kini_franio Re: Ej, co tu tak pusto? 09.05.04, 21:09 Wszyscy sie wczasują? My już po obfitym obiadku i późnym spacerze. Jolu, pogoda na nast. tydz. zatrważająca, sama już nie wiem co robić, nie chcecie nas nad tym morzem czy co?!!!Do mam chłopców pytanie - czy Wasi synkowie też tak wariują na punkcie samochodów???, z Frankiem coraz gorzej, z tata ogląda auto- maniaka, przeglada gazety samochodowe, najchetniej cały dzień siedziałby na skrzyżowaniu, jeździ w odwiedziny z całą bateria samochodzików.... o, idzie Franek, kończę Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Ej, co tu tak pusto? 09.05.04, 22:48 Ja nie pisze,bo mysle,ze juz macie dosyc moich wypocin,bo ja za czesto pisze. Dzis w koncu kupilismy kapelusik Szymonowi,moim zdaniem troche za maly,ale maz sie uparl ze mniejszy. Widzialam znowu ladne sandalki,ale oczywiscie nie bylo naszego rozmiaru,no i widzialam buty zeglarkie dla Szymona (mialyby byc zamiast sandalkow),ale byla tylko jaden para i za duza. W ogle wsciekla jestem,ze niby tyle rzeczy w sklepach,a nic kupic nie mozna. Z butkow zeglarkich juz prawie zrezygnowalam,bo nigdzie nie widzialam,nigdzie nie chca sprowadzic,w jednym sklepie jedna para z jesieni i juz nie beda miec. Nie wiem czy to ja taka wymagajaca czy Wy tez macie takie problemy? Oj marudze strasnie wiec koncze. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Wrazenia po weekendzie 09.05.04, 23:02 witam, musze Wam sie przyznac ze jestem tak zmeczona po tym weekendzie jak nigdy nie bylam po calym tygodniu z Zuza. Pojechalismy wczoraj z Zuzia do centrum handlowego Blue City. I to byl najglupszy pomysl na jaki moglismy wpasc. Generalnie jestesmy przeciwnikami ciagania jej po takich instytucjach ale: 1. nie mielismy jej z kim zostawic 2. chcielismy zobaczyc tylko telefony komorkowe bo moj niestety Zuzia zaslinila na smierc. Zuzia ma swoj rytm dnia w ktorym to idzie spac okolo 14.30 i spi 3 godziny. Sila rzeczy spala tylko w samochodzie. Kolejna przypadlosc mojego dziecka to to ze jak nie pojdzie spac to dostaje tzw. powerka. Objawia sie to tym ze obydwoje z Wojtkiem nie jestesmy w stanie jej opaowac, bo ona ucieka krzyczy, nie ma mowy o wozku czy nawet rekach bo histeria murowana. Uparzyla sobie schody ruchome na ktore koniecznie musiala wchodzic (dodam ze schody biegly w strone przeciwna do kierunku jej ruchu). Weszlismy na chwile do sklepu ze sprzetem RTV i AGD, Zuzia oczywiscie obrala kierunek przeciwny. Na nasze papa my idziemy, odpowiedziala papa, uroczo pokiwala raczka i sobie poszla. Pomyslalam ze jak my pojdziemy kawalek dalej i nie bedziemy na nia zwracac uwagi to wroci corka marnotrawna. Niestety czlowiek uczy sie cale zycie )) MOje dziecko dopalo polki z plytami CD jednym zgrabnym ruchem zwalila kilkanascie plyt po czym ruszyla w strone wyjscia z dwoma plytami Sojki. Dodam ze nie miala portfela)). Do tego czasu moj maz zawsze mi sie dziwil dlaczego nie lubie z nia jezdzic w ciagu dnia na zakupy. A wczoraj stwiedzil ze juz nigdy zyciu nie pojedzie z nia do sklepu. Aha, a w sklepie sanitarnym wchodzila do kazdego prysznica i zamykala kabine. Nie moge zrozumiec dlaczego inne dzieci moga siedziec grzecznie w wozkach lub isc za raczke z rodzicami a moje dziecko nie. Czy Wasze dzieci tez tak maja, czy tylko moje ma taki temperament. A teraz z utesknieniem czekam na nowy tydzien - Wojtek do pracy, Zuzia spac na 3 godziny a ja odpoczne )) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: tu lutówka:-)) do Francy:-) 09.05.04, 23:59 Hej! Witajcie dziewczyny pozdrowienia od lutego) Wasz wątek w przeciwieństwie do naszego wciąż sie rozwija wiec często Was podczytuję Perzeczytałam w którym,że córka Francy jest fanką Potworów i S-ki i że poszukuje figurek z filmu-dziś w Leclercu widziałam tę dziewczynkę Boo zq 15zł. To taka maskotka ok 15cm oryginalna,bardzo fajna,dziewczynka jest w tym stroju,w który dla niepoznaki ubrał ją Sully.Jest też Sully za 22zł.Nie wiem skąd jesteś ale jesli z W-wy to są w Leclercu na Ursynowie a jeśli nie to może Ci kupic i wysłać jeśłi chcesz? Pozdrawiam serdecznei Zuza mama Werki Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: do Zuzi i nie tylko 10.05.04, 08:55 Hej Zuzia witam "najmłodszego styczniaka )" czyli Weronikę. Zapraszamy częściej, fajnie, że Ci się u nas podoba ) Kingabg ogromnie się cieszę, że wyniki OK ufff. Wyobrażam sobie co przeszedł świadomy zagrożenia mąż - mój Daniel w zeszłym roku miał mononukleozę a objawy ... krótko powiem podejrzewano: chłonniaka, białaczkę limfatyczną ,brrr na samo wspomnienie robi mi się słabo. Niestety za wcześnie i za bardzo się sama doinformowałam (bo lekarze ani słowem nie pisnęli co podejrzewają) więc zanim NA SZCZĘŚCIE wyszła mononukleoza myślałam, że zwariuję ... Skrzynka gratuluję stoickiego spokoju i opanowania całej rodzinie ... na podstawie takich przygód można my nakręcić nie zły filmy ) Fajnie, że Paty przez Ciebie przekazała wiadomości (przy okazji pozdrów ją proszę od nas ) i życz szybkiego powrotu do wirtualnej łączności z nami oczywiście ) Kinga - wiem, że dla Was to nie było wcale śmieszne ale ja się naprawdę uśmiałam gdy przeczytałam o Waszych "udanych" zakupach. Ale wiem, że to średnia przyjemność ganiać za maluszkiem po hipermarkiecie ... też się zastanawiam dlaczego inne dzieciaczki grzecznie siedzą w wózeczkach a Wiki tj. Zuzia ani na rękach, ani w wózku, ani nawet za rączkę no i oczywiście zawsze w przeciwnym kierunku ) ... więc też bardzo rzadko ją zabieramy na zakupy albo mąż idzie z Wiktorią do "bawolandii" a my z Danielem heja na szaleństwo zakupowe ) Dzisiaj u nas brzydko, paskudnie, mokro, wilgotno, deszczowo i zimno brrr. Joluś a jak tam nad morzem ?!!! (chyba niestety podobnie ( pzdr. agnieszka Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052 Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: ...i i nie tylko 10.05.04, 09:16 Hej, hej, u nas od rana słonko i ma być ciepło dosyć wiec niedługo na spacer sie zbieramy., Kinga - nasze zakupy każde tak wyglądają, zreszta wiekszośc wypraw, ja z Frankiem nie planuję nic powaznego, ostatnio karmilam go przy półce z deserkami dla maluchów, bo oczywiście zażyczył sobie wszystkie, zgarnął piłkę do koszyka, buszował w damskiej bieliźnie, i wyciagnął nie wiem skąd paczkę sezamków którą oczywiście też zjadł..., a przy tym krzyczy, śpiewa, zaczepia ludzi...jest wesoło o ile nie spieszymy sie za bardzo. zwykle wiec nie ciagamy go ze sobą, tylko oddajemy w godne ręce dziadków. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 09:24 Jolu pisz o pogodzie (i nie tylko) bo nie wiadomo w co wierzyć ogladajac te wiadomosći, u nas bylo całkiem całkiem, a zapowiadali takie ochlodzenie.Szkoda ze takie ciśnienie niskie bo ja należe do niskociśnieniowców i ledwo żylam przez ten weekend.I jeszcze jedno, mialam zapytać już wczesniej o ten kapelusik, co to za cudo miało być? ze tak trudno znaleźć? No ale powąznie, faktycznie jak sie czegoś szuka to jest duzy problem, bo wszystkie hurtowonie i sklepy mają to samo...cz yli nic ciekawego Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 09:40 Podoga-dzis slonce,ale wieje wyglada na to,ze jest cieplo,wczoraj bylo znosnie,ale nizbyt cieplo,zapowiadaja przymrozki. Kapelusz normalny,ale nigdzie nie bylo rozmiaru dla Szymona,albo byly same ciemne,a ja chcialam jasny. U nas zakupy roznie,sa dni,kiedy Szymon siedzi spokojnie,zwykle gdy mamy jego wozek,na rekach i w sklepowych wozkach zwykle awantura,no chyba,ze cos je. Jak biega,to wszystko jest jego,ucieka w druga strone,a chodzenia za raczki nie uznaje. KOncze,bo jeszcze musze powiesic pranie,a z kolezanka sie umowilam. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 10:51 Pocieszam sie, ze u Was pogoda taka jak tutaj, wiec nie tesknie tak bardzo za Polska... Kinga, u nas zakupy wygladaja podobnie. W sobote Paula zrzucala z wieszakow wszystko!!! a biegala szybciej niz to sobie mozna wyobrazic, tak, ze zanim ja zdarzylam podniesc i powiesic, nastepna partia byla na ziemi...nadenerwowalam sie przy niej, nabiegalam i oddalam tacie, ktory stal przed sklepem! Zreszta za kazdym razem jest podobnie...a zostawic Pauli raczej nie mamy z kim. Wczoraj moje dziecie bylo w kosciele,jak zwykle lazila, ale zawsze jak odeszla nieco dalej, to zaraz wracala, a wczoraj...tup tup tup o do oltarza....oczywiscie nie poszlam za nia tylko czekalam az wroci...i pewnie bym sobie tak czekala, bo moje dziecie nie mialo ochoty na powrot. W koncu poszlam po nia, bo zaraz mieli spiewac, a Paula wtedy robi sobie dyskoteke i glupio mi bylo, ze bedzie tak na srodku kosciola balowac. Dobrze, ze nas tatus nie widzial!!! Chybaby zemdlal! Kapelusikow ma Paula full, ostatnio dostala dwa nowe, "meskich" jest sporo w sklepach i dziwie sie, ze w PL tak trudno dostac. Kinga, dobrze, ze wszystko w porzadku z Toba!!! Koncze, bo lecimy na spacerek - oczywiscie bua bua zazyczyla sobie moja corka. pzodrawiamy Ania i Paula PS. Zuzia i Werka zagladajcie czesciej - nas tez kiedys luty przyjal )))) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 10:49 Tak szybciutko, jak wyjdzie ... Przeczytalam wszystkie posty ... Do czesci dyskusji się nie przylacze bo to już przeszlosc - ale może już niedlugo będę miala ten magiczny kabelek w domu Potworowe szalenstwo trwa, a co najgorsze Olga nauczyla się piszczec, ale jak piszczec - widac ze wzoruje się na swoich idolach Sobota srodek ciemnej, cichej nocy ... Smacznie sobie spimy, Olga w swoim lozeczku, nagle budzi mnie pisk, ale jaki pisk w dodatku w tej ciszy a potem wolanie "mama, mama". Serce mam gdzies w gardle, Olga siedzi w lozeczku ... Wzielam ja, myslalam ze cos się stalo, cos się przysnilo ... Ale chyba nie bo momentalne zasnela u nas w lozku! Kinga ... Zakupy wiem o czym mowisz, wczoraj Olga biegala za pilka i probowala wejsc na rowerek. My z nia zawsze do supermarketu, bo i tak babcie siedza z nia w tygodniu, wiec niech i one sobie odpoczna. Co do samochodow to zawsze musi być zaliczony taki na pieniadze (na szczescie zadowalan ja samo siedzenie), wczoraj krzyczaca brum brum brum wynosilismy ze sklepu, bo 5 minutowe siedzenie w jeepie już ja nie zadowala! Rowerek - my chyba kupimy w przyszlym roku, taki już bardziej dorosly, a w tym powinien wystarczyc podroze w foteliku rowerowym. Buty, postanowilam jeszcze nie kupowac sandalek letnich, poczekam jeszcze miesiac, bo boje się ze jednak ta nozka jeszcze urosnie. Kasia - fajne te Twoje chlopaki, a przygoda "imieninowa" niesamowita! Acha nocnik - Olga siada owszem, ale tylko w ubraniu zwlaszcza jak ktores z nas idzie do toalety. A w pieluche to ona nic nie robi, to wszystko mama jej tam robi, no czasami tez tata. Czekam do lata, i będzie biegala bez pieluchy. Biore się do zalaczania zdjec ze spotkania - będą w watku Olgi. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 11:11 a u nas od rana leje Majka wstała o 9 i właśnie już od godziny znowu śpi, przynajmniej śniadanie mogę zjeść w spokoju, czytając gazetę, jak za dawnych czasów Zuzia, zapraszamy do naszego wątku, nawet nie zauważyłam, że u Was cisza - czasu starcza tylko na jeden wątek - ale było przecież tak, że to my, mamy styczniowe do lutego się dołączałyśmy, więc pisz co u Was. Majka w sklepach różnie, raz grzecznie, raz nie, ona ma jakąś manię przytulania i zaczepiania dzieci, jeszcze jej nie przeszło. no i tylko by wszędzie buty kupowała Wataką pogod to tylko się z książką pod kocykiem schować, a tu do pracy trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 12:54 A u nas dalej słonko świeci, co bardzo budujące, mi wreszcie serce sie nie "telepie"! Franek za dziećmi tez znowu biega, ale nie przytula jak Majeczka, tylko strsaszy ze będzie gonił: "dzidź, dźidź! gonie!" i strasznie sie popisuje..No i wszystko dookoła jest jego: moje zabawki, moja mama, moja podusia, moja piłka itd, a jak nie to krzyk i obrażanie się. Słysze ze tylko Olga jest fanką samochodów? Ej chłopaki co z Wami? Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 13:59 Witam wszystkich po małej przerwie. Postaram sie cos skrobnąć do kazdego tematu poruszanego (przynajmniej do tych które zapamietałam) 1. Kupiliśmy małemu fotelik na rowe i chyba ten sam co Duklo jakiś Włoski i małemu sie podoba jakzad w nim, nawet usnął w nim. 2. Alergia na słońce - buźka nam ładnieje. Mały pije 2 razy dziennie cleratine czy coś takiego i wapno, a podczas tej bydkiej wysypki smarowaliśmy buźkę maścią. Przeszło, budzia jest ładna, ale zauważyłam, że smarujac kremem tym samym co w zeszłym roku małemu powiększały sie krostki. 3. Dzidek z tatą zrobili Dawciowi pisakownicę i mały na działce bedzie miał siegdzie bawić, bo każe sobie robic babki i uwielbia je burzyć. 4. Poczynania nocnikowe. Szło nam lepiej wcześniej. teraz jest faza buntu i mały dizedzi ale rzadko cos zrobi. Kiedyś jak było ciepło z gołym tyłkiem był 2 godziny i nic nie zrobił, a jak mu załozyłam majteczki i spodenki to po 15 min. sie zesikał. Poczekamy do lata. Nic na siłę. 5. Sandałki kupilismy skórzane kolorowe z wysokim zapiętkiem firmy viggami małemu sie bardzo podobały. Kupiliśmy o 1 numer większe. Jak chodzilismy po sklepach to uświadomiono nas że jest juz po sezonie a to są resztki. 6. Bardzo sie ciesze Kinga, ze wszystko jet oki. reprymenda sie Ci należy wielka. 7. Kasiu Henio jest niezłym filozofem. Rozśmieszyły mnie wasze przygody imneiniowe i zakupy. Dawcio jest raczej grzeczny, ale najbardzioej interesuje go terminal przy kasach. 8. Iwonko nie strasz nas wiecej. 9. Moje dzicko mnie wczoraj mile zaskoczyło. Raczej w kościele jest grzeczny, chodzi sobie lub bawi sie wózkiem, a wczoraj wysiedział calutka mszę w wóżku bardzo grzecznie. 10. Dawcio oczywiscie uwielbia samochody, czasmi prowadzi Widać to na zdjeciach. Nie przejdzie obok samochodu bez dotknięcia go. W marketach na razie wystarcza mu siedzenie w autkach. Ale na szczęscie rzadko go zabieramy do marketów, przeważnie jest z miomi rodzicami. 11. Co do rowerku to Dawcio juz dostał dwu kołowy rower i zastanawiamy sie nad zakupem 3 kołowca ale nie wiem czy to nie za wcześnie. Pozdrowienia z zapadanej Cz-wy. Wypoczeta po wspaniałym urlopie z synkiem Didi Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 14:12 Ale gapa ze mnie. Miałam jeszcze napisać o poczynaniach słownych Dawcia. Moje maleństwo zaczęło mówić jajo i ciocia. Najczęściej wypowiadane zdanie w samochodzie to mam bum bum, czyli mama jedzie samochodem. Co do wyrazów dźwięko naśladowczych to jest róznie. Wiemy jak robi piesek, kurka, piszczy piesek, płacza dzieci. Mały pokazuje jaki jest duzy, jakie dobre jedzenie i jak wujek pali. A ulibione słowo to nie lub ne. Przykładaowa rozmowa z Dawciem: ja: - Dawciu zrobisz si do ficzki (nocniczek nasz) Dawcio: Nie Ja: A napiszjesz siesoczki Dawciu: Nie Ja: z zjesz zupkę D: Nie Ja: a zjesz ciastko Dawcio po chwili zastanowienia: Nie Ja: zjesz cukierka: Dawcio: da i pokazuje na barek Nie myslcie ze daje mu ciasta czesto raczej dostaje chrupki ale niestety babcie i ciocie daja mu czekladki, lizaki i inne słodycze ku mojej ropaczy. JA daje raz w tygodniu małego kinderka. A miałam dopiero dawać słodycze od drugiego roku życia. No cóz wszystko sie znienia. Co do telewizji to Dawcio rzadko ja ogląda a jesli juz to czaami niektóre reklamy i porogramy o zwierzętach (stąd wie jak piszczą małe pieski) W czoraj rano na TVP1 był porgram dla dzieci w jęz. ang. co moje dziecko obejrzało ze skupieniem na twarzy. Moze w ciagu 1 miesiaca, ale nie chcę zpeszać będe podłączona do magicznego kabelka. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 21:48 Znowu nie pamietam co mialam pisac Samochody to milosc Szymona,albo ogladam jadace nie ruszajac sie ze skrzyzowania,albo w oknie,albo przytulamy sie do kazdego na parkingu.Badamy znaczki,lampy i sprawdzamy czy zamkniety. Czekam tylko az mnie ktos ochrzani,ze Szymon dotyka jego samochod. Poza tym Szymon probuje jezdzic na nawet najmniejszych samochodzikach jak na swoim jezdziku,smiesznie to wyglada jak probuje wcelowac w taki maly samochodzik. Na odkurzaczu tez jezdzi. Dzieci uwielbia,ale czasme sie zawstydza,jednak daje im czesc. U nas dzis bylo bardzo cieplo w miejscu oslonietym od wiatru,bo wiatr byl bardzo mrozny,ale slonko swiecilo caly dzien. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 10.05.04, 23:00 Mialam otwarta strone na Zobaczcie,siadl moj maz do kompa i sie pyta: "co to za slicznotka?" A to byla Paula, synowa zaakceptowana )) Buziaczki dla Wszystkich forumowych slicznotek-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Kini 10.05.04, 23:08 Hej! Paty prosila zebym podala Ci jej adres mailowy pod ktorym moze czytac posty. Zgubila Twoj numer gg a bardzo chce sie z Toba skontaktowac, wiec prosi zebys go przeslalana podane priva. Z pzryjemnoscia posredniczaca Skrzynka )) darekdendor@post.pl Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 motoryzacja ... 11.05.04, 14:34 A Olga jezdzial dzisiaj z tata na motorze i byl wielki placz jak trzeba bylo zejsc z niego! Chyba Olga bedzie miala nastepna pasje ... oj znowu zapowiadaja sie klopoty. Dzisiaj juz "Potwory i Spolka" zdazyla obejrzec 2 razy i zadne metody perswazji nie daja skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Park Ujazdowski 11.05.04, 14:38 zamiescilam jeszcze raz zdjecia ze spotkania, tym razem widac juz wiecej, pewno niedlugo moderator zamiesci wiecej, narazie sa trzy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12562620 Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 11.05.04, 15:48 Witam, po dłuższej nieobecności. - w piątek byliśmy na testach w Vegamedica sprawdzić czy odczulanie przyniosło efekt, i tak jajko się odczuliło a mleko nie, lekarz powiedział, że mleko to trzeba trzy razy. Prosiłam aby sprawdzić pszenice i morele bo to wyszło na bicomie, ale powiedzieli że na to nie jest uczulony. Teraz jesteśmy na diecie bezmlecznej do 20 maja i oczulamy, mam teraz problem co mu dawać na śniadanie i kolacje, próbuję kaszę na mleku sojowym, ale nie bardzo chce. Co dajecie swoim dzieciom. - w weekend bylismy na zakupach w Wola Parku kupiliśmy fajne sandałki niemieckiej firmy, bardzo podobne do bartka, w środku skórka i na zewnątrz też, cena 69 zł. numer 24, trochę jeszcze za duże ale chce żeby starczyły na całe lato. Kupiliśmy dmuchanego teletubisia, na wielkośc taki jak Mati, i mały się z nim nie rozstaje, oglada teletubisie i pokazuje na swojego, niezły ubaw mamy. Potem pojechaliśmy do macro zobaczyć piaskownice ale nie było i kupiśmy w castoramie drewniana z przykryciem, bo te plastikowe wydawały mi się bardzo małe. - rowerek mamy trzykołowy magic, z pedłami po środku i z łańcuchem, Mati trochę na nim jeździ, ale trzeba go pchać, bo sam jeszcze nie pedałuje, ale bez większego entuzjazmu, - w sobotę pierwszy raz obcieliśmy Mateuszka, teraz zrobił się taki poważniejszy chłopczyk, ale mu ładnie, tylko babcia nie może odżałować jego włosków, obeszło sie nawet bez większej histeri chociaż się obawiałam, - co do telewizji, to nie ogląda dużo, wieczorynke obejrzy chwilę i idzie dalej, za to lubi czołowki seriali i muzukę z nich, jak się zaczyna np. M jak miłość, to stoi i tańczy. To chyba na tyle. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 11.05.04, 18:22 No wlasnie mialam sie o Ciebie Dadorku upomniec,ale sama sie znalazlas Moj Szymon tez uwielbia motory,jak jedziemy samochodem i mij nas motor to wyciaga szyje do granic mozliwosci byle tylko dluzej go ogladac. No i duze samochody,ciezarowki,koparki,spychacze to jest to co lubimy,a ze u nas na osiedlu jeszcze sie buduja bloki wiec ciagle cos ciekawego jest do ogladania. Dzis u kolezanki lecialy Tubbisie,ale tylko do piosenek tanczyl,ale nie ogladal,w ogole tez tanczy do muzyczek z seriali. Zrobilo sie u nas przerazliwie zimno,znowu zmienilsmy czapke na cieplajsza,dzis Szymon wyszedl na dwor: body z kr,bluzeczka z dl,bluza polarowa,a po chwili zalozylam mu jeszcze kutreczke (taka bez podpinki),bo nie byl zbyt cielpy. Okropne,a zapowiadaja jeszcze zimniej,brrrr. Pozdrowionka z zimniej i pochmurnej Gdyni-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 11.05.04, 19:41 no ta pogoda, śmiesznie że u nas ciągle inaczej niż np na wybrzeżu. Majka dzisiaj biegała w krótkim rękawku, załamałam się - jej rączki wyglądają od tej alergii jak poparzone, wygląda to strasznie aż się ludzie przyglądali a mi było cholernie przykro. podejrzewam teściową, że Majci daje zakazane rzeczy, bo jak Maję w czwartek odbierała opiekunka od teściowej, to podobno jadła kanapkę z białym serem (tak twierdzi opiekunka) a teściowa się nie przyznaje i mówi że to było masło! ratunku!!! Ja też uwielbiam samochody i motory Maja tylko za kierownicą uwielbia siedzieć i trąbić, ale to na tyle. niby noce przesypiam, a wcale nie jestem bardziej wypoczęta niż wcześniej... caluski dla wszystkich styczniaków Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 11.05.04, 22:32 Witamy wszystkich. U nas dzisiaj nareszcie cieplej, ale nie tak, zeby krotki rekaw zakladac. Paula tez lubi auta, szczegolnie siadac za kierownica. A z okna mieszkania ma widok na koparke i jedzac zawsze jej sie przyglada. Nocnik - siusiu prawie zawsze Paula zrobi, gorzej z kupa...ale wszystko jak ja wysadze, bo sama jeszcze nie wola...a jezeli juz to po fakcie. Dzisiaj znowu musialam ganiac po sklepie moja corke - w koncu pani dala jej kapelusz i bylo "na na na" i spokoj Moze, nie wymieniam z nikow, ale pamietam o wszystkich, ktorzy dluzej sie nie odzywaja i czekam na ich posty!!! Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 12.05.04, 00:00 Ja doszlam do etapu,ze budze sie wczesniej niz Szymon i juz nie moge spac,az uwierzyc nie moge,ze moge,a nie spie Nasze zabawy to ganienie sie po domu,Szymon ucieka i patrzac na mnie mowi MAMA,co znaczy gon mnie. Smiechu przy tym co niemiara,poza tym Szymon wlasciwie ciagle jezdzi na samochodach,na jezdzikach i takim co razem zbudowalismy z klockow.Znowu nie lubi ksiazeczek,ale zaczal sam trafiac poprawinie do sortera ksztaltow. Dzis powiedzial do mojej kolezanki (tej co prawie codziennie chodzimy razem na spacery,a potem siedzimy u niej lub u mnie) CIOCIA. Musze zapisywac to nasze skromne slownictwo. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)rehabilitacja 12.05.04, 18:39 Hej! Najpierw o diecie Zosia dostaje zamiast mleka bebilon pepti na sniadanie i na kolacje nie chce pic samego wiec wcina kaszki( w tej chwili po wykluczeniu ryzu to tylko kukurydziana) oraz gotowane na wodzie i zalane bebilonem platki owsiane, jeczmienne i kasze jaglana. Z soja alergolog kazal bardzo uwazac bo podobno mniej wiecej 80% przypadkow te alergie sie pokrywaja (no i chlopcy rzeczywiscie byli na mleko i soje) Teraz o wizycie u rehabilitantki. Bardzo sensowna kobietka, ciepla rzeczowa. Niestety nie tylko potwierdzila moje spostrzezenia ale pokazala mi rozne inne rzeczy ktore u Zosi sa nieprawidlowo. Oprocz asymetrii, Zos z powodu mojego lezenia w ciazy ma nadwrazliwosc blednika i zaburzony zmysl rownowagi i jakby bledne odbieranie bodzcow dotykowych z ciala -glownie z prawej strony. Dlatego tak niepewnie niezgrabnie sie porusza. Na szczescie to wszystko nie jest bardzo nasilone, babka pokazala mi mase cwiczen, poobserwowala jak je z Zosia robie i powiedziala ze spokojnie damy rade w domu. Uwaza ze jak wezmiemy sie do pracy za dwa miesiace Zosia powinna biegac i brykac. Te cwiczenia na szczescie calkiem fajne, rozne zabawy na pilce i z hula-hoop, masaze materialami i roznorodnej fakturze, turlanie, ciaganie w kocu itp. Zosi sie podoba choc na pilce na razie sie boi. A i ma jak najwiecej hustac sie na hustawce i jezdzic na karuzeli. Musze tylko ostro sie przypilnowac zeby nie odpuszczac sobie i wykroic na to staly czas. Chlopcy bardzo sie przejeli juz po powrocie z przedszkola turlali Ja po korytarzu no i pilnuja co chwila prawidlowego siadu (ma byc symetryczny i nozki nie podwiniete pod siebie. Chyba bede miala dwoch asystentow od rehabilitacji. Od czasu do czasu szturgnijcie mnie prosze zebym w ferworze walki z czasem nie zaczela zapominac o cwiczeniach. I mam nadzieje ze na nastepnym styczniakowym spotkaniu Zosia bedzie ganiac z innymi Styczniakami ))))) Buziaczki Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :)rehabilitacja 12.05.04, 20:51 dobrze, że ćwiczenia takie przyjemne. no i asystentów tylko pozazdrościć Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)rehabilitacja 12.05.04, 21:33 Tylko,zeby sie asystemtom nie znudzilo za szybko,a pewnie szybciej niz sie wydaje z Zosia bedzie wszystko OK. Zdaje relacje pogodowe: niby slonce,ale zimno okropnie,taki jakis mrozny wiatr wieje,gdzie ta wiosna,a teraz jeszcze zaczelo padac. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :)rehabilitacja 13.05.04, 07:38 Oj tak tak Camilcia ma absolutna rację ! Ja też ogromnie się cieszę, że ćwiczenia nie są dla Was przykre (i bolesne dla Zosi !). A przy takich wspaniałych asystentach szybciutko Zosienka nabierze sił, wzmocni mięśnie ... i wszystko będzie OK pzdr cieplutko i życzymy radosnej gimnastyki ) Ps. Muszę się pochwalić - ja też dzielnie ćwiczę codziennie (no ... prawie codziennie) od niespełna 2 tygodni ) Odpowiedz Link Zgłoś
bakocia Re: Styczeń 2003 :) 12.05.04, 22:44 Jejku że wcześniej nie miałam internetu.Chodząc po forum trafiłam na datę styczeń 2003.Tyle mnie ominęło. zawsze jak ma sie kogoś z kim mozna porozmawiac o dzidziu (jeszcze w tym samym wieku) jest raźniej. Minęło sporo czasu a nasze maleństwa mają już 16 miesięcy. I tyle można z nimi odkrywać na nowo i tyle sie od nich nauczyć.Zagladnę tu od czsu do czasu. Dobrze że jesteście. Może mi pomożecie- chodzi mi o karmienie piersią. Chciałabym w lecie odstawić Tomcia nie wiem jak mam sie do tego zabrać. Otóż Tomuś nie uznaje butelki ani żadnych smoczków. Budzi się w nocy 3-4 razy i domaga sie cycusia. Co wtedy zrobić?Jak mu dać pić? Magda z Tomusiem Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 12.05.04, 23:15 Ja tam mysle, ze z Zosia juz jest w porzadku, tylko wymaga drobnej korekcji. A asystenci na pewno spisza sie na 6!!! Witamy nowa mamusie i Tomka - zagladaj do nas czesto!!! Co do piersi - ja tez karmie i tez myslalam o odstawieniu Pauli latem. Pomyslow jeszcze nie mam, ale moja niunia nie budzi sie w nocy na "ciamkanie", tylko do usypiania cycka, wiec moze latwiej bedzie....Ale mysle, ze sobie poradzimy )) Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 07:47 Oj sorry nie zauważyłam, że już nowa strona i mój post "wskoczył" deczko za wysoko ( Również serdecznie witam Tomka i mamusię ). Moja Wiktoria jeszcze na piersi (też podjada nocami głodomorek mały ) ale większość z nas to mamusie, które z powodzeniem i bez większych stresów (dla obu stron) przestały karmić więc napewno Ci coś poradzą... Jogaj bardzo dziękuję za codzienne raporty pogodowe ). Jesteś kochana. A wczoraj rozmawiałam z Danielem - dzieciaki zaczynają rozrabiać i ... chorować (. Dwóch jego kolegów podpisało się na ścianie, zamknęli się od środka w pokoju i nie można było wejść a na dodatek wychodzili przez balkon. Jedna dziewczynka na obserwacji w szpitalu (2 x zemdlała), w izolatce trójka zagrypionych ... ufff włos się jeży na głowie. Na szczeście Daniel zdrowy (tfu, tfu) choć ma lekki katar i zadowolony (mówi, że jest super i tak słodko pytał o Wiki )) ... och kiedy w końcu będzie 27.05 !!! pzdr słonecznie (choć u nas paskudnie - pada i zimno brrr). aga Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 09:04 Witam nowa mame i Tomka,zagladaj do nas czesto,zaraz poczujesz sie jak u siebie. Ja odstawialam niedawno Szymona od piersi,budzil sie w nocy kilka razy,uznaje tylko kubek niekapek Aventu,odstawialam go na pieprz,w nocy sie nie budzi teraz. Fajnie jest opisane odstawianie na Edziecku "jak odstawialam malego cyckojada.." tez tam pisalam. To Daniel wyjechal na tak dlugo? Pogoda okropna,wisza nisko czarne chmury,jest 12 stopni. Ale nie wiem na ile jest miarodajna moja pogoda,bo u moich rodzicow moze nie padac,a u mnie tak,a mieszkamy 15 minut drogi samochodem od siebie. Poza tym ostsatnio dzwonili do mojej kolezanki rodzice,ktorzy sa ok godzine drogi od Gdyni i mowili,ze tam sloneczko i w krotkich rekawkach chodzili,a tutaj ja bylam w swetrze i kurtce skorzanej,a do zmarzlakow nie naleze. Zdjecia ze spotkania wszystkie ogladam,juz chyba bym dzieciaczki wszystkie poznala na ulicy,a dlaczego tak malo mam na tych zdjeciach?! Papa-Jola ++++++ Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093 Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 10:06 Kasia, przy takim dopingu i pomocy ze strony Stasia i Henia na pewno cwiczenia dla Zosi będą ogromna frajda i zabawa. Nim się obejrzycie wszystko się unormuje. A bujawki i karuzele to prawdziwa frajda dla dzieci! To co szykujemy się na nastepne spotkanie? A teraz Skrzynka szczerze czy wczoraj cwiczylas i masz zamiar dzisiaj? To oczywiście w ramach dopingowania Cie "Rose ... Nie masz ochoty czasami wsiasc do pociagu byle jakiego ..." kto wie skad to cytat? Jeszcze troche i będę pisala dialogami z "Potworow ..." buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 10:08 Joluś ja wiem, że pogoda może być różna w odległości kilku kilometrów ale i tak jesteś duuużo bliżej Daniela niż ja )i baaardzo Ci dziękuję za info a Daniel wyjechał aż na 3 tygodnie (a w lipcu jedzie na kolonie do Rewala równiez na 3 tyg. !). Wiktoria tez nie uznaje smoczków i butelek jedynie kubek niekapek Aventu lub "prawdziwą dorosłą" szklankę (oczywiście plastikową ). A dzisiaj wyrodna matka (czyli ja ( zabieram ją na badanie krwi z żyłki . Chcę jej zbadać gospodarkę wapniowo-fosforanową i przy okazji zrobić morfologię. Obawiam się, że za szybko jej się zrosło ciemiążko i ma lekką wypukłość na główce (a poza tym koślawi nóżki i takie badania zasugerowała ortopeda choć stwierdziła, że raczej nie powinno być coś nie tak gdyż bioderka ma w porządku). No, zobaczymy co to wyjdzie... swoją drogą teraz lekarze zapisują wszystkim dzieciom Vigantol (nie wiem jak u Was ale takie praktyki są stosowane na Śląsku) i bardzo szybko można "przedobrzyć". Danielowi lekarz w przychodni tez przepisał D3 natomiast nasza prywatna lekarka zabroniła ją podawać gdyż miał bardzo małe ciemiążką. Tak więc Daniel nie dostał ani kropelki tej witaminki a jest zdrowiutki i prościutki ... zobaczym jak to będzie z Wiki (trzymajcie kciuki, żeby było OKi). pzdr z deszczowego Bytomia. aga Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 13:32 Agnieszka mi chyba umknelo gdzie jest teraz Daniel? i co to za wyjazd takie dlugi nie w wakacje? napisz cos wiecej. Dzis to juz przegiecie z ta pogoda,na spacerze sie nie moglam doczekac kiedy Szymonowi sie znudzi,zalowalam,ze nie wzielam zimowej kutrki,potem wyszlo slonce i dalo sie wytrzymac. Szymon tak sie zmeczyl bieganiem za dziecmi (nie bylismy w piachy,bo mokro),ze zasnal przy stole jedziac zupke Franca a Ty co wczoraj tak pozno w pracy bylas? zaczepialam Cie na gg,ale sie nie odzywalas? to Ty czy ktos sie podszywal pod Ciebie? Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 13:44 Biedny Szymuś ) ależ się musiał wyszaleć, że zasnął przy jedzeniu ) Daniel jest troszkę dalej od Ciebie - w Ustroniu Morskim na tzw. zielonej szkole (trwa to 3 tygodnie, jeżdzą dzieci z terenów o wysokim zanieczyszczeniu powietrza i przeważnie nad morze lub ew. w góry. Wyjazdy są organizowane dla III klas). pzdr. agnieszka --- Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052 Odpowiedz Link Zgłoś
bakocia Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 14:14 dziękuje Wam ogromnie za miłe przyjęcie. Oglądałam przez długi wieczór zdjęcia Waszych pociech. wszystkie dzieciaczki są sliczne. I jak się zmieniły w ciągu całego roku.Też spróbuję dołączyc zdjęcie mojego Tomusia. ale nie wiem jak narazie jak to zrobić.Pozdrawiam serdecznie. magda mama Tomcia Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 16:29 Magdo serdecznie witamy na forum wymiany doświadczeń, dzielenia się ... po prostu na naszym forum. A ja wczoraj z domu po niecie chodzilam, to tak dla zdementowania ewentualnych plotek o moim pracoholizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 18:33 HeJ!Witam Magde z Tomusiem )) Napisz koniecznie cos wiecej o Was to szybciej sie poznamy )) Co do odstawienia to moja Zosia dawno ma to za soba (w duzej mierze z wlasnej inicjatywy sprytnie wykorzystanej przez przebiegla matke czyli mnie) ale Ona tez w zyciu nie chciala ssac smoczka ani pic z butelki. Po odstawieniu zaczela wlasciwie przesypiac noce a jesli sie budzi dostaje do picia wode z niekapka Aventu ale bez tego zaworka , na spiaco nie chciala ciagnac i denerwowala sie ze nie leci a tak pije kilka lykow i idzie spac dalej. W dzien pije z kubeczkow z dziubkiem (np zielony z Ikea od kompletu z zaba) Teraz raport z placu boju (o to wlasnie chodzilo Franca tak trzymac )) , teraz to jeszcze mam swiezy zapal ale bardziej sie boje co bedzie za dwa trzy tygodnie)masaz wczorajszy odbyty -mase chichotow, darcie gazet nie wypalilo tzn chlopaki bawili sie swietnie i w podartych gazetach brodzilismy po kostki do wieczora )) a Zosia siedziala na srodku z lekko oglupiala mina. Dzis poranna porcja cwiczen przed praca byla a po pracy rozne baraszki w ramach pieszczot ze steskniona mama, chyba Jej sie podoba bo byla awantura ale przy zchodzeniu z pilki. Jutro mam wizyte u alergologa i przy okazji "bycia w miescie" wpadne do sklepu po rozne pilki z wypustkami i szczotki do masazu. Najgorzej z pilnowaniem siedzenia, nowy sposob absolutnie nie zostal zaakceptowany i awantura na dwadziescia cztery fajerki jak to u Zosi jak cos nie po Jej mysli. Paty ma miec podobno net w przyszlym tygodniu i grozi ze bedzie zasypywac nas dluugachnymi postami. O jejku Danwiku nie mialam pojecia ze ta zielona szkola tak dlugo myslalam ze z tydzien. Trzymaj sie dzielnie, super ze Daniel tak sobie radzi i ze zadowolony. Wylecialam dzis do pracy w podkoszulce, rybaczkach i zamszowej kurteczce a tu po poludniu deszcz i zimno oddech scina. Ciekawe czy bede chora ((( Jutro odbieram nowe zdjecia i zrobilam od razu na plytke. Mam nadzieje ze cos wyjdzie a nie jak z ostatniej kliszy i wtedy zamiescimy. Magda tam na Zobaczcie jest dosc lopatologiczna instrukcja co i jak. Zwykle najwiecej klopotu jest ze zmniejszaniem ale tu najlepszym ekspertem jest Jola -Jogaj (nawet taki ignorant kompowy jak ja poradzil sobie samodzielnie) nie bede pisac jak bo boje sie ze cos namieszam (ha ha mam nadzieje ze sama pamietam jak nie wyjdzie bede sie przymilac do Joli )))Pozdrowka ide jesc zasluzony obiad Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 13.05.04, 22:01 Maz pojechal na spotkanie z kolegami bez samochodu wiec my z Szymonem i Ginesem zapakowalismy sie w samochod i pojechalismy do moich rodzicow,zeby im sprawic przyjemnosc,no i nie siedziec sami w domu. Szymon dostal takkiego drewnianego ptaszka na patyku do prowadzenia co jak sie idzie to ptaszek klepie skrzydelkami no i Szymon chodzil na balkonie (sloneczny i osloniety od wiatru wiec bylo cieplo) wokol suszarki i klepal skrzydelkami. W domu ma podobnego pieska z koralikami na kolkach i tez go uwielbia. Fajny pomysl na prezent na Dzien Dziecka,wg mnie oczywiscie. Skrzynka ma prezenty ustalone-pileczki,hustawka itd ))) Ja na razie nie przypominam o cwiczeniach,bo tak pomyslalam,ze na razie to z rozpedu bedziecie robic. Paty ja sie juz nie moge doczekac tych dlugasnych postow,trzymam Cie za slowo,no i czekamy na nowe zdjecia Olenki. Magda pisz o Tomku i o sobie,wszystko na co masz ochote,zdjecia zamieszcza sie dsyc latwo,faktycznie najpierw zapoznaj sie z instrukcja od moderatora na Zobaczcie i jak dalej nie bedziesz wiedziala co i jak lub Ci sie nie uda,postaramy sie pomoc. Kasia-Ludikun znowu sie opuszczasz,czekamy na wiesci. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 14.05.04, 08:45 Paty ja też nie mogę się doczekać tych długich postów, no i w ogóle Twojego pisania. Dzień Dziecka a ja chyab wezmę wolny dzień w pracy i jakos spędzę go z Olgą - może Park Wodny, zoo, albo jakaś inna wycieczka, albo będziemy malowały ciało farbami z drugiej strony zastanawiam się czy 1 czerwca nie będziemy obchodziły dopiero około 19 czerwca czyli już na urlopie, bo może się nie udać wziąść wolnego wcześniej. Z rzeczy materialnych to prawdopodonie będzie to znowu BU z "Potworów" jak mi się uda ją wylicytować, jest naprawdę super! W innym wypadku Olgę powinna zadowolić "nowa zastawa stołowa" made in plastic. Zobaczymy. A no i oczywiście będzie 1 lub 2 koszulki z bohaterami z ulubionej bajki - już mam zdjęcia i w przyszłym tygodniu oddam do zrobienia nadruku. Noew słowo Olgi "Madzia" , znowu do "dz" zwłaszcza jak bierze telefon i dzwoni do mnie. Ma też swoje określenie na księżyc czyli tam "dzić" czy coś w tym stylu i gwiazdki czyli - nie jestem w stanie nawet tego napisać. Danwik, rzeczywiście ta zielona szkoła trwa strasznie długo, ale musisz tęsknić. Z drugiej strony to Daniel jest naprawdę dzielny. "Co to mi to" znowu tekst z bajki ale zapomniałam co miałam napisać. pa dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 14.05.04, 10:56 Wlasnie niedawno wstalysmy OOOO)))) Magda, widze, ze niedlugo zostaniesz specjalistka od "potworow" ))) Moze Tobie tez by sie przydala taka koszulka )) Danwik, juz niedlugo zobaczysz Daniela - dzielny z niego chlopiec! No i imponuje mi, ze tak teskni za Wiki Kasia skrzynka, dalej dalej, trenujcie, cwiczcie, tak zeby Paula miala kogo w Poddabiu ganiac - beda sie z Zosia w berka bawic )) Paula mimo, ze schudla i nie tyje raczej, pochlania wszystko ù, co dostanie do jedzenia, a nawet wyjada z cudzych talerzy Wczoraj po spaniu ok. 17 zupa-krem ze szpinaku z kawalkami chleba, potem dwa kawalki melona, kilka chipsow (jestem przeciw!), 3 paluszki, kawalek kinder czekolady, makaron z groszkiem ze swojej miseczki, łasowanie przy talerzu Natalii (tamta karmila Paule bo sama jesc nie lubi), a potem to juz Paula sama groszek wyciagala z Natalii talerza....no i na dobranoc cycus ))) Od wczoraj na pytanie "Jak sie nazywasz?" moje dziecko ladnie odpowiada "AŁA" Pozdrawiamy i czekamy na posty Paty, Ludikun, Buliona, magdarf i reszty ociagajacych sie Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 14.05.04, 13:23 Ale pogoda. Zimno, wiatr a słońce grzeje. Dawcio ma katar, bo chyba go zaraziłam, a do tego przebija się górna 3 i może dlatego jest zgrzędny, ale na szczęscie do wytrzymania. Teraz jego ulubiona zabawą jest wchodznie na swój stołeczek i na wszystko na co się da wejść. Zauważyła, że stracił apetyt, a wieczotrem nie che pić mleka, a dobiera sie do kanapek. Kasiu ćwiczcie, ćwiczcie i jeszcze raz ćwiczcie i bawcie się. Witam nową maę i Tomka. Piszcie duzo i często. Pisłam, że podłączą mnie do netu niestety dzis albo jutro dopiero będę miała sieć a net za jakieś 2 tyg., a tak sie napaliłam, że już w ten weekend siądę przed własnym kompem i poczytam posty No cóż poczekam. Dawnik Daniel sie dzilenie trzyma. Wczoraj ku mojej rozpaczy okazała sie że trzeba Dawciowi nowe kapcie, chciałam żeby chodził w sandałach, które kupiliśmy, ale na raziwww.bis.czestochowa.pl/Cennik.html bardzo interesuja go rzepy i zastanawiam sie czy czasem nie wymienic je, żeby były o 2 nr za duze a nie o jednen. Bawcie sie dobrze w weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 14.05.04, 13:24 przepraszam, ale wkleił mnie się przez pomyłkę cennik z firmy, nie bioerzcie tego pod uwagę. Jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ??? gdzie wszyscy 14.05.04, 21:58 Skrzynka pewno ćwiczy, ale reszta? Olga śpi, rybki nakarmione, mąż w drodze do domu pewnie przyjedzie jutro, a ja jem napoleonkę, i mam zamiar zaraz obejrzeć „Godziny” i mam kilka tekstów do poprawki. Olga marudna, 4 luźne kupy dziennie, mam nadzieję, że to wina zębów. Już widać prawą 2 i lewą 4. Myślicie, że to od zębów? To dobranoc dziewczyny lecę na kanapę Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: ??? gdzie wszyscy 14.05.04, 23:47 Kochane styczniaczki, Moj net juz sprawny, wiec wkraczam do akcji !!! Musze przyznac, ze stesknilam sie z a wami !!! Na wstepie witam serdecznie Magde z Tomkiem i ostrzegam nasze forum wciaga jak narkotyk !!! Ja tez przymierzam sie do odstawienia Oli ale czarno to widze, tym bardziej, ze ostatnio, jakby przecvzuwajac moje zamiary, domaga sie cyca bardziej stanowczo i czesciej...Dotychczas, jak sie napila to puszczala i szla spac, a teraz , nawet jak nie pije, musi trzymac cyca w gebie a jak jej zabieram to jest wrzask !!! W ogole ostatnio straszna awanturnica sie z niej zrobila - histeria + padanie na ziemie to u nas staly punkt programu. Zupelnie nie wiem co mam z tym zrobic...czy 'olac'- niech sobie placze, czy tez uniuniac ??? Macie takie doswiadczenia, jesli tak to prosze o rade !!! Skrzynka, trzymam kciuki za cwiczenia, ja Olke cwiczylam kilka miesiecy jak miala ok. pol roku i wiem, ze potrzeba do tego duzej dyscypliny. Cale szczescie, ze lubi te cwiczenia, w przeciwnym razie bylby problem. U nas cwiczenia z pilka nie wchodzily w gre bo Ola dostawala histerii na sam widok pilki...do dzisiaj sie boi. Dziewczyny, byl ostatnio poruszany temat diety naszych maluszkow ??? (nie jestem dobrze zorientowana, bo nie bylo mnie jakis czas) Jesli tak to sobie znajde, jesli nie to napiszcie prosze co, o ktorej i ile jedza wasze maluszki. Pytam bo Olencja to straszny niejadek i nie wiem czy mam sie martwic bardzo czy tylko troszke. A na wakacje jade w terminie 1-15 lipiec, do Debek. Bedzie super bo jade jeszcze z 3 dzieciatymi kolezankami !!! Same baby + dzieciaki !!! Czy ktoras z was wybiera sie w te strony ??? To bedzie tyle na dziesiaj, do jutra, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ??? gdzie wszyscy 15.05.04, 00:20 Ludikun jak fajnie,ze jestes. Debki w miare bilsko ode mnie wiec postaram sie Cibie odwiedzic,a moze i Ty mnie odwiedzisz. U nas posilki raczej nieregularnie i duzo,bo Szymon to glodomor,dzis bylismy u znajomych i on sam sobie wzial jablko i zaczal jesc. Histerie -staram sie jakby nie zwracac uwagi i robic swoje,to bardzo skutecznie pomaga w sekunde,zazwyczaj. Czasem musze poczekac dluzej,mowie spokojnym glosem. Odstawianie duzo bardziej przezylam ja niz Szymon,a wydawal sie byc zagorzalym cycomaniakiem,bylam w szoku,ze tak szybko dal sie odstawic. Didi cierpilwosci w oczekiwaniu na necik. Ania jak przygotowanie do przeprowadzki? Chyba musze obejrzec Potwory,zeby zrozumiec fascynacje Olgi. Ja sie chyba wczoraj przeziebilam,dzis boli mnie gardlo i glowa,na szczescie dzis juz troszke cieplej i caly dzien slonce,Jutro zima Zoska i jak nie bedzie od niedzieli cieplo to sie obrazam. Jeszcze dodam gdzie jest: Ebeatka,Sowa,SewrynkiMartynalub,no i Kini dawno sie nie odzywala. Bedziecie w weekend? Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: ??? gdzie wszyscy 15.05.04, 09:39 Kasia Ludikun, dobrze, ze juz z nami jestescie )) Co do spraw jedzeniowych - wlasnie moje dziecie stoi przed szafka na ktorej lezy opakowanie z szynka i wola "mniam mniam tak tak" OO))))) Ogolnie Paula je w miare regularnie: rano cycus sniadanie ok 9.30 -kaszka, mleko z platkami, chleb z szynka, serem ogorkiem -do wyboru drugie sniadanie - rogalik, bulka, lod (podstawa!!!), jakis owoc obiad ok 13.30-14 - zupka do spania cycus po spaniu ok. 16.30 - 17 drugie danie podwiecozrek - kisiel, bulka, owoce kolacja ok 20 - kaszka, jajko, bulka z wedlina itp Jola, dopiero sie schody zaczynaja z przeprowadzka!!! (( pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: ??? gdzie wszyscy 15.05.04, 15:13 No to ja może napisze co Olka je...bo to chyba nie jest normalne: Na sniadanie, ok. 8:00 cycuś (chyba nie za wiele bo cycusie rano raczej pustawe) 2 sniadanie, ok. 11:30 kubek sinlaca z jablkiem (a czesto tylko kilka lyzek) zupa, ok. 17 (czesto wcale nie chce jesc - tak jest od kilku dni) cycus do spania o ok. 22:00 ...no i czy to nie za malo ??? Dodam, ze Olka wazy tylko 10 kg. A ile waza wasze maluszki ?? Kilka dni temu juz 3 raz bylysmy na testach Bicom - poniewaz ostatnio rozszerzylysmy diete, badane byly nowe produkty. Niestety na wiekszosc z nich Olka ma alergie...A ciekawe jest to, ze pzynioslam do zbadania 2 rodzaje szynki - jedna z supermarketu a druga ekologiczna bez chemi i...i wyszli, ze na ta pierwsza jest uczulona a na druga nie !!! Czyli jednak ta wstretna chemia !!! Kamila, ja dobrze wiem co czujesz patrzac na biedna skore Majuni...Olce od 3 tygodni nie goja sie rany bo caly czas sie drapie. Nie chce myslec co bedzie latem...teraz przynajmniej drapie sie przez bluzke z dlugim rekawem. A moze macie jakis patent na swedzenie??? Buziaki, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 styczeń 2003. 15.05.04, 15:23 Melduję się na apel Joli Ja jestem z Wami cały czas, tylko odzywam się niezbyt często, bo należę do tzw. „czytaczy”; no, ale czasami i ja wyprodukuje jakąś radosną twórczość . Przede wszystkim dołączam się do powitań nowych styczników – Magdy i Tomusia, Pisz ,Magda często i dużo , bo jak już wspomniałam są tu tacy co namiętnie czytają każdą informację z życia naszych sytczniaków. Aaa, i napisz cos więcej o sobie Kasia miło, że znowu jesteś .Pytałaś o tzw. fochy naszych dzieci i jak na nie reagować. Ja podobnie jak Jola, udaje że w ogóle nie zauważyłam histerii, ignoruje zupełnie wrzaski, rzucanie się na podłogę czy dramatyczne zawodzenia. Maks nauczony doświadczeniem wie, że jeśli chce zwrócić moją uwagę musi zmienić taktykę, i taktem robi: po 2-3 minutach histerii przybiega do mnie, tuli się do nogi, na co ja się schylam, a on obejmuje mnie za szyję… no wtedy mogę go troche pożałować –jaki jest biedny i w ogóle. Oczywiście nie zawsze to zdaje egzamin, bywa, że nerwy mi puszczają i sama zaczynam na niego krzyczeć…niestety. A jeśli chodzi o jedzono, to u nas jest tak: 9.00-kaszka +kanapka 11.0011.30- biszkopcik lub chrupki kukurydziane 13.00 –obiad 15.30- czasami ze mną drugie danie 17.00-deserek-owoc lub Bakuś (uwielbia!) 19.00-19.30- kolacja (kaszka, kanapka lub kaszka +inny zestaw) To tyle. No i oczywiście pijemy soczki albo herbatkę z melisy lub inne. Ale dzisiaj okropna pogoda…do południa jeszcze względnie: zimno, ale nie padało i Maks zdążył troche poszaleć na dworze ,a teraz…szkoda słów. 10 St.C. ! W połowie maja ! I do tego ten deszcz… A mieliśmy zamiar pojechać na wieś, do lasu, poodychać trochę świeżym powietrzem…No i nici. Żadne z nas nie ma odpowiedniego ekwipunku w wersji „spacer w deszczu” ,także trzeba wymyślić coś innego. No dobra idę napić się kawy póki Makś śpi, bo potem będzie „dać,dać”. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje – do miłego! Aaa, Kasiu- skrzynko-ćwiczcie pilnie! Dużo wytrwałości i samozaparcia !Jestem przekonana że już niedługo Zosia będzie biegac jak mała sarenka i mam a jej nie dogoni Trzymajcie się. Beata i Maks z Wawy, pioruńsko zimnej. Odpowiedz Link Zgłoś
bakocia Re: styczeń 2003. 15.05.04, 17:35 Witam Was serdecznie!!! napiszę cos więcej o mnie i o Tomciu. Urodził się 1.01 o 16. Czy któreś z Waszych dzieci urodziło się 1.01??Fajna data.Miał być dziewczynką Amelią (podobała mi sie ogromnie muzyka i film ptAmelia), tak przynajmniej wyszło z USG. Zrobił nam ogromną niespodziankę.Wazył 2,960-taka chudzinka. Ale szybko nabrał ciałka i po miesiącu ważył już 4,650. Teraz waży 11kg. Ja studiuję na AE w Krakowie, za rok kończę.Jestem na stosunkach międzynarodowych, a dokładnie coś na czasie czyli europeistyka. Narazie siedzę w domku i zajmuje się synkiem. Nie wiem jednak czy nie zacznę szukać pracy. Wiem ze nie bedzie łatwo jej znaleźć. Dzisiaj niestety wszystko zdobywa się po znajomości. A wiecie że mój szkrab nie chce gryźć. Daję mu wszystko,chlebek, paluszki, biszkopciki. Potrzyma w buźce i albo połknie albo się zakrztusi i wypluje. Myslę że to przez to że ciągle go karmię.Sama juz nie wiem. Ma dopiero 8 zębów. Ostatnio chorował i również zrobił się nieznośny. W sklepie potrafi wrzeszczeć. Czesem mnie łapką uderzy- nie wiem skąd się tego nauczył. Nie wiem jak mam reagować czy dać mu klapsa,czy pokrzyczeć. Do tej pory mówiłam mu że to boli. Tomuś mnie od razu przytula i głaszcze.Mój mąż się wkurza bo mówi że jak go nie okrzyczę to poźniej będzie mnie bił mocniej. Co sądzicie? Niedługo dzień dziecka, myślałam o kupieniu mu pociągu z odgłosami zwierzątek. Myslicie że to dobra zabawka? Czy może jest juz dla młodszych dzieci.Zdjęcia jeszcze nie próbowałam zamieścić. Muszę poczytać i dojść do tego jak sie to robi. Pozdrawiam Magda&Tomuś Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 15.05.04, 22:46 Jestem dzis cala zdechla,dopadlo mnie chorobsko jakies,glowa mnie boli,wszystki miesnie,ruszac mi sie nie chce,gardlo boli i jeszcze mam katar. Wszystko przez czwartkowa pogode,ja chce wiosne prawdziwa. Dzis pol dnia padalo,potem pochmurno i raczej zimno okolo 10 C. Na dodatek jeszcze dostalam okres,buuuuuuu,nie jestem w ciazy. Magda z Krakowa tez jest Iwona-Sewreynki. Dobranoc-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 16.05.04, 13:32 Witam nową mamusię z Tomusiem, Skrzynka ćwicz wytrwale a na pewno Zosia już niedługo zacznie biegać. Mati też jest strasznym nerwusem a poza tym jest dzieckiem bardzo absorbującym i ani chwili nie pobawi się sam, co czasem doprowadza mnie do szału, bo jak ja chce coś zrobić, to on akurat wiesza mie się na nogi i wrzeszczy, tłumaczę mu że mamusia np. pozmywa i potem się z tobą pobawi ale nie pomaga, płacze to ja mówię żeby sobie połakał, chwile popłacze i przestanie albo dostaje histerii, czasem nie wiem co jest lepsze czy nie reagować czy przytulić i uspokoić. Na testach wyszło mu mleko, bo jajko już się odczuliło i teraz jesteśmy na diecie bezmlecznej do 20 maja i odczulamy już drugi raz mleko, lekarka powiedziała, że mleko to silny alergen i zwykle odczula się je trzy razy. Mati też jest niejadkiem ale jakoś udaje się go zabawić w jedzeniu i do najszczuplejszych nie należy choć nie jest gruby, a je następująco: 9.30 - śniadanie jajko, wedlinka z chlebkiem + herbatka 12.30 zupka ok.16 po spaniu drugie danie + soczek 18 owoce 20-21 kolacja, ostatnio kasza manna na wodzie z owocami, lub kaszka ryżowa na mleku sojowym lub kanapka W międzyczasie podjada chrupki i chlebek ryżowy. Jogaj dobrze zrozumiałam, ze staracie się o drugiego potomka? Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 16.05.04, 16:12 Moj synek tez do spokojnych nie należy jest w ciagłym ruchu i sam też nie lubi się bawić !obecnie jest na etapie "mama" i "oć"(czyt.chodż)tzn.że mama we wszystkim musi uczestniczyc?Podchodzi wyciąga rączkę i "oć"tak to słodko robi ,że nie ma mowy o odmowie no i mama idzie gdzie synek chce! Ostatnio zauwazyłam ,że Mini zrobil się płaczliwy ale to chyba wina ząbkow już tylko czterech nam brakuje do kompletu! Menu Michałka to: ok.8.00 kaszka na bebilonie pożniej jakas kanapeczka,owoc,Bakuś i spanko po 11. 14-15 zupka ,a jak wrócę z pracy to ze mną zjada drugie. ok.18 jakiś deserek jak rano nie jadł( ostatnio polubił serek wiejski z truskawkami)albo jajko gotowane albo kanapka po 20:00 kaszka na bebilonie nadal b.dużo pije obojetnie co? czy to woda czy sok wszystko mu smakuje i tylko "pitiu,pitiu" juz pytałam się lekarki czy to normalne ,ale stwierdziła ,ze to jego taki urok !Już czasami nachodziły mnie mysli ,że to może cukrzyca?ona na to ,że gdyby miał cukrzycę to juz dawno byłoby to stwierdzone? Ja również witam serdecznie nowa mamę Magdę i nowego styczniaczka Tomusia jak jest nas więcej to i więcej doświadczeń no i wiecej czytania!Trzymam kciuki za Skrzynkę i Zosię oby jak najszybciej było wszystko ok.Pa,pa. Edyta I Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)-do Dador 16.05.04, 21:08 Dorota, napisz mi prosze, w jaki sposob odczulasz Matiego?? Bicomem ?? Ja nie wyobrazam sobie, zeby Olke udalo sie odczulic tym sposobem - straszna histeryczka, a o ile wiem dziecko musi trzymac w raczkach jakies kulki przez kilkanascie minut. Pozdrawiam, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)- 16.05.04, 22:49 Hej! Huczne imieniny Zosi-wyprawiane u prababci Zofii seniorki rodu za nami (Zosia wystapila w czarnych rajstopkach kabaretkach, odbilo mi i jak je zobaczylam w Factory po prostu musialam kupic -na szczescie kosztowaly tylko 5zl )) Dzis przeszla SAMA od Kosciola Sw Anny pod Kolumne Zygmunta i nie wazne ze trwalo to z 15 min )))), cwiczymy dalej i chyba juz widac postepy nie siedzi juz tak sztywno i kurczowo na pilce tylko zaczyna sie poddawac ruchowi pilki. Dopadla ptysia ze stolu -poszlam do pralki, nie wiem ile go zjadla bo byl caly rozgnieciony w lapce ale buzka jak upior ((( Ludikun super ze znowu jestes )) Jolus moze i dobrze ze jeszcze nie jestes bo bys sie zamartwiala ze jestes zaziebiona (brr pamietam moja angine na samym poczatku ciazy z Zosia do samego porodu gdzies pod czacha kotlowal sie strach czy Jej to nie zaszkodzilo) Komp swiruje na calego pewne znowu znikne na kilka dni ((( Buziaki dla wszystkich -podobno ma byc cieplej Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :(do Kasi) 16.05.04, 23:03 Kasiu, my odczulamy w Vegamedice, w W-wie na ul. Przyokopowej, jest to na zasadzie Bicomu, ale wydaje mi się bardziej profesjonalne, na Bicomie wyszła pszenica jajko i morela, a na tym mleko i jajko, w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. Sama nie wierzyłąm w odczulanie, ale postanowiłam spróbować a nóż pomoże i okazało się że jajo odczuliło. Ale oprócz tego odczulania dostaliśmy tam dwa leki homeopatyczne, jedne w kroplach Sankombi, bierze już drugą buteleczkę drugie Fortakehl w tabletkach, te dopiero zaczeliśmy dawać. Przyjmuje tam bardzo fajny lekarz, który specjalizuje się w homeopatii. 20 maja jedziemy na drugie odczulanie na mleko i zobaczymy, teraz jest na diecie bezmlecznej. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) do Zosi 17.05.04, 10:02 Oj my wszystkie gapcie zapomnialysmy o imieninach Zosi. Zosiu wszystkiego najlepszego,zdrownka,pociechy z braci,radosci z cwiczen i szybkich postepow w chodzeniu,zeby mama sie przestala martwic zycza Szymon z mama. Buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) do Zosi 17.05.04, 10:44 A my tez dolaczamy sie do zyczen Joli - Zosiu wszystkiego co najlepsze, najpiekniejsze, najradosniejsze w Twoim zyciu, duuuuzo zdrowia, postepow w chodzeniu, bieganiu, skakaniu, turlaniu sie. Wielki wielki buziak dla Ciebie Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003, uwaga długie i będę się chwalić 17.05.04, 11:02 Hej Dziewczynki ! Zgłaszam się w końcu na apel, bo troszkę się u mnie w pracy kotłowało i nie miałam czasu napisać, choc przyznam, że dzień zaczynam zawsze od czytania forum )) Martwię się Waszymi problemami i zaśmiewam do monitora przy opisach histerii, ptysi, kabaretek itp. Zwłaszcza jak przypominam sobie Iwo w podobnej sytuacji i nasze miny, gdy się zorientujemy, co się dzieje. Iwo, co prawda nie bardzo się rozgadał, jeśli chodzi o te artykułowane słowa (tak, nie, mama, tata - to w zasadzie wszystko), ale jak zwykle rozwojem ruchowym szokuje nas codziennie. Ostatnio nauczył się wdrapywać na wysokie krzesełko do karmienia, które podsuwamy mu do blatu stołu i dziecko samo zajada łyżeczką, popijając z piciaki, czyli kubka niekapka. Nie pytajcie mnie o stan blatu, ubranka. Ale mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Jak już widzę,że pod koniec więcej się bawi niż je, to pytam : Będziesz jeszcze jadł. Na co odpowiada: Nie. I strasznie się cieszy, że Jego <nie> odnosi skutek, bo nie wmuszam Mu więcej, tylko kończę jedzenie. POza tym Iwo sporo rozumie. Np. jak powywala wszystko ze swojej szuflady, to mówimy Mu : No to teraz trzeba wszystko powkładać. Więc On wszystko wkłada i zamyka szufladę. Oczywiście nie zawsze chce ))) No i jeszcze jak mówimy: idziemy na spacer, przynieś brązowe butki, to też idzie do szuflady, szuka i przynosi. To częściej )) A tak w ogóle to popisowy numer Iwutka to break-dance. Wygląda to jak połaczenie Michaela Jacksona z tańcem z Pulp Fiction. Zazwyczaj przy dużej widowni np. na środku restauracji. Po paru minutach wszyscy tarzają się po ziemi, a my jesteśmy zaprzyjaźnieni z całą salą z obsługą włącznie. Ale niestety ten weekend nie należał do relaksujących, bo w piątek po południu Iwo dostał szczepionkę (odra, różyczka itp) i dwie nocki mieliśmy zarwane Do tego zdobiła Mu się krostka na szyjce i zupełnie nie wiem, co to jest. Trochę się martwię. No nic , poczekamy, może samo zejdzie. Co do jedzenia, to u nas orientacyjnie wygląda to tak : 8.00 - kleik ryżowy z białym serkiem 10.00 - reszta serka 13.00 - zupka z warzywami + mięsko lub jajko 15.00 - deserek owocowy 17.00 - owoce, jogurty , obiad mamy ))) 19.00 - kleik z owocami Do picia woda, herbatki owocowe , soki. Iwo jest dosyć drobny 10,6 kg i 81 cm. Ale myślę, że po prostu rozwija się w swoim tempie. Niektórzy chłopcy potrafią rosnąć skokowo, więc może nie odziedziczy wzrostu po mamie Histeria - znamy, znamy. Staram się nie reagować. Patrzę na Niego i czekam. Jak się przedłuża, to staram się Go czymś zainteresować. Zazwyczaj pomaga. Pozdrawiam Was mocno zwłaszcza Chorutki. Wracajcie do zdrowia. Sowa P.S. Acha skrzynko, czy wiesz, że moja kolezanka z dziecięcych lat ma na imię Kasia i 11.05.2003 urodziła córeczkę i nazwała ją po swojej babci Zosia ? Buziaczki dla Solenizantki ! Odpowiedz Link Zgłoś
aatam Re: Styczeń 2003 :) 17.05.04, 13:59 Witam, byłam gościem tego postu w czasach "brzuchatych" Potem niestety nie miałam dostępu do netu - więc zamilkłam. A tutaj czas leci - minęły prawie 2 lata. Czytam o Waszych dzieciakach z niekłamanym zachwytem no i czasami z zazdrością Mikołaj ur. 23.01.2003 jest fajnym facetem, przynosi nam masę radości. No i czasami zmartwień (przez pierwsze 6 m-cy był rehabilitowany, diagnozowany, usg, mmr, etc etc) Jeszcze nie mówi - no w porywach powie "mama" poza tym, zazdroszczę Wam tego, że dzieciaki jedzą takie różnorodne posiłki. Mikoł wypluwał jeszcze do niedawna jabłko, chleb, placuszki etc. Teraz powoli (baaardzo powoli) wzbogacamy mu menu, ale opory napotykamy na każdym kroku ;o) Pozdrawiam serdecznie Margott Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 17.05.04, 14:11 Witam kolejna nową mausię Margot z Mikołajem. Mikołaj urodził sie w ten sam dzień co Dawcio. Nie przejmuj się trudnosciami, pomysl, że z każdym dniem jest coraz lepiej. Pisz dużo i czesto i koniecznie długie posty. Zosiu wszystkigo nejlepszego z okazji imienin, duzo radosci, biegaj szybko, żeby mama Ciebie nie dogoniła i bądź "przyczyną" szczęścia innych. Sowa nic nie napisłaś jak btyło na urlopie, skrobnij coś. Dawcio nabył nawą umiejetność, która szybko doda mi siwych włosów. Urwis zaczął stawać na siedzisku bujaka, puszcza sie uchwytów i huśa siena stojaco śmiejac sie przy tym. Ja oczywiscie truchleję. Włazi wszedzie a im wyzej tym fajniej. Co do posiłków to napiszę że roszke uległy zmianie, a właścieie ich kolejnosć teraz dostaje jak wstanie jogurcik, potem mleko, obiadek, kanapeczka lub paróweczka lub cos innego, owoc imleko. Oczywiscie pory są uzależnione od jego checi. Podjada chrupki i pije wodę mnineralną i soki lub herbatkę. Czy macie moze szybki sposób pozbycia sie katarku. Dawcio już ma tydzień katar i mu nie przechodzi. Daje mu wit. C, wapno, od wczoraj 1 raz dziennie clemastin i krople do noska. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 17.05.04, 17:18 Ja również serdecznie witam Mikołaja i jego mamusię. Margot pisz, pisz i jeszcze raz pisz długaśne posty ). A Mikołaj napewno niebawem przełanie "jedzeniowy opór" ku radości swoich rodziców ). Zosienko kochana duuużo zdrówka i szybkiego rozbiegania życzymy CI z całego serca. Skrzynka jak tam dzisiejsza porcja gimnastyki ? Co do alpinistycznych zapędów naszych pociech ... do klubu dopiszcie i Wiki (drabinka na górne łóżko już zdemontowana ... z wiadomych przyczyn ) ; na fotelik do karmienia oczywiście wchodzi "siama" a taborety i krzesła zostały pochowane (efekt: jemy w kuchni na stojąco ). Jedzenie: śniadanko: chlebek z wędlinką lub paróweczką, lub płatki na mleku zastępczym lub kaszka Sinlac II śniadanie: jogurcik, serek obiad: zupka i/lub drugie danie (jemy w zasadzie wszystko byle było mięsko ) podwieczorek: przeważnie owoc, lub deserek owocowy, "misiowy sad", kisiel kolacja: ooo tego to nie lubimy - od biedy kaszka lub chlebek oprócz tego : cycuś, soczki, herbatka, woda, chrupki, od czasu do czasu batonik Kinderek i chrupiemy płatki kukurydziane do mleka lub kuleczki czekoladowe. Waga: 11,2oo wzrost ok. 82/83 cm (dokładnie nie powiem bo moje dziecie wcale nie ma ochoty na takie pomiary ). Didi ja niestety nie znam szybkiego sposobu na pozbycie sie katarku. Wiki tez jak już ma katar to baaardzo długo (. Dawcio (mam nadzieję, że inne dzieciaczki zdrowe ?!) życzymy Ci szybkiego wyleczenia z paskudnego katarku !!!! pzdr cieplutko. agnieszka - Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Hej 17.05.04, 18:14 Komp odpalil wiec jestem hurra) Witaj Margot i pisz czesto. Zosia bardzo dlugo krztusila sie i wymiotowala jak byly kawalki w jedzonku ale na szczescie malymi kroczkami mamy to za soba. Menu: 8.00 jakies platki na Bebilonie pepti 10.00 sloiczek przecieru Gerber 12.00 zupka domowa (ostatnio zmniejszyla ilosc do odpowiednika malego sloiczka Gerbera) 15.00 mieso + ziemniak (albo jakas kasza) +czasem sorowka -alergolog kazal wycofac marchew a ta wchodzila najlepiej ( 17.00 mala przegryzka, chrupki, chleb zytni chaber, jablko 19.00 kaszka kukurydziana na bebilonie Do picia soczek bez marchwi, woda (mamy szlaban na wszystkie ziolowe herbatki) w nocy woda do picia. Zosia nie wiem ile ma wzrostu ale wazy okolo 11.500 i jest calkiem sporym pulpetem. Zauwazylam ze od czasu kiedy wiecej chodzi zmniejszyla ilosc jedzenia na porcje choc nadal domaga sie go o swoich stalych porach -pod tym wzgledem nie lubi odstepstw od grafiku jak kolacja jest o 19 to ma byc z rozpoczeciem dobranocki bo inaczej biada wam rodzice. Jutro ide na pierwsze zebranie do szkoly!!! Macie pojecie od wrzesnia Henio bedzie pierwszakiem -jakos nie poczuwam sie do bycia mama dziecka w wieku szkolnym )) Dzien dziecka- od dwoch lat podchwycilismy pomysl z Dziecka i zamiast prezentow jest calodzienna wspolna zabawa. W zeszlym roku bylismy indianami w tym bedziemy ludzmi pierwotnymi. Lepilismy juz naczynia z gliny (a propos ktos wie jak zrobic zeby nie rozmiekaly po wlaniu w nie wody??? Wypalalam w piekarniku ale dalej jak poleje sie woda to miekna (( mam wybrane i przytaszczone kamienie na zarna bo bedziemy zywic sie podplomykami -receptura z Biskupina. Mam tylko nadzieje ze nie bedzie lalo to wtedy caly dzien spedzimy w ogrodzie. Ide odeprawic popoludniowa porcje miotania Zosia czyli dostaczania Jej "bodzcow blednikowych" ))))) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Dziekujemy za zyczenia 17.05.04, 18:15 Dziekujemy za zyczenia wszystkie przekazalam )))Skrzynka i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)Dziekujemy za zyczenia 17.05.04, 19:52 Ja jakos dzisiaj jestem zla i jak wrocil GG z pracy i poszedl z Szymonem na dwor,wlaczylam sobie bardzo glosno muzyczke z moich dawnych lat,poszalalam,pospiewalam i juz mi lepiej. Byla to Metallica,wiec narazilam sie na pewno sasiadom. My sie staramy o dzidziusia juz jakis czas,nie sa to jakies takie ogromne starania,ale jednak. Witamy nowa mame i Mikolaja,czujcie sie u nas jak u siebie i piszcie i pytajcie. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.05.04, 20:39 nie mam nawet czasu przeczytać zaległych postów. najlepsze życzenia dla Zosieńki! W piątek Marcin ma obronę mgr i cały czas siedzi przy kompie - nie dosyć że zajmuje to jeszcze ja mam na głowie Majkę itd Maja ostatnio zrobiła się strasznie jęczącym/wyjącym dzieckiem - jak tylko coś chce (lub czegoś nie chce) to wyje - nie płacze, nie powie co chce tylko wyje, jakoś mi to na nerwy działa, staram się jak mogę być cierpliwa i tłumaczyć 'nie wyj Majusia, pokaż/powiedz co chcesz' ale normalnie nie daję rady. chociaż już nie karmię prawie 3 tyg ciągle mam problemy z prawą piersią, zbiera się raz więcej raz mniej, staram się nie odciągać i piję szałwię (bleeeee!), mam nadzieję, że niedługo się to unormuje. Jolu, zdrowiej szybcitko! a z tym staraniem się o dzidzię - mi się dzisiaj śniło, że byłam w ciąży, poszłam do lekarza a on na mnie nakrzyczał że to już 5ty miesiąc a ja dopiero przychodzę na USG okazało się, że to bliźniaki jednojajowe, bliźniaki dwujajowe i jeszcze jedno - czyli razem 5! no i leżałam i dotykając brzucha czułam ruchy. mieszane uczucia mam, nie wiem czy już chcę, z drugiej strony w sumie im szybciej tym lepiej... będziemy próbowali utrafić chłopca (mi tam obojętne, Marcin by chciał) a to podobno w dzień jajeczkowania trzeba zmajstrować. witam nowe mamusie! piszcie dużo o swoich pociechach. co do jedzenia to dobrze, że ktoś zapytał, bo się bałam że Majka mało je, a okazuje się że w normie buziaki ps niech wreszcie zrobi sie cieplo! ja chce sie poopalac! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 12:14 Co tu taka cisza? Paty czytasz zalegle posty? czy jeszcze nie macie netu? Gdzie nowe mamy? nic nie piszecie, skad jestescie? napiszcie o sobie. Kamila fajowy sen, 5 dzieci naraz to niezle wyzwanie dla rodzicow My od jutra mieszkamy u rodzicow,bo moj tata leci do USA,a mama sama sie boi wiec my bedziemy u niej,ja sie ciesze,bo tam ogrodek,ale tylko pod warunkiem,ze bedzie ladna pogoda. Dzisiaj znowu krotki spacer,Szymon sam chcial wracac do domu,bo wieje tak,ze ciezko sie chodzi,no i taki przeszywajacy tez wiatr,choc nie mrozny.Niestety zapowiadaja znowu ochlodzenie,cieplo ma byc dopiero po 25 maja,ja chyba oszaleje. Na osiedlu robia nam nowy plac zabaw,w sobote otwarcie,ale nas nie bedzie raczej. Dzis mamy czwarte DTP+Polio i jakos sie boje tego szczepienia. Pozdrawiam,piszcie-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 13:08 Hej dziewczyny! Witaj Jolu! Nie zaglądałam tu przeszło miesiąc, gdzyż wiele się zmienia z dnia na dzień w moim życiu. A mianowicie: zapewne pamiętacie, że jestem w ciąży - tp już 7 miesiąc leci. Byłam trochę na chorobowym a w domu jak to w domu - kupa roboty, zła organizacja i jeszcze Martyna która nie da mi nic popisać Ale nadrobiłam trochę zaległości i obiecuję, że teraz będę pisać..... Pozdrawiam styczniaki i ich mamy!!!!! Magda z Martynką Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) MARGOTT 18.05.04, 15:01 MARGOTT! Heloł ... w końcu dotarłaś na stare śmieci. Czas najwyższy. Informuje szanowne koleżanki że Margott jest bardzo fajna, a Margottowy Mikołaj ma piękne ... co ja mówię, boskie niebieskie oczy. Gdybym była 20 lat młodsza ... eh. Ślimakol działa? Mnie tu mało widać bo więcej czytam niż piszę, a jak piszę to przynudzam. A skoro już jestem to ponarzekam: alergia Fildka wcale się nie ma lepiej, wciąż drapie, jest nerwowy i zaczoł mnie "trzaskać po pysku" w napadach zlości. Tłumaczę i przekonuję że to boli i nie ładnie, więc młody w akcie pokuty głaszcze mnie po twarzy i przytula. Za 5 mniut już nie pamięta wpajanych przez matkę zasad. No ale dość smutów, u Fildzia bez przerwy nowości: ostatnio była burza i strasznie przeżywał, oglądał przez okno, słuchał piorunów. I do dziś mi opowiada podnosząc paluszek i zastygając w bezruchu śmiertelnej powagi: "lisyn!... tundel". (słuchaj !... piorun) Odpowiedz Link Zgłoś
aatam Re: Styczeń 2003 :) Alabama 18.05.04, 15:23 Hejlo ano dotarłam Mikołaj oczy ma po Tacie - a ten już zdecydowanie zajęty Ślimakol działa - skorupiaki leżą pokotem a J. je zbiera do wieliej puszki po Bebilonie Fildosław biedny - tyle czasu już się męczy z tą alergią, że nie dziwota, że go trafia już i nerwowy się robi. Ale nie traćmy nadzieji - może z czasem będzie lepiej, nie? Co do Fildusiowego gadania - to nieustannie i niezmiennie mnie rozbraja) ehhh, no poczekam cierpliwie na Mikołowe "gadki" Dziewczyny tutaj piszą, o tym, że ich dzieciaki jedza już np. kanapeczki. No Mikoł w życiu stefana by kanapki nie zjadł. Wymiot gwarantowany. Ostatnim sukcesem jest zjedzenie przez niego kawałka jabłka. No i makaron z parmezanem też jakoś mu nie szkodzi;O) szczególnie ten wyżebrany z mojego talerza. Pozdrawiam Margott Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 12:17 Kamila w ten piatek sie Marcin broni? Trzymamy kciuki. A gdzie sie podziala Kini? Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bakocia Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 15:24 Witam Was serdecznie. Nie piszę często bo nie mam za duzo czasu. Niestety moja pociecha mi nie pozwala siedzieć przy komputerze. Zaraz chetnie się dobiera do klawiatury. Dla spokoju wole nie siadać.Teraz spi więc mogę napisać kilka słów. Na Uczelni znowu zaczynaja mi się egzaminy- jak ja je przezyję? tak nie chce mi sie już uczyć. Pocieszam sie tylko tym że jeszcze jeden rok przede mną i bede mieć spokój.Same wiecie jak to jest z dziecmi. Ciężko coś zrobić koło siebie, a co dopiero uczyć sie przy małym łobuziaku. Od wczoraj Tomusiowi zrobiło sie coś na oczku, ma spuchnięta powiekę- taki pryszczyk. muszę mu zrobić okład z herbatki. jeśli mu nie przejdzie będe musiała iść do lekarza. Tomuś niecierpi lekarzy, na sam widok naszej pani krzyczy. Napiszę później. Magda&Tomuś Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 16:15 Hej! Ide dzis na to zebranie wiec opiekunka zostaje dluzej i zabrala cala trojke do parku a ja gotuje obiad -co chyba widac )))) Margot Zosia nie je kanapek z prozaicznych wzgledow nie moze chleba a z chrupkiego i wafli ryzowych wszystko spada (nie mowiac o tym ze co ja bym jej na ten chleb kladla jak ani sera ani wieprzowiny ani cukru wiec odpada domowy dzem ech...) wysypa po ptysiu ma sie dobrze az zaczynam dretwiec ze znowu cos jeszcze ja uczulilo, kurka jak tak dalej pojdzie to chyba zostanie woda destylowana (( Sorki za przymarudzanie ale mamy alergikow mnie pewnie zrozumieja naprawde czasami rece czlowiekowi opadaja. Super ze odzywaja sie z powrotem stare bywalczynie -piszcie jak tylko czas pozwoli, a Sewerynki znowu sie przyczaila ooo!)) Camilcia ale fajny sen -moze proroczy )) Sa juz nowe zdjatka na Zobaczcie z wyprawy do Gniezna, Zosia znowu nie ma szczescia na wyjezdzie na wielu zdjeciach jej nie ma bo spala w wozku w czasie zwiedzania (ma jedno z knajpki z butelka po moim Tyskim ale nie chcielismy podpasc pod ustawe o wychowaniu w trzewosci))Po powrocie wypstrykalam kilkanascie zdjec w ogrodzie wsrod kwiatow iii ani jedno nie wyszlo bo zepsul sie licznik w aparacie.No dobra ide podzialac w kwestii tego obiadu ) Skrzynka moje 3 skarby forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462 Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o tym i owym po przerwie 18.05.04, 21:28 Witamy, chyba długo wyjdzie bo dawnośmy tu nie byli i nazbierało sie troszkę. Zniknęliśmy za sprawą smutnego wydarzenia w rodzinie- mój wujek (54 l.) zmarł na zawał, piszę wiek, bo to takie znamienne ze ludzie w kwiecie wieku odchodza czesto właśnie w ten sposób....Dlugo mnie trzymało, wiec tylko czytalam Wasze posty zawzięcie milcząc. Jolu, pogodą się nie martw, zmiany bedą na lepsze, fajnie ze jesteście z mamą, mam nadzieję że Twój tata nie na długo wybył? No a teraz w punktach: 1. Dzięki Kasiu Skrzynko za pośrednictwo z Paty, kontakt ponownie złapałyśmy i to telefonicznyPaty wreszcie ma samochód (i weekendy zaplanowane do końca roku, netu brak, Oleńka miewa się świetnie, trochę sie awanturuje Patrycja pozdrawia Was wszystkie serdecznie!!! Kasiu skrzynko życzę powodzenia w treningach z Zosią, efekty już są i to pewnie bardzo budujące! No i chowajcie ptysie głęboko!! U nas ten numer też by nie przeszedł (wszystko co do jedzenia na widoku - musi być przez Franka skonsumowane Co do diety, to nasza naturalnie mocno ograniczona, moje kulinarne nowosci to ciasteczka kukurydziano-ryżowe, kanapek nie jadamy, Franus umie gryźć już całkiem spore kawałki, sam je jabłuszko, bułkę, pokrojone mięsko. Dziś z powodzeniem wcinał wątróbkę kurzą myśląc że to kamienie(Mama! Kam!!!!)Z eksperymentów dietetycznych już 3 dzień jemy danonki i NIC!!!Od 2 tg. bez Zyrtecu i nic nie swędzi!!!Byliśmy u alergologa ostatnio, oczywiście wyszło niewielkie uczulenie na mąke pszenną i roztocza, jak zwykle niby nic....Skrzynka robiłaś testy na IgE na konkretne alergeny w takiej skali od 0- 4???? Uff....to jeszcze nie koniec... Alabama - uwielbiam wprost styl w jakim piszesz nie mówiąc już o słownych dokonaniach Fildka!Brawo! Cieszymy sie również z tego jak bardzo rezolutny jest Iwo i że Magda z Martynką i Fasolką całkiem już sporą odezwała sie Na dziś chyba już wystarczy bo jeszcze czeka mnie prasowanie i sadzenie kwiatków, ktore jutro pewnie Franek przesadzi... I jescze jedna scena nazwijmy ją nocnikowa: Przybiega przejęty Franio i stękając wykrzykuje: Mama! Kupa! Idzie!!!!Na co ja zachowując powagę: to może na nocnik???!Franek wrzask: NIe!!!!!!I ucieka.... Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 21:33 Skrzynka! czego Ty mi życzysz?! dopiero Majkę od cyca odstawiłam, muszę odpocząć ze 2 miesiące ostatnio na Marcina urodzinach wszyscy goście (a głównie teściowie i moi rodzice) nam wpajali usilnie, że szybko następne, normalnie nagonka jakaś! nie chcę zapeszać, ale Mai buzia wygląda super, to już drugi miesiąc kuracji homeopatycznej się kończy, dodatkowo uważam co jej daję, mleko, rosołki itp niestety w odstawce, soja też, na szczęście indyk jest ok, wiec kanapki je z indykiem. kupiłam dzisiaj ciastolinę, ale fajna zabawa! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 21:49 Kini pozdrow Paty czekamy na nia z utesknieniem. Magda fajnie,ze sie odezwalas,no no zaraz rodzinka sie powiekszy,a jak samopoczucie? wiadomo juz kto mieszka w brzuszku? Skrzynka cwiczyliscie dzis? Milo mnie zaskoczylo na szczepieniu to,ze nie ma juz doustnego Polio,tylko weszlo miesiac temu do kalendarza szczepien domiesniowo 3 i 4 dawka. Rowniez szczepionka potrojna jest teraz w kalendazu czyli za darmo. Szymon bardzo sie wkurzal podczas badania i jak go trzymalam do szczepienia,ale jak tylk go puscilam wszystko bylo OK,a jeszcze sie przewrocil na nos jak wychodzilismy z przychodni. Wczoraj mama mojej bardzo dobrej kolezanki spadla z jednego! stopnia i zlamala noge w dwoch miejscach (cala noga w gipsie),a druga skrecila. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 18.05.04, 23:05 witam wszystkich po przerwie, postaram sie w skrocie (chociaz przy moim gadulstwie bedzie ciezko). - Kini strasznie Ci wspolczuje z powodu wuja Mnie w zeszlym roku zmarl moj chrzestny (bat mamy) 49 lat mial wylew. Do tej pory nie moge sie z tym pogodzic. - witam serdecznie nowa mame. Tomus urodzil sie tego dnia co Maja Kamili - Zosienko wszystkiego naj... naj... Przede wszystkim pomagaj mamusi w rehabilitacji. Ona naprawde meczy Cie dla Twojego dobra )) - Histerie u Zuzia przebiegaja w zaleznosci od jej humorku. Czasem da sie je opanowac bez problemu a czasem to tylko stanac i plakac razem z nia. Jesli widze ze nic jej nie jest i histeria ma podstawy czysto terrorystyczne to po prostu odchode od niej. Ostatnio jak zaczyna plakac bo cos nie jest po jej mysli to reaguje na slowo "ale posluchaj mnie przez chwile". Na moment sie zamyka i wtedy ja musze wykorzystc swoje 2 sekundy, czyli odwrocic uwage. - Ja mam tez problem z Zuzia bo niestety nie moge wiele rzeczy z nia w domu zrobic. na chce zebym caly czas z nia byla. A jesli juz cos robie w kuchni np. obiad to ona musi siedziec na blacie - MOje dziecko zaczelo samo jesc. Wychodzi jej to rewelacyjnie!!! dzieki temu zjada caly obiad. - Dzis na placu zabaw byl chlopiec ktory przyjechal motorem na akumulator. Jak latwo sie domyslic Zuza od razu dapadla pojazd i .... ruszyla bez najmniejszego problemu NIe moglam w to uwierzyc moja 16 miesieczna slodziutka coreczka jezdzila na motorze!!!! Sama prowadzac. Przy ostrym skrecie byl tylko problem. - Katar - moj sposob to Nasivin i krople Olbas Oil na koszulke - Wczoraj w sklepie stalam przy wedlinach i nagle patrze mojego dziecka nie ma w wozku. Siegnelam dalej wzrokiem a ona dopadla do pieczywa i wyciagnela sobie swoja ulubiona kajzerke i z wielkim zadowoleniem stweirdzila buua, po czym wpakowala ja do buzi. - Musze Wam sie jednak poskarzyc, bo zaczynam sie martwic Zuzia. Nie mielismy z nia problemu z wieczornym zasypiniem. Kladlismy do lozeczka, buziak i ona szla spac. Od wczoraj nie chce sie klasc do lozeczka, wielki placz. Wczoraj poszla z nami spac o 23. Jak sie z nia klade do lozka to wszystko ok, ale ma tak czujny sen ze kazdy moj ruch ja budzi. NIe moge od niej wstac. Wczoraj mylam sie i ubieralam w pizame a ona wyla w lazience. caly czas musi mnie czu i glaskac po reku lub policzkiem przytula sie do mnie. Ja wiem ze to slodkie, ale nie mam ani chwili dla siebie i zaczynam sie stresowac. Dzis to samo my ja do lozeczka a ona w placz. Stwierdzialm ze niech chwile poplacze moze zasnie. Dobrze ze wszedl Wojtek bo juz wisiala po drugiej stronie lozeczka. Efekt taki ze zasnela w duzym pokoju na kanapie a jak probowalam ja przeniesc to sie nie dala, wiec teraz spi kolo mnie. Wydaje mi sie ze ma jakies koszmary. No i miala byc w skrocie juz koncze Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :)do Kingi i Zuzi 19.05.04, 09:13 Kinga, moze to faktycznie jakieś przeżycia w ciągu dnia dają sie we znaki w nocy? A przywiazanie do mamusi całkiem normalna rzecz, u nas też jest coraz gorzej, nie mogę wyjść do toalety, bo już F. lezy pod drzwiami i szlocha. Ostanio jak wyszłam na chwilę do sklepu a moja siostra została z Frankiem to musieli moje zdjęcia w albumie oglądaćbo tak tęsknił....Myśle, że jednak nie powinnaś się zamartwiać - będzie lepiej, Paty też mówiła że Oleńka na etapie tylko mama, takie okresy przychodzą falami i raz jest lepiej raz gorzej. Podziwiam za samodzielną jazdę motorkiem, uff co za dziewczyna! Z tego co od dawna słysze to Zuzia jest bardzo sprawna ruchowo! Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do Joli 19.05.04, 09:14 Jolu a jak tam zdrówko? i złość minęła? Metallika pomogła chyba na dłużej?) Pozdrawiamy i słoneczka trochę przesyłamy ze Szczecina chyba mniej wietrznego Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Do Camilci i nie tylko. 19.05.04, 09:30 Witam, Kamilko napisz proszę jakie leki homeopatyczne bierze Majeczka i gdzie chodzicie do lekarza. My przy okazji dczulania trafiliśmy na lekarza, który specjalizuje się w homeopatii (w poczekalni wisiało kilka jego dyplmów i certyfikatów m.in. z homeopatii). Mati dostaje sankombi i fortakehl. Na co uczulona jest Maja, z tego co piszesz wnioskuje, że na mleko, Mati też (daje mu sojowe ale nie bardzo lubi)i jeszcze na konserwanty. Napisz co dajesz małej do jedzenia. Jutro idziemy na drugie odczulanie na mleko. Wczoraj jak przyszliśmy do domu ok.19 (zazwyczaj ok. 18 odbieram go od swojej mamy, ale czasem jeszcze troche u niej posiedzę lub zjem obiad, do domu nie bardzo mi się spieszy bo mąż wraca dopiero ok.20) Mati strasznie histeryzował, nic nie dał mi zrobić,a musiałam zrobić obiad na dziś dla niego i dla nas. W końcu przystawiłam jego krzesełko do szafek, wszedł na nie i parzył jak kroje cebule i mięso. Już myślałam, że może jest chory bo cały wieczór marudził, ale na szcęście usnął ok.22 i spał praktycznie całą noc, ja się sama obudziłam o 5.30, a on spał, pospałam jeszcze do 7, wstałam a on dalej spał w tatą. Mati jest sprasznym histerykiem, wymaga żeby cały czas być przy nim i się z nim bawić, trochę w tym jest winy mojej mamy, bo cały czas co jest u niej od 10 do 18, jak nie śpi, to się z nim bawi lub go nosi na rękach. Co do spania to niedawno Mati miał taki okres, że zasypiał sam w łóżeczku tylko wystarczyło przy nim posiedzieć, ale potem zaczęły mu wychodzić czwórki i spanie się skończyło. Teraz zasypia na naszym łóżku i muszę albo ja albo mąż się z nim połozyć, jak uśnie to przekładamy go do łozeczka (albo nie i śpi do rana ze mną), ale sam nie spi długo z reguły budzi się ok.12-2 biorę go do siebie. Pozdrawiam Dorota & Mati) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 19.05.04, 10:22 Witamy po krotkiej przerwie Niektore z Waszych dzieci nie chca siadac na nocniku (patrz: Franek), a Paula ostatnio nie chce z niego zejsc )) chce robic siusiu ogladajac angielskie programy dla dzieci jak ja zdejmuje to jest krzyk Na szczescie napadow histerii moje dziecko nie ma, ale zdarzaja jej sie chwile "slabosci" i jest wtedy marudna, jeczaca i przede wszystkim uczepiona maminej nogi. Ale i tak nawet w taki dzien jest o niebo grzeczniejsza od corki Ani - Polki z Krakowa mieszkajacej tutaj. Natalka jest histeryczka do potegi "n", boje sie czasem o Paule, bo tamta ja odpycha, ciagnie i Paula czesto sie przewraca, ale ogolnie dziewczyny lubia byc ze soba, chociaz jeszcze bardziej kolo siebie. Kini, przykro mi z powodu wujka Mam nadzieje, ze Fildek, Maja, Mati i inne alergiczne dzieciaczki szybko wyjda z tego i zapomna o drapaniu, suchej skorze i zakazach jedzeniowych i wkrotce z apetytem beda wsuwac ptysie i inne przysmaki. Kasia skrzynka - jak tam dzisiaj cwiczenia na pilce?? Jola, mam nadzieje, ze juz lepiej? Pogoda sie poprawia, wiec mozecie szalec u mamy w ogrodku!!! U nas od przedwczorajszej zimnicy, przez wczorajsze "moze byc" do dzisiejszego krotkiego rekawka ,slonca i 20 C w cieniu!!! Huraaaa, i do nas wiosna zawiatala )))) Lece do Pauli - bedzie wsuwala arbuza mniam mniam Pozdrawiamy wszystkich serdecznie, cieszymy sie, ze odzywaja sie nowe mamy, ktore serdecznie witamy i starsze, ktore dlugo tu nie byly. Czekamy z niecierpliwoscia na Paty i Ole, sewerynki,didi i france ktore ostatni milcza i inne mamusie. Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
bakocia Re: Styczen 2003 19.05.04, 14:34 Hello!!! Zrobiło się slicznie na polku, słoneczko przygrzewa. A my musimy siedzieć kilka dni w domku.Byłam jednak z Tomusinym oczkiem u lekarza- to jednak jęczmień. Oczko nadal ma spuchnięte,biedactwo. Nie przypadła mu niestety lekarka do gustu,krzyczał, płakał. Zapamietał sobie niedawne szczepienie i bardzo nie lubi lekarzy. A tu przed nami jeszcze ostatnie szczepienie. Co do nocniczka to Tomuś lubi go bardzo. Lubi na nim siadać w spodenkach, zakładać na głowę ale jak mu tylko ściągne pieluszkę i powiem żeby siusiał to ucieka.Bez pieluszki nie ma mowy żeby usiadł. Jak był młodszy to siusiał, a teraz mu się odwidziało. Na szczęście Tomcio nie jest alergikiem- biedactwa te Wasze maleństwa.Mimo że może jeść wszystko, to i tak nie chce gryźć. Kroję mu więc drobniutko mięsko, bułeczkę. I jest taki śmieszny- jak mu wkładam do buźki chlebek to czeka z zabawną minką aż mu się rozpuści. Pokazuję mu jak się gryzie ale on nie zamierza mnie naśladować. Podziwiam Was dziewczyny za to że staracie się o drugie dzidzi. Chociaż wiem że lepiej jest mieć jedno dziecko po drugim. Ale niestety są takie niedobre czasy. marzę o drugim dzidziu- tym razem chciałabym mieć dziewczynkę.Ale jeszcze nie teraz. Pewnie minie sporo czasu zanim pojawi się u nas maleństwo.Ale napewno się pojawi. Fajnie tu na forum.Wysłałam zdjęcia, ale nie wiem czy się pojawiły. Pozdrawiam Magda z Tomciem Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 co u nas ... 19.05.04, 15:33 Kini, przykro mi z powodu wujka. Trzymam kciuki żeby alergicy poczuli się lepiej. Jola miłego mieszkania u mamy i szybkiego powrotu taty Co do jedzenia - to Olga nie ma problemów z gryzieniem, ostatnio biorę mydło, a tam brak kawałka i ślady po 5 ząbkach! Je w zasadzie już wszystko, powoli wprowadzam jej mleko krowie - kaszka manna na śniadanie. Uwielbia zupy, szczególnie rosół, no i mięso, a i oliwki, wczoraj jak wieczorem robiłam obiad na dzisiaj to podbierała mi po kilka. Najbardziej lubi chlebek z masłem. Zawsze zaczyna od zlizania całego masełka Nocnik - siada na nim (w ubarniu niestety) zawsze wtedy kiedy ja ide do lazienki. A w pieluche i tak siusiu robi jej mama. Slownictwo: cześć - rano jak wstaje bierze lale szmacianke i tak się z nia wita, pam - nos i pan, wrrr - pokazuje jak leci samolot, no i oczywiście BU dzidzia, zazwyczaj jak chce obejrzec to wola BU BU dzidzia i leci do telewizora ale od piatku dzidzia spi i nie ma ogladania. W zamian wlaczam jej do sluchania "fasolki". Wakacje - mialy być 2 tygodnie z siostra, a będzie tydzien bez niej czyli ja i Olga a potem 2 z nia. Ciekawa jestem czy sama dam rade? Na pewno dam. Musi być fajnie. Skrzynka - nie pytam czy cwiczysz, bo to oczywiste. A ja zainspirowana Twoimi cwiczeniami w weekend wyjelam duza pilke do skakania - kiedys na niej tez cwiczylismy i ... przez godzine musialam turlac na niej Olge, i była tylko pilka i pilka, probowalam schowac pod kocykiem, ale i tak znalazla! Margot, Madzia napiszcie cos o sobie skad jestescie. A zdjecia Waszych dzieci tez bardzo chetnie zobaczymy. Camilcia napisz jakiej firmy cistoline kupilas i czy jakis konkretny zestaw, bo ja tez się przymierzam, Olga ostatnio ma jakies artystyczne zapedy (na razie bawilysmy się domowa masa solna, po szybkiej akcji mycia jezyka pod biezaca woda, cora moja wie już, ze to niejadalne). Kredki sa fajne, ale najlepiej się maluje dlugopisem, który dobrze wyglada nie tylko na kartce, ale na twarzy i podlodze tez. Do "pisania" nastepnego .... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: co u nas ...sadny dzien 19.05.04, 20:14 Hej! Kini bardzo Ci wspolczuje smierci wujka... Camilcia nie denerwuj sie to byl zart oczywiscie po prostu ubawil mnie Twoj sen )) ale rozumiem bo ja dostawalam szalu na przygadywanki kiedy dzidzia (Henio urodzil sie 3 lata po slubie i dla czesci rodziny to bylo stanowczo i gorszaca za pozno) Jolus ma nadzieje ze Ci lepiej )) A teraz pomarudze ja i uzasadnie tytul.Walczylam dzis z Zus to kazdemu moze zepsuc humor. Henik wrocil z przedszkola zbolem brzucha a teraz wymiotuje a Zosia przeszla sama siebie w ilosci awantur i histerii. Nie potrafie policzyc ile razy lezala dzis na ziemi ((( Wszystko bylo nie tak. A ranek zapowiadal sie niezle i nawet udalo nam sie z Mama ja obciac przy w miare malej awanturze (Henio obrazony za sciecie Zosinych wloskow dasa sie ze obcielam ja na chlopca) Sama nie wiem czy to czworki, czy alergia ja rozdraznia czy szykuje sie jakies chorobsko.Zmeczyla mnie porzadnie.Cwiczylysmy dwa razy na pilce ale o innych cwiczeniach mowy nie bylo bo zaraz krzyk a rehabilitantka mowila zeby nic na sile zeby sie nie zniechecila.Moze jutro bedzie lepiej. No dobrze ide sprobowac dac kolacje mojej zlosnicy Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: co u nas ... 19.05.04, 22:25 Mi juz lepiej,zdecydownanie. Wczoraj duzy pies chcial zjesc mojego Ginesa i teraz jest taki biedny poturbowany,buuuuuuuuuuu bardzo mi go zal. Niestety szalec w ogrdku nie mozemy,bo wieje okropnie,wcale nie jest cieplo,a do tego po poludniu zaczelo padac i jeszcz nadaja ochlodzenie. Dzis znowu bylam na spacerze z moja stala kolezanka od spacerow,bo on tez ma rodzicow w tej dzielnicy co ja,a to wlasnie jej mama zlamala ta noge i ona tez przebywa u rodzicow.Wiec chodzimy na spacer jak zwykle tylko w innej dzielnicy,niestety tutaj,stara dzielnica,nie ma w ogole ciekawych placow zabaw. Skrzynka jutro bedzie lepiej,moj synek dzis mnie tez wyprowadzil z rownowagi,on ma takie napady marudzenia,jak zacznie nie moze skonczyc,wszystko jest nie tak. Zrobil sie bardzo calusny i wszystkich caluje,a do mnie sie jeszcze cudownie przytula,az mi sie plakac chce ze wzruszenia. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: co u nas ... 20.05.04, 10:18 Hej, hej, Skrzynka mam nadzieję że dzis jest znacznie lepiej, Jolu współczuję pogody, ale u nas chyba to samo co u was 10 St. i wiatr nieprzyjemny, dziś nie zdążymy już wyjść po Franek wstał po 5.00 (!) i niedługo idzie spać, buzia już mu sie rwie od ziewania, moze posiedzimy na balkonie, Franek zachwycony bo to dla niego nowość. Przy wychodzeniu na spacery awantury i histerie o ubieranie, znowu koszmar...Wczoraj wieczorem Franio skacząc po łóżku udrzył głową w ściane, guz wielki rozpacz jeszcze większy, rezulat - materacyk z łóżeczka wyladował przyklejony na ścianie jeszcze tylko kask założyć pozostaje.... Franca - ach jak zazdroszczę tego chlebka z masełkiem, ale nie zapeszając u nas jest nieźlemoże wreszcie zostawimy ten przebrzydły bebilon pepti. Franus okres całuśny ma chyba za sobą, teraz rozważniej rozdaje pocałunki, za to kłamczuszek sie robi straszny, przybiega np. z przejętą miną i mówi"Mama! Kupa! Be!" po czym dodaje z przekonaniem: "Plum, plum!" i wali prosto do łazienki. Oczywiscie na miejscu okazuje sie że to tylko blef, chęć kąpieli była tak ogromna,ze nie zawachał sie użyc fortelu. u nas w rodzinie też zaczynają sie niewielkie "naciski" w sprawie drugiego dziecka - my jesteśmy narazie nieugięci, chcemy jeszcze trochę poczekać tym bardziej podziwiam Jolę za podjęcie decyzji. A my wczoraj z mężem mieliśmy całkiem udane popołudnie, zamiast pójsć na basen zostaliśmy w domu, wcześniej wyekspediowaliśmy Franka do babci i ...czasem warto zmienić plany. Było naprawdę pysznie)) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: co u nas ... 20.05.04, 10:57 pogoda super - ponad 20 C Nareszcie!!!!!! Franus - uwazaj przy skakaniu...i moze faktycznie kask by sie przydal ? Od wczoraj jest w uzyciu nowe slowko "dobde" (czyt. dobre). Dzisiaj Paula dorwala siatke z pomidorami (ktore uwielbia!!!) i przyniosla mi glaszczac sie po brzuchu i mowiac "dobde, dobde". Niestety, matka nie dala, bo dopiero od wczoraj na nowo sa w naszej diecie po miesiecznej przerwie. Uczula najprawdopodobniej ryba wloska orata, krewetki, ktorymi ostatnio sie zajadalam i tunczyk (czy tunczyk tez moze uczulac?) Koncze, bo pedzimy na spacer. Kasia skrzynka, masz super dzieciaczki (foto).Zreszta wszystkie mamusie maja Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 20.05.04, 12:28 hej, zamieściłam kolejne zdjęcia czekają na akceptacje, z sygnaturką nie mogę sobie dalej poradzić jak widac na dole Aniu, widze że Paula to prawdziwa smakoszka a tuńczyk tez mozę uczulać wszak to ryba przecie Skrzynka, ciągle chodza mi po głowie wasze lepione naczynia, jak na moją wiedzę to z materiałem jest coś nie tak o ile wypalałaś w odpowiedniej temp. i odpowiednio długoI ponawiam pytanie do ciebie- testy z krwi IgE dla poszczeg. alergenów w skali 0-4 czy takie miała robione Zosia? albo chłopcy? A gdzie sie podziała magdaraf?? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Kini 20.05.04, 18:33 hej! przepraszam zapomnialam wczoraj o tych testach taka bylam wypluta a Zosia juz tupala obok z kolejna awantura. Nie, mielismy tylko IgE calkowite, nasz alergolog uwaza ze specyficzne w tym wieku sa niewiarygodne i bardzo czesto wychodza falszywie ujemne. Nie wiem czy jak chlopcy byli mali to takie testy o jakich piszesz juz byly. Henio mial robione jakies IgE specyficzne (ale skali nie pamietam) wyszlo ze uczula Go tylko dorsz (zadnej ryby w zyciu wtedy w ustach nie mial)a mleko pszenica jajko i soja nie. Calkowicie mijalo sie to z moja obserwacja i Alcatami. Potem Stasiowi juz nie robilam specyficznych Zosi tez mam zrobic tylko calkowite.Czy to o czym piszesz to jakas nowosc? Czy te stare testy IgE? U nas buzia wreszcie lepiej!!!!! Wiec jednak to ten niedopilnowany Ptys na szczescie. Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :)do Kini 20.05.04, 19:43 buuu nie wiem dlaczego ale u mnie brak weny twórczej i choć już kilkakrotnie zabierałam sie dopisania to jakoś mi nie szło (( (wiem: to chyba tak długi brak Daniela mi dokucza ( ... och jeszcze niespełna tydzien i będzie w domciu ) Oczywiście moje "niepisanie" absolutnie nie przeszkadza mi w czytaniu Waszych postów ) więc tematycznie jestem na bieżąco ). A tak wogóle to uwielbiam czytać Wasze posty, uwielbiam Wasze style pisania ... i wogóle cieszę się, że ktoś wymyslił ten sposób komunikowania się ))))) Skrzynka - gimnastyka zaliczona ? A jak Zosienka - dzisiaj w lepszym nastroju (mam nadzieję ). Franus uważaj skarbie na siebie i nie rozbijaj rodzicom ścian ) Jogaj żal mi Ginesa, wiem jak to boli gdy jakieś bydle rzuca się na Twojego pieska. Dawno, dawno temu tez mieliśmy pieseczka (owczarek niemiecki), którego największym wrogiem był bokser z sąsiedniego bloku. Nasz Pandar chodził po osiedlu zawsze na smyczy i w kagańcu a tamtem się wałęsał bez opieki. Kiedyś tak się rzucił na naszego, że mąż po rozdzieleniu psów poszedł do właściciela i zrobił mu tak piekielną awanturę ... grożąc że zastrzeli bydlę (oczywiście chodziło o psa ). W życiu nie widziałam mojego jeszcze wtedy "nie-męża" tak wściekłego. Wiktoria tez miała robione IgE całkowite. Wyszło 25,78 (więc chyba nie tak źle ?). Poza tym robiłam jej morfologię krwi i fosfofazę alkaliczną. Fosfotaza OK, wapń i fosfor też w normie ale martwi mnie wysoki (jak na mój gust) poziom leukocytów 12,2... Dobra - Wiki marudzi więc idę ją położyć. pzdr agnieszka (może potem jeszcze coś nastukam i Wam pomarudzę ) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 20.05.04, 22:17 Z Ginesem juz lepiej,nasz to bokser,ktorego kiedys pogryzl owczarek niemiecki,a teraz dog brazylijski,WIELKI.No,ale to nasz wina,bo nasz bez smyczy,podbiegl do wlascicielki tamtego,ktora znamy,chcial sie przywitac,a tamten zaatakowal. Franio pewnie jak Szymon jak sie jedno zagoi,robi cos sobie nowego.Szymon znowu ma pocharatany nos,a dzis sie cieszyl i skakal i walnal nosem,krew sie polala,ale poza tym OK. Dzis kapiel w wannie,wprost nie mogl sie doczekaci sam piszczal pod wanna,zeby juz do niej wejsc.Biegal w wodzie,skakal,dwa razy przypadkiem dal nura,bo on nie moze usiasc,ciagle tylko chodzi lub kuca. Najelpsz,ze na koniec zaczl sie zanurzac i puszczac bable,mial z tego wielka radosc,a ja bylam z szoku,ze on sam zanurza twarz w wodzie,prawdziwy z niego wodnik Kini,a moze z tej zmiany planow cos wyjdzie? U nas rodzina nie naciska,nikt nic nie mowi w sprawie dziecka. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 21.05.04, 00:24 Mialo byc czesciej ale nie wyrabiam sie czasowo... Kini, bardzo mi przykro z powodu wujka. Strasznie zazdroszcze Martynielub dzidziusia w brzuszkun i Tobie Jola tez tej odwaznej decyzji. Ja marzylam o tym, zeby miec szybko drugie dziecko ale trudno sie zdecydowac. Na dzien dzisiejszy drugie dziecko urodzi sie jak Olka bedzie miala 3 lata. Moja kolezanka ma dzieci rok po roku i mowi, ze pierwszy rok byl strasznie ciezki ale teraz kiedy maja 2 i 3 lata jest super. Swoja droga ciekawa jestem ktora z nas bedzie nastepna. Poki co, trzymam kciuki za Jole. Kamila, trzymam kciuki za obrone Marcina !!! A co do marudzenia Majki to moze zabki...Polecam homeopatyczne granulki Dagomed 44 - u Olki sie sprawdzily w 100%. Dador, czy moglabys mi podac namiary na lekarza z Vegamedica, u ktorego byliscie ??? Rozumiem, ze jestescie z niego zadowoleni ??? I napisz mi prosze jak Mati zniosl trzymanie kulek w raczkach - bardzo sie awanturowal ?? Sowa, napisz mi prosze jak Iwo sie czuje po szczepionce. Czy juz wszystko ok ?? Ja bylam zdecydowana nie szczepic ale w koncu po rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw chyba zaszczepie. Strasznie sie boje (Olka ma silne uczulenie na jajko). Kini, napisz mi prosze jak to jest z tym szczepieniem w szpitalu. Ide tam z ulicy, czy wczesniej trzeba sie umowic ?? I czy koniecznie trzeba zakladac wenflon (dobrze napisalam ??) Didi, u nas na katar swietnie sie sprawdza woda morska i homeopatyczne krople Euphorbium, obie rzeczy w 'psikaczu'. Skrzynka, strasznie mi sie spodobal twoj pomysl na dzien dziecka !!! Coz za inwencja !!! Fajnie, ze masz taka liczna gromadke - mozna poszalec. Ciesze sie tez, ze Zosia robi postepy - tak trzymac !!! Margot, Olka tez przez kilka miesiecy byla rehabilitowana i teraz jest juz wszystko ok - w zeszlym tygodniu bylismy na kontroli u neurologa. Jesli chodzi o jedzenie, Olka bardzo dlugo plula i dlawila sie szystkim co nie bylo papka, ale pomalutku udalo sie ja przekonac do gryzienia. A u nas wszystko ok, czasami moj maly histerykus daje czadu ale i tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 21.05.04, 09:06 To ja już zaczynam ... trzymać kciuki za Marcina Camilci !!!! Madziu mnie niestety nie udało się odnaleźć zdjęć Tomeczka (hmm imiennik mojego męża ). Ludikun ja też jestem ogromnie ciekawa, która z Was pójdzie pierwsza w ślady Martyny ) bo ja już chyba nie ( (choć na samą myśl, że to już the end jest mi smutno ((((. Na szczęście za niespełna miesiąc rodzi moja siostra i będę MATKĄ chrzestną (a to już coś ) pzdr cieplutko (u nas jeszcze ładnie : ciepło i słonecznie ). agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: do Ludikun 21.05.04, 09:12 My chodzimy do dr. Jovanolli-Jakubczyka, bardzo miły lekarz, on robi testy, a odczula taka babeczka, tez bardzo miła, Mati już ją poznaję, bo byliśmy na odczulaniu już trzy razy, najgorzej było pierwszy raz, kiedy odczulaliśmy jajo (białko + żółtko) po 5 min każde, marudził, ale jest tam dużo zabawek, trzymałam go na kolanach, on trzymał w rączkach te kulki, a ja trzymałam jego dłonie w swoich, żeby nie puścił tych kulek. Teraz jest lepiej, i bez problemu wytrzymuje. Wczoraj odczulaliśmy drugi raz mleko, i dla lepszego efektu, przy odczulaniu ta babeczka wstawiła buteleczkę wody, do tego aparatu, żeby wytworzył się material z odczulania, i ma brać dwa razy dziennie po dwie krople tej wody. Jestem dobrej muśli, zobaczymy. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: do wszystkich ;)) 21.05.04, 10:36 Hej! Camilcia trzyma kciuki za Marcina!!!!! Zosia od wczoraj ma totalny katar -wyszla przyczyna marudzenia i histerii przedwczoraj. Noc ciezkawa -no i zrob cos mama jest srodek nocy a moj wlasny nos nie daje mi spac buuuuuu (((gdyby umiala mowic to pewnie tak by brzmiala jej zalosna skarga. Katar jakis totalnie beton gesty pluiczemy litrami soli morskiej. Od wczoraj moja dziewczynka zauwazyla wreszcie lalki !!!Karmi je i poi (jak dobrze ze bylismy zdania ze nie ma zabawek chlopiecych i dziewczecych a tylko takie ktorymi dane dziecko interesuje badz nie i mamy pelny lalkowy serwis, obficie wyposazona szafe i wozek dla lalek ))bo chlopcy obaj przechodzili etap intensywnej fascynacji lalkami)i rozbiera -zgadnijcie kto ubiera co 30s ))) Po za tym myje raczki mydlem ze dwadziescia razy dziennie -jakas drobna nerwica natrectw???? ))Chyba norme wyrabia za chlopcow -chlopcy umyjcie rece po przedszkolu bo sa czarne -juz umylismy -mydlem???? No nieee (jak mamo moglas w ogole podejrzewac nas o cos takiego !!! -w domysle ))Ide rozkoszowac sie swoim wolnym dniem ) Kubek jedzie na sluzbowy wyjazd na caly tydzien ((( jakos tym razem nie mam ochoty byc sama z dziecmi caly tydzien. Ps Pytanie zadane na prosbe mojego malzonka (typu szybka sonda uliczna)-ilu waszych mezow prasuje sobie samodzielnie koszule ))Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do wszystkich ;)) 21.05.04, 12:26 Hej, u nas dziś zimno, ja w ponurym nastroju źle spałam, Franek marudny, na dodatek wypaćkał się w kociej kupie w piaskownicy, miałam ochotę powiesic wszystkie koty z okolicy za ogony Skrzynka dzięki że napisałaś, IgE całkoweitego nie mieliśmy, a te testy to takie zwykłe.Cieszy mnie że Franek wciana danonki beztrosko, ale to bedzie niedługo raptem tydzieńwiec nic nie jest przesądzone jeszcze...pilnujemy za to ostro pszenicy.Buzia i ciałko ładne, tylko pod uszkiem mimo Elocomu kiepsko sie goiKoszule mężowskie prasowane na zmianę, zazwyczaj staramy sie kupować z materiałów mało gniotliwychCo do natręctw, dla Frania jest wszystko be, wszędzie widzi paprochy i trzeba je pieczołowicie usuwać...., a wczoraj nie chciał wejść do małego pokoju u rodziców (tam zazwyczaj sypia), bo bał się ...komputera. Kasiu, ty masz w tym większe doswiadczenie. Jak to jest z tymi lękami? Jolu, mam nadzieję że i Szymek i Gines mają sie lepiej - A my się pilnujemy Jolu (choć nie za mocno))) Agnieszka trzymaj sie jeszcze troszkę!!!!! Ludikun, my mielismy w szpitalu nasza alergolog, bo szczepiliśmy na oddziale pulmonologii i alergologii, stąd procedury były łatwiejsze. Myśle że należy sie z nimi umówic (tak jest obecnie we wszystkich szpitalach), dziecko mimo że tylko na szczepionkę jest przyjmowane jako pacjent i stąd cała biurokarcja, nie zapomnijcie o dokumentach ubezp.! Zakładanie wenflona to przykra konieczność w razie gdyby reakcja po podaniu szczepionki była gwałtowna.Mam nadzieję, ze u Was wszystko powiedzie sie dobrze i szybko zapomnicie o szczepieniu. Daj znać co i jak. Ach i jeszcze jedno, właśnie przeczytałam, ze w najblizszy pn kot Budzik będzie nadawał ze Szczecina, sama jestem ciekawa co tam o tym naszym mieście powiedząJeśli będziecie ogladać to pomyślcie ze po Wałach Chrobrego Franio też czasem biega Kini mama Franka (14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zapominalska:) 21.05.04, 12:30 Zapomniałam oczywiście, Kamilcia trzymaj sie, ciesze sie Majeczka lepiej, mam nadzieję ze piersi też juz doszły do siebie, trzymamy kciuki za Marcina (mój Marcin nawet jeszcze nie zaczał pisac pracy, a studia skończył 1,5 r temu - tym bardziej podziwiam) Skrzynkam, mam nadzieję że Zosik szybko ten katar przepedzi a mąż wróci mocno stęskniony)) Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: zapominalska:) 21.05.04, 13:57 Ja krótko, bo roboty huk. Magda, Iwo miał szczepioną różyczkę, odrę i coś tam Czuł się po tym niezbyt dobrze. Dwie noce bezpośrednio po szczepionce zarwane, po paru dniach mała wysypka, no i jeszcze ta krostka, która mnie niepokoiła, ale może to rzeczywiście było ugryzienie, bo już schodzi. Ogólnie mały w niezłym nastroju, tylko trochę wydaje mi się, że częściej się przewraca - uszy ? Sama nie wiem. Ale ja jestem za tym, żeby jednak szczepić. Może nie grypę co roku, ale takie standardowe jednak tak. Ale Ty sama wiesz najlepiej, jak w przypadku Twojego potomka, bo Iwo nie miał nigdy alergii, więc nie wiem, czy to może mieć znaczenie, czy nie. W ogóle nic już dzisiaj nie wiem, tyle mam roboty. Dobrze, że się trochę rozerwałam na forum. Zazdroszczę tym, co mają niespodziewanie romantyczne wieczory, bo u nas ostatnio jakoś tak rzeczowo i wcale nie romantycznie się zrobiło. Może to ta oszukana wiosna, brrrr Pozdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 21.05.04, 14:41 Kamila - trzymamy kciuki za Marcina!Oby sie udalo! Skrzynka - Rosario ubiera pod sweter nieprasowane koszule, a jak jest potrzeba, to wie, gdzie jest zelazko ))) Co do drugiego dziecka, to ja bardzo bym chciala, ale jakies obawy mam....ale juz niedlugo bedziemy i my sie starac na calego, po przeprowadzce Paula uwielbia jesc!!! Dzisiaj(upalny dzien) zjadla talerz zupu, pomidora i surowke z buraczkow (pierwszy raz) - wszystko "dobde, dobde" i ciagle jest mniam mniam. Kasia - Paula juz od jakiegos czasu bawi sie lalkami, karmi, wozi,tuli, usypia - super widok!!! Na szczescie nie kaze mi przebierac co 30 sek ))) Caluski dla Zosienki Pozdrawiamy i idziemy spac Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczen 2003 21.05.04, 21:49 Ostatniego postu oczywiscie nie dokonczylam bo Olencja sie obudzila...budzi sie tak i po 8 razy na noc z placzem i uspokoic ja moze tylko cycus... i jak tu odstawic ??? Dador, o Jakubczaku to ja bardzo dzo slyszalam i to z samego zrodla - jechalam kiedys pociagiem z babka, ktora pracuje w Vegamedica w managemencie (chyba) i powiedziala, ze jest najlepszy. Chyba sie tam wybierzemy. Co do prasowania koszul u nas robi to pani, ale gdyby pani nie bylo to pewnie robilby to ten, kto mialby akurat troche czasu - raz Tomson, raz ja. Franca, ja Fasolki tez bardzo lubie, tym bardziej, ze.........sama nalezalam do tego zespolu !!!!! A u Olki z alergia coraz gorzej...a ja myslalam, ze dziecko z dnia na dzien wyrasta z tego swinstwa. Rana na raczce nie goi sie jej juz chyba od miesiaca i dodatkowo pojawily sie krostki (dotychczas byly tylko takie liszajowate zmiany). Ja juz z tego nic nie rozumiem. Kidy opychalam sie 'zakazanymi' rzeczami bylo niezle, a teraz, kiedy uwazam jest gorzej...czy ktos moze mi to wytlumaczyc ??? Buziaki, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki WITAJCIE 21.05.04, 23:44 Wlasnie napisalam dluuuugasnego posta i mi go wcielo ((((((((((((((((( Dzis juz nie napisze ( Ale juz jestem w sieci! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: WITAJCIE 22.05.04, 15:25 No, długo mnie nie było, ale dużo mam na głowie, więc po kolei: - Dorota, myślę, że leki homeopatyczne dla każdego są inne, bo tak naprawdę to liczy się wszystko, ten nasz lekarz wypytuje czasem o dziwne rzeczy, które mu pomagają ustalić rodzaj granulki, np. ostatnio pytał jak Maja się zachowywała w czasie burzy, i czy mnie burza fascynuje – jak najbardziej, i Maja też patrzyła ze mną i się zachwycała. Dał granulki – efekt piorunujący , ale do rzeczy Maj brała Silicea 1x dziennie i Thuja 1x w tygodniu po jednej granulce, potem arsenicum album 1xdziennie przez 10 dni, teraz Carcinosinum 1xw tygodniu, wszystko firma Boiron. Jeżeli coś się dzieje to dzwonimy lub jedziemy się pokazać. Lekarz jest bardzo fajny i mam do niego zaufanie. Wszystkie leki mają różną siłę (tzw channel) Maj bierze 15 lub 9. Maja nie miała testów, nie daję jej mleka i przetworów, soi, mięsa poza indykiem, no i typowych czyli cytrusów, czekolady itd. - Magda, ciastolinę kupiliśmy Play-Doh firma coś na H... właściwie to nie ma dużego wyboru, kupiliśmy samą masę, bez przyrządów do wyciskania itp. bo Maja jeszcze za mała, ale ugniata i robi kuleczki i bardzo jej się podoba - Kini, ale numer z tym kąpaniem! Uśmiałam się - Aniu, Maja ostatnio po rybie miała pogorszenie chwilowe – nie dajemy. - Dzięki dziewczyny, ze trzymałyście kciuki za Marcina, wszystko poszło super, tylko trochę się stresował – ale to normalka. - Skrzynka, mój Marcin prasuje sobie wszystko, no chyba że nie ma czasu a ja mam, to ok., pranie też robi jak jest akurat w domu. Tylko nie gotuje - Kini, ja obroniłam 2 lata po studiach, właściwie w ostatnim momencie, bo bym musiała wznawiać studia. Ale Marcin na wojskowej uczelni, musiał co miesiąc zdawać relację z postępów pisania więc go to mobilizowało. - Piersi wreszcie ok.!!!! - Paty fajnie że już wracasz do nas - Jolu, już zdrowa? buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: WITAJCIE 22.05.04, 15:33 Paty nareszcie, teraz czekamy az nadrobisz zaleglosci ))) U nas bez zmian, czyli Zuza nie chce sama chodzic spac. Wczoraj bylam na wieczorze panienskim mojej kolezanki. O rany juz dawno tak nie balowalam. Dobrze jest czasem wrocic na stare smieci. Chociaz caly czas mylalam o Zuzi i czy Wojtek da sobie rade. Okazalo sie ze niepotrzebnie bo sobie swietnie poradzili. Musze ich tak chyba czesciej zostawiac )) Mnie od rana meczy bol glowy. Teraz Zuza spi a meza wyprawilam na rower i po drodze ma kupic lody. Co do koszul to Wojtek sam sobie prasuje. Ja po pierwsze nie mam na to czasu, a po drugie nawet jakbym poprasowala na zaś to u nas w szafie jest taki scisk ze po wyjeciu wygladaja identycznie jak przed prasowaniem. Zycze wszystkim udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: WITAJCIE 22.05.04, 18:07 Nadrabiam zaległości w czytaniu i pisaniu postów , bo niestety w tygodniu nie mam zbytnio na to czasu ! Jak wrócę z pracy synek mnie nie odstępuje ani na krok jak siadam na moment do kompa to płacz i ciąganie za klawiaturę ? Dzisiaj przyjechały do nas córki mojej siostry i Minio ma zajęcie, bardzo je lubi i mama nie potrzebna jak na razie? U nas nadal chłodno!ale dzieciakom to nie przeszkadza i prawie cały dzień na dworzu!Testują piaskownicę , którą zrobilismy tzn. tata zrobił ,ale gdybym o to nie zabiegała to nie wiem może na następne lato dopiero byłaby!Tata jest bardzo zdolny , ale trochę leniuszek! Z prasowaniem koszul nie mamy problemu ,bo Romek zakłada je od wielkiego świeta do pracy tez nie chodzi w koszuli także tylko kilka razy w roku prasuję koszulę! Michałek od wczoraj pokasłuje mam nadzieje ,że to dalej się nie rozwinie daje mu syropki i wit.C to wszystko przez ta paskudną pogodę , a ja od 1 czerwca mam mieć?(jeszcze nie na 100%) urlop! Pocieszajace jest to ,że po 25 ma być juz ciepło!O ile prognozy sie sprawdza!Pa,pa Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re:zimno!!!!( 22.05.04, 22:54 I to paskudnie zimno, brrr... Troche tu pusto na forum, Paty tak się cieszyłam jak otwierałam Twój post...a tu klops)Mam nadzieję że następnym razem pójdzie znacznie lepiej. Franus już smacznie spi, marudny jest od kilku dni niemiłosiernie, nie chce wychodzić na dwór, sceny dantejskie a na podwórzu odwrotnie - do domu nie chce wracać. Marcinowi Kamili gratulujemy tytułu magistra! No i brawo dla wszystkich prasujacych mężów! z tą pogoda to faktycznie na przłomie maja i czerwca zapowiadają nawet upały....wierzyc sie nie chce jak spojrzeć za okno.. Franuś , straszny łobuz i dzikus opanowal wierszyk idzie rak: "Idzie jak!, idzie jak!"i piosenkę panie Janie, która w jego wykonaniu brzmi: "Anie, Anie, stań! bim bom!" Śmiejemy się że w wieku 5 lat będzie biegle czytał a w pieluchy nadal będzie robił)Gada jak nakręcony, powiem wam że jest to już spory problem, bo czasem ni w ząb nie rozumiem o co chodzi, bo wiele wyrazów brzmi bardzo podobnie....Ostatnio chodził i przez dwa dni powtarzał ciągle: Pan Myk Pan Myk, no i dopiro wczoraj doszłam że to Pan Mysz (sama tak ochrzciłam biedna mysz)A wieczorne zasypianie kończy sie wyliczanką: najpierw dramatycznym szeptem z rączką uniesioną w górę Franio mówi: nioc!!! i po kolei: mama pi (śpi), tata pi, kota pi, pes pi, dzić (dzieci) pi. I zasypia uspokojony)) Oj porcja chwalenia sie była spora)) mam nadzieję ze przyjmiecie z wyrozumialością. Ach, chciałabym zobaczyć Paulę i Franka razem jedzących, to musiałby być świetny widok - tak mi włąsnie przyszło do głowy, po opowieściach Ani o apetycie Pauli i po obejrzeniu zdjęć. Pozdrawiam cieplutko i przepraszam za nieumiarkowane gadulstwo Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re:zimno!!!!( 23.05.04, 00:47 zimno, zimno... i to popsulo moje dzisiejsze plany imprezowe. Robilam dzisiaj imieniny Olki i mial byc gril na dworzu. Niestety skonczylo sie na szaszlykach z piekarnika (ochydne mi wyszly - bez smaku i suche...bllleeeee). W kazdym razie goscie dopisali i bylo super - bylo az 8 maluszkow !!! Najwiekszym hitem byl wielki dmuchany plac zabaw ze zjezdzalnia i kulkami. Poklucilam sie tez z Tomkiem bo w niczym mi nie pomogl. Siedzialam w kuchni dokladnie 7 godzin non-stop, o suchym pysku i jak sie zaczela impra to ledwo na oczy widzialam. W kazdym razie rano poprosilam Tomka o zrobienie czegos, ten odpowiedzial, ze za chwilke i....wstal z luzka o 11. Poprosilam go, zeby pojechal odebrac ciesto i....nie bylo go 2 godziny !!! Szczerze mowiac mialam ochoterzucic to wszystko w ... i uciec gdzies. Ale to nie wszystko - kiedy chcialam pogadac i dac mu sie przeprosic, okazalo sie, ze to on jest na mnie obrazony za 'wprowadzanie nerwowej atmosfery' !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Poza tym mam straszne wyzuty sumienia bo nazarlam sie sernika i Oleczke pewnie jutro wysypie...ale ze mnie wyrodna matka... A teraz padam na pysk i ide spac, Dobranoc, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun no to sie popisalam... 23.05.04, 00:50 oczywiscie wstal z lozka a nie luzka...ale ze mnie wiesniara !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 23.05.04, 07:48 Jak już rzeklam wsiorbalo mi posta wczorajszego dlugasnego. Się wkurzylam i nie mialam już sie pisac po raz drugi. Teraz zatem sprobuje napisac raz jeszcze to co wczoraj i zgodnie z obietnicami – będzie dlugo ale mam nadzieje, ze mi wybaczycie. Po pierwsze zatem TESKNILAM się za WAMI!! Ale już jestem i mam nadzieje, ze Neostrada mnie nie zawiedzie. Niech zyje TPSA Dziekuje Skrzynce i Kini za przekazywanie pozdrowien ode mnie. Witam nowe Mamusie i ich Pociechy. Piszcie duzo, a ja obiecuje na biezaoco czytac. Pierwsze co wczoraj zrobilam to obejrzalam zdjecia Styczniakow, miedzy innymi te z Warszawskiego spotkania. Alez te nasze Styczniaki cudne! Zalegle posty prawie wszystkie przeczytalam, wiec jestem w miare na biezaco. I ciesze się, ze Ola nie odbiega od normy Czyli tak jak inne Styczniaki wpada w histerie i awanturuje się i jeczy o wszystko doslownie. Podobnie jak Camilcia (przy okazji gratulacje dla meza) nie poznaje mojego dziecka, a co za tym idzie trudno mi zaakceptowac te zmiany i czasem nie potrafie tego znosic ze stoickim spokojem i wybucham, czyli krzykne lub walne przyslowiowa piescia w stol. Czasem udaje mi się lekcewazyc te ataki, najlepiej mi wychodzi rano, potem po calym dniu jest coraz trudniej.Etap „mama” tez przerabiamy. Nikt tak nie ulula i nie utuli zalu jak mamusia i nie nakarmi itp. Najczesciej Ole lapia takie ataki kiedy akurat jestem w trakcie smazenia kotletow na obiad lub przy innej tego typu czynnosci, a Ona akurat postanawia, ze mam Ja trzymac na rekach i się Nia zajmowac. Nie mialabym nic przeciwko temu,tylko gdybym miala sluzaca do wszystkiego Przy okazji u nas prasowanie należy do mnie, ale koszule na szczescie maz zadko nosi. Ponadto Olenka zrobila się lobuziak straszny, probuje bic, kopac i najezdzac wozkiem dla lalek na zwierzatka nasze domowe. Ale z drugiej strony bardzo je kocha i ciagle się do nich przytula. Szczegolna komitywa panuje miedzy nia a psem, którego imie wczoraj zaczela wymawiac „Ila” czyli Fila. Slownictwo się rozszerza z dnia na dzien wlasciwie, ale do elaboratow Frania, czy Fildka jej jeszcze daleko. Olenka tez bardzo towarzyska bestia jest. Objawia się to w ten sposób, ze lubi mieć wszystkich przy sobie. Wszystkich czyli mame, babcie i dziadka, bo tatus caly dzien w pracy i wraca w porze kapieli i kolacji. Kiedy jestem z Ola u nas to ona staje pod drzwiami i z placzem „baba”, wiec ja znosze na dol do dziadkow i wracam do siebie, by dalej robic cos co musze, czyli np. usmazyc te nieszczesne kotlety. Ola zas staje pod drzwiami u dziadkow i placze „mama”, wiec babcia ja bierze i przynosi na gore i idzie do siebie bo ma swoje zajecia,a Ola znow pod drzwi i „baba” itd. Najlepiej jak ja tez ide do dziadkow. Ola wtedy zadowolona i zajmuje się swoimi sprawami, czyli np. najezdzaniem wozkiem na zwierzaki Jak już wiecie mamy samochod od tygodnia i jezdzimy. Dzis byliśmy na wycieczce w Kamieniu Pomorskim. Tam rodzilam Olenke i nie bylam tam od tego czasu. Mam tez nadzieje, ze niedlugo uda nam się dojechac do Kini Skrzynka ciesze się, ze cwiczenia Zosi przynosza efekty. Bardzo Cie podziwiam za inwencje jaka się musisz wykazac przy przygotowywaniu menu dla Zosi, przy tak ograniczonych mozliwosciach. Te alergie trapiace nasze Styczniaki sa przerazajace. Mam nadzieje, ze jak najszybciej z nich wyrosna i tego im zycze. Oto cena za cywilizacje. My nalezymy do tych nielicznych, których ten problem nie dotyczy. Ola je praktycznie wszystko to co jest w tym wieku dozwolone. A jej menu wyglada mniej wiecej tak: Ok. 8 kleik na mleku modyfikowanym z owocami/jajecznica/zadko parowki - morlinki Ok. 11 owocki/ jogurty/ mus owocowy/bakusie/danonki/kanapeczka/parowka/jajko/ drozdzowka Ok. 14-15 obiadek Ok. 17 owoce/kisiel/serek/danonki/jogurt/bakus/mus owocowy Ok. 19-20 kleik lub manna na modyfikowanym z owocami/jajecznica/kanapki/twarozek z dodatkami itp. Pije soczki BoboFriut i wode, czasem herbatke malinowa, zajada chrupki kukurydziane i ostatnio uwielbia suchy chleb lub bulke i najchetniej pietke. Ufff jeszcze cos chcialam napisac ale mysle, ze jak na pierwzsy po tak dlugiej przerwie raz wystarczy i i tak będziecie mnie mialy dosc czytajac te wypociny Pozdrawiam zatem serdecznie Ps. Zamiescilam, zgodnie z prosbami, nowe zdjecia Olenki na Zobaczcie, zapraszam do ogladania. Ps2. Neostrada nie jest jednak taka super, od dwoch dni proboje nadac tego posta Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki czemu nikt tu nie zaglada? 23.05.04, 15:49 Wyglada na to, ze ja dzis sama tutaj jestem, wiec pogadam troche do siebie Chcialam Was zapytac o ktorej wstaja Wasze Sloneczka? Olenka ostatnio ok 6 rano a czasem uda sie nam do 7 pospac! Co uwazam juz za sukces. I pomyslec, ze kiedys ok 8 wtawala... Pytanie drugie to sandalki. Jakie kupujecie na lato? Z zakrytymi paluszkami? Takie niby polecaja, ale mnie sie zdaje, ze to troche za cieplo brzdacowi bedzie i szczerze mowiac szukam z odkrytymi. Ale w sumie po co ja o sandalach mysle jak na dworze ziab jak w lutym (dzis do sklepu szlam w dwoch kurtkach i puchowym bezrekawniku!!). Tylko po co ja fortune na letnie sukienki dla Oli wydalam ? A i zapomnialam Magdzie od Martynki pogratulowac brzusia, bo mi chyba jakos umknelo, ze Ona w ciazy jest. Zatem gratuluje i dbaj o siebie Magdo. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bakocia Re: czemu nikt tu nie zaglada? 23.05.04, 16:32 Witam. Wreszcie znalazłam chwilkę żeby napisać. W ten weekend miałam zajęcia na Uczelni i niewiele przez to czasu. W piątek jak poszłam na 3 godzinki, mój mąż przeszedł szkołę w domciu. Tomuś spał 30 minut i przez to marudził. Płakał za mną, potem zwymiotował. Płakał co chwilkę jak popatrzył na drzwi. Nie jest przyzwyczajony do zostawania z kimkolwiek innym niż ze mną. Sebastian (mój mąż) spędza całe dni w pracy.Czasem zostawię go na chwilkę z babcią lub z dziadkiem. Nie pracuję więc jest ze mną cały czas. Tomuś wstaje róznie ale nie zdarzyło mu się wstać o 6 czy 7. Wstajemy 0 8 czasami o 9. Niestety idzie spać o22, 22;30.Patrycja większość dzieci wstaje o 6 więc nie masz co się martwić. Tylko czasami chętnie by się pospało dłużej, a tu nic z tego.Ja od dnia porodu nie przespałam jeszcze całej nocy. Tomek się budzi z 3-4 razy w nocy do cycusia. Nie wiem jak mam go odtawić. Muszę się za to zabrać w końcu. Z tymi zdjęciami mam problem bo chyba są za duże i dlatego nie przechodzą.Może uda mi się je zmniejszyć. Tomciowi wyszły trzy czwórki od razu.Może wreszcie odkryje że można nimi gryźć. Ostatnio Tomuś wspina się na wszystko na co można.Wczoraj nauczył się kręcić. tak się kręcił aż wylądował na łóżeczku i nabił sobie guzaaaa-takiego dużego. Tomuś troszkę mówi, nawet śpiewa. Ale nie wiadomo co- takie biju biju ijaijajo.Mówi jajo, mama, tata, baba,ma-czyli nie ma.Potrafi naśladować zwierzątka-bardzo nietypowo(kotek baaaaa). Można się uśmiać naprawdę. Mamy tyle radości dzięki naszym dzieciaczkom. Pozdrawiam. Magda mama Tomusia Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Problem 23.05.04, 16:41 Hej, nie wiem jak u Was ale u mnie pogoda do bani. Koniec maja a tu 12 st. i co chwila pada. Kiedy wreszcie będzie ciepło !!!!! Znalazłam trochę czasu i postanowiłam coś naskrobać. W piątek mieliśmy nieprzyjemne wydarzenie. Sedan dziabnął Zuzie. Ja rano odkurzałam i wypuściłam go z kuchni a on się położył w sypialni miedzy ścianą a łóżkiem. Zuza do niego podbiegła ukucnęła przy nim i dotknęła łapy (on tego nie cierpi) no i on kłapnął w jej stronę zębami. Uderzył ją w wargę i miała mały ślad od zęba na policzku. Był oczywiście płacz i trochę krwi z wargi. Oczywiście gdyby chciał naprawdę ją ugryźć to pewnie nie miałaby pół twarzy. Nie wiem co mam robić, teściowie psa nie wezmą, a prawdę powiedziawszy na nich liczyłam. Strasznie się boje ze następnym razem to się źle skończy. Najpierw warczał, teraz kłapnął a za chwile ja po prostu ugryzie. Nie wiem co robić, chyba trzeba będzie poszukać mu nowego domu, ale na sama myśl robi mi się niedobrze. Przecież on jest z nami 10 lat. Od dwóch dni mam ścisk w żołądku z nerwów. Co robic poradźcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Problem 23.05.04, 17:08 Hej Kinga, strasznie mi przykro z powodu psa :o( Wiem co czujesz bo tez to przeszliśmy ... nasz Pandar miał wtedy 7 lat i przejechał kłami Danielowi po policzku (dosłownie kilka milimetrów od oka ...). Nasz pies w zasadzie nigdy nie przepadał za dziecmi (np. warczał na biegnące dziecko po ulicy), nie wiem dlaczego bo nigdy mu żadne dziecko krzywdy nie zrobiło Miałam nadzieję, że inaczej będzie z NASZYM dzieckiem ale niestety ... był chyba baaardzo zazdrosny i też warczał na Danielka a gdy Mały mu najechał chodzikiem na łapę (co go napewno aż tak nie mogło zabolec !!!) to ... Niestety weterynarz nie dał nam żadnej nadziei (jeśli raz to zrobił to mógł to zrobić ponownie (a o tragedię nietrudno Przeszłam to strasznie i byłam okropnie rozdarta ... a teraz ?! powtórka z rozrywki czyli: Wiki i alergia ... efekt: musieliśmy oddać kotka ... przykre to okropnie ale niekiedy trzeba niestety wybrać mniejsze zło ... Skrzynka , zepsuję trochę średnią , ale u nas to ja prasuję koszule (ale za to Tomek prasuje mi spodnie )... Dzisiaj musimy sobie z Wiki zrobić babski wieczór bo Tomek wyjechał do Niemiec (wróci we wtorek) Danielek na Zielonej a my biedulki same ... na szczęscie dzwoniła kumpela i zaraz przyjedzie ) Paty fajnie, że juz jesteś ... a gdzie inne dziewczyny: Jogaj, Ania ... odzywać się proszę ?! U nas też leje od rana a zimno jak ... (tu: piiiip), na dodatek Wiki opanowała do perfekcji trudną sztukę rozbierania skarpetek i ... biega na bosaka !!! brrrrr pzdr . aga Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Problem 24.05.04, 10:00 Aga, meldujemy sie na placu boju )) Kinga, przykro nam z powodu pieska - niestety, nie wiem, co poradzic moze skontaktujcie sie z weterynarzem. Ale raczej podzielam zdanie Danwik. My tez gratulujemy Magdzie brzuszka !!! Moze zmartwie niektore z Was - Paula budzi sie ok. 9-10 w zaleznosci od tego, o ktorej pojdzie spac. Wczoraj spalismy do 10, dzisiaj do 8.50 )))) A spac chodzi mniej wiecej o 21.30-22, chociaz ostatnio pozniej, bo ciagle jakies imprezy. Kamila, gratulacje dla Marcina !!! Ja niestety juz prawie 2 lata po ukonczeniu studiow, praca magisterska gotowa, a ten dran, ...,.....,..... moj promotor nie zgodzil sie na przesuniecie terminu obrony ((( i kazali mi powtarzac caly rok!!! echhhhhhhh, moze kiedys mi sie uda....z moja corka razem bedziemy sie bronic ))) A jak ktos pisze o Ustce i jej funkcjach to moge pomoc )))) Ide bawic sie z Paula, chociaz ostatnio jest bardzo samodzielna i tylko czasami mi marudzi i wiesza sie u nogi. AAA, dzisiaj i u nas pogoda sie pogorszyla, mimo, ze bylo juz prawie 25 C. ale od jutra poprawa )) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Problem 24.05.04, 10:01 No tak, zapomnialam - PATY!!!!!!Witamy po dlugasnej przerwie ))) nadrabiaj, nadrabiaj z pisaniem )))) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Problem 24.05.04, 11:29 Mój Daniel w izolatce (. Wczoraj miał wysoką gorączkę i bolało go gardło. Dzisiaj jest lepiej ale i tak musi pozostac w izolatce. Biedny, płakał mi przez telefon (jest sam ....). Boże jak ja chcę, żeby już był w domu .... Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Problem i reszta 24.05.04, 12:28 Kinga, to chyba zupełnie jasne, że dziecko jest ważniejsze od psa - przepraszam za dosłowność, ale pamiętam że byliście nawet u psiego psychologa i rady tutaj nie ma, Sedan to starszy pan i przyzwyczajeń nie zmienisz a Zuzi też nie wytłumaczysz. Mnie oczywiście łatwo taką decyzję podjąć, bo psa nie mam, ale czy trzeba czekać aż wydarzy sie coś naprawdę złego?(odpukać!!!)Przepraszam, zę reaguję tak ostro, ale mam przed nosem artykul z pt Kuriera szczecińskiego o 5 letniej dziewczynece zagryzionej przez psa, miałam zresztą Wam o tym napisać, rzcz wydarzyła sie pod Szczecinem, a dziecko "tylko" całowało pieska.((( Moze dajcie ogłoszenie????? Agnieszka trzymaj sie cieplutko, mam nadzieję ze u Daniela to tylko przeziębienie...a swoja drogą i tak długo sie trzymał, pisałaś ze tam wszyscy prawie chorowali! Idę zrobić kawkę, bo pogoda straszliwa i nic tylko spać sie chce, Frankie już śpi, zmęczony lepieniem kulek z glinyteż mam zamiar kupić plastolinę bo kolorowa przynajmniej, tymczasem skorzystałam ze starych zapasów i zamieniliśmy sie w rzeźbiarzy)) Hej, JOLa a Ty gdzie się podziewasz? Paty, Franek śpi do 6 , 7, najgorsze są sb i nd, bo człowiek chciałby choć troszkę dłuzej, a tu najpierw soczysty całus (czy jest coś piękniejszego na świecie!!!), a potem już tylko komendy:mama! idzie!!!, buła!, sej! (ser), dziem! (dzem) - ulubiony zestaw poranny ostatnio. Wczoraj zauwazyłam policzek lekko zaczerwieniony i już się zamartwiam, chyba zrobimy przerwę z mleczkiem znowu. ok. uciekam, obiecałam sobie ze poćwiczę trochę.... Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Problem i reszta 24.05.04, 18:09 Kinga, ja też jestem za tym, żeby pieska oddać. wiem, że to przykre, ale nie jesteś w stanie przewidzieć co się stanie, też się zastanawiamy nad naszą Mafią, ale ona jest na podwórku i niejedno dziecko niańczyła - ale nigdy nie wiesz. Agnieszka, trzymaj się jeszcze tylko chwilka, swoją drogą jakaś strasznie długa ta zielona szkoła. Majki buzia dzisiaj gorzej, bo ja jeszcze z dawnych czasów kiedy mogła jeść wszystko miałam deserek z twarożkiem w szafce, wchodzę do pokoju a Maja go w najlepsze wsuwa! Marcin nie pomyślał i dał jej. trudno, przynajmniej wiadomo że jeszcze nie przeszło ja dzisiaj poszłam z Mają na osiedle niedaleko, na nowy plac zabaw. beznadzieja, myślałam że jak zrobią nowy to jakiś już nowoczesny, a nie blacha i drągi metalowe... no nic, Majki oprócz piaskownicy nic nie interesowało wieć mogę sobie darować, to mamy w domu. ale ja zgubiłam obrączkę, zauważyłam w pół drogi do domu, wróciłam się, przeszukałam piaskownicę i okolicę co do milimetra i znalazłam. jakoś ostatnio mi schudły palce, w dodatku było zimno, nawet nie poczułam jak się zsunęła. całe szczęście, że znalazłam. przełożyłam na środkowy palec prawej ręki ale dziwnie mi. nie wiem czy zmniejszać, bo grawerowana. może w lato będzie lepiej. wczoraj byliśmy u Marcina babci, ma dwie krówki - Maja cały czas stała pod drzwiami i 'muuu' 'muuu' żeby ją zaprowadzić. chyba przeżywała potem, bo w nocy się co chwila z płaczem budziła. a dzisiaj wstałyśmy, wyszłyśmy na dwór a Maja pod drzwi samochodu i otwiera, ja pytam 'gdzie chcesz jechać?' a ona 'baba, muuu'. chyba zamiast nad morze to na jakieś agrowczasy powinniśmy jechać. Lecę, muszę zrobić jakiekolwiek zakupy, bo w lodówce tylko dzem i majo Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Problem i reszta 24.05.04, 18:19 Hej! Ciezki dzien i padam na nos a lista rzeczy przedemna dluuuga ale wpadlam w ramach relaksu )) Kinga ja bym tez nie czekala ani chwili dluzej!! Dobrze ze tylko tak sie skonczylo !! Pewnie ze bedziesz cierpiec ale sprobuj tylko wyobrazic sobie co bedziesz czula kiedy nastepnym razem Sedan ugryzie powazniej. Mozesz temu w 100% zapobiedz??? Pewnie nie, nie dasz rady odseparowac skutecznie Zuzi i Sedana a skoro zrobil to raz moze zrobic i nastepny.Bolesne ale niestety wg mnie jedyne rozsadne wyjscie to znalezc Sedanowi nowy dom -moze rzeczywiscie ogloszenie ???? Danwiczku trzymaj sie , biedny Danielek, moze szybko Mu bedzie lepiej. Kiedy On wraca???(((( Zosia z cwiczeniami rownowagi i blednika duzo lepiej i sama o nich przypomina (jakbym chciala odpuscic to nie da rady)) Gorzej z asymetria, ucieka mi ciagle i nie chce obciazac tej prawej strony ((Chodzi coraz sprawniej ale tylko po domu, jak jest najmniejsza nierownosc boi sie i lapie za reke. Za to wspina sie na meble a zero wyczucia gdzie np konczy sie krzeslo. Katar niestety trzyma i dolaczyl sie kaszel a pogoda arktyczna. No i jak to przy infekcji znowu polisie gorsze i zaczerwienione. Wykupilam Elidel - rzeczywiscie wart ceny- odrobinka i po jednym razie jest poprawa!!!I licze ze naprawde nie ma tylu dzialan niepozadanych co sterydy. Ide cos przekasic Calusy Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Problem i reszta 24.05.04, 20:55 uff na szczęście Daniel już nie jest w izolatce (choć na antybiotyku)... a wraca w czwartek wieczorem a w piątek biorę wolne i będziemy balowac i świętować jego powrót do domu !!!!!!!!! Dzięki dziewczyny za słowa otuchy ) Skrzynka super, że codzienna porcja gimnastyki daje rezultaty i Zosia chodzi coraz lepiej a z asymetrią tez sobie poradzicie ). U nas Elidel (a jeszcze lepiej Protopic) też działa. Szkoda tylko, że ma 3m-czny okres wazności (po otwarciu tubki). No i też się boję, żeby za jakieś 5-10 lat ktoś mądry nie powiedział, że te kremy są jeszcze gorsze niż sterydy , tfu tfu U Wiki AZS coraz słabsze (odpukać!). Jest skóra jest w idealnym stanie i to bez diety! Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej ... Nie wiem czy wchodzicie na forum o chorych i ... dzieciątkach ( Jakaś dziewczyna pisze o malutkiej 2,5 rocznej dziewczynce w krytycznym stanie (po wypadku samoch. Mama OK ale dziecko ....(. Pomódlcie się za nią, proszę ... Boże, nie potrafię i tak naprawdę nie mogę nic zrobić a naprawdę dałabym wszystko gdybym tylko mogła uratować choć jedne malutkie dzieciątko ... pzdr. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Problem i reszta 24.05.04, 21:42 Agnieszka, super ze z Danielem lepiej i że już lada chwila wraca!!!Co do tego forum o którym pisaaś - nie wchodze tam, po prostu nie mogę...., odrzucam od siebie wszelkie informacje o dzieciach chorych, okaleczonych przez chorobę czy los, nie znaczy ze o tym nie wiem, ale ..moje serce pęka po prostu z bólu: (((Dzisiaj dowiedziałam sie ze 2-letni wnuczek kolegi Marcina ma białaczkę! Boze! Dlaczego tak musi być??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Problem i reszta 25.05.04, 08:14 Kini strasznie mi przykro i też zadaję sobie w takich sytuacjach pytanie DLACZEGO ?! To takie okrutne gdy cierpią maluszki ( Wiem, że marne to pocieszenie ale z tego co się orientuję to dzieci chorujące na tą straszną chorobę mają ogromne szanse na całkowite wyleczenie (gorzej z osobami dorosłymi) ... co oczywiście nie zmienia faktu, że dzieci nie powinny wogóle chorować !!! Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze ... głęboko w to wierzę ... pzdr. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Problem i reszta 25.05.04, 14:04 Czesc dziewczyny, Olka wstaje najczesciej miedzy 8 a 9, choc ostatnio wstala o 10:30 !!! od kilku dni probuje przestawic ja na wczesniejsze chodzenie spac (dotychczas zasypiala nie wczesniej niz 22). Niestety i tak wczesniej niz o 9 nie uda nam sie do ja wracam z pracy po 20 i zanim ja wykapie i ululam, to mija troche czasu. Sandalki kupuje takie posrednie,z nie zupelnie otwartymi paluszkami ale i nie zakrytymi. Moj najlepszy zakup sandalkowy byl w Gemo, sandalki z mieciusienkij skorki, z elastyczna podeszwa i ze specjalna wkladka przeciwbakteryjna, oddychajaca i hamujaca pocenie, cena mysle nienajgorsza -100. Magda, ja tez intensywnie mysle nad odstawieniem Olki ale czarno to widze. Podobno najlepiej odstawiac jak dziecko ma ok roku bo im pozniej tym trudniej. Moja kolezanka, ktora karmila coreczke 2,5 roku powiedzxiala, ze nigdy wiece tego bledu nie popelni - rok i pa !!! Wszystko dlatego, ze Weronisia bardzo to odstawienie przezyla i bylo to dla niej bardzo stresujace. I znowu zmienilam zdanie co do szvczepienia Olki...po tym co uslyszalam w wiadomosciach. Szescioletnia dziewczynka zmarla w skutek wstrzasu anafilaktycznego. kinga, dziewczyny chyba maja racje co do twojego pieska...to przykre, ale musisz sobie zadac pytanie co jest wazniejsze. Moje pieski na szczescie lubia sie z Olka ale tesciowie maja na 2 wielkie rottwailery, ktore sa wg mnie podejrzane. Agnieszka, ciesze sie, ze z Danielem jest juz ok. Zuch chlopak !!! olke zaczelam smarowac sterydem bo jej niegojaca sie od miesiaca rana zaczela mnie powaznie martwic. I w zwiazku z tym mam do was pytanie, ile dni zazwyczaj trzeba smarowac (zapomnialam sie spytac lekarza). A ile czasu mozna stosowac Elidel ( przymierzam sie ). Dador, jutro jade z Olka do waszego lekarza ( to bedzie juz nasze trzecie miejsce testow biorezonansowych !!!) Agnieszka, ja juz nie wchodze na te smutne strony, to dla mnie4 za wiele. Ja juz nawet wiedomosci nie moge ogladac - tyle przemocy... A za dziewczynke po wypadku bede sie modlic z calego serca. I do was wszystkich tez mam goraca prosbe. Wczoraj kolezanka mojej przyjaciolki urodzila dziewczynke, miala termin na poczatek wrzesnia, czyli wychodzi na to, ze urodzila w 26 tygodniu ciazy. Pomodlcie sie i za te kruszynke. Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Problem i reszta 25.05.04, 18:10 Hej! Kuba wlasnie wyjechal na lotnisko i jakos mi smutno. Ja wiem ze bez sensu to ale ja zawsze tak mam, jak tylko cos idzie dobrze zaraz pojawia sie lek ze cos zlego sie stanie. Ostatnio jakos miedzy Nami bylo super -w ogole nie moge narzekac na nasze malzenstwo ale wiadomo jak to w zyciu sa lepsze i gorsze okresy i ostatnio byl z tych lepszych. No i od razu wslizgnal sie lek ze cos sie stanie...Sama wiem ze to calkowicie pozbawione sensu ze po pierwsze miliony ludzi na calym swiecie przemieszcza sie po kuli ziemskiej i wypadki owszem sa ale statystycznie rzadko -znacznie bardziej prawdopodobne jest ze zginie sie wracajac z pracy w wypadku samochodowym. Po drugie nie mam na to najmniejszego wplywu wiec siedzenie i denerwowanie sie tez nic nie pomoze. UFF kobiety to jednak dziwne stworzenia. W sumie to juz mi lepiej jak sie do tego przyznalam i to wyrzucilam -przed dziecmi nie moge, moja mama i tak panikuje. W sumie to ja nawet wiem skad tak mam. Moja mama choc jest super jest okropna panikara zawsze wystarczylo ze ktos z nas spoznil sie 15 min z powrotem i juz byla cala w nerwach. Ona nigdy nie tlumaczyla sobie ze korek, ze znajomy itd tylko od razu widziala masakre, napad itp. Ja bardzo nad tym pracowalam zeby tego nie powielic i nie przekazac dalej ale widac tylko czesciowo mi sie udalo(No dobra starczy o mnie Danwiku dobrze ze Danil juz nie w izolatce! Pojutrze bedzie juz z Toba )) Ja tez nie moge jakos spokojnie przyjmowac wiadomosci o chorobie dzieciaczkow. Bede pamietac o tych maluchach.W moim przedszkolu jest chlopiec ktory urodzil sie w 28 tyg ciazy. Owszem duzo z nim pracowali (ja tez bo mial klopoty z mowieniem) ale w tej chwili mowi juz wszystko, dogonil rowiesnikow i pojdzie planowo do szkoly (dobrze wypadl w tescie dojrzalosci szkolnej)A urodzil sie 6 lat temu kiedy mozliwosci medycyny byly o wiele mniejsze. Jogaj gdzie jestes? Paty co z nadrabianiem zaleglosci ))))))))) Pozdrawiam wszystkich obecnych i nieobecnych Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Problem i reszta 25.05.04, 18:31 Hej Skrzynka trzymaj się ... niedługo znowu będzie z Tobą a jakie miłe są powitania ) Ale rozumiem co czujesz .. Tomek wczoraj w nocy wrócił z Niemiec (też stosunkowo często tam jeździ) i choć wiem, że za parę dni wróci to zawsze się niepokoję i głupie myśli błądzą mi po głowie (nie daj Boże, żeby z jakiś względów nie odebrał komórki ... to juz wtedy horrory się mnożą !!!) ... Kasia-Ludikun mi lekarka pozwoliła smarować maścią ze sterydem max do tygodnia (ale znacznie wcześniej uporałyśmy się ze zmianami) a z tego co się orientuję Elidel nie ma ograniczeń czasowych - po prostu gdy zmiany ustępują krem odstawiasz ... Pocieszę Cię (a przynajmniej mam taką nadzieję) ja karmiłam Daniela niespełna dwa lata (moja starsza siostra również) i w zasadzie odstawienie przeszliśmy bezboleśnie ... chyba nie ma reguł tj różne są dzieci tak i róznie przebiega proces odstawiania "zagorzałego cycojada" ) Wiki też jeszcze należy do klubu "Używających cycusia" Za kruszynkę, o której pisałaś bedę się modlić i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ... wierzę, że za jakiś czas napiszesz, że maleństwo jest już z rodzicami w domciu i wszystko OK. pzdr. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Problem i reszta 25.05.04, 20:46 Dzidzia, o krorej pisalam post wyzej urodzila sie w 25 tygodniu i wazyla 700gram z malym hakiem. Trzymajmy za nia i jej mame kciuki. kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Problem i reszta 25.05.04, 21:54 Witajcie W ramach nadrabiania zaleglosci czytam Was codziennie tylko nie zawsze mam czas napisac, ale mnie dzis Skrzyneczka wywolalla do odpowiedzi. I no wlasnie GDZIE JEST JOLA?! Skrzyneczko badz dzielna i nic sie nie boj. Samolot jest bezpieczniejszy niz samochod, statystycznie rzecz ujmujac. Ja osobiscie bardzo lubie latac, ale jestem chyba wyjatkiem, przynajmniej w mojej rodzinie Kinga faktycznie wspolczuje, bo musisz podjac trudna decyzje, ale prawda jest taka, ze psa w tym wieku juz nie zmienisz a i Zuzi nie wytlumaczysz, ze ma sie do niego nie zblizac. Mam nadzieje, ze uda Ci sie znalesc dla niego dobry dom, chociaz dla psiaka tez nie bedzie to latwe, bo z pewnoscia bardzo jest z Wami zzyty. Na temat chorujacych maluszkow juz chyba sie kiedys wypowiadalam i mam podobnie jak Wy jedno w takich wypadkach pytanie LACZEGO? Ludikun podobnie jak Ty nie ogladam wiaadomosci, bo za duzo w nich przemocy i przygnebiajacych informacji. Przy okazji Ludikun Olenka faktycznie lubi futrzaki za obydwoma wprost szaleje ; )) (az musialm zobaczyc o co chodzi ze zdjeciem nr 1 bo jakos nie zwrocilam na to uwagi ) Danwik ciesze sie, ze z Danielkiem lepiej, i ze juz za chwilke bedzie w Twoich ramionach. Uciekam bo fura prasowania czeka, miedzy innymi koszule mezwoskie jakies pozdrawiam Was goraco i fajnie znow byc tu z Wami i wiedziec co u Was slychac Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Problem i reszta 25.05.04, 22:31 Skrzyneczko trzymaj się, będzie dobrze i ten czas minie szybciej niż się wydaje. kurcze, zapomniałam o czym jeszcze miałam napisać. no cóż... muszę Wam się wyżalić troszkę (bo komu jak nie Wam, najlepiej zrozumiecie), ostatnio sytuacja jest taka, Marcin miał operację na to kolano, no i pracę mgr pisał, generalnie musiał leżeć, oszczędzać nogę, siedział przy tej pracy i ja wszystko robiłam. on jest nadal na zwolnieniu, może go trochę tłumaczę, chodzi o to że ja już nie mogę!!!! dzisiaj miałam już taki dół, że z nerwów ryczałam pół dnia, ja do sklepu, ja obiad, ja z dzieckiem, ja ubrać, nakarmić, zrobić pranie, wszystko podać, zawieźć dziecko do teściowej lub niani, jechać do pracy, samochód zatankować, od trzech dni nie miałam czasu głowy umyć (bo tylko szybki prysznic a muszę układać na szczotkę)!!! mam tego dosyć, chce mi się płakać, dzisiaj jak wstałam to w pokoju na stole było wszystko po kolacji mojego męża tzn wędlina i inne nie schowane.... kurde, wiem że tak naprawdę to mi czasem pomoże, ale ja mam wrażenie że ma to gdzieś. przyjeżdzam z pracy a on mówi, że sobie ćwiczył na siłowni (w garażu) 2 godziny!!!! płakać mi się chce!!!!! wielmożny pan hrabia! przepraszam, że tak rozpaczliwie, w końcu to forum o dzieciaczkach nie o mamusiach, ale potrzebowałam Wam o tym napisać. wiem, że muszę coś zrobić żeby to zmienić, bo nie dam rady tak dalej. Jolu, gdzie jesteś? Ania, strasznie Ci zazdroszczę tych świeżych arbuzów, no i wogóle jak pomyślę o owocach u Was czy w Hiszpanii to mi się od razu chce tam przeprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Problem i reszta do Camilci 25.05.04, 22:45 Hej! Camilcia nie przepraszaj w koncu dzieciaczki maja Mamy czyli nas i nie bardzo da sie to oddzielic -pewnie jeszcze dlugie lata.Po to tu jestesmy zeby sie nawzajem wspierac.Trzymaj sie masz prawo byc wsciekla i wykonczona kazda z nas wie ze pogodzenie domu, pracy i opieki nad takim wymagajacym maluchem jakim sa nasze styczniaki to zadanie przekraczajace mozliwosci jednej osoby. Czasem jak sie dolozy do tego opieke nad facetem to robi sie za duzo ;0 Trzymaj sie i zycze zeby dalo sie cos pozmieniac na spokojnie i na trwale. Dobrej nocy mimo wszystko Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Dzieki;)) 25.05.04, 22:35 Hej! dzieki za slowa otuchy! Juz mi lepiej -znacznie pomoglo jak napisalam o tym do Was i rozne rzeczy sobie uswiadomilam. Kubi sms -owal z Frankfurtu ze wszystko ok, teraz tylko locik do Kapsztadu. No i mam nadzieje ze przyplacze z tej Afryki jakiegos swinstwa! W sumie On tez dosc czesto wyjezdza tylko normalnie duzo blizej, krocej i PKP stad nieobyta jestem ) AA zapomnialam napisac Zosia budzi sie roznie od 7 do 8 (rekord to 8.30) i w tygodniu bywa problem zal mi Jej budzic a z drugiej strony jesli ja odprowadzam chlopcow to najpozniej o 8 musimy wybiedz z domu ( Mam zamiar poszalec i skorzystac z "wolnosci" bede obzerac sie kruchymi ciasteczkami w lozku (Kubi dostalby wysypki -okruszki w lozku!!!)i obejrze jakies filmidlo. Od tygodnia odbieramy TV przez kompa - i mamy frajdoche. Swiadomie nie mamy telewizora na gorze i jak chcemy cos obejrzec schodzimy do Rodzicow.Przez komp jakosc nie ta i troche zachodu z podlaczaniem anteny ale w sam raz zeby na szybko zerknac na cos. Dobrej nocy Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Dzieki;)) 26.05.04, 00:18 Ja tak szybciutko i krociutko. Przede wszystkim pozdrawiam wszystkich od magdarf i Patryka - maja sie super, ale remontuja dom i nie ma czasu na wejscia na forum. Kamila, Skrzynka - mam nadzieje, ze obie bedziecie dzielne. U nas tez czasem tak jest ze R nic nie pomaga, ale ostatnio jest lepiej. A samoloty - Kasia, mysle, ze mozesz byc spokojna. Trzymam za Was kciuki dziewczynki. Danwik - pewnie juz odliczasz godziny do powrotu Daniela - zycze Wam super spedzonych chwil po tak dlugim rozstaniu - no i cale szczescie, ze Daniel juz lepiej sie czuje! Modle sie za dzieciaczki, o ktorych pisalyscie. Pozdrawiam goraco Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 DZIEN MATKI!!!!!! 26.05.04, 00:19 Wszystkim mamusiom zycze cudownego dnia, pelnego smiechu dzieci, radosci i milosci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jestem :) 26.05.04, 00:46 Jestem, fajnie,ze zauwazylyscie,ze mnie nie ma. Pisalam,ze bede u rodzicow,mialam pisac od nich,ale tam jakos tyle zajec,ze nigdy nie zdazylam,a poza tym nie mam komfortu tam pisacbo tam lacze przez modem,musze rodzicow nakrecic na jakis staly dostep do netu. Wrocilismy poznym wieczorem,a Szymon nie mogl zasnac i padl dopiero niedawno,nadrabialam tygodniowe zaleglosci w czytaniu. Paty fajnie,ze jestes,milo slyszec,Szymon tez ma etap MAMA,najczesciej w najmniej odpowiednich momentach,wlasnie jak ja musze koniecznie cos zrobic, Poza tym nie chce zostawac z nikim tylko ze mna. Skrzynka ciesz sie wolnoscia bez meza,choc wiem,ze ciezko jak czlowiek juz mieszka z kims to potem trudo sie robi cokolowk samemu,a lozko jest takie ogromne. Czemu jest tak okropnie zimno za oknem???? ja sie nie zgadzam na taka pogode,a jeszcze ciagle odwlekaja ten dzien kiedy ma sie ocieplic,ja juz mam dosc. Szymon dostal boska kurtke od mojego taty,ktory byl w USA,taka lotnicza,wyglda w niej rewelacyjnie,moj tata kupil sobie aparat cyfrowy wiec moze wkrotce uda mi sie zamiescic jakies zdjecia. Dzis wrocilismy od rodzicow,a jutro Dzien Matki i znowu tam pojedziemy Kinga ja mam psa wiec rozumiem Twoj bol,ale jedyna sluszna decyzja to oddac go lub uspic znim bedzie za pozno,bardzo mi przykro z tego powodu. U nas prasuje ja,maz chodzi w koszulach tylko w pracy i to nie codziennie, wiec przynosi mi raz na jakis czas gore bialych koszul,ktor ja przez trzy dni piore,moczenie, zapieranie kolniezykow itd,ciezko je doprac,bo niektore brudne leza w pracy ponad miesiac,a potem mam przyjemnosc prasowac przez caly dzien. Dzis Szymonowi wyszla wysypka na policzku,brzuszku i nodze czy to mozliwe,ze po wedzonej rybie zjedzonej dwie godziny wczesniej? czy bardziej podejzany grapefruit zjedzony dwa dni temu? Szymon wstaje miedzy 7 a 9,ale chodzi spac pozno,w sobote bylismy u znajomych na grillu na budowie ich domu i dzieci szalaly pare godzin,a potem Szymon padl o 22 i spal do 10.30!!! Kamila przeciez my to jestesmy zeby sobie pomagac nie tylko w kwestii dzieci, ale tez nas samych,meza musisz zaczac wdrazac z powrotem do zycia rodzinnego, oni tak maja,ze szybko przyzwyczajaja sie do slodkiego "nic nie robienia" delikatnie zrzucaj na niego obowiazki,to samo sie tyczy Ludikun,bo Tomek przesadzil przd ta impreza, moj maz niestety tez nalezy do tych co wiecznie maja cos do zrobienia byle tylko nic nie zrobic,ale jakos staram sie na nim wymuszac pewne dzialania choc nie jest lekko o czym juz niejednokrotnie pisalalam. Daniwk jeszcze tylko jutro i Daniel bedzie z Toba,nie dziwie sie,ze jest chrory,bo przy tej pogodzie trudno sie dziwic. Ja wrocilam i znowu bedziecie musialy czytac moje czaste wypociny. Buziaczki,ale mi bylo zle bez Was Jola Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: jestem :) 26.05.04, 09:58 Hej dziewczynki ! Miłego Dnia Matki ! Ja też jestem "słomianą wdową" bo mój mąż wyjechał. Wraca w piątek. Ale przyznam,że macierzyństwo bardzo zmienia sposób patrzenia na życie i wszędzie człowiek widzi zagrożenie dla swojego szczęścia. Ja zaczęłam się bać szybkiej jazdy samochodem, choć wcześniej, nawet w ciąży zdarzało mi się poszaleć. Pierwszy raz bałam się lecieć samolotem i czułam ulgę po wylądowaniu. To straszne, bo ja zawsze byłam fanką latania- zwłaszcza startu )) Ciągle myślę, że nikt nie będzie mojego synka tak kochał jak ja i że po prostu nic mi się nie może stać. Przyłączam się do protestu Joli przeciwko pogodzie. Miałam takie fajne plany, ale wszystkie związane z dworem, a tu klops. Siedzimy w domu z nosami przy szybie. Musiałam przerwać pisanie, bo mnie poprosili do recepcji po odbiór przesyłki. I wiecie, co to było... jest ... piekny bukiet kwiatów z karteczka "Kochanej Mamie z okazji Dnia Matki, Iwo". Mowę mi odjęło... Chlip, buziaczki, chlip... Pozdrawiam Sowa "W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz. Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się - ale strasznie nudzą się w deszcz." Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re:o wszystkim:)) 26.05.04, 10:04 Jolu dobrze ze już jesteś, tak myślałam że to raczej przez brak czasu i modem, ale rózne niemądre myśli tez sie pojawiajły.Skrzynka trzymaj sie i korzystaj z wolności, wiesz a mi to sie marzy czasami takie krótkie rozstanie, powroty są takie czułe...)Co do lęków sama mam ich co nie miara, czasami już jestem na siebie wściekła, bo moja wyobraźnia jest galopująca, najczęściej te lęki dotycza Franka. Wczoraj ogladałam program Magazyn Reporterów i reportaż w zwiazku z dniem dziecka zaginionego,Boże tragedia niewyjaśnionego zaginięcia dziecka to okrutny los rodziców i przypuszczam nie mniej straszliwy los dziecka..., długo nie mogłam zasnąć wpatrując się we Franka i łży stawaly mi w oczach na myśl ze...nie nie chce nawet mysłeć, mówić, pisac tego co czasami roi się w głowie...Pisze Wam o tym, bo kto zrozumie lepiej matkę jak nie druga matka. Dziewczyny nigdy w życiu nie doświadczyłam silniejszych uczuć, emocji, przeżyć, wrażeń jak te ktore pojawiły sie w moim zyciu wraz z pojawieniem się dziecka - mojego Frania, miłość macierzyńska to najsilniejsze uczucie jakiego doznałam. Miłość do męża, bliskich jest już inną miłością , nie tak gwałtowną i żarliwą, nie znaczy przez to ze gorszą)Dlatego Wam wszystkim w Dniu Matki składam głęboki pokłon za Waszą miłosć, dobroć i poświęcenie. Wszystkiego co najlepsze!!! Ja już dostałam prezent od Frania -Niunia i objadam sie czekoladkami i rafaello od rana)) Camilcia,mam nadzieję, że już lepiej i jak to łądnie napisała Jola czas żeby zacząć wdrażać męża w obowiazki domoweSwoja drogą podziwiam Cię za wytrwałosć i cierpliwość, ja chywba jestem straszną egoistka, bo nie wytrzymałabym takiej sytuacji tak długo i huknęłabym czymś cięzkim już dawno. Ale ja to mam raptusowaty charakter. Swoja drogą mój mąz też sobie ostatnio odpuscił, o pomaganiu przy obiedzie mowy nie ma, sprzątanie w jego wykonaniu to zamierzchłe czasy, ale żeby być sprawiedlwią musze przyznać, ze godnie zajmuje sie Frankiem prawie we wszystkie popoludnia w tygodniu. Agnieszka, no to tylko jeden dzień został... no i z przykrych rzeczy jescze, wczoraj Franek tak nieszczęślwiei upadł do tyłu poślizgnąwszy sie na zabawce...wściekła byłam na siebie że nie mogłam temu jakos zapobiec, na szczeście wszystko dobrze sie skonczyło , chociaż dawno tak przeraźliwie i mocno nie płakał((Guz olbrzymi.. końćzę coś jeszcze miałam dopisac ale franio już woła na spacer, pa p a Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re:o wszystkim:)) 26.05.04, 11:44 Hej!Mam tu pomagiera w pisaniu wiec krociutko. Kuba melduje sie po kazdym miedzyladowaniu )) a moja wyobraznia zostala dzielnie ujarzmiona. Korzystam z wolnosci i wymyslam scenariusze powitania ))) Wszystkim Mamom czyli nam jak najwiecej radosci a jak najmniej bolu i trosk zwiazanych z macierzynstwem i jak najwiecej pomocy i wsparcia ze strony Tatusiow. POzdrowienian dla Patrysia i Magdy ) Idziemy pocwiczyc i ukolysac sie do drzemki, dzis jeszcze czeka mnie wyprawa "do miasta" do mojej Mamy i samotny powrot w zwiazku z nieobecnoscia kierowcy czyli Kubiego. Caluski Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
gosiajulia Re: Styczeń 2003 :) 26.05.04, 12:04 Cześć mamusie, tatusiowie i dzieciaczki. Jestem nowa na tym forum. Mam na imię Małgosia, moja córka Julia, a mój mąż Marcin. Życzę wszystkim nam z okazji naszego święta dużo, dużo zdrówka, zadowolenia z naszych pociech i wszystkiego naj, naj, najlepszego. Pisze bo chcę się dowiedzieć ile i co mówią wasze dzieciaczki. Trochę się niepokoję, że nasza Juleczka mówi za mało. Julka jest zdrowym, pogodnym dzieckiem, zaczęła od pewnwgo czasu słuchać nas tzn. wie co jej wolno, a co nie, rośnie pięknie mimo alergi i mało urozmaiconej diety. Jest typową kobietką bardzo lubi się przebierać i przeglądać w lustrze. Kochamy ja najmocniej na świecie. Bardzo się obawiałam o jej zdrowie w czasie ciaży, bo jestem chora na padaczkę, biorę cały czas leki i mimo to miałam w ciąży ataki. Całe szczęście jest wszystko ok. Julka jest super. Nasze słoneczko. Bardzo Was proszę napiszcie mi trochę o mowie Waszych pociech. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 26.05.04, 13:18 Hej Jogaj ... fajnie, że znowu jesteś (znacznie ożywiasz to forum ... a ostatnio było tu zdecydowanie ZA PUSTO ). Stawiam na rybkę choć grapefruit też ma właściwości uczulające ... Musisz za jakiś czas spróbować ponownie (tylko oddzielnie). SKrzyneczko - cieszę się, że nastrój "grozy" juz minął...no i koniecznie podziel się z nami swoim powitalnym pomysłem ) (no przynajmniej tym z części oficjalnej ... do sypialni nie bedziemy zaglądać ) Camilciu kochana mam nadzieję,że dzis już lepiej a i mąż napewno pewne sprawy przemyślał. Niestety niekiedy im (czyt.:facetom) trzeba w tym pomóc - i huknąć bynajmniej słownie - dwa razy a wtedy dopiero zauważają rzeczy/problemy, które dla nich nie istniały ... trochę zawile to napisałam ale ogólnie chodzi mi o to, że trzeba chłopom powiedzieć/pokazać czego się od nich oczekuje bo sami nie mają ochoty się domyśleć. U nas też (na początku małżeństwa i po urodzeniu Daniela) podział obowiązków wyglądał mniej więcej tak: ja - dom (i wszystkie przyjemności z tym związane-sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie), praca, dziecko , mąż - praca ...i codzienne OBOWIĄZKOWE! prace garażowe !!! Na początku młoda, ambitna żono-mama czyli ja starałam się jak mogłam ale któregoś pięknego dnia powiedziałam co o tym myślę ... i co ? Nagle mąż nauczył się duuużo rzeczy (chyba sam się zdziwił, że tyle potrafi ) a jak poszłam na studia (zaocznie) to i gotować się nauczył i dostawałam cieplutki obiadek pod nos po powrocie z uczelni ) .... no i nie przepraszaj ! Tak jak pisały dziewczyny - po to tu jesteśmy aby się wspierać w doli i niedoli, cieszyć naszymi Styczniakami i razem przejść przez burze domowe (oby było ich jak najmniej !!!) Sowa gratuluję pomysłu hmmm chyba mężowi ? Taka "niespodziewanka" to coś pięknego i baaardzo cieszy. SUPER pomysł !("niespodziewanka" to jeden z naszych ulubionych wyrazów wymyślonych daaaawno temu przez Daniela a znaczy oczywiście "niespodzianka)a wiecie co znaczy "odgłośnik" ? Daniel juz też dzwonił z życzeniami ale od Wiki jeszcze buziaczka nie dostałam (spała jak wychodziliśmy do pracy )... hmmm myślę (mam nadzieję!) że mąż się tym zajmie po powrocie z pracy a ja ze swojej strony i dziękuję i Wam kochane mamusie życzę samych radosnych chwil i pociechy z milusińskich ) Cieszę się dziewczyny i baaardzo Wam dziękuję, że i mnie wspieracie w rozłące z Danielem .... jeszcze tylko dziś i jutro do wieczora ) No i na koniec - gorąco witam nową mamusię i Julkę. Mam nadzieję, że zadomowisz się tu na dłużej ) Co do wymowy naszych Styczników ... przodujące maluchy tochłopcy na literkę "F" -Fildek, Franus- mówią rewelacyjnie ! Mojej Wiki daleko im do nich (i do większości innych styczniaków również) - ale robi postępy ) no i zdaniem naszego forumowego specjalisty od mowy czyli Skrzynki mieści się w normie ). Rozumie również wszystko a mówi: mniam-mniam, pi (pić), da (dać), pa-pa, to, tiu, ha (gorące), tam, beee, dada (daniel), tata, mama, dziadzia i ślicznie mówi babcia ) acha jeszcze jest "aaaa" (co w zależności od konteksu znaczy albo huśtawkę, albo śpiewanie, albo spanie )- ale nie pytajcie mnie dlaczego ?! ) i naśladuje kilka zwierzątek i auto. Wogóle to buzia jej się nie zamyka tyle, że jest to zlepek sylab nie do przetłumaczenia ) Ocho, ale się rozpisałam .... pzdr. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
gosiajulia Re: Mowa Julki 26.05.04, 13:52 Słowa jakie wypowiada Julka: da da, mama, tata, si - gorące, oj,oj, dzidzia, nie, tak, aaaaa - jak przytula lalę naśladuje - kotka, pieska, tygryska, no i cała reszta po swojemu - śpiewa, tańczy, pokazuje ile ma lat, jakie jest dobre jedzonko, jaka jest duża, jak babcia pali papierosy /nigdy nie widziała, bo babcia nie pali przy nas/, jak śpi, jak płacze, jak świeci słoneczko. Chyba mieści sie w normie? Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Mowa Julki 26.05.04, 13:56 Gosiu -bez obaw ! Julka jak najbardziej mieści się w normie !!! I napewno poświadczą to inne dziewczyny ... jak wreszcie któraś znajdzie chwilkę i zajrzy na forum (i nastuka "małe co nieco" ) ... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Mowa Julki 26.05.04, 15:42 no to ja znalazlam (w przerwie miedzy jedzeniem a smazeniem plackow ziemniaczanych). Witajcie Gosiu i Julko )) slownik Pauli (powoli sie rozszerza): mama, tata, baba (babcia), dziadzia (dziadek), Ania, osajo (Rosario), dzi (drzwi), zi (zyrafa), ziu (zolw), bu (buty, noga, buzia), no (nos), gon (gol), kaka (kaczka),pa (pan,pani), alia (Natalia), bebe (balon, dzidzia), papa (pies),dobde (dobre), Paua (Paula) no i duzo skrotow : mniam mniam, myj myj, bua bua (buju buju), zwierzatka (kot, pies, kaczka, ges, waz, osiol, kon, swinka, kura), brum brum (auto), brrr (zimno)...echhh duzo tego - czesc zapisuje jak nie zapominam. Dzisiaj Paula obudzila sie z katarkiem i goraczka (( ciagala nosem a potem sama poszla i wytarla go w moj recznik )) A kilka dni temu zasnela w krzeselku nad talerzem ))) super to wygladalo - oczywiscie zrobilam zdjecia Kini, podpisuje sie cala soba pod Twoim tekstem o milosci do dziecka!!!!!! No i ja tez mam obawy podobne do Twoich - ostatnio po tym , co napisala Aga Danwik o wypadku dziewczynki...nie moge przegonic tych zlych mysli, wkurzam sie sama na siebie, ale co jakis czas to wraca...taka mala paranoja ((( Pozdrawiam serdecznie i pedze smazyc placki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Mowa Julki 26.05.04, 15:43 Jola, kolezanki syna bardzo uczula grejfrut, ale jak wiesz, ryba tez jest mocno alergizujaca... Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Mowa Julki 26.05.04, 16:02 Skrzynka trzymaj się dzielnie, a powroty bywają naprawdę cudowne wiem coś o tym, bo mój mąż wiecznie w "rozjazdach", ale ja już się przyzwyczaiłam. A moja mama to też straszna panikara, wizjonerka-katastroficzka, aż mnie czasami tym denerwuje, bo strasznie nerwową atmosferę wprowadza, a ja jestem raczej z tych co nie panikują! Kamila dołączam się do dziewczyn "przypomnij" mężowi, że to Wasz wspólny dom i życie i czas się ponownie/znowu zaangażować. Podziwiam Cię! Ja to od razu wszczynam alarm, ustalam zasady itd. Ale ja furiatka jestem i jakoś sobie żyjemy do następnej "awanturki". Właśnie zjadłam w pracy obiadek ugotowany wczoraj przez męża kochanego. Gosiu moim zdaniem mowa JULKI jak najbardziej w normie. A ostatnie ze słów dzwiękonaśladowczych Olgi - ciik - tak, ciik - tak ---> czyli zegar. A nasz słownik to obok słówek właśnie dzwiękonaśladowczych typu - ci ci (kotek), hau hau (piesek),klk klk (konik), tititi (ptaszek), paff paff, brum brum, buj buj, aaa, brrr zimno, ciii - cicho i jeszcze inne przedstawia się w skrócie tak: Dzidzia, dziadzia (zamiennie z dada), Madzia, Mama, Tata, Baba, BU, Myk (czyli Mayk - z wiadomego filmu), Ami (tak nazywa się nasz pies), bua, mniam, da, nie chce, nie, tak, tam, tu, ma, Pam (czyli Pan), dobre, i więcej nie pamiętam, ale bardzo dużo opowiada po swojemu jak wieczorem zdaje mi relację co robiła, jej ulubiona historia to: Pam, dzidzia buuu buuu (i marszczy przy tym nos) - oznacza, że jak przyjechał do Piotrka Pan (czyli jego kolega), to Olga się przestraszyła go i popłakała - było to chyba już tydzien temu, a opowiada prawie codziennie. Miłość do lalki szmacianki trwa. A w sobotę byliśmy na pikniku od mnie z pracy i Olga jak zobaczyla taki dmuchany zamek to nie chciala z niego zejsc. Ona taka malenka wśród szalejacych tam wiekszych dzieci. Oj dzielna była. Probowala dostac się do wejscia na zjezdzalnie, upadala, była odpychana, przewracana, popychana (az mnie ciarki przechodzily na sam widok), ale dzielnie powstawala az jej się udalo wejsc na zjezdzalnie. Wytrwaly uparciuch mi rosnie. A potem zdjelam buty i musialam sila ja sciagac. Paty witaj znowu na forum zdjecia Olenki super. Co to ja mialam jeszcze ... Nie pamietam zyje w jakims chorym pospiechu. Wczoraj wyszlam z domu przed 7 rano a z pracy wrocilam około 20. Ale jeszcze troszke i jade na urlop! Ktos ma chody tam na gorze? Bo chcialabym zamowic sloneczna pogode. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: dzięki 26.05.04, 20:07 dziewczyny, dzięki!!! dzisiaj oczywiście już lepiej, na szczęście dawno temu nauczyliśmy się rozmawiać spokojnie (chociaż przyznam, że ja czasem zrobię niezłą awanturę). gdyby nie to kolano i mgr to nigdy by tak nie było, oj z tymi facetami... witam nową mamusię! no i cieszę się, że u Ciebie Jolu wszystko ok na koniec składam Wam najlepsze życzenia z okazji Dnia Mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: dzięki+mowienie 26.05.04, 20:34 Hej! Camilcia dobrze ze juz lepiej ) Jakos ostatnio sciagamy sie myslami bo nasze posty roznia sie o minuty ))Ja dolaczam jeszcze obserwacje dziewczyn, faceci czasem lubia moze nieswiadomie konserwowac nadzwyczajny status konstans. U nas tak bylo po urodzeniu Stasia -Kuba akurat mial klopoty z kregoslupem, potem wrocilam do pracy, kregoslup sie zaleczyl tylko dalej okazalo sie w domu wszystko ja. Na szczescie udalo nam sie dojsc do porozumienia. Ja niestety tez mam tendencje do wybuchania kiedy cos przechyli czare goryczy ( No to ja szybciorkiem w czasie stygniecia wody na Zosina kaszke ) rzeczywiscie jestem tu "specem" od gadania z racji zawodu ) Dziecko w wieku naszych styczniakow powino a-wyraznie rozumiec juz mowe (no jasne ze nie skomplikowane przemowy) ale proste polecenia z zycia codziennego rowniez te nie poparte gestem b -pokazywac kilka przedmiotow zwierzat na obrazku w ksiazce ktora zna c -uzywac kilku slow typu mama tata baba daj (moze byc da albo dam ) nie, tak, mniam itp -to sa przyklady nie musi miec tych wszystkich ale raczej juz wiekszosc z tych d -miec repertuar dzwiekonasladowczy jakies zwierzatka, brum, cyk cyk itp. Przez najblizsze pol roku tych slowek powinno przybywac a kolo drugich urodzin powinno laczyc po dwa okreslenia w "zdanie" typu daj mniam, ja buj-buj itp Zosia mowi mama, tata czasem baba i dziadzia ale nie zawsze, daj, bua-bua - bujac sie, aaaa -spac, myj-myj, nieee (wersja fonetyczna )) ci ci -zegarek, ciiii cicho(z palcem na ustach), mniam-mniam, bam-bam -nasz bijacy zegar, cos jak lololo (bardzo szybko- jak dzwoni telefon)bum -spadlo uderzylo.To chyba wszystko. Ide karmic dziatwe. Jola cos wspominala o szerokim lozku ) -chlopcy wlasnie oswiadczyli ze z okazji dnia mamy spia u mnie ) Niech tam. Oby tylko Zosik nie zladowal w srodku nocy bo wtedy chyba bede sie musiala wyniesc na podloge Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: mowienie 26.05.04, 21:39 MOj Szymon mowi raczej malo w zrozumialaym jezyku, mama,tata,babcia,dziadzia,Niania-moja siostra Ania,ciocia,aaa (spac),lal-lal (piesek),koko (kotek) i jakos tak smiesznie na konia,ale teraz to glownie na wszystko mowi mama, chyba mowi najmniej sposrod styczniakow. Witamy nowa mame i zapraszamy do naszego grona,pisz o sobie i o Julii. Ja dostalam rozyczke od Szymona,sam mi ja pieknie wreczyl,cudownie byc mama i zgadzam sie z Kini co do uczuc macierzyynskich. Bylam tez dzis u mojej Mamy, swietowanie na calego. Skrzynka usmialam sie z Twojego szerokiego lozka )) My wlasnie jestesmy bezdomni,musielismy sie wymeldowac i nie jetesmy nigdzie zameldowani,no ale w koncu oddamy dlug moim rodzicom za motorowke,bo mieszkanie sprzedane. Jakos tak mi sie chaotycznie dzis pisze. Jutro moj tesc przyjezdza ze Swinoujscia na jakis zjazd i nawet nie zostanie na pol dnia,ja mam przyjechac z Szymonem pod budynek,zeby on go zobaczyl i tyle. A dodam jeszcze,ze moi tesciowie nie pracuja,maja samochod,u nas jest gdzie spac i nie narzekaja na brak pieniedzy,bardzo chcieli wnuka,a widzieli go 5 razy,grunt,ze maja zdjecia i moga sie nimi chwalic,ja tego nie moge zrozumiec,syna maja jedynego,a ostatnio jak tesc przyjechal to nie zobaczyl sie z Grzesiem,jak tak moze byc??? Dobra koniec marudzenia. Daniwk to juz jutro,ale bedzie powitanie,chyba go nie wypuscicie z ramion przez pol dnia Paty a Ty czemu nie nadrabiasz zaleglsci? teraz prosimy o kilka postow dziennie,zebys sie zrehabilitowala za ten okres kiedy nic nie pisalas Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: mowienie 27.05.04, 09:02 Witajcie! Dzień Matki obfitował w takie pyszności że dzis ledwo chodzę z pełnym brzuchem, no i noc znowu nieprzespana, Franek płakał ale obeszło sie bez lekarstwa, mamA utuliła.Jestem wiec generalnie niewyspana, wczoraj kupiliśmy dagomed 44, kiedys pomagał, Franek jest po prostu nie do zniesienia...., wszystko chce naraz, chce jesć chleb, zupę, serek, jabłko, chrupki, miesko - JEDNOCZEŚNIE, poza tym jest tak rozdrażniony że nieodpowiada mu np. kolejność podawania potraw (np.najpierw ziemniaczki potem klopsik), piekli sie o byle co, nie mówiac juz o zmianie pieluchy czy ubieraniu. Krzyki, obrażanie się i bicie...ufff, zwalam wszystko na te cholerne kly bo przecież wcześneij taki nie był , owszem nerwusek jak mama ale znośny Jolu, widzę ze temat teściów wraca jak bumerang, nie denerwuj sie za bardzo!! Skrzynka i jak tam wyspałaś się??? Witam tez Gosie z Julką, też wydaje mi sie że Julka mówi tyle ile trzeba a nawet jakby mówiła mniej też byłoby ok.Wkońcu każde dziecko ma swoje tempo. O mowie Franka mogłabym długo i namiętnie, ale w telegraficznym skrocie: juz chyba pisalam ze pod koniec kwietnia spiałam wszystki słowa jakimi Franek sie posługuje i ten słownik obejmował 70 pozycji))Teraz znacznie się poszerzył, cześć z tych słów jest doskonale zrozumiała dla ogółu, cześć tylko dla nas. Ogólnei franek mówi duzo i namiętnie, powtarza każde słowo po 10 razy zrobiłs ie straszna klepa i trzeba uważac co sie przy nim mówi, stara sie nawet powtarzac proste wierszyki czy piosenki. to juz zreszta wszystko wiecie. Od wczoraj dumnie opowiada ze nasz samochód to:"OPEL" ale nie gardzi również mercedesami - "CEDES"))Tata dumny jak paw, ze synek biega miedzy samochodami na parkingu i musi dotnąć każdego znaku)) kończe i lece do Frania, znudzonego od rana Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: o wszystkim ... czyli o niczym ?! 27.05.04, 09:53 Hej, hej uff Daniel już jedzie .... jeszcze te kilka godzin i wieczorkiem będę go tulić do stęsknionej, matczynej piersi ) (jak się da przytulić ) Jogaj przykro mi i wierzę, że taki stan rzeczy Cię boli. Na szczęście Ty masz cudownych rodziców a tym samym Szymek kochających (i to nie na pokaz !) dziadków ) ... Frania zasób słów jest imponujący! A co do humorków ... no cóż nasze Styczniaki potrafią dokazywać ). Skrzynka ... jak tam miła noc ?! ... chyba jeszcze śpicie My wczoraj byliśmy na kontrolnej wizycie u lekarza alergologa. Lekarka stwierdziła, że Wiki powoli wyrasta z AZS (skóra śliczna ) i na szczęscie nic nie wskazuje na to, żeby alergia miała przejść na drogi oddechowe , tfu,tfu. A IgE całkowite też w normie ... Możemy próbować truskawki i inne sezonowe owoce )> Apetyt Wiktorii też dopisuje (efekt: waga 12 kg! i wzrost 81 cm). Wcina ślicznie ale to co lubi. Sama się pakuje na krzesełko i pokazuje na co ma ochotę... albo ostentacyjnie podstawia mi swój talerzyk pod nos i ciągnie do kuchni ) .... ciekawe jak zareaguje jak zobaczy Daniela po tak dłuuuugiej nieobecności. pzdr. agnieszka ps. nie wiem jak u Was dziewczyny, ale u nas zapowiada się bardzo ładna pogoda ) Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 To ja - pamiętacie jeszcze???? 27.05.04, 10:34 Witajcie baby pod długaśnej przerwie. Przez przez 2 m-ce nie miałam netu - rozumiecie co ja przeżyłam, chociaż juz ostatnimi dniami doszłam do wniosku, że nałóg powoli mija. Od 2-óch tygodni jesteśmy już przyłączeni i się bardzo cieszę. Nie pisałam od razu, bo postawiłam sobie za cel przeczytać zaległe posty. A mnóstwo tego, od połowy marca!!!!! Czadowo, że nasze forum tak wspaniale się rozwija. Danwik, Jogaj, socka, skrzynka, didi, dador, magdaraf, kini-franio, franca, alabama stęskniłam się za Wami niemilosiernie. Tak bardzo chciałąm się spotkać z Wami i krach, ale na następne spotkanko sie piszę zdecydowanie. Obiecałam już mojej królewnie. /Czy zapomniałam jeszcze o kimś? Z góry przepraszam/ Oczywiście witam też nowe mamuśki i ich pociechy. Bądźxie z nami jak najdłużej. Przepraszam, musze narazie skończyć, coś to moję dziecię dzi ś marudne i domaga sie pieszczotu, ale obiecuję dzisiaj jeszcze napisać, nadrobię obiecuję. Zanudzę Was dzisiaj kompletnie. Pozdrawiam i cieszę się, że już mogę z Wami pogadać. Ula i Oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: To ja - pamiętacie jeszcze???? 27.05.04, 10:48 Ula - bulioniku nasz kochany pewnie, że o Tobie pamiętamy !!! (coś wierszem "gadam" ) to chyba z radości ach wogóle dzisiaj jestem w świetnym nastroju ... ciekawe dlaczego ?! Oczywiście Ty również musisz wiele nadrobić i duuuużo pisać , a co ?! kara za niepisanie musi być ! (to samo dot. Pati i innych zdecydowanie za rzadko piszących mam). Pisz koniecznie i to duuużo o Oliwii a do nałogu szybciutko wrócisz (mam taką nadzieję ). Sewerynki też dawno nic nie pisała Iwona odezwij się jak tam Wojtuś ? A co z moim pytaniem : Co to jest "odgłośnik" ??? aga Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: oj paskudnie u nas 27.05.04, 11:17 Bulioniku , jasne ze pamietamy, fajnie że juz jesteeś!) Aga, moze chodzi o słuchawkę? albo porostu głosnik??? pojęcia nie mam! u nas pogoda do niczego, oj żeby mi sie tak udzielił Twój Agnieszkko nastrój, jestem paskudnie zmeczona, za oknem chmury, zupka do zrobienia, na szczescie Frania polożyłam spać - niech odrabia nockę, a mnie czeka jeszcze wypiekanie mojej ceramiki i sprzątanie...Wpadłam na durnowaty pomysł zeby dac Frankowi pobawić sie ziemia na balkonie, ufff sajgon! Co do gadki Franka to zapomniałam dodać że gdzieś od tygodnia, zaczyna królować: A cio to???, no i dwoje sie i troję zeby odpowiedzieć) a dziś rano ogląda program dla dzieci i słyszę jak sam ze sobą rozmaia; "cio to?" - "soń!"(słoń), "cio to?" "dzii"(drzwi), albo słyszy reklamy RMF FM I zawziecie probuje powtórzyć))śmiechu co niemiara, juz niedługo, pewnie wszystkie będziemy sobie opowiadać rózne zabawne historyjki wygadywane przez nasze styczniaki. ide skrobac marchewkę) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: To ja - pamiętacie jeszcze???? 27.05.04, 11:13 NOOOO. Bulion!!! Nareszcie jestescie!!! I teraz sie nie migaj, tylko pisz i pisz co u Was, jak Oliwia. Paula od wczoraj ma podwyzszona temperature i katar, ale nie zmienia to jej nastroju i nadal jest ciagle mniam mniam i wychodzimy na spacer, bo jest cieplo, czyli humorek dopisuje )) Kini, widze ze jedzonko jest ulubionym zajeciem naszych dzieci ))) w momencie jak czytalam o Franiu, podeszla Paula z ksiazka, w ktorej zobaczyla banany i oczywiscie mniam mniam )) Danwik, zyczymy super przytulania z Danielem ) Wiki jest mniej wiecej wzrostu i wagi Pauli - czyli rosna dobrze dziewczyny )) lece bo Paula nie daje pisac pozdrawiamy cieplutko Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re:do Ani 27.05.04, 11:20 Aniu, my nie mozemy pokazywac Frankowi żadnych ksiązek, gazet ani programów kulinarnych bo od razu leci do kuchni i wymyśla tam różne rzeczy które by zjadł....) Odpowiedz Link Zgłoś