Dodaj do ulubionych

ale sie wkurzam

22.01.07, 15:56
Wszystko w miare sobie zaplanowałam, co kupić co poprać kiedy poprasować i
zaczac pakowac torbe i składać łóżeczko. Pzecież to już końcóka 38 tygodnia.
A plany wzięły w łeb, bo ukochana wspólnota wymienia nam rury w mieszkaniach.
A związane to jest z totalnym przerażającym bałaganem, włącznie z kuciem
betonu. Ubikacja i kuchnia w rozsypce.Brak wody ciepłej i zimnej....
Brak wody, prawie co dzień od początku grudnia, bo zawsze coś komuś
wymieniają.Ciepła zimna woda i ogrzewanie jednocześnie to w grudniu było może
przez 5 dni. Dużo jak na 21 wiek.
A jutro te za...ne kucie. Biorąc pod uwagę ze korzystam z ubikacji co 1,5
godziny, wymiotuje jak najęta to niewyobrazam sobie jutrzejszego dnia kompletnie.
A ze przez nasza piwnice szły wszystkie zawory to sąsiednich bloków i do
naszego wobec tego piwnica musiała być udostępniona i mój małż musiał siedzieć
na urlopie i pilnować obiboków w piwnicy. A ze zmienił prace to urlopu ma
niewiele to wykorzystał to co przysługiwało mu. Myślałam ze zabije jego i tych
ludzi. Bo ja na nic bym sie nie zgodziła. Z drugiej strony może lepiejteraz
niż za miesiac.
Nie wiem ale z nerwow to mało co już spię. I nie wiem czy to od zgagi która
mnie dopadła czy z nerwów kuła mnie cała kltka piersiowa tępym bólem. Próbuje
sobie to jakoś wtyłumaczyc i sie uspokoić ale momentami wysiadam.
Dobrze ze maleństwo nic sobie chyba z tego nie robi, tylko kopie tymi
kopytkami mocniej i mocniej.
Nic dzis sie dowiem po wizycie co i jak.Oczywiscie jade sama, bo małż wział
urlop na poniedziałek ale jak okazało sie ze kuc beda jutro to weźmie jutro.
Nie wyobrazam sobie tego sprzątania potem. Bałagan mam nieziemski w domu i
zero sensu zabierania sie za sprzątanie. Nawet wody nie ma by poprać cokolwiek.
Mam nadzieje ze końcówka już blisko.Końcówka ciaży oczywisiewink
Obserwuj wątek
    • niunka24 Re: ale sie wkurzam 22.01.07, 16:39
      kurde,współczujęuncertain
      Jakoś dasz radę, może naprawdę lepiej teraz niż jak Młode będzie z Wami!
      Trzymaj się. Mam nadzieję, że wygadanie się na forum trochę pomogło?
      Małe jeszcze trochę niech posiedzi, to spokojnie zdążysz ze wszytkim.
      Powodzenia!!! I uważaj na siebie!
    • novinka_78 Re: ale sie wkurzam 22.01.07, 16:53
      Współczuję ale dla pocieszenia napiszę Ci, że moi sąsiedzi, którzy mieszkają
      nad nami na luty zaplanowali generalny remont całego mieszkania, łącznie z
      wyburzaniem ścian, przerabianiem łazienki i kuchni oraz zmianą podłóg itp

      Już kilka razy termin tego remontu przekładali, na przełomie października i
      listopada mówili, że zaczną w grudniu żeby przed narodzeniem Ali się wyrobić
      ale jednak coś im tam nie wyszło i teraz mówią, że zaczynają w lutym. Z jednej
      strony nie można im się dziwić, że robią wtedy kiedy im pasuje i nie możemy
      wymagać od nich aby robili wtedy kiedy nam pasuje ale jednak cholera mnie
      bierze jak o tym pomyślę... Może i tym razem termin im się przesunie... Niech
      sobie remontują jak już będzie ciepło i ja sobie wtedy na działkę pod Warszawę
      wyjadę i będzie po sprawie smile
      • ula_kanada Re: ale sie wkurzam 22.01.07, 17:06
        To rzeczywiscie sie Ci trafilo. Nam tez robia remont budynku ale juz prawie koncza....czy mozesz
        wyjechac do rodzicow na pare dni by najgorsze przeczekac? A pranie zrobic u znajomych?
        Powodzenia....
      • novinka_78 Re: ale sie wkurzam 22.01.07, 19:19
        I zapomniałam jeszcze wspomnieć, że na wiosnę zaczyna się remont elewacji
        naszego budynku: ocieplenie, malowanie, wymiana okien na klatkach schodowych i
        w piwnicach- same radości mnie czekają, ehhh...
    • minka2403 Re: a u mnie pod oknami zaczela sie budowa... 22.01.07, 19:10
      Widze, ze wiele z nas cos takiego spotyka - cholerka wlasnie teraz... U mnie pod
      oknem (i do dokladnie tym, gdzie jest pokoj dzidziolkowy), w odleglosci jakichs
      5 metrow, od wrzesnia ruszyla budowa 4 biurowcow. Ekipa jest teraz na etapie
      wbijania wokol calego placu, za pomoaca zurawi, takich stalowych slupow jeden
      przy drugim, bez zadnej przerwy, co powoduje nieustanne drgania calego bloku
      (brzecza mi rozne rzeczy w kuchni, przesuwaja sie na polkach pierdolki, no i
      huku nie musze opisywac. Budowa potrwa ze 2 lata... Pal juz szesc te wszystkie
      ciezarowki i inna maszynerie, byleby do urodzin maluszka zdazyli te cholerne
      slupy wbic (podobno technologia jest taka, ze potem beda je wyciagac, ale mam
      nadzieje, ze przy wyciaganiu juz tak nie bedzie drzalo i huczalo).
    • pinacolada77 Re: ale sie wkurzam 23.01.07, 11:05
      Wiecie to ja chyba tak żle nie mam.
      Wytrzymam te pare dni i z głowy.
      Mam nadzieje ze nikt remontu szykować nie bedzie.
      Budowy koło mojego domu tez sie nie przewiduje.
      Troche mi lepiej bo sprawnie idą sprawy z rurami no i śnieg ma zaczac padać, to
      humor lepszy od razuwink))
      • mlwawpl Re: ale sie wkurzam 23.01.07, 14:00
        A mnie czeka wymiana kaloryferów i rur od nich jak tylko skończy się sezon
        grzewczy, czyli z małym maleństwem...
        Chyba się wyniosę na ten czas do mamy, bo inaczej sobie nie wyobrażam.

        Pozdrowienia dla wszystkich przed, po i w trakcie remontów

        M>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka