Dodaj do ulubionych

Martynka mały nerwusek....

28.12.06, 22:15
Jestem mamą 15 miesięcznej Martynki. Córka ma silny charakter, jest żywczykiem. Kiedy była w okresie niemowlęcym mało przybierała,
byłysmy u neurologa. Stwierdził, że mała rozwija się prawidłowo a nie przybieranie na wadze spowodowane jest ruchliwością
Martyny.
Teraz mała rozwija sie bardzo dobrze, jest zywym i szybko uczacym się dzieckiem. Niepokoi mnie jednak jej charakterek,. Na tej
wizycie lekarz powiedział, że ma silną osobowość i wie od urodzenia czego chce. "Przepowiedział", że po roku bedzie tupać nogami i
rzucac się a my będziemy musieli dobrze reagować. No i tu pojawia sie moje pytanie jaka powinna byc odpowiednia reakcja??
Staram się ją uspokoić, zabawić czymś innym ale czasem nie działa to a ja trace cierpliwość sad (wiem, że to źle). Oboje z mężem
mamy "nerwowe charakterki" i mała chyba odziediczyła w zdwojonej dawce haha. Nawet w ksiązce zdrowia ma napisane ze szpitala
niespokojny krzyk a ma silny głos- chyba po mnie, łykneła jak do pracy chodziłam w ciąży ( jestem nauczycielką).
Moja ciąża też nie przebiegała w spokoju.... chorował teść, któregokochałam i kocham jak drugiego ojca. Kiedy byłam w 7
miesiścu zmarł na raka. Bardzo to przeżywałam, zwłaszcza że córeczka miała być dla dziadka- tego najbardziej pragnął, lecz się nie
doczekał... wiem, że to tez miało wpływ na charakter małej, który kształtował sie już w brzuszku.
Proszę o pomoc jak reagować... Mała sie denerwuje , kiedy zabraniam jej czegoś czego bardzo chce w danej chwili. Tak tez było
jak ją karmiłam piersia. Jesli nie dostała wtedy, kiedy chciała, to potem musialam najpierw oszukiwac smokiem a potem dostawała
pierś...
Z góry dziękuję za wszystkie porady.
Obserwuj wątek
    • filimoni Re: Martynka mały nerwusek.... 28.12.06, 23:21
      Kasiu , wiem ,że ciężko nie tracic cierpliwości gdy ma się w domu małego
      krzykacza i awnturnika ,wiem coś o tym bo mam dwóch takich. Przy pierwszym też
      się bardzo przejmowałam, wkurzałam i byłam bezradna a starsze moje dziecko niby
      było spokojne ale od czasu do czasu dostawało ataku histerycznej wściekłości-
      okropność. Młodszy teraz na każdy zakaz reaguje wyciem i rzucaniem się na
      podłogę i wiesz co, moze to zabrzmi okropnie ale jest skuteczne- ja to
      olewam... nie krzyczę na niego , nie denerwuje sie tylko pozwalam mu poleżeć na
      podłodze i powrzeszczeć. Jak bardzo rozpaczliwie płacze to go przytulam ,
      głaszczę po głowce ale nie ustępuję i najczęściej po jakimś czasie mały
      krzykacz się uspokaja i zaczyna zajmować czymś innym.
      Zyczę cierpliwości i pozdrawiam-Ania
      • kasiapor Re: Martynka mały nerwusek.... 28.12.06, 23:30
        Dzieki za radę. Ja tez ja zostawiam az się wykrzyczy... a cierpliwośc się przyda heheh. Całuski
    • sylwia_zi Re: Martynka mały nerwusek.... 28.12.06, 23:52
      o rety!!!!!!!!!! Troszkę jakbym o swoim dziecku czytaławink
      Moja też Martyna, jutro już 16-sto miesięczna.
      Charakter ma silny, jest bardzo pogodna, no ale jak nie po jej myśli coś - wali
      głową o co się da, najczęściej podłoga, lub okłada się po twarzysad Szczerze
      mówiąc (z wykształcenia jestem pedagogiem specjalnym hehe) zawsze wydawało mi
      się że dziecko to tabula rasa i żeby coś zrobić musi zobaczyć, jednak w tym
      przypadku to wykluczone.
      Moja ciąża nie była spokojna. Już wówczas wiedziałam, że będę sama co zresztą
      szybko po porodzie się stało. Zatem dziecko wychowuje się bez krzyków, bez
      awantur, mieszkamy same (nie wpieprza się babcia czy inni). Do opiekunki mam
      zaufanie. Poza tym mala z nikim nie zostaje. Na dziecko nie krzycze, jednak mój
      głos jest donośny i wyraźny co postronni mogliby wziąć za podnoszenie głosu.
      Nerwowa to jestem i owszem, wrze we mnie i gotuje się, ale wtedy zazwyczaj
      jestem w pracy. Wobec dziecka jestem mega spokojna, cierpliwość tracilam raz,
      jak przez 2 miesiące nie jadła. Zatem atmosfera miłości, ideał, z jednym
      minusikiem - brakiem tatusia. Co za niedługo już i tak skończy się psychologiem:
      (
      Ostatnio nasz tatuś zjawił sie po 3 mies nieobecności i mała zachowywała się
      nad wyraz dziwnie - i struś i okładanie się po buzi. Nie zawsze tak reaguje na
      obcych, ale i obcy się z nią nie bawią - jak jej tatuś. Dopiero jak poszedł
      mała wróciła do siebie... Do dziś dzien nie daje mi to spokoju.
      Wiesz co ja idę z nią do psychologa. Może i szewc bez butów chodzi, ale wolę
      zawczasu nie popełnic błedu.
      A co do płaczu - moja jak się drze (a drze sie tylko i wyłącznie w przypadku
      jak czegoś nie dostanie lub jak sie uderzy - tak nie marudzi wcale, nawet jak
      jest śpiąca) to zatykają sie bębenki, a interaktywna lala reagująca na
      grzechotkę włącza sie sama od jej płaczu...
      Ja NIE REAGUJE. Olewam, wychodzę, no chyba że się zawiesza, to wtedy muszę,
      albo jak trzepnie głową i zaboli to też muszę, bo się zawiesza... I tak w kółko.
      Sama nie wiem tez jaka jest ta właściwa reakcja, zatem zawierzę specjaliście.
      Pozdrawiam
      • miodzio_k Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 08:06
        ja polecę ci do przecztania książkę Tracy Hogg. Własnie skończyłam czytać Język
        dwulatka. I teraz wiem, dlaczego dziecko robi brewerie, co sobie wtedy myśli i
        co ja mam robić. Za duzo by tu było pisania. Ale naprawdę teraz ROZUMIEM jak
        postąpić w takiej niekomfortowej sytuacji nawet wsród innych ludzi w innym
        miejscu niż dom.
    • asia_mod Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 09:00
      Miłosz też jest nerwuskiem.Bardzo denerwują go zakazy i nakazy, nawet jak coś
      nie wychodzi w zabawie, to potrafi krzyczeć. I też miałąm podobne przeżycie.
      Jak byłam w 5 m-cu ciąży zmarł mój kochany dziadziuś, który bardzo wyczekiwał
      swego pierwszego prawnuczka, bo mówił, że będzie to chłopiec. Bardzo to
      przeżywam nawet dzisiaj, bo nic nie zapiwiadało śmierci, dziadek poprostu
      wyszedł na papierosa i poczytać gazete. Odpalił tylko fajkę i zdazył wziaść
      tylko gazetę do reki, upadł i koniec...
      Ja również jestem nerwus, wiec myśle, że synuś jest obciążony genetycznie. ale
      tak naprawde, to pozwalam mu się wykrzyczeć, wole, żeby nie tłumił emocji.
      Zostawiam go, a jak da juz upust swoim nerwom, to przytulam go mocno i
      tłumacze, ze te nerwy są niepotrzebne. Oczywiście gdyby wpadał w dziki szał,
      rzucał zabawkami, kopał i niedaj bóg bił nas, to na pewno postępowałabym
      inaczej. ja też sie denerwuje, to i małemu pozwalam troszke.
    • iva30 Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 09:50
      Tak jak miodzio k radziłabym przeczytać Język dwulatka Tracy Hogg. Ale piszesz,
      że maluch jest żywczykiem, więc chyba już czytałaś?
      • kasiapor Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 10:52
        Czytałam i jestem w trakcie czytania Język dwulatka. Chciałm jedank usłyszeć czy wy macie jakieś pomysły. Czuje się lepiej wiedząc, że nie jestem sama. Pozdrawiamy i ślemy dużo cierpliwości i siły smile
    • sylwia_zi Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 19:52
      A czy ma ktoś ten język dwulatka???
      zalogowałam się na skrzynki - jest tylko niemowląt.
      Będę wdzięczna jak ktoś ma... w wersji elektronicznejsmile
      Najlepiej chyba to na skrzynkę zamieścić.
      Dzieki!!!!!!!!!!!!
      • katarzynasg Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 21:48
        wrzesniowki2005cis- podobno jest na tym koncie
        podobno bo ja niestety do tej pory nie uzyskałam haseł do skrzyneksmile
        a chętnie bym skorzystała...
    • szeko Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 21:51
      ksiazka jest na naszym 3 kacie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25239&w=53924071&a=54028104

      haslo wyslalam Ci na maila smile
      • sylwia_zi Re: Martynka mały nerwusek.... 29.12.06, 23:40
        merci beaucoup!!!!
        juz właśnie sobie wysyłam, w pracy wydrukuję i mam lekturęsmile
        ALe i tak profilatycznie zapiszę małą do psychologa przy częstotliwości wizyt
        tatusia niebawem to będzie koniecznośćsad
      • mama-paula Re: Martynka mały nerwusek.... 30.12.06, 00:44
        czy tez mogę dostac namiary na te ksiazke? moj synek to zywe sreberko, ciagle w
        ruchu, a jak nie jest po jego mysli to wymusza płaczem...
        www.bobasy.pl/michaszek
    • nestorka1 Re: Martynka mały nerwusek.... 31.12.06, 12:34
      Moja mała to też silna osobowość. Nerwy już przeżyliśmy, teraz wymusza
      przytulaniem i patrzy ze lzami w oczach i minką litościwą, ale upata też jest,
      jak się zprze , że nie zje- to się popłacze i zwymiotuje o podaniu leku do ust
      mogę zapomnieć bo tryska jak wulkan ale uśmiech ma rozbrajający. Jak macie
      hasło na skrzynkę to też proszę bo mam tylko na tę pierwszą.Pozdrawiam i zyczę
      cierpliwości
      • hautnah Re: Haslo jest to samo n/t 31.12.06, 13:13
        • nestorka1 Re: Haslo jest to samo n/t 31.12.06, 16:45
          Hasło działa tylko dla wrzesniowki2005 dla bis i cis musi być inne bo nie mogę
          wejść.
          • magalik Re: Haslo jest to samo n/t 01.01.07, 09:10
            Sprobuj do skutku bo haslo dziala - wlasnie sciagam ksiazkesmile
        • tutam2 Poproszę o hasło 01.01.07, 17:02
          Myślałam, że znam le musiało się zminić. Czy mogę kogoś poprosić o aktualne
          hasło?
          • nestorka1 Re: Poproszę o hasło 01.01.07, 23:22
            Ja też poproszę bo mam hasło tylko do ogólnie dostępnego konta a do bis cis i
            na tlenie dostać się nie mogę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka