Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 07.04.03, 16:23
      Joasiu, na pewno bedzie lepiej!
      Przeciez dziecko tez człowiek i swoje lepsze i gorsze dni moze miec.
      W któryms moim poscie narzekalam, ze Jas spi po 15 min i sie budzi. A od
      wczoraj spi w dzien po 3-4 godz. ciurkiem.

      Ta pogoda roznie wplywa na ludzi.
    • river7 Re: Styczeń 2003 :) 08.04.03, 21:20
      rena27 napisała:

      > Witam Wszystkie Mamy na nowym forum.
      >
      > PS Gdzie moj stary nick??
      > Odp juz zajęty sad((((
      >
      > Caluje Mamuśki i Bobaski

      Witam wszystkie Mamy styczniowych'02 maluszków!!!
      Jestem tu nowa smile
      Mam masę pytań: np. czym żywicie Wasze 15-miesięczne dzieci?
      Czym pozwalacie im bawic sie na spacerze (mam na myśli piasek,trawę itp)?
      Rzeczka7
      • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) do Rzeczki 08.04.03, 21:31
        Czesc Rzeczka smile

        nasze maluszki maja dopiero 3 miesiace big_grin, musisz poszukac watku o dzeciach ze
        stycznia 2002

        pozdrawiam
        Patrycja
        • river7 Re: Styczeń 2003 :) do Rzeczki 15.04.03, 21:18
          Dzieki!!!
          W koncu sie polapalam wink))))
          Duzo zdrowka i radosci!
          rzeczka7
    • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) do Ewy 08.04.03, 21:35
      Ewa ten zel Contractubex to jest zel pomagajacy zabliznic sie bliznie
      pooperacyjnej. Dzieki niemu blizna szybciej blednie i sie goi.
      Ja jakichs spektakularnych efektow jeszcze nie widze, ale to moze jeszcze za
      krotko go stosuje. Co prawda moja blizna wyglada ok, moze bez tego zelu
      wygladalaby gorzej wink

      pozdrawiam
      Patrycja
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) do Paty 09.04.03, 09:11
        Paty, a pamiętam że używałaś lampy Zeptera czy to coś daje? Bo ja Contratubex
        używam i okłady z borowiny, ale mi się na skórze ładnie goi, tylko w środku
        jedna z tych szytych warstw jakoś źle. A żel na to chyba nie pomoże bo za
        głęboko.
        Pozdrawiam. Poszyta mama sad
        • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) do Kamilci 09.04.03, 10:16
          Witaj

          Tak uzywalam lampy Zeptera przez kilka tygodni, dwa razy dziennie. Juz mnie ta
          rana w srodku nie boli, nie czuje jej zupelnie, moze to dzieki tym
          naswietlaniom?? Chociaz tez dluzej mnie znacznie bolala niz ta zewnetrzna.
          Contractubex to tylko na zewnetrzne blizny jest, wiec chyba Ci nie pomoze. On
          tylko ta zewnetrzna blizne pomoze Ci szybciej zabliznic.

          pozdrawiam
          rowniez pozszywana mama wink
          Patrycja
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) -blizna 09.04.03, 10:37
            Ja tez pozszywana mama i mam do Was pytanko, czy Wasze blizny sa plaskie?
            Bo ja myslalam,ze blizna tylko na poczatku bedzie taka wypukla, a potem zrobi
            sie plaska,ale tak sie nie stalo. Jestem 2,5 miesiaca po cieciu i dalej mam tak
            jakby sznureczek zaszyty, tzn. mam "drabinke" tylko w gore i "szczebelki" sa
            zupelnie plaskie i blade,a reszta, ten dlugi kawalek jest wypukly i lekko
            rozowy. Jak jest u Was?
            Pozdrowienia z zasypanej sniegiem Gdyni-Jola z Szymonkiem (10 tygodni)
            • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) -blizna 09.04.03, 11:00
              Jaka drabinke? Cz Ty masz szew wzdluz brzucha? Czy w poprzek (pomiedzy
              kosciami biodrowymi)?
              U mnie nie ma drabinki, blizna raczej plaska, chociaz miejscami sa delikatne
              zgrubienia.

              pozdrawiam
              Patrycja
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) -blizna 09.04.03, 19:14
                mam w poprzek,miedzy koscmi biodrowymi,nisko,ale to nie jest jedna nitka,
                postaram sie narysowac

                ___|______|_______|___

                no cos takiego,ta moja blizna,mowie,ze to drabinka,ze szczebelkami tylko do
                gory, Twoja jest inna?
                Jola
                • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) -blizna do Joli 09.04.03, 21:14
                  Tak. Nie mam szczebelkow zadnych, moja to raczej kreska.

                  Patrycja
                • camilcia Re: Styczeń 2003 :) -blizna 09.04.03, 22:31
                  Moja też kreska bez szczebelków, trochę uśmiechnięta smile chyba w dobrym humorze
                  byli jak robili cc. Wyczuwalne takie jakby koraliki pod skórą 5 bo to po szwie,
                  szyli na okrętkę smile
    • paty_mama_olenki Re: szczepionka Infanrix IPV Hib 09.04.03, 10:55
      Czy ktoras z Was szczepila dziecko ta szczepionka?? Jak sie okazuje mieszkam
      na takiej WSI, ze nikt tu o niej nie slyszal!! Ani pani pediatra ani w aptece.
      Potrzebuje jakichs informacji a najlepiej ulotki.

      pozdrawiamy
      Patrycja z 10 tyg. Olenka
      • magia22 Re: szczepionka Infanrix IPV Hib 09.04.03, 12:34
        my za 2 tygodnie szczepimy Olkę Infanrixem DTPa +IPV ale bez HIB nie poleciła
        nam go nasza pediatra, pierwszą szczepionką był Infanrix DTPa i byłam bardzo
        zadowolona, bo nie było żadnych oznak szczepienia, Oleńka nie była ani
        marudna, ani śpiąca, nie płakała, nie było opuchlizny, swędzenia czy
        zaczerwienienia - po prostu nic, więc tym razem też kupujemy
        nie wiem, jak to jest u Ciebie, ale u mnie albo zamawia taką szczepionkę
        przychodnia, albo można ją kupić w "Sanepidzie" - no i koniecznie zaraz po
        zakupie do lodówki - bo temp. przechowywania to, o ile dobrze pamiętam, +2 do
        +8

        tyle tylko wiem, więc nie wiem, czy cokolwiek Ci pomogłam smile

        miałam gdzieś coś na ten temat ale nie mogę teraz znależć, ale spróbuję
        poszukać jak będę miała chwilkę

        Magdalena z Oleńką smile
        • paty_mama_olenki Re: szczepionka Infanrix IPV Hib do Magii 09.04.03, 21:12
          Dziekuje bardzo. A czemu Ci nie polecila lekarka Hib? Sprobuje sie czegos w
          sanepidzie dowiedziec zatem.

          pozdrawiam Ciebie i Twoja Olenke
          Patrycja z Olenka
          • camilcia Re: szczepionka Infanrix IPV Hib 09.04.03, 21:59
            A nam powiedziała, że można zaszczepić dodatkowo hib razem (3dawki) ale można
            też po roku (1 dawka) albo wcale, nie odradzała ale i nie namawiała. Ja ze
            względu na to że byłyby 3 ukłucia jednorazowo sad Poczekam i zaszczepię jak Maja
            będzie starsza. Ja kupowałam szczepionkę w aptece na zamówienie.
            • dottka Re: szczepionka Infanrix IPV Hib i nie tylko 09.04.03, 22:48
              No właśnie, przede mna jutro szczepienie a jeszcze nie zdecydowałam się na
              szczepionkę. Też myślałam o tej potrójnej DTP+polio+Hib, u mnie kosztuje 130 zl
              i to pewnie razy 3 w odstepach 6 tygodniowych sad

              Czy Wasze dzieciaczki mają już stałe pory karmienia? U nas tylko dzien jest
              jeszcze niekonkretny, przez co ciągle się stresuję jak potrzebuję wyjść coś
              załatwić bez małej. W nocy mamy 3 karmienia, w ogóle bardzo często mała je - co
              2-3 godziny.

              W piątek idę na rozmowę do pracy i dowiem się czy chcą mnie tam jeszcze z
              powrotem. Większe prawdopodobieństwo ze mi podziękują, niestety...

              Pozdrawiam
              Dottka
              • socka2 Re: szczepionka Infanrix IPV Hib i nie tylko 10.04.03, 00:51
                tutaj we Wloszech Hib jest obowiazkowy, wiec nie ma problemu. mala dostala na
                razie jedna dawke razem z innymi szczepionkami (4 w 1) i mamy to powtorzyc za 2
                miesiace, a potem 3 dawka. Tutaj dzieci pierwsze szczepienia dostaja dopiero w
                3 miesiacu zycia.
                • odyss1 Re: szczepionka Infanrix IPV Hib i nie tylko 10.04.03, 11:37
                  Witajcie, ale mnie dlugo nie bylo. Mam zaleglosci w lekturze!
                  My szczepilismy infarix DTPa, nastepna wykupilismy 4w1 - u nas dwie dawki 240zł.
                  Nie bylo zadnych reakcji poszczepiennych i mysle ze tak bedzie nastepnym razem
                  czyli za 2tygodnie. Magda jestem ciekawa dlaczego pediatra nie poleca HIB??

                  U nas ostatnio bardzo nerwowe wieczory, nie wiem czy mozna to zwalic na etap
                  rozwoju? Malej nie pasuje lezenie, ubieranie, przewijanie...czasem nawet
                  noszenie nie pomaga? co to jest? czyżby maly nerwus nam rosnie? Raczej nic ją
                  nie boli...tak mi sie zdaje.

                  Czy zabieracie dzidzie do supermarketow? My bylismy ostatnio (pierwszy raz), bo
                  wszystkie ciuchy jakos sie zmniejszyly (hihi), ale mala niestety miala zly
                  chumor i nic z tego nie wyszlo.

                  Z karmieniem raczej bez rewolucji, w dzien co 2-3 godzinki a w nocy od
                  zasniecia 4-6 godzin przerwy, potem co 3.

                  Mam jeszcze pytanko: czy dajecie dzieciaczkom jakies witaminki? My oprocz wit
                  D3 dajemy B1 (pomocniczo na ukl. nerwowy).
                  Chrzcimy tydzien po swietach mam nadzieje ze pogoda bedzie sliczna.

                  Pozdrawiamy wszystkie mamusie i dzieciaczki.
                  Ola z Wiktoria (11tyg)
          • magia22 Re: szczepionka Infanrix IPV Hib do Paty 10.04.03, 11:32
            Hiberix®.to szczepionka tylko na HIB ale też produkowana przez SmithKline(nie
            wiem za bardzo jak to sie pisze)
            a co do szczepionki skoniugowanej Infanrix , to podobno ma słabsze działanie
            nie tylko na HIB ale również na DTP i polio więc nie wim czy warto szczepić,
            może lepiej poczekać do 1 roku życia i podać samego HIBka

            serdecznie pozdrawiamy z zasypanego śniegiem Olsztyna smile


            PS.
            Działania niepożądane Hiberix®.
            Przedstawione poniżej informacje pochodzą z badań klinicznych, w których na
            bieżąco monitorowano i zapisywano w kartach codziennej oceny objawy
            towarzyszące podaniu szczepionki

            Najczęściej występującym objawem miejscowym w okresie 48 h od szczepienia było
            zaczerwienienie w miejscu wstrzyknięcia, które ustępowało samoistnie. Ponadto
            obserwowano niewielki obrzęk i ból w miejscu wstrzyknięcia.
            Objawy ogólne obserwowane i opisywane w okresie 48 h od szczepienia miały
            niewielkie nasilenie i ustępowały samoistnie. Obejmowały one: gorączkę, utratę
            łaknienia, niepokój ruchowy, wymioty, biegunkę, nietypowy płacz.
            Bardzo rzadko donoszono o występowaniu reakcji alergicznych, łącznie z reakcją
            anafilaktyczną.

      • ewciawoj Re: szczepionka Infanrix IPV Hib 10.04.03, 13:36
        Nam tez lekarka kazala poczekać z Hibem. Powiedziała, że lepiej szczepić jak
        dziecko jest troszkę starsze. Uwierzyłam jej na słowo i nie pytałam dlaczego.

        Pór karmienia stałych jeszce nie mamy. Ale wiem, że Jaś je co 2 godziny, więc
        jak potrzebuję wyjść robię to natychmiast po karmieniu i wiem że mam 2h spokoju.
    • cesarus Re: Styczeń 2003 :) 10.04.03, 17:56
      szukam mamy z Krakowa. Mój synek urodził się 8 stycznia. Może ma jakiegoś
      równolatka?
      pozdrawiam
      ania
    • zallidia Re: Styczeń 2003 :) 10.04.03, 18:08
      Hej Drogie Mamusie,

      może napiszemy jakiś postulat do nieba o ładną pogodę? Ja mam już dość
      chodzenia w deszczu, śniegu, chlapie, przy silnym wietrze. Mam tak mało dni do
      spędzenia z moim maluszkiem przed powrotem do pracy (nawet nie chcę ich
      liczyć), że fajnie byłoby, gdyby były słoneczne i przyjemne. Ot tak chciałam
      pomarzyć...
      Jeżeli chodzi o szczepionki, to ja chciałam zaszczepić Zuzię Hib-em już za
      pierwszym razem, ale właśnie się w przychodni skończyły, w okolicznej aptece
      były na zamówienie, a dalej nie chodziliśmy, bo nam się spieszyło. Ale
      zaszczepimy ją teraz pierwszą dawką, szczepionką "cztery w jednym". Recepty na
      szczepionki w mojej przychodni wypisują niechętnie, bo przecież na nich
      zarabiają a jak kupię w aptece, to nie zarobią...
      Moja niunia ma 10 tygodni i zaczęła namiętnie lizać swoją rączkę i pakować ją
      do buzi. Wykorzystuje każdą chwilę, kiedy nie ma smoka ćwicząc tę umiejętnośc.
      Właśnie się budzi, uciekam.
      Pa
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 10.04.03, 20:25
        Maja strasznie od paru dni marudna, w dzień je co godzinę nawet i nie daje mi
        nic zrobić, o 20 po kąpieli co prawda pada i śpi do 4, je i o 7 już na cały
        dzień koniec spania. Nie wiem czy to może ta pogoda? A może czuje że ja też juz
        chcę wiosny i nerwowa chodzę?

        Rączkę pakuje do buzi i nie mogę jej upilnować, smok poszedł w odstawkę sad
        Karuzelka ją wkurza tak, że się drze na kotki i uderza aż latają na wszystkie
        strony. Chyba jej musimy nową zabawkę kupić, może matę z pałąkiem. Polecacie
        jakieś fajne?
        Ja daję witaminki (witaminy+minerały Herbalife dla niemowlaków)) bo przy moim
        wstręcie do jedzenia bałam się że nie zapewniam jej wystarczająco zbilansowanej
        diety smile
        Padam, chcę słońca, a najlepiej na plażę! SŁOŃCAAAAAA!!!!
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :)-slonce :)) 11.04.03, 10:43
          hej, hej! u nas juz cieplo i slonce !!!!!!!! nareszcie!!!zapraszamysmile))
          Paula tez od tygodnia pcha raczke do buzki - najpierw wszystkie paluszki, a
          potem selekcjonuje i juz tylko kciuk ssie - slychac w calym mieszkaniu jak
          mlaszcze smile Dzisiaj rano obudzily mnie wybuchy radosci mojej coreczki -
          piszczala, smiala sie i cos "mowila" smile))
          Jak to jest z piersiami? Karmie ja ok.6-8 razy dziennie - rano jest OK, bo mam
          balony i pelno mleka, ale potem wydaje mi sie, ze nie ma mleka i mala sie nie
          najada. Kiedys tylko z jednej jadla, a teraz dwie i jakos malo tego. A jak jest
          u Was? Pozdrawiamy slonecznie smile
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 11.04.03, 10:52
      Kacperek tez strasznie marudny, myślę że to może ta pogoda. Wczoraj tak się
      darł, że ho ho, odkrył inny odsłonę swojego głosu i możliwości. Byliśmy u
      pediatry bo mały, co godzinę chce jeść, a w dodatku dużo ulewa, jak to można
      tak nazwać, bo raczej to wygląda na wymiotowanie, już sama nie wiem. Wiem że
      dzieci ok trzeciego miesiąca potrzebują nagle więcej jeść a później to się
      normuje.
      Dowiedzieliśmy się tylko tyle, że mały wygląda dobrze i nic niepokojącego nie
      widać. Waży już 6850 co znaczy, że przybrał 350 w ciągu tygodnia, więc nie
      powodu do niepokoju. Ale dostaliśmy skierowanie na USG brzuszka, jak dalej
      będzie tak ulewał, to mamy iść za tydzień. W końcu zmierzyliśmy małego i od
      urodzenia urósł, aż 15 cm, i ma już 73, wychodzi więc ze 5 cm miesięcznie,
      ładnie co smile, A jak wasze maleństwa?.
      My zdecydowaliśmy się na szczepienie z Hib po 6 miesiącach, wówczas są dwie
      dawki, a teraz mały nie ma kontaktu z dziećmi więc raczej nie ma zagrożenia.
      Czytałam Wasze posty, nie wiem czy to dobrze, ale i tak możemy dopiero wtedy
      bo, podaje się pierwsza dawkę przy drugim szczepieniu a my jesteśmy już po.
      Co chodzi o ząbki, to jest tak że wszystkie znaki na niebie mówią, że cos się
      dzieje (zachowanie małego), a pediatra że jeszcze nie. Twierdzi, że dziecko,
      tak poznaje "świat", a mały jak złapie rączkę, lub dwie, to ma radość, a teraz
      to on już wszystko łapie, nawet moją bluzkę czy szyje jak jest na rękach,
      poznaje świat buziaczkiem surprised, tyle że jeszcze nie umie przyciągnąć stópki do
      buzi bo już ją w rączce ma.
      Jak z kąpielą do kiedy, kąpiecie codziennie???

      Przepraszam, że tak długo. Pozdrawiam Joanna i Kacperek

      PS. Ja już mam dość tej pogody, ale mam nadzieja że prognozy nie kłamią i że w
      końcu będzie ciepło. A są już u Was bociany???
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 11.04.03, 14:04
        U nas bocian był w styczniu, następny może za parę lat big_grin
    • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 11.04.03, 15:04
      Oj też mi się też do tej wiosny tęskni... i do spacerków na słoneczku...
      Kiedyś chyba w końcu do nas zawita.
      Słyszałam że bociany już przyleciały.

      Jasiek ostatnio też znacznie częściej chce jeść. A już się martwiłam, że to ze
      mną coś nie tak. Ale mnie pocieszyłyście.
      smile
      • karollaa Re: Styczeń 2003 :) -ile spia w ciagu dnia? 11.04.03, 17:13
        Hej,
        dziewczyny napiszcie ile spia wasze maluchy w ciagu dnia???
        Moj 10 tygodniowy synek coraz mniej.... prawie wcale...jakies 20 minut drzemki
        po cycaniu, na moich kolanach oczywiscie. Proby przelozenia go do lezaczka
        koncza sie pobudka po 5 minutach. Czy to normalne. W nocy spi ok, zasypia o
        22, budzi sie ok.3 i potem ok. 6 lub 7..... a potem roznie, czasem uda sie do
        9 czy 10 pospac, albo i nie. Bawi sie troche, troche polezy spokojnie... ale
        przewaznie wymaga mojej obecnosci, a ja mam juz tego dosc. I je tez czesto -
        co 2 godziny.
        Wiem, ze juz gdzies o tym pisalysmy, ale od przenosin na gazete nie moge nic
        znalezc na tym forum ze starych postow edziecka.
        pozdr.
        Karola
        • zallidia Re: Styczeń 2003 :) -ile spia w ciagu dnia? 12.04.03, 12:00
          Hej, moja Zuzia to też "nieśpioszek" - śpi praktycznie tylko na spacerku. W
          ciągu dnia jest śpiąca, marudna, piszczy. Jak długo nie może zasnąć to krzyczy.
          W końcu zasypia ze zmęczenia na ramionach lub przy cycu. Martwi to mnie i jest
          męczące, ale mam nadzieję, że z wiekiem nauczy się zasypiać. W nocy - też jest
          trochę gimnastyki przy zasypianiu, ale jest bardziej wyciszona. Czasem uda jej
          się zasnąć we własnym łóżeczku, ale z nami zasypia w sekundzie.
          Przy dziennym usypianiu próbowałam już:
          - suszarki, zgaszonego światła na przewijaku w łazience;
          - muzyki o różnej głośności i kołysania w leżaczku;
          - usypiania na rękach lub przy cycu;
          - usypiania przy karuzelce we własnym łóżeczku;
          - usypiania pod kołdrą w naszym łóżku;
          - noszenia w rożku;
          - pieluchy na twarzy;
          - głaskania czoła;
          - głębokiego oddychania do ucha;
          - układania na brzuszku;
          - odkurzacza...
          Nigdy nie wiadomo, co poskutkuje i w jakim układzie. I czy w ogóle zaśnie.
          Chwalę więc spacerek pod niebiosa. Czyż życie z dzieckiem nie jest
          ekscytujące smile ?
          Pozdrowionka,
          Lidka, mama Zuzanki teraz śpiącej przy cycku smile)))))
    • zallidia Re: Styczeń 2003 :) 14.04.03, 15:44
      Hej drogie mamunie,

      czy któraś z Was potrzebuje zrobić teraz USG stawów biodrowych? Ja byłam
      umówiona w szpitalu (to jest Lindleya lub Chałubińskiego - trzeba sprawdzić) w
      piątek 25-go kwietnia o godz. 10.20. Umawiałam się półtora miesiąca temu i
      teraz nie mogę z tej wizyty skorzystać. Może któraś z Was chciałaby iść
      (oczywiście bezpłatnie, "państwowo"). Potrzebne jest skierowanie od lekarza,
      ważna książeczka ubezpieczeniowa mamy, książeczka zdrowia dziecka i ... to
      wszystko.
      Jeżeli jesteście zainteresowane, to piszcie na priv lidia_zalewska@o2.pl

      Pozdrowionka,
      Lidka i Zuzia 28.01.2003

      • kini_franio Re: Tyle się zmienia że ledwo nadązam 15.04.03, 16:24
        No właśnie! Ledwo zipię, wyslałam męża na spacer z F. bo krew mmnie juz
        zalewała i cierpliwosć na ukończeniu. F. od 2 dni strasznie marudny , sypia po
        30 minut w ciągu dnia i histerycznie płacze. Myslę że to po szczepionce w
        sobotę. Poza tym ząbki. Ślina leci ciurkiem i złości się Franio okropnie,
        dopiero coś w buzi przynosi ulę, stosujemy też Calgel i mam zamiar kupić
        Dagomed 44 homeopatyczny lekk na ząbkowanie.
        A te zmiany? Słoneczko cudne, wiaterek wiosenny, a Franek przerzuca się na
        spacerówkę - w gondoli i tak się ledwo mieści - jak się obudzi to chce na ręce,
        moze ze spacerówki więcek świata zobaczy - dziś mało oczka z orbit mu nie
        wyppadły tak obserwowal krzaczki i drzewka smile W sobote mieliśmy też bilans:
        Frankie waży 7900 g, wielkoludek z niego. uczulenia i skazy nie ma, tylko
        skórkę wrażliwą i uwaga uwaga rozpoczął - " dorosłe" kupki. Czyli duże, geste i
        brzydko pachnące. Do towarzystwa też się nie nadaje, bo bączki brzydko pachną.
        wg lekarki świadczy to o tym że dobrze trawi a ja za dużo wcinam słodyczy
        (cukier przyspiesza fermentacje w jelitach).
        To tyle cdn. (mąż woła mnie na spacer, grzech odmówić w taką pogodę)
        kini
    • dottka Re: Styczeń 2003 - straciłam pracę :( 15.04.03, 21:25
      Cześć!
      Byłam na rozmowie w mojej pracy i dowiedziałam się że nie będą mnie już tam
      chcieli z powrotem sad. Przykre to, dwa lata tam pracowałam. Fajnie nie było ale
      pieniądze były, a teraz zostaje nam jedna pensja. Wiadomo jak to dzis z pracą,
      prędko czegoś nie znajdę. Tyle dobrego że w wakacje posiedzę z malutką na
      świeżym powietrzu na działce i pokarmię piersią tak długo jak córcia zechce.
      Bezczelność pracodawcy jest powalająca, powiedział mi że rozumie że mi będzie
      ciężko w mojej sytuacji do tego z dzieckiem więc chce mi w miarę możliwości
      pójść na rękę... gdyby współczuł to by nie zwalniał, no nie?
      Pozdrawiam smutno
      Dottka
      P.S. U nas szczepienie Infanrix+polio+Hib obyło się bez skutków ubocznych. Mała
      waży już 5820 g, a jeśli chodzi o sen to jest go więcej niż czuwania - w ciągu
      dnia śpi ze 3 razy po 2-3 godziny. W nocy 4 karmienia sad. Od wczoraj nosimy
      rozwórkę Koszli, mała nie protestuje, dobrze że ponosimy góra 2 miesiące nie
      dłużej.
      • magia22 A u nas wszystko po staremu :) 16.04.03, 10:29
        tylko pogoda za oknem taka, że prawie wcale w domku nas nie ma
        Olka waży prawie 6,5 kg, śpiochy na 68 niedługo będą już za małe, no i
        wreszcie Olcia jak prawdziwa dama sukienusie nosi - zresztą tak cudnie
        wygląda, że aż mnie serducho ściska smile

        pogoda przecudna, wiosenna i taka jakaś roztrzepana przez to chodzę, aż się ze
        mnie mąż śmieje, że znowu gdzieś w chmurach bujam smile
        ale jak tu może być inaczej, gdy za oknem słońce i zielono, a na każdym oknie
        moje kochane żonkile kwitną,
        a i Olka jakaś wiosenna się robi, spacery całe przesypia, a długo, oj długo
        chodzimy, z reguły jakieś 4-5 godzin (ale to dlatego, że ona już całkiem na
        butli jest, więc nie je już tak często), więc po powrocie padnięta jestem, ale
        służy mi to, bo obwód bioderek mi spada smile no i jeszcze po ciąży zostały mi 2
        zbędne kilogramy, ale to już niedługo smile
        zresztą Oleńka ma już ustalony rytm dnia, pobudka 7-8 , potem jedzonko, po
        godzinie herbatka i zasypia, śpi różnie, czasem godzinkę, czasem 2
        ok.12-13 idziemy na spacer itak najdłużej do 17. potem jedzonko, marudzenie,
        zabawy, uśmiechy, itp.itd. ok.19.30 znowu butla, a ok.21 -21.30 kąpanko -
        butelka i spać - w nocy Olka nie je, i czasem ostatni etap dnia też pomijamy,
        bo po jedzeniu o 19 Olka średnio co drugi dzień zasypia i śpi do rana smile -
        więc mamy z mężem wreszcie czas dla siebie smile

        pozdrawiam wszystkich gorąco z gorących Mazur - wczoraj np. 25 *C mimo że
        miało być 13

        Magdalena z Oleńką

        PS. nie martw się Dottka, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło

        my od początku żyjemy na zarobkach męża, bo ja studiuję jeszcze, chociaz muszę
        dodać, że na szczęście mamy własne 52 metry i mąż pracuje sam dla siebie, więc
        to też inaczej wygląda, no i od pażdziernika załatwiłam sobie pracę - co u
        mnie w Olsztynie jest jak złoty medal olimpijski smile
        praca może nie najlepiej płatna, bo to tylko, a może aż 800 zł, ale za to w
        domu i związana z moimi studiami, bo księgowość będę jednej firmie robić, więc
        ogólnie jestem zadowolona,
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 - straciłam pracę :(-trzymaj się 17.04.03, 11:46
        Hej Dott! Trzymaj się dzielnie, nie bedzie Wam na pewno łatwo ale coś w koncu
        znajdziesz. Moja nadzieja wynika stąd że świeżo to przerabialiśmy, mój Kuba był
        ponad pół roku na bezrobociu a od dwóch tygodni wreszcie pracuje! Co prawda
        znika na całe dnie ale lepsze to niż brak pracy wogóle. Swoja drogą ręce
        opadają jak się usłyszy coś takiego jak Ty od pracodawcy.
        Ja mam swoją działalnośc i dzięki temu że Kubi znalazł pracę mogłam ją zawiesić
        do września. Od września muszę wrócić bo straciłabym dwa niezłe przedszkola z
        którymi współpracuję Na razie o tym nie myślę tylko cieszę się każdym dniem i
        każdym karmieniem Zosi.
        Pozdrawiam Cię serdecznie i ciepło Kasia z Zosią
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) - u nas też OK 16.04.03, 12:12
      Witajcie!!!
      Słońce świeci, dzieci rosną, trzeba sie cieszyć smile. Mój skarb, jest zdrowy i
      rosnie. Dnia jeszcze sobie nie ustawił, chociaż już troche jest inaczej. Budzi
      się ok 7-8, i cysianie, potem 2 godziny zabawy, i spanie 1-2 g.i jedzonko, i
      spacer=spanie ok 2 godz. i już 15-16, pózniej troche zabawy i marudzenie,
      kompiel ok 20-21, cysianie i sen mocny, ok 3-4 jeszcze podje i znowu ronosmile
      (Muszę się ciszyć synkiem, i mieć duzo optymizmu, bo mam bardzo chorego tatę,
      a mały rozświetla mój każdy dzień ).

      Dottka - przykro mi, że tak Cię potraktowano, moge powiedzieć tylko tyle, że
      są darniami, i żę nie wiedzą co tracą, dobragi i znającego swoją prace
      pracownika. Ale głowa do góry byłas dla nich za dobra smile. Ja wracam do pacy
      ok. połowy czerwca, bo mam trochę wypoczynkowego, ale nie wiem co będzie bo
      aktualnie, i tak zwalniają, albo zmniejszają z całego etatu, na jakąś część.

      Pozdrawiam cieplutko Joanna mama Kacperka

      PS 1.
      Najserdeczniejsze życzenia pełnych wiosennej radości i nadziei Świąt
      Wielkanocnych smacznegojajko oraz mokrego Śmingusa Dyngusa dla wszystkich eMam
      i dzieciaczkó oraz i całych rodzin.
      PS 2.
      Mamy już kilka zdjęc, będzie więcej za kilka dni. Zobaczcie jak chcecie smile
      www.album.com.pl/album.php?id=1457
    • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 16.04.03, 13:33
      Hej!

      Dottka bardzo mi przykro z powodu Twojej pracy. Sciakam z calej sily kciuki
      zebys szybciutko znalazla jeszcze lepsza. Swoja droga to naprawde bezczelnosc i
      brak sumienia ze strony Twojego pracodawcy. A jak on formalnie to zamierza
      rozwiazac? Przeciez musi Cie przyjac.

      Ja ide na rozmowe w przyszlym tygodniu. Z tego co wiem to moje miejsce na mnie
      czeka. Ale wrocic zamierzam dopiero od lipca (mam jeszcze 2 m-ce
      wypoczynkowego).

      Jasio zaczyna mnie martwic bo nie przybiera na wadze. Chyba bedzie go trzeba
      dokarmiac. Strasznie mi smutno z tego powodu, bo myslalam ze dlugo bedziemy
      sobie tylko na cycu wisiec.

      Zaraz idziemy drugi raz do ortopedy. Bedzie robil USG, bo ma jakies
      zastrzezenia do Jasiowych bioderek. Mam nadzieje, ze go nie wpakuje w rozworke.

      Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko, slonecznie i wiosennie. Oraz zycze
      wszystkiego co naj... naj... naj... z okazji Swiat.
    • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-do Camilci 16.04.03, 13:45

      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-do Camilci 16.04.03, 13:46
        Sorry nacisnelam niechcacy Enter.

        Najserdeczniejsze zyczenia dla Majeczki z okazji "urodzin".
        Duzo usmiechow, zdrowka i spokojnych snow.
        • agaper Re: Styczeń 2003 :)-do Camilci 16.04.03, 17:06
          Cześć!
          Jestem na forum edziecka nową mamą i trafiłam tutaj .Czy mogę do Was dołączyć?
          Nie znam niestety starego forum, ale tu mi się podoba.
          Na razie jestem na macierzyńskim i mogę się codziennie z Wami spotykać.
          Mój Jaś urodził się 22 stycznia 2003 jako młodszy brat Mateusza-siedmiolatka.
          Mieszkamy w Częstochowie.
          Niestety wzywa mnie już mój Jasieczek .Odezwę się jutro .Pozdrawiam z moimi
          mężczyznami!!!! AGA
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 16.04.03, 22:46
      Moja Paula od dwoch dni nie sypia w dzien sad Robi sobie 12-godzinne przerwy -
      od porannego spania do wieczornego (pomijam drzemki w czasie karmienia). Chce
      tez caly czas wisiec przy cycu, a jak ja tylko na chwilke odstawie, to caly dom
      sie trzesie od jej wrzasku sadKolki juz przerabialismy i nie mam pojecia co sie
      stalo.
      Pozdrawiamy mamy i styczniaki Ania i Paula
      • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 09:56
        Niestety nic Ci nie poradze, ale moge sie dolaczyc do Twojej skargi.
        Jasiek tez chce jesc non stop (szczegolnie popoludniu). Przez ostatnie kilka
        dni przystawialam go co godzina (tyle wytrzymal). Strasznie sie boje ze mam za
        malo pokarmu. Boje sie tez, ze jak mu dam zobydwu piersi to nie bede miala na
        nastepne karmienie.
        I co tu zrobic...
        • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 09:57
          A zapomnialam - ktos mi podpowiedzial karmic, karmic, karmic... najlepiej caly
          dzien.
          No to karmie
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) częste karmienia 17.04.03, 12:07
          Hej Styczniówki! Nie martwcie się że maluchy oprzestawiaja nagle rytm karmień i
          chca jeść bez przerwy -to normalne i w czasie pierwszego roku życia tak jest
          kilka razy. Maluch przyśpiesza tempo rośnięcia i zwieksza zapotrzebowanie.
          Wystarczy pozwolić mu ssać przez kilka dni tak często jak chce -niestety czasem
          oznacza to 3-4 dni ssania non stop, piersi zaczynaja odpowiadać zwiększeniem
          produkcji i wszystko wraca do normy (do następnego przyśpieszenia. Przerabiałam
          to z chłopakami i raz już z Zosią też. Ewcia nie bój się dawać dwóch piersi one
          nie działają na zasadzie "magazynu", najwięcej pokarmu wytwarza się właśnie
          podczas ssania a nie pomiędzy karmieniami. Piersi też nie muszą być "pełne"
          żeby były pełne mleka. Jak są baloniaste to raczej świadczy o nadmiarze. W
          chwilach równowagi powinny być cały czas zupełnie miękkie a i tak maluch wyssie
          z nich tyle co trzeba. Ja też pamiętam swoje niepokoje przy Heniu że mam za
          mało mleka i trzeba Go będzie dokarmiać bo głodny. Ale pomógł mi artykuł w
          Dziecku i moja przyjaciółka. Położyłam się z Heniem na dwa dni do łóżka On ssał
          bez przerwy, ja tylko piłam i jadłam a trzeciego dnia już Mu wystarczało i
          dalej pięknie przybierał. Teraz nawet nie bardzo zwracam na to uwagę co ile
          Zosia je ale są całe tygodnie że co 3 godziny i 6-7 godzin przerwy a potem
          nagle rzuca się na mnie co godzina jakby nie jadła co najmniej dobę, budzi się
          też często w nocy a po kilku dniach kiedy postulat "więcej mleka!!!" zostaje
          uwzględniony przez mój biust znowu mamy dłuzsze przerwy. Pozdrawiamy serdecznie
          i życzymy dużo cierpliwości i opanowania (oj nie łatwo o to jak się jest mamą)
          Ps Witaj Aga i czuj się tu miło i dobrze
          Ps Wszystkim styczniakom i ich Rodzicom najlepsze życzenia z okazji Świat
          Wielkanocy i mokrego dyngusa -może maluchy też podleją Was na przewijaku smile)))
          Kasia Zosia z Braćmi i Tatą
        • zallidia Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 12:38
          Hej mamunie,
          moja Zuzia też ma problemy ze spaniem w dzień - generalnie śpi tylko na
          spacerku. Czasem przy cycu, ale rzadko. Dlatego daję jej jeść co dwie godziny,
          bo inaczej marudzi. W nocy zaś chce jeść trzy razy, nie pomagają moje oszustwa
          (smoczek zamiast piersi, jedna pierś). Na szczęście jest wiosna i możemy
          cieszyć się słoneczkiem. Mamy taras naziemny, więc z czasem przeniesiemy się
          tam na cały dzień.
          Dott - bardzo mi przykro... Samo życie sad Będziesz mogła przynajmniej iść na
          wychowawczy? Byłaby to jedyna pociecha. A propos - jak sobie pomyślę, jak mają
          dobrze mamy w innych krajach europejskich, np. Holandia, Szwecja, Anglia, to
          zazdroszczę - one mają długie urlopy macierzyńskie a jak decydują się zostać z
          dzieckiem, to i tak są zabezpieczone finansowo. Nianie pomagają im tylko
          opiekować się dziećmi...Serce mi się kraje, jak pomyślę, że mam zostawić
          niespełna sześciomiesięczne dziecko i iść do pracy, która nie jest moją pasją,
          nie mam pewności, że ją zachowam a wokół wyścig szczurów, w którym nie mam
          ochoty brać udziału... Ale zawiało pesymizmem...
          A teraz jest wiosna, najpiękniejsza pora roku i nasze dzieci na najpiękniejszym
          etapie życia...
          Zyczymy dużo dobrego w święta - Lidka i Zuzanka
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 20:58
          Ojej! Dwa dni nie zaglądałam a tu tyle czytania! Jesteśmy z Majeczką u moich
          rodziców do 28 i jest super. Oni mieszkają w domu, niedaleko zalew, ogródeczek
          itp, chociaż się tu wychowałam to co przyjadę bardziej się zachwycam.

          po kolei
          Wczoraj Majeczka miała szczepienie i nie płakała u p.doktor, ale wieczorem
          chyba musiała poprzeżywać bo z godzinę tak się żaliła i przytulała sad te
          szczepionki wszystkie powinny być do picia nie kłute sad Waży 5200, je ładnie i
          rośnie, wagą mamy się nie przejmować.

          Maja skończyła 3 miesiące (Ewcia dzięki za życzeniasmile i zaczęła przesypiać
          noce! Po kąpieli i karmieniu zasypia SAMA! ok 21 i śpi do 6! HURA!

          Dottka rozumiem bo ja do pracy niby mogę wrócić ale na moim miejscu pracuje
          dziewczyna i ma umowę na stałe. No to mogę się jednego spodziewać...
          A poza tym ostatnio rozmawialiśmy co dalej, ja mam do 10 czerwca z
          wypoczynkowym, potem koniec płatnego, na samą myśl że mam Majeńkę zostawić na 9
          godzin obcej babie zaczęłam beczeć, następnego dnia cały dzień Majkę nosiłam i
          beczałam co chwila - stwierdziłam że nie będę sobie robić takiej krzywdy i mogę
          zrezygnować z wszystkiego byle w domu być z moją najukochańszą niunieczką.
          Może mi się uda coś do domu załatwić (ciekawe co ale nadzieję trzeba mieć)

          Mi po ciąży wagowo niby 2 kilo zostało i mieszczę się w swoje rzeczy, ale
          większość jest dopasowanych i szczerze mówiąc nie wyglądam w nich ponętnie bo
          mam za dużo skóry na brzuchu! Co z tym, jakoś się to jeszcze wyrówna czy nie?

          Dziewczyny, piersi to nie dzbanki, produkują nawet jak są miękkie. Najgorzej
          zacząć myśleć że się ma mało pokarmu, od tego się zaczynają problemy. Wystarczy
          dużo pić wody albo herbatkę mlekopędną.

          Wreszcie kończę, całuję Was świątecznie i maleństwa też.
        • sugar_mama_danielcia Re: Styczeń 2003 :)- nasze pierwsze wspólne wczasy 30.04.03, 18:35
          Witam ponownie po dłuższej przerwie. Za nami wspaniały wypoczynek w Zakopcu.
          Mój Danielcio uwielbiał długie górskie spacerki i ogólnie był cudownym
          dzieckiem smile. Wróciliśmy do domu nie tylko z ciupagami, ale i z świetnym
          nastrojem i opalenizną na buźkach. Wszyscy troje. Powiem Wam najdroższe
          stycznióweczki (pamiętacie tak się nazywałyśmy niecałe cztery miesiące temu
          smile, że nasze pierwsze wspólne wczasy były jak balsam na moją obolała duszę i
          niewyspaną głowę. No teraz znowu mogę być pełnoetatową matką (tatko wrócił do
          pracy)i raz dwa muszę lecieć do roboty. Prania nazbierala się cała kupa, ale
          warto było.....................smile smilesmile

          pozdrawiam po przerwie
          Sugar
          • danwik Re: Styczeń 2003 :)- nasze pierwsze wspólne wczas 30.05.04, 21:15
            próba
      • truskawkam73 Re: Styczeń 2003 :) 10.05.03, 22:18
        Ja się zastrzelę HAHA. Mój Kacperek urodził się także 22 stycznia i także ma
        starszego o 7 lat Mateusza smile)))))))))) Pozdrawiamy gorąco z Krakowa smile)))
        Masz może gg ? Monika smile)
      • ebeatka1 Życzenia dla Pauli + różne. 06.01.04, 21:24

    • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 09:59
      Sorry, to znowu ja. Zapomnialabym.
      Serdecznie witamy nowa mamusie. Fajnie ze jestes.
      Napisz koniecznie o swoim dzieciaczku. Bardzo chetnie poczytam

      Buziaczki
    • dottka Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 12:01
      Dzięki Wam za słowa pocieszenia, fajnie że można z Wami dzielić się zarówno
      radościami jak i smutkami, oby tych drugich było jak najmniej.

      Joasiu widzialam zdjecia Twojego Kacperka - fajniusi chlopczyk.

      Ja też mogę się Wam pochwalić zdjęciami mojej córci na mojej stronie
      internetowej o podróżach do której dopiełam dział o Angelice. Podaję adres i
      zapraszam podroze.fir.pl/o_nas/o_nas.html/#angelika

      A z okazji Swiat Wielkanocnych życzę Wam samych radości z Waszych styczniowych
      Pociech.
      Dottka
      • magia22 Fantastycznie... 17.04.03, 13:49
        fantastyczna strona, ja też uwielbiam podróże,
        bardzo mi się podoba i jestem pod wrażaneim, że sami wszystko organizujecie,
        prawdę mówiąc też bym tak chciała, ale zawsze jakoś się bałam i wybierałam
        biura podróży, najdalej samochodem bylismy z mężem w Niemczech - fakt że
        pojeżdziliśmy sobie trochę, ale to nie to co wasze podróże samochodowe

        musisz kiedyś coś więcej nam na forum napisać o waszych podróżach, np. jak
        zaczęliście i czy z maleńką Angeliką tez będziecie tak daleko wyjeżdżać???
        ja bardzo chciałabym pojechać w przyszłym roku w marcu na narty na Słowację,
        ale jak pomyślę,że Oleńka będzie miała roczek, to wiem , że to tylko marzenie,
        no bo co ja z nią na miejscu zrobię. sad

        podziwiam was

        Magdalena z Oleńką

        PS, serdeczne życzenia dla wszystkich z okazji Swiąt Wielkanocnych - niech
        słońce wam cudnie świeci podczas wielogodzinnych spacerów z maleństwami,
        zresztą już nie takie maleństwa z tych naszych dzieciaczków smile

        papatki
      • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 18:16
        Witajcie smile

        Po pierwsze Wesolych i Pogodnych i pelnych slonca Swiat Wielkanocnych zyczymy
        Wam i Waszym rodzinkom

        Dot bardzo to smutne jak sie w naszym kraju traktuje KOBIETY, ktore troszcza
        sie o to, zeby przyrost naturalny nie byl ujemny.....coz....kapitalizm bywa
        krwiozerczy, aczkowiek mysle ze i tutaj odrobina ludzkich odruchow jest
        mozliwa. Zycze Ci zatem owocnych poszukiwan i wierze, ze z Twoim
        wyksztalceniem szybko cos znajdziesz smile Glowa do gory, bo masz sie teraz do
        kogo usmiechac smile Angelika cudna smile

        Ponadto mam postulat taki, zeby sie zawsze z nowym postem dopisywac na koncu
        (nawet jak dotyczy poruszanego wczesniej watku), bo tu NIE WIDAC ktore posty
        sa nowe sad a jest ich juz tyle, ze trudno patrzec na kazda date.

        U nas tez slonecznie ale niestety wiatr od morza nas nie opuszcza i bywa przez
        to bardzo zdradliwy. ja wlasnie mam chrypke i katarek juz przerobilam sad

        Kacperka tez obejrzelismy..przystojniaczek smile

        pozdrawiamy wiosennie i swiatecznie
        Patrycja z Olenka

        ps. witamy nowa mame na forum big_grin

        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 21:03
          Ale gapa ze mnie! nie zauważyłam że już jest druga strona i wpisałam gdzieś tam
          w środku. Z tymi postami na końcu to rzeczywiście dobry pomysł bo NIC NIE WIDAĆ!
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 31.05.04, 11:31

    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 21:42
      Witajcie, dotychczas tylko sie przysluchiwalam ( glownie z tego wzgledu ze
      jestem wyjatkowo atechniczna i nie wiedzialam co i jak...)Moja malutka
      urodzila sie 30 I 20003 na Karowej z niedotlenieniem i 6 pkt apgar ( + inne
      drobniejsze, miedzy innymi bakteria streptokokus... ) i jest pod stala opieka
      neurologa. Miala juz robionych miliony roznych badan i na szczescie wychodzi
      na to ze wszystko zmierza w dobrym kirunkunku juz mniej asymetrycznie sie
      uklada, napiecie miesniowe spada i zadziej trzesie nozka. Chcialabym sie
      dowiedziec czy ktoras z was miala podobny problem i co wam lekarz zalecil...no
      i w ogole troche razniej jest jak mozna sie komus wyplakac...
      A tak w ogole to mam na imie Kaska i mam 26 lat a moj kartofelek Ola.
      Pozdrawiam
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 17.04.03, 23:05
        Zdrowych, pogodnych i slonecznych Swiat dla wszystkich mamus i
        dzieciaczkow! smile))
        Mimo, ze sama nowa, witam serdecznie nowa mamusie i jej niunie smile Mam nadzieje,
        ze z Twoja Olenka bedzie wszystko OK!
        Moj szkrabik w dzien nie sypia ale za to wczesniej wieczorem spac chodzi - juz
        o 22 pada i spi do 9. Przy cycku wisi i nie odmawiam jej wcale, a wrecz sie
        ciesze, chociaz bola mnie jak nie wiem co. Bioderka sa w porzadku, witaminki
        codziennie dostaje, piszczy i smieje sie jak nakrecona i ciaga kaczke za
        dziob smile misia za nogi, a mamie cycka wyciagnie chyba na 2 metry. Pozdrawiamy
    • ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) 18.04.03, 08:46
      Obejrzalam sobie Wasze cudne dzieciaczki. Naprawde slodziutkie (az mozna
      schrupac, prawda?).
      Z niecierpliwoscia czekam na cd. Natychmiast pizscie jak bedziecie mialy cos
      nowego!
      My niestety nie mamy swojej strony, ale zamiescilam zdjecia Jasia na
      forum "Zobaczcie".

      I witam goraco kolejna styczniowa mamusie. Zycze zeby Olenka rosla zdrowo i juz
      bezproblemowo.
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.04.03, 17:02
        Ewcia, po prostu cudny Twoj Jasieksmile))))) Moja Paula tez taka minke robila
        (ostatnie zdjecie), jak byla mniejsza. Chyba tej jej zdjecia zamieszcze na
        poznajcie sie. Pozdrawiamy
        Ania i Paula
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.04.03, 17:11
      i Olenka magii22 tez jest superowa!!!
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 18.04.03, 20:45
      Kochane mamuski, dziekuje bardzo za cieple slowa.Fajnie ze bede miala z kim
      pogadac, tym bardziej ze zadna z moich kolezanek nie jest dzieciata ( z moja
      polowka Tomkiem namawiamy wszystkich znajomych do rozmnazanie sie zeby nasz
      okruszek mial sie z kim bawic !!! ). Ola miala niedawno robione EEG mozgu i
      wszysko jest ok, pani doktor powiedziala nawet, ze mucha nie siada !!! Robiac
      jej to badanie tak strasznie sie balam ze cos bedzie nie tak, wiec kiedy sie
      dowiedzialam ze wszystko jest ok to wyobrazcie sobie moje szczescie. Wczesniej
      miala robione USG glowki i wyszlo ze ma jakies krwawienie podwysciolkowe i
      diagnoza byla taka ze albo sie wchlonie albo trzeba bedzie operowac. Malej
      wszystkie objawy ( wzmozone napiecie miesniowe, asymetria i trzesienie nozka )
      powoli mijaja, tak wiec powolutku zaczynam oddychac pelna piersia...

      A tak w ogole to czy wy sobie zdajecie sprawe z tego co to znaczy miec zdrowe
      dziecko, jakie to ogromne szczescie !!!

      Kasia mama Oli
      • dottka Re: Styczeń 2003 :) 18.04.03, 22:28
        Witam Cie Kasiu, bardzo się cieszę że z Oleńką jest coraz lepiej, raz dwa minie
        Twój niepokój i zapomniesz o wszystkich badaniach jakie przechodziła smile

        Jeszcze raz dziękuje Wam za słowa pocieszenia. W gruncie rzeczy cieszę się że
        będę z moją Angeliką tak długo razem, ze to ja ją wychowam a nie babcia.

        Mam jeszcze pytanko, czy te nieszczęsne brązowe plamy Wam już zeszły z
        brzuchów? Mój jest jakiś wyjątkowo plamiasto brązowy, skóra jakaś pergaminowa
        dziwna mimo ciągłego kremowania. Tą kreche przez cały brzuch też jeszcze mam.
        Oj nie pochodzę w kostiumie w miejscu publicznym tego lata sad

        Pozdrawiam świątecznie i pisankowo
        Dottka
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.04.03, 23:34
          Super, ze Olenka szybko wraca do zdrowia !!! Mam nadzieje, ze juz zawsze bedzie
          z nia wszystko dobrze.
          A co do brzucha - ja tez mam te kreche i caly pepek brazowy sad( a tak
          chcialabym sobie na plazy poszalec w tym roku .
          Ania
          • odyss1 Re: Styczeń 2003 :) 19.04.03, 00:01
            Witajcie
            Znowu mam tyle zaleglosci w czytaniu!!!! Ostatnio mam bardzo malo czasu i dawno
            tu nie zagladalam.Wiki coraz mniej spi w dzien. Witam nowe mamy, moja Wiki tez
            urodzila sie 22 stycznia.
            Kasiu nie martw sie o Oleńke na pewno wszystko bedzie ok. Wiktoria w pierwszej
            minucie tez dostala 6pkt. w piatej juz 9 ale i tak pediatra wyslala nas na usg
            glowki i brzuszka i kazala isc na wizute do Osrodka Wczesnej Interwencji.
            bylismy tym bardzo zestresowani ale jak na razie jest wszystko ok. Mala wazy
            6500g i tryska zdrowiem. Niestety czeka ja przetykanie kanalika, bo oczko lzawi
            i ropieje.

            Sliczne Wasze dzieciaczki my niesteny nie mamy swojej stronysad

            Dottka bardzo mi przykrosad(( Ja mam obiecane, ze od stycznia 2004 wracam do
            pracy....zobaczymy!

            Życzymy Wszystkim spokojnych i pełnych milosci Świat Wielkanocnnych, smacznego
            jajka i mokrego dingusa!!!!!!!
            Pozdrawiamy, Ola z mezem Tomkiem i Wiktorią.
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 20.04.03, 00:02
      No ladnie, moja coreczka juz w ogole w dzien nie sypia sad budzi sie o 10 i nie
      spi do 22. a ja na nic czasu nie mam, bo przez to ze nie spi jest marudna i
      trzeba ja prawie ciagle na rekach nosic. Jak lezy w lozeczku to gada i gada,
      spiewa, piszczy i mlaska albo jezorek wywala - dostaje sie wszystkim
      zwierzakom, ktore sa na karuzeli albo przy lozeczku. Przy przewijaku ma misia,
      ktorego juz sama do raczki probuje brac i oczywiscie wszystko pcha do buzki. A
      jak sie rozwijaja Wasze malenstwa? Robicie jakas gimnastyke, podciagacie za
      raczki?
      Pozdrawiamy Ania i Paula
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)gimnastyka,nowe umiejetności 20.04.03, 14:11
        Hej Stycznióweczki! Witam nowe Mamusie i ich skarby. Kasiu życzę zeby wszystkie
        smutki i nerwy były już za Tobą smile))
        My z Zosią dalej ćwiczymy na piłce choć przyznam że teraz już nie tak
        intensywnie bo dogoniła wszystkie normy. Zaczyna też chyba wreszcie lubić
        pozycje na brzuchu pod warunkiem że dzieje się coś godnego obserwacji -lubi
        ogladać jak prasuję i pokazuję jej ubranka no i jak bawią się chłopcy to
        pasjonuje Ją zawsze. Coraz lepiej chwyta grzechotki ale ciągle trzeba jej
        pomagać i wkładać je do rączki za to świetnie bawi się sama grzechotkami
        zawieszonymi nad nią w wózku. Pupa idzie do góry coraz wyżej przy przewijaniu
        zaczyna się też interesować nóżkami choć do buzi jeszcze ich dociagnąć nie
        potrafi. Za to gada jak najęta i bystro sie wszystkiemu przyglada - w Wielki
        Czwartek była zafascynowana Księdzem w złotym ornacie i głośno "komentowała"
        wszystko co robił ku uciesze wszystkich w kaplicy ( w naszej malutkiej parafii
        wszyscy się znają i wszyscy dookoła "trzymali kciuki" kiedy leżałam w ciąży).
        Kciuk stał się wielkim pocieszycielem (smoczki całkiem poszły w kąt sad i nawet
        czasem służy na deser po cycusiu kiedy moja panienka dojdzie do wniosku że
        brzuszek już pełen a possałaby jeszcze na sucho. Z tego co czytam wasze posty
        to Zosia dużo śpi- w nocy od 22 do 7 rano z jedną przerwą a w dzień jedna
        drzemka ok 3 godz a po za tym kilka krótszych w rytmie godzina- dwie aktywności
        pół godziny do godziny drzemki -usypia często sama ssąc palec.
        W swoich sukienusiach wyglada tak słodko że aż się napatrzeć nie mogę (Henio
        ostatnio powiedział że czasem to po prostu nie można jej nie pocałować w te
        pyzate polisie taka jest kochana)
        Kończę te przydługie wynurzenia jeszcze jednym postulatem żeby starym zwyczajem
        sygnalizować w tytule postu z grubsza treść -łatwiej będzie się odnaleźć.
        Pozdrawiam Kasia i Zosia smile))))))))))))))))))
        • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 ulewanie :( 22.04.03, 18:14
          Witajcie poswiatecznie smile

          Witamy nowa mame Kasie z jej Olenka. Trzymamy kciuki, zeby sie Ola rozwijala
          wspaniale i zeby juz zadne troski nie macily radosci macierzynstwa.

          My od kilku dni mamy problem z ulewaniem sad Ulewa sie przeokrutnie, przy
          beknieciu idzie fontanna, cos prawie jak wymioty i to tak ze dwa trzy razy po
          karmionku. Po kazdym karmieniu pielucha naramienna do wymiany bo cala obzy....
          Nie wiem co sie stalo, bo wczesniej az tak sie nie ulewalo. Czy to znaczy, ze
          Ola za duzo zjadla?? I pelny brzuszek odmawia przyjecia calego pokarmu?
          Malo tego nawet 1-2 godziny po karmieniu jak poloze ja na brzuszku to tez
          czesto sie beknie i ulewa sad To kiedy ja ja mam na brzuszku klasc do zabawy???
          (bo spi nadal na brzuszku).
          Jak czesto karmicie piersia Wasze malenstwa?
          Kasiu (Skrzynko) moja Olenka podobnie ma ze spaniem smile I tez zaczelysmy juz
          sukienki nosic. Wyglada przeslicznie :love:
          Lece bo mala sie awanturuje a rodzina sobie cos nie radzi wink

          pozdrawiamy
          Patrycja z Olenka
          • odyss1 Re: Styczeń 2003 ulewanie :( 23.04.03, 11:36
            Witajcie
            Te nieszczesne ulewanie! My tez sie z tym borykamy, tak jak Olenka - Wiktoria
            ulewa nawet 1,5godz po jedzonku. Pediatra stwierdzila, ze chyba lapczywie je bo
            pieknie przybiera (6500g), wiec raczej nie problemy zdrowotne. Na szczescie!
            Tak sie zastanawiam, czy czasem nie nauka mowy, bo od momentu kiedy zaczela
            guczyc to ulewanie sie wzmoglo. Cała sie spina zeby cos powiedziec i napinajac
            miesnie....nie wiem to takie moje wytlumaczenie tego.

            A karmimy nadal co 2 godzinki w dzien, czasem dluzsza przerwa jak spi lub na
            spacerku, kiedy z reszta tez spi. W nocy pierwsza przerwa 4-6 godzin, potem
            jeszcz dwa karmionka co 2-3 godzinki.

            Pozdrawiamy Ola z Wiktoria
    • kini_franio Re: świeta i po świetach 22.04.03, 20:57
      Witamy!
      Tak się wszystko ułożyło że nawet nie miałam czasu złożyć wam życzeń
      światecznych, mam nadzieje ze upłynęly wam te dwadni w radosnej rodzinnej
      atmosferze. U nas Franek jest w centrum zainteresowania i naprawde coraz
      trudniej jest nam dzielić nasz czas sprawiedliwie pomiedzy babcie i dziadka (to
      moi rodzice)i druga babcię (bez dziadka). Jedni i drudzy czuja sie zaniedbywani
      czasami anaprawde powodów brak. Daltego też drugi dzień swiat spedzilismy sami
      w trójke i było swietnie. Franus rośnie jak na drożdzach, nam łzy lecą ze
      śmiechu kiedy on głośno się śmieje! Jest bardzo lruchliwy ale w dalszym ciągu
      nie lubi lezeć na brzuszku, nie zawsze chce mu sie podnosić główke. Ćwiczymy go
      codziennie ale nie dziwie mu sie jest cieżki i nie jest łatwo (8 kilo to nie
      przelewki)Próbuje za to podnosić główke leżąc na pleckach: przyciaga ją do
      kolan, jakby chciał usiąść, a jak go trzymam na rękach i czuje ż stopy mają
      oparcie to całym ciężarem się na nich opiera. Nie wiem czy to nie za wcześnie.
      Ale wszystkie dzieci mają swój własny rytm...Troche jestem już spokojniejszą
      mamusią, Franek sypia coraz lepiej, choć ma różne dni. Na spacerze za bardzo
      nie chce spać i leżec w wózeczku też nie chce. a jeździ już w spacerówce (n
      apłasko), myśleliśmy że troche świat go zainteresuje. Nic z tego kategorycznie
      po przebudzeniu i pogadaniu przez jakieś 10 min domaga się wziecia na rece. I
      co tu robić? Ubieram go już znacznie lżej, ale u nas ciągle wieje i to nieżle!
      Ale słonko świeci tak przyjemnie! Szkoda że tak sie zamartwiacie pracą ,
      odbiera to całą przyjemność z macierzyństwa. Nie wracam do pracy, tak
      postanowiliśmy z mężem już dawno, zobaczymy jak bedzie. Na zime planuje
      rozpoczecie własnej działalności, moze nie bedzie żle.Zreszta patrząc każdego
      ranka na uśmiechnietego synka nie darowałabym sobie gdybym z tych chwil
      zrezygnowała na rzecz zarobkowania (zwłaszcza ze swojej pracy nie lubiłam). Ale
      rozumiem że nie każdy moze na to sobie pozwolić, czasy cholernie ciężkie. Mój
      szef kiedy pokazałam sie w pracy zeby złożyc podanie o wypoczynkowy nawet nie
      zapytał co tam robie i czy w ogóle wracam Po prostu uznał ze ide na wychowawczy
      i już! Trzeba przyznać że zarabiałam tam niewiele i nie starczyło by na
      opiekunkę (dziadkowie jeszcze młodzi i mimo że wnusia kochaja to czegoś od
      życia jeszcze chcą) gdybym miała wrócic. No ale nic życzę wam dziewczyny
      wytrwałości w poszukiwaniu pracy!Ja postanowiłam pracować na własny rachunek
      dosyc mam czyichś humorów, jeśli juz mają być to moje własne.
      Tyle ile moge bede z Franiem, fajnie jest patrzeć na jgo nowe umiejetność, to
      zadziwiające że czasami nabywa je w ciągu jednej nocy: ot tak, budzi sie rano
      i już coś nowego. A jak usypiacie wasze maluszki? F. zasypia na rekach
      zazwyczaj i moj kregosłup jest na wykończeniu....
      Pozdrawiam
      Kini z Franiem ( 3m-ce i 7 dni)
      • kini_franio Re: to znowu ja 22.04.03, 21:16
        Boze dopiero odkryłam drugą strone a tu tyle postów! Oczywiście witam nowe Mamy
        i Dzieciaczki. A propos brzuchów: mój ma za dużó skóry i brązowa linia nie
        znika a pepek rozciagniety nieprzyzwoicie.Paty, Franio też jeszcze ciągle
        ulewa, ma dni kiedy strasznie z niego chlusta, a są dni kiedy pięknie odbije i
        nic. Naprawde różnie to bywa może kiedy nasze maluchy zaczną się "pionizować"
        bedzie lepiej. Dot - żadna babia nie zastąpi mamy to prawda to smutne że
        niektóre z nas bede musiały jednak ten wariant przetestować na sobie ( i
        maluszku), ten cholerny system w naszym kraju. Wiecie że w Szwecji mają rok
        płatnego macierzyńskiego?
        Frani też wszystko pcha do buzi i pieknie już trzyma grzechotki (denerwuje się
        jesli nie moze ich wepchnąc w usta bo wisza za wysoko)
        Jej już kończe...
        Pozdrowionka wiosenne
        Kini
    • agaper Re: Styczeń 2003 :)odciąganie pokarmu 22.04.03, 21:23
      Cześć , tu Aga, wasza nowa styczniowa mama. Dzięki wszystkim, którzy mnie
      przywitali.Mój Jasio skończył dziś 3 miesiące.Nie wiem kiedy to minęło, mówią,
      że drugie dzieci rosną szybciej i są spokojniejsze.Potwierdzam to w pełni. Mój
      starszy syn nieźle dał nam popalić , kolka, nieprzespane noce,itp.
      Młodszy jest małym aniołkiem, grzecznym i spokojnym.Jedyne co nas męczy to
      skaza białkowa, ale moja dieta już przynosi efekty.
      Patrzę sobie codziennie na tych moich synków i stwierdzam ,że mój mąż musi
      mieć mocne geny- tacy są do niego podobni no i do siebie też.A tak chciałam
      mieć choć jedno bardziej zewnętrznie moje.Miała być mała Adusia (dwa USG
      potwierdziły płeć), a tu leży koło nas cudownie śmiejący się całą buzią Jaś-
      chyba go schrupię.
      Mam mały problem,może ktoś mi powie jak EFEKTYWNIE odciągać pokarm-czeka mnie
      wyjście z domu na kilka godzin i już się boję.Starszego syna karmiłam rok, ale
      wówczas byłam na 5 roku studiów, tuż przed obroną ,a póżniej mogłam sobie
      pozwolić na bycie w domu. Teraz sama niewiele mogę wydusić ,wyobrażam sobie to
      tak: karmię , resztki z karmienia odciągam i tak cały dzień .Albo :przystawiam
      na chwilę ,żeby zaczęło lecieć i dalej sama....Tylko czy Jaś się nie wkurzy?
      Ile ml trzeba odciągnąć?
      Czy dla Was to też taka trudna sprawa?
      Pozdrawiam wszystkie mamy -Aga, mama Mateusza i Jasia

      Do usłyszenia
      • dottka Re: Styczeń 2003 :)odciąganie pokarmu 23.04.03, 19:22
        Cześć Aga!
        Też się zastanawiałam jak najlepiej robić z tym odciąganiem i wypracowałam taką
        metodę że odciągam z niewyssanej piersi tuż przed wyjściem na spacer czyli koło
        13 (wtedy jest dużo pokarmu, wieczorami niewiele) i zamrażam a mam 3-4 godziny
        na napełnienie piersi. Udaje mi się ściągnąć 80 ml ale to jest za mało na
        karmienie mojej żarłocznej córci więc następnego dnia odciągam następną i ta
        już czeka w lodówce. Mała zjada ze 120ml ale lepiej mieć zapas jak zachce
        więcej. Jak widzisz do samotnego wyjścia przygotowuję się 2 dni a potem
        następne 2 walczę z przepełnionymi piersiami. Niestety nie mam zamrażalnika z
        prawdziwego zdarzenia więc nie mogę mieć zapasu na stałe.
        Życzę powodzenia w wypracowaniu własnej techniki smile
        Pozdrawiam
        Dottka
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) - ulewanie i ruchliwość 23.04.03, 11:37
      Witajcie!
      Cieszę się że, przybywa Nas na forum. Witam wszystkie nowe mamy i ich
      dzieciaczki, życzę Wszystkim dużo zdrówka, i myślę że Oleńka szybko wszystko
      wróci do normy. Oglądałam Wasze śliczne dzieciaczki, na stronach i
      na „Zobaczcie” – i nie mogę się nadziwić jakie wszystkie są inne a każde takie
      śliczne surprised.
      Kacperek też czasem mocno ulewa, są dni że nawet nic nie wyleje i są takie że
      wyleje prawie wszystko co zje, chluśnie jakby wymiotował. To jest
      prawdopodobie niedojrzałość przewodu pokarmowego lub żołądka, więcej je, a
      żołądek jest za mały, ale byliśmy u lekarza i mamy skierowanie na USG idziemy
      w piątek, mam nadzieję że to nic poważnego i nie będzie konieczna interwencja
      chirurgiczna (bo taka jest możliwa). Trzymajcie kciuki.
      Ze spaniem jest już lepiej, w nocy od 21 do 7-8, z przerwami (1-2) na
      jedzenie, ale jest cos nowego bo mały od ok. godziny 3 strasznie się wierci,
      przez sen. Ja mówię żartobliwie że on pływa kraulem bo tak to wygląda - rączki
      i nóżki strasznie pracują, ale nie wiem co jest tego powodem, ja już wtedy mam
      go obok siebie i już nie śpię, tylko obserwuje. Czy Wasze dzieciaczki może się
      zachowują podobnie? W dzień ma 2-3 drzemki po godzinie do dwóch. Na spacerze
      jak nie śpi to musi być na rękach, i tez ubieramy już lżej. Z dnia na dzień
      się zmienia, dużo „gada” do wszystkich, a przy tym bardzo gestykuluje, chwyta
      wszystko co w pobliżu, i rzuca. W Wielka sobotę nie chciał księdza dopuścić do
      głosu przy święceniu koszyczka. Przy śniadaniu Niedzielnym miał dużo radości
      jak zobaczył małe pluszowe, żółte kurczątko, śmiał się i piszczał bardzo
      energicznie kopiąc i machając rączkami i nóżkami. Ale najlepsza zabawką jest
      rączkami i paluszki, jak są w buzi to tak śpiewa, a my płaczemy ze śmiechu.
      Kacperkek zrywa sie sie siadania, sam podonosi główke ciągnąc ją do kolan,
      czasem jak trzymam go za rączki tez sie podciąga, jest silny, ima nadzieję że
      nie osłabi mu to kręgosłupa.
      Przepraszam ze tak długo, ale dużo sie dzieje.
      Pozdrawiam serdecznie Joanna mama Kacperka
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-ulewanie,odciąganie, usypianie 23.04.03, 12:48
        WRRRR właśnie kończyłam pisać post kiedy system mnie wykopał i zjadł mój
        długaśny list. Zaczynam jeszcze raz.
        Joanna trzymam kciuki za USg i mam nadzieję że wszystko będzie ok z Kacperkiem.
        Moi starsi chłopcy skończyli z ulewaniem jak zaczęli jeść kaszki i trochę
        siedzieć -ok 7 mc.
        Do odciagania mam Avent i jest super, ręcznie potrafię wycisnąć tylko kilka
        kropli a ściągaczką 100 ml w 10 min. Odciągam po karmieniu z piersi która była
        nie ssana- po kilku ruchach dźwigienką mleko zaczyna lecieć samo jak przy
        karmieniu. Tyle że jak wracam to mleko stoi nie ruszone a obok głodny ssak
        awanturujący się z rodziną że z czegoś takiego to ona nie będzie piła a wogóle
        to wyprasza sobie takie traktowanie. Dlatego staram się nie znikać na dłużej
        jak 2 godziny i wtedy mogę nie ściągać.
        Zosia zasmakowała w ssaniu kciuka -smoczki kurzą się po kątach i to załatwia
        nam też usypianie. Położona po porcji pieszczot na brzuszku do łóżeczka wkłada
        kciuk do buzi i po 5 min śpi jak zabita. Czasami zdarzy się w dzień zasnąć przy
        karmieniu -jak ssie na leżąco w naszym łóżku -wtedy obkładam Ją poduchami i
        zostawiam. Jak mnie nie ma to zasypia na rękach babci. Muszę kończyć bo z
        paluszka mleczko jednak nie leci wink)) Kasia i głodna Zosia
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 23.04.03, 12:46
      Witajcie po swietach ! A jak u was bylo ze swiatecznym obrzarstwem bo ja sobie
      troche pofolgowalam i teraz mam straszne wyzuty sumienia bo malutka jest cala
      wysypana...ale ze mnie wyrodna matka !!! W kazdym razie zaczynam diete
      eliminacyjna zeby ustalic alergen...

      Paty, ja tez sie bardzo martwilam o ulewanie i lekarka wyjasnila mi ze Ola
      jest przekarmiana i zeby karmic nie dluzej niz 15-20 min. Tak tez robimy i
      jest znacznie lepiej. Jesli chodzi o czestotliwosc jedzenia to zadko ( co mnie
      troche martwi ) bo 5 razy na dobe a czasem nawet 4 no i ta nieszczesna 11
      godzinna przerwa w nocy - nie wiem czy to normalne czy nie powinnam jej budzic.

      Kini, moja dzidzie usypia karuzela z melodyjkami Bacha, Mozarta i Beethovena
      TINY LOVE - rewelacja !!! Ta pozytywka jest fajna bo nie trzeba co 2 minuty
      nakrecac - jest na baterie i kazdy utwor gra 15 min.

      Agapar, ja dosc czesto musze uzywac odciagacza bo jeszcze studiuje (
      zaocznie ) i na dodatek pracuje - do pracy poszlam tydzien po porodzie jestem
      nauczycielka angielskiego )!!! Cale szczescie ze tylko 4 godziny dziennie i to
      po drugiej stronie ulicy wiec mala z buli je tylko raz dziennie. Gorzej jest
      na uczelni bo musze odciagac w tych smierdzacych kiblach... W kazdym razie
      polecam laktator AVENT. Mam tez MEDELE ale jest do niczego.

      Poza tym u nas wszystko ok, maluszek chyba bedzie coreczka tatusia bo
      wpatrzona w niego jak w obrazek !!!

      A jeszcze Kini, malutka gdyby byla chlopcem miala byc Frankiem !!!

      Pozdrawi8am , Kasia mama Oli



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka