maleo7
21.02.07, 14:38
…zabija w nas całą radość macierzyństwa. Wytłumia i przenosi w otchłań tak
oczekiwane chwile obcowania z naszym maleństwem. Cały i tak niełatwy okres
ciąży kiedy to z taką radością cieszyłyśmy się z każdego drgnięcia, kopnięcia
i ruchu naszej pociechy w brzuszku. Wszystko to bierze w łeb przez te
cholerne kolki.
Na forum możecie przeczytać wiele o dramatycznych przeżyciach jej
towarzyszących W tym poście raczej chciałabym jakoś pomóc, zapobiec. Po
pierwsze radzę z własnego doświadczenia udać się do poradni laktacyjnej,
gdzie powiedzą Wam jak utrzymać laktację, pielęgnować swoje piersi, karmić i
co najważniejsze jaką stosować dietę by zminimalizować ryzyko powstawania
wzdęć i uczuleń.
Jeśli chodzi o kolki to chyba jeszcze nikomu nie udało się znaleźć cudownej
recepty. A za takową, każda matka oddała by pół królestwa.
Nam bardzo pomogła w uspokajaniu synka niepozorna zabawka – prezent od cioci
z Francji. U nas nigdzie jej nie widziałam. Nasz pluszak ma w brzuszku takie
urządzonko, które emituje dźwięki słyszane przez płód w łonie matki. Są to
szumy połączone z odgłosem bicia serca. Dziecko wspaniale się wycisza i
łatwiej usypia wsłuchując się w znajome odgłosy.
Znalazłam coś podobnego na jednym z najpopularniejszych portali aukcyjnych
MIŚ - Recepta na kolkę (numer aukcji 167851313).
Zobaczcie.