Dodaj do ulubionych

Listopad 2006

22.05.08, 18:32
Witam mamy dzieci urodzonych w listopadzie 2006.
Co u Was słychac?jakie robicie postepy?co Wam wychodzi?a co nie?
Nasz Syn Dominik Jest bardzo ruchliwy-grzeczny, ale wiercipięta
niemozliwy- w nocy niestety tez sadSypia około 10 godz w nocy,ale
wybudza sie przez to wiercenie.W dzien tylko godzinke. Nie chce
mowic po polsku smile. Powtorzy czasem proste wyrazy, ale sam nic nie
chce.Gdzie gdy mial 12 m-cy na kotka mowił KoKO, itp, albo mowił
miau, hau hau, itp a teraz nie.Lubi "czytac"i wsciekac sie. Sam
zjada kanapeczki i ew. serki.Zaczelismy przygode z nocnikiem, ale
narazie przychodzi smutny po fakcie.
A jak wasze pociechy?
Obserwuj wątek
    • patrag Re: Listopad 2006 27.05.08, 11:47
      Witaj,
      mój synek jeszcze nie nocnikuje, gdyż nie bardzo mam czas się tym zając i do
      tego przyłożyć, jednak wczoraj kupiłam majteczki normalne i mam zamiar, za radą
      koleżanki, popołudniami, kiedy już nie wychodzimy z domu, nakładać mu te majtki
      zamiast pieluchy, trzymając nocnik w pobliżu i wysadzając częściej. Korzyści
      może za jakiś czas przyjdą, ale też pupcia mu się powietrzy,a jak nasiusia, to
      część wsiąknie w majteczki, a podłogę można umyć. Uważam, że to dobry pomysł i
      sprawdzony. Jeśli chodzi o mówienie, jest jeszcze gorzej. Ubogi zasób słów to
      moje zmartwienie: mama, tata, baba, lala(o siostrze), papa, mniam plus odgłosy
      zwierzątek oraz cała gama słów "po chińsku", tylko dla niego zrozumiałych.
      Z rozumieniem jest ok, ale też nie zawsze z wykonaniemsmile, choć nie narzekam, bo
      jest bardzo grzecznym dzieckiem. Sam wyrzuca śmieci i pomaga mi sprzątać bardzo
      chętnie. Przejawia wielką chęć do jedzenia sztućcami i uczy się. Obiadki zajada
      z nami, ale najchętniej zupy, najwięcej wtedy zjada. Do tego nabiał,
      owoce(uwielbia kiwi),ze słodyczy daję petitki herbatniki i biszkopty, choć
      czasem dorwie jakąś czekoladę... Śpi od ok 19.30 do 6 rano, w dzień najczęściej
      ok 2 godz, tylko raz. Mleko pije 2 razy- rano i wieczorem, w południe nie chce i
      tylko jakieś 190ml jednorazowo, więcej zostawia. Z myciem zębów jest problem, bo
      sam się bawi, a mnie nie daje porządnie, muszę na siłę z wrzaskiem, ale tylko
      raz dziennie. Ma 11 zębów.
      To chyba tylesmile
      Mam nadzieję, że niebawem dołączy do nas więcej mam!
      pozdrawiam.
      • kasienka_28 Re: Listopad 2006 07.06.08, 21:40
        Hej!!
        Moje listpadziątko jest na etapie robienia sisiu na nocnik (kupkę już robi dawno
        bo wysadzałam od 8 m-ca życia). I woła, ale tylko jak musi iść spacsmile Mówi
        troszkę, powtarza wszystko ale większość po swojemu. Sama zjada posiłki, chyba,
        że jest zupa to wolę sama nakarmic. Próbuje ubierać się sama, ale wyniki marnesmile
        Dopiero jak skończyła 1,5 roku to zaczęła normalnie chodzićsad Troszkę późno, ale
        bylismy u lekarza i wszystko jest ok.
        Dużo rozumie, ale nie często słucha o co ją proszęsmile) Spi od ok 20 do 7 - 8 a w
        ciągu dnia 1-2. Jak jest chora i wezme ja do siebie to wtedy masakra - tydzien
        oduczania od spania w naszym lozkusad(
        Ile ma zebow nie wiem, bo nie pozwala zagladnoc w pascze. Nawet uszu nie mozna
        dobrze umyc bo nie pozwala.
        Na obcych reaguje roznie - nie lubi pijakow. Za to teraz weszla w etap "tylko
        mama"sad
        Podsumowując: czasem denerwuje mnie piskiem, marudzeniem ale w większosci jest
        kochanasmile
        No i umie zabawic sie sama. i mleka już nie pije. A je róznie - czasem grymasi,
        czasem nie je warzyw. Zalezy jaki ma dzien.

        Pozdrawiam wszystkie listopadziątka i ich mamusie.
        • kamila_21 Re: Listopad 2006 29.06.08, 21:56
          Moj Mikolaj to "istny zywiol", skacze, biega i jest wszystkiego
          ciekawy. W nocy laduje akumulatory wiec spi od 19 do 8rano, w ciagu
          dnia 2-2,5 godziny. Nie chce mowic (co zaczyna mnie toche martwic),
          zna zaledwie kilka wyrazow i nie chce po mnie powtarzac. Na
          szczescie rozumie wszystko co sie do niego mowi. Bardzo bolesnie
          zabkuje, przy kazdym wyzynajacym sie zebie cierpi i goraczkuje okolo
          miesiaca wiec masakra. Lubi jesc, czego nie widac bo wazy dopiero
          10kg. Je samodzielnie, nie ma mowy zeby dal sie nakarmic. Na nocnik
          nigdy nie chcial usiasc, kilka dni temu kupilam nakladke na sedes i
          zaczynam nauke - na razie efek marny. Mimo, ze wrocilam do pracy jak
          mial 5 miesiecy i spedza z tata tyle samo czasu co ze mna, wlaczyl
          mu sie etap "nie odklejam sie od mamy" i jak jestem w domu to nic
          bez niego zrobic nie moge. Czekam z niecierpliwoscia az zacznie
          mowic bo maruda z niego i to jego yyyyyyyyyyyy doprowadza mnie
          czasem do szalu wink
          No, rozpisalam sie, ale to tyle chyba.
          Pozdrawiam!!
    • yomama Re: Listopad 2006 28.05.08, 10:57
      Wiecej mam jest tu:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39977
    • georgeom Re: Listopad 2006 12.07.08, 19:00
      witajcie smilemoj synek zaczal chodzic jak mial 11 miesiecy dość
      szybko więc, ale od urodzenia był ruchliwy smile Za to pierwszego
      ząbka miał bardzo późno bo prawie jak miał rok smile Gada bardzo
      duzo , ale po bułgarsku hehehe , czyli w sobie tylko zrozumiałym
      języku. nawija jak szalony , za to nie chce powtarzac po mnie i mowi
      tylko "brawo" i kaze sobie bic brawo , koko na kota i wzdycha ojoj
      albo sie cieszy oj smile niestety wiecej nie chce sad czekam
      cierpliwie smile jak cos chce mowi yyyyyyyyyy . za to sweitnie się
      bawi sam. niestety nie chce chodzic za ręke m ale to moja wina bo
      mamy dome z ogrodkiem i nigdy go nie uczylam , przez co w sklepie
      przezywam gehenne .ale to moja wina .na nocnik nie sadzam bo
      ostatnio dlugo chorował i nie bylo warunow na ganianie na golasa smile
      ostatnio problem ze spaniem , jak spi w dzien to nie pojdzie
      wczesniej spac jak o 23 m bywalo o 24 sad
      jak nie spi w dzien to chodzi okolo 20-21. strasznie lubi muzyke ,
      piosenki , tanczy smile
    • patrag Re: Listopad 2006 27.10.08, 08:46
      coś mało tych mam rówieśników mojego szkraba, więc ponownie podejmuję wątek i
      piszę o postępach:
      mówimy głównie po chińsku dalej, jednak coraz chętniej, choć zależnie od humoru
      i dnia, podejmuje próby nauki nowych słów, poza odtwarzaniem dźwięków większości
      zwierząt, klasycznymi nazwami rodziny jest "kupka" i "siusiu", jednak bez
      przełożenia na praktykę. aż wstyd...za miesiąc stukną 2 latka, a mały jeszcze w
      pieluchach... choć to moja wina, nie mam siły biegać i ćwiczyć go, bo mam w domu
      jeszcze 7 msczną córkę, która jest straszną krzykaczką i absorbuje mocno, więc
      spasowałam z myślą, że wakacje przyszłe nauczę dwójkę... choć ciągle mam wyrzuty
      i jest mi wstyd chwilami, ale co z tego, jak mały na nocnik siada na kilka
      sekund, a nakładka na kibelek - mam wrażenie, że go psychicznie hamuje, bo
      siedzi, ale nigdy nic nie zrobi.
      jest strasznym niejadkiem, obiady je od święta, bo prawie nic nie chce, jedynie
      rosół i krupnik, więc gotuję prawie na okrągło, ale też mu się nudzi.
      przegłodzenie nie pomaga, przemycam warzywa w czym się da, bezskutecznie. czasem
      zje kawałek kurczaka pieczonego albo kotleta z piersi i kilka frytek, lub
      makaron ze szpinakiem czasem, warzyw osobno wcale, ostatnio ku mojej zgrozie,
      odmawia też owoce. Menu na ogół wygląda tak:
      rano mleko ok 220ml,
      śniadanie płatki - ale na sucho - daję fitness, bo pełnoziarniste, albo Jaśki
      lub ser zółty, bardzo lubi, czasem trochę pieczywa zje albo jak ma dobry dzień -
      serek wiejski - kilka łyżeczek
      drzemka coraz później się kładzie, ale śpi od 1,5 do 3h, przed zjada mleko - ok
      150ml, nie zawsze
      obiad - zjada lub nie, bywa bardzo różnie, na ogół nie
      podwieczorek - serek, ale je sam, więc trochę trafia do dzioba, reszta na stół,
      ubranie i wszystko wokół,
      czasem zje plasterek sera, trochę pieczywa w ciągu dnia, jeśli odmawia któregoś
      z posiłków, to szukam innej opcji skuszenia go jedzeniem
      wieczorem mleko ok 220 ml, bo przeważnie głodny

      to bardzo ogólne menu, pije ok 400ml dziennie, ale kubusia, wodą pluje, więc
      pewnie też tym kubusiem się zapycha, dlatego staram się podawać mu sok jabłkowy
      rozrabiany z wodą, ale wtedy nie chce pić

      z zabaw aktualnie wszystkie zespołowe, sam nie chce, chyba trochę z zazdrości o
      siostrę i mój czas jej poświęcany, więc: piaskownica, klocki, kredki, sam ogląda
      jedynie książeczki czasem, uwielbia je, do tego szałem jest rozkładanie w
      nieskończoność puzzli piankowych i szukanie pasujących elementów, choć składać
      już muszę ja. piramidka już go nudzi, czasem ciąga na sznurku jakąś grającą
      zabawkę. siedzę z nim sama cały tydz, bo mąż pracuje w rozjazdach i już mi
      brakuje pomysłów do zabawy, jego też nudzi ciągle to samo, ostatnio odciskaliśmy
      dłonie pomalowane farbkami na kartce. do tego uwielbia ganiać i atakować psa, a
      im ten go bardziej gryzie(bezzębny jest prawie), tym mały się bardziej śmieje.
      sam wchodzi po schodach, schodzi za rączkę, trzymając się drugą ściany, potrafi
      czasem zdjąć bluzkę. rozumie większość, albo to, co chcesmile. coraz mniej chce
      współpracować, lubi pomagać w kuchni, przy sprzątaniu - zapamiętale wyjada np.
      mąkę mieszając ciasto lub biega i wyciera wszystko chusteczkami. Nie sygnalizuje
      wcześniej potrzeby załatwienia się, tylko po czasem powie. Uwielbia jeździć
      samochodem, tańczyć i zaczyna podśpiewywać. a! chodzi spać ok 19.30, kładziemy
      do łóżeczka, gasimy światło i sam zasypia w pokoju, podobnie w ciągu dnia,
      wstaje 7-7.30. niestety jeszcze do spania ciąga smoka. uczy się pić z kubeczka,
      ale nie chce, pije przez słomkę sok i mleko przez smoczek, robi strasznie
      awantury przy myciu zębów, na siłę niestety, zawiodły wszystkie próby łagodne. z
      myciem głowy był problem, nie dał sobie zainstalować ronda supernianiwink, ale
      nauczył się odchylać główkę do tyłu i nie ma problemu, uwielbia się kapać i
      chlapać. a jak się gdzieś uderzy, nawet bardzo lekko, mama musi podmuchać, bo
      inaczej jest płacz...
      to chyba wszystko, czekam na relacje innych mam i może porady doświadczonychsmile
      pozdrawiam
      • aasia_27 Re: Listopad 2006 28.10.08, 08:26
        Niesamowita lektura wink
        Zazdroszcze Ci tego snu Małego- mozesz troche odetchnac- bo nasz
        kladzie sie o 22 i wstaje o 7, a w dzien godz i to ok 15.Ale przy
        zasypianiu ktos musi byc- straszny to wiercioch wiec łazi po calym
        lozku, az gdzies padnie smileW nocy przez to wiercenie tez sie wybudza,
        ale juz nie budzi co godzine jak kiedys- ale zazwyczaj 2 razy mamy
        pobudke sad
        Jesli chodzi o jedzenie to nie mozna bardzo narzekac- bo jada duzo
        roznosci- nie chce jajka- wiec co drugi,trzeci dzien przemycam-
        miksuje w kaszy, owocow tez nie chce- nie lubi nic śliskiego- bo
        twarde jabłko pogryzie, a reszte owocow podaje w postaci gotowych
        deserkow Bakoma. A poza tym wzystko wcina- kanapki sam, serki tez-
        choc polowa tez ląduje poza buzią-ale tak musi byc.
        Siusiu robi juz od dawna, z kupka był wiekszy problem bo jak
        zobaczył w nocniku kiedys to sie wystraszył i wstrzymywał, pol
        dnia "Go gniotło" a on biedny krecił sie a nie chciał usiasc. I
        zaczełam sadzac na nakładce na kibelek, i po wielu wielu smiesznych
        historiach jest juz coraz lepiej-choc nie powie ze chce kupke, tylko
        leci i pokazuje na nakładke- a czasem mysle ze chce siusiu- i kupa
        jest w majtkach.Ostatnio nawet sam sciaga majtki i rajstopki robi
        siusiu i przychodzi by podciagnac majtki.
        A najwiekszy problem teraz mamy z mowieniem. Bo swojemu gada duzo,
        nawet czyta smilepo mnie powtarzac nie chce, sam mowi pojedyncze słowa,
        ale nie wiele.
        Sam potrafi sie pobawic- poczytac, poukladac rozne klocki, jezdzi
        duzo na jezdziku po calym domu, rysuje i uwielbia ogladac tv- viva i
        teletubisie- az musze go ograniczac.
        Nie lubi byc brany na rece(tylko ja , tata i babcia) przez obcych.
        Na placu zabaw swietnie dawał sobie rade,podazał za dziecmi,bawil
        sie obok ale nie lubi jak ktos go zaczepia, dotyka. jest bardzo
        wrazliwy,posłuszny, kombinator niesamowity.
        pozdrawiam mamuski i zapraszam na gg 9308452
    • gdzie-idziesz Re: Listopad 2006 07.11.08, 14:17
      Moja listopadówka gada jak pięciolatek, potrafi rozróżniać kolory, zna kilka
      wierszyków. Ogólnie uwielbia zabawy słowne. Chodzić zaczęła jak miała 10 mies.,
      teraz nauczyła się podskakiwać i robi to zapamiętale. Bardzo lubi zeszyty z
      naklejkami, zaczyna kolorować, ale trzeba przy niej byc i motywować ją. Uwielbia
      zabawę klockami. Zasypia sama, śpi bez smoczka, w nocy budzi się raz. Wystarczy
      powiedzieć śpij, czasem nakryć ją i zasypia. Z butelki nie pije, mleko dostaje
      na kolację z płatkami. Je normalne dorosłe jedzenie, tylko staram się żeby było
      jak najmniej przetworzone. Jeśli mam możliwość nie daję jej gotowych serków z
      owocami, tylko ucieram twaróg, podobnie jogurty - je naturalne albo z dodatkiem
      owoców zawekowanych latem. Wędliny jak mam czas to tez jej robię. Teraz
      zaczynamy przygodę z surowymi warzywami, bo do niedawna pluła, akceptowała tylko
      pomidora.
      Nie ubiera się sama, nie chce rozbierać ale ją gonię i motywuję. Nie chce też
      sama jeść, generalnie jeśli chodzi o samoobsługę to jest bardzo wygodnicka,
      marudzi że się nie da. Kupę woła od dawna, od kilku tygodni czasem zawoła siku.
      W weekend zdejmę (po raz kolejny) pieluchę.
      Jest bardzo usłuchana - aż za bardzo jak na mój gust. Zawsze robi to co jej się
      każe, zawsze też respektuje zakazy. na spacerach chodzi wyłącznie za rękę, co mi
      sie niezbyt podoba, ale inaczej przejdzie kilka kroków i prosi by jej rękę
      podać. Wózka nie używamy, potrafi przejść 3 km tempem dość szybkim.
    • madzior2711 Re: Listopad 2006 10.11.08, 23:44
      Witam cześć
      Juz sie martwilam ze moj synek mało mowi kupki i siku na nocnik nie robi(jak go
      pytam czy zrobil mowi ze nie a jak probuje go wysadzic krzyczy i ucieka)a czytam
      ze macie podobne perypetie.Niezaleznie o ktorej zasypia wstaje ok 6.00 zajada
      juz od dawna sam szczegolnie zupy lubi.Zabkow tez nie chce myc traktuje to jak
      zabawe ale najwiekszy problem to to ze nie chce juz spac w łóżeczku i sam tylko
      na łóżku i zeby ktos byl koło niego a wczesniej pieknie
      zasypiał(kapiel,bajeczka i zasypial)w ciagu dnia spi ok 2 godz.Jestem ciekawa
      gdzie zasypiaja wasze pociechy?pozdrawiam
      • aasia_27 Re: Listopad 2006 13.11.08, 08:03
        Moj mały powoli rezygnuje z drzemki w dzien sad co którys dzien
        zasypia i spi godzinke, a zasypia zazwyczaj przytulajac sie do mnie,
        jak mu czytam-musze byc blisko.a wieczorem podobnie- wystarczy ze z
        mezem siedzimy z nim na lozku, rozmawiamy sobie a on sie turla po
        lozku az gdzies usnie, potem go przenosimy smileale to był nasz wybor-
        łatwiej nam tak. Nigdy nie usypiał sam.kiedys nawet musiałam go duzo
        na rekach usypiac. pozdrawiam, a byłyście juz na bilansie 2 latka?
        jak było?
        • karmentori Re: Listopad 2006 16.11.08, 21:19
          WIAM MAM 2U LETNIA CORKE KTORA DOPIERO CO ODZWYCZAILAM OD PIERSI W
          DZIEN JEST PODOBNIE SPI TYKO CZASEM A NA BILANS JADE DOPIERO W SRODE
          MAM PYTANIE ILE WAZY POCIECHA I ILE MA WZROSTU I Z JAKA WAGA
          PRZYSZLA NA SWIAT? ANNA MAMA WIKTORII
        • madzior2711 Re: Listopad 2006 17.11.08, 14:18
          witam my jeszcze nie bylismy na bilansie ale mamy na 1 grudnia + do ortopedy z 3
          miesieczna coreczka nie wiem jak przezyjesmileaasia 27 chetnie pogadalabym z toba
          na gg ale jak do tej pory nie bylas dostepnasad
          • aasia_27 Re: Listopad 2006 19.11.08, 14:15
            Dominik urodził sie 3910, i miał 58cm, a obecnie ma 90cm i wazy 14kg
            • karmentori.1 Re: Listopad 2006 19.11.08, 17:05
              Dzisiaj byłam z moją corcia na bilansie 2latka mala ma 90cm. wzrostu
              i wazy 12,600g. jak myslicie jak z waga ok?Zastanawiam sie czy
              troszke nie malo wazy jakie jest wasze zdanie pozdawiam Anna
              • karmentori.1 Re: Listopad 2006 19.11.08, 17:10
                Jest na forum jakas mama ktorej 2latek z listopada jest pierwszym
                dzieckiem?Chcialam sie podzilic oraz poznac poglady innych rodzicow
                na temat rodzenstwa:} planujecie juz kolejne dzieciatko?ja chyba
                jestem za wieksza roznica wieku moze nawet z 5lat!jakie sa wasze
                zdania co do idealnej roznicy wieku miedzy rodzenstwem????pozdrawiam
                Anna mama Wiktorci
                • aasia_27 Re: Listopad 2006 20.11.08, 09:13
                  Moj Dominik jest pierwszym dzieckiem. Planowałam w przeszłości
                  drugie niedługo po pierwszym, ale tyle co ja przeszłam z małym to
                  nie wiem czy wogole bedzie miał rodzenstwo. Czasem w to watpie, i
                  nie chodzi o to ze tylko bywa ciezko. Ale ja psychicznie jestem za
                  słaba i za bardzo wszystko analizuje, przezywam, ciezko mi ogarnac
                  czasem sama siebie.Z jednej strony pragne drugiego malenstwa, ale z
                  drugiej jak pomysle ze znow bede chodzic jak cma i ciagle płakac to
                  odkładam te mysli.Mysle ze jak ktos ma pomoc ze strony rodziny to
                  powinien sie decydowac szybko. Ja napewno musze czekac az mały
                  pojdzie do przedszkola, ja do pracy- jak troche odzyje i bede miec
                  jakis dochod to moze wtedy sie zdecydujemy na drugie.
                  • karmentori.1 Re: Listopad 2006 20.11.08, 19:22
                    Witam dopiero teraz znalazlam chwilke zeby zajrzec do komputera.Wiem
                    jak to jest ja mialam ciaze zagrozona i od 6mies. musialam brac leki
                    i bardzo na siebie uwazac-tez nie wspominam tego z radoscia.Ale ja
                    bardzo chce dac mojemu dziecku rodzenstwo dlatego ze obcuje
                    z "jedynakami" i naprawde narzekaja.Jedyna moja niepewnosc to to ze
                    nie wiem jak dogaduja sie dzieci miedzy ktorymi jest duza roznica
                    wieku np. 6,7 lat.Wczesniej bedzie mi ciezko zdecydowac sie na
                    drugie dzieciatko gdyz che dopelnic swoj licencjat magistrem, a
                    wybieram sie dopiero za pol roku. Wiec zanim minie ten czas moja
                    corka bedzie juz 5letnia panieneczka:} Ale dzis wiem ze napewno chce
                    dwojke dzieci. A moge wiedziec ile masz lat? Bo to tez jest wazne
                    kiedy mozna planowac dzidziusia ja mam 24 lata wiec na drugie
                    dziecko mam duzo czasu:} tyko co z Wiktoria?czy w wieku np.6lat
                    bedzie chciala rodzenstwo.Moze masz jakies sugestie na ten temat?
                    czekam na jakies podpowiedzi i wskazowki a moze na forum sa mamy
                    ktore maja dzieci z roznica wieku miedzy nimi powyzej 5lat????ANNA
                    • aasia_27 Re: Listopad 2006 21.11.08, 08:41
                      WIdzisz co osoba to beda inne rady czy odczucia smileja mam 2 braci.
                      jeden mlodszy o 2 lata- super kontakt, a 2 mlodszy o 7 zawsze był
                      traktowany jak "gó...arz"nie jak przyjaciel, bardziej jak
                      podopieczny, dopiero 3,4 lata temu to sie wyrownało. ALe mimo to ja
                      tez czekam.Uwazam ze to ja musze byc gotowa a nie tak jak przyjęte
                      ogół radzi i mysli.Ja skonczyłam 27 lat i tez uwazam ze mam czas.
                      • karmentori.1 Re: Listopad 2006 21.11.08, 09:24
                        Witam 27 lat to mlody wiek moja kolezanka rodzila drugie dziecko gdy
                        miala 36lat i dzis wcale nie uwaza ze bylo za pozno.Ja mam podobna
                        sytuacje jezeli chodzi o rodzenstwo mam 2 siostry jedna mlodsza o
                        5lat druga 9 i z zadna z nich nie mam az tak dobrego kontaktu jest
                        tak jak piszesz nie ma regoly!moj maz ma 28lat i tez uwaza ze mamy
                        jeszcze czas.Czasem nie potrafie sobie wogole wyobrazic ze mam
                        2dzieci bo narazie jestem zafascynowana Wiktoria i jej poswiecam
                        caly swoj czas, oraz milosc ale z drugiej strony nie chce
                        jej "krzywdzic" zeby byla sama bez rodzenstwa bez oparcia w
                        zyciu.Dlatego bede chciala dwojke niepokoi mnie tylko fakt czy
                        wieksza roznica wieku tak naprawde bedzie dobrym rozwiazaniem ale
                        podejrzewam ze nawet moja mala w wieku np.6lat inaczej postrzerze
                        wiadomosc o rodzenstwie itd.Czas pokaze przez nastepne dwa lata
                        napewno nie bo jak pisalam chce dopelnic studia.Moge zapytac z
                        jakiej okolicy jestes i ktorego listopada urodzil sie synek?Anna
                        • aasia_27 Re: Listopad 2006 21.11.08, 13:37
                          Dominik urodził sie 5listopada, po czasie, porod wywoływany.A
                          mieszkamy w Płońsku, tj 60km od wawy. A Ty?
                          Co do drugiego to ja mam ciagle wachania- tak czy nie.Nie potrafie
                          podjac decyzji sad
                          • madzior2711 Re: Listopad 2006 21.11.08, 16:06
                            czesc dziwczyny to ja sie dołacze do dyskusji bo tak sie sklada ze moj adas jest
                            z listopada 2006 i jest pierwszym dzieckiem ale ma juz 3 miesieczna siostrzyczke
                            maje a ja mam 29 lat i sama 3 braci(ale jestem najmlodsza).Cieżko jest z dwojka
                            malych dzieci szczegolnie jesli nikt nie pomaga bo rodzice daleko.Codzienne
                            sprawy jak spacer,obiad zabawa,polozenie spac zorganizowanie sobie czasu to jest
                            wyzwanie bo albo jedno spi a drugie nie jak corka na rekach to synek tez chce
                            itp.Dla rodzicow ciezko jesli jest taka mala roznica wieku bo oboje wymagaja
                            jeszcze sporo uwagi i opieki ale dla dzieci chyba lepiej mysle ze za rok 2 bede
                            sie fajnie bawic i lepiej beda znosic wspolny pokojwink.Sama bardzo sobie chwale
                            ze mam rodzenstwo bo brat powaznie zachorowal i na zmiane jezdzilismy i
                            pomagalismy sobie.Nigdy nie chcialabym byc jedynaczka i moje dzieci dlatego tez
                            nie sasmilepozdrwiam was dziewczyny
                            • karmentori.1 Re: Listopad 2006 21.11.08, 21:50
                              DZIEKUJE ZE DO TEJ DYSKUSJI DOLACZYLA JESZCZE "MADZIOR2711" DLA MNIE
                              TO NAPRAWDE DROGOCENNE WSKAZOWKI BO CHCE MIEC DRUGIE DZIECKO ALE
                              NARAZIE PO PROSTU NIE MOGE SOBIE NA NIE POZWOLIC GDYZ WTEDY NAPEWNO
                              NIE UKONCZYLABYM WYMARZONEGO MAGISTRA A TAK NAPRAWDE TO JESZCZE GO
                              NIE ROZPOCZELAM {W TYM ROKU OBRONILAM PRACE LICENCJACKA}W TEJ CHWILI
                              BARZO MI POMAGA MOJA MAMA ZOSTAJE Z MALA GDY JA MUSZE GDZIES WYJSC
                              ITP. ALE Z DWOJKA JUZ NIE ZOSTALA BY TAK CHETNIE BO TO WIELE
                              OBOWIAZKOW I NIELADA WYZWANIE I CZASEM MYSLE ZE GDY BEDE TAK
                              ZWLEKALA Z DECYZJA CO DO DRUGIEGO BOBASA TO WYJDZIE TAK ZE WIKTORIA
                              BEDZIE MIALA Z 7LAT GDY POSTARAMY SIE O RODZENSWO DLA NIEJ A TO
                              NAPRAWDE DUZA ROZNICA ALE JEZELI TERAZ ZAJDE W CIAZE NIE DAM RADY
                              ANI UKONCZYC STUDIOW ANI POJSC DO PRACY.NIE MAM POJECIA JAK TO
                              WSZYSTKO ROZPLANOWAC:}NIEKTORZY POMYSLA ZE TO NIE PROBLEM ALE DLA
                              MNIE TO BARDZO TRUDNA DECYZJA
                              • aasia_27 Re: Listopad 2006 22.11.08, 07:25
                                ja Cie doskonale rozumiem. Mnie zupełnie na codzien nkt nie pomaga i
                                nie wyobrazam sobie drugiego malca, a poza tym musze troche
                                odbudowac fundusze domowe smilebo zjednej pensji nie oszukujmy
                                sie "kokosów" nie ma. A CZerwinsk oczywiscie ze wiem gdzie smile jak
                                wytrzymujecie dziewczyny terazniejsza pogode? bo moj Mały szaleje w
                                domu, nie wie gdzie spozytkowac energie, a mnie brakuje sił i
                                pomysłów. pozdrawiam
                                • karmentori.1 Re: Listopad 2006 22.11.08, 18:21
                                  Wiesz ja osobiscie nie mam problemu z Wiktoria jezeli chodzi o
                                  zabawe bo ona zawsze znajdzie sobie jakies zajecie a ostatnio nawet
                                  sama naprawde fajnie potrafi sie czyms zajac bawi sie lalkami uklada
                                  klocki gotuje obiadki na swojej kuchni itd.Wiadomo ze musze byc
                                  gdzies obok bo 2latek ma czasem "niebezpieczne"pomysly ale ogolnie
                                  Wiki sie nie nudzi nawet w takie dni jak teraz.Wychodze z nia na
                                  dwor ale sama wiesz ze dlugo nie da sie wytrzymac- to nie lato ze
                                  mozna sobie gdzies usiasc i wogole.Teraz zastanawiam sie juz nad
                                  prezentami swiatecznymi bo chyba za wczesnie jej zaczelam opowiadac
                                  o mikolaju i prezentach w worku.Juz nie moze sie doczekac lalki chou
                                  chou pierwszy zabek {w nia jestem juz zaopatrzona} ale nie mam
                                  pomyslow na wiecej
                          • karmentori.1 Re: Listopad 2006 21.11.08, 21:39
                            WITAJ MOJA WIKTORIA JEST Z 7LISTOPADA A JAK PRZECZYTALAM ZE JESTES Z
                            PLONSKA TO SAMA DO SIEBIE SIE USMIECHNELAM GDYZ CZESTO TAM JEZDZE A
                            JESTEM Z CZERWINSKA.KOJARZYSZ TA MIEJSCOWOSC?POZDRAWIAM
                            • madzior2711 Re: Listopad 2006 23.11.08, 21:40
                              czytam ze coreczka "karmentori.1" fajnie sie bawi sama i jakos te ponure zimowe
                              dni mijająwinkmoj synek tez zaczal ostatnio czesto siadac do rysowania,uklada
                              takie misie tzn dopasowuje glowy bluzki i nogismileczesto jezdzi samochodzikami po
                              calym mieszkaniu i po wszystkim na szczescie bo na spacery to wychodzimy
                              wieczorem jak maz z pracy wroci bo ja nawet sie nie wybieram sama z uciekajacym
                              2 latkiem i 3 miesieczna coreczkasad
                    • isaisa5 Re: Listopad 2006 26.11.08, 22:09
                      Mój synek Wiktor też jest pierwszym dzieckiem. Dokładnie 1 listopada
                      skończył 2 latka smile
                      Jestem w podobnej sytuacji do Twojej (25lat, studia w toku).
                      Myślę o drugim dzieciaczku, ale jeszcze nie teraz. U mnie też pewnie
                      wyjdzie różnica wieku minimum 5 lat. Ale też nie wyobrażam sobie
                      mieć w chwili obecnej dwójki maluchów (powodów jest wiele).
                      Na dzień dzisiejszy chciałabym oczywiście skończyć studia i trochę
                      popracować, bo bardzo mi już tego brakuje. A na drugie maleństwo
                      przyjdzie jeszcze czas.
                      To czy się rodzeństwo będzie dogadywać moim zdaniem nie jest do
                      końca uzależnione od różnicy wieku między nimi- wiele zależy od
                      rodziców.
                      • aasia_27 Bilans :-) 28.11.08, 19:49
                        Bylismy z małym na bilansie dwulatka.Wszystko ogolnie ok, choc
                        myslałam ze jakos bardziej szczegółowo zbadaja. A tu tylko waga,
                        wzrost,osluchanie i siusiak- ale moj synek odwalił numer: Pani
                        tłumaczac Mu ze zobaczy siusiaka,zdarzyla Go wziąć w reke ,a Dominik
                        sie zsikał smilebyło smiechu, ale i głupio.Wyobrazacie sobie? smile
                        Lekarka nam zaproponowała sczepienie przeciw pneumokokom jak mamy
                        zamiar małego posłac do przedszkola. Czy któras z Was szczepiła?jak
                        sie do tego odnosicie? Pozdrawiam
                        • madzior2711 Re: Bilans :-) 29.11.08, 22:29
                          dzieci spia jest 22.26 a ja wybuchnęłam śmiechemsmile)))aasia_27 to mialas
                          przezycie dziewczynosmilezobaczymy co za niespodzianka na mnie czeka na bilansie
                          ide 1 grudia.
                          pozdrwiam serdecznie
                          • karmentori.1 Re: Bilans :-) 30.11.08, 20:05
                            No naprawde fajna przygoda na bilansie ja bylam z moja corka juz
                            3tyg.temu wszystko ok.Mala wazy 12,5kg i ma 90cm. a jak wypadly
                            wasze maluszki jaka waga i wzrost?pozdrawiam
                            • aasia_27 Re: Bilans :-) 01.12.08, 09:39
                              Dominik wazy 14,5 i ma 89 cm. Dziewczynki dodajcie zdjecia swoich
                              szkrabów, i swoje tez bedzie miło smile pozdrawiam
                              • madzior2711 Re: Bilans :-) 01.12.08, 19:15
                                krzyk i placz taki jest wynik bilansu a oprocz tego wazy 13,9 i mierzy 89
                                cmsmilezdrowy jak rybasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka