale w sumie Paula spi od 20.30 do 8 -
              8.30, wiec nie jest tak zle smile
              pozdrawiamy i pomyslmy o tej rozszerzeniu statystyki dla Joli wink))
              Ania i Paula
              • franca1 Re: Jola :))) super 17.02.04, 09:57
                Jola statystyka super, mogę dodać, że mój ślubny to Piotr.
                Didi koniecznie musimy się zdzwonić. W czwartek będę na stoku między 14.30 a
                18 - wyślę sms gdzie jesteśmy.
                W piątek mam wolne tylko między 17 a 18.30, a sobota i niedziela - pełna
                dowolność pod warunkiem, że mojemu mężowi jednak uda się przyjechać, bo inaczej
                to już po 10 wracam z firmą do domu sad

                Powoli się nastawiam, że dzisiaj ostatnia nocka z moim szkrabem, a potem
                zobaczymy się dopiero w sobote ... Ale będzie, ostatnio zostawiłam ją na dłużej
                we wrześniu, no i jakoś to było więc tym razem też się uda i chyba znowu ja
                będę bardziej tęskniła. Chyba muszę kupić jej jakiś prezen na przywitanie. Może
                czerwone korale? Powinny jej się spodobać. Tym bardziej, że w przyszłym
                tygodniu znowu wyjeżdzam na 4 dni, pocieszam się, że następny wyjazd bez niej
                dopiero we wrześniu.

                Jakoś nie mogę się skupić - chyba to efekt zmęcznia, a może ... Wczoraj
                koleżanka z pracy wylądowała w szpitalu - termin na koniec kwietnia! Dotąd
                czuła się super, dobre wyniki badań, musieli zrobić jej cc i prawdopodobnie
                stało się najgorsze ... Rany tak mi jej strasznie szkoda, ona taka delikatna,
                spokojna, miła ...zresztą jaka by nie była, tak nie powinno się stać ....

                Trzymajcie się dziewczyny .... Napiszę jak będę miała weselszy humor, bo takie
                smuty są niedopuszczalne.
                Magda
                • didi23 Re: do Francy 17.02.04, 10:36
                  Magda jedziem w czwartek rano to pewnie bedziemy na stoku ok. 12.00, jak cos
                  bedę wiedziała to posatram sie dać Ci znać przez gg
                • jogaj Re: styczen 03 17.02.04, 10:49
                  Franca wspolczuje z powodu kolezanki,wiem co czujesz,moja kumpele spotkalo cos
                  takiego w grudniu.
                  Fajnie,ze Wam sie podoba moje dzielo. Co do imion to wymienilam tylko te co sie
                  powtarzaja,chcecie reszte tez?
                  U nas ciezka noc,Szymon rozbudzil sie na dobre o 22.30 i nie wiem o ktorej
                  poszedl spac,ja padlam o 24,a moje chlopaki jeszcze pozniej. W nocy 4 cyckania
                  i o 8 Szymon wstal. Najlepszy byl Grzes,popatrzyl zaspany na rzeskiego synka i
                  pyta:"chlopie jak Ty to robisz przeciez poszlismy razem spac?" smile))
                  Robie obiadek,a synek juz drzemie,pogoda kiepska,bo pada,a od wczoraj fajnie
                  sie spacruje,bo Szymon na wlasnych nogach,tylko mam problem,bo rak mi
                  brakuje,syn,pies i wozek.
                  Buziaczki-Jola
              • part_two Re: Jola :))) super 17.02.04, 10:35
                Dziewczynki, bardzo dziekuje za zyczenia. Takie zobowiazujace, trzeba dozyc tej
                setki. Moze Jola zrobi statystyke wink Ale napisalam o tych urodzinach ze
                wzgledu na ta druga sprawe, bo jakos tak sie zruszylam, gdy organizm mi wrocil
                do normy.
                Pierwsza sprawa - do Kasi z Olenka, rozmawialam wczoraj z tesciami - obydwoje
                sa psychologami i powiedzieli, ze oczywiscie trzeba to zbadac, ale nawet jesli
                to jest to czego sie obawiasz, to moze to byc rozwojowe i tymczasowe, bo te
                male mozdzki rozwijaja sie w tempie szalenczym. W kazdym razie, czekamy na
                wyniki. Bedzie dobrze.

                Dalej, Jola, dopisuje sie do statystyk (jak wszyscy to wszyscy i babcia tez)
                Mam 30 (nascie) lat wink
                Iwo - synek, Koziorozec (na razie jedynak).
                Urodziny 18.01.2003, 3kg 51 cm. Naturalny porod , choc wywolywany (11h 40 min),
                znieczulenie - dzialalo tyko godzine, $^%^ ! .
                Ja Wodnik, maz Ryba (30l).
                Sylwia, Jedrzej.
                Obydwoje pracujemy.

                To chyba tyle.

                Buziaczki
                S.
                • jogaj Re: do Sowy 17.02.04, 10:59
                  Jaka Ty babcie? przeciez srednia wieku to wlasnie niecale 30 lat smile
                  Iwo wazyl dokladnie 3 kg? jak Ci sie udalo wcelowac tak pracyzyjnie? wink
                  Napisz jeszcze skad jestes. No i cosik wiecej o Iwo,bo dawno Cie nie bylo i
                  malo o nim wiemy.
                  Co do imprezy trzeba wybrac kogos kto ma urodziny w lecie i wprosimy sie w tym
                  roku wszyscy smile))))) Dador,Didi,Kingabd,SOCKA!!! i Kini oraz Ludinkun,ktora?
                  Pozdrawiam-Jola
                  • socka2 Styczen 2003:) 17.02.04, 11:08
                    Co do spotkania i urodzin - planowalysmy cos nad morzem, wiec moze gdzies w
                    okolicach Slupska ???? Ustka, Rowy, Poddabie (skrzynka ma doswiadczenie). Ja z
                    sierpnia, imieninki w lipcu, wiec mozna skrecic jakas imprezke kilkudniowa smile))
                    Kombinujmy smile
                    Ania i Paula
                    • part_two Re: Styczen 2003:) 17.02.04, 12:50
                      Jola, z waga Iwo celowalam, zeby Ci nie zaburzyc sredniej wink)))
                      A tak to chlopak rosnie, biega i zadziwia nas swoimi skojarzeniami. Wystarczy,
                      ze cos raz zaobserwuje i zaraz powtarza. Jak dostanie klucze, to idzie do zamka
                      i probuje otworzyc, pomaga mi wrzucac brudne rzeczy do pralki itp. itd. I
                      zamecza nas ksiazeczka o Koziolku "poslal koziol kozioleczka, po buleczki do
                      miasteczka". Niestety na razie mowi niewiele. Glownie "Tata" lub "dada". Na
                      pewnym etapie byla i "Mama", ale zanikla, mimo moich usilnych powtorek. Ale i
                      tak udaje mu sie z nami dogadac. Od dwoch dni przyzwyczajamy sie do spania w
                      lozeczku.... nie pytajcie... Wczoraj wieczorem usnal po pol godzinie ok. 9 ale
                      potem obudzil sie o 11 i do 12 : "Mama, jaka Ty jestes niedobra, a ja Cie tak
                      kocham, a moze chcesz smoczka ? Nie ?, To moze misia sobie wez. Przytulasz, a z
                      lozeczka nie wyjmiesz". Myslalam, ze nie wytrzymam. Jedrasa to musialam pod
                      prysznic wyrzucic, bo miekkie serduszko ma, co Iwutek szybciutko odkryl wink Ale
                      za to dziecko do 6.30 spalo bez przerwy. Nic to , zobaczymy dzisiaj.

                      Wracajac do spotkania, to my na pewno podjedziemy na pare dni w dowolne
                      miejsce, ale preferujemy miejsca niezbyt zatloczone, bo nad morzem latem w
                      niektorych miejscowosciach jest po prostu pochod pierwszomajowy.

                      Sowa
                  • ludikun jestescie kochane 17.02.04, 11:51
                    Dziewczyny dzieki za slowa otuchy - jestescie kochane !!! Nasze pani neurolog
                    wyjechala do konca lutego ale Tomek rozmawial z nia przez telefon i kazala
                    zrobic EEG mozgu - idziemy jak tylko Olka wyzdrowieje (dzisiaj zaczelismy jej
                    podawac eurespal - ochyda !! )Olka miala juz robione EEG jak byla malutka i
                    wszystko bylo ok, ale podobno moze sie zmienic.... No i staram sie o tym nie
                    myslec za duzo bo bym chyba zwariowala....poczekamy do badania.

                    Sowa, spoznione ale szczere zyczenia urodzinowe !!! Przede wszystkim ZDROWIA
                    dla calej rodziny, milosci, kasy...no i wszystkiego, czego zapragniesz !!!

                    Socka, ja ogladalam kiedys jeden odcinek 'kochaj mnie' po ktorym nie moglam
                    dojsc do siebie przez kilkja dni, teraz jak idzie w tv - szybko przelaczam, ja
                    nawet wiadomosci nie moge ogladac - tyle tam przemocy...to nie na moje nerwy.
                    • ludikun Re: jestescie kochane 17.02.04, 12:17
                      Co do adopcji, wlasnie wczoraj mialam kolejna rozmowe na ten temat z Tomkiem.
                      Ja naprawde powaznie o tym mysle. Niestety opor ze strony Tomka jest zbyt
                      duzy...moze kiedys do tego dojrzeje...

                      Danwik, czytalyscmy chyba ten sam post...ja sobie czasem mysle, ze moj Tomek
                      jest bez serca. Ja po przeczytaniu lub obejrzeniu jakiejs smutnej historii
                      becze jak bobr, a Tomka to nie rusza...W ogole Tomek jest strasznym
                      egoista...wlasnie jestem na niego wsciekla...to sobie ulze !!!Boje sie tez, ze
                      jak Olka bedzie stersza to nasze pomysly na jej wychowanie beda sie bardzo
                      roznic. on wychowal sie w domy, w ktorym mial wszystko bez ograniczen i w
                      podobny sposob chce wychowac Olke !!! ...na ten temat tyle, nie bede was
                      zanudzac, ale napewno jeszcze o tym napisze jak mnie szlag trafi !!!

                      Jola statystyka jest swietna i ja cie prosze ty nas nie strasz, ze bedziesz
                      musiala zrezygnowac z netu !! Przeciez bez Ciebie nasze forum sie sypnie !! Co
                      do letniej imprezy to oczywiscie bardzo chetnie zorganizuje jakies garden
                      party !!! Olka ma w maju imieniny - to moze wtedy !!!

                      I na koniec o moich bolacych cycusiach - Olka ppzez cala noc tankuje jak
                      szalona, chyba z 8 razy...i pomyslec, ze ja ja juz odstawialam od piersi !!!!

                      I oczywiscie bede was info co z Olka i jeszcze raz dziekuje za wsparcie !!!

                      Kasia mama Oli

                      • didi23 Re: jestescie kochane 17.02.04, 12:39
                        Kasiu trzymam kciuki za Olę, będzie dobrze.
                        Co do spotkania to ja mam urodzinki w czerwciu, a imieniy w lipcu różnica 13
                        dni, ale Dawcio ma imieniny w moje urodziny!!!!!!!!!!!

                        Co do adopcji to mój mąż jest przeciw na razie!!!
                        • danwik Re: jestescie kochane 17.02.04, 12:56
                          Wszystkie chłopy takie same a już "Tomki" .... to szkoda słów (Kasiu mój ślubny
                          to też Tomek - i słowo adopcja jest mu obce a gdy ja beczę to patrzy na mnie z
                          politowaniem i twierdzi, że ja naprawdę nie powinnam patrzeć na TAKIE
                          programy). Ostatnio jak wyłam czytając post Ani (chyba wiesz Kasiu o którym
                          mówię) to stwierdził, że jak tak dalej pójdzie to chyba będzie lepiej jak
                          zrezygnujemy z internetu !!! Oczywiście też jest mu żal maluszków, wkurza się
                          na widok dzieci krzywdzonych ... ale u Niego to mija za jakieś 5 minut ! A ja
                          przeżywam to jeszcze długo długo i mam naprawdę MEGA DOŁY ... Nie wiem (może
                          się mylę) ale globalnie to my kobiety (a już w szczególności mamusie) mamy
                          całkiem inne podejscie do spraw związanych z dziecmi...
                          Ja co prawda urodziny mam w pażdzierniku a imieniny w styczniu ... ale Daniel
                          jest z lipca surprised) Więc serdecznie zapraszam na 10 !!! urodzinki mojego synka.
                          pzdr cieplutko. agnieszka
                          • didi23 Re: jestescie kochane 17.02.04, 13:01
                            Mój mąż to też Tomek smile))
                      • camilcia Re: dosyć tej zimy! 17.02.04, 12:43
                        Jola, bardzo fajna ta statystyka big_grin
                        Kasiu, wierzę, że z Olą będzie dobrze, jak tylko coś będziesz wiedziała to
                        pisz.
                        temat postu odzwierciedla mój nastrój, chcę wiosny! Jolu, ja pracuję a my i tak
                        ciągle od pierwszego do pierwszego. a jakbym nie pracowała to nawet nie wiem
                        jak byśmy dali radę (Marcin robi jeszcze studia dodatkowe - kupa kasy, na
                        szczęście już ostatni semestr). Najgorzej mi że muszę Majcię odwozić do
                        teściowej - ona tak płacze, że wczoraj jak ją zawiozłam, to wróciłam do domu i
                        chyba z pół godziny sama ryczałam. ja rozumem wiem, że i tak mam niezłą pracę i
                        mogę byc z nią dużo, ale emocjonalnie mnie to rozwala. przepraszam że tak smęcę.
                        mam bardzo dużo zajęć w tym tygodniu bo jeszcze zastępstwo za koleżankę
                        (błagała, a to w prywatnej szkole - tam nie można chorować itp)
                        mam nadzieję że wiosna przyjdzie szybko i że humor mi się poprawi.

                        Maja zapamiętale rysuje, pisaliśmy z nią jej imię i teraz marze po kartce i
                        powtarza Ma - ja nieźle jej to wychodzi. ponieważ ja mówię do męża często
                        kotku, Majcia chodzi i też na niego mówi 'totet' słodka smile
                        Nie mogę się doczekać jak zacznie coś gadać po swojemu
                        Pozdrawiam
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 14:22
      Jolu, statystyka super, co do urodzin to ja mam w czerwcu, i serdecznie
      zapraszam do siebie, a może Mazury, mam działke niedaleko Olsztynka, jest tam
      duzy ośrodek wojskowy.
      Mam pytanie trochę z innej beczki, a mianowicie czy myjecie swoim pociechom
      zęby, jaką pastą i szczoteczką, bo ja na razie taka szczoteczka nakładaną na
      palec bez pasty, ale chyba juz czas kupić normalna szczoteczkę i pastę, jak
      uważacie.
      Jeszcze jedno pytanie co dajecie jeść na podwieczorek, bo u nas na zmiane owoce
      i danonek i już Matiemu się to przejadło, macie jakieś pomysły.

      Pozdrawiam Dorota & Mati
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 17:14
        Moj Grzes tez jest raczej nieczuly,a ja zawsze ryczalam przy ksiazkach i na
        filmach,a on sie zawsze,ze mnie smieje. Podobno wiele dziweczyn po urodzeniu
        dziecka nie moze patrzec na krzywde,co chyba jest w tym macierzynstwie,ale ja
        nie zauwazylam,zeby u mnie jakos sie zwiekszyla wrazliwosc (chyba juz sie nie
        da). Co do adopcji,to ku mojejemu ogromnemu zdziwieniu,Grzes po ktoryms
        odcinku "Kocchaj mnie" czy "Adopcje" przytulil mnie i powiedzial,nie martw sie
        Misiu juz niedlugo my tez komus pomozemy. Ja juz pisalam,ze moim marzeniem jest
        rodzinny dom dziecka,Grzes juz sie przekonal do mojego pomyslu i gleboko
        wierze,ze kiedys nam sie uda. Ale ogolenie moj maz tez jest egoista,bo jedynak
        i czasem mamy bardzo rozne poglady na swiat,ale mysle,ze nie uda mu sie zepsuc
        Szymona,Grzes nie mial dobrych wzorcow z domu i wlasciwie nie wie jak powinno
        byc,ale wiem,ze chce dobrze,tylko czasem nie umie przewidziec jak dana rzecz
        wplynie na dziecko. My juz przeszlsmy burze przy wychowywaniu psa,wiec mam
        nadzie,ze teraz bedziemy o te doswiadczenia madrzejsi.
        Dziewczyny,nie piszcie,ze nie chcecie marudzic,bo przeciez po to tu
        jestesmy,zeby sobie pogdac i wysluchac. Poza tym ja co chwile marudze smile
        My pasty jeszcze nie uzywamy,bpo podobno mozna dopiero jak dziecko sie nauczy
        wypluwac,a szczotke chce kupic OralB dla dzieci nr1.
        Buziaczki,musze leciec,bo Szymon sie obudzil na placzaco-Jola
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)szafa :( 17.02.04, 18:09
          To ja tez sobie posmece a co. Faceci od szafy nie skonczyli jej przed feriami i
          od wczoraj ganiam ich telefonicznie. Przed chwila to juz nawrzeszczalam na
          goscia i az sie trzese -nienawidze takich sytuacji. Do pasji doprowadza mnie ze
          za ciezkie naprawde pieniadze (musze przyznac ze niezle nas wydrenowala ta
          szafa)czlowiek musi sie dziko uzerac zeby ktos wywiazal sie z umowy.Dzwi suwane
          jednoczesnie zamykaja nam klatke schodowa i mial byc zamek blokujacy -tylko
          dlatego zdecydowalismy sie na ten model(drozszy). Tymczasem teraz okazalo sie
          ze ..zamka nie bedzie bo nie pasuje do naszego modelu drzwi.No myslalam ze
          pekne ze zlosci. Barierke zabezpieczajaca trzeba bylo zdjac bo sie prowadnice
          nie miescily a Zosia wlasnie nauczyla sie te cholerne (przepraszam) drzwi
          odsuwac i niezabezpieczone schody otworem.Zeszlam na dol z praniem i z nia pod
          pacha a Ona chciala koniecznie na gore -sama juz wlazi na czworakach -tesciowa
          jej nie puscila bo ma skrecona noge i nie dalaby rady wejsc za nia na te
          schody -efekt moja slodka corcia urzadzila awanture z rzucaniem sie na podloge
          i spazmami az jej utulic nie moglam. Charakterek to Zosia ma oj ma. Brr. Kubek
          obiecal w sobote wymodzic jakies zamkniecie tych schodow bo tak sie nie da zyc.
          Troche mi ulzylo i para ze mnie uszla -jak dobrze ze jestescie. Buziaki Skrzynka
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :)kino :) 17.02.04, 18:49
            A ja nieco radosniej smile dzisiaj polozylam spac Paule ok. 15.45 i wyskoczylam
            do...kina smile))) huraaaa! bylam na "Nigdy w zyciu", ksiazke czytalam zaraz jak
            sie ukazala, ale film tez fajny. Do tego ten domek, te widoki, cieplo - az mi
            sie zyc chce smile))
            A teraz pedze konczyc pierogi leniwe smile
            Ania i Paula
            PS. Skrzynka, trzymaj sie dzielnie!!! Pewnie Kubek cos wymysli smile))I ucaluj
            malego zlosnika od nas (Paula podobnie reaguje sad
            • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 21:34
              Ojoj, twórcze z Was dziewczyny, a ja dopiero co chwilkę mam żeby skrobnąć, nie
              uszkodziwszy przy tym naszego zycia rodzinnegosmile
              Witam serdecznie Skrzynkę, no cóż mam nadzieję, ze ta szafa nie pochłonęla
              całej pozytywnej energii z jaką wróciłaś z urlopu? Franio podobnie jak Zosia
              miewa napady złości, które ja o dziwo cierpliwie znoszę.smile
              Ale po kolei: spóźnione życzenia urodzinowe dla Sowy, i ciepłe słowa otuchy dla
              Kasi - ludikun, mamy nadzieję ze wszystko się wyjaśni!!! Jola - statystyka
              imponująca, mam nadzieję ze humor też troszkę lepszy? Co do humorów to jestem
              ciekawa jak przebiegała wizyta psa Kingi u psychologa?
              Trochę skaczę z tematu na temat, ale nadrabiając zaległosci inaczej nie
              możnasmile. co do imprezy latem, a i owszem, imieniny też mam w lipcu, dwa dni
              przed Anią, więc możemy cos wymyślić!Zaś co do wrażliwości na krzywdę innych,
              zwłaszcza dzieci, to poprostu tv nie oglądam, nie mogę, dusi mnie w srodku jak
              widzę niektóre smutne obrazkisad(, dlatego zrezygnowałam, od czasu do czasu
              staram sie wspomagać jakimiś niewielkimi datkami różne instytucje charytatywne
              pomagające dzieciom, zeby ukoić swoje sumienie...A na mężów nie narzekajcie,
              mężczyźni to ród walecznysmile, wolą działać niź topic sie w łzach,a wrażliwosć i
              emocje skrywają głęboko. NIejeden raz przekonalam sie że niewrazliość i chłód
              są tylko pozorne.
              No ale dalej; szczoteczka Oral B, sprawdza sie znakomicie, pasta nie, zgadzam
              sie z Jolą, że narazie wiecej jej dziecko sie naje niż skorzysta faktycznie,
              dopóki wiec nie umie wypluwać( choć odrobinę), to nie wyprowadzam.
              I pokrótce co u nas: Franus dumnie na pytanie kim jest odpowiada: Pan!!, Panem
              jest też i tata i dziadek, i obcy człoweik na ulicysmile). Franek paple zresztą od
              rana do wieczora, pokazuje tez scenki np. krzyczy na kogoś (lub też cwiczy
              przed lusttrem), głośno tupie (szuka niezakrytego dywanem kawałka podłogi) a
              potem śmieje sie w głos z takiego dowcipusmile
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 22:53
                Ania ja tez czytalam ksiazke i mi sie podobala,jako,ze lata,lekka i
                przyjemna,inne ksiazki Grocholi tez czytalas? Na film raczej nie pojde,nie
                lubie ogladac filow zrobonych na podstawie ksiazki,bo mi sie nic nie zgadza z
                moimi wyobrazeniami.
                Skrzynka mam nadzieje,ze szafa jednak bedzie wygldac jak miala i prosze sie nie
                denerwowac,bo faktycznie sliy wyjazdowe szybko Ci sie skoncza.
                Kini ja wiem,ze chlopy to takie egzemplarze i nie mam mojemu tego za zle,to
                tylko informacja byla.
                Szymon tez cos do nas mowi,ale zupelnie nie wiem o co mu chodzi,zlosci sie tez
                okropnie,ale na razie bardzo szybko mu przechodzi,tzn szybko znajduje jakies
                nowe zajecie.Teraz przebojem jest wlaczenie i wylaczanie TV,wyrzucanie prania z
                kosza i zdejmowanie prania z suszarki,no i zawsze zabawa z psem.
                Kinga jak Twoj pies?
                Pozdrowienia-Jola
                • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 17.02.04, 23:06
                  Jola czytalam wszystkie jej ksiazki - siostra mi prezentowala na rozne
                  okazje smile) Film dobry, chociaz duzo brakowalo watkow - niewazne, wyrwalam sie,
                  obejrzalam i jestem zadowolona smile Ale po filmie malo zawalu nie dostalam -
                  jako, ze niezmechanizowana lecialam na autobus dzwoniac do domu czy wszystko w
                  porzadku - a telefon milczal!!! dzwonilam kilkanascie razy, z przystanku
                  bieglam, bo nikt nie odbieral i juz mialam najczarniejsze mysli sad(( okazalo
                  sie, ze wszystko w porzadku (ufffffffffff), a moja mama niechcaco rozlaczyla
                  wtyczke, bo sie wala u mnie w pokoju na czas neostrady (a propos -
                  jutro/pojutrze oddaje i znikam na cale 10 dni).
                  Wyciaganie ubran z pralki i podawanie mi oraz pozniej sciaganie (niekoniecznie
                  suchych) z suszarki to tez jedna z ulubionych zabaw Pauli smile
                  pozdrawiamy i zyczymy spokojnej nocki
                  Ania i Paula
                  • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 00:25
                    Aniu buziaczki na cale 10 dni -trzymaj sie spokojnych lotow i goracego
                    powitania z Rosario wink)
                    Z szafa juz mi oczywiscie przeszlo -bardzo w tym pomoglo wyrzucenie z siebie na
                    forum wink Faceci byli, skonczyli co mieli skonczyc i zwrocili forse za zamek
                    ktorego jednak nie bedzie Kubek w weekend ma montowac dodatkowa bramke tylko
                    na zawiasach wiec rozwiaze sie problem schodow no i wlasnym sumptem dorobic
                    polki ktorych "fachowcy" nie zrobili bo im sie 3m po 30 cm dzieli na 9 a nie na
                    10 wink)
                    Pasty tez nie uzywamy z powodu braku plucia wink a szczotka na razie taka na
                    palec ale musze zmienic bo ulubiona zabawa Zosi ostatnio to gryzienie mnie w
                    czasie mycia i wybuchanie smiechem -Ona podobnie jak Franio intensywnie
                    prowokuje wszystkich zeby sie smiali.
                    Jutro wolne -ja tez mimo ze pracuje duzo mniej niz przecietna nie cierpie
                    zostawiac Zosi -choc polubila opiekunke, nie placze na szczescie i bawi sie z
                    Nia ale ciagle mam wrazenie ze ja lepiej potrafie sie Nia zajac
                    Zycze dobrej nocki wszystkim Skrzynka
                    • danwik Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 09:31
                      Dzieńdoberek wszystkim !
                      Skrzyneczko cieszę się, że temat szafy jakoś się rozwiązał :o) Ani też życzymy
                      bezpiecznego powrotu do domciu i do stęsknionego męza (co by Wasze powitanie
                      zaowocowało "fasolką" :o)))
                      Proszę o dopisanie mojej Wiki do listy złośnic rzucających sie na podłogę !
                      Kinga ja też ostatnio się zastanawiałam jak tam psi psycholog. POmógł ?
                      A co do szczoteczki - my uzywamy Oral B (oczywiście 1) i myjemy ząbki
                      homeopatyczną pastą. Jest bezpieczna nawet do "jedzenia" ( nazwy nie pamiętam
                      ale jeżeli jesteście zainteresowane to oczywiście sprawdzę w domciu - teraz
                      jestem w pracy).
                      Acha co do podwieczorków my tez na zmianę: owoc, jogurcik, deserek owocowy (ze
                      słoiczka) lub owocowy sad firmy nestle (chyba tak to się nazywa -są to owoce z
                      ziarnami zbóż lub z jogurtem czy też mlekiem) a ostatnio Wiki zajadała się
                      kisielem ;o)
                      pzdr cieplutko. agnieszka
                      ps. trzymajcie kciuki - dzisiaj Wiki będzie miała "premierową" jazdę nowym
                      wózeczkiem a ona baaaaardzo nie lubi zmian i nie wiem czy zaakceptuje jazdę z
                      babcią ... której nie widzi surprised)
                      • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 10:12
                        Aniu szczęśliwego powrotu i owocnego perzywitania z Rosiario. Nadróbie
                        Walentynki. Skrzyneczko kochana cieszę sie, ze porblem szafy i barmki sie
                        rozwiazał. Życzymy szerokiej drogi Wiki w nowym wózku.
                        Dawcio oczywiscie też moze spokojnie dołaczyc do dzieciaków złoszączacych sie
                        jak nie idzie po jego mysli i płączących oraz wyginających sie, kłądzie sie ze
                        złosci na podłogę. rzucanie mu przeszło ale widze że powoli wraca. Mamy mały
                        problem bo znowu wróciło bicie i szarnanie za włsy. Nauczyłam go robic cacy ale
                        to mu juz sie nie podoba i jak mu czegos nie dacie i nie moze sobie pradzić to
                        bije. Oczywiście mocno. Robi sie z niehgo mały smyk, ostatnio u nas w domu i u
                        teściów oderwał kawałek tapety i poszedł wyrzucić do kosza. Robi mi wielkie
                        porzadki w szafkach, szczególnie w swojej. W łazience kosz na biliznę to
                        ulubiona zabawa i grzebanie w szafce ze środkami czystosci. Czy wasze maleństwa
                        też zaczynają pyskować? Czasami nie mam sił do niego, jed\st uparty, włazi mi
                        na okno a spróbujcie go ściagnąć to, oj szkoda gadać ale i tak kocham Dawcia
                        baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo i w pracy mi go bardzo brakuje.
                        Co do wiosny to też chce ale od piatku bo jutro idę na urlop i jade na narty.
                        Urplo mam do wtorku, wiec nie bede Was zanuszała przez ten czas. Dzis jeszcze
                        mozę sieodezwę. A co do deserków to Dawcio dostaje jogurciki, serki, owoce,
                        kisielki
                        • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 10:14
                          A bym zaponiała mnie też się podobało Nigdy w życiu. Mozna było sie odprężyć i
                          pomarzyc o takim domku i...
                          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 10:47
                            Ania przeciez Szymon interesuje sie praniem na suszarce tylko jak ja wieszam
                            pranie i robie glupiego robote,bo co ja powiesze on zabiera,ucieka i zaklada
                            sobie na glowe,niestety Szymon szybciej zdejmuje niz ja rozwieszam wiec jest to
                            kolejna rzecz,ktora moge robic jak on spi,a wtey wole posiedziec przy kompie.
                            Danwik,a czemu sie nie chwialisz jaki wozek kupiliscie?
                            U nas niestety znowu napadalo sniegu w nocy,ja tez chce wiosne. No niech bedzie
                            od wtorku zeby Franca i Didi sobie pojezdzily na nartach,choc ode mnie do gor
                            daleko smile
                            Nie chce mi sie isc na spacer taka u nas pogoda,wieje,pada,zimno,brrrrrrrr
                            Znikaja kojene mamy Martynalub,Ebeatka,Sewerynki dawno Was nie bylo,no i Sugar
                            napisz cosik wiecej co u Was slychac.
                            Buziaczki-Jola
                            • danwik Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 11:45
                              Nie piszę nic o wózeczku bo szczerze mówiąc nie wiem czy nie podjęłam zbyt
                              pochopnej decyzji. Jechałam z myślą o Inglesinie lub ew. ABC Design ale
                              Inglesina była w "naszym" sklepie w nieładnej kolorystyce (jak na mój gust
                              oczywiście) a ABC design wogóle nie mieli. "Nasza" pani w "naszym" sklepie
                              (mamy taki ulubiony sklep, w którym jak do tej pory kupiliśmy dla Wiki całą
                              sprzętową wyprawkę) poradziła nam całkiem nową firmę (o której wcześniej wogóle
                              nie słyszałam) SCOUT. Wózeczek wygląda bardzo ładnie (estetycznie wykonany,
                              lekki i funkcjonalny, roczna gwarancja... ale jest stosunkowo tani 300zł i
                              zastanawiam się, że nie ZA TANI tzn. czy będzie bezpieczny, wygodny i nie
                              rozleci się na pierwszej lepszej dziurze. Ja to już taka jestem, że kupię a
                              później dopiero się zastanawiam czy dobrze zrobiłam. NO i wogóle to ciężko mi
                              dogodzić: Drogi źle, tani ... jeszcze gorzej ?! O!
                              I dlatego Joluś wcześniej nic na temat wózka nie pisałam sad
                              Co do prania to Wiktoria też mi ściąga z suszarki, nakłada na głowę lub wiesza
                              na szyi a co gorsza wkłada do buzi i ssie, feee
                              Och wiosna mi się też marzy (ok, niech jeszcze Franca i Didi poszusują na
                              stoku). A mój Daniel dzisiaj jest na wycieczce w Wiśle, mam nadzieję, ze mu się
                              podoba !
                              pzdr aga
                              • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 12:17
                                Didi i Franca -udanych szusów -moje chlopaki donosza ze u nich tj w Pieninach
                                sypie snieg
                                Znalazlam sposob na pisanie postow z Zosia na kolanach -daje jej stara
                                klawiature i ona puka w swoja a ja w swoja. Sorki ze was zanudzalam ta glupia
                                szafa ale rozwalil mnie psychicznie ten napad szalu Zosi -ja wiem ze to taki
                                wiek i trzeba przeczekac ale za kazdym razem cala sie trzese bo z jednej strony
                                wkurza mnie ten wrzask prosto w ucho i kopanie i szarpanie ale z drugiej
                                strasznie mi jej wtedy zal bo widze ze ona nie potrafi sobie poradzic z ta
                                rozsadzajaca ja frustracja ze cos idzie nie tak jak chce a ja nie bardzo
                                potrafie jej pomoc i ja ukoic. Nic to trzeba przeczekac -aby do napadow szalu
                                dwolatka jak mawia optymistycznie Kubi wink)))Idziemy troche pomoknac na
                                spacerze -milego popoludnia Skrzynka
                              • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 12:19
                                Dawnik u nas jest też sklep firmowy Scouta-a produkuje wózki i rowery, ale nie
                                wiem czy są dobre. Wygladały masywnie jak ogladaliśmy przynajmniej głęboko
                                spacerowe
                                • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 13:29
                                  Dzieki za zyczenia smile mam nadzieje,ze te 10 dni szybko minie, bede miala duzo
                                  do czytania smile chociaz "pojade" te kilka dni na modemie zwyklym, to pewnie
                                  pisac za duzo nie bede.
                                  U nas tez pogoda beznadziejna, ale na chwile wyszlam z Paula, ktora teraz
                                  slodko spi smile
                                  Rosario zaczal (hehe) remont, nie czekajac na sanepid (3 tyg. i
                                  skapitulowalismy sad Ale moze w polowie marca bedzie wieksze mieszkanie do
                                  wynajecia (oby!). Co do fasolki, to my bardzo chetnie,ale po ewentualnej
                                  przeprowadzce, bo ja z dwojka na 4 pietro bez windy raczej nie wyrobie sad
                                  Chociaz tatus sie zarzeka, ze ma olbrzymi zapas na fasolki/groszki wink))))
                                  Ale co wtedy z moja Paulusia najukochansza??? smile
                                  Do wozka tez sie przymierzamy, ale nie wiem jaka parasolke mamy kupic, tutaj
                                  czy tam, jak to cenowo nam lepiej wyjdzie. Dla mnie zaraz po wygodzie dla
                                  Pauli, bardzo wazna jest waga.
                                  pozdrawiamy
                                  Ania i Paula
                                  PS. My chcemy WIOSNY!!!! (od wtorku wink)))
                                  • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 19:50
                                    Hej hej, witam i od progu się żale że padnieta jestem...ufff a to dopiero
                                    srodek tygodnia. Dziś nocka nie najlepsza, pobudka o 7.00, Franek maruda a ja
                                    wulkan. No ale to już prawie konie dnia, moze wszyscy przeżyjemysmileJakos
                                    cierpliwości mi dziś brakowało do Frania i parę razy huknęłam a nawet
                                    ostrzegawczego klapsa dałamsad,no cóż a wczoraj naczytałam sie o dyscyplinie w
                                    raporcie Instytutu Pampers...teoria swoje, praktyka swoje zwłaszcza jak komuś
                                    głowa aż dymisad((
                                    Za to pogoda piękna, spacery zyskują przez to, a popołudnie w piaskownicy
                                    (podobno cały piasek Franek wysypałsmile).Dziewczyny poszusujcie za nas na stoku,
                                    wracajcie całe i zdrowe.My w sobotę na party urodzinowe do kolegi, ale mam
                                    wątpliwości czy zostawić Franka na całą noc u teściowej, widziała go jakieś 2
                                    tyg. temu wiec nie wiem czy to dobry pomysł. Noi jesczze u niej nie spał.
                                    Ostatnio został na noc u moich rodziców i przebudził się po godzinie, płakał i
                                    wołał "mama". Oczywiście moja mama musiała mi o tym donieść w bardzo
                                    dramatyczny sposób. Tak jakbyśmy co chwila gdzieś sie urywali. W ciagu tego
                                    całego roku,(roku Franka oczywiście) to był 3 raz jak Franek spał u moich
                                    rodziców. Dodam ze oprócz tego incydentu przespał spokojnie całą noc. No a co
                                    teraz robić? Lecę bo Franek awanturuje sie po kąpielismile)
                                    • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 20:57
                                      Witajcie

                                      Troche sie nazbierala, ze nie wiem o czym pisac.
                                      Witaj Kasiu, fajnie, ze Ci sie wyjazd udal smile Didi i France zyczymy duzo
                                      sniegu.
                                      Olenka tez niezla zlosnica, wczoraj pierwszy raz zrobila niesamowity numer,
                                      tzn. ugryzla mnie ze zlosci w palec!! bo nie pozwolilam jej dotykac komputera.
                                      Potem zaczela sie bawic, nie baczac na nasze zakazy, klapka od dvd i jak jej
                                      tatus bardzoej zdecydowanie zabronil to zlosliwie zaczela ja szarpac szybciej i
                                      mocniej no i dostala klapsika po paluszkach na co sie obrazila i zal byl i
                                      podkowka sad
                                      Poza tym zauwazylam, ze Ola sie zanosi. Jak sie uderzy mocniej, co sie ostatnio
                                      czesto zdarza, to sie zanosi sad Czy Wasze maluchy tez to maja? Wiem, ze to moze
                                      niebezpieczne byc i prowadzic do bezdechu.

                                      Mam nadzieje, ze wyniki Oli od Kasi bede pozytywne, trzymam za to kciuki.

                                      O! Jeszcze o wrazliwosci chcialam napisac. Zgadzam sie z Danwik, ze my kobiety,
                                      a szczegolnie kiedy zostajemy matkami stajemy sie znacznie wrazliwsze na
                                      krzywde, szczegolnie dzieci. Widze po sobie jak bardzo macierzynstwo mnie
                                      zmienilo. Ponoc my jestesmy z Wenus a faceci z Marsa (czy jakos tak) i trzeba
                                      to zaakceptowac wink

                                      Do Bulionika chcialam tez napiasac, zeby sie nie martwila swoim wiekiem, 30 to
                                      piekny wiek dla kobiety, nareszcie staje sie kobieta a nie dziewczyna...tak
                                      mysle. A tak na marginesie moja mama tez sie cieszy, ze przed 30 sie uwinelam z
                                      dzieckiem wink

                                      lece bo rodzina wzywa
                                    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 21:01
                                      Co do wozkow to najlepiej byloby wyprobowac dane model przez tydzien i dopiero
                                      potem podjac decyzje smile Poza tym najlepiej byloby miec kilka wozkow na rozne
                                      okazje. Ja narazie jestem zadowolona,ale podobaja mi sie tez inne wozki i juz
                                      wiem,ze nie ma czegos takiego jak idealny wozek.
                                      Dziewczynom milego szusoawnia.
                                      Kini ja tez mam takie dni,ze bardzo mnie Szymon wyprowadza z rownowagi,pewnie
                                      kazda z nas ma,nic sie nie da zrobic,najlepiej byloby na chwile dziecko komus
                                      odstawic i sie wyluzowac,ale to bardzo trudne.
                                      Ja dzis mamie pomagalam wybierac kafelki,Szymon zostal z tata,nie lubie go
                                      zabierac do tych duzych sklepow,wracm po prawie 4 godzinach,pozywane,synek w
                                      pizamce po kapieli, SUPER! oprocz tego czterech kolegow,niestety Szymon
                                      towarzyski facet i nie chce teraz zasnac tylko chodzi wokol nich.Raczyl sie ze
                                      mna przywitac,poprzytulal sie i znowu poszedl do facetow,wylal tacie piwo i
                                      caly zadowolony gada.
                                      Poszlam dzis z kolezanka na spacer,dwa wozki,dwa psy, ona tez ma boksera tylko
                                      sunie,bylysmy w lesie,bylo tak super,ze zabalowalysmy ponad 3 godziny.Szymon
                                      troche chodzil,tzn gonil psy.
                                      Buziaczki,miego obzarswta paczkowego jutro-Jola
                            • martynalub Styczeń 2003 :) 19.02.04, 12:22
                              Hej!
                              Wiesz......nie zniknęłam a jedynie nie piszę przez pewien okres, gdyż: w pracy
                              nie mam możliwości, aby napisac długi post, wiec tylko czytam, ale jadnak na
                              bieżąco jestem z wami smile. Jak przychodzę do domu to jestem cały czas z Martyną,
                              a ona nie dopuszcza mnie do komputera, bo gdy tylko mnie przy nim widzi to
                              ładuje się na kolana i chce ze mną pisać a raczej sama chce pisać smile- nie
                              pozwala mi nawet trzymać myszki - co ja z nią mam, mówie wam....smile i jeszcze do
                              tego się ze mną kłóci (po swojemu oczywiście). A gdy Martyna zasypia, a jest to
                              gdodzina ok. 22 to albo zasypiam przy niej albo mąż już twardo siedzi przy
                              komputerze i nie bardzo chcę go wypraszać, bo on wykonuje swoją pracę zawodową.
                              Mam nadzieję, że się poprawię i popiszę do was....
                              Pozdrawiam. pa.
                              Magda

                              Super ta statystyka!!!! smile
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 20:57
      czesc dziewczyny, fajnie ze poczekacie do wtorku z tym zaklinaniem wiosny, ja
      co prawda wracam w niedziele, ale Didi na pewno sie ucieszy.
      A ja dzisiaj pelen relaks, nocuje w Warszawie, sama w mieszkaniu, maz z Olga
      wlasnie dojechali do Bielska i zobacze sie z nimi dopiero w sobote, a od jutra
      2 dni zupelnego luzu i imprez, ach te firmowe integracje. W sobote idziemy z
      Piotrkiem do kina, jak tylko Olka usnie, wybieramy sie na nigdy w zyciu, to
      oczywiscie moj pomysl ... mam nadzieje, ze potem posiedzimy jeszcze gdzies w
      jakiejs uroczej kawiarence, tylko zabardzo nie wiem gdzie bo zbyt dobrze nie
      znam Bielska, ktos ma jakis pomysl, albo sie orientuje?
      Skrzynka i tak gratuluje w miare lagodnego potraktowania panow od szafy, nie
      wiem czy bym byla taka lagodna smile
      No dobra nie bede Was zanudzac ... wracam do moich serków pleśniowych, oliwek i
      internetu, wreszcie ma okazje spokojnie polazic po sieci.


      papa
      Magad
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 21:15
        Magda, ale masz fajowo smile))) chociaz ja nie wyobrazam sobie rozstania z Paula
        na dluzej niz 2-3 godzinki smile
        Dzisiaj moja niunia raczyla sie ciastkami w czekoladzie :o efekt: wszystko
        wymazane czekolada smile))
        My tez dzisiaj spotkanko z kumpelami, troche spacerkow (wrzucilam zdjecia z
        dzisiejszego dnia na zobaczcie) i biegi...ostatnio to Paula lubi najbardziej -
        musze ja gonic, a ona rozesmiana ucieka smile))
        A jutro moze imprezka ze znajomymi, ale tylko na chwilke, bo moze znowu Paula
        bedzie sie budzila.
        pozdrowka
        A & P
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 18.02.04, 22:32
          Powinnam pracowac i przygotowywac zajecia na jutro ale co tam idziemy z Kubkiem
          ogladac "Dwie wieże" na wideo -moj walentynkowy prezent od meza smile).Mam swira
          na punkcie tego filmu a drugiej czesci nie zdazylismy zobaczyc w kinie a teraz
          juz nie graja -tzn nawet sie wybralismy i posprzedawalismy dzieci ale ja zle
          sprawdzilam program i skutkiem tego jeszcze raz obejrzelismy pierwsza czesc smile)
          a potem sie juz nie udalo wyrwac.
          Troche pocieszajace jest ze inne styczniaki tez sie wsciekaja i ze nie tylko ja
          taka wyrodna matka ktorej nerwy puszczaja crying(, dzisiaj Zosia znowu urzadzila
          scene przed wyjsciem na spacer -spiaca juz byla i wyobrazcie sobie ze jak w
          pewnej chwili huknelam -Zoska przestan bo nie wytrzymam to przestala -az sama
          bylam w szoku . No pedze bo zaraz zostane nakryta na nielegalnym przebywaniu na
          styczniakach a mialam za moment zejsc na film smile) Pozdrowka Skrzynka
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 13:03
            hej hej, ja też tu trochę "nielegalnie". dziadek na spacerze z wnuczkiem, a ja
            zamiast się relaksować, to pranie, obiad i podłogi mnie czekająsmile. Ale dziś już
            nastrój lepszy, bo mój mały smyk dał sie wyspać prawie do 9.00, a to sukces
            niebywały, no i noc spokojna. Chyba też zaczynam wreszcie przesypiać nocesmileDwie
            wieze też widziałam "tylko" na wideo i żałuję bo efekt kinowy jest o wiele
            lepszy...Powrót króla jest zabójczy!
            Dzis m0oja równowaga psychiczna znacznie lepsza, pączek zjedzony, dwie kawy
            wypite,!
            Pozdrowionka
            • martynalub Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 14:03
              Obiecałam, że popiszę trochę o swojej Martynce.....
              po 1) Martyna od dłuższego czsu przesypia całą noc- wyjątkiem były noce, kiedy
              wychodziły jej ząbki - budziła się co chwilkę i płakała przez sen, ale tak to
              śpi jak zabita od 22 do 8.30-9.00. jeszcze około 5 rano daję jej mleczko do
              wypicia - 150 ml wypija przez sen i dalej śpi...
              po 2) ubieranie wszystkiego na szyję i głowę przerabialiśmy miesiąc temu-
              dziwiłam się co ona wymyśla jednocześnie śmiejąc się z jej pomysłów
              po 3)nerwy moja Martynka to też ma. Na razie nie rzuca się na podłogę, ale jak
              jest coś nie po jej myśli strasznie płacze, a jak ją wezmę na rączki to
              wymachuje rączkami bijąc mnie po twarzy
              po 4) również potrafi wyprowadzić mnie z równowagi - ale wiem że nie robi tego
              celowo tylko np. nie chce zasnąc po południu - lulam, kołyszę, śpiewam i nic,
              ona chodzi, kręci się w końcu się denerwuję i krzyknę.... to tylko pogarsza
              sytuację bo tez zaczyna się denerwowac - to i nieraz klapsa dostanie....ale
              później dochodzę do wniosku, że coś jest nie tak - okazuje się, że ją ząbki
              bolą, lub coś tam coś tam - uspokajam się i staram się ją zrozumieć
              po 5) nowa umiejętność mojej córci: telefonem lubi się zajmować od
              niepamiętnych czasów-bierze telefon, mówi do niego, krzyczy i rozmawia, jaky
              naprawdę jej ktos słuchał, ale ostatnio nabyła nowej umiejętności. Teraz
              telefon musi "cykać" i w przypadku komórkowego świecić. Gdy się zablokuje
              klawiaturę jest niezadowolona!!! Ona przecież musi wykręcić numer....smile W
              przypadku telefonu stacjonarnego to przyciska wszystkie przyciski, nie tylko te
              z numerkami - nawet fax potrafi włączyć.... smile

              Ależ się napisałam - ale tyle spraw tu poruszyłyście, że musiałam nadrobić
              zaległości... i ciekawaj jestem, czy wasze dzieciaczki również interesują
              wszystkie rzeczy pod postacią pilotów, telefonów itd. ?????
              Pozdrawiam
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 14:39
                Dzisiaj zabraklo u nas na osiedlu paczkow sad poszlam z Szymkiem do lasu,tak go
                wyciagnelam z wozka i sobie chodzilismy,5 metrow w jedna,5 w druga, dobrze,ze
                mam Ginesa,bo tak to Szymon chcial wlazic w las,ale gonienie Ginesa po sciezce
                tez bylo fajne. Smiechu co niemiara,bo Gines skacze i wariuje,a Szymon to
                uwielbia. Potem rzucalismy Ginesowi patyczki,Gines,jak to pies, nosil je w
                zebach,a potem Szymon tez bral wszystkie patyki do buzi smile on wszystko
                nasladuje po psie. Kiedys jadl jablko z miseczki tak jak piesek. Spacerek nam
                sie bardzo udal,bo w lesie nie wialo. Potem znowu szuklismy paczkow,no i
                dowiezli nowa dostawe,wiec sie udalo kupic smile
                Moj cwaniaczek juz sie nauczyl odblokowywc klawiature w stacjnarnym
                telefonie,piloty tez fajne,no i juz z guziczka potrafi wlaczyc TV wiec musze
                wlaczac z pradu jak nie chce zeby ogladal.
                Zaraz jedziemy do moich rodzicow,bo w piatek jada na bal i musze mamie doradzic
                stroj.
                Szymon dzis przed chwila zasnal na pierwsz drzemke,nawet go wozek nie zmogl.
                Kini zostaw porzadki,nie uciekna wink relaksuj sie.
                Buziaczki-Jola
                • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 19.02.04, 21:44
                  ...a ja dzisiaj nie moglam jesc paczkow bo Olcia uczulona...Na szczescie zmiany
                  skorne zaczynaja znikac !!! Na badaniu jeszcze nie bylismy bo dzidzia caly czas
                  chora - juz 10 dni nie byla na dworzu.

                  Musz przyznac, ze Olka jest chyba najspokojniejsza w tym towarzystwie - na
                  razie jeszcze nie pokazala pazurkow. A moze to dlatego, ze jeszcze nie
                  chodzi ??? Olcia jest tez dosyc malomowna w porownaniu z waszymi maluszkami -
                  na razie tyklo mama, tata, baba i lala - pocieszm sie , ze jest najmlodsza ze
                  styczniaczkow.

                  Cos dzisiaj weny nie mam wiec spadam,

                  Kasia mama Oli
    • kingabd1 O tym i o owym 19.02.04, 23:53
      Hej,

      udalo mi sie dzisiaj nadprogramowo dopasc do kompa. Wiec troche sobie
      poskrobie.

      Zuza tez uwielbia rozwieszac ze mna pranie, tzn. podaje mi z paralki ja wieszam
      a ona zdejmuje. Szybka jest spryciura. POza tym tak szybko mi podaje ze nie
      nadazam wieszac a ona na to "mmmmmm" co chyba znaczy "mama ruszaj sie". A ja
      zmije na wkasnej piersi wykarmilamsmile

      Dzis bylam na pierwszej lekcji Aquaaerobiku. Jutro chyba sie nie zwleke z
      lozka. Ja myslalam ze bedzie latwo, lekko i przyjemnie. Mylilam sie. Dopiero
      teraz wiem co znaczy pocic sie w wodzie.

      A jesli chodzi o psa to wesolo nie jest. Pani psycholog najpierw obserwowala go
      1,5 godziny i zadawala mnostwo pytan, a potem powiedziala ze Sedan jest juz
      dostojnym panem i nie nalezy go stresowac malym glutem ktory go drazni i nie
      pozwala sie relaksowac. Wobec tego pies dostanie delikatne proszki
      uspokajajace, po ktorych da sobie na luz, a oprocz tego musimy ich separowac.
      Wiec w kuchni jest zainstalowana bramka i nasza psina sobie tam siedzi. Biedny
      jest ale niestety ze wzgledu na pojemnosc mieszkania nie mamy gdzie go
      ulokowac. W nowym mieszkaniu bdzie mial swoj pokoj. Juz mu to obicalismy smile

      Zuza tez ma napady szalu. Przede wszystkim u niej slowniku nie istnieje
      slowo "nie" i wszelkie jego kombinacje. Jak sie rozwrzeszczy i powiem
      jej "przestan" to jest jeszcze gorzej. Najlepiej ja albo przytulic, albo
      odwrocic jej uwage zadajac rozne pytania typu "bawilas sie dzisiaj z dziecmi?"
      na co Zuza przez lzy "taa"itp. POza tym jak wie z czegos jej nie wolno to z
      premedytacja na nas patrzy (czy na pewno widzimy) i psoci. Przez telefon gada
      jak najeta, albo z tata (tatatatatata), albo z japonczykami (tibutibu...tibu).
      Swiatowe dziecko.
      Z reszta codziennie cos nowego wymysla. Straszna z niej przylepa co chwila
      podchodzi do mnie przytula sie, caluje. Ostatnio jak rozmawiam przez telefon
      pakuje mi sie na kolana i ni z tego ni zowego caluje mnie w usta. Godzinami
      moge o niej mowic, ale oszczedze Wam tego.

      Zeby czyscimy na dwie szczotki Oral-B i Canpolu (taka do dziasel jak byla
      jeszcze mala). A wlasnie! czy wasze maluch po spaniu maja taki nieswiezy zapach
      z buziaczkow? Ja zuwazylam to ostatnio u Zuzi po spaniu. To nie jest jakis
      powalajacy oddech ale czuc cos innego niz normalnie. NIe wiem czy to kwestio
      tego ze je "dorosle" jedzenie, czy to moze jakas niewyleczona infekcja gardla?

      Na dzis to tyle, boWojtek wrocil z tenisa i domaga sie uwagi. Ma facet prawo smile

      Ania mam nadzieje ze wyrwiesz sie choc na chwile z ramion meza i skrobniesz
      cosik do nas. Dziewczyny zycze pustych stokow.

      Buziaki


      • skrzynka3 Re: O tym i o owym 20.02.04, 00:12
        Czesc! Dwie wieze" super wlasnie skonczylismy -bo wczoraj nie dalismy rady. Tez
        zaluje ze nie zobaczylam w kinie.
        Piloty telefony i wszystko co ma przyciski jest jak najbardziej -"daaa!" czyli
        dawac natychmiast!Poprzyciskamy i zobaczymy jaki bedzie efekt -na szczescie na
        razie daje sie oszukac starym kalkulatorem -zobaczymy jak dlugo wink
        Kasiu Zosia tez jeszcze nie chodzi ale absolutnie nie przeszkadza jej to w
        rzucaniu sie na podloge ze zlosci crying
        Dzis zrobilam podstrzyzyny i obcielam Zosi wloski na karku, przy uszkach i
        grzywke -mimo wiercenia glowka wyszlo cos w rodzaju "pieczarki" -tylko pysio w
        tej fryzurze jeszcze bardziej pucolowaty.
        Zosi tez czasem po spaniu jakos tak niezbyt ladnie pachnie z dziobka i nawet
        sie martwilam bo ostatnio jak tak bylo to zaraz wyszedl paskudny ropny katar
        ale tym razem juz tak z tydzien i odpukac nic nie ma zlego. Staram sie
        przeczyscic jej zembiska i w ciagu dnia i chyba pomaga.
        NIe moge sie doczekac juz na moich synkow -dobrze ze to tylko jeszcze dwa dni.
        Pozdrawiam wszystkich cieplutko Skrzynka
        • jogaj Re: O tym i o owym 20.02.04, 09:57
          Kinga wspolczuje z powody psa,to musi byc straszne,ja tez sie troche balam o
          Ginesa,ale jest bardzo dobrze,tylko,ze moj Gines jest mlody.Mam nadzieje,ze
          jakos sie to ulozy.
          Kasiu nie martw sie i na Ole pryjdzie czas smile tez sie martwie,ze na kazde
          dziecko prychodzi okres buntu,bo u nas jest raczej dobrze,wiec pozniej bedzie
          gorzej.
          Skrzynka moj Szymon tez obciaty na grzybka,ale wlasnie wyglda szczuplej na
          buzi wink na poczatku mi sie nie podobala,ale jak teraz patrze na zdjecia przed
          obcieciem to on byl strrrrasznie zarosniety i teraz wyglada duzo lepiej.
          Ania zamiescila zdjecia z naszego spotkania na Mamach styczniowych i w moim
          watku zdjecia Szymona.Ja mam na razie popsuty skaner i nie moge nic nowego
          zamiescic. Dzis Grzes ma znowu sluzbe,idzie na 14 na dobe do pracy,ale dzis nie
          jade do rodzicow,bo oni wyjezdzaja,no i Gines tez biedactwo musi jechac do
          pracy z mezem.
          Ja nie ogladalam jeszcze zadnej czesci trylogii Tolkiena,wiem,ze w TV to nie
          bedzie to,ale do kina sie nie wybralismy z przyczyn obiekywnych.
          Lece,bo moje chlopaki broja.
          U nas sloneczko,ale chyba mroz,dziewczyny konczyc z tymi nartami i zaklinamy
          wiosne.
          Buziaczki-Jola
        • kini_franio Re: O tym i o owym 20.02.04, 10:16
          Hej, u nas dziś powtórka z rozrywki czyli noc kiepska i wczesna pobudka. Ale
          Franek dzis "sprzedany" teściowej wiec dochodze do siebie (dobrze że mnie nie
          widziciesmile). Dzis cały dzień u babci, bo jutro ma u niej spać. Ale już od 2
          tyg. tylko tym sie martwię...Bo przecież jak obudzi sie w nocy z bólem ząbków
          albo z innej przyczyny a mnie nie będzie....sad(Dziś to własnie ząbki były,
          pakował sobie rączkę do buzi i wysuwał język,myslałam że to moze gardełko
          (zapach z ust też czasami podejrzany, ale myślę że to częściowo przez jedzenie
          i t rzeba częściej myć ząbki). Była akcja z panadolem, bo bidulek nie mógł
          usnąć (panadol wszędzie, włosy posklejane, poduszka mokrasmileNo i jakos
          przetrwalismy do rana.
          Teraz troche się denerwuję jak tam u babci, czy wy też macie wrażenie że tylko
          mamy (czyli my) wiedzą najlepiej?I naprawdę staram sie nie być nadopiekuńczasmile
          Jak Franek zostaje u moich rodzicow to jestem spokojna..
          Franek wczoraj poraz kolejny zawziecie rysował po podłodze (wcześniej dokładnie
          umytej ze sladów poprzedniej twórczości), juz za nim nie nadążam! o
          postrzyżynach też myślimy, ale kto to zrobi? Na karku Frania robią sie takie
          śliczne blond loczkismileLoczków nie ścinamy!
          pozdraiamy i idę po kolejną kawkę
          • danwik Re: O tym i o owym 20.02.04, 10:45
            Witam ! U nas piękna słoneczna i mroźna pogoda wprost idealna na mały spacerek
            (No Wiki już napewno z babcią tuptają na śniegu).
            Jesli chodzi o telefony, piloty, kalkulatory itp to również Wiktoria uwielbia
            naciskać guziczki i nawet nieźle kombinuje, że jak "tiu" naciśnie paluszkiem to
            np. włączy się telewizor bądź "zabuczy" telefon. Poza tym majstruje przy video
            i wieży podgłaśniając na maxa czym doprowadza mnie do palpitacji serca (a sama
            ma ubaw po pachy).
            Kinga rozbawił mnie bardzo Twój opis dot. rozmowy Zuzi przez telefon surprised). Moja
            tylko: tatatatata lub tiutiutiu (ale to nie po japońsku).
            Dzisiaj ja idę z wynikami WIki do lekarza (coś mi się jej cipulka nie podoba i
            zrobiłam badania moczu - niestety nie wyszły najlepiej). Nie wiem czy to ma
            związek z antybiotykami, które brała w styczniu czy też może przyczyna tkwi w
            jej alergiach. W każdym bądź razie trzeba to sprawdzić i mam nadzieję, że
            będzie OK.
            Co do zapachu z buzi (to u nas OK - nic się nie dzieje) a włosków nie
            podcinamy ..bo mały ich malusio surprised) ale też tak jak u Frania kręcą się jej
            loczki przy szyjce surprised)
            prdr cieplutko. agnieszka
            • bulion3 witajcie znowu 20.02.04, 10:57
              To ja po długiej przerwie, z przyczyn ode mnie nie zależnych. Pozdrawiam
              wszystkich b. serdecznie i z góry oznajmiam, że nie nadrobiłam jeszcze
              zaległości /jeszcze 60 postów przede mną/, ale wkrótece się poprawię. Proszę
              wybaczyć mi zatem, że mogę być czasami nie w temacie.
              Widzę,że coś te nasze styczniaki nocką popłakują. Oliwia, moja śliwka, również.
              Przyczyna , to chyba ból brzucha, już od kilku tygodni w nocy się budzi z tego
              powodu. No dzisiaj, to było apogeum, juz nie mam siły. Na 4 marca mam wizytę u
              gastroentorologa w Centrym Zdrowia Dziecka, który coś pomoże. Nocny ból
              brzuszka, problem z gazikami i śluzowate, zielonkawe kupy - mam nadzieję, że to
              na tle alergicznym, proszę powiedzcie, że tak.
              Narazie skończę bo chyba wskoczę obok mojej śpiącej kruszyny i też się troszkę
              zdrzemnę.
              Pa pa

              Pozdrawiam
              "Ula i Oliwia /1.01.03/
              • jogaj Re: witajcie znowu 20.02.04, 13:05
                Nasze cudowne loczki juz schowane w kopercie i pudelku z innymi
                drobiazgami.Scinal tata,posiadzil Szymona w umywalce,pozwolil bawic sie woda,a
                sam maszynka co chwila jechal.Po kazdym przejechaniu Szymon sie odwarac,co sie
                dzieje,ale wtedy Grzes zainteresowywal go woda i tak poszlo.
                Z buzi raczej ladnie pachnie,spanie okropne,ale juz sie przyzwyczailam do
                wstawania w nocy. Jeszcze Szymona na noc nie zostawialam i chyba na razie sie
                nie zanosi,ja jeszcze mam obiekcie do zostawiania go nawet z moimi
                rodzicami,nie mowiac o tesciach,ktorych synek widzial 4 razy w zyciu,nawet na
                spacer bym go im nie pozwolila wziac. Tesciowe bardzo gadali kiedy w koncu beda
                miec wnuka,a teraz dla nich problem przyjechac do nas.
                Moj maz sie podlizuje chyba,bo zrobil dzis sniadanie,a teraz zmywa.
                No dobra zmykam na spacer-Jola
                • danwik Re: witajcie znowu 20.02.04, 13:16
                  A mój mąż też ostatnio jakiś "dziwny" (oby tak dalej !). Swego czasu (jakieś
                  dwa tygodnie temu) wykrzyczałam mu, że nie jestem tylko matką, żoną i kochanką
                  ale również KOBIETĄ, która potrzebuje czuć się potrzebna i kochana (nie tylko z
                  przyczyn obiektywnych tzn. BO JESTEM I KTOŚ TO MUSI ZROBIĆ np. zamiast telefonu
                  z pytaniem "Co na obiad?" chciałabym usłyszeć np. "Co słychać kochanie, jak się
                  czujesz?" itp.
                  I co ? Rewelacja - codziennie do pracy dostaję baaardzo miłe sms, drobne
                  prezenty BEZ OKAZJI!a w domciu ktoś mnie zauważa surprised) Wczoraj dostałam
                  jabłko ... niby takie normalne: było całe czerwone ale miało niedojrzałe
                  miejsca, które zostały ułożone w napis "I love you" i serduszko surprised). Takie niby
                  nic ... a jak cieszy surprised)~!!!
                  • danwik Re: maść cholesterelowa 20.02.04, 13:32
                    Jeszcze jedno -Któraś z dziewczyn pytała kiedyś o skład maści cholesterelowej.
                    Niestety nie umiałam się doczytać na recepcie ale na forum o alergiach
                    znalazłam recepturę maści. Więc podaję (może komuś się przyda - naprawdę jest
                    dobra i niedroga !):
                    Vit A 100 000 j.m. Vit E sol. 2,0 Cholesteroli ad 200,00

                    pa pa ... ide do domciu i cały weekend przede mną, czyli WOLNE!!!!!!! Hurra!!!
                    • socka2 Styczen 2003:) 20.02.04, 20:44
                      Ja myslalam, ze bede miala mase postow do czytania, a tutaj... wink)))
                      Jak ja wytrzymam bez netu??? Dzisiaj jestem u brata, ktory zostawil sobie
                      neostrade, a ja nawet zwyklego modemu nie moge zainstalowac sad((
                      Wczoraj zjadlam 3 paczusie smile dzisiaj jeden zostal, to go tez wrabalam.
                      Pogoda piekniasta, wiec chodzilysmy i wczoraj i dzisiaj duuuzo (dla Pauli
                      lepiej, ze nie mamy internetu, bo mama ma wiecej czasu dla niej ). Wczoraj byly
                      u mnie kumpele, wieczorem ja na imprezce (nawet nie mialam alarmowych
                      telefonow, ale i tak sama o 23.30 sie urwalam do mojej niuni), dzisiaj tez z
                      kumpela i jej synkiem lazilysmy. jak jechac trzeba, to zycie towarzyskie
                      rozkwita smile
                      Zdjecia Szymka i Pauli nie sa za wyrazne, bo robione kamera i potem na
                      komputerze fotki robilam. Moze aparatowe zdjecia beda lepsze.
                      Paula ma szczoteczke Jordan, ale dzisiaj kupilam oral b.
                      Ufff....ide pogadac, pewnie jeszcze zajrze na styczniakow do wyjazdu. jedziemy
                      26 a lecimy 28, i Rosario juz zapowiedzial, ze weekend jest nasz wink))) Paula
                      spac, a my.... smile))
                      Dziewczynki milego weekendu
                      Pozdrawiamy
                      odciete od styczniakow
                      Ania i Paula
                      • dulko7 Re: Styczen 2003:) 20.02.04, 21:46
                        Witam serdecznie"styczniaków" i ich mamy!Trochę mnie nie było ,miałam męczący
                        tydzien ,ale to nic najwazniejsze ,ze jest znowu piatek wieczór i dwa dni laby?
                        Byłam juz tak zmęczona tym tygodniem ,że jak wrócilam z pracy to się polozyłam
                        spac ,mial spać (jak zwykle o tej porze)i Minio, ale on postanowił tego nie
                        robic ,bo się tak rozbawił z moja siostrą,że szkoda mu bylo czasu na spanie!
                        Ale to nie był dobry pomysł, bo ok.19 juz byl b. zmeczony wiec dałam mu jeść i
                        do spania.I wtedy się zaczęło najgorsze,bo był tak zmęczony,że nie mógł zasnąć
                        walczyłm z nim ponad 1h,a on przewracal sie po całym łóżku i płakał. Jednak
                        lepiej nie przestawiać rytmu dnia małemu szkrabowi!Na ile mi czas pozwalil to
                        czytalam zaległe posty i tak: przede wszystkim trzymam mocno kciukiza pomyślne
                        badania Oli(na pewno Kasiu będzie wszystko ok.),życzę dużo śniegu na stokach
                        naszym narciarkom i witam po białym szaleństwie Skrzynkę( bużki pewnie opalone?)
                        Moj maluszek ma szczoteczkę oral b i gryzie ja sobie.Do mycia to chyba mu
                        jeszcze daleko.u nas też było strzyżonko i to porządne?Minio wygląda jak rekrut
                        tak go tatuś wystrzygl(tak sam się strzyze to i synka tak pojechal?)W pierwszej
                        chwili to myslałam ,że się rozplaczę ,ale teraz juz się przyzwyczaiłam(zupełnie
                        inaczej wyglada).No i wygodnie po kapieli jak umyję glówkę to i zaraz sucha
                        "czuprynka"!!!Do usłyszenia jutro!Pa,Pa
                        Edyta z Miniaczkiem
                        • skrzynka3 Re: Styczen 2003:)Babskie zakupy 20.02.04, 23:40
                          Hej! U nas strzyzenie odbywalo sie nozyczkami - Zosilla (tak ja przezwali
                          chlopcy hmm... to chyba cos od Godzilla i ma zwiazek z poczynaniami mojej corci
                          wzgledem skomplikowanych klockowych budowli starszego rodzenstwa wink) siedziala
                          na wysokim barowym stolku zabawiana przez Tate i okryta fryzjerska pelerynka -
                          mamy takowa do podstrzyzyn chlopakow- a ja krazylam z nozyczkami i ciachalam tu
                          i tam krecacy sie lepek -najgorzej wyszlo przy uszkach bo tam Zosia bronila sie
                          czynnie raczkami i nawet podplakiwac zaczela. U nas loczkow niet -byly za to
                          piorkowate kosmyki zachodzace na szyjke i karczek ktorych pozbycie sie dobrze
                          zrobilo Zosi na urode wink)
                          Poszlysmy dzis z corcia na "window shoping" do Factory (no i przy okazji kupic
                          Kubie prezent na urodziny)super bylo lazilysmy sobie obie (tzn Zosia w wozku
                          albo na rekach) i ogladalysmy roznosci -fajnie jest jednak miec coreczke wink)ona
                          wyraznie lubi ogladac ciuchy, jak Zosi sie znudzilo to wszystkim wkolo zaczela
                          robic pa pa i to byl sygnal ze czas konczyc.
                          Ani sni sie juz pewnie upojny weekend smile))))
                          Bulioniku - takie kupska to moze byc alergia ale gdzie na zdrowiu chyba
                          czytalam ostatnio ze podobny problem moze byc przy grzybicy po antybiotyku,
                          jakas mama pisala ze ciagle dziecko bylo podejrzewane o alergie a dopiero ktos
                          wpadl na taki pomysl zrobili badania i po lekach przeciwgrzybiczych przeszlo
                          jak reka odjal -w sumie to sama nie wiem co lepsze ale trzymam kciuki zeby samo
                          szybko minelo.
                          Zosi idzie czworka , slini sie okropnie i zaczela budzic w nocy a dzis jakby
                          lekka biegunka (mam nadzieje ze to od tych zebow w kazdym razie humoru jej na
                          szczescie nie popsula. Wysypa na buzi coraz gorsza -zapisalam sie na przyszly
                          tydzien do alergologa bo mi sie koncepcje skonczyly crying(
                          Nie zanudzam wiecej buziaki i udanego weekendu Skrzynka
                          • jogaj Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 10:06
                            Jakos tak pusto sie zrobilo. Ania chyba dziwewczyny nie chca,zebys miala duzo
                            do czytania jak wrocisz i dlatego tak malo pisza.Ciekawa jestem jak szybko
                            Rosario pusci Cie do komputera smile))
                            Pracujacym dziewczynom zycze udanego weekendu,u nas dzisiaj sliczna pogoda,al
                            mrozno i wietrznie,teraz Szymon spi,a jak wstanie ruszamy na spacer.Dziwnie mi
                            tak bez psa,przyzwyczailam sie,ze ciagle ktos krazy po domu,wczoraj wieczorem
                            stranie mi bylo cicho. Dzisiejszy spacer tez bedzie jakis dziwny,bez Ginesa.
                            Nadal ganiamy sie po domu i teraz to jest najfajniejsza zabawa,znowu nie chcemy
                            siadac na nocnik,ale wydajemy nowe dzwieki.
                            Buziaczki-Jola
                            • kingabd1 Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 10:58
                              O rany, chyba nasze zaklecia pomogly. Moze jeszcze nie wiosna, ale cudne
                              slonce. My zaraz zmykamy na dwor. Zuza krazy po domu i juz jej sie wyraznie
                              nudzi ale jeszcze chcialam zobaczyc co u Was slychac. Sedan biedny zamkniety w
                              kuchni a ta mala diablica chodzi do niego wklada rece przez szczebelki i
                              ciagnie za ucho albo noga depcze po lapach. Chyba najwyzsza pora uczyc ja
                              szczunku do zwierzat. Wczoraj nas rozczulila jak wziela swoja lale, dala jej
                              piciu z kubeczka i do tego mlaskala na caly pokoj big_grin

                              Teraz u Zuzi na topie jest szminka. Otwiera ja maluje sobie lub mamie usta a
                              potem z doskonala precyzja zamyka.

                              O rany koncze po moj maluch sie dobiera do klawiatury.
                              • bulion3 Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 11:35
                                Hej dziewczyny
                                Piękan dzisiaj pogoda, naprawdę cudowna. Po obiadku wyślę mojego męża z córcią
                                na spacerek i sama, no cóż, wezmę się za sprzątanie. A tak chce mi się poleżeć.
                                Dzisiajnocka lepsza niż poprzednia, ale coś jednak dokuczała w tym brzuszku.
                                Oprócz tego wyrzyna się druga górna czwórka, więc dodatkowy ból. Biedne te
                                nasze dzieciaczki z tymi zębiskami.
                                Kasiu, przeraziłaś mnie z tą grzybicą, aczkolwiek też o tym myslałam, biorąc
                                pod uwagę fakt, iż tych antybiotyków moja dziecinka w swoim krótkim życiu sie
                                jednak nałykała. Powiedz mi zatem /może wiesz/ jakie badania powinnam zrobić,
                                aby wyeliminować bądź potwierdzić moje przypuszczenia. 4 marca mam wizytę u
                                gastroentorologa w CZD i chciałabym juz miec takie badanie na wizytę. Opócz
                                tego zrobie jeszcze kał na pasożyty i lambię.
                                I tak jak wcześniej napisałam, interesowałoby mnie badanie stw. grzybicę u.
                                pokramowego. Tylko co to za badanie, też z kału? Napiszcie mi babki, jeśli coś
                                wiecie, Kasiu, może pamiętasz coś wiecej? W ostateczności zadzwonię do pediatry
                                i się doweim.

                                Papa
                                Pozdrawiam, nie ukrywam, że jestem troszkę zdenerwowana
                                P.S. Mam nadzieję, że z Waszymi Maluszkami wszystko w porządku.

                                Ula i Oliwia /1.01.03/
                                • ludikun Re: Styczen 2003:) 21.02.04, 13:26
                                  Bulion Ola miala podejrzenie o brzybka ale na szcvzescie okazalo sie,z e to
                                  TYLKO alergia. Na poczatku myslalam, ze wole gdzybka od alergii ale jak sobie
                                  troche poczytalam to zmienilam zdanie. Chodzi o to, ze grzyba z regoly jest
                                  bardzo trudno sie pozbyc - owszem czesto udaje sie - ale nie zawsze. W kazdym
                                  razie mialam lekki problem ze znalezieniem miejsca gdzie robia posiew kału pod
                                  katem grzybow. Jak jestes z Warszawy to dam Ci namiary a jesli nie to zadzwon
                                  na informacje medyczna. Powodzenia.

                                  Olka tez sie bydzi kilka razy w nocy z placzem, dostaje cyca do buzi i nawet
                                  nie ssac zasypia....nie wiem co to moze byc - bol drzucha chyba nie bo cyc by
                                  ja tak latwo nie uspokoil. Moze zly sen ???

                                  musze leciec, pozniej wiecej napisze,

                                  Kais mama Oli
                                  • bulion3 do Kasi Ludikun 21.02.04, 14:49
                                    Żeby nie pomylić z Kasią Skrzynką, ok?
                                    Kasiu, mieszkam 30 km od W-wy w Mińsku Mazowieckim, więc jeśli możesz to
                                    poproszę adresy, gdzie robią te badanka.
                                    Natomiast co do nocnego płaczu Twojej Oli, to może zrób jej badanie moczu i
                                    posiew. Jakiś czas temu moja córcia też płakała i nie wiedziałam dlaczego, ani
                                    zęby, ani brzuszek, zdrowa więc nie bardzo wiedziałam co jest.W posiewie wyszła
                                    bakteria ecoli, zatem zapalenie u. moczowego. Ale tak było u nas. Życzę, żeby u
                                    Was było wszystko w porządku, czego Wam życzymy. Aj tam, co ja tam wypisuję, to
                                    na pewno nic wielkiego, przepraszam, nie przejmuj się tylko ją poobserwuj. Może
                                    to zębiska???

                                    Pozdrawia cała rodzinka Rosołków: Ula, Oliwia i Leniuch Tata
                                    • sewerynki Re: do Kasi Ludikun 21.02.04, 19:32
                                      Kochana Jolu, ależ ja wcale nie znikam. Tylko skończyła się Neostrada,
                                      oszczędzamy, ostatni rachunek TPSA 230 zl – nie wiem skąd ku mojemu
                                      przerażeniu. Chyba musimy zobaczyć billing bo coś tu dla mnie jest
                                      niezrozumiałego. Czytam was co jakiś czas i spróbuję pisać częściej. Tydzień
                                      mieliśmy ciężki. Moje dziecko chyba całkowicie straciło odporność, w
                                      poniedziałek po odwiedzinach kolegi 2 latka zaczął znowu kaszleć. I znowu
                                      zasada stara- czyli w dzień wszystko ok., słabiutki katarek prawie wcale, a w
                                      nocy koszmarek. Kaszle, placze, rzyga, płacze, raz nosiłam go gdzieś między 2 a
                                      4 przez 15 minut aż w końcu zasnął przy Lulajże Jezuniu, nic innego mi już do
                                      głowy nie przychodziło. Lekarka kazała zrobić wymaz z gardła i podstawowe
                                      badania (to ta prywatna kobita) przychodzi do nas jutro. Ale z tego co widzę
                                      to morfologia w normie, siki też ok., na wymaz trzeba poczekać. Nie spalam
                                      dobrze przez 3 noce więc wczoraj wymyślilismy i od 12 do 2 Wojtek kaszlał przez
                                      sen, trzeba było z nim trochę siedzieć na rękach i Paweł siedział z nim a potem
                                      spal z nim, a ja w drugim pokoju z korkami w uszach w końcu się przespałam. Nie
                                      wiem jak wy ale jak słyszę że on kaszle, nawet kiedy go to nie budzi to
                                      adrenalina mi skacze i nie jestem w stanie zasnąć za Chiny. Wypytam jutro
                                      kobite o wszystkie problemy, sisiaki, jedzenie, syropy, odporność itp. Acha i
                                      Wojtek jeszcze ma cały czas temp. Powyżej 37 np. 37.2 lub 3. Nie wiem czemu (
                                      tak jest po południu i wieczorem) to też trzeba sprawdzić. Może termometr jest
                                      do bani. Jestem wykończona ale dla mnie to już koniec tygodnia w pracy !!!,
                                      teściowa zrobiła mi pyszny obiad i wyprasowała ciuchy i ku mojemu zaskoczeniu
                                      kupiła bluzę i spodenki dla Wojtka, Super.
                                      Wyśle to jutro. Czy ktoś widzial nas na Zobaczcie i na urodzinach styczniakow?
                                      Zadnych komentarzy, ale lepiej piszcie tu niż tam.

                                      Bardzo chciałam to wysłać ale się nie udało. Lekarka była, płuca oskrzela
                                      czyste. Dostaliśmy masę lekarstw. Kupa kasy w aptece. Jest cos na uodpornienie
                                      i na trawienie (musimy znowu badac kupke na jakies bakterie), na brzydkie kupy
                                      i bardzo wydęty brzuszek (jak ja tego nie zauważyłam, tzn. widzialam ale
                                      myślałam że to normalne) i na oczko i na siusiaka. Byliśmy dziś na pierwszym
                                      spacerku, kazała raczej spacerować niż łazić po znajomych i być w skupiskach
                                      zarazków. Acha i po kaszlu noc przespana pierwsza od tygodnia, tzn, przez
                                      Wojtka bo teraz ja kaszlę i nie spałam. Idę już, nie męczę was. Całuski. Pa
                                      iwona
                                      • jogaj Re: Styczen 03 22.02.04, 10:19
                                        Ja na szczecie nie ma wielu doswadczen z lekarzami,no i niestety nie moge nic
                                        pomoc. Iwona a co z siusiaczkiem i oczkami?
                                        Co do spacerow to my raczej tez sie nie wybieramy do duzych sklepow,czasmammi
                                        tak,ale nie za czesto,bo wlasnie slyszalam,ze to skupiska chorob. Oczywiscie
                                        nie mozna dac sie zwariowac.
                                        Wczoraj z okazji ladnej pogody,umylam wiekszosc okien w domu,kiedy Szymon spal.
                                        W ogole zauwazylam,ze najlepiej mi wychodza porzadki jak ich nie
                                        planuje,wyluzowuje sie,ze co mi tam brudne okna czy cos,no i wtedy mnie
                                        nachodzi i robie dana rzecz z przyjemnoscia smile
                                        Szymon zrobil sie wedrowniczek i na dworzu wozek go nie interesuje,az sie
                                        zastanawiam czy w ogole zabierac wozejk na spacer.
                                        Koncze,bo synek dopomina sie cyca-Jola
                                        • skrzynka3 Re: Styczen 03 22.02.04, 12:36
                                          Hej!
                                          Bulioniku to byl jak pisala Kasia posiew z kalu w kierunku grzybow -z calej
                                          sily trzymam kciuki zeby to byla "tylko" alergia-zreszta zajrzyj jak mozesz
                                          na "alergie" bo to chyba tam czytalam jednak a nie na zdrowiu.
                                          Zosia tez gorsze kupska od kilku dni kwasno pachnace, rzadsze i ze sluzem (ale
                                          nie zielone) ale mysle ze u niej to prawie na mur alergia bo jednoczesnie ma
                                          duza wysypke na buzi crying( -wyrzucialm z zupek wszystkie warzywa procz marchewki
                                          i ziemniaka -taki zestaw byl z musu w gorach i buzia byla czysciutka no i
                                          czekam niecierpiliwie na wizyte u naszego alergologa w piatek.
                                          Sewerynki- cos mi sie majaczy ze male dzieci mmoga miec naturalnie troszke
                                          wyzsza temperatute (kolo 37) zwlaszcza tak po poludniu i jesli tak jest stale
                                          to o niczym zlym nie swiadczy -Zosia tez ma swoja stala temp wyzsza od
                                          chlopcow -my mamy termometr douszny i tam jest zalecenie zeby najpierw
                                          sprawdzic jaka jest temp w zdrowiu wiec wiem ze chlopaki w normie maja kolo
                                          36,7 a Zosia do 37,3.No i Wojtus nie martw Mamy tylko zdrowiej szybko chlopie a
                                          nie wymyslaj a to oczka a to cos jeszcze wink))).
                                          Zosi zdarza sie tez obudzic ze strasznym placzem w nocy i nie chce pic a
                                          uspokaja sie natychmiast wzieta do naszego lozka -wiec wykombinowalam ze moze
                                          ma jakies senne koszmary i biore ja do nas, no i ostatnio piec nam nawala i sie
                                          wylacza w nocy i kilka razy obudzila sie z zimna chyba.
                                          Chlopcy wrocili i od razu caly dom napelnil sie smiechem, bieganiem,
                                          nieustraszonymi ratownikami, walkami i calym tym chlopiecym intensywnym
                                          swiatem smile) Zosia o dziwo poznala chlopakow i bardzo sie ucieszyla zaraz
                                          zaczela ich calowac i zagadywac od wczoraj kotluja i przewalaja sie po dywanie
                                          jak male szczeniakiwink))
                                          Musze konczyc bo Zos wlaczyl syrene crying Pozdrowienia Skrzynka
                                        • camilcia Re: Styczen 03 22.02.04, 12:51
                                          Wreszcie musze popisać, bo tylko czytałam i to w locie.
                                          Najpierw hasłowo na poruszane tematy:
                                          - szczoteczkę Majcia miała zwykłą, ale po awanturach jakie robiła, że my myjemy
                                          elektryczną dostała swoją główkę i teraz zapamiętale myje – uwielbia jak to
                                          brzęczy. Pasty nie używa, ale jest taka dla dzieci elmex – zawiera mniej fluoru
                                          (bo dzieci do 6-go roku życia nie potrzebują tyle) nie jest dobra wiec nie
                                          zachęca do jedzenia big_grin sama pamiętam jak jadłam pastę (i klej :-o)
                                          - Majka ma obciętą grzywkę, bo spinki ściągała i wygląda śmiesznie, kupiłam jej
                                          taką małą szczotkę do włosów i chodzi i się czesze – uroczo wygląda, a jaka
                                          poważna przy tym
                                          - Iwona, nasz ostatni rachunek to 280! I też czekam na billing bo mi się nie
                                          chce wierzyć, że przesiedziałam tyle na necie. Już raz tak było - policzyli
                                          nam impuls co 20 sekund! A jakbym nie sprawdziła? Tpsa mnie tak wkurza, że
                                          szkoda słów.

                                          Tydzień był ciężki bo dużo pracy, więc wczoraj pojechaliśmy do Warszawy się
                                          trochę zrelaksować, pojechaliśmy do moich ulubionych sklepów ZARA i H&M – są
                                          już resztki wyprzedaży, super rzeczy za grosze. Potem pojechaliśmy na obiad do
                                          ulubionej restauracji, w końcu na starówkę na spacer – Majka ganiała gołębie i
                                          bardzo ją dziwiło, że prawie jej z ręki jadły. Fajnie było, brakuje mi
                                          Warszawy...
                                          Nie zaglądam często, bo chociaż mam rejestrator połączeń to nie chcę znowu
                                          przegadać abonamentu (30 godzin) no a przecież nie tylko ja używam kompa. Więc
                                          pozdrawiam gorąco.
                                          Jeszcze jedno – jak w piątek Majcia na spacerze mi uciekała to tak sobie
                                          pomyślałam, kurcze, rok temu z nią wychodziłam na pierwsze spacerki o tej
                                          porze... niesamowicie jest mieć dziecko i patrzeć jak rośnie, uczy się, staje
                                          się małym rozumnym człowieczkiem.
                                          • ludikun Re: Styczen 03 22.02.04, 13:20
                                            Bulion, my badanie na grzybki robilismy na KEN 96, tel 644-11-77 (Ursynow).
                                            Najlepiej bedzie jak zadzwonisz pod nr. informacji medycznej - 827-89-62 tam
                                            podadza Ci inne adresy - moze blizej Ciebie. Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo
                                            ok. A badanie moczu robilismy i wszystko ok.

                                            Skrzynka, jak ja Ci zazdroszcze tego 'rozwrzeszczanego' domu !!! Ja tez tak
                                            chce !!! Znam 2 rodziny z 4 dzieci i atmosfera u nich w domu jest swietna, taka
                                            ciepla, poza tym jest wesolo i nie mozna sie nudzic !!!

                                            Co do telefonow, to prawda - oszukują strasznie. Wyobrazcie sobie, ze kidys
                                            (kiedy mieszkalam jeszcze z rodzicami) nie bylo nas 2 tygodnie (wakacje) a na
                                            bilingu nie bylo zadnej przerwy w rozmoowach. Moja mama oczywiscie poszla to
                                            wyjasniac ale wyobrazcie sobie, ze nie uwzglednili reklamacji - powiedzieli, ze
                                            mama nie udowodni im !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                            mialam cos jeszcze ale wylecialo mi...

                                            Kasia mama Oli
                                            • jogaj Re: Styczen 03 22.02.04, 16:04
                                              Kamila ja tez ubielbiam H&M,ale bylam w nich tylko w Angli,no a teraz w marcu
                                              maja nam otworzyc w Gdansku,bardoz sie ciesze,chociaz sobie popatrze.
                                              Iwona,przeciez sa komentarze do Twojego watku na Zobaczcie,a urodziny nie
                                              ciesza sie popularnoscia i malo tam zdjec,wiec ciagle watek gdzies na odleglych
                                              stronach,lepiej by bylo gdyby Ci sie udalo zamiescic siebie z Wojktiem na
                                              Mamach stycznoiwych.
                                              Po osatnich spacerach,kiedy to tylko musialam biegac po wozek,dzis postanowilam
                                              go nie brac,bo Szymon i tak tylko chcial chodzic,no i oczywiascie dzisiaj mu
                                              sie spacerowanie bardzo szybko znudzilo i wozek by sie przydal,pewnie tak
                                              bedzie. W ogole to wymyslilam,ze wozki powinny miec zdalne streowanie,zeby same
                                              przyjedzaly,hihihi.
                                              Szymon znowu zasnal,a ja ide szyc,bo mi sie nazbieralo pare rzeczy,niektore te
                                              ubranka dzieciece robione jak dla lalek,jak dziecko sie rusza puszczaja na
                                              szwach.Szymon ma jedna pizamke,ktora chyba juz cala przeszylam.
                                              Buziaczki-Jola
    • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 17:46
      Witajcie

      Po pierwsze: jakos mi umknela na zobaczcie Oliwka od Uli, ale juz nadrobilam i
      obejrzalam: przesliczna!! Podobniez mi umknela Iwona z Wojtusiem na urodzinach,
      ale tez juz nadrobilam zaleglosci i smiem twierdzic, ze przystojniacha smile No i
      sie ciesze, ze sie nam Mama Wojtusia pokazala.
      Aniu zdjecia ze spotkania Pauli z Szymonem sa super smile)

      Jak juz chyba pisalam uzywamy szczoteczki OralB i tej Canpolu na palec, ale
      Olenka nie chce myc zebow zadna z nich. Ostatnio najbardziej popularna jest
      moja szczoteczka i Ola mi ja zabiera i sama sobie nia myje zabki, czasem
      ewentualnie pozwala sobie pomoc.

      Mam pytanko, czy Wasze maluchy jedza same, a raczej czy probuja? Ola niektorych
      rzeczy, takich bardziej mokrych, jakby sie brzydzila wziac do raczki, a np.
      kanapki pokrojone w kostke nawpycha sobie tyle do buzi, ze potem nie moze tego
      przezuc.

      Drugie pytanko to do mam zmotoryzowanych, czyli jakie uzywacie foteliki?
      Napiszcie prosze jakie maja plusy i minusy. Bo sie przymierzamy do zakupu
      fotelika, a samochod juz prawie zaklepany. Prawdopodobnie odbior na poczatku
      kwietnia smile))) HURRA!

      Tak czytam te nasze styczniowe posty i jestem przerazona iloscia alergii jakie
      teraz trapia dzieci. Przeciez chyba ponad polowa naszych Maluchow cierpi na
      uczulenia i alergie. To okropna cena za postep cywilizacyjny, nie sadzicie?

      Podobnie jak niektore styczniaki Olenka od kilku dni, a raczej nocy, budzi sie
      dosc czesto (dzis mniej wiecej co godzine) poplakujac, Juz nie wiem czy to
      zeby, bo choc od jakiegos czasu mi sie wydaje, ze cos jej wychodzi to jednak
      niczego konkretnego w buziaku nie widze. Tak myusle podobnie jak Skrzynka, ze
      moze to z zimna, bo Ola sie lubi rozkopac i potem spi taka odkryta, az sie nie
      obudze i jej nie nakryje. A u nas w nocy piec nie dziala i jest w pokoju jakies
      19-19,5 st. Jak ja biore do nas to spi bez zakrapianych lzami pobudek. Wiec
      chyba jej faktycznie zimno sad

      Musze konczyc bo cos sie atmosfera zapsula wink A przy okazji Ola od jakiegos
      czasu jak psuje almosfere to sie chowa smile

      pozdrawiamy
      i zyczymy zdrowka wszystkim Maluszkom i zeby te sensacje kupkowe zakonczyly sie
      pomyslnie i szybko
      • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 19:01
        Hej hej, cóz za piękna pogoda dzisiaj!!! Sama wiosna dookoła, czas juz chyba
        schować te narty! Napisze coś wiecej jutro, dizś tylko tyle, ze impreza w
        sobotę nam nie wyszła, teściowa nie sprawdziła sie jako opiekunka i wracaliśmy
        po godzinie...sadAle takie właśnie miałam przeczucia, dręczyło mnie to od dawna,
        no i miałam racje , niestety...
        Z nowości; Franek mówi: kułde! czyli kurde, no nie wiem czy jest czym sie
        chwalićsmile
        Pa pa napiszę wiecej jutro, bo wątków jak zwykle mnóstwo!
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)foteliki i takie tam 22.02.04, 22:42
          Czesc!
          Kini Franek jest absolutnie niesamowity :0)))i nie chodzi tylko o to
          nieszczesne "kułde" ale wogole jak na takie dziecko baaaardzo duzo mowi na
          pewno jest duzo ponad przecietny slownik dzieciaczkow w tym wieku (wiem co
          mowie w koncu to moja dzialka wink)

          Fotelik mamy obecnie Maxi Cosi Priori(starsza wersje bo ma opcje mocowania
          dwupunktowym pasem a przy naszej rodzince to bylo istotne) -po obczytaniu sie
          na zakupach i po sondzie wsrod znajomych i jestesmy z niego baardzo zadowoleni.
          Super latwo sie kladzie do lezenia,jednym ruchem mozna poluzowac pasy
          przypinajace dziecko co ulatwia wypinanie i dopasowywanie dlugosci pasow do np
          grubosci ubrania, dosc latwo sie montuje i stabilnie trzyma. Zosia go polubila
          od razu. Przy chlopcach mielismy Chocco (Zenith) ale -moze nasz egzemparz byl
          felerny-nie polecilabym go -kladzenie do lezenia to byla ciezka walka i
          szarpanina na skutek ktorej chlopcy sie budzili, ciezko regulowala sie dlugosc
          pasow-wystarczyla grubsza kurteczka i juz byl problem no i na koniec nawalilo
          nam zapiecie pasow.Maxi Cosi nie jest tani ale sporo jest w drugim "obiegu" my
          kupilismy wlasnie taki w naprawde super stanie za polowe ceny sklepowego.
          Nudzic to sie u nas w domu nie da (hmm dziadkowie czasem maja cos jakby lekki
          obled w oku ale pytani na razie dzielnie odpowiadaja ze nie zaluja decyzji
          wspolnego mieszkaniawink))no i pewnie przyzwyczajeni jestesmy do zycia w
          okreslonym tempie i poziomie decybeli. Pozdrawiam cieplo Skrzynka
      • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 22:32
        heja,

        Zuzia tez probuje jesc sama. Karmienie je wyglada tak ze daje jej jedna
        lyzeczke, ja mam druga i karmimy sie nawzajem. Sama tez nie moze jes chlebka bo
        pakuje sobie szystko do buzi a potem pluje.

        Fotelik mamy Chicco Vector. Ogolnie bez zastrzerzen. Jedyna wada nie podoba mi
        sie regulacja pasow. Lepsza jest w Maxi Cosi Priori.Z tego co sie orientowalam
        to chyba jeden z lepszych fotelikow.

        Wiem ze niedawno o tym bylo ale zapytam czy Wasze dzieci jedza obiad dwu- czy
        jedno daniowy i jakie ilosci (200 ml czy wiecej). I jeszcze jedno: Zuzia ma
        takie dni ze wcina wszystko jak odkurzacz a czasem jak np. od 3 dni jest zabawa
        z karmieniem. NIe wiem czy w nia wciskac czy sobie odpuscic.


        A czy Wasze maluchy siedza grzecznie w fotelikach podczas karmienia czy raczej
        uprawiacie dzikie lowy na zwierza? U mnie przewaza wariant nr 2.

        to na tyle.

        Papa
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 22.02.04, 22:50
          Szymon uwielbia jesc sam,probuje jesc lyzeczka,no ale najlepiej sie je
          rekami,niewazna jaka konsystencja,uwielbia mieszac we wszystkim,w
          zupie,ryzu,herbacie.Najczesciej miesza w miseczce lyzka,wyrzyca troche na stol
          i potem juz rozmazuje po stole reka smile Rowniez wpycha do buzi ile sie da i
          jeszcze wiecej,a potem ma problem ze zmnieleniem tego. Krzeselka do karmienia
          nie mamy,Szymon je na stojaco,stoi przy mnie i je,a jak jest najedzony to
          odchodzi,czasem jak robi os bardzo inetresujacego,to przychodzi na lyzke
          jedzenia idzie do zabawy,znowu przychodzi,no i tak je. On dobrze wyglada i nie
          ma problemow wiec ja sie nie martwie i nie gonie za nim. Poza tym ja ma od
          zawsze problemy z nadwaga i boje sie,zeby go nie przekarmiac.
          Co do fotelikow to z tego co czytalam faktycznie najlepsza opinia cieszy sie
          Maxi Cosi Priori (teraz jeszcze XP z napinaczem pasow),w testach tez wypada
          dobrze,nie slyszalam zadnej zlej opinii o tym foteliku.
          Dzisiaj maly lozbuz nie chcial zasnac czyzby kolejna ciezka noc przed nami? smile
          Ania juz sie pewnie powoli pakuje,ciekawe czy sie zabierze ze wszystkim smile
          Buziaczki-Jola
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 09:43
            Witam serdecznie!
            Kasiu Skrzynko, dziekuję za miłe słowa - plaster miodu na moje matczyne sercesmile)
            Franek sporo gada, ale z tego co słyszę to wszystkie dzieciaczki styczniowe
            rozgadane, mniej czy wiecej, z bardziej lub mniej zrozumiałym slownictwemsmile.
            Cieszy to że już coraz lepiej sie dogadujemy, np. kiedy pytam co zobaczymy
            dzisiaj na spacerze Franek niezmiennie odpowiada: pam, ko, pes, brum brum
            (czyli, ze zobaczymy pana, kotka, psa i samochody). No ale nie to tym miało
            być! Co do jedzenia, to jemy w krzesełku, śniadania i obiady, kolacje na
            kolanach u mamy, która opowiada bajki a tata karmi (takie nasze wieczory
            integracyjnesmile.Staram sie pilnowąc żeby czas jedzenia nie był czasem zabawy,
            ale czasami trudno to rozdzielićsmile Czasami, kiedy już jedzenie ma sie ku
            końcowi, franio dostaje lyzeczkę i to co się dzieje jest nie do opisania. Po
            takim karmieniu najpierw włączam odkurzaczsmile. Podobnie dzieje sie gdy jesteśmy
            u dziadków, gdzie dostaje swoje ukochane kartofelki. generalnie jednak
            specjalizuje sie w jedzeniu rękamiwink Pisze troszke szybko, bo Franek ogląda
            budzika w tv ale co chwila sprawdza co tam mama wystukuje.Franek "do ręki"
            dostaje jabłka (bu) i bułkę (bułe), czasami mniejsze czasami większe kawałki,
            ale ciagle trzeba byc czujnym bo czasami jak sie zacznie popisywać, to sobie
            pół buzi zatka. Franek ma apetyt OGROMNY, az czasami się martwię czy nie za
            dużo je, ale jak wiedzę jak później szaleje i biega, to przecież musi skad
            czerpać energie. Franek ma rozkład posiłków przedszkolny, tak jakoś samo
            wyszło, ze przed wyjściem na spacer dostaje zupkę, niedużą porcję (ok. 12 -
            13.00) a po spacerze solidny posiłek, będący w założeniu drugim daniem. To tak
            pokrótce. Oj chyba muszę wrócić do waszych wcześniejszych postów, bo miałam cos
            napisać a z głowy wypadło i już.
      • martynalub Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 14:09
        Hej!
        Chciałam podzieliś się pwenymi doświadczeniami....
        1) Martynka też ma szczoteczkę Oral B i codzienny wieczorny rytuał polega na
        tym, że myje ząbki a raczej "szoruje" smile bo ja zawsze przy tym
        śpiewam:szorujemy ząbki... ana się cieszy i lubi jak jej pomagam - myslę
        zresztą, ze jest to ulga na bolące od czasu do czasu 3i4 (ząbki),
        2)Chce również już wszystko jeść sama, niania ją nauczyła jeść widelczykiem i
        ona teraz wszystko na niego nabija: paróweczkę, chlebek, nawet chrupki. Ale
        najbardziej się amrtwię, bo widelczyk wkładam jej do prawej rączki a ona po
        chwili przekłada go do lewej, czy to oznacza, że będzie majkutem?????
        Martynka nie lubi chlebka z moktym pokryciem typu: serek topiony... masełko -
        musi by suchy inaczej wypluwa. A co mnie jeszcze bawi..... gdzy tylko widzi
        ketchup to bierze zamknięty i "nakłada sobie na talerzyk" smilesmile tak samo z
        solą smile
        3) spanko w nocy ma przecudowne, zasypia o 22 i budzi się 8-9 z przebudzeniem
        na mleczko o 5 rano. Ale były chwile kiedy się budziła (boże co ja miałam -
        noszenie, lulanie, rozbudznie) i zwalałam to na ząbki ale teraz podejrzewam i
        jestem pewna na 99% że to było z powodu moczu - Martynka miała złe posiewy,
        cały czas miała bakterie ecoli - teraz jest wszystko ok (ostatnie posiewy
        wspaniałe) i sen dobry. Któraś z koleżanek również o tym pisała....
        Co jeszcze???? Chyba na razie wszystko co poruszałyście

        Na razie kończę.... Po połuniu zamieszczę zdjęcia na Styczniaki z mamami -
        wczoraj sobie przyszykowałam zdjęcia smile
        Pozdrawiam
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 14:26
      Witam wszystkich, w sobotę byliśmy ta testach Bicom i okazało się, że Mati
      uczulony jest na jajko (żółtko i białko), pszenice, morele, czerwona porzeczkę
      i parę wziewnych (w co nie bardzo wierzę). Troche sie przeraziłam ta pszenicą,
      bo przecież mąka pszenna jest prawie wszedzie, pieczywo, makaron, biszkopty,
      itd. Co on teraz biedny będzie jadł, skoro i tak jest niejadkiem, no ale jakoś
      musimy ustalić dietę, dobrze że nie jest uczulony na mleko. Teraz musimy przez
      dwa tygodnie trzymać ścisłą diete i na odczulanie. Czy ktoś juz odczulał i z
      jakim skutkiem, bo dużo słyszałam że odczulanie nie przynosi żadnego efektu.
      Niedawno ktoś pisał, że ma dzidzię uczulona na pszenicę, napiszcie proszę jak
      sobie z tym poradziłyscie co dawać jeść.
      Poza tym:
      - fotelik mamy Maxi Cosi Priori, jesteśmy zadowoleni, choć teraz grubo ubrany
      ledwo sie w nim mieści, niedawno ogladałam i chyba teraz bym wybrała Play bo
      jest 9-36 kg, no ale na razie nie będziemy zmieniać,
      - krzesełko mamy Drewexu, jest fajne, przede wszystkim najwieksze z tych
      drewnianych, Mati je w nim śniadanie i obiad, ale i tak trzeba go zabawiać,
      kaszkę wieczorna je w takiej bujawce pokojowej na baterie, co się sama buja,
      już się w nia ledwo mieści, bo jest do 12 kg.
      - obiag je z reguły jednodaniowy, zupka z mięskiem, ale jak ja po powrocie z
      pracy jem , to zawsze coś ode mnie skubnie,
      - ostatnio tez się często budzi w nocy, tłumaczę to zębami, wychodzą czwórki,
      ale sama nie wiem, chciałam go przyzwyczaić do samozaypiania, tydzień usypiał
      ładnie, tylko trzeba było siedzieć przy łóżeczku dopóki nie uśnie, po tygodniu
      nie chce wcale się wieczorem położyć do łóżeczka, od razu wstaje i płacze i
      skończyło się to tym , że znowu usypia tak, że albo ja albo mąż leżymy z min w
      naszym łóżku, a jak usnie, przekładamy go do siebie, gdzie spi 2-3 godz. i do
      rana już ze mną, a maż na kanapie w salonie, juz się do tego przyzwyczaił.
      Jeszcze jedno chce kupić lekka parasolkę, może macie jakieś spostrzeżenia, jaka
      wybrać, zastanawiam się nad Baby Dreams Rider.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • martynalub Re: Styczeń 2003 :) 23.02.04, 19:15
        Też zastanawiam się nad spacerówką, ale w ogóle nie mam pomysłów. Jedynie
        interesuje mnie nie zbyt wysoka cena i ławość składania, a na co jeszcze warto
        zwrócić uwagę????
        Zapomniałam jeszcze dodać jak to Martynka spożywa posiłki: nie wiem dokładnie
        jak to się odbywa do popołudnia bo jest z nianią (w każdym bądź razie zjada
        wszystko co jej przygotuję) ale obiadek jemy na fotelu, puszczając reklamy i
        dając do zabawy pustą butelkę po wodzie, którą zakręca i odkręca smile Nie daj
        Boże aby nie było w domu butelki lub reklamy są małointeresujące smile, wówczas
        biegam za nią po całym domu.....
        A jeszcze mam pytanie: czy byłyście z wizytą (ostatnio) u ortopedy, który badał
        nóżki, bioderka i kręgosłup dzieciaczków. Mam takie wyrzuty aby pójść i
        sprawdzić aby później nic nie miłego nas nie spotkało - wcześniej (6 miesięcy)
        się badałyśmy i za każym razem było wszystko ok?!?!?!?
        Pozdrawiam.
        Zobaczcie nowe zdjęcia na "Mamusie z pociechami" smile
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Misz masz 23.02.04, 20:35
          Czesc!
          Zosia je w wysokim krzeselku -apetyt zwykle ma dobry wiec zabawianie nie jest
          potrzebne -staram sie ja karmic zanim my zjemy zebysmy mogli potem spokojnie
          zjesc a i tak musze jeszcze dac jej cos do jedzenia jak my jemy bo slychac
          ciagle da da!Ma dni kiedy je zdecydowanie mniej i rzadziej i takie kiedy wcina
          co dwie godziny podwojne porcje -staram sie to uszanowac i na szczescie
          opiekunka tez to respektuje (z wyjatkiem ograniczania jedzenia w dni wielkiego
          zarcia z troski o Zosina figure i brzuszek- ja daje jej tyle ile chce mysle ze
          w tym wieku dziecko chyba jeszcze nie potrafi sie przejesc z lakomstwa i jak
          sie domaga jedzenia to chyba z glodu.
          Pszenicy nie mogli jesc obaj chlopcy a Zosia nie dostaje jej jeszcze
          profilaktycznie -zreszta jak tu cos wprowadzic nowego jak ciagle jakies
          wysypki crying(( Jedli chleb bezglutenowy i czysto zytni -do kupienia w sklepach z
          ekologiczna zywnoscia bo razowy zwykly ma dodatek maki pszennej, biszkopty i
          makaron bezglutenowy kupny, sama robilam placki, nalesniki, kluski i gofry
          wykorzystujac maki zytnia, gryczana, kukurydziana, ryzowa, ziemniaczana w
          roznych zestawieniach. Sa gotowe koncentraty do wypieku bulek, roznych ciast i
          robienia makaronow z fundacji przekreslony klos -my kupowalismy to wszystko w
          ekologicznej zywnosci.
          Ide ukladac potomstwo to moze zdaze na Teatr Telewizji pozdrawiam cieplo
          Skrzynka
        • paty_mama_olenki o fotelikach i jedzeniu 23.02.04, 20:39
          Witajcie

          Dziekuje za informacje na temat fotelika. Szkoda, ze ten Priori tylko do 18 kg.
          Szczerze mowiac myslalam o takim do 36, zeby po dwoch latach znow nie szukac.
          Maz znalazl foteliki Recaro chyba sie nazywaja ale kosztuja bagatela 1400 zl!
          Co prawda sa do 36 kg czyli na jakies 10 lat, teoretycznie przynajmniej, bo
          ciekawe ile taki fotelik wytrzyma wink

          Olenka zjada generalnie jedno danie, przewaznie zupka z mieskiem, czasem samo
          drugie danie. Czesto poza zupka podjada z mojego talerza drugie danie.
          Ola zawsze, z drobnymi wyjatkami, je w swoim krzeselku. Nawet deserki. Kiedy
          nie mielismy krzeselka karmienie jej to byla meka, bo byly potrzebne dwie
          osoby. Jedna trzymala na kolanach, druga karmila, a Ola sie wiercila, wyginala
          i wstawala i wyczyniala inne dziwne rzeczy. Problemy sie skonczyly jak zasiadla
          w krzeselku. Kiedy je oglada sobie rozne gazety i ksiazeczki. Ostatnio gazetki
          glownie motoryzacyjne wink
          Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie biegac za nia z jedzeniem po calym
          mieszkaniu. Mysle, ze dziecko powinno miec swoje miejsce do jedzenia. Kiedy
          patrze na moja kolezanke, ktora biega z miseczka zupy za swoja 3 letnia
          coreczka (bo nie uzywala krzeselka i dziecko nie umie jesc w jednym miejscu) to
          delikatnie mowiac mam mieszane uczucia. I zastanawiam sie jak teraz bedzie
          biegala za dwojgiem dzieci, bo wlasnie niedawno urodzila drugie wink. Ale to jest
          oczywiscie moje zdanie tylko smile i nie chce tu nikogo urazic i mam nadzieje, ze
          nie urazilam smile

          pozdrawiamy serdecznie

          Patrycja z Olenka
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961
          • ludikun Re: o fotelikach i jedzeniu 23.02.04, 22:36
            Czesc dziewczyny,

            Wreszcie jakies nowe tematy na tapecie !!!

            1. Fotelik mamy Maxi Cosi Priori XP. Zanim go kupilam zrobilam porzadny wywiad
            glownie pod katem bezpieczenstwa. W najnowszych testach fotelik ten ( + kilka
            innych miedzy innymi Elios Bebe Comfort i Priori) dostal ocene dobrą. Ocene
            bardzo dobra dostal tylko fotelik, ktorego nazwy nie pamietam ale i tak nie do
            dostania w Polsce. Do naj mniej bezpiecznych należal miedzy innymi jakis model
            Chicco. Ja tez sie zastanawialam nad kupnem takiego do 36 kilo i myslalam o
            Play i w zasadzie wybieralam miedzy tymi dwoma.

            2. Co do jedzenia, Olka caly czas je dziecinne jedzenie, czyli papki. Ostatnio
            kiedy probowalam dac jej grubiej przetarta zupke to poprostu zwymiotowala !!! U
            nas niestety bez zabawy lub Teletubisiow nie ma mowy o zadnym jedzeniu...

            3. Dador, lekarz u ktorego bylismy na Bicomie poiedzial, ze odczulanie dziala w
            50%, 30% - alergia przyjmuje lagodniejsza forme a na 20% wcale nie dziala. My
            sie nie odczulalysmy ale moze...

            4. Parasolke mamy Peg Perego Plico P3 i powiem tak: jesli ma to byc parasolka
            do samochodu to ta jest swietna, jesli natomiast do autobusu to przydalaby sie
            jakas lzejsza. Ja wlasnie chce kolezance na prezent kupic babydreams buggy -
            najzejszy i najprostszy model - wazy tylko 4 kg !!! Acha, jesli chodzi o
            wertepy to Pliko jest do kitu, ale obawiam sie, ze z innymi parasolkami byloby
            podobnie.

            5.Martynalub, z tego co sie orientuje, do ortopedy trzeba isc dopiero kiedy
            dziecko dobrze chodzi - kilka miesiecy po rozpoczeciu chodzenia. Ja sie jednak
            zastanawiam, czy by nie wybrac sie wczesniej bo Olka strasznie koslawi nogi jak
            siada - jedna (zawsze ta sama) zostaje jej z tylu.

            Dziewczyny wiecieco, jakios czeas temu na forum czytalam post jakiejs mamy z
            UK, ktora mowila, ze u nich nie zalecaja butow za kostke !!!??? I co wy na
            to ??? U nas to mus !!! Ona uargumentowala to tak, ze jak dziecko nauczy sie
            chodzic w butach za kostke to potem na nowo musi sie uczyc chodzic. Co wy na
            to ?? Ja na wszelki wypadek zakladm Olci rozne buty.

            Pozdrawiam,

            Kasia mama Oli
            • part_two Re: o fotelikach i jedzeniu 24.02.04, 09:39
              Witam !

              Zaszokuje Was. My jeszcze jezdzimy w pierwszym foteliku. Jest to primo viaggio
              Peg Perego z baza i ciezko nam zrezygnowac z mozliwosci wpiecia malego w wozek
              (Pliko) i przeniesienia spiacego synka w foteliku z samochodu do domu. W
              szerokosci jest ok, ale nogi merdaja. Wydaje mi sie, ze dla Iwo jest wygodny,
              bo sam w domu lubi w nim siadac, ale ze wzgledow bezpieczenstwa szukamy nowego.
              Przymierzamy sie do Play'a, bo podobno jest na troche dluzej niz Priori, ale
              tapicerki sa fatalne i nie pasuja mi do samochodu wink))) Tez myslalam o Recaro,
              bo Tata samochodziarz i fotelik docelowy, ale z drugiej strony ten sprzet chyba
              sie niszczy (nie mowiac o kradziezach), wiec mysle, ze lepiej za jakis czas
              kupic nowy.
              Krzeselko tez Prima Pappa (ja nie mialam czasu zrobic wywiadu i zdalam sie na
              moja kolezanke). Jestem bardzo zadowolona, tylko ... nie pasuje mi
              kolorystycznie wink))) Jedrek mowi, ze niedlugo Go zmienie, bo mi nie bedzie do
              zaslon pasowal... Powiedzialam mu, ze jest bezpieczny, bo mamy biale zaluzje.
              Nic na to nie poradze, takie rzeczy mi przeszkadzaja i juz.
              A co do wozka,to my jezdzimy naszym pliko od czerwca i generalnie jestem
              zadowolona, ale teraz chyba bym wybrala ta parasolke Chicco, ktora jest w
              zestawie Chicco Trio (nie wiem tylko, czy mozna ja kupic oddzielnie). No i tyle
              ma wersji kolorystycznych wink
              Acha, bylismy w sobote w HulaKula na Dobrej. O matko, jakie tam tlumy. Najpierw
              przezylam szok przerazona tyloma biegajacymi i krzyczacymi dzieciami, ale potem
              dalam sie wciagnac do zabawy i szalelismy we trojke z Tata w kulkach i na
              zjezdzalniach. Iwo zasnal w samochodzie i nie obudzil sie do rana wink))))

              Buziaczki i wracam do roboty
              Sowa

              Acha , sa nowe zdjecia Iwo. Jesli ktos zainteresowany, zapraszam :

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8769311&v=2&s=0
              "Mamy z pociechami" widzialam, bardzo mi sie podobala idea przynajmniej
              wirtualnego spotkania. Dorzucimy sie przy najblizszej okazji.
              • part_two Na dobry ranek ;-) 24.02.04, 09:47
                Poniżej praca zbiorowa wielodzietnych matek z forum internetowego edziecko. Do
                oceny dla Skrzynki.

                Miłej lektury, pozdrawiam.
                Sowa


                MACIERZYŃSTWO I OJCOSTWO A ILOSĆ POTOMKÓW

                Macierzyństwo (i ojcostwo) zmienia gruntownie twoje życie. Ale i twój stosunek
                do macierzyństwa zmienia się z każdym kolejnym dzieckiem.

                TWOJE UBRANIA
                I-sze dziecko - nosisz stroje dla kobiet ciężarnych odk±d lekarz potwierdził,
                że jeste¶ w ci±ży.
                II-gie dziecko - nosisz swoje zwykłe stroje jak długo się da.
                III-cie dziecko - stroje dla kobiet ciężarnych to już twoje zwykłe stroje.

                IMIĘ DLA DZIECKA
                I-sze dziecko - przegl±dasz kalendarze i dobierasz kombinacje imion sprawdzaj±c
                jak to brzmi.
                II-gie dziecko - kto¶ powinien nadać dziecku imię po ciotecznej babce, więc
                możesz to być ty.
                III-cie dziecko - otwierasz spis imion, zamykasz oczy i w co trafisz palcem, to
                będzie.

                WYPRAWKA
                I-sze dziecko - pierzesz ¶wieżo kupione ubranka, dobierasz kolorami i starannie
                układasz w szafce przeznaczonej tylko do tego celu.
                II-gie dziecko - sprawdzasz, czy ubranka s± czyste i wyrzucasz tylko te z
                najciemniejszymi plamami.
                III-cie dziecko - kto powiedział, że chłopcy nie mog± mieć różowych ¶pioszków?

                ZMARTWIENIA
                I-sze dziecko - przy pierwszej oznace niezadowolenia (kwękanie, skrzywienie)
                bierzesz dziecko na ręce.
                II-gie dziecko - podnosisz je tylko wtedy, gdy krzyki groż± obudzeniem
                pierworodnego.
                III-cie dziecko - uczysz starsze hu¶tania kołysk±.

                AKTYWNE FORMY SPEDZANIA CZASU
                I-sze dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowl±t i terapię grupow± dla
                prawidłowego rozwoju.
                II-gie dziecko - zabierasz je na gimnastykę dla niemowl±t.
                III-cie dziecko - zabierasz je do supermarketu i pralni chemicznej.

                OPIEKUNKA
                I-sze dziecko - gdy pierwszy raz zostawiasz dziecko z opiekunk±, dzwonisz do
                domu 5 razy.
                II-gie dziecko - wracasz się od drzwi bo zapomniała¶ zostawić opiekunce numer,
                pod którym będziesz osi±galna.
                III-cie dziecko - prosisz opiekunkę by zawiadomiła cię tylko je¶li zaistnieje
                konieczno¶ć wezwania pogotowia.

                SMOCZEK
                I-sze dziecko - jak smoczek spadnie, to go myjesz i wyparzasz.
                II-gie dziecko - smoczek opłukujesz lub strzepujesz.
                III-cie dziecko - nie protestujesz, gdy pies poda dziecku smoczek

                W DOMU
                I-sze dziecko - spędzasz większ± czę¶ć dnia wpatruj±c się w dziecko.
                II-gie dziecko - spędzasz większ± czę¶ć dnia patrz±c czy twoje starsze dziecko
                nie robi krzywdy młodszemu.
                III-cie dziecko - spędzasz większo¶ć czę¶ć dnia chowaj±c się przed dziećmi.

                SPACERY
                I-sze dziecko - spacerujesz gorliwie przepisowe 3 godz. w najgorsz± pogodę i
                koniecznie po parku, a nie wzdłuż ruchliwej ulicy
                II-gie dziecko - spacer załatwiasz razem z zakupami i odbiorem starszego z
                przedszkola, ew. wysikaniem psa
                III-cie dziecko - chyba już w ogóle nie wychodzisz, bo nie masz czasu, a
                dziecko weranduje się na balkonie lub starsze pcha wózek jeżdż±c na rolkach

                DIETA
                I-sze dziecko - trzymasz się pilnie tabeli żywienia i celebrujesz każd± nowo¶ć
                II-gie dziecko - s± dwa wyj¶cia: albo je to co akurat starsze (ew. starsze je
                to co młodsze), albo małe jedzie na cycu tak długo jak się da, bo nie masz
                czasu (i specjalnej ochoty) szykować dla niego osobnego żarełka
                III-cie dziecko - wieczorem starasz się sobie przypomnieć co i czy w ogóle
                jadło w ci±gu dnia

                FORUM
                I-sze dziecko - dzień bez postu w sprawie Twojej ci±ży lub niemowlaka jest
                dniem straconym
                II-gie dziecko - przechodzisz do grupy doradców
                III-cie dziecko - już nie masz dostępu do kompa, bo okupuje go najstarsze

                WYJAZD
                I-sze dziecko - zabierasz dziecko i masę niepotrzebnych rzeczy
                II-gie dziecko - zabierasz dzieci i tylko to co niezbędne
                III-cie dziecko - zwracasz uwagę czy zabrała¶ wszystkie dzieci.

                PRZEZIĘBIENIE.
                I-sze dziecko - stawiasz na nogi wszelkie możliwe służby medyczne, a pediatrzy
                zderzaj± się w drzwiach.
                II-gie dziecko - podajesz lek p/gor±czkowy dopiero gdy temperatura ciała
                dziecka przekroczy 38.5"C
                III-cie dziecko - zaczynasz doceniać wła¶ciwo¶ci lecznicze syropu z cebuli.

                PORZˇDEK
                I-sze dziecko - nie za¶niesz póki wszystkie zabawki nie stan± na wła¶ciwych
                półkach, pogrupowane rodzajami
                II-gie dziecko - wieczorem przesuwasz nog± zabawki ze ¶rodka pokoju pod ¶cianę,
                w słusznym założeniu że jutro też dziecko będzie się nimi bawić
                III-cie dziecko - opanowała¶ do perfekcji slalom z herbat± pomiędzy
                rozrzuconymi zabawkami.

                DIETA
                I dziecko - jesz tylko gotowanego kurczaka i popijasz kompotem z jabłek o pepsi
                i czekoladzie nie ¶miesz nawet pomy¶leć
                II dziecko - kurczaka smażysz z cebulk±, a pepsi i czekoladę masz zawsze w
                szafce, uważasz tylko, żeby cię m±ż nie przyłapał
                III dziecko -zapomnij o pepsi i czekoladzie - nie masz szans, Twoje starsze
                dzieci je pochłon± zanim zd±żysz pomy¶leć

                SKARPETKI
                1sze dziecko-dbasz o to by były kolorystycznie skoordynowane z reszta garderoby
                2gie dziecko-co tam koordynacja kolorystyczna?! Ważne, ze s± czyste!
                3cie dziecko-O! Dwie w tym samym rozmiarze. Cóż z tego, ze nie od pary?!
                4te, 5te and counting - Skarpetki??? A co to s± skarpetki??!

                SPANIE
                1. Pierwsze dziecko - wózek nie gra kolorystycznie z gam± barw w salonie, co za
                pech... Do garażu!
                2. Drugie dziecko - wózek w salonie, gabinecie, kuchni, dodatkowe wyrko na
                stałe rozłożone w gabinecie... byle tylko spało
                3. trzecie - dojrzeję do wspólnego barłogu dla całej rodziny nie zgranego
                kolorystycznie z niczym.

                MAMA w wersji 'do ludzi'
                1. Pierwsze dziecko - do pracy: szczupła, w kostiumie z minispódniczk±,
                umalowana i uczesana.
                2. Drugie dziecko - z kosmetyczk± w ręku, blada jak ¶ciana. Coraz czę¶ciej z
                niej nie korzystam
                3. trzecie - mam nadzieję, ze zd±żę mimo wszystko wzi±ć prysznic przed wyj¶ciem
                z domu

              • kini_franio Re: o fotelikach i jedzeniu 24.02.04, 10:03
                Hej, hej, witamy zasmarkani! Wczoraj lekko kapało Frankowi z nosa a dziś juz
                prawdziwy potop, mam nadzieję że nie rozwinie się nic powazniejszego. Narazie
                humory dopisują! Co do ortopedy- to info mam mieszane: najpierw jak dziecko
                zacznie dobrze chodzić, franek chodzi od 10 miesiaca czyli teraz juz biega, ale
                nasza lekarka stwierdziła że to ONA go obejrzy jak skończy dwa latka i
                zadecyduje o wizycie u ortopedy (wcześniej mówiła że skoro już chodzi to jak
                skońćzy rok), zadecydowaliśmy że pójdziemy prywatnie, za miesiac, dwa. Nic
                niepokojącego nie widać, nie koslawi nóżek itd., ludikun jak coś widzisz że nie
                tak to chyba lepiej wczesniej odwiedzić. Co do butków to my używamy
                usztywnianych zwykle na codzien, ale i tych ze skarpetą - sa świetne, ale te
                pierwsze stabilniejsze. Dorotka, strasznie mi przykro z powodu alergii Matiego -
                tak rozległej - bo jednak uczulenie na pszenicę (polecam stronę:
                www.glutenex.com.pl - producent) jest strasznie uciążliwe (jak robiliśmy kiedys
                testy też nam wyszło, ale niewielkie), co do bicomu i samego odczulania, to
                zawsze to było mocno kontrowersyjne. Co do krzesełka my też używamy Drewexu i
                jesteśmy zadowoleni, nawet na wakacje zabraliśmy ze sobą (rozkręcony
                oczywiscie).Franek tęz juz sie przyzwyczaił do siedzenia w foteliku, i awantury
                sie skończyły.smileDorota napisz też coś wiecej o tym wózku, wózkami jestesmy
                bardzo zainteresowani, dokładnie wiem czego szukam (lekki, łatwy do złożenia,
                wygodny, z duzą torba na zakupy, niedrogi)Ta spacerówka którą teraz mamy jest
                za ciężka - pompowane koła, i mechanizmy sie psują! Skrzynka mam nadzieję ze
                udało Ci się obejrzeć teatr, bo wart był oglądnięcia - Pieczyński świetny! Miło
                jest oglądać prawdziwy wartsztat aktorski!ok. to tyle lecę do Frania, który
                maluje po ścianach - po czym odskakując od rysunku krzyczy machając
                paluszkiem: "be !!!!" Może jeszcze zdąże zdjęcia pooglądac!
                Pozdrawiamy
              • kini_franio Re: o fotelikach i jedzeniu 24.02.04, 10:03

              • kini_franio Re: o fotelikach i jedzeniu 24.02.04, 10:05
                Szlag mnie chyba trafi, tyle się napisałam a mi posta wcięło!!!!!!sad((((No cóż
                napiszę później, pozdrowiionka!!!
            • jogaj Re: o wszystkim 24.02.04, 09:51
              Sprostowanie do fotelikow Play jest do 25kg,ale przeciez i tak od 22 kg dziecko
              siedzi juz na podpupniku,nawet jak sie kupi foletik do 36 to sie potem zdejmuje
              oparcie.Mi Play tez sie podoba,bo jest obszerny,co do Recaro to ja tez
              czytalam,ze one sa najlepsze,ale po pierwsze cena zabija,a poza tym
              widzialam,je na zywo i zadna rewelacja,bardzo waski i taki jakis twardy.
              Wczoraj w ogole mi sie nie chcialy otwierac strony forum sad wieczorem bylismy
              na imprezie u panny z odzysku,bo moja kolezanka sie rozwiodla po 5 latach
              malzenstwa,na szczescie nie mieli dzieci.
              Ja za Szymonem nie biegam z jedzeniem,stoi przy mnie jak je,a jak sie naje to
              odchodzi,a ja juz nie ide za nim,bo wedlugo mnie juz nie chce wiecej i nie bede
              mu wpychac.Pewnie z krzeselkiem byloby wygodniej,ale obiecali nam znajomi po
              swoim dziecku,czekalismy,ale oni nie mogli czegos znalezc od kompletu,a potem
              juz wydawalo mi sie,ze nie ma sensu,ze juz za duzy.
              na razie tyle,bo zboj sie domaga-Jola
    • franca1 dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglosci 24.02.04, 10:09
      Trochę mnie nie było i od wczoraj odkopuję się w pracy ... Bo w czwartek znowu
      wyjeżdzam na 4 dni i znowu będą narty no i znowu muszę rozstać się z moim
      serduszkiem (jednym i drugimsmile).
      Nie będę opisywała jak było na integracji, bo raczej tu nie wypada i lepiej nie
      siać zgorszenia. Natomiast sobotę spędziłam z Olką pod stokiem (tata jeździł na
      nartach), która tarzała się w śniegu, robiła ze śnieżnych kulek samochody i
      krzyczała brum brum, machała do taty i wołała szu szu. Chciała założyć buty
      narciarskie, próbowała wskoczyć na narty i jechać, potem ganiała za pieskiem z
      głośnym hau hau ... Posiedziałyśmy sobie trochę w knajpce i tak minęły ponad 4
      godzinki. Wieczorem poszliśmy z mężem do kina oczywiście na "Nigdy w życiu" ...
      Potem też było miło smile a jak wrócilićmy to Olka przebudzona czekała i na każde
      moje oddalenie się reagowała histerycznym płaczem, no cóż rozstania to jeden z
      minusów bycia pracującą mamą.
      A po powrocie do domu stęskniona dopadła swoich zabawek głównie zajęła się
      farmą i swoim zwierzyńcem ... Napiła się wody ze studni dla koników smile kolejny
      hit zabawkowy to telefon - ma taki plastikowy ze śmiesznymi dzwiękami i cały
      dzień wydzwania ale i tak ulubiona jest komórka zwłaszcza jak ja dzwonię i
      Olcia próbuje zobaczyć mnie w wyświetlaczu.
      Z umiejętności językowych ... Zaczęła wreszcie wołać mama z pełną świadomością
      oznacza to mnie! Wydaje ciągle odgłosy różnych zwierzątek, mówi: Ola, daj, to,
      tam, nie chce, nie, chce, tak, gul gul - to oznacza tatę pijącego piwko, eść
      (=cześć), tu, jest, buła, bu bu (pobujać w bujawce)i tysiąć innych dzwięków w
      jej języku.

      Od jakiegoś czasu Olce coś chrobotało w nosie ... No i okazało się, że ma silne
      zapalenie gardła no i co znowu antybiotyk, ale tym razem leciutki, bo przez
      jakiś czas sama powalczyła z chorobą. No i jest oczywiście chrypka, głosik to
      ona teraz ma, jak po dobrym przepiciu smile

      Zrobiło jej się znowu coś na brzuszku, coś w rodzaju pokrzywki, takie
      drobniutkie czerwone krosteczki (w skupisku w jednym miejscu) ktoś coś wie na
      ten temat?

      Pozdrawiam
      Magda
      • kini_franio Re: dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglos 24.02.04, 10:29
        Oj a jednak udało mi sie wysłać! Przepraszam za potrójny postsmile Sowo ubawiłaś
        mnie! A co Skrzynka na to?smile)
        Magda to chyba już ostatnie narty?smile bo zaklinanie wiosny już rozpoczęte! Co do
        pokrzywki na brzuszku, może tylko chwilowe - jakieś odparzenie, czy coś
        podobnego? Mam nadzieję...
        Co do kina - to ja czekam niecierpliwie na Pasję Gibsona, Grochola i to w
        wydaniu kinowym nie jest obiektem moich zainteresowańsmileStenka, Żmijewski...ufff
        czy przypadkiem nasze kino nie jest już przesycone tymi samymi twarzami?To tak
        do refleksji zostawiamsmile
      • danwik Re: dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglos 24.02.04, 10:36
        Ja tez po paru dniach nieobecności i napewno muszę nadrobić zaległości (ojoj
        ale mi się "rymło").
        No to zaczynam:
        1. Magda (franca1) skończ już z tymi nartami !!!!! Ja chcę słoneczka i ciepełka
        czyli wiosny !!!!! Mam juz dość odśniezania samochodu i jazdy 5 km/h ! Buuuuu
        2. Krzesełko - duże z Drewexu, w którym Wiki je w zasadzie wszystkie posiłki.
        Jedynie chodząc "skubnie" coś od nas z naszego obiadu.
        3. Wiktoria również ma dni, w których wcina jak odkurzacz i dni w których
        wszystko (oprócz maminego mleczka :o) jest beeee.
        4. Przeglądałam dzis zdjęcia na "naszym forum" i pojawiła się śliczna
        Martynka surprised) Naprawdę urocza ! Zresztą mamusia też surprised)
        5. Sowa - praca zbiorowa, którą zamieściłaś na forum jest super. Ubawiłam się
        nieziemsko (już skopiowałam i puściłam w eter).
        6. wózek - już pisałam, że w zeszłym tygodniu kupiliśmy spacerówkę (ale nie
        laskę) firmy Scout - zalety: dość tania, lekka, duże siedlisko w pełni
        rozkładane, amortyzowana, kosz na zakupy, osłonka na nogi ; wady: znacznie
        gorzej się ją prowadzi niż wózek na pompowanych kołach (jeszcze ten cholerny
        śnieg, który nie ułatwia jazdy, no i chyba nie dla Sowy (zdecydowanie za mały
        wybór jeśli chodzi o kolorystykę surprised( a inne wady napewno wyjdą z czasem (oby
        było ich jak najmniej)
        7. Fotelik kupiliśmy firmy Chicco (nie pamiętam jaki - sprawdzę w domu, bo
        trochę mnie przeraziłyście z tymi opiniami) - napewno do 25 kg. Później i tak
        będzie podstawka a to się zużywa bardzo szybko (Daniel już jeździ na czwartej i
        mam nadzieję, że ostatniej).
        8. Dorotko mnie również przykro z powodu alergii Matiego. Mam nadzieję, że z
        czasem ustąpi !
        9. The end. Pzdr cieplutko. agnieszka
        • jogaj Re: dlugo i pewno nie na temat, ale mam zaleglos 24.02.04, 11:14
          Franca udalo Wam sie spokac z Didi?
          O tych testach czytalam,zeone czesto wychodza zafalszowane,wiec mam nadieje,ze
          u Matiego to nie to.
          Skrzynka czy chlopcy nadal maja alergie? bo czytalam,ze bardzo duzo dzieci
          (chyba 80%) do 3 lat wychodzi z alergii,prawda to?
          U nas znowu napadal snieg,buuuuuu.
          Wozek mam Inglesine Max jestem bardzo zadowolona,bo chcialam jedna
          raczke,sklada sie ja parasolka,dosyc dobrze sprawuje sie na wertepach (jak na
          parasolke),bo kolka nie takie bardzo malutkie.Mamy ja od sierpnia,jedyna wada
          to cena,no i malo kolorow smile no i moja spacerowka jest lekka,ale to jednak
          prawie 8 kg. Ale chcialam, zeby miala amortyzacje,byla stosunkowo oslonieta,a
          to wszystko wazy. Na spacer po lesie w sniegu zabieram i tak moje stare Magnum
          na pompowanych kolach.
          Szymon mowi duzo,wlasciwie caly czas,ale w swoim jezyku,zrozumiale jest tylko
          kilka slow mama,tata,baba,dada,ktorych uzywa swiadomie i to chyba tyle.
          Zapomnialam co jeszcze mialam pisac.
          Buziaczki-Jola
          • bulion3 o wszystkim 24.02.04, 11:53
            Hej
            U nas teśż piękna zima się zrobiła. Ale dodatnia temperatura wkrótce zrobi
            swoje. Ja chcę wiosny, słoneczka, upałów. Myśle, że już wkrótce.
            1. Co do krzesełka. Moja Oliwia je w Drewexie /tej dużej wersji/. Chyba zdała
            egzamin, myśle zresztą, że posłuży jej znacznie dłużej niż sądziliśmy i nie
            tylko do jedzenia, ale np. do układania klocków, czy rysowania.
            2. Fotelik mamy jeszcze pierwszy do 13kg Maxi Cosi. o zakupie nowego jeszcze
            nie myślimy, gdyż sprzedaliśmy samochód. O zakupie nowego narazie nie może być
            mowy. Może kiedyś.
            3. Co do jedzonka to narazie niema problemów /odpukać/. Oliwia śniadanko i
            obiadek je w krzesełu oglądając Kubusia Puchatka /jest krzyk jak nie chce jej
            włączyć, bo ile można maglować w kółko to samo, zresztą próbuje włączyć sama i
            nie powiem, czasami jej się udaje/. Kolację je o godz. 17-17.30 na moich
            kolankach. Podwieczorek również. O 18.30 kąpiel i 19.19.30 cycuś i spanko.

            To chyba teyle z maglowanych tematów.
            Zapomniałam, dzisiaj robiłam oliwi badania, potrzebne na wizytę u
            gastroentorologa, czy macie pojęcie ile zapłaciłam? 85 złotych, czy rozumiecie?
            Przecież to ludzkie pojęcie przechodzi.

            Acha, wózek mamy ABC Designe /jakaś niemiecka firma/, oczywiście spacerówka z
            pompowanynymi skrętnymi kołami, które można blokować. Nie jest najlżejszy,
            nawet nie wiem ile waży, ale sprawdza się nam narazie, nie planujemy zatem
            zmiany. Zresztą kupiliśmy go w sierpniu zeszłego roku, więc zupełnie niedawno.
            Mąż by mnie wyklął jakbym wspomniała coś o zmianie.

            To narazie wszystko.
            Wiecie, zo właśnie robi moja kruszynka? Przyniosła ściereczkę z kuchni, zdjęła
            ze stolika podkładkę i czyści go, coś sobie pod noskiem mrucząc. Chyba muszę to
            sfilmować.
            Pa pa pozdrawiam, przepraszam, że tak długo.

            Ula i Oliwia /1.01.03/
            • socka2 Re: o wszystkim 24.02.04, 12:00
              Bulion Ty nie przepraszaj tylko pisz dluzsze posty!!! wink))

              A Paule to ja nie odstawilam od piersi, tylko mlecznych jej nie daje.
              Cycus "mniam mniam " jest ciagle na topie!

              A , Paula spi ostatnio lepiej ,tzn od 21 do 8 z jedna (a moze dwiema???)
              pobudka. Jedynie przedwczoraj budzila sie co godzine sad Zabkow mamy 11 i
              zostala nam do przebicia ostatnia czwroka.
              no to teraz naprawde do uslyszenia/napisania smile)
              paaaa
              Ania i Paula
        • socka2 :))))))))))))))) 24.02.04, 11:43
          Hej dziewczynki i maluchy!! Wlasnie przebrnelam przez ok. 30 postow smile)) fajnie
          Ja od soboty chora sad zlapalo mnie jakies cholerstwo po raz kolejny, ze nie
          wspomne o kolejnych zatorach w piersi sad((( w koncu dowiedzialam sie co mi
          jest big_grinbig_grinbig_grin nie z glowa, z piersia smile Paula widocznie zmienila technike ssania
          (zostaja slady zabkow na brodawce po jedzeniu smile i zrobil mi sie czop, ktory
          zatyka kanaliki i dlatego robia sie zatory - kupilam igle, przekulam i na razie
          jest ok smile
          Paula na szczescie ma sie dobrze, juz nie chodzi, ale biega szczegolnie jak
          mama ja wola smile coraz czesciej wymiotuje, bo biega z kubkiem, z ktorego po
          drodze pije przechylajac za bardzo glowke do tylu i sie krztusi a ja wtedy malo
          zawalu nie dostaje, bo dziecko robi sie sine prawie sad wiec teraz niekapek
          tylko przy mamie i na lezaco.
          Nowe slownictwo i owszem ( doto czyli dokad, jak mama kladzie spac a Paula
          ucieka), siiii ( czyli siusiu) i wiele innych ale pisze na szybkiego w kafejce
          wiec nastepnym razem.
          A teraz nieco z Waszych postow:
          1. Paula ma elios bebe confort - tragedia jezeli chodzi o krecenie (rozkrecane
          boki i do spania)- ktos kto prowadzi auto musialby sie zatrzymac, zeby
          rozkrecic do spania sad a poza tym jest wygodny, bo szeroki, no i bezpieczny jak
          maxi cosi

          2. Martyna - Paula tez przeklada wszystko do lewej raczki, ale widze, ze prawa
          tez sie posluguje. Raczej tego nie zmieniam, bo gdzies czytalam ze male dzieci
          tak maja.

          3.odstawilam Pauli mleko i sama tez mniej pije - efekt: nieco mniej krostek na
          buzi ale ramiona nadal wysypane sad

          4. My tez chcemy wiosny!!!!!!!! We Wloszech niby cieplej, ale....... sad((
          wczoraj i dzisiaj rano bylo lekkie trzesienie ziemi i juz sie boje sad przezylam
          2 razy i jak pomysle, co moze sie stac sad(( raz Rosario kazal mi z domu uciekac
          z Paula przy piersi - miala kolo 4 miesiecy.

          5. Zabki Paula daje sobie umyc jak jej spiewam piosenke "kubek szczotka pasta
          ciepla woda ....."

          6. Paula tak jak Szymon miesza lyzka w miseczce, ale do buzi to jeszcze
          niewiele z tego dociera. Jak nie dostanie lyzeczki to jest ryk na cale
          osiedle surprised

          7. Do karmienia "prima pappa" ale we Wloszech - tutaj na bieganego, co mnie do
          szalu doprowadza, bo nieraz wszystko laduje na mnie, Pauli, dywanie, sofie itp

          8. Do ortopedy na razie skierowania nie mamy - zaraz po przyjezdzie mamy wizyte
          kontrolna u pediatry i zobaczymy co powie. We Wloszech butki za kostke !!!
          Paula ma "chicco" primi passi

          9. wozek zobaczymy w Potenzy, chcemy cos lekkiego do max. 6 kg, cobym w jedna
          reke mogla wziac i np do autobusu wlezc

          ufff
          Wszystkim alergikom, smarkatym, w krostkach i wysypkach zyczymy szybkiego
          powrotu do zdrowia i wyjscia z alergii!!!! Mam nadzieje, ze szybko to nastapi!

          Aaaaaa, Alitalia ma duzego + bo oddali mi cala kase!!!! Noi nieco taniej
          zalatwilam transport do Berlina, wiec bede miala na H&M smile))

          Pozdrawiamy wszystkich goraco i do uslyszenia po sobocie smile)) jak mnie maz
          pusci do komputera big_grin
          Pewnie sie zdziwi, ze mam drugi nalog po internecie - haftowanie hehe juz mam
          dla niego wyhaftowana wage i dla siebie lwa, a mam w planach piekny haft Pauli -
          juz mam wzor gotowy, muline i kanwe kupilam, fortune wydalam surprised

          Ale Wam napisalam, to za te dni kiedy mnie nie bylo. Teraz koncze, lece do
          sklepu i do Pauletki, ktora niedlugo pewnie sie obudzi.
          Caluski
          Ania i Paula
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 24.02.04, 11:59
      Witam,
      1.Ludikun a co twojej Oli wyszło na Bicomie?
      2. Kini na stronie www.babydreams.com.pl mozesz sobie zobaczyć fajne
      spacerówki, no i przede wszystkim cenowo przystępne, nie mogę się zdecydować,
      podoba mi się Rider, w kwietniu ma wyjść nowy model, ale hajny jest też Travel,
      lżejszy, i sama nie wiem który wybrać. Teraz mam Polaka Orion, który sprawuje
      się dobrze, ale jest trochę za ciężki i chcę coś lżejszego.
      Czy wiecie może po jakim czasie od odstawienia alergenu znika wysypka?
      Matiś dzisiejszej nocy prawie nie spał, kręcił się po łóżku i marudził, już
      sama nie wiem czy to zęby,muszę mu zrobić badanie moczu.

      Pozdrawiam Dorota & Mati
    • franca1 oczywiście, że z nartami jeszcze nie skończyłam :) 24.02.04, 14:26
      No kurcze to jeszcze nie ostanie narty w czwartek jedziemy na Słowację, to
      dopiero będzie szaleństwo (znowu bez dziecka i męża), ale możecie przywoływać
      wiosnę, bo to Tatry Wysokie i tam śnieg tak szybko nie stopnieje a słonko,
      czemu nie, może się opalę. W planach mamy znowu rodzinny - narciarski wypad do
      Bielska i Szczyrku w następny weekend, to ja jednak będę zaklinała śnieg i
      słońce, tak jak było w sobotę miodzio pogoda.
      Właśnie dostałam kurtkę narciarską na wyjazd, czerwona, uwielbiam czerwony
      kolor.

      Z Didi nie udało nam się spotkać, wcześniej wrócili do domku i tym razem nie
      wyszło.

      Krzesełko - mamy brevi Big i szczerze mówiąc ja sobie nie wyobrażam karmienia
      biegającej Olki, chociaż wiem, że babcie karmią na kolankach.
      TV prawie nie ogląda i niech tak zostanie. Za jakiś czas planuję zakup jakiejś
      bajeczki, może Króla Lwa, ale to dopiero za jakiś czas.

      Wózki - ostatnio wyszły z użycia, mamy wielki, ciężki, na pompowanych kołach
      Tako i lekką parasoleczkę Marco Lino o ile dobrze pamiętam (cena w okolicach
      100pln) jest na moje podróże pociągiem jak mam ochotę gdzieś wybrać się sama z
      Olką.

      Kini na Pasję też mamy zamiar się wybrać. Zwiastun jest fantastyczny.
      A co do Nigdy w Życiu, to film w sam raz na randkę, przyjemny, prosty, chwilami
      zabawny ...

      Pewnie znowu o czymś zapomniałam, ale piszę tak na raty, jak mam chwilkę, no to
      lecę
      Pa!
      • bulion3 dot. alergenu 24.02.04, 15:14
        Dorotko, alergen we krwi utrzymuje się nawet do 14 dni. Taka informację
        dostałam od alergologa i u nas poniekąd to się potwierdziło.
        Pozdrawiam
        • skrzynka3 Re: zbiorowka 24.02.04, 19:39

        • skrzynka3 Re: zbiorowka; 24.02.04, 19:40
        • skrzynka3 Re: zbiorowka;) 24.02.04, 20:01
          • ludikun Re: zbiorowka;) 24.02.04, 21:47
            I pomyslec, ze rano byl tylko 1 nowy post !!!

            1. Dador, u Olki na Bikomie wyszly: jajko - bielko i zoltko, mleko krowie,
            laktoza, gruszka i kurz. Zmiany skorne (liszajowate placki powyzej nadgarstkow
            o na ramionkach) zaczely znikac po ok 2 tygodniach a teraz juz prawie nie ma po
            nich sladu !!! U nas Bicom sprawdza sie w 100% !!!

            2. Bulion nie wiem jak to jest ale my za wszystkich lekarzy placimy 100 zl !!!
            Ale to jeszcze nic, moj ginekolog bierze 150zl wizyte pietnastominutowa !!!
            Powiem wiecej, my na szczepienia wolamy lekarke do domu (u nas w przychodni nie
            ma oddzielnego gabinetu dla dzieci zdrowych)a ona zawsze przychodzi z
            pielegniarka, za ktora oczywiscie trzeba placic dodatkowo !!! Jakby lekarka
            sama nie mogla zrobic zastrzyku !!!! A moze ja sie nie znam i to normalne ???

            3. Jogaj, jesli chcesz kupic tanie krzeselko to ja bardzo polecam takie
            plastykowe z Ikea - kosztuje ok 60 - 70 zl. Mamy tez takie wypasione Bebe
            Comfort ale chetniej uzywamy tego z ikei bo jest leciutkie i zajmuje malo
            miejsca - trzeba tylko pasy dokupic.

            4. No i nowy temat na tapete: kto chce zrzucic kilka kilo? Ja juz od kilku
            miesiecy zaczynam diete 'od jutra' i oczywiscie 'jutro' mowie sobie, ze a tam
            jeden dzien.....Koniec z tym !!!! Od jutra sie odchudzam !!!!! Cel: minimalnie
            6 kg, optymalnie 9 kg. Chcecie czy nie bede wam zdawala relacje, a wy macie
            mnie dopingowac !!! I jak nie bedzie mi szlo prosze mnie nie oszczedzac !!!!

            No to ide sie nażrec, bo od jutra DDDIIIEEETTTTAAAA !!!!!

            ps Chcialabym sie jeszcze was spytac czy mozecie polecic jakies fajne zabawki.
            Ja chodze po slkepach i wydaje mi sie, ze wszystkie sa albo za dziecinne albo z
            atrudne. Myslalam, ze moze stolik edukacyjny....co sadzicie ????

            Kasia mama Oli
            • jogaj Re: zbiorowka;) 24.02.04, 22:38
              Dzis zaliczylismy piekny spacer od domu do moich rodzicow, zajelo nam to 2
              godziny,a potem jeszcze pod domem chodzil sam Szymon.Mialam jechac autobusem,
              ale zal mi bylo zostwaic Ginesa i w koncu przyszlismy.
              Fotelik z Ikei jest tylko do 15 kg i jest bardzo waski,wiec zrezygnowalismy,a
              poza tym ja nie mam zadnego problemu z karmeniem Szymona i nie narzekam na brak
              fotelika.Pewnie nie wiem co trace smile
              Te testy Bicom robi sie pewnie prywatnie,na czym to dokladnie polega? no i jaki
              koszt? troche czytalam na forum alergie,ale potem byla jakas przerazona i
              postanowilam tam nie zagladac.
              Ludikun wlasnie ja tez od jutra zaczynam myslec o sobie,dlugo dojrzewalam,dlugo
              o tym mysle i mam nadzieje,ze w koncu cos z tego wyjdzie.Ja mam jakies 20kg do
              zrzucenia. Nagromadzone od zawsze,dlugo juz ze mna,ale chyba dojrzalam do
              pozegnania,potrzebuje wsparcia wiec Kasiu wspierajmy sie.Dla mnie wlasnie
              ostatki to ten ostatni dzien laby.
              Pozdrawiam-Jola
              PS.Zdradzam,ze jutro Camilcia ma urodziny
              • bulion3 urodzinowe życzenia dla Camilci 25.02.04, 07:36
                100 lat w zdrowiu, szczęściu, pomyslności. Zadowolenia z rodzinki, spełnienia
                najskrytszych marzeń i samych pomyślnych dni życzy Tobie Kamilko Ula z
                Rodzinką.

                Pozdrawiamy i przesyłamy całuski
                • kini_franio Re: :)) 25.02.04, 08:37
                  Hej hej, dzień zaczeliśmy od okrzyku;"kułde!", czyli wesoło (jak dla kogosmile
                  Jolu podziwiam za długie spacery, ja nawet jakbym chciała dojść do moich
                  rodziców to tylko szosą, wiec idea spaceru byłaby mocno zachwianasad(, przez to
                  muszę czekać na męża aż mnie zawieziesad i dlatego zdradzę Wam moje
                  postanowienie: wreszcie zacząć jeździć, biorę kilka jazd dla przypomnienia i
                  sprobuje swoich sił na drodze! Będę Was wspierać: Kasię i Jolę w mocnych
                  postanowieniach, ja w czasie postu postanowiłam skończyć ze słodyczami, bo źle
                  się z tym czujęcrying( Chętnie wymienię sie doświadczeniami co do zdrowych,
                  pysznych a przy tym niskokaloryznych dań i przekąsek!
                  A dla Kamilci dużo , dużo zdrówka, cały ogrom szczęścia i miłości!
                  Pozdrawiamy
                  • jogaj Re: Zyczenia 25.02.04, 09:57
                    Wszystkiego najlepszego dla Kamili,duzo radosci,pociechy z Mai i
                    meza,zdrowia,no i upragnionej przeprowadzki do Warszawy.
                    Kini do dziela,samochod nie taki straszny smile Ja do rodzicow ide przy bardzo
                    ruchliwej ulicy wiec tez nie jest super,ale innej drogi nie ma,dobrze,ze
                    chodniki sa.
                    Dzis Szymon spal do 6 w swoim lozeczku,a potem do 9.30 u nas w lozku,ale
                    oczywiscie w miedzy czasie z 5 razy ciumkal cyca.
                    Buziaczki-Jola
                    • danwik Re: Zyczenia 25.02.04, 10:09
                      100 lat 100 lat niech żyje Kamilcia nam (w zdrowiu, szczęściu i wszelkiej
                      pomyślności)!!!!
                      Trzymam kciuki za Jolę i Kasię i życzę powodzenia i wytrwałości. Czekamy na
                      relacje z postępów !
                      Jogaj u nas testy z użyciem Bicomu kosztują ok. 100 zł (1 zł za 1 alergen a
                      robi się od razu ok 100). Są to testy bezingerencyjne (trzyma się jakieś
                      kuleczki w rączce albo takie cos co kształtem przypomina rakietę jest
                      skierowane na dziecko). Są całkowicie bezbolesne i wyniki otrzymujesz od ręki.
                      Kasiu ja też ciągle się zastanawiam co tu kupić mojej małej (jak Daniel był
                      mały to wydawało mi sie, że są tylko fajne i "mądre" zabawki dla dziewczynek a
                      teraz ... widzę same autka itp.). A co do cen Twoich lekarzy ... oooo matko !
                      toż to czyste zdzierstwo !!!! Ja za wizytę u alergologa płacę 60 zł ; ginekolog
                      50zł (poród za darmo oczywiście z jego udziałem) ; pediatra - wizyta domowa
                      50zł ; dentysta - ok 50zł. Proponuję przeprowadzkę na Śląsk (tańsza służba
                      zdrowia surprised)
                      I tym miłym akcentem na razie kończę i zabieram się do pracy (bo od rana się
                      obijam). pa pa. agneiszka
                    • ludikun Re: Zyczenia 25.02.04, 10:13
                      I ja tez sie przylaczam do zyczen, a zycze Ci droga Kamilciu zebys byla
                      baaaaardzo szczesliwa - a Ty najlepiej wiesz co daje Ci szczescie !!!!

                      Jola, my robilismy Bicom bezdotykowy - pan 'merdal' różdżką obok Oli. Pakiet 90
                      alergenow kosztuje razem z wizyta ok 120-130zl + mozna wziac swoje alergeny.

                      Dzisiaj dzwonilam do pracowni EEG i pani powiedziala, ze zeby wychwycic
                      ewentualne nieprawidlowosci trzebaby bylo zrobic video-EEG. Niestety jej
                      mruzenie oczkami wystepuje zbyt zadko (alleluja !!!), zeby na polgodzinnym
                      badaniu mozna bylo to uchwycic. Poczekamy wiec na nasza pania neurolog - wraca
                      1 marca i wtedy spytamy sie co z tym dalej. Tymczasem, ja sie juz uspokoilam,
                      mam jakies dziwne przeswiadczenie, ze wszystko bedzie dobrze i ze
                      jej 'zezowanie' jest fizjologiczne !!!

                      Kasia mama Oli


    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 10:22
      Najlepsze zyczenia urodzinowe dla Kamilci, zdróweczka i samych pogodnych dni.
      Kasiu i Jolu trzymam kcuiki za odchudzanie, sama chętnie bym pare kilo
      zrzuciła, ale brak mi silnej woli, piszcie o swoich poczynaniach i diecie, może
      sie przyłączę.
      Jolu, ja Bicom robiłam w W-wie na Dragonów, koszt 130 zł (wizyta 40 zł, 90
      alergenów-90 zł), lekarz trzyma w ręce taką pałke zakończoną jakby talerzem, i
      jak ta pałka kołysała sie pionowo to było ok, a jak poziomo to dany produkt
      uczulał, sama nie wiem na ile to jest miarodajne, ale skoro żaden alergolog nie
      był w stanie nam pomóc, odstawiłam na razie te zeczy które wyszły (pszenica,
      jajka, morele) i zobaczymy, zastanawiam się tylko czy odczulać.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 10:51
        Kasiu uważam, że Twoje przeświadczenie ze wszystko bedzie dobrze z Oleńką wcale
        nie jest DZIWNE - tak napewno jest a Pani neurolog to MUSI potwierdzić surprised).
        Dorotko co do odczulania to niestety z tego co się zdążyłam zorientować to o
        ile testy Bicomu są dobre i po odstawieniu alergenów (przynajmniej
        pokarmowych) widać poprawę to niestety samo odczulanie tą metodą jest do
        niczego surprised(
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 11:03
        Czesc!
        Noc ciezka Zosia zwymiotowala i zrobila dwa obrzydliwe kupska potem wyraznie
        jej ulzylo i przytulona do mnie ok 3 zasnela, dzis jest niezle tylko apetytu
        nie ma
        U nas 80-100 zl za prywatna wizyte to niestety standard crying nasza pani pediatra
        jest ok bo za 100 oglada wszystkie dzieciaki ktore sa akurat chore a czasem jak
        mamy rodzinny pomor to i mnie ale wiem o wcale nierzadkich przypadkach
        kasowania za kazda sztuke rodzenstwa.
        Moj scisly medyczny umysl wzdraga sie przed Bicomem no i obczytalam sie mnostwa
        kontrowersyjnych historii kiedy to BIcom wskazywal np cukier i herbate
        wykluczal mleko, jajka i inne najczestrze alergeny rodzice ustawiali pod te
        wyniki diete i maluch konczyl po roku atakiem astmy. Ale z drugiej strony
        przyznam ze przy Stasiu bylam w tak duzej desperacji ze sama powaznie
        rozwazalam bicom-mialam wrazenie ze do indianskiego szamana bym poszla gdyby
        byl cien nadzie ze Mu to pomoze wiec swietnie Was rozumiem i mysle ze przy
        zachowaniu rozsadku te testy moga byc pomocne. Ja bardziej wieze w testy Alkat
        (sa z krwi i wykrywaja inne mechanizmy uczulenia niz przeciwciala Ig E tylko
        niestety kosztuja oblednie duzo).
        Kasiu ja tez z calej sily wieze ze to tylka uroda OLi!!!!
        I wreszcie najmilsze- duuuzo duuuzo zdrowia i radosci dla Kamilci wink)))
        Pozdrawiamy i idziemy odsypiac noc
        A trzymamy oczywiscie kciuki za diety. Ja tez chetnie poczytam o warzywno
        owocowych przekaskach bo ostatnio doszlam do wniosku ze o wiele za malo ich jem
        jakos zaprzestanie karmienia poluznilo mi dyscypline i na to miejsce
        wlazly slodycze ktore od dzis wylatuja na caly Post. Buziaki Skrzynka
        moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 11:43
      **
      ****
      ****
      **
      * * *
      *
      *
      Tu powyżej to kwiatek (a przynajmniej miał być) dla ciebie
      Camilcia - wielu upojnych chwil z mężem i niesamowitej radości z wychowywania
      swojej córeczki smile nie tylko dzisiaj, ale każdego dnia.
      ************************************************

      Dziewczyny jak tam dieta. Trzymam kciuki! Zapału! Odwagi! I podziwiam, bo ja
      nigdy w życiu nie stosowałam żadnej diety ... Ja się nie nadaję, niby w ciąży
      mój ginekolog kazał mi kupić sobie poradnki dietetyczny ... No ale popatrzyłam
      na niego jak na szaleńca, ja nawet nie wiem ile co ma kalorii. Za to dużo
      chodzę!

      Zabawki: takie najulubieńsze to farma z serii Little people firmy fisher price
      od gwiazdki w ciągłym użyciu, piłki duże, małe no i samochód wywrotka do
      wożenia klocków.

      Piszę od rana i już chyba więcej nic mi się nie uda wyskrobać. Pa dziewczynki
      trzymajcie się i do poniedziałku.

      Magda mama Olgi
      • bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 12:13
        Babki, gdzie w Warszawie można zrobić testy Bicom. Cuda o tym piszecie. Oliwia
        miała robione testy z krwi. IGe całkowite podwyższone, natomiat specyficzne nie
        wykazały niczego. A jak pisałam wcześniej ciągle ma bóle brzuszka, zielone
        śluzowate kupy, aja nie wiem co jest powodem. Jakoś dziwne wrażenie mnie
        prześladuje, że gastroentorolg też nic nie pomoże. Może przynajmnie coś ten
        Bicom wykaże? Bądźcie tak dobre i dajcie namiary, dobrze? Będę b. wdzięczna.

        Co do diety, toja sie przyłączam. Przed ciążą ważyłąm 58 kg przy wzroście 175
        cm, a teraz, masakra..... 12 kg więcej!!!!!!!!!!! Jestem załamana.

        Pozdrawiam

        Ula i Oliwia /1.01.03/
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 14:41
      Ula, podaję adres gabinetu na Dragonów w W-wie, gdzie my robiliśmy Bicom,
      www.monadith2.pl/

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 15:16
        Dzięki Dorka, to narazie tyle. Mam niewiele czasu, a chciałabym sprawdzic
        stronę internetową, którą przesłałaś.
        Pozdrawiam
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 15:46
      Muszę wam powiedzieć, że znalazłam jeszcze inne testy, a w zasadzie to
      koleżanka mi je poleciła, sa to testy na aparacie Vega, tez biorezonansowe,
      podobno lepsze niż Bicom, kosztuja podobnie 80-120 zł, robia je w W-wie na
      ul. Przyokopowej 31, tel.632-15-14,632-16-14, www. vegamedica.pl, zapisałam się
      już na 5 marca, ciekawe czy potwierdzi się to samo co na Bicomie.

      Dorota
      • camilcia Re: dziękuję :) 25.02.04, 22:25
        ojej! dziewczyny, ale jesteście kochane, zaglądam a tu taka niespodzianka!
        bardzo dziękuję za wszystkie życzenia!
        Jolu, Tobie też życzę wszystkiego co tylko sobie wymarzysz, wielu pięknych
        chwil z Szymonem i Grześkiem, no i żeby Wam wypalił ten nadmorski interes.

        Majka śpi, mam chwilkę żeby posiedzieć na necie, jutro idziemy na szczepienie
        świnka, odra i coś tam. już się boję, chyba męża wyślę - szkoda mi Majci, nie
        wiem czy ja ją utrzymam w trakcie tego szczepienia. aż strach pomyśleć...
        Smutno mi, bo moja przyjaciółka dzisiaj właśnie miała zabieg, termin na
        wrzesień ale okazało się, że ciąża obumarła. kurde, nawet nie wiem co jej
        powiedzieć i jak się zachować - ja, szczęśliwa mama gadająca jak nakręcona o
        swojej córci. czy nie będzie jej denerwowało moje dziecko? w sensie że przykro
        jej będzie? czy powiedzieć 'nie martw się' przecież cokolwiek powiem wydaje się
        niewystarczające. naprawde mi smutno, a już jej pokazałam edziecko w
        oczekiwaniu i ciuszki szykowałam po Majce. niesprawiedliwy ten los, jak ktoś
        bardzo czeka to nie może a niejedna nie chce i wpadnie.

        jeszcze jedno pytanie mam do mam po cc - właśnie mam drugi po ciąży okres,
        nigdy nie miałam problemów a teraz boli jak cholera! nogi mi drętwieją, bóle
        takie od krzyża, brzuch boli - czy to znaczy, że jak się cesarzową zostanie to
        taki urok tych dni kobiecych, czy może powinnam iść to sprawdzić? jak u Was?
        • camilcia Re: dziękuję :) 25.02.04, 22:32
          sprawdziłam wszystkie posty - Jola moje urodziny zdradziła, a o swoich
          (wczoraj) nie pisnęła - jeszcze raz 100 lat! smile

          Kamila mama Majuni

          www.majcia.friko.pl
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 22:27
        Ja jeszcze o testach Bicom,dziecko cos tam trzyma,czy lekarz, a gdzies sa te
        alergeny? on je jakos wprowadza? to nazwy czy produkty?
        Pytam tak,bo troche mi sie w to wierzyc nie chce,troche mi to wyglda na
        naciaganie,ale wiem,ze w desparecji matka posunie sie do wszystkiego.A
        odczulanie na czym polega? to jakies zabiegi?
        Dzis mialam fajny dzien,wstalismy,poszlam do kolezanki na kawe,ona ma 4
        miesieczna coreczke i suczke bokserke i mieszka w bloku obok.Poszlysmy razem na
        spacer,potem wpadlam do domu tylko dac Szymonwi zupke i pojechalismy do centrum
        spotkac sie z moja mama,zeby wybrac dla niej oprawki do okularow.Zabral nas
        Grzes,zostalismy u rodzicow na obiedzie,no i do domku wykapac sie i spac. Lubie
        takie pelne ruchu dni.
        Kasiu wierze,ze taki urok Oli,Skrzynka mam nadzieje,ze juz z Zosia dobrze. Ania
        jutro rusza w podroz,trzymajcie sie z Paula,Dorota i Ula zycze Wam,zeby testy
        cos wyjasnily.
        A jutro ja mam urodziny smile
        Buziaczki, dobrej nocy-Jola
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 22:36
          ale numer! napisałyśmy posta jednocześnie! Jolu, przepraszam, myślałam, że
          wczoraj. no nie... taka plama smile
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 25.02.04, 22:49
            U mnie okresy normalne,moze troche dluzsze,ale nie boli.
            Kamila nic sie nie stalo,kazdemu moze sie zdarzyc pomylka,a ja lubie swoje
            urodziny,wiec sie przyznalam.
            Ja tez juz pisalam o mojej kolezance,chrzestna Szymona,urodzil synka dwa
            miesiace przed terminem,zmarl,mial wade serduszka. Tez nie wiedzialam jak sie
            zachowac,powiedzialam,ze jestem,ze czekam,jak chce pogadac czy pomilczec,
            zrozumiem jak nie bedzie chciala nas odwiedzac,nie wypytywalam,sama zaczela
            opwadac i plakalysmy jak bobry.Byla u Szymona na urodzinach. Wiem,ze ludzie sa
            rozni,ale moja Magda powiedziala mi,ze najbardziej ja denerwuje jak ludzie
            traktuja ich jak tredowatych, czy zgnile jaja,no i ze moje dzieko nie jest jej
            dzieciem wiec czemu ma jej byc trudno byc u nas.Straszna tragedia,czemu takie
            rzeczy sie dzieja?!
            Jeszcze raz dobranoc-Jola
            • bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 07:49
              No, Jolu, nasza dzisiejsza Jubilatko, życzymy Ci cała rodzinką Rosołków zdrówka
              i dużo, dużo sił do opieki nad dwoma mężczyżnami, żeby każdy dzień witał Cie
              słoneczkiem. Spełnienia marzeń, tych najskrytszych i tych przyziemnych . 100 lat

              Kamil, ja tez jestem po cc i nie zauważyłam, aby moje "okresowe dni" było
              wyjątkowo dokuczliwe. Owszem, jest jakiś dyskomfort, ale w granicach.
              Pozdrawiam
              • danwik Re: Sto lat dla Joli 26.02.04, 08:31
                Joluś wszystkie naj, naj, zdrówka, szczęścia i samych radosnych dni, pociechy z
                najbliższych i ... "szóstki" w totolotku życzę Ci z całego serca JA i reszta
                bandy: Wiki, Daniel i Tomek.
                Co do przykrych tematów. Znam to trochę z drugiej strony (poroniłam w 12
                tygodniu). I też miałam wrażenie (tak jak to opisywała Jola), że przynajmniej
                co niektórzy mnie unikają (może się mylę ale ja to tak odczuwałam). W każdym
                bądż razie Kamilko najlepiej jak swojej przyjaciółce powiesz, że jesteś z nią i
                jeśli chce pogadać (bądź nic nie mówić) to jesteś do jej dyspozycji (Jola
                fajnie to opisała). Ja poroniłam niespełna tydzień przed swoimi urodzinami, gdy
                wróciłam do domu to pod drzwiami czekała na mnie moja przyjaciółka (po prostu
                musiałam się wybeczeć a mąż ... to nie to samo). I choć powiedziałam, że
                urodzin nie robię i nikogo nie zapraszałam to grono moich najblizszych
                przyjaciół przyszło i naprawdę jestem im za to wdzięczna ! I jeszcze jedno -po
                kolejnych 3 dniach przyjechała do nas rodzina męża z dzieciątkiem
                (trzymiesięcznym). Przytuliłam małego i płakałam ale nie było mi przykro, że ON
                jest a mojego aniołka już nie ma na tym świecie, kochałam i nadal go kocham bez
                uczucia żalu czy zazdrości. Kamilko inne dziecko nie denerwuje (w
                sensie "przykrości"), jest ból i żal ale to nie ma związku z innymi dziećmi...
                Niestety jest to okrutne, przykre... ale takie jest życie a my nie mamy na to
                wpływu ... dlaczego tak jest... nie wiem ?!!! ....
                • part_two Re: Sto lat dla Joli 26.02.04, 10:39
                  To ja sie dolaczam do zyczen dla Kamili i Joli. Zdrowka, szczerych przyjaciol,
                  troche czasu dla siebie i duzo dobrego seksu wink
                  U nas na razie spokoj. Wyrzucam sobie, ze nie mam, kiedy isc do lekarza, co by
                  Iwuta strzyknac Hibem.
                  Synus oststnio zakochal sie w odkurzaczu i po prostu dostaje histerii, jak go
                  chowam. A u nas zbyt duzo miejsca nie ma, wiec nie moze byc ciagle na
                  wierzchu.
                  Oj, marzy mi sie jakis wyjazd, bo ja bardzo lubie zmieniac otoczenie. Moze w
                  marcu mnie zatrudnienie wypusci na pare dni na wolnosci.
                  Skrzynko, mam nadzieje, ze z Zosikiem juz dobrze ?

                  Pozdrawiam
                  Sowa

                • ludikun Re: Sto lat dla Joli 26.02.04, 10:57
                  Jolu, sto lat, duzo milosci, zdrowia, kasy, pogodnych dni...no i w ogole
                  spelnienia wszystkich marzen !!! co do testow Bicom to chyba nie czary mary - u
                  nas i innych znajomych sie sprawdzily. Duzo sie na ten temat naczytalam i
                  wychodzi na to, ze sa nawet bardziej wiarygodne od testow z krwi. Moja
                  kolezanka robila i takie i takie i z krwi wyszlo jej podwyzszone IgE ale zaden
                  konkretny alergen a z Bicomu pare alergenow, ktore sie jej zgadzaja. Z krwi
                  owszem mozna ale miarodajne sa dopiero jak dziecko ma 3 latka. Wracajac do
                  Bicomu wyglada to tak, ze pan jedna koncowka dotyka do alergenu w probowce a
                  druga czescia macha obok dziecka (wersja bezdotykowa) albo dotyka plytki
                  paznokcia (wersja dotykowa). Obie czesci sa podlaczone do jakiejs maszyny.

                  Dador, czym sie rozni Vega od Bicomu ??? W czym ta metoda jest lepsza ??
                  I pytanko do Skrzynki - czym sie rozni badanie z krwi Alkat od Ige.

                  Moja dieta....na razie porazka....ZERO silnej woli !!!! Zaczynam od DZISIAJ !!!
                  A tak naprawde to ma nie byc dieta tylko stala zmiana przyzwyczajen
                  zywieniowych. W diety nie wierze - tzn, owszem chudnie sie ale przeciez potem
                  jak sie zpowrotem zaczyna normalnie jesc to jest kicha !!

                  Camilcia i Jola bardzo wspolczuje waszym przyjaciolkom i Tobie Danwik tez...nie
                  wyobrazam sobie takiej sytuacji...nie chce sobie wyobrazac.

                  Olka dzisiaj strajkuje i nie chce siedziec na nocniku !!! Wczoraj bylysmy pol
                  dnia w Ikei i jak na 4 godzinny maraton bylo calkiem niezle. Gorzej bylo z
                  jazda w samochodzie - strasznie sie awanturowala. Ostatnio w ogole jest jaks
                  bardziej pyskata, ja oczywiscie z nia spokojnie, a moja mama mowi,z e Olka jest
                  rozpieszczona. I ostatnia rzecz: do mam, ktore maja zamiar karac klapsami swoje
                  dzieci - na glownej stronie edziecka sa rozne artykuly o karmieniu,
                  zabawia ...i wlasnie o karaniu - przeczytajcie sobie !!!


                  Kasia mama Oli






    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 10:50
      Jolu, my również życzumy Ci wszystkiego naj, naj, naj..., pociechy z Szymka,
      samych radosnych dni i oczywiscie spełnienia wszystkich marzeń.
      Te testy Bicom polegaja na tym, że lekarz trzyma taka pałkę blisko dziecka, a
      na stole w takich próbówkach na różne rzeczy typu np. mleko, białko, żółtko,
      itd. przesuwa po kolei takie pudełeczko jabky miernik na te próbówki, i jak
      przy danej rzeczy na pałka kołysze się poziomo to z tego wynika, że dana rzecz
      uczula. Mi też się troche to wydaje dziwne, mało miarodajne, dlatego wyszukałam
      inne testy Vega niby dokładniejsze, bo dziecko trzyma elektrodę,( tak
      powiedziano mi przez telefon) i spawdze co wyjdzie.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      Po
      • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 11:11
        Witam po przerwie. W koncu przxeczytala wszystkie posty i chyba mogę
        powiedzieć, że jestem na bieżąco.
        1) Sto lat dla Kamilki (spóźnione, ale szczere) i dla dziesiejszej jubilatki
        Joli, dziwczyny samych pogodnych dni, najwiecej szczęścia, miłosci a jak
        najmniej kłopotów, żeby dzieciaki zawsze słoneczkiem dla Was były a chłopy
        nigdy nie marudziły.

        2)Co do odchudzania to ja też siechetnie przyłaczę tylko napiszcie jakąś dietę.
        Trzymama za Was dziewczyny kciuki.

        3) Co do wózka to my tez przymierzamy sie do zakupu parasolki tylko nie wiem
        jescze jakiej na razie uzywamy Polaka kida i Dawcio ma w nim duzo miejsca. Jask
        jest śnieg to jeździ na saneczkach. Wczoraj urządził babci awanturę jak
        wchodzlili do domku że on jeszcze chce na sanki a nie do domu. Nasz wózek jest
        za cieżki a mieszkam na wysokim 3 pietrze i znoszenie i wnoszenie wóżka razem z
        brzdącem to nie lada wysiłek.

        3)Krzesełka uzywamy Drewexu i jest nawet oki. Dawid czasami w nim siedzi
        ostatnio nawet tego sie domaga. Częsciej siedzi na łóżku lub na kolanach i je.
        Biegać raczej nie biegam, bo chetnie jada. Je z reguły zupki z mieskiem lub
        drugie danie.

        4) Fotelik my mamy Renolux - chyba tak sie to pisze i jesteśmy zadowoleni jest
        chyba do 18 kg nawet nie pamietam i pasuje koloryustycznie do auta.

        5) co do cen wizyt lekarskich to ja płaciłam za wizytę u gini 80 zł i przy
        porodzie nie był bo miał przyjecia -sad a i oczywiscie poród kosztuje od 500 zł
        w wzyż, pediatra nasza bierze 50 zł a jak dawała mu zastrzyk to dodatkowo 10 zł.

        6)Co do alergii to sama zaczynam mysleć o wizycie u alergologa bo Dawcio ciagle
        ma katar wodnisty i nie moge sie go pozbyć i czasami wysypkę na buzi, suche
        łydki i buzźkę. Pił syropek ale nie ma poprawy. Na pewno ma uczulenie na
        produkty Danona. Co do ortopedy to nasza pani doktór powiedziała, ze jak są
        jakieś przesłąnki ku temu to kieruje teraz nie trzeba.

        7)Mały ma buty za kostke wiazane i wczoraj kupilismy kapcie do biegania po domu
        LEMINGO sprawdzone przez koleżanki bo straszni mu sie noga pociła w tych które
        miał, a musi mieć je bo ma zimne stópki w skarpetkach.

        Dobrze kończę juztego przydługiego pasta. Gratuluje tym z Was, które dobrnęły
        do konca.
        A mam nadzieje, że Zosia juz zdrowieje A z Olenka będzie wszystko oki.

        Błagam nie zaklinajcie jeszcze w sobotę chce znowu jechać na narty. Szkoda że
        nie udało nam siespotkac z Magdą
        Papajki Didi i Dawcio

        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 11:13
        Bardzo dziekuje za wszystkie zyczenia.Wlasnie posprzatalam,nikogo nie
        zapraszalam,bo chce zeby znajomi sami pamietalio tym dniu,nie wiem czy ktos
        bedzie.Trpche ryzykowne,bo czekam,a moze nikt nie przyjsc,ale prawde
        mowiac,zawsze wiekszosc przychodzi.W tym roku nie bedzie imorezy,bo nie ma
        kasy,tylko kawa i ciasto.
        Kasiu ja tez nie dieta,bo tez nie wierze,tez zmiana nawykow zywienioeych,ja
        wczoraj bylam dzielna,nie jem po 19,jem polowe,wiecej warzyw,ograniczam sldycze
        i tyle.Kasia nie zostawiaj mnie,mamy sie wspierac!!!
        Dzieki za informacje o Bicomie.
        Musze leciec,buziaczki-Jola
      • martynalub Zyczenia! 26.02.04, 13:49
        Dla Joli życzenia wszystkiego najlepszego, uśmiechu, pogody ducha, zadowolenia
        z chłopców i życia oraz spełnienia najskrytszych marzeń skadają:
        Martynka z Magda
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 11:10
      Kasiu, tak naprawdę to nie wiem czy rózni się Bicom od Vega, oba sa testami
      biorezonansowymi, wiecej dowiem się 5 marca (wtedy idziemy na Vega), chcę
      zrobić ten test bo jestem ciekawa czy wyjdzie to samo co na Bicomie.

      Dorota
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 21:35
        Tak zrobiłam, zadzwoniłam i powiedziałam, że nie wiem co ona chce ode mnie
        usłyszeć, ale jestem z nią. dzieki dziewczyny za podjęcie tematu smile
        Po szczepieniu - nie było źle, tatuś z Majcią wszedł do gabinetu i właściwie
        tylko chwilkę płakała, zaraz się zabawiła naklejką super-zuch. teraz mój mąż
        chodzi dumny i mówi, że nie płakała tak bardzo bo z tatusiem była big_grin
        Jolu, wiem jak ciężko wytrwać na diecie, ja się odchudzałam parę lat z 64 na
        48, wymagało to dużego samozaparcia, zajęło dużo czasu, ale teraz jem wszystko,
        słodycze itp i nie mam żadnych problemów z wagą. Dużo ćwiczyłam, no i poznałam
        Marcina - tak jakoś spaliłam szybko... big_grin możemy Cię wspierać i mobilizować
        jak chcesz.
      • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 22:01
        Witajcie

        W koncu udalo mi sie przeczytac zalegle posty i tak:

        1. najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe dla Kamili i Joli, niech Wam sloneczko
        swieci kazdego dnia, niech Dzieciaczki daja Wam tyle radosci ile zmiesci sie w
        Waszych srcach i niech sie Wam wszystko w zyciu jak najpomyslniej uklada.

        2. Mam nadzieje, ze Zosia juz sie dobrze czuje. Kasiu trzymam kciuki, zeby pani
        neurolog potwierdzila Twoje przeczucia.

        3. Kasiu te ceny ulsug medycznych to faktycznie jakies KOSMICZNE!! U nas jesy w
        przychodni jedn dzien, a wlasciwie pol dnia dla dzieci zdrowych i wtedy
        szczepia i robia bilanse. Dzis wlasnie byl taki dzien i dzis Ola dostala
        potrojna (Priorix). Troche placzu bylo ale mniej niz na ostatniej wizycie kiedy
        tylko byla mierzona i wazona. Przy okazji chcialam Was zapytac czy slyszalyscie
        o smiertelnych przypadakach zachorowan na Sepse jakie mialy miejsce glownie w
        naszym wojewodztwie? Jolu w Pomorskim tez byly. Troche sie wystaszylam i sie
        zastanawialam czy zaszczepic Ole, ale... po pierwsze szczepionki sa tylko na
        niektore bakterie wywalujace ta chorobe, wiec nie daja 100% zabezpieczenia; po
        drugie przed jednym z rodzajow posocznicy chroni Hib (Ola juz jest
        zaszczepiona), ta szczepionka na Hiba jest juz sprawdzoana a ta ktora
        zabezpiecza przed jednym z rodzajow menigokokow (czy jakos tak sie to
        cholerstwo nazywa) nie bardzo, tzn nie wiadomo jakie za jakos czas moze dac
        skutki uboczne i szczepi sie naa wlasna odpowiedzialnosc sad , potrzecie te
        smiertelne wypadki to ponoc dotyczyly dzieci z rodzin patologicznych i takoch o
        bardzo obnizoenj odpornosci (Ola chyba nie maa slabej odpornosci) I nie wiem
        czy sie zdecydowac czy nie. Jolu, Kini a Wy nie panikujecie?

        4. Kini ja sie musze powaznie zastanowic, czy ja chce miec ziecia co
        mowi "kulde" wink)) A tak powaznie to jestem pod wrazeniem jego bogatego
        slownictwa i gratuluje smile

        5. teatr mnie tez sie podobal smile A dla zmeczonych ogladaniem tych samych twarzy
        w polskim filmie polecam filmik "Cialo" super komedia i wreszcie inna polska
        produkcja smile A Stenka jakos mi nie pasuje na Judyte szczerze mowiac (inne
        wyobrazenie z ksiazki), za ladna jest wink ale filmu jeszcze nie widzialam.

        lece sie zintegrowac z rodzinka, pozdrawiam wszystich serdecznie
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 26.02.04, 22:53
          Hej!
          Jolus wszystkiego wszystkiego naj najlepszego i czuj sie kochana i doceniana
          przez swoich obu facetow wink)))
          Zosi duzo lepiejz brzuszkiem tylko ma nawrot tesknoty za mama niestety crying( no
          iw miejscu wyzynajacej sie czworki afta sie jej zrobila co tez na humor dobrze
          jej nie robi
          Dadorku napisz koniecznie jak wyszly te drugie testy w porownaniu z Bicomem
          bardzo jestem ciekawa
          Zwykle testy na IgE sprawdzaja tylko pierwszy typ reakcji alergicznej tzw
          natychmiastowy zalezny od wyrzutu przeciwcial i rzeczywiscie miarodajne sa po 3
          rz, Alcat sprawdza reakcje tzw komorkowe czyli opoznione (nasz alergolog uwaza
          ze tych jest wiecej)z krwi odwirowuje sie biale krwinki i umieszcza na
          pozywkach z alergenami (panel 50 szt) i po kilku dniach sprawdza sie czy nie
          wzrosla ich objetos jesli zaczynaja "puchnac" na danej pozywce to uwaza sie ze
          to wlasnie uczula. Nie wszyscy lekarze je uznaja ale nam w obu przypadkach sie
          sprawdzily w zyciu.
          Pozdrawiam cieplo Skrzynka
        • kini_franio Re: Odstawieni!!!:)) 26.02.04, 23:02
          Hej, oj miałam tylko przeczytać i luli ale chęć pogadania z Wami jest
          silniejsza NO to raz dwa w punktach:
          1. Jej, naprawdę już karmię!! od wczoraj, Franio ma spory katar i wczoraj nie
          udało mu sie ssać cyca a dziś nawet nie miał ochoty przytulił sie i zasnął.
          Obyło się bez krzyków i płaczu, myślę że gdzieś za tydzień może sobie jeszcze
          przypomni, ale dla mnie zakończyła się już era niepodzielnego panowania Franka
          Ssaka (czy w klubie został tylko Szymek i Paula?smile)Powiem wam ,że natura mądrze
          to jednak rozwiązałasmile
          2. Paty, a zięć mówiący: "kotek", to brzmi tak łagodnie? choc czasem wychodzi
          toteksmile)To umiejętność z dnia dzisiejszego. Chyba zacznę spisywać ten słownik
          frankowysmile, zresztą to chyba po chrzestnej, która w wieku 2 lat recytowała
          inwokację z "Pana Tadeusza" Ludziska oczy przecierali ze zdumieniasmileNo ale
          koniec tego wychwalania się smileMam nadzieję ze wybaczycie?
          3. Skrzynka mam nadzieję że z Zosieńką lepiej? To z powodu alergii czy jakaś
          grubsza niestrawność? I mam nadzieję , że obie wytrwamy co do tych słodyczysmile
          4. Tu z kolei należałoby gromy z jasnego nieba poslać Joli i Kasi- ej ej gdize
          te szumne postanowienia, Kraków nie od razu zbudowali, tak i nawyki żywieniowe
          trudno zmienić z dnia na dzień! Dziewczyny brać się do roboty!smile))
          5. Paty - sepsa mnie przeraża, zwłaszcza że kręci się gdzieś w pobliżu,
          pocieszam się tym hibem (Franus zaszczepiony)!
          6. Jolu, dużó zdrówka i wytrwałości w postanowieniach, szczęścia jeszcze więcej
          niż masz, wiecej męża Grzesia na codzień i uśmiechu i pogody i wszystkiego co
          naj!!!smile))
          7. Ceny lekarzy - koszmar jak tak poczytać, ja korzystam prywatnie z gina
          (70wink, reszta free, trafiłam na w miarę sensowną lekarkę rodzinna, prywatny
          pediatra, który był u nas raz na wizycie domowej kosztował - 70 zł, alergolog
          też "państwowy"- świetna lekarz! Po prostu mamy szczęściesmile Jak zresztą
          nauczyło mnie doświadczenie praktyka prywatna nie zawsze oznacza fachowcasad
          8. Przerażona jestem tyloma alergiamisad, Franuś teraz też przechodzi
          pogorszeniesad(
          NO i chyba to tyle, długo wyszło..., Dziś dzień był w ruchu, podobnie jak Jola
          też lubię takie dnismile
          Całuję was wszsytkie mocno i lecę przytulić sie do synkasmile
          • jogaj Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 08:53
            Kini gratuluje odstawienia! Ja tez bym chciala,zeby u nas odbylo sie to tak
            bezbolesnie i z inicjatywy Szymona,ale zobaczymy.
            Paty sepsy sie boje,my sie szczepimy Hibem dopiero w marcu,tak ustalone,ale on
            uodparnia tylko na jeden szczep,konkretny,a zarazic sie mozna mnostwem,dlatego
            mysle,ze ta dodatkowa (nie HIB) szczepionka to w sumie mala ochrona. Pocieszam
            sie,ze to w Gdanssku,a nawet na wyspie Sobieszewskiej,bardzo daleko.
            Wczoraj troche sobie odpuscilam,no i zjadlam kaalek ciasta,ale glupio bylo nie
            zjesc. W sumie sie tym nie przejmuje,najwazniejsze,ze dalej mi sie chce
            zmieniac,musze jeszcze przekonac meza i bedzie mi wtedy duzo latwiej.
            Gosie wczoraj byli,ale malo, wiekszosc zadzwonila,bo choroby,spotkania itp.
            Mimo to bylo bardzo przyjamnie.Szymon towarzyski padl dpiero jak wyszli ostatni
            goscie smile no i teraz jeszcze spi,ale oczywiscie cycal juz kilka razy.
            Wczoraj dzwonila do mnie Ania z zyczeniami,mialy wyruszac wczoraj wieczorem,no
            i biedna Ania byla chora wiec podroz nie bedzie latwa.
            Jeszcze raz bardzo dziekuje za wszyskie zyczenia.
            Buziaczki-Jola
            • skrzynka3 Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 09:24
              Czesc!
              Zosia wylaczyla mi komputer tuz przed wyslaniem dlugiego posta sadwiec teraz
              krociutko
              Gratulacje dla KIni i Franka super ze poszlo tak bezbolesnie!
              Zosi znacznie lepiej i pojecia nie mam czy to alergia czy lekka niestrawnosc
              poniewaz chlopcy tez zaliczyli krotki epizod pobolewania brzuszka i lekkiej
              biegunki stawiam na lagodnego wirusa, ktory nalozyl sie na alergie.
              Dzis idziemy do alergologa zdam relacje wieczorem. Pozdrawiam Skrzynka
              • didi23 Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 11:43
                No gratulacje Franiu, oby tak dalej. Chociaż zazdroszą troche mamusiom, które
                karmią do dziś, Dawcio sam die odstawił. Czy Wasze dzieciaczki też fajnie same
                zaczynają się bawić? Masz maluch jeździ autkami, grabi grabkami, sprząta to
                jest chociaz luz troszkę można odpocząć. Pomóżcie proszę czym sie bawia 3 latmi
                chłopcy, mamy isć na urodzinki i nie mam pojecia co kupić. Czy u Was też pada
                cudowny śnieg? Ale fajnie jutrzejsze narty wyjdą.


                Papajki Didi i Dawcio

                A oto Dawcio we własnej osobiesmile
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
                • ludikun Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 12:44
                  Kini gratulujemy odstawienia, my jeszcz4e cyckamy wieczorem i w nocy.
                  Wyobrazcie sobie, ze moja kolezanka karmila swoja mala WYLACZNIE cycem przez 2
                  lata - nic innego nie chciala tknac !!!

                  Co do diety...wczoraj niestety znowu porazka...ale dzisiaj idzie mi
                  swietnie !!! Didi, ja uwazam, ze nie ma co stosowac jakiejs konkretnej diety
                  tylko poprostu MŻ - czyli mniej żreć, ze sie tak wyraze !!! Jola, tak trzymaj a
                  kawalek ciast od czsu do czasu jest wg. mnie ok.

                  Dador, daj koniecznie znac jak bylo na testach Vega. I pytanko do Skrzynki -
                  ile kosztuje badanie Alcat / na ile alergenow ???

                  No to tyle

                  Kasia/Ola
                  • danwik Re: Odstawieni!!!:)) 27.02.04, 16:09
                    A my jeszcze nie "odstawieni" - Wiki dalej najbardziej lub papusiać mleczko z
                    cycusia surprised) I jak na razie niech tak zostanie (daniel cycusiał dokładnie 23 m-
                    ce i Wiktorię też chciałabym karmić ok. 2 lat). No ale oczywiście gratulujemy
                    Franusiowi bezstresowego odstawienia się surprised)
                    Dzisiaj byłam z Wiki na szczepieniu (MM II - odra, świnka, różyczka). Przeszła
                    szczepienie w miarę łagodnie i bez większego płaczu a teraz niunia śpi. Waży
                    już prawie 11 kg (mierzenia nie było). A w nagrodę w domciu dostała batonik
                    Milky Way - ale jej smakował, po kazdym kawałeczku było mniam-mniam z banankiem
                    na buzi surprised)
                    Co do diety - to z tego co się orientuję najlepszy i najtrwalszy sposób: jeść
                    mniejsze porcje ale częściej, nic po 19,oo ; pić wodę niegazowaną a jeszcze
                    jakby się chciało ociupinkę (ale systematycznie !) poćwiczyć ... to było
                    SUPER ! Życzę "dietetowym" dziewczynom powodzenia i trzymam kciuki !!! ... Też
                    bym chciała "i tu i tam" zrzucić małe co nieco albo przynajmniej wzmocnić
                    (ujędrnić) ... ale z samego "chcenia" nic nie wyjdzie a brak mi samozaparcia -
                    niestety surprised(
                    pzdr cieplutko. agnieszka
                    • danwik wkurzyłam sie i to zdrowo !!! 27.02.04, 20:06
                      Ale tu dzisiaj pusto !
                      Może nie w temacie "styczniaków" ale muszę się Wam wyżalić. Dzisiaj w południe,
                      gdy byłam z Wiki na spacerze mój syn "siedział" sobie na GG. I włączył mu
                      się "nieznajomy" z propozycją zarobku - zdjęcia: 20 zł za "normalne a 30 zł za
                      nago !!!! Oczywiście dodał, że nikt się nie dowie itd. Daniel na szczęscie
                      pokazał mu obrazek z ręką w odpowiednim gescie i się wyłączył. A gdy przyszłam
                      to pokazał mi treść rozmowy (na archiwum). Och szkoda, że mnie nie było w domu -
                      usłyszałby się kilka "miłych" słów ode mnie. Swoją drogą cieszę się, że Daniel
                      w ten sposób zareagował (rozmawialismy z nim na TE tematy i wie, że nie można
                      obcym podawać swoich danych osobowych a z TAKIMI osobnikami to ma wogole nie
                      rozmawiać). Poza tym (pomimo tego, że szanujemy jego prywatność) to od czasu do
                      czasu sprawdzamy jego GG i z kim oraz o czym rozmawia - tak na wszelki wypadek.
                      Daniel oczywiście o tym wie.
                      Wiem, że Was dziewczyny to (jeszcze) nie dotyczy ale musiałam się wyżyć na
                      klawiaturze ! A swoją drogą wkurza mnie bezsilność ... no bo co w takim
                      przypadku można zrobić ?!!!
                      Pzdr. agnieszka
                      • danwik Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! 27.02.04, 20:08
                        aaa zapomniałam - Joluś jak tam urodzinki ???? Chyba było wesoło i dziś
                        odpoczywasz ????
                        pa pa
                        • jogaj Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! 27.02.04, 21:18
                          Danwik to straszne co piszesz,my sobie nawet nie zdajemy sprawy z zagrozenia
                          jakie niesie internet,cala ta siec.Ja juz sie czasemi boje,co to bedzie jak
                          Szymon bedzie duzy narkotyki,siec,dobrze,ze to jeszcze duzo czasu.
                          Jakos nie mam ostatnio czasu pisac,bo Szymon spi tylko raz,maz wrac pozno z
                          pracy,no i dlatego tak sie opuscilam.Dzisiaj bylismy na dwoch spacerkach tak
                          juz bylo przujemnie,cieplutko,no i zadnych sniegow juz sobie nie zycze,wiec nie
                          straszyc prosze nartami smile)))
                          O urodzinkach juz pisalam wyzej,jutro przyjda jeszcze moi rodzice,bo wczoraj
                          tata byl w Warszawie.
                          Dzisiaj dalej bylam dzielna,tzn jeszcze nie doszlam do cwiczen,ale juz z
                          jedzeniem znacznie lepiej,wlewam w siebie ogromne ilosci wody,zeby zabic
                          uczucie glodu,ale najwazniejsze,ze dobrze sie czuje i mi sie chce,to chyba
                          zasluga sloneczka za oknem.
                          Buziaczki-Jola
                        • paty_mama_olenki Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! i inne 27.02.04, 21:24
                          Witajcie

                          1. Danwik nie dziwie sie i szczerze mowiac ja bym to zglosila na policje
                          podajac nr GG goscia. Oni sa bardzo wyczuleni na temat pedofili i powinni
                          zareagowac. Moze go namierza jakos. Czesto jak czytam co sie wyrabia dzieki
                          inetrnetowi to mi sie wlos jezy ze starchu. Z jednej strony to fajna i
                          przydatna sprawa ale z drugiej daje takie mozliwosci naduzyc. A z ludzi wylaza
                          czasem prawdziwe bestie.

                          2. Kini na "kotka" sie zgadzam smile) Naprawde jestem pod coraz wiekszym
                          wrarzeniem i gratuluje bezbolesnego osdtawienia od cycusia smile Ola od kilku dni
                          mowi cos na ksztalt miauuuu co oznacza kotka wink

                          3. Jola i Kasia trzymam kciuki za Wasze postanowienie i jestem z Wami. Ja dzis
                          bylam w przymierzalni, bo kupowalam sobie bielizne na moj powiekszony biust wink
                          i tez sie troszke podlamalam jak sie zobaczylam w lustrze (ja w lazience mam
                          lustro w ktorym sie widze tylko do okolicy zeber i do tego miejsca nie wygladam
                          zle wink ) ale dzis sie zobaczylam nizej i... sad przylecialam do domu z
                          postanowieniem niejedzenia slodyczy, wlaczylam kasete z Cindy C. i 45 min
                          machalam roznymi czesciami ciala, bo lato tuz tuz a mieszkanie nad morzem
                          zobowiazuje wink a ja narazie boje sie przymierzyc moje bikini wink

                          i tym optymistycznym akcentem koncze i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
                          Patrycja z Olenka
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961
                          • kini_franio Re: wkurzyłam sie i to zdrowo !!! i inne 27.02.04, 22:34
                            hej dziewczyny,
                            moje chłopaki śpią, to trochę odpoczywam. Franus dalej ma katar, u mnie też coś
                            się zaczyna, nie bardzo wiem co łyknąć - tak się odzywczaiłam od lekarstw,ze w
                            domu same środki dla Franka i mamy karmiącejsmile, bardzo łagodne. Oj jeszcze - o
                            odstawianiu - czuję się z tym naprawdę dobrze, cieszy mnie to ze tak łagodnie
                            poszło, warto jednak zaufać własnej intuicji!A ta mi podpowiadała ze warto
                            poczekać a sprawy same się wyklarują! Czuję się trochę "wyzwolona" i nutka żalu
                            jakby mniejsza, bo Franka widzę uszczęśliwionego a nie zapłakanego z braku
                            cycusia. Wreszcie na śniadanie sok ze świeżych pomarańczy no i muesli z
                            mleczkiem mniam mniamsmile
                            Reszta spraw; Jolu cieszę się żeś taka pełna wiary i chęci, oby tak dalej!!!
                            danwik, to przerażające, ale nie pierwszy raz o tym się słyszy. Kiedyś znajoma
                            z interenetu zapytała czy nie boję sie tak upubliczniać zdjęć Franka w sieci -
                            zatkało mnie- nie pomyslałam że ktoś mógłby to jakoś wykorzystac sadTak czy siak
                            dzięki naszym statystykom, większość naszych danych poszła w światsmile)!No ale
                            nie popadajmy w paranoję, a dzieci słusznie uczmy zdrowego dystansu i
                            ostrożności do przygodnych internetowych (i nie tylko znajmości). Nas to chyba
                            nie dotyczy?smile) Paty jutro w Wyborczej wszystko o sepsie - zamierzam kupić.
                            Spokojnej nocy kobietki!
                          • kini_franio Re: jeszcze o forum 27.02.04, 22:37
                            Tak sobie przeczytałam na forum Zobaczcie w wątku urodziny styczniaków, ze
                            podobno posty piszemy przydługie i ciagle te same tematy omawiamy. Jakoś tak
                            przykro mi sie zrobiło. Jestem z Wami bardzo mocno związana, to co piszę o
                            synku to chęć podzielenia się radościa bądź troskami, nie ma w tym niezdrowej
                            rywalizacji, przechwałek itp.Cieszy mnie każde Wasze słowo o dzieciach i o Was
                            samych! I niech tak zostanie! To takie moje wieczorne przemyśleniasmile
                            • jogaj Re: jeszcze o forum 27.02.04, 22:48
                              Ja tez to czytalam,nawet odpisalam,ja lubie czytac dlugi postylubie czytac o
                              Waszyc dzieciach i nie czuje,ze sa to przechwalki,ze ktos ma lepsze czy gorsze
                              dziecko. Ciesze sie mp. ze Franio tak slicznie mowi i nie zadreczam sie,ze
                              Szymon tylko po swojemu gada. Nasze forum jest takie jakie same
                              stworzylysmy smile))
                              Co do danych,to ja wlasnie mialam dylemat czy zamieszczac w statystyce dokladne
                              dane i zrezygnowalam z tego,rowniez to,ze nie mozna na Zobaczcie zamieszac
                              zdjec golaskow o czyms swiadczy.
                              Pozdrowionka,u mnie tez juz wszyscy spia-Jola
                              • kini_franio Re: zaśnieżyło 28.02.04, 09:11
                                Oj biało na dworze, bialusieńko, ale nam i tak nic z tego, bo sanek nie mamy a
                                i jakby były to katar wciaż dokucza.
                                Jolu, zawsze wiadomo, ze każde dziecko rozwija sie we własnym rytmie, to prawda
                                oczywista. Jak dziś pamiętam jak się zamartwiałam, ze Franek nie może i nie
                                chce lezeć na brzuszku, ze nie podnosi główki (kto w to dziś uwierzysmile), że
                                jeszcze nie ma żadnego ząbka itd. "Wieści" z forum pozwalały mi nie zamartwiać
                                się na amen, a opowieści o Waszych maluchach koiły serce. czuję się jakbym je
                                wszystkie znałasmile i tylko znajomi (głównie bezdzietni) dziwią się skąd znam
                                tyle rówieśników Franiasmile!
                                Jolu, planujemy Trójmiasto na kwiecień, weekend przed świetami, mam nadzieję ze
                                się zobaczymy i pogadamysmile))
                                Całuski poranne dla zaspanych mam i dzieciaczków!
                                • jogaj Re: zaśnieżyło 28.02.04, 10:36
                                  U nas na szczescie sniegu nie dopadalo,ale wyglada jakby zaraz mialo zaczac sad
                                  Kini koniecznie musimy sie zobaczyc,ja nie przyjmuje do wiadomosci,ze
                                  moglibyscie odwiedzic trojmiasto nie zobaczywszy sie z nami! Nadal podtrzymuje
                                  swoja propozycje noclegu u nas.
                                  Kini a co sie ciekawego zapowiada na weekend? pisalas info na gg,a tu sie nic
                                  nie chwalisz.
                                  Szymon zasnal,a ja zamiast cos robic to do kompa smile, Grzes w pracy,ale ma byc
                                  po 12.
                                  Pozdrawiam weekendowo-Jola
                                  • kini_franio Re: zaśnieżyło 28.02.04, 12:51
                                    Franek z tatą na spacerze, wygrzebali się wreszcie, Franek juz mocno zmęczony
                                    wiec marudny...a jeszcze przed chwilą przyłapałam go jak tańczył w rytm
                                    wirujacej pralkismile(dziwne to moje dziecko, wcześniej widziałam jak tańcował
                                    kiedy stukałam widelcem w talerz rozgniatajac bananasmile)Moze wszędzie słyszy
                                    muzykę???smileA ja raz dwa za sprzątanie (na dywanie chrupki, wgniecione jabłko,
                                    okruchy z bułki to juz wszędzie, klocki, rozrzucone gazety, torby, ubrania -
                                    jej,jakis tajfun tu był??????)Jolu my jutro do kina na "Miedzy słowami"
                                    wybieramy sie i mam zalegle dwie wystawy w galeriach, m.in szkło artystów z
                                    bornholmu (malarstwo bardzo mnie pasjonuje), moze zahaczymy o jaką kafejkę,
                                    któż wie? Franio już do dziadków sprzedanysmileRadość obopólna. Zawsze cieszę się
                                    na weekend bo to oznacza nasze bycie w trójkę - wzmocnionesmile! A w ten weekend
                                    jeszcze kino się zapowiada!
                                    Pozdrawiam, Jolu jak jesteś mniej zajęta to dawaj znać a gg, ja zawsze wpadam
                                    jak po ogień ale komputer mam włączony prawie cały czaswink
                                    • skrzynka3 Re: Alcaty + nasze forum 28.02.04, 13:35
                                      Hejka!~
                                      Wizyta sie odbyla, wg naszej oani dr umiejcowienie zmian -zewnetrzna
                                      powierzchnia ramion i ud a czyste zgiecia stawow swiadcza o mozliwosci alergii
                                      tzw opoznionej -wysypka moze wystapic do tygodnia po zjedzeniu czegos, zalecila
                                      nam Alcaty, po nich ustawienie diety, przewlekle Zyrtec, Polivakcyne do nosa -
                                      to podobno na uodpornienie zeby Zos tak czesto nie chorowal -czy ktoras w Was
                                      sie spotkala z tym preparatem?? Alcaty mnie zwalily z nog bo bardzo podrozaly
                                      przez te kilka lat -50 pokarmow 550 zl!!!! crying((( szukam czy da sie je gdzies
                                      zrobic taniej bo Kubek az jeknal.
                                      Co do przypadku na GG -Danwiku ja tez bym nie odpuscila tylko zglosila na
                                      policje po numerze namierza goscia a pedofilia jest teraz na goracej linii -
                                      inne dziecko mogloby nie byc tak dojrzale jak Daniel!
                                      Co do Forum -mnie sie tu podoba i nieraz w ciezkich chwilach bardzo mi
                                      pomoglyscie, ja tez uwielbiem czytac o Waszych dzieciaczkach i ciesze sie jak
                                      glupia kazdym samodzielnym kroczkiem, i nowym slowem i wcale mi nie doskwiera
                                      ze Zosia nie chodzi a slownik zredukowala ostatnio do Da! i mniam! -hm czyzby
                                      konsumpcyjny stosunek do zycia? smile). A skoro jest nas tu tyle "lekko
                                      zakreconych" wink) i ciagle przybywa to dowod ze ilus tam osobom taka forma jest
                                      potrzebna i tyle. Pozdrawiam -styczniowa maniaczka Skrzynkawink)))
                                      • jogaj Re: Alcaty + nasze forum 28.02.04, 15:15
                                        Kini ja mam tez kompa coagle wlaczonego i gg odpalone,czyli jek jestem za
                                        chmurka to mnie nie ma smile w ciagu dnia wpadam tylko na chwile wyslac sms czy
                                        cos do kogos napisac,ale wieczorami jestem zawsze,no i jak Szymon spi w ciagu
                                        dnia tez jestem,moj numer 289324.
                                        Skrzynka przerazaja mnie te wszystkie alergie,ja ciagle nie moge dojsc co
                                        uczula Szymona,jak juz jest lepiej, to znowu sie pojawia wysypka zuplenie nie
                                        wiem po czym.Zaczelam juz pisac co jemy,bo moze tak bedzie latwiej.
                                        Dzisisja spacer polegal na uciekaniu na ulice,wiec skonczyl sie wielkim placzem.
                                        Buziaczki i dziemy na zupke-Jola
                                        • sewerynki Re: Alcaty + nasze forum 28.02.04, 16:08
                                          Odzywa się Sewerynek. Rzadko piszę częściej czytam. Wojtek jest wspaniały ale
                                          niech będzie w końcu zdrowy. Mamy dzieci zdrowych – dziękujcie Bogu i cieszcie
                                          się spacerami. Co wyjdę z Wojtkiem nawet tylko do auta i z powrotem to coś się
                                          dzieje, może to jakaś alergia na powietrze czy co? Teraz w nocy pobudka jedna i
                                          kaszel z odkrztuszaniem czegoś (nie wiem czego, katarku?) po o.5 h zasnąl do
                                          rana. W ciągu dnia też pokasłuje i cały czas w nosie coś znajduję. Ja chcę lata
                                          a chociażby wiosny i zdrowia!!!
                                          Moje pytania:
                                          1. jak robicie zupkę to jak długo gotujecie mięso. Podejrzewam że ja za krótko
                                          i Wojtka przesrało, wygotowałam kurczaka z 45’ i dziś spokój kupkowy. Możliwe?
                                          Czy zmyślam?
                                          2. Jak i czy usypiacie wasze dzieci. Bardziej czy, marzy mi się zamknąć drzwi,
                                          dać ciuma, zaśpiewać kołysankę i iść. A tu z nim trzeba siedzieć na rękach
                                          póki nie zaśnie, obowiązkowo 10’ lub więcej i obowiązkowo cumel, w ciągu dnia w
                                          ogóle go nie używa a potem i tak wypluwa ale w buzi być musi. Kiedyś go
                                          zostawialiśmy ale to było jak jeszcze nie umiał siedzieć nie mówiąc już o
                                          wstawaniu, nie mam sumienia zostawić go takiego ryczącego na dłużej, poza tym i
                                          tak nic nie zrobię wtedy a jak go uśpię to po robocie.

                                          Na nocnik wojtek reaguje histerią, ciekawe ile trzeba będzie czekać aż ona
                                          minie.
                                          Z siusiakiem już głupieję, czytałam na forum - odciągać czy nie odciągac. Tak
                                          nie, za – przeciw, ja na razie robię przymoczki z rivanolu rano do pieluchy
                                          przed kupą i wydaje mi się ze skórka bardziej schodzi, boję się mu krzywdy nie
                                          zrobić.
                                          Bądzcie dzielne z odchudzaniem, ja się nie nadaję, kocham jeść, nie mam sily na
                                          razie. Odwagi i wytrwałości!
                                          W pantoflach Befido czy coś takiego Wojtkowi strasznie się pocą nogi, śmierdzą
                                          jak staremu, czy to kwestia nóg czy pantofli?
                                          W poniedziałek mialam stracha, wojtek runął na kafelki w kuchni tyłem głowy.
                                          Chyba nic mu nie było, ale jak spał to co 15’ sprawdzalam czy oddycha.
                                          Acha kiedyś pisałyście do mnie coś o działalnosci gosp. I zawieszaniu, ja też
                                          tak wczesniej robilam ale teraz nie wolno zawieszac. Tak mowia w moim urzedzie.
                                          Pokopany zus. Nie cierpię tych zmartwien o pieniądze.
                                          całuski
                                          iwona
                                          • dulko7 Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 18:24
                                            Witam wszystkie mamy i ich pociechy!Podobnie jak Iwonka "Sewerynek"tak i ja
                                            teraz rzadziej pisze częściej czytam!To prawda ,że trzeba dziękować Bogu i się
                                            cieszyć z tego ,że dziecię jest zdrowe .Michałek od czasu jak maial zapalenie
                                            ucha(początek stycznia)tak do tej pory szczęśliwie jakoś infekcję go
                                            omijają.Tak się bałam i dalej boję ,żeby nie bylo nawrotów uszka!(tak mnie
                                            nastraszyli ,że "uszko może wracać")W tym tygodniu szykujemy sie na szczepienie!
                                            Mam nadzieje ,że w miare bezbolesnie to przejdziemy?
                                            Zupkę gotuję najcześciej babcia i wszyscy ja jemy(Minio tez)jeśli można to
                                            mieso "rozdrobnić" widelcem(,bo takie daję synkowi) to chyba jest ok.?
                                            Ja w dzien usypiam małego jeszcze w wózku?Wieczorem zasypia z nami w naszym
                                            łóżku, a póziej przenosimy go do jego łóżeczka!I też lubi zasypiać
                                            z "mokusiem"póżniej go wypluwa!
                                            Pa,pa,Edyta z Miniem
                                            P.s.Kamilko,Jolu wszystkiego naj ....z okazji urodzin.
                                            • ludikun Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 22:08
                                              Ja codziennie dziekuje Bogu za Olke !!! I zastanawiam sie czym sobie zasluzylam
                                              na takie 10 kilo szczescia !!!

                                              Dzisiaj wybralam sie po jakas zabawke dla Olki. Bardzo, bardzo chcialam kupic
                                              jej cos fajnego...ale nic nie znalazlam - nie ma fajnych zabawek...A moze wy
                                              macie jakies fajne pomysly ??? Na szczescie nie wrocilam z pustymi rekami -
                                              kupilam dzidzi kilka ksiazeczek - Brzechwy, Kerna i Chotomskiej. Myslalam tez o
                                              jakiejs muzyczce i nawet mialam w reku przeboje jedyneczki albo jakos tak ale w
                                              koncu nie wzielam bo moze jakis gniot. A wasze maluszki czego sluchaja ???

                                              Znalazlam w koncu buty postepu. Ale one maja twarda podeszwe !!! Paty, twoja
                                              Ola je nosi i co o nichg sadzisz ??? Olce ortopeda kazal nosic miekkie buty a
                                              najlepiej skarpetki z ABS. Kazal nam przyjsc na wizyte kontrolna kilka miesiecy
                                              po tym jak zacznie sama chodzic ale wybierzemy sie wczesniej. Zaniose mu
                                              wszystkie 20 par butow i kapci Olki i niech sie wypowie !!!!

                                              Danwik, przede wszystkim gratuluje Ci tego, ze wychowalas synka na madrego
                                              chlopca !!! Ja sie modle o to, zeby Olka byla rozsadna i nie robila glupot.
                                              Niestety nie zalezy to w 100% od wychowania. Moi rodzice starali sie jak mogli,
                                              mama nigdy nie pracowala i miala dla mnie zawsze duzo czasu, ja jednak bylam
                                              niezbyt madra - moi rodzice byli nawet u slynnego psychologa Samsona bo nie
                                              dawali sobie ze mna rady !!! Na szczescie wyroslam na ludzi!!! Jak Olka wrodzi
                                              sie we mnie to do 18 roku zycia mam przerabane !!!

                                              Co do usypiania, w dzien w wozku na dworzu a wieczorem przy cycusiu. Ze smoczka
                                              Plka zrezygnowala jak miala pol roku.

                                              Kini, ja tez uwielbiam wystawy !!! Teraz nie bylam juz dluzszy czas ale przed
                                              urodzeniem Olki nie umknela mi zadna - szczegolnie w moich ukochanych: Zachecie
                                              i Centrum sztuki wspolczesnej. A malarstwo jest moja pasja od dawna -
                                              szczegolnie malarstwo nowoczesne.

                                              Dieta Dupa

                                              A nasze forum jest Cool insekty - mruffki i tym podobne nie znaja sie !!!

                                              No to pa,

                                              Kasia i Ola
                                              • socka2 Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 22:35
                                                A ja jeszcze spoznione zyczenia Kamili wszystkiego co najpiekniejsze,
                                                najradosniejsze, zdrowia, milosci, spelnienia marzen, pociechy z Majeczki .

                                                Pedze do meza... wink))))
                                                Pozdrawiamy
                                                Ania i Paula
                                                • skrzynka3 Re:Styczeń 2003:) 28.02.04, 22:46
                                                  Czesc!
                                                  Dzis pracowity dzien odkopywania naszego dawnego szumnie nazwanego "gabinetu"
                                                  co to raczej byl zwykla graciarnia jeszcze ze dwa takie weekendy i bedzie mozna
                                                  przeprowadzic Zosie!
                                                  W dzien usypiamy sie w wozku -zwykle 3 bujniecia a wieczorem po kapieli
                                                  ogladamy ksiazeczke chwilke sie przytulamy na fotelu potem Zosia pokazuje
                                                  raczka na lozeczko i laduje w nim obowiazkowo na prawym boku z misiem przy
                                                  twarzy i kciukiem w buzi a zasiadam w fotelu jakis metr od lozeczka i siedze
                                                  poki nie zasnie -czasem trzeba cos ponucic poopowiadac spokojnym glosem,
                                                  poglaskac po glowce -zasypianie trwa od 5 minut do pol godziny mniej wiecej -
                                                  przyznam ze lubie te chwile-chlopcy sa juz wtedy polozeni a ja mam chwilke zeby
                                                  spokojnie i bez wyrzutow sumienia posiedziec w ciszy wink))czesto jak juz spi to
                                                  ja niby dalej Ja pilnie "usypiam" -tylko psst nie zdradzcie mnie wink))
                                                  Zosia nadal nie dostaje wywarow na miesie -uczulaja wiec zupki jarzynowe bez
                                                  miesa a mieso na drugie danie pieczone albo duszone najczesciej jesli gotowane
                                                  to tez az latwo sie rozpada na wlokienka.
                                                  Dobrej nocy i udanej niedzieli -nam moze sie uda wyskoczyc do kina
                                                  na "Wladce"!! Skrzynka
                                                  • paty_mama_olenki Re:Styczeń 2003:) 29.02.04, 09:57
                                                    Witajcie

                                                    Przypomnialam sobie, ze Camilcia kiedys pytala o okresy po cc. U mnie bez
                                                    zmian, tzn. jak kiedys bezbolesnie, ale ja na prochach jestem to moze dlatego.

                                                    Ludikun ja z butkow Postepu jestem zadowolona, Ola jest stabilniejsza, nie
                                                    slizga sie i wydaje mi sie, ze wygodnie sie jej w nich chodzi. Z muzyczki to
                                                    Olenka najbardziej lubi taka ktorej my sluchamy. Ma swoje ulubione utwory, przy
                                                    ktorych natychmiast jej sie micha cieszy i zaczyna tanczyc. W ogole lubi
                                                    tanczyc, jak tylko uslyszy muzyczke. Ulubione zespoly Oli to Travis, Air i
                                                    Divine Comedy wink Poza tym ostatnio lubi i wrecz kaze sobie wwlaczac plyte,
                                                    ktora byla w jakiejs gazecie z pioseneczkaami typu: "kolko Graniaste", "Koci,
                                                    Koci Lapci" itp.
                                                    Reklamy podobnie jak Frania dzialaja na nia wrecz hipnotyzujaca. Ola zamiera
                                                    wpatrzona w telewizor i zlosci sie jak jej zaslaniam albo przeszkadzam. W sumie
                                                    telewizor u nas rzadko wlaczony, ale i tak sie nauczyla reklamy ogladac. Zadna
                                                    bajka tak jej nie wciaga.
                                                    Z zabawek ulubione sa te niedozwolone, szczegolnie telefon komorkowy. A poza
                                                    tym z prawdziwych zabawek to ksiazeczki i telefon taki ciagany na sznurku,
                                                    ktory dzwoni roznymi dzwiekami i swieca mu sie swiatelka.
                                                    Zasypianie albo na czyims brzuszku, albo lezac obok przytulona, potem
                                                    przekladam ja do lozeczka. Czasem na spacerze jak wychodzimy w porze dzremki
                                                    poludniowej. Z wieczornym zasypianiem ostatnio koszmar, bo zasypia ok 23! sad
                                                    Nic nie mozemy przez nie poogladac, a mamy pelno filmow zaleglych na
                                                    komputerze. Chyba przestane ja klasc spac na druga popoludniowa drzemke, bo
                                                    potem wieczorem nie mamy z mezem dla siebie czasu wink
                                                    Sewerynki ja zupke gotuje ponad godzine. A wczoraj nagotowalam dwa gary
                                                    golabkow, bede miala trzy dni spokoju od gotowania wink Ciekawe czy Oli dzis beda
                                                    smakowaly. Wczoraj zajadala sie makaronem z sosem pieczarkowym i mieskiem smile
                                                    Po szczepieniu Olenka troche marudna i wiecej na raczki chce, a poza tym
                                                    zadnych objawow nie ma.
                                                    Kini dzieki za info na temat "Gazety" zobacze moze dzis kiosk czynny i jeszcze
                                                    moze beda mieli. Chyba nie bede dodatkowo szczepic.

                                                    To chyba wszystko, pozdrawiam serdecznie. Skrzynka zycze powodzenia w
                                                    odgruzowywaniu wink

                                                    Patrycja z Olenka
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961
                                                  • jogaj Re:Styczeń 2003:) 29.02.04, 10:54
                                                    JA dzis w punktach.
                                                    1. zupa nie na miesie,naczytalam sie,ze nie sa zbyt dobre dla dzieci,miesko w
                                                    drugim daniu.
                                                    2.Juz kiedys polecalam zamiast zabawki hustawke-skoczka,u nas super
                                                    sprawa,mozna dziecko hustac,a moze ono samo sie odbijac nozkami i sakac,bo
                                                    hustawka na takiej sprezynie, w ogole to sa to takie jakby majty glebokie w
                                                    ktorych dziecko siedzi,powinno byc zaweszone w futrynie,ale my mamy gdzie
                                                    indziej i podlakamy Szymonowi do skakania pufe.
                                                    2.Muzyczka kazda jest fajna,mamy piosenki,o ktrych pisala Paty z gazetki "Kolko
                                                    graniaste",ale chyba najfajniejsze piosenki dla dzieci to Arka Noego.
                                                    3.Telewiozra staram sie nie wlaczac,reklamy sa fajne,ale tylko jak maja ciekawa
                                                    muzyczke
                                                    3.Ludikun-macie sorter ksztaltow? albo plansze magnetyczna lub drewniana,w
                                                    ktora wklada sie np. zwierzatka? i wydaje dzwieki tych zwierzatek.
                                                    Maz mnie goni na spacer.Dokoncze pozniej.
                                                    Aniu ciesze sie,ze dojechalyscie,mam nadzieje,ze Rosiario zgotowal Wam godne
                                                    przyjecie.
                                                    Buziaczki-Jola
                                                  • ebeatka1 Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 12:23
                                                    Witajcie,
                                                    Dawno nic nie pisałam ale jestem tu codziennie i wszystkie posty czytam
                                                    zawzięcie – tylko jakoś czasu brak na własną twórczość. Ale nie wyobrażam
                                                    sobie, że mogłabym nie zaglądać tutaj i nie wiedzieć co się dzieje. Wasze
                                                    opinie na temat alergii, bucików, zabawek, chorób itp.
                                                    są dla mnie bardzo ważne, zawsze można się czegoś pożytecznego dowiedzieć-
                                                    więc jeśli komus się nie podoba nasze forum to po prostu niech tu nie
                                                    przychodzi i basta!

                                                    Maksymilian jeszcze nie szczepiony ale wybieramy się niedługo,mam nadzieję że i
                                                    tym razem obejdzie się bez płaczu…A poza tym moje dziecko w dalszym ciągu nie
                                                    słucha mamuśki i czasami musi mamuśka gardło nadwerężyć żeby dziecko
                                                    zrozumiało, a i tak coś tam pod nosem mamrocze na znak protestu. No tak ,ale
                                                    to stara sprawa- to nieposłuszeństwo- i pewnie potrwa jeszcze ta przepychanka
                                                    zanim dojdziemy do ustalenia zasad.
                                                    Jeśli chodzi o buty to my używamy „Postępu” i jest ok. Trochę się Maksowi nóżka
                                                    poci ale nie tak bardzo jak w tych których chodził przedtem – to był koszmar,
                                                    rajtuzki wręcz mokre i nieładny zapaszek .Teraz jest w porządku .Do ortopedy
                                                    też musimy się wybrać ,tak dla pewności, żeby było wiadomo co i jak.

                                                    Moje chłopaki na spacerku , choć pogoda nie najfajniejsza - ja chcę wiosny!!!
                                                    Jak świeci słonko to od razu jakoś tak pozytywniej człowiek myśli. Te
                                                    ponure ,szare dni mnie dobijają…Maks ostatnio wytrzymuje w wózku jakąś
                                                    godzinkę ,a potem chcę wyjść i biegać.
                                                    Ja nie bardzo chętnie puszczam go samopas bo moje dziecko np. siada na ziemi
                                                    albo wręcz się kładzie, wchodzi w największe błoto, i w ogóle idzie zawsze tam
                                                    gdzie mu nie wolno. A przy tym mam wrażenie ,że w tych wszystkich ciuchach,
                                                    kombinezonach, ciepłych buciorkach jest mu trochę niewygodnie i ciężko. No i
                                                    poza tym odstawiamy tzw. pokazówkę gdy trzeba wracać do wózka; no wtedy jest
                                                    krzyk ,wyginanie się w pałąg i walka ( az cała mokra jestem) i obiecuję sobie
                                                    że nigdy więcej – dopiero na wiosnę .Może to trochę okrutne
                                                    że tak dzieciaka w wózku więże ale on nie wydaje mi się nieszczęśliwy z tego
                                                    powodu,dopiero kiedy wspomnę ,że może sam pospaceruje zaczyna wykazywać
                                                    zainteresowanie. Nauczona doświadczeniem zamknęłam usta na kłódkę.

                                                    A jeszcze muszę Wam zdradzić naszą decyzję odnośnie „dom czy mieszkanie”.
                                                    Zostajemy w mieście i już oglądaliśmy pare mieszkań, ale chyba zdecydujemy się
                                                    na całkiem nowe, które się dopiero buduje .Widzieliśmy plany i prezentuje się
                                                    to całkiem niezle, tylko mąż marudzi,że trochę daleko od Okęcia ( on tam
                                                    pracuje).Zobaczymy…W każdym razie będziemy mieszkać dalej w Wawie, no i dobrze
                                                    że nareszcie coś postanowiliśmy na 100 %, bo męczyło mnie to.
                                                    Ok. musze kończyć, bo chłopaki wróciły i domagają się mojej obecności .
                                                    Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że niedługo znowu cos napiszę – w
                                                    każdym razie co dzień tu jestem i czytam co tam u Was.
                                                    Trzymajcie się cieplutko,
                                                    Beata i Maks , który wrócił ze spaceru z przeraźliwie zimnymi rączkami,brrr.
                                                  • jogaj Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 14:47
                                                    U nas dzis koszmarna pogoda,jedyne dzien w tygodniu kiedy mozna isc na spacer
                                                    cal rodzinka,a tak zimno,ze ledwo godzine wytrzymalismy.Znowu wieje,pada snieg
                                                    i jest okropnie,az ciezko uwierzyc,ze w piatek czulam wiosne.
                                                    WIOSNY!!!!!
                                                    Nam lekarka powiedziala,ze jak na pierwszej wizycie u ortopedy i USG bylo
                                                    wszystko OK,to nie ma sensu i potrzeby drugi raz isc.
                                                    Co do cen lekarzy,ja staram sie chodzic panstwowo,bo kasa,dlatego tak czesto
                                                    zmieniam lekrzy,bo mi nie odpowiadaja.Chodzilam do gina panstowo,super
                                                    gosc,niestety juz po moim porodzie przeszedl na prywate,bo ma 4 dzieci,a
                                                    przychodnia sie nie wywiazywala z platnosci,no i placilam 50 zl. Pediatra
                                                    ostatnio prywatnie,u niej 45zl,a wezwanie do domu 60zl,ale znajomi maja swoja i
                                                    placa 100.Okropne te ceny jak sie pomysli ile sie placi co miesiac,a jak
                                                    przychodzii co do czego to znowu trzeba placic.
                                                    Beata ciesze sie,ze podjeiscie juz decyzje,mam nadzieje,ze bedziecie
                                                    zadowoleni,na pewno kamien spadl Wam z serca teraz jak juz wiecie co dalej.
                                                    Moje chlopaki szaleja na hustwace,a zaraz jedziemy do moich rodzicow.
                                                    W srode przyjezdza do nas moja tesciowa,ciezka sprawa,na szczecie bez tescia
                                                    iwec moze jakos to przezyjemy.
                                                    Kini mam nadzieje,ze wystwy okazaly sie ciekawe smile
                                                    Buziaczki-Jola
                                                  • camilcia Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 15:38
                                                    uff, chwila spokoju, Marcin z Majcią pojechali do teściów - az sobie włączyłam
                                                    baaardzo głośną muzykę smile
                                                    Majka ma katar, może po szczepieniu miała słabszy organizm i złapała, nie wiem.
                                                    na szczeście potrafi dmuchać nos więc nie ma takiego strasznego problemu, na
                                                    spacerku usnęła - ale rzeczywiście jest strasznie zimno. ja krzyczę za Jolą
                                                    WIOSNYYYYYYY!!!!!!!
                                                    byłam wczoraj u okulisty i się załamałam. czułam że mi poleciała wada, ale mam
                                                    już -4,5 na oboje oczu sad dobrze, że mogę nosić soczewki, bo chyba bym
                                                    zwątpiła. na pocieszenie pani doktor powiedziała mi, ze jej po ciąży poleciało
                                                    o 1,5 dioptrii - no cóż, małe to pocieszenie.
                                                    Kini, gratuluję bezbolesnego odstawienia, Majcia jeszcze cycusia, ale to już
                                                    nie jest jedzenie, czasem mi się wydaje, że sprawdza czy jej dam - krzyczy,
                                                    szarpie mi bluzkę, zagląda, a jak jej dam to parę sekund possie i idzie się
                                                    bawić. ja chciałam odstawić ale zrezygnowałam, w sumie nie męczy mnie to za
                                                    bardzo, więc niech jej będzie.
                                                    niestety, Majka chyba dołącza do grona alergików bo poliki okropne, pojawiły
                                                    się plamy suche na całym ciałku i ja zupełnie nie wiem co zrobić, mamy maść i
                                                    uważamy na jedzenie ale nic to nie zmienia - może to kontaktowa. o, losie!
                                                    jeszcze tego mi brakowało.
                                                    uwielbiam nasze forum i naprawdę dużo dla mnie znaczycie dziewczyny, jeżeli
                                                    komuś się tu nie podoba to może wybrać tysiące innych. ja sobie nie wyobrażam
                                                    już bez Was smile ten nałóg tak od 6-go miesiąca ciąży trwa ;D
                                                    lecę do swoich albumów, dopóki Majci nie ma
                                                    buziaki
                                                  • socka2 Re:Styczeń 2003:) To i owo. 29.02.04, 17:09
                                                    Witajcie wszystkie mamusie i najukochansze maluchy pod sloncem (styczniowo-
                                                    grudniowe) bez ktorych ja nie moge sie obejsc - NIECH ZYJE FORUM STYCZEN
                                                    2003!!!!
                                                    I ja z dalekiej Italii krzycze WIOSNYYYYYYY!!!!!!! Niestety i tutaj pada snieg
                                                    i jest zimno sad((( wiec Paula nadal w kombinezonie, szaliku, rekawiczkach i
                                                    czapce.
                                                    Troche wypadlam z tematu podczas mojej nieobecnosci - wiem ze na topie byly
                                                    alergie - nam tez nie udalo sie wytropic sprawcy suchych policzkow i ramion -
                                                    ciekawe co powie pediatra wloski na ten temat. Szczepienie mamy miec 4 marca,
                                                    ale Paula zlapala lekki katar - nie wiem czy ja szczepic jak nie przejdzie.
                                                    Podroz byla OK, poza strasznym "rzygankiem" na poczatku podrozy (nie chciala
                                                    siedziec w foteliku), ale padnieta zasnela i obudzila sie dopiero w Berlinie.
                                                    Wczoraj, w dniu wylotu, wstalysmy po 4 i Paula potem przespala caly lot i jazde
                                                    z Rzymu do Potenzy (mama tez). Z chorobska nadal nie udalo mi sie wylezc -
                                                    chrypie ciagle, chodze zasmarkana i tak juz od tygodnia sad
                                                    Co do zabawek to Paula na nowo odkrywa swoje "stare" - wszystko jest takie
                                                    interesujace, a od wczoraj na topie jest sorter slimak fishera i garnuszek na
                                                    klocuszek , stolik z klockami i muzyczka i mini bilard w ktory wbija sie
                                                    pileczki i gra - tez fishera (ostatnio tylko tej firmy zabawki kupuje)

                                                    Dziewczynki, fajnie ze jestescie!! smile))
                                                    Pozdrawiamy
                                                    Ania i Paula z zasniezonej Potenzy
                                                  • paty_mama_olenki o forum, lekarzach i cwiczeniach 29.02.04, 18:23
                                                    Aniu, Paula dobrze, ze bezpiecznie dotarlyscie do domku. Ty Aniu szybko wracaj
                                                    do zdrowia, a i Pauli niech katarek juz nie meczy.
                                                    Zapomnialam wczesniej napisac o forum. Ja tez nie wyobrazam sobie, ze mialoby
                                                    nas, czyli styczniowych mam i ich pociech nie byc. To forum jest takie jakim go
                                                    tworzymy i to, ze tu tyle postow to znaczy, ze takie nam sie podoba. Uwielbiam
                                                    czytac o Was i Waszych maluchach. Zreszta u mnie wszyscy w domu Was znaja i maz
                                                    i mama, bo opowiadam im potem, "ze Zosia to", "a Franus tamto","a Szymon, no
                                                    wiesz ten od Joli, costam" itd. Bardzo lubie czytac nawet najdluzsze posty,
                                                    wiec Kini nie przejmuj sie, ze komus sie to nie podoba, ma takie prawo.
                                                    Najwazniejsze, ze nam sie podoba i juz smile)
                                                    Wracajac do kapci to nam Postep polecil ortopeda, jeszcze jak Ola nawet nie
                                                    myslala o tym, zeby siedziec wink Powiedzial tez, zeby przyjsc na kontrole jak
                                                    juz jakis miesiac bedzie dziecko chodzic, wiec sie niedlugo wybieram.
                                                    U nas ceny wizyt takie : moj gin z usg czy bez bierze 50zl, a za cytologie
                                                    dodatkowo 10 zl, pediatra prywatnie 30 zl, a lekarke jak wzywam do domu, nasza
                                                    rodzinna to nic nie place. Za laryngologa w domu placilam chyba 50 zl, nie
                                                    pamietam, ale napewno nie wiecej.
                                                    Zapomnialam Wam tez napisac, ze po piatkowym spotkanu z Cindy mam takie
                                                    zakwasy, ze ledwo sie ruszam, ale dzis pomimo bolu znow cwiczylam...zobaczymy
                                                    czy jutro ze schodow zejde wink Ja wiem, ze zakwasy to zla rzecz i powinno sie
                                                    cwiczyc tak, aby ich nie miec ale ja lubie jak boli, bo przynajmniej wiem, ze
                                                    sie nie obijalam wink)) Acha i od piatku nic slodkiego nie tknelam smile Jak mi
                                                    cukier spada to zjadam jogurt kawowy..mniam... Jola, Kasia a jak Wasze
                                                    postanowienia??? Piszcie!! Bo przeciez sie mamy mobilizowac i podpierac
                                                    wspolnie!

                                                    no to sie napisalam dzis za caly tydzien chyba
                                                    pozdrawiam
                                                    Patrycja z Olenka
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961
                                                  • jogaj Re: o forum, lekarzach i cwiczeniach 29.02.04, 19:26
                                                    Paty Ty nawet nie zartuje,ze na caly tydzien sie napisalas smile
                                                    Aniu nic nie piszesz jak zakupy w H&M? w Gdansku otwieraja dwa 12 marca,a w
                                                    sierpniu tez w Gdyni,wiec bedziesz miala kolejny powod do odwiedzenia
                                                    trojmiasta.
                                                    No wlasnie ja jeszcze nie cwicze,bo nie moge sie zebrac,ale zmieniam caly czas
                                                    swoje nawyki zywienoiwe,od srody nie jem po 19,nic,slodkiego troche,bo byly te
                                                    moje urodziny,ale zadnego podjadania.Ale dzis mialam kryzys i sie lamalam.Tak
                                                    sobie ostatnio myslalam,ze u mnie jednym z wiekszych problemow jest przejadanie
                                                    zmartwien,tzn jak sie matrwie to jem,a ze ostatnio duze tego....
                                                    Siedze w domu,mysle i jem,tak bezmyslenie.
                                                    Dzieki,ze pytacie,bo wiem,ze mam sie mobilizowac.
                                                    Co do forum to ja tez sobie nie wyobrazam,ze moglabym Was nie znac,ja w ciazy
                                                    tylko czytalam,jakos glupio mi bylo sie odezwac (hihihi kto by teraz
                                                    pomyslal),ujawnilam sie na sam koniec,ale od porodu to ciagle jestem z Wami,tez
                                                    opowiadam wszystkim,tak jak Paty,Grzesiowi pokazywalam wszystkie zdjecia.
                                                    Wczoraj Szymon dlugo nie mogl zasnac i w koncu zasnal przytulony do
                                                    misia,pierwszy raz.
                                                    Co do zasypiania to Szymon zasypia zawsze przy cycusiu,w ciagu dnia i na
                                                    noc,zadko zdaza mu sie zasnac na spacerze w wozku,nie wiem jak to bedzie jak
                                                    cycusia nie bedzie.
                                                    Szymon marudzi o cycka wiec spadam-Jola
                                                  • socka2 styczen 2003 29.02.04, 22:39
                                                    Jola, jak juz wiesz kupilam troche rzeczy Pauli w H&M i ciesze sie, ze w 3 city
                                                    beda te sklepy. Ale oczywiscie pierwszym powodem wyjazdu do Trojmiasta bylaby
                                                    chec zobaczenia Was, a dopiero potem sklepy smile)) Ceny nizsze niz we Wloszech
                                                    (chociaz tutaj nie ma tych sklepow).
                                                    Kupilam tylko ubranka dla Pauli, bo w sklepie byl tv i bajki dla dzieci, wiec
                                                    Paula z innymi dziecmi siedziala i bawila sie, a ja moglam polatac po sklepie.
                                                    Co rusz mala przychodzila do mnie, zeby sprawdzic, gdzie jestem i czy jestem, a
                                                    ja zalamywalam rece, bo dzieciaki dawaly jej frytki sad W innych sklepach (tych
                                                    moich) nie moglam sobie pozwolic na ogladanie, bo moja corka non stop mi
                                                    uciekala i zamiast ogladac ubrania latalam za nia, a mala bestyjka z usmiechem
                                                    miedzy wieszakami sie chowala smile
                                                    Kamila, ja tez nosze soczewki i tez mam duza wade (na prawe oko). Po porodzie
                                                    minimalnie sie powiekszyla sad Myslalam o laserze, ale mi odradzono.
                                                    Paula ostatnio lepiej spi w nocy (zasypia zawsze przy cycusiu) i budzi sie nad
                                                    ranem raz.
                                                    Dzieki za mile przywitanie smile
                                                    Dobranoc
                                                    Ania i Paula
    • kingabd1 Styczniaki 29.02.04, 23:06
      Wszytkiego naj naj dla Kamilci i Joli. Zyczenia troche spoznione ale szczere smile

      1. Zabawki - ulubione: farma Little People, sorter TOLO i stolik chicco z
      muzyczka i zwierzatkami.
      A tak na marginesie czy wasze dzieci bawiac sie sorterm same wkladaja do
      odpowiedniej dziurki? Zuzi trzeba pokazywac otworek a ona celuje.
      Lubi tez "Kubki" (wklada sie mniejszy w wiekszy). Ostatnio babcia kupila jej
      bębenek. Fajowa sprawa.

      2. Kupilismy segment! Umowa podpisana, termin realizacji pazdziernik 2003. Juz
      sie nie moge doczekac. Szukam teraz archtekta moze macie kogos?

      3. Usypiamy w ciagu dnia w wozku na spacerze. Wieczorem w lozeczku z pieskiem i
      z "dydusiem".
      Oczywiscie na spacerku tez musimy troche pochodzic zeby sie zmeczyc. Najgorsze
      jest to ze Zuza je snieg. NIe wiem co mam robic jak ja podnasze i
      mowie "be", "nie wolno" itp. to ma niezly ubaw. Jak nakrzycze to tez sie
      smieje. Maly diablikwink Moze macie jakies doswiadczenia w tej kwestii.

      4. Dosyc intensywnie szukalam dobrego pediatry, bo to skarb. Mielismy
      panstwowego,ale srednio bylam zadowolona. Udalo sie w koncu prywatnie. Dzieki
      bogu mamy pakiet rodzinny wiec nawet nie wiem ile koszyuje wizyta. Mam tez
      rewelacyjnego laryngologa gdys ktoras z Was potrzebowala.

      Zuza byla ostatnio na szczepieniu i kontroli. Troche sie martwie bo przez 2
      miesiace przytyla 600 g. Nie wiem czy to nie za malo. A jak tyja wasze
      dzeciaczki? Zuza wazy teraz 10,5 kg. Napiszcie jak stoicie wagowo. Aha a wzrost
      78 cm.


      Ja ostatnio mialam podobne przezycie jak Iwonka. Zuzia znalazla sobie zabawe ze
      wchodzeniem do szafy. Rozsuwa drzwi wchodzi na niska poleczke (Ok 50 cm od
      ziemi) zasuwa drzwi i znowu otwiera i robi "a tata" (czyt. a kuku). Oczywiscie
      stoi na tej polce. Wchodzi tam w najmniej oczekiwanym momencie. No raz wlazla
      tam a ja nie zdazylam dobiec zeby ja asekurowac. Poleciala na glowe ale jakos
      tak dziwnie po az przefikolkowala przez kark. Malo nie zaslablam ze strachu.
      Tak sie splakala, ze z tego wszystkiego zasnela mi na rekach. I tez caly czas
      sprawdzalam czy miarowo oddycha.
      • ludikun Re: Styczniaki 01.03.04, 10:15
        Czesc dziewczyny,
        Wczoraj w koncu udalo mi sie kupic sensowne zabawki. Niektore ida do szafy bo
        sa troche 'na wyrost'. Jola, jakiej firmy jest twoj skoczek?

        Paty, zazdroszcze Ci tych zakwasow - ja tez chce !!!/. Ja przed ciaza mialam
        bardzo dobra kondycje, mozna powiedziec, ze bylam uzalezniona od fitnesu a
        najbardziej lubilam aero - biking i aero - boxing. Teraz mijaja juz 2 lata od
        kiedy ostatni raz cos robilam. Bardzo mi tego brakuje ale jakos nie moge sie
        zebrac....no i oczywiscie czasu malo. Mysle, ze jak wieosna przyjdzie i
        sloneczko zaswieci bedzie latwiej !!!

        Jola tak trzymaj z dieta !!! Ja jeszcze nie wchodzilam na wage ale chyba ok.

        Dziewczyny do gotowania zupek polecam wam szybkowar - zupa z mieskiem gotowa w
        15 minut i to jaka aromatyczna !!!!Sama Olce wyjadam !!!

        Beatta, kamien z serca Ci pewnie spadl. Uwazaj tylko z przedsprzedaza mieszkan -
        roznie to bywa - caly czs slyszy sie o upadlosci inwestorow. Koniecznie dobrze
        sprawdzcie dewelopera !!! Kinga, Tobie tez gratuluje nowego 'wlasnego kata'.

        Ide karmic dziedzie,

        Kasia i Ola
        • jogaj Re: Styczniaki 01.03.04, 10:40
          Ludikun hystawka firmy ARPO, kupowan w sklepie Swiat Dziecka.
          Wczoraj wieczorem chodzilam wkolo lodowki,tak mialam ochote cos zjesc,a bylo
          juz po 19,w koncu otwirzylam lodowke i ... wypilam wode,ale potem bylma dumna z
          siebie. Szkoda,ze na efekty trzeba czekac.
          Kinga gratuluje zakupu,segment to znaczy,ze kupiliscie domek w szergowcu?
          Koncze,bo juz mam sygnal od kumpeli,ze sie zbieramy na spacer.
          Buziaczki-Jola
          • didi23 Re: Styczniaki 01.03.04, 11:25
            Witam wszystkie mamy i dzieciaczki. Oj napadało tego śniegu. Znowuchyba wybiorę
            sie na narty.
            Ja uwielbiam forum i komu sie nie podoba nich tu nie wchodzi to nasze forum i
            to od nas zależy jakie ono bedzie.
            Gratuluje zakupów mieszkaniowych i decyzji.
            Co do spana to Dacio zasypia wieczorem u nas w łóżku a potem przenosimy go do
            łóżeczka. Po południu to babcia ma swoje sposoby a ja sowej ja kadę siez nim na
            naszym łóżku i zasypia.
            Co do zupek to zależy do mieska i zupki czas gotowania. Mam pytanko czy
            próbujecie dawać zupki np z drugiego dnia bo ja sie boje i na razie zbieram
            opinie. Jeśli gotuje dla brzdąca to codziennie. Jest to kłopotliwe bo musze
            wtedy gotowac oobno, bo boje dię dać sosu czy zupiki nawet ugotowanej wieczorem
            dnia poprzedniego.
            Aniu ciesze sieże wróćiłyscie szcześliwie, wracajcie do zdróka.
            Daciowi minął katarek w koncu, ale co do uczulenia to tak jak u Joli nie mogę
            wykryć co małęgo uczula.
            • bulion3 Re: Styczniaki 01.03.04, 12:09
              Hej, hej kobietki
              Jak samopoczucie po weekendzie ?/pytanie do mam pracujących/ Mój Mińsk
              zasypany. Rano byłam w przychodni zdrowia z Oliwią po skierowanie do CZD i tak
              się uziajałam z tym wózkiem, że mokra weszłam do domku.
              Beatko i Kamilo zasdroszczę Wam własnego kąta. Właściwie też mieszkamy w
              własnym M3, dosyć dużym bo 55 m, więc nie najgorzej, ale cholera te ściany to
              chyba tekturowe, wszystko słychać, nawet jak sąsiedzi w łazience robią siusiu.
              Same widzicie. Wieczorem dziecko notorycznie się nudzi przez hałasy z klatki
              czy sąsiednich mieszkań. Boże, ile się naklęłąm /w myślach do siebie/ No
              dobrze, ale własne, ok.
              Didi co do tych zupek, to ja tak właśnie robię. Zawsze nagotuję tyle, że szkoda
              mi na drugi dzień wylewać i daje kruszynce. W garnku pod przykrywką w lodówce
              nie powinno nic się stać. Możesz przelewać sobie może w słoiczki wyparzone, jak
              się troszę obawiasz.
              Jola i Kasia ja też się odchudzam i musze przyznać, że już dopinam się w
              niektóre bluzki, ale są elastyczne, ha ha. Tak jak KAsia Ludikun też niegdyś
              ćwiczyłąm i to ostro, aerobic /2xna tydz./ i step-reebok /2x na tydz/, oprócz
              tego w domu jakieś podstawowe ćwiczonka, teraz niemam samozaparcia, ale to się
              zmieni, oj się zmieni. Jolu , podziwiam Twoją silną wolę. Oby tak dalej, a
              efekty będą murowane.
              aniu, cieszymy się, że szcześliwie dotarłaś do domku. Mam nadzieję, że mąż
              zgotował Ci, a właściwie Wam sute przyjęcie.
              A nasze forum jest najlepszymzbiorowiskiem informacje o brzdącach, bo poparte
              praktyką każdej z nas, i przede wszystkim pełne ciepła, życzliwości i pogody
              ducha. To jest to co ja tytaj znajduję. Nie piszę może często, ale dzionek
              zawsze zaczynam i kończe od przeglądnięcia naszych Styczniaków. Jak się komus
              nie podoba prosimy bardzo o nie zaglądanie tu i siane popelniny.

              To tyle, ide Niusi studzić zupkę.
              Pozdrawiam Was wszysktich serdecznie i całuję bardzo, bardzo mocno

              P.S.

              W środę zamieszcze nasze zdjęcia na " Mamusie ze Styczniakami". Chyba tak jakoś
              to się nazywa? A także parę najnowszych fotek mojej kruszynki.
          • jogaj Re: Styczniaki 06.03.04, 10:36
            Wczoraj nie moglam sie zalogowac,no i nie moglam nic napisac.
            U nas kapiemy sie co drugi dzien pod prysznicem,a co drugi tylko myscie miejsc
            strategicznych w umywalce.Glowa myta co drugi dzien,bo jak zadziej to robia sie
            na glowie zolte plamki.Caly czas uzywalismy mydelka babmino (uwielbiam jego
            zapch),a od miesiaca glowe myjemy szmponem Nivea.
            Musze pochwalic moja tesciwa,bo zawsze byl problem z zaawkami,ktor kupowali dla
            Szymona,po prostu wielkie gowno,raz prawei moj synek by sie udusil przez
            zabawke od nich,a wiekszosc wystarczala na jeden dzien,a kase to oni maja,no i
            po licznych rozmowach,zeby kupowali zadziej,ale cos porzadnego z atestami i
            odpowidnie dla jego wieku,tesciwoa przywiozla parzadne zabawki-kolejke Brio i
            sama jest zadowolona,ze kpila cos tak fajnego.Jeszcze tylko ubrania
            tragiczne,dres tak cienki,jak z papieru i material okropny,no i tak sie przyda
            Szymonowi za dwa lata smile
            Ja wiem,ze oni maja dobre intencje,ale czasem wymiekam,kupila Grzesiowi wode
            toaletowa i mowi,ze musi mu sie podobac,bo byla droga! A GG na to,ze przeciez
            to czy jemu sie cos podoba czy nie,niezalezy od ceny.
            Ja tesciowej pozwalam na wiele,ale dobija mnie to,ze ona siedzi na fotelu i
            tylko mowi "Szymus choc do mnie".
            Wizyta tesciowej troche zburzyla moja diete,prosze mnie motywowac.
            Szymon to cyganskie dziecko i mimo,ze wiekszosc czasu spedza ylko ze mna,chodzi
            do wszystkich,nawet obcych,a jak kots je to moj synek od razy przy nim i sepi smile
            Tylko czsem ma dni,ze tylko mama,noi jak jest zmeczony i senny tez tylko u mnie
            na nogawce.
            Styczniaczki wracajcie do zdrowia,szybciutko.
            Buziaczki-Jola
    • franca1 to znowu ... "wrocilam" 01.03.04, 15:54
      Czesc dziewczyny melduje się na moim ulubionym forum, krotko bo mam duzo
      pracy ... Wyjazd fantastyczny, narty cudowne, 3 dni jezdzenia po Tatrach
      Wysokich, wreszcie zaliczylam czarny szlka, przy fatalnych warunkach, mgla,
      widocznosc przy moim kiepskim wzroku na 2 - m, ale dalam rade. No i widac
      postepy w mojej technice. Wrocilam wczoraj w nocy Olka obrazona nawet nie
      chciala poczatkowo na mnie spojrzec ... A potem to już była tylko mama smile
      Strasznie nie lubie wyjezdzac bez niej, no ale czasami trzeba. A ja czwartek i
      piątek biore urlop i znowu na narty do Szczyrku. Super! Gardlo ma nadal
      czerwone i od dzisiaj nastepny antybiotyk tym razem mocnijeszy.
      "Kotku" w wykonaniu Frania musi wygladac i brzmiec zabojczo, chcialabym to
      kiedys zobaczyc i uslyszec.

      Skrzynka - napisz proszę jakie macie to nosidlo na plecy i do ilu kg jest - tak
      się zastanawiam, ze nam by tez się przydalo, bo na wlasne narty Olke wsadzimy
      pewno dopiero za 2 - 3 lata, i może niech zobaczy co ja czeka przynajmniej z
      perspektywy plecow taty.

      Pozdrawiam cieplutko
      Magda milosniczka zimowego szalenstwa i Olka przyszla milosniczka (na razie
      zadowala się przymierzaniem moich butow narciarskich i obserwowaniem narciarzy).
      • jogaj Re: to znowu ... "wrocilam" 01.03.04, 17:39
        Ja daje zupe na drugi dzien,wlasnie gotuje na dwa dni,bo codziennie to mozna
        oszalec.Trzymana w lodowce wiec chyba nic sie nie moze stac.
        Dziewczyny troche Wam zazdroszcze tych nart,sama bym pojechala,ale tak naprawde
        to juz mam dosyc zimy.Niestety u nas znowu pada i jest bardzo zimno,a mi sie
        plakac chce z tego powodu.
        Dzisiaj Szymon juz przesadzil,nie dosc,ze spi fatalnie (no wyszla druga
        czworka) to wstal o 8,nie zasnal do spaceru,ani na spacerze,potem bylam u
        kumpeli na kawie,tez nie zasnal,no i jak wracalam do domu o 16 to przed sama
        klatka mi zasnal w wozku. Nie chcialam go rozbierac,wiec spi w wozku w otwartym
        oknie,a my zamarzamy w domu.Juz zamknaleam okno,bo cala przemarzlam,a on ciagle
        spi.Ciekawe o ktorej teraz pojdzie spac.
        Buziaczki-Jola
        • camilcia Re: to znowu ... "wrocilam" 01.03.04, 21:01
          tylko krótko, Maja strasznie marudna, ja dzisiaj dużo pracuję i mała to chyba
          czuje - jak wróciłam to ciągle na rączkach a jak zakładam buty to ona już w
          płacz sad
          martwi mnie bardzo jej buźka - dzisiaj jest jeszcze gorzej, a nic jej nie daję
          nowego ani podejrzanego. co to może być? lecę się dokształcić na forum Alergie,
          może coś znajdę.
          Jola, gratuluję wczorajszej wygranej walki z lodówką smile
          Jutro rano idę do dentysty, brrr!
          • socka2 Styczen 2003 01.03.04, 22:11
            Dzisiaj z Paula bylam u pediatry - waga 10900 i prawie 77 cm wzrostu, wszystko
            ok (nawet te krostki na ramionach i twarzy - taka niby ma delikatna cere surprised)
            jesc ma wszystko, pic mleko (zbajerowalam lekarza, ze juz od dawna jej daje,
            bo inaczej by sie czepial). Kazal zabezpieczyc kontakty, usunac wszystkie
            srodki czyszczace i piorace, zakrecac gaz, bo Paula weszla w etap pt "JESTEM
            PANIA SWIATA" smile)) A moja mala "pani swiata" na to buuuuuuuu, nie dala sie
            dotknac i odtracala rece lekarza smile a potem zrobila mu piekne papa, wyslala
            buziaka i sobie poszla do poczekalni.
            Dzisiaj moje dziecko wypowiedzialo swoje pierwsze zdanie smile)) ciekawe czy ktos
            sie domysli co to znaczy? "HRRRRRR BE"
            Dzisiaj tez kupilismy malej sandalki (byla promocja 50% taniej) z serii primi
            passi (pierwsze kroki)- w domu taka dumna w nich chodzila a jak jej zdjelam to
            poleciala do tatusia, zeby jej ubral smile)) Udalo mi sie jeszcze trafic na
            promocje i np. w benettonie spodnie za 5 euro kupic (tatus kazal od razu 2 pary)

            A teraz troche o mnie: niedawno pisalysmy o sprawach milosno-lozkowych smile wtedy
            bylam polaczenieniem Antrarktydy z Arktyka, a dzisiaj....uffff...myslalam, ze
            to juz nie wroci i bede ciagle oziebla, ale ....udalo sie!!!! Mysle, ze duzy
            wplyw na to mial powrot okresu. Ciesze sie, a moj slubny tym bardziej smile ale z
            rodzenstwem dla malej poczekamy jeszcze troche, jak wymyslimy jakis biznes w
            Polsce.
            Jola i inne odchudzajace sie mamy - zyczymy powodzenia w walce z nadwaga!!!!
            Trzymajcie sie!
            pozdrawiamy
            Ania i Paula
            • ludikun Re: Styczen 2003 01.03.04, 23:12
              Zupke gotujemy co drugi dzien- mysle,ze tak jest ok bo przeciez nawet na
              zupkach Gerbera i tym podobnych pisza, ze mozna podawac do 48 godzin po
              otwarciu, czyli wychodzi na to, ze nawet na trzeci dzien.

              A jaka jest nagroda glowna w konkursie na odszyfrowanie hrrrrr bee ??? Ja
              stawiam na TATA NIE HRRRAP !!! ( a moze mama !!!)

              Kamilcia, Olke tez wysypalo i okazalo sie, ze to od syropu na przeziebienie -
              Eurespal wiec moze i u Ciebie jakis lek.

              Olka zaczyna gardzic cycem. Teraz i tak juz tylko wieczorem , ale dotychczas
              przed spaniem bylo 'tankowanie' do oporu a od kilku dni kilka razy pociagnie,
              odwraca sie dupskiem i idzie spac. Szczeze mowiac mialam nadzieje, ze jeszcze
              troche pocycka szczegolnie ze wzgledu na alergie na mleko krowie...no coz
              zobaczymy.

              Jola jestem z Ciebie bardzo dumna... z siebie troche mniej...

              ide spac,

              Kasia i Ola
              • danwik Re: Styczen 2003 02.03.04, 08:50
                Witam gorąco po dłuuugiej weekendowej przerwie! Czytac Was oczywiście czytałam
                ale do pisania to nie miałam głowy a wczoraj ... byłam na pogrzebie i wogóle
                taki smutny nastrój (zmarł brat mojego taty) surprised(
                Dzis może w punktach :
                1. Aniu cieszymy się, że szczęśliwie wróciliście z Paulą do domu ... no i, że
                lodowce zostały stopione surprised). Gratulujemy udanego zakupu sandałków i przede
                wszystkim tego, że lekarz u Pauli nie stwierdził alergii !!! Mam nadzieję, że
                zdrówko OK ?!
                2. Pati, Jogaj i pozostałe dziewczyny na drodze do pięknej sylwetki ...
                trzymam kciuki ... tylko tak dalej może i ja dołączę do tych ćwiczących surprised)
                3. Co do NASZEGO FORUM - jest super, idealne a jak komu się nie podoba to
                SIO !!! Ja uwielbiam czytać o Waszych maluszkach i ich postępach i nigdy nie
                traktowałam tego w kategoriach porównania i przechwałek.
                4. Wiki wieczorem zasypia przy cycusiu a w ciągu dnia w wózeczku na spacerku
                lub ... też przy cysusiu surprised)
                5. Didi - Zupki gotujemy na dwa dni.
                6. Kinga Wiktorii też pokazujemy, do której dziurki trzeba włożyc klocek. Sama
                nie raz próbuje ale przeważnie nie tam gdzie trzeba surprised) Równiez bardzo
                lubi "Kubeczki" (szczególnie rozwalać wieżę z nich zrobioną) acha bardzo lubi
                też jak jej schowam np. mały kubeczek pod duży i po kolorach poznaje pod którym
                kubeczkiem coś jest schowane.
                7. Dopisuję się do klubu "soczewkowiczów" (czyli Kamili i Anii)- ja też noszę
                soczewki od ... 1991 roku ! Gdy byłam w ciąży z Danielem to bardzo mi się
                popsuł wzrok (prawie 1,5 dioprii !). Teraz mam -3. Pocieszenie - na szczęście
                po drugiej ciąży OK tzn. nie nastąpiło dalsze pogorszenie surprised)
                8. Kinga gratuluję zakupu segmentu !!!!
                9. I na koniec apel do Magdy - SKOŃCZ JUŻ Z TYMI NARTAMI !!!!!!!!!!!! JA chcę
                WIOSNY !!!!!!!
                pzdr cieplutko. agnieszka
                • socka2 Re: Styczen 2003 02.03.04, 09:47
                  Pojutrze szczepienie a Paula wstala zasmarkana i kaszlaca sad chyba trzeba
                  bedzie to przelozyc sad
                  U nas dzisiaj znowu snieg pada buuuuuuuu
                  Ja tez gotuje zupki na dwa dni - mysle, ze w lodowce nic jej sie nie stanie.
                  Pauli tez trzeba pokazywac gdzie wlozyc odpowiedni klocek w sorterze, czasem
                  uda jej sie samej trafic.
                  Kasia ludikun - zimno, zimno smile a nagroda??? cos wymyslimy, moze jak sie
                  spotkamy latem? smile))
                  Bulionik - wozek kupilam w zabawkowym, jest fajny, bo Paula jak zaczynala
                  chodzic to sie nie przewracala, bo jest stabilny. No i dziekuje za mile slowa o
                  Pauli kiss
                  Aga danwik, przykro mi z powodu wujka.
                  Kinga, mamy nadzieje, ze bedzie Wam sie super mieszkalo w nowym domku!
                  pozdrawiamy
                  Ania i Paula
            • bulion3 Re: Styczen 2003 - do Ani 02.03.04, 09:29
              Aniu masz fajową córeczkę, właśnie ogłądałam sobie zdjątka na "Zobaczcie" i się
              troszkę pośmiała. Sama słodycz. Powiedz mi kochanie, gdzie kupiłaś swojej
              córeczce ten czadowy wózeczek.? Chciałąbym kupic coś podobnego, naprawdę
              rewela. Te tradycyjne wóżki zabawki dla dziewczynek są do niczego. Przy
              możliwościach mojej córci miałaby go z tydzień. Paulowy zaś jest świetny.

              Pozdrawiam
              • socka2 Re: Styczen 2003 - do Ani 02.03.04, 09:50
                Bulionik napisalam wyzej ale przepisuje. Dzieki za mile slowa o Pauli kiss
                Wozek kupilam w wiekszym zabawkowym sklepie za 43 zl - jest fajny, bo stabilny,
                sprawdzil sie, jak Paula zaczynala chodzic.
                Ania i Paula
                • jogaj Re: Styczen 2003 02.03.04, 10:00
                  Oj wczoraj bylam padnieta,ze nawet nie mialam sily napisac posta.
                  Aniu gratuluje powrotu do krainy ciepla smile))
                  Niestet dziesiejsze sniadanie nie bylo takie jak bym chciala i mam wyrzuty
                  sumienia sad
                  Jutro wybieram sie do babykina na "Nigdy w zyciu",musze jechac az do
                  Gdanska,ale mam nadzieje,ze uda nam sie dotrzec.
                  Pozdrawiam-Jola
                • danwik Re: Styczen 2003 - do Ani 02.03.04, 10:09
                  Aniu przykro mi , że Paula podziębiona - (mam nadzieję, że to szybciutko
                  minie !). Czyżby przyczyną była zmiana klimatu ?!
                  Co do Pauli i wózeczka : to i Paula i wózeczek - śliczne. Paula jest naprawdę
                  kochana surprised)
                  Muszę się Wam wyżalić ... bo jestem okropnie rozbita ... właśnie wyczytałam w
                  gazecie o biednym maleństwie - 4 m-czny chłopczyk zabity ze szczególnym
                  okrucieństwem i jakby tego było mało ZGWAŁCONY - najprawdopodobniej przez
                  własnego ojca !!!!! To się po prostu w głowie nie mieści ... jak można być tak
                  okrutnym cóż te maleństwo musiało przejść za piekło !!! Chce mi się ryczeć i
                  nie potrafię się na niczym skupić ... sorry za wprowadzenie paskudnego
                  nastroju na forum ... ale musiałam. Nie wiem dlaczego, może reaguję przesadnie
                  na takie rzeczy ! ale nie potrafię potem wrócić do rzeczywistości i przestać
                  myśleć o takim dzieciątku. Tak okropnie mi przykro ...
                  • skrzynka3 Re: Styczen 2003 - 02.03.04, 10:29
                    Czesc!
                    Ja tez sie cala trzese odkad sie dowiedzialam o tym chlopcu a najgorsze ze
                    ciagle cos takiego wychodzi ostatnio....
                    Na reszte w punktach
                    1Nosidlo Karrimor papoose super -jest wersja tansza bez pasa biodrowego i
                    kieszeni na drobiazgi i bardziej wypasiona, my mamy posrednia jest do 15 kg jak
                    chyba wiekszosc nosidel-ciezsze dziecko trudno by bylo nosic a pozatym
                    dzieciaczki w drugim roku zycia bardzo zwalniaja tempo tycia i te 15 kg do 3
                    lat powinno obskoczyc spokojnie. Naprawde jest swietne choc nie bylo najtansze
                    w odroznieniu od innych nosidel ma sztywne siedzonko dla dziecka a nie
                    podwieszany hamaczek pod pupe-Zosia je bardzo lubi, jest doskonale wywazone,
                    maluchem nie kolebie na boki i daje sie dopasowac do wzrostu rodzica. Na
                    wyjazdach sluzy nam za przenosne krzeselko do karmienia Zosi. Kupowalismy je
                    przez internet od ludzi z Krakowa ktory maja hopla na punkcie turystyki z
                    dziecmi i zalozyli sklep internetowy z turystycznymi rzeczami dla maluchow -
                    jakby co sluze namiarami. A na zdjeciach na Zobaczciewidac je na jednym zdjeciu
                    z lata.
                    2.zupy gotuje na zapas zwykle na trzy dni kierujac sie tymi 48 godzinami z
                    Gerbera, trzymam w lodowie i podgrzewam tylko potrzebna porcje. Szczerze mowiac
                    wsrod rzeczy ktore Zosi zdarzy sie pozrec z podlogi ta trzydniowa zupka jest
                    super dietetyczna wink))
                    3.Sorter ksztaltow-trzeba pokazywac odpowiednia dziurke, wkladanie kubeczkow
                    jeden w drugi tez z podpowiadanim kolejnosci.
                    4.E-beatka Kini gratuluje mieszkaniowych decyzji i zakupow i zycze super
                    mieszkanek !!!! smile))
                    5.Aniu super ze dotarlyscie szczesliwie mam nadzieje ze katarek szybko minie no
                    i gratulacje z powodu "globalnego ocieplenia" smile)))
                    6.chyba dotarlismy do punktu pt zaczynamy wyznaczac wyrazne granice bo
                    rozbujale ego naszej corci staje sie nie do pogodzenia z potrzebami reszty
                    rodziny. Mam ostatnio sporo przemyslen na temat wychowania i zbieram sie do
                    naskrobania dluzszego elaboratu na ten temat bo ciekawa jestem waszych opinii w
                    tym temacie -to cos jak dla mnie zawsze zywego i teren na ktorym ciagle
                    poruszam sie z pewna niepewnoscia czy oby mam racje? Biegne do pracy usciski
                    Skrzynka
                    Ps ja chce stanowczo wiosny i odrobiny slonca!!!!!
                    • jogaj Re: Styczen 2003 02.03.04, 10:56
                      Jak ja sie dowiedzialam o tym biednym dzieciatku o malo nie zwymiotowalam,razem
                      z moim tata stwierdzilismy,ze powinni temu osobnikowi obciac cale przyrodzenie
                      bez znieczulenia!!!!
                      Skrzynka jak bedziesz pisala ten dluzszey eleborat,to pisz w wordzie,zeby Ci
                      nie wsiarbalo,bo bedziesz sie denerwowac,a poza tym mozna pisac na raty,bardzo
                      chce przeczytac stad moja podpowiedz smile
                      Idziemy na krotki sapcer,bo pies wzywa,a potem na dluzszy,bo dziecko kumpeli z
                      ktora chodze na spacery wlasnie niespodziewanie zasnelo w domu.
                      Buziaczki-Jola
                      • socka2 Re: Styczen 2003 02.03.04, 12:06
                        Ja tez nie moge dojsc do siebie po uslyszeniu wiadomosci o tym maluszku sad((
                        Biedne dzieciatko sad
                        My dzisiaj nie wychodzimy, bo ciagle pada snieg, no i Paula kaszle. Zasnela po
                        sniadaniu i budzila sie kilka razy bardzo kaszlac i raz wymiotowala sad
                        A co do pierwszego zdania "hrrrr be" to znaczy "swinka jest brudna" smile a
                        drugie "hrrrr myj myj" znaczy ze swinka musi sie umyc.
                        pa
                        Ania i Paula
                        • bulion3 Re: Styczen 2003 02.03.04, 13:10
                          nowu, z tym, że w podłym nastroju. Włąśnie wróciłam z laboratorium. Odbierałam
                          wyniki kału mojego kruszka i ... jestem w szoku. Moje dziecko ma glistę
                          ludzkę !!!!!!!!! Jestem załamana. Myśle, że nasza czwartokowa wizyta w CZD u
                          gastroenterologa jest zbyteczna w tej sytuacji. Znaleziona została przyczyna
                          jej nocnyczh bóli brzucha /czy bólów, juz sama nie wiem, już nic nie wiem/
                          została zdiagnozowana. Te biegunki i zaparcia /na zmiane, jak nie to to tamto/
                          to tez przyczyna tego cholerstwa. Ide dzisiaj do pediatry z wynikami i
                          zaczynamy odrobaczanie całej rodziny. Dziewuszki ratujcie, powiedzcie, że
                          wszystko będzie dobrze, prosze!

                          A tak na marginesie, właśnie sobie poczytałam w internecie na ten temat i
                          naprawde jestem załamana.

                          Odnośnie morderstwa tego dzieciątka, to pojęcia nie mam, jak takie kreatury
                          mogą spokojnie żyć na tym świecie. Przecież ciągle słyszy się o takich
                          okropnych , przerażających przypadkach. ?Winne jest nasze cholerne prawo, które
                          nie może zrobić porządku z tymi szumowinami.

                          Przepraszam i pozdrawiam, może wieczorkiem coś napisze.

                          "Ula
                          • socka2 Re: Styczen 2003 do Uli 02.03.04, 14:09
                            Ula, na pewno bedzie dobrze!!!!!! Tego Wam mocno zyczymy, trzymamy mocno
                            kciuki!!! i serdecznie pozdrawiamy!
                            Ania i Paula
                    • franca1 Re: Styczen 2003 - 03.03.04, 09:01
                      Skrzynka poproszę o namiary na ludzi od nosidła.
                      Dziewczyny a Wy gdzie? ale pusto ... zaklinacie wiosnę czy co?
                      Olka nadal ma czerwone gardło i jakoś chrobocze, dostała kolejny antybiotyk tym
                      razem silniejszy, zobaczymy w poniedziałek na kontroli, ale wybiorę się chyba
                      też z nią do innego lekarza ...
                      Z nowych umiejętności to mówienie do przyłożonego telefonu do ucha halo halo na
                      zmianę z mama mama ...
                      No i dzisiaj wyruszamy po pracy do Bielska znowu na narty - zapowiada się
                      cudnie, słońce, śnieg ...

                      ściskam przeokropnie mocno
                      Magda mama Olgi
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 02.03.04, 16:45
      Ula, badź dobrej myśli, na pewno wszystko bedzie dobrze i trzymaj się
      cieplutko.
      Ps. jakie robiłaś badania, czy miałaś skierowanie i czy płaciłaś za te badania,
      pytam, bo sama chce wykłuczyś wszystkie przyczyny złego snu mojego Mateuszka, w
      piątek zrobie mu badanie moczu.

      Pozdrawiam serdecznie
      Dorota & Mati
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 02.03.04, 16:58
        Bulionkiu trzymaj sie,na pewno bedzie wszystko dobrze,nic nie wiem o tym,ale
        wierze,ze bedzie dobrze.
        Napisz prosze jak znajdziesz czas cos wiecej o tym.
        Buziaczki-Jola
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 02.03.04, 17:27
          Uleńko kochana - napewno wszystko będzie dobrze !!! Przecież mamy XXI wiek i
          jakaś paskudna glista nie może nam spędzać snu z powiek !!! Jesteśmy z Tobą i
          trzymamy kciuki za Oliwię. pzdr cieplutko i zasyłamy buziaczki dla Oliwki !!!!

          agnieszka
          • bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 09:29
            Witajcie dziewczyny
            Dziękuje b. za ciepłe słowa pełne otuchy. Z tą glistą to nie jest tak źle.
            Okazuje się, że nie trzeba jakoś specjalnie sie starać. Wystarczy podać
            środek /ok. 20 ml/ i za 3 tygodnie powtórzyć i to tyle. Przy czym nie musi
            odrobaczać się cała rodzina. Do zakażenia dochodzi z ziemi, z piachu i
            zastanawialiśmy się skąd to paskudztwo u naszej niuni, przecież kontaktu z
            ziemskiem nie miała. A wiecie skąd? Jakiś czas temu moja córka namiętnie
            oblizywała wszystkie buciory, kilka razy ją na tym przyłapałąm i zdębiałam.
            Teraz buty zapobiegawczo od razu chowamy do szafki. Ale do zakażenia doszło tą
            włąśnie drogą, przecież na butach jest tego pełna. Tak, że przestarzegam.

            Dorotko, ja na badania sama siebie skierowałam. Jak kiedyś wspominałam moja
            dzidzia ciągle miała problemy z brzuchem, byłam już zdesperowana. Dziwię się że
            pediatra już dawno nie wpadł na pomysl zrobienia badań tylko szprycował ją
            przeróżnymi lekami, któe nie odnosiły zamierzonego skutku. Te badania to: kał
            na pasożyty, kał na lamblie /właśnie dzisiaj odbieram wynik - nie zniosę jak i
            tu coś znajdą/. Ja jeszcze zrobiłąm posiew kału na grzyby i bakterie, posiew
            moczu i mocz ogólny. chciałam po prostu wyeliminować wszystko. A co do mojej
            jutrzejszej wizyty w CZD u gastroenterologa, to niestety, musimy ją odbyć.
            Pediatra stwierdził, że dobrze by było gdyby obejrzał ją specjalista. gdyż
            podejrzewa zaburzenia motoryki jelit /zaparcie z biegunkami na zmianę - nie ma
            wypośrodkowania/.
            No ale mam nadzieję, że wszystko będzie ok.

            Magda, mam nadzieję że Ola szybko wydobrzeje, dlatego szybko skończ z tymi
            nartami i zaklinaj wspólnie z nami wszystkimi styczniakami wiosnę, a wirusy-
            paskudztwa pójdą sobie precz.

            Pozdrawiam serdecznie i całuję.

            Jesteście kochane, chyba uzależniłam się od naszego forum, cholera, uzależńiłam
            się od Was.

            Ula i Oliwia
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 09:51
              No wlasnie co tu tak pusto?
              Wczorja wieczorkiem zajrzalam,a tu jeden nowy poscik i az mi sie pisac
              odechcialo.
              Bulioniku mi sie tak wydawalo,ze glista niezbyt trudna do pozbycia sie,ale tak
              napisalas,ze sama sie przestraszylam.Ja pewnie tez bede miala ten problem,bo
              mam psa,oni z Szymkime dziela sie jedzeniem,zabawkami,Szymon ostatni na dworzu
              chcila wziac patyka do buzi tak jak nosi Gines.Psa odrobacza sie
              profilaktycznie raz na pol roku,no i slyszalam,ze dziecko tez trzeba.Musze sie
              dokladniej dowiedziec.
              Franca jakos wysoko Ci ten post wyszedl,ledwo go zauwazylam,koniec z
              nartami!!!! u nas dzisjaj dalej zima,zimno,pelno sniegu,ja chce wiosny!!!!
              Mi sie wydaje,ze ten adres,ale nie jestem pewna czy Skrzynka o tym
              mowila,najwyzej bedziesz miala porownanie to www.aak.pl
              Wczoraj zrobilam przeglad ubran i odlozylam za male,no i w komodzie Szymona
              zrobily sie przerazliwe pustki. Potem on robil przeglad i wszystko powyrzucal,a
              ja tak ladnie poukladalam smile
              Czy Wasze dzieci chodza ze reke? Szymon w ogole nie uznaje czegos takiego,daje
              reke tylko na schodach,ale juz na moment przejc podestu wyrywa sie i od nowa na
              schodach podaje.Smieszny on jest z tym. Niestety ciezko sie chodzi na
              spacery,bo on chodzi wlanymi drogami we wlasnym kierunku.
              Buziaczki ide sie szykowac do wyjscia do kina,no i sprzatac na przyjad
              tresciowej-Jola
              • socka2 Re: Styczeń 2003 :) ale noc... 03.03.04, 10:05
                Ulenko, mam nadzieje, ze odrobaczanie przyniesie szybko efekty i z Oliwka juz
                wszystko bedzie super!

                Ja dzisiaj oczy na zapalki sad wczoraj zagadalam sie na gg i pozno spac poszlam,
                a w nocy Paula bardzo kaszlala, dostala cycusia, a ze nosek zatkany, wiec
                zaczela wymiotowac sad musialam wszystko zmieniac. Potem troche pospalysmy, ale
                ogolnie jestem padnieta. Chyba dzisiaj zaliczymy znowu pediatre.

                Jola, moja Paula woli chodzic sama, ale raczej jak wezme ja za raczke ,to sie
                specjalnie nie wyrywa. Za to jak tylko uslyszy "Paula chodz tutaj" to jest bieg
                w przeciwnym kierunku i smiech smile))

                Magda, smigaj na te narty (ale to ostatni raz w tym roku! wink i zaklinaj z nami
                wiosne smile

                Jola, udanej wyprawy do kina smile no i wizyty tesciowki smile

                pozdrawiamy
                Ania i Paula
                • didi23 Re: Styczeń 2003 :) ale noc... 03.03.04, 10:43
                  Ula mam nadzieje, że z Olenka będzie oki i szybko pozbędziesz sie tego
                  paskudztwa. Jola nie strasz ta glistą bo Dawcio tez z naszym psem karmią sie
                  wzajemnie. Co do nart to Magda miłego szusowania moze w sobitę wpadniemy do
                  szczyrku to dam Ci znać. Teraz jeździmy na Golgocie. Czy u Was tez tak pada
                  widocznosć czasami jest zerowa, padałrono nawet grad. Z wiosna poczekajmy
                  jeszcze ze 2 tyg. bo troche jeszcze trzebo poszusować na stokach i poćwiczyc
                  technikę.
                  Dawcio chodzi sam lub za rączke ale swoje musi obejść szczególnie u moich
                  rodziców obejdzie sam a potem chodzi z kimś za rączke ze 20 min. po wszystkich
                  pokojach
                  • didi23 Re: Styczeń 2003 :) ale noc... 03.03.04, 10:51
                    dziekuje Wam wszystkim za podwpiedzi w sprawie zup
                    • bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 12:09
                      Hej baby, to jeszcze raz ja, co taka cisza, agnieszka, Jola, no co jest?
                      Nie mogłam znaleźć na Zobaczcie zdjątek mam ze styczniakami, więc zamieściłam
                      na linku mojej Oliwki, kilka zdjątek i jedno ze mną. Czekają na decyzję
                      moderatora.

                      Pa pa, odezwijcie się.
                    • bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 12:11
                      Agnieszka, przepraszam za błędnie napisane imię, to pośpiech. Wybacz.
                      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 13:02
                        Uleńko ... czy pisząc o błędzie masz na myśli to, że napisałaś "a" z małej
                        litery ??!!! No bez przesady nawetby mi do głowy nie przyszło, zeby się
                        gniewać surprised)
                        Cieszę się ogromnie, że lekarz Cię uspokoił. Swoją drogą wczoraj wieczorem
                        czytałam na temat tego typu "robactwa" (nawet o owsikach) i na szczęście
                        wszędzie pisali o tym spokojnie i że nie jest to groźne dla dziecka.
                        Najważniejsze, że szybko zareagowałaś i Oliwka juz nie będzie cierpieć na bóle
                        brzuszka itp. Taka mama - to SKARB !!!
                        Moją Wiki też już przyłapałam na obgryzaniu butów i innych rzeczy delikatnie
                        mówiąc - NIEJADALNYCH. Ciekawe co też moja łobuzica sobie wyhoduje, tfu tfu
                        (odpukać !).
                        Ja mam teraz znowu inny problem ... Wiki w piątek miała szczepienie (3w1) a od
                        wczoraj ma lekką wysypkę. Zastanawiam się czy to reakcja poszczepienna czy też
                        ponowny nawrót AZS !!!Och a było już tak fajnie ... Wściec się można ... jak
                        nie urok to sraczka !

                        pzdr cieplutko. agnieszka
                        Ps. Czy ten cholerny śnieg przestanie w końcu padać ??!!! Przynajmniej tu... a
                        w górach niech sypie naszym "forumowym" narciarkom surprised)
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 14:26
      Ula nie napisałam wcześniej, ale kciuki trzymam od dawna żeby wszystkie badania
      Oliwki wyszły dobrze.

      Agnieszka dzięki za życzenia śiegu - ale daje słowo, że nie zaklinam zimy, bo i
      tak bym nie dałą rady wobec Waszych zaklęć przywołujących wiosnę smile A co do
      nart to wtym roku to na pewno nie koniec, w końcu przed nami jeszcze
      grudzień smile Z drugiej strony niewykluczone, ze jeszcze w marcu zaliczymy jakiś
      wyjazd smile

      Jola dzięki, tez trafiłam na tą stronę wypożyczyć nosidło na 1 dzień żeby
      sprawdzić reakcję Olki, bo to jednak spory wydatek.
      Aha jeszcze pytanko czy ty chodzisz do kina z Szymonem i jak on wytrzymuje cały
      seans - myślisz, że dziecko jest w stanie wytrzymać w normalnym kinie nie w
      babykinie czy jak to się nazywa?

      Pamiętam był kiedyś wątek o rowerach - napiszcie jakie macie foteliki na rower,
      jeżeli macie, bo mam zamiar kupić - w wakacje planuje zabrać ze sobą rower nad
      morze.
      Kini będę prawdopodobnie w Jarosławcu od 18 czerwca do 2 lipca gdybyś chciała
      dołączyć, ale coś mi się kołacze, że ruszacie w kierunku Grecji?

      Czy któraś z Was była już może w czymś na kształt Centrum Zabaw dla Dzieci - te
      wszystkie tunele, baseny z piłkami itd. Mamy zamiar wybrać się z Olką w
      Bielsku, ale nie jestem pewna czy będzie miała frajdę?


      Piszę od rana więc już chyba czas na publikację, zwłaszcza, że niedługo
      wyjeżdzamy a tu jeszcze tyle pracy, ale się dzieje ....

      Życze wszystkim słoneczka smile
      Magda mama Olgi (15.01.2003)
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.03.04, 15:14
        Balam pierwszy raz w kinie,Mutlibabykinie, na normalny senns chybabu Ci niekt
        nie wpuscil,poza tym tak glupio.A tu nikomu nie przeszkadzalo,ze lazimy po
        schodach,ze Szymon cos gada,ze zaczepia inne dzieci.Bylo kolo 20 mam z
        dzieciatkami,raczej malutkie dzieci.Ale moja kumpela byla z 3 latkiem.Wzielysmy
        jedzenie,picie bylo super,troch Ci ucieka z filmu,ale i tak fajnie.Gorzej na
        niepolskim filmie jak trzeba czytac napisy.Duzo latwiej z mniejszym dzieckiem
        by bylo,zaluje,ze tak pozno sie wybralam.Jest sciszone dzwiek,nie jest zupelnie
        ciemno,na dole stoja dwa przewijaki i pieluchy pampers rozmiar 2 i 3.Bilet
        kosztuje tylko 10 zl.Niestety senase tylko w srody na 12. Szymon wytrzymal bez
        problemu.
        Ja bylam kiedys w KidsPlayu,ale to bylo chyba z 4 miesice temu i Szymon byl
        jeszcze troche za maly,za duzo wrazen i siedzial i sie patrzyl,ale moim zdaniem
        spuer sparawa,tam gdzie bylam byly stoliki,moza bylo napic sie kawy,a dzieci
        sie bawia,bezpiecznie,wszyscy na boso.
        U nas dzisiaj atak zimy,padaja wilekie platki i sniegu przybywa w
        zastraszajacym tempie.
        WIOSNY!!!!!
        Buziaczki-Jola
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) - spacerowka, zima, kino 03.03.04, 15:39
          Wiem, ze juz o tym bylo, ale wracam...wybaczcie...jeszcze raz chcialam sie
          spytac, jakie macie spacerowki (parasolki i normalne), jakie byscie polecily z
          doswiadczenia. Mecze sie wlasnie, surfujac po stronach producentow i prawde
          mowiac nie mam pojecia co wybrac. Ten wozek ktory mamy jest OK, ale w podrozy
          sie nie spawdza (jak jestem tylko ja z Paula), bo jest za ciezki 11 kg.
          Myslalam o baby dreams - Jola podala mi stronke- i nawet niektore mi sie
          podobaja, cenowa tez nie sa najdrozsze, dosyc lekkie...ale ciagle mysle o pliko
          p3 peg perego albo inglesinie ew. chicco.

          Tutaj dzisiaj nie pada, ale jest chlodno. Juz drugi dzien prawie caly czas
          siedze w domu i nudze sie potwornie sad zrobilam porzadki, gotuje obiady, zmywam
          i mimo wszystko nie wiem, co z soba poczac. Marze o slonku, cieple i dlugich
          spacerach z Paula, a juz najbardziej mi teskno do lata nad Baltykiem
          (Srodziemne tez moze byc). Jaka szkoda, ze bede dopiero pod koniec lipca sad juz
          wiem, ze z franca nie uda nam sie spotkac sad(( Ale nadal jestem dobrej mysli smile

          Jola, a jak sam film? My mamy zamiar wybrac sie na Pasje, ale tutaj jeszcze
          nie graja. A tak w ogole to M. Gibson krecil ten film niedaleko od Potenzy, 100
          km, w Materze, gdzie w skalach wykute sa domy.
          Pozdrawiamy i idziemy spac
          Ania i Paula
          • bulion3 do Agnieszki 03.03.04, 16:14
            Ja tak tylko na słówko, aby uspokoić Agnieszkę. Wiesz, nam pielegniarka przed
            szczepieniem powiedziała, że między 5-12 dobą od szczepienia mogą pojawić się
            objawy przeziębieniowe i właśnie wysypka. Więc być może to jest to i nie masz
            co się martwić. My szczepiliśmy szczepionką Priorix, jeśli Wy też, to sprawa
            jest jasna. Wierzę, że wszystko będzie dobrze.

            Pa pa dziewuchy, idę sprzątać tornado po mojej łobuzicy /już chyba 10-ty raz,
            nie mam już sił/.
            • skrzynka3 Re: krotko 03.03.04, 16:59
              Hej! Jakies paskudne wirusy zaatakowaly jednoczesnie Zosi nos i nasz komputer :
              ((( mam nadzieje ze maz wyleczy dzis chociaz komputer. Szczepienie odlozone crying(
              pogoda paskudna co chwila wariuje mi komp ale mimo tego jakos wesolo mi dzisiaj
              i nawet rzadnej awantury z Zosia od rana ;0
              Strona od nosidel to ta sama co podawala Jola aak.pl
              trzymam kciuki za wszystkie choruski pozbywajcie sie szybko bakterii wirusow i
              pasozytow!!!!!! skrzynka
              • dulko7 Re: krotko 03.03.04, 17:32
                Witam!Tak pięknie dzisiaj było rano jak wychodziłam do pracy(na 7;00)słoneczko
                świeciło i dookola bialutko-super,ale jak wracałam to już czar prysł.Teraz jest
                ponuro,szara , chlapa i zimno! Ja też chcę WIOSNY!!!!!!!!!!!
                Miałam Minia zaszczepić na świnkę,róży....,ale okazało się,że mojej siostry
                córka właśnie zachorowała na świnkę,a Michałek często z nią się bawił tak więc
                chyba muszę zadzwonic do lekarki i się zapytać czy go teraz zaszczepi czy
                trzeba odczekać jakiś czas. (mam nadzieję ,że jego ominie świnka-takie maluchy
                też chorują na świnkę?)Wiecie coś o tym?
                Pierwsze urodziny Michałka robiliśmy właśnie w Centrum Zabaw i było supper dla
                gości dla mnie(bo nie miałam sprzatania po imprezie),ale synek trochę czuł sie
                niepewnie chyba go trochę to wszystko przerosło.Początkowo tylko na rękach u
                mnie ,no pózniej się trochę rozkrecił,ąle chyba jeszcze jest za mały na takie
                szaleństwa jakie wyprawiali trochę od niego starsi goście.Kilka fotek
                zamieścilam na "zobaczcie"także zerknijcie tam!Pozdrawiamy serdecznie i życzymy
                dużo zdrówka wszystkim!Pa,pa.
                Edyta i Minio (26.01.03)
              • jogaj Re: wozki 03.03.04, 17:43
                Aniu wg mnie jezeli wozek na dluzesz spacery tez to np.PP lub Inglesina (one
                waza kolo 8kg),chicco podobno bardzo awaryjne parasolki robi,a jak cos lekkiego
                do podwiezienia czasem dziecka to cos taniego i bardzo lekkiego np.babydreams
                buggy (inne wozki tej firmy sa b.ciezkie i kiepskie materaily).Nie ma tak zeby
                bylo wszystko co sie chce.Pierwsze wozki maja okrycie na nozki,lepsze
                konstrukcje,wieksze koleczka,amortyzacje,a to wazy. Popartsz jeszcze uwaznie na
                Zakupy tam slrednoi rraz na tydzien pojawia sie opinia o parasolkach.
                Buziaczki-Jola
                • camilcia Re: styczeń 2003 03.03.04, 20:24
                  Dzieki ci Jolu! Od wczoraj nie mogłam się dostać na forum tzn widziałam nowe
                  posty (tytuły),ale jak dałam pokaż wszystkie to mi się pokazywało, albo error
                  albo że przekroczony czas ładowania strony! No coś okropnego, ale udało się
                  wejść od nowa, bo ja z ulubionych wchodziłam ciągle i miałaś Jolu rację,
                  cokolwiek to było, udało się!
                  Właśnie jesteśmy po wizycie u alergologa, Majka od soboty buzia straszna –
                  smaruję maścią z wit.A ale dzisiaj pediatra kazała do specjalisty, nawet sama
                  poszła do rejestracji i nas wepchnęła bo inaczej to czeka się wieki całe.
                  Lekarz właściwie spojrzał na buzię i ciałko, stwierdził AZS! Przepisał zyrtek,
                  badanie krwi ! i maść Elidel która kosztuje bagatela 120 zl, a i tak nie
                  wiadomo czy pomoże a ‘jak będzie piekła to zmyć szybko’ ! lekarz jest podobno
                  dobry (ludzie w kolejce bardzo chwalili) ale mnie załamał. O, losie! Jeszcze to
                  nam potrzebne...
                  Agnieszka, ty szczepiłaś MMR? My też i moim zdaniem to po tym ta alergia,
                  lekarz mówił że mało prawdopodobne, ale ta szczepionka jest na bazie zarodka
                  kurzego jajka, a ja się przyznam – sama jajek nie lubię i Majce to może dawałam
                  parę razy w życiu, może i jest uczulona.
                  Majka absolutnie nie chodzi za rękę, wyrywa natychmiast, ucieka z piskiem albo
                  stoi i się prezy tak śmiesznie.
                  Fajnie było chodzić do kina, Majka była malutka, więc głównie to mamusia miała
                  rozrywkę kulturalno-towarzyską bo nawet czasem nie wiedziałam co grają a szłam
                  z dziewczynami się spotkać, fajnie było.
                  Skrzynka, życzymy Zosi dużo zdrówka, innym dzieciaczkom też, czy aby się nie
                  powtórzę wink WIOSNY!
                  Nawet nie wiecie jaka to ulga, że mi forum działa. Czy wiecie? wink
    • paty_mama_olenki to i owo 03.03.04, 20:56
      Witajcie

      Danwik ja od niedzieli nie moge o tym maluszku zapomniec, bo wtedy w
      wiadomosciach uslyszalam. Ja sobie nawet sprawy nie zdawalam, ze ludzie!? moga
      byc tak zwyrodniali!! Mam tylko nadzieje, ze wspolwiezniowe darza gnojowi
      popalic, ze bedzie zalowal, ze sie narodzil.Potem w nocy sobie jeszcze
      zapodalam "Pod Napieciem" akurat o sepsie bylo i juz mnie calkiem z nog
      zwalilo. I w takich momentach nachodzi mnie zawsze to samo pytanie, ktore juz
      tu chyba stawialam: Gdzie jest BOG? Czy faktycznie istnieje??? A jesli tak to
      czemu na takie rzeczy pozwala??? Czemu niewinne istotki skazuje na takie
      cierpienie???
      I wiecie co, okrutna mysl mnie naszla, ze moze dobrze sie stalo, ze to
      dzieciatko nie przezylo, bo cholera wie na jakie jeszcze cierpienia narazili by
      je ci ZWYRODNIALCY! Aczkolwiek, czy mogliby zrobic jeszcze cos gorszego??? I
      szlag mnie trafia, ze zeby adoptowac dziecko to jest sie sprawdzanym strasznie
      drobiazgowo i pietrza takim ludziom trudnosci a rodzicem zostac moze kazdy,
      nawet taki za przeproszeniem bydlak! Przepraszam, za ostre slowa, mam nadzieje,
      ze nikogo nie urazilam, ale poprostu sie we mnie gotuje jak slysze takie rzeczy.

      Sprobuje taraz o czyms przyjemniejszym, chociaz tak mi na mysl o tego typu
      tragediach cisnienie wzrasta, ze potem nie moge wrocic do siebie.

      Olenka od wczoraj zakatarzona. Z tego co piszecie wychodzi, ze to po
      szczepieniu Priorixem. Ale mnie o tym w przychodni nie uprzedzili, chociaz
      pytalam o mozliwe reakcje poszczepienne. No coz jak sie mieszka na wsi to nie
      mozna za wiele oczekiwac. O takiej szczepionce jak Infanrix IPV+Hib to sie ode
      mnie dowiedzieli, ze istnieje sad rece opadaja.

      Ula trzymam kciuki za szybkie wypedzenie pasozyta. Przy okazji obejrzalam fotki
      Wasze ostatnie i obie jestescie super babeczki smile
      Obejrzalam tez fotki Edyty z Miniem, sliczny chlopak, szkoda, ze juz zajety wink

      Moja Olenka ostatnio sobie upodobala zabawe szczotka do zamiatania podlogi i to
      taka na dlugim kiju :o albo mopem. Czasem dla odmiany lata po mieszkaniu z
      wiadrem. Chyba sprzataczka zostanie, a nie pisarka wink Do odkurzacza tez ma
      slabosc wink

      Skrzynka tez z niecierpliwoscia czekam na Twoj post o metodach wychowawczych. U
      nas tez sie juz klopoty wychowawcze zaczynaja wink Ola sie zlosnik zrobila.
      Wscieka sie na wszystkich i wszystko co nie idzie po jej mysli i zaraz jest
      wrzask i gryzienie. Gryzie osobe, ktora jej czegos zabrania, a takze
      przedmioty, ktore smia stawiac opor. I tak dostalo sie juz drzwiom, bo nie
      chcialy sie z Ola bawic, gazecie, bo nie chciala sie dac otworzyc i innym tego
      typu rzeczom. Czekam kiedy zacznie gryzc psa i koty. Pies co prawda bawi sie z
      Ola chetnie, tzn daja sobie buzi nawzajem i wspolnie jedza ciastka. Ola
      najczesciej caluje psa, chyba bede zazdrosna wink poza tym daje mu rozne swoje
      zabawki i dziwi sie, ze piesek nie jest zainteresowany np ksiazeczka. Wspolnie
      bawia sie pileczka, tzn Ola nauczyla sie rzucac pieskowi,a potem pieskowi
      zabiera i znow rzuca.
      Kotki jedynie daja sie glaskac i to tez tylko do pewnego momentu, potem sie
      ewakuuja na z gory upatrzone, niedostepne dla Oli pozycje wink
      Kiedy Olenka byla mniejsza i raczkowala to sparzatalismy miski zwierzakow, zeby
      sie nie najadla czegos. I teraz Ona sie tak przyzwyczaila, ze miski sa
      sprzatniete (bo te miski i zwierzatka to sa u dziadkow pietro nizej), ze jak
      schodzimy a miski stoja to Ola do nich podbiega i krzyczy na naspo swojemu, ze
      trzeba posprzatac. Przesmiesznie to wyglada smile))

      Uff napisalam sie chyba
      zyczac zdrowka wszystkim Maluszkom, a szczegolnie tym zakatarzonym pozdrawiam
      • jogaj Re: to i owo 03.03.04, 21:22
        Paty my kiedys z moja przyjaciolka wymyslilyscmy,ze ludzie powinni byc
        bezplodni,a jak by chcieli dziecko to by musieli wziac tabletke,nie byloby tylu
        niechcianych dzieci.No i kazda matka ktora oddaje dziecko do domu dziecka
        powinna zostac wysterlizowana,maz tez,po kazdym skatowaniu dziecka rodzice
        powinni byc wysterylizowani.Kazdy pedofil-obciete przyrodzenie bez znieczulenia.
        Wiem,wiem,ze to niemozliwe.

        Nam tez mowili,ze po szczepieniu mozliwe sa objawy przeziebiennia,wysypka
        itp,ale u nas na szczescie nic nie bylo.
        Takie maluszki tez na swinke maga zachorowac,podobno teraz jest kolejna fala
        swinki w polsce,ktora zdarza sie raz na 4-5 lat.Wiec mysle Edytko,ze musice
        odczekac.
        Tesciowa jak na razie OK,ale kloce sie z mezem,bo cos ostatnio jest miedzy nami
        napiece i wychodzi.Zreszta dzisiaj tez zlamalam swoje postanowienia i jestm na
        sebie zla.
        Buziaczki-Jola
      • ludikun Re: to i owo 03.03.04, 21:46
        Czesc dziewczyny,

        Paty, nie moglabym ujac lepiej tego co napisalas o tym chlopczyku. Ja, kiedy
        uslyszalam w wiadomosciach, ze zdarzylo sie cos takiego natychmiast
        przelaczylam kanal...ale wszedzie o tym glosno i...juz wiem...

        Bulion, najwazniejsze, ze juz wiadomo co to za cholerstwo no i oczywiscie
        trzymamy kciuki !!!

        Jola trzymaj sie, najwazniejsze jest, zeby nawet jak jeden raz sie pofolguje
        to, zeby nie rezygnowac!!! To jest to co mnie zawsze gubi...ale nie tym
        razem !!!

        Ania, ja sie w 100% zgadzam z Jola co do wozkow. My do jazdy 'po wsi' mamy
        Emmaljunge a parasolke Plico P3. Z obu wozkow jestem zadowolona, choc Pliko
        troche kijowo sie sklada.

        Camilcia, napisz mi prosze jak wygladaja zmiany skorne twojej dzidzi i czym sie
        rozni alergia od AZS. Czy AZS jest objawem alergii ???

        Lep mi dzisiaj peka, ide spac

        Kasia i Ola
        • ludikun Re: to i owo 03.03.04, 21:50
          Ale ze mnie wiesniak...mialam oczywiscie na mysli łeb a nie łep !!!

          • ludikun Re: to i owo 03.03.04, 21:54
            Jestem dzisiaj chyba jakas nieświerza - jak sie pisze łeb czy łep...juz sama
            nie wiem...niby łep od łepetyny ???
            • jogaj Re: to i owo 03.03.04, 22:03
              U mnie z ortografia bardzo kiepsko wiec nie pomoge w sprawie łebka,łepka.
              Własnie sobie pomyslalam,ze tylko ja pisze o problemch czy tylko ja je mam? czy
              tylko ja sie tak uzewnetrzniam na forum?
              Mamy stycznoiwe pewnie gdzies spadly na kolejne strony,trzebe je wycagnac do
              gory,prosze zamiescie tam zdjecia.Mialysmy byc tam wszystkie razem do kupy smile
              Ania mialas zamiescic wiecej zdjec wspolnych jak wrocicie do Potenzy.
              Koncze i ide spac,bo mnie zdolowala koncowka dnia.
              Buziaczki-Jola
          • kini_franio Re: chyba długie będzie... 03.03.04, 22:22
            Hej dziewczyny, jakoś nie mogłam sie zebrać z pisaniem, miałam taki "dół", ze o
            większy trudno. Przeraziły mnie te historie z gazet, płakałam nad małym 4-
            miesiecznym Aleksem, nie mogłam się pozbierać po historii pedofila z Belgii (pn
            wyborcza). Nic juz na ten temat nie powiem ,powiedziałyście wszystko.
            Dalej z biezacych postów:
            1. Camilcia -szczere wyrazy współczucia AZs to paskudztwo, no ale jakoś da sie
            z tym zyć, ludkiun - AZS to nadmierna wrażliwość organizmu na alergeny, jeśli
            chcesz wiedzieć wiecej pisz, podrzucę Ci jakieś info i strony, co do wystaw -
            to zazdroszczę Zachęty zdecydowanie.
            2. Bulioniku, myślę że dacie rady temu paskudztwu, wyleczyć nie jest trudno,
            byleby tylko zrobić to definitywnie i do końca, zeby nie nawracało! Ale z
            pewnością się uda!
            3. Magda- franca - jestem zainteresowana, póki co do Grecji jedziemy we
            wrześniu, a ja mam caly czas wolny (Boze jaka ja jestem szczęśliwa!!!), wiec
            proszę napisz coś wiecej!
            • skrzynka3 Re: chyba długie będzie... 03.03.04, 23:15
              Hej! Komputer wyleczonysmile)) Zosia uspana oj nielatwo z zatkanym noskiem bo ona
              do zasypiania obowiazkowo ssie kciuk(hm jak przystalo na dziecko logopedy co to
              po przedszkolach daje pogadanki o szkodliwosci nawykow ssania wink))Nie
              spodziewajcie sie za duzo po moich wypocinach po prostu jakos ostatnio mam nowa
              fale watpliwosci jak zlapac pion miedzy porzadkiem, regulami i dyscyplina a
              tlamszeniem dziecka i podcinaniem mu skrzydel. Tym wieksze ze czasem - o
              zgrozo!!! zaczynam dostrzegac w chlopcach echa naszej radosnej tworczosci
              wychowawczej -czasem calkiem niezle ale czasem mam sobie niejedno do wyrzucenia
              ze gdybym cos tam inaczej to dzis nie bylo by problemu. Ja wiem nie da sie
              idealnie ale czasem warto cos przemyslec i co wazniejsze posluchac innych.
              Dostosuje sie do rady Joli i napisze w Wordzie w odcinkach moze szybciej mi sie
              uda pozbierac co mnie dreczy. Jolu pewnie wszystkim sie uklada raz lepiej raz
              gorzej -glowa do gory wink))).A ja spadam zadbac o nasze relacje malzenskie wink)))
              Skrzynka
              • danwik Re: chyba długie będzie... 04.03.04, 08:30
                Dzieńdoberek w czwartkowy poranek (oczywiście ZNOWU Śnieżny surprised(
                Piękne dzięki dziewczyny za info o szczepionce 3w1 i związaną z tym wysypką.
                Wiki dostała MMRII i teraz jestem już przekonana, że jej wysypka jest związana
                ze szczepieniem ! Tym bardziej, że przy wcześniejszych szczepieniach tez tak
                reagowała.
                Camilko przykro mi że Majeczka ma również AZS a co do Elidelu - drogi jak
                cholera ale jest naprawdę dobry (no i bez sterydów !). U nas działa.
                Jogaj trzymaj się i głowa do góry !!! Ta pogoda (zimno- ciepło, śnieg - chlapa
                itd) nie nastraja optymistycznie ... ale mam nadzieję, że to ostatnie podrygi
                zimy i z przyjsciem wiosny stosunku domowe ulegną gwałtownemu ociepleniu a
                nowalijki z kolei wpłyną na urozmaicenie ZDROWEJ diety i zachęcą do dalszej
                pracy nad wymarzoną figurą surprised) Co do uzewnętrzniania swoich uczuć ... to
                przecież my wszystkie to robimy !

                Skrzyneczkowej Zosi oraz Oli od Paty (i wogóle wszystkim maluchom !) życzymy
                duuuuzo duuużo zdrówka !!!
                pzdr cieplutko. agnieszka
                • skrzynka3 Re: chyba krotkie będzie;) 04.03.04, 09:32
                  Hej! katar zosi zrobil sie niestety zolty i brzydki ale po za tym humor i
                  apetyt niezly -dzis na dziendobry obdarowywala wszyskich calusami -od razu chce
                  sie weselej zyc po takiej pobudce smile))))))Zosia wcina czosnek witC i mam
                  nadzieje ze sie obroni. ostatnia ulubiona zabawa rysowanie Zosi ja rysuje oczka
                  nos buzie wloski nazywajac i... moge zaczynac od nowa az sie kartka skonczy a
                  wtedy Zosia wyciaga nastepna smile)) popzdrawiamy.Wiki gub wysypke! Skrzynka
                  • socka2 Re: chyba krotkie będzie;) 04.03.04, 10:48
                    Dzisiaj w nocy powtorka z rozrywki sad kaszel, wymioty i placz sad((
                    Ale przynajmniej pogoda nastraja optymistycznie, bo slonko swieci smile
                    Paula z kolei lubi sie "walesac" od jednej zabawki do drugiej, czasem dluzej
                    sie przy czyms zatrzyma. rysowanie podobnie jak u Franka troche po kartce a
                    potem stolik, bardzo fajne sa tablice magnetyczne (ze zwierzatkami i dziecmi).
                    Pozdrawiamy
                    Ania i Paula
                    • danwik Re: chyba krotkie będzie;) 04.03.04, 11:08
                      Gapa ze mnie ! Wymieniając chorujące Styczniaki nie wymieniłam Pauli - Paulusiu
                      kochana Tobie też życzymy szybkiego powrotu do zdrówka !!!
                      Co do wysypki Wiki - to "rzuciłam" temat na forum o alergiach i właśnie się
                      dowiedziałam, że cyt. ; "im więcej jest skojarzona tym
                      wieksze beda objawy alergiczne. A po MMR II była okropna i ciągnęła
                      się ze 2 miesiace" !!!!!! Mam nadzieję, że u nas nie będzie tak długo surprised(

                      Nie wiem czy czytacie Fakt. Przeraził mnie artykuł o tym zwyrodnialcu, który
                      zgwałcił i zabił chłopczyka. Wypowiada się jego ojciec (człowiek mądry i
                      wykształcony). Mówi, że ten sk... jest dzieckiem ADOPTOWANYM i pomimo tego, że
                      z żoną zrobiliby wszystko aby wychować go na prawego człowieka ...geny były
                      silniejsze a on stoczył się na dno (a po tym co zrobił to chyba jeszcze
                      niżej !). NIe wiem co o tym myśleć ...
                      pzdr. agnieszka
                      ps. przepraszam, że znowu wróciłam do tego smutnego i okrutnego tematu ale
                      jakoś nie potrafię nie myśleć o tym maleństwie...
                      • danwik podziękowania 04.03.04, 13:11
                        Dziewczyny dziękuje bardzo za miłe słowa o moich milusińskich na "zobaczcie"surprised)
                        Ula - masz rację Wiki i Daniel bardzo są podobni do tatusia ... ale oczy mają
                        moje surprised) no i Wiki od pasa w dół też cała mama surprised)
                        Ja osobiście uwielbiam oglądać zdjęcia i na "zobaczcie" jestem bardzo często
                        (choć nie zawsze coś "skrobnę") a już najbardziej lubię oglądać Styczniaków i
                        mamusie a potem fajnie się czyta posty wiedząc, która to z nas pisała i o jakim
                        maluszku surprised)
                        pzdr aga
                        • jogaj Re: wszystko 04.03.04, 14:19
                          Oj moja cierpliwosc jest wystawian na probe.Ciezkie zycie z tesciowa. Wszystko
                          jej podaj i zrob. Zajmuje sie Szymonem chwile,ale najlepsze to noszenie go,ale
                          jemu sie to wcale nie podoba. Sniadanie robilam z Szymonem na reku,bo on sie
                          denerwowal,a ona nic nie pomoze,nic nie pozmywa i ciagle ma jakies teksty.Oj ma
                          czerwona pupke,zapudruj mu,a czapke mu zakaldasz na dwor?, a co on je? oj wiatr
                          mu wieje w twarz,on chodzi na dworzu? w takim sniegu mu za ciezko,no i tak
                          dalej. Ciagle gryze sie w jezyk i licze do 10.Najgorsze,ze nie wiem na jak
                          dlugo przyjechala.
                          Lece dalej,bo musze sie zajmowac tesciowa wink
                          Buziaczki-Jola
                          • kini_franio Re: wszystko 04.03.04, 18:13
                            Trzymaj się JOla, a i odezwij się jak trzeba, to może teściowa troche
                            przystopuje. Moja teściowa to wersja soft - Twojejsmile- w ogóle się nie odzywasmile
                            My na jakimś lekarstwie dla Frania, dziś do południa kupek 6! Zaniosłam nawet
                            jedna do lekarzasmile, franka nie chciało mi się fatygować. Powiedzcie jak
                            wytlumaczyć mojemu małemu łasuchowi ze ma dietę????
                            Trzymajcie się
                            • jogaj Re: wszystko 04.03.04, 19:02
                              Kolejne doniesienia z frontu,tesciowa sie odchudza,wiec na obiad piers
                              gotowana+salatka,ale ja dla Grzesia i Szymka gotowalam jeszcze ryz,wstawilam
                              wode,zaczyna sie gotowac,a ona "wode trzeba posolic!",potem poszla sama do
                              sklepu (bo Szymon cycal) i kupila... wielki kawal ciasta,potem Gres do niej,ze
                              przeciez mama nie je slodyczy,a ona,ze tylko sprobuje i wciagnela caly duzy
                              kawalek,normalnie sikalam. W ogole ona ciagle gada,w sumie tesc plywajacy wiec
                              musiala gadac sama do siebie,zapytalam Grzesia po powrocie z pracy jak bylo,ale
                              zanim od zdazyl cokolwiek powiedziec,zaczela mu podsuwac rozne odpowiedzi i nie
                              dla w koncu dojsc do slowa.Rewelacja.
                              Szymon dzis na dworzu Szymon zrobil taka kupe,ze przez kombinezon
                              smierdzialo,okazalo sie,tyle bylo kupy,ze caly do przebrania i wykapania wink)))
                              Buziaczki-Jola
                              • danwik Re: wszystko 05.03.04, 07:52
                                Joluś trzymaj się (przecież w końcu wyjedzie ?!).
                                Co do "maleńkich" kupek to parę dni temu : przewinęłam i ubrałam Wiki, potem
                                siebie, wyszliśmy na dwór, pakowałam ją właśnie do wózka i cosik mi ....
                                zaśmierdziało .... i dawaj do góry rozbieranie siebie, rozbieranie Wiki, która
                                nadawała sie do całkowitego przebrania i mycia (od pasa w dół)... dodam, że
                                mieszkamy na 4 piętrze (bez windy !).
                                pzdr cieplutko. agnieszka
                                • danwik puk puk 05.03.04, 11:50
                                  No wiecie co ... godzina 12 a tu pusto ?! Wszyscy na spacerze ?!!! Jola chyba
                                  na froncie bojowo jesli nawet nie masz czasu napisać małe co nie co surprised(
                                  A u nas ... znowu pada (oczywiście śnieg !). Ja się poddaję ... mam dość zimy,
                                  śniegu, odsnieżania samochodu, odmrażania szyb, ubierania tony ubrań na siebie
                                  i Wiki (a potem rozbierania tego wszystkiego) i wogóle chcę już WIOSNY ....
                                  proszę surprised(
                                  Nie dość, że pogoda mnie dobija to Wy wogóle nie chcecie "rozmawiać" buuuuuuu
                                  • jogaj Re: puk puk 05.03.04, 13:23
                                    No wlasnie co to za porzadki? gdzie sa wszyscy?
                                    Ja musze obrobic teraz i synka i tesciwa wiec mniej czasu,ona nawet kubka po
                                    sobie nie moze umyc,a zeby napic sie wody za kazdym razem bierze czysty
                                    kubek.Na spacerze nie chce pchac wozka,bo ciezko w sniegu,a pies sie jej niby
                                    nie slucha,wiec ja wszystko,a ona nic.No i wszystko z Szymonem na sile,bo tak
                                    bardzo chce,zeby jej siedzial na kolanach,a on nie chce. Ciagle mna dyryguje,a
                                    sama sie nie ruszy,no i Szymon nic nie moze,wchodzic na schody,na pufe itd.
                                    No dobra koniec z narzekaniem.
                                    U nas dzis slaiczna pogoda,siweci slonko,ale sniegu pelno,Szymon siedzi w
                                    sniegu i sie bawi,musze mu kupic lopatke,bo zabiera dzieciom smile
                                    Koncze i ide do tesciowej,bo bedzie narzekac.
                                    Ania co z Toba?
                                    Buziaczki-Jola
                                    • martynalub Re: puk puk 05.03.04, 14:09
                                    • martynalub pustki .... 05.03.04, 14:17
                                      Rzczywiście tutaj pustki.....
                                      Całe szczęście (a może nieszczęście), że nie mam teściowej... Ale męża babcia
                                      jak nas odwiedza to jest jeszcze gorzej: a telewizji nie włączajcie bo tam same
                                      głupoty dziecko ogląda, nie ubieraj jej skarpetek bo ją w kostki obciskają, a
                                      dlaczego ona jeszcze nie robi siuku do nocniczka - jej dzici to już dawno
                                      sikały.... Boże gada i gada....ale przestałam jej słuchać i Joli też tak radzę
                                      bo inaczej to nerwicy można się nabawić. A Martynka to uciekała od niej aż mi
                                      głupio było smile - poprostu jej nie lubi!
                                      Dziewczyny mam takie pytanie: ile razy w tygoniu myjecie dzieciom głowy i czym
                                      myjecie???

                                      Pozdrawiam. Do usłyszenia!
                                      • socka2 Re: pustki .... 05.03.04, 14:51
                                        Faktycznie od jakiegos czasu zwolnilysmy znowu...pewnie to nasze dzieci staly
                                        sie bardziej absorbujace i stad pustki na forum.
                                        My kolejna noc mamy do tylu sad Paula dzisiaj od 4.30 kaszlala i zwracala,
                                        musialam ja dwa razy przebierac, w koncu jakos na mnie zasnela,ale do 8 rano
                                        kaszlala przez sen, a ja nie moglam spac sad
                                        Po wizycie u pediatry mamy podawac awaryjnie jakies kropelki w nocy, nadal
                                        syrop, mleko z miodem (?), sterimar do noska. Moze sie poprawi!

                                        Martynalub, ja kapie Paule w wannie co drugi dzien i wtedy tez myje glowke
                                        (szamponem chicco), w dni "niewannowe" jest szybki prysznic i mydelko chicco.
                                        Ostatnio z powodu choroby Pauli jest tylko prysznic i spanko.

                                        Jola, co do tesciowej - moja bardzo nadskakuje, ale uwagi nie smie mi
                                        zwracac wink Papierosy, jak ma przyjsc Paula w odstawce, wszystko ostroznie,
                                        buziak w raczke albo w policzek. Poza tym bariera jezykowa (dziwne, ze tylko z
                                        nia wink i jej niedosluch (a ja nie potrafie po wlosku krzyczec wink)))
                                        Kiedys w ogole nie lubilam jak brala Paule na rece, bylam bardzo
                                        przewrazliwiona, a teraz mysle, ze to jednak babcia Pauli i nie ma zlych
                                        intencji, wiec pozwalam prawie na wszyskto smile w sumie widujemy sie raz na
                                        tydzien. A co do krytyki, to bardziej ja ja niz ona mnie smile
                                        Ostatnio narzekalam na nude ...teraz mysle, co ja zrobilam - rozlozylam na
                                        stole puzzle 1000 czesci i chyba za rok tego nie skoncze. Obiad jemy w
                                        powietrzu smile
                                        A teraz obejrze sobie zalegly film, zamiast "walnac sie" i spac z mezem i corka
                                        pozdrawiam
                                        Ania i Paula
                                        • bulion3 Re: 05.03.04, 16:45
                                          Hej dziewczynki,
                                          Jakoś dzisiaj odnoszę mylne wrażenie, że dzisiaj sobota, chyba dlatego,, że mój
                                          mąż ma dziś urlop /właśnie jest z córcią na spacerze/, a ja zamiast odpocząć,
                                          dawaj sprzątańsko, a teraz na króciutko wpadłam na forum. Mam zatrute zębicho,
                                          puściło już znieczulenie więc boję się, żeby nie zaczęło boleć, bo lekko ćmi.
                                          Właśnie, napiszcie mi kochan, ćzy Wasze dzieci też nie mogą się od Was odkleić?
                                          Moja córcia spędza ze mną całe dnie, tata jest tylko wieczorkami /rzadko kiedy
                                          Niusia jeszcze nie śpi/ i nie zostanie z nikim tylko ze mną. Wczoraj wieczorem
                                          był cyrk. Tata wziął ją na kąanko do łązienki, ja skorzystałąm z sytuacji i
                                          wyszłam na dwór wyrzucić śmieci i się przewietrzyć. I cóż zastaję? Córka
                                          rozryczana, rozchisteryzowana w objęciach taty opatylona ręcznikiem, bo nie
                                          dała nic ze sobą zrobić. Nigdy nie było takich sytuacji, preciez mąż b. często
                                          ją kąpał więc o co chodzi? Później dokończę, dobrzę? Muszę zejść na dół po
                                          moje dwie zziębnięte kruszyny Papa

                                          Ula i Oliwia /1.01.03/
                                          • kini_franio Re: hej hej 05.03.04, 21:31
                                            Jesteśmym jesteśmy, choc do południa pomarzyc mogę o czytaniu postów. Ostatnia
                                            rozrywka Franka - siedzenie przed kompem i oglądanie Kopciuszka, granie w
                                            Abecadło (z misiem Nestle)itd. Troszkę lepiej z brzuszkiem ,zobaczymy jutro.
                                            po kolei:
                                            1. Jola trzymaj się, nie daj się!
                                            2. Aniu mam nadzieję że kolejna noc będzie dużo lepsza, duuuużo zdrówka dla
                                            Pauli!
                                            3. Włoski myjemy raz w tygodniu, kąpiele codzienne ale mycie włosów to koszmar
                                            wiec !!!! Szampon dla dzieci: Nivea.
                                            4. Franek nie odkleja się ode mnie przz 24h , wyjatek stanowi babcia (moja
                                            Mama), - wtedy przykleja sie do jej nogismile)
                                            5. Teraz czas na moje pytanie: jak tam z jedzonkiem? całkiem niedawno było o
                                            tym, ale przecież to sie ciagle zmienia, prosze napiszcie mniej wiecej..
                                            Odnoszę wrażenie , ze Franek je dużo a nawet b. dużo. Włąsnie mialam przerwę bo
                                            obudził sie z płaczem i pełna pieluszką, znowu, kupkacrying((Co to za
                                            cholerstwo!!!!sad((
                                            Idę spac bo znowu się zdenerwowałam.
                                            • ludikun Re: hej hej 05.03.04, 22:47
                                              Dzisiaj i ja mam noc ' w plecy' bo Olka budzila sie na cycuszka ok. 10
                                              razy !!!??? Oczywiscie z placzem. Szczerze mowiac troche mnie to martwi bo
                                              zaden zabek jej chyba nie idzie i podejrzewam, ze to moze byc brzuszek, tym
                                              bardziej, ze ma bardzo wzdety.

                                              Trzymam kciuki, zeby Paula szybko wrocila do zdowia. Ania, jak Olka wymiotowala
                                              to lekarz nam kazal ja czesto poic malutkimi porcjami i to najlepiej
                                              marchwianką. Jak dziecko duzo wymiotuje to moze sie odwodnic.

                                              Jola wspolczuje tesciowej. Moja tesciowka jest bardzo ok ale tez ma swoje
                                              jazdy. Tylko raz mialysmy spiecie: tesciowka chciala, zeby pani, ktora sie u
                                              nich zajmuje domem robila Olce gomnastyke, ja - ok, z wyjatkiem cwiczenia z
                                              odwodzeniem raczek do boków (ze wzgledu na neurologiczne problemy) No i
                                              oczywiscie zaczela sie dyskusja. Tesciowka na to, ze przeciez Gala (ta pani)
                                              pracowala w szpitalu i wie co robi. Ja swoje itd...W koncu, chyba po godzinie
                                              wymiany argumentow, zorientowalam sie, ze nic z tego i powiedzialam, ze
                                              poprostu sobie nie zycze i koniec....a tescviowka ...poplakala sie....Potem
                                              byly przeprosiny i jest super.

                                              Kapiemy sie codziennie a glowe myjemy co 3-4 dni.

                                              Dador, napisz koniecznie jak bylo na badaniu bio-rezonansowym. Ja wybieram sie
                                              z Olka jeszcze raz na Bicom bo cos mi sie wydaje, ze cos noweggo ja uczulilo. A
                                              moze wybierzemy sie na Vegę.

                                              Olka tezx jest przylepka, ale ja z nia nie spedzam calego dnia jak wiekszosc z
                                              was, wiec Olencja rownie chetnie przytula sie do Babć, dziadków i taty....ale
                                              mnie i tak kocha najbardziej !!!

                                              Co do jedzenia, u nas nic sie nie zmienilo nad czym ubolewam. Okla na grudki
                                              reaguje odruchem wymiotnym. A jemy:

                                              rano, jak my jemy sniadanie, skubnie troche chlebka, szyneczki, chrupka.

                                              10-11 250 sinlaca z owocem lub bez. Przez jakis czas robilam jej nie na wodzie
                                              tylko na soku ale bylo strasznie slodkie.

                                              15 200-250 zupki z mieskiem.

                                              18 200 deserek ze zborzami albo z ryzem

                                              2:30 cycus + tankowanie przez cala noc.

                                              Caly przyszly tydzien bedziemy sie tluc po lekarzach: neurolog, USG jamy
                                              brzusznej + nerek, badanie krwi, posiew moczu. Boje sie pobrania krwi...Olka
                                              jest taką histeryczką...

                                              Ide spac do mojej Plumki,

                                              Kasia i Ola
                                              • socka2 Re: hej hej 06.03.04, 10:37
                                                Nie bede sie powtarzac i pisac jaka ta noc byla sad tym razem to ja musialam sie
                                                przebierac.
                                                Dziewczyny dziekuje, za dobre slowa, Kini - juz myslalam, ze sie uda, ale...
                                                wlasciwie to Paula kaszle tylko w nocy, w dzien jest spokoj.
                                                Nawet pogoda nie sprzyja sad niby slonce, ale od jutra znowu zima sad
                                                Pocieszam sie, ze bede miala szczescie, bo wysiadajac z samochodu wlazlam w
                                                psie ....... wink)))
                                                pozdrawiam, o jedzonku pozniej bo idziemy na spacer
                                                Ania i Paula
                                              • jogaj Re: hej hej 06.03.04, 10:38
                                                Wczoraj nie moglam sie zalogowac,no i nie moglam nic napisac.
                                                U nas kapiemy sie co drugi dzien pod prysznicem,a co drugi tylko myscie miejsc
                                                strategicznych w umywalce.Glowa myta co drugi dzien,bo jak zadziej to robia sie
                                                na glowie zolte plamki.Caly czas uzywalismy mydelka babmino (uwielbiam jego
                                                zapch),a od miesiaca glowe myjemy szmponem Nivea.
                                                Musze pochwalic moja tesciwa,bo zawsze byl problem z zaawkami,ktor kupowali dla
                                                Szymona,po prostu wielkie gowno,raz prawei moj synek by sie udusil przez
                                                zabawke od nich,a wiekszosc wystarczala na jeden dzien,a kase to oni maja,no i
                                                po licznych rozmowach,zeby kupowali zadziej,ale cos porzadnego z atestami i
                                                odpowidnie dla jego wieku,tesciwoa przywiozla parzadne zabawki-kolejke Brio i
                                                sama jest zadowolona,ze kpila cos tak fajnego.Jeszcze tylko ubrania
                                                tragiczne,dres tak cienki,jak z papieru i material okropny,no i tak sie przyda
                                                Szymonowi za dwa lata smile
                                                Ja wiem,ze oni maja dobre intencje,ale czasem wymiekam,kupila Grzesiowi wode
                                                toaletowa i mowi,ze musi mu sie podobac,bo byla droga! A GG na to,ze przeciez
                                                to czy jemu sie cos podoba czy nie,niezalezy od ceny.
                                                Ja tesciowej pozwalam na wiele,ale dobija mnie to,ze ona siedzi na fotelu i
                                                tylko mowi "Szymus choc do mnie".
                                                Wizyta tesciowej troche zburzyla moja diete,prosze mnie motywowac.
                                                Szymon to cyganskie dziecko i mimo,ze wiekszosc czasu spedza ylko ze mna,chodzi
                                                do wszystkich,nawet obcych,a jak kots je to moj synek od razy przy nim i sepi smile
                                                Tylko czsem ma dni,ze tylko mama,noi jak jest zmeczony i senny tez tylko u mnie
                                                na nogawce.
                                                Styczniaczki wracajcie do zdrowia,szybciutko.
                                                Buziaczki-Jola
                                                Powtarzam post,bo wkleil mi sie za wysoko.
                                                • kini_franio Re: hej hej 06.03.04, 12:52
                                                  witam, u nas hałasy takie że ledwo idzie wytrzymać, od rana sąsiedzi z
                                                  naprzeciwka drzwi montują i używają do tego celu młota pneumatycznego! Nie
                                                  zdążyliśmy wyjść, wymyślałam zabawy dla Franka w najdalszym zakątku mieszkania,
                                                  a w pokoju ksiazki spadały z półek, teraz jeszcze wiercą a Franek śpi w
                                                  najlepsze. Trochę martwi mnie ten mój synek, taki rozdrażniony, szybko się
                                                  męczy, apetyt spory no i te kupki, wczoraj tyle się naczytałam na forum zdrowie
                                                  o pasożytach i grzybicach przewodu pokarmoweego ze aż zasnać nie mogłam....A
                                                  moze to jednak zęby?
                                                  Lecę do garów bo dziś moi rodzice z wizyta towarzyską (zwykle to my u nich
                                                  przesiadujemy, zresztą popełniłam mała gafę, bo tydzień temu ich do nas
                                                  zaprosiłam a wczoraj zadzwoniłam jakby nigdy nic i się wprosiłam do nichsmile)
                                                  Dobrze ze moj Marcin pamiętał, i wszystko odkręcałamsmileDobrze że to kochani,
                                                  dobrzy rodzice, co niczego złego o córce nie pomyślą tyle tylko ze zakręconasmile
                                                  Pa pa , idę robić pyszne sałatki
                                                  • sewerynki Mój straszny tydzień - opowieść 06.03.04, 14:29
                                                    Witam. Wojciech spi a ja spróbuję wam przedstawić w skrócie mój obrzydliwy
                                                    tydzień. Będzie ku przestrodze, do śmiechu i płaczu. Taki był ten tydzień.
                                                    Po pierwsze od 2 tyg. Jestem chora na męczący kaszel, miniony tydzień na
                                                    antybiotyku który nie zadziałał, lekcje są ciężkie bo mówienie jeszcze bardziej
                                                    wszystko podrażnia. Nie odwołuję jednak lekcji ze względu na kasę. Mam tylko
                                                    nadzieję że nie pozarażałam innych dzieci. W poniedz. Idę do przychodni
                                                    wieczorem ze sobą, inaczej nie ma kiedy, w płucach czysto, dostaję kolejny
                                                    antybiotyk ale go nie biorę, kaszel jest b. Mokry więc może minie. Noc ok.
                                                    Wtorek rano Wojtek kaszle i zaraz wymiotuje wszystkim, potem się cieszy i jest
                                                    ok. do wieczora. To mój najcięższy dzień w pracy. Jestem wykończona. Kłócimy
                                                    się z Pawłem bo zapomniał odlać wody przegotowanej dla Wojciecha na kaszkę,
                                                    gotowanie i studzenie trwa erę. Pioruny lecą. Środa – dostaję potwornej
                                                    migreny, co w połączeniu z kaszlem nie wróży dobrze, ostatnią lekcję prowadzę
                                                    pół żywa, ledwo dochodzę do domu, o 9 idę z Wojciechem spać, Panadol nie
                                                    działa, z bólu zaczynam wymiotować. Paweł pomimo ostatnich burz i kłótni patrzy
                                                    na mnie ze współczuciem, robi coś do picia i co jakiś czas wynosi miednicę z
                                                    rzygami. W końcu zasypiam. Paweł prosi swoją mamę żeby przyjechała do mnie
                                                    wcześniej i pomogła mi z Wojciechem, ale rano czuję się dobrze. Teściowa nie
                                                    chce się dać odwołać. Przed jej przyjściem wojtek zaczyna kaszleć i znowu rzyga
                                                    taką flegmą lub czymś. Dzwonię do lekarki, ta każde dać mu Bactrim i Zyrtec
                                                    (nie wiem po co ale co się będę czepiać a nóż zadziała). Dziadek przywozi od
                                                    niej receptę - jest dobrze. Gorzej gdy teściowa przychodzi żeby pomóc na jej
                                                    widok Wojtek zaczyna płakać i trzyma się mnie myśląc chyba że zaraz wyjdę do
                                                    pracy. Nie pozwala mi nic zrobić, marudzi i cały czas chce być u mnie rękach.
                                                    Jestem bardziej wymęczona tym wszystkim niż gdybym była sama. Potem jest ok.
                                                    idę do pracy, wracam i daję wojtkowi kolejną dawkę Bactrimu i wtedy...........
                                                    łapię się za głowę i wpadam w histerię i panikę, pomyliłam butelki. Zamiast
                                                    Bactrimu dałam mu 3x większą dawkę Ibufenu. Płaczę, dzwonię do lekarki, ta
                                                    uspokaja ale każe obserwować, napoić obficie. Próbujemy zmusić go do wymiotów,
                                                    dajemy wszystkie lekarstwa którymi z reguły pluje a on nic, wkładamy łyżeczkę
                                                    do gardła nic. W końcu zasypia. Patrzymy w nocy czy żyje. W piątek nic mu nie
                                                    jest, oddycham z ulga. Dziewczyny patrzcie na etykiety! Boże, mogłam zrobić
                                                    krzywdę własnemu dziecku. Przy kolacji ma 6 różnych lekarstw i o pomyłke nie
                                                    trudno, butelki też podobne. Na dodatek okazuje się że Paweł ma zajęcia cały
                                                    dzień jestem sama. Wojtek jest znośny gdyby nie to że pod koniec kiedy go kąpię
                                                    i nalewam wody do wanny i idę „na chwilę” do kuchni Wojtek bierze swoją kołdrę
                                                    śpiworek z łóżka i wrzuca do wanny pełnej wody. Nawet się śmiałam. A dzisiaj
                                                    rano znowu rzyga więc w końcu daję mu ten Bacrrim. Acha, jeszcze zrobił 3 kupy,
                                                    jedna bardzo wodnista (może po tym Bactrimie) i pupa odparzona bardzo. Robię
                                                    zupki, cała kuchnia brudna i pełna zabawek Wojtka. Niszczę sobie soczewkę –
                                                    została na tym pudełeczku i zakręciłam je z nią. Co jeszcze się wydarzy?


                                                    Proszę o pocieszenie. Paweł wróci o 19. Ale jutro chyba nie idzie na długo.
                                                    Always look on the bright sight of life.
                                                    Acha, mam prośbę czy któraś z was może napisać swój przepis na zupkę na dwa dni
                                                    (chodzi mi o ilości wsyzstkiego bo mi zawsze za dużo wychodzi) proszę.
                                                    Dzięki za wszystko Iwona
                                                  • sewerynki Re: hej hej 06.03.04, 14:32
                                                    Witam. Wojciech spi a ja spróbuję wam przedstawić w skrócie mój obrzydliwy
                                                    tydzień. Będzie ku przestrodze, do śmiechu i płaczu. Taki był ten tydzień.
                                                    Po pierwsze od 2 tyg. Jestem chora na męczący kaszel, miniony tydzień na
                                                    antybiotyku który nie zadziałał, lekcje są ciężkie bo mówienie jeszcze bardziej
                                                    wszystko podrażnia. Nie odwołuję jednak lekcji ze względu na kasę. Mam tylko
                                                    nadzieję że nie pozarażałam innych dzieci. W poniedz. Idę do przychodni
                                                    wieczorem ze sobą, inaczej nie ma kiedy, w płucach czysto, dostaję kolejny
                                                    antybiotyk ale go nie biorę, kaszel jest b. Mokry więc może minie. Noc ok.
                                                    Wtorek rano Wojtek kaszle i zaraz wymiotuje wszystkim, potem się cieszy i jest
                                                    ok. do wieczora. To mój najcięższy dzień w pracy. Jestem wykończona. Kłócimy
                                                    się z Pawłem bo zapomniał odlać wody przegotowanej dla Wojciecha na kaszkę,
                                                    gotowanie i studzenie trwa erę. Pioruny lecą. Środa – dostaję potwornej
                                                    migreny, co w połączeniu z kaszlem nie wróży dobrze, ostatnią lekcję prowadzę
                                                    pół żywa, ledwo dochodzę do domu, o 9 idę z Wojciechem spać, Panadol nie
                                                    działa, z bólu zaczynam wymiotować. Paweł pomimo ostatnich burz i kłótni patrzy
                                                    na mnie ze współczuciem, robi coś do picia i co jakiś czas wynosi miednicę z
                                                    rzygami. W końcu zasypiam. Paweł prosi swoją mamę żeby przyjechała do mnie
                                                    wcześniej i pomogła mi z Wojciechem, ale rano czuję się dobrze. Teściowa nie
                                                    chce się dać odwołać. Przed jej przyjściem wojtek zaczyna kaszleć i znowu rzyga
                                                    taką flegmą lub czymś. Dzwonię do lekarki, ta każde dać mu Bactrim i Zyrtec
                                                    (nie wiem po co ale co się będę czepiać a nóż zadziała). Dziadek przywozi od
                                                    niej receptę - jest dobrze. Gorzej gdy teściowa przychodzi żeby pomóc na jej
                                                    widok Wojtek zaczyna płakać i trzyma się mnie myśląc chyba że zaraz wyjdę do
                                                    pracy. Nie pozwala mi nic zrobić, marudzi i cały czas chce być u mnie rękach.
                                                    Jestem bardziej wymęczona tym wszystkim niż gdybym była sama. Potem jest ok.
                                                    idę do pracy, wracam i daję wojtkowi kolejną dawkę Bactrimu i wtedy...........
                                                    łapię się za głowę i wpadam w histerię i panikę, pomyliłam butelki. Zamiast
                                                    Bactrimu dałam mu 3x większą dawkę Ibufenu. Płaczę, dzwonię do lekarki, ta
                                                    uspokaja ale każe obserwować, napoić obficie. Próbujemy zmusić go do wymiotów,
                                                    dajemy wszystkie lekarstwa którymi z reguły pluje a on nic, wkładamy łyżeczkę
                                                    do gardła nic. W końcu zasypia. Patrzymy w nocy czy żyje. W piątek nic mu nie
                                                    jest, oddycham z ulga. Dziewczyny patrzcie na etykiety! Boże, mogłam zrobić
                                                    krzywdę własnemu dziecku. Przy kolacji ma 6 różnych lekarstw i o pomyłke nie
                                                    trudno, butelki też podobne. Na dodatek okazuje się że Paweł ma zajęcia cały
                                                    dzień jestem sama. Wojtek jest znośny gdyby nie to że pod koniec kiedy go kąpię
                                                    i nalewam wody do wanny i idę „na chwilę” do kuchni Wojtek bierze swoją kołdrę
                                                    śpiworek z łóżka i wrzuca do wanny pełnej wody. Nawet się śmiałam. A dzisiaj
                                                    rano znowu rzyga więc w końcu daję mu ten Bacrrim. Acha, jeszcze zrobił 3 kupy,
                                                    jedna bardzo wodnista (może po tym Bactrimie) i pupa odparzona bardzo. Robię
                                                    zupki, cała kuchnia brudna i pełna zabawek Wojtka. Niszczę sobie soczewkę –
                                                    została na tym pudełeczku i zakręciłam je z nią. Co jeszcze się wydarzy?


                                                    Proszę o pocieszenie. Paweł wróci o 19. Ale jutro chyba nie idzie na długo.
                                                    Always look on the bright sight of life.
                                                    Acha, mam prośbę czy któraś z was może napisać swój przepis na zupkę na dwa dni
                                                    (chodzi mi o ilości wsyzstkiego bo mi zawsze za dużo wychodzi) proszę.
                                                    Dzięki za wszystko Iwona
                                                    nie wiem czy przeszło sorry jak dwa razy
                                                  • jogaj Re: hej hej 06.03.04, 16:14
                                                    Iwona glowa do gory! Po burzy przychodzi spokoj,wiem,ze Ci teraz
                                                    ciezko,szkoda,ze nie mieszkamy wszystkie blizej siebie,latwiej byloby sie
                                                    wesprzec.
                                                    Ja lece dalej toczyc boje z tesciowa.
                                                    Buziaczki i usciski szczegolenie dla Iwony i Wojtusia,no i dla Pauli-Jola
                                                  • ebeatka1 Styczeń 2003. 06.03.04, 21:15
                                                    Hejka,
                                                    Iwonko trzymaj się, a przede wszystkim NIE DAJ SIĘ. Wszystko złe mine. Boże! z
                                                    tymi lekami to było rzeczywiście niebezpiecznie ,trzeba bardzo uważać .No ,ale
                                                    Ty w porę zareagowałaś …tak to jest jak człowiek chory,a musi zajmować się
                                                    dzieckiem , chodzic do pracy i tysiące innych rzeczy…Ale nic się nie martw-
                                                    będzie Oki.

                                                    U nas dzisiaj był tak piękny, słoneczny dzień, że aż się człowiekowi milej na
                                                    sercu robiło.
                                                    Od razu wstąpila we mnie jakaś kosmiczna  energia – chłopaków wysłalam na
                                                    dłuuugie zakupy + mycie auta- a ja wzięłam się za porządki. Machałam ścierką że
                                                    aż huczało!A do tego jeszcze podśpiewywałam sobie co rzewniejsze piosenki –tak
                                                    mi było wesoło.
                                                    Ale teraz już mi wesoło nie jest bo mój mąż potrafi wszystko
                                                    zepsuć .Pokłóciliśmy się po południu, a o co…? o to że zadzwoniłam do mojej
                                                    rodziny .Że niby jestem plotkara ,że robie rachunek ,że on nie chce żebym się z
                                                    nimi kontaktowała bo on ich NIE LUBI(!!) Acha , dlatego ja mam zerwać stosunki
                                                    ze swoja mamą…
                                                    A sam jak zadzwoni do swojej to gada jak najęty, spowiada się ze
                                                    wszystkiego ,szkoda tylko że jeszcze nie zdaje relacji z naszego pożycia
                                                    intymnego! Chociaż ,kto wie…
                                                    Aa, nie chcę już o tym myśleć…teraz on siedzi w jednym pokoju i gapi się w TV,
                                                    ja w drugim przy kompie. Cisza w domu jak makiem zasiał…to ci przykładne
                                                    małżeństwo…
                                                    I jeszcze do tego martwi mnie Maksio: ma lekkie rozwolnienie( 3-4 kupki
                                                    dziennie, a robił normalnie jedną) kupka trochę luzniejsza, ale brzuszek go nie
                                                    boli bo wesoły cały dzień.
                                                    Nie wiem, może powinnam iść z nim do lekarza ,to trwa już kilka dni.Je
                                                    normalnie ,pije dużo,
                                                    więc tak jakby wszystko ok., a jednak ta kupka jakaś inna…i częstsza.Co to
                                                    może być ?

                                                    Jutro, jak pogoda dopisze, to wybieramy się do Zoo, zobaczymy jak mały
                                                    zareaguje na zwierzątka .
                                                    Pozdrawiam wszystkich,
                                                    Beata i Maks.
                                                  • camilcia Re: Styczeń 2003. 06.03.04, 21:48
                                                    nie dam rady dokladnie przeczytac, tylko sie melduje, Majki buźka wcale nie
                                                    lepiej, chodzimy po lekarzach, zmiany pojawily sie na pleckach pomimo diety od
                                                    tygodnia, Jola trzymaj sie - az przykro mowic ale ja sie tak z mama nie moge
                                                    dogadac, tesciowa super (chociaz tez potrafi czasem cos odwalic)
                                                    ide spac bo Majcia przy tej wysypce/skorupce strasznie marudna i padam
                                                    buźka
    • kingabd1 tak po krotce 06.03.04, 23:00
      Witam mamusie i emaluchy,

      wlasnie mnie osiwecilyscie za co dziekuje z calego serca. Zuzie tez wysypalo i
      nie wiedzialam co jest grane myslalam ze moze zmiana kosmetykow (miala sucha
      skorke i lekarz zalecil) a tu sie okazalo (mam nadzieje) ze to po szczepionce
      tez MMRII. Ile taka wysypka moze sie utrzymywac? Zuzia ma kropeczki na brzuszku
      i pleckach. Wasze dzieci tez?


      Jolu widze ze nasze dzieci podobnie zabkuja. Zuzi dwa dni temu wyrosla druga 4.
      I troche zarwane noce mielismy. A juz tak ladnie spala do 6 w swoim lozeczku smile
      MOze nic stracongo.

      Jesli chodzi o spacery to obecnie istny koszmar. Zuza nie chce jezdzic w wozku,
      za reke oczywiscie tez nie, nie daj Boze jak ja wezme chociaz za kaptur to
      zachowuje sie jak pacynka na sznureczku (na kolanka). Co za tym idzie na dworzu
      nie chce spac. W zwiazku z tym trzeba bylo zmnienc porzadek dnia teraz obydwie
      sie do tego przyzwyczajamy. Jestemy na spacerku 1,5 - 2 godziny wracamy do
      domku cos przekasimy i klade sie z mala na lozku a ona wtula swoj dziubek w
      mamusie i mocno mnie obejmuje za szyje i usypia. Ja czasem z nia big_grin
      Obecnie ulubione miejsce Zuzy to plac zabaw. Pelno dzieci no i moze sie bujac
      na hustawce i zjezdzac na zjezdzalni. POza tym opanowala nowa umiejetnosc sama
      wchodzi na drabinki czym przysparza mi bol glowy. Nasze spacery staly sie
      obecnie bardzo aktywne.
      Zuzia zawsze idzie w przeciwna strone, najlepiej tam gdzie wie ze jej nie
      wolno, czyli np. szorowac rekawiczka po samochodach.

      Zuzia opanowywuje obecnie sztuke mowienia. Patrzy na usta i stara sie
      powtarzac. Najlepiej jej wychodzi: buzi, pic, dzidzia. Moj maz troche przesadza
      bo chce ja nauczyc "tatusiu moj kochany"

      Ula troche mnie przestraszylas za ta glista. Zuzia tez wszystko pakuje do buzi.
      Na dworzu nagminnie je snieg. POza tym ma ciagly kontakt ze zwierzetami pies,
      kot. Cholera moze na wszelki wypadek tez powinnam ja sprawdzic.

      Aniu gratuluje slonca w zimie wink

      NA dzis to tyle. Duzo zdrowka dla wszystkich pociagajacych noskami.
      • jogaj Re: tak po krotce 07.03.04, 10:10
        Jak bym czytala o miom Szymonie,spacery takie same,a jak go probuje wizac za
        reke to sie wyrywa okropnie.Najlepsze,ze teraz tesciwa przewrazliwoina caly
        czas go brala za reke co sie konczylo rykriem i lezeniem na chodniku. Snieg
        jest pyszny, Szymon ciagle zdejmuje rekawiczki,no i sie meczy i wtedy chce na
        raczki,a ja go pakuje do wozka.Duzo latwiej utrzymac go w wozku jak mnie nie
        widzi,jak ide czasem z moim starym wozkiem,gdzie jest przodem do mnie to ciagle
        sie denerwuje,a jak jedzie w spacerowce to nawet 2 godziny wytrzyma w wozku,a
        wczoraj juz byl taki padniety,ze zasnal w wozku.
        Koncze,dzis tesciowa wyjezdza,hihihi-Jola
        • danwik Re: tak po krotce 07.03.04, 14:50
          Witam serdecznie!
          Iwonko dobrze, że "przygoda" z lekami dobrze się skończyła i Wojtusiowi nic sie
          nie stało. Głowa do góry !!! A wstrętne choróbska PRECZ !!!!!!!!!!!!
          Kinga - u nas wysypka powoli ustępuje (ale czytałam na forum o alergiach, że
          nawet do dwóch miesięcy moga wystąpić wysypy ! - mam nadzieję, że to skrajność
          i występuje bardzo rzadko). Wiki miała wysypke również na brzuszku i pleckach
          (w okolicy karku) ale malutką - najbardziej nasilona: rączki i wewn. strona ud.
          Ale wiadomo, że każde dziecko może przejść to inaczej.
          Co do spacerów - różnie to bywa (zależnie od humorków surprised). Są dni, że ślicznie
          siedzi w wózeczku bądź śpi a są też takie kiedy 5 minut w wózku to stanowczo za
          dużo.
          Och chciałam jeszcze trochę "nastukać" ale Wiki dostaje białej gorączki jak
          widzi mnie przy kompie ... spadam !!!!!!!!!!! PA PA
          pzdr cieplutko. agnieszka
          • ebeatka1 Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 15:59
            Witam,
            Ale tu pustki dzisiaj- no ,rozumiem Jole ,która ze łzami w oczach żegna
            teściową i nie ma czasu się rozpisywać, albo też Agnieszkę, której córcia nie
            pała sympatią do kompa – ale reszta dziewczyn ???Gdzie się podziałyście? No tak
            niedziela…czas rodzinny.

            A my niedawno wróciliśmy z Zoo i musze powiedzieć ,że było całkiem fajnie. Ale
            stwierdziłam że Maks jest jeszcze za mały na tego typu atrakcje- i w ogóle to
            najlepiej zwiedzać Zoo jak jest ciepło, wtedy zwierzaki hasają na zewnątrz, i
            nie trzeba wchodząc do budynków ciągle się rozbierać ,a potem ubierać- uff.
            Najbardziej małemu podobały się małpki ze szczególnym wyróżnieniem szympansów,
            o niezwykle inteligentnym i znudzonym wyrazie pyska(?).Maksio piszczał z
            zachwytu i machal rączką w ich strone , czym zwrócił uwage jednego z
            szympansów.
            Poza małpami jeszcze rybki ,niezwykle kolorowe i szczególnie te duże,
            zainteresowały
            moje dziecko.A wszystkie inne słonie ,lwy ,wilki ,niedzwiedzie itp.nie zrobiły
            na nim żadnego wrażenia- wręcz zaczął przysypiać przy klatce z pumami smile
            Wybierzemy się jeszcze raz, na wiosnę albo w lecie ,kiedy będzie można dlużej
            pospacerować na powietrzu.
            Teraz Maks śpi i przeżywa wizyte w Zoo, bo wydaje przez sen śmieszne dźwięki
            -chyba gada z małpkami wink

            Z mężem –lody trochę skruszały – ale nadal jesteśmy bardzo
            oficjalni .Pocieszające jest to,
            że powiedział iż ma ogromne wyrzuty sumienia za wczoraj , wczoraj postara się
            nie czepiać się mojej rodziny .Zobaczymy…oby.
            Pewnie sobie przypomniał, że jutro 8 marca i głupio tak gnębić żonę ,która bądź
            co bądź, tez jest kobietą.
            No nic - kończę moje opowieści z zielonego lasu i
            pozdrawiam z Wawy, gdzie -3st.,brrr
            Beata i (oho, obudził się) Maks.
            • skrzynka3 Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 16:44
              Hej! Wpadam tylko na chwilke. Iwonka trzymaj sie glowa do gory na szczescie
              takie dni rzadko sie zdarzaja oby nowy tydzien byl lepszy! Franiu pilnuj diety
              to brzuszek szybciej wyzdrowieje wink))) Aniu mam nadzieje ze Pauli lepiej?
              Trzymajcie sie wszyscy i zdrowiejcie szybko.Jola gratulcje ze przetrzymalas
              tesciowa-wspolczuje, moja o czym juz pisalam jest ekstra babka. Ebeatka -chyba
              w wiekszosci domow rodzina "moja" i "twoja" to zapalne tematy, u nas rzadko
              bywa powazna burza ale wiekszosc tych co byla to o ile pamietam wlasnie na ten
              temat crying((
              Ja ledwie zyje chyba zarazila mnie Zosia -dzis juz lepiej ale w piatek myslalam
              ze rozlozy mnie calkiem. Udalo nam sie mimo to calkiem wysprzatac gabinet i
              przeprowadzic Zosie -dzis pierwsza noc na "Swoim" zasnela o 21 i obudzila sie o
              8 rano! Katar jakby lzejszy mam nadzieje ze ku dobremu idzie. Musze zwolnic
              kompa bo kolejka czeka. Buziaki i nie dajcie sie klopotom malym i duzym. Byle
              do wiosny!Skrzynka
              • kini_franio Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 17:59
                hej, witamy trochę ponuro bo za oknem byle jak a i nastroje nie najlepsze.
                franuś kupkę za kupką robi, sama już nie wiem co robić i o tym myśleć....teraz
                to na pewno biegunkasad(znowu smecta, gastrolit itd. wydaje mi sie ze chyba
                jednak jest uczulony na nifuroksazyd czy jakoś tak (lekarstwo na biegunkę), bo
                zaczal sie po kilku godzinach od podania mocno drapać, a w diecie jego nie było
                już kompletnie nic uczulajacegosad((((((((((
                Sewerynki - mam nadzieję ze wróciłaś do równowagi i czujesz się duzo lepiej nie
                mówiąc o Wojtusiu;, ebeatka - super ze wizyta w zoo się powiodła, co do rozmów
                o rodzinie - to straszliwie drażliwy temat u wiekszości par,. ciekawe
                dlaczego?smile)Kasiu - Skrzynko nie dawaj się chorobie, a Zosi gratulujemy udanej
                (póki co - trzymamy kciuki) przeprowadzki
                pozdrawiamy ciężko wzdychając
                • socka2 Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 20:00
                  ufffff............mam znowu komputer smile wczoraj najpierw padl internet a potem
                  ja wywalilam jakis plik systemowy i padl dysk c, zainstalowalismy win XP bo 98
                  nam nie dzialalo i wszystko co bylo na C stracilismy - muzyke, filmy, programy,
                  dokumenty,zdjecia sad((( dobrze, ze mezowe sprawy przerzucilam na drugi dysk smile

                  Wczoraj bylismy w restauracji ze znajomymi, Paula calkiem niezle sie bawila i
                  nawet calowala sie z synem znajomego big_grin ale kolo 23 byla juz tak padnieta, ze
                  tylko wsadzilam ja do fotelika, od razu zasnela. Oczywiscie nie obeszlo sie bez
                  prawie ataku serca, kiedy Paula zaczela sie krztusic (okazalo sie , ze tak
                  niefortunnie ugryzla chello di granchio razem ze szczypczykiem, ze utknelo jej
                  w gardle surprised) az mi zsiniala i zaczela sie dusi, ale jak tylko udalo jej sie to
                  wypluc, poszla znowu sie bawic smile
                  Spala super do ok. 7, potem znowu kaszel (pediatra mowi, ze nic nie ma i to
                  normalne sad(( rzyganko i wtulona w mame zasnela i spala do 11.30 (mama z
                  nia smile U tesciowej zjadla moja zupke, troche makaronu , popila woda i poszla
                  sie bawic. W domu znowu szybciutko zasnela smile

                  Jedzonko Pauli:
                  rano kaszka bobo vity mleczno ryzowa albo chleb z serem, szynka
                  danonek
                  do spania cycus
                  obiad: zupka i troche drugiego
                  cycus do spania
                  jezeli nie jadla drugiego po zupce, to je
                  banan
                  kolacja: chleb albo jajko albo kaszka albo parowka
                  do spania cycus

                  Pediatra dziwi sie, ze jeszcze karmie, bo pokarm matki teraz nic nie jest wart,
                  ale jakos mnie nie przekonal, a tym bardziej Pauli smile

                  Iwonka, mam nadzieje, ze z Wojtusiem ok, z Toba zreszta tez.
                  Beatka, zycze powrotu do normalnosci w zyciu rodzinnym smile)))
                  Jola, pewnie sie cieszysz, ze tesciowa wyjezdza smile)) no to i my z Toba
                  Skrzynka, wracaj do zdrowia, Zosia tez!
                  Kini, ucaluj Frania i przegoncie szybko biegunke!!!

                  Nie wiem, czy czegos nie zapomnialam napisac. W ciagu pisania tego postu
                  komputer wylaczyl sie 8 razysad(( nie wiem o co mu chodzi.
                  Juz wie, jakis wstretny wirus, ktorego moj maz cale popoludnie az do teraz
                  wywalal - udalo sie.

                  Pozdrawiamy z dosyc cieplej dzisiaj Potenzy (11 C)
                  Ania i Paula
                  PS. Nie mam zadnego nr gg - jezeli mozecie, odzywajcie sie smile
                  • ludikun Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 20:46
                    Czesc dziewczyny,

                    Na wtepie zycze zdrowka wszystkim zasmarkanym i obolalym, malym i duzym (w tym
                    sobie bo chyba cos mnie bierze)

                    Iwona, dzieki Bogu Twoj reflex nie zawiodl i wszystko dobrze sie skonczylo.
                    Ania, Olka tez sie kiedys tak zakrztusila a bylam wtedy w domu sama - ale sie
                    strachu najadlam !!! Teraz cokolwiek mala je, zawsze mam ja na oku. A jak Paula
                    radzi sobie z grudkami, bo Olka nadal fatalnie.

                    Jola, ja tez dzisiaj sobie pofolgowalam ale nie odpuszczam i Ty tez masz sie
                    trzymac !!! No i oczywiscie ciesze sie, ze juz masz tesciowa z glowy. Jak juz
                    piszlam, mi sie poszczedzilo z tesciami a i Tomek nie narzeka. Powiem wiecej
                    moi rodzice z Tomka rodzicami tak sie zaprzyjaznili, ze caly czas razem
                    imprezuja i nawt swieta spedzamy wszyscy razem !!! Moj tata 3 tygodnie temu byl
                    na nartach z tesciówka !!!

                    A teraz ide miec romantic wieczor z Tomuniem.....

                    Kasia i Ola
                    • jogaj Re: Wizyta w Zoo :)) 07.03.04, 22:40
                      Od razu czuje sie lepiej,jesc mi sie nie chce,bo ja na stres reaguje
                      jedzeniem,a dzis juz mi sie nie chce i nawet nic slodniego nie zjadlam,hurrra.
                      Od jutra znowu rezim.
                      Nie bylo mnie caly dzien w domu i jak wrocilam to nawet mialam co poczytac,ale
                      slabo cosik nam idzie to pisanie.
                      Jak czytalam o zaksztuszeniu Pauli to az mi sie zle zrobilo,to straszne,oby nie
                      bylo wiecej takich zdarzen.
                      Poza tym jakie calowanie z obcymi facetami!!!!! Paula a co z Szymonem??? smile))
                      Ja tez sie nie moge doczekac,az bedzie cieplo,zeby sie wybrac do zoo.
                      Zosi gratulujemy przprowadzki.
                      Styczniaczki wracac do zdrowia,Szymon mial wysypke bardzo krotko i nie jestem
                      pewna czy od szczepionki.
                      Koncze,bo maz mnie do sypialni wzywa smile))
                      Buziaczki-Jola
                      • part_two Ale jazda... 08.03.04, 09:38
                        Hej !
                        Iwona przykro mi, ze mialas taki okropny czas. Mam nadzieje, ze teraz bedzie
                        troche spokoju.
                        Ja dzis w nocy zrobilam tez niezly cyrk, bo Iwo spal bardzo spokojnie i
                        cichutko,wiec jak sie obudzilam, to zajrzalam do niego i poniewaz okno bylo
                        otwarte, byl bardzo zimny, choc sie nie rozkopal wyjatkowo. Polozylam mu reke
                        na piersi i nie czulam, zeby oddychal. Rzucilam sie do swiatla, jednoczesnie
                        krzyczac do meza "on nie oddycha, on nie oddycha !". Maz sie zerwal
                        krzyczac "Jak to ? Jak to?". Iwo zaczal sie budzic i dzieki Bogu, bo adrenalina
                        wychodzila mi uszami. Na szczescie od razu usnąl, wiec moglam odreagowac.
                        Chyba zaczne sie leczyc.

                        Pozdrawiam
                        Sowa poniedzialkowa
                        • jogaj Re: Ale jazda... 08.03.04, 10:29
                          Dziewczyny ostatnio same historie mrozace krew w zylach!!! Az mnie ciarki
                          przechodza.
                          Szymon dzisiaj wstal o 6.30,zlalamal mnie,tlumaczylam,mu,ze jeszcze noc,ze
                          wszyscy spia,ale nie dal sie przekonac,najpierw lezal mniedzy nami i cos
                          opowiadal,a potem sobie poszedl wiec musialam wstac. O 9 juz padl przy cycku i
                          spi do teraz,a chyba sie wlasnie budzi.
                          Kiedy sie skonczy ta okrpona zima?!
                          Musze leciec-Jola
                          • jogaj Re: Ale jazda... 08.03.04, 10:34
                            wstal o 6.00 ,nie 6.30 i jednak dalej spi,jak tak mozna mamusie w srodku nocy z
                            lozka wyrywac smile
                            Wczoraj chcialam kupic lopatke Szymonowi,bo fajnie bawil sie pozyczana od
                            dzieci,bylismy w 7 sklepach i nigdzie nie ma,skandal wink
                            U nas pojawia sie slonce,ale jeszcze pelno sniegu lezy.
                            Buziaczki i milego dnia-Jola
                        • danwik Re: Ale jazda... 08.03.04, 10:46
                          Witam cieplutko !!!! Sowa mam nadzieję, że juz się uspokoiłaś ale wierzę, że to
                          co przeżyłaś może doprowadzić do obłędu !!! Ja też mam świra na
                          punkcie "oddychania moich dzieci" i ostatnio jak Wiki spała dłuuuugo na
                          spacerze i z wiadomych powodów miała chłodną buzkę (w koncu mamy zimę !) ...
                          tak gwałtownie sprawdzałam ciepłotę jej ciałka i rączek, że ją obudziłam ! Z
                          tego też powodu śpię z Wiktorią (a kiedyś z Danielem) ... czuję jej oddech i
                          jestem zdecydowanie spokojniejsza. Niestety (albo i "stety") z tego się nie da
                          wyleczyć surprised)
                          Jola ma rację jakieś horrory się szerzą na naszym forum i same przykre historie
                          przydarzają naszym milusińskich. Trzeba z tym skończyć i proszę o wesołe
                          historyjki typu : Szymek na smyczy, telefoniczne rozmowy z Japończykami,
                          imponujący słownik Franusia itd itp
                          Beatka cieszę się, że nastąpiło ocieplenie w Twoim domku surprised) Mój małżonek co
                          prawda rodziny (mojej) sie nie czepia ale jak ma humory to jego dyskusja polega
                          na baaaaradzo lakoicznym odpowiadaniu (ograniczonym do TAK, NIE, NIE WIEM) przy
                          czym wzdycha i wywraca oczami czym doprowadza mnie do szału i ... awantura
                          gotowa surprised)
                          Wszystkim chorym (i tym dużym i tym małym) życzymy szybkiego powrotu do
                          zdrowia !!! Kini - bez lekarza się chyba jednak nie obejdzie - mam nadzieję, że
                          to nic poważnego ! Jak będziesz mogła to daj znać czy sytuacja została
                          opanowana !!!
                          pzdr cieplutko. agnieszka.
                          • camilcia Re: Ale jazda... 08.03.04, 11:08
                            no, rzeczywiście, same straszne historie! Sowa, chyba każda mama tak sprawdza,
                            ja też nie raz chodzę patrzeć czy Majka oddycha szczególnie jak długo śpi.
                            Dobrze, że wszystko ok. no i Paulusiu, uważaj! Majka też się nieraz zaksztusi,
                            ona tak łapczywie pije i je czasem, aż strach.
                            Jesteśmy na etapie nauki samodzielnego jedzenia - Majka sama je kaszkę
                            łyżeczką, trwa to długo baaaardzo i jest dookoła strasznie nachlapane, ale
                            przynajmniej je, ja jej coś tam też do buźki włożę, śmiesznie wyglada jak ona
                            nabiera i celuje tą łyżką (a czasem je na dwie ręce) smile

                            Aga, ja też proszę o śmieszne historie, przypomniał mi się wątek gdzieś czytany
                            pt'maksymalnie zmeczone mamy' (nocnym wstawaniem i karmieniem) ja sama kiedyś
                            szukałam Majki w łóżku, bo nie pamiętałam że ją odłożyłam do łóżeczka, i
                            myślałam że ją mój mąż przygniótł surprised a jedna dziewczyna napisała, że jej się
                            wydawało, że dziecko do poszewki na kołdrę weszło, i wywalała wszystko na drugą
                            stronę - a dziecko oczywiście spokojnie spało w łóżeczku.

                            Mój brat na weekend przywiózł aparat cyfrowy. kapitalna sprawa! naprawdę, chyba
                            zainwestujemy, bo ja zachorowałam - zrobiłam Majci setki zdjęć, super. może
                            macie i np polecacie jakiś albo przestrzegacie?

                            Jola, trzymaj dietę - my trzymamy kciuki za powodzenie smile

                            Jak Majka wstaje rano a my jeszcze śpimy (oczywiście jednym okiem patrzę co
                            robi) to stoi i na nas krzyczy wstawaj - 'aaaataj , i to tak stanowczo, że nie
                            da rady nie wstać. no ale ona na szczeście wstaje koło 8.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka