Dodaj do ulubionych

zmieniłam lekarza

14.08.08, 18:39
wiem, że dość późno już, ale postanowiłam, i zmieniłam lekarza.
po prostu nie lubię zmian. ale z tej zmiany jestem naprawdę zadowolona smile
kontakt z lekarzem nie tylko istnieje, ale i jest super smile
mało tego, okazało się, że normalne (wg poprzedniego lekarza) w ciąży objawy
można złagodzić...

i tak właśnie, na bolące spojenie łonowe przepisała mi pani doktor ossopan
i... galaretki - nie tylko słodkie, ale też z wyciągu cielęciny (chodzi o
żelatynę) - bólu spojenia łonowego i stawów prawie w ogóle nie mam...

a jeśli chodzi o drętwiejącą rękę - ściągnęłam obrączkę i... pomogło ;P pewnie
to dla niektórych osób byłoby oczywiste od początku, ale nie kojarzyłam
obrączki jako powodu bólu i drętwień ręki...
Obserwuj wątek
    • edie70 Re: zmieniłam lekarza 14.08.08, 19:06
      od 2 tyg właśnie męczą mnie niesamowicie bóle kości łonowej a od
      paru dobrych tygodni bioder i górnej części kręgosłupa sad czuję się
      jak inwalida :ani stać ,ani chodzić ...masakra , myślisz,ze na te
      dolegliwości pomógłby ten preparat?mój gin stwierdził,że to
      normalne ,kanał rodny szukuje sie do porodu i trzeba to po prostu
      przetrwać sad łatwo powiedzieć....
      • zniemczyk Re: zmieniłam lekarza 14.08.08, 19:57
        pewności nie mam, czy to pomoże, ale uważam, że warto spróbować.
        moje dolegliwości były spowodowane najprawdopodobniej tym, że dziecko zabierało
        mi wszystkie witaminy i mikroelementy potrzebne do ukształtowania kości. Dlatego
        właśnie ostatnio wypijam litry mleka; uzupełnia ono jedynie braki wapna.
        Żelatyna zawarta w galaretach uzupełnia braki "tkanek kostnych" (jakoś tak -
        chodzi o kości) ;P

        Jeśli Twoje bóle są spowodowane brakiem takich mikroelementów, to ossopan i
        galarety powinny pomóc, ale jeśli są one wynikiem ucisku płodu na kręgosłup
        itp., to raczej to nie pomoże.
        mimo wszystko uważam, że warto spróbować.
        skonsultuj to ewentualnie z lekarzem.

        Pozdrawiam wink
        • edie70 Re: zmieniłam lekarza 14.08.08, 20:15
          dzięki Ci bardzo smile a nie masz czasem patentu na ciągłe bolesne
          ssanie (jakbym nie jadła od paru dni) w żołądku ? nie jest to zgaga
          tylko taka boląca klucha crying mija po zjedzeniu czegokolwiek aby za
          chwile znów zaatakować ,przeciez nie mogę jeść na okrągło sad
          • zniemczyk do edie70 14.08.08, 21:27
            wiesz, mam takie ssanie chyba od trzeciego m-ca ciąży - gdy je lekceważyłam, to
            kończyło się zasłabnięciem/omdleniem, więc... jem co dwie godziny smile
            dla mnie to była ogromna zmiana w ciąży, bo, mając tendencję do tycia, od kilku
            lat ograniczałam zawsze swoje posiłki do trzech, ewentualnie czterech, a teraz...
            ja sobie to tłumaczę, że widocznie dziecko potrzebuje...
            po prostu jem dość często (bo nadal nie mogę przekroczyć zbytnio dwóch godzin),
            ale w małych porcjach. Często np. przegryzam jabłko, albo inny owoc
    • bragelone Re: zmieniłam lekarza 14.08.08, 20:25
      o ile dobrze pamiętam to jesteś z gliwic ? -do kogo wcześniej chodziłaś?
      • zniemczyk do "bragelone" 14.08.08, 21:21
        hej bragelone smile zauważyłam właśnie niedawno w tabelce moją "sąsiadkę" i miałam
        do Ciebie zagadać ;P

        mieszkam na Sikorniku i chodziłam dotychczas do dr Burchacińskiego - dobry
        ginekolog, jeśli masz książkową ciążę i książkowe przypadki, ale jeśli coś się
        dzieje nie tak... Dowiedziałam się o tym trochę późno. Opinie na jego temat są
        baaardzo skrajne. Plusem wizyt u niego jest fakt, że jest codziennie (chyba że
        jest na urlopie) i ma zaraz przy gabinecie usg - dzięki temu wizyty są baaardzo
        szybkie.

        Teraz chodzę do dr Maksymowicz na Trynku - świetna lekarka; polecało mi ją już
        kilka osób. tutaj niestety są (prawdopodobnie) długie kolejki, a na usg trzeba
        się umawiać do innego pokoju, na inny dzień. Ale myślę, że jest to do
        zniesienia, jeśli chodzi o porządne prowadzenie ciąży wink

        A Ty do kogo chodzisz i na którym osiedlu mieszkasz?
        Chciałabym też wiedzieć gdzie zamierzasz rodzić, a zwłaszcza, co sądzisz o
        naszym szpitalu położniczym, bo na ten temat również są podzielone zdania, a dla
        mnie ten szpital jest bardzo blisko i z wszelkimi (z tego co wiem) oddziałami,
        które mogą uratować życie narodzonego dziecka? Prawdopodobnie można jednak
        trafić na personel, który potrafi zmienić życie w koszmar... A może to Twoja
        kolejna ciąża i masz już swoje zdanie na temat tego szpitala?
        • bragelone Re: do "bragelone" 15.08.08, 12:53
          mieszkam koło radiostacji, a chodze do doktora arabskiego na zygmunta starego i
          jestem zadowolona, to moja druga ciąża i tak jak w pierwszej zamierzam rodzić w
          gliwicach. zdania podzielone są na temat chyba wszystkich szpitali. rodziłam 3
          lata temu, i mimo że była jedna połozna na 4 rodzące to co chwilę ktoś do mnie
          zaglądał, co prawda nie wyobrażam sobie że mogłabym byc tam sama bez męża. spraw
          sobie cienki szlafrok bo na oddziale po porodzie było bardzo gorąco, a ja
          miałam frottowy w którym nie dało się wytrzymać.jak masz jakieś pytania to
          śmiało - jak będę pamiętac to odpowiem wink.
          • zniemczyk Re: do "bragelone" 23.08.08, 13:33
            wiesz, zupełnie nie pomyślałam o szlafroku. Zastanawiam się, gdzie można kupić
            taki "obszerny" szlafrok. Nie byłam jeszcze w żadnym szpitalu i nie wiem, co
            powinnam wziąć ze sobą do szpitala.
            Szpital w gliwicach wydaje mi się najodpowiedniejszy z praktycznego punktu
            widzenia - blisko domu, mój mąż miałby po drodze żeby podejść do mnie po pracy,
            czy też nawet załatwiając jakieś sprawy urzędowe na mieście.
            Jeśli byś sobie przypomniała, albo dowiedziała się, co powinnyśmy zabrać ze
            sobą, to daj mi znać, proszę. Obawiam się, że nie zdążę za dużo zrobić. Nasz
            legendarny remont idzie ku końcowi, ale ja nadal nie wiem nawet co powinnam
            dokupić, jeśli chodzi o wyprawkę. Na razie wiem tylko, że na handelku przy
            cmentarzu lipowym można baaardzo tanio kupić ciuszki itp. I tam zamierzam się
            wybrać, ale to już raczej we wrześniu...
            Pozdrawiam, życzę powodzenia, i być może spotkamy się na sali porodowej wink
            fajnie byłoby też może już w późniejszym czasie pójść razem na spacer z wózkiem wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka