Dodaj do ulubionych

dzieciaki marcowe 2003

    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - spacery... 18.07.03, 08:39


      ...tia... tez czytalam o spacerkach "stacjonarnych" - i tez mieszkamy w domku -
      jednak nie ma mowy o polozeniu nie-spiacego oskarka do wozka smile
      A ja bym chciala pospacerowac - przyjemne z pozytecznym polaczyc, spacerki
      bardzo dobrze posluzyly na zbedne kilogramy smile i zawsze to jakos ciekawiej
      pogapic sie na poruszajacy sie swiat.

      Sprobujemy chyba nowa spacerowke kupic z przekladana raczka - zawsze to jakies
      urozmaicenie.

      a ile kupek robia wasze dzieciaczki, bo ostatnio oskarek raz na 2-3 dni sie
      wyproznia albo po wielkim stekaniu, albo mama pomaga.

      pozdrowienia
      dla zuzi i wojtusia od oskarcia smile
      • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 - spacery...i kupki 18.07.03, 23:34
        oj, u Wojtusia to różnie bywa z kupkami. Na początku w każdej pieluszce kupka,
        potem (około 7 tygodnia) raz na parę dni. Od 3 tygodni parę razy dziennie, a
        teraz znów nie było kupki od 2 dni. Wydaje mi się, że to zależy od tego co
        zjem, ale z drugiej strony ostatnio skusiła mnie czekolada smile i kupki nadal
        były parę rzy dziennie. Myślę, że jeżeli kupki nie są zielone (co znów
        zjadłam?), to nie ma się czym martwić, oczywiści jeżeli karmi sie piersią. A co
        do stękania przy robieniu kupek, to jak Wojtiuś robił raz na parę dni to zawsze
        z wysiłkiem i głośnym dzwiękiem! Raz w kościele cisza, spokój a Wojtuś zaczyna
        robić głośną kupkę, a nasz kościółek mały więc była atrakcja... Oczywiście
        musieliśmy zrobić w tył zwrot i do domku przebrać nasze drogie maleństwo.
        Ale temat! a ja tu kolację zajadam...
        pozdrowienia dla Oscarka i jego mamy
        • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - spacery...i jedzonko 19.07.03, 12:37
          witamysmile

          A my dzisiaj wybralismy sie po dlugiej przerwie na prawdziwy spacer - nie
          oszukiwanysmile Bylismy az 1.5 godziny! A przez ostatnie 15 minut prawie bieglam
          z wozkiem, bo Oskarciu otworzyl oczy i zastanawial czy juz ma zaczac plakac,
          czy jeszcze poczekac. Na szczescie wybral ten drugi wariant.

          I zastanawiam sie nad podaniem jabluszka - deserku. Dziewczyny dajecie juz
          swoim pieszczoszkom deserki?

          pozdrawiamy wszystkich

          asia z oskarkiem
    • lemur_ks Re: dzieciaki marcowe 2003 21.07.03, 17:42
      Hej mamuśki marcowych dzieciaczków - jestem tu po raz pierwszy i wszystkie Was
      pozdrawiam. Mój synek urodził się 13 marca ( 3230g i 53 cm ). Kilka dni temu
      wyszedł mu pierwszy ząbek - czekamy na następne! A jest to ........... A jak u
      Was wygląda ta sprawa ? My ząbkujemy oj ząbkujemy - marudzimy, płaczemy i lekko
      gorączkujemy , ale zęba już mamy !

      Kaśka - mama Kornela
      • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - oj jak milo!!! 21.07.03, 20:21
        witaj Kasiu i Kornelku smile

        moj oskarek jest o dzien starszy od kornelka smile my jeszcze nie zabkujemy, ale
        slinimy sie i marudzimy baaaaardzo, a pogoda jeszcze poteguje zle
        samopoczucie. sama jestem ledwie zywa, a co dopiero nasze maluszki dodatkowo
        ogrzewane przez pampersy. Wprawdzie staram sie czesto wietrzyc pupcie,
        jednakze caly czas niestety sie nie da smile

        Jestesmy juz po degustacji deserku jablkowego - z mezem usmialismy sie do lez -
        niezla mimike twarzy ma nasz synek - jabluszko mu smakowalo, chociaz mina na
        to nie wskazywala smile

        ...i wiecie co oskarciu przewraca sie z plecow na brzuszek. jeszcze z
        technika u niego slabo bo jak sie przewroci to raczki zostaja mu pod
        brzuszkiem i probuje udawac foczke smile i niestety w druga strone mu nie
        wychodzi i mama jest wzywana do pomocy.

        u nas paskudnie goraco siedzimy w domu ze spuszczonymi roletami i modlimy sie
        zeby bylo troche chlodniej

        pozdrawiam
        nie lubiaca upalow mama oskarcia
        • lemur_ks Re: dzieciaki marcowe 2003 - oj jak milo!!! 21.07.03, 20:40
          ....ciesze sie, ze tu dotarlam - zapowiada sie na mila zabawe !

          Kornelek od trzech dni dostaje jabłuszko ze słoiczka - o dziwo, bardzo mu
          smakuje, sam próbuje chwytac za lyzeczke i przyciagnac ja do buzi ! Jutro czas
          na marchewke .

          Moje dziecie na sile chce siedziec - cwiczy zaawansowana megajogę !

          pzdr.
    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - ...ech, szczepienie.. 22.07.03, 15:59
      witajcie

      my jestesmy dzisiaj po szczepieniu - koszmarnie oskarek je znosi - przerazliwy
      krzyk przechodzacy w pisk sad mam nadzieje, ze chociaz goraczki unikniemy, bo
      po ostatnim szczepieniu przez 2 dni 38,5 sie utrzymywalo i maruder.

      ale zwazyli nas - 6.750 kg glowa 42 i klata 41, ciagle glowa
      wieksza od klatki smile

      a z kornela to pewnie akrobata-cyrkowiec bedzie, albo czlowiek guma smile


      pozdrawiamy
      asia i oskarek
      • lemur_ks Re: dzieciaki marcowe 2003 - 22.07.03, 21:01
        Kornelek ma szczepienie 1 sierpnia. Jako tako je znosi, ale nie powiem, żeby
        sprawiały mu wielką radość, a co za tym idzie jego mamuśce... A akrobata-
        cyrkowiec? - i to chyba już po < kursach > . Pozdrowionka, bo idziemy się
        właśnie kąpać, pocycać i lulu !
        • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - pytanko 23.07.03, 09:28
          Czesc kobietki

          Jak Wasze maluszki reaguja na szczepienia, bo moj oskarciu koszmarnie - meczy
          go wysoka temperatura powyzej 39 st. podaje mu paracetamol w czopkach i spada
          do 38. i tak przez 2 dni - a jak jest u Was?

          po pierwszym szczepieniu bylo ok, a kiedy doszlo polio doszla i goraczka sad

          pozdrowki
          asia i oskarciu
          • kasiamamazuzi Re: dzieciaki marcowe 2003 - pytanko 25.07.03, 22:33
            Cześć mamuśki i maluszki

            Zuźce szczepienie przełożono z 22 lipca na następny wtorek z powodu upału za
            oknem.
            Jak dotychczas nie miała po szczepionkach żadnych ubocznych objawów -
            temperatury czy biegunki itp. Lekarka powiedziała, ze jest to dobry skutek -
            Tripacelu (szcz. p. DiTePer)- podobno jest to bardziej oczyszczona szczepionka.
            ale niestety pełnopłatna.
            Jak zareagowały wasze pociechy na podanie jabłuszka ?
            Zuzieńka jak dotąd miała do 3-4 kuepk dziennie, a po podaniu jabłuszka 1 raz na
            2 dni. Nie wiem czy to skutek tego jabłka czy upałów które akurat były.
            Od kilku Zuzia przewraca się z plecków na brzuszek, ale niestety nie nauczyła
            się jeszcze drogi powrotu.

            Pozdrowienia
            Kasia i Zuzia
            • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - pytanko 26.07.03, 11:20
              kasiamamazuzi napisała:

              > Tripacelu (szcz. p. DiTePer)- podobno jest to bardziej oczyszczona
              szczepionka.

              Czy lekarz proponowal ta szczepionke w przychodni czy sama mama zakupila ja w
              aptece? my nastepne szczepienie mamy 2 wrzesnia i juz sie zastanawiam jak moge
              pomoc oskarkowi, bo goraczka pow. 39 utrzymywala sie przez 3 dni sad

              > Jak zareagowały wasze pociechy na podanie jabłuszka ?

              Mama wrazenie, ze oskar na razie wiecej wypluwa niz polyka, krzywiac sie przy
              tym niemozebniesmile a kupki robi raz na 2-3 dni, czasami z pomoca mamy. wszystko
              sie rozregulowalo, jak wprowadzilismy raz dzienne sztuczne mleko.

              > Od kilku Zuzia przewraca się z plecków na brzuszek, ale niestety nie
              nauczyła się jeszcze drogi powrotu.

              Oskarek tez opanowal te sztukesmile jak sie zmeczy to krzyczy glosno i musze mu
              pomoc "wrocic". pokazuje mu jak to nalezy robic, ale jest oporny na moje
              sugestie, indywidualista jeden smile

              pozdrawiamy
              asia i oskarek
              • kasiamamazuzi Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. 27.07.03, 00:14
                Cześć Asiu,
                o szczepionce Tripacel dowiedziałam się od lekarki do której chodzę z małą
                (także na szczepienia). Lek.powiedziała wtedy, że taka występuje i jest
                bardziej oczyszczona, tylko niestety płatna w 100%. A to, że prawdopodobnie po
                niej nie będzie obj. ubocznych dowiedziałam się na następnym szczepieniu. Byłam
                po pierwszym razie przygotowana na lekką gorączkę, marudzenie itp., a tu ku
                mojemu zaskoczeniu nic. Mam nadzieję, że będzie tak nadal.

                Zastanawiam się nad podaniem soczku marchwiowo-jabłkowego z Bobofruta. Czy już
                można?

                Pozdrowionka od mamy, Zuzi dla Oskarka.
                • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. 27.07.03, 10:53

                  "Zastanawiam się nad podaniem soczku marchwiowo-jabłkowego z Bobofruta. Czy już
                  można? "

                  Wydaje mi sie, ze mozna - my dzisiaj startujemy z deserkiem jablko - marchew
                  moze oskar bardziej go polubi niz samo jablko.

                  A co do soczkow, to ja oskarka bardzo malo dopajam. dostaje cyca jak chce pic,
                  albo okazjonalnie herbatke rumiankowa, lub na lepsze trawienie. Jakies dwa
                  tygodnie temu dostal soczek jablkowy.
                  A rozcienczacie woda taki soczek z butelki?

                  A ja niestety nadal musze sie pilnowac co jem sad wczoraj zjadlam chinszczyzne
                  i juz wiem ze moj synek za nia nie przepada, a dal temu wyraz w nocysmile

                  pozdrawiamy wszystkich
                  oskarek dziekuje za pozdrowienia od zuzki i przesyla buziakismile


                  • lemur_ks Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. 27.07.03, 11:31
                    Kornelek dostał dzisiaj troszeczkę soczku jabłkowo - marchwiowego z bobovity,
                    niestety nie przypadł mu chyba do gustu ! może troszku za kwaśny...? Za to
                    deserek jabłkowy lub jabłkowo - winogronowy bardzo mu smakuje.

                    Wciąż kategorycznie odmawia butli. Za to łyżeczką lub ze zwykłego kubka idzie
                    dobrze. Martwię się jednak, bo już za 4 tyg. wraccccam do praaaaacyyy !!!Już
                    jestem chora na każde wspomnienie !

                    Pozdrawiam!
                    • apolsakiewicz Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. 27.07.03, 21:35
                      No to i ja się przyłączę!
                      Witam wszystkie marcowe mamusie i dzieciaczki. Ja mam na imię Aneta, a synuś
                      Adaś. Jest chyba najstarszy z dzidziusiów na forum. Urodził się 5 marca - waga -
                      u!waga - 4200 g i 57 cm.
                      Teraz waży 7300 g, od tygodnia ma 2 ząbki - dolne jedynki. Przez pierwsze 3
                      miesiące karmiłam Adasia piersią, a pokarmu miałam tyle, że dla 3 dzieci by
                      wystarczyło. Niestety, u synka stwierdzono atopowe zapalenie skóry i jesteśmy
                      teraz na Bebilonie Pepti. Oprócz mleczka Adaś dostaje soczki - jabłkowy, jabłka
                      z jagodami i przeciery - jabłuszko, marchew z jabłkiem oraz jabłko i winogrona.
                      Jako, że nie jest już na piersi kupki ma dosyć twarde, ale te soczki i owoce
                      zdecydowanie pomagają.
                      Co do sprawności fizycznej to taki trochę leniuszek z tego syneczka - siadać to
                      i owszem, z chęcią, ale jeśli idzie o przekręcanie się - to juz gorzej. Leży
                      sobie dziecię na plecach, przyciąga nóżki do głowy i na bok. I dalej nic,
                      zablokowany... No, ale jeszcze trochę treningu i na pewno się uda.
                      Ja natomiast od 9 lipca chodzę do pracy, najpierw Adasiem zajmował się
                      urlopujący mąż a teraz jest niania. Ale już druga, bo z pierwszą rozstaliśmy
                      się w niezbyt przyjaznej atmosferze, ale o tym może kiedy indziej - HORROR, ale
                      napiszę, ku przestrodze. Może jutro. Pozdrawiamy wszystkich pa pa
                      Aneta i Adaś
                      • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. witajcie:) 28.07.03, 09:48
                        Witaj mamusiu Aneto z Adasiem

                        Wielki mezczyzna byl z tego Adasia jak sie urodzil smile

                        Ja wracam do pracy 4 sierpnia. Na szczescia moja mama bedzie sie opiekowala
                        oskarkiem. Napisz jak znioslas rozstanie z synkiem, bo jak mysle o 8 dlugich
                        godzinach w ciagu dnia, to przeciez wiecznoscsad

                        pozdrawiamy
                        asia i oskarek
                        • apolsakiewicz Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. witajcie:) 28.07.03, 10:45
                          Witajcie!
                          Jeśli chodzi o to rozstanie z Adasiem to na początku było baaardzo ciężko.
                          Nawet wtedy, gdy przez te pierwsze dni został z nim mąż, to gdy wychodziłam do
                          pracy to się najnormalniej w świecie popłakałam. No i ten pierwszy dzień w
                          pracy nie należał do zbyt efektywnych. Cały czas myślałam, co oni tam robią,
                          jak sobie poradzą?
                          Poszło całkiem nieźle, ale prawdziwy horror przeżyliśmy, gdy została z nim
                          niania. Niby wszystko na pierwszy rzut oka było w porządku, ale dzięki
                          życzliwym sąsiadom dowiedzieliśmy się więcej szczegółów. Np. pani była z
                          Adasiem na rynku, ona z 3 siatkami w rękach rozmawia sobie z kolezżanką, a
                          synek w pełnym słońcu, z odkrytą budką drze się w niebogłosy!!! Potem gdy
                          wracała ze spaceru, on juz był najwyraźniej bardzo głodny i mocno płakał a pani
                          tak się na niego wydziarała, że sąsiadka z parteru słysząc to przez okno, nie
                          wytrzymała i wyszła zwrócić jej uwagę. Przeżyłam to wszystko strasznie, dobrze,
                          że była z Adasiem tylko 2 dni. Potem jej podziękowaliśmy i teraz jest z nim
                          pani znaleziona przez agencję pośredniczącą, z referencjami i 12-letnim
                          doświadczeniem w opiece nad dziećmi. Jest co prawda trochę droższa od tamtej,
                          ale czego się nie robi dla dziecka. A Adaś jest na prawdę przsłodziutki i jest
                          bardzo grzecznym, pogodnym, radosnym bobaskiem.
                          Napiszcie z jakich jesteście miast, my z Gdańska.
                          Pozdrawiamy
                          • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. witajcie:) 28.07.03, 17:31
                            czescsmile

                            Okropne jest to co napisalas, ze tez takie babska porywaja sie na opieke nad
                            dzieckiem i uklony dla rezolutnych sasiadow. Na szczescie ze szybko sie z
                            pania rozstaliscie smileMi odpada stres zwiazany z niania.

                            Ja i Oskarek jestesmy ze Szczecina to dzieli nas pewnie ze 350 km wink

                            A Oskarciu ostatnio malo guga, pewnie na rzecz nowych umiejetnosci, ktore
                            zdobywa:0 zaczal sie lapac za stopki, ale do buzi mu jeszcze daleko, niemniej
                            jak tylko chwyci nozke to otwiera buzie.

                            pozdrawiamy
                            asia i oskarek
                            • ean Re: dzieciaki marcowe 2003 - odp. witajcie:) 04.08.03, 13:04
                              Ania mama M(on)isi [14.03]

                              Pozdrowienia z dusznej W-wy

                              Misia na sczescie moj powrot do pracy przezyla w miare bezstresowo, ale byla
                              juz od dluzszego czasu do niego przygotowywana (karmienie przez meza i babcie,
                              samodzielne pobyty u babci itp.). Chyba bardziej ja sie denerwowalam w pracy o
                              nia. W nagrode po powrocie do domu zostalam przywitana najszerszym usmiechem na
                              swiecie i wyciagnietymi raczkami. Wyciagnietych (po raz pierwszy) raczek w
                              swoja strone zignmorowac sie nie dalo - Misia spedzila reszte popoludnia na
                              moich rekach. Na szczescie juz teraz daje sie ja w miare swobodnie "odkleic" i
                              chociaz zjesc spokojnie obiad.
                              Ze wzgledu na to, ze Misia jest butelkowcem zaczela dostawac soczki gdy
                              zaczela 4-ty m-c. Najbardziej smakowala jej marchewka z jablkiem, ale
                              rozcienczona na pol z woda. Teraz pije juz rozne soczki, ale na poczatku plula
                              nimi - byly dla niej za kwasne (a ja nie chcialam dosladzac). Od 10 lipca
                              dostaje tez juz regularnie zupki - najpierw marchewkowa, teraz jarzynowa. Z
                              zupkami jest roznie -raz wciagnie caly sloiczek, raz pluje juz po 3-ciej
                              lyzeczce. No ale w tym upale, ktory ciagle panuje ciezko jest wymagac od
                              dziecka niesamowitego i ciaglego apetytu. Dajemy jej duzo pic i jak na razie
                              jest wszystko w porzadku. Przybiera na wadze malo, ale regularnie.
                              Misia od 2-mcy slini sie jak potwor a jej dziaselka wygladaja na zabki "tuz
                              tuz". Jak na razie niestety zabkow ciagle niet.
                              No i juz na koniec osiagniecia - przewracanie sie na brzuszek, pierwsze proby
                              pelzania (na przescieradle widac slad jak po przejsciu slimaka-monstrum),
                              samodzielne podnoszenie glowki przy lezeniu na pleckach, siadanie z pozycji
                              polsiedzacej (niestety, zegnajcie minuty pozostawania Misi na lezaczku i
                              spokojne korzystanie z WC).

                              Mam nadzieje, ze wasze "dzidzionki" sprawiaja wam tak wielka frajde z bycia
                              razem jak moja Monisia.

                              Ean [Ania mama Misi]
    • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 28.07.03, 22:39
      Wkurzyłam się właśnie na edziecko! napisałam naprawdę dłuuugi post, wysyłam go,
      a tu hasło że serwer zajęty i wcięło go! Napiszę jutro gdy mi przejdzie
      pa, pa
      Agata sad((((((
    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - jedziemy nad morze :) 29.07.03, 09:50
      czesc kobietkismile

      a my jedziemy na trzy dni nad morze na ekspresowy urlopsmile bo w poniedzialek
      startuje z praca.
      ale sie cieszesmile)))))))))))) oczywiscie z wyjazdusmile

      pozdrawiamy i agata nie wkurzaj sie zlosc pieknosci szkodziwink czekamy na
      replay postu.

      buziaki
      asia i oskarek


      • kasiamamazuzi Re: dzieciaki marcowe 2003 - powroty do pracy: 29.07.03, 22:31
        Cześć kobietki i mali milusińscy,

        ja niestety też wracam do pracy, i to już.... 18.08., dokładnie dzień po
        skończeniu przez Zuźkę 5 miesięcy. Jak sobie tylko o tym pomyślę to chce mi
        się płakać. A moja mała kruszyna jest teraz taka słodka, oczywiście wcześniej
        też była, ale teraz jest już bardzo komunikatywna. Na początku zostanie z
        tatusiem, a później przyjezdżać będzie do niej babcia. Zastanawialiśmy się nad
        nianią, ale jak pomyślałam sobie co może być...., to jednak na początek
        wybrałam opiekę babci, choć będzie to bardzo uciążliwe.
        Przed powrotem do pracy wybieramy się w trójkę nad morze do Dąbek - chociaż na
        tydzień, mam nadzieję że będzie pogoda.

        Po przeczytaniu postów - północ górą, a my jesteśmy z Wrocławia.

        Kasia i rozkoszna Zuzia

        • lemur_ks Re: dzieciaki marcowe 2003 - powroty do pracy: 29.07.03, 22:38
          Cześć Mamuśki !

          28 sierpień ... !!!! aż boję się myśleć. Wracam do pracy......sad(((((((((((((((

          Dzisiaj Kornelek miał ponowne USG bioderek - nareszcie wszystko w porządku.
          Martwiłam się, bo na poprzednich badaniach nie wyglądało to zbyt dobrze .

          Moje maleństwo dostało troszkę zupki jarznowej ( geber ), niby jadło ze
          smakiem, ale później 5 razy bardzo mu się < ulewało > czy wymiotowało. Nie wiem
          już sama !

          Pozdrówka ! Kaśka
          • kasiak29 Re: dzieciaki marcowe 2003 - powroty do pracy: 15.09.03, 15:00
            Ja już pracuję od 2 miesięcy. To straszne, że urlopy macierzyńskie są tak
            krótkie!!! Gdy siedzę w pracy nie ma minuty żebym nie myślała o moim Maciusiu!!!
    • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 29.07.03, 22:35
      Chyba mi przeszło.
      Witam po krótkiej nieobecności. Ja też niedługo idę do pracy (18.08). Na
      szczęści z Wojtusiem zostaną moi rodzice. Cieszę z tego powodu, szczególnie po
      przeczytaniu postu Anety. Niestety będę musiała zawozić codziennie Wojtusia do
      nich (10 km) ale myślę, że jakoś to będzie.
      Anetko mam pytanie, co je Adaś gdy jesteś w pracy? Mi lekarka zaproponowała
      chrupki kukurydziane na moim mleczku, kisielek z kompotu oraz zupke jarzynową.
      W przyszłym tygodniu startujemy z nowościami. Może masz jakieś inne propozycje?
      Asiu widzę że mój Wojtuś nie jedyny który zaprzestał gugania na rzecz nowych
      umiejętnosci. Też jakby mniej gadał. Kiedyś jak do niego mówiłam to cały
      czas "odpowiadał" a teraz nóżki w buzi i tyle, chyba za dużo do pogodzenia w
      jedenym czasie.
      Mieszkam w Dobieszowicach (niedaleko Piekar Śląskich i Bytomia - woj. śląskie).
      Mieszkamy tu od roku, nawet fajna ta mieścina, ale czasami internet to
      zbawienna rzecz. Uwielbiam morze (właśnie w Karwi jest moja siostra - a my w
      domkusad, więc troszkę Wam zazdroszczę miejsca zamieszkania.
      pozdrawiam gorąco
      Agata i śpiący Wojtuś
      • apolsakiewicz Re: dzieciaki marcowe 2003 30.07.03, 10:40
        Witajcie Mamusie!
        Droga Agato!
        Adaś jest już - niestety - na sztucznym mleku - Bebilon Pepti. Pod moją
        nieobecność dostaje właśnie to mleczko no i jeszcze jabłuszko z winogronami. To
        ostatnie wręcz uwielbia!
        Poza tym próbowałam dawać mu Flipsy, ale on za bardzo nie wie, co z tym fantem
        począć. Co prawda wkłada je do buźki, ale one szybko się rozmiękczają i Adaś
        wypluwa tę papkę.
        Moje drogie!
        Potrzebuję wsparcia psychicznego, bo mój mąż właśnie wczoraj wyjechał służbowo
        i to na strrrrasznie długo. Będzie wpadał na niektóre weekendy, ale generalnie
        będę sama z Adasiem aż do 20 października! Bardzo nam smutno w związku z tym.
        Tak więc, proszę, nie zapominajcie o mnie!
        A nasz synuś jest taki wiercipięta w nocy, że rano znajduję go śpiącego w
        poprzek łóżeczka!!! Co Wy na to?
        Pozdrawiam
        Aneta
        • aamo słomiane wdowy 30.07.03, 22:12
          witam Anetko w klubie słomianych wdów! Ja już od końca czerwca sama z
          Wojtusiem. Mąż wyjechał na 3 m-ce, ale może "wpadnie" do domku w połowie
          sierpnia. Tak dawno Go nie widziałam! To nasz pierwszy raz. Nigdy, jak jesteśmy
          razem 10 lat, w ogóle sie nie rozstawialiśmy. Ale cóż, praca bierze górę.
          Trzeba i to przeżyć, tylko szkoda, że mąż nie widzi jak rośnie nasz syn sad
          Tak więc rozumiem Cię doskonale.
          Co do nowości żywieniowych Wojtusia to na razie dostał soczek jabłkowy i
          jabłkowo-winogronowy. Przymierzamy się do zupki. Ciekawa jestem jego reakcji,
          czy będzie wypluwał?
          Chciałabym jeszcze karmić Wojtusia piersią, mam nadzieję, że mi sie to uda.
          pozdrawiam
          Agata i śpiący już Wojtuś
    • kasiamamazuzi Re: dzieciaki marcowe 2003 - karmienie ??? 31.07.03, 23:08
      Witam marcowe mamuśki,
      tak jak w tytule mam pytanko odnośnie karmienia piersią,

      nie wiem co się ostatnio dzieje, ale Zuźka w ciągu dnia (w nocy nie ma takiego
      problemu) jak ją karmię piersią strasznie się wygina, "przybiera różne pozy"
      itp. nasze dzisiejsze wieczorne karmienie wyglądało nieco dziwnie, Zuzia
      poprostu leżała brzuszkiem na moim brzuchu i cmokała sobie pierś, jak ją
      chciałam przełożyć inaczej wygodniej dla mnie i myślę, ze i dla niej, to był
      wielki bunt - krzyk, wyginanie...
      Czy Wasze pociechy też sie tak zachowują, może któraś ma na to jakiś sposób ??

      Kasia i Zuzia
      • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 - karmienie ??? 31.07.03, 23:23
        Oj, mój Wojtuś też od jakiegoś czasu "wyprawia" przy jedzonku, Je około 5 min,
        w porywach do 10 min, a później próbuje siadać, wyrywa się, nie chce dalej
        jeść. oczywiście płacze przy tym. Po prost kończę wtedy karmienie, podnoszę go
        aby sobie odbił i jeżeli za jakiś czas jest marudny, nawet za 1 h to znów o
        przystawiam. czasami zdarza się, że karmień jest więcej niż było na początku!
        Ale stwierdziłam, że widocznie nie jest już głodny skoro odwaca główkę i
        podnosi się.
        Dziś pojawił się u Wojtusia pierwszy ząbek! I zanim się on pojawił to opisane
        powyżej zachowanie było nasilone.

        pozdrawiam
        Agata
        • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - karmienie ??? 01.08.03, 17:01
          czesc mamuskismile

          wrocilismy zrelaksowani po ekspresowym trzydniowym "urlopie" nad morzem.
          Oskarkowi bardzo sie podobalo, a najbardziej szum falsmile super sie uspokajal.
          Obawialam sie troche organizacji na miejscu, ale synus byl spokojny i nawet
          nowa kapiel bez wanienki pod prysznicem bardzo mu sie podobala smile

          Kasiu moj oskarek od jakis 2 tygodni wygina sie akrobatycznie podczas
          jedzenia. Cmoknie cyca kilka razy i mosteksmile i tak w kolko, a jeszcze jak ktos
          jest w pokoju to jedzenie na raty trwa dlugosmile bardzo sie interesuje wszystkim
          dookola. Ale w tym wieku ta normalne - tak czytalam, zreszta tu na forumsmile

          Hej Aneta i Agata ja tez sie przylaczam, do klubu slomianych wdowsmile od
          poniedzialku przez tydzien i we wrzesniu przez trzy bedziemy musieli sobie
          sami radzicsad a ja od poniedzialku do pracysad same nieszczescia od tego
          poniedzialu - nie lubie poniedzialkow!!! no i wroci mi znowu system
          kalendarzowy- bede znowu zyla od piatku do piatkusmile

          A z oskarkowych osiagniec - udalo mu sie po dlugich staraniach dociagnac
          stopke do buzismile i kilka razy przewrocic sie "z powrotem" czyli na brzuszek i
          z z brzuszka (poprzedzone pelzaniem z pupa do gory i twarza w dol).

          A ja chyba musze pomyslec o peruce, bo jak w taki tempie bede tracila wlosy,
          to na dlugo ich nie wystarczysmile

          ja pozdrawiam mamusie
          a oskarek pozdrawia kolegow i kolezankismile
          • lemur_ks Re: dzieciaki marcowe 2003 - karmienie ??? 01.08.03, 17:39
            A ja już myślałam , że z moim dzieckiem lub cycami jest coś nie tak ...! U mnie
            dzieje się dokładnie to samo. W dzień Kornelek prawie nic nie je, ponieważ gdy
            tylko przystępujemy do cycania, zaczyna się po chwili wyginać, trenuje
            megajogę, zerka na misia, telewizor itp. Praktycznie nic chyba nie zjada.
            Natomiast w nocy ?! - powróciliśmy do tak częstego jedzonka jak na początku.

            Aha , od dwóch tygodni ma już dwa ząbki !

            Dzisiaj byliśmy na szcepieniu - moje dzieciątko , to już kawał chłopa - 6,70
            kg. Jest co dźwigać !

            pzdr.

          • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 - karmienie ??? 07.11.03, 22:17
            Cześc Asiu!
            Mój list to nie odpowiedź na Twoje problemy z karmieniem (chociaż mnie też to
            nie minęło). Piszę, bo spodobały mi się Twoje wypowiedzi i myślę , że to
            właśnie Tobie opowiadałam przed chwilą na pytanie (kto jeszcze urodził się 16
            marca br.) Jeśli nie to z góry przepraszam. A jeśli tak to właśnie moja
            córeczka urodziła się 17 marca 2003 r. Już niedługo stuknie jej 8 m-cy. Nawet
            nie wiem kiedy to przeleciało. Do pracy też wróciłam 4 sierpnia. I jeśli
            dobrze wnioskuje, że 27 przy Twoim loginie to są latka - to jesteśmy w tym
            samym wieku. Ale niestety ja jestem z Katowic. Drugi koniec Polski.
            Moja Martunia na dzień dzisiejszy ma dupiero 2 ząbki. Z siedzenia próbuje od
            razu przejść do wstawania i chodzenia. Raczkowanie chyba nie przypadło jej do
            gustu ( podobno jest tak u większości dziewczynek ). I ostatnio jest bardzo
            rozśpiewana ( nie mylić z rozdarciem - chociaż to też jej dotyczy ). Za to nie
            chce zacząć gaworzyć, co mnie trochę martwi. Czasami zdarzają się pojedyncze
            ba, ma, ga ale bardzo sporadycznie.
            Mam nadzieję, że jeszcze Cię nie zanudziłam.
            Pozdrawiam Ciebie i wszystkie inne Mamusie, które to czytają i już ziewają.
            Nie wiem co mnie nawiedziło. Zazwyczaj nie jestem taka wylewna. To chyba ta
            pora ( 22.16 ).
            Kasia - mama śpiącej już Martusi.
            • snurek2 Re: dzieciaki marcowe 2003 - karmienie ??? 22.11.03, 17:37
              Cześć Kasia.
              W poszukiwaniu rówieśników,przeczytałam twój list.Mój Kubuś urodził się 17
              marca 2003 o godz.9,00 w Kielcach.Jest pogodnym brzdącem z sześcioma
              kasownikami.Od kilku dni potwornie krzyczy i ma z tego potworną fajdę.A ja się
              cieszę.Jedyne co mnie martwi to że jeszcze nie siedzi.
              Msz ochotę i czas i w dodtku jeszcze Cię nie zanudziłam-napisz.27-latka Anita
      • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 - 22.10.03, 23:23
        Witam wszystkie mamusie
        Jestem tu poraz pierwszy i mam nadzieje ze nie ostatni. Moj synek Maxímilian
        urodzil sie 6.03 i to byl najpiekniejszy dzien w moim zyciu, mieszkamy sami i
        jakos dajemy sobie rade. 17.10 .03 wyskoczyly pierwsze zabki( dwa na
        raz).Szukam nowych pomyslow jak urozmaicic jego jedzenie. Niewiem czy moge mu
        juz podawac normalne mleko , poniewaz slyszy si9e na ten temat rozne
        opinie.Pozdrawiam
    • lidkanad Re: dzieciaki marcowe 2003 02.08.03, 12:47
      Pozdrawiam wszystkie marcowe mamusie i dzieciaczki !!!
      Nasza coreczka przyszla na swiat 12 marca 2003 i ma na imie Emma.
      Jest przesliczna i strasznie slodka !!
      Bye bye
      • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.11.03, 19:14
        Jakoś mi się kojrzy twój login i imię dzieciatka....z pewną znajomą z Paryżą.
        Czy to możliwe ? A może mamy wspólną znajomą w Chatas ????
        Pozdrawiam i witamy w gronie marcowych mam i ich skarbów
        • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 05.11.03, 22:08
          Witam wszystkie emamy! Oj jak tu duzo sie dzieje smile W tym codziennym
          rozgardiaszu czasu brakuje by tu czesciej zagladac. Fotki Marcowych
          Dzieciaczków przesympatyczne! Milo ze grono sie powieksza. Wasze raczkujace
          pociechy to zapewne uroczy widok, Dawidek powoli sie przymierza ale ...z taka
          pewna niesmialością wink pojawily sie nam kolejne 2 zabki w sumie mamy juz 6.
          Uczymy sie wiec żuć a nie tylko połykać papki.Idzie to nawet dobrze. Niestety
          noce ostatnio nie należą do udanych: Dawid potrafi czasmi budzic się co
          godzinę. Szukam przyczyny: ząbki? za malo cycusia w ciągu dnia (pracuję)? a
          może mój pokarm to za mało dla tak dużego chłopca (blisko 9,5 kg)? Myślicie by
          podawać mu przed snem np kaszkę lub może próbować przejść na modyfikowane?
          Pytanie do karmiących piersią: Kiedy zamierzacie skończyć karmić? POzdrawiam
          • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003-Co jesc ? 07.11.03, 22:01
            Witajcie mamusie!
            Troche wam zazdroszcze jak czytam ze do tej pory karmicie piersia, zawsze
            myslalam sobie ze bede chciala jak najdluzej karmin . Niestety ´jak Maxio mial
            dwa miesiace mialam silna grype , wiec przestalam karmic na trzy dni, a po tych
            trzech dniach to juz bylo po wszystkim. Maxio juz od drugiego miesiaca jest
            karmiony mlekiem modyfikowanym, pierwsze kaszki i papki owocowe dostal juz w
            czwartym miesiacu( ktore zreszta bardzo lubi) Teraz to wyglada tak ze rano
            dostaje butelke mleka(modyfikowanego) pozniej je kaszke z owocami , obiad to
            np.zupka pozniej owoc lub jogurt i przed spaniem butelka kaszki ( na normalnym
            swierzym mleku).
            Dzis poraz pierwszy sam robil kosi kosi .......
            Pozdrawiam
            Ilona mama Maxia
    • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 02.08.03, 23:53
      Chcemy dołączyć do marcowych rodziców!!! To super sprawa móc tak podzielić się
      radością i zobaczyć jak rosną inne Marcowe Dzieciaczki! Dawidek jest z nami od
      7 marca! I jak podobnie jak Wasze kochane malenstwa daje nam mnóstwo radości!
      Chcemy Go Wam pokazać więc przesylamy fotki! Pozdrawiamy!
      • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 03.08.03, 21:15
        Witamy nowe mamusie i dzieciaczki marcowe!
        Dawidek jest słodki, ja niestety nie mam możliwości przesłać zdjęć mojego
        rozkosznego Wojtusia sad
        pozdrawiam
        Agata
    • asia_27 pierwszy dzien w pracy... 04.08.03, 21:05
      ... no i stalo sie wrocilam do pracy. Ciezko bylo wyjsc, w pracy krzeslo
      palilo mi sie pod pupa, a jak wpadlam do domu (po drodze wymuszajac
      pierwszenstwa) to wzielam w ramiona mojego skarba i sie poplakalam.
      do wieczora juz go z objec nie wypuscilam.

      Dziewczyny ciezko, strasznie ciezkosad(

      Potrzebuje slow pocieszenia

      a jutro znowu do pracysad(((

      cale szczescie, ze oskarciu dobrze to znosi, moja mama jest czarodziejka

      buziaki
      asia i oskarek
      • aamo Re: pierwszy dzien w pracy... 04.08.03, 22:19
        Asiu pocieszam Cię, smile))))))) Twój Oskarek to dzielne dziecię! Ty zresztą też.
        Ja też idę do pracy i to już 18 sierpnia! to już za chwilę, a nie wyobrażam
        sobie jak to będzie, Wojtuś wytrzymuje bezemnie najwyżej 2-3 h. A 9 h? Może jak
        dostanie jedzonko to nie będzie za bardzo płakał? Aż się boję tego, że mama
        zadzwoni mi do pracy: Agata przyjeźdzaj!!! Oby tak nie było.
        Niestety tak to już jest, że jesteśmy matki polki pracujące, takie czasy! Tylko
        szkoda mi tych chwil, kiedy nie będę widziała jak Wojtus się bawi i zdobywa
        nowe umiejętności sad
        Mam nadzieję że Cię pocieszyłam,
        pozdrawiam
        Agata
      • renia.k Re: pierwszy dzien w pracy... 04.08.03, 22:37
        To musi byc naprawde trudne! Dobrze ze Twoja Dziecina tak dzielnie znosi
        rozstanie! A jak z papusianiem? Co zajada podczas Twojej nieobecnosci? Zycze
        duzo sily i oczywiscie wspanialych chwil po powrocie z pracy!!! Renia
      • apolsakiewicz Re: pierwszy dzien w pracy... 05.08.03, 08:28
        Witaj Asiu!
        Rozumiem Cię doskonale! Sama mam już to za sobą i choć pierwsze dni z Adasiem
        zostawał mój mąż to wychodząc do pracy najnormalniej w świecie się popłakałam!
        Zapewniam Cię, że z każdym dniem będzie Ci łatwiej tym bardziej, że zostawiasz
        Oskarka z mamą! Głowa do góry!
        A nasz Adaś kończy dziś 5 miesięcy!!! Najukochańszy chłopczyk na świecie!
        Pozdrawiamy
        Aneta i Adaś - Jubilat
        • asia_27 naj, naj... 05.08.03, 17:53
          % miesiecy to sluszny wieksmile

          wszystkiego naj dla jubilata smile niech sie zdrowo chowa i sprawia mamusi wiele
          radosci

          asia i oskarek
      • ann32 Re: pierwszy dzien w pracy... 24.08.03, 17:28
        Witaj Asiu!
        Jak sobie radzisz? Chcialabym Ci poslac pare slow pocieszenia, ale na razie
        nie umiem, bo sama obawiam sie mojego powrotu do pracy, moze fakt, ze i inne
        mamusie bede musialy przez to przejsc troche Ci pomoze. Jestem z Toba i MOCNO
        trzymam kciuki, ale może to już niepotrzebne?

        Pozdrawiam wszystkie Mamusie marcowych Dzidziusiow, nie moglam Was znalesc i
        dlatego zalozylam nowe forum, ale w koncu Was znalazlam i pragne sie dolaczyc.
        Agnieszka urodzila sie 6 marca. Byl to najszczesliwszy dzien w moim zyciu.
        Jest taka kochana i dostarcza nam wiele radosci.

        Dzisiaj po raz pierwszy dostala marchewke. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie
        dobrze. Jadla ja z wielkim apetytem. A jak przebiega wprowadzanie nowych
        pokarmow u Was?

        Jakie macie sposoby aby Dzidzius choc chwilke sam sie pobawil?? U nas to
        niemozliwe. Chcialabym to zmienic.

        Pozdrawiamy serdecznie i czekamy na wiadomosci.
        Ania i Agnieszka
      • hanka77 Re: pierwszy dzien w pracy... 25.08.03, 12:59
        Ja mam za sobą pierwszy tydzień po urlopie. Szczerze mówiąc, myślałam, że
        będzie gorzej. Ja nie mam przy sobie żadnej z Babć, pozostała mi Niania... Mały
        chyba ja bardzo polubił. Nawet jestem zazdrosna, że zrobi sobie z niej
        zastępczą mamę. I to ona będzie świadkiem Jego pierwszych prób zrobienia
        czegokolwiek... No i przychodzą do mnie do pracy 2 razy na karmienie. Ale to
        wszystko nie jest łatwe, nie. I ja to wiem doskonale.
    • asia_27 Re:powrot do pracy...cd 05.08.03, 17:42
      kobietki

      dzieki za cieple slowasmile)

      dzis tez bylo ciezko, ale faktycznie lepiej niz wczoraj sad

      Oskrek dostaje niestety mleko modyfikowane 2 nan i deserek. Nie odciagam
      mleka, bo w domu nie mam tyle, zeby sciagnac, a w pracy nie mam gdzie - w
      toalecie!?! i tak blokuje toalete, zeby troszke mleka spuscic, bo przez 7
      godz. to by mi piersi peklysmile A rano i po poludniu i w nocy cyc.

      do Agaty: mamom karmiacym piersia przysluguje zgodnie z KP 2 razy po pol
      godziny wolnego w ciagu pracy na karmienie, i ja oczywiscie z tego przywileju
      korzystam wychodzac godz. wczesniej od domu. Jak przysluguje to trzeba
      korzystac, potrzebne jest tylko zaswiadczenie od lekarza (ja mialam od gina
      ale niekoniecznie) ze karmi sie piersia.

      a jutro znowu do pracy, ale wiecie co, po powrocie mam duzo energi i ciesze
      sie kazda chwilka spedzona z moim synkiem (teraz spi obok mamysmile,a myslalam,
      ze nie bede miala juz sily i ochoty na nic. Ale na razie to poczatki, i zdaje
      sobie sprawe, ze jestem pod ochrona, zobaczymy jak ulgowe sie skonczy, ale mam
      mocne postanowienie, ze nie pracuje po godzinachsmile

      buziaki asia i oskarek slodko spiacy

      • aamo Re:powrot do pracy...cd 05.08.03, 22:42
        Dziękuje Asiu za informację o 1 godz. mozliwej do wybrania. własnie jutro
        posyłam pismo do pracy, a zaświadczenia na razie nie chcą.
        Asiu, czy Oskarek jak wypije Nan to nie ma potem problemu z cycusiem? Wiesz,
        inne smak mleka, łatwiej ssać z butelki itp. Bo Wojtusiowi zaczęłam podawać
        zupki (wcina że aż miło patrzeć!), ale zastanawiam się czy może lepiej jeszcze
        mleczko, nawet modyfikowane? (pozdrowionka dla Oskarka od Wojtusia)

        Czy któras z Was zajmuje się może wyliczaniem wynagrodzeń? Wydaje mi się że w
        pracy źle policzyli mi urlop wypoczynkowy ale nie wiem jak to sprawdzić (w
        kodeksie pracy sprawdzałam, jest ten problem, ale potrzebuję fachowego
        wytłumaczenia przepisu).

        pozdrawiam
        Agata i śpiący już Wojtuś
        • asia_27 Re:powrot do pracy...cd 06.08.03, 16:45
          aamo napisała:

          Asiu, czy Oskarek jak wypije Nan to nie ma potem problemu z cycusiem? zupki
          <ciach>

          Oskarek wypija chetnie mleko modyfikowane, a jak wracam z pracy i w nocy i
          rano oczywiscie, z wielka radoscia i przyjemnoscia "wisi" przy cycu, nie ma
          zadnych problemow pije ladnie i bardzo chetnie.

          a wiecie co odkad oskarciu nauczyl sie samodzielnie przewracac na brzuszek
          bardzo lubi lezec w tej pozycji, a wczesniej byly duze problemysmile

          pozdrawiam
          asia i oskarek
    • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 10.08.03, 15:53
      Witam! Dawidek nareszcie polubił soczek marchewkowy! Od kilku tygodni
      podejmowalismy proby az zaskoczylo! smile Teraz szukam inf jak duzo tego soczku
      moze wypic jednego dnia? Gdzieś wyczytałam ze około 60 ml ale on czasami ma
      jeszcze ochotę. Jak Wy to "widziecie"? Ostatnio zasmakował tez w
      brzoskwiniach!!! Tak je wcina ze aż miło wink Pozdrawiam wszystkie mamy a
      szczególnie te, które juz wróciły do pracy
      • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 11.08.03, 20:02
        Czesc

        renia.k napisała:
        Gdzieś wyczytałam ze około 60 ml ale on czasami ma jeszcze ochotę. Jak Wy
        to "widziecie"?
        Tyle mozna wedlug normy "podrecznikowej" smile moj oskarciu gardzi napojami-
        soczkami ewentualnie daje sie skusic na kilka lykow herbatki. Jak nie jestem w
        pracy to podaje czesciej cyca.

        "Ostatnio zasmakował tez w brzoskwiniach!!!"

        my brzoskwin jeszcze nie wprowadzalismy, ale numer 1 u nas to jablko dynia,
        oskarciu zawsze niecierpliwi sie i pomrukuje, zebym szybciej lyzeczka kursy
        robila.

        Pozdrawiam wszystkie mamy a szczególnie te, które juz wróciły do pracy

        dzieki, czuje sie pozdrowionasmile

        buziaki dla wszystkich
        asia i oskarek
        • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 12.08.03, 22:45
          Witajcie mamy marcowe
          Jak dajecie sobie radę z pracą i Waszymi maluszkami? Ja właśnie ćwiczę jak to
          będzie, jak mnie nie będzie z Wojtusiem. Wojtuś w tym czasie będzie jadł kaszke
          i zupkę, ale na wszelki wypadek kupię paczkę mleka.
          i właśnie z tym mam problem. Mój synek nadal je z cycusia, ale cały czas ma
          problemy ze zmianami skórnymi. Ja wykluczyłam nabiał, żadko kiedy pozwolę sobie
          na jakiś mały jogurcik (za pozwoleniem lekarki), nie jem nic co mogło by
          uczulić Wojusia, a jednak ciąle jest wysypany. Już pół apteki wykupiłam i nic
          (bez elocomu - bo to sterydy). Balneum, Oliatum, papki z lnu, płatków
          owsianych, maści z nagietka... oj, lista jest długa. I nic nie działa! Moze
          jakbym przeszła na mleko modyfikowane np. Nan HA to by coś dało? Jak myslicie,
          bo już sama nie wiem co mam robić. Chciałabym nadal karmic Wojtusia piersią,
          ale nie chcę żeby cierpiał (swędzi Go to). Poradzcie coś ma moją rozterkę!
          pozdrawiam
          Agata i śpiący już Wojtuś
    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - dyscyplina:) 19.08.03, 21:26
      czesc mamuski

      to ja dyscyplinuje troche Was wszystkie, bo niedlugo nasz watek spadnie z
      pierwszej stronysmile

      ja pracuje juz 3 tydzien ciezkie chwile mam juz za soba. oskarek bardzo
      polubil babcie, az czasami jestem zazdrosna, pozytywnie oczywiscie.

      zastanawiam sie nad podaniem zupki - podajecie juz?

      i czy wam tez wypadaja tak mocno wlosy??? moze macie jakas metode, bo
      wydawalo mi sie zawsze, ze mam duzo wlosow, ale niedlugo naprawde bedzie mi
      sie tylko wydawac.

      piszcie kochane

      pozdrowki
      asia i oskarciu juz 5 miesiecznysmile
      • kajko7 Re: dzieciaki marcowe 2003 - dyscyplina:) 28.08.03, 21:30
        Ja moją Kajkę urodzłam 15 marca.Miło przeczytać o innych marcowych
        dziecinkach.Moja Kaczucha je już zupkę i uwielbia jabłuszko z winogronkiem.Do
        buzi wkłada wszystko co ma w zasięgu ręki...lub buzi.Jest super dzieciaczkiem
        z wciąż uśmiechniętym pysiem i kocham ją do szaleństwa.Z nią nie mam żadnych
        problemów,jedynie ze sobą a ściślej to z włosami.A raczej z powolnym ich
        brakiem.Wypadają okropnie i chyba bedę musiała sobie kupić jakieś
        witaminy.Doszło do tego,że na sama myśl o uczesaniu się,robi mi się
        słabo.Chyba też bedę musiała pomysleć /jak tak dalej pójdzie/ o
        peruce smile.Pozdrawiam
    • aamo już w pracy :( 21.08.03, 22:38
      I stało się! Wróciłam do pracy. Pierwszy dzień był najgorszy: wychodząc od
      rodziców, gdzie zostawiłam Wojtusia wzruszyłam się i poleciała mi łezka. Ale
      teraz już jest dobrze. A synek, jak wracam do domu to wyciąga rączki i do
      cycusia...
      Odnośnie zupek to Wojtus dostaje już zupkę marchew-młody ziemniak i wcina ją,
      aż miło patrzeć.
      Niestety nie ma mojego męża, nadal poza domem. Smutno mi wieczorami, gdy
      położę Wojtusia. Już tak od dwóch miesięcy. Ale jeszcze tylko miesiąc, może
      wytrzymam. Szkoda, że nie widzi jak cudownie rośnie Wojtuś i jak wiele już
      potrafi oraz najważniejszego: dwóch ząbków!
      Faktycznie nasz wątek coś przysypia... czyżby wszyskie mamy były na wakacjach
      ze swoimi maluchami?

      pozdrawiam
      Agata i śpiący już Wojtuś
      • kasiamamazuzi Re: już w pracy :( 26.08.03, 18:47
        Cześć dziewczyny,
        ja też niestety od 18.08. w pracy, okropne są pożegnania - nadal się kręci
        łezka w oku, ale najpiękniejsze powroty do domu. Strasznie tęsknię za Zuzieńką
        i jak narazie nic nie wskazuje na to abym mogła się przyzwyczaić do tej
        sytuacji, ale niestety na urlop wychowawczy nie mogę sobie pozwolić.
        Jak nie ma mnie to Zuzzia dostaje mleczko Bebilon Pepti 1 (bardzo mało wypija),
        zupkę jarzynową lub marchewkową (uwielbia z brokułami), a później troszeczkę
        kaszki ryżowej, a jak wracam z pracy ok. 15.00 to oczywiście cycusia i tak już
        do rana ( w między czasie deserek).
        Zuzia ma już dwa zęby i siedzi z podparciem, na topie są nóżki.

        Pozdrowienia dla maluszków
        Kasia i Zuzia
    • ann32 Re: zabawki?? 24.08.03, 18:06
      Chciałam zapytać jakimi zabawkami bawią się Wasze pociechy? Mojej Agnieszce od
      pewnego czasu nie mogę dać żadnej zabawki, gdyż wkłada je do buzi i zaraz
      podrażnia sobie dziąsełka i płacze. Bardzo mi przykro, że nie mogę jej dać nic
      do zabawy.

      Serdecznie pozdrawiamy
      Ania i Agnieszka
      • hanka77 Re: zabawki?? 25.08.03, 13:15
        Mój Pawełek też "zjada" wszystko co możliwe, o!! właśnie przyszedł do pracy..
        wrócę!!!
      • hanka77 Re: zabawki?? 25.08.03, 13:41
        Już, Mały zjadł i poszli z Niania na spacerek... Co do zabawek - "je"
        grzechotki, gumowe gryzaczki - takie specjalne do ząbkowania. A może Małej
        wychodzą ząbki i bolą Ją dziąsła? Są takie dni, kiedy Pawełek biorąc zabawkę do
        buzi, gryzie i płacze, wtedy wiem, że to ząbki. W najgorszych chwilach smaruje
        mu "Ora - jel"-em i przestaje. Ale spróbój dać Jej gryzaczek wypełniony woda.
        One sa dość delikatne, ale sprawiaja ulgę. Pozdrawiam!
        Hanka
    • ann32 Re: jedzenie co godzinę? 25.08.03, 16:29
      Chciałam zapytać jak często Wasze skarby jedzą. Moja Agusia chce jeść co
      godzinę. Nie wiem jak wydłużyć Jej przerwy między jedzeniem?? Karmię Ją nadal
      piersią, wprowadzam marchewkę. Pytanie też do Mam pracujących: Co Wasze
      Maluszki jedzą jak Was nie ma w domu?? Jak się pod tym względem przygotować
      przed powrotem do pracy. Z góry serdecznie dziękuję za wszystkie wskazówki.
      Ania
      • lemur_ks Re: nasze brzdące 29.08.03, 22:04
        Witam !

        Już tydzień mojej pracy minął... w domku został 5,5 mies. Kornel... Bałam się
        okropnie, tym bardziej, że Kornel totalnie nie chce butli... na szczęście
        deserki, geste kaszki, zupki zdają egzamin. Początkowo w pracy beczaaaałaaaam,
        z każdym dniem jest coraz lepiej... To chyba my matki przeżywamy całą sytuację
        znacznie gorzej niż nasze brzdące ?!

        pozdarawiam
    • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 04.09.03, 21:29
      Witam Was!
      oj, oj, powoli spadamy z pierwszej strony! (już raz Asia nas
      dyscyplinowała).Widać, że wszystkie bardzo jesteśmy zapracowane. Ja też. Rano
      do pracy, potem z Wojtusiem, a w te trochę wieczoru które mi zostaje to mi się
      już nie zabardzo chce coś robić. Większość zostawiam na sobotę.
      Jak rosną Wasze dzieciaczki? Duże już? A siadają samodzielnie?
      Czekam na wiadomości co słychać u MARCOWYCH DZIECIACZKÓW!

      pozdrawiam
      Agata
      • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 05.09.03, 16:11
        Witajcie smile

        My jestesmy po kolejnym szczepieniu i wazeniu - 7,680 obwod glowy 44 i tylez
        samo klatasmileOskarciu jeszcze nie siada samodzielnie, niemniej jednak siada
        przytrzymywany za jedna raczke i trzyma plecki wyprostowane. Rozkoszny, smieje
        sie na glos bardzo czesto, bardzo malo placze, domaga sie towarzystwa. Jak
        odbiera mamusie z pracy to reaguje cudnym usmiechem na moj widok, lezka w oku
        sie kreci. Cud, miodsmilebawi sie zabawkami, ale nadal najlepsza jest mamy i taty
        twarz i wlosysmile

        Zaczelam podawac zupke marchwiowa i jarzynowa - niestety sloiczki gerbera nie
        przypadly mu do smaku, a brokuly sa najgorsze na swiecie. A wasze maluszki
        jak? jedza zupki? w koncu juz pol roku im stukasmile

        A poza tym cycus nadal niezastapiony, chociaz powrot do pracy nie sluzy
        laktacjisad mamusie pracujace, cz wasze pociechy nie odczuwaja niedoboru mleka?
        bo ja na noc musze dokarmiac sztucznym - popijamy sobie nan ha 2.

        Pogoda dzisiaj cudna - ruszylismy na spacer - bo ja od wtorku na urlopie
        jestem, a w niedziele wreszcie chrzcimy naszego oskarka. Gentelman wystrojony
        na bialo bedzie, ciekawe czy mu sie spodoba, pewnie bedzie spiewal glosniej od
        ksiedzawink

        buziaki
        i piszcie kochane co u was
        asia & oskarek
        • aska_f Re: dzieciaki marcowe 2003 05.09.03, 20:05
          Dobry Wieczor smile)

          A moj Kubusio bardzo lubi brokuly smile Tylko mi nie bardzo podchodzi ich zapach
          i wyglad. No i tak naprawde to od dwoch dni znowu jemy tylko cycusia bo
          wyskoczylo mu uczulenie na buzi i lokciach i tropimy od czego sad Troche sie
          obawiam czy w zwiazku z tym synek nie jest za bardzo glodny (od 3-go miesiaca
          bardzo slabo przybiera na wadze), wiec w poniedzialek idziemy do pani doktor
          na kontrole. Troche sie martwie tym uczuleniem, bo moja 9-letnia siostrzenica
          strasznie sie meczy z wysypkami i zaden lekarz nie moze odkryc na co jest
          uczulona... Mam nadzieje ze u Kuby uda sie odkryc co go podraznia i unikniemy
          klopotow na dluzsza mete.

          Pozdrawiamy wszystkie mamy i marcowe maluchy!

          ps. a propos - czy jest jakies malenstwo z 23 marca?

          • jo_aska Re: dzieciaki marcowe 2003 05.09.03, 21:59
            Witajcie marcowe mamusie...
            Ja w koncu po dlugich wakacjach powracam ale nie z dwojona sila tylko bardzo
            oslabiona. Ciagle lapie jakies nfekcje, wlosy obcielam juz miesiac temu tak
            sie ze mnie sypalosad no ale cos za cos. MOje szczescie prawie w ogole nie chce
            jesc rzeczy dodatkowych - dzis 40ml. kaszki, kilka lyzeczek zupki jarzynowej
            no i najlepiej ida mu deserki ale podobno nie za dobrze jest przyzwyczajac do
            tego owocowego slodkiego smaku.
            Jermciojest bardzo wesolym i silnym chlopczykiem istna sruba. Siedzi
            samodzielnie, pelza a na miekkim lozku podkula nozki do raczkowania,
            sprezynuje, jak mowie "hopsa hopsa" to jedzie na koniku - och ale sie na
            wymienialam - istne targowisko proznosci.
            Na szczescie nie musze pracowac ale szczerze Wam powiem ze czasami mialabym
            ochote troszeczke odsapnac, wyrwac sie gdzies na chwile.
    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - bilans półroczniaka:) 11.09.03, 21:51
      Kobietki

      Nasze pieszczoszki są już z nami pół rokusmile)) zarządzam bilans półroczniaka
      zaczynam

      Oskar ur. 14.03.2003

      waga:7.680
      wzrost:74cm
      klatka:44
      głowa:44 (idealne wymiary jak modelwink

      jedzenie:cycus jako podstawa, deserki, zupki namietnie wypluwane, od 2 dni 1
      raz dziennie kasza i robilismy proby ze swiezym jablkiem i mleko modyfikowane
      jak jestem w pracy

      umiejetności*: potrafi chwilke samodzielnie siedziec, przewraca sie tam i z
      powrotem, pełza jak slimak z glowa w dol i pupa do gory (zawsze osiagnie
      namierzony cel), smieje sie glosno, wszystko go interesuje - jak go cos
      szczegolnie zainteresuje sygnalizuje glosem i wyciaga raczki zeby podejsc w ta
      strone, zdecydowanie rozpoznaje swoich i obcych, przesypia cale nocesmile)))

      nio i wystarczy, dziewczyny jak koledzy i kolezanki oskarcia sobie radza?

      pozdrawiamy wszystkich
      asia i oskarek

      • hanka77 Re: dzieciaki marcowe 2003 - bilans półroczniaka: 12.09.03, 14:33
        Mój "Mały", czyli Pawełek - urodzony 11. 03. 03

        wzrost około 78
        waga - uwaga! - 9.600
        główka 43
        klatka 47

        Bardzo lubi chodzić do sklepu na zakupy (po rodzicach), śmieje się głośno,
        siedzi sam przez chwilę, ale obraca się tylko z pleców na brzuszek (to mnie
        troche martwi), zajada jabłko i poza tym na razie tylko cycuś. W nocy też mnie
        wysysa, że jestem potem lekko nieprzytomna w pracy. ZAsypia w "dorosłym" łóżku,
        po zabawie bajeczką gumową i wysłuchaniu czytanej bajki (patrzy się i słucha)...
        Lubi ludzi, ale nie do wszystkich tak od razu się śmieje. Nie ma jeszcze
        ząbków. Mówi "mama" kiedy płacze. Wyciąga rączki do kogo i czego chce. Jest
        oczywiście bardzo kochany.

        Pozdrawiam Was Mamusie i piszcie co tam u WAS!
        • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - bilans półroczniaka: 13.09.03, 10:06
          ... ale z Pawelka dorodny mezczyznasmile i jaki "piersiasty"smile

          a tak sie zastanawiam, jak jestes w pracy to co Pawelek je, skoro jest tylko
          na cycuchu? sciagasz pokarm?

          pozdrawiamy
          a&o
          • hanka77 Re: dzieciaki marcowe 2003 - bilans półroczniaka: 17.09.03, 09:36
            Ściągam. Codziennie udaje mi się 2 x 100 i Niania przychodzi do mnie raz albo
            dwa dziennie. Ale tęsknie za Małym bardzo, bo 8 godzin w pracy a teraz jeszcze
            MUSZĘ chodzić na angielski 2 x w tygodniu i oprócz tego mam aerobik też 2 x
            (jestem instruktorką). I tak gdziesś mi chodzi myśl po głowie, czy tak można,
            czy nie robię dziecku krzywdy spędzając z nim dziennie właściwie tylko 3
            godziny. A potem sobota i niedziela chcę wszystko nadrobić...

            Pozdrowienia!!

            Hanka
      • kasiamamazuzi Re: dzieciaki marcowe 2003 - bilans półroczniaka: 17.09.03, 21:59
        Witam wszystkie mamusie,
        po długim "urlopie na forum" związanym z powrotem do pracy (już miesiąc) i
        brakiem dostępu do internetu, nareszcie mam czas napisać kilka słów.
        Nasze pociechy już mają pół roku - jak ten czas szybko minął !?!
        Moja Zuzia dzisiaj właśnie kończy 6 miesięcy (17.03.2003 godz.17.10)-był mały
        tort i szampan, tylko świeczki 1/2 brakowało (to wymyślił tatuś).
        Wczoraj byłyśmy na szczepieniu, przy tym zważona i zmierzona - to wyniki:

        ZUZIA - ur. 17.03.2003

        waga - 6775g (kruszyna w porównaniu z rówieśnikami)
        obwód głowy - 42
        obwód kl. pierś. - 41
        ilość zębów - 2 -dolne jedynki
        najlepiej czuje się na brzuchu - robi mała foczkę - śmieje się głośno i
        prześlicznie marszczy mały nosek, siedzi sama (oczywiście z asekuracją).
        Jest bardzo pogodną dziewczynką (mam nadzieję że będzie tak dalej), zjada
        chętnie zupki jarzynowe, kaszkę ryżową, ostatnio wprowadziliśmy zupę jarzynową
        kremową z indykiem, no ale oczywiście jak jestem w domu to na pierwszym miejscu
        jest cycuś. Nie wiem jak będzie z tym karmieniem piersią - ja oczywiście
        chciałabym jak najdłużej, Zuzia jak narazie jada, ale mój tryb pracy (ośmio
        godzinny- nie mam warunków na ściaganie pokarmu, stresowy) - niezbyt dobrze
        wpływa na laktację- podobno pozytywne myślenie jest najważniejsze.


        Kasia i mała Zuzia
        • renia.k Czy ktos tu jeszcze zagląda? 26.09.03, 22:16
          Ale się naszukałam tych"marcowych dzieciaczków"!!!! Odezwijcie się i pochwalcie
          Wasze kruszyny za nowe osiągnięcia!
          • renia.k Alergia? 26.09.03, 22:23
            Czy Wasze dzieciaczki sa na coś uczulone? Oby nie!!!
            Pytam bo ja i mój mąż jesteśmy alergikami wiec nasz smyk ma niestety duże
            szanse sad a ostatnio pojawiły sie jakieś plamki i zaczerwienienia na tym
            kochanym małym ciałku i ciekawa jestem jak te sprawy mają się u jego
            rówieśników.
            Pozdrawiamy
      • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 - bilans półroczniaka: 05.10.03, 23:51
        Witam!
        Nareszcie mam trochę czasu, aby napisać co u Wojtusia.
        Pół roku skończył 15.09.2003. Ubranka nosi w rozmiarze: 74,80; waga: 7850 gr.
        Jemy już kaszkę i zupki + soczki (uwielbia jabłkowy) jak jestem w pracy. Rano i
        i po powrocie z pracy Wojtuś dostaje pierś. Niestety nadal wstaje 2 razy w
        nocy sad
        Wojtuś może też pochwalić się 4 ząbkami: dwie dolne jedynki i dwie górne
        DWÓJKI! Wygląda zabawnie (hihi)
        Umiejętności: raczkuje z prędkością odrzutowca: trudno za nim czasami nadąrzyć,
        wstaje w łóżeczku, a gdy jest na podłodze to podciąga się o wszelkie
        przedmioty, nawet ściany... Posadzony siedzi, ale nie potrafi samodzielnie
        usiąść (jedynie w wózku, jak złapie się za boki).
        Wojtuś jest baaardzo pogodnym dzieckiem, i słodziutki taki. Uwielbia szczerzyć
        swoje ząbki, gdy reaguje na swoje imię. Babcia Marysia nauczyła Go robić kosi,
        kosi łapki i śmieje się przy tym całą buzią. Nie lubi siedzieś sam w łóżeczku i
        jak tylko podejde do niego to wyciąga rączki, puszczając się łóżeczka, co grozi
        upadkiem. Jest to nasze pierwsze dziecię i jest dla nas wielką radością.
        Cieszymy sie z każdego dnia spędzonego z Wojtusiem. Ostatnio kupilismy mu
        pierwsze buty na zimę. Jak mu je założyłam to pierwsza reakcja: DO BUZI!!!
        Pozdrawiam wszystkie mamy marcowe i Wasze dzieciaczki!
        Agata i Wojtuś

        ps. ale się chwalę moim dzieciaczkiem!!! Ale wybaczcie, to moje pierwsze i
        jestem Wojtusiem zachwyciona! A
    • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 27.09.03, 10:04
      Moja Zuźka skończyła pół roku 2 dni (25.03) tym samym dniu zaczeła siedzieć
      samodzielnie. Ale nie jest tym za bardzo zainteresowana....bo woli jak się ją
      trzyma w ramionach i robi wygłupy. Samotnie bawi się tylko krótkie chwilki i
      zaraz się nudzi....tak że domowe obowiązki i pisanie na forum jest możliwe
      tylko jak ona śpi.
      O zabkach nawet ptaszki nie śpiewaja, ale za to jestem dumna z tego że od 2 m-
      cy bez problemów przewraca się z brzuszka na plecy i spowrotem (w
      przeciwieństwie do jej braciszka który przewracał się dopiero jak miał 7 m-cy
      za to chodził jak miał 10)
      Pełzanie wychodzi jej tylko do tyłu...
      Karmienie głównie cycem + zupki, herbatki i soczki . Modyfikowane mleko tylko
      jak musi zostać z babcią.
      Co do wymiarów to czekam na kolejne szczepienie....ale rośnie bo ubranka na 6
      m-cy już ciasne.
      Marzą mi się przespane całe noce non stop, ale i tak nie jest żle bo mała je
      3 razy z cycucha i zasypia jak aniołek.
      Zasypia najczęściej o 20.00 -21.00 i budzi się do życia 7.00-7.30. Czy wasze
      pociechy też tak wcześnie wstają ???
      Poza tym jest bardzo radosna i coraz częściej "dobiera się"dziąsełkami do
      mojej twarzy co ja bardzo śmieszy.

      Mam jesno jeszcze pytanko kiedy można zacząć podawać naszym pociechom jakąś
      skórkę od chleba, biszkopta...(a może coś innego)bo moja córónia szaleje ja
      widzi ze inni jedzą i tez bi chciała ??????????

      Pozdrawiam wszystkie mamy marcowych maluszków i maluszków również !
      Ania mama Zuzi i Piotrusia
      • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 27.09.03, 16:22
        Do 10 miesiąca nie powino się podawać dziecku nic z glutenem (a więc biszkopty
        i chlep odpada!), skórka od chleba i inne tym podobne są niebezpieczne bo
        jeżeli dziecko "odgryzie "kawałeczek tp grozi zadławieniem. Dawid rozkoszuje
        się chrupkami kukurydzianymi - rozpływają sie nawet jak szkrab odgryzie wiekszy
        kawałeczek.
        • nolles Re: dzieciaki marcowe 2003 29.09.03, 14:35
          Drogie Marcowe Mamy!

          Musze sie Wam pochwalic moim wspanialym synkiem, ktory w dniu w ktorym
          skonczyl 6 miesiecy zaczal raczkowac, a dzien pozniej sam stanal!
          Od tej pory jest ciezko gdyz staje doslownie przy wszystkim co da sie wziac do
          raczki, nie patrzac czy jest to kanapa, czyjes nogi czy zwisajacy
          sznureczek... Lozeczko juz opuscilismy na najnizszy poziom, bo ostatnio
          ulubiona zabawa Kuby jest wyrzucanie zabawek a potem wygladanie za nimi smile
          Co dziwne mimo ze Kuba probuje juz chodzic przy meblach nie umie jeszcze sam
          siedziec!
          No i niestety mamy dosc spore problemy z alergia, caly czas nie wiadomo na co.
          Zaczerwienione i wysuszone policzki i łokcie spedzaja mi sen z powiek i caly
          czas probuje zgadnac co je wywołuje...

          Pozdrawiamy wszystkie mamy i marcowe maluchy,
          Joanna i Kubus (23.03.2003)
          • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 04.10.03, 23:59
            Hej mamusie smile
            Witam po dłuuugiej przerwie.Ostatniego dnia sierpnia wróciłam z działki
            i od razu wpadłam w wir przeprowadzki.
            Gabrysia uniemożliwiała mi oczywiście całkowite zaangażowanie,
            ale na szczęście bardzo pomaga mi moja starsza córka 9 letnia Zuzia.
            Taka starsza siostra to prawdziwy skarb.
            No więc jestem już w nowym mieszkanku.
            Gabrysia ma malutki pokoik, ale za to śliczny.
            Do zabawy i tak będzie duży pokój i pokój Zuzi.
            óki co rozkładam na podłodze kołdrę (mam taką awaryjną) ,
            na tym kocyk i Gabrysia szaleje, w rezultacie i tak znajduje się poza swoim
            rewirem. Jak jestem w kuchni to wkładam ją do leżaczka,
            ale długo tak się nie da, bo po krótkim czasie wywala wszystkie zabawki jakie
            dostaje, ściąga skarpetki i protestuje przeciwko unieruchomieniu.
            Jest bardzo ruchliwa.Wszystko musi dotknąć , ścisnąć, pociągnąć,zjeść,
            wyrwać. Moje włosy nie dość ,że same mi wypadają (czytałam ,ze wam też)
            to jeszcze Gabi mi je wyrywa.Ale z taką ciekawością, nie złością.
            Zuzia daje ze soba wszystko robic i wogóle tak bardzo ją kocha, że aż jestem
            mile zaskoczona.Jestem jedynaczką i nie znam tego siostrzanego uczucia.
            Patrząc jak kwitnie miłość tych dwóch moich córeczek obserwuję coś naprawdę
            cudownego. Gabrysia jak widzi Zuzię to po prostu cała aż się do niej trzęsie i
            krzyczy z radości i woła "u-u".
            Wogóle jak woła kogoś to właśnie takim "u-u".
            Gadamy sobie tak, że naśladujemy co "mówi" Gabrysia ,
            a ona próbuje naśladować nas.
            Ogólnie jest bardzo wesoło.
            Strasznie się rozpisałam i pewnie już troszkę przynudzam, ale wiecie jak to
            jest jak sie mómi(pisze) o swoim szczęściu (czyli dzieciach).
            Na dzisiaj więc kończę. Następnym razem napisze co jemy itp.
            Pozdrawiamy Was i buziaczki dla dziaciaczków.
            Ola, mama Gabi ur.10 marca.
            • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - do Oli i wszystkich 06.10.03, 22:26
              Ale niespodziankasmile
              a juz myslalam, ze mama z gabrysia wyprowadzily sie na koniec swiata, gdzie
              techniki braksmile witajcie po dlugiej przerwie.

              Z ostatnich umiejetnosci oskarka to pozycja jak do raczkowania i kiwamy sie w
              przod i w tyl - no po prostu bosko - mamie lzy ze smiechu w oczach sie krecasmile
              pocieszne te nasze szkraby.

              No i wazymy juz 8.100, codziennie wieczorem czuje to w kregoslupie, jak podam
              zaraz po oskarkusmile Ostatnio zaszczepilismy sie 1 dawka HIB - szczepilyscie
              swoje dzieciaczki?

              A wojtus to prawdziwy lider grupy, czym wy go karmiciewink i zabki - maly
              wapirek wink)) robcie zdjecia - kiedys sie z tego posmiejecie, a nie gryzie cie
              w piers jak ssie?


              pozdrawiamy wszystkich
              asia i oskarek
              slodko spiacy i szukajacy ciagle w buzi zabkow, niech wreszcie wyjda, bo
              inaczej mama wyjdzie z siebiesmile

              i odpowiadajac na pytania:
              reni - my nie jestesmy na nic uczuleni, czasami oskarkowi wyskakuja krosteczki
              wokol usteczek, ale to od sliny.

              ani: oskarek wstaj tak jak my sie budzimy do pracy 6.30 - 7.00, niestety w
              weekendy tezsad
              a jak bylam na macierzynskim to czasami spalismy do 10... piekne czasy...milo
              powspominac...

              i do wszystkich apel nieustajacy - piszcie kobietki kochane, a wiecie co
              ostatnio przez przypadek trafilam na forum na watek: otwieram sesje marcowasmile
              pamietacie???? tak jakos na wspominki mnie wzielo - milo poczytac, jak sie
              wszystkie niecierpliwilysmy...

              no to na tyle
              asia&oskarek
              • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 - do Oli i wszystkich 07.10.03, 15:16
                Gabrysia śpi(przy kołysankach Steczkowskiej), Zuzia rysuje (nie chodzi do
                szkoły bo chora), a ja mam chwilke dla siebie więc uzupełniam zaległosci.
                Gabrysia była ważona 9 września (pół roczku bez jednego dnia)
                i wygladały te pomiary tak :
                waga 7,100, długość 64,5 (przy porodzie wpisali 60, a
                to by oznaczało ,że za mało urosła,
                ale jest proporcjonalna i wszystko ok. ,
                więc musieli ją źle zmierzyc przy porodzie ).
                Obwód główki:41,klatki: 41,5.

                Od tego 9 września jemy zupki, pijemy soczki (łyżeczką).
                Ostatnio dałam jej deserek, a na dniach przymierzam się
                do wprowadzenia mięska.
                Zupki i soczki wchodza Gabrysi bardzo ładnie. Pozatym pierś.
                A korci mnie żeby połączyć pierś z jakimś mleczkiem ,
                tzn, dawać jej butlę np. na noc.
                Może by się bardziej najadała i nie budziła w nocy tak często.
                Do nie dawna jadła co 3 h. przez 24 dodziny.
                Teraz dostaje na noc cyca (koło 20.30), i było kilka nocy kiedy budziła się
                po tym dopiero o 4 rano, ale to już przeszłość.
                Teraz budzi sie koło 23 i popłakuje, a jak ją uspakajamy to jest bardzo
                szczęśliwa ,że nas widzi i kokietuje nas do zabawy i śmiechu,
                a oprzeć się jej jest bardzo trudno.
                W końcu podanie cycunia ją uspakaja i wycisza na tyle ,
                że da sie połozyc w łożeczku no i w końcu zasypia.
                A potem budzi sie ok. 3-4 i juz wtedy biorę ja do nas do łózka i śpimy sobie
                dalej.
                Na szczęście nie muszę wracać do pracy, jesteście dziewczyny bardzo dzielne.
                Nie wiem jak ja bym to zniosła ,ale pewnie tak samo jak wy i tysiące innych
                mamuś pracujących. Może przy trzecim juz mi nie pójdzie tak gładko wink Tylko
                poczekam aż mama pójdzie na emeryturkęwink Chyba bym się nie zdecydowała na
                obcą osobę, a może gdybym nie miała wyjścia? Kto wie, cholera...tak sobie
                ostatnio myślałam co ja bym zrobiła?
                Przy Zuzi miałam pracę w domu i szkołę , i do Zuzi przychodziła moja cioteczna
                siostra (która teraz ma synka i tez tu jest na forum) i wiedziałam ,że
                przepadają za sobą. Tak zresztą jest do dziś. Ale dziś już nie mam
                takiej "wolnej" osoby.
                No i tak myślę o tej butli na noc, że to by mi pomogło czasem wyjść z domu na
                dłużej, na ploty czy do kina,cokolwiek. Bo wy pracujące macie drugą stronę
                medalu: kontakt ze światem poza domem.
                Tak myślę,że najpierw dam jej butlę z mleczkiem odciągniętym, ale nie chcę
                ciągle odciągać (pamiętam ten koszmar z karmienia Zuzi).
                A moze ok. 18 dać jej np. jakąś kaszkę ?
                Ech...sam nie wiem. Nie chcę definitywnie kończyć karmienia, ale trochę
                zmniejszyć częstotliwość karmień. Czy to takie okrutne?
                Lekarka to mi mówi,że mam myśleć o dziecku, a nie swojej wygodzie...
                Pewnie, co tam mama , mama ma być umęczona,niewyspana,ale dzieciak wykarmiony.
                Wogóle dziwna ta lekarka. Jak Gabrysia miała miesiąc i krostki na buzi to jej
                przepisałą maść sterydową! Już nie będę do niej chodziła.
                Gabi ostatnio tez staje na czworakach i buja sie w przód i w tył.
                Zębów nie widać, ale to nocne marudzenie to może zwiastun. Smarujemy na noc
                żelem.Jak się budzi to piąstki gryzie.Co rano jej zaglądam w dziąsełka, ale
                nic tam nie widzę.
                Co do Hiba.Zaszczepimy Gabrysię jedną dawką jak skończy rok.
                Kończę, bo Gabi marudzi, a Zuzia przy niej od 15 minut. Czas na mnie.
                Pozdrawiamy i ściskamy
                Ola i Gabi (na rączkach u Zuzi)


                • aamo Re: dzieciaki marcowe 2003 - nocne wstawanie 07.10.03, 22:13
                  Witajcie,

                  Wojtuś śpi więc mam troche czasu... (na razie)
                  Widzę, że nie ja jedyna mam problem z nocnym wstawaniem dzidziusia. Był już
                  moment, że Wojtuś przesypiał całe noce. Ale te piękne czasy się skończyły.
                  Ostatnio mały budzi sie co 3 h, wstaje w łóżeczku i przygląda sie nam jak
                  śpimy. Ozywiście dochodzi głośne gaworzenie. Niestety nie potrafi jeszcze sam
                  powrócić do pozycji wyjściowej tzn. siąść, czy położyć się, dlatego nieraz
                  wstaję co 5 minut i kładę Wojtusia, a cała zabawa zaczyna się od początku...
                  Też myślałam już o tym, że może się nie najada wieczorem i czy nie zacząć
                  podawać Mu kaszę gdzieś około godz. 18, a po kapieli na dobranoc cycuś. Może
                  wtedy nie budziłby się tak często i spał ciągiem co najmniej 5-6 godzin? Wojtuś
                  jest teraz bardzo ruchliwy i może za mało je popołudniu, bo jak wracam z pracy
                  to dotaje tylko cycusia?
                  Idę pospać trochę przed kolejną ciekawą nocą... smile
                  pozdawiam
                  Agata i śpiący "jeszcze" Wojtuś
                  • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 - 7 miesięcy, już ? 14.10.03, 13:00
                    Ale ten czas leci... Hehe smile

                    Gabrysia skończyła 7 miesięcy w piątek.
                    Podłoga jest jej królestwem. Oczywiście rozkładam jej kocyk,
                    ale co tam kocyk.
                    Na kocyku jest chwilkę,bo przemieszcza się bardzo szybciutko,
                    z plecków (albo siadu) na brzuszek i na boki,
                    wokół wł.osi i do tyłu (to nowa umiejęość).
                    Po drodze wszystko musi sprawdzić.
                    Więc muszę uważać czy czegoś sobie nie ściąga.
                    Jeszcze nie staje, ale unosi wysoko tułów-jak foczka- i kombinuje łapkami.
                    A dzisiaj była na pierwszym spacerku w spacerówce.
                    I wogóle na pierwszym od dawna,
                    bo starsza córcia była chora i długo nie wychodziłyśmy.
                    Świat ja bardzo ciekawił, była oniemiała.
                    No i sadzam ją już w wysokim foteliku przy stole.
                    Jest na naszej wysokości i nie marudzi.
                    Do tej pory jak byłam w kuchni to siedziała w leżaczku
                    i na dłuższą metę to nie zdawało egzaminu,
                    a teraz siedzi sobie przy stole i jest zadowolona.
                    Karmienie ( zupki) to też bardzo ułatwia.
                    Noce są rózne. Nie ma takiej możliwości żeby spała nono-stop od 21 do rana.
                    Budzi się przeważnie rozochocona do zabawy , tak jakby juz się wyspała.
                    Wczoraj od razu dałam jej cycka i zasnęła. Obudziła się po jakiś 2 godz. i
                    wzięłąm ją do nas. Bo ogólnie jak ma cycka i jest z nami w łóżku
                    to śpi jak aniołek i nawet jak się obudzi to sobie leży i gawoży.
                    Tylko, że nie chciałabym żeby tak było za długo ,bo kłopot będzie z
                    odstawieniem (i od cycka i od nocy z rodzicami).

                    Ząbków jeszcze nie ma.
                    Pozdrawiamy

                    Ps. Wirus szalał u nas w domu dwa tygodnie,
                    a Gabrysia nic (tfu-tfu) nie złapała ! smile

                    • wwwooo Re: dzieciaki marcowe 2003 - 7 miesięcy, już ? 14.10.03, 15:47
                      Ala 2003.03.04
                      Od drugiego miesiąca Ala przesypia całe noce - kiedyś było nawet fajniej niż
                      teraz ponieważ kładła się o 19 lub 20 i wstawała o 8 rano, teraz pobudki są
                      pomiędzy 5 a 7 rano.
                      Ala wieczorem usypia sama. Od urodzenia jest przyzwyczajona, iż w czasie snu
                      gra spokojna melodia dla bobasów – włączam ją już w czasie wieczornego
                      karmienia tak więc Ala usypia przy jedzeniu lub po skończonym posiłku mówi
                      się „Alusiu pa, pa” wkłada się ją do łóżeczka i usypia w ciągu 10 minut.
                      Je wszystko z wielkim apetytem. Uwielbia chrupki kukurydziane. Od 4 miesiąca
                      powoli odchodziła od piersi.
                      Trochę raczkuje ale idzie jej to jeszcze nieporadnie. Błyskawicznie przerzuca
                      się z boku na brzuch, z brzucha na plecy itp. Właściwie już siedzi choć jeszcze
                      jej troszeczkę brakuje do pełnej stabilności.
                      Właśnie bez problemowo i bez płaczowo (z wyjątkiem jednego wieczora) wyrżnęły
                      nam się 2 zęby.

                      Pozdrawiam inne mamy.
                      • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 - witamy Alę :-) 14.10.03, 23:56
                        Witamy Alę i Ali mamę smile
                        Ale fajnie z tym spaniem macie.
                        Ja od kilku tyg. Gabrysi czekam na przespaną noc.
                        Przyzwyczajona,po starszej córce, że to następuje koło 2 miesiaca
                        mocno się zdziwiłam, gdyż 7 miesięcy za nami, a nocy przespanych zero wink
                        A Alusia ma rodzeństwo , czy pierworodna?

                        pozdrawiamy mamę i buziaczek dla Alusi.







                        • wwwooo Re: dzieciaki marcowe 2003 - witamy Alę :-) 16.10.03, 09:08
                          Pierworodna - czyli eksperymentujemy na niej. Co do spania mam przyjaciółkę
                          której 4letnia córka nie przespała jeszcze całej nocy.

                          Pozdrawiam Iwona
                          • nette Re: dzieciaki marcowe 2003 - witamy Alę :-) 16.10.03, 13:40
                            Wow, mam nadzieje ze moja kruszynka tak nie bedzie robila.
                            Modle sie aby lada dzien a raczej noc zaczela cale przesypiac.

                            Tak na boku to dolancznam do Was mamuski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            Mam coreczke ktora urodzila sie Marzec 27, 03!
                            Jak tam wasze pociechy? Raczkuja, zabkuja?

                            Pozdrawiam nette
    • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003- 7 miesięcy, już ? 16.10.03, 22:49
      Aj, ja też marzę o przespanych nocach,ale nic ich nie zapowiada. Dawid zasypia
      tylko przy cycusiu a od kilku dni nie specjalnie podoba mu się odkładanie do
      łózeczka sad! Mój mały meżczyzna ma już 3 ząbki a czwarty zapewne na dniach,
      pewnie siedzi i bez obaw sięga po zabawki, które są od niego oddalone. Nie lubi
      leżeć na brzuchu a co za tym idzie nie przejawia chęci do przemieszczania się.
      Odkrył natomiast że podskakiwanie gdy jest trzymany pod paszkami jest
      fantastyczną zabawą i może tak godzinami (wszystkim rece cierpną bo troche
      sobie ważę:9400)Chrupki kukurydziane wzbudzaja ogromny entuzjazm,natomiast
      ubieranie się przeciwnie. A tu zima przed nami... Pozdrawiamy wszystkie emamy i
      ich pociechy.
      • nette Re: dzieciaki marcowe 2003- 7 miesięcy, już ? 17.10.03, 14:13
        WOW, Twoj maly ma juz trzy zabki!!!!!! U nas jeszce pustka!!!
        Moja mala tez nie lubi lezec na brzuch ta sama sytuacja co u Ciebie.
        Mowia ze nie bedzie raczkowac tylko odrazu zacznie chodzic!!!
        Z tym skakaniem to jakbym widziala swoja malutka!!!!! (Wazy prawie tyle samo)
        Ja jeszce nie dawalam chrupek, a z ubieraniem to chyba wszystkie dzieci tak
        samo!!!!
        Pozdrawiam (Dwidek tak jakbym czytala o swojej coreczce!!!)
        • kasiamamazuzi Re: dzieciaki marcowe 2003- 7 miesięcy, już ? 17.10.03, 21:56
          Witam wszystkie mamuśki i ich pociechy po dłłłłłłługiej przerwie.
          Niestety już od dwóch miesięcy chodzę do pracy, więc brakuje mi czasu
          dosłowniena wszystko, ale Zuzia teraz śpi, więc postanowiłam napisać parę słów.

          Zuzia dzisiaj - 17.10. kończy 7 miesięcy, z wagą około 7,7 kg (kruszyna w
          porównaniu z innymi, ale w siatce centylowej waga jej wzrasta odpowiednio).
          Ma dwa zęby (od dawna - pierwszy był w 3,5 m-cu) i czekam bardzo na następne,
          które wyjdą - mam taką nadzieję -za kilka dni. Ulubioną pozycją jest leżenie na
          brzuch, zaczęło się to od momentu gdy mała sama zaczęła się przewracać. Od
          początku tego miesiąca Zuzia zaczęła raczkować tzn. raczej pełzać, na początku
          była powolna, a teraz trzeba na nią szczególnie uważać bo jest bardzo szybka.
          Robi to tak komicznie, prawą rączkę zgina w łokciu, a lewą ma wyprostowaną i
          razem przesuwa je do przodu pomagając sobie nóżkami. Podnosi już się do
          raczkowania, ale jak narazie tylko pozostaje w tej pozycji w miejscu, kolebiąc
          się do przodu i tyłu z dużym, bardzo dużym uśmieszkiem na twarzy. Siedzi sama,
          choc gdy chce sięgnąć daleko po zabawkę to się przewraca. Od kilku dni ma
          wysokie krzesełko i bardzo jej się podoba siedzenie w nim.
          Jeśli chodzi o jedzenie to nadal jest na cycusiu, popołudniu i w nocy. Ostatnio
          bardzo często się budzi, co 2,3 godziny, jak dotąd nie mieliśmy przespanej
          nocy. Ponadto Zuzia w dni wolne od pracy wstaje bardzo wcześnie ok. 5-6.
          Oprócz cycusia dostaje zupkę jarzynową (z mięskiem), kaszkę ryżową malinową lub
          jabłkową i inn. (na wodzie), deserki owocowe - zwłaszcza jabłko, winogrono,
          brzoskwinia i ostatnio biszkopty, które bardzo lubi.

          Co jeszcze dajecie waszym maluchom do jedzonka ? Moja mama stwierdziła, że
          powinnam jej bardziej urozmaicić jadłospis, ale co takiemu maluchowi jeszcze
          podawać?


          Kasia i mała Zuzia
          • lemur_ks Re: dzieciaki marcowe 2003- 7 miesięcy, już ? 19.10.03, 12:19
            Hej smile

            Mój Kornel 13.10. skończył te całe 7 magicznych mies.

            W tej chwili bardzo cierpi, ponieważ wychodzi mu jednocześnie 6 ząbków na
            górze. Ma już dwie jedynki na dole, które mu wyszły, gdy mial 4 mies. i 4 dni.
            Nie było to łatwe, lae w porównaniu z tym, co się dzieje w naszym domu w tej
            chwili.... to chociażby mój poród to pestka!

            pozdrawiam wszystkie mamuśki
            • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003- 7 miesięcy, już ? 21.10.03, 22:00
              No to serdecznie współczujemy Kornelkowi!!! ale z drugiej strony raz i jużsmilea
              tak byłoby szesc razy i tez w bolach.

              A moj Oskarek usiadl w niedziele samodzielnie smile

              U nas w domu szaleja wirusy i niosa spustoszenie. Cala trojka zawirusowana w
              roznym stopniu. Walczymy oby cos gorszego sie nie rozwinelo i zeby zdusic w
              zalazkuwink

              Uśmiech Oskarka nadal bezzebny, ale jaki piekny smile

              Kobitki czym zamierzacie smarowac, albo smarujecie twarz dzieciaczkom w zimie?
              Zauważylam, ze Oskarciu ma szorstka skore na policzkach.

              buziaki
              asia i oskarek
    • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 22.10.03, 13:34
      Hej marcowe towarzystwo smile
      Gabrysia ciągle bezzębna. Tak jak były problemy z kupkami ( potrafiła w lato
      nie robić nawet 10 dni, a normą była kupa raz na tydzień), tak teraz
      robi po kilka dziennie.
      To zupki tak jej pomogły i soczki.
      Za tydzień idziemy do lekarza. Będziemy się chwalić wagami i pomiarami.
      Ja karmię cały czas piersią. Ostatnio zrobiliśmy eksperyment:
      Odciągnęłam mleko i mąż dał Gabrysi w nocy. Dał to może za dużo powiedziane.
      Nie chciała butli. Smoczek kupiłam specjalny Aventu i co z tego.
      Dopiero jak ja jej dałam to troszkę pociągnęła,
      ale oczka patrzyły na mnie tak zszokowane i rozbudzone
      ( a miało być przez sen), że serce mi się krajało
      z takim zdziwieniem na mnie patrzyła, że odstawiłam butlę
      (mleko już w niej było zimne) i wyciągnęłam cyca.
      Gabiśka jak dorwała cyca to autentycznie odetchnęła z ulgą.

      Wiecie , bo ja bym już chciała butlę jej dawać. Chociaż czasami.
      No ale łatwe to nie będzie. Pomyślałam ,że może
      jak ona ciumka normalnego smoka,
      to do butli tez jej kupię normalnego.

      A jak wy długo zamierzacie karmić?
      Jakie były przejścia na butelkę ?( do tych co łączą butelkę z piersią).

      Pozdrawiamy cieplutko
      Ola i Gabisia
      • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 22.10.03, 17:03
        wiesz Olu,
        ja chcialabym karmic oskarcia przynajmniej do skonczenia roczku. Nie mialam
        problemu z podaniem butli, oskarciu od razu zaakceptowal ten fakt bez
        protestow. mam nawet wrazenie, ze coraz czesciej chetniej"ciagnie" butle, a
        przy cycku, gdzie trzeba troche popracowc, zeby zaczelo leciec szybko sie
        denerwuje i podnosi protest. mleko mamy zawiera bariere ochronna i cos w tym
        jest, bo odpukac, narazie jeszcze oskar nie chorowal powaznie.
        butle z kasza dostaje dwa razy dziennie - o 10.00 jak jestem w pracy i na
        dobranoc.
        a rano i po poludniu piers.

        pozdrawiamy
        asia i oskar
        • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003- mamy zęba :-) 23.10.03, 17:06
          No wreszcie są smile))
          Jeden przebity, już wylazł, drugi juz prześwituje.
          Wielka radość w rodzinie smile
          Prezentu od męża nie dostałam sad (Bo taka jest podobno tradycja, że z okzji
          pierwszego ząbka tatuś kupuje mamusi prezent i to się nazywa "ząbkowe")
          Mówiłam o tym mężowi, a on nic. No trudno.

          Co do karmienia Asiu , pewnie ,że naturalne naj, naj, naj.
          Już wam pisałam ostatnio,że jak w domu wirusy szalały
          to Gabiśkę nic nie wzięło. Dlatego nie chcę totalnie ją odłączyć,
          ale tak troche. A skończyć bym chciała ok.9 miesiąca.
          Boję się ,że im dłużej będę ją karmiła tym trudniej
          będzie nam się z cycuniem rozstać.

          pozdrowionka


          • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003- mamy zęba :-) 23.10.03, 21:37
            witajcie mamuski !!!
            U mojego Maxia tez wyszly juz zabki i to dwa naraz w zeszly piatek,nie bylo tak
            zle jak myslalam. Niewiem tylko czy to normalne ze budzi sie od pewnego czasu w
            nocy nawet kilka razy i chce mu sie pic, zasypia wprawdzie natychmiast ,ale te
            nocki mnie wykanczaja. Juz byl czas ze spal tak ladnie cale noce , a teraz taka
            zmiana..........
            Pozdrawiam i czekam na podpowiedzi
            • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003-kolejne sukcesy 24.10.03, 23:33
              Dzisiaj Gabrysia nauczyła się siadać z pozycji leżącej smile
              Wstaje na czworaczki i siada sobie na pupce.Taka zdolniacha smile))

              A nocki- no cóż...tu nie ma sukcesów. Ostatnio wręcz się cofa ,
              bo budzi się co 3h. Dostaje cyca i śpi dalej spokojnie.
              Jak nie dam jej jeść to się rozbudza i płacze i godzina usypiania.
              I niewiem czy dobrze robię tak często ją karmiąc w nocy, ale jak nie dam...j.w.

              A co u was? Niektóre z was tak rzadko piszą sad
              Odzywajcie się częściej !
              Pozdrowionka
              • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003-kolejne sukcesy 25.10.03, 12:18
                Witajcie

                Wczoraj sie nie zebralam, zeby pogratulowac zebow Gabisi i Maksiowi to robie
                to dzisiaj i troche zazdroszczewink bo moj oskarciu nadal smieje sie do mnie
                bezzebna buzka z dzialamismile ale zeby kazdemu wyrosna tak mnie ostatnio
                pouczyli wiec niecierpliwie czekamy.

                A Gabi to takie postepy robi, ze z zachwytami sie nie nadazy wink

                Do mamy Maksia: jest sezon grzewczy, moze po prostu za suche powietrze jest w
                sypialni, ja przeważnie wieszam na lozeczku oskarcia ze dwie wilgotne pieluch
                na noc, i jak zasnie o 20 to przebudza sie na piers ok 4 i potem spi do 6-7
                ale on tak ma od urodzenia.


                pozdrawiamy
                asia&oskarek
                • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003-kolejne sukcesy 25.10.03, 17:55
                  Witajcie !!
                  Nie jest tak zle jak myslalam, zabki wyszly , bylo kilka niespokojnych nocy i
                  juz po krzyku. Maxio zasypia teraz o 20:30 budzi sie o 9 rano, spi prawie bez
                  przerwy, a ta wszystko zasluga madrej ksiazki jaka ostatnio kupilam.
                  Bylismy wczoraj u lekaza powiedzial ze moze w przeciagu miesiaca zacznie juz
                  chodzic, wiem ze to bardzo szybko boje sie zeby nie mial krzywych nozek.Wkladam
                  go czasami do chodzika( ponoc bardzo niezdrowe) ale jest tak ruchliwy i ciekawy
                  wszystkiego co sie wokol niego dzieje , ze to jedyne miejsce gdzie jest
                  bezpieczny i ja moge w tym czasie cos zrobic w domu. Wczoraj pierwszy raz
                  zobaczyl platki sniegu, chyba go to zaciekawilo...............
                  pozdrawiam , do nastepnego
              • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003-kolejne sukcesy 25.10.03, 21:19
                Ja jestem nowa i przedstawiam Zuzulkę - dziś skończyła 7 m-cy. Widzę w niej
                dużo podobieństw do Gabrysi. Gimnastykuje sie jak nie wiem co...siada leży
                obraca się, znowu siada...ostatnio próbuje pełzać bo raczkowaniem tego nie
                mozna nazwać. A dziś odkryłam że w łóżeczku potrafi sobie wstać trzymajśc sie
                szczebelków....coś mi się zdaje ze też wcześnie zacznie chodzenie.
                Ząbków "0" i nawet śladów nie widać !!!! Ale ponoć im póżniej wyjdą tym dłużej
                pozostaną zdrowe !
                Pozdrawiamy wszystkie marcowe dzieciaczki !
              • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003-kolejne sukcesy 25.10.03, 21:31
                Ślepota jestem, juz tu przeciez pisałam !!!
                Jeszcze dodam tylko ze moja mała tez sie niestety budzi co 3 godz do cycusia
                ale dzieki Bogu zasypia bez problemu.
                Uwielbia chrupy kukurydziane i nachetniej ciumkała by je non stop.
                Ciekawa jestem ile moze zjesc dziennie takich chrupek ??????

                Jedna z mam martwiła sie ze jak mały zacznie wczesnie chodzić to bedzie miał
                krzywe nóżki - niekoniecznie. Mój starsz synek zaczął chodzić jak miał 9 m-cy,
                majac 10 to już było bieganie !!! I rzeczywiście poczatkowo nóżki były lekko
                krzywe ale lekarka stwierdziła ze to wina pieluch a nie wczesnego chodzenia.
                Teraz ma 2 latka , od pół roku nie potrzebuje pieluszek i nóżki prościutkie
                jak trzeba ! Najważniejsze jest podawanie wit D - z tego co sie orientuje
                Pozdrawiam
                • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 25.10.03, 22:13
                  Witaj anes28smile A moja Zuzanka ma już 9 lat. Właśnie wybyła na weekend do
                  cioci i swojej siostry ciotecznej.
                  Jesteśmy z Gabrysią same (tatus pracuje) i brakuje nam Zuzi.
                  Ja nie umiem robić takich głupich min, że Gabi śmieje się szaleńczo.
                  No i nic nie potrafiłam zrobić (podłogi nie umyte, pranie nie powieszone).
                  Uzależniłam się od pomocy Zuzi chyba.
                  W chodzik też wsadzam , ale to zdaje egzamin na krótko ( na toaletę ),
                  Gabi musi kogoś z nas cały czas widzieć. Jak jest sama to narzeka.
                  Ilostenko ( niewiem czy dobrze zapamiętałam twój nick) , co to za książka?
                  Napisz koniecznie, może powinnam przeczytać.
                  Chociaż ostatnio pomyślałam sobie,że Gabi się to zmieni jak przejdzie na
                  butlę, a póki co widocznie potrzebuje mnie w nocy na chwilkę - no to niech ma.
                  Ale pomimo wszystko ciekawa jestem tej książki.

                  Gabi też wcina chrupki,szczególnie jak siedzi ze mną w kuchi,
                  ja jestem zajęta i jak już po raz dziesiąty
                  wywali wszystkie zabawki na podłogę,
                  a ja 11 raz już nie mam siły ich zbierać,
                  wtedy Gabi dostaje chrupki i mogę spokojnie
                  dokończyć śniadanie,zmywanie itp.wink

                  Gabi w łóżeczku, póki co, na kolkankach trzyma się szczebelków.
                  Jeszcze nie staje , ale myślę,że zaraz na nózki się podniesie z tych kolanek.

                  pozdrawiamy
                  • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 26.10.03, 11:40
                    witajcie
                    Z tym stawaniem w lozku , to szczerze moiwiac dla mnie tragedia, Maxio zaczol
                    stawac w 6 miesiacu , a od czasu jak sie polapal ze mozna sie w lozeczku po ty
                    szczeblach wspinac ---------stoi caly czas. Najgorsze jest to ze czasami juz
                    prawie zasypia , a pozniej zobaczy szeczebelki w lozeczku, od razu sie lapie i
                    wstaje( wtedy juz jest po spaniu)Staralam sie to kocykiem zaslonic, ale on wie
                    doskonale ze pod spodem jest to czego szuka i sciaga koc .............i znow
                    stoi. Co do ksiazki -autorka jest : Annette Kast-Zahn i Hartmut Morgenroth ,
                    tytul( niewiem jakie jest tlumaczenie polskie)"Kazde dziecko moze nauczyc sie
                    spac " naprawde polecam , mam nadzieje ze jest w polsce dostepna,
                    Pozdrawiam Ilona mama Maxia
                    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - trąci anegdotą 26.10.03, 21:38
                      Po przeczytaniu postu zawolalam mojego meza, zeby przeczytac co nas czeka za
                      niedlugo (oskarek jeszcze sie nie polapal do czego moga sluzyc szczebelki).
                      mąż wysluchał, pośmial się i po kawalku z kocem i szczebelkami skwitawał:
                      inteligentny dzieciak.
                      Jak już przy anegdotach jestem moj mąż na pytanie kiedy się zmienia pieluszkę
                      synkowi, odpowiedział: "jak to kiedy? - wtedy, kiedy powiesz"...smile

                      i to na tyle z zycia naszej rodzinki
                      pozdrawiamy wszystkich
                      asia&oskar
                      • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 - pomysl ?? 26.10.03, 21:55
                        mysle ze takich anegdotek to jeszcze mam sie nazbiera, ale wpadlam na taki
                        pomysl........, moze by tak wystawic zdjecia naszych pociech ?? to moglo by byc
                        ciekawe. Jak wam sie ten pomysl podoba ??
                        • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 - świetny pomysł :-) 27.10.03, 00:30
                          Świetny pomysł! smile
                          Ilostenka, ale w "zobaczcie" ?
                          Tam założyć post "dzieciaki marcowe",prawda?
                          To która to zrobi żeby nie wyszło kilka postów "marcowych" .?
                          Ja mogę, ale za kilka dni (muszę zdjęcia zgrać z kamery).
                          Czy któraś już się za to weźmie? Ustalmy.
                    • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 27.10.03, 09:12
                      No i popłakałm się ze śmiechu....wyobraziłam sobie twoje maleństwo stojace tak
                      godzinami przy tych szczebelkach, i ten błysk w oku kiedy sie budzi i widzi
                      przed soba szczebelki ....i to pospieszna gramolenie sie zeby szybciej zeby
                      juz stać !!!!
                      Zuzia jeszcze spokojnie stoi dopóki nie rypnie i szybko sie nudzi łózeczkiem.
                      Ogólnie usiedziec 3 min na jednym miejsc jest dla niej wyczynem....co ja z nia
                      zrobię jak urośnie ...?

                      Wczoraj wyszedł pierwszy ząbek !!!!!!drugi juz tuz tuż - doczekałam się i
                      ja !!!!!!!!!!!
                      Pozdrawiam
                      • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 Brawo Zuzia 27.10.03, 10:39
                        Brawo Zuzia, nareszcie jest pierwszy zabek, nastepne tez przyjda szybko( chyba )
                        Co do tych zdjec to ja niebardzo wiem jak to zrobic, proponuje zeby zrobila to
                        ta mamuska ktora sie na tym zna, jak ja to zrobie to bedziemy pewno ogladac
                        wszystko inne tylko nie zdjecia naszych bobasow. Agnes to z tymi szczebelkami
                        to tylko na poczatek wydaje sie smieszne, ale czasami najchetniej zaslonilabym
                        je na stale ...niestety nie da sie
                        • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 Brawo Zuzia 28.10.03, 11:03
                          Wierze wierze ze masz dość tych szczebelków ale lada chwila nastapi koleny
                          krok w zyciu małego i jak zacznie chodzic to zapomni o szczebelkach, ale czy
                          bedzie łatwiej to nie wiem bo te poczatki chodzenia tez sa męczące. Jak
                          posmakuje chodzenia to juz bedzie chciała non stop i wtedy trzeba pomagać
                          prowadzić za rączkę do czasu az samodzielnie bedzie zdobywał świa.......(Boże
                          ale zdanie dłuuuuugie !)

                          Dziewczyny spróbowłam dziś z wątkiem DZIECIACZKI MARZEC 2003 na Zobaczcie.
                          Teraz trzeba czekać na akceptacje a potem juz bedziemy sie mogli poznać
                          wizualnie !!!!
                          Pozdrawaim mamy i maluszki
                          • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 Brawo Zuzia 28.10.03, 16:38
                            No i mamy na Zobacz marcowe dzieciaczki. Szukajcie marzec 2003...mnie tam
                            dorzucono, bo watek juz był !
                            Pozdrawiam
                • mamamacka Re: dzieciaki marcowe 2003-kolejne sukcesy 05.11.03, 12:37
                  jestem tu nowa. chcialabym napisać Wam o moim synku. Maciuś ur. się 13.03.03 w
                  dzień urodzin swojego tatusia!!! Mierzył 60 cm i wazył 4.380 !
                  Był najwiekszym noworodkiem na oddziale.
                  Obecnie ma 8,5 miesiaća waży 11 kg i jest strasznym łakomczuszkiem i wygląa jak
                  pulpecik, trochę sie tym martwię. Uwliebia mleczko , zupki, kaszki, owoce,
                  soczki.
                  Chrupki kukurydziane pochlaniałby bez końca, dziennie zjada okoo 10-15 , cy to
                  duzo?
                  Jest raczej leniuszkiem, nie chce raczkować, pełza za to sietnie do tylu, chce
                  stawać na nóżki, ale z duzą pomocą mamy, lubi siedzieć wśród zabawek. Może tak
                  bawic sie sam oprzez 40 min. Z zabwek najbardiej interesują go mamy kosmetyki,
                  szczotka do włosów, suszarka i tp przedmioty. Lubi obracać je w dłoniach. Nie
                  odbija sie na nóżkach, ani nie podnosi pupy do góry. Jest malo ruchliwy,
                  W dzień sypia raz kolo 12 na 1-1,5 godziny, czasami koło 17 na 1 godzinę.
                  Często nie.
                  Uwielbia się kąpać, zadowlony wtedy jest przebardzo. Lubi spacery, nie cierpi
                  za to ubreania w kombinezon.
                  Przed spaniem często musi sobie popłakać. Od 2 miesiaća śpi sam w óżeczku,
                  bardzo mu tam dobrze. w nocy niestey potrafi budzić sie 3-4 razy, choc czasmi
                  tylko raz kolo 5 na mleczko.
                  Duzo pije, herbatki, soczków,
                  Ma już 6 ząbków.
                  Jest raczej poważnym facetem, nie śmieje sie z byle powodu.

                  A jego mam szuka kontaktu z rówieśnikami, interesuje mnie jak wyglada jadlospis
                  waszych pociech?
                  Czekam na odp.
                  pozdrawiam
                  mama Ania



                  • aneta996 Re: dzieciaki marcowe 2003-kolejne sukcesy 25.11.03, 13:47
                    Tak jak Ty jestem tu nowa smile) Jestem mamą 8 miesięcznej Nataszy. Moja mała 70
                    cm i waży 7,5kg czyli przy Twojej pociesze to kruszynka smile)) Ale to pewnie
                    dlatego ze nie karmiłam piersią , tylko od urodzenia na mleku modyfikowanym .
                    Jadłospis Nataszy wyglada mniej więcej tak : ok 5 rano mleko, jakieś 150ml,
                    potem nastepna porcja 200 ml około 9 rano . Następnie po jakiś dwóch godzinach
                    dostaje zupkę ze słoiczka ( cały mały słoiczek ) potem koło 12-13 znowu mleko ,
                    po dwóch godzinach deserek ( tez cały słoiczek ) i przed snem koło 19 mleko 18
                    ml z kaszą ( dwie, trzy łyżeczki ) Przesypia całe noce , budzi się dopiero koło
                    5-6 na jedzenie . w dzien śpi mało , dwa razy po 30-40 min. , czasami godzinę .
                    POza tym jest ruchliwa , raczkuje jak szalona i próbuje wstawac.Jak masz ochotę
                    jeszcze "pogadać " to napisz smile) Jesteśmy z Warszawy . Pozdrawiam
                    Aneta
    • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 28.10.03, 21:41
      Nam tez pomysł z fotkami bardzo sie podoba i wkrótce sie tam pokazemy smile
      Dzieciaczkli slodkie!
    • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 28.10.03, 23:38
      Anes, super smile My tez niedługo tam sie pojawimy.
      A dzisiaj byłyśmy na szczepieniu i wizycie kontrolnej.
      Gabrysia waży 7820 i ma 67 cm. Czyli waga super (50 c),
      a wzrościk-nie za wysoka ta nasza Gabrysia, ale Zuzia też była ze wzrostem na
      dole siatki centylowej, teraz jest w klasie średnia.
      Wogóle jak porównuję ich niemowlęce pomiary to takie same są chociaż Zuzia
      była karmiona sztucznie.

      Pani doktor pozwoliła mi wprowadzić sztuczne raz dziennie (ufff...,),
      oprócz tego moze jeść kaszkę , bo nie jest gruba
      ( kaszki tuczą i dzieciom grubaskom nie zaleca),
      mogę też dawać serek, tylko , ze Danona mają jednak konserwanty więc najlepiej
      samemu robić. Robiłam sama Zuzi, może nie zapomniałam.
      Mleko na zsiadłe, potem przez gazę i mieszałam z deserkiem zazwyczaj.
      Zapomniałam zapytać ile soczku podawać. Bo ostatnio (6 tyg, temu) kazała 50 ml,
      ostatnio trochę jej zwiększyłam , a ile soczku wy dajecie?
      Pozdrawiamy
      • mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 29.10.03, 11:51
        Jestem tu pierwszy raz. Czytając o osiągnięciach waszych dzieci, tak cholernie
        wam zazdroszczę, że macie zdrowe pociechy. U mojego synka stwierdzono trzy
        miesiące temu asymetrię napięcia mięśniowego. Matt jeszcze nie siedzi, o
        wstawaniu czy raczkowaniu nawet nie wspomnę. Kiedy go sadzam czasami (właściwie
        to rehabilitantka zabroniła to robić)zaczyna się już powoli podpierać rączkami,
        ale idzie mu to bardzo opornie, ciągle trzeba go asekurować by się nie wywrócił
        na boki lub do przodu. Właściwie ciągle leży w wózku, w pozycji półsiedzącej,
        ale on już nie chce leżeć, dlatego jest tak cholernie nerwowy, podirytowany,
        ciągle "brzęczy", dosłownie non stop. Siedzieć nie potrafi więc znowu do
        leżenia. I znów brzęczenie. W nocy budzi się co dwie godziny i..."brzęczy". Nie
        ma jeszcze zębów, choć pediatra stwierdziłą w 6 tyg. życia! że zaczyna
        ząbkować. Jest strasznym głodomorem i chudzielcem. Waży ok.7200 ma ok. 78 cm
        długości. Wczoraj opuściliśmy mu materac w łóżeczku niżej, może go to zachęci
        do przytrzymywania się szczebelków. Jest bardzo wrażliwy na dotyk. Kiedy
        próbuje się go zachęcić do wykonania jakiejs czynności - np. chwycic za rączkę
        by się przytrzymał szczebelków, zaraz cały się pręży i "rączka ucieka" bądź
        drży. Teraz pewnie widzicie dlaczego wam zazdroszczę. Jak przeczytałam o
        osiągnięciach waszych dzieci, to zaczęłam się znowu martwić że Matt naprawdę
        jest daleko z tyłu za rówieśnikami...Moze jest tu ktos kto rehabilituje
        dziecko? Proszę o odpowiedzi
        mami
        • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 29.10.03, 14:21
          Mami , witaj w naszym gronie smile
          Na sukcesy Matta po prostu przyjdzie czas.
          Z tego co piszesz to ,póki co ,wychowanie synka wymaga dużej cierpliwości.
          Mam nadzieję,że ci jej nie zabraknie i zostań z nami,
          będziemy czekać na sukcesy Matta.
          A może kładź go na brzuszku, na jakiejś kolorowej macie.
          Albo w leżaczku? Bo rzeczywiście może mieć dosyć leżącej pozyjcji.
          A sadzać z oparciem go możesz? I poobkładać naokoło poduchami.
          Niestety nie mam pojęcia o rehabilitacji.
          A jak długo ma ona trwać? Czy ma tez masaże? Masaż zawsze działa
          rozluźniająco, o ile dziecko wogóle da sobie go wykonać wink

          A od jakiego imienia zdrobnienie Matt? Czy to niemieckie imię ?

          pozdrawiamy
          Zarra, mama Gabrysi i Zuzi



          • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 29.10.03, 21:57
            Witaj Mami! To napewno jest dla ciebie trudne. Najwazniejsze to wierzyc ze
            Matti sobie poradzi. Twoje dzieciatko bardzo potrzebuje Twojej sily! Zycze Ci
            by kazy dzien przynosil z soba nowa porcje nadzieji i poprawe u Twojego synka.
        • nilam Re: dzieciaki marcowe 2003-szczególnie do mami2 05.11.03, 15:44
          Dzień dobry wszystkim mamusiom.Ujawniam się pierwszy raz, choć od dawna śledzę
          to forum.Jestem mamą Amelki /ur.20.03.03/.I również tak jak ty mami, mam
          podobny problem z córeczką.Amelka miała przy porodzie wylew II stopnia i jest
          rehabilitowana od niedawna metodą NDT.Nie cierpi leżeć na brzuchu więc nie
          przekręca sie na niego.Przekręca się na boki i z brzucha na
          plecy.Rehabilitantka również zabroniła sadzania jej /chociaż siedząc w
          foteliku podciąga się i wyraźnie ma już dość leżenia/ i w ogóle poradziła aby
          pionowych pozycji było jak najmniej.Też z zazdrością obserwuję rozwój jej
          rówieśników i nie mogę się doczekać kiedy będzie sama siadać, o chodzeniu już
          nie wspomnę. Staram się nie martwić bo wierzę, że i na nią przyjdzie
          czas.Amelka waży teraz ok 7700 /urodziła się 2620/,ma 2 zęby,kolejne 3 w
          drodze i jest moim szczęściem.
          pozdrawiam
      • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 29.10.03, 18:49
        zarra troche mnie przestraszylas,bo maxio wazy 9 kg i ma 72 cm , ale lekarz
        powiedzial ze jest zupelnie w normie. Maxio kaszki je chetnie , podaje mu rano
        kaszke mieszana ( wielozbozowa)z owocami ,a wieczorem kaszka na mleku , mysle
        ze nie dostaje ze wiele kalorii. Co do jogurtow to przeczytalam ze nie ma
        jogurtu ktory mozna by bylo bez zastrzezen polecic dla dzieci, wszystkie sa za
        tluste i maja za wiele cukru( sztucznego ),wole mu podawac salatki owocowe.Co
        do soczkow,pytalam w poradni zywienia dziecka i powiedziano mi ze jak nie musi
        byc to najlepiej soczkow nie podawac lepiej herbatke lub przegotowana wode,
        soczki pomimo cukru naturalnego sa za slodkie i przez to nasze dzieciaki maja
        sklonnosc do prochnicy, wiec jezeli soczki to pol na pol z woda. Absolutnie nie
        podawac w nocy do picia soczkow,Maxio tez nie byl zadowolony z tego faktu ,ale
        po kilku nocach przyzwyczail sie do picia wody i teraz juz nie protestuje.
        Wiem ze napewno tez robie i bede robic wiele bledow w zywieniu ,ale staram
        sie ....
        papapa do nastepnego
        Ilona mama Maxia
        • mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 30.10.03, 09:37
          dzięki za słowa otuchy, będę się tu pokazywać jak tylko czas pozwoli -jestem w
          pracy od 1,5 miessad Matt to zdrobnienie od Mateusz - tak go po prostu nazywamy.
          Oczywiście kładę go na brzuszku -tzn. on sam przekręca się z pleców na brzuch.
          Inaczej był by nie do wytrzymania. Sadzam go w leżaczku i w wózku w półleżącej
          pozycji, ale on najwyraźniej chce po prostu już stabilnie siedzieć - a niestety
          nie potrafi, cały czas się przewraca. Jak go próbuje posadzić z oparciem to
          bardzo pręży nóżki jest totalnie sztywny - tak że chyba jeszcze jednak za
          szybko dla niego. Z takimi nogami nic z tego nie będzie...Nie wiem jak długo
          potrwa rehabilitacja -to zależy od lekarza i Mateusza - jeżeli wszystko będzie
          się dalej tak układać (mimo wszystko robi postępy!)to myślę że do czasu aż
          zacznie prawidłowo chodzić (wiem że wiele z tych dzieci chodzi początkowo na
          palcach, a to też duża nieprawidłowość)Na razie nie myślę o chodzeniu, chcę
          żeby nauczył się siedzieć...Dzisiaj zrobił mi niesamowitą niespodziankę -
          przespał 6 godzin! Czuję się jak nowo narodzona. Kiedyś nie pomyślałabym że
          wystarczy mi nieprzerwane 6 godzin snu by móc góry przenosić (jestem strasznym
          śpiochem), ale dzieci uczą wielu nowych umiejętności i odkrywa się w sobie nowe
          nieznane lądy (Matt jest moim drugim dzieckiem). Ale się rozgadałam. Muszę
          wracać do pracy. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
          mami
          • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 30.10.03, 15:46
            Hallo Mami
            Szczerze mowiac prawie sie poplakalam czytajac twoj pierwszy list, i poraz (
            niewiem juz ktory ) dziekowalam Bogu ze Maxio urodzil sie zdrowy. Wiesz mysle
            ze nie latwo mi udzielec rad ,bo nieznam nikogo z moich znajomych kto moglby mi
            na ten temat cos powiedziec. Wiem tylko jedno nie ma lepszej terapi jak terapia
            wodna, u nas dzieciaczki juz od trzeciego miesiaca maja pierwsze zajecia na
            plywalni, i jak mowia-jest to najlepsza metoda na poprawe i dalszy rozwoj
            motoryki dziecka,moze sprobujesz lub zapytasz terapeuty czy w przypadku Matta
            jest do dobre.Zycze Ci wytrzymalosci i silnach nerwow. Bedzie ok, glowa do
            gory, zobaczysz jak zacznie biegac to jeszcze sie za nim nalatasz......... pa
            Ilona mama Maxia
      • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 09:24
        Zarra mam pytanie, jakie mleko wykorzystujesz do tego "serka"? Czy moze być z
        kartonu , czy z woreczka ??? I co najpierw go gotowac a potem zostawić na
        zsiadłe ???
        I powiedzcie dlaczego zaleca sie nie dawac produktów mlecznych do skończenia 1
        roku ???
        Dziewczyny mam jeszcze pytanie jakie witaminy i ile podajecie waszym pociechom?
        Moja Zuzka do tej pory miała 2 krople wit D3 i 20 kropel Multi Tabs (krople
        ACD)?
        • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 15:55
          Hi Mamuski
          Wiem ze sie mowi "nie podawac mleka krowiego do roku czasu ", a tu chodzi tylko
          o to ze wiele dzieci ma alergie na mleko.Ja od tygodnia robie dla Maxia przed
          spaniem kaszke dla dzieci i gotuje ja na normalnym swierzym mleku, pierwsze dni
          obserwowalam czy nie bedzie ubocznych reakcij , aale jak zobaczylam ze jest
          wszystko ok i do tego przesypia cala noc i nie budzi sie glodny, to gotuje
          kaszke na mleku juz bez obaw. Wiem ze wiele ludzi tak robi i wydaje mi sie ze
          to kwestia sprobowania jak dziecko reaguje na mleko
          pozdrawiam Ilona mama Maxia
        • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 17:15
          No to i my mamy szczebelkową akcję !
          Gabrysia stoi w łóżeczku smile
          Cieszę się z kolejnego sukcesu, ale już wiem , ze zasypianie będzie męczące.
          I przykrywanie szczebelków (zasłanianie) rzeczywiscie nic nie daje.

          Jesli chodzi o ten serek to mleko a woreczka (Uhate się nie zsiądzie).
          Co do gotowania to dopiero ty mi uświadowmiłaś ,że jednak nie wszystko
          pamiętam.Nie wiem czy je przegotowywałam czy nie ale CHYBA nie.
          Muszę na "jedzeniowym" forum się dopytać.Albo może wystarczy jak spytam mamę.

          Witaminy- 2 kropelki D3. A Multi Tabs po co? Przecież w mleczku wszystko jest.
          Ale skoro lekarz ci zalecił to trzeba sie słuchać wink

          I powiedzcie dlaczego zaleca sie nie dawac produktów mlecznych do skończenia
          1
          > roku ???

          Myślę, że chodzi o to ,że mleko krowie jest ciężko przyswajalne dla
          niemowlaków, ale przetworzone jest ok. Takie np. serki nawet jogurty
          ( są przeciez w deserkach Gerbera).
          A dzisiaj dałam Gabisi taki deserek Nestle:
          jabłuszko, wanilia z mlekiem( modyfikowanym).
          Nawet jej smakowało.

          Buziaki dla wszystkich naszych maluszków.
          Pozdrawiam
          Ola
    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 18:44
      Dziewczyny!!!

      Umiescilam zdjecie oskarka na zobaczcie - jak moderator zaakceptuje to
      zajrzyjcie na watek marcowy.

      Mami - z tego co czytalam i slyszalam to dzieci z napieciem miesni
      rehabilitowane po prostu pozniej wszystko zaczynaja robic, wiec glowa do gory
      i duzo cierpliwosci, i rozumiem Cie, ze gdy czytasz o osiagnieciach
      rowiesnikow to zazdrosc sie wkrada, ale cierpliwosci, i wiesz co moj Oskarek
      tez jeszcze nie siedzi stabilnie i zebow tez nie masmile Trzeba sie cieszyc z
      kazdego dnia, bo czas szybko leci, a za rok juz nie bedziesz pamietala, ze
      byly problemy.
      Agnes - ja podaje Oskarkowi 2 kropelki vit. D3, i laktomag, ale to z ekstra
      wskazan lekarza.
      Zarra - Ola "idzie" jak burza, na szczescie Oskar jeszcze nie odkryl do czego
      moga sluzyc szczebelki, ale wymyslilismy, ze jak juz sie polapie, to bedzie
      spal w lozeczku turystycznymsmile

      I wiecie co jestem niepocieszona, bo moje pytanie o krem, czy stosujecie dla
      dzieciaczkow i jaki zostalo zignorowanesad wiec ponawiam.

      asia&oskar
      • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 19:43
        Asiu, szybciutko więc ci odpowiadam:
        Jak wychodzimy na dworek smaruję Nivea "krem na każdą pogodę".
        Pozatym kremik z przepisu, taki robiony w aptece ,on jest do wszystkiego.
        Natłuszcza, łagodzi podrażnienia. Poproś lekarza to ci da receptę na taki krem.

        A wy mi o soczkach odpowiedzcie.
        Ja narazie kupiłam herbetkę Hipp. Niewiem czy dawać te szoczki.
        Owocki zjada w deserkach przecież.
        • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 21:02
          Mleko krowie faktycznie jest silnym alergenem, wiec nalezy uwazac. Mimo ze
          Dawid jest w grupie ryzyka ujawnienia sie alergii (oboje z mężem jestesmy
          alergikami) od kilku dni testujemy Danonki - wyglada na to ze jest ok. Pomysl
          by sprobowac samemu przygotowac cos podobnego bardzo mi sie podoba smile Dawidek
          niesty ostatnio budzi sie w nocy coraz czesciej przez co ja chodze malo
          przytomna. Cieszy nas jednak ze sloneczko nadal sprzyja milym spacerkom.
          pozdrowienia
        • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 21:10
          Przed wyjsciem na spacer smarujemy buzie kremem bambino lub maścią bepanthen -
          i jestesmy zadowoleni.CO do soczków to Dawi bardzo je lubi i dziennie wypija
          nawet 100ml, dolewam troche wody by nie były zbyt slodkie. Pijemy tez herbatki
          Hipp - jabło+melisa lub z owoców leśnych. PO tej drugiej zauważyłam ze kupki sa
          nie specjalne wiec chwilowo zaprzestalismy ja pic. Jak jestem w domu a nie w
          pracy to czesciej raczymy sie mleczkiem wtedy herbatki ida w odstawke.
          Od kilku dni nasza pociecha podjada tez chlebek ryżowy-uczymy sie ze nie
          wszysko jest płynne lub papkowate. Wyglada to obiecujaco.
        • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 31.10.03, 21:44
          Zarra, juz ci pisalam o soczkach , wiele z nich jest za slodkich nawet jezeli
          sa to tylko cukry naturalne, wiec lepiej rozmieszac z woda. Najlepiej ponoc jak
          dziecko zostaje przy herbatce i wodzie. Maxio nie chcial absolutnie pic
          herbatki w, wiec dostawal soczki , ale jest to nie bardzo wskazane w czasi gdy
          juz wychodza zabki. Teraz przyzwyczail sie nawet do picia wody .
          Mamuski !! jezeli zabki juz wychodza to nie zapominajcie o szczoteczkach dla
          naszych maluszkow.
          • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 01.11.03, 10:05
            Mimo ze to taki smutny dzien musze sie podzielić naszą radościa : Zyzia
            raczkuje !!!! Dziś samodzielnie pokonała długość pokoju. Jestem z niej bardzo
            dumna!
            Pozdrawaiam
            • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 01.11.03, 10:32
              Hallo Anes , no to sie teraz zacznie , (tez bylam tak strasznie dumna jak Maxio
              zaczol raczkowac)bieganie za nia caly dzien , sprzatanie wszystkich rzeczy na
              wysokosci dzieciaczkow, masz juz dzien z glowy -hihihi , milego biegania po
              mieszkaniu
              Mam pytanie , gdzie znajde te zdjecia dzieci marcowych ??????
              • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 01.11.03, 18:54
                Znalazlam "zobaczcie" znalazlam "marzec 2003" i wyslalam tam zdjecia Maxia,
                zapraszam rowniez inne mamuski do wystawienia zdjec swoich pociech
              • mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 11:22
                A ja obwieszczę światu cudowną nowinę! Matt siedzi posadzony i podpiera się
                rączkami (przestał nimi wymachiwać na wszystkie strony)Ciekawe co na to powie
                jutro Pani rehabilitantka? Pewnie okrzyczy zeby go nie sadzać...I wiecie co?
                Matt robi piękne kosi -kosi. Myślałam na początku, że to przypadkowe, ale robi
                tak za każdym gdy mu to zanucę. Kojarzy też słowa -usypiam go śpiewająac mu
                jedną kołysankę. Wystarczy ze szepnę mu do uszka pierwsze słowa usypianki już
                się smieje i tak zalotnie na mnie patrzy..To chyba miała być druga dziewczynkasmile
                Widzicie jak nie posiadam się z radości...?Przychylam się do zdania, że każdy
                dzień przynosi coś nowego.Czy wiecie jak zachęcić dziecko ponownie do picia
                mleczka z piersi? Matt jakieś dwa tygodnie temu miał katar, zapchany nosek i
                żle mu się piło z piersi więc by się najadał dałam mu mieszankę z butelki. I
                teraz za nic w świecie nie chce piersi. Tarmosi ją swoimi dziąsłami w każdą
                stonę ale nie chce pić. To już chyba koniec z karmieniem naturalnym...Z córką
                było podobnie. Jutro wyślę zdjęcia moich cudownych dzieci na forum.
                Pozdrowienia dla wszystkich
                • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 16:40
                  Super Mami , nawet niewiesz jak sie ciesze, mowilam ci ze bedzio ok, moze
                  troche wolniej jak u innych ale bedzie.
                  Pytalas terapeutki o terapie wodna ???????????
                  • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 17:26
                    Maxio jest słodziutki i taki silny....czy to mozliwe ze juz potrafi robić
                    kroczki.....czy tylko stoi przy tych butelkach???

                    Masz racje co do tego ze przez raczkowanie musze na małą zwracac wiecej
                    uwagi....głównie na to ze poruszajac sie po domu co chwilke znajduje cos co
                    nadaje sie do wsadzenia do buzi....zwłaszcza śmietki, nawet te mini mini. A
                    przy moim starszym synku to niestety co chwilke cos laduje na podłodze !!!

                    Pozdrawiamy mamusie i kawalera !!!
                    • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 21:44
                      Maxio naprawde stoi kolo butelek, i probuje robic kroczki. w pokoju lawa jest
                      takiej wysokosci jak mu pasuje , wiec wstaje z podlogi lapie sie lawy i chodzi
                      dookola. Zrobi juz ponad jedna runde dookola tego stolu. Wczoraj sie nawet
                      zapomnial i stojac koo stolu zobaczyl cos na podlodze i puscil stol ..........i
                      chcial to podniesc, niestety nie udalo mu sie , ale takie male pol kroczku juz
                      zrobil.
                      POZDRAWIAM Ilona i Maxio
                • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 17:21
                  Gratulujemy i cieszymy sie razem z wami !!!!Bedzie dobrze zobaczysz !!!
                  Ja znam takie dziecko-bez zadnej stwierdzonej choroby - które pewnie siedziało
                  dopiero majac 9 - m-cy a chodziło majac 14 !!!!!
                  Mateuszku jesteś dzielnym chłopcem, pokarz rechabilitantce ze masz swój
                  charakter i jak chcesz siedzieć to siedzisz !!!!
                  pozdrawiamy
                  • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 17:34
                    Zarra - masz cudne te córeczki !!! Gabi łysa główka jak i moja Zuźka, zresztą
                    oczy też ślicznie niebieskie jak u mojej małej ( o ile nie ma przekłaman na
                    zdjeciu....bo twoja Zuzia to ma chyba ciemne????)
                    No jak ci się młodsza córka upodobni do starszej to sie kiedyś nie opędzicie
                    od kawalerów....
                    Pozdrawiamy
                    • bbas Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 19:56
                      Cześć Marcowe Mamusie!
                      Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie - Basia & company czyli Basia & Martusia
                      i Justynka. Strasznie dawno tu nie zaglądałam, częściej bywam na naszym
                      bliźniaczym forum (www.blizniaki.net - zdjęcia do obejrzenia w wątku "Martusia
                      i Justynka kobitki Basi i Jacka"-zapraszam!). No i się zdołowałam... Moje
                      laski zębów nie posiadają, nie siedzą, nie mówiąc już o raczkowaniu czy
                      wstawaniu.
                      Martusia zdecydowanie jest fanką cyca, a flacha jest beeeeeee, zupka jest
                      beeeeeee, soczek - to zależy od naszego humorku, deserki są cacy. Justynka dla
                      odmiany flacha tak, zupka też dobra jest, soczek w każdej ilości, deserek -
                      ooooo, to już niekoniecznie.
                      Ostatnio miałyśmy nieciekawe "wakacje": najpierw Martusia, a potem Justynka
                      wylądowały w szpitalu. A ja oczywiście z nimi. Dopadło nas zapalenie krtani,
                      oczywiście w środku nocy, temp. 39,7 zajechałam z Martusią do przyszpitalnej
                      przychodni nocnej no i kazali nam zostać. Po pięciu dniach wyszłam z Martusią,
                      szczęśliwa okrutnie, że w domu cała rodzinka w komplecie, a rano wylądowałam
                      na tym samym oddziale z Justynką. Ale już jesteśmy znowu w komplecie i oby już
                      na stałe.
                      Co do siadania to mnie również rehabilitantka zakazała sadzać dziewczynki ze
                      względu na mocniejsze napięcie mięśni plecków po lewej stronie u Martusi.
                      Takie napięcie po jednej stronie może doprowadzić do skrzywienia kręgosłupa w
                      przyszłości. Ćwiczymy sobie i mam nadzieję, że już niedługo zaczniemy siadać.
                      A co do naszej wagi to na początku października moje skarby ważyły 7350
                      Justynka i 7250 Martusia.
                      Kończę i zabieram się do kąpanka dziewczynek
                      pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaki
                      Basia mama czterech lasek
                      • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 03.11.03, 23:15
                        Ojej, ale się tu u nas dzieje smile
                        Po pierwsze- brawa dla Matiego !!!
                        Po drugie- piękne te nasze dzieciaczki smile)) Tylko jeszcze troche zdjęć
                        brakuje.
                        PO trzecie- Basiu, ja cię pamiętam i cieszę się , że się odezwałaś smile
                        Po czwarte- Ilostenka, niezły ten twój syneczek,
                        taki doroślak przy tych naszych bobasach.
                        On ci za chwilkę zacznie samodzielnie chodzić.Super!
                        Oskarek słodziutki smile
                        Zuzia też- jak wszystkie Zuziewink
                        Ide sobie dziewczynki Basi obejrzeć.

                        A Gabrysia dzisiaj otworzyła (siedząc) szafkę taty i wyjęła skarpetkę ,
                        a jak Zuzia zawołała "Gabrysiu,a co ty tam robisz?"
                        to Gabi szybko zamknęła szafkę i odwróciła się do Zuzi z uśmiechem
                        jakby mówiła: "ja? ja nic nie robię". wink

                        Pozdrawiamy
                        • mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 04.11.03, 15:05
                          możecie już podziwiać moje dzieci na zobaczcie!
                          Milenka i Matt - dzieci mami (tak nazywa się wątek)
                          zarra twoja córka wyrosnie chyba na takiego samego cwaniaka jak moja córkasmile,
                          ale podobno tacy mają w życiu łatwiej...
                          pozdrowienia
                          mami
                      • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 04.11.03, 22:15
                        Basiu,
                        jak milo, ze do nas zajrzalas, wiesz ostatnio zastanawialam sie co u naszych
                        blizniaczek sie dzieje, w koncu to Ty zapoczatkowalas ten wateksmile)) nio i
                        jedyne blizniaki byly w watku "sesja marcowa" ciazowa jeszcze. Ale wiesz co,
                        nie znalazlam zdjec &company mozesz wrzucic link do zdjec?
                        A w ogole to dzieciaczki sa cudne wszystkie smileno i czekam na dalsze zdjecia.

                        Z nowosci to Oskarkowi do jedzenia ostatnio zaserwowalam zoltko - smakowalo.
                        Co do soczkow to Oskarek wypija dziennie pol butelki (my pijamy bobovity)
                        dosyc mocno rozcienczony.

                        fajnie, ze tu taki ruchwink
                        pozdrawiamy
                        asia&oskarciu slodko spiacy

                        • bbas Re: dzieciaki marcowe 2003 06.11.03, 09:19
                          cześć Aniu! Podaję link do zdjęć
                          blizniaki.net/fud/index.php?
                          t=msg&th=27&start=0&rid=13&S=e85189b4c43086c6c3efe3586102b4f0
                          ale tak pewnie nie wejdzie. Spróbuj wejść na www.blizniaki.net/fud, podforum
                          NASZE ZDJĘCIA i tam poszukaj wątku Martusia i Justynka
                          pozdrawiam Ciebie i Oskarka
                          Basia mama czterech lasek
                        • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 06.11.03, 09:32
                          Oj dzieje sie tu u nas dzieje....nawet nie wiem od czego lub kogo zacząć ???

                          Witam Basie i bliżniaczki - niestety nie moge znaleśc zdjęć !!!!

                          Witam też nowe mamusie i ich pociechy: Nilam i Amelke oraz Mamamackka i jej
                          Maciusia (te trójeczki w dacie ur. wróżą wiele szczescia na
                          przyszłość !) !!!!!!

                          Jak widać nasze marcowe pociechy rozwijaja sie w różnym tempie - każde w swoim
                          własnym......to juz sa mali indywidualiści. Jak wiemy w przypadku takich
                          maluszków kazdy dzien to ogromny krok do przodu.....cieszmy sie każdym
                          sukcesem , a to czy dziecko siedzi wcześniej czy pózniej , czy juz raczkuje
                          czy nie......tak naprawde nie ma wpływu na przyszłośc naszych pociech. Jesli
                          wytrwamy wspólnie kilka lat to zobaczycie ze zadna z nas nie bedzie pamietać
                          KTÓRE ZACZEŁO NAJWCZESNIEJ SIADAĆ , KTÓRE CHODZIĆ A KTÓRE MÓWIC !!! Wszystko
                          sie wyrówna !!!

                          Mami to niesamowity zbieg okoliczności data urodzin Milenki i Mata !!!
                          Zaplanowaliście to ? Czy takie coś wogóle można zaplanować ???? Tylko teraz
                          musisz sie przygotować na podwójne torty urodzinowe i podwójną liczbe gości
                          (chodzi mi o kolezanki i kolegów....bo rodzina bez zmian!)

                          Co do pytania Reni.k.....no cóż ja karmie Zuzke głównie piersia i nawet sie
                          jeszcze nie zastanawiałam nad tym do kiedy to robic......Ja siedze w domu ,
                          nie pracuje wiec to coś innego...
                          Co do diety to u nas przewaga cyca ! Poza tym zupka, pól butelki soku
                          (najczesciej rozcienczonego z woda), odrobina owocu (mała nie przepada) i
                          niestety zero kaszek....jakoś nie podchodzą...moze nie ten kolor...a moze
                          smak.... Kilka chrupek i od czasu do czsu cos na spróbowanie z Panskiego
                          stołu...odrobinka ziemniaczków, chleba, zółtko jajka, twarogu - ot tak zeby
                          zaspokoic jej ciekawosc, bo strasznie sie zlosci kiedy inni jedza ona nie
                          moze !!! Obecnie przymierzam sie do " Serka a la Zarra" -własnej roboty.

                          Ale sie rozpisałam....
                          Pozdrawaim wszystkie mamusie i szkraby.
                          Ania
                          ps. Dzorzuciłam aktualniejsze zdjecia do "marcowych" - dokument na to ze
                          Zuzulka stoi !
                          • mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 06.11.03, 12:04
                            anes!
                            oczywiscie niczego takiego nie planowalismy, tak po prostu wyszło, lekarze
                            zrobili mi ostatecznie niespodzinkę i zrobili cięcie w dniu urodzin mojej
                            córeczkismile
                            co do rozwoju naszych dzieci to zgadzam się z tobą w 100 %, ale wiesz rodzicom
                            często trudno pogodzić się z faktem że dziecko jest chore, zwłaszcza wtedy
                            kiedy widzi się jak inne dzieci śmigają do przodu...
                            wiem, że teraz wszytkie powiecie raz jeszcze ze musze się uzbroić w cierpliwość
                            i czekać i strasznie wam dziękuje wszystkim za te słowa otuchy...
                            ale ja tak naprawdę wiem jedno: muszę zaakceptować Mata takim jaki jest, kochać
                            go ponad wszystko, nawet gdyby się ta straszna diagnoza o mpdz miała wkrótce
                            potwierdzić...
                            pozdrowienia
                            mami
                            • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 07.11.03, 09:10
                              Nasz słodki bobas konczy dzisiaj 8 miesiecy smile POchwalił się nam nową
                              umiejętnością: sam wstaje w łóżeczku - bardzo ostrożnie i nóżki trochę niepewne
                              ale się udało! Niestety noce nadal z licznymi pobudkami...będę cierpliwa może w
                              krótce uda mi się wyspać.Zyczymy wszystkim miłego dnia!
                              • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 07.11.03, 10:15
                                A u mnie niewesoło....moje skarby chore....narazie tylko katar ale za to
                                bardzo obfity. Maż zreszta tez od wczoraj ledwie zyje a mnie własnie zaczyna
                                bolec gardło. Cóż zorganizujemy sobie na długi weekend domowy
                                szpital....zreszta pogoda i tak nie nastraja do spacerów....

                                Mami2 czy odnalazłas posta skierowanego do ciebie od Nilam (z 5.11)zreszta z
                                dopiskem ze to głównie do ciebie.....moze uda wam sie wymienic kilka
                                spostrzezen na temat choroby waszych pociech....

                                Dawidkowi gratulujemy sukcesów....lada chwila bedzie ci stawał przy wzystkim
                                czego mozna sie złapac...a wtedy ...oj musisz go pilnowac !

                                pozdrawaimy wszystkich i zyczymy zdrówka!!!
      • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 07.11.03, 22:40
        Witam wszystkie Mamśki!
        To mój debiut na forum, ale już zdążyłąm narobić kilka błędów. Może Asia się
        zorientuje co nawywijałam.
        Jak narazie nie wiem jeszcze na jakiej zasadzie to ustrojstwo działa - czy
        dostaje się powiadomienie jeśli ktoś odpowiedział na moje "wypociny"? To
        pytanie tak nawiasem. Może niedługo sama dostanę na nie odpowiedź.
        Jeśli chodzi o kremy, to ja smaruje moją Martunię zwyczajnym kremem Bambino
        rano i wieczorem. Jak narazie nie narzekam. Zaczęłam smarować ją już wcześniej
        nie czekając na brzydką pogodę i niskie temperatury, bo ponoć dobrze to wpływa
        na skórę dziecka kiedy mu z brody aż kapie od nadmiaru ślinki.
        Mam nadzieję, że teraz już stale będę śledzić ten wątek. Bo wiedzę, że dużo
        mnie minęło.
        Pozdrawiam.
        Kasia - mama Martusi.
        • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 -serek wł. roboty 07.11.03, 23:56
          Po pierwsze witaj Kasiusmile
          A kiedy dokładnie urodziła sie Martusia?
          Jak możesz daj zdjęcie do "zobaczcie" w wątku marzec 2003.
          Powiadomienia niestety nie ma sad


          Mam nowy przepis na serek.Lepszy chyba.
          Uwaga: Potrzebne są DWA mleka w folii (czyli tzw. świerze),
          Jedno wstawiamy na zsiadłe. Jak się zsiądzie, dodajemy do niego przegotowane
          drugie mleko( takie gorące)- w ten sposób je pasteryzujemy,
          czyli zabijamy ew. bakterie z tego "surowego" mleka.
          Wszystko razem niech troszkę ostygnie -wtedy się bardziej "zbije",
          no i potem przez sito, gazę, pieluchę (nową, albo wygotowaną!),co tam mamy,
          przecedzamy i mamy serek.
          Tak poleciła robić mojej znajomej lekarka.
          Ze względu na tą pasteryzację, taki serek jest po prostu bezpieczniejszy.
          Chociaz ja Zuźce robiłam bez tego zalewania, no ale nie znałam tego patentu.

          Ja już wstawiłam mleko na zsiadłe.
          Acha, jeszcze jest taki patent żeby szybciej zsiadło się mleko
          następnym razem, zostawiamy troszę z tego co sie zsiądzie teraz
          i dodajemy następnym razem wsawiając mleko na zsiadłe.
          Jejku, strasznie namotałam , ale mam nadzieję, ze rozumiecie o co chodzi.

          A Gabiśka zasuwa po mieszkaniu na czworakach (tzn. teraz to już śpi).
          Opanowała przemieszczanie się do przodu i nie chce byc w chodziku, ani
          siedziec w łóżeczku, i zasięg kocyka (tym samym porozkładanych tam zabawek)
          mało ją interesuje.
          A ja przymierzam się do książki "Każde dziecko może nauczyć się spać".
          Efekty jakie opisują dziewczyny na forum są naprawde zaskakujące.
          Będę miała tą książkę w tygodniu to zobaczymy czy na Gabi to podziała.
          Oby! Normalnie, usypiała przy cycku, przekładaliśmy ją do łóżeczka i spała.
          A teraz 5 minut po przełożeniu budzi się z jakiś zadziwiającym zapasem energii.
          Oczywiście chce stać i tylko stać.Ciężko było, zasnęła po godzinie.

          pozdrawiam
          Ola

        • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.11.03, 10:19
          Witam Kasie i Martusie !!!
          Ja juz dotarłam do twojego pierwszego posta skierowanego zresztą do asi-27 i
          wiem ze Martusia ur sie 17.03 !!!!!
          Co do dopisywania sie ...to ja sie dopisuje do ostatniego listu...a jak do
          kogoś chce bezposrednio to poprostu pisze jego login.
          Fajnie ze jest kolejna mam do pisania......nasz watek bedzie zawsze w
          czołówce !!!!
          Moja Zuzka tez ma 2 zabki, a co do poruszania to spacery (oczywiscie
          raczkujac) z kuchni do pokoju i spowrotem to zaden problem...pokonuje przy tym
          nawet mały próg !!!
          Problem zrobił sie ze wstawaniem...bo łapie sie byle czego i trzeba strasznie
          uwazac.
          Wczoraj badała ja znajoma pediatra i przy okazji popytałam co i jak z tym
          jedzeniem. Ona stwierdziła ze ma juz prawie 8 m-cy wiec mozna zaczac od
          twarożków, serków homo i jogutru. poza tym zółtko jaj i bez problemu troszke
          chleba .Oczywiście NIE WSZYSTKO NA RAZ !!!! Ale powoli i obserwujac reakcje.
          Moja mała tak sie rwie do jedzenia ze juz cyc to tylko jak jest spiąca i w
          nocy. Mozna tez kaszke manne ,czy kukurydziana na wodzie.....tak ze
          przyzwyczajac powoli trzeba......
          Zarra ja tez juz odstawiłam mleko na zsiadłe - stoi tak dwa dni i narazie jest
          tylko kwasnawe......dam mu jeszcze dzien....musze spróbowac czy małej
          posmakuje...A ta druga metode wprowadze nastepnym razem...
          Pozdrawiam i zycze miłego i długiego odpoczynku!
          Anes
          • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.11.03, 12:44
            Witam Mamusie!
            Dzisiaj mam nadzieje, że ze świeżym umysłem pójdzie mi lepiej.
            Ciekawy przepis na ten serek. Niestety my z Martusią jak narazie jedziemy na
            słoiczkach, nad czym bardzo boleję. Ale nie wyobrażam sobie kiedy miałabym w
            tygodniu przygotowywać jej zupki itp. Jedyne co je naturalne to jabłuszko no i
            cycek. Ale tylko 4 razy na dobę. Poza tym je kaszke, mleko modyfikowane i
            zupki. No i chrupki kukurydziane. Ostatnio zabiera się też za moje śniadania.
            Trochę miałam obawy przed podawaniem chleba.
            Anes dzięki za podpowiedź. Spróbujemy teraz rozszerzyć menu.
            Co do wstawania to Marta już miesiąc temu wyczaiła do czego mogą służyć
            szczebelki w łóżeczku no i łóżeczko poszło piętro niżej. Przy meblach też już
            wstaje. Nawet łóżeczko turystyczne nie pomaga bo też je opanowała.
            Może jeszcze będzie szansa na raczkowanie. Dzisiaj rano były nieśmiałe próby
            ale ciągle przeszkadza jej nóżka, którą nauczyła się podkórczać do siadania.
            Zresztą myślę, że jak będzie chciała to się nauczy a jak nie to nie.
            Konie tych wywodów bo dziecku skończyła się już prasa do czytania i zaczęło
            się niecierpliwić.
            Pozdrawiam wszystkie Mamusie.
            Kasia - mama Martusi.
            • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 08.11.03, 17:54
              Czesc Mamuśki!
              Właśnie skończyłam oglądać zdjęcia na Zobaczcie.
              Miałam z tym na początku mały problem, bo nie widziałam nic oprócz tekstu.
              Ale po wgłębieniu się w instrukcje obsługi znalazłam rozwiązanie.
              I teraz z czystym sumieniem mogę napisać, że dzieciaczki są cudne.
              Osobiście również postaram się moją Martusię tam umieścić. Muszę tylko obcykać
              to zmniejszanie zdjęć. No i wybrać któryś z portretów. A to niełatwe bo
              pstrykam jej zdjęcia bez opamiętania.
              Pozdrawiam.
              Kasia i śpiąca (narazie) Martusia.
        • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 - do Kasi i tak ogolnie 08.11.03, 19:05
          czesc
          Kasiu milo ze dolaczylas do nas na forum! marcowa rodzinka sie powieksza smile
          i wiesz co z tymi sloiczkami to mi pediatra powiedziala, ze sloiczki sa bardzo
          ok, jest ich duzy wybor i mają urozmaicone skladniki i tego sie trzymamwink

          Wiecie co, tak sie zastanawiam, jak to jest u Was ze spacerami. Czy
          dzieciaczki chetnie siedza w wozkach? Bo moj oskarek jak nie spi to sie
          kategorycznie domaga wziecia na rece i w zasadzie to dawno juz nie
          spacerowalismy, a Oskar jak spi to jest balkonowany.

          A wypadaja Wam jeszcze wlosy? Bo zastanawiam sie, czy to jest uzaleznione od
          tego, ze jeszcze karmie piersia, bo juz koncepcje mi sie wyczerpuja.

          A z nowosci to oskarek nauczyl sie siadac z lezenia no i ciagle jestesmy
          bezzebnismile czy jeszcze ktos marcowy tez nie ma zebow. A i najwazniejsze
          Oskarciu mowi mama ... pewnie nieswiadomie, ale jednak tak to brzmi, a jak
          jestem w siodmym niebie smile)))

          pozdrawiamy
          asia&oskarciu
          • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 08.11.03, 21:40
            Hej,
            u nas spacerki bardzo przyjemnie przebiegają.
            Gabi ogląda świat, dziwuje się i podziwia,a potem zazwyczaj zaspia.
            Gdy sie budzi sadzam ją na nowo i znów ogląda spokokjnie co się
            wokół dzieje. Nie widzi mnie i nie jest to dla niej żaden problem.

            "Mama" rzeczywiście brzmi cudnie, a jak woła mnie takim
            płaczliwym "maaaaamaaaa", to przestaję wierzyć ,że mówi to słowo nie świadomie.
            I ciekawe,że "tata" mówi tylko w obecności męża.
            Wszystko kumają te nasze dzieciaczki i już smile

            Dzisiaj dałam jej na noc butlę (normalną-nie Avet), i smoczek normalny Nuk,
            i ciumkała , nawet zasnęła . Ale okropnie wolno to leci. To tak ma być?
            50 ml. wypiła w ciągu chyba 15 minut.Smoczek nr.2 do płynów.To chyba dobry?
            Mleko jest Bebiko HA. Bez żadnej kaszki.
            No i pewnie zaraz się obudzi głodna, bo już tak mocno zasnęła przy tej butli,
            że nawet nie dało sie jej włożyc smoka.
            Dam jej cycka jak się obudzi,to szybciej zje.
            I tak nam idzie to butelkowanie, do kitu uncertain
            papatki


            • zarra Re: dzieciaki marcowe 2003 08.11.03, 21:46
              a co do włosów Asiu:
              wypadaja ciągle, ale mniej chyba.
              Natomiast mam rano zawsze koszmar , bo jak leżę z Gabi to mi strasznie wyrywa
              włosy. Ostatnio tak mnie szrpneła, ze mąż mówi, ze aż jego zabolało.
              A dzisiaj rano Zuzia przyszła do nas do łóżka i bawiła sie z Gabi.
              W końcu nie wyrobiła, poszła po czapkę i w niej kontynuowała zabawy z
              siostrzyczką-tak rwie nam włosy ta nasza Gabiśka.
              A mi najwięcej wylatują przy myciu. Kilka sitek z włosami zbieram z wanny, a
              potem jeszcze mnóstwo przy rozczesywaniu( mam długie włosy).Ale jak już
              pisałam wydaje mi się, ze jest troszkę lepiej.
              pa
              Ola

              • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 09.11.03, 16:11
                Cześć Mamuśki!
                Martunia jeszcze śpi po spacerku. Zazwyczaj zasypia zaraz jak wyjedziemy na
                dwór. Pojedzona i trochę zmęczona pada jak kawka. Ale nawet jak się obudzi nie
                ma z nią większego problemu. Podobnie jak Gabrysia rozgląda się dookoła
                zaciekawiona tym naszym światem. Dziennie jest na dworze 2-3 godziny. Rano z
                mężem lub z teściami jeżdzi ponad godzinkę w porywach do 2. A popołudniu
                (jeśli pogoda na to pozwala) wyjeżdża ze mną. Staram się z nią jeżdzić
                godzinkę - nawet jak jest ciemno.

                Co do włosów to mi też wypadały. Zaczęło się ok. 3,5-4 m-ca po porodzie. Więc
                je zcięłam na krótko. Teraz sobie powolutku odrastają i narazie nie wypadają.

                Zarra, z tą butelką to nie wiem co Ci poradzić. Bo Marta nie ma problem z
                żadnym smoczkiem. Czy Avent czy Nuk - ciągnie z butli jak burza. Nuka mamy
                jeszcz nr 1. Widocznie Gabi ma taki urok. Jeśli to jej początki z Nukiem to
                może potrzebuje czasu żeby się przyzwyczaić.
                Na początku miałam obawy żeby zmienić Aventa na nr 2 ( z tego pije herbatki)
                bo wtedy dziecko się rozleniwia i może zacząć gardzić cyckiem ( tak piszą).
                Ale na to co piszą też trzeba brać poprawkę. Marcie wszystko jedno z czego jej
                leci, byle peciało.
                Za to ze spaniem nie już tak idealnie. Owszem, zasypia bez problemu. Ale budzi
                się na dobre już o 6 rano. No i po drodze jest jedno karmienie. Ostatno
                zrobiła sobie nawet nocne godzinki dla rozwywki. Jeśli dajmy obudzi się o 2 w
                nocy to zasypia o 3. W międzyczasie oprócz ochoty na cycka ma też wielką
                ochotę na zabawę. Nie wiem co z tym zrobić. Nawet przetrzymywanie jej w dzień
                bez spania nic nie daje.
                A metoda Ilosternki raczej nie wchodzi w grę. Bo gdybym Martę zostawiła
                wieczorem samą to cały blok by się dowiedział.
                Ona jest kochana jak najedzona i wypoczęta. Ale niech tylko coś idzie nie po
                jej myśli to diabeł w nią wstępuje. Nie wiem po kim ma taki charakterek wink

                Wczoraj spróbowałam wysłać kilka zdjęć Martusi na zobaczcie. Nie wiem z jakim
                skutkiem - to się okaże. Są to narazie zdjęcia z pierwszych 2 m-cy. Już
                niedługo obiecuję następne.

                Pozdrawiamy wzyskie Mamusie i Dzieciaczki
                Kasia i Martusia
                • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 09.11.03, 16:44
                  To jeszcze raz ja.
                  Zapomniałam zapytać - jeśli dajecie swoim pociechom serki homo lub inne (ale
                  nie własnej roboty) to jakie?
                  Przed chwilą poczytałam też kilka ostatnich postów i natknęłam się na pytanie
                  Reni co do karmienia piersią.
                  U mnie powrót do pracy wiązał się automatycznie z wprowadzeniem butli
                  (naturalna kolej rzeczy). Na początek była kaszka i moje mleko odciągnięte w
                  czasie pracy. Przez resztę dnia Marta "leciała" na cycku. Ale potem przyszedł
                  mały kryzys ( ok. 1,5 m-ca temu) i musiałam wprowadzić mleko modyfikowane.
                  Oczywiście nie zrezygnowałam z karmenia piersią. Chciałam zostawić chociaż
                  ranne i wieczorne karmienia, no i dla własnej wygody nocne. Dla równowagi
                  Martusia dostaje też cycka zaraz jak przyjdę z pracy. Także między karmieniami
                  zachowany jest odpowiedni odstęp czasu, żeby mogło się meczko naprodukować.
                  Chciałabym taki scenariusz zachować do marca 2004. Mam nadzieję, że taka dawka
                  przeciwciał (mamrna bo marna ale jest) chociaż trochę ją ochroni przed
                  skutkami zimy. Nie wiem jednak co będzie jak kiedyś (może) ugryzie mnie w
                  cycka. Inna sprawa to czy ten pokarm jeszcze będzie do tego czasu.
                  Narazie jest nam wygodnie i oby tak dalej.
                  Jedyne co mnie martwi to fakt, że Martusia jeszcze nic nie mówi. Aż Wam
                  zazdroszczę tych "mama" i "tata" . Marta nawet pojedynczych sylab nie chce
                  mówić. Ciągle tylko śpiewa aaaaaaaaaa. Każdego dnia jednak czekam z
                  utęsknieniem aż powie mama. Mam nadzieję, że to kwestia czasu a nie
                  poważniejszy problem.
                  Oho Marta się obudziła. Pora kończyć.
                  Pozdrawiam. Kasia.
                  • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 09.11.03, 17:08
                    Muszę się Wam pochwalić, że Marta właśnie przed chwilą po raz 2 w swoim życiu
                    zrobiła kupkę do nocnika. Wiem, że to przypadek. Ale dobre i to, że od
                    początku nie protestuje przed siadaniem na nocnik.
                    • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 09.11.03, 18:46
                      Hallo Kasia ! ta metoda z zasypianiem to nie moja metoda , dostosowalam sie
                      tylko dop tego co pisza dwaj lekarze w ksiazce ktora tu wczesniej polecalam.
                      Zaufaj mi ze przez pierwsze pare dni Maxia nie tylko caly dom slyszal , ale
                      pewno i okolica . Dopiero po prawie dwoch tygodniach byl tak daleko ze sam
                      zasypial, tak nie bylo od poczatku, tez musialam co jakis czas wchodzic i go
                      uspokajac, ale ( tak jak pisze w ksiazce) robilam to 6troche z zegarkiem na
                      reku.Wchodzilam do pokoju jak plakal , zostalam na chwilke nie wyjmujac go z
                      lozeczka( tego sie w tej ksiazce zabrania) opuszczalam pokoj, jezeli dlalejk
                      plakal wchodzilam znow. Najwazniejsze jest zeby robic coraz dluzsze przerwy z
                      wchodzeniem do pokoju .Powinno sie zaczynac od 5 min/ tzn tyle moze poplakac),
                      a pozniej kazde wejscie przesuwac o minute. Po kilku dniach Maxio zauwazyl ze
                      jego plakanie nie przynosi wymarzonego efektu , wiec doszedl do wniosku (
                      chyba ) ze wlasciwie po co ma plakac jak go i tak nmikt za to nie pochwali------
                      -dajac mu cos do picia, biorac na rece itp.........wiec leüpiej jak zasnie.
                      Czytajac ta ksiazke nigdy bym nie pomyslala ze u Maxia ta metoda sie sprawdzi ,
                      a jednak ...........
                      Pozdrawiam Ilona
          • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 08.11.03, 21:45
            Witajcie mamuski,
            Co do ksiazki , to tak jak juz pisalam -----polecam nawet bardzo. U Maxia
            trwalo uczenie go zasypiania okolo 8 dni, teraz wyglada to tak ze klade go do
            lozeczka ( musi byc jeszcze calkowicie wybudzony) okolo 20:30 posiedze z nim
            chwilke , wylanczam swiatlo i wychodze z pokoju kiedy on jeszcze nie
            spi.Protestuje jeszcze czasami , ale ostatnio trwa to juz tylko kilka minut (
            czasami jeszcze krocej),Maxio zasypia i spi do 8:30 rano . Skonczylo sie nocne
            wstawanie, nie ma nocnago karmienia, nie ma herbatek............ rano wstaje
            wyspany z usmiechem(wczesniej budzil sie czasami z placzem)
            Jezeli ksiazka ta dostepna jest w Polsce , naprawde oplaca sie jej kupno, u nas
            sprawdzila sie w 100%
            Co do spacerkow to wydawalo mi sie ze wszystkie dzieciaczki to lubia,ja jestem
            z Maxiem codziennie okolo 2 godziny na dworze, on najchetniej jezdzilby w wozku
            godzinami. Patrzcie jak rozne sa te nasze pociechy ...........
            pozdrawiam
            Ilona mama Maxia
            • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 09.11.03, 22:53
              Ciekawa jestem jak nauczyc mała zasypiania samotnie skoro mamy tylko pokój i
              kuchnie ??? Poza tym nie mamy w mieszkaniu zadnych drzwi (z wyjatkiem
              wejsciowych i od łazienki)
              Narazie usypianie u nas i tak jest łagodne bo Zuzulka zasypia najczesciej przy
              cycu. Ewentualnie troszke ja pokołysze i sobie wtedy razem spiewamy. Jej
              aaaaaa to spiew (prze-cudny!)
              Co do "mówienia" to ma momenty powtarzania sylab "dadada"- my to traktujemy
              jak tata, i "bababa".
              Dzis popłakałam sie ze smiechy jak mała smiała sie w wannie takim strasznie
              głośnym i radosnym śmiechem, oczywiscie z zygłupów swojego starszego brata.
              Zreszta najczesciej smieje sie bawiac sie własnie z nim ! A wariuja po łóżku
              na 102 !!!
              Z nocnikiem jeszcze nie próbowałam choc czasem pewnie by sie udało bo steka
              jak stary chłop! Mój Piotruś długo nie akceptował siedzenia na nocniku ale na
              stałe zaczał korzystać z niego mając 1,5 roku !!! Z czego jestem bardzo dumna.
              Pozdrawiam
              ps. Mogę sie wam pochwalić ???? Miałam 4 w totka ....wygrałam pierwsze w zyciu
              pieniązki (75 zł) strasznie sie cieszę!
              • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 09.11.03, 23:17
                Anes - gratuluje wygranej! Oby szło coraz lepiej.
                Wyrazy podziwu również dla Piotrusia. To naprawdę wcześnie. Mimo, że Marcie
                udało się "posiedzenie" to wcale nie jestem przekonana, że zacznie szybko
                wołać o nocnik sama.

                Marta też dzisiaj zasnęła przy cycku. A nawet jak przy nim nie zaśnie to jest
                tak zmordowana, że starczy położyć ją do łóżeczka - parę minut i po dziecku.
                Więc narazie metoda z książki odpada.

                Chyba już lepiej pójdę spać bo niedługo może się moje dziecko obudzić.
                Jak zacznie się nowy tydzień i praca to nie będę Was tak często zamęczać.
                Ale jutro jeszcze nie idę do pracy. Więc cierpliwości.
                Pozdrawiam
                Kasia - mama Martusi
              • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 09:43
                Czesc kobietki,
                oskar spi, a ja popijajac kawkę mam chwile dla siebie (pranie nastawione,
                pokoj posprzatany, wywietrzony, pracowity poraneksmile)

                Ten nocnik to moze dobry pomysł, bo zawsze wiem kiedy Oskar sie załatwia, to
                widac i slychac, a potem czućsmile Chyba zakupimy nocnik i sprobujemy! Pójdzemy w
                ślady Martusi, zobaczymy, moze tez cos z tego bedzie.

                Aniu gratuluje wygranej, idz za ciosem, moze nastepnym razem bedzie dwa numery
                wiecej, och jak ja lubie planowac, co bym zrobila z tak iloscia pieniedzy,
                niestety zeby wygrac trzeba grac, a ja zadko to robiewink

                Dziewczyny, czy czytacie swoim dzieciom książeczki, ja jeszcze nie, bo caly
                czas wydaje mi sie, ze on taki malutki, ale monentami, gdy patrzy na mnie
                badawczo jak mowie i robi taka mine jakby rozumial, to glupieje. No to moze
                juz czas zaczac, czytac 20 minut dziennie, tak jak w calej Polscewink

                A i dzisiaj Oskarciu zrobil pierwsze kroczki raczkowania smile)) i podaje raczke
                na dzień dobry i przybija piątkęsmile

                pozdrawiiamy
                asia i oskarek
                • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 12:44
                  Czesc Mamuśki!
                  Marta też jeszcze śpi po spacerku. Dziadek wrócił dzisiaj z nią trochę
                  wcześniej bo strasznie wieje.
                  A co do czytania to od jakiegoś czasu mamy na tapecie wiersze Brzechwy i
                  Tuwima. Zaczęłam jej też czytać Kubusia Puchatka ale niezbyt się tym
                  interesowała. Woli rymowanki. Jej ulubione wierszyki to Lokomotywa i Ptasie
                  radio i o Pstryczku Elektryczku. Czyli jednak Tuwim górą. Lokomotywę znam już
                  na pamięć a jak tak dalej pójdzie to Ptasie radio też. Niestety musimy czytać
                  na odległość. Nawet gdy Martusia dostanie do rączki swoją książeczkę to
                  przecież lepsze jest to co ma mama. A wszystko czyta namiętnie - czyli drze.
                  Nie zawsze jednak mamy na to czas ale bardzo to lubi.
                  Podrawiam.
                  Kasia - mama Martusi.
                  • ilosternka Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 14:41
                    Witajcie mamusie!
                    Ksiazek Maxiowi to jeszcze nie czytam, jego raczej bardziej interesuje wszystko
                    co gra , ma duzo guzikow i kolorowe swiatelka.......( chyba bedzie muzykalny) ,
                    z nocnikiem tez jeszcze nie probowalam , ale bedzie trzeba juz zaczynac.
                    Musze sie tez pochwalic: Maxio dzis sam stal chwilke na wlasnych nozkach,
                    chodzilismy sobie tak po pokoju ----raz i dwa , nagle pusil moje palce i
                    stanol . Stal tak przez kilka sekund i nie bardzo wiedzial co dalwej robic,
                    wiec najpewnij bylo siasc na tylek, to jednak najpewniejsze.....
                    Pozdrawiam Ilona mama Maxia
                    • mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 19:53
                      czesc wszystkim!
                      widze ze wasze pociechy przescigaja sie w nowych osiagnieciach. A ja zaczne
                      troche z innej beczki. Zalozylimy sobie dzisiaj w domu Neostrade (byla w Tepsie
                      taka promocja za 1 zł)i przez najbliższy miesiac zamierzam skorzystac z tego
                      dobrodziejstwa, jak tylko dzieci i mąż pozwoląsmile(Po miesiacu opłata wzrasta do
                      150 złsaddlatego tylko miesiąc....
                      Co do nocnika. Pochwale się tutaj troche i byc może wielu z was nie uwierzy ale
                      moja Milenka zaczęła robić kupke do nocnika jeszcze przed ukończeniem roku.
                      Oczyiście zdarzały się przypadki że nie zdążylismy jej wysadzić, ale
                      sporadycznie. Od czasu jak stabilnie siedziała (gdzies ok. 8 miesiąca o ile
                      dobrze pamiętam)wysadzaliśmy ją na nocnik. Za to z sikaniem do dzisiaj problem.
                      W nocy zakładam jej jeszcze pampersa. W przedszkolu lezkuje, spi tam ok. 1,5
                      godz i na razie tylko raz się zmoczyła. Ale zaraz przecież to forum dla marca
                      2003 a nie 2000smilePrzypomnę tylko że moje dzieci mozecie obejrzec na zobaczcie.
                      Porównajcie czy choć trochę są do siebie podobne i napiszcie, ok? Co do
                      wypadania włosów. Nie miałam z tym nigdy problemów. Ani za pierwszym razem ani
                      teraz. Za to mam wielki problem z wagą. Tzn. pewnie dla wielu to zaden problem.
                      Strasznie schudłam przy karmieniu i jednego i drugiego dziecka. teraz przy
                      Macie mniej bo krócej karmiłam. Tak więc widzicie, to chyba sprawa
                      indywidualna. Jedno jest pewne. Karmienie jednak wyniszcza trochę organizm
                      matki. Ale czego się nie robi dla naszych dzieciaczków! Dzisiaj Matt miał USG
                      główki i wszystko się normuje!!! Matt zaczyna powoli raczkować, ma jeszcze
                      kłopoty z siedzeniem, ale mysle ze i to mu sie w końcu uda...
                      Któraś z Was pisała o tym że ma taki sam problem z dzieckiem jak ja z Mattem.
                      Może odezwałabyś się na privaconfused To chyba była nilan czy ktos taki, naprawdę nie
                      pamiętam.
                      Pozdrawiam
                      mami
                      • renia.k Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 21:47
                        Witam witam wszystkie mamy i ich dzieciaczki!
                        Z dnia na dzień wielkie zmiany! Aż miło czytać. My nie próbowalismy jeszcze z
                        nocnikiem i raczej jeszcze poczekamy. Ale ksiażki to nasza pasja! Czytamy i
                        podobnie jak Martusia córeczka Kasi Dawidek lubi wiersze- uważnie słucha a
                        przewracanie stron i oglądanie kolorowych obrazków czasami tak go zajmuje, ze
                        nie zauważa jak zostaje sam w pokoiku wink
                        Asiu Dawid podobnie jak Oskar zaczyna raczkowanie - urocze!!! I też przybija
                        piątke. Ponieważ cały czas dominuje "cycolek" a szczególnie wieczorami to
                        zasypianie odbywa się właśnie w ten sposób. Było kilka nocy z b.b.b. częstymi
                        pobudkami (przypuszczam ze to ząbki)ale wróciliśmy do dwóch pobudek.
                        Dawid ma od kilku dni krzesełko do karmienia (do tej pory siedział w foteliku)
                        i bardzo mu się ten nowy mebelek podoba! Mnie tez to cieszy bo większa szansa
                        na zrobienie czego kolwiek w domku. Pozdrawiam slonecznie!
                        • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 22:25
                          Martusia też dołączyła do dzieci raczkujących!!! Już myślałam, że ten etap nas
                          minie. A tu niespodzianka. Wczoraj szło jej to jeszcze nieporadnie i do tego
                          na panelach wygląda to bardzo cudacznie. Ale za to dzisiaj u rodziców
                          (dziadków) na wykładzinie dała taki popis, że aż mnie zatkało. Momentami aż
                          się nie chce wierzyć, że dzieciaczki z dnia na dzień mogą robić takie postępy.
                          Jestem też pewna, że synuś Mami zacznie zaraz siedzieć. Trzymam za Was kciuki!
                          Przed chwilą pooglądałam sobie zdjęcia Twoich dzieciaczków - są śliczne. I
                          jedno jest pewne - mają takie same nosy. Ogólnie też trochę do siebie podobne.

                          Przy okazji dodam, że na zobaczcie są już pierwsze zdjątka Martusi (pierwsze 3
                          m-ce). Reszta w przygotowaniu.
                          Podrawiamy
                          Kasia i Martusia
                        • kasiamamazuzi Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 23:11
                          Witam wszystkie mamuśki i pociecgy,
                          po przeczytaniu widzę, że dużo się dzieje na "marcowych dzieciaczkach".
                          Jak dobrze zapamiętałam to Martusia córeczka Kasi urodziła się dokładnie w ten
                          sam dzień co moja Zuzia czyli 17.03.2003 - bardzo się cieszę.
                          Zuzia - jak pisałam już poprzednio od początku października zaczęła "pełzać",
                          ale teraz (od czterech dni) opanowała raczkowanie, bardzo stabilnie siedzi (ma
                          już wysokie krzesełko, więc mogę coś zrobić w domu).
                          Niestety jestem mamą pracującą, więc moja pociecha zostaje "dłłługie" godziny z
                          nianią. Serce się kroji jak muszę wyjść do pracy, ale balsamem jest piękny
                          uśmiech na twarzy tej małej kruszynki jak wracam z pracy. Nadal Zuzię karmię
                          piersią, ale tylko po południu (raz), wieczorem , w nocy i rano. Nie wiem jak
                          wasze pociechy ale Zuzia częściej się budzi w nocy, niekiedy nawet co dwie
                          godziny. Czy ktoś ma podobny problem ??? Podobno dzieci tak sobie rekompensuja
                          rozłąkę z mamusią. Niestety musiałam dwa razy wyjechać (na trzy dni!!!) bez
                          Zuzienki, została wtedy z tatusiem i babcią. Już myślałam, że nie będzie
                          chciała piersi, ale ku mojemu zdziwieniu (miłemu) nadal chce cycusia. Dla mnie
                          te trzy dni były męczące - odciąganie pokarmu.
                          Zuzia oprócz piersi dostaje zupkę - gotowe z gerberka lub bobovity (dobrze, ze
                          są takie, bo niestety nie mam czasu na gotowanie), 1 mleko modyf., kaszkę na
                          wodzie smakową, jak ma ochotę to deserek ( nie przepada ), biszkopty, które
                          namiętnie kruszy i chrupki kukurydziane, nie lubi soczków, ale za to przepada
                          za herbetką koperkową.
                          Czy coś jeszcze dajecie swoim pociechom - proszę napiszcie, bo jakoś nie
                          natrafiłam na nic szczególnego w literaturze.

                          Kasia mama Zuzi
                          • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 13.11.03, 22:07
                            I ostatnie pare słów na dobranoc.
                            Szczególnie do Kasi - mamy Zuzi. Ja również się cieszę, że Martusia ma
                            koleżankę z tego samego dnia (przy okazji - urodziła się o 1.50 w nocy).
                            Podobnie jak Ty, karmię Martę piersią 4 razy na dobę. Oprócz tego też dostaj
                            ekaszkę, maleko modyf., zupkę ze słoika (najczęściej bobovita lub hipp) i
                            potarte jabłuszko. Chrupki też. Aż się trzęsie jak je widzi. Do picia
                            herbatki - ostatnio na topie jest herbatka na przeziębienie. Tak
                            profilaktycznie i trochę na katarek (chociaż nie wiem czy to nie od
                            kaloryferów bo pani doktor zaleciła sterimar a nie kropelki).
                            Poza tym po trochu smakuje tego co jemy z mężem. Ale bez przesady. Bardzo
                            smakuje jej grahamka.
                            Marta nie budzi się tak często w nocy. Za to wstaje bardzo wcześnie. Ale
                            czasami przez sen popłakuje. Więc w rezultacie i tak muszę do niej wstać i
                            trochę pogłaskać aż się uspokoi.
                            Teraz już napewno DOBRANOC.
                      • anes28 Re: dzieciaki marcowe 2003 10.11.03, 22:25
                        Mami!
                        Nilam dopisała sie do twojego postu z dn.29.10 (bo wnioskuje ze nie
                        znalazłaś.....)
                        Poza tym to my tez wzielismy na próbe Neostrade i.....tak juz zostało. I
                        szczeże mowiac nie wiem po co bo i tak korzystam tylko ja do sprawdzanie maili
                        i do pisania na forum. Chociaz nie oszczedzam na rozmowach telefonicznych bo
                        gadam z męzem na GADU-GADU.
                        Mojego syna nauczyłam sikac latem kiedy na wsi u rodziców biegał na
                        golasa.....to ponoc najprostrza metoda!!!!
                        I nie ukrywam ze z waga to ci strasznie zazdroszcze.....ja ciagle nie moge
                        schudnac...mimo ze ciagle karmie!!!!
                        Pozdrawiam.(..musze leciec do małej!!!!)
                        • mami2 Re: dzieciaki marcowe 2003 12.11.03, 09:22
                          Anes!
                          dziękuje za namiary na Nilan znalazlam i wysle jej list na priva.
                          Mam nadzieje ze uda mi się przekonac męza na oddanie Neostrady po miesiącu (dla
                          nas te 150 zł miesięcznie to dużo, ale to nie będzie łatwe bo mąż gdyby mógł to
                          siedziałby w sieci 24 godz/hsmile U nas standard. Milenka już 5 chyba raz z rzędu
                          jest chora (od czasu jak poszła we wrzesniu do przedszkola) Płacze mi tu
                          własnie ze chce siąśc do komputera -"mamo, nie chę leżeć, chcę klikować"!smileMatt
                          został wywieziony do babci -to chyba jedyny sposób żeby go nie zarażać,
                          zobaczymy czy to coś pomoże..Pierwszy raz wezmę chorobowe na dziecko. Nigdy
                          tego nie robiłam, zawsze moja mama zostawała z dziećmi, ale mogą mi naskoczyć,
                          moje dzieci są ważniejsze niż jakaś tam praca!!!Tak jak wspomniałam moja mama
                          jest z Mattem więc Milenka zostaje ze mną. Wiecie co? Tak sobie chodziłam
                          wczoraj w Internecie i stwierdzam że forum e-dziecko to jesdno z
                          najprzyjażniejszych miejsc w sieci. Trzymajmy tak dalej! W innych miejscach aż
                          huczy od zawiści, ordynarnych słów i zwykłej głupoty! Nigdy nie pozwólmy wkraść
                          się tu takim internautom, ok? (wiem ze zrobi to za nas moderatorsmileWysyłam
                          dzisiaj formularz zgłoszeniowy na prace w Komisji Europejskiej. Wiem, że marne
                          mam szanse bo konkurencja jak niepowiem co, ale pojarałam się zarobkami (goła
                          pensja bez dodatków - 3 tys. Euro). Moze znacie kogos komu się udało i mieszka
                          teraz z rodziną w Brukseli czy Luksemburgu? Anes -z tą waga to nie ma co
                          zazdrościc, ze mnie to już naprawdę skóra i kości...Faktycznie moje dzieci mają
                          podobne noski. I jest jeszcze jedno: tego nie widac na zdjęciach ale mają
                          niesamowicie zakręcone długie rzęsy! Prawdziwe królewiątkasmile
                          pozdr
                          mami
    • asia_27 Re: dzieciaki marcowe 2003 12.11.03, 09:41
      Ha, widze ze promocja neostrady jest bardzo na topie, my tez mamy na miesiacsmile

      Do konca tygodnia siedze z Oskarciem w domu, hura, moze troche zdystansuje sie
      do pracy i odpoczne. Oczywiście psychicznie, bo fizycznie nie ma mowy.

      U nas w Szczecinie piekne słońce świeci od rana, zaraz bedziemy się wybierać
      na spacer, żeby troche skorzystac z ladnej pogody.

      pozdrawiamy
      asia&oskarek
      • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 13.11.03, 21:02
        Muszę się Wam pochwalić, że Martusia wypowiedziała dzisiaj swoje pierwsze
        bababababa. Wczoraj było coś w rodzaju mamam, ale niewyrażnie i tylko raz. Za
        to dzisiaj bardzo się rozbabała. A ja kolejny raz martwiłam się niepotrzebnie!
        Znając życie pewnie niedługo znowu znajdę coś, czym mogłabym się zamartwiać.
        Co za paskudny charakter. Czy Wy też tak macie?

        Z innej beczki - na zobaczcie jest już kilkanaście zdjęć Martusi. Nie ma
        jednak tych najaktualniejszych. Nie wiem czy wysyłać jeszcze raz czy czekać.
        Nie zdziwcie się jeśli będą duplikaty. Postaram się na dłuższy czs nie
        zamęczać Was zdjęciami.
        Marta już śpi więc ja też muszę się kłaść. Bo ostatnio moje dziecko lubi
        wstawać o 5 rano.
        • edka76 Re: dzieciaki marcowe 2003 13.11.03, 21:05
          I przy okazji -
          Milenko, szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!
          I nie choruj już więcej mamusi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka