Dodaj do ulubionych

Martwie się:((

24.08.07, 15:28
wklejam to co napisałam na forum niemowlesad
Może ktoś mnie pocieszy bo zna taki przypadek?


Zaczynam się martwić.Mój syn za tydzień skończy 7 miesięcy.Urodził
się z wagą 4360,potem bardzo dobrze, a nawet za dobrze przybierał na
wadze( na początku 2kg na miesiąc z czasem coraz mniej).
1 sierpnia ważył 9910,w poniedziałek(20 sierpnia) poszliśmy do
lekarza bo był przeziębiony i ważył 9755.Dzisiaj znowu poszłam do
lekarza i waga dalej w dół 9715 i na dokładke dostał antybiotyk bo
mu świszczy.
Martwi mnie ten spadek wagi,lekarka się tym nie przejeła,za
pierwszym razem twierdziła że może jakiś błąd pomiaru,dziś że
zobaczymy dalej,jak go wylecze to zrobimy mocz.
Czy takie niemowle może tracić na wadze????Ja wiem że on jest duży
jak na swój wiek,ale on nie przystopował z wagą tylko tracisad
Obserwuj wątek
    • irima2 Re: Martwie się:(( 24.08.07, 15:35
      Mojej koleżanki córka najpierw bardzo słabo przybierała na wadze a potem zaczęła
      wręcz tracić. Okazało się, że to wina infekcji układu moczowego. Na bardziej
      dokładnych badaniach wyszło, że mała ma jakąś nieznaczną anomalię w budowie
      cewki moczowej i konsekwencją tego jest to, że łatwiej łapie tego typu infekcje.
      Po wyleczeniu infekcji wszystko wróciło do normy. Teraz jest pogodną,
      półtoraroczną dziewczynką i tylko regularnie musi mieć badany mocz.
      Nie martw się - u Ciebie to może wynik tego przeziębienia. Jak go wyleczysz to
      faktycznie zrób mocz i może od razu morfologię - może to anemia - w tym wieku
      wiele dzieci ją ma.
      Głowa do góry! Będzie dobrze!
      • gosiak781 Re: Martwie się:(( 24.08.07, 15:55
        No wlasnie, tez mysle ze powinnas zrobic podstawowe badania krwi i moczu i wtedy
        zobaczycie z lekarzem gdzie tkwi przyczyna. Mysle ze to wlasnie kwestia
        przeziebienia, ale lepiej sprawdzic.
        Trzymaj sie i nie mysl o zlych rzeczach to napewno cos niegroznego tylko sprawdz
        wszytsko badaniami. Bedzie dobrze!
    • thaigirl Re: Martwie się:(( 24.08.07, 17:28
      Misia to, ze dziecko traci na wdze NIE MUSI oznaczac zakazenia
      ukladu moczowego. Chociaz moze to byc jedna z przyczyn.

      Nie jestem lekarzem, ale dziwi mnie to, ze lekarka najpierw dala Ci
      antybiotyk tak sobie a potem powiedzia cos o badaniu moczu...

      Ja na Twoim miejscu skonsultowałabym się jeszcze z jednym lekarzem,
      który zanim da lek, zacznie dociekac skąd sie bierze spadek wagi. Bo
      antbiotyk u takiego małego dziecka to nie jest takie hop siup i
      jesli sie nie myle, to takie male dzieci nie poiwinny przyjmowac go
      doustnie...

      Trzymam kciuki! Daj znac jak sie czegos dowiesz!
      • misia_75 Re: Martwie się:(( 24.08.07, 18:33
        thaigirl napisała:

        > Misia to, ze dziecko traci na wdze NIE MUSI oznaczac zakazenia
        > ukladu moczowego. Chociaz moze to byc jedna z przyczyn.
        >
        > Nie jestem lekarzem, ale dziwi mnie to, ze lekarka najpierw dala
        Ci
        > antybiotyk tak sobie a potem powiedzia cos o badaniu moczu...
        >
        > Ja na Twoim miejscu skonsultowałabym się jeszcze z jednym
        lekarzem,
        > który zanim da lek, zacznie dociekac skąd sie bierze spadek wagi.
        Bo
        > antbiotyk u takiego małego dziecka to nie jest takie hop siup i
        > jesli sie nie myle, to takie male dzieci nie poiwinny przyjmowac
        go
        > doustnie...

        Spadek wagi wyszedł przypadkowo na wizycie w związku z
        przeziębieniem,tylko że zaczeło mu gruchotać w klatce i dlatego
        dostał antybiotyk,nie w związku ze spadkiem wagi.A mocz mam zrobić
        po leczeniu,bo wyniki mogą być zakłamane przez antybiotyk.
        A czemu nie można dawać antybiotyku doustnie u takiego malucha?
        Kurcze nie odstawie mu tego na własną ręke bo jeszcze się coś
        gorszego z tego rozwinie(a chrupie mu nieźle,słychać pod ręką)
        • kamiko5 Re: Martwie się:(( 24.08.07, 19:59
          eee, nie wydaje mi się, że podawanie antybiotyku doustnie jest
          niewskazane. Powiedziałabym nawet, że odwrotnie. Tylko trzeba je
          podawać najlepiej strzykawką i to w taki sposób, żeby lek nie
          wypłynął z buźki, tylko był w całości połknięty. Ot cały problem.
          A spadek wagi? Pewnie to ta infekcja. Głowa do góry!!! (swoją drogą -
          2 kilo na miesiąc??? - uch, niezłe osiągnięciesmile)))
          • lenka240207 Re: Martwie się:(( 25.08.07, 20:12
            czy jest bezmleczny?chodzi mi o to "chrupanie", bo znam przypadek, ze nie stwierdzono na czas alergii leczyli oskrzela(nawet w szpitalu)a to była alergia sad((
        • thaigirl Re: Martwie się:(( 25.08.07, 20:55
          Doustnie nie - dlatego, ze pomimo np: podania strzykawka dziecko
          moze ulac. A ze takim malym dzieciom nie podaje sie anty doustnie
          dowiedzialam sie w szpitalu miesiac temu jak mój Jas mial zaleczane
          zapalenie ukladu moczowego.

          Moze niepotrzebnie sie napedzamy??? Ale przez powyzsze teraz troche
          inaczej patrze na takie rzeczy jak utrata wagi, jednodniowa
          goraczka, marudzenie itp... Mimo wszytsko skonsultowalabym sie z
          innym lekarzem. Tak na wszelki wypadek, zeby miec pewnosc ze ten
          antybio to koniecznosc.
    • mikasara Re: Martwie się:(( 25.08.07, 21:04
      antybiotyk, jak zaczęło się brać to konieczność! a mój mały dostawał go doustnie
      i całkiem nieźle mu to wchodziło. nie ulewał i się ładnie wyleczył. choć
      faktycznie wolałabym bez.
      co do wagi to niewiele się znam, ale wydaje mi się, że zaufanie do lekarza
      prowadzącego należy mieć. poddawanie w wątpliwość każdej decyzji takiego lekarza
      - to lepiej go zmienić. bardzo ważne przy takich maluszkach jest to, aby chodzić
      stale do tego samego lekarza. małe dziecko trzeba po prostu poznać i decyzje
      takiego lekarza są moim zdaniem trafniejsze, niż kogoś kto po raz pierwszy widzi
      dziecko.
      życzymy spokoju i zdrowia.
    • misia_75 Re: Martwie się:(( 26.08.07, 01:51
      Dałam mu ten antybiotyk,naszczęście zjada ze smakiem.Boje się że
      mogło by się z tego coś gorszego rozwinąć.Katar miał tylko jeden
      dzień i zeszło mu to niżej i co gorsza nie odkaszluje tylko gruchota
      mu.Mam nadzieję że to nie alergia,najpierw była chora córka ,potem
      reszta poszła w jej ślady (tylko że ten mały biedak nie umie
      odkaszlnąć).A do tego wszystkiego jeszcze ten upał,ciągle go
      przebieram bo jest mokry,ach żeby to już się skończyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka