Dodaj do ulubionych

sierpień 2003

    • dz_joanna Re: sierpień 2003 - basen 03.12.03, 21:03
      A ja się zapisałam z Michałkiem na basen! Już się cieszę. Zapisaliśmy się do
      Delfina na Kasprzaka. Nasza grupa zaczyna zajęcia 9 grudnia (już teraz we
      wtorek miało się zacząć, ale z przyczyn organizacyjnych itd.). Może się tam
      spotkamy?
      Mój Miś też ma ostatnio kłopoty z zasypianiem i spaniem w ogóle. Przecież jest
      tyle ciekawszych rzeczy na świecie!
      • zyna Re: sierpień 2003 - basen 03.12.03, 22:41
        A na którą godzinę będziecie chodzić, bo ja chodzę z Wojtusiem we wtorki na
        10.30. Może się spotkamy wink)
        • dz_joanna Re: sierpień 2003 - basen 06.12.03, 23:11
          Dokładnie dowiem się w poniedziałek. To ma być nowa grupa. Pani, z którą
          rozmawiała początkowo mówiła o 10.30, ale ostatnio dodała, że może 10.00.
          Fajnie by było się spotkać. Może napiszesz na priva (dz_joanna@poczta.onet.pl),
          jak Twoje wrażenia z tego basenu?
          • kasia_mm Re: sierpień 2003 - basen 07.12.03, 11:01
            joasia dowiedz sie czy sa jeszcze miejsca co???? ja bym ze swoim chętnie sie
            zapisala - w razie co napisz kasia@bmnet.pl albo GG 1812068 please.......smile)))
    • elmira_k Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 13:34
      Dziewczyny jestem chora i nie wychodzę z małą na spacer. I tu zaczyna się
      dramat. Nikt nie chce mi z nią wyjść. Ja nie powinnam się wietrzyć bo mam
      gorączkę. Dla Zuzy czas od 12 do 15 był przeznaczony na sen, czasem nawet do
      16. A w domu to już tragedia ze spaniem o tej porze. Pośpi przy cycu a każda
      zmiana ją budzi i jest krzyk. Próbowałam jeździć wózkiem ale nic z tego drze
      się w wózku. Próbowałam się z nią położyć ale każda próba wyciągnięcia cycusia
      kończy się wiadomo czym (już noce spędza całe przy cycusiu). Mam serdecznie
      dość tego (to już trzeci dzień i chyba dwa następne też spędzimy w domu). Zuza
      śpi dosłownie po 15 min po każdym karmieniu. Jestem bardzo zmęczona. A jak
      wasze dzieciaczki śpią w domku? Jak je usypiacie, może uda mi się coś
      podpatrzyć.
      Najgorsze , że niedługo wracam do pracy i jak ta moja mama sobie z nią
      poradzi....przecież nie da jej cyca smile
      • renik.w Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 13:39
        Elmirko droga , a czy masz w domku balkonik ?? jeśli tak to
        polecam "spacerki " balkonikowe. Ja tak robię w tygodniu codziennie ( nie
        znoszę wózka bo ciężki i mam wysoko) . Igorek śpi przez 3 godziny - a pewnie
        by spał dłużej , ale go budzę.
        pozdrawiam serdecznie Renik
        • elmira_k Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 13:43
          Reniu mam balkonik nawet spory. Wiesz spróbuję może faktycznie to dobry pomysł.
          A poruszając temat wózka to też miała na początku śliczny trójkołowiec ale był
          tak ciężki ,że nie dawałam rady go wnosić i znosić Musiałam wymienić go na
          lżejszy ale brzydszy sad
          Dzięki za szybką reakcję
          • zyna Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 14:34
            Ja też jak nie mogę wyjść z Wojtkiem to spaceruje po balkonie. Czasem zanim
            uśnie to trwa ze 20-30 minut, ale grunt że skutkuje.
            W domu Wojtek nie chce spać i spacerki mnie ratują. Modlę się żeby nie było
            takich mrozów jak w zeszłym roku, bo oszaleję.
            • cz.wrona Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 05.12.03, 01:00
              A ja mam balkon 1 metr na pół, buuuu
    • kasia_mm dziewczyny uważajcie na Pampersy!! 07.12.03, 11:13
      w życiu bym nie pomyślała żeby przed kupieniem... powąchać paczkę pampersów -
      no ale od początku!!!

      kupiłam nową pakę "4" bo takie już Markowi zakładam
      przy karmieniu go czuję jakiś zmród - jakby papierosy jakby guma
      przy przewijaniu - smród się nasila
      ponieważ byliśmy dzień wcześniej u moich rodziców i tata pali od razu
      zadzwoniłam do niego z ochrzanem że mimo że palił w kuchni to mi cały dzieciak
      śmierdzi jego ohydnymi fajurami
      tata ochrzan zebrał potulnie ja wszystko do pralki młody wyszorowany w wannie
      i ... nadal śmierdzi
      co więcej wchodzę do pokoju i śmierdzi gigantycznie
      zaczynam podejrzewać sąsiadkę z góry że się u niej palismile))

      zmieniam znowu pieluchę i smród - maaaaax!!!
      wącham jedną czystą , drugą dziesiątą - wszstkie śmierdzą palona gumą zupełnie
      jakby papmersy były przechowywane w składzie opon samochodowych
      wyjełam wszystkie z paczki i położyłam na noc na balkonie żeby wywietrzyły się -
      rano - dupa - śmierdzą nadal

      telefon do Leclerca gdzie je kupowałam - "miła" pani informuje mnie ze one są
      do zakładaniea na tyłek a nie wąchania

      ręce opadają
      używam Pampersów już przy drugim dziecku i nie spotkałam się z czymś takim!!!
      więc wąchajcie paczki zanim kupicie - śmierdzi już to plastikowe opakowanie a w
      środku to dopiero zapaszeksad(( najgorsze że smrodem przechodzą ubranka i ciałko
      dziecka
      chyba wrócę do Huggiesów.... tyle że są niestety droższe......
    • alisa222 Re: sierpień 2003 07.12.03, 13:21
      wiatajcie
      moja oliwcia urodzila sie 24 08 2003 miala 3400 i 56 cm jest najcudowniejszym
      dzieckiem na swiecie w dzien wojuje a w nocy pieknie spi do 8:00 pozdrawiam
      • elmira_k Re: sierpień 2003 07.12.03, 14:25
        Witaj alisa222!
        Super,że twoja Oliwcia tak daje pospać. Moja Zuzia śpi w nocy z cycusiem w buzi
        i powoli przyzwyczajam się do tego. Poza tym jest najsłodszym skrzacikiem.
        • cz.wrona Re: sierpień 2003 08.12.03, 14:54
          witaj alisa!
          Mój Synek zaszczycił mnie swoją obecnością dzień po Twojej córeczce!
      • allanya Re: sierpień 2003 20.12.03, 15:27
        Moja Magdusia tez jest z 24 sierpnia!
        Wazyla 3620 i 56 cm.Mozesz mi powiedziec ile wazy teraz?Jestem bardzo ciekawa bo
        Madziorek niewiele ponad 5 kg (jest karmiona piersia).
    • majaimama Re: sierpień 2003 10.12.03, 10:27
      cześć,
      Moja Maja urodziła się 19.08.2003 o 12:45, ważyła 3040g i mierzyła 54cm. Jej
      hobby to gadanie (ma to za mamą) -nawija i nawija. W nocy budzi się regularnie
      co dwie godziny i mimo moich kombinacji nic się nie zmienia. Ja jestem za słaba
      a ona sprytna. Dwa dni temu skańczył mi się macierzyński sad teraz urlop
      wypoczynkowy i do pracy a Maja do żłobka.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Kasia z Majunią
    • gemma.v Re: sierpień 2003 11.12.03, 20:31
      Jesteśmy dziś po szczepieniu. Waga szesnastotygodniowego Wojcieszka to 7,3 kg.
      smile Zuzka szczęśliwa, bo mogła popatrzeć, jak brata ważą, osłuchują stetoskopem,
      a na deser kłują... wink) Wojtek widząc, że jest obserwowany, dzielnie się trzymał i po
      pierwszym ukłuciu nawet nie pisnął, przy drugim lekko jęknął, ale bardziej ze
      zniecierpliwienia, niż bólu. Za to rozryczał się, jak go na moment położyłam w celu
      ubrania. Heh, niech zaglądają w gardło, mierzą, kłują, byleby W PIONIE. wink)

      Teraz będzie raport po 16 tygodniach wink
      Wojtek pięknie trzyma głowę, uwielbia gdy się go ciągnie do pozycji siedzącej,
      ostatnio nawet sam się trzyma łapkami moich palców i sam się podciąga. Jak już
      "siedzi", to próbuje ssać moje palce. smile
      Umie łapać grzechotki i inne cuda - z tym że nie znajduje przyjemności w
      potrząsaniu nimi. Do czego służą zabawki? Ano, taką na przykład grzechotkę łapie
      się po to, żeby było na czym zacisnąć piąstkę - a tą oczywiście ładuje się do buzi.
      Wojtuś ma łaskotki, co mnie powala. Chichocze za każdym razem, kiedy go
      rozbieram do kąpieli. Dziś także był baaardzo szczęsliwy przy badaniu stetoskopem
      - nie ma jak coś zimnego w okolicach paszek. smile)
      Poza tym Wojcieszek niezbyt dobrze śpi w nocy, ale wynagradza mi to za dnia -
      jest spokojny, lubi siedzieć w foteliku i przyglądać się, jak coś robię w domu.
      Uwielbia patrzeć na bawiącą się Zuzkę (ona zawsze coś do siebie gada, śpiewa
      itd.) i generalnie lubi, jak coś się dzieje. Ale nie wymaga ciągłego skupiania na
      sobie uwagi.
      W ogóle przecudny z niego facet. smile)
      POzdrawiam
      gemma
      • renik.w Re: sierpień 2003 - już 4 miesiące :o) 12.12.03, 23:05
        Ale ten czas szybko mija ... Dopiero co chodziłam z wielkim brzuchem, a teraz
        mam małą zadziorę w domku i jest coraz weselej . Wszędzie chce włożyć w małe
        rączki i do buźki , a świat jest taki smaczny smile.
        Wszystkiego najlepszego dla jutrzejszych jubilatów naszych braciszków :o)
        pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do obejrzenia nowych zdjęć na których
        Igorek gotuje!!! surprised)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109
        • kasia_mm Re: sierpień 2003 - bilansik po 4 miesiącach 19.12.03, 08:49
          Marek skończył 4 miesiące 8 grudnia... 16 byliśmy na kontorli i szczepieniu po
          którym spuchła mu rączka i miał "gulę" w miejscu szczepienia; poneiważ kuli go
          2x na polio i tripacelem nie wiem która ręka co przyjęła.... robiłam okłady z
          sody trochę pomogło ale jeszcze mamy wyczuwalną "gulę" ciekawe bo po
          pierwszych szczepieniach tego nie było, widocznie jakoś źle zrobiła piguła jedna

          pozostałe newsy - równo 9 kg żywej wagi i 70 cm długości... głowa i klata po 43
          cm chociaż nie wiem jak go pani mierzyła skoro moją miarką w klacie to ma 47,
          no cóż widać inne mamy centymentry hehe
          Marek przekręca się swobodnie z pleców na brzuch i strasznie go muszę pilnować
          i nie ma mowy o zostawieniu samego na chwilę np na przewijakusad
          co do głużenia czy jak to się tam nazywa - nasze dziecko nie gada
          typowo "gagaga babab bububu" etc tylko "śpiewa" : "aaaaaabeeeeee!!" i tym
          podobne raczej nie do zapisania hihih
          uśmiecha się szelma ciągle a śmiech w głos przyprawia mnie każdorazowo o
          ukradkowe łezkismile))
          strasznei poza tym mocna bestia - sam już kilka razy usiadł z pozycji
          półleżącej w leżaczku a leżąc na brzuchu podnosi się na wyprostowanych łapach
          nasza pediatra była nim zachwycona i co nawet zauważył mój mąż - pohamowała się
          żeby go nei wycałować w te tłustości na łapachsmile)))

          noce- ok - od miesiąca śpi od mniej więcej 24 do 8 rano; ja przyzwyczajona
          wstaję w nocy patrzeć czy nei głodny - ale śpi jak smoksmile
          zmartwienie - ssanie kciuka - to samo co u Marty w identycznym wieku -
          odrzucenie radykalne smoka i palucha do buzi - walczę jak mogę z tym ale
          musiałabym postawić przy młodym policjanta 24/dobę żeby go dopilnować....


          a tak - to wszystko w porządkusmile)) rana po operacji zagojona zupełnie teraz
          tylko smaruję COntratubexem żeby znikła wogóle, jakos nie chcę śladu po tym
          koszmarze.....

          pozdrawiam
          • elmira_k Re: sierpień 2003 - bilansik po 4 miesiącach 20.12.03, 22:22
            Zuzia skończyła 4 miesiące 10 grudnia i wczoraj byłyśmy na szczepieniu. Waży
            6750 i oczywiście znowu jej nie zmierzono ale to chyba przez to, że dzieci z
            problemami bioderkowymi się nie mierzy jak nie jest jeszcze wszystko w
            porządku. Zuzia do dzisiaj wieczorem miała gorączkę i była straaaasznie marudna
            (zwalam to na szczepienie). Ogólnie jest bardzo wesoła, rozdaje uśmiechy na
            prawo i lewo, nawet w nocy jak się przebudzi to ma uśmiech na twarzy. Jest
            bardzo grzecznym dzieciaczkiem. Lubi leżeć w leżaczku i obserwować co mama robi
            albo leży na macie i bawi się zabawkami. Bardzo lubi leżeć na brzuszku. Wydaje
            wtedy z siebie niesamowite odgłosy. Ostanio odkryła, że można piszczeć i
            krzyczeć i robi to namiętnie. Przewroty z plecków na brzuszek ma opanowane do
            perfekcji. Jeśli chodzi o gadanie to Zuzia również jak Marek kasi__mm nie
            wydaje z siebie typowych odgłosów bobaskowatych tylko takie śpiewające. Zabawki
            łapie ładnie w każdą rączkę. Smoczek dalej jest jej wrogiem. Noce dalej
            przesypia w towarzystwie cycusia (dosłownie). I ostatnio próbuje "raczkować" smile
            Jak leży na brzuszku to prostuje łapki podkurcza kolanka pod brzuszek, pupa w
            górę i przesuwa się skokami. Fajnie to wygląda. Z każdym dniem kocham ją
            jeszcze bardziej, choć nie wiem jak można jeszcze bardziej kochać dziecko.
            Kiedyś gdzieś przeczytałam takie słowa :"dzisiaj kocham cię więcej niż wczoraj
            ale mniej jak jutro" - tak właśnie kocham moją małą istotkę. Tyle o mojej
            kruszynce.
            A Wam wszystkie e-mamy życzę na Święta spokoju, miłości, radości, czułości,
            pyszności i wszystkiego naj, naj, naj..... a Waszym dzieciaczkom dużo
            uśmiechów, pysznego mleczka, przecudnych snów i słoneczka , które będzie im
            świecić nawet w pochmurne zimowe dni.
            gorące buziaczki.
    • dz_joanna Re: sierpień 2003 - przewroty 14.12.03, 19:05
      Mój Michałek nauczył się przewracać z brzucha na plecy. Kiedy pierwszy raz mu
      się to udało, był bardzo zdziwiony. Ale już za drugim razem szybciutko chciał
      się uwolnić od nielubianej pozycji na brzuchu. Prostuje łapkę, głowę odchyla i
      myk już jest na plecach. A jak wyczyny Waszych maluchów?
      • aolka Re: sierpień 2003 - przewroty 21.12.03, 21:20
        moj "Paszczurek" (20.08) przewraca sie z pleckow na brzuszek tak szybko, ze
        nawet nie wiem kiedy, natomiast w druga strone nie chce. co prawda przekreci
        sie spowrotem na plecy, ale najpierw ryczy, wrzeszczy, a jak widzi, ze to nie
        pomaga, to dopiero wtedy, z wielka ostroznoscia! ale dopiero wczoraj odkryl, ze
        ma nogi! i dzisiaj caly dzionek spedzil ciagnac sie za spodnie, skarpetki itp.
        super widok. pozdrawiam ola
    • majaimama Re: sierpień 2003 15.12.03, 11:45
      Dziewczyny, czy wasze brzdące też są takie uparte?
      Moja Maja ciągle przewraca się z pleców na brzuch, chwilę poleży na brzuchu i
      już kwiczy żeby ją przewrócić i tak w kółko (męczy sie przy tym okropnie a i
      tak ciągle próbuje). Muszą nad nią stać i ją przewracać. Z kolei jak położe ją
      w leżaczku odpycha się na łokciach i złości że nie może usiąść. Już nie wiem w
      jakiej pozycji ją zostawiać.
      Kasia
      • renik.w Re: sierpień 2003 - Wesołych Świąt !!!!!!! 18.12.03, 21:23
        Dziewczynki kochane surprised)
        Poniewaz jutro wyjeżdżam i nie bedę miał dostepu do netu skladam Wam wszystkim
        już dzisiaj najserdeczniejsze życzenia świąteczne . Chciałabym żeby ta
        pierwsza gwiazdka sprawiła waszym maluchom dużo radości, a Wam życzę duuużo
        spokoju, uśmiechu i żeby Wasze maluszki były coraz weselsze z dnia na dzień i
        dawały Wam duuużo dużo szczęcia.
        No i .........DO SIEGO ROKU !!!!
        pozdrawiamy Renik i Igorek


        ps Dlaczego tu jest tak cichutko .....??
    • allanya Re: sierpień 2003 20.12.03, 14:32
      Witamy serdecznie - tu mama Magdusi urodzonej 24 sierpnia.
      Dopiero teraz przylaczam sie do Waszej grupy bo nareszczie znalazlam chwilke
      zeby przejrzec inne watki niz"karmienie piersia"smile
      Magdusia w Wigilie skonczy 4 miesiac zycia - moze dlatego jest jeszcze
      troszeczke do tylu od wiekszosci sierpniowych dzieciaczkow - na razie wygina sie
      tylko lezac i nie potrafi jeszcze sama przewracac sie z brzuszka na plecki i
      odwrotniesad Za to strasznie chce siadac i na lezaczku posiedzi chwilke samiutenka.
      W ogole to chyba jest malutka bo gdy miala 3 mies i 2 tygodnie wazyla tylko 5 kg
      (urodzila sie z waga 3620g dlugosc 56 cm).
      Co jeszcze na poczatek powiedziec o nas?
      Mieszkamy w Gdansku i czesto chadzamy na nadmorskie spacerki.Ogolnie Madzia jest
      pogodnym dzieckiem a ostatnio odkrylam u niej ze ma laskotki - cudnie sie smieje!smile
      Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i ich dzieciaczki.
    • dz_joanna Re: sierpień 2003 - Wesołych Świąt! 20.12.03, 21:20
      Kochane eMamy!
      Życzę Wam spokojnego, radosnego, rodzinnego Bożego Narodzenia. Pełnego
      uśmiechów Waszych dzieci. Dużo zdrowia, spokoju i cierpliwości. Ale również
      wspaniałych prezentów, smakowitych potraw na Wigilijnym stole i niezapomnianej
      zabawy sylwestrowej.
      • joanna7 Re: sierpień 2003 - pierwsze ząbki :)) 22.12.03, 20:44
        Witam
        Dzisiaj zauwazylam u mojej Luski 2 zabki- calkiem calkiem smile))))))))))), nawet
        nie wiedzialam ze jej ida zabki tak spokojna byla - ciekawe jak bedzie
        dalej smile)))Strasznie sie ciesze a jak tam u waszych dzieciaczkow?
        Zycze wam wszystkim wesolych i pogodnych swiat, mnostwa prezentow i spelnienia
        najskrytszych marzen
        Pozdrawiam
        Joanna i Luska( 8,08,03)
        • ena_paczkow Re: sierpień 2003 - pierwsze ząbki :)) 22.12.03, 21:45
          Hej, mój kawaler też ślini się paskudnie, dostał kataru i wyczuwam jakby prawą
          dolną jedynkę. Według ząbkowania jego siostry to wszystko idzie zgodnie z
          planem. Tyle tylko, że jej już mleczaki uciekają, a przebijają się stałe,
          czyli mam dwoje ząbkujacych dzieciaczków. Jak to przeżyję?!
          Pozdrawiam- Bożena.
          • ena_paczkow Re: sierpień 2003 - pierwsze ząbki :)) 22.12.03, 21:47
            Radosnych Świąt! I zdrowych!!!
    • paulina.p-m Re: sierpień 2003 23.12.03, 12:53
      Cześć Dziewczyny!!

      No ładnie: rok temu mdłosci, a teraz ząbki wink

      U nas spoko: Bestia ślini się wściekle, ale na razie tylko tyle. Kolki -
      odpukać!! - mamy za sobą. No i zaczął Dżentelmen sypiać w dzień! Może niewiele
      (dwie półgodzinne drzemki plus na spacerze 1-2 h snu), ale lepsze to, niż nic.
      W nocy co 2 godz. pobudka na cycucha.

      POza tym Bruno jest bardzo wesołym Facecikiem i mam nadzieję, ze tak mu
      zostanie. Zmęczony awanturuje się przez chwilę, ale daje się szybko ululać i
      po pół godz. budzi sie wyspany, rozsyłajac uśmiechy.

      Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy radosnego świętowania!!
      Paula z Bruniakiem

      • kaachna Re: sierpień 2003 23.12.03, 19:57
        Oj dawno nas tu nie było, bo nam się komputer psuje.
        Kuba dalej rośnie jak na drożdżach, waży 9600 i ma 71 cm. Uwielbia spędzać
        czas na moich rękach, co niestety coraz bardziej odczuwa mój kręgosłup.
        Jest wesolutki i bardzo wygadany, pod warunkiem, że znajduje się w centrum
        zainteresowania, pozostawiony sam sobie nawet na 5 min. głośno protestuje.
        Śliniaki zmieniam mniej więcej co 15 min. i są tak mokre, że można je
        wykręcać. Czekamy więc na ząbki, dziąsełka są już trochę opuchnięte.
        Kuba już prawie sam siedzi i to niestety wbrew moim protestom jest jego
        ulubiona pozycja. Boję się trochę o kręgosłup tego smoka.
        Z obrotami tak sobie - kilka razy udało mu się przekręcić z brzuszka na plecy,
        umie też przewrócić się na jeden bok i z tego boku na brzuch. Położony na
        brzuchu, przeważnie zamiast trenować przewroty i inne sztuczki z namiętnością
        oddaje się ssaniu piąstek. W ogóle lubbi wpychać swoje łapki do pyszczka, ale
        smoczek to nadal wróg.
        Noce niestety coraz gorzej - był już czas, że przesypiał całe, a teraz nie
        dość że przesunął sobie pory spania i zasypia coraz później, to jeszcze budzi
        się dość często.

        Pozdrawiamy mocno i życzymy Wesołych Świąt
        Kasia i Jakub
        • aolka Re: sierpień 2003 23.12.03, 20:59
          Wy to macie dobrze!!!
          zabki na wierzchu, spokojne noce... a my? paszczurek na razie slini sie tylko
          na potege, ma caly czas stan podgoraczkowy, nic mu sie nie podoba i tylko
          wrzeszczy caly czas. w nocy pobudki co 1,5 godz. a od piatej zaczyna sie dla
          niego dzien! ojojoj.....
          zycze Wam wszystkich wesolych swiat
          ola i pascal
          • zyna Re: sierpień 2003 24.12.03, 10:27
            A Wojtusiowi wyszedł dziś pierwszy ząbek smile) Ładny prezencik na święta.
            Życzymy Wam wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt oraz pomyślności w Nowym
            Roku.
            Aby dzieciaczki codziennie dostarczały nam mnóstwo radości i żeby rosły zdrowo
            jak na drożdżach.
            • barbamama Re: sierpień 2003 24.12.03, 10:33
              Dziewczyny, Wesolutkich i cieplutkich świąt, oby Nowy rok był obfitszy we
              wszelkie przyjemności. Pozdrawiamy Was serdecznie, odezwiemy się po świętach..
              Grazyna my w prezencie dostajemy tak jak większość: tony śliny smile)))Papatki
    • jasko_mama Re: sierpień 2003 27.12.03, 18:19
      HEJ, HEJ smile
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie Sierpniówki i ich pociechy!
      My też jesteśmy z sierpnia (30.08.03 - 3635g, 53cm)), no to znaczy córeczka
      Amanda, ale własciwie jesteśmy u wrzesniówek, bo Niuńka miała się urodzić we
      wrzesniu i tak zostało. Śledzę jednak Wasz watek prawie od początku.
      Mam pytanko: czy wszystkie czteromiesięczne dzieciaczki już sie przewracają na
      placki i na brzuszek? Amanda jakoś się opiera, właściwie to nie jest
      zainteresowana, jak leży na pleckach to bawi sie grzechotką, przekłąda z
      rączki do rączki i do buzi, a jak jest na brzuszku to podnosi główkę,
      pare "pompek" i gdzieś po 15 min sie wścieka i domaga zmiany pozycji, ale ani
      rusz nie chce sie przewrócić... Czy znacie jakis sposób zachety do przewrotów?
      Pewnie troszkę przeszkadza jej waga-7500!, ale już zaczynam sie martwić.
      Zobaczymy co powie lekarka za tydzień na szczepieniu.
      papa Basia
    • mona9428 Re: sierpień 2003 28.12.03, 22:05
      Nasza Maja urodziła się 12.08.2003. CUDNA ... Narodziny tego malutkiego
      brzdąca (2900 kg., 53 cm.) były dla mnie bez wątpienia najpiękniejszą chwilą w
      moim życiu. Mała ma już prawie 6 kg i ok. 63 cm. Kochany stwór !
      • cz.wrona Re: sierpień 2003 29.12.03, 10:37
        Hej hej!
        Sławunio mówi "mama"!!!!!!!! he he he, na prawdę! Coś tam mówi ale wyraźnie
        słychać to "mama", wszyscy to mówią. A tak poza tym to- BASiu- dzidzia moja
        przewraca się tylko z brzuszka na plecki i to zawsze przez prawy bok i z
        plecków na lewy bok smile)))
        Po Świętach- mama ma 1 kilo więcej do dźwigania, hihihihi.
        Całusy dla Sierpniówek, Szczęśliwego Nowego Roku!!!
        PS. Maluch przeogromnie się ślini ale ząbka ani widu ani słychu chociaż dziąsła
        straaasznie twarde.
        • andzelika2 Re: sierpień 2003 29.12.03, 13:36
          Moja Oliwia skonczy 31.12 4,5 miesiaca, od pewnego czasu jakis 2 tygodni,
          strasznie pcha wszystko do buzi, namietnie obgryza swoje raczki, paluszki,
          jak ma pod reka jakas zabawke lub grzechotke to tez ja pcha do buzi. Ugryza
          ja tak mocno, ze chyba sie az przygryza i do tego wszystkiego zaczyna plakac.
          Ma takie napady, wyglada to tak jakby wlasnie nagle zaczynaly ja swedziec
          dziasla i wtedy jest strasznie rozdrazniona i niespokojna. W nocy do tej pory
          ladnie spala budzila sie raz na jedzenie, teraz niestety budzi sie bardzo
          czesto juz nawet nie licze ile razy, nie placze wtedy ale szuka smoka ktory
          jej wypada, musze jej go wetknac i wtedty spi dalej. Niewiem czy dojac
          smoczka przynosi jej to chwilowa ulge, bo tej pory zasypiala ze smokiem a
          potem go wypluwala i spala bez, a teraz to wlasnie tak wyglada. Najdziwniejsz
          jest to ze lekarz ktory ja badal ( a jest to b.dobry lekarz)nie steiwrdzil
          osluchowo zadnych
          nieprawidlowosci, uszy tez ma zdrowe a zbki na 90 % wykluczyl. Czy to mozliwe
          ze tak sie pomylil, twierdzi ze na zbki jeszcze czas bo dopiero w granicach 6-
          8 msc maja prawo sie wyrzynac, a tutaj prosze wasze pociechy czyli rowiesnicy
          mojej oliwki juz maja zabki! Dlaczego wiec
          Oliwka jest taka marudna? dlaczego spokojnie nie spi? Kiedys potrafila sama
          sie zabawic a teraz niestety wszysko stanelo na glowie. Moze ktoras z Was
          dogie mamy mnie pocieszy i cos podpowie. Poza tym jest rozkoszna smiesznie
          szczerzy dziaselka smiejac sie, na brzuszku nie lubi lezec udalo jej sie
          przwrocic na plecki kilka razy i na tym koniec, a teraz ta historia-czyzby
          zabki?
          Pozdrawiam

    • elmira_k Re: sierpień 2003 do Barby 29.12.03, 21:08
      Droga Barbo napisz proszę jak tam zaklimatyzowałaś się w pracy i radzisz sobie
      bez Maciusia, jak tam Maciejka w żłobku. Za miesiąc wracam do pracy i serce mi
      pęka na myśl o rozstaniu z Zuzką. Pociesz mnie, powiedz, że nie jest tak
      strasznie....
      • joanna7 Re: sierpień 2003 30.12.03, 09:38
        Hej
        Nie wiem jak reszta z was ale ja juz za 2 tyg wracam do pracy, zlapalam sie na
        tym ze szukam byle wymowki zeby tylko nie isc, jakos dziwnie sie boje- w koncu
        caly rok przerwy-. Z mala bedzie moja mama, lecz obawiam sie ze jak bedzie
        spedzac z mala wiecejczasu niz ja to po jakims czasie bedzie wiecej znaczyc dla
        niej moja mam niz ja . POza tym moja mama ma wlasne sposoby zywieniowe i
        wychowawcze i jakos nie dociera do niej to ze ja robie znacznie inaczej,. Proby
        tlumaczenia nic nie daja a nie chce zeby zmienilam zdanie bo nie oddam za nic w
        swiecie teraz Luski do złobka, planujemy z Kuba oddac ja dopiero we wrzesniu.
        Moze to glupie co napisalam ale nie mam za bardzo sie komu wygadac.

        Pozdrawiam
        Joanna i Luska
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9865640
        • renik.w Re: sierpień 2003 30.12.03, 22:58
          Witajcie po świetach!!!
          Szkoda że tak szybko minęły - byliśmy u mojej rodziny w Wawie i przykro mi
          było wyjeżdżać . Igorek dobrze zniósł drogę - większość czasu przesypiał
          (jechaliśmy prawie 5 godzin). W Warszawie trochę rozregulował mu się rytm dnia
          ponieważ codzinnie gdzieśwychodziliśmy , ale już jest wszystko jest po
          staremu. Dziś jesteśmy po następnym szczepieniu i kontroli - synuś waży 7400 .
          Igoruś jest w dalszym ciągu złotym dzieckiem śpi całą noc od 22 do 9 (z
          przerwą na dwa karmienia czasem jedno).Żadnych uczuleń nawet zniknął już
          reflux . Potrafi się podciągnąć do pozycji siedzącej chwytając za moje ręce.
          Przekręca się na brzuszek i leży patrząc wysoko i śmiejąc się dookoła.Zabawki
          przekłada z rączki do rączki a interesuje go wszystko !!! Przy przewijaniu
          podaje mi pieluszki :o) Oczywiście potwornie się ślini bo rosną mu następne
          ząbki - dziąsła ma już bardzo napuchnięte więc lada dzień można sie spodziewać
          górnych jedyneczek . to dopiero będzie mały wampirek - smile .
          Pozdrawiamy wszystkich gorąco i życzymy Wszystkiego dobrego na Nowy Rok 2004
          Renik z Igorkiem

          • zyna Re: sierpień 2003 31.12.03, 09:58
            Dołączam się do życzeń noworocznych Renik i życzę Wam, aby dzieciaczki dobrze
            się chowały, dawały mnóstwo radości i samego szczęścia.
            Grażyna

            p.s. do Renik
            Całuski dla Igorka i pozdrowionka dla Grzesia smile)
            • renik.w Re: sierpień 2003 - Zyna 02.01.04, 10:27
              Dziękujemy Grażynko za buziaki (zostały przekazane:o))
              - Podaj mi maila do Siebie albo odezwij się na adres igor_wp@wp.pl
              uściski od Nas wszystkich papa
              ps czy dostałaś już dresik z HM -jeśli tak to napisz proszę czy jest fajny -
              znowu są na allegro
      • barbamama Re: sierpień 2003 do Elmiry 31.12.03, 10:43
        ....Byłam w pracy narazie trzy dni, jeden 17 grudnia i teraz dwa po swietach.
        Maciek narazie z tatą króty jest na urlopie, do złobka ma pójśc 6 stycznia,
        choc nie wiem jak to bedzie bo w domu wszyscy chorzy oprócz Malucha smile
        w pracy niestety mam kiepskie układy z szefową (mały mobbing), do tego jest
        wsciekła bo zaniosłam zaswiadczenia o karmieniu. Poza tym cudownie, dzieci mnie
        wspaniale przywitały- byłam wzruszonasmile. Razem z 30 min. na karmienie , pracuję
        dziennie tylko 4 h- więc nie bedzie żle. Maciek 17. 12 był beze mnie 7 h, mieli
        z tatą dwie butle pokarmu i było ok, spokojny, wypił. 29.12 pojechałam do pracy
        na 7:30 ok 6:40 jeszcze karmiłam Maciusia, o 12 byłam w domu i okazało sie ze
        własnie się .....obudził smile))- wylałam ściagnięty pokarm do zlewu. Najgorzej
        było wczoraj 30. Niestety Maciejka odmówił butli, płakał duzo i teraz dopiero
        pewnie zaczne się zamartwiać. Na dodatek 7 stycznia Olo wyjezdzą na trzy dni w
        delegację i jestem swiadoma wprowadzki teściowej na trzy dni do nas i juz mam
        gesią skórke.
        Po za tym Maciej jest cudny, bardzo spokojny, radosny, przewraca się już z
        brzuszka na plecki i na odwrót, cudnie bawi się zabaweczkami, zauważył juz
        nózki ale za bardzo nie wie jak się do nich dobrać smile, trzyma je nieraz kilka
        minut w górze, widzi ale brzucho mu przeszkadza smile))))))))) Ponad m-c temu
        ważył 7300.
        Trzymaj sie Ewa!!! Pewnie prawdziwy egzamin czeka mnie po nowym roku, Olo tez
        juz do pracy, dziewczynki do przedszkola. Acha bardzo pocieszyły mnie Panie w
        żłobku: stwierdziły ze to dobrze ze nie będe czekac do wiosny czy września-
        taki maluch ponoc najlepiej się aklimatyzuje, z reguły nie płacze, szybciutko
        się przyzwyczaja do opiekunek- trzymam sie tych słów jak tonący brzytwy.
        To byłoby na tyle, pozdrawiam Was wszystkie. Życze zdrowwia i wiecznej wiosny w
        sercach na nowy Rok, oby był obfitszy we wszystko o czym marzycie
        ... i zapraszam na zobaczcie sa tam najnowsze zdjecia Maciejki
    • kasia_mama_szymcia Re: sierpień 2003 01.01.04, 22:58
      Z lekkim opóźnieniem witam wszystkie sierpniowe mamuśki. Mój synek urodził się
      23 sierpnia, ważył 3900 przy wzroście 58 cm. Teraz waży 8 kg i mierzy 65 cm.
      Kawał faceta, wszyscy mówią, że wygląda na 6 miesięczniaka. Od miesiąca siada
      i nie chce leżeć. Gada jak najęty sprawiając nam przy tym wiele radości.
      Pozdrawiam.
      Kasia z Szymonkiem
      • ewamyk Re: sierpień 2003 03.01.04, 17:57
        Cześć Dziewczyny!
        Wszystkiego dobrego w Nowym Rokusmile)))) Dużo radości, miłości, uśmiechu .Niech
        Wasze sierpniaki pięknie rosną!
        My pierwszego dnia Świąt ochrzciliśmy Maciusia. Nawet się nie spodziewałam, że
        będzie tak wspaniale - naprawdę to było jedno z najpiękniejszych przeżyć w moim
        życiu. Macius zachowywał się po prostu super - przez całą Mszę wpatrywał się z
        wielkim skupieniem w księdzasmile), w czasie Ojcze nasz modlił się ze wszystkimi
        (głośnym A GUUUU!), a zaraz po polaniu główki zasnął jak zaklęty i tak dotrwał
        aż do powrotu do domu.
        W domu był obiad dla dziadków i chrzestnych (11 osób:0 - trochę się obawiałam
        takiego tłumu, ale było miło, co jakiś czas oddalaliśmy się tylko z Maćkiem do
        drugiego pokoju żeby ochłonąćsmile
        Maciek pięknie rośnie, uwielbia gadać, ssać swoje rączki i nóżki.
        Na brzuszek z plecków się jeszcze nie przewraca, co mnie troszke niepokoi. Czy
        któreś z Waszych dzieciaczków też jeszcze nie opanowało tej sztuki?
        Pozdrawiamy wszystkie Sierpniaki i ich Mamy.
        Ewa i Maciuś (14.08.03)

        • zyna Re: sierpień 2003 03.01.04, 20:18
          A my chrzcimy Wojtusia jutro. Trochę się już tym denerwuję.
          A co do obrotów, to nasz leniuszek też się jeszcze nie przekręca z plecków na
          brzuszek. Dwa razy mu się udało z brzuszka na plecki, ale nie wiem czy to
          dobrze czy źle.
          Pozdrawiam
          Grażyna
          • aolka Re: sierpień 2003 03.01.04, 20:27
            a moj len na brzuch obraca sie w milisekunde a z pleckow na brzusuek ani
            rusz!!!! uparl sie i koniec. ale za to podciaga sie sam do pozyci siedzacej,
            trzymajac sie swojego stojaczka i siedzi sam. zadowolony wielce!!na razie
            najdluzej udalo mu sie 2 minuty tak usiedziec. dumna jestem jak cholea, choc
            tak naprawde malo w tym mojej zaslugi smile)
            wszystkiego naj......w Nowym Roku
            ola i pascal
            • zyna Re: sierpień 2003 04.01.04, 17:53
              No to my już po chrzcinach. Ufff!
              Wojtuś spał całą mszę i wogóle nie płakał. A my się teraz będziemy relaksować,
              bo nie ma co ukrywać, denerwowaliśmy się.
              Pozdrawiam
        • allanya Re: sierpień 2003 05.01.04, 11:35
          Ewuniu-nie musisz sie marwtic - moja Madzia tez nie opanowala przewrotow za to
          jest o krok dalej- jak sie jejd a raczki to siada albo prostuje nozki i
          staje.Tez sie martwilam jak poczytalam na forum ze wszystkie sierpniaczkowe
          dzieciaczki sie przewracaja ale przeciez kazde dziecko jest indywidualne i
          trudno oczekiwac ze wszystkie beda sie uczyc tego samego w tym samym czasie. Ja
          dodatkowo tlumaczylam soebie ze Madzia jest z konca miesiaca wiec od
          sierpniaczkow ktore urodzily sie na poczatku miesiaca dzieli ja caly miesiac
          roznicy i ma jeszcze czas.
          Pewnie ani sie obejrzysz a Macius bedzie sie turlal w te i wewtesmile
          Pozdrawiam i buziaki wirtualne posylam.
          Asia i Madzia ( 24.08.03)
          • ewamyk Re: sierpień 2003 05.01.04, 20:44
            Asiu, dziękuję za miłe słowa, uspokoiłaś mnie z tym przewracaniem na brzuszek.
            Seredeczne uściski dla Ciebie i Madzismile))))))))
            Dziewczyny, wychodzicie z Waszymi maluchami na spacerki w taki mróz? My z
            Maciusiem chodzimy, ale spotykamy coraz mniej mam z gondolamisad
            Jak wychodzicie czym smarujecie buzie? My na początku używaliśmy maści
            cholesterolowej (smaruję nią Maćka po kąpieli - ciałko, buzi nie), ale doszłam
            do wniosku, ze za tłusta na buźkę i kupiłam "krem na każdą pogodę" Nivea. Dziś
            użyłam go pierwszy raz, wygląda na to , że jest dobry.
            Pozdrawiamy wszystkie Mamy i ich Skarby
            Ewa z Maciusiem (14.08.03)
    • kaachna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 04.01.04, 22:59
      Hej mamusie,
      zastanawiam się, kiedy zacząć wprowadzać inne jedzonko niż moje mleczko. Kuba
      02.01 skończył 5 m-cy. Jest alergikiem, więc nie śpieszę się z tym zbytnio,
      chciałabym poczekać do końca 6 m-ca a nawet później, ale ostatnio źle sypia i
      zastanawiam się czy nie budzi się przypadkiem z głodu. Poza tym myślę czy nie
      zacząć go już przyzwyczajać do Nutramigenu, bo boję się że później nie będzie
      go chciał przełknąć.
      Czy wasze dzieciaczki już coś jedzą poza mlekiem?

      Co do przewracania się z brzucha na plecy i odwrotnie, to idzie nam dość
      opornie. Chyba waga (ok 10 kg) Kubie przeszkadza w takich akrobacjach. Za to
      namiętnie ćwiczy podczas przewijania przewrót na bok trzymając się za pulchne
      stópki smile))
      • dz_joanna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 04.01.04, 23:46
        Hej Kasiu,
        ja podaję Misiowi kleik ryżowy już od prawie miesiąca,a od dwóch tygodni tarte
        jabłuszko. Wszystko przez to, że Michałek słabo przybierał na wadze. Po tym
        miesiący wreszcie się trochę zaokrąglił smile
        Kleik przygotowuję mu na moim mleku - wcina aż miło. Dosyć długo przyzwyczajał
        się do jabłuszka. Po 2 tygodniach zjada 2-3 łyżeczki. Na początku strasznie się
        krzywił i aż go otrząsało. Teraz chyba polubił. Na szczęście nie było żadnych
        problemów z brzuszkiem.
        W przyszłym tygodniu idziemy skontrolować wagę - zobaczymy.
        Joa
      • dz_joanna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 04.01.04, 23:47
        Oczywiście wszystko na sugestię i w uzgodnieniu z naszą panią doktor.
        • kaachna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 05.01.04, 16:17
          Joasiu,
          a w jakich proporcjach przygotowujesz ten kleik? I jak go pdajesz? Łyżeczką
          czy butelką?

          Pozdrawiam,
          Kasia
          • dz_joanna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 05.01.04, 23:46
            Tak raczej na oko wink. Tzn. podaję 2 razy dziennie po porcji z 2 łyżek kleiku.
            Dolewam tyle mleka, żeby wyszła taka rzadka ciapa - jak rzadka zależy od
            sposobu podawania i preferencji maluszka. Za rzadkie - ścieka po buzi, za
            gęste - nie smakuje. Trzeba znaleźć złoty środek.
            Ja podaję łyżeczką. Michałek bardzo szybko załapał trudną sztukę jedzenia
            łyżeczką i świetnie mu idzie.
            • elmira_k Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 06.01.04, 09:15
              A moja Zuzia zjada już od 2 tyg. zupki, deserki i pije soczki. Wprowadziłam jej
              bo za 3 tyg wracam do pracy i nie będę mogła jej dawać piersi. Mała przyjęła
              wszystko rewelacyjnie. Ślicznie je łyżeczką wszystko, soczki też bo butelki nie
              toleruje. Moja mama jest niezadowolona bo takie małe dziecko i łyżeczką smile)I o
              wiele dłużej trwa karmienie niż butlą. Bardzo chciałabym nauczyć Zuzię ciągnąć
              smokachociaż do zaśnięcia bo spi tylko przy piersi. Przecież babcia nie poda
              jej piersi jak pójdę do pracy. Może znacie jakieś sposoby by dzidzia zaczęła
              ciągnąć smoczusia? Proszę.
              Ja powoli wpadam w depresję z powodu powrotu do pracy...tak bardzo chciałabym
              zostać z Zuzieńką...niestety jak nie wrócę teraz to już wcale....a z pracą w
              moim małym mieście jest tragicznie.
              Gorąco Was pozdrawiam.
              niepocieszona
              • ninymama Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 13.01.04, 16:52
                Czesc,

                Mojej malej podawalismy smoczek przytrzymujac go (przytulona do piersi ale ze
                smoczkiem w buzi) -jednak bylo to dawno, gdy miala jakies dwa miesiace - a
                potem tak sie od smoczka uzaleznila ze stosowalismy "odwyk". Moze w przypadku
                5-miesiecznego dzieciaka bedzie trudniej - ale sprobuj: przytul do piersi i
                gdy zacznie podsypiac - ciach do buzi smoka.
                A propos pracy - ja , chwala pracodawcy, ide na 3 miesiace na wychowawczy.

                POwodzenia,
                Magda
    • majaimama Re: sierpień 2003 06.01.04, 13:37
      hej,
      dziś byłyśmy na kolejnym szczepieniu i ważeniu oraz mierzeniu. Maja (19.08.03)
      mierzy 65 cm i waży 7,3 kg - taka sobie kuleczka. Ząbków ani śladu ale
      przewraca się z plecków a brzyszek i dwa razy udał jej się w drugą stronę.
      Szczepienie zniosła bardzo dzielnie bo rozpłakała się dopiero przy trzecim
      kłuciu smile
      Pozdrawiamy sierpnióweczki i ich mamy - Kasia z Majunią
      • wepio Re: sierpień 2003 06.01.04, 16:31
        Hej!
        My też dziś po szczepieniu.
        Klarcia waży równe 7 i ma 61 cm. Niby nie duża, ale w porównaniu ze swoja
        siostra w tym wieku to olbrzym (grubas)
        Na razie nie wprowadzamy nowości. Jabłuszko tydzień temu smakował niezwykle,
        ale brzuch też niezwykle bolał sad Biedna, bo jedzenie bardzo ją interesuje,
        pożera wszystko wzrokiem, rzuca się na nasze kubki z piciem, pewnie chętnie
        zjadłaby chrupeczkę bo do buzi pcha wszystko.
        Zębów nie widać, ale dziąsła daja sie jej we znaki. Pani doktor powiedziała, że
        na temat zębów nie prorokuje wink
        Chodzimy na długie spacery i kubicujemy Konstancji w jeździe na sankach.
        Trzymajcie się ciepło
        Weronika, Klara (30.07.03) i Konstancja 4,5 l
    • bea.bea Re: sierpień 2003 06.01.04, 21:06
      Witajcie amy sierpniowe... Mój Marcelek urodził sie 06.08 no oczywiście 2003
      byl malutki 3150 i 54 ... ale to juz historia dzis kończy 5 miesięcy i po
      slodkim maleństwie mało zostało 8800 i 48 bez nóg...nie interesuje go nic
      oprócz cycków mamy, nie wiem jak go przekonac że inne jedzenie tez est
      dobre smile pozdrawiam bea
      • aolka Re: sierpień 2003 06.01.04, 22:00
        a moj paszczurek pozera wszystko. od trzech tygodni podaje mu wieczorem kaszke
        (grysik?) z HIPP-a ze sloiczka i po 5 dniach zjadl juz caly sloiczek Bylam
        przerazona, ale on sie dobrze czuje i to najwazniejsze. A co najpiekniejsze w
        tym wszystkim .....SPI!!!! budzi sie w nocy tylko raz. a do tej pory, mialam
        pobudki co 1,5 godz. hurra!! od jutra zaczynamy z marchewka. Ciekawa jestem
        wynikow.
        w ogole tak zwariowal na punkcie jedzenia, ze jak tylko widzi cos podobnego do
        sloiczka w naszych rekach od razu otwiera buzke i wytyka jezyczek... slodziutki
        widok.
        pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
        ola z pascalem
        • cz.wrona Re: sierpień 2003 07.01.04, 20:48
          Witajcie!
          Powiedzcie mi czy wasze Szkraby przesypiaja noce? Na poczatku zdarzało sie ze
          co dwa tygodnie (mniej wiecej) synek przesypiał cała. Teraz juz od dawna spi
          mniej wiecej tak:
          21- kąpanie
          22-22.30- zasnie przy cycusiu+ przeprowadzka do swojego łóżeczka
          ok.3- pobudka na cycusia i już sen w naszym łóżku
          od5/6- pobudka co ok. pół godziny na pocmokanie. Smoczek wtedy nie pomaga albo
          tylko na minutę, dwie.
          Całkowita pobudka około9, chociaż od dwóch cni o 8smej.

          Może szykuje się pierwszy ząbek? Bo ślini się od dwóch miesięcy a od dwóch
          tygodni to aż parska śliną wszystkich opluwając tongue_out ?

          Napiszcie jak Wasze Maluszki śpią.

          PS. Aha byliśmy dziś na kontroli w Szpitalu Bielańskim. Jest lekka asymetria
          ale na następną kontrolę bioderek mamy się pojawić gdy Brzdąc zacznie chodzić-
          kiedy to będzie????I tak dla pewności pójdziemy jeszcze do IMiDz- zapis dopiero
          na 24. marca sad((
          • kaachna Re: sierpień 2003 07.01.04, 23:48
            U nas też młody popsuł się bardzo ze spaniem sad A przesypiał już całe noce.
            Teraz budzi się średnio co godzinę sad(((
            O właśnie się budzi...
          • majaimama Re: sierpień 2003 08.01.04, 07:08
            Maja(19.08.03)jak była na cycusiu budziła się regularnie co 2 godziny do 3:00 a
            od 3:00 co godzinę(tak było jeszcze 2 tygodnie temu). Teraz dostaje bebiko 2
            razem z mlekiem ściąganym (ale nie ma go za dużo)i śpi rewelacyjnie tzn. o 7:30
            kąpiel + kolacja i spanie, o 3:00 kolejna porcja mleczka i pobudka o 6:00 ale
            śniadanie dopiero o 8:00. Także śpi od ok 8:00 do 6:00 z jedną przerwą na
            jedzonko smileDla mnie to jak sanatorium. Mam nadzieję, że jej się nie odwidzi!
            Pozdrawiam, Kasia
            • aolka Re: sierpień 2003 08.01.04, 13:19
              a paszczurek jest jeszcze lepszy! jak byl na cycku, to tez pobudka co 1,5 godz.
              a terza chodi spac o 19-19:30, wyrodna matka budzi go jednak o 23 smile daje mleko
              z butli, ktore odciaga w ciagu dnia smile zeby na wieczor starczylo. jak dawalam
              cycka to zasypial po minucie i to bylo bez sensu. a teraz spi do.. 5-6. cud!
              czyli 6-7 godzin snu dla mnie smile)))
              pozdrawiam ola
    • paulina.p-m Re: sierpień 2003 08.01.04, 11:12
      Hej!

      U nas z nockami też nie za wesoło. Generalnie pobudka co 2h (czasami uda się
      przespać 3), a od 4.00 co godz. Dlatego tylko po pierwszym
      karmieniu "pokąpielowym" (ok. 22.00) Bestia śpi we własnym łożu, potem juz z
      nami. W przyszłym tyg. szczepienie - zapytam Doktor czy mogę na noc podawać
      Brunusiowi kszkę na moim mleku. Może to go zmotywuje do dłuższego spania...? I
      pomyśleć, że jako noworodek spał od 22.00 do 3-4.00!

      Weronika! To jabłuszko było ze słoika/gotowane/pieczone czy surowe? Pytam, bo
      Bruno od miesiaca wcina jabłko ze słoika (2 łyżeczki dziennie) i temat kolek
      zniknął jak ręką odjął! No, ale co Bajbus, to inna reakcja... Ostatnio Młody
      dostaje też marchewkę, za którą az sie trzęsie. Jak widzi któreś z nas z
      miseczką w rece, chce wyjść ze swojego leżaczka a oczy robią mu się jakieś
      takie duże... wink

      Barba! Jak tam pierwsze dni w żłobku? Mam nadzieję, że Maciejka radzi sobie
      doskonale i owinął sobie wszystkie "ciocie" wokół małego paluszka! Trzymam za
      Was kciuki! U nas ciagle temat otwarty: marzec albo przełom maja i czerwca.
      Końcem stycznia się okaże...

      Pozadrawiamy noworocznie!
      Paula z Bruniakiem (łapiącym się za skarpetki smile

    • gemma.v Re: sierpień 2003 - Wojcieszkowe 4,5 miesiąca 09.01.04, 12:08
      Meldujemy się. smile
      28 grudnia Wojtek został ochrzczony, po wielu trudnościach i bojach z księdzem
      proboszczem (koniec końców zostawiliśmy księdza w spokoju, a poszliśmy do
      Franciszkanów, którzy nie robili żadnych problemów). wink
      Zaraz po tym zaczęło nas powalać jakieś wyjątkowo zjadliwe choróbsko. Najpierw
      powaliło Zuzkę, potem mnie (brałyśmy antybiotyk), potem próbowało powalić
      Wojcieszka, ale się nie dał. wink Sylwestra spędzałam w łózku, zasmarkana jak siedem
      nieszczęść, na szczęście Wojtuś miał tylko gorączkę i lekki kaszelek, a i to szybko
      mu przeszło. Katar mamy do dziś, ja i Zuzka, a jeszcze rozłożyło męża...

      Co do Wojtkowego spania, to nie narzekam. W dzień ucina sobie trzy drzemki (od
      kilkunastu minut do godziny), zasypia o 21.00, potem budzi się co dwie godziny na
      karmienie, i tak do 9.00. Ponieważ jednak śpi ze mną w łózku, nie odczuwam tych
      pobudek specjalnie bolesnie, bo karmię go przez sen.
      Wojcieszek nie przewraca się z brzucha na plecy (ani w drugą stronę), tak samo
      leniwy jest jak jego siostra... Po co się będzie fatygował, skoro na brzuszku też jest
      fajnie poleżeć, w ostateczności zawsze można zacząć piszczeć i przywołać w ten
      sposób mamę - niech odwróci. wink Piszczenie to Wojtusiowe hobby. Uwielbia się
      bawić głosem, popiskuje, ryczy, pokazuje, jak jeździ samochód (nie umiem napisać
      tych dźwięków wink), plując przy tym na potęgę.
      Uwielbia patrzeć, jak Zuzka się bawi. Zaczyna zauważać swoje nóżki, zwłaszcza w
      skarpetkach z czerwonymi wzorkami. I ma olbrzymie łaskotki, chichocze nawet, gdy
      go rozbieram do kąpieli - wystarczy go dotknąć pod paszką czy ukłuć palcem
      gdzieś z boku. Sama radość smile))
      W przyszłym tygodniu idziemy na badanie słuchu, dwa poprzednie nam wyszły nie
      tak, jak powinny (w prawym uchu nie było reakcji na niższe częstotliwości mimo, że
      przewód słuchowy był czysty). Potem na szczepienie i kontrolę bioderek.

      Diety jeszcze nie rozszerzamy, Zuzka spokojnie doczekała do pół roku, Wojtek też
      doczeka wink)) - chodzi przede wszystkim o to, że mąż jest alergikiem, więc wolę
      dmuchać na zimne i nie spieszyć się z wprowadzaniem nowości, skoro nie muszę.
      Za jakiś miesiąc spróbujemy z zupką, potem z kaszką, chociaż nie łudzę się, że to
      w jakikolwiek sposób wpłynie na Wojtkowe spanie w nocy... Ten typ tak ma, że musi
      sobie pociumkać, nawet przez sen (Zuzia tak robiła przez 15 miesięcy, aż jej nie
      odstawiłam).
      A, jeszcze Wojtkowi się wytarły włoski, za to urosły mu nowe, ma teraz pięknego,
      mięciutkiego jeżyka. smile))
      POzdrawiam smile))
      gemma
      • aolka Re: sierpień 2003 - chrzest 09.01.04, 19:31
        dziewczyny, czy macie jakies doswiadczenie w chrzczeniu "nieslubnych" dzieci?
        my mieszkamy w niemczech, ale chrzest chcialabym zrobic w polsce na wielkanoc,
        a tu moja mama twierdzi, ze ksiadz na koledzie powiedzial, ze slub i chrzest na
        jednej mszy, albo nie ochrzci! zwariowal czy co??
        paszczurek slodko spi teraz smile) i chociaz uwielbiam jego spiewy altem, to
        zapanowala takoa bloga cisza...... pieknie jest wink
        i pozera marchewke na potege.
        pozdrawiam ola
        • kasia_mm Re: sierpień 2003 - chrzest 09.01.04, 20:27
          ja mam - pierwsze dziecko czyli Marta - identyczna sytuacja
          rezultat: chrzciny u Franciszkanów którzy kasy nie chcieli i potraktowali jak
          ludzi a nie chodzace portmonetki......

          jeśli by to miało byc w W-wie - Franciszkanie są na Senatorskiej (blisko Pl.
          Bankowego); sa to kapłani z POWOŁANIEM, chrzest ma atmosferę super, my w
          Wielkanoc mieliśmy chrzest z 3 innych dzieci -nie ma tłoku;
          jeśli chrzcić w tą Wielkanoc i u nich - to będziemy chrzcić razemsmile))
      • kasia_mm Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 09.01.04, 20:24
        8 stycznia czyli wczoraj Marek skończył 5 miesięcysmile))
        waga
        10 kg..... kręgosłup mi pada po prostu a wcale nie jest przyzwyczajonym do
        ciągłego noszenia dzieckiem

        wzrost
        72 cm... ubranka na 74 w większości się nie dopinają patrz wyżej na wagę -
        nosimy rozm. 80 cm

        umiejętności:
        przewroty z pleców na brzuch ale tylko przez lewe ramię;
        z brzucha na plecy nawet nie próbuje skoro tak jest ciekawiej;
        siedzi prawie sam, lekko podtrzymywany - co gorsza odkrył stanie z podpórką w
        postaci mamy i zapomina o siedzeniu tylko by skakał na moich kolanach;
        śmieje się w głos super, gada a raczej śpiewnie zawodzi i śmiesznie mu wychodzi
        coś w stylu "oj ideeee" "oj nieee" - mamusie czyli mnie do łez doprowadza w
        chwili głodu zawodzenie "mammma" co mu jakoś tak przypadkowo zawsze wychodzi
        jak mu źlesmile))
        na brzuchu leżąc prostuje łapy i podciąga tyłeczek do góry odpycha się i
        sunie ...do tyłu, potrafi już przejść całe łóżko rakiem do tyłusmile) strasznie go
        muszę pilnowac;
        wszelkie obajwy wczesnego raczkowania niestety.... się zacznie./....

        spanie:
        nie najgorzej tzn w ciągu dnia śpi jak zając za miedzą tzn po 15-40 minut ale z
        przewagą tych 15; zasypia na noc około 23-24 budzi się czasem raz czasem wogóle
        aż do 8 rano; jak się budzi dosysa się i dalej śpi

        nałogi:
        zwalczane wszelkimi siłami ssanie kciuka tego samego co siostra więc chyba w
        genach im przekazaliśmy to sysolstwo; na szczęście coraz częściej akceptuje
        smoczek -a tych ci u nas dostatek - mamy już wszystkie dostępne na rynku
        kształty

        choroby:
        pierwszy katar który złapał od chorej totalnie rodziny (ja zap. oskrzeli, Marta
        krtani, krzysiek ogólnie przeziębiony) - katar który dzięki karmieniu chyba
        przeszedł w ciągu 3 dni więc jest OK

        zęby;
        zero ale idą bo strasznie pakuje łapy do buzi i wyraźnie sprawiają mu dziąsełka
        ból

        reasumując:
        zdrowy silny piękny mądry kochany... smile) co więcej człowiekowi trzeba do
        szczęściasmile)))))

        pozdrawiamy
        Kasia i Marek dumny mężczyzna co rozpoczął 6 miesiąc życia...... ale to
        leci..... zaraz będę babcią w tym tempie!!!!!!!!
        • kaachna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 09.01.04, 23:47
          Czyżby Mareczek chciał odebrać Kubie tytuł największego w tej bandzie?
          Informujemy, że tak łatwo się nie damy smile))

          Pozdrawiamy,
          Kasia (z obolałym kręgosłupem) i Kuba (72 cm i trochę ponad 10 kg)
          • aolka Re: sierpień 2003 - pierwszy buziak ;)) 10.01.04, 20:05
            dzieki za rade kasiu, ale niestety nie w warszawie. teraz przynajmniej wiem do
            koga sie zwrocic. ale i tak uwazam, ze to glupota kompletna

            a ja dzisiaj dostalam od mojego synka pierwszego prawdziwego buziaka. do tej
            pory zawsze mnie tylko obslinial smile a dzisiaj, tak mnie mocno "pocalowal"
            (czytaj:zassal) w policzek, ze jak jego tata wrocil z pracy to patrzyl na mnie
            podejrzliwie surprised. slad mam do teraz. ale i tak sie ciesze.
            a jak jest zly, to wrzeszczy ooooooooola smile)
            i ciagnie psa za ogon! to jego ulubiona zabawa

            pozdrawiamy ola z paszczurkiem
          • dz_joanna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 11.01.04, 23:45
            No, no! Gratuluję dzieciaczków. Mój synek to przy nich kruszynka.
            Michałek 7. stycznia skończył 5 miesięcy. Waży 6970 g i ma 68 cm. Ale też czuję
            te prawie 7 kg, kiedy go noszę smile
            Miś jest słodki, rozbraja mnie swoimi uśmiechami. Kiedy się budzi paszcza,
            kiedy mnie widzi, kiedy do niego "rozmawiamy" natychmiast rozciąga mu się w
            szerokim uśmiechu. W chwilach szczególnej radości zaczyna chichotać (właściwie
            to coś pomiędzy śmiechem właściwym a popiskiwaniem - nie do opisania).
            Trzeba go bardzo pilnować, bo przewraca się z brzucha na plecy i z powrotem.
            Ciekawe, że takie sztuczki z upodobaniem ćwiczy na łóżku, a w kojcu, gdzie może
            to bezpiecznie robić - nie.
            Dość chętnie zjada kleik ryżowy, pokochał tarte jabłuszko. Teraz walczymy z
            zupą. Na razie robi mnię typu "mama co ty mi za świństwo dajesz!" i wypluwa wink
            Michałek wieczorem, po jedzeniu, zasypia sam w łóżeczku. Przytula króliczka i
            pieska i odpływa. Za to w nocy (kiedy obudzi się na karmienie) uwielbia spać
            przytulony do mnie. Trochę odczuwa to mój kręgosłup (wymuszona pozycja, na
            dłuższą metę średnio wygodna), ale i tak kocham, kiedy się tak przytula smile)
            Joa
            • zyna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 13.01.04, 14:22
              Wojtuś dzisiaj skończył pięć miesięcy i aż sama się dziwię jak to strasznie
              szybko minęło. Dopiero co pisałam o strasznych wrzaskach i braku snu, a teraz
              siedzi tu taki siedmiokilowy mężczyzna, śmieje się na całego i pokazuje swoje
              piękne dwa ząbki smile) Po całodziennych płaczach nie ma nawet śladu.
              Pięknie przesypia całe nocki od 20.00 do 4.00 (zje) i śpi do 7.00-8.00 rano.
              Żyć nie umierać!
              Przez to i mój starszak się trochę uspokoił, bo ma wreszcie braciszka, a nie
              tylko syrenę alarmową.
              Serce mnie tylko boli jak pomyślę, że od marca muszę go zostawić i iść do
              pracy, ale cóż takie jest życie nic się na to nie poradzi.
              Pozrawiam gorąco wszystkie mamy i maluszki (oby rosły zdrowo i były zawsze
              wesolutkie).

              p.s. Joasiu czy chodzisz z Michałkiem dalej na basen? Wojtuś cały czas jest
              zasmarkany więć na razie nie będziemy chodzić. Pozdrawiam
              Grażyna
              • dz_joanna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 13.01.04, 23:11
                Tak, chodzimy na basen. Dziś nie było Oli, ale też było ciekawie, bo
                dziewczyna, która prowadziła zajęcia pokazywała nowe ćwiczenia i sposoby
                trzymania maluszka.
                Całusy dla Wojtusia, niech szybko wraca do zdrowia (i na basen)
    • joanna7 Re: sierpień 2003 - pierwszy dzien w pracy 13.01.04, 08:35
      Witam
      I niestety stało się, poszłam wczoraj do pracy na 8 godzin. Straszne powiadam
      wam, bynajmniej dla mnie. Nieobecnosc w domu wynagrodził mi fantastyczny
      usmiech na moj widok po powrocie do pracy smile))))))))). Ach łezka szczescia tez
      sie w oku zakrecila. Lusia upodobała sobie nareszcie przewroty na plecki smile))
      Pozdrawiam z pracy
      Joanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9865640
      • renik.w Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 09:46
        Witajcie
        doradzcie mi dziewczyny co mam podać do jedzenia mojemu Igorkowi. Nic mu nie
        smakuje a mi się kończą pomysły . Przerabiałam marchewk i jabłuszko i zupke -
        niestety z kiepskim skutkiem wszystko ląduje na ślinaiku . Rozumiem że to cos
        nowego dla malucha itd ale jemu naprawde nic nie pasuje .
        Poza tym igorucha turla się po całym pokoju , krzyczy i gada gada gada
        najbardziej lubi ej gdie . Nauczył ie też cmokać . Ogólnie jest śmieszny i
        coraz cięższy .
        pozdrawiamy wszystkich Renik z rodzinką
        • kasia_mm Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 11:42
          Renik skoro nie chce to mu daruj jeszczesmile możesz spokojnie zacząć mu
          wprowadzać jak skońćzy 6 miesięcy, zwłaszcza jak jest pulpet to widać niczego
          mu nie brakuje
          pozdrawiam
          • monia102 Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 12:08
            Witajcie Sierpniówki!
            Jestem tu nowa, z radoscia sie przyłaczam, tym bardziej ze poruszacie tematy,
            ktore aktualnie mnie interesuja. Maryska urodzila sie 19 sierpnia 2003 wiec
            niedlugo konczy 5 miechów! W zwiazku z tym zaczynamy wprowadzac inne jedzonko
            niz to cycowe! Co podalyscie maluchom jako pierwsze?

            Maryska jeszcze sie nie turla, tylko znasza pomoca. Ale gada, smieje sie
            glosno, no i troche beczy!

            A-ha, czy Wasze maluchy przesypiaja noc? Jesli tak, to powiedzcie jak tego
            dokonalyscie???!!!

            Pozdrawiam,
            Monika
            • zyna Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 12:42
              Cześć Monika,
              mój Wojtek się jeszcze nie przekręca na brzuszek i odwrotnie więc pocieszyłaś
              mnie że nie tylko on taki leniuszek.
              Co do przesypiania nocek to chyba nie ma odpowiedniej receptysad Każde dziecko
              jest inne. Wojtuś śpi ładnie od 20.00 do 4.00 potem zje i dalej śpi, ale na
              przykład mój starszy synek do 7 miesięcy potrafił się obudzić w nocy z sześć
              siedem razy. A potem nagle zaczął spać całe noce. Nie ma na to rady trzeba być
              cierpliwym smile
              Pozdrawiamy
              • cz.wrona Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:09
                Hej hej!

                Sławunio umie się przekręcać z brzuszka na plecki ale na odwrót jeszcze nie-
                chociaż ćwiczy , oj ćwiczy... Urodził się 25.08. więc jest "troszkę' do tyłu w
                porównaniu z Waszymi Bobasami. W zeszłym tyg. bylismy na szczepieniu i
                zamieszczam małe dossier:
                waga- 8880g ( a więc podwojona z urodzenia)
                wzrost- 64.5
                główka- 44,5
                cycochy- 48
                • allanya Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:17
                  Moja Madzia nie poszla terminowo na szczepienie bo przeziebila sie i gardziolko
                  ma choresad
                  Czy to prawda ze teraz bedzie szczepionka doustna?

                  Co do jedzonka to chyba nie od tej strony co trzeba zaczelysmy bo najpierw
                  poszla zupka marchewka+brokuly i Madziorka bolalo brzusio i kupke bylo jej
                  ciezko zrobic. teraz dostaje czasem troszke jabluszka-z niczym innym nie
                  eksperymentuje na razie.

                  Pozdrawiamy serdecznie.
                  Asia i Madzia (24.08.03)
                  • majaimama Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:30
                    Ja też się cieszyłam że teraz będzie szczepienie doustne (na polio) bo
                    strasznie przeżywam te wszystkie kłucia mojej córci a tu niemiła
                    niespodzianka - kłucie sad(( Nie wiem czy coś się zmieniło w szczepieniach, czy
                    u mnie zabrakło szczepionek doustnych? Ale na szczęście już to mamy za sobą :o)
                    Będzie dobrze !
            • majaimama Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:05
              Nareszcie znalazłam dzidzię, która też urodziła się tak jak moja Majunia 19
              sierpnia :o)My najpierw wprowadzałyśmy jabłuszko i marchewkę oraz kaszki
              smakowe. Na początku proponuję nie mieszać produktów i obserwować reakcje.
              Pozdrawiamy, Kasia z Majunią
              • aolka Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 16.01.04, 07:57
                a paszczurek wcina juz szpinak smile) i mu smakuje..... i to jak! ale i tak
                najbardziej lubi cyca, na cale szczescie, bo juz mi smutno bylo wink
                my tez zaczynalismy od kaszek smakowych, potem marcheweczka, kartofelki a terz
                jest szpinaczek. wszystko po tygodniu, zeby sie przyzwyczajal do nowego. i nic
                mu nie szkodzi, jak na razie.
                w porownaniu z waszymi dzieciaczlami, to on malenki jest, 7400 i 65 cm. a mi
                sie taki wielki wydawal...ale potrafi sie juz przeturlac, jak ma dobry humor
                oczywiscie, przez pol pokoju. a jak jest nie w sosie, to lezy na brzuchu i
                ryczy, zeby go ktos wreszcie na plecki przekrecil. cwaniak!
                pozdrawiamy
                paszczurek i ola
              • monia102 Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 16.01.04, 11:14
                No, Maryska juz sie przewraca jak stara! Co prawda tylko z pleckow na brzuszek
                i jakos jej raczka zostaje pod brzuszkiem, ale zawsze sa postepy!
                Jeszcze nie je nic oprocz cyca, w pon. idziemy do pediatry i zobaczymy co ona
                poleci! A i szczepionka nas czeka we wtorek sad. Dam znac ile wazy, ale 30
                stycznia bylo 6600.
                P.S. Obawiam sie ze Marysia przyzwyczaila sie do raczek i bardzo nie lubi lezec
                w lozeczku, chyba ze nad nia stercze. Jak oduczyc dzidzie od raczek? Macie inne
                sposoby niz brutalne 'zostawic niech poplacze'? Jestem za wielkim mieczakiem na
                takie metody!

                Pozdrawiam
                Monika
    • s_agnieszka1 Re: sierpień 2003- 16.01.04, 10:07
      Witajcie Mamy Sierpniaczków.
      Od kilku dni namiętnie czytam posty na tym forum i wreszcie postanowiłam się
      przyłączyć i pochwalić moim Skarbem.
      Kornelia urodziła sie 30.08.2003 więc ma juz 4,5 miesiąca.
      Korka ma zbyt duże napięcie mieśni przygrzbietowych. Raz w tygodniu chodzimy na
      rehabilitację i codziennie ćwiczymy w domu. Efekty są widoczne. Od miesiąca
      przewraca się na brzuszek (choć upodobała sobie tylko prawa stronę) i dźwiga
      dzielnie główkę. Niestety ze względu na to napięcie nie może jeszcze leżeć na
      brzuszku, więc całymi dniami trwa zabawa w kotka i myszkę, ona na brzuszek a ja
      ją na plecki, ona na brzuszek, a ja ją na plecki i tak w kółko.
      Chcę zacząć wprowadzać nowe jedzonko i zastanawiam się nad kleikiem ryżowym na
      moim mleku. Noce są bardzo ciężkie bo Korcia budzi się co 1,5 lub 2 godzinki.
      Czy myslicie, że gdybym zaczęła podawać jej kleik przesypiała by choć część
      nocki? A jeśli tak, to jaki podać kleik, jakiej firmy?

      Pozdrawiam gorąco wszystkie Mamy i Dzieciaczki
      Agnieszka z Korką
      • kaachna Re: sierpień 2003- 16.01.04, 14:18
        Ja też zastanawiam się na kleikiem na moim mleku, ale trochę się waham, bo mój
        młody jest alergikiem i właściwie z wprowadzaniem nowych rzeczy powinnam
        jeszcze poczekać. Ale od jakiegoś miesiąca noce u nas są bardzo kiepskie -
        właściwie mamy pobudkę co godzinę, a czasem nawet częściej.
        Jeżeli chodzi o firmę, to właściwie są 3 do wyboru Nestle, BoboVita i Hipp. Na
        starszym synku wypróbowałam wszystkie, ale właściwie nie wiem co Ci doradzić.
        Wszystkie są ok, kaszki jemy wszystkie, zupki najczęściej z Gerbera, deserki
        BoboVity, soki wszystkie. Hipp jest trochę droższy i zupki są trochę mdłe. Ale
        kaszki za to są jodowane.
        Pozdrawiam,
        Kasia
        • s_agnieszka1 Re: sierpień 2003- 16.01.04, 17:29
          Dzięki Kasiu za radę. Ja też wciąż się waham czy podać jej ten kleik. Odczekam
          jeszcze kilka nocy i zobacze co będzie.
          Jesli zacznę to napiszę jakie były efekty.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • aolka Re: sierpień 2003- 16.01.04, 19:55
            jak ja zaczelam podawac kaszki (hipp) to poprawilo sie z nocy na noc ze
            spaniem. jakie to bylo piekne smile)
            pozdrawiam
      • lch74 Re: wprowadzanie nowego jedzonka 30.01.04, 22:36
        Hej Dziewczynysmile
        Może wy mi podpowiecie, bo ja nie mam zupełnie doświadczenia. Rysiu niedawno skończył 5 miesięcy i powoli wprowadzam mu nowe pokarmy. Zaczęłam od jabłuszka, banana, marchewki oraz kaszki kukurydzianej i ryżowej na moim mleku. I tu mój problem i związane z nim pytanie: Po podaniu kaszki, której zjada narazie ok. 100ml i więcej nie chce, najpóźniej po godzinie jest głodny. Czy po podaniu kaszki przystawiać synka od razu do piersi, czy odczekać tą jedną godzinkę? Po jakim czasie od karmienia podać sykowi deserek, ma być podawany pomiędzy cycusiami, czy jako osobny posiłek zamiast cycusia?
    • gemma.v Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 19.01.04, 17:31
      Już jestesmy po badaniu słuchu. Nawiasem mówiąc mieliśmy dwa podejścia - za
      pierwszym razem, w czwartek, Wojtek dzielnie walczył i nie dał się uspić. Zasnął
      oczywiście tuż po wyjściu ze szpitala. smile
      Dziś sie udało, zasnął, został podłączony do całego tego ustrojstwa, no i wyszło,
      że ma niedosłuch w obu uszkach, buuu. Niewielki, tylko 10 decybeli, ale nawet taki
      mały niedosłuch kwalifikuje do założenia aparatu. Teoretycznie dziecko powinno
      mieć założony aparat słuchowy przed ukończeniem 6 miesięcy, ale ponieważ
      "nasz" ubytek jest niewielki i Wojtek ogólnie słyszy, wstrzymamy się jeszcze na trzy
      miesiące, może to wina wciąż niedojrzałego układu nerwowego. W kwietniu
      następne badanie, no i jeśli ono wyjdzie tak samo źle, wtedy już na bank
      zakładamy aparat słuchowy. Heh, to niby nic takiego, ale jakoś mi tak niewesoło.
      Trzymajcie kciuki, żeby się do kwietnia poprawiło.
      gemma
      • elmira_k Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 19.01.04, 19:18
        Gemma, nie martw się. Trzymam kciuki za Wojtusia (za jego uszka smile). Wszystko
        będzie dobrze. Buziaczki
      • aolka Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 19.01.04, 19:24
        mysl pozytywnie gemma. jesli cie to pocieszy, to my mielismy 3 podejscia. w dwu
        wyszlo nam, ze na jedno ucho maly prawie wcale nie slyszy, ale ja widzialam ze
        odwraca lepek w ta strone skad do niego gadam, wiec zrobilismy jeszcze jedno
        i .....wynik prawidlowy w obu uszkach! to tyle tytulem pocieszenia smile

        tak sobie mnie dzisiaj naszlo na wspomnienia i 5 miesiecy temu o tej godzinie,
        to gralam w bowling smile) zeby ten wstreciuch wreszcie wylazl! i pomoglo. jutro o
        6:09 stuknie nam piatka. jak ten czas leci....

        pozdrawiamy
        ola i paszczurek
        • majaimama Re: sierpień 2003 - czas leci 19.01.04, 20:11
          aolka napisała:

          > tak sobie mnie dzisiaj naszlo na wspomnienia i 5 miesiecy temu o tej
          godzinie,
          > to gralam w bowling smile) zeby ten wstreciuch wreszcie wylazl! i pomoglo. jutro
          o
          >
          > 6:09 stuknie nam piatka. jak ten czas leci....
          >
          > pozdrawiamy
          > ola i paszczurek
          Ja 19 sierpnia miałam umyć okna w całym domu ale moja Glusia zadecydowała za
          mnie i postanowiła w tym dniu przywitać świat. Okna na umycie musiały dłuuugo
          czekaćwink
          Pozdrawiamy, Kasia z Majunią
          • cz.wrona Idą ząbki!!!!!!! 21.01.04, 11:31
            Hello!

            A jak tam u Waszych Bobasów z kiełkami????? Sławuś zaszczycił mnie ukłuciem
            igiełki w poniedziałek a dziś patrzę, że prześwitują dwie jedynki na dole! Ile
            czasu trwa przebicie ząbków? Czy znacie jakieś nie mające skutków ubocznych
            żele na ząbkowanie?
            • renik.w Re: Idą ząbki!!!!!!! 24.01.04, 23:02
              U nas też idą i to w szybkim tempie!!!
              Na dzień dzisiejszy dwie jedyneczki dolne i przebite dwie górne + jedna dolna
              dwójeczka . Igoruś już wypróbował ząbki na biszkopcie.
              podrawiamy Renik z Igorusiem
      • kaachna Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 21.01.04, 22:19
        Hej gemma,
        Znam ten stres, bo u nas było podobnie. Mieliśmy 4 podejścia, dopiero ostatnim
        razem okazało się że wszystko jest ok. Wcześniej za każdym razem było
        podejrzenie wady słuchu w obydwu uszkach.
        Mam nadzieję, że i u Was ostatecznie okaże się, że jest dobrze.
        W jakim ośrodku badacie słuch?

        Kachna
        mama Filipa( 13.11.2001) i Jakuba( 02.08.2003)
        • gemma.v Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 21.01.04, 23:25
          Kachna, a te cztery podejścia to były jakie badania? Pamiętasz nazwy? Bo że
          wynik otoemisji nie przesądza o wadzie słuchu, to wiem, ale bera wydaje się być
          "poważniejszym" badaniem... Napisz, proszę, co to byly za badania.
          A sluch badamy w Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach.
          Dzięki za słowa otuchy smile)
          gemma
          • kaachna Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 22.01.04, 23:18
            Gemma, oprócz otoemisji mieliśmy jeszcze jedno badanie. Nie wiem jak się ono
            nazywa, ale na pewno bada odruchy. Przy tym badaniu drukował się też wykres
            błony bębenkowej - u nas i odruchy i ten wykres były złe.
            Przy dwóch pierwszych podejściach zarówno otoemisja i to badanie nie
            wychodziły, przy trzecim otoemisja była ok, odruchy nie, i dopiero po trzech
            miesiącach przerwy, czyli w grudniu oba badania wyszły idealnie.
            Mam nadzieję, że u Was natępne badanie też wyjdzie dobrze.
            Aha, my badaliśmy się w CZD w Warszawie, a potem w Międzynarodowym Centrum
            Słucu i Mowy

            Pozdrawiam,
            Kasia
    • lch74 Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 23.01.04, 16:03
      Witamsmile
      Tak sobie poczytałam i postanowiłam się zameldowaćwink
      26 stycznia Rysiu skończy 5 miesięcysmile)) (ur.26.08.2003 godz.20.40 poprzez cięcie cesarskie)
      waga 8100g (ur.3700g), wzrost 74cm (ur.56cm)(z ostatnich pomiarów 23.01.'04)

      umiejętności:
      przewroty z pleców na brzuch ale tylko przez prawe ramię, przez lewe muszę go namawiać; leżąc na brzuszku robi kołyskę, prostuje rączki i podciąga dupcię do góry wymachuje nogami do tylu ale... obraca się wtedy w kółkowink sięga też wtedy po zabawki i denerwuje się jak nie może ich przyciągnąć do siebie.
      z brzucha na plecy próbuje ale z marnym skutkiem, a jak miał 3 miesiące to nie było problemu, zapomniał;-(

      siedzi lekko podtrzymywany i w tej pozycji baaardzo interesuje się swoimi nogamismile

      stoi podtrzymywany pod pachy i podskakuje na moich kolanach aż mi ręce mdleją, całkiem jak kangureksmile; uwielbia stać i podskakiwać, nie mam wtedy żadnych szans na posadzenie go;

      szeroko się uśmiecha, śmieje się na głos, gada po swojemu (udaje francuza) i uwielbia gdy go naśladujęsmile))

      zaczyna się lekko interesować naszym przeżuwaniemwink wydaje się być zdziwiony co my takiego robimy i dlaczego; nie wiem czy dotrzyma na samym cycusiu do ukończenia 6 miesiąca, tak na wszelki wypadek zaopatruję się już pomału w kaszki, kleiki, kubek niekapek, miseczkę i łyżeczkęsmile

      spanie:
      w ciągu dnia śpi różnie kilka razy po 10-30 minut albo raz 2-3godziny; zasypia na noc około 23 budzi się raz lub 2 razy na cycusia, zasypia i ostateczna pobudka najpóźniej 9 rano.

      nałogi:
      ssanie palców, wszystkie oprócz małego paluszka są pyyyszne a smoczek raczej poszedł w odstawkę, choć ostatnio zaczął wracaćdo łasksad

      choroby:
      pierwsza grypa, którą złapał ode mnie (katar, kaszel wysoka temperatura) 01.01.2004. Przeszedł łagodniej niż ja ale to chyba dzięki cycusiowi.
      AZS od 3-go miesiącasad (Krowie mleko beee)

      zęby:
      narazie brak ale ładuje co się da do buzi i z zapałem gryzie.
      • aolka Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 23.01.04, 19:57
        dziewczyny, mam pytanie, jak dlugo sterylizowalyscie(sterylizujecie?)
        dzieciaczkom butelki, smoczki itp. paszczurek dostaje tylko raz dziennie butle,
        wieczorem, bo inaczej zasypial mi przy cycu i ja ciagle mu sterylizuje, ale tak
        mi sie wydaje, ze juz powinnam przestac, bo to bez sensu. przeciez talerzyka, z
        ktorego je kaszke nie sterylizuje. ja juz sama nie wiem....... poradzcie prosze!

        przez te cholerne zeby to zwariuje! juz czwarta noc nie spimy. hmm znaczy ja
        nie spie. moj kochany mezus wklada sobie zatyczki do uszu i wychodzi do innego
        pokoju, a paszczurek po jakims czasie tez zasypia, ale trzeba go trzymac caly
        czas przytulonego, najlepiej jeszcze z cyckiem w buzi, to wtedy spi. jak go
        tylko troszeczke luzniej trzymam to sie budzi i caly cyrk od poczatku.... a
        zebow jak nie bylo, tak nie ma. zele nie pomagaja!! jak dlugo te cholerniki
        wychodza?? uda mi sie dozyc?

        a tak poza tym to jest milo. maly trenuje mocno podnoszenie dupska, ale jak juz
        mu sie uda, to nie wie co z tym dalej poczac. smieszny smile) no i siedzenie tez
        jest ostatnio w modzie. oparty o cos siedzi juz 2-3 min. samodzielnie. ale i
        tak najlepsze jest skakanie ojcu po klejnotach rodzinnych wink) i rozwazamy czy
        nie oplacaloby sie kupic ochraniacza, bo moze jeszcze kiedys na cos sie
        przyda smile)
        pozdrawiamy
        ola i paszczurek
        • lch74 Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 24.01.04, 00:25
          aolka napisała:

          > dziewczyny, mam pytanie, jak dlugo sterylizowalyscie(sterylizujecie?)
          > dzieciaczkom butelki, smoczki itp.
          Ja teraz tylko zalewam na ok.3 minuty wrzątkiem. IMHO jak maluch skończy 6 miechów można zaprzestać wyparzania.
          > zele nie pomagaja
          Jakie wypróbowałaś?
          > a tak poza tym to jest milo. maly trenuje mocno podnoszenie dupska, ale jak
          > juz mu sie uda, to nie wie co z tym dalej poczac.
          Skąd ja to znamsmile Rysiu jeszcze ćwiczy pływanie żabką - nogi i ręce do góry i wymachy na bokismile A jak się denerwuje, że nie może się przewrócić sam na plecy, nogą się już odpycha tak jak trzeba ale...ręce trzyma rozpostarte bokiwink
          > no i siedzenie tez jest ostatnio w modzie. oparty o cos siedzi juz 2-3 min.
          Rysiu też uwielbia tak siedzieć a jaką ma wtedy dumną minęsmile Teraz jak siedzi, to hitem są dla niego własne stopy, już zaczyna do nich poważnie przemawiaćwink)
          > ale i tak najlepsze jest skakanie ojcu po klejnotach rodzinnych wink)
          Ja mojego męża przed tym chronię i wyrabiam sobie mięśnie Szwarcenegerawink
      • allanya Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 24.01.04, 11:19
        Magdusia dzisiaj skonczyla 5 miesiecy i wazy "tylko" 6 kg (urodzeniowa 3620g)
        wiec jest malutka, choc nie moge powiedziec ze jest chuda bo ma obwarzanki.Moze
        nie jest za wysoka(a raczej dluga) bo nosi ciuszki 62/68.
        Czy tylko moja corunia jest taka mala - z tego co widze to wiekszosc wazy ok 8
        kg a czasami nawet wiecejsmile
        Magdusia dostaje dwa razy dziennie butle ale wypija max 240 ml lacznie a reszta
        to cycuszek.
        Wierzga jaks zalona i jest ruchliwym dzieckiem. W nocy da pospac (tzn budzi sie
        dwa razy na mleczko ale od razu spi dalej).Gaworzy,cieszy sie jej micha na
        okraglo no i slini sie straszliwie (zabkow na razie ani widu ani slychu)
        To tyle doniesien z Gdanska.
        Pozdrowienia i buziaki.
        Asia i Madzia (24.08.03)
        • aolka Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 24.01.04, 19:35
          Czy tylko moja corunia jest taka mala - z tego co widze to wiekszosc wazy ok 8
          > kg a czasami nawet wiecejsmile

          nie wszyscy smile) paszczurek wazyl 3860g, a teraz 7500g przy 69cm. dlugi, chudy,
          zadnych waleczkow do calowania, nic.... sad( a to pewnie wszystko przez to, ze
          sie ciagle wierci, jak szalony. i wtrynia wszystko co mu sie poda. na obiadek
          caly sloiczek, na kolacje caly sloiczek..... z torbami pojde niedlugo smile a do
          tego naturalnie cycek jako przekaska.

          ich74 dzieki za informacje o wyparzaniu.
          co do masci na dziasla wyprobowalam wszystkie dostepne na niemieckim rynku, ale
          wlasnie dzis dowiedzialam sie o jakichs kuleczkach homeopatycznych, ktore
          pomagaja wszystkim dzieciaczkom. zaraz w poniedzialek sie w nie zaopatrze smile

          paszczurek tez sie bawi stopkami, jak siedzi. uwielbia sciagac sobie skarpetki
          i wkladac do buzki.

          pozdrawiamy
          • cz.wrona Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 25.01.04, 00:07
            Książę z bajki zaczyna dziś szósty miesiąc....

            Qrcze może jestem dziwna a może mój synek wytrzymały ale ja już dawno nie
            wyparzam butelek ani smoczków. Prawie codziennie tylko płuczę smoczek w gorącej
            wodzie.

            Ich74- no to mój Skarbek nie jest najmłodszy na tym forum!!!
            • lch74 Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 25.01.04, 10:24
              cz.wrona napisała:
              > Ich74- no to mój Skarbek nie jest najmłodszy na tym forum!!!

              Czekamy na młodszegosmile
    • iwa9 Re: sierpień 2003 25.01.04, 17:20
      hej,

      jak tam sierpniowe maluszki z raczkowaniem?
      musze przyznac, ze Kajtus mnie przed wczoraj zaskoczyl bardzo (zaskoczyl to
      malo powiedziane) - przeczolgal sie przez cale lozko, bo strasznie chcial
      pogryzc telefon. Nie ma jak silna motywacja!
      Teraz klade go na kocu na podlodze i maly czolga sie, potrafi tak z przerwami
      na oddech ze trzy metry przejsc. Widok jest to dla mnie niezwykly.
      Przeciez on ma dopiero 5,5 miesaca.
      Czekamy na wiesci o niezwyklych umiejetnosciach sierpniowych maluchow,
      Iwa & Kaj

      • elmira_k Re: sierpień 2003 25.01.04, 22:21
        hej iwa9! Moja Zuzka też się świetnie czołga. Bardzo dużo czasu spędza na kocu
        i ćwiczy tą umiejętność smile) A dzisiaj odkryła, że można stać na czworakach i
        bujać się smile)))Zrobiłam jej zdjęcie w takiej pozycji więc będzie można to
        obejżeć. O siedzeniu nie chce słyszeć zaraz się wygina i już leży. Ona chyba
        będzie wcześniej raczkować niż siedzieć smile. Ogólnie jest bardzo grzeczna tylko
        wieczory i noce chciałaby spędzać przy cycusiu. Trochę mnie to męczy. Dosłownie
        co 15 min muszę do niej lecieć z cycusiem bo się budzi sad Zuza ma już swoje
        upodobania kulinarne. Nie lubi zupek z mięskiem tylko same warzywka. Czyżby
        wegetarianka mi rosła? smile Stan uzębienia Zuzy - zero. Nawet się nie ślini.
        Obroty z plecków na brzuszek opanowała do perfekcji. Odwrotnie czasem jej
        wyjdzie przez przypadek jak próbuje stawać na czterech. Nazywamy
        to "dachowaniem" smile) Waga mojej panienki to 7400. Zuzia jest bardzo roześmianym
        brzdącem. Uwielbia śmiać się głośno z byle pierdoły. Wydaje z siebie odgłosy
        typu : oja, ata, apa ale to w ostanim czasie. Do tej pory była milczkiem smile
        No, to by było na tyle.
        Może jeszcze dodam, że ja przechodzę kryzys z powodu powrotu do pracy sad(((( A
        to już za tydzień. Nie wiem jak to przeżyję buuuuuuu......
        Buziaczki
      • allanya Re: sierpień 2003 26.01.04, 12:43
        Madzia nie raczkuje niestety bo nie jest puszczana na podloge - mamy takie
        mieszkanko ze normalnie jest temp.21 stopni ale przy podlodze tylko 16 - jest
        wiec za zimno. Na szczescie pod koniec tego tygodnia przeprowadzamy sie takze
        bedzie cieplutkie mieszkanko i mozliwosc rozkladania kocyka na dywanie - i mam
        nadzieje ze Magdusia odkryje uroki zwiedzania nowego mieszkania wlasnym
        transportemsmile
        Nie wiem jak ja przezyje pakowanie i potem rozpakowywanie calego naszego majdanu
        - a ciuszki dla Madzi (do 3 latek juz mamy po dziecku siostry) - trzymamy teraz
        w specjalnym schowku jest ich tyle ze nie wiem gdzie je pomieszcze w nowym lokum.
        Trzymajcie kciuki za powodzenie mission imposiblesmile
        Pozdrowienia i buziaczki.
        Asia i Madzia (24.08.03)
        • aolka Re: sierpień 2003 26.01.04, 19:53
          hej
          to moje szczescie tez jeszcze nie raczkuje i musze wam sie przyznac, ze jakos
          wcale mi sie do tego nie spieszy. niech jeszcze sobie polezy, albo posiedzi(bo
          to mu wychodzi juz pierwszorzednie)jak juz zacznie raczkowac, to bede musiala
          psa ewakuowac w bezpieczny kat, polki oprozniac, szuflady
          zabezpieczac......... smile) o nie!! najpierw zeby, potem raczkowanie. dwu
          okropnosci na raz nie zniose smile)

          chcialam zamiescic zdjecia paszczurka i wyskoczylo mi, ze za duze surprised ile MB
          maja zdjecia, ktore wy wysylacie?

          czy wasze dzieciaczki tez sie rechocza do swojego odbicia w lustrze, czy tylko
          moje ma taki ubaw? wink

          kupilam kuleczki homeopatyczne na zabki i faktycznie pomagaja. dzisiaj juz tak
          nie wyje i nawet zasnal bez problemow. caly problem w tym, ze trzeba je podawac
          co pol godz. no ale najwazniejsze, ze dzialaja!

          pozdrawiamy
          • majaimama Re: sierpień 2003 26.01.04, 20:43
            aolka napisała:

            > chcialam zamiescic zdjecia paszczurka i wyskoczylo mi, ze za duze surprised ile MB
            > maja zdjecia, ktore wy wysylacie?

            Olu - zdjęcia muszą mieć nie więcej niż 64 kB każde (max. 3 zdjęcia w jednym
            poście). Powodzenia, czekamy na fotki paszczurka

            > czy wasze dzieciaczki tez sie rechocza do swojego odbicia w lustrze, czy
            tylko
            > moje ma taki ubaw? wink

            Moja Glusia jak widzi swoje odbicie w lustrze to gada do siebie i się śmieje,
            wgląda to całkiem zabawnie ;O) Po chwili zauważy kolorowe buteleczki na pułce
            pod lustrem i wtedy rączki - kopareczki zabierają się do roboty
            Pozdrawiamy, Kasia z Majulą
            • zyna Re: sierpień 2003 29.01.04, 08:02
              Wojtuś ma już 5,5 miesiąca, wczoraj byliśmy na szczepieniu i uprzejmie
              donoszę,że: waga 7200, wzrost 66cm, zęby całe dwa i ślini się nadalsmile))
              Poza tym jest wesolutki, grzeczniutki, śpi bardzo ładnie (koszmar pierwszych
              trzech miesięcy mamy już za sobą), nie przekręca się tylko na brzuszek i
              plecki, ale neurolog twierdzi, że wszystko jest ok i lada chwila powinien
              zacząć to robić. Tak więc wierzę i czekamwink)
              Jemy już kaszkę, zupki i deserki z różnym skutkiem ale jakoś idzie. Nie idzie
              natomiast soczek, który nie bardzo wiem jak podać. Nie chcę przez smoczek
              butelką, a z kubka niekapka to Wojtuś nie umie. No nic będziemy próbować dalej.
              Wogóle jest kochaniutki, pieknie śpi w nocy i ślicznie się śmieje (szczególnie
              jak widzi Michałka).
              Pozdrawiam gorąco
              Grażyna
              • zyna Re: sierpień 2003 29.01.04, 13:40
                Cha, cha, cha Wojtuś zrobił dowcip i właśnie dziś przekręcił się z plecków na
                brzuszek. Pewnie już miał dość marudzącej mamy i opowiadjącej wszystkim, że
                się nie przekręca smile))
                • dz_joanna Re: sierpień 2003 29.01.04, 20:37
                  Hej Grażyna! Gratulacje dla Wojtusia! Doczekałaś się wink
                  Co do picia soczków - zrób Wojtusiowi z kubeczka niekapka "kapek". U nas to
                  podziałało i Michałek z przyjemnością pije soczki.
                  My po chorobie (cała rodzina), ale już wracamy do formy i myślę, że we wtorek
                  pojawimy się na basenie.
                  Całusy dla wszystkich e-Mam.
      • lch74 Re: sierpień 2003 29.01.04, 12:53
        Hejsmile
        Rysiu jeszcze nie raczkujesmile Ale wczoraj udało mu się wreszcie przewrócić z brzuszka na plecki (2 razy) smile Wydaje mi się jednak, że jeszcze nie załapał, że to potrafi i jak mu się to udałowink Choć równie dobrze dziś wieczorem może mi się zacząć turlać po podłodzewink)) Próbuje się czołgać ale tylko obraca się w kółkowink
        • lch74 Re: sierpień 2003 01.02.04, 23:46
          Hejsmile No i Rysiu już się turla ale tylko w prawą stronęwink Wreszcie zaczął się interesować matą edukacyjną, bo do tej pory był jeden wielki ryk jak go na niej kładłam, to może dzięki temu, że umie już sam zmieniać pozycję plecki-brzuszek-plecki...smile Wcina już z zapałem zupki jarzynowe, kaszki, banana i jabłuszko, przy którym wreszcie przestał się krzywić jakby jadł cytrynęsmile Dzisiaj podałam mu pierwszy raz herbatkę w kubku niekapku i na szczęście od razu załapał do czego służy i jak z niego pićsmile Tylko nie wiem ile herbatki może wypijać dziennie (HIPP uspokajająca), możecie mi doradzić?smile A może polecicie mi jakieś inne smaczne herbatkismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka