Dziewczyny,nigdy nie myslalam,ze mnie to spotka

Dzis przed
poludniem zaczal mnie bolec brzuch (a bolal od kilku dni co jakis
czas i no-spa pomagala).Ale dzis zaczelam krwawic,pojechalam od razu
do szpitala z mezem,niestety w Anglii cholerna sluzba zdrowia,ktora
zachwalalam dotychczas,nie zrobi nic aby ratowac nasze dziecko,bo wg
nich tak wczesnej ciazy nie ma sensu ratowac.Odeslali mnie do domu z
tabletka przeciwbolowa i skierowaniem na usg na piatek o 8.30 zeby
zobaczyc czy trzeba czyscic.A teraz leze w domu,lzy mi kapia,maz
zajmuje sie corka i szczeniakiem.Nie wiem,co robic,co mysle,czy to
juz po czy jeszcze sa nadzieje

(( Bol jest taki klujacy,kiedy
chodze,ciagnie mnie w dol,krew jak na okres,ale bez skrzepow.Nie
znam sie na tym,ale mam zle przeczucia i juz nie spodziewam sie zeby
zostac mama w kwietniu

( Strasznie mi przykro,zycze Wam aby juz
zadna na tym forum nie miala takich wiesci

((