Dodaj do ulubionych

Pomysł na nianie?

14.07.07, 00:03
Czy macie jakis pomysl nianie?
Musze miec neinie od wrzesnei i moze czas juz zaczac s szukac. Moze Wy juz
zaczelyscie?
Obserwuj wątek
    • dizzy10 Re: Pomysł na nianie? 14.07.07, 14:16
      Jakiś czas temu pisałam, że wracam do pracy od września i szukam niani już od
      jakiegoś czasu. No i się załamuję. Nianie z referencjami to bardziej
      businesswoman, dla których na pierwszym spotkaniu bardziej liczą się
      odpowiednio wynegocjowane warunki (pensja, lodówka do dyspozycji, płatny urlop,
      13-ta pensja, prezenty z wakacji, najlepiej w kolorze turkusowym -
      autentycznie, tak mi jedna niania zasugerowała!, itp) niż maleństwo, którym
      będą się opiekować. A jak już się dzieckiem zainteresują, to wychodzi im to
      raczej kiepsko. Rozumiem, że kwestie formalne trzeba od razu omówić, ale ja
      sprawdzam przede wszystkim jak nianie reagują na małą. Jak mi się niania
      spodoba, to postaram się spełnić jej oczekiwania, tak żeby chciała u nas
      pracować. I chociaż szukałam osoby tak do 50-tki, to najcieplejszą osobą
      okazała się starsza emerytowana nauczycielka i chyba na nią się zdecyduję...

      Dodam, że najbardziej denerwujące w szukaniu jest to, gdy nianie umawiają się
      na spotkanie i nie przychodzą (co się często zdarza).

      A i jeszcze jedna śmieszna historia: odwiedziła mnie pani, która wiedziała, że
      idzie do niemowlaka i mi na spotkaniu mówi, że ona to się boi brać na ręce
      takich małych dzieci. No, ale moja w sumie taka bardzo mała nie jest, to może
      sobie poradzi wink

      Tak więc powodzenia, może trafisz od razu na tą właściwą nianię...
      • pinacolada77 Re: Pomysł na nianie? 14.07.07, 14:28
        jezu...co za koszmar.
        Nawet nie pomyślałam ze to moze byc kłopot az tak wielki.
        Turkusowe prezent...i wypłata w zielonych....pogoniłabym w czort.
    • thaigirl Re: Pomysł na nianie? 14.07.07, 14:54
      Dżizas sma nie wiedziałam, że owe panie maja takie wymagania... Pogonić -
      Pinacolada masz racje!
      Hmmm jak ja bym szukała niani to pewnie skorzystałabym z opinii znajomych,
      czyli nianie polecone. Na pewno szerokim łukiem omijałabym agencje, bo myślę,
      że przez agencje można znaleźć (w wiekszości przypadków) takie kwiatki jak
      naisała Dizzy.
      No i na pewno poszukałabym na Forumach na Gazeciebig_grin - jakis czas temu
      widziałam, że jest takie forum poświęcone nianiom.

      Powodzenia w szukaniu!
      • dizzy10 Re: Pomysł na nianie? 14.07.07, 19:54
        Moje ogłoszenie już na forum "Opiekunki do dzieci" jest (oczywiście pod innym
        nickiem, żeby mi spamy nie zaśmieciły za bardzo skrzynki), do tego gumtree,
        dwukropek, forum lokalne, niania.pl, opiekunka.org. Wszyscy znajomi wiedzą, że
        szukam niani, ale niestety nikt nie może mi nikogo polecić.

        I jeszcze najnowsza historia:
        Byłam w czwartek umówiona z jedną nianią, ktora nie przyszła na spotkanie,
        oczywiście wcześniej mnie nie uprzedziła. Wczoraj zaczęła do mnie wydzwaniać i
        strasznie przepraszać, ale musiała zostać dłużej w pracy a ma telefon na kartę,
        a karta jej się oczywiście wyczerpała i nie miała jak mnie zawiadomić. No i
        poprosiła o to, żebyśmy się spotkały dzisiaj. Stwierdziłam, że rzeczywiście
        dziewczyna miała pecha i postanowiłam dać jej szansę. I co się stało?
        Oczywiście dziewczyna nie przyszła i nawet mnie nie zawiadomiła. Ciekawe, co
        tym razem jej się przydarzyło... wink Oczywiście nie będę naiwna i jak jeszcze
        zadzwoni, to się z nią nie spotkam, bo szkoda mojego czasu.
        Chyba jednak zostanę przy tej emerytowanej nauczycielce...
        • sorriso77 Swietne te kandydatki :( 14.07.07, 22:03
          Powierzyc takiej dziecko, to jeszcze zapomni, ze ma sie nim opiekowac sad(
          Fajne świadectwo sobie wystawia wink
    • sorriso77 to najwyzszy czas juz szukac :) 14.07.07, 22:01
      bo jak sie okaze, ze bedzie ciezko, to bedziesz miala troche czasu, zeby dzialac

      ja nagrałam sobie malolate (tegoroczna maturzystke) juz w kwietniu (potrzebuje
      od wrzesnia), ale warunkiem było to, zeby nie dostała sie na studia w innym
      miescie.. I ... uff nie dostała sie smile)

      • gosiak781 po tym co piszecie .... 16.07.07, 17:22
        to chyba juz zaczne szukac. Widze ze to nie taka prosta sprawa kurcze...
        no ale dam ogłoszenie i popytam wsród znajomych moze.
        piszcie jak cos bedziecie wiedzialy
      • gosiak781 a ile nianie zyczą sobie pensji? 16.07.07, 17:24
        stawka godzninowa czy pensja miesieczna?
        chcialabym nianie na 4 dni w tygodniu od 8 - 16.00 orientujecie sie w stawkach?
        Śłyszałam ze niektore biora 8 zl/h.
        • dizzy10 Re: a ile nianie zyczą sobie pensji? 16.07.07, 21:35
          Nianie wolą pensję miesięczną z płatnym urlopem (tzn. niania ma urlop wtedy
          kiedy Wy, ale chce za ten czas wynagrodzenie) - pełen etat czyli 8-9godzin
          dziennie, 5 razy w tyg. to w Warszawie od 1200 do 2000zł. Nianie, z którymi ja
          się spotkałam życzyły sobie średnio 1500zł, pani od turkusowych prezentów 1600,
          pani, która boi się brać niemowlaki na ręce - 1400zł a emerytowana nauczycielka
          1200zł.

          Postanowiłam wstrzymać się z decyzją co do emerytowanej nauczycielki, bo jutro
          przychodzi następna pani - trzymajcie kciuki!
          • gosiak781 trzymam kciuki daj znac:) 17.07.07, 20:32
            • dizzy10 Kandydatka na nianię - kolejny hit :-) 18.07.07, 11:45
              No i niestety pani mi jakoś nie podpasowała - była taka nijaka a jak mówiła do
              Madzi, to zmieniała głos i strasznie piszczała. Zapytałam się jej, czy czasami
              mogłaby ugotować jakąś zupkę Madzi (zawsze o to pytam, mimo, że na początku
              mała będzie na słoiczkach, a gotowanie dla dziecka nie jest bardzo
              skomplikowane i raczej sama będę to robić) - to się skrzywiła i powiedziała, że
              podgrzewać to może (!)

              Zadzwoniłam wczoraj do pani z ogłoszenia, które było wywieszone gdzieś przy pl.
              Bankowym w W-wie. No i część rozmowy mniej wicej przebiegało tak:

              Niania: A gdzie pani mieszka?
              Ja: Na Bielanach...
              Cisza w słuchawce i konsternacja, więc kontynuuję:
              ... A pani pewnie mieszka gdzieś w okolicach pl. Bankowego
              Niania: Skąd, na Targówku (dla niezorientowanych, to jest zupełnie inna
              dzielnica po drugiej stronie Wisły), może pani dzwoni na inne ogłoszenie, bo ja
              na pl. Bankowym nie wywieszałam
              (pewnie ktoś zrobił pani psikusa i przewiesił ogłoszenie)
              Tutaj zaczęłyśmy zastanawiać się, czy jest jakieś bezpośrednie połączenie, po
              analizie wszystkich połączeń z Targówka i Bielan udało nam się znaleźć jakiś
              autobus.

              Ja: Córeczka będzie miała 6 miesięcy, czy będzie Pani w stanie się nią zająć?
              Niania: To chyba takie dziecko już siedzi, prawda?
              Ja: No nie za bardzo.
              Niania: Ale jest już sztywne
              Ja: Tak (mi się takie określenie trochę inaczej kojarzy wink )

              Niania: Znam wiele piosenek i wierszyków, mogę dziecko nauczyć
              Ja: Ale moja jest trochę na to za mała
              Niania: No tak...

              Umówiłyśmy się na poniedziałek, ja nauczona doświadczeniem podałam pani swój
              numer telefonu, żeby mogła mnie zawiadomić, jak nie będzie mogła przybyć.
              I teraz najlepsze:
              Niania: To może ja podam jeszcze Pani mój numer telefonu?
              Ja: A czy to nie jest ten, pod który dzwonię?
              Niania: A pod jaki numer pani dzwoni?
              Ja: 022 xxx xx xx
              Niania: Zgadza się, to jest mój numer telefonu

              No i jeszcze jeden kwiatek: umówiłyśmy się na poniedziałek, ale niania nie
              wzięła ode mnie naszego adresu
              smile))

              Dobra kandydatka, nie? wink))
              Po takiej rozmowie zadzwonię do pani i podziękuję za spotkanie. Ale
              przynajmniej miałam ubaw smile
              • gosiak781 Mozna sie załamać brakiem rozgarnięcia.... 18.07.07, 12:23
                tej Pani- pseudo NIani, aż strach zostawić ją z dzieckiem bo jeszcze je
                zgubi......
                a z tym, że dziecko jest sztywne....o rany!!!!!!!!! przegięłasmile))) hahahah
                ale wcale to nie jest śmieszne jakaś czarna komedia!
    • dizzy10 Mam już nianię! 27.07.07, 11:37
      W końcu znalazłam nianię!!! Pomogło wywieszenie ogłoszenia na tablicy
      informacyjnej przed sklepem. Madzią będzie opiekowała się emerytka, bardzo
      wesoła i energiczna, która mieszka niedaleko nas. Bez problemu coś małej
      ugotuje, a jak ta będzie spała, to może jeszcze poprasować ubranka.
      Zaczynamy pod koniec sierpnia, żeby mała przyzwyczaiła się do nowej osoby smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka