Kochane mam z roku na rok coraz gorsze uczulenie tak od połowy maja
do połowy czerwca. Prawdę powiedziawszy nie wiem konkretnie na c,
ale pewnie na pyłki z topoli i brzozy....co do leczenia to ja ciąle
nie mam czasu lub kasy w odpowiednim momencie. Ale może któraś z Was
ma podobnie. Zawsze brałam Zyrtec lub tego typu tabletki teraz gin
powiedziała, że tylko i wyłącznie wziewne do nosa no i kupiłam
Nosaller i nic mi nie pomaga....poradzicie mi coś? ( to ze do
alergologa to jasne że wiem ...:

)))