ejab Czy już do pracy...??? 21.10.03, 15:26 Witam czerwcowe MAMUSIE! Ciekawi mnie czy dla którejś z Was nastąpiła już GODZINA "0"...? Ja zaczynam w najbliższy poniedziałek i dreszcze przechodzą na samą myśl CO TO BĘDZIE. Grafik dla wszysstkich (branych pod uwagę) opiekunów rozpisany i niby fajnie, bo tatuś będzie często domku, i babcia (teściowa) na przychodne ale co z tego skoro ja muszę ewakuować na dobre 8 h. Pocieszają mnie znajomi, że praca blisko, że nie będę tracić czasu na monotonne i długie dojazdy, a mnie się płakać chce, bo przez te 4,5 miesiąca rozstałam się z dzidzią dopiero kilka razy w ostatnich dniach, aby sprawdzić jak będzie. I co?... było tak, że wybrawszy się na zakupy, myślami byłam w domu i nie załatwiłam połowy spraw z pośpiechu. Sytuacja (oczywiście ekonomiczna) zmusza do realistycznego myślenia i o urlopie wychowawczym muszę zaponmieć.Wiem, że nie jestem jedyną mamą, która przejdzie ten trudny okres, ale ciężko mi się znaleźć w tym wszystkim. Czy są wśród Was mamy, które już wróciły, albo na dniach podzielą mój los??? pozdrawiam ejab (spóźniona mama czerwcowej Martynki) Odpowiedz Link Zgłoś
a-slusar Re: Czy już do pracy...??? 21.10.03, 15:43 Słonko, nie martw się. Większość z nas jest w podobnej sytuacji. Ale na szęście mamy siebie! I na pewno damy sobie nawzajem dużo wsparcia!!! Jeszcze tylko jedno pytanko do mam odciągających pokarm: Jak dużo i jak często odciągacie? Jakie ilości mrozicie? A&M Odpowiedz Link Zgłoś
ejab Re: Czy już do pracy...??? ( i o mleczku...) 21.10.03, 18:37 Dzięki za dobre słowa w kwestii nieuniknionych trudów powrotu do pracy. Tak się stało, że moją laktację zmuszony był pobudzić laktator, więc na temat odciągania pokarmu mogę troszkę podpowiedzieć. W moim przypadku odciąganie na pewno wygląda inaczej niż u mam, które przystawiają swoje maleństwa do piersi łącząc karmenie i odciąganie. U mnie każde odciągnięte mleczko to porcyjka dla mojej córci przy pomocy butli. Przechowuję mleczko w lodówce (te porcje, które mała zjada w przeciągu doby) w buteleczkach po sokach Gerbera. Ściągam 4-5 razy w ciągu doby po ok. 200 ml czasem 250 ml (oczywiście z obu piesi na raz), a Martynka dostaje swoją "rację" 6 razy w ciągu doby (przeciętnie zjada 100-170 ml w zależności od humoru i apetytu). Ponieważ mleczka wystarcza, zaczęłam w tym tygodniu zamrażać porcje po 170 ml właśnie w buteleczkach po sokach Gerber (jedna mieści 175 ml). Na razie mojego pokarmu starcza i nie muszę nadrabiać mieszankami. Mam nadzieję, że tą swoją "formę" utrzymam, bo dopóki dzidzia nie skończy przynajmniej 5 miesięcy nie chciałabym poszerzać jej dietki. Jakby co służę radą i chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami w kwestii odciągania - a nazbierało się tych doświadczeń trochę... pozdrówka ejab Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Czy już do pracy...??? ( i o mleczku...) 21.10.03, 20:38 Rety!!!Zazdroszcze tobie tej ilosci mleczka. Ja mam na styk zeby Julka zjadela, nie zdarzaja mi sie przecieki, piersi prawie caly czas miekkie, poza nocnymi karmieniami kiedy maja ok 8 godzinna przerwe -wtedy sa napeczniale. Jak probowalam cos z nich odciagnac to udalo mi sie 3 krople... Na dodatek Julka ma kolki w czasie jedzenia i okropnie sie drze. Tak wiec w tej sytuacji mleczko zagrozone jest calkowitym zaniknieciem. Tak na marginesie apropos darcia podczas jedzenia to sprawdzilam trik z suszarka.\Naprawde dziala. Jak tylko ja wlacze mala je zdziwiona i nie placze. Tak wiec zmienilam taktyke i karmie ja przy wlaczonej suszarce, kapie i klade od razu do lozeczka, a nie tak jak wczesniej karmilam po kapaniu, bo wtedy histeryzowala i bylam zmuszona nosic ja i uspokajac. Nie wiem czy z sensem mi to dlugasne zdanie wyszlo Poza tym dzis bylam u pediatry z tym niejedzeniem, bo okazalo sie ze od 3 tygodni nie przybrala i dalej wazy 4780. Tak wiec pani doktor nie kazala wciskac jej sztucznego mleka (w akcie paniki zaopatrzylam sie w Humane ktora juz sama do polowy na sypko zjadlam i w NAN1) ale polecila wprowadzic zupki. Mala od ponad miesiaca wcina jabluszka wiec juz troche jest wprawiona. Kupilam zupke jarzynowa z marchewka gerbera, ale w domu postanowilam sama ugotowac i ugotowalam : ziemniak, marchewka, seler, brokul,zielona pietruszka, oliwa z oliwek. Jadla az jej sie uszy trzesly. Ona uwielbia wszystko co nie nazywa sie mleczko. W aksie desperacji jak nie robila kupki wycisnelam jej nawet sok z winogron. Bimbrozja. Kupa byla ale juz sama nie wiem od czego (tyle tych eksperymentow) Udalo mi sie mojej malej kupic przez internet monitor oddechu. Dzis go zamontowalam i juz moge spac spokojnie. Chyba jestem przewrazliwiona, ale co chwile sprawdzam, czy Julka oddycha i najgorsze jest to ze nigdy jej oddechu nie slychac. Czasem tak sprawdzalam, ze ja budzilam. Juz mamy to za soba. Panterko. Tez chodzimy do Promyka. Jutro ide pierwszy raz na rechabilitacje. Pani doktor skierowala nas na Vojte, ale ja zapisalam sie na Bobatha. Jutro okaze sie czy dobrze zdecydowalam. Nie chce jej meczyc z powodu takiego drobiazgu. Ja tez naczytalam sie i nasluchalam jaki ten Vojta koszmarny, stad moja decyzja. Jak mnie stamtad wyrzuca to pojde na Vojte. Chcialabym Julce zaoszczedzic cierpien, juz zaciagnelam ja 2 razy na plukanie oczka. Wystarczy. Chyba ze bedzie trzeba. Slyszalam o Promyku opinie, ze kazdemu dziecku cos wynajda zeby naciagnac rodzicow. Moja kolezanka nie rehabilitowala dziecka z braku czasu(?) ale na kontroli powiedzieli jej ze dziecko robi postepy. No ale nie ja jestem lekarzem wiec dostosuje sie do opini lekarskiej. Ale pani doktor zasugerowala malej zoltaczke a okazalo sie ze Julka ma po prostu taka sniada karnacje. Ale sie rospisalam, ale tyle rzeczy sie zdarzylo. Pozdrawiam Was goraco i trzymajcie sie cieplutko bo jutro podobno sniegi nas nawiedza. Oby nie... Odpowiedz Link Zgłoś
a-slusar Re: Czy już do pracy...??? ( i o mleczku...) 22.10.03, 10:47 ejab, proszę, napisz jak pobudziłaś laktację. U mnie wcale nie jest tak kolorowo! Jestem w stanie odciągnąć 90-120 mll z obu piersi! A na dodatek wydaje mi się, że wieczorem mleczko zanika... Dopiero w nocy mogę karmić (albo nad ranem). Już raz przeszłam potężny kryzys laktacyjny. Kolejnego chyba nie zniosę... Ala Odpowiedz Link Zgłoś
ejab Re: Czy już do pracy...??? ( i o mleczku...) 22.10.03, 16:43 Cześć Ala, z tym rozbudzaniem laktacji to wcale nie bylo kolorowo. Jak wspomniałam we wcześniejszym wątku wszystko zaczęło się od laktatora. Tak się złożyło, że moja maleńka nie miała zapędów do cycusia, nie chciała ssać, otwierała tylko zdziwioną buźkę. Jeszcze w szpitalu położne pomagały przystawiać, pocieszały, że wszystko się ułoży, tylko mała musi się przyssać. Któraś nawet zażartowała, że z Martynki będzie prawdziwa hetero- skoro nie chce cyca. A ja przepłakałam niejedną godzinę i czekałam aż będę mogła wrócić do domu i w spokojnej atmosferze przystawiać małą dalej. Oczywiście w międzyczasie dostawała mieszankę. Wróciłam do domu. I całe szczęście bo z piersi zrobiły się dwa twarde arbuzy (dobrze że nie zzieleniały). Martynka dalej odwracała główkę i naprężała się z krzykiem. Z pomocą przyszła moja siorka ze swoją Medelą. Laktator pomógł pozbyć się zastoju i wysokiej gorączki... i tak zostało do dziś (mimo wielu tygodni prób przekonania dzidzi do cyca, którego tak pragnęłam by ssała). Przez pierwsze 2 miesiące ilości mleka były takie, że mogłam nawiązać współpracę z niejednym oddziałem noworodków. W trzecim miesiącu zaczęłam wydłużać przerwy między ściąganiami (wcześniej co 2 h a w nocy co 3-4), teraz wystarczy mi ściągnąć 4 razy w ciągu doby (z czego w nocy robię 8 h przerwy, a dzidzia też śpi). Rzeczywiście nad ranem leci wtedy więcej mleczka i wówczas robię dodatkową porcyjkę do zamrażarki. To co ściągam w ciagu jednego dnia Martyna dostaje na drugi dzień i tak non-stop. Domyślam się Alu, że Ty karmisz swoje maleństwo piersią, a dodatkowo zamierzasz odciągać? Odciągaj tyle ile jesteś w stanie i takie porcje zamrażaj późniejsze czasy. Każdy cyc ma swoje możliwości. Ja może mam większe, ale za to wszystko dałabym za to aby dzidzia ssała bezpośrednio. Powiem Ci też, że raz przekonałam się na własnej skórze, że stres bardzo może zakłócić proces laktacji. Miałam któregoś wieczoru w ubiegłym tygodniu ostrą sprzeczkę z moim mężem i gdy po godzinie przystawiłam swoją "trąbkę" - oniemiałam z przerażenia. Nie wydusiłam nawet kropli. Długo nie mogłam zasnąć, piłam jakieś wstrętne ziółka, a nad ranem było już (na szczęsie) dobrze. Trzeba mimo wszystko być wyluzowanym i ja staram się w miarę możliwości mieć dzidzię na oku w trakcie ściągania. Nie wiem co więcej mogę Ci zaradzić. Staraj się o spokój dla siebie, może rzeczywiście pij jakieś ziółka mlekopędne, niektórzy lekarze mówią też o lampce czerwonego winka na sen. Wszystkiego trzeba popróbować. Ja się trochę boję powrotu do pracy i tego jak będę ściągała w nowych warunkach. Pozostaje być dobrej myśli. Trzymam za Ciebie kciuki (i za wszstkie mamy, które zaczynają odciągać) Ewa P.S. Sorry, że się tak rozpisałam, ale czuję, że o ściąganiu mogłabym książkę napisać (zresztą przez 2 m-ce notowałam każdy ściągnięty mililitr, i każdy wypity przez Martynkę). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk Re: Czy już do pracy...??? ( i o mleczku...) 22.10.03, 18:46 Witam Niedługo będziemy jek bary mleczne... Mam kilka pytań do doświadczonych mamuś odciągających mlesio: jak wcześnie przed pójściem do pracy trzeba zacząć odciągać? czy używacie odciągarek elektrycznych czy może innych? jakie polecacie? jak często odciągać na początek, jeśli dzidzia je co 2 godziny?? Czy odciąganie jest bolesne??Proszę o wskazówki, bo ja jestem zupełnie zielona Pozdrawiam wszystkie "Stołówki" buźka Odpowiedz Link Zgłoś
ejab Re: Czy już do pracy...??? ( i o mleczku...) 23.10.03, 23:15 Hej! Wracam do pracy w przyszłym tygodniu, a zapasy zaczęłam robić w ubiegłym tygodniu. Odciąganie NIE BOLI, ale jeśli do tej pory nie używałaś laktatora, to zacznij to robić rzeczywiście wcześniej. Trochę wprawy trzeba jednak nabrać. Poza tym najważniesze jest dzieciątko, które jeśli nigdy nie dostało mleczka przez butelkę MUSI się przecież nauczyć nowej techniki ssania. Ja używam elektycznej odciągaczki (MEDELA), innej nie próbowałam, ale chyba tylko ta mogła zdać egzamin, bo nie karmię bezpośrednio piersią. Spośród ręcznych laktatorów najbardziej pozytywną opinię ma chyba AVENT. O częstotliwości odciągania na pewno podpowiedzą Ci koleżanki, które przede wszystkim przystawiają dzidzię do piersi, a potem do laktatorka. Powodzenia! Będę trzymać kciuki. ejab Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk pierwszy śnieg 23.10.03, 09:11 Hej Mamuśki Wczoraj któraś z nas mówiła, że może spaść śnieg i ... u nas w Lublinie właśnie pada. Drobny to drobny ale śnieg. Martynka zobaczy go po raz pierwszy w życiu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: pierwszy śnieg 23.10.03, 11:41 U nas też pada śnieg, taki drobniutki. Byliśmy z Małą rano u rehabilitantki, więc miała możliwość ten pierwszy śnieg zobaczyć, ale jakoś nie była zachwycona. Chyba dlatego, że miała jeszcze ochotę spokojnie pospać w ciepełku A ja pewnie wreszcie odszukam zimową kurtkę, bo do tej pory jakoś się bez niej obchodziłam. Basia ślicznie śpi na spacerkach (ponad 2 godziny), ale ja marznę coraz bardziej... A co do kupek, które jeszcze niedawno opisywałyście, przypomniało mi się, że mojej Basi pomagała kefir (który ja jadłam). Tzn. jak przez jakieś 5 dni nie robiła kupki - zjadałam kefir (lub maślankę - zależy co akurat było w sklepie) i zwykle tego samego dnia była kupka. Chyba, że to zbieg okoliczności, bo nie zdarzało się to często. No i oczywiście jej nie przeszkadzają produkty mleczne spożywane przez karmicielkę Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Pytanie do ha_linki 23.10.03, 16:01 ha_linko! Tak jak w tytule mam małe pytanko. Czy Twój synek nie chodzi przypadkiem do przedszkola na ulicy Koszykowej? Właśnie zapisałam tam wczoraj mojego pierworodnego i będzie chodził od listopada. Jeżeli tak,to napisz mi proszę o nim parę słów-czy warto jezdzić codziennie przez pół miasta? Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk powrot do pracy 23.10.03, 17:26 Witajcie, ja pracuje juz od 1.09 i caly czas karmie Macka piersia. Pokarm dla niegoz aczelam odciagac miesiac przed pojsciem dopracy i zapas,ktory zrobilam bardzo sie przydal, bo dziecko czasami zjada wiecej a czasami nei mam czasu w pracy na odciagniecie pokarmu. Pracuje po okolo 10h dziennie i Maciek je w tygodniu mleko odciagniete poprzedniego dnia a w weekendy karmie go piersia i tak sobie zyjemy. Odciagam laktatorem recznym Aventu, ktory bardzo dobrze sie sprawuje. W godzinach pracy pokarm przechowuje w lodowce. W tygodniu nie dam rady zrobic zapasow, ale w weekendy udaje mi sie zamrozic przynajmniej 150ml. Jesli chodzi o spotkanie to ja moge tylko w weekend pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ejab Re: powrot do pracy 23.10.03, 22:48 Aniu, czy Maciek dostaje jakieś dodatkowe 'papu' oprócz Twojego odciągniętego pokarmu? Jaka jest jego średnia porcyjka, gdy Ciebie nie ma w domu? Ja startuję od najbliższego poniedziałku ( Zapasy też już jakieś mam, a ściągane porcyjki nie są chyba małe, choć...... nie wiadomo jak będzie dalej. Moja kruszyna leci wyłącznie na odciągniętym (tak się porobiło...) pozdrówka ewa Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk Re: powrot do pracy- do ejab 24.10.03, 17:39 Witaj, nic poza tym nei dostaje. Porcyjki sa miezy 140 a 170ml. Jak jest mniej niz 140 to pediatra zalecila kupienie kaszki kukurydzianej i zageszczanie. Kilka razy Maciek tak dostal i mu smakowalo Bedzie dobrze, pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Pytanie do ha_linki - do Ani H. 23.10.03, 18:07 Aniu! Tak Pawełek chodzi właśnie do przedszkola na Koszykowej. To przedszkole dla dzieci alergicznych, pewnie o takie Ci chodziło! Super, strasznie się cieszę, pewnie teraz poznamy się osobiście i nasze dzieciaczki też. Oczywiście jak rozumiem będzie chodził do Maluszków? Aniu ja jestem z tego przedszkola bardzo zadowolona. Po pierwsze właściwa dieta, ale tak naprawdę przede wszystkich wspaniałe panie opiekunki, ciepła, serdeczna atmosfera, zajęcia dodatkowe (teatrzyki, koncerty, wycieczki itp.). Bardzo chętnie opiszę Ci wszystko dokładniej, ale może masz ochotę napisać do mnie na priv (halinka@isep.pw.edu.pl) lub po prostu zadzwonić? Podam Ci telefon na priva jeśli chcesz. Naprawdę przedszkole bardzo polecam i cieszę się, że pewnie niedługo się spotkamy! Pozdrowionka Ha_linka z dzieciaczkami Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Najnowsze zdjęcia 27.10.03, 00:53 Zobaczcie najnowsze zdjęcia moich Skarbów na "Zobaczcie" "dzieciaczki czerwiec 2003" Pozdrowionka Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Najnowsze zdjęcia 27.10.03, 16:39 Asiu!~(Miłorząb) Zdjęcie Tosi i Kacperka też można już zobaczyć na forum Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Nie spotykamy się? 27.10.03, 21:42 Nie spotykamy się? Jakoś ten temat zaginął. Chiccolandia to, moim zdaniem, bardzo dobre miejsce na takie spotanie. Jeśli chodzi o termin to my możemy w zasadzie dowolnie i w dowolnym składzie - tzn. z Ignasiem lub bez. Aniu(mamo Krzysia i Kacperka)! Dzięki za zdjęcia. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Nie spotykamy się? 27.10.03, 22:30 Cześć! Asiu, ja jestem bardzo chętna spotkać się z Wami. Jeśli Pawełek będzie zdrowy, to oczywiście pójdzie do przedszkola i my przyjedziemy tylko z Paulinką. (Jeśli - odpukać - będzie przeziębiony, to odwołam swoją obecność na spotkaniu , lub zostawię go na 2 godzinki z babcią w domku). Proponuję pierwszy tydzień listopada około godz. 10.00 -11.00 w Chiccolandii, choć nadal nie wiem gdzie to jest. Co Wy na to? Może na przykład w środę 5.11 lub w czwartek 6.11 ? A w ogóle wiecie co Kochane? Odwiedziłam nasz stary wątek "W oczekiwaniu" i zgrałam sobie wszystkie nasze posty na CD. Kiedyś ofiaruję go mojej córeczce, żeby sobie poczytała jak mamusia czuła się w ciąży. To chyba będzie dość oryginalny upominek. Pamiętam, że jak urodził się Pawełek, to cała rodzinka oszalała na jego punkcie. Ma mnóstwo zdjęć (więcej niż Paulinka) i prowadzony przeze mnie pamiętnik z pierwszych miesięcy życia. Paulinka pod tym względem jest poszkodowana, bo nie mam już czasu na spisywanie wszystkich jej nowych osiągnięć. Dlatego postanowiłam podarować jej kiedyś taki CDROM. Jak myślicie fajny pomysł? Pozdrowionka Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Spotkanie i nie tylko... 29.10.03, 23:04 Halinko! My możemy się spotkać w czwartek, Chiccolandia jest czynna od 10.30, ul. Nowolipie 9b, blisko Placu Bankowego. Moja córeczka też ma gorzej niż synek. Chociaż może inaczej nie znaczy gorzej, a mi się tak wydaje. Ignaś był dla rodziny cudem, a Tosia jest raczej zwykłym dzieckiem. Ignaś dostawał prezenty, a Tosia nie. Boję się, że przy trzecim dziecku rodzina nie będzie nawet udawała, że im się (to dziecko) podoba. Mnie to trochę boli, natomiast mój mąż wcale się tym nie przejmuje. Uważa, że to dla nas nasze dzieci mają być ważne i tyle. Mam jeszcze do Was prośbę. Jeśli znacie jakiegoś, godnego polecenia neurologa, to prześlijcie mi informacje o nim na priva. Denerwuję się, że Tosia jest za sztywna i trzęsą jej się raczki. Chciałabym, żeby ktoś ją jednak zobaczył. Dzięki za informacje. Pozdrawiam. Asia Asia, mama Ignasia(28.07.2000) i Tosi(17.06.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: Spotkanie i nie tylko... 30.10.03, 12:05 Witajcie dziewczynki i czerwcowe dzieciaczki! Dlugo sie nie odzywalismy ale uczeszczalismy na turnus rehabilitacyjny do CZD. Codziennie na 12 i kompletnie rozbijalo mi to dzien. Jednego dnia wyszlismy (z mezem) kompletnie zalamani, studentki ocenialy wiek Julka, oczywiscie po zaawansu ruchowym i daly mu najwyzej 2,5 miesiaca...Julek mial wtedy 3 i 3/4! No nic rehabilitujemy sie dalej i jakos to bedzie. Asiu (milorzab) moge Ci polecic neurologa u ktorego ja bylam. Pani jest zaawansowana wiekowo, wiec doswiadczona i bardzo cierpliwa. Wpadlam do niej (po obejrzeniu w tv, ze dzieci nie robiace proby trakcyjnej maja porazenia mozgowe) z dlugasna lista pytan i cierpliwie po kolei odpowiedziala na wszystkie, zbadala Julka i rozwiala watpliwosci. Nie polecam natomiast polecanej przez nia rehabilitanki koszmarna herod-baba. Pani dr Potakiewicz, jest nurologiem w CZD, jednak sekretarka powiedziala mi, ze prawdopodobnie nie zakwalifikujemy sie na wizyte bo jestesmy z wawy, a zapisy we wrzesniu na styczen. Numer telefonu (jesli jestes zainteresowana) podam ci moze na priva. My tez sie chcemy spotkac, czy mozna ?! kasia&julek Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Spotkanie i nie tylko... 30.10.03, 14:01 Cześć Kochane! To umawiamy się na czwartek w Chiccolandii o 11.00, OK? Rozumiem, że tak jak poprzednio potwierdzamy spotkanie na dzień przed? Bardzo się cieszę, że Was znowu zobaczę i poznamy nowe czerwcowe mamy z dzidziami. Asiu, wysyłam Ci na priva namiary na neurologa dziecięcego. Pani doktor jest dobra, chodziliśmy do niej z Pawełkiem, a z Paulinką nie mieliśmy na szczęście takiej potrzeby. Przyjmuje prywatnie i niestety w Wawrze k/Warszawy, ale myślę, że warto się do niej przejechać. Pozdrowionka Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: Spotkanie i nie tylko... 30.10.03, 22:03 Dziewczyny! W mojej skrzynce gazetowej nie ma wiadomości od Was o neurologach( Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: Spotkanie i nie tylko... 30.10.03, 22:06 Przepraszam. List Halinki jednak jest! Dziękuję. Jutro do pani doktor zadzwonię. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Gdzie wszystkie jesteście? 02.11.03, 23:10 Cześć Kochane! Gdzie się podziewacie? Dlaczego nic nie piszecie? Jak tam czerwcowe dzieciaczki - mam nadzieję, że zdrowe. U nas kolejne drobne przeziębionko. Pawełek pokasłuje, a Paulinka przez kilka ostatnich dni nie mogła spać przez koszmarny katar. Ale już idzie ku lepszemu i właśnie teraz zajrzałam do niej - śpi sobie spokojnie i wreszcie spokojnie oddycha przez nosek. Ufff.. może też troszkę pośpię tej nocy )). Asiu (milorzab) mam nadzieję, że będę mogła w czwartek przyjść na spotkanie, oczywiście jeśli u Pawełka nie rozwinie się to pokasływanie w coś gorszego. W każdym razie potwierdzę obecność w środę. Aniu H. mamo Krzysia, czy jutro pierwszy dzień w przedszkolu? Może się spotkamy (jeśli poślę do przedszkola Pawełka)? Piszcie kochane, piszcie. Bo smutno się tu jakoś zrobiło. Acha powiedzcie, czy Wasze dzieci, jak się zdenerwują to też pocierają nóżką o nóżkę? Moja Paulinka potrafi sobie całkiem sprawnie w ten sposób zsunąć skarpetki. A jak ma gołe nóżki, to strasznie się drapie pazurkami... Nie wiem, czy to wszystkie dzieci tak mają, czy tylko moje? Pozdrawiam Was gorąco Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
ejab Re: Gdzie wszystkie jesteście? 03.11.03, 22:03 Witam! smutno, smutno...listopad, i przyszedł czas na kilkugodzinną rozłąkę z pociechą (praca, brrrrr...) Moja córeńka pociera nóżkami - nie ze złości, ale... z RADOŚCI. Trzymana na rękach przez babcię, wita (w progu) wracających mamę (lub tatę) wyczyniając nieziemskie akrobacje swoimi dolnymi kończynani. Ok.8 tygodnia życia już tak mocno tarła piętkami o leżaczek, że też gubiła skarpetki (śpioszków się nie dało, ale śmieliśmy się, że dziurki sobie porobi) Zawsze jednak z uśmieszkiem na buźce. pozdrowionka - ejab Odpowiedz Link Zgłoś
palolinka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 03.11.03, 08:37 witam wszystkie czerwcowe mamy. Moja Paulinka urodziła sie 6 czerwca i jest słodkim dzieciaczkiem. na forum zaglądam od dawna ale jakoś nie umiałam sie zebrać do napisania. wczoraj jednak zdarzyło sie cos wyjątkowego, znalazłam u córci pierwszy ząbek!!!!!!!! napiszcie czy wasze pociechy równiez zaczęły zabkowac. pozdrawiam agata Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 03.11.03, 20:17 Witaj Palolinko! gratuluję ząbka! Piszesz o tym jak o czymś bezbolesnym... Czy Twoja córcia nie męczyła się przez ten ząbek, miała jakieś objawy?? Moja dzidzia już od dłuższego czasu ślini się obficie, wszystko wkłada do buzi, a szczególnie własne paluszki i robi to tak uparcie, że czasem nie mam już siły, żeby jej je wyjmować. A jak potrafi marudzić.. Codziennie sprawdzam łyżeczką, czy nic nie dzwoni jej w buźce, ale nic nie słyszę... Może się w końcu doczekam. Pozdrawiam Donica Odpowiedz Link Zgłoś
palolinka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 04.11.03, 08:09 droga Doniczko!!!! moja Paulinka również strasznie się śliniła ( i ślini sie nadal )a także wkłada paluszki do buzi. Najgorsze były jednak nocki bo spała jako tako do 3 ( z jedną pobudka na karmienie) a potem już było praktycznie po spaniu, było wiercenie, płakanie, marudzenie aż do rana i własnie kiedyś nad ranem jak smarowałam jej dziąsełka żelem to coś poczułam pod palcem. pobiegłam więc po łyżeczkę no i ... wystukałam ząbka. ale szczerze mówiąc myślałam że wyrzynanie ząbków będzie straszniejsze. moja malutka nie miała np. gorączki czy biegunki. pozdrawiam i życze wytrwałości. agata Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Wiadomości 03.11.03, 22:22 Halinko! Nie odzywam się, bo mam zepsuty komputer i czekam, aż mąż wróci z pracy z notebookiem. A do tego jemu jest przykro, że dla mnie nie on wraca z pracy, ale przychodz komputer, wiec tylko sprawdzam pocztę. Ignaś też jest przeziębiony. Tym razem był w przedszkolu 6 dni. Nie wyobrażam sobie pracy i brania takiej ilości zwolnień. Nie wiem czy do czwartku będziwmy zdrowi, chociaż Tosia ma trochę kataru. Przez te choroby nie wybrałam się jeszcze do neurologa. Tosia ostatnio strasznie śmiesznie piszczy i tak sobie śpiewa-mówi. I trzeba jej odpowiadać! Nie za bardzo ma ochotę na przewroty, ale z nią trenujemy i przewrót z pleców na brzuszek można jej zaliczyć. Całkiem sensownie łapie różne rzeczy. I wszystko pcha sobie do buzi. I gryzie i ślini się. Wydaje mi sie, że zęby tuż tuż. Czy ochrzciłyście już swoje dzieci(to pytanie do tych z was, które zamierzają to zrobić)? Ja chciałabym ochrzcić Tosię w drugi dzień Świąt. Organizowałyście jakieś przyjecie, w domu? Pozdrawiam. Asia ---- Asia, mama Ignasia(28.07.2000) i Tosi(17.06.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Wiadomości 03.11.03, 23:52 Hej! Właśnie, jakoś tak listopadowo zrobiło się u nas...Chrzcin jeszcze nie urządziłam, bo jak miałam wszystko zaplanowane to nic nie pasowało rodzinie mojego męża jakby nie wiem jak byli zajęci. Stwierdziłam że na razie odpuszczam a chrzciny zrobię w styczniu lub lutym w karnawale i to tylko dla najbliższych. Najchętniej teściów w ogóle bym nie zapraszała. Okropnie grają mi na nerwach. Teść bo ciągle wydzwania z niezmiennym pytaniem "i jak tam, co słychać?" jak mówię co słychać to on mruczy coś pod nosem i już MUSI kończyć więc po co dzwoni? Teraz już mówię "Ok, a co?". To jeszcze nic. Najgorsza jest teściowa, która cały czas mnie sprawdza i zwraca mi uwagę. Dobrze że mieszkają ok 40 km od Wrocławia, bo chyba bym oszalała. Ostatnio zarzuciła mi, że dziecko zamarza na spacerze ze mną. Ok 2 tyg temu był ciepły, słoneczny dzień. Ubrałam małą w body, kaftanik, śpioszek i welurek. Zawinęłam w kocyk, przykryłam dwiema kołderkami i pokrywą na wózek i to było dla mojej teściowej za mało. Chciałam zamrozić dziecko. W domu nie pozwalała mi jej wyciągnąć z wózka bo ogrzewała jej zamarznięte ręce itp, itd. Teraz wydzwania i sprawdza jak małą ubieram. Jeszcze trochę i wygarnę babie to będę miała przynajmniej święty spokó jak się obrazi. U nas jeszce jedna zmiana. Przeszłyśmy częściowo na mleczko sztuczne bo niestety tracę pokarm. Na nic się zdaje przystawianie małej co chwilę, ziólka i herbatki mlekopędne itp. Myślałam, że mała ma kolki przy jedzeniu i przez 3 tyg katowałam ją przystawiając do piersi z której mało co leciało, tak więc krzyczał w niebogłosy. Okazało się, że tam prawie nic nie leci. Dlatego przez ok 3-4 tyg w ogóle nie pzybrała na wadze. Byłam zmuszona dać butelkę, a to spowodowało, że nawet tej resztki mam coraz mniej. Szkoda, bo zależało mi przynajmniej przez zimę przetrwać na piersi. Ja miałam mało pokarmu od samego początku a kilka niepotrzebnych stresów dopełniło reszty. Pozdrawiam was. Aha. Moja też się ślini i pcha piąstki i wszystko do buzi. Pediatra powiedziała, że ślini się bo się ślinianki rozwijają i nie musi to jeszcze świadczyć o ząbkach, a pcha do buzi bo tak poznaje świat począwszy od piąstki i zabawek w buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Wiadomości 04.11.03, 16:55 Witajcie! Wczoraj wróciliśmy z krótkiego świątecznego wypadu w góry. Teraz już wiem,że tam jest najpiękniejsza jesień Ha_linko! Krzysiu dzisiaj poszedł pierwszy raz do przedszkola i był bardzo zadowolony.Trafiliśmy akurat na teatrzyk o kreciku. Twój synek był dzisiaj? Na spotkanie w czwartek chętnie przyjdziemy.Mam nadzieję,że wasze dzieci będą zdrowe i się spotkamy. Kacperkowi też niedługo wyjdzie ząbek,bo już widać białe,ślini się i jest momentami bardzo marudny. Jeżeli chcecie zobaczyć jak Kacperek szuka ząbków,to odsyłam na "zdjęciowe forum" Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Wiadomości 04.11.03, 23:54 Cześć Dziewczynki, nie wiem jeszcze jak to będzie z tym spotkaniem w czwartek, bo Pawełek nadal brzydko kaszle. Byliśmy u lekarza i na szczęście to nic poważnego, nawet możemy wychodzić na spacerki, ale raczej niechętnie zabiorę go ze sobą do Chiccolandii, bo nie będę mogła nawet spokojnie w Wami pogdać. Zabraknie mi jeszcze z dwóch par oczu i dwóch par rąk )). Od poniedziałku nie posłałam go do przedszkola (tak więc Aniu H. niestety nie byliśmy na dzisiejszym teatrzyku). Mam jednak nadzieję, że Pawełek będzie się nadawał w czwartek do przedszkola, to pewnie się spotkamy. Asiu, my też myślimy o tym, żeby w drugi dzień świąt ochrzcić Paulinkę. Chcemy zrobić przyjęcie u nas w domu przy okazji świątecznych spotkań rodzinnych. Trochę się boję, bo wychodzi około 20 osób do zaproszenia. No ale cóż, Pawełka też chrzciliśmy w święta (tyle, że Wielkanocne), gości było tyle samo i przyjęcie się wtedy udało. Zobaczymy jeszcze jak to będzie z tymi chrzcinami, bo na razie mamy problem z wyborem chrzestnego ojca. Tak się składa, że jakoś nie ma w okolicy odpowiedniego faceta... (( Jeśli chodzi o ząbki, to Paulinka jak na razie jeszcze nie ma żadnego, ale wkłada do buźki wszystko co tylko wpadnie jej w łapki. Gryzie gryzaczki, palce rodziców (mniam mniam chyba najlepsze pod słońcem), kołderkę i kurtkę na spacerze, a także jest troszkę bardziej marudna i czasem sobie żałośnie popłakuje. Ale wydaje mi się, że przechodzi to znacznie łagodniej od brata. Zobaczymy jeszcze jak to będzie dalej. Na brzuszek i z powrotem przekręca się chętnie, szybko i w dowolną stronę, a nawet zaczyna pełzać!!!! Okręca się też na brzuszku dookoła własnej osi i dosięga interesujących zabawek niezależnie od ich położenia. A jak kładę ją w wózeczku, to zapiera się łokciami i siada, na co jej nie za bardzo jeszcze pozwalamy. No dobrze, tyle na dzisiaj. Życzmy sobie zdrówka i rychłego spotkania Pozdrawiam Was wszystkie czerwcóweczki Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Re: Wiadomości 05.11.03, 10:11 Witajcie!!! Aż mi głupio, że nic nie pisze tylko podczytuję co się u Was dzieje. Ale obiecuję się poprawić. My już jesteśmy po chrzcinach, były już dość dawno, bo 14 września. Przyjątko było malutkie. Postanowiliśmy zaprosić tylko chrzestnych. Także oprócz nas były jeszcze 4 osoby. Nie wiem czy interesuje Was menu, ale mnie by interesowało, więc podaje. Z dań na ciepło była golonka duszona w piwie, ziemniaki zapiekane, chili con carne (to potrawa meksykańska) podałam w formie naleśników zapiekanych z żółtym serem, ryba po grecku i wędliny. Na słodko był sernik i torcik cappuccino. Jak na 4 godz. siedzenia i niewielką ilość gości jedzenia było aż nadto ) Jeśli chodzi o infekcje to u nas jak na razie spokój (tufu, tufu żeby nie zapeszyć). Kacperek dzielnie chodzi do przedszkola i tylko troszkę nos ma zatkany, ale już mu przechodzi. Rafałek jeszcze ząbka się nie dorobił. Tak jak większość czerwcowych dzieciaczków ślini się i pcha wszystko do buzi, zwłaszcza upodobał sobie mojego palca . Może to objaw swędzenia dziąsełek, bo mocno zgryza i jeździ po nich. Zresztą zęby mają to do siebie, że kiedyś wyjdą Nóżkami to mój bobas ciągle fika i ociera, no i też łapie się za kolanka jeszcze trochę a zacznie sobie paznokcie u nóg obgryzać hi hi hi. Co do nowych umiejętności to Rafałek przekłada sobie zabawki z rączki do rączki, gaworzy, zwłaszcza rano jak się obudzi śpiewa jak skowroneczek i wszystkich budzi, a ostatnio udało mu się powiedzieć ma-ma hi hi hi wiem że to nie świadomie, ale fajnie było to usłyszeć. Rafałka nie mogę zostawiać na wysokościach, bo potrafi już przekręcać się z pleców na brzuch ) Leżąc na brzuszku podkurcza nogi tak jakby chciał raczkować no i też okręca się na brzuszku dookoła. Drogie Mamuśki powiedzcie mi od czego zaczęłyście poszerzać swoim maluszkom dietę??? Rafałek 08. kończy 5 miesięcy i chyba najwyższa pora żeby zaczął jeść coś konkretnego. Nie pamiętam już od jakich produktów zaczynałam u starszego, czy to był soczek marchwiowy, czy jabłuszko, czy coś innego. Do Betty_julcia powiedz jak tam idzie Wam rehabilitacja metoda NDT Bobath jestem bardzo ciekawa, bo my ćwiczymy metodą Vojty. Pozdrawiam! Trzymajcie się ciepło, a dzieciaczki niech nie chorują! Beata z synkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: Wiadomości 05.11.03, 11:15 No to i ja coś wreszcie dopiszę Jeśli chodzi o chrzciny to my też mamy je dawno za sobą - 15 sierpnia. Basia pokrzyczała sobie i to całkiem nieźle. Dopiero karmienie ją uspokoiło. Nie było nas dużo - ok. 15 osób. Menu nie bardzo pamiętam, ale na pewno wszystko było bardzo dobre )) Co do infekcji to owszem dopadła, ale mojego męża. My na razie się trzymamy, choć Basia troszkę więcej kicha. Zdarza się jej kaszelek (szczególnie jak próbuje się śmiać "na wdechu"), ale bardzo rzadko - myślę, że to zasługa basenu i spacerów bez względu na pogodę. Zębów jeszcze mała nie ma, ale również ślini się i wszystko gryzie. Przewraca się z pleców na brzuszek, ale potem jedna ręka jej zostaje pod brzuszkiem i nie bardzo jeszcze wie, co z nią zrobić. Z brzuszka na plecy przewracała się któregoś dnia kilka razy, a potem jej przeszło. Czekamy aż "wróci". Poza tym ćwiczymy jej szyję ze względu na przykurcz mięśni - pani rehabilitatka po kontroli stwierdziła, ze jest poprawa i kazała ćwiczyć kolejne dwa tygodnie. Przyjemne to nie jest (sama kiedyś przeszłam podobny masaż - już jako dorosła osoba), ale wiem przynajmniej, że nie boli. Też powoli zastanawiam się od czego zacząć dokarmianie (do tej pory tylko pierś), ale chyba jeszcze poczekam do tych 6 miesięcy. Przez ten czas pewnie zdążę się zastanowić nad menu No, ale sę rozpisałam... Kończę, pozdrawiam wszystkie mamy z dzieciaczkami i życzę duuuuuuuużoooooooooooo zdrówka dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Wiadomości 05.11.03, 17:19 Hej! My też mieliśmy w planach ochrzcić Kacperka w święta Bożego Narodzenia,ale już zmieniliśmy zdanie.Nie będziemy jechać wcześniej do domu,więc byłoby to trudne do wykonania.Poczekamy jednak do wiosny,czyli prawdopodobnie do świąt Wielkanocnych.Kacperek będzie miał prawie 10 miesięcy-może sam pójdzie do chrztu Jak przeczytałam dzisiaj Kacperkowi,co umieją już inne czerwcowe dzieciaczki,to się ucieszył Ja odwrotnie jak przy pierwszym dziecku,teraz chciałabym,żeby ten czas leciał jak najwolniej.Dzieci tak szybko rosną,a ten czas już niestety nie wróci... Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: Wiadomości 05.11.03, 21:32 Cześć! Dawno mnie z wami nie było ale czytałam was na bieżąco. U nas rownież wypadło trochę zamieszania w związku z chorobami dzieci. W zasadzie nic poważnego na szczęście tylko infekcje ale zawsze coś. Ola nie była w przedszkolu tydzień, a Kacperek z wczoraj na dzisiaj w nocy charczał, grało mu w nosku i z MOJEJ winy bolał go strasznie brzuszek, a nam jak na złość pokończyły sie wszelkie dobrodziejstwa koperkowe. Otóż wczoraj na obiad zachciało mi sie pizzy kukurydza tuńczyk i chociaż zjadłam jej dosłownie kilka gryzów dziecko przeze mnie cierpialo. Rano kupiłam "koperek" i jak narazie bidunia śpi (oczywiście nie od rana). Co do umiejętności mojego synka to chyba tak jak wiekszość z czerwcowych pociech, a to pzekeca sie z brzszka na plecki, boczek i odwrotnie; slini sie okropnie, a ząbków brak; chetnie siedzi choć oczywiście nie sam, guga, rera i bawi sie swoim głosem wydając piskiliwe odgłosy; chwyta też grzechotki i wszystko co jest łatwe w uchwyceniu, uwielbia klawiaturę komputera i jeszcze jedno nosząc go na rękach próbuje stawać prostujuąc nóżki.Obawiam sie trochętego stawania bo on przecież ma jeszcze słabe bioderka nie mówiac o stawach kolanowych. Idę jednak juro na kontrolę do ortopedy i niech sie wypowie ten mądry człowiek na temat umiejętności mego syna. Leżąc na plecach robi prawie mostek podnoszac brzuch i pupcię do góry, a położony na brzuszku próbuje raczkować tylko niestety nie ma jeszcze synchronizacji rąk z nogami, bo rączka jedna zostaje mu pod brzuszkiem i jest wielki płacz. I tak mogłaby pisać o Kacperku w nieskonczoność jak chyba każda z was o swoich pociechach. Odnośnie chrzcin to Kacperek miał je 30.08. w chyba ostatni cieplutki dzień lata. Przyjęcie robliśmy tylko dla najbliższych i chrzestnych. tym cieplutkim akcentem kończę i pozdrawiam mamy i dzieciaki.Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Spotkanie? - chyba przełożymy na za tydzień 05.11.03, 21:33 Kochane, jednak zdecydowałam się nie posyłać w tym tygodniu Pawełka do przedszkola, wobec czego nie dam rady przyjść na spotkanie do Chiccolandii. Czy mogłybyśmy przełożyć spotkanie na za tydzień w PIĄTEK 14. listopada? Kaha3, Asiu, Aniu H. co o tym myślicie? Dajcie znać albo na forum, albo na priva. Może spotkamy się na gruncie prywatnym, jeśli ma nas być tylko tyle na spotkaniu... Pozdrawiam Was serdecznie i żałuję, że jednak nie zobaczymy się jutro Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Spotkanie? - chyba przełożymy na za tydzień 05.11.03, 22:08 Jestem za 14-tym. Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: Spotkanie? - chyba przełożymy na za tydzień 05.11.03, 22:17 Halinko! Aniu i Kaho3(spróbowałam odmienić)! Ja również nie mogę nie mogę przyjść jutro, bo dzieci są nadal chore. Mam nadzieję, że do przyszłego piątku wyzdrowieją i nie uda im się zachorować ponownie Mogłybyśmy się spotkać na gruncie prywatnym. Ja mam małe mieszkanie, ale zapraszam. Jakoś się zmieścimy. Mogę przygotować coś dietetycznego do jedzenia. Ostatnio moja Tosieńka podbija tłumy. Nie tylko się uśmiecha, ale też zaczepia, guga, wyciąga łapki i generalnie wygląda przesympatycznie. Mam nadzieję, że się zobaczymy. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Spotkanie ... i nie tylko 05.11.03, 23:13 Kochane, Bardzo się cieszę, że jesteśmy zgodne w tym temacie (przłożenia spotkania), choć mniej mnie cieszy, że musimy zrezygnować ze spotkania z powodu chorób naszych dzieci. No ale cóż, taka pora roku, infekcje przynoszone z przedszkola itp. Mam nadzieję, że za tydzień wszyscy będą tryskać zdrowiem i dobrym humorkiem. Myślę, że spotkanie w domciu jest OK. Jeśli na nie się zdecydujemy, to ja też przyniosę coś lekkiego, nie alergizującego do jedzenia. Dla mam oczywiście ))) A moja Paulinka dziś skończyła 5 miesięcy i w związku z tym postanowiłam zrobić jej niespodziankę. Dostała kilka łyżeczek zupki HIPP-a z marchewki i ziemniaczka. Tym samym złamałam postanowienie, że nie dam jej nic więcej poza cycem aż do skończenia 6 m-cy. Ale nie miałam już sumienia spokojnie przyglądać się jak ona tęsknym wzrokiem śledzi nasze łyżki i widelce przy obiadkach oraz kanapki przy kolacjach i śniadankach. A patrzy takim wzrokiem, że skłonna bym była dać jej nawet całego wołu ). Patrzy, ślini się i wyciąga łapki, czasami łapiąc mnie za łyżkę lub kubek z piciem )) No i wiecie co? Zajadała z ogromną przyjemnością na pysiu i oglądała się dlaczego tak mało. Jest już wieczór, a ona wygląda na całkiem zadowoloną z eksperymentu. Brzuszek jej nie boli, a kupka była już w innym kolorze, więc chyba przeszło przez układ trawienny. Zobaczymy jak będzie jutro. Jeśli wszystko OK, to powtórzymy operację. Akurat taki skład jedzeniowy na początek polecił mi nasz pediatra. Twierdzi, że to bezpieczniej niż same owoce lub soki owocowe. Pozdrowionka Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 Wiadomości - nowa dieta! 06.11.03, 10:44 Witam wszystkie mamusie czerwcowych dzieciaczków. Przepraszam za tak długie milczenie, ale u nas nic ciekawego sie nie dzieje - nie mamy się z kim spotkać (( 1) Umiejętności Moja Wiki już bardzo dobrze przewraca się z brzuszka na plecy i odwrotnie, z boku na bok, całe noce śpi na brzuszku, rano budzi nas swoim gaworzeniem. Nic jeszcze konkretnego nie powiedziała, ale bardzo głośno "śpiewa". Dużo śmieje się w głos. Od dwóch tyg. próbuje siadać - ale jeszcze nie pozwalam jej bo szkoda przemęczać kręgosłupa. Jednak jak ją posadzę to trzyma się sztywno i główkę trzyma do góry. Wytrzymuje tak trochę a potem leci na którąś stronę. Bawi się dużo, przekłada zabawki z ręki do ręki, ogląda się za głosem jak do niej się mówi, lubi zabawy z lusterkiem - poznaje znajome twarze. Mogłabym tak pisać i pisać ... 2) Chrzciny Planowaliśmy zrobić chrzciny właśnie w święta, ale jednak robimy 16.11. Mamy już wszystko załatwione, ubranko kupione. Będzie tylko 10 osób z rodziny - tak, że impreza odbędzie się w domu. Jeszcze się tylko zastanawiam, czy sama ugotuję obiad czy zamówię w jakiejś restauracji - zawsze mniej roboty. 3) Nowa dieta Muszę z przykrością oznajmić, że od jakiegoś czasu miałam kłopoty z pokarmem w piersiach. Do tego stopnia, że mi całkiem zanikł. Z tego względu byłam zmuszona zmienić dietę mojej Wikuni. Wcześniej dokarmiałam ją od czasu do czasu Nan 1 H- A. Teraz zmieniłam jej mleko hypoalergiczne na zwykłe - na szczęście nie ma uczulenia. Ponadto wprowadziłam już soczki, deserki, zupki i kaszki. Nie ma żadnych niestrawności. Daję jej soczki marchewkowo-jablkowe i jabłkowe z winogronami - Gerbera i Bobo fruta. Deserek też jabłkowo- marchewkowy, zupkę - Bobo vity - pierwsza zupka-krem z dyni i marchewkowa z ryżem. A na śniadanie i kolację do mleczka dodaję 3 miarki kaszki bananowej. Może zdziwicie się, że tak dużo nowości daję mojej córeczce, ale konsultowałam to z lekarzem i wprowadzałam jej to powoli w małych ilościach. Nic jej nie jest, więc jej nie szkodzę. Zal mi, że straciłam tak szybko pokarm, ale dobrze że nie ma to wpływu jak narazie na jej odporność. Nie miała jeszcze żadnego katarku, ani przeziębienia - - czyli jest O.K. 4) Okres Zaraz po utracie pokarmu pojawił mi się okres - był dość obfity. Ale za to nie bolał mnie brzuch jak dawniej. Byłam u lekarza i powiedział, że wszystko wróciło do normy. No to chyba tym razem nadrobiłam zaległości Pozdrawiam wszystkich - trzymajcie się cieplutko - w te zimne teraz dni (brrrr) pa Lwica i jej Bliźniaczek Odpowiedz Link Zgłoś
niesial Re: Wiadomości - nowa dieta! 06.11.03, 11:58 Witam wszystkie czerwcowe mamusie! Przepraszam, że tak późno się odzywam ale czasu starczało mi jedynie na szybkie przejrzenie forum. Mam nadzieje jednak, że przyjmiecie mnie do swego grona. Jestem mamą pieknego maluszka - Maciusia ur. 27.06. Podobnie jak Wasze pociechy pcha wszystko co może do buzi - choć raczej nie jest to zapowiedzią zabków. Jeszcze nie przewraca się na plecki - dopiero udaje mu się przewrócić z plecków na boki. Z przerazeniem patrzę jak uciekają mi ostatnie dni urlopu wypoczynkowego. 12.11 wracam już do pracy - brrr.... Lekarka zaleciła mi abym zaczęła wprowadzanie nowych produktów- najlepiej zupki. Ponieważ zawierały one dużo składników zaczęłam od marchewki i jabłuszka. Ale faktycznie najbardziej smakowała mu zupka z Bobovity - marchewkowa. Zaczęłam porcje od pół słoiczka, przekonana, że nie zje nawet tego - a on ogłądał się za resztą porcji. Niestety dostał wysypki na buzi i nie wiem od czego. Może to była zupka, moze zjedzone przeze mnie orzechy a może wypity przez niego rumianek. Maciuś cierpi na zaparcia spowodowane żelazem - niestety z powodu anemii nie możemy zmniejszyć mu dawki. Nie wiem też czy ta wysypka nie jest odpowiedzią na żelazo. Jeśli któraś z Was podawała maluszkowi żelazo - napiszcie proszę jak to u Was przebiegało. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: Wiadomości - nowa dieta! 06.11.03, 21:44 Wlasnie usiadlam do komputera i chcialam zie kajac za nieobecnosc na spotkaniu i nawet nie iwecie jak sie ucieszylam, oczywiscie nie z chorob, lecz z przelozenia spotkania. Mma nadzeje, ze do 14 wszyscy beda zdrowi! U nas pogrom - chory jest maz, temp. do 39,7! A chory maz, wiecie zreszta same... Julek (odpukac!) nie mial jeszcze nawet katarku. Witamy Maciusia i jego mame - Julek urodzil sie dzien wczesniej (tj 26). Chrzciny zaplanowalismy razem z naszym slubem koscielnym (najpierw slub a za chwile na tej samej mszy chrzest) na lato i wyobrazcie sobie w zaprzyjaznionej restauracji okazalo sie, ze termin jest juz tylko na 26 czerwca - wiec bedzie 3 w 1! Tego samego dnia urodzil sie rowniez moj tata wiec naprawde bedzie co swietowac Kupilam Julkowi super mate (Tiny Love) na podloge ma lusterko, mnostwo wiszacych zabawek i pozytywki (10 min Mozarta i kilka kolysanek). POlecam Julek potrafi spedzic na niej ciagiem ponad godzine! Dla mnie rewelacja! W Wawie na razie slonce i dosc cieplo, ale juz skupuje cieple ubrania, bo wyobrazam sobie siebie ciagnaca sanki z Julkiem przez zaspy)) Goraco pozdrawiamy i spadamy k&j Odpowiedz Link Zgłoś
mamawiktorynki Waga maluchów 07.11.03, 21:34 Witam wszystkie czerwcowe Maluchy i ich rodziców. jestem Ola, nasza córeczka Wiktorynka urodziła się 05.06.2003 roku. Mam mało czasu na przeglądanie forum i bardzo tego żałuję. Chętnie bym z Wami pogawędziła częściej. Mam do Was ogromną prosbę. Napiszcie proszę ile obecnie ważą wasze dzieciaczki. Wiktoria - 6200 i troszkę się martwię czy to nie za mało. Lekarz ,co prawda twierdzi, że jest w normie, ale kiedy cztam o 4 miesięczniakach wazących ponad 7 kg czuję się niepewnie. Będę bardzo wdzieczna za odpowiedzi. Pozdrawiamy wszystkie czerwcóweczki oraz czerwcowiaków : Ola i Wika. Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: Waga maluchów 07.11.03, 21:51 Witam nową mamusięwiktorynki! Mój Kacperek ważył dokładnie tyle samo co twoja córeczka tylko jakieś 3 tyg. wstecz. Lekarz stwierdził normę wówczas. Wydaje mi sie, że obecnie nie waży znacznie więcej, chociaż niewątpliwie stopniowo przybywa na wadze. Pamiętaj też, że waga dziecka uzalezniona jest w pewnym stopniu od rodzaju pożywienia. Zawsze dziecko karmione piersią będzie nieco szczuplejsze od tego , które karmione jest malekiem modyfikowanym, co oczywiście nie oznacza, że będzie miało niedowagę. Wrecz przeciwnie podobno są to dzieci wagowo idealne bo nie są ani przekarmione ani niedożywione. Przerabiałam to na mojej 4 letniej córce, która była na modyfikowanym od 2 tygodnia życia, a potem na kozim takim bezpośrednio od kozy (to dopiero tuczy).Natomiast Kacperka karmie piersią i jest szczuplejszy od siostrzyczki w jego wieku, która z resztą teraz niczym nie przypomina tego amorka sprzed lat 3. Pozdrawiam Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: Waga maluchów 07.11.03, 23:04 Witam nowe Mamusie z ich Maleństwami! Jeśli chodzi o wagę: Basia 16 października ważyła 7200, teraz pewnie troszkę więcej. Jest cały czas tylko na cycu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: Waga maluchów 08.11.03, 09:41 Witajcie Wiktorynko i jej mamusiu! Julek 2 tygodne temu wazyl 6090. Moze mniej bo jest 3 tygodniowym wczesniakiem i wciaz musi nadrabiac?! Pozdrawiam k&j Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Waga maluchów 08.11.03, 15:29 Moja Julia waży 5400 i to też jest dobra waga. Bez sensu jest porównywanie wag dzieci ponieważ rodzą się one różne pod względem wagi. Porównać można jedynie przyrost. Z tego co dowiedziałam się od pediatry to moja Julia bardzo dobrze waży bo rzadko które dziecko w czwartym miesiącu podwaja wagę urodzeniową. Julia ważyła 2850. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Waga maluchów 08.11.03, 16:33 My byliśmy wczoraj u lekarza i Kacperek waży dokładnie dwa razy tyle,co przy urodzeniu-6,800,ale co mnie trochę zmartwiło,przez ostatnie 6 tygodni przybrał na wadze tylko 400 gram.Nie wiem czy mam się martwić? A jak to wygląda u waszych dzieciaczków? Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: Waga maluchów 08.11.03, 19:06 Czytam i czytam te wagi... Wiem, że nie powinno się porównywać, ale jakoś trudno. I nie chodzi mi o to, że moje dziecko waży za mało - wręcz przeciwnie. Basia urodziła się z wagą 2720, jeszcze w szpitalu "spadła" do 2520. Ponad trzy tygodnie temu - 7200. Tak więc jeszcze chwila i potroi swoją wagę... Może pora na odchudzanie )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
texus Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 08.11.03, 19:44 Moja Werka (13.VI) waży 6.100kg. Niby mało ale wygląda super. Lekarka twierdzi,że przybiera świetnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 08.11.03, 20:30 Witam zwłaszcza gorąco nowo przybyłe czerwcówki! Mój Rafałek właśnie dzisaj skończył 5 miesięcy, kawał chłopa z niego zwłaszcza że waży 8100g.Nie wygląda na swoje kilogramy, które rozchodzą się w 76 cm. Ale swojej wagi urodzeniowej jeszcze nie podwoił brakuje mu 100g ) Jeszcze do niedawna był tylko na cycusiu ale trzy dni temu spróbował jabłuszka gerbera, które mu wybitnie nie zasmakowało, natomiast wczoraj dałam maluszkowi marchewkę bobo vity i ta przypadła mu do gustu. Pozdrawiam cieplutko! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk o wadze,do aniah oraz mam dzieci alergicznych 09.11.03, 00:22 Witajcie, Maciek wazyl 19.10 6.500, a teraz wazy okolo 7300. Urodzil sie jako 4- tygodniowy wczesniak z masa 2800. Aniu, moja lekarka powiedziala,z e jak dziecko karmione piersia przybywa w ciagu miesiaca 400-500g to jest to w normie, bo teraz nasze dzieci nei beda tak tyly jak do tej pory Wiec chyba nei masz powodow do obaw. Zrezta przed poprzednia wizyta w ciagu miesiaca Maciek przybral 500g. Dziewczyny, jak rozpoznalyscie alergie u swoich dzieci?? Mam jakies niejasne podejrzenia. Ostatnio Maciek dostaje dziwnej wysypki na policzkach przy zmianie temperatury, mam nawet wrazenie, ze dopoki policzki sa czerwone maja jakby grudki. Karmie go piersia. Od czasu do czasu dostaje troche marchewki ze sloiczka, zeby przyspieszyc kupke. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia O alergii do Plomyk 09.11.03, 19:56 U nas alergia wygląda następująco: -sucha,szorstka skóra na całym ciele -czerwone plamy na całym ciele,a szczególnie na zgięciach(rączki,nóżki) -bóle brzuszka(jak mama zje coś uczulającego) -zielone,ciągnące kupy.. To co ma Twój synek wcale nie musi być alergią,może to po prostu jakaś wysypka. Może zmieniłaś ostatnio jakieś kosmetyki dla malucha? A może ta marchewka? Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk Re: O alergii do Plomyk 09.11.03, 20:30 Aniu, dziekuje za odpowiedz. maciek nie ma zadnej wysypki poza tymi plamami z babelkami na policzkach jak jest na dworzu. Jutro ide z nim do pediatry. Mam andzieje,ze to nie alergia, bo trudno mi bedzie z dieta zywiac sie na stolowce gazetowej pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz, ania Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: O alergii i trzydnówce 12.11.03, 10:03 hej! Czytam wasze posty o alergii i mogę powiedzieć, że mój Kacperek od około 1/2 miesiąca też ma na ciele czerwone chropowate plamki aczkolwiek nieliczne. Z doświadczenia ze starszą córcią-alergiczką pokarmową wiem,ze to zmiany alergiczne. Kacperek je cyca ale i deserki, soczki, a na swoje 5m urodziny dostał zupke Hipp marchew z ziemniaczkiem. Plamki te jednak miał już przed wprowadzenim nowych pokarmów. Moja Ola ma alergię jesienią i zimą jak trwa sezon grzewczy oczywiście do tego dochodzą pokarmy typu czekolada i jej pochobne , na które jest uczulona i które sie jej ogranicza jak tylko można. U Kacperka jeszcze nie odkryłam alergenu ale podejrzewam również kaloryfery bo wóczas zaczęły występować plamki.Odnośnie pokarmów to chciałaby was przestrzec przed zupkami z porem i pietruszką te warzywa uczulają i to czasami bardzo , też pamiętam to z doświadczenia przy Oli. Szukałam wiec zupek Grebera i bobo vity bez tych specyfików ale jak dotąd próżny trud. Znalazłam wiec hipp'a tylko marcheweczka z ziemniaczkiem tak jak zalecają pediatrzy. Czy wasze maluszki też wolą bobo vitę od gerbera? Teraz z innej beczki. Otóż było duzo wolnego 4 dni, a moje maleństwo dostało trzydniówkę, czy wasze już to przechodziły? Namęczyliśmy sie z mężem nosząc Kacperka, który miał prawie 40 st. gorączki, on biedaczek też sie męczył bo nie chciał ani jeść, ani spać, a odpowiadała mu tylko pozycja siedząca na rękach. Mam nadzieję, że dzisiaj już gorączki nie będzie za to pojawi sie upragniona wysypka, która jest już oznaką końca tego wirusa. Tak nawiasem mówiąc to Ola też miała trzydnówkę w 5 miesiacu. Pozdrawiam was serdecznie, życze dużo zdrówka i oby wasze maleństwa ten wirus omijał z daleka bo na to nie ma leków poza zbijaniem temperatury, która jak bumerang powraca. buziaki Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: O trzydnówce i ząbkowaniu 12.11.03, 17:11 My trzydniówki jeszcze nigdy nie przechodziliśmy,ale za to mamy bardzo bolesne ząbkowanie. Mały od paru dni wyje dniami i nocami,a ja już po prostu wysiadam.. Maść do smarowania dziąsełek nic nam nie pomaga,a czopki które w akcie rozpaczy kupiliśmy,pomagają tylko chwilowo A ząbek dalej nic a nic nie chce rosnąć,tylko białe widać. Jak ma tak być z wszystkimi zębami,to ja się wyprowadzam i wracam za rok Kacperek jak na razie, oprócz mleczka dostaje tylko od czasu do czasu jabłuszko i narazie nie może liczyć na nic więcej.Biedne dziecko a tak patrzy jak my jemy,jakby nas chciał zjeść. Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
magdzik221 Re: O trzydnówce i ząbkowaniu 12.11.03, 17:39 Witam wszystkie czerwcowe mamy, postanowiłam do Was dołączyć, jak do tej pory to jedynie rozczytywałam się na innym poście: "Niemowlę". Jestem mamą Marcelka, który urodził się 02 czerwca 2003 o godz. 1.20 w nocy przez CC, ale kiedy to było..... Teraz jest wesołym, brykającym niemowlaczkiem, który juz pewnie waży 7500 (przy ostatnim szczepieniu 3 tyg. temu miał 7200). Młody zaczyna się przewracać z brzucha na plecki, w drugą stronę jest troszkę gorzej, uwielbia siadać - bo z tej perspektywy świat jest ciekawszy i już od miesiąca albo nawet dwóch jeździmy w spacerówce, "aby móc oglądac otaczający mnie świat". Właśnie przechodzimy małe przeżiębienie, tzn. katarek z kaszelkim. Kaszelek już mamy za sobą ale pozostał nam katarek i na dodatek zatkało nam się oczko tzn kanalik łzowy- już mu robię wszystko, zakraplam klopelkami do oczka, masuję i dalej nic- poradźcie co można jeszcze robic aby tylko uniknąć przetykania kanalika przez lekarza... To by bylo na tyle. Pozdrawiam Was wszystkie Magda mama Marcysia Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 27.11.03, 15:35 Cześć czerwcowe mamusie i maluszki! Moja córeczka, Oleńka urodziła się 9 czerwca. Dopiero od niedawna mam internet i strasznie się cieszę, że bedę mogła do Was dołączyć! Przecież codziennie mam milion pytań i wątpliwości, które inne mamy mogą rozwiać! Na dzień dzisiejszy: Oleńka dopiero kilka dni temu zaczęła przewracać się z bruszka na plecki. (miesiąc temu też jej się udało, ale tylko raz). Oczywiście strasznie się ucieszyłam, ale ona chyba zapomniała, że to potrafi! Bardzo nie lubi leżeć na brzuszku i zamiast fikać na plecki, leży i narzeka... Trochę mnie to martwi, bo dotychczas świetnie sobie ze wszystkim radziła...Jej nową pasją są próby siadania, a kiedy jej trochę pomagamy jast najszczęśliwsza na świecie! Tylko czemu nie chce się przewracać?.. Zaraz po urodzeniu ćwiczyliśmy Vojtę, ale już dosyć dawno okazalo się, że wszystko jest w porządku. Może to taki mały leniuszek? Pozdrawiamy serdecznie! Mama i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 12.11.03, 18:12 Cześć stałe bywalczynie naszego wątku i nowa mamo! Moje dzieciaczki też jeszcze nigdy nie przechodziły trzydniówki i wolałabym, aby nas to ominęło, ale niestety nie da się przewidzieć co jeszcze nas czeka.... Mam jednak nadzieję, że do następnego przeziębienia upłynie choć troszkę czasu. Właśnie posłałam Pawełka z powrotem do przedszkola i chciałabym aby troszkę tam pochodził. Dzięki temu mam więcej czasu dla Paulinki i mogę troszkę się z nią pobawić, pochodzić na spacerki, a także zrobić coś w domu, nie ciemną nocą, a jeszcze za dnia )) Muszę przyznać, że Paulinka też dość mocno cierpi z powodu ząbków. Jeszcze żaden się nie przebił przez dziąsełka, a ona wyje w nocy i w dzień i każe się prawie stale nosić na rękach i przytulać. Mam nadzieję, że jednak coś niedługo się pokaże. Z doświadczeń z Pawełkiem pamiętam, że najgorsze były pierwsze 4 ząbki, potem chyba maluch się przyzwyczaił do bólu (?) i już tak nie cierpiał. Aniu H. czy Ty też posyłasz Krzysia do przedszkola? Może się spotkamy przy odprowadzaniu, lub odbieraniu maluszków? Acha dziewczyny, czy nasze spotkanie w piątek jest aktualne? Ile mamy chętnych? Spotykamy się w Chiccolandii, czy w domu? Dajcie znać to się jakoś umówimy. Pozdrawiamy Ha_linka z Paulinką i Pawełkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 12.11.03, 21:26 Wraz z Julkiem witamy mamay stare i nowa! Pamietacie jak pisalam o spotkaniu w Instytucie Pampers - ze kompletnie bez sensu. Otoz okazalo sie, ze nie tak bardzo.Dostalam przesylke w ktorej jest oferta zabawka fisher price za kody z pampersow. Wyczytalam, ze zgloszenia pod nr 22 533 28 04 a kody tylko z oryginalnym zgloszeniem z ksiazeczki. Oby wszystkie nasze dzieciaczki bawly sie zabaweczkami! (ale bylam glupia, ze nie zbieralam tych kodow od razu Co do spotkania piatkowego jestesmy za i za chicolandia. W chicco news znajduje sie kupon rabatowy na 15% wstepu! Ach alez sie zrobilam oszczedna! Dziewczyny strasznie zaczely mi wypadac wlosy. Od miesiaca boje sie czesac. Pamietam, ze wiele z Was mialo taki sam problem, bralyscie jakies ziola (skrzyp?!) i czy mozna przy cysiu? Pozdrawiamy goraco w te straszne mrozy.Brrrrrr az strach pomyslec, ze to dopiero poczatek. Oczami wyobrazni widze siebie ciagnaca sanki z synciem przez zaspy. k Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Spotkanie 12.11.03, 23:36 Witam Was serdecznie! Ja wolałabym się spotkać w domu. Kaha! To dopiero oszczędność! Za wizytę Np. u mnie w domu nie pobieram żadnych opłat i będą dodatkowe gratisy. Mam dużo zabawek. Jeszcze raz zapraszam Was do mnie. Mieszkam na Jelonkach. Jedyny minus to dojazd. Jeśli to jest problem, to możemy się jednak spotkać w Chiccolandii. Piątek - 11? Jeśli spotykamy się u mnie, to do chętnych wyślę adres, telefon i mapkę. Pozdrawiam. Asia -- Asia, mama Ignasia(28.07.2000) i Tosi(17.06.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Spotkanie 13.11.03, 09:53 Chętnie bym się z wami spotkała w domu,ale Jelonki to chyba jednak dla nas trochę za daleko Jakbyśmy dotarli o 11-tej,to o 12-tej musiałabym już wychodzić,żeby o 13-tej odebrać Krzysia z przedszkola.Trochę to skomplikowane Jestem więc za Chiccolandią(trudno będzie bez oszczędności ) Ha_linko! W przedszkolu chyba się nie spotkamy,bo rano odwozi mąż,a ja odbieram o 13-tej. Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Spotkanie 13.11.03, 11:44 Cześć Spotkajmy się zatem w Chiccolandii jutro o 11.00 A może wcześniej o 10.30 tak żeby Ania mogła pobyć z nami dłużej? Dajcie znać co myślicie. Ja będę na 99% (1% zostawiam na nieprzewidziane przypadki). Buziaki i do zobaczenia Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: Spotkanie 13.11.03, 11:58 W takim razie my postaramy się być w Chiccolandii około 10:30. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: Spotkanie 13.11.03, 18:27 Witamy i zawiadamiamy: brak zabkow, za to pelno sliny! My sie pewnie spoznimy do chiccolandii, gdyz o 10 mamy spotkanie na mokotowie. Bedziemy na pewno, najszybciej jak sie da. A dla oszednosci przyniesiemy termosik i kanapeczki k&j Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Spotkanie 13.11.03, 20:39 Dzięki dziewczyny! Przyjdziemy o 10.30 raczej napewno. Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: Spotkanie 14.11.03, 00:19 My też będziemy ok. 10.30. Do zobaczenia Halinka i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Jest ząbek!!!!!!!!!!! 13.11.03, 10:08 Witajcie mamuśki!!! Ostatnio często zaglądam do buźki Rafałka i patrzę czy już coś widać na dziąsełku, no i proszę jaka dzisiaj miła niespodzianka ) patrzę i oczom nie wierze jest biała kreseczka wiec pędem po łyżeczkę i dzwoni HURRRA!!! Mówię Wam jakie to fajne uczucie )) Także u nas ząbkowanie odbywa się bezboleśnie czego wszystkim brzdącom życzę! Pozdrawiamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chuda20 Polećcie maść na ząbki. 14.11.03, 14:09 Wiem, że może powinnam zadać to pytanie na innym forum ale wy tu jesteście bardziej na czasie bo pewnie waszym pociechom wychodzą już ząbki.Moja Amelka jest strasznie marudna i może taka maść na ząbki by jej pomogła-tylko którą kupić. Jeśli wiecie coś na ten temat o proszę napiszcie. Pozdrawiam-chuda Odpowiedz Link Zgłoś
a-slusar pierwsze dni w pracy 14.11.03, 22:23 Cześć Dziewczyny! U nas nic fajowego... Nie odzywałam się dość długo, ale przyznaję, że w miarę na bieżąco śledzę forum Od środy wróciłam do pracy. Na razie nie jest najgorzej. Jeszcze przez 2 tyg. mój mąż będzie siedział w domu z Marcią. Potem sytuacja nieco się skomplikuje... Będę musiała oddawać małą już o 6 rano!!! (do babci) Zobaczę ją dopiero wieczorem... Smutno mi Marcia rozwija się prawidłowo. Obecnie waży 7200 i mierzy 67 cm. Smuci mnie trochę fakt, że nie przewraca się ani z brzucha na plecy, ani z pleców na brzuch (( Za to zaśmiewa się na głos i jest bardzo pogodnym dzieckiem! Rwie się do siadania. Niestety od jakiegoś czasu mała ma okropną wysypkę na szyjce (a teraz przenosi się to na rączki i nóżki). Nie pomagają żadne maści... Podejrzewam, że tak reaguje na nowo wprowadzane produkty. Ale muszę to jeszcze skonsultować... Co do spotkania - strasznie mi przykro, że nie mogłam się z Wami zobaczyć (a byłyście na wyciągnięcie ręki - chiccolandię widzę z okna!!!). Mam nadzieję, że to nie było ostatnie spotkanie!!! Podzielcie sięproszę wrażeniami Z przygód w pracy opowiem wam jedną (właściwie to moja głupota!!!). Do pracy chodzę na 7 godzin (godzinna przerwa przysługuje ustawowo). I wymyśliłam sobie, że może wytrzymam te 7 godz. bez odciągania mleka. No i tak zrobiłam. Byłam z siebe bardzo zadowolona! Ale kiedy wróciłam do domu myślałam, że mleko rozsadzi mi nie tylko piersi, ale i mózg!!! A na dodatek mleczko wcale nie chciało polecieć... Wpadłam w lekką panikę, że na własne życzenie zafundowałam sobie zapalenie! Na szczęście Marta bardzo mi pomogła i udało się uniknąć najgorszego. Od tej pory biegam do łazieneczki z plecaczkiem i grzecznie odciągam pokarm )) Nie jest tak źle jak myślałam... Ale sięrozpisałam.... Całusy dla każdej z Was i podwójne dla maluchów Ala & Marta Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka pierwsze dni w pracy + maść na ząbki i spotkanie 14.11.03, 23:04 Cześć Dziewczyny, nie za bardzo wyszło nam to spotkanie, bo Chiccolandia bez żadnego uprzedzenia i informacji na drzwiach była zamknięta. Wystałyśmy się z Anią pod drzwiami, Asia zdążyła wcześniej uciec, a Kaha jeszcze nie dotarła. Jakoś udało nam się spotkać w innym miejscu (ach te telefony komórkowe, co byśmy bez nich zrobiły )), ale na bardzo krótko. Niestety bez Kahy, bo nie miałyśmy jej jak zawiadomić. Też mamy zatem nadzieję powtórzyć spotkanie w jakimś przytulnym i ciepłym (!!!) miejscu i pełnym składzie. Alu właśnie rozmawiałyśmy dziś z Asią, że się w ogóle nie pokazujesz na forum, a tu proszę - telepatia ? )) Trzymam kciuki za Twoje łatwe wdrożenie do pracy i Marcię, żeby tego rozstania na tak długo z mamusią za bardzo nie przeżyła. Może uda nam się też zorganizować jakieś spotkanie w weekend, żebyście z Płomykiem mogły dołączyć. Chuda20 my stosowaliśmy przez jakiś czas maść Orajel na dziąsełka, ale mam wrażenie, że to pomaga tylko na króciutką chwilkę. Już lepsze efekty są po czopkach homeopatycznych Viburcol. Wtedy Paulinka zdaje się tak nie cierpieć i jest w stanie przez jakiś czas spokojniej pospać. Buziaki dla wszystkich mamuś i bobasków. Ha_linka P.S. Aniu i Asiu, dzięki za fajne (mimo wszystko spotkanie). Nasze bejbuski są superaśne! Kaha3 - koniecznie musimy poznać Ciebie i Julka. Odpowiedz Link Zgłoś
palolinka waga, ząbki i maści 15.11.03, 14:43 witam serdecznie! gratuluję kolejnych ząbków ( moja Paulinka ma już dwa). ja stosuję maść o nazwie Calgel i nawet się sprawdza ale chyba wszystkie te maści na ząbki mają podobne składniki i też działają podobnie. w środe byłyśmy na badaniu i szczepieniu. malutka waży 6500 i przybiera świetnie. ogólnie jest świetnie i gdyby nie fakt że we wtorek idę do pracy to nie miałabym powodów do narzekania. mam do pracy pare kroków więc będę wychodzić żeby nakarmic Paulinkę. pozdrawiam agata i Paulinka ( 6.6.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: spotkanie :((( 15.11.03, 18:27 Ucieklam ze spotkania jak najwczesniej, gnalam przez miasto i prawie urwalam drzwi do chiccolandii (po niezwykle dlugotrwalym naciskaniu dzwonka), az panowie remontujacy okolice stwierdzili, ze nikt tam dzis nie wchodzil( Bylismy o 11, nic to, wierze, ze nastepnym razem sie uda! Uzywam zelu, ale u nas zdecydowanie lepiej sprawdza sie szczoteczka do dziasel- zakladana na palec z malenkimi, silikonowymi zabkami(supermarket). Julek bardzo lubi te masaze i zaczyna gadac w jego trakcie. U nas dzisiaj malowanie, co miesiac robie zdjecie z cyferka miesiaca Julka, kupilam nietoksyczne farby i 4 bedzie wymalowana na brzuszku. Mam tez odcisniete dlon i stopke od 3 miesiaca. Co Wy robicie na pamiatke dla siebie i dzieciaczkow?! Goraco pozdrawiamy w te zimne dni kasia&julek Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk Re: waga, ząbki i maści 15.11.03, 21:50 Hej czerwcóweczki! I ja miałam zastój w pisaniu, ale teraz mam zamiar grzecznie się poprawić. Waga jeszcze nie jest znana, bo w poniedziałek idziemy z Martynią na szczepienie, ale coś ponad 7 kg będzie. Czytam i czytam co się u Was dzieje i troszkę się martwię. Prawie wszystkie wasze dzieciaczki przekręcają się z brzuszka na plecki i odwrotnie, a moja dzidzia jeszcze nei. Cierpliwie czekam aż jej się to uda. Jak była mniejsza, to przez przypadek przekręciła się kilka razy, ale od tamtej pory nic a nic. Za to jest bardzo chętna do siadania (na co oczywiście jej nie pozwalam). Najlepiej czuje się na rękach, wszystkiego chce dotykać i próbować. Nie możemy spokojnie zjeść, bo musimy dawać Martyni kubek do "pogryzienia". jabłko do polizania itp. Zaczęłam wprowadzać jej powoli coś innego niż mlesio. Zaczęłam od soczku jabłkowego, nie za bardzo jej smakował. Potem próbowałam kaszki Nestle, ale zaczęły się jej zielone i ciągnące kupki. I znów kilka dni przerwy i dałam jej dziś marchewki Gerbera. Baaardzo jej smakowała, niemal wyrywała mi łyżeczkę z ręki. No i kupka była cała marchewkowa. Czy ciągnące kupki świadczą o nietolerowaniu przez dziecko danego pokarmu, czy też pojawiają się jako reakcja na nowy pokarm? Może się orientujecie??? Już teraz nie wiem co robić? Czy wprowadzać coś nowego czy też na razie poczekać aż wszystko wróci do normy... Poluję na zupkę Hippa, tę ziemniaczano - marchewkową, ale na razie bez rezultatów Jeśli chodzi o ząbki, to już na dziąsełkach zauważyłam zgrubienie, smaruję je Calgelem, ale zastanawiam się nad Viburcolem, bo Martyś strasznie ostatnio marudna, budzi się już o 1, niby śpi, ale się rzuca w nocy, płacze itp. Jeszcze poczekam. Codziennie sprawdzam metodą łyżeczkową czy jej ząbek, ale nic mi nie dźwięczy... Jeszcze... Tyle o nas... O wadze zawiadomimy niezwłocznie! Szkoda, że nie mamy się z kim spotkać, było by weselej...(( buuu.. Pozdrawiamy Dominika i Martyśka (17.06.2003) PS. W poniedziałek dzidzia kończy 5 miesięcy...Ale ten czas leci.. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: waga, ząbki i maści 16.11.03, 10:01 Halinko,Asiu! Ja też wam dziękuję za spotkanie. Było trochę szalone i krótkie,ale i tak bardzo fajne Kaha! Dziwne,że się jednak nie spotkałyśmy,bo my też byłyśmy przed chicolandią o 11-tej.Mam nadzieję,że następnym razem wszystko pójdzie bez niespodzianek. U nas ząbka nadal nie ma,ale mały trochę się uspokoił.Przynajmniej ostatniej nocy dał mi jako tako pospać. Dominika z Martyśką! Chciałam cię trochę pocieszyć,bo mój Kacperek też nie ma ochoty się przewracać,co mnie wcale nie martwi. Mój starszy synek też był leniwy-raczkować zaczął dopiero jak skończył 10 miesięcy,ale za to mając rok i dwa miesiące potrafił powiedzieć całe zdanie! Proste oczywiście.Mamy rówieśników na placu zabaw otwierały buzie ze zdziwienia Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: waga, ząbki i maści 16.11.03, 18:30 Wiatamy Mamy i Dzieciaczki! Kilka słów o tym co u nas: Basia ząbków jeszcze nie ma, tylko nadal ślini się i wszystko gryzie. Trochę gorzej zasypia wieczorem, budzi się niedługo po zaśnięciu nawet kilka razy. Zauważyłam, że oprócz tego łapie się czasem za lewe ucho i trze główką o podłoże - zastanawiam się, czy może to być zapalenie ucha. Wprawdzie gorączki nie ma ale zdarza się, że protestuje przy jedzeniu. Z tego co czytałam przynajmniej część objawów by się zgadzała, więc chyba jutro wybiorę się na wszelki wypadek do lekarza, chociaż poza tym jej zachowanie się nie zmieniło. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Ale przy okazji pewnie ją zważę, bo ostatnio ważona była miesiąć temu... Pozdrawiamy, trzymajcie się ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk moja dzidzia kończy dziś 5 miesięcy 17.11.03, 20:37 Z tej okazji umieściłam jej ostatnie zdjęcie zrobione po kąpieli na czerwcowym Zobaczcie. Jeśli chcecie zobaczyć tę ślicznotkę serdecznie zapraszam. Buźka Donica, mama Martyśki Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 Re: moja dzidzia kończy dziś 5 miesięcy 17.11.03, 20:44 Moja dzidzia skończyła 5 miesięcy tydzień temu. Ale piszę aby pochwalić się, że wczoraj odbyły się chrzciny. Wszystko poszło pomyślnie - Wiki była bardzo grzeczna i zadowolona. Nie wiem lie teraz waży dokładnie bo idę za kilka dni do lekarza, ale będzie coś ponad 7 kg. Pozdrawiamy wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: moja dzidzia kończy dziś 5 miesięcy 17.11.03, 20:45 Moja też)))))) Co miesiąc śpiewamy wszyscy Kacperkowi sto lat Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk Kobiety, piszcie coś! 18.11.03, 22:03 Hejka! Niestety nie udało nam się pójść do lekarza, bo oczywiście pomyliłam datę szczepienia i wybieramy się jutro. Ciekawa jestem ile klocuszek waży. Upolowałam zupkę Hippa, a nawet dwie: ziemniak z marchewką i ziemniak z dynią. Obie bardzo dzidziuni posmakowały. Ona tak świetnie otwiera dzióbeczek jak mówię AAA... Już nieźle jej idzie połykanie tej papkowej zupki. Kopki pomarańczowe...takie muszą być (tak przynajmniej myślę). Mam pytanie: co wprowadza się po zupkach?? Pozdrawiam wszystkie zapracowane mamusie. Buziaczki Dominisia i Martysia Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Re: Kobiety, piszcie coś! 19.11.03, 08:48 Hej! Rafałkowi też bardzo smakują zupki zwłaszcza marchewkowa z brokułami gerbera. Jarzynowe bobo vity też mogą być ale jak dodam marchewki (też ze słoiczka oczywiście). Rafi je jeszcze deserki mogą być wszystkie, byle nie samo jabłko Picie soczków idzie mu jako tako, ma po nich otrząsy hihihi, nigdy nie używał butelki, wiec kupiłam mu kubek z miękkim dziubkiem, taki aventu niekapek myślę, że radzi sobie dobrze. Czy podajecie też coś innego maluchom do picia??? Teraz zastanawiam się nad kleikiem bez mlecznym, czy nie zrobić go na moim mleczku i np. na wieczór dać małemu. Wiecie co Rafałek to mój drugi synek, a ja nie pamiętam już jak to było z wprowadzaniem innego jedzonka przy pierwszym Pewnie przy trzecim też będę miała taki sam problem Teraz w sobotę czekają mnie 5 urodzinki Kacperka!!! Nie wierze, że ten mój starszy już taki duży jest! Trzymajcie się cieplutko w te zimne dni! Beata z synkami Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: Kobiety, piszcie coś! 19.11.03, 12:21 Witam! Jesteśmy po wizycie u lekarza. Basi nic złego się nie dzieje, trochę się jej suchej woskowiny zbiera w uszkach i to ją prawdopodobie drażni - teraz mamy czyścić uszka używając parafiny. Waży 7,7 kg - do tej pory na samej piersi. Tyle, że coraz uporczywiej wpatruje się w nasze posiłki, więc niedługo trzeba będzie pomyśleć o jakichś nowościach. Pediatra powiedział, że można zacząć od kaszki bezmlecznej (gdyby jej teraz samo mleczko nie wystarczało), potem zupki warzywne i soczki. Wprowadzanie nowości po ukończeniu 6 miesiąca w postaci pojedynczych produktów typu sama marchewka uznał za zbędne. A ja nie wiem czy się odważę. Chociaż do tej pory problemów żywieniowych nie miałyśmy więc może spróbować? Do ukończenia 6 miesięcy zostało nam 3 tygodnie... Tymczasem chodzimy sobie na spacerki bez względu na pogodę - zwykle 2 godziny. Moje dziecko nie cierpi zbytniego ciepła: przy temperaturze -1 "spacerowała" ubrana w kaftanik, śpiochy, czapkę i śpiworek. Miała jeszcze polarkową bluzę, ale po pół godz. protestu musiałam ją zdjąć. Dorzuciłam na śpiworek kocyk i jakoś przeszło. Czy Wasze dzieci też tak ubieracie? Pozdrawiamy i życzymy smacznego wszystkim nowościom. Aha! Ząbków jeszcze nie widać... Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 Re: Kobiety, piszcie coś! 19.11.03, 15:56 A ja byłam wczoraj byłam z Wiktorynką na szczepieniach. Waży 7450g. Jak pisałam wcześniej ja podaję mojej małej kaszkę z mleczkiem, ale taką do picia przez smoczek, deserki i zupki. Wszystko bardzo dobrze toleruje. Pani doktor powiedziała, że mogę już podawać dania z mięskiem królika lub indyka. Na razie się z tym wstrzymam, bo mała skończyła dopiero 5 miesięcy, a takie dania podaje się w 6. Zębów jak nie ma, tak nie ma. Ślini się strasznie i wszystko bierze do buzi. Ale myślę, że nie ma się gdzie spieszyć z zębami - jeszcze przysporzą nam kłopotów... więc lepiej niech się później pojawią. Pozdrawiamy wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk sukces 21.11.03, 20:48 Witam mamusie! Martynka dziś pierwszy raz od długiego czasu samodzielnie przekręciła się z pleców na brzuszek!!! Jestem z niej dumna. Tak się starała i w końcu jej się udało. Zuch dziewczynka! Jeśli chodzi o wagę to jeszcze nie znam, bo nie dostałam się do lekarza... Wybieram się dopiero we wtorek. Ale ponad siedem na pewno będzie. Dzidzia robi coraz ładniejsze kupki, takie kolorowe, w zależności od tego, co zje. Ograniczamy się na razie do zupek, wszystkie jej smakują. Zobaczymy jutro jak zareaguje na zupkę jarzynową Gerbera. A, dawałam jej jeszcze do spróbowania przetarte jabłka, nawet nawet... Boję się podawać kaszki mleczno- ryżowej Nestle, bo miała po niej boleści brzuszka. Niech się na razie przyzwyczai do zupek... Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki, hartujcie się, bo pogoda dopisuje. Buźka Dominiśka i Martyśka Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk sen 22.11.03, 22:33 To znów ja. Nadrabiam zaległości w pisaniu. Jak nie pisałam nic, to nie pisałam, a teraz jak zaczęłam, to nie mogę skończyć. Mam pytanko, drogie mamusie: jak długo w nocy śpią wasze dzieci, tzn. czy je karmicie i ile razy? Czy dokarmiacie dzieci na noc? Martynka, jak była mniejsza, spała mi nawet do 8 godzin bez jedzenia, aż się bałam, że ma za długie przerwy między posiłkami. Teraz jej się odmieniło i śpi tylko 5 godzin, karmię ją kilka razy w ciągu nocy, najczęściej ok. 3 razy. Nie wiem co się stało, podejrzewam, że jest głodna i dlatego się budzi. A może dokuczają jej rosnące ząbki, bo po przebudzeniu strasznie marudzi. Ostatnio coś się jej przestawiło i w nocy robi nam kupkowe niespodzianki.Jakie są wasze doświadczenia z dzieciaczkami? Pozdrawiamy cieplutko Dominiśka i Martyśka Odpowiedz Link Zgłoś
ollg Re: sen 22.11.03, 23:43 Witam Dawno nic nie pisałam bo czasu jakoś coraz mniej.. Ale Wasze posty czytam systematycznie! Moja Amelka jeszcze 2 miesiące temu budziła się w nocy do karmienia tylko raz. Teraz potrafi się budzić nawet co dwie godziny.. Trochę to dziwne. Je najwyzej 5 minut, usypia i za 2, 3 godziny znowu się budzi z płaczem. A jeszcze niedawno miałam nadziję, że niedługo zacznie przesypiac całe noce. Amelka 17 skończyła 5 miesięcy, waży 6100. Jak na razie ząbków nie widac i jeszcze nie przekreca się z brzuszka na plecy i na odwrót. Na razie tylko na boki. Ale jakos mnie to nie martwi. Nie ma na to reguły. Kupiłam jej mate edukacyjną z pałąkami. Mała ją uwielbia, a ja mam troszkę czasu żeby coś zrobic. pozdrawiam Olga & Amelcia Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: sen 23.11.03, 12:13 Witam! Basia po kapieli tzn. ok 20.30 dostaje cyca - trochę zje i z cycem w buzi usypia. Zdarza się ostatnio, że potem kilka razy się budzi w niedługich odstępach czasu. Za każdym razem troszkę "podsysa" i usypia. Te przebudzenia zdarzają się przed półnacą, ale nie pamiętam dokładnie do której. Poza tym jednego dnia budzi się tak raz, innego cztery, jeszcze innego wcale... Śpi zazwyczaj do 5 - 6 rano, wtedy już znów jest głodna. Sporadycznie robi mi pobudkę ok. 1-2 w nocy. Pediatra powiedział mi ostatnio, żeby podawać jej kaszkę bezmleczną wieczorem, jeżeli moje mleko jej nie wystarcza. To "niewystarczanie" miało się objawiać nie przesypianiem nocy. Pozdrawiamy serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 23.11.03, 17:08 Od tygodnia próbuje mojej Tosi wprowadzić jakieś pokarmy. Zaczęłam od jabłka, nie chce jeść - pluje. Wczoraj dałam jej marchewkę, smakowała, ale... w nocy nie mogła spać, wyglądała jakby ją bolał brzuszek, zrobiła brzydkie kupki. Postanowiłam jeszcze trochę poczekać. Chociaż zależało mi na tym, żeby zaczęła coś jeść, bo niestety nie umie pić z butelki i nie mogę jej zostawić. Do tego dzieci są znowu chore. Tym razem Ignaś ma katar i kaszle po trzech dniach przedszkola! Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 24.11.03, 00:19 Cześć Kochane, ja też ostatnio nie pisałam,bo jakoś doba zrobiła mi się za krótka Ale u nas wszystko w porządku. Dzieciaczki zdrowe, Pawełek chodził już 2 tygodnie do przedszkola i jutro też go posyłam w dobrej kondycji, a Paulinka w piątek dostała kolejne szczepienie. Zdecydowaliśmy się już po raz drugi na pięcioskładnikowy (odpłatny niestety) "kombajn" Infanrix-IPV-HiB i jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Poprzednim razem malutka zareagowała co prawda dość silnie. Bolała ją łapka, miała temperaturę i była strasznie marudna przez pół dnia. Ale już tym razem jakby nic nie dostała. Od razu zrobiłam jej okład z sody na rączkę, ale ona i tak zachowywała się bez zarzutu przez cały dzień i była radosna. A w ten sposób mamy za sobą już drugą dawkę ponadobowiązkowego HiBa, co przy starszym bracie chodzącym do przedszkola jest nie bez znaczenia. Przy okazji została zmierzona i zważona i waży już 7050 g, czyli jak najbardziej w normie. Co do nowych pokarmów, to przez dwa tygodnie Paulinka jadła marchewkę z ziemniaczkiem HIPPa i początkowo bardzo jej smakowała, ale ostatnio odmawia jedzenia. Spróbowałam zatem zupki jarzynowej Bobo Vity i też jej nie pasuje. Postanowiłam zrobić jej z tydzień przerwy. Kupki też wyglądały dokładnie tak, jak to co zjadła. Zastanawiam się, czy tak powinno być, czy może oznacza to, że pokarm w ogóle nie został strawiony. W każdym razie zrobię przerwę i poczekam aż mała znowu nabierze ochoty na nowości. Poza tym męczą ją ząbki. Pediatra obejrzał dziąsełka i stwierdził, że lada dzień będzie dolna lewa jedynka. To samo mówił wcześniej mój mąż, ale ja tam nic nie widzę. Za to Paulinka źle śpi w nocy i budzi się co 1 lub 2 godziny z okropnym krzykiem. Co prawda potem od razu zasypia i jak śpię razem z nią wkładając jako "knebelek" cycusia do buźki, to potrafi tak ze mną przespać do 9 - 10 rano (tak na przykład było dzisiaj z soboty na niedzielę). Dlatego też jej częstsze przebudzenia kładę na karb zębów, a nie głodu. Poza tym mam wrażenie, a właściwie prawie pewność, że im dziecko większe tym bardziej potrzebuje w nocy bliskości mamy i cycusia do przytulenia, a nie jedzenia i dlatego coraz częściej się budzi, nie zaś z głodu. Jest to potrzeba psychiczna nie gastronomiczna )) Jak zwykle piszę strasznie dużo, dlatego kończę już i idę spać, bo jutro trzeba wcześniej wstać! Cieplutkie pozdrowienia Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 24.11.03, 22:01 Wezwałam dziś lekarza i okazało się, że Ignaś jest trochę chory(chociaż po wyjściu doktora miał 38,5, a wcześniej 37, 5! i już do końca dnia mu tak zostało). Niestety chora jest też Tosia. Kaszle już drugi dzień. Ma katar. Mam receptę na antybiotyk, ale dajemy jej jeszcze kilka dni. Do tego jest blada i muszę jej zrobić morfologię. I do tego przepada nam 3 termin szczepienia. Jestem jakaś przygnębiona tymi chorobami moich dzieci. Ignaś nie chorował prawie wcale, a teraz cały czas. Czeka mnie wizyta u laryngologa, posiew moczu, usg brzucha. Chcemy mieć jeszcze dzieci. Jeszcze dwoje - czyli czworo i jakoś nie wyobrażam sobie siebie panującej nad papierami, chorobami, terminami...Może to jakaś głupota, ale... Już niedługo przyjdzie Mikołaj. Zrobiliśmy wczoraj aniołki z glinki na choinkę, a Ignaś zrbił Mikołaja. Na choinkę. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 25.11.03, 09:23 Wiecie co. Tak sobie myślę, że moja Julka jest niezniszcalna... Jeśli chodzi o nowe pokarmy, to je wszystko. Ponieważ miała od początku problemy kupkowe, więc próbowalam wszystkiego. Przeczytałam w mądrej książce, żeby przetrzeć śliwkę (miała zagęścić kupkę żeby ta wywierała odpowiedni nacisk na zwieracze i mała wyjść), więc przetarłam i mała zjadła. Miała wtedy trochę ponad miesiąc. Nic ją nie bolało, czuła się normalnie ale kupa nie wyszła. Próbowałam więc z jabłkiem. Najpierw był kompocik, potem ugotowane i przetarte jabłuszko. Żadnych reakcji alergicznych ani bóli brzuszka. Tak więc Julka uwielbia wszystko co nowe i doskonale to znosi. Jkby mogła to w ogóle nie jadłaby mleka tylko inne różności. Na razie je zupki robione przeze mnie albo deserki gerbera, bobo fruta. Najbardziej lubi jabłka z owocami leśnymi lub z marchewką albo z suszona śliwką. Pamiętam, że jak zrobiłam jej pierwszą zupę i chciałam żeby była bardzo smaczna to dałam do niej nie minimum składników tylko wszystko co się dało: marchewkę, seler, brokuł, ziemniak, zieloną petruszkę. Mała była zachwycona. Od początku małą zabieramy ze sobą wszędzie. Była z nami na wakacjach, na obozach studenckich, na rajdach. Właśnie wróciliśmu z weekendu w górach. Był to wyjazd (już) Andrzejkowy z uczelni, na którym z piątku na sobotę bawili się studenci a z soboty na niedzielę tylko kadra akademicka. Byłam zaskoczona zachowaniem Julki. Grzecznie zasypiała o godz 20-21 (zwykle kładę ja spać ok 19.30), po czym my szlkiśmy się bawić. Przez nianię słyszeliśmy co się dzieje u nas w pokoju. A działo się. W sąsiednich pokojach studenci tak sie darli że u nas słychać było tak jakby byli w naszym pokoju. Julce nic nie przeszkadzało. Obudziła się jak zwykle ok. 1 na herbatkę, później ok 5 na butlę. O dziwo nawet dała nam pospać do godziny 10-nie spała, bawiła się w wózku grzechotkami ale nie domagała się żebym ja do niej wstała, zwykle muszę już ją zabawiać od godziny 6-7 rano. W drugi wieczór było podobnie. Julka najpierw posiedziała ze wszystkimi przy uroczystym stole, wypiła setkę imieninowej herbatki, uraczyła co większych szczęściarzy uśmiechem i ok 21 poszła spać. W sobotę zaliczyła nawet swój pierwszy szczyt górski. Był to tylko Szczeliniec i na pleach tatusia, ale liczy się fakt. Ale jeszcze sie nie obraca i jakoś dziąsełka przestały swędzieć. A już myślałam że będą ząbki. Pozdrawiam was i wasze Szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 25.11.03, 13:05 To masz z Julką tak jak ja z Wiktorią. Wszystko juz zjada, nie ma żadnych alergii. Spi całą noc od 19-7 rano - można swobodnie wyjść na jakąś imprezę. Ponadto od początku jeżdzimy z nią wszędzie. Lubi zakupy w hipermarketach - teraz wszędzie się rozgląda. Jak miała 3 mies. to byliśmy z nią w Zakopanem. A jak miała miesiąc to grzaliśmy się z nią nad jeziorkiem. Potrafi się dostosować do każdych warunków. Za 2 tyg jedziemy wszyscy do Szklarskiej Poręby na 3 tyg. - znowu dotleni się górskim powietrzem. Mogę się pochwalić, że właśnie dzisiaj zauważyłam że sama stabilnie siedzi - tyle, że trzeba jej pomóc, a potem siedzi sama i może bawić się jakimiś zabawkami. No i strasznie kręci się w łożeczku, bo turla się z pleców na brzuch i odwrotnie. Aha! I opanowała umiejętność huśtania się na leżaczku - byjaczku )) Ale słodko to wygląda!! Pozdrawiamy wszystkich. Lwica i jej bliźniaczek Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 25.11.03, 13:44 cześć dziewczyny!!!! Zacznę może mało optymistycznie przynajmniej dla mnie, a to odcinają mi internet tzn. likwidują sieć. Wczoraj jak sieo tym dowiedziałam to sieprawie załaomałam, bo możecie mi wierzyć lub nie ale wyobraziłam sobie zycie bez forum i oczywiście bez was i waszych maluszków, których chcąc nie chcąc wspólnie wyczekiwałyśmy i teraz niejako wspólnie "wychowujemy". Mój mąż stwierdził, że jestem uzalezniona i smieje sie ze mnie ale uwierzcie mi,że zrobięwszystko aby ponownie w inny sposób zamontować łącze. U nas troszkę chorobowo bo Ola odkąd poszła do przedszkola to albo kaszle, alebo kicha i smarka i tak w kółko. Pediatra powiedział nam, ż etak bywa u tych dzieci, któe pierwszy rok poszły do przedszkola bo zetknęłyu siez nowąflorą bakteryjną grunt ,że nie goraczkuje. Kacperek przy niej też miał katerek zaraz po trzydniówce i był troszkę nieznośny ale na szczęście obyło się bez antybiotyków. Wychodzimy jednak na powietrze filtrować nosek oi wszystko wraca do normy. Poza tym widzę, że mój synek podobnie jak wasze maluszki wydłuż sobie nocne jedzonko, budzi się częściej i nadzieja na to, żeprześpi całanockę odchodzi w dal. Dzisiejszwej nocy przeszedł samego siebie. Poszłam na 20.00 na aerobic i nakarmiłam go około 19.30, mój mąż przed snem narmił go kaszką kukurydziną na wodzie, którą jadl pierwszy raz i podobno nie bardzo mu smakowała, zasnął około 21.00, a nastepnie obudził sie o 24 i tak co godzinkę jadł cyckając mnie nawet przez koszulę dopełzając do mnie jak zwierzątko (śpi z nami). Rano byłam nie przytomna bo mimo wszystko budziłam się a mąż stwierdził, że iweczorem nie miał syn cyca to w nocy sobie odbił. Cóż jeszcze Kacperek coraz pewniej siedzi, slini sie okropnie ale ząbków nie widać kąpiąc siezaczyna chlapać jak mu siępowie aby zrobił ciapciap i oczywiście cały pokój w wodzie (kąpiemy go w pokoju). Co do nowych pokarmów gotujęmu zupki z marchewką i ziemniaczkiem, próbowałam też kupić mu do tego brokuły ale jak na złość nigdzie nie było. Zupki takie wcina chętnie nawet chętniej niż kaszki bo te to tylko bezmleczne i bobo vity. Dziewczyny przepraszam za tego tasiemca ale to chyba agonia mojego inetrnetu dlatego chcę jeszcze to wykorzystać. pozdrawiam was i maluszki Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Do Basi 25.11.03, 18:58 Basiu! Jeśli odcinają Ci internet, to może chcesz numer telefonu. Możesz do mnie zadzwonić, opowiem Ci co na forum, jak Tosi, a Ty o Kacperku. Forum telefoniczne? Pa. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ewitka610 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 29.11.03, 15:45 Witam po długiej przerwie! Zaniedbałam trochę nasz wątek, ponieważ buszuję po wątku alergicznym. Niestety Pawełek jest alergikiem, więc nic nowego do jedzenia nie wprowadzam (przynajmniej do końca 7-go mies.). Sama jem niewiele produktów, a mimo to wysypka nie znika. A poza tym: 23.11. Pawełek skończył 5 mies., waży już ponad 9 kg, nie przekręca się z plecków na brzuch ani odwrotnie, uwielbia za to siadać (podtrzymywany oczywiście), ma już 2 ząbki i od jakichś 2 tygodni często budzi się w nocy z płaczem (podejrzewam swędzącą wysypkę oraz swędzące dziąsełka), uwielbia każde towarzystwo i uwielbia słuchać mojego marnego śpiewu. Pozdrawiam Ewa i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Jest! 26.11.03, 21:47 A co jest? Oczywiście pierwszy ząbek!!! Paulinka po kilkunastu dniach popłakiwania i marudzenia oraz często przerywanego snu dostała pierwszy ząbek. Dolną, lewą jedyneczkę. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że jednak kolejne ząbki będą okupione dużo mniejszym cierpieniem. Basiu, koniecznie postaraj się do nas szybko wrócić. W naszej czerwcowej rodzince będzie Cię brakować. A co do uzależnienia od Forum - doskonale Cię rozumiem. Ja też mogę powiedzieć tak o sobie Asiu (milorzab) trzymam kciuki za Twoje "choraski". Zrowiejcie szybko, to znowu się umówimy. Pozdrawiam Was czerwcowe mamuśki! Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: do Asi 27.11.03, 09:49 Asiu serdecznie dziekuję Ci za propozycję telefonicznego forum, niżej podajęci mojego maila i jak możesz to na priva wymienimy sie telefonami. Halinko zazdroszczę troszeczkę Twojej Paulince i przy okazji Tobie tego ząbka, bo mój Kacperek jest strasznie marudny, gryzie co popadnie okropnie sie przy tym denerwując, a ząbków jak nie było tak nie ma. Myslę, że może być u niego tak jak u jego siostrzyczki, któa dostała od razu dwie dolne jedyneczki ale dopiero w 8 miesiącu. Biję sie teżz myslami gdyż podaję synkowi kaszkę oczywiście bezmleczną i na wodzie ale widzę, że on sie tym nie najada. Wszyscy do okoła radzą abym podawał ją na mleku modyfikowanym ale ja sieczuję jak przestępca, który skazuje własne dziecko. Wiem , że to głupota ale boję sie alergii bo Ola właśnie tak zareagowłą kończąc pół roczku na mleko modyfikowane. Pozdrawiam mamuski i bobaski (jeszcze aktywna)Basia Odpowiedz Link Zgłoś
yudith CZERWIEC 2003 - poczatkujaca! 27.11.03, 15:57 Cześć czerwcowe mamy i maluszki! Moja Oleńka urodziła się 9 czerwca, ale ja dopiero od tygodnia mam internet, więc teraz możemy do was dołączyć. Jeszcze nie jestem zbyt biegła w temacie "komputer" (z resztą "mama" też...) Mam nadzieję, że szybko sie nauczę! To pierwsze na pewno bedzie łatwiejsze! Pozdrawiam! (Oleńka wzywa!) Odpowiedz Link Zgłoś
a-slusar Re: CZERWIEC 2003 - poczatkujaca! 27.11.03, 22:44 Witamy nową mamę i jej Szkraba )) KOchane, tak dawno się nie odzywałam, że aż mi wstyd. Ale może mnie zrozumiecie... Wróciłam do pracy. Teoretycznie chodzę na 7 godzin (bo przysługuje mi przerwa jako że jestem "cycówka"). Ale w praktyce wygląda to troszkę inaczej. Może ze dwa razy wyszłam punktualnie... Marcia jest nadal naj!!! (Jak każde dziecko dla rodzica). Martwi mnie bardzo, że nie chce się przekręcać na brzuszek (z brzucha na plecy też nie za chętnie). Ale poza tym prawie w ogóle nie płacze ) Wróciłyśmy do nocnego karmienia ))) Marta przybiera na wadze, rośnie i... ciągle się śmieje!!!! Ząbków jeszcze nie wypatrzyłam (ale codziennie szukam, może w końcu znajdę...) Padam ze zmęczenia! A jeszcze zbliża się wielkimi krokami topór zwany sesją (10 egzaminów!!!), pisanie pracy mgr itp itd Muszę się Wam pochwalić, że przez ostatnie 2 tygodnie mój mąż zdawał egzamin z bycia "Kurą domową". Całkiem nieźle mu szło ))) Fajnie było popatrzeć, jak sprząta, pierze, opiekuje się Tuśką )) I jeszcze ma miłe słowo dla żonki!!! No cóż, wszystko co dobre szybko się kończy! Od poniedziałku muszę oddać Martusię pod skrzydła teściowej! Trzymajcie kciuki. Odezwę się wkrótce, Całusy Ala & Marta Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Do a-slusar 28.11.03, 09:58 Dziękuję że mie trochę zmotywowałaś swoim listem. Jestem pełna podziwu dla Ciebie że pracujesz, uczysz się i to wszystko robisz mając jeszcze Martusię. Znam osoby, które uważają że wychowywanie dziecka to jest tak ogromna praca, że już nic poza nią nie są w stanie zrobić. Ja na razie siedzę w domu i pomagam trochę meżowi w jego firmie. Wcześniej pracowałam w ARiMR jako geodeta specjalista, ale ze względu na zagrożoną ciążę byłam w szpitalu i na zwolnieniu razem przez 4 m-ce, więc w sierpniu już nie podpisali ze mną dalszej umowy o pracę...Trudno Teraz jest przede mną trochę pracy: praktyka i egzaminy na rzeczoznawcę majątkowego i otwarcie doktoratu którego nawet nie zaczęłam. Strasznie się rozleniwiłam przez ciążę i siedzenie w domu ale trzeba wziąść się do roboty. Życzę tobie udanej sesji. Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: CZERWIEC 2003 - poczatkujaca! 28.11.03, 22:25 Hej, hej! Wiesz Ala, moja Oluśka tez nie chce się przewracać... Z plecków tylko na boczek, a z brzuszka najczęściej tylko przerzca pupkę na bok. Pierwszy raz przewróciła się miesiąc temu u lekarza, zupełnie przypadkiem, potem długo, długo nic... Aż tu w osatatnią niedzielę tatuś położył ją na brzuszku na podłodze i wyszedł, ja siedziałam w internecie, a Lolunia "bryknęła" na plecki! No a my tego nie widzieliśmy... W poniedziałek znowu nic, chociaż nie dawałam jej spokoju, a ona bardzo nie lubi leżeć na brzuszku. Więc tylko zrezygnowana narzekała... We wtorek CUD! Kilka razy pod rząd!!! A teraz znowu nic... Za to ma nową pasję. Siada. Trudno utrzymać ją w poycji leżącej. A kiedy jej trochę pomagamy jest wniebowzięta! A jaka dumna! Chwyta swoje stópki i całkiem długo tak wytrzymuje, ale trochę się boję, czy już mogę jej na to pozwalać. W końcu jeszcze nie potrafi usiąść sama... Czytałam gdzieś, że u takiego maluszka to całkiem normalne, że jednego dnia zdobywa jakąś umiejętność, a nastpnego już o tym nie pamięta, bo robi coś innego. Więc jeszcze się nie martwię i czekam! Na ząbki też czekamy, to już chyba całkiem niedługo... Oluśka jest bardzo dzielna, nie płacze, tylko trochę marudzi, no i też znowu je w nocy. Oczywiście śpi z nami (znowu), bo łatwiej mi ją wtedy karmić... To tyle na razie... Pozdrawiamy! Mama i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: do Asi 27.11.03, 23:18 Basiu! wysłałam telefon na adres gazetowy. A co do kaszki. Karmisz go piersią? Jeśli tak, to nie ma sensu wprowadzać mleka. Możesz mu dać kaszkę na swoim mleku lub zupkę albo owoce. Zamiast mleka lepiej ma początku wprowadzać jogurt, ale na to jeszcze czas, o ille się nie mylę w 11 miesiącu. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Witam po dlugasnej przerwie! 28.11.03, 13:56 Hello Dziewczyny! Pamietacie mnie jeszcze? Mam nadzieje, ze tak. Tak strasznie dlugo sie nie odzywalam, ze nawet nie wiem kiedy to bylo. Czasami tutaj zagladalam, ale przyznam, ze nawet na to nie bylo za duzo czasu. Dodatkowo w zwiazku z naszymi problemami przerzucilam sie na forum alergia i tam usiluje znalesc jakies rozwiazania. Niestety borykamy sie z wieloma problemami stad te zastoje u mnie. Ale skoro sie juz do Was odezwalam musze o tym napisac. Otoz po pierwsze wrocilam do pracy. Po drugie dzieciaczki wozimy na drugi koniec miasta, jedno do mamy, drugie do przeszkola, takze suma sumarrum spedzamy 3 godziny dziennie na dojazdy. No wiec juz praktycznie na nic innego czasu nie zostaje, bo rano wychodzimy, a wracamy dopiero przed kapiela, czyli ok. 18-19. Do tego w zwiazku z tym ze Kasia pierwszy rok w przedszkolu notorycznie choruje. Na palcach jednej reki mozna policzyc ile razy byla w przedszkolu. No i niestety zaraza Mateuszka. Od pazdziernika wiec nie wychodzimi z przeziebien. Ale oczywiscie na tym nie koniec naszych zmartwien. Mateusz nadal ma atopowe zapalenie skory, wiec wymaga specjalnej opieki. Nadal karmie go wylacznie piersia (w pracy odciagam), wiec jestem na bardzo bardzo scislej diecie. Biedny jest okropnie, jestem zupelnie bezradna i nie wiem co robic. A zeby tego bylo malo na ostatniej kontroli u neurologa okazalo sie, ze podnosi glowke jak 3 miesieczne dziecko ( i ma asymetrie. Musimy cwiczyc. Glowki sam jeszcze nie trzyma, a o siadaniu czy przewracaniu sie z pleckow na brzuszek czy odwrotnie wogole mowy nie ma. A na karmienie budzi sie co 3 godziny, wiec o spaniu tez mowy nie ma, tym bardziej, ze przez ta alergie stal sie nerwowy i placzliwy oraz bardzo zle sypia. Uff, wyrzucilam to z siebie! Musze konczyc, bo zaraz sie bede uzalac nad soba i znowu poplyna lzy .... Mam nadzieje, ze niebawem cali i zdrowi powrocimy do Was. Sciskam i zycze Wam przede wszystkim duzo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia888 Re: Witam po dlugasnej przerwie! 28.11.03, 14:51 Z pozytywnych wiesci to my dorobilismy sie juz zabka ponad miesiac temu! Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: Witam po dlugasnej przerwie! 28.11.03, 23:39 Witam! Zosiu888! Życzę duuuużoooo siły i cierpliwości, no i oczywiście jak najszybciej zdrowia Wam wszystkim. Miło powitać nową Mamę i Olusię Moja Basia przewraca się na razie z pleców na brzuszek - trochę to trwało, ale już nie zostaje jej rączka pod brzuszkiem. W drugą stronę obróciła się dawno temu kilka razy pod rząd, ale potem już tego nie powtórzyła. Zębów jeszcze nie ma, za to zaczęłam ją dokarmiać. Chciała jeść coraz częściej, budziła mi się często w nocy... Dziś wieczorem dostała już dość dużą porcję kaszki ryżowej, poprawiła cycem i ... śpi! Jutro ruszamy z zupką jarzynową Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ewitka610 Re: Witam po dlugasnej przerwie! 29.11.03, 15:46 Wkeiłam się gdzieś wyżej-przepraszam, więc jeszcze raz: Witam po długiej przerwie! Zaniedbałam trochę nasz wątek, ponieważ buszuję po wątku alergicznym. Niestety Pawełek jest alergikiem, więc nic nowego do jedzenia nie wprowadzam (przynajmniej do końca 7-go mies.). Sama jem niewiele produktów, a mimo to wysypka nie znika. A poza tym: 23.11. Pawełek skończył 5 mies., waży już ponad 9 kg, nie przekręca się z plecków na brzuch ani odwrotnie, uwielbia za to siadać (podtrzymywany oczywiście), ma już 2 ząbki i od jakichś 2 tygodni często budzi się w nocy z płaczem (podejrzewam swędzącą wysypkę oraz swędzące dziąsełka), uwielbia każde towarzystwo i uwielbia słuchać mojego marnego śpiewu. Pozdrawiam Ewa i Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: do Asi 29.11.03, 19:07 Dzięki za nr telefonu Asiu mój adres mailowy po prostu mi wcięło czego od razu niestety nie zauważyłam. Mój nr wyslę ci również na twoją skrzynkę. Odnosnie kaszkek i zupek to mój maluch jak mnie nie ma w zasięgu oka zjada i jedno i drugie nie płacząc przy tym ani ppo jedzeniu. Wystarczy jednak, że jestem w poblizu to zachowuje sietak jakby go ktoś torturował lub podawał mu coś wstrętnego. Po wszystkim udaje, że jest głodny i musi sobie przynajmniej trochę pocyckać. Niestety nie mogę uzywać swojego mleka jako bazy dla kaszki bo za żadne skarby nie odciągnę sobie tyle, żeby wystarczyło na kaszkę . W ogóle mam z odciąganiem probolem gdyż po prostu nie jestem w stanie chyba, że mam obrzmiałe piersi to tylko tyle aby przyniosło mi ulgę. Odnośnie siadania Kacperka to mój szkrab obecnie bardzo protestuje robiąc mostek i stając na nóżkach oczywiści podtrzymywany. Taka pozycja mu najbardziej odpowiada ( a na Mikołaja zamówiliśmy mu krzesełko do jedzenia...). pozdrawiam Basia (jeszcze mnie nie odłączyli) Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 29.11.03, 19:20 Cześć Mamuśki! Tak narzekałam, że Oleńka nie chce się przewracać, a ona dziś u dziadków strzeliła taką pokazówkę, że aż miło popatrzeć! Poza tym pierwszy raz dałam jej soczek jabłkowy. Protestów nie było, ale nie była też specjalnie zaineresowana... Kupiliśmy jej też pierwszy niekapek, niedługo zaczniemy próby. Poza tym dalej chce siadać, albo stać byle by tylko nie leżeć! Cały czas się siłuje i robi "brzuszki". To tyle na dziś... Pozdrawiamy! Mama i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk co u nas i duzo pytan na koncu:) 30.11.03, 11:29 Witajcie, strasznei sie dlugo nei odzywalam, ale podczytywalam wszystko co piszecie U nas po staremu, czyli ja pracuje a Mackiem zajmuje sie babcia z tata na zmiane jak wraca do Polski. Pracy niestety mam duzo - zaczynam okolo 10 i rzadko udaje mi sie byc przed 20 w domu. Na szczescie Maciek jest nocnym markiem i chodzi spac razem ze mna okolo polnocy. Z przyjemnych rzeczy to musze sie pochwalic, ze mam juz stala umowe i dostalam awans po okresie probnym Nadal odciagam pokarm w pracy i Maciek jedzie glownie na cycu choc zaczelismy praktykowac z marchewka i marchewka z jabluszkiem. Samego jabluszka ani soku jablkowego Maciek pic nie chce. Rowniez bardzo chetnie staje na nozki, robi mostek i kreci sie na macie jak oszalay. Przekreca sie z pleckow na brzuszek i odwrotnie,a le neiczesto i tylko wtedy, gdy chce wziac jakas zabawke, do ktorej nie dosiega. Poza tym jest baaaardzo wygadany i mowi caly dzien. Uwielbia tez siedziec przy komputerze i stukac w klawisze. Smieje sie wtedy glosno do siebie Dziewczyny, do kiedy planujecie karmic piersia? Musze przyznac, ze odciaganie mleka jest dosyc angazujace, zwlaszcza ze robie to juz od 3 miesiecy Zaczelam sie zastnawiac nmad tym, zeby od stycznia karmic Maciusia rano, wieczorem i w nocy a nie odciagac pokarmu w ciagu dnia. Co o tym myslicie? Czy wiecie od jakiego wieku mozna przewozic dziecko w parasolce? Wylatujemy z Mackiem w piatek na 2 tygodnie do RPA na wakacje i nie bardzo jak mam zabrac nasza emmaljunge, wiec moze kupilabym jakas parasolke? Co o tym myslicie>? Czy parasolke da sie rozlozyc do pollezaco? pozdrawiam Was cieplo, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yudith "JA CHCĘ USIĄŚĆ!" 30.11.03, 21:58 Hej, Mamusie! Nasza Oleńka ma nową pasję: SIEDZIEĆ, SIEDIEĆ, SIEDZIEĆ! Ale sama jeszcze nie potrafi się podnieść. Pomagamy jej i wtedy jest najsczęśliwsza na świecie! Nie podpieramy jej niczym, sama łapie swoje stópki i wytrzymuje tak dosyć długo. Pozwalać jej tak siedzieć? A może to jeszcze za wcześnie? Co o tym myślicie? Pozdrawiamy! Mama i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: "JA CHCĘ USIĄŚĆ!" 01.12.03, 08:29 Witam! Pewnie moja odpowiedź będzie mało satysfakcjonująca, ale i doświadczenie u mnie malutkie )) U nas jest tak: Basia przez jakiś czas za podstawową zabawę uznawała podciąganie się do pozycji siedzącej (oczywiście przy użyciu jakichś pomocnych rąk). Wtedy zdarzało się to dość często, ale po tym jak usiadła puszczałam jej ręce i ona przewracała się od razu lub po kilku sekundach. Teraz nauczyła się bawić na parę innych sposobów, więc siada niezbyt często, a jeśli nawet, to i tak szybko "pada". Wyjątkiem jest karmienie np. zupką, kiedy pozycja w miarę pionowa jest mi jak najbardziej na rękę Ja bym pozwoliła jej chwilę posiedzieć, ale gdyby mi przyszło do głowy, że trwa to zbyt długo, pomogłabym jej położyć się z powrotem. Przy czym nie potrafię powiedzieć ile to miałoby być "za długo". Zdałabym się pewnie na instynkt macierzyński . Oczywiście z uwagą poczytam uwagi bardziej doświadczonych lub douczonych mam, bo nie mam monopolu na rację )) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: "JA CHCĘ USIĄŚĆ!" 02.12.03, 10:28 Witajcie eMamy! Kacperek zrobił duże postępy: Swobodnie przewraca sie z plecków na brzuszek i odwrotnie,jak go zostawie na kocyku,to w ciągu paru minut obraca się o 90 stopni. Od dwóch dni siedzi samodzielnie podpierając się z przodu rączkami,ale nie zostawiam go za długo w takiej pozycji,bo to raczej nie najlepsze dla małego kręgosłupa. Poza tym jest mała gaduła,ciągle mi coś tłumaczy z poważną miną Jedynym naszym problemem jest nadal alergia.Próbuję przestawić małego na nutramigan,ale gdzie tam..Po każdej takiej próbie Kacperek jeszcze częściej chce piersi,żeby się upewnić,że mu jej nie zabiorę.Spryciarz mały. Pozdrawiam Ania i chłopaki - Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka Re: "JA CHCĘ USIĄŚĆ!" 03.12.03, 00:23 Cześć Kochane, to ja też się pochwalę moją córeczką. Po pierwsze w dwa dni po wyrżnięciu się pierwszego ząbka, pojawił się też i drugi! Teraz Paulinka ma dwie jedynki dolne i stuka nimi w grzechotki oraz plastikowy talerzyk braciszka Niestety marudzi nadal i źle sypia w ciągu dnia i w nocy. Zastanawiam się czy idą już (???) kolejne ząbki, czy też może lubi być noszona na rękach ? A może jednak się nie najada na noc i musi ciągle podciągać cyca w nocy? Dziś spróbowałam z bezmleczną kaszką ryżową z jabłkami. Co prawda nie na noc, a w ciągu dnia, ale chyba Paulince smakowała. A po drugie to mój Skarb nie tyle rwie się do siadania, co do raczkowania. Siedzenie jej najwyraźniej nie pociąga, ale od dwóch dni trenuje ostro stawanie na "czterech" łapkach. Podnosi pupkę do góry i klęka na kolankach podpierając się rączkami. Dziś próbowała już zrobić ruch do przodu, ale na razie wylądowała na nosku. Wcale nie próbuje raczkować do tyłu. Do tyłu to tylko przez kilka dni pełzała na brzuszku, ale teraz już opanowała metodę i porusza się dokładnie w kierunku, w którym zamierza. Jest jej pełno w całym pokoju, kocyk nie wystarcza i ciągle ląduje na dywanie. Szczerze mówiąc wydaje mi się to troszkę za wcześnie, ale cóż, jak widzę te nasze czerwcowe dzieciaczki są jakieś super szybkie. Zaczynamy się zastanawiać jak ustawić choinkę, żeby Mała nie miała do niej dostępu. Koncepcja ustawienia dużego drzewka na podłodze stanęła pod znakiem zapytania. Wolałabym nie wyciągać Paulinki ciągle spod choinki i nie musieć leczyć jej pokaleczonych łapek od potłuczonych bombek lub igiełek choinki A czy Wy też zastanawiacie się już nad tegorocznymi Świętami? Mnie pomału opanowuje świąteczna atmosfera. Uwielbiam to i strasznie się cieszę, że oprócz ślicznej kruszynki - Paulinki mamy jeszcze Pawełka, który chyba wreszcie dopiero w tym roku doceni walory Świąt i ich wyjątkową atmosferę. Prawda, że jak w domu jest dziecko, to odżywa prawdziwe znaczenie i radość ze Świąt Bożego Narodzenia? Ja się już cieszę na nie jak dziecko ))) Aniu (Plomyku) pytałaś o wózek parasolkę na wyjazd na wakacje. Odpowiem Ci jak my poradziliśmy sobie w czasie wakacji. Dla przypomnienia Paulinka miała wtedy niecałe 3 miesiące. Oczywiście też zabraliśmy ze sobą do samolotu spacerówkę, tylko nie parasolkę, a taką rozkładaną prawie zupełnie na płasko część wózka Bebe Confort. Nawet wtedy nie wydawało mi się to zbytnią ekstrawagancją, bo Mała po prostu wygodnie sobie spała w takim wózku. Tym bardziej teraz, kiedy nasze dzieciaczki już prawie siedzą, wydaje mi się, że spacerówka to jak najbardziej wskazane rozwiązanie. Żeby było ciekawiej, Paulinka od powrotu z tych wakacji w sierpniu, jeździ wyłącznie w spacerówce. O położeniu jej z powrotem do głębokiej gondolki nie było już mowy, bo strasznie protestowała. No dobrze wystarczy tego pisania na dzisiaj. Pozdrawiam Was cieplutko Ha_linka z Paulinką Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: "JA CHCĘ USIĄŚĆ!" i "chcę chodzić" 03.12.03, 15:07 Mój Kacperek troszkę zaczyna odbiegać od tytułu postu bo jużmu siesiedzenie znudziło choć nie opanował jeszcze techniki samodzielnego siedzenia, rwie siea to do chodzenia.Jak to oczywiście można nazwać chodzeniem, po prostu stoi i próbuje wstawać oczywiście podtrzymywany pod paszkami. Kiedy usiłujęposadzićgo w wózku atychmiast odbija sie stopami od podłoża robiąc mostek i już stoi. Za to ząbków u niego jak nie było tak nie ma ale liczę na 8 miesiąc tak jak u Oli. Ślini sieza to co nie miara a na dodatek znowu jest przeziębiony razem z siostrzyczką. Ręce mi opadają bo clemastin schodzi mi od września jak świarze bułeczki (oczywiście z przepisową przerwą). Moja starsza córcia ma jutro w przedszkolu Mikołaja i kuruje sie z tego przeziębienia bo od poniedziałku siedzi w domu. Kacperek tak oczywiście jeszcze nic z tego nie wie ale prezent dostanie jak jego siostrzyczka. Faktycznie czuć już atmosfere świateczną tylko chyba aura pogodowa jeszcze nie ta. Odnośnie Mikołaja ja chyba zwariowałam bo wpadłam w taki wir prezentów i to wcale nie drogich, ż ejak dzisiaj zerknęłam na stan konta to mnie ścieło i oby do następnej wypłaty. CZy wy też czujecie już zapach świąt i nieba jak to mówi moja Oleńka? pozdrowionka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 04.12.03, 22:01 Moja Tosia nie rwie się specjalnie do siedzenia ani do pełzania, chociaż też podnosi ostatnio pupę do góry i nią śmiesznie kręci. Próbowałam ją znowu nakarmić jabłkiem (poprzednio nie chciała) i teraz w miarę je. Chce jeść sama, wyrywa łyżeczkę, wszystko wywala, ojej. Ignaś przeżywa uwstecznienie. Mówi gu-gu, ble-ble, je łyżeczką dzidziusiową, pije z niekapka, nosi kamizelkę Tosi. W sumie śmiesznie. Mam nadzieję, że mu przejdzie. Taki duży, a taki mały. Dla mnie Święta, zwłaszcza Boże Narodzenie, są zupełnie inne z dziećmi. W ogóle życie jest zupełnie inne. Pozdrawiam Was mocno. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka To już pół roku!!! 05.12.03, 00:27 No właśnie! To dzisiaj (a właściwie już wczoraj czyli 4.12) moja Paulinka skończyła pół roku! Jestem w szoku, że to tak szybko minęło. Dopiero co meldowałyśmy się kolejno po powrocie ze szpitali, a tu już 6 miesięcy... Hm, niedługo zaczniemy pisać o pierwszych krokach. Masz rację Asiu, życie jest inne po urodzeniu dzieci. Bardziej zwariowane, szybsze, pełniejsze, szczęśliwsze i ... no czasem troszkę męczące )) Pozdrawiam Was wszystkie czerwcowe Mamusie i nasze czerwcowe Dzieciaczki Halina Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Małe pytanko o banana :)) 05.12.03, 09:58 Witajcie! Powiedzcie mi, czy można maluszkowi dać już banana??? Ostatnio dałam tylko do polizania i Rafi mało nie odgryzł kawałka (ma już dwa ząbki hihihi) tak mu posmakował, ale jakby nie było to owoc nie z naszej strefy klimatycznej, ponoć nie uczula no i zgupiałam Pamiętam, że Kacperkowi dawałam banana z jabłkiem, ale ile wtedy miał miesięczy, nie mogę sobie przypomnieć (co za skleroza ) Zgadzam się z Wami dziewczyny, że święta z dziećmi nabierają innego koloru. Właściwie te świeta to są dla dzieci, pięknie ubrana choinka, prezenty pod nią, mama i tata w domu no i śnieg na dworze (oby był), wypatrywanie pierwszej gwiazdki. To wszystko wielka radość dla dziecka, które zararza nią nas dorosłych, przypomina nam nasze dziecięce przeżywanie świąt. Sorry, ale mnie wzięło Pozdrawiam mamuśki z dzieciaczkami Aaaa wypatrujcie Mikołaja!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Różności 05.12.03, 12:33 a my dopiero co świętowaliśmy ukończone 5 miesięcy. Julka jest z 30 czerwca więc niby zalicza się do czerwcowych dzieci ale jednak trudno ją porównywać do np dzieciaczka Halinki, bo jednak miesiąc to jeszcze ogromna różnica. Tak się pocieszam bo Julka jeszcze nie obraca się na brzuszek ani na plecki, do chodzenia jeszcze daleko, ząbków ani widu ani słychu. Swego czasu bardzo się śliniła i pchała wszystko do dziobka, wyglądało to na nadejście ząbków, ale ucichło. Na razie Julka obraca się na boczki i bardzo chce siadać- wystarczy jej podać palec do potrzymania a ta już ciągnie się do góry żeby usiąść a jak już siedzi to prostyje się i buja się zginając rączki w łokciach do przodu i do tyłu, śmiesznie to wygląda bo jest przy tym tak szczęśliwa. Poza tym nigdy nie wiadomo co ją rozśmieszy niemalże do łeż, raz jak wieszam jej pranie innym razem tubka pasty do zębów na półeczce przed lustrem, "pierdzioszki" za uchem lub tańczenie z nią i podskakiwanie. Jeśli chodzi o jedzonko to raz ugniotłam jej banana i zjadła go z ogromną ochotą bez żadych skutków ubocznych. Poza tym ponieważ nigdzie nie można kupić jabłuszka z suszoną śliwką Gerbera, wczoraj zrobiłam sama kilka słoiczków. Szkoda mi było nie wykorzystać ostatnich jabłuszek wiadomego pochodzenia czyli spod drzewka moich rodziców. Do tej pory zbierałam słoiczki Gerbera na róznego rodzaju przetwory dla Julii ale wczoraj się zawiodłam bo okazało się że nie da się ich wykorzystać albo ja coś nie tak robię. Jak chciałam je zagotować to wszystkie się pootwierały. Dobrze, że miałam małe słoiczki po musztardach i przecierach pomidorowych. Jeśli chodzi o święta to z jednej strony już nie moge sie ich doczekać a z drugiej strony czeka nas coroczny problem-gdzie je spędzamy - u moich rodziców czy u teściów. Teściowie mieszkają ok 50 km od nas więc jakby nie było jest to mała wyprawa. Ja lubię święta u mnie w domu. Jesteśmy mała rodziną bo są tylko moi rodzice i ja (czasam dziadkowie ale raczej utrzymujemy sporadyczny kontakt) a u męża są rodzice, siostra, babcie, dziadkowie, rodzeństwo rodziców. U mnie świeta są kameralne, przygotowujemy z mamą nasze ulubione potrawy potem delektujemy się nimi,oglądamy prezenty, w kominku pali się ogień, dwa psy wygrzewają się pod kominkiem, kot mruczy na fotelu, duży dom, wielka choina, swoboda, odpoczynek, czytanie gazet. Takie święta lubię, pełne spokoju i lenistwa. Z kolei u moich teściów najpierw jedzą Wigilię naprędce przygotowaną przez teściową, później pędzą do jednej babci gdzie znów jedzą Wigilię, później do drugiej babci na następną Wigilię. Pozostałe dni polegają na bieganiu po rodzinie. Czlowiek wraca bardziej zmęczony niż pojechał. pozdrawiam Was i wasze małe Skarby. I życzę Wam dużo zdrowia w tą okropną pogodę. Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk Re: Różności 05.12.03, 13:27 Witajcie, ja dzisiaj na szybko. Niedlugo wybieramy sie na lotnisko. Do Johanesburga lece sama z Mackiem, wiec moze byc kolorowo. Mam andzieje,z e dziecko zasnie w samolocie Odezwe sie po powrocie. Trzymajcie sie cieplo i nei chorujcie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: Różności 05.12.03, 23:06 Cześć! Byłyśmy wczoraj z Olunią na szczepieniu. Nawet nie pisnęła! Podobno to "wina" dobrej szczepionki (skojarzona p/HIB). Malutka waży 7700, ogólnie wszystko w porządku, wypisali jej wit. D3 w rozpuszczalnych tabletkach, (podobno lepsze na zimę?!), ale już na drugi dzień chodziłam po receptę na Vigantol. Tabletkami Olunia pluła na odległość! Pijemy soczek marchwiowo- jabłkowy. Jabłkowy był wyraźnie niedobry, cały był wszędzie, tylko nie w buźce! Pytałam lekarza o siadanie: "jeszcze nie pomagać". Teraz niech się przewraca. Od wczesnego siadania "podnoszą się żebra(!)" No to nie siadamy... Poza tym wszystko w porządku. Zaczynamy przedświąteczne porządki, już nie mogę doczekać się choinki, Oluni pewnie się spodoba! Pozdrawiamy Mamusie i Dzidziusie! Mama i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Kacperek już chodzi!!!!!! 07.12.03, 10:55 Witajcie! To był oczywiście żart! Tak naprawdę to chciałam się pożalić.Kacperek jest już na butelce,a ja walczę z nadmiarem pokarmu i staram się uniknąć zastojów. Sama tego chciałam,tylko nie wiem dlaczego podczas pierwszych karmień butelką łzy ciekły mi ciurkiem po twarzy.. Ale dzięki temu mój maluszek od razu wygląda lepiej,nie cierpi drapiąc się przez całą noc,lepiej śpi,no i ja mogę zacząć normalnie jeść. Czy wasze maluszki też lubią jeść swoje stópki? Może uda mi się to uwiecznić na zdjęciu. Gratuluję wszystkim już półrocznym maluchom! Nam zostało jeszcze 10 dni. Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
a-slusar Przedświąteczny nastrój 07.12.03, 13:39 Witajcie Kochane, Jak widzę po kolei udziela nam się świąteczny klimat. I słusznie, bo to jeden z najpiękniejszych okresów roku!!! Uwielbiam ten klimat!!! Z niecierpliwością czekamy na choinkę i świętego Mikołaja (mam nadzieję, że Marci się spodoba) A poza tym u nas nie za kolorowo. Martusia cały czas ma wstrętne uczulenie a poza tym pierwszy raz w swoim życiu dostała pleśniawek. Rozprzestrzeniły jej się do tego stopnia, że straciła swój śliczny głosik. Wściekłam się troszkę, bo do tej pory nic takiego nie miała. A wystarczył tydzień u teściów i proszę!!! Oni się zarzekają, że to nie przez nich, a w międzyczasie teściowa przyznała się, że teść brał antybiotyki i nie dostał nic osłonowego (więc dostał grzybicy jamy ustej) On ma zwyczaj całowania Marci po rączkach (a przecież Martusia wszystko pcha sobie do buzi!!!) No i pleśniawki gotowe... I w dodatku zrobiła się taka senna... Byłam z nią u lekarza - jest zdrowa (tylko te pleśniawki) I wiecie czego się dowidziałam? Że Aftin nie działa na pleśniawki!!! No dobrze, ponarzekałam trochę i już mi lepiej Moja Tusieńka kończy 6 m-cy za tydzień (13-go) Coraz chętniej siedzi, a pani dr powiedziała, że niedługo może zacząć raczkować (bardzo mnie to zdziwiło, bo jak pisałam wcześniej, Marta nie rwie się specjalnie do przewracania na brzuch i z powrotem) Wiecie co sobie pomyślałam??? A może by tak zrobić 1-sze urodziny naszych maluchów wspólnie??? Tzn w lipcu - tak, żeby wszystkie bobasy miały już roczek! Co Wy na to? Wiem, że to jeszcze kupa czasu, ale ostatecznie przyznacie mi rację, że 6 m-cy minęło tak szybko... Całuję Was mocno, wypatrujcie Pierwszej Gwiazdki!!! Ala & Marta Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk Świąteczne kartki 07.12.03, 22:39 Witam !!! Znalazłam fajniutką stronę z kartkami, w które można wkomponować zdjęcie dzieciaczka. www.nutricia.pl Może już juą widziałyście??? To a propos świąt. Martynia waży już prawie 8 kg i za dziesięć dni kończy pół roczku. Ach ten czas leci... Uparcie ąży do pozycji siedzącej, lubi leżeć na brzuszku, ale jeszcze nie chce przewracać się na brzuszek i odwrotnie. Oczywiście udaje jej się od czasu do czasu, jeśli coś bardzo ją zainteresuje, ale nie jest to dobrze wyćwiczone. Wczoraj udało jej się powiedzieć dada, mój tata był dumny. Mówi jeszcze Ania. Tak w ogóle to straszna z niej gaduła. Ma to chyba po mamie... Tata raczej mało mówi ))) Martynia je zupki, bardzo jej smakują, nie lubi tylko jarzynowej z porem i kremu z dyni. Poza tym próbowała już wszystkich smaków ze słoiczków od 5 miesiąca. Bardzo chętnie zajada też deserki. Pytanko: dajecie dzieciom pić z kubeczków?? Jeszcze nie próbowałam, ale chyba dobrze jest uczyć dziecko picia z kubeczka... Czy wasze dzieciaczki jedzą kaszki mleczno-ryżowe Nestle?? Czy tylko bezmleczne na wodzie?? Poza tym od tygodnia pracuję, a dzidzią zajmuje się babcia. Na razie Martyś dobrze to znosi, może dlatego, że moja mama dużo pomaga mi przy dziecku i jest do niej przyzwyczajone. Ja zaś co 3-4 godziny biegam do toalety odciągać drogocenny pokarm. Nawet nie spodziewałam się, że w piersi może mieścić się tyle mleka. Raz udało mi się odciągnąć z jednej 120 ml. Zwykle ok. 140 z obu. Po prawie 6 miesiącach spędzonych z dzidzią nie myślałam, że tak trudno będzie mi ją zostawić na tyle czasu. Całe szczęście pracuję 7 godzin (1 godzina na karmienie) i jeszcze pół godziny na dojazd. Będzie dobrze. Nie wiem tylko kiedy znajdę czas na przedświąteczne porządki... Ząbków nie widać, ale wyraźnie swędzą ją dziąsełka. Może już niedługo coś się pojawi... Tyle o nas. Pozdrawiamy wszystkie mamusie. Ps. A ta propozycja spotkania dotyczyła tylko warszawianek czy też skierowana była do wszystkich czerwcowych mamuś i dzieciaczków??? Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk Re: Świąteczne kartki i........ 08.12.03, 16:04 Jest, ten długo wyczekiwany.........pierwszy ząbek! Lewa dolna jedynka!!! Obyło się bezboleśnie, bo nawet nie wiem kiedy! Odpowiedz Link Zgłoś
yudith NIE I JUŻ !!! 08.12.03, 17:06 Witam! Dałam dziś Oluni herbatki w kubeczku niekapku; niech się uczy! Jak na razie nic nie wypiła, gryzie go zapamiętale (dobrze, że nic się nie wylewa). Próbuję ją karmić "niemleczkiem", ale ciężko nam idzie... Nic jej nie smakuje... To dopiero początki, więc jadła tylko jabłuszko, marchewkę i dziś dałam jej kaszkę ryżową (tzn. chciałam dać, bo nic z tego nie wyszło...) Może coś mi doradzicie? Co smakuje Waszym dzieciaczkom? Aha! Kaszkę dajecie niuniom na mleku, czy na wodzie? (ta na wodzie smakuje okropnie!) Pytałam dziś pediatry i można dać Oluni kaszkę na mleku NAN, ale jeszcze nie próbowałam, dałam za wygraną i nakarmiłam Oluśkę cycą. Od razu poprawił jej się humorek! No, muszę kończyć, bo już się znudziła samotną zabawą... Pozdrawiamy!!! Mama i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
yudith JEEEEST!!!!!! 08.12.03, 18:55 OCZYWIŚCIE PIERWSZY ZĄBEK! Prawa dolna jedynka! Jutro Oluśka kończy 6 miesięcy- zrobiła sobie taki prezent! ALE SIĘ CIESZĘ! A jeśli chodzi o kaszki-zjadła trochę tej na mleku modyfikowanym. To narazie tyle! PA! Mamusia i Olusia. Odpowiedz Link Zgłoś
ha_linka No i stało się! 08.12.03, 23:59 Cześć Czerwcowe Mamusie, Wczoraj tj. w niedzielę Paulinka poraczkowała. Pisałam już, że Mała zupełnie nie interesuje się siadaniem i siedzeniem, za to uparcie dąży do opanowania jakiegoś sposobu mobilności. Od kilku tygodni czołga się i pełza niczym wytrawny komandos, a wczoraj pokiwała się na czworaczkach w przód i do tyłu, a potem zrobiła pierwsze dwa "kroczki" na kolankach. Ucieszyła się z tego tak niesamowicie, że aż upadła na brzuszek i pokazała w szerokim uśmiechu dziąsełka z dwoma widocznymi już dobrze jedyneczkami. A nasz głośny aplauz i oklaski popchnęły ją do dalszych prób. Widać, że nie ma jeszcze zbyt dużo siły w rączkach i nóżkach, a i kręgosłupek jeszcze nie wytrzymuje tej pozycji zbyt długo, ale Mała i tak stale próbuje. Jak sobie przypominam jej starszego brata, to dochodzę do wniosku, że posiadanie starszego rodzeństwa wpływa bardzo mobilizująco. Pawełek nie miał koło siebie dzieciaczka, który ma baaaaardzo ciekawe i zupełnie nieodpowienie dla niemowlaczka zabawki, które niesamowicie kuszą małą Wiercipiętkę. W ten oto sposób staliśmy się Rodzinką z dwójką mobilnych dzieci!!!! Pozdrawiam Was cieplutko, choć grudniowo Ha_linka Odpowiedz Link Zgłoś
magdzik221 Re: ??????????? 09.12.03, 11:39 Tak czytam sobie te wasze opowieści o dzieciach, a właściwie to ich osiągnięciach i zaczęłam się niepokoic moim synusiem ( ur. 02.06.2003. Marcel ma juz skończone pół roczku i nawet jeszcze tydzień i martwi mnie to że kompletnie nie chce leżeć na brzuszku- dawniej jesgo "pasją" było lezenie na brzuszku a teraz jak tylko go połąże , zaraz jest ryk i sam czym prędzej przewraca się na plecki i wtedy jest happy. Nie ma mowy za to aby odwrócił sie w druga strone tzn z pleców na brzuch , bo po prostu nie lubi leżeć na brzuchu. Sama nie wiem czy to źle???? Druga sprawa, która mnie niepokoi to to, że za nic nie chce pic z butelki, ciągle go karmie piersia , je zupki jarzynowe ze słoiczków łyżeczką , natomiast nie ma mowy o jakimś smoczku, próbowałam juz wszystkiego , wzystkich rodzajów smoczka, kubków niekapków twardych i miękkih i nic - w zwiazki z tym pije tylko moje mlekio- ja mam zamiar wrócić do pracy i jak bedzie pił to mleko jak nie da sobie włożyć nic innego poza piersią do buzi, próbowałam nawet karmić go piersią przez nakładki silikownowe aby sie przyzwyczaił, to i owszem pije przez te nakładki , ale smoczka nieee. Poradźcie mi co ja mam zrobić, przeciez nie bede go poić łyżeczką..... Próbuje już siadac , nawet czasem wkładam go fo fotelika do karmienia , ale nie wiem czy to nie za wsześnie...żeby się nie pokrzywił... Prosze Was o jakieś sugestie, jak nakłonic moje dziecko do picia... trwa już ponad miesiąc ta moja walka z...butelkami i nic. Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: pół świeczki i pół torcika!!! 09.12.03, 13:37 Pragnę oświadczyć, że mój Kacperek skończył dzisiaj 6 miesięcy, a raczej dopiero skonczy o godz. 17.00. Dziewczyny jak to szybko zleciało jeszcze rok temu żaliłysmy sie sobie i podziwiałysmy nasze brzuszki, a dzisiaj? nie chce mi sie wierzyć!!! Kacper już samodzielnie siedzi i próbuje sie sam podnosić do siadania. Jest straszną gadułą choć raczej trudno to ostatnio nazwać "gadaniem" bo wydaje z siebie przeróżne dźwięki piszcząc w różnych tonacjach. Dzisiaj robię mu zupkę z przepisu z "Dziecka" ziemniaczek, króliczek i jabłuszo ciekawe czy będzie mu smakowało? Chcę go pomalutku odstawiać od piersi ale serce mi sie kraje jak widzę jego uśmiechnietą buźkę na mój widok kiedy wie, że dostanie cyca. Dajemu już od miesiaca kaszkę na wodzie (uwielbia babanową bobo vity) gotuje lub kupuję zupki ale musi też dostawać mleko, a ja boję sie jak ognia alergii bo widzę u niego zaczątki choć nie tak bardzo wydatne jak u mojej Oli w jego wieku. Czy stosuje któraś z was jako samodzielny posiłek lub dodatek oczywiście dla maluszków SINLAC Nestle? Dużo o tym ostatnio czytałam i zastanawiam sie nad podaniem Kacperkowi tego muszę jeszcze zapytać pediatrę. Kacperek nie chętnie pije z niekapka bo uwielbia gryść gumowy ustnik, a ząbków jak nie było tak nie ma. Dostał za to ostatnio wysypkę prawie na całym ciele i myślę, że to przez to, iż zjadłam około 3 cząstek pomarańczy, które uwielbiam,ale cóż siła wyższa. Dziewczyny macie może przepisy na jakieś proste torciki dla dzieci, musze coś upiec mojej córci, która 22.12. kończy 5 lat i nic mi takiego do głowy nie przychodzi, a nie chciałabym siepowtarzać co roku i przynajmniej raz zrobićto sama tym bardziej , że jeszcze do końca roku kal. jestem na zwolnieniu. Zapytam jeszcze odnośnie karteczek światecznych, czy znacie jakieś fajne adresy za wyjątkeim tych popularnych naszych polskich typu onet. interia i.t.p ? pozdrowionka basia. Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: pół świeczki i pół torcika!!! (też dziś!) 09.12.03, 17:19 Hej hej!!! Dziś o 2.15 nad ranem Olusia skończyła pół roczku. Nadziwić się nie mogę, że to już! Następne półrocze zaczynamy z niezłymi osiągnięciami! Jest ząb, umiem się przewracać (jeszcze z pleckow na brzuszek wychodzi mi tylko do połowy), oczywiście siedziałybym przez cały czas(!), nareszcie z mamą mogę się dogadać, jadam "dorosłe" jedzenie; ogólnie jest fajnie!!! A ja - mama uważam, (jak każda mama), że to wcale już niemalutkie dzieciątko to najwspanialsza, najpiękniejsza i najukochańsza istotka na świecie! Pozdrawiamy wszystkie szkraby i mamy! Mamusia i Olusia. Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: pół świeczki i pół torcika!!! (jutro!) 10.12.03, 11:52 Witam! Hi, hi, hi... A moja Basia nie raczkuje, nadal jest bezzębna, do tego złapała jakieś uczulenie i ... nauczyła się WARCZEĆ! Oczywiście tylko na "swoich" )) Ciekawe skąd? Chyba nie od kota ?! A ja i tak jakiś mam dzisiaj dobry humor, czego i Wam życzę )))) Odpowiedz Link Zgłoś
lwica16 Re: pół świeczki i pół torcika!!! (jutro!) 10.12.03, 21:22 Witam! Dzisiaj moja krupeczka skończyła pół roku!!! Nadal nie ma zębów, sama siedzi, obraca się w każdą stronę, dużo "gada", często się śmieje, ma wilczy apetyt i zjada wszystko co jej upichcę, zjada już mięsko z kurczaczka ... A tak na marginesie to jutro wyjeżdżamy więc odezwe się dopiero po świętach albo po nowym roku. Życzę wszystkim czerwcowym Mamusią i ich Maluszkom DUUUUUŻO ZDROWIA, spełnienia marzeń, samych radosnych dni i wszystkiecgo NAJ... Lwica i jej Bliźniaczek Odpowiedz Link Zgłoś
betty79 Re: pół świeczki i pół torcika!!! (jutro!) 11.12.03, 12:59 Witam wszystkie mamy i wszystkich maluszkw czerwcowych składam najsłodsze życzenia urodzinowe Mój synek 17 skończy pół roku sama nie wierze że to juz nie zdawałam sobie sprawy że będzie taki super jestem teraz tylko dla niego. Hubertunio juz siada przekręca sie z plecków na brzuszek mało gaworzy ale to napewno sie zmieni. Hubert je tylko cyca ale powoli chce mu dawac inne jedzenie Prosze o pomoc co najpierw dac dzidzusiowi żeby sie nie uczulił jabuszko i marchewke juz zaakceptował ale co dalej-pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: Dobry humor i inne nowinki. 10.12.03, 21:31 Hej,hej!!! Ząbków u Oluni jak nie było, to nie było, a teraz jest już drugi w przeciągu dwóch dni! (zobaczysz ropusia, posypią się jeden za drugim!) Oleczka od wczoraj mówi "NIE"! Szczególnie słychać to słówko, jak się złości lub narzeka. No, no... Nie za wcześnie takie humorki?! Bylismy dziś na profilaktycznym badaniu bioderek. Wszystko OK ,następna wizyta, jak już będzie dobrze chodzić. No i dowiedziałam się, że nie wolno stawiać, ale sadzać jak najbardziej, tylko rozsądnie. Pani pediatra mowiła inaczej... Po prostu zdam się na swoja matczyną intuicję i wypośrodkuję to, co mowią lekarze... Bo każdy mówi coś innego! Jeszcze z nowości: Lolunia leżąc na brzuszku podnosi się na kolanka! Pierwsze próby do samodzielnego zwiedzania świata?! A... Uczulenie też jakieś złapała... Na pupce. Ma to już tydzień, nic nie pomaga, więc jutro idziemy do lekarza. Lepiej niech to obejrzy... Z nowości kulinarnych: DYNIA JEST SUPER! Jabłuszko z dynią też! UFF! A juz się bałam, że naszemu dziecku nic(!) nie posmakuje. No, muszę się ruszać, bo Oleńka oczywiście jeszcze nie śpi i zaraz zacznie się domagać obecności mamy (no i tata też niech trochę odpocznie...) Pozdrawiamy cieplutko! Mamusia i Olusia. Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: Dobry humor i inne nowinki. 11.12.03, 09:56 Witam! Yudith! Ja się tak znowu nie martwię tym brakiem zębów )) Ale wyobraziłam sobie właśnie jak Basi sypią się (dosłownie!) zęby z buzi! Hi, hi, hi... Tak to chyba moje posypią się szybciej )) Z uczuleniem byłyśy u lekarza - smarujemy Basię maścią i dodajemy Oilatum do kąpieli. No i już widać poprawę. Pan doktor stwierdził, że może to po chlorze basenowym... Mam nadzieję, że nie. Ale na razie z basenem wstrzymujemy się na dwa tygodnie. Potem znów spróbujemy. Ja myślę, że to raczej przez jedzenie, bo od dawna jem prawie wszystko (omijam tylko groch i kapustę) i już nawet nie bardzo zastanawiam się co. A Basia oprócz mnie jada jabłuszko, kaszki i zupki jarzynowe. Może w tych zupkach coś jest? No cóż, pożyjemy - zobaczymy. Pozdrawiam mamusie i dzidziusie! Ropusia z Basią (juz półroczną! - od 1.25 w nocy...) Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Re: Dobry humor i inne nowinki. 11.12.03, 09:56 Witajcie!!! Ja już też od 3 dni mam pół-roczniaka w domu, który jest co raz bardziej mobilny, pełza do tyłu i strasznie się złości, że zamiast przybliżać się do zabawki to się oddala )) Wiecie co, jestem pod wrażeniem jak Rafi niesamowicie żywo reaguje jak zobaczy starszego braciszka! Wierzga, piszczy, krzyczy i śmieje się głośno, żeby zwrócić na siebie jego uwagę. Na nikogo innego tak dynamicznie nie reaguje. Jeśli chodzi o jedzenie to Rafi je rożne deserki (byle nie samo jabłko), zupki z mięskiem ostatnio też, no i kaszką bobo vity bezmleczną bananową na moim mleczku się zajada. Trzymajcie sie cieplutko i zdrowo! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiae Re: Dobry humor i inne nowinki. 11.12.03, 11:14 cześć mamuśki! Nie wiem czy to jakieś fatum 6-go miesiąca, czy też zbieg okoliczności ale mój Kacperek teżjest doslownie cały wysypany. Ja równieżjem prawie wszystko za wyjątkiem rzeczy ostrych i wzdymających nie mówiąc jużo mandarynkach,czy pomarńczach, na któe mam ogromną ochotę. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że po pół roku dziecko traci przeciwciała , które wypiło z siarą i może coś w tym jest bo moja Ola rownież jak skończyła pół roku dostała ATP (atopowe zapalenie skóry). A ja myslałąm o przejściu częściowym na mleczko modyfikowane tzn. do kaszek, a tu masz ci babo placek, sama już nie wiem co jest bezpieczniejsze wwalce z alergią. Być moze muszę przejsć na dietęale jak siewczoraj wczytałam w forum alergiczne to sie załamałam bo w zasadzie wszystko moz euczuleć i z tego wniosek, że przy karmieniu piersią naljepiej nie jeść nic gdyżw każdym produkcie są śladowe ilości czegoś alergizującego-KOSZMAR!. w poniedziałek idę z Kacperkiem do lekarza i na szczepienie dopiero 3-cie bo cały czas jest-był zakatarzony i wówczas może coś sie wyjaśni. Pantero mój Koperek równieżtak samo jak twój Rafi zachowuje siena widok Oli. Jest uśmiechnieaty od ucha do ucha, piszczy rwie sie do niej i jak by umiał chodzić to by jej nie odstepował ani na krok. Powiedziałm jej wczoraj, ż ejeszcze trochę a nie opędzi sieod niego,a moja córcia stwierdziła, że jest jej pierwszym adoratorem w życiu ale powolij ma go dosyć. (a co będzie później?) Jeszcze jednym obiektem na który Kacperek tak zywo reaguje jest nasza jamnieczka, która jak go dorwie pod moją nieobecność to wylizuje go jak szczeniaka,a ten jest najszczęśliwszym dzieckiem pod słońcem. Na razie kończę papapap B. Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: Dobry humor i inne nowinki. 11.12.03, 21:02 Witamy po dlugiej przerwie w czasie ktorej wyjezdzalismy, chorowalismy i odwiedzalismy roznych specjalistow - bioderkowych, nereczkowych i metabolicznych(sic!). Julek jest super gosciem, jak mowila ostatnio jakas pielegniarka, wysokim i szczuplym przystojniakiem. Od urodzenia urosl 17 cm (67) a wazy niecale 7 kg. Dopiero wczoraj podalam mu pierwszy raz obce jedzonko, a dokladnie soczek jablkowo-marchewkowy. Krzywil sie okropnie a na lyzeczke, raczej dokladal (slini sie strasznie) niz zjadal. Bede probowala teraz jakies bardziej stale pokarmy, zupki itp. Gratulujemy 6-cio miesieczniakom i ich dumnym mamusiom, my musimy jeszcze poczekac do 26. Julek pieknie sie przewraca we wszystkie strony nawet na bardzo ograniczonej powierzchni.Ostatnio oparl sie glowa i rekoma i stanal na raczkach i byl bardzo zdumiony bo nie wiedzial co dalej. Zebow jak nie bylo tak nie ma, choc co dzien mysle, ze to juz. Bardzo pozdrawiam Czy Wy rowniez tak latwo sie wzruszacie?Co pomysle, ze to pierwsze swieta Julka, pierwszy snieg itp mam lzy w oczach. kasia&julek Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: Dobry humor i inne nowinki. 11.12.03, 21:52 Hej! Kacperek ma nową pasję-zjadanie swoich stópek. Tylko czeka,aż mu zdejmę pampersa i momentalnie obie nóżki do buzi Zapraszam na forum"Zobaczcie" Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Dobry humor i inne nowinki. 11.12.03, 22:46 Hej! Długo nic nie pisałam ale dzę wszystko. U nas jeszcze daleko do pół roczku. My będziemy dmuchać pół świeczki dopiero 30.12. Dziś byłyśmy u pediatry bo ja spanikowałam rano że Julka jest przeziębiona. Moja panika spowodowana była tym że w całej rodzinie ciągnie się jakiś obrzydliwy wirus, ja nie mogę wyjść z choróbska już trzeci tydzień. Mówią żeby wyleżeć, mąż wyleżał i chorował 3 dni, ja nie mam kiedy leżeć. Na szczęście okazało się że to tylko maly katarek. Pomimo, że już od ok 1,5 miesiąca nie jesteśmy na piersi to ona bardzo dzielnie się trzyma, nie choruje. Dowiedziałyśmy się że lada moment wyjdzie ząbek... Z jedzonka Julka lubi wszystko co nie nazywa się mleczko, kaszka i brokuły. Raz próbowałam ją nakarmić brokułami i zwróciła wszystko. Już jej więcej ich nie dam. Pozdrawiam was i wasze dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
agatamaroszek Nowa czerwcowa mamusia 12.12.03, 13:15 Witam Dopiero wczoraj znalazłam to forum. Tyle miesięcy straciłam . Strasznie tu u Was fajnie. Moja Wiki urodziła się 28.06.2003r. o godz. 5:50. Ważła 3770kg i mierzyła 57 cm. Teraz waży ok. 7 kg. i ma 69 cm. Ząbków jak na razie ani widu ani słychu choć ślini się na potęgę juz od 2 miesięcy. Strasznie rwie się do siadania. Jak się jej pomoże podciągnąć to siedzi (nie za długo oczywiście. Przechyla się do przodu i opiera na rączkach. Jest straszną gadułą, całymi dniami gada "mamama", "Bababa" i "Tatata". Najlepiej jej się gada kiedy jje zupkę albo kaszkę łyzeczką. Ze względu na to, że piła mleko modyfikowane wprowadzanie nowych pokarmów zaczełyśmy już w 4 misiącu. Najpierw był to soczek jabłkowy (pycha) potem marechewkowy (pycha). Następnie były kleiki ryżowy i kukurydziany. W 5 misiącu zaczeła jeść zupki. Teraz zjada 3/4 słoiczka zupki na obiad. Wszystkie zupki jej bardzo smakują. Na podwieczorek zjada kaszkę bananową lub malinową. Też są przepyszne. Tylko mleczko jest beee (chciaż w nocy zjada 2 razy). Strasznie się rozpisałam. sle muszę nadgonić. Wy już wszystko o sobie wiecie. Na razie kończę bo pora obiadku. Agata i Wiki-ng Odpowiedz Link Zgłoś
betty79 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 12.12.03, 12:14 Witam Hubert urodził sie 17 czerwca ale trafiliśmy do was dopiero wczoraj.Chciałabym zaprzyjaznic sie z wami i sledzic losy waszych dzieciaczków dalej. Na poczatku my z hubertuniem mielismy ciężkie przejscia ponieważ gdy hubert miał 2 tygodnie ja trafiłam do szpitala połozniczego z powodu zakażenia <miałam cesarkę>i hubertunio został z mija mamą ale wszystko dobrze się skończyło. Teraz mały je i pije tylko cyca, juz prawie siada, a jego ulubionym zajęciem jest kicanie na nóżkach może tak cały dzień=to bardzo męczące. Chciałabym wprowadzać mojemy niuniowi nowe potrawki ale nie wiem od czego zacząć pomóżcie narazie je jablko i marchewkę. nie wiem czy zupke jarzynową dać na maśle czy na oleju? Będę z wami i waszymi maluszkami.trzymajcie się cieplutko w te chłodne dni pozdrowienia dle wszystkich bąbelków Odpowiedz Link Zgłoś
palolinka CZY MACIE JUŻ @ ??????? 12.12.03, 20:49 witam wszytskie nowe mamusie. ja piszę ponieważ mam problem. zaczęłam się niepokoić,że nie mam jeszcze miesiączki ( po porodzie). Karmię małą piersią rano o godz.6, potem o 12, następnie około 16 i później wieczorem o 19 oraz całą noc ( w nocy kilka razy). w międzyczasie mała zjada kaszkę, zupke i deserek. Jak poszłam do pracy to te przerwy między karmieniami sie wydłużyły a @ ani widu ani słychu. napiszcie jak to u was wygląda. pozdrawiam Agata mama Paulinki (6.6.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
yudith zmęczona mama... 12.12.03, 23:22 Witamy nowe mamusie i maluszki!!!! "Stare" oczywiście też! Wiesz, palolinka, u mnie też nic a nic, ale prawdę mówiąc ja nawet się nad tym nie zastanawiałam! Całkiem mi wygodnie bez...Też karmię Oleczkę piersią, tylko częściej, bo dopiero od niedawna próbujemy "dorosłego" jedzonka. Dynia była dobra, ale tylko przez jeden dzień... Dziś marchewka z ziemniaczkiem była całkiem, całkiem. Deserek i soczek bez entuzjazmu...No nic! Nie dajemy za wygraną! Przecież malutka chyba kiedyś polubi coś innego niż mleczko! Byłyśmy wczoraj u lekarza ("coś" na pupce). Nic groźnego, czasem posmarować Clortimazolem. Dziś już to lepiej wygląda, na szczęście! No i miałyśmy dziś ciężki dzień. Tatuś jest chory... "Zamieszkał" w oddzielnym pokoju, a Oleczka nie może zrozumieć dlaczego tata nie bierze na rączki...Po prostu płacze, gdy go widzi, a on ucieka! Ale niech ucieka - boję się, że nas też choroba może dostać w swoje łapska! Tak więc mam dwoje dzieci...(ale po tym dniu czuję się jak matka czwórki!) Teraz już śpią... W końcu mam chwilę dla siebie! Pozdrawiam cieplutko i świątecznie! (juz nie mogę się doczekać choinki! Pewnie Lolunia będzie zachwycona!) PA! Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: CZY MACIE JUŻ @ ??????? 13.12.03, 09:19 Witam - szczególnie nowe mamy! Ja też karmię jeszcze - trochę częściej niż, Ty, Palolinko, ale też na razie nic. Ale nie martwię się tym. Z tego co czytałam może być tak, że dopóki karmisz piersią (nawet rzadko), to możesz się nie doczekać. Problem powstaje wtedy, gdy zakończysz karmienie i dalej nic - niestety nie pamiętam jak szybko po odstawieniu dziecka od piersi miesiączka ma się pojawić Póki co - ciesz się wygodą Yudith! Trzymaj się dzielnie, rzeczywiście nudzić to Ty się nie możesz. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia Twojego jednego dziecka i uchowanie się przed chorobą reszty rodzinki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: CZY MACIE JUŻ @ ??????? 13.12.03, 17:50 Hej dziewczyny. Wszystkie: "stare" i "nowe". Nas niestety dopadło. Obydwie jesteśmy chore, ale Juleczka bardziej. Byłyśmy przedwczoraj u lekarza i okazało się że to tylko katarek. Ale ja już coś przeczuwałam. W końcu znam swoją niunię. Wczoraj dzwoniłam że jest gorzej, miałam zwiększyć dawkę wapna i pobserwować do dzisiaj, dziś była gorączka więc pojechaliśmy znów do lekarza i skończyło się na antybiotyku. Mała miała dziś 38,4 stopnie i prawie cały dzień śpi. Może to głupie, ale przez to że śpi to aż głupio się czuję że mam "tyle" wolnego czasu. Przynajmniej ja też się trochę podkuruję, bo mnie trzyma już trzeci tydzień. Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki. Trzymajcie się zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Re: CZY MACIE JUŻ @ ??????? 13.12.03, 21:30 Hej! Ja karmiłam starszego synka 13 miesięcy piersią i przez cały czas nie miałam okresu.Gdzieś tak od pół roczku mały zajadał zupki,deserki itd,tych karmień nie było już tak dużo,a pod sam konieć,to już tylko w nocy,a mimo to okresu nie było.Tylko się cieszyć. Teraz mogę się spodziewać lada dzień Nasz Kacperek zrobił się taki ruchliwy,że jak leży na kocyku,to nawet nie wiem kiedy i już jest po drugiej stronie pokoju.Pełza,turla się-jednym słowem robi wszystko,żeby przybliżyć się do celu.Dzisiaj celem było pudełko z bąbkami i udało się. Postaram się wysłać to zdjęcie na"żobaczcie". Pozdrawiam wszystkie (nowe i stare) Mamy i życzę dużo zdrówka Ania i chłopaki Odpowiedz Link Zgłoś
doniczk Re: CZY MACIE JUŻ @ ??????? 14.12.03, 12:11 Witajcie wszystkie mamusie! U mnie też @ się nie pojawiła i mam nadzieję, że poczeka jeszcze z przybyciem. Jaka to oszczędność! Nie narzekam na bóle brzucha, nie mam złych nastrojów. Żyć nie umierać. U nas katarkowo. Najpierw ja, potem dzidzia. Ze mną już lepiej, a z dzidziąlepiej nie mówić... Nosek zapchany, gruszka to najgorszy wróg! Na jej widok krzyk... Oj, niech ten katar ucieka. Najgorzej jest ze ssaniem cysia. Ale trzeba to przetrwać. Stosujemy sól fizjologiczną, maść majerankową, a wczoraj posmarowałam Martynię maścią rozgrzewającą Pulmex Baby. I w nocy jakby lepiej. Poprzednie noce przesypiała...ale na rączkach u mamusi. Ten katar to okropność u takiego maluszka. A wczoraj niespodzianka. Martyś ma drugiego ząbka. Drugą dolną jedynkę!!! Czekałyśmy na nią 4 dni. A w środę będziemy dmuchać pół świeczki. PÓł roczku!!! Ale zleciało. Jeśli chodzi o jedzenie, dzidzia je rano kaszkę (bardzo posmakowała jej ryżowa z malinami Nestle), potem moje odciągnięte mlesio, potem zupkę (dyni i pora nie toleruje), mlesio i deserek (oj, deserkami się zajada). Pozdrawiamy wszystkie mamusie i ich dzidziusie! Domiśka i Martyśka Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 Re: CZY MACIE JUŻ @ ??????? 14.12.03, 13:21 Witajcie Mamuśki zwłaszcza nowe!!! Jeszcze nie mam @ i jak większość strasznie się cieszę, ale wiem , że jak tylko przestanę karmić to tak do miesiąca powinnam dostać (tak przynajmniej było przy pierwszym synku)Także Agatko (palolinko) nie martw się! Betty79 moim skromnym zdaniem lepiej do zupki dodać olej nie masło Menu Rafiego wygląda następująco: koło 11.00 deserek, potem 13.00-14.00 zupka już z mięskiem i koło 19.00 kaszka bananowa bobo vity na moim mleczku, w między czasie oczywiście cycuś no i w nocy dalej co 2 godz. pobudka, na cycanie. Jedynie co Rafałkowi nie podchodzi to picie, nie chce pić ani soczków, ani herbatek hippa, no ale mam ciągle nadzieję, że wreszcie zasmakuje. Jeśli chodzi o motorykę to czekam z niecierpliwością kiedy wreszcie uda mu się za raczkować, bo już "staje" na czworaka i nie wie co dalej więc kiwa się tył, przód, tył, przód i rzuca się do przodu Próbuje się już podnosić na łokciach do siadania, posadzony siedzi już trochę sam podpierając się z przodu, a potem ląduje na brzuszku, lub na boczku Pozdrawiam już coraz bardziej Świątecznie! Dzieciaczki (i nie tylko), nie chorujcie!!! Beata z synkami Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Co u nas... 16.12.03, 17:37 Witam wszystkich! U nas coraz lepiej. Byłam u lekarza z Basią - skóra jej się ładnie wygoiła, nie ma już prawie śladu po uczuleniu. Mamy już nie używać maści, tylko kąpać w Oilatum. Ponieważ na razie wróciłam do samej piersi, od przyszłego tygodnia zaczniemy znów kaszkę ryżową. Jeśli nic się nie będzie działo - mam jej podawać gruszkę (jabłko ponoć może uczulać). Potem - znów spróbujemy zupki. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie juz wszystko dobrze. Tymczasem mamy piękną zimę. Wczoraj nie udało się nam wyjść na spacer, ale dziś spędziłyśmy na świeżym powietrzu dwie godziny. Dobrze, że wózek ma duże koła, ale i tak zaczynam myśleć o sankach ) Pozdrawiam wszystkich zimowo i coraz bardziej świątecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
aniah.mamakrzysia Pół roczku!!!!!!! 17.12.03, 10:23 Kacperek kończy dzisiaj pół roczku))))))))) A dokładnie o 22.14 ))) Niech żyje nam!- nasze najwspanialsze,najukochańsze maleństwo na świecie Trzeba będzie wyprawić jakieś małe półurodzinki Pozdrawiam,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
betty79 Re: Pół roczku!!!!!!! 17.12.03, 22:01 Mój synuś kończy dziś pół roczku. To niedowiary jaki on już duży, wczoraj byłam na szczepieniu -waży 8850g a urodził się tak niedawno. Pozdrawiam wszystkie mamy i półroczne maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
milorzab Re: Pół roczku!!!!!!! 18.12.03, 00:53 Tosia też dziś, a właściwie wczoraj skończyła pół roczku. Moja kochana córeczka. Jak mogłam żyć bez niej. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chuda20 PRZESTAWIŁA SOBIE NOC I DZIEŃ-POMOCY!!!!!!!! 19.12.03, 09:46 Witam was czerwcóweczki Może macie jakiś pomysł co z tym zrobić.Otóż moja córeczka przestawiła sobie "chyba" noc i dzień, tzn. w dzień śpi do 12,zje coś i dalej chrapie ale gdy przychodzi wieczór zaczyna się zabawa...Mała jest wtedy roześmiana,chce się bawić a co najgorsze zasypia dopiero o 4(jak nie o 6) nadd ranem.Może wasze bobaski też tak miały i znacie sposób by temu zaradzić bo ja juz padam z wycieńczenia. Pozdrawiam-chuda Jak obyczaj każe stary,według ojców naszych wiary,chcemy złożyć Wam życzenia,z dniem Bożego Narodzenia.Niech ta Gwiazdka Betlejemska,która wschodzi tuż po zmroku,da Wam szczęście i pomyślność,w nadchodzącym Nowy Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: PRZESTAWIŁA SOBIE NOC I DZIEŃ-POMOCY!!!!!!!! 19.12.03, 12:10 Witamy, witamy!!! Moja Lolunia też raczej wcześnie spać nie chodzi... Wstajemy ok. południa, za mniej więcej godzinkę Ola znowu idzie spać, ale nie na długo, potem ok. 15.00-16.00. Po kąpieli znowu drzemka (tak pół godzinki). No i wtedy nasze maleństwo ma największą ochotę na zabawę! Próbowaliśmy nie pozwalać jej zasypiać po kąpieli, ale jeśli nawet wytrzymała i padła zmęczona trochę póżniej, to i tak jeszcze wstawała, żeby sobie pobrykać. Tatuś zawsze zasypia wcześniej (rano do pracy...), a my szalejemy do północy, albo troche dłużej. No, ale nie do rana! Biedna jesteś, chuda... A ja myślałam, że my późno chodzimy spać! Podobno dzieci w tym wieku czasem tak mają. Więc nie pozostaje chyba nic innego jak czekać... Życzymy Ci dużo siły i cierpliwości! Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i Maleństwa! Mamusia i Olusia. Odpowiedz Link Zgłoś
agatamaroszek Jest!!! 19.12.03, 20:12 No i doczekaliśmy sie pierwszego ząbka Wiki. Bez zadnych typowych oznak zabkowania dopiero sie zorientowalam jak mnie ugryzla w palec. Cieszymy sie bardzo. Pozdrowionka dla wszystkich mam czerwcowych Agata i Wiki (z jednym zabkiem Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: Jest!!! 19.12.03, 21:00 Hej. Dawno mnie nie było, ale wpadłam w szał zakupowo-prezentowy na Allegro. Chorowałyśmy z Julią, więc nic mi innego nie pozostało jak skorzystać z takiej formy kupowania. Stwierdziłam, że nie ma nic gorszego jak zakupy przez internet, nie ma się opamiętania, bo nie czuję się fizycznie jak pieniądze wypływaja z portfela. No, ale na szczęście w porę się zorientowałam. U nas dalej ząbków nie widać, do pół roczku jeszcze daleko (30.12) ale za to ładnie śpimy, tylko w ogóle nie chcemy jeść. Tzn Julka nie chce, mama (czyli ja) je za dwoje i pupa rośnie. Moje noworoczne postanowienie to w końcu zrzucić z 10 kg. Julia waży na dzień dzisiejsz 5900. Pozdrawiamy. Aha. Gdzie można znależć jak zainstalować zdjęcie na forum Zobaczcie? Chyba jakaś ograniczona jestem, ale nie mam bladego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Re: Jest!!! 20.12.03, 11:22 Witam! Betty_julciu, zdjęcia zamieszcza się tak: logujesz się tak jak tutaj, dajesz "odpowiedz na list" i tam oprócz pod okienkiem na tekst masz trzy przyciski "Browse" do zamieszczenia max. trzech zdjęć. Przyciskasz "Browse", wyszukujesz na swoim komputerze zdjęcie (lub dwa, trzy) i wszystko razem wysyłasz. Tyle, że zdjęcie ma mieć określony rozmiar: nie może mieć więcej niż 64kB i 700 pikseli szerokości. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk po przerwie:) 21.12.03, 20:34 Witajcie, wrocilismy juz szczesliwie z RPA. Maciek swietnei zniosl podroz a na miejscu bardzo mu sie podobalo, bo bylo cieplo i mial piers przez caly dzien a nie tylko rano i wieczorem Niestety nic nie bedzie pamietal z tegop co ogladal z nami. Choc bardziej go interesowala twarz taty niz lwy obok samochodu Donosze, ze u nas nie ma jeszcze zabka. Maciek sie przewraca z plecow na brzuch i odwrotnie. Podnosi pupe do gory, ale jak juz podniesie to leci w ta strone, w ktora go przeciazy. Poza tym bardzo duzo gada i sie smieje. W styczniowym numerze dziecka jest nasze zdjecie jako testerow lezaczkow) Poza tym przygotowujemy sie do swiat Czy Wasze maluchy karmione piersia przesypiaja noce? Maciek budzi sie w miare regularnie w nocy na jedzenie i zastanawiam sie czy to norma czy raczej wyjatek? pozdrawiam Was swiatecznie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ropusia Gryzoń :))) 22.12.03, 18:20 Witam! No i doczekałam się! Moja Basia zaczyna ze ssaka powoli przeistaczać się w gryzonia. Już od jakiegoś czasu było widać, że zęby się szykują do wyjścia, a od soboty lewa dolna jedynka wychodzi z dziąsła. Na szczęscie bez wielkich dodatkowych "atrakcji". Basia jest tylko troszkę bardziej marudna wieczorami i częściej budzi się w nocy na "cycanie". Na całkiem przespaną noc przyjdzie więc nam jeszcze trochę poczekać Aniu, oglądałam Wasze zdjęcie - śliczna z Was para! Pozdrawiamy wszystkich coraz świąteczniej... "Niech święta Bożego Narodzenia przyniosą radość z tego co jest, nadzieję na to co przed Wami a uśmiech i życzliwość na każdy dzień Nowego Roku" Odpowiedz Link Zgłoś
pantera.72 ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE !!!!!!!!!!! 23.12.03, 20:43 Witajcie!!! Jutro już Wigilia! Życzę Wam drogie Mamuśki, aby ten jutrzejszy wieczór był niezapomniany, pełen wrażeń, ciepła rodzinnego, uśmiechu i radości. Dużo, dużo zdrówka!!! To pierwsze Święta naszych czerwcowych maluszków )) Lece piec serniczek! Trzymajcie się cieplutko! Beata z Kacperkiem (23.11.1998) i Rafałkiem (08.06.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
ela127 Re: ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE !!!!!!!!!!! 24.12.03, 08:50 Witam wszystkie Mamy i bobaski Żałuję, że dopiero teraz mogę się dołączyć, ale lepiej późno niż wcale. Moja córeczka - Martynka urodziła się 3 czerwca 2003 r i dzisiaj pierwszy raz została tylko z tatą w domu, ja pracuję od miesiąca, a mała ma nianię. Większość Waszych problemów jest mi zupełnie obca, moje dziecko to Aniołek, śpi całą noc, je wszystko co jej podsunę. Martwię się, że nie ma jeszcze ząbków, a niedługo skończy 7 miesięcy. Dzisiaj Wigilia, a ja w pracy... Życzę Wam dużo szczęścia i pięknych prezentów pod choinką dla Waszych pociech Pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
kaha3 Re: ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE !!!!!!!!!!! 24.12.03, 15:42 Oj, juz sie balam, ze nie zdaze do Was napisac przed wyjazdem! Dziewczynki- mamusie i wszystkie dzidzusie my z Julkiem zyczym Wam zdrowia, dobrego apetytu, duzo zabkow i wszyskiego co najlepsze... Buziaki bo juz musimy jechac kasia&julek Odpowiedz Link Zgłoś
yudith Re: ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE !!!!!!!!!!! 26.12.03, 20:35 Witamy!!!! Cieplutkie życzenia świąteczne wszystkim Mamom, Tatusiom i Maluszkom!!! Widzę, że prawie nikt się nie odzywa - pewnie wszyscy wpadli w wir przygotowań i Świąt. My też niedawno wróciliśmy do domu, bo to jedni dziadkowie, drudzy, pradziadkowie, wszyscy chcą się nacieszyć małym Misiaczkiem! Jestem zdecydowanie bardziej zmęczona, niż zwykle... A Oleczka ma nowe zwyczaje: każdą chwilę chce spędzać z mamą. A jak nie może siedzieć na rączkach, to mama MUSI być w pobliżu... No cóż, to fajne, ale bardzo wyczerpujące... Pozdrawiamy wszystkich gorąco! Mamusia i Olusia. Odpowiedz Link Zgłoś