thaigirl
30.07.07, 10:33
Od piątku. Już teraz jest oki (w miarę) Mały nie cierpi, płacze wyłacznie
przy wstrzykiwaniu antybiotyku w wenflon. Będziemy jeszcze minimum 10 dni.
Ale mimo wszytsko jest mi go strasznie szkoda, taki malutki i tyle musi
przejść... Już teraz sie zorientował, ze pielegniarka oznacza ból i płacze na
sam ich widok...
A wszytsko zaczęło się od podwyższonej temperatury. lekarka w przychodni na
szczeście dała nam skierowanie na badanie moczu. Wyszły źle: mały miał
bakterie w moczu... Skierowanie do szpitala i tam powtórka - tym razem
pobranie moczu z cewnika, wenflon... Straszne, taka okropna bezsilność -
dziecko płacze, wrzeszczy, pielęgniarki go kują i męczą a ty nic nie mozesz
zrobic...
Dziewczyny piszę ten post ku przestrodze - jesli Wasze dziecko gorączkuje to0
nie zwalajcie winy na ząbki, czy trzydniówke. Jasne ze moze tak być, ale moze
sie tez okazać, że dziecko ma zakażenie i stąd gorączka. Lepiej na zimne
dmuchać i jesli dziecko nie wykazuje innych widocznych zmian chorobowych to
lepiej poprosić lekarza o skierownaie na badanie moczu.
Pozdrowienia z Litewskiej w warszawie