dz_joanna Re: sierpień 2003 - basen 03.12.03, 21:03 A ja się zapisałam z Michałkiem na basen! Już się cieszę. Zapisaliśmy się do Delfina na Kasprzaka. Nasza grupa zaczyna zajęcia 9 grudnia (już teraz we wtorek miało się zacząć, ale z przyczyn organizacyjnych itd.). Może się tam spotkamy? Mój Miś też ma ostatnio kłopoty z zasypianiem i spaniem w ogóle. Przecież jest tyle ciekawszych rzeczy na świecie! Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - basen 03.12.03, 22:41 A na którą godzinę będziecie chodzić, bo ja chodzę z Wojtusiem we wtorki na 10.30. Może się spotkamy ) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - basen 06.12.03, 23:11 Dokładnie dowiem się w poniedziałek. To ma być nowa grupa. Pani, z którą rozmawiała początkowo mówiła o 10.30, ale ostatnio dodała, że może 10.00. Fajnie by było się spotkać. Może napiszesz na priva (dz_joanna@poczta.onet.pl), jak Twoje wrażenia z tego basenu? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - basen 07.12.03, 11:01 joasia dowiedz sie czy sa jeszcze miejsca co???? ja bym ze swoim chętnie sie zapisala - w razie co napisz kasia@bmnet.pl albo GG 1812068 please.......))) Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 13:34 Dziewczyny jestem chora i nie wychodzę z małą na spacer. I tu zaczyna się dramat. Nikt nie chce mi z nią wyjść. Ja nie powinnam się wietrzyć bo mam gorączkę. Dla Zuzy czas od 12 do 15 był przeznaczony na sen, czasem nawet do 16. A w domu to już tragedia ze spaniem o tej porze. Pośpi przy cycu a każda zmiana ją budzi i jest krzyk. Próbowałam jeździć wózkiem ale nic z tego drze się w wózku. Próbowałam się z nią położyć ale każda próba wyciągnięcia cycusia kończy się wiadomo czym (już noce spędza całe przy cycusiu). Mam serdecznie dość tego (to już trzeci dzień i chyba dwa następne też spędzimy w domu). Zuza śpi dosłownie po 15 min po każdym karmieniu. Jestem bardzo zmęczona. A jak wasze dzieciaczki śpią w domku? Jak je usypiacie, może uda mi się coś podpatrzyć. Najgorsze , że niedługo wracam do pracy i jak ta moja mama sobie z nią poradzi....przecież nie da jej cyca Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 13:39 Elmirko droga , a czy masz w domku balkonik ?? jeśli tak to polecam "spacerki " balkonikowe. Ja tak robię w tygodniu codziennie ( nie znoszę wózka bo ciężki i mam wysoko) . Igorek śpi przez 3 godziny - a pewnie by spał dłużej , ale go budzę. pozdrawiam serdecznie Renik Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 13:43 Reniu mam balkonik nawet spory. Wiesz spróbuję może faktycznie to dobry pomysł. A poruszając temat wózka to też miała na początku śliczny trójkołowiec ale był tak ciężki ,że nie dawałam rady go wnosić i znosić Musiałam wymienić go na lżejszy ale brzydszy Dzięki za szybką reakcję Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 04.12.03, 14:34 Ja też jak nie mogę wyjść z Wojtkiem to spaceruje po balkonie. Czasem zanim uśnie to trwa ze 20-30 minut, ale grunt że skutkuje. W domu Wojtek nie chce spać i spacerki mnie ratują. Modlę się żeby nie było takich mrozów jak w zeszłym roku, bo oszaleję. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003- dalej o spaniu 05.12.03, 01:00 A ja mam balkon 1 metr na pół, buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm dziewczyny uważajcie na Pampersy!! 07.12.03, 11:13 w życiu bym nie pomyślała żeby przed kupieniem... powąchać paczkę pampersów - no ale od początku!!! kupiłam nową pakę "4" bo takie już Markowi zakładam przy karmieniu go czuję jakiś zmród - jakby papierosy jakby guma przy przewijaniu - smród się nasila ponieważ byliśmy dzień wcześniej u moich rodziców i tata pali od razu zadzwoniłam do niego z ochrzanem że mimo że palił w kuchni to mi cały dzieciak śmierdzi jego ohydnymi fajurami tata ochrzan zebrał potulnie ja wszystko do pralki młody wyszorowany w wannie i ... nadal śmierdzi co więcej wchodzę do pokoju i śmierdzi gigantycznie zaczynam podejrzewać sąsiadkę z góry że się u niej pali)) zmieniam znowu pieluchę i smród - maaaaax!!! wącham jedną czystą , drugą dziesiątą - wszstkie śmierdzą palona gumą zupełnie jakby papmersy były przechowywane w składzie opon samochodowych wyjełam wszystkie z paczki i położyłam na noc na balkonie żeby wywietrzyły się - rano - dupa - śmierdzą nadal telefon do Leclerca gdzie je kupowałam - "miła" pani informuje mnie ze one są do zakładaniea na tyłek a nie wąchania ręce opadają używam Pampersów już przy drugim dziecku i nie spotkałam się z czymś takim!!! więc wąchajcie paczki zanim kupicie - śmierdzi już to plastikowe opakowanie a w środku to dopiero zapaszek(( najgorsze że smrodem przechodzą ubranka i ciałko dziecka chyba wrócę do Huggiesów.... tyle że są niestety droższe...... Odpowiedz Link Zgłoś
alisa222 Re: sierpień 2003 07.12.03, 13:21 wiatajcie moja oliwcia urodzila sie 24 08 2003 miala 3400 i 56 cm jest najcudowniejszym dzieckiem na swiecie w dzien wojuje a w nocy pieknie spi do 8:00 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 07.12.03, 14:25 Witaj alisa222! Super,że twoja Oliwcia tak daje pospać. Moja Zuzia śpi w nocy z cycusiem w buzi i powoli przyzwyczajam się do tego. Poza tym jest najsłodszym skrzacikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 08.12.03, 14:54 witaj alisa! Mój Synek zaszczycił mnie swoją obecnością dzień po Twojej córeczce! Odpowiedz Link Zgłoś
allanya Re: sierpień 2003 20.12.03, 15:27 Moja Magdusia tez jest z 24 sierpnia! Wazyla 3620 i 56 cm.Mozesz mi powiedziec ile wazy teraz?Jestem bardzo ciekawa bo Madziorek niewiele ponad 5 kg (jest karmiona piersia). Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 10.12.03, 10:27 cześć, Moja Maja urodziła się 19.08.2003 o 12:45, ważyła 3040g i mierzyła 54cm. Jej hobby to gadanie (ma to za mamą) -nawija i nawija. W nocy budzi się regularnie co dwie godziny i mimo moich kombinacji nic się nie zmienia. Ja jestem za słaba a ona sprytna. Dwa dni temu skańczył mi się macierzyński teraz urlop wypoczynkowy i do pracy a Maja do żłobka. Pozdrawiam serdecznie, Kasia z Majunią Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 11.12.03, 20:31 Jesteśmy dziś po szczepieniu. Waga szesnastotygodniowego Wojcieszka to 7,3 kg. Zuzka szczęśliwa, bo mogła popatrzeć, jak brata ważą, osłuchują stetoskopem, a na deser kłują... ) Wojtek widząc, że jest obserwowany, dzielnie się trzymał i po pierwszym ukłuciu nawet nie pisnął, przy drugim lekko jęknął, ale bardziej ze zniecierpliwienia, niż bólu. Za to rozryczał się, jak go na moment położyłam w celu ubrania. Heh, niech zaglądają w gardło, mierzą, kłują, byleby W PIONIE. ) Teraz będzie raport po 16 tygodniach Wojtek pięknie trzyma głowę, uwielbia gdy się go ciągnie do pozycji siedzącej, ostatnio nawet sam się trzyma łapkami moich palców i sam się podciąga. Jak już "siedzi", to próbuje ssać moje palce. Umie łapać grzechotki i inne cuda - z tym że nie znajduje przyjemności w potrząsaniu nimi. Do czego służą zabawki? Ano, taką na przykład grzechotkę łapie się po to, żeby było na czym zacisnąć piąstkę - a tą oczywiście ładuje się do buzi. Wojtuś ma łaskotki, co mnie powala. Chichocze za każdym razem, kiedy go rozbieram do kąpieli. Dziś także był baaardzo szczęsliwy przy badaniu stetoskopem - nie ma jak coś zimnego w okolicach paszek. ) Poza tym Wojcieszek niezbyt dobrze śpi w nocy, ale wynagradza mi to za dnia - jest spokojny, lubi siedzieć w foteliku i przyglądać się, jak coś robię w domu. Uwielbia patrzeć na bawiącą się Zuzkę (ona zawsze coś do siebie gada, śpiewa itd.) i generalnie lubi, jak coś się dzieje. Ale nie wymaga ciągłego skupiania na sobie uwagi. W ogóle przecudny z niego facet. ) POzdrawiam gemma Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - już 4 miesiące :o) 12.12.03, 23:05 Ale ten czas szybko mija ... Dopiero co chodziłam z wielkim brzuchem, a teraz mam małą zadziorę w domku i jest coraz weselej . Wszędzie chce włożyć w małe rączki i do buźki , a świat jest taki smaczny . Wszystkiego najlepszego dla jutrzejszych jubilatów naszych braciszków :o) pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do obejrzenia nowych zdjęć na których Igorek gotuje!!! ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7789109 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - bilansik po 4 miesiącach 19.12.03, 08:49 Marek skończył 4 miesiące 8 grudnia... 16 byliśmy na kontorli i szczepieniu po którym spuchła mu rączka i miał "gulę" w miejscu szczepienia; poneiważ kuli go 2x na polio i tripacelem nie wiem która ręka co przyjęła.... robiłam okłady z sody trochę pomogło ale jeszcze mamy wyczuwalną "gulę" ciekawe bo po pierwszych szczepieniach tego nie było, widocznie jakoś źle zrobiła piguła jedna pozostałe newsy - równo 9 kg żywej wagi i 70 cm długości... głowa i klata po 43 cm chociaż nie wiem jak go pani mierzyła skoro moją miarką w klacie to ma 47, no cóż widać inne mamy centymentry hehe Marek przekręca się swobodnie z pleców na brzuch i strasznie go muszę pilnować i nie ma mowy o zostawieniu samego na chwilę np na przewijaku co do głużenia czy jak to się tam nazywa - nasze dziecko nie gada typowo "gagaga babab bububu" etc tylko "śpiewa" : "aaaaaabeeeeee!!" i tym podobne raczej nie do zapisania hihih uśmiecha się szelma ciągle a śmiech w głos przyprawia mnie każdorazowo o ukradkowe łezki)) strasznei poza tym mocna bestia - sam już kilka razy usiadł z pozycji półleżącej w leżaczku a leżąc na brzuchu podnosi się na wyprostowanych łapach nasza pediatra była nim zachwycona i co nawet zauważył mój mąż - pohamowała się żeby go nei wycałować w te tłustości na łapach))) noce- ok - od miesiąca śpi od mniej więcej 24 do 8 rano; ja przyzwyczajona wstaję w nocy patrzeć czy nei głodny - ale śpi jak smok zmartwienie - ssanie kciuka - to samo co u Marty w identycznym wieku - odrzucenie radykalne smoka i palucha do buzi - walczę jak mogę z tym ale musiałabym postawić przy młodym policjanta 24/dobę żeby go dopilnować.... a tak - to wszystko w porządku)) rana po operacji zagojona zupełnie teraz tylko smaruję COntratubexem żeby znikła wogóle, jakos nie chcę śladu po tym koszmarze..... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - bilansik po 4 miesiącach 20.12.03, 22:22 Zuzia skończyła 4 miesiące 10 grudnia i wczoraj byłyśmy na szczepieniu. Waży 6750 i oczywiście znowu jej nie zmierzono ale to chyba przez to, że dzieci z problemami bioderkowymi się nie mierzy jak nie jest jeszcze wszystko w porządku. Zuzia do dzisiaj wieczorem miała gorączkę i była straaaasznie marudna (zwalam to na szczepienie). Ogólnie jest bardzo wesoła, rozdaje uśmiechy na prawo i lewo, nawet w nocy jak się przebudzi to ma uśmiech na twarzy. Jest bardzo grzecznym dzieciaczkiem. Lubi leżeć w leżaczku i obserwować co mama robi albo leży na macie i bawi się zabawkami. Bardzo lubi leżeć na brzuszku. Wydaje wtedy z siebie niesamowite odgłosy. Ostanio odkryła, że można piszczeć i krzyczeć i robi to namiętnie. Przewroty z plecków na brzuszek ma opanowane do perfekcji. Jeśli chodzi o gadanie to Zuzia również jak Marek kasi__mm nie wydaje z siebie typowych odgłosów bobaskowatych tylko takie śpiewające. Zabawki łapie ładnie w każdą rączkę. Smoczek dalej jest jej wrogiem. Noce dalej przesypia w towarzystwie cycusia (dosłownie). I ostatnio próbuje "raczkować" Jak leży na brzuszku to prostuje łapki podkurcza kolanka pod brzuszek, pupa w górę i przesuwa się skokami. Fajnie to wygląda. Z każdym dniem kocham ją jeszcze bardziej, choć nie wiem jak można jeszcze bardziej kochać dziecko. Kiedyś gdzieś przeczytałam takie słowa :"dzisiaj kocham cię więcej niż wczoraj ale mniej jak jutro" - tak właśnie kocham moją małą istotkę. Tyle o mojej kruszynce. A Wam wszystkie e-mamy życzę na Święta spokoju, miłości, radości, czułości, pyszności i wszystkiego naj, naj, naj..... a Waszym dzieciaczkom dużo uśmiechów, pysznego mleczka, przecudnych snów i słoneczka , które będzie im świecić nawet w pochmurne zimowe dni. gorące buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - przewroty 14.12.03, 19:05 Mój Michałek nauczył się przewracać z brzucha na plecy. Kiedy pierwszy raz mu się to udało, był bardzo zdziwiony. Ale już za drugim razem szybciutko chciał się uwolnić od nielubianej pozycji na brzuchu. Prostuje łapkę, głowę odchyla i myk już jest na plecach. A jak wyczyny Waszych maluchów? Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - przewroty 21.12.03, 21:20 moj "Paszczurek" (20.08) przewraca sie z pleckow na brzuszek tak szybko, ze nawet nie wiem kiedy, natomiast w druga strone nie chce. co prawda przekreci sie spowrotem na plecy, ale najpierw ryczy, wrzeszczy, a jak widzi, ze to nie pomaga, to dopiero wtedy, z wielka ostroznoscia! ale dopiero wczoraj odkryl, ze ma nogi! i dzisiaj caly dzionek spedzil ciagnac sie za spodnie, skarpetki itp. super widok. pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 15.12.03, 11:45 Dziewczyny, czy wasze brzdące też są takie uparte? Moja Maja ciągle przewraca się z pleców na brzuch, chwilę poleży na brzuchu i już kwiczy żeby ją przewrócić i tak w kółko (męczy sie przy tym okropnie a i tak ciągle próbuje). Muszą nad nią stać i ją przewracać. Z kolei jak położe ją w leżaczku odpycha się na łokciach i złości że nie może usiąść. Już nie wiem w jakiej pozycji ją zostawiać. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - Wesołych Świąt !!!!!!! 18.12.03, 21:23 Dziewczynki kochane ) Poniewaz jutro wyjeżdżam i nie bedę miał dostepu do netu skladam Wam wszystkim już dzisiaj najserdeczniejsze życzenia świąteczne . Chciałabym żeby ta pierwsza gwiazdka sprawiła waszym maluchom dużo radości, a Wam życzę duuużo spokoju, uśmiechu i żeby Wasze maluszki były coraz weselsze z dnia na dzień i dawały Wam duuużo dużo szczęcia. No i .........DO SIEGO ROKU !!!! pozdrawiamy Renik i Igorek ps Dlaczego tu jest tak cichutko .....?? Odpowiedz Link Zgłoś
allanya Re: sierpień 2003 20.12.03, 14:32 Witamy serdecznie - tu mama Magdusi urodzonej 24 sierpnia. Dopiero teraz przylaczam sie do Waszej grupy bo nareszczie znalazlam chwilke zeby przejrzec inne watki niz"karmienie piersia" Magdusia w Wigilie skonczy 4 miesiac zycia - moze dlatego jest jeszcze troszeczke do tylu od wiekszosci sierpniowych dzieciaczkow - na razie wygina sie tylko lezac i nie potrafi jeszcze sama przewracac sie z brzuszka na plecki i odwrotnie Za to strasznie chce siadac i na lezaczku posiedzi chwilke samiutenka. W ogole to chyba jest malutka bo gdy miala 3 mies i 2 tygodnie wazyla tylko 5 kg (urodzila sie z waga 3620g dlugosc 56 cm). Co jeszcze na poczatek powiedziec o nas? Mieszkamy w Gdansku i czesto chadzamy na nadmorskie spacerki.Ogolnie Madzia jest pogodnym dzieckiem a ostatnio odkrylam u niej ze ma laskotki - cudnie sie smieje! Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i ich dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - Wesołych Świąt! 20.12.03, 21:20 Kochane eMamy! Życzę Wam spokojnego, radosnego, rodzinnego Bożego Narodzenia. Pełnego uśmiechów Waszych dzieci. Dużo zdrowia, spokoju i cierpliwości. Ale również wspaniałych prezentów, smakowitych potraw na Wigilijnym stole i niezapomnianej zabawy sylwestrowej. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 - pierwsze ząbki :)) 22.12.03, 20:44 Witam Dzisiaj zauwazylam u mojej Luski 2 zabki- calkiem calkiem ))))))))))), nawet nie wiedzialam ze jej ida zabki tak spokojna byla - ciekawe jak bedzie dalej )))Strasznie sie ciesze a jak tam u waszych dzieciaczkow? Zycze wam wszystkim wesolych i pogodnych swiat, mnostwa prezentow i spelnienia najskrytszych marzen Pozdrawiam Joanna i Luska( 8,08,03) Odpowiedz Link Zgłoś
ena_paczkow Re: sierpień 2003 - pierwsze ząbki :)) 22.12.03, 21:45 Hej, mój kawaler też ślini się paskudnie, dostał kataru i wyczuwam jakby prawą dolną jedynkę. Według ząbkowania jego siostry to wszystko idzie zgodnie z planem. Tyle tylko, że jej już mleczaki uciekają, a przebijają się stałe, czyli mam dwoje ząbkujacych dzieciaczków. Jak to przeżyję?! Pozdrawiam- Bożena. Odpowiedz Link Zgłoś
ena_paczkow Re: sierpień 2003 - pierwsze ząbki :)) 22.12.03, 21:47 Radosnych Świąt! I zdrowych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 23.12.03, 12:53 Cześć Dziewczyny!! No ładnie: rok temu mdłosci, a teraz ząbki U nas spoko: Bestia ślini się wściekle, ale na razie tylko tyle. Kolki - odpukać!! - mamy za sobą. No i zaczął Dżentelmen sypiać w dzień! Może niewiele (dwie półgodzinne drzemki plus na spacerze 1-2 h snu), ale lepsze to, niż nic. W nocy co 2 godz. pobudka na cycucha. POza tym Bruno jest bardzo wesołym Facecikiem i mam nadzieję, ze tak mu zostanie. Zmęczony awanturuje się przez chwilę, ale daje się szybko ululać i po pół godz. budzi sie wyspany, rozsyłajac uśmiechy. Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy radosnego świętowania!! Paula z Bruniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 23.12.03, 19:57 Oj dawno nas tu nie było, bo nam się komputer psuje. Kuba dalej rośnie jak na drożdżach, waży 9600 i ma 71 cm. Uwielbia spędzać czas na moich rękach, co niestety coraz bardziej odczuwa mój kręgosłup. Jest wesolutki i bardzo wygadany, pod warunkiem, że znajduje się w centrum zainteresowania, pozostawiony sam sobie nawet na 5 min. głośno protestuje. Śliniaki zmieniam mniej więcej co 15 min. i są tak mokre, że można je wykręcać. Czekamy więc na ząbki, dziąsełka są już trochę opuchnięte. Kuba już prawie sam siedzi i to niestety wbrew moim protestom jest jego ulubiona pozycja. Boję się trochę o kręgosłup tego smoka. Z obrotami tak sobie - kilka razy udało mu się przekręcić z brzuszka na plecy, umie też przewrócić się na jeden bok i z tego boku na brzuch. Położony na brzuchu, przeważnie zamiast trenować przewroty i inne sztuczki z namiętnością oddaje się ssaniu piąstek. W ogóle lubbi wpychać swoje łapki do pyszczka, ale smoczek to nadal wróg. Noce niestety coraz gorzej - był już czas, że przesypiał całe, a teraz nie dość że przesunął sobie pory spania i zasypia coraz później, to jeszcze budzi się dość często. Pozdrawiamy mocno i życzymy Wesołych Świąt Kasia i Jakub Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 23.12.03, 20:59 Wy to macie dobrze!!! zabki na wierzchu, spokojne noce... a my? paszczurek na razie slini sie tylko na potege, ma caly czas stan podgoraczkowy, nic mu sie nie podoba i tylko wrzeszczy caly czas. w nocy pobudki co 1,5 godz. a od piatej zaczyna sie dla niego dzien! ojojoj..... zycze Wam wszystkich wesolych swiat ola i pascal Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 24.12.03, 10:27 A Wojtusiowi wyszedł dziś pierwszy ząbek ) Ładny prezencik na święta. Życzymy Wam wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt oraz pomyślności w Nowym Roku. Aby dzieciaczki codziennie dostarczały nam mnóstwo radości i żeby rosły zdrowo jak na drożdżach. Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 24.12.03, 10:33 Dziewczyny, Wesolutkich i cieplutkich świąt, oby Nowy rok był obfitszy we wszelkie przyjemności. Pozdrawiamy Was serdecznie, odezwiemy się po świętach.. Grazyna my w prezencie dostajemy tak jak większość: tony śliny )))Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
jasko_mama Re: sierpień 2003 27.12.03, 18:19 HEJ, HEJ Pozdrawiam serdecznie wszystkie Sierpniówki i ich pociechy! My też jesteśmy z sierpnia (30.08.03 - 3635g, 53cm)), no to znaczy córeczka Amanda, ale własciwie jesteśmy u wrzesniówek, bo Niuńka miała się urodzić we wrzesniu i tak zostało. Śledzę jednak Wasz watek prawie od początku. Mam pytanko: czy wszystkie czteromiesięczne dzieciaczki już sie przewracają na placki i na brzuszek? Amanda jakoś się opiera, właściwie to nie jest zainteresowana, jak leży na pleckach to bawi sie grzechotką, przekłąda z rączki do rączki i do buzi, a jak jest na brzuszku to podnosi główkę, pare "pompek" i gdzieś po 15 min sie wścieka i domaga zmiany pozycji, ale ani rusz nie chce sie przewrócić... Czy znacie jakis sposób zachety do przewrotów? Pewnie troszkę przeszkadza jej waga-7500!, ale już zaczynam sie martwić. Zobaczymy co powie lekarka za tydzień na szczepieniu. papa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
mona9428 Re: sierpień 2003 28.12.03, 22:05 Nasza Maja urodziła się 12.08.2003. CUDNA ... Narodziny tego malutkiego brzdąca (2900 kg., 53 cm.) były dla mnie bez wątpienia najpiękniejszą chwilą w moim życiu. Mała ma już prawie 6 kg i ok. 63 cm. Kochany stwór ! Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 29.12.03, 10:37 Hej hej! Sławunio mówi "mama"!!!!!!!! he he he, na prawdę! Coś tam mówi ale wyraźnie słychać to "mama", wszyscy to mówią. A tak poza tym to- BASiu- dzidzia moja przewraca się tylko z brzuszka na plecki i to zawsze przez prawy bok i z plecków na lewy bok ))) Po Świętach- mama ma 1 kilo więcej do dźwigania, hihihihi. Całusy dla Sierpniówek, Szczęśliwego Nowego Roku!!! PS. Maluch przeogromnie się ślini ale ząbka ani widu ani słychu chociaż dziąsła straaasznie twarde. Odpowiedz Link Zgłoś
andzelika2 Re: sierpień 2003 29.12.03, 13:36 Moja Oliwia skonczy 31.12 4,5 miesiaca, od pewnego czasu jakis 2 tygodni, strasznie pcha wszystko do buzi, namietnie obgryza swoje raczki, paluszki, jak ma pod reka jakas zabawke lub grzechotke to tez ja pcha do buzi. Ugryza ja tak mocno, ze chyba sie az przygryza i do tego wszystkiego zaczyna plakac. Ma takie napady, wyglada to tak jakby wlasnie nagle zaczynaly ja swedziec dziasla i wtedy jest strasznie rozdrazniona i niespokojna. W nocy do tej pory ladnie spala budzila sie raz na jedzenie, teraz niestety budzi sie bardzo czesto juz nawet nie licze ile razy, nie placze wtedy ale szuka smoka ktory jej wypada, musze jej go wetknac i wtedty spi dalej. Niewiem czy dojac smoczka przynosi jej to chwilowa ulge, bo tej pory zasypiala ze smokiem a potem go wypluwala i spala bez, a teraz to wlasnie tak wyglada. Najdziwniejsz jest to ze lekarz ktory ja badal ( a jest to b.dobry lekarz)nie steiwrdzil osluchowo zadnych nieprawidlowosci, uszy tez ma zdrowe a zbki na 90 % wykluczyl. Czy to mozliwe ze tak sie pomylil, twierdzi ze na zbki jeszcze czas bo dopiero w granicach 6- 8 msc maja prawo sie wyrzynac, a tutaj prosze wasze pociechy czyli rowiesnicy mojej oliwki juz maja zabki! Dlaczego wiec Oliwka jest taka marudna? dlaczego spokojnie nie spi? Kiedys potrafila sama sie zabawic a teraz niestety wszysko stanelo na glowie. Moze ktoras z Was dogie mamy mnie pocieszy i cos podpowie. Poza tym jest rozkoszna smiesznie szczerzy dziaselka smiejac sie, na brzuszku nie lubi lezec udalo jej sie przwrocic na plecki kilka razy i na tym koniec, a teraz ta historia-czyzby zabki? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 do Barby 29.12.03, 21:08 Droga Barbo napisz proszę jak tam zaklimatyzowałaś się w pracy i radzisz sobie bez Maciusia, jak tam Maciejka w żłobku. Za miesiąc wracam do pracy i serce mi pęka na myśl o rozstaniu z Zuzką. Pociesz mnie, powiedz, że nie jest tak strasznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 30.12.03, 09:38 Hej Nie wiem jak reszta z was ale ja juz za 2 tyg wracam do pracy, zlapalam sie na tym ze szukam byle wymowki zeby tylko nie isc, jakos dziwnie sie boje- w koncu caly rok przerwy-. Z mala bedzie moja mama, lecz obawiam sie ze jak bedzie spedzac z mala wiecejczasu niz ja to po jakims czasie bedzie wiecej znaczyc dla niej moja mam niz ja . POza tym moja mama ma wlasne sposoby zywieniowe i wychowawcze i jakos nie dociera do niej to ze ja robie znacznie inaczej,. Proby tlumaczenia nic nie daja a nie chce zeby zmienilam zdanie bo nie oddam za nic w swiecie teraz Luski do złobka, planujemy z Kuba oddac ja dopiero we wrzesniu. Moze to glupie co napisalam ale nie mam za bardzo sie komu wygadac. Pozdrawiam Joanna i Luska forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9865640 Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 30.12.03, 22:58 Witajcie po świetach!!! Szkoda że tak szybko minęły - byliśmy u mojej rodziny w Wawie i przykro mi było wyjeżdżać . Igorek dobrze zniósł drogę - większość czasu przesypiał (jechaliśmy prawie 5 godzin). W Warszawie trochę rozregulował mu się rytm dnia ponieważ codzinnie gdzieśwychodziliśmy , ale już jest wszystko jest po staremu. Dziś jesteśmy po następnym szczepieniu i kontroli - synuś waży 7400 . Igoruś jest w dalszym ciągu złotym dzieckiem śpi całą noc od 22 do 9 (z przerwą na dwa karmienia czasem jedno).Żadnych uczuleń nawet zniknął już reflux . Potrafi się podciągnąć do pozycji siedzącej chwytając za moje ręce. Przekręca się na brzuszek i leży patrząc wysoko i śmiejąc się dookoła.Zabawki przekłada z rączki do rączki a interesuje go wszystko !!! Przy przewijaniu podaje mi pieluszki :o) Oczywiście potwornie się ślini bo rosną mu następne ząbki - dziąsła ma już bardzo napuchnięte więc lada dzień można sie spodziewać górnych jedyneczek . to dopiero będzie mały wampirek - . Pozdrawiamy wszystkich gorąco i życzymy Wszystkiego dobrego na Nowy Rok 2004 Renik z Igorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 31.12.03, 09:58 Dołączam się do życzeń noworocznych Renik i życzę Wam, aby dzieciaczki dobrze się chowały, dawały mnóstwo radości i samego szczęścia. Grażyna p.s. do Renik Całuski dla Igorka i pozdrowionka dla Grzesia ) Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - Zyna 02.01.04, 10:27 Dziękujemy Grażynko za buziaki (zostały przekazane:o)) - Podaj mi maila do Siebie albo odezwij się na adres igor_wp@wp.pl uściski od Nas wszystkich papa ps czy dostałaś już dresik z HM -jeśli tak to napisz proszę czy jest fajny - znowu są na allegro Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 do Elmiry 31.12.03, 10:43 ....Byłam w pracy narazie trzy dni, jeden 17 grudnia i teraz dwa po swietach. Maciek narazie z tatą króty jest na urlopie, do złobka ma pójśc 6 stycznia, choc nie wiem jak to bedzie bo w domu wszyscy chorzy oprócz Malucha w pracy niestety mam kiepskie układy z szefową (mały mobbing), do tego jest wsciekła bo zaniosłam zaswiadczenia o karmieniu. Poza tym cudownie, dzieci mnie wspaniale przywitały- byłam wzruszona. Razem z 30 min. na karmienie , pracuję dziennie tylko 4 h- więc nie bedzie żle. Maciek 17. 12 był beze mnie 7 h, mieli z tatą dwie butle pokarmu i było ok, spokojny, wypił. 29.12 pojechałam do pracy na 7:30 ok 6:40 jeszcze karmiłam Maciusia, o 12 byłam w domu i okazało sie ze własnie się .....obudził ))- wylałam ściagnięty pokarm do zlewu. Najgorzej było wczoraj 30. Niestety Maciejka odmówił butli, płakał duzo i teraz dopiero pewnie zaczne się zamartwiać. Na dodatek 7 stycznia Olo wyjezdzą na trzy dni w delegację i jestem swiadoma wprowadzki teściowej na trzy dni do nas i juz mam gesią skórke. Po za tym Maciej jest cudny, bardzo spokojny, radosny, przewraca się już z brzuszka na plecki i na odwrót, cudnie bawi się zabaweczkami, zauważył juz nózki ale za bardzo nie wie jak się do nich dobrać , trzyma je nieraz kilka minut w górze, widzi ale brzucho mu przeszkadza ))))))))) Ponad m-c temu ważył 7300. Trzymaj sie Ewa!!! Pewnie prawdziwy egzamin czeka mnie po nowym roku, Olo tez juz do pracy, dziewczynki do przedszkola. Acha bardzo pocieszyły mnie Panie w żłobku: stwierdziły ze to dobrze ze nie będe czekac do wiosny czy września- taki maluch ponoc najlepiej się aklimatyzuje, z reguły nie płacze, szybciutko się przyzwyczaja do opiekunek- trzymam sie tych słów jak tonący brzytwy. To byłoby na tyle, pozdrawiam Was wszystkie. Życze zdrowwia i wiecznej wiosny w sercach na nowy Rok, oby był obfitszy we wszystko o czym marzycie ... i zapraszam na zobaczcie sa tam najnowsze zdjecia Maciejki Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mama_szymcia Re: sierpień 2003 01.01.04, 22:58 Z lekkim opóźnieniem witam wszystkie sierpniowe mamuśki. Mój synek urodził się 23 sierpnia, ważył 3900 przy wzroście 58 cm. Teraz waży 8 kg i mierzy 65 cm. Kawał faceta, wszyscy mówią, że wygląda na 6 miesięczniaka. Od miesiąca siada i nie chce leżeć. Gada jak najęty sprawiając nam przy tym wiele radości. Pozdrawiam. Kasia z Szymonkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: sierpień 2003 03.01.04, 17:57 Cześć Dziewczyny! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku)))) Dużo radości, miłości, uśmiechu .Niech Wasze sierpniaki pięknie rosną! My pierwszego dnia Świąt ochrzciliśmy Maciusia. Nawet się nie spodziewałam, że będzie tak wspaniale - naprawdę to było jedno z najpiękniejszych przeżyć w moim życiu. Macius zachowywał się po prostu super - przez całą Mszę wpatrywał się z wielkim skupieniem w księdza), w czasie Ojcze nasz modlił się ze wszystkimi (głośnym A GUUUU!), a zaraz po polaniu główki zasnął jak zaklęty i tak dotrwał aż do powrotu do domu. W domu był obiad dla dziadków i chrzestnych (11 osób:0 - trochę się obawiałam takiego tłumu, ale było miło, co jakiś czas oddalaliśmy się tylko z Maćkiem do drugiego pokoju żeby ochłonąć Maciek pięknie rośnie, uwielbia gadać, ssać swoje rączki i nóżki. Na brzuszek z plecków się jeszcze nie przewraca, co mnie troszke niepokoi. Czy któreś z Waszych dzieciaczków też jeszcze nie opanowało tej sztuki? Pozdrawiamy wszystkie Sierpniaki i ich Mamy. Ewa i Maciuś (14.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 03.01.04, 20:18 A my chrzcimy Wojtusia jutro. Trochę się już tym denerwuję. A co do obrotów, to nasz leniuszek też się jeszcze nie przekręca z plecków na brzuszek. Dwa razy mu się udało z brzuszka na plecki, ale nie wiem czy to dobrze czy źle. Pozdrawiam Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 03.01.04, 20:27 a moj len na brzuch obraca sie w milisekunde a z pleckow na brzusuek ani rusz!!!! uparl sie i koniec. ale za to podciaga sie sam do pozyci siedzacej, trzymajac sie swojego stojaczka i siedzi sam. zadowolony wielce!!na razie najdluzej udalo mu sie 2 minuty tak usiedziec. dumna jestem jak cholea, choc tak naprawde malo w tym mojej zaslugi ) wszystkiego naj......w Nowym Roku ola i pascal Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 04.01.04, 17:53 No to my już po chrzcinach. Ufff! Wojtuś spał całą mszę i wogóle nie płakał. A my się teraz będziemy relaksować, bo nie ma co ukrywać, denerwowaliśmy się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
allanya Re: sierpień 2003 05.01.04, 11:35 Ewuniu-nie musisz sie marwtic - moja Madzia tez nie opanowala przewrotow za to jest o krok dalej- jak sie jejd a raczki to siada albo prostuje nozki i staje.Tez sie martwilam jak poczytalam na forum ze wszystkie sierpniaczkowe dzieciaczki sie przewracaja ale przeciez kazde dziecko jest indywidualne i trudno oczekiwac ze wszystkie beda sie uczyc tego samego w tym samym czasie. Ja dodatkowo tlumaczylam soebie ze Madzia jest z konca miesiaca wiec od sierpniaczkow ktore urodzily sie na poczatku miesiaca dzieli ja caly miesiac roznicy i ma jeszcze czas. Pewnie ani sie obejrzysz a Macius bedzie sie turlal w te i wewte Pozdrawiam i buziaki wirtualne posylam. Asia i Madzia ( 24.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
ewamyk Re: sierpień 2003 05.01.04, 20:44 Asiu, dziękuję za miłe słowa, uspokoiłaś mnie z tym przewracaniem na brzuszek. Seredeczne uściski dla Ciebie i Madzi)))))))) Dziewczyny, wychodzicie z Waszymi maluchami na spacerki w taki mróz? My z Maciusiem chodzimy, ale spotykamy coraz mniej mam z gondolami Jak wychodzicie czym smarujecie buzie? My na początku używaliśmy maści cholesterolowej (smaruję nią Maćka po kąpieli - ciałko, buzi nie), ale doszłam do wniosku, ze za tłusta na buźkę i kupiłam "krem na każdą pogodę" Nivea. Dziś użyłam go pierwszy raz, wygląda na to , że jest dobry. Pozdrawiamy wszystkie Mamy i ich Skarby Ewa z Maciusiem (14.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 04.01.04, 22:59 Hej mamusie, zastanawiam się, kiedy zacząć wprowadzać inne jedzonko niż moje mleczko. Kuba 02.01 skończył 5 m-cy. Jest alergikiem, więc nie śpieszę się z tym zbytnio, chciałabym poczekać do końca 6 m-ca a nawet później, ale ostatnio źle sypia i zastanawiam się czy nie budzi się przypadkiem z głodu. Poza tym myślę czy nie zacząć go już przyzwyczajać do Nutramigenu, bo boję się że później nie będzie go chciał przełknąć. Czy wasze dzieciaczki już coś jedzą poza mlekiem? Co do przewracania się z brzucha na plecy i odwrotnie, to idzie nam dość opornie. Chyba waga (ok 10 kg) Kubie przeszkadza w takich akrobacjach. Za to namiętnie ćwiczy podczas przewijania przewrót na bok trzymając się za pulchne stópki )) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 04.01.04, 23:46 Hej Kasiu, ja podaję Misiowi kleik ryżowy już od prawie miesiąca,a od dwóch tygodni tarte jabłuszko. Wszystko przez to, że Michałek słabo przybierał na wadze. Po tym miesiący wreszcie się trochę zaokrąglił Kleik przygotowuję mu na moim mleku - wcina aż miło. Dosyć długo przyzwyczajał się do jabłuszka. Po 2 tygodniach zjada 2-3 łyżeczki. Na początku strasznie się krzywił i aż go otrząsało. Teraz chyba polubił. Na szczęście nie było żadnych problemów z brzuszkiem. W przyszłym tygodniu idziemy skontrolować wagę - zobaczymy. Joa Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 04.01.04, 23:47 Oczywiście wszystko na sugestię i w uzgodnieniu z naszą panią doktor. Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 05.01.04, 16:17 Joasiu, a w jakich proporcjach przygotowujesz ten kleik? I jak go pdajesz? Łyżeczką czy butelką? Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 05.01.04, 23:46 Tak raczej na oko . Tzn. podaję 2 razy dziennie po porcji z 2 łyżek kleiku. Dolewam tyle mleka, żeby wyszła taka rzadka ciapa - jak rzadka zależy od sposobu podawania i preferencji maluszka. Za rzadkie - ścieka po buzi, za gęste - nie smakuje. Trzeba znaleźć złoty środek. Ja podaję łyżeczką. Michałek bardzo szybko załapał trudną sztukę jedzenia łyżeczką i świetnie mu idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 06.01.04, 09:15 A moja Zuzia zjada już od 2 tyg. zupki, deserki i pije soczki. Wprowadziłam jej bo za 3 tyg wracam do pracy i nie będę mogła jej dawać piersi. Mała przyjęła wszystko rewelacyjnie. Ślicznie je łyżeczką wszystko, soczki też bo butelki nie toleruje. Moja mama jest niezadowolona bo takie małe dziecko i łyżeczką )I o wiele dłużej trwa karmienie niż butlą. Bardzo chciałabym nauczyć Zuzię ciągnąć smokachociaż do zaśnięcia bo spi tylko przy piersi. Przecież babcia nie poda jej piersi jak pójdę do pracy. Może znacie jakieś sposoby by dzidzia zaczęła ciągnąć smoczusia? Proszę. Ja powoli wpadam w depresję z powodu powrotu do pracy...tak bardzo chciałabym zostać z Zuzieńką...niestety jak nie wrócę teraz to już wcale....a z pracą w moim małym mieście jest tragicznie. Gorąco Was pozdrawiam. niepocieszona Odpowiedz Link Zgłoś
ninymama Re: sierpień 2003 - kiedy inne jedzonko? 13.01.04, 16:52 Czesc, Mojej malej podawalismy smoczek przytrzymujac go (przytulona do piersi ale ze smoczkiem w buzi) -jednak bylo to dawno, gdy miala jakies dwa miesiace - a potem tak sie od smoczka uzaleznila ze stosowalismy "odwyk". Moze w przypadku 5-miesiecznego dzieciaka bedzie trudniej - ale sprobuj: przytul do piersi i gdy zacznie podsypiac - ciach do buzi smoka. A propos pracy - ja , chwala pracodawcy, ide na 3 miesiace na wychowawczy. POwodzenia, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 06.01.04, 13:37 hej, dziś byłyśmy na kolejnym szczepieniu i ważeniu oraz mierzeniu. Maja (19.08.03) mierzy 65 cm i waży 7,3 kg - taka sobie kuleczka. Ząbków ani śladu ale przewraca się z plecków a brzyszek i dwa razy udał jej się w drugą stronę. Szczepienie zniosła bardzo dzielnie bo rozpłakała się dopiero przy trzecim kłuciu Pozdrawiamy sierpnióweczki i ich mamy - Kasia z Majunią Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 06.01.04, 16:31 Hej! My też dziś po szczepieniu. Klarcia waży równe 7 i ma 61 cm. Niby nie duża, ale w porównaniu ze swoja siostra w tym wieku to olbrzym (grubas) Na razie nie wprowadzamy nowości. Jabłuszko tydzień temu smakował niezwykle, ale brzuch też niezwykle bolał Biedna, bo jedzenie bardzo ją interesuje, pożera wszystko wzrokiem, rzuca się na nasze kubki z piciem, pewnie chętnie zjadłaby chrupeczkę bo do buzi pcha wszystko. Zębów nie widać, ale dziąsła daja sie jej we znaki. Pani doktor powiedziała, że na temat zębów nie prorokuje Chodzimy na długie spacery i kubicujemy Konstancji w jeździe na sankach. Trzymajcie się ciepło Weronika, Klara (30.07.03) i Konstancja 4,5 l Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: sierpień 2003 06.01.04, 21:06 Witajcie amy sierpniowe... Mój Marcelek urodził sie 06.08 no oczywiście 2003 byl malutki 3150 i 54 ... ale to juz historia dzis kończy 5 miesięcy i po slodkim maleństwie mało zostało 8800 i 48 bez nóg...nie interesuje go nic oprócz cycków mamy, nie wiem jak go przekonac że inne jedzenie tez est dobre pozdrawiam bea Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 06.01.04, 22:00 a moj paszczurek pozera wszystko. od trzech tygodni podaje mu wieczorem kaszke (grysik?) z HIPP-a ze sloiczka i po 5 dniach zjadl juz caly sloiczek Bylam przerazona, ale on sie dobrze czuje i to najwazniejsze. A co najpiekniejsze w tym wszystkim .....SPI!!!! budzi sie w nocy tylko raz. a do tej pory, mialam pobudki co 1,5 godz. hurra!! od jutra zaczynamy z marchewka. Ciekawa jestem wynikow. w ogole tak zwariowal na punkcie jedzenia, ze jak tylko widzi cos podobnego do sloiczka w naszych rekach od razu otwiera buzke i wytyka jezyczek... slodziutki widok. pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki ola z pascalem Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 07.01.04, 20:48 Witajcie! Powiedzcie mi czy wasze Szkraby przesypiaja noce? Na poczatku zdarzało sie ze co dwa tygodnie (mniej wiecej) synek przesypiał cała. Teraz juz od dawna spi mniej wiecej tak: 21- kąpanie 22-22.30- zasnie przy cycusiu+ przeprowadzka do swojego łóżeczka ok.3- pobudka na cycusia i już sen w naszym łóżku od5/6- pobudka co ok. pół godziny na pocmokanie. Smoczek wtedy nie pomaga albo tylko na minutę, dwie. Całkowita pobudka około9, chociaż od dwóch cni o 8smej. Może szykuje się pierwszy ząbek? Bo ślini się od dwóch miesięcy a od dwóch tygodni to aż parska śliną wszystkich opluwając ? Napiszcie jak Wasze Maluszki śpią. PS. Aha byliśmy dziś na kontroli w Szpitalu Bielańskim. Jest lekka asymetria ale na następną kontrolę bioderek mamy się pojawić gdy Brzdąc zacznie chodzić- kiedy to będzie????I tak dla pewności pójdziemy jeszcze do IMiDz- zapis dopiero na 24. marca (( Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 07.01.04, 23:48 U nas też młody popsuł się bardzo ze spaniem A przesypiał już całe noce. Teraz budzi się średnio co godzinę ((( O właśnie się budzi... Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 08.01.04, 07:08 Maja(19.08.03)jak była na cycusiu budziła się regularnie co 2 godziny do 3:00 a od 3:00 co godzinę(tak było jeszcze 2 tygodnie temu). Teraz dostaje bebiko 2 razem z mlekiem ściąganym (ale nie ma go za dużo)i śpi rewelacyjnie tzn. o 7:30 kąpiel + kolacja i spanie, o 3:00 kolejna porcja mleczka i pobudka o 6:00 ale śniadanie dopiero o 8:00. Także śpi od ok 8:00 do 6:00 z jedną przerwą na jedzonko Dla mnie to jak sanatorium. Mam nadzieję, że jej się nie odwidzi! Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 08.01.04, 13:19 a paszczurek jest jeszcze lepszy! jak byl na cycku, to tez pobudka co 1,5 godz. a terza chodi spac o 19-19:30, wyrodna matka budzi go jednak o 23 daje mleko z butli, ktore odciaga w ciagu dnia zeby na wieczor starczylo. jak dawalam cycka to zasypial po minucie i to bylo bez sensu. a teraz spi do.. 5-6. cud! czyli 6-7 godzin snu dla mnie ))) pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 08.01.04, 11:12 Hej! U nas z nockami też nie za wesoło. Generalnie pobudka co 2h (czasami uda się przespać 3), a od 4.00 co godz. Dlatego tylko po pierwszym karmieniu "pokąpielowym" (ok. 22.00) Bestia śpi we własnym łożu, potem juz z nami. W przyszłym tyg. szczepienie - zapytam Doktor czy mogę na noc podawać Brunusiowi kszkę na moim mleku. Może to go zmotywuje do dłuższego spania...? I pomyśleć, że jako noworodek spał od 22.00 do 3-4.00! Weronika! To jabłuszko było ze słoika/gotowane/pieczone czy surowe? Pytam, bo Bruno od miesiaca wcina jabłko ze słoika (2 łyżeczki dziennie) i temat kolek zniknął jak ręką odjął! No, ale co Bajbus, to inna reakcja... Ostatnio Młody dostaje też marchewkę, za którą az sie trzęsie. Jak widzi któreś z nas z miseczką w rece, chce wyjść ze swojego leżaczka a oczy robią mu się jakieś takie duże... Barba! Jak tam pierwsze dni w żłobku? Mam nadzieję, że Maciejka radzi sobie doskonale i owinął sobie wszystkie "ciocie" wokół małego paluszka! Trzymam za Was kciuki! U nas ciagle temat otwarty: marzec albo przełom maja i czerwca. Końcem stycznia się okaże... Pozadrawiamy noworocznie! Paula z Bruniakiem (łapiącym się za skarpetki Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - Wojcieszkowe 4,5 miesiąca 09.01.04, 12:08 Meldujemy się. 28 grudnia Wojtek został ochrzczony, po wielu trudnościach i bojach z księdzem proboszczem (koniec końców zostawiliśmy księdza w spokoju, a poszliśmy do Franciszkanów, którzy nie robili żadnych problemów). Zaraz po tym zaczęło nas powalać jakieś wyjątkowo zjadliwe choróbsko. Najpierw powaliło Zuzkę, potem mnie (brałyśmy antybiotyk), potem próbowało powalić Wojcieszka, ale się nie dał. Sylwestra spędzałam w łózku, zasmarkana jak siedem nieszczęść, na szczęście Wojtuś miał tylko gorączkę i lekki kaszelek, a i to szybko mu przeszło. Katar mamy do dziś, ja i Zuzka, a jeszcze rozłożyło męża... Co do Wojtkowego spania, to nie narzekam. W dzień ucina sobie trzy drzemki (od kilkunastu minut do godziny), zasypia o 21.00, potem budzi się co dwie godziny na karmienie, i tak do 9.00. Ponieważ jednak śpi ze mną w łózku, nie odczuwam tych pobudek specjalnie bolesnie, bo karmię go przez sen. Wojcieszek nie przewraca się z brzucha na plecy (ani w drugą stronę), tak samo leniwy jest jak jego siostra... Po co się będzie fatygował, skoro na brzuszku też jest fajnie poleżeć, w ostateczności zawsze można zacząć piszczeć i przywołać w ten sposób mamę - niech odwróci. Piszczenie to Wojtusiowe hobby. Uwielbia się bawić głosem, popiskuje, ryczy, pokazuje, jak jeździ samochód (nie umiem napisać tych dźwięków ), plując przy tym na potęgę. Uwielbia patrzeć, jak Zuzka się bawi. Zaczyna zauważać swoje nóżki, zwłaszcza w skarpetkach z czerwonymi wzorkami. I ma olbrzymie łaskotki, chichocze nawet, gdy go rozbieram do kąpieli - wystarczy go dotknąć pod paszką czy ukłuć palcem gdzieś z boku. Sama radość )) W przyszłym tygodniu idziemy na badanie słuchu, dwa poprzednie nam wyszły nie tak, jak powinny (w prawym uchu nie było reakcji na niższe częstotliwości mimo, że przewód słuchowy był czysty). Potem na szczepienie i kontrolę bioderek. Diety jeszcze nie rozszerzamy, Zuzka spokojnie doczekała do pół roku, Wojtek też doczeka )) - chodzi przede wszystkim o to, że mąż jest alergikiem, więc wolę dmuchać na zimne i nie spieszyć się z wprowadzaniem nowości, skoro nie muszę. Za jakiś miesiąc spróbujemy z zupką, potem z kaszką, chociaż nie łudzę się, że to w jakikolwiek sposób wpłynie na Wojtkowe spanie w nocy... Ten typ tak ma, że musi sobie pociumkać, nawet przez sen (Zuzia tak robiła przez 15 miesięcy, aż jej nie odstawiłam). A, jeszcze Wojtkowi się wytarły włoski, za to urosły mu nowe, ma teraz pięknego, mięciutkiego jeżyka. )) POzdrawiam )) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - chrzest 09.01.04, 19:31 dziewczyny, czy macie jakies doswiadczenie w chrzczeniu "nieslubnych" dzieci? my mieszkamy w niemczech, ale chrzest chcialabym zrobic w polsce na wielkanoc, a tu moja mama twierdzi, ze ksiadz na koledzie powiedzial, ze slub i chrzest na jednej mszy, albo nie ochrzci! zwariowal czy co?? paszczurek slodko spi teraz ) i chociaz uwielbiam jego spiewy altem, to zapanowala takoa bloga cisza...... pieknie jest i pozera marchewke na potege. pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - chrzest 09.01.04, 20:27 ja mam - pierwsze dziecko czyli Marta - identyczna sytuacja rezultat: chrzciny u Franciszkanów którzy kasy nie chcieli i potraktowali jak ludzi a nie chodzace portmonetki...... jeśli by to miało byc w W-wie - Franciszkanie są na Senatorskiej (blisko Pl. Bankowego); sa to kapłani z POWOŁANIEM, chrzest ma atmosferę super, my w Wielkanoc mieliśmy chrzest z 3 innych dzieci -nie ma tłoku; jeśli chrzcić w tą Wielkanoc i u nich - to będziemy chrzcić razem)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 09.01.04, 20:24 8 stycznia czyli wczoraj Marek skończył 5 miesięcy)) waga 10 kg..... kręgosłup mi pada po prostu a wcale nie jest przyzwyczajonym do ciągłego noszenia dzieckiem wzrost 72 cm... ubranka na 74 w większości się nie dopinają patrz wyżej na wagę - nosimy rozm. 80 cm umiejętności: przewroty z pleców na brzuch ale tylko przez lewe ramię; z brzucha na plecy nawet nie próbuje skoro tak jest ciekawiej; siedzi prawie sam, lekko podtrzymywany - co gorsza odkrył stanie z podpórką w postaci mamy i zapomina o siedzeniu tylko by skakał na moich kolanach; śmieje się w głos super, gada a raczej śpiewnie zawodzi i śmiesznie mu wychodzi coś w stylu "oj ideeee" "oj nieee" - mamusie czyli mnie do łez doprowadza w chwili głodu zawodzenie "mammma" co mu jakoś tak przypadkowo zawsze wychodzi jak mu źle)) na brzuchu leżąc prostuje łapy i podciąga tyłeczek do góry odpycha się i sunie ...do tyłu, potrafi już przejść całe łóżko rakiem do tyłu) strasznie go muszę pilnowac; wszelkie obajwy wczesnego raczkowania niestety.... się zacznie./.... spanie: nie najgorzej tzn w ciągu dnia śpi jak zając za miedzą tzn po 15-40 minut ale z przewagą tych 15; zasypia na noc około 23-24 budzi się czasem raz czasem wogóle aż do 8 rano; jak się budzi dosysa się i dalej śpi nałogi: zwalczane wszelkimi siłami ssanie kciuka tego samego co siostra więc chyba w genach im przekazaliśmy to sysolstwo; na szczęście coraz częściej akceptuje smoczek -a tych ci u nas dostatek - mamy już wszystkie dostępne na rynku kształty choroby: pierwszy katar który złapał od chorej totalnie rodziny (ja zap. oskrzeli, Marta krtani, krzysiek ogólnie przeziębiony) - katar który dzięki karmieniu chyba przeszedł w ciągu 3 dni więc jest OK zęby; zero ale idą bo strasznie pakuje łapy do buzi i wyraźnie sprawiają mu dziąsełka ból reasumując: zdrowy silny piękny mądry kochany... ) co więcej człowiekowi trzeba do szczęścia))))) pozdrawiamy Kasia i Marek dumny mężczyzna co rozpoczął 6 miesiąc życia...... ale to leci..... zaraz będę babcią w tym tempie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 09.01.04, 23:47 Czyżby Mareczek chciał odebrać Kubie tytuł największego w tej bandzie? Informujemy, że tak łatwo się nie damy )) Pozdrawiamy, Kasia (z obolałym kręgosłupem) i Kuba (72 cm i trochę ponad 10 kg) Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - pierwszy buziak ;)) 10.01.04, 20:05 dzieki za rade kasiu, ale niestety nie w warszawie. teraz przynajmniej wiem do koga sie zwrocic. ale i tak uwazam, ze to glupota kompletna a ja dzisiaj dostalam od mojego synka pierwszego prawdziwego buziaka. do tej pory zawsze mnie tylko obslinial a dzisiaj, tak mnie mocno "pocalowal" (czytaj:zassal) w policzek, ze jak jego tata wrocil z pracy to patrzyl na mnie podejrzliwie . slad mam do teraz. ale i tak sie ciesze. a jak jest zly, to wrzeszczy ooooooooola ) i ciagnie psa za ogon! to jego ulubiona zabawa pozdrawiamy ola z paszczurkiem Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 11.01.04, 23:45 No, no! Gratuluję dzieciaczków. Mój synek to przy nich kruszynka. Michałek 7. stycznia skończył 5 miesięcy. Waży 6970 g i ma 68 cm. Ale też czuję te prawie 7 kg, kiedy go noszę Miś jest słodki, rozbraja mnie swoimi uśmiechami. Kiedy się budzi paszcza, kiedy mnie widzi, kiedy do niego "rozmawiamy" natychmiast rozciąga mu się w szerokim uśmiechu. W chwilach szczególnej radości zaczyna chichotać (właściwie to coś pomiędzy śmiechem właściwym a popiskiwaniem - nie do opisania). Trzeba go bardzo pilnować, bo przewraca się z brzucha na plecy i z powrotem. Ciekawe, że takie sztuczki z upodobaniem ćwiczy na łóżku, a w kojcu, gdzie może to bezpiecznie robić - nie. Dość chętnie zjada kleik ryżowy, pokochał tarte jabłuszko. Teraz walczymy z zupą. Na razie robi mnię typu "mama co ty mi za świństwo dajesz!" i wypluwa Michałek wieczorem, po jedzeniu, zasypia sam w łóżeczku. Przytula króliczka i pieska i odpływa. Za to w nocy (kiedy obudzi się na karmienie) uwielbia spać przytulony do mnie. Trochę odczuwa to mój kręgosłup (wymuszona pozycja, na dłuższą metę średnio wygodna), ale i tak kocham, kiedy się tak przytula ) Joa Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 13.01.04, 14:22 Wojtuś dzisiaj skończył pięć miesięcy i aż sama się dziwię jak to strasznie szybko minęło. Dopiero co pisałam o strasznych wrzaskach i braku snu, a teraz siedzi tu taki siedmiokilowy mężczyzna, śmieje się na całego i pokazuje swoje piękne dwa ząbki ) Po całodziennych płaczach nie ma nawet śladu. Pięknie przesypia całe nocki od 20.00 do 4.00 (zje) i śpi do 7.00-8.00 rano. Żyć nie umierać! Przez to i mój starszak się trochę uspokoił, bo ma wreszcie braciszka, a nie tylko syrenę alarmową. Serce mnie tylko boli jak pomyślę, że od marca muszę go zostawić i iść do pracy, ale cóż takie jest życie nic się na to nie poradzi. Pozrawiam gorąco wszystkie mamy i maluszki (oby rosły zdrowo i były zawsze wesolutkie). p.s. Joasiu czy chodzisz z Michałkiem dalej na basen? Wojtuś cały czas jest zasmarkany więć na razie nie będziemy chodzić. Pozdrawiam Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 - a my już skończone 5 miesięcy 13.01.04, 23:11 Tak, chodzimy na basen. Dziś nie było Oli, ale też było ciekawie, bo dziewczyna, która prowadziła zajęcia pokazywała nowe ćwiczenia i sposoby trzymania maluszka. Całusy dla Wojtusia, niech szybko wraca do zdrowia (i na basen) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna7 Re: sierpień 2003 - pierwszy dzien w pracy 13.01.04, 08:35 Witam I niestety stało się, poszłam wczoraj do pracy na 8 godzin. Straszne powiadam wam, bynajmniej dla mnie. Nieobecnosc w domu wynagrodził mi fantastyczny usmiech na moj widok po powrocie do pracy ))))))))). Ach łezka szczescia tez sie w oku zakrecila. Lusia upodobała sobie nareszcie przewroty na plecki )) Pozdrawiam z pracy Joanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9865640 Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 09:46 Witajcie doradzcie mi dziewczyny co mam podać do jedzenia mojemu Igorkowi. Nic mu nie smakuje a mi się kończą pomysły . Przerabiałam marchewk i jabłuszko i zupke - niestety z kiepskim skutkiem wszystko ląduje na ślinaiku . Rozumiem że to cos nowego dla malucha itd ale jemu naprawde nic nie pasuje . Poza tym igorucha turla się po całym pokoju , krzyczy i gada gada gada najbardziej lubi ej gdie . Nauczył ie też cmokać . Ogólnie jest śmieszny i coraz cięższy . pozdrawiamy wszystkich Renik z rodzinką Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 11:42 Renik skoro nie chce to mu daruj jeszcze możesz spokojnie zacząć mu wprowadzać jak skońćzy 6 miesięcy, zwłaszcza jak jest pulpet to widać niczego mu nie brakuje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia102 Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 12:08 Witajcie Sierpniówki! Jestem tu nowa, z radoscia sie przyłaczam, tym bardziej ze poruszacie tematy, ktore aktualnie mnie interesuja. Maryska urodzila sie 19 sierpnia 2003 wiec niedlugo konczy 5 miechów! W zwiazku z tym zaczynamy wprowadzac inne jedzonko niz to cycowe! Co podalyscie maluchom jako pierwsze? Maryska jeszcze sie nie turla, tylko znasza pomoca. Ale gada, smieje sie glosno, no i troche beczy! A-ha, czy Wasze maluchy przesypiaja noc? Jesli tak, to powiedzcie jak tego dokonalyscie???!!! Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 12:42 Cześć Monika, mój Wojtek się jeszcze nie przekręca na brzuszek i odwrotnie więc pocieszyłaś mnie że nie tylko on taki leniuszek. Co do przesypiania nocek to chyba nie ma odpowiedniej recepty Każde dziecko jest inne. Wojtuś śpi ładnie od 20.00 do 4.00 potem zje i dalej śpi, ale na przykład mój starszy synek do 7 miesięcy potrafił się obudzić w nocy z sześć siedem razy. A potem nagle zaczął spać całe noce. Nie ma na to rady trzeba być cierpliwym Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:09 Hej hej! Sławunio umie się przekręcać z brzuszka na plecki ale na odwrót jeszcze nie- chociaż ćwiczy , oj ćwiczy... Urodził się 25.08. więc jest "troszkę' do tyłu w porównaniu z Waszymi Bobasami. W zeszłym tyg. bylismy na szczepieniu i zamieszczam małe dossier: waga- 8880g ( a więc podwojona z urodzenia) wzrost- 64.5 główka- 44,5 cycochy- 48 Odpowiedz Link Zgłoś
allanya Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:17 Moja Madzia nie poszla terminowo na szczepienie bo przeziebila sie i gardziolko ma chore Czy to prawda ze teraz bedzie szczepionka doustna? Co do jedzonka to chyba nie od tej strony co trzeba zaczelysmy bo najpierw poszla zupka marchewka+brokuly i Madziorka bolalo brzusio i kupke bylo jej ciezko zrobic. teraz dostaje czasem troszke jabluszka-z niczym innym nie eksperymentuje na razie. Pozdrawiamy serdecznie. Asia i Madzia (24.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:30 Ja też się cieszyłam że teraz będzie szczepienie doustne (na polio) bo strasznie przeżywam te wszystkie kłucia mojej córci a tu niemiła niespodzianka - kłucie (( Nie wiem czy coś się zmieniło w szczepieniach, czy u mnie zabrakło szczepionek doustnych? Ale na szczęście już to mamy za sobą :o) Będzie dobrze ! Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 15.01.04, 13:05 Nareszcie znalazłam dzidzię, która też urodziła się tak jak moja Majunia 19 sierpnia :o)My najpierw wprowadzałyśmy jabłuszko i marchewkę oraz kaszki smakowe. Na początku proponuję nie mieszać produktów i obserwować reakcje. Pozdrawiamy, Kasia z Majunią Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 16.01.04, 07:57 a paszczurek wcina juz szpinak ) i mu smakuje..... i to jak! ale i tak najbardziej lubi cyca, na cale szczescie, bo juz mi smutno bylo my tez zaczynalismy od kaszek smakowych, potem marcheweczka, kartofelki a terz jest szpinaczek. wszystko po tygodniu, zeby sie przyzwyczajal do nowego. i nic mu nie szkodzi, jak na razie. w porownaniu z waszymi dzieciaczlami, to on malenki jest, 7400 i 65 cm. a mi sie taki wielki wydawal...ale potrafi sie juz przeturlac, jak ma dobry humor oczywiscie, przez pol pokoju. a jak jest nie w sosie, to lezy na brzuchu i ryczy, zeby go ktos wreszcie na plecki przekrecil. cwaniak! pozdrawiamy paszczurek i ola Odpowiedz Link Zgłoś
monia102 Re: sierpień 2003 - dalej o jedzonku 16.01.04, 11:14 No, Maryska juz sie przewraca jak stara! Co prawda tylko z pleckow na brzuszek i jakos jej raczka zostaje pod brzuszkiem, ale zawsze sa postepy! Jeszcze nie je nic oprocz cyca, w pon. idziemy do pediatry i zobaczymy co ona poleci! A i szczepionka nas czeka we wtorek . Dam znac ile wazy, ale 30 stycznia bylo 6600. P.S. Obawiam sie ze Marysia przyzwyczaila sie do raczek i bardzo nie lubi lezec w lozeczku, chyba ze nad nia stercze. Jak oduczyc dzidzie od raczek? Macie inne sposoby niz brutalne 'zostawic niech poplacze'? Jestem za wielkim mieczakiem na takie metody! Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
s_agnieszka1 Re: sierpień 2003- 16.01.04, 10:07 Witajcie Mamy Sierpniaczków. Od kilku dni namiętnie czytam posty na tym forum i wreszcie postanowiłam się przyłączyć i pochwalić moim Skarbem. Kornelia urodziła sie 30.08.2003 więc ma juz 4,5 miesiąca. Korka ma zbyt duże napięcie mieśni przygrzbietowych. Raz w tygodniu chodzimy na rehabilitację i codziennie ćwiczymy w domu. Efekty są widoczne. Od miesiąca przewraca się na brzuszek (choć upodobała sobie tylko prawa stronę) i dźwiga dzielnie główkę. Niestety ze względu na to napięcie nie może jeszcze leżeć na brzuszku, więc całymi dniami trwa zabawa w kotka i myszkę, ona na brzuszek a ja ją na plecki, ona na brzuszek, a ja ją na plecki i tak w kółko. Chcę zacząć wprowadzać nowe jedzonko i zastanawiam się nad kleikiem ryżowym na moim mleku. Noce są bardzo ciężkie bo Korcia budzi się co 1,5 lub 2 godzinki. Czy myslicie, że gdybym zaczęła podawać jej kleik przesypiała by choć część nocki? A jeśli tak, to jaki podać kleik, jakiej firmy? Pozdrawiam gorąco wszystkie Mamy i Dzieciaczki Agnieszka z Korką Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003- 16.01.04, 14:18 Ja też zastanawiam się na kleikiem na moim mleku, ale trochę się waham, bo mój młody jest alergikiem i właściwie z wprowadzaniem nowych rzeczy powinnam jeszcze poczekać. Ale od jakiegoś miesiąca noce u nas są bardzo kiepskie - właściwie mamy pobudkę co godzinę, a czasem nawet częściej. Jeżeli chodzi o firmę, to właściwie są 3 do wyboru Nestle, BoboVita i Hipp. Na starszym synku wypróbowałam wszystkie, ale właściwie nie wiem co Ci doradzić. Wszystkie są ok, kaszki jemy wszystkie, zupki najczęściej z Gerbera, deserki BoboVity, soki wszystkie. Hipp jest trochę droższy i zupki są trochę mdłe. Ale kaszki za to są jodowane. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
s_agnieszka1 Re: sierpień 2003- 16.01.04, 17:29 Dzięki Kasiu za radę. Ja też wciąż się waham czy podać jej ten kleik. Odczekam jeszcze kilka nocy i zobacze co będzie. Jesli zacznę to napiszę jakie były efekty. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003- 16.01.04, 19:55 jak ja zaczelam podawac kaszki (hipp) to poprawilo sie z nocy na noc ze spaniem. jakie to bylo piekne ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: wprowadzanie nowego jedzonka 30.01.04, 22:36 Hej Dziewczyny Może wy mi podpowiecie, bo ja nie mam zupełnie doświadczenia. Rysiu niedawno skończył 5 miesięcy i powoli wprowadzam mu nowe pokarmy. Zaczęłam od jabłuszka, banana, marchewki oraz kaszki kukurydzianej i ryżowej na moim mleku. I tu mój problem i związane z nim pytanie: Po podaniu kaszki, której zjada narazie ok. 100ml i więcej nie chce, najpóźniej po godzinie jest głodny. Czy po podaniu kaszki przystawiać synka od razu do piersi, czy odczekać tą jedną godzinkę? Po jakim czasie od karmienia podać sykowi deserek, ma być podawany pomiędzy cycusiami, czy jako osobny posiłek zamiast cycusia? Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 19.01.04, 17:31 Już jestesmy po badaniu słuchu. Nawiasem mówiąc mieliśmy dwa podejścia - za pierwszym razem, w czwartek, Wojtek dzielnie walczył i nie dał się uspić. Zasnął oczywiście tuż po wyjściu ze szpitala. Dziś sie udało, zasnął, został podłączony do całego tego ustrojstwa, no i wyszło, że ma niedosłuch w obu uszkach, buuu. Niewielki, tylko 10 decybeli, ale nawet taki mały niedosłuch kwalifikuje do założenia aparatu. Teoretycznie dziecko powinno mieć założony aparat słuchowy przed ukończeniem 6 miesięcy, ale ponieważ "nasz" ubytek jest niewielki i Wojtek ogólnie słyszy, wstrzymamy się jeszcze na trzy miesiące, może to wina wciąż niedojrzałego układu nerwowego. W kwietniu następne badanie, no i jeśli ono wyjdzie tak samo źle, wtedy już na bank zakładamy aparat słuchowy. Heh, to niby nic takiego, ale jakoś mi tak niewesoło. Trzymajcie kciuki, żeby się do kwietnia poprawiło. gemma Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 19.01.04, 19:18 Gemma, nie martw się. Trzymam kciuki za Wojtusia (za jego uszka ). Wszystko będzie dobrze. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 19.01.04, 19:24 mysl pozytywnie gemma. jesli cie to pocieszy, to my mielismy 3 podejscia. w dwu wyszlo nam, ze na jedno ucho maly prawie wcale nie slyszy, ale ja widzialam ze odwraca lepek w ta strone skad do niego gadam, wiec zrobilismy jeszcze jedno i .....wynik prawidlowy w obu uszkach! to tyle tytulem pocieszenia tak sobie mnie dzisiaj naszlo na wspomnienia i 5 miesiecy temu o tej godzinie, to gralam w bowling ) zeby ten wstreciuch wreszcie wylazl! i pomoglo. jutro o 6:09 stuknie nam piatka. jak ten czas leci.... pozdrawiamy ola i paszczurek Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 - czas leci 19.01.04, 20:11 aolka napisała: > tak sobie mnie dzisiaj naszlo na wspomnienia i 5 miesiecy temu o tej godzinie, > to gralam w bowling ) zeby ten wstreciuch wreszcie wylazl! i pomoglo. jutro o > > 6:09 stuknie nam piatka. jak ten czas leci.... > > pozdrawiamy > ola i paszczurek Ja 19 sierpnia miałam umyć okna w całym domu ale moja Glusia zadecydowała za mnie i postanowiła w tym dniu przywitać świat. Okna na umycie musiały dłuuugo czekać Pozdrawiamy, Kasia z Majunią Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Idą ząbki!!!!!!! 21.01.04, 11:31 Hello! A jak tam u Waszych Bobasów z kiełkami????? Sławuś zaszczycił mnie ukłuciem igiełki w poniedziałek a dziś patrzę, że prześwitują dwie jedynki na dole! Ile czasu trwa przebicie ząbków? Czy znacie jakieś nie mające skutków ubocznych żele na ząbkowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Idą ząbki!!!!!!! 24.01.04, 23:02 U nas też idą i to w szybkim tempie!!! Na dzień dzisiejszy dwie jedyneczki dolne i przebite dwie górne + jedna dolna dwójeczka . Igoruś już wypróbował ząbki na biszkopcie. podrawiamy Renik z Igorusiem Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 21.01.04, 22:19 Hej gemma, Znam ten stres, bo u nas było podobnie. Mieliśmy 4 podejścia, dopiero ostatnim razem okazało się że wszystko jest ok. Wcześniej za każdym razem było podejrzenie wady słuchu w obydwu uszkach. Mam nadzieję, że i u Was ostatecznie okaże się, że jest dobrze. W jakim ośrodku badacie słuch? Kachna mama Filipa( 13.11.2001) i Jakuba( 02.08.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 21.01.04, 23:25 Kachna, a te cztery podejścia to były jakie badania? Pamiętasz nazwy? Bo że wynik otoemisji nie przesądza o wadzie słuchu, to wiem, ale bera wydaje się być "poważniejszym" badaniem... Napisz, proszę, co to byly za badania. A sluch badamy w Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach. Dzięki za słowa otuchy ) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - po badaniu słuchu :(( 22.01.04, 23:18 Gemma, oprócz otoemisji mieliśmy jeszcze jedno badanie. Nie wiem jak się ono nazywa, ale na pewno bada odruchy. Przy tym badaniu drukował się też wykres błony bębenkowej - u nas i odruchy i ten wykres były złe. Przy dwóch pierwszych podejściach zarówno otoemisja i to badanie nie wychodziły, przy trzecim otoemisja była ok, odruchy nie, i dopiero po trzech miesiącach przerwy, czyli w grudniu oba badania wyszły idealnie. Mam nadzieję, że u Was natępne badanie też wyjdzie dobrze. Aha, my badaliśmy się w CZD w Warszawie, a potem w Międzynarodowym Centrum Słucu i Mowy Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 23.01.04, 16:03 Witam Tak sobie poczytałam i postanowiłam się zameldować 26 stycznia Rysiu skończy 5 miesięcy)) (ur.26.08.2003 godz.20.40 poprzez cięcie cesarskie) waga 8100g (ur.3700g), wzrost 74cm (ur.56cm)(z ostatnich pomiarów 23.01.'04) umiejętności: przewroty z pleców na brzuch ale tylko przez prawe ramię, przez lewe muszę go namawiać; leżąc na brzuszku robi kołyskę, prostuje rączki i podciąga dupcię do góry wymachuje nogami do tylu ale... obraca się wtedy w kółko sięga też wtedy po zabawki i denerwuje się jak nie może ich przyciągnąć do siebie. z brzucha na plecy próbuje ale z marnym skutkiem, a jak miał 3 miesiące to nie było problemu, zapomniał;-( siedzi lekko podtrzymywany i w tej pozycji baaardzo interesuje się swoimi nogami stoi podtrzymywany pod pachy i podskakuje na moich kolanach aż mi ręce mdleją, całkiem jak kangurek; uwielbia stać i podskakiwać, nie mam wtedy żadnych szans na posadzenie go; szeroko się uśmiecha, śmieje się na głos, gada po swojemu (udaje francuza) i uwielbia gdy go naśladuję)) zaczyna się lekko interesować naszym przeżuwaniem wydaje się być zdziwiony co my takiego robimy i dlaczego; nie wiem czy dotrzyma na samym cycusiu do ukończenia 6 miesiąca, tak na wszelki wypadek zaopatruję się już pomału w kaszki, kleiki, kubek niekapek, miseczkę i łyżeczkę spanie: w ciągu dnia śpi różnie kilka razy po 10-30 minut albo raz 2-3godziny; zasypia na noc około 23 budzi się raz lub 2 razy na cycusia, zasypia i ostateczna pobudka najpóźniej 9 rano. nałogi: ssanie palców, wszystkie oprócz małego paluszka są pyyyszne a smoczek raczej poszedł w odstawkę, choć ostatnio zaczął wracaćdo łask choroby: pierwsza grypa, którą złapał ode mnie (katar, kaszel wysoka temperatura) 01.01.2004. Przeszedł łagodniej niż ja ale to chyba dzięki cycusiowi. AZS od 3-go miesiąca (Krowie mleko beee) zęby: narazie brak ale ładuje co się da do buzi i z zapałem gryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 23.01.04, 19:57 dziewczyny, mam pytanie, jak dlugo sterylizowalyscie(sterylizujecie?) dzieciaczkom butelki, smoczki itp. paszczurek dostaje tylko raz dziennie butle, wieczorem, bo inaczej zasypial mi przy cycu i ja ciagle mu sterylizuje, ale tak mi sie wydaje, ze juz powinnam przestac, bo to bez sensu. przeciez talerzyka, z ktorego je kaszke nie sterylizuje. ja juz sama nie wiem....... poradzcie prosze! przez te cholerne zeby to zwariuje! juz czwarta noc nie spimy. hmm znaczy ja nie spie. moj kochany mezus wklada sobie zatyczki do uszu i wychodzi do innego pokoju, a paszczurek po jakims czasie tez zasypia, ale trzeba go trzymac caly czas przytulonego, najlepiej jeszcze z cyckiem w buzi, to wtedy spi. jak go tylko troszeczke luzniej trzymam to sie budzi i caly cyrk od poczatku.... a zebow jak nie bylo, tak nie ma. zele nie pomagaja!! jak dlugo te cholerniki wychodza?? uda mi sie dozyc? a tak poza tym to jest milo. maly trenuje mocno podnoszenie dupska, ale jak juz mu sie uda, to nie wie co z tym dalej poczac. smieszny ) no i siedzenie tez jest ostatnio w modzie. oparty o cos siedzi juz 2-3 min. samodzielnie. ale i tak najlepsze jest skakanie ojcu po klejnotach rodzinnych ) i rozwazamy czy nie oplacaloby sie kupic ochraniacza, bo moze jeszcze kiedys na cos sie przyda ) pozdrawiamy ola i paszczurek Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 24.01.04, 00:25 aolka napisała: > dziewczyny, mam pytanie, jak dlugo sterylizowalyscie(sterylizujecie?) > dzieciaczkom butelki, smoczki itp. Ja teraz tylko zalewam na ok.3 minuty wrzątkiem. IMHO jak maluch skończy 6 miechów można zaprzestać wyparzania. > zele nie pomagaja Jakie wypróbowałaś? > a tak poza tym to jest milo. maly trenuje mocno podnoszenie dupska, ale jak > juz mu sie uda, to nie wie co z tym dalej poczac. Skąd ja to znam Rysiu jeszcze ćwiczy pływanie żabką - nogi i ręce do góry i wymachy na boki A jak się denerwuje, że nie może się przewrócić sam na plecy, nogą się już odpycha tak jak trzeba ale...ręce trzyma rozpostarte boki > no i siedzenie tez jest ostatnio w modzie. oparty o cos siedzi juz 2-3 min. Rysiu też uwielbia tak siedzieć a jaką ma wtedy dumną minę Teraz jak siedzi, to hitem są dla niego własne stopy, już zaczyna do nich poważnie przemawiać) > ale i tak najlepsze jest skakanie ojcu po klejnotach rodzinnych ) Ja mojego męża przed tym chronię i wyrabiam sobie mięśnie Szwarcenegera Odpowiedz Link Zgłoś
allanya Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 24.01.04, 11:19 Magdusia dzisiaj skonczyla 5 miesiecy i wazy "tylko" 6 kg (urodzeniowa 3620g) wiec jest malutka, choc nie moge powiedziec ze jest chuda bo ma obwarzanki.Moze nie jest za wysoka(a raczej dluga) bo nosi ciuszki 62/68. Czy tylko moja corunia jest taka mala - z tego co widze to wiekszosc wazy ok 8 kg a czasami nawet wiecej Magdusia dostaje dwa razy dziennie butle ale wypija max 240 ml lacznie a reszta to cycuszek. Wierzga jaks zalona i jest ruchliwym dzieckiem. W nocy da pospac (tzn budzi sie dwa razy na mleczko ale od razu spi dalej).Gaworzy,cieszy sie jej micha na okraglo no i slini sie straszliwie (zabkow na razie ani widu ani slychu) To tyle doniesien z Gdanska. Pozdrowienia i buziaki. Asia i Madzia (24.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 24.01.04, 19:35 Czy tylko moja corunia jest taka mala - z tego co widze to wiekszosc wazy ok 8 > kg a czasami nawet wiecej nie wszyscy ) paszczurek wazyl 3860g, a teraz 7500g przy 69cm. dlugi, chudy, zadnych waleczkow do calowania, nic.... ( a to pewnie wszystko przez to, ze sie ciagle wierci, jak szalony. i wtrynia wszystko co mu sie poda. na obiadek caly sloiczek, na kolacje caly sloiczek..... z torbami pojde niedlugo a do tego naturalnie cycek jako przekaska. ich74 dzieki za informacje o wyparzaniu. co do masci na dziasla wyprobowalam wszystkie dostepne na niemieckim rynku, ale wlasnie dzis dowiedzialam sie o jakichs kuleczkach homeopatycznych, ktore pomagaja wszystkim dzieciaczkom. zaraz w poniedzialek sie w nie zaopatrze paszczurek tez sie bawi stopkami, jak siedzi. uwielbia sciagac sobie skarpetki i wkladac do buzki. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
cz.wrona Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 25.01.04, 00:07 Książę z bajki zaczyna dziś szósty miesiąc.... Qrcze może jestem dziwna a może mój synek wytrzymały ale ja już dawno nie wyparzam butelek ani smoczków. Prawie codziennie tylko płuczę smoczek w gorącej wodzie. Ich74- no to mój Skarbek nie jest najmłodszy na tym forum!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpień 2003 - już prawie 5 m-cy:-) 25.01.04, 10:24 cz.wrona napisała: > Ich74- no to mój Skarbek nie jest najmłodszy na tym forum!!! Czekamy na młodszego Odpowiedz Link Zgłoś
iwa9 Re: sierpień 2003 25.01.04, 17:20 hej, jak tam sierpniowe maluszki z raczkowaniem? musze przyznac, ze Kajtus mnie przed wczoraj zaskoczyl bardzo (zaskoczyl to malo powiedziane) - przeczolgal sie przez cale lozko, bo strasznie chcial pogryzc telefon. Nie ma jak silna motywacja! Teraz klade go na kocu na podlodze i maly czolga sie, potrafi tak z przerwami na oddech ze trzy metry przejsc. Widok jest to dla mnie niezwykly. Przeciez on ma dopiero 5,5 miesaca. Czekamy na wiesci o niezwyklych umiejetnosciach sierpniowych maluchow, Iwa & Kaj Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: sierpień 2003 25.01.04, 22:21 hej iwa9! Moja Zuzka też się świetnie czołga. Bardzo dużo czasu spędza na kocu i ćwiczy tą umiejętność ) A dzisiaj odkryła, że można stać na czworakach i bujać się )))Zrobiłam jej zdjęcie w takiej pozycji więc będzie można to obejżeć. O siedzeniu nie chce słyszeć zaraz się wygina i już leży. Ona chyba będzie wcześniej raczkować niż siedzieć . Ogólnie jest bardzo grzeczna tylko wieczory i noce chciałaby spędzać przy cycusiu. Trochę mnie to męczy. Dosłownie co 15 min muszę do niej lecieć z cycusiem bo się budzi Zuza ma już swoje upodobania kulinarne. Nie lubi zupek z mięskiem tylko same warzywka. Czyżby wegetarianka mi rosła? Stan uzębienia Zuzy - zero. Nawet się nie ślini. Obroty z plecków na brzuszek opanowała do perfekcji. Odwrotnie czasem jej wyjdzie przez przypadek jak próbuje stawać na czterech. Nazywamy to "dachowaniem" ) Waga mojej panienki to 7400. Zuzia jest bardzo roześmianym brzdącem. Uwielbia śmiać się głośno z byle pierdoły. Wydaje z siebie odgłosy typu : oja, ata, apa ale to w ostanim czasie. Do tej pory była milczkiem No, to by było na tyle. Może jeszcze dodam, że ja przechodzę kryzys z powodu powrotu do pracy (((( A to już za tydzień. Nie wiem jak to przeżyję buuuuuuu...... Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
allanya Re: sierpień 2003 26.01.04, 12:43 Madzia nie raczkuje niestety bo nie jest puszczana na podloge - mamy takie mieszkanko ze normalnie jest temp.21 stopni ale przy podlodze tylko 16 - jest wiec za zimno. Na szczescie pod koniec tego tygodnia przeprowadzamy sie takze bedzie cieplutkie mieszkanko i mozliwosc rozkladania kocyka na dywanie - i mam nadzieje ze Magdusia odkryje uroki zwiedzania nowego mieszkania wlasnym transportem Nie wiem jak ja przezyje pakowanie i potem rozpakowywanie calego naszego majdanu - a ciuszki dla Madzi (do 3 latek juz mamy po dziecku siostry) - trzymamy teraz w specjalnym schowku jest ich tyle ze nie wiem gdzie je pomieszcze w nowym lokum. Trzymajcie kciuki za powodzenie mission imposible Pozdrowienia i buziaczki. Asia i Madzia (24.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
aolka Re: sierpień 2003 26.01.04, 19:53 hej to moje szczescie tez jeszcze nie raczkuje i musze wam sie przyznac, ze jakos wcale mi sie do tego nie spieszy. niech jeszcze sobie polezy, albo posiedzi(bo to mu wychodzi juz pierwszorzednie)jak juz zacznie raczkowac, to bede musiala psa ewakuowac w bezpieczny kat, polki oprozniac, szuflady zabezpieczac......... ) o nie!! najpierw zeby, potem raczkowanie. dwu okropnosci na raz nie zniose ) chcialam zamiescic zdjecia paszczurka i wyskoczylo mi, ze za duze ile MB maja zdjecia, ktore wy wysylacie? czy wasze dzieciaczki tez sie rechocza do swojego odbicia w lustrze, czy tylko moje ma taki ubaw? kupilam kuleczki homeopatyczne na zabki i faktycznie pomagaja. dzisiaj juz tak nie wyje i nawet zasnal bez problemow. caly problem w tym, ze trzeba je podawac co pol godz. no ale najwazniejsze, ze dzialaja! pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
majaimama Re: sierpień 2003 26.01.04, 20:43 aolka napisała: > chcialam zamiescic zdjecia paszczurka i wyskoczylo mi, ze za duze ile MB > maja zdjecia, ktore wy wysylacie? Olu - zdjęcia muszą mieć nie więcej niż 64 kB każde (max. 3 zdjęcia w jednym poście). Powodzenia, czekamy na fotki paszczurka > czy wasze dzieciaczki tez sie rechocza do swojego odbicia w lustrze, czy tylko > moje ma taki ubaw? Moja Glusia jak widzi swoje odbicie w lustrze to gada do siebie i się śmieje, wgląda to całkiem zabawnie ;O) Po chwili zauważy kolorowe buteleczki na pułce pod lustrem i wtedy rączki - kopareczki zabierają się do roboty Pozdrawiamy, Kasia z Majulą Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 29.01.04, 08:02 Wojtuś ma już 5,5 miesiąca, wczoraj byliśmy na szczepieniu i uprzejmie donoszę,że: waga 7200, wzrost 66cm, zęby całe dwa i ślini się nadal)) Poza tym jest wesolutki, grzeczniutki, śpi bardzo ładnie (koszmar pierwszych trzech miesięcy mamy już za sobą), nie przekręca się tylko na brzuszek i plecki, ale neurolog twierdzi, że wszystko jest ok i lada chwila powinien zacząć to robić. Tak więc wierzę i czekam) Jemy już kaszkę, zupki i deserki z różnym skutkiem ale jakoś idzie. Nie idzie natomiast soczek, który nie bardzo wiem jak podać. Nie chcę przez smoczek butelką, a z kubka niekapka to Wojtuś nie umie. No nic będziemy próbować dalej. Wogóle jest kochaniutki, pieknie śpi w nocy i ślicznie się śmieje (szczególnie jak widzi Michałka). Pozdrawiam gorąco Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
zyna Re: sierpień 2003 29.01.04, 13:40 Cha, cha, cha Wojtuś zrobił dowcip i właśnie dziś przekręcił się z plecków na brzuszek. Pewnie już miał dość marudzącej mamy i opowiadjącej wszystkim, że się nie przekręca )) Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 29.01.04, 20:37 Hej Grażyna! Gratulacje dla Wojtusia! Doczekałaś się Co do picia soczków - zrób Wojtusiowi z kubeczka niekapka "kapek". U nas to podziałało i Michałek z przyjemnością pije soczki. My po chorobie (cała rodzina), ale już wracamy do formy i myślę, że we wtorek pojawimy się na basenie. Całusy dla wszystkich e-Mam. Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpień 2003 29.01.04, 12:53 Hej Rysiu jeszcze nie raczkuje Ale wczoraj udało mu się wreszcie przewrócić z brzuszka na plecki (2 razy) Wydaje mi się jednak, że jeszcze nie załapał, że to potrafi i jak mu się to udało Choć równie dobrze dziś wieczorem może mi się zacząć turlać po podłodze)) Próbuje się czołgać ale tylko obraca się w kółko Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: sierpień 2003 01.02.04, 23:46 Hej No i Rysiu już się turla ale tylko w prawą stronę Wreszcie zaczął się interesować matą edukacyjną, bo do tej pory był jeden wielki ryk jak go na niej kładłam, to może dzięki temu, że umie już sam zmieniać pozycję plecki-brzuszek-plecki... Wcina już z zapałem zupki jarzynowe, kaszki, banana i jabłuszko, przy którym wreszcie przestał się krzywić jakby jadł cytrynę Dzisiaj podałam mu pierwszy raz herbatkę w kubku niekapku i na szczęście od razu załapał do czego służy i jak z niego pić Tylko nie wiem ile herbatki może wypijać dziennie (HIPP uspokajająca), możecie mi doradzić? A może polecicie mi jakieś inne smaczne herbatki Odpowiedz Link Zgłoś