Było naprawdę super, wypoczęłam, wyspałam się, opaliłam się - no bajka po
prostu, nie chciało się wracać.
Byłyśmy we trójkę z moją mamą, Aga z nią spała, ja w pokoju obok - Łobuz
potrafił przespać noc od ok. 20:30 do 6 z jedną pobudką - dzień zaczynałyśmy
więc wcześnie, dobrze że śniadania były o 7:30

Pogoda była świetna,
praktycznie cały czas byłyśmy na kąpielisku odkrytym (ze zdrowotną wodą
mineralną), Aga pływała, szalała z dziećmi, i czarowała uśmiechem

szkoda że
tak krótko...No i teraz w domu przy nas Aga nie śpi tak dobrze

a co za tym
idzie ja też nie

Ale liczę na to że będzie coraz lepiej.