Dodaj do ulubionych

Watek do narzekania

20.08.08, 15:00
Z dnia na dzien wydluza mi sie lista ciazowych dolegliwosci. Do
slabego cisnienia siusiania juz przywyklam przez tyle miesiecy,
teraz najbardziej dolegaja mi trudnosci z zasypianiem. Najwygodniej
byloby na stojaco, na bokach nie lubi Tosia na plecach ja sie mecze,
ja ktora cale zycie spalam na brzuchu. Poza tym te nie spokojne
nogi, zylaki pojedynczy na pupie i na jednej wardze sromowej, ponoc
znika po porodzie i nie ma sie czym przejmowac. Ciagle mi za goroca
szczegolnie w nocy, nigdy taka goraca nie bylam, mecze sie przy byle
spacerze, niedlugo chyba w ogole z domu nie bede wychodzic, a do 21
pazdziernika tak jeszcze daleko...
Obserwuj wątek
    • olensia Re: Watek do narzekania 20.08.08, 16:50
      I u mnie problemy z zasypianiem. Dzis zasnelam o 3 sad. Juz przed 8 moja corka
      przyszla mnie obudzic sad. Gdy spie na bokach wydaje mi sie ze boli mnie brzuch.
      Pozycja na plecach odpoada bo sie dusze. Zawsze zasypialam na brzuchu a teraz
      przechodze katusze. Zaczynaja sie przygody z hemoroidami. Gdy sikam wydaje mi
      sie ze zaraz odpadnie mi tylek czuje taki nacisk dziecka na dolne partie ciala.
      Poce sie okrutnie, mecze sie wchodzac w domu po schodach sad a czasmi musze
      zrobic kilka kursow w ciagu dnia. Nie moge jesc bo zaraz czuje sie pelna. Nie
      moge pic bo nawet po wodzie mam zgage... Jeszcze siedem tygodni i wszystko sie
      skonczy smile)))))
      • tasiaanunia Re: Watek do narzekania 20.08.08, 16:59
        ja również się dopisuję...bezsenność...zgaga..hemoroidy...bóle pleców i brak
        możności spania na brzuchu...po ostatniej wizycie Fenoterol i trzęsą mi się ręce
        i nogi...do tego mam bardzo skróconą szyjkę i mały już tak się obrócił główką ze
        tak uciska...aj aj ... jeść nie mogę bo zaraz czuję sie pełna....czuje się taka
        zmęczona.... jeszcze osiem tygodni..........ehhhh
    • zniemczyk Re: Watek do narzekania 20.08.08, 17:10
      akun73 - moja kumpela (też październikówka) też ma problemy z żylakami m. in.
      właśnie warg sromowych. Prawdopodobnie występują one u osób drobnych. U niej
      akurat zaczęło się od żylaka jednej wargi, a później doszedł drugi i mnóstwo na
      całym ciele; przyczyną prawdopodobnie jest trzecia ciąża i wiek po 30-tce. Jeden
      lekarz stwierdził, że to normalne, ale niedawno zmieniła, i dostała skierowanie
      do chirurga naczyniowego.
      Nie wiem, czy Twoje problemy z żylakami są w podobnym stopniu zaawansowania;
      proponuję jednak zapytać lekarza właśnie o skierowanie do chirurga naczyniowego,
      jeśli uważasz, że jest to konieczne. Z tego, co dowiedziała się kumpela, to taka
      konsultacja może zapobiec komplikacjom przy i po porodzie.

      Przepraszam, jeśli nastraszyłam Ciebie, czy coś. Nie to jest moim celem. Wiem po
      prostu, że czasem nieświadomość o pewnych standardach np. w naszej służbie
      zdrowia może mieć bolesne skutki. Dlatego proponuję po prostu zapytać swojego
      lekarza, czy on widzi takową konieczność.
      Pozdrawiam smile
      • evaeller Re: Watek do narzekania 20.08.08, 17:40
        musze sie dołączyć, sikanie mnie wykańcza, spanie też ale śpię z poduszką między
        nogami a druga pod brzuchem, dlatego tylko udaje mi się spać na boku, na plecach
        ja nie mogę bo mnie cos boli w brzuchu .
    • czarna_kota Re: Watek do narzekania 20.08.08, 17:47
      To i ja sie przylaczesmile
      Kregoslup ciagle mnie boli. Spanie na plecach zupelnie nie wchodzi w
      gre bo nie moge oddychac, a obojetnie na ktorym boku leze to
      wszystko mnie bolisad
      Zylaki mam koszmarne! Na calej dlugosci lewej nogi- od lydki po
      pachwinesad Do tego popekane naczynka! Z tego co wiem, to takie
      zylaki moga byc wskazaniem do cesarkisad
      Do tego strasznie szybko sie mecze i ogolnie mi ciezko!!
      ech... jeszcze dwa miesiace do 21.10.
      czasem sie czuje jakbym miala 100latsad( hehe
      • czarna_kota Re: Watek do narzekania 20.08.08, 19:33
        I jeszcze o czyms zapomnialam: lewe biodro mnie boli, czasem to az
        kuleje jak chodzesad(
        • lotos2004 Re: Watek do narzekania 20.08.08, 20:01
          Ja ogolnie czuje sie dobrze,ale tez chodzenie do wc mnie wykonczy!poza tym tez
          cale zycie spalam na brzuchu ,a tu juz nie mozna!ale podkladam sobie poduszke
          pod noge i jakos tak na brzucho-boczku uda mi sie zasnacsmile))a jak to nie pomaga
          to spie na plecach ,z tym ze na 2 poduszkach,wiec prawie na siedzacosmile
          • akun73 Re: Watek do narzekania 20.08.08, 22:42
            Ojej dziewczyny dziekuje za odzew i ze nikt nie narzekal na moje
            narzekanie. Pomyslalam, ze czasem takie wiadomosci uspokajaja, jak
            mnie te zylaki, bo jak je wymacalam to myslalam, ze mam raka... Ale
            poczytalam w necie i okazalo sie, ze to tylko hemoroidy smile)) Jutro
            mam wizyte wiec poradze sie czy isc do chirurga czy nie, dzieki za
            rade! I lece czytac o zaparciach gdzies nizej bo na nie zapomnialam
            ponarzekac smile))
            • olensia Re: Watek do narzekania 21.08.08, 01:07
              Ja w pierwszej ciazy tez mialam hemoroidy, ale to co dzialo sie po porodzie to
              juz przechodzilo ludzkie pojecie. Mialam mega wielkiego hemoroida!!Zniknal sam
              po tygodniu...
              • akun73 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 07:49
                Wiem, ze sa przeciwskazaniem do porodu naturalnego, ale i tak powoli
                nastawiam sie na cesarke, za malo odporna na bol jestem i dzidzia
                posladkowo jak na razie sie wypina ...
    • levanto Re: Watek do narzekania 21.08.08, 09:00
      ech.. no wreszcie mam się komu wyżalić bo niemąż juz się ze mnie śmieje że Smerf Maruda jestem.
      Bylismy 2 tygodnie poza domem w tym tydzien zwiedzania na nogach po pare ladnych godzin dziennie no i okazało się że piechur ze mnie już nie taki jak dawniej. Pomijam liczbe leków które brałam codziennie ale rano w metrze duszności, po 2 dniach okropne bóle łydek w dzien i w nocy (ma sie te 12kg na plusie wink ) krótszy oddech więc wszelkie podejscia trzeba było brać w tempie geriatrycznym, pod koniec także bóle kręgosłupa, no i wypoczynek, czasem drzemka w domu w okolicach obiadu bo cały dzień ciurkiem to ponad moje siły - wysiada mi serducho i brzuch twardnieje tak że ciężko chodzic sad. Ręce spuchnięte nawet cały dzień, nogi po wysiłku. Żołądek mam duz mniejszy teraz więc szybko się najadam ale szybko głodnieję i nawet zgagę zaliczylam. Pecherz objetosci pilki do ping ponga to juz norma wink
      Oczywiście spanie tylko na boku, siedzenie dłuższe nawet w domu też mnie przydusza i osłabia.
      Dodatkowo od paru m-cy pajączki na nogach, twarzy (!) i cellulite na pupie i udach jak nigdy sad( na szczęście rozstępów i hemoroidów na razie brak! smile
    • zniemczyk Re: Watek do narzekania 21.08.08, 10:52
      to ja też ponarzekam wink
      hmm..., od czego tu zacząć big_grin
      tęsknię za moim mieszkaniem na 10-tym piętrze - tam są dwie windy, a tutaj
      mieszkanie na drugim piętrze wysokiej kamienicy... Nawet pies sam się już
      nauczył czekać na mnie na półpiętrach hi hi hi Tylko ma wtedy taką przerażoną
      minę, jakby się bała, że zaraz upadnę i ją przygniotę ha ha ha
      już przed ciążą miałam hemoroida - teraz daje o sobie znać, niestety sad
      Najgorsze jest właśnie wypróżnianie - boli mnie wtedy wszystko, nie potrafię
      chodzić, jest mi słabo, a głupio jest mi się np. w towarzystwie przyznać, że to
      przejdzie, ale gdzieś za godzinę (bo te katusze tak długo trwają)...
      nadal pogarsza się mój wzrok i nie jestem już pewna, czy pogarsza się mój słuch,
      czy wszyscy ciszej mówią...
      śmiesznie wyglądam (widzę to nawet w oczach męża smile ) - ogromna, kołysząca się
      na boki... Mój mąż stwierdził, że jak stanę przy nim teraz bokiem, to go
      zasłaniam big_grin
      Ciągle jest mi duszno - najlepiej pootwierałabym wszystkie okna w domu - na
      dworze też smile
      celulit to mam od dawna (przez moją nadwagę) i pewnie się już go nigdy nie
      pozbędę. Za to teraz wyskoczyły mi po obu stronach bioder po trzy takie czerwone
      plamy - cholera wie, co to jest. Na pewno nie rozstępy...
      Spanie? Najlepiej śpi się po seksie big_grin Ale mój mąż nie zawsze ma na to czas sad
      Normalnie to na plecach się już nie położę - duszę się. Dlatego żałuję, że mam
      tylko dwa boki wink Czasem chciałabym zmienić boczek, ale wtedy małemu jest nie
      wygodnie i kopie mnie tak mocno, że i tak nie zasnę...
      Dobrze, że po ściągnięciu obrączki nie drętwieją mi już tak bardzo ręce wink
      A z koncentracją... aż głupio mi już cokolwiek załatwiać... ludzie patrzą na
      mnie wielkimi oczyma, jak ich proszę, żeby powtórzyli raz trzeci albo czwarty i
      powolutku big_grin Staram się pilnować siebie, czy wzięłam wszystko - czasem kasjerki
      w sklepach myślą, że ja mam je za złodziejki... trudno, jak będą w ciąży, to
      może zrozumieją tongue_out
      Jestem nerwowa, a przede wszystkim, to mało wyrozumiała (przed ciążą byłam chyba
      aż zanadto) - zaczynam wytykać ludziom niezrozumiałe dla mnie ich postępowania,
      szczególnie w stosunku do dzieci.
      A moje wiatry chyba są przyczyną tych tragicznych burz ;P
      ojej, mogłabym tak bez końca, ale i tak już się dość rozpisałam smile
      • akun73 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 14:45
        zniemczyk napisała:

        >, to mało wyrozumiała (przed ciążą byłam chyb
        > A moje wiatry chyba są przyczyną tych tragicznych burz ;P
        > ojej, mogłabym tak bez końca, ale i tak już się dość rozpisałam smile

        Ja prosze o wiecej, bo bardzo to wszystko jest smieszne, tzn.
        komentarze nie dolegliwosci smile))
        • zniemczyk Re: Watek do narzekania 23.08.08, 01:36
          chciałam podziękować "akun73" za takie wyróżnienie moich postów smile
          Dzięki Tobie sama zaczęłam się śmiać z tego wszystkiego smile

          Prawda jest taka, że nie jestem nauczona narzekać; szybko przyzwyczajam się do
          niedogodności. Właściwie, to tak jak "frodolong", rzadko kiedy narzekam na
          cokolwiek, jeśli już, to musi mnie naprawdę boleć.
          Chyba już wcześniej wspominałam, że wśród moich znajomych i rodziny W TYM ROKU
          przyszło już na świat troje dzieci, a ma przyjść jeszcze szóstka (w tym moje smile
          ). Obserwuję dziewczyny i ich męczarnie, i chyba ten widok nie pozwala mi na
          narzekanie. Wiem po prostu, że niektóre ciąże naprawdę są trudne do przejścia.
          Moja przy tym wszystkim jest "lajtowa" wink
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości wink
          cieszmy się tymi dolegliwościami, bo wkrótce miną wink
    • lukka Re: Watek do narzekania 21.08.08, 11:24
      nie mogę spać w nocy - budzę się o trzeciej i nie śpię 2 godziny, albo budzę się
      o piątej-szóstej i po spaniu. A w dzień zapałki by się przydały na podparcie
      powiek smile
      • akun73 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 13:02
        lukka napisała:

        > nie mogę spać w nocy - budzę się o trzeciej i nie śpię 2 godziny,
        albo budzę się
        > o piątej-szóstej i po spaniu. A w dzień zapałki by się przydały na
        podparcie
        > powiek smile

        I plastry na buzie ktora pęka od ziewania wink)
    • edie70 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 11:32
      tez wreszcie sobie ponarzekam do bólu winktragicznie bolą mnie biodra,
      kości łonowe,plecy,kręgosłup -poruszam się jak kaczka kiwaczka.
      Kompletnie nie dam rady chodzić, krzątam się po domu ostatkiem sił .
      Męczy mnie bezssenność,nerwowość nóg,ciągłe nocne parcie na
      pęcherz,zaparcia,zgaga,niestrawność.Ciągle mi
      duszno,ciężko,powietrze łapię jak karp wink do tego
      płaczliwość,nerwowość,drażliwość.Kurcze coraz bardziej lista mi się
      wydłuża.. O cellulicie wolę nie wspominać, juz go pewnie widać przez
      spodnie sad Rozstępy narazie stare sprzed lat a wogóle te 14kg mam
      całe w nogach i udach sad Masakra , w tamtym roku nosiłam rozmiar
      38,przez jesień zaszalałam z wagą, teraz ciążowe kg i na wiosnę nowa
      garderoba w rozmiarze oby 44 sad Miód-malina samo życie wink
    • zlotarybka_1 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 12:19
      ja dziś w nocy pobiłam rekord - wstawałam do wc regularnie co
      godzinę. Zaczęło się o 01:14, potem 02:14 i tak dokładnie 14 po
      każdej godzinie aż do rana. Nie wiem jakim cudem w miarę jestem
      wyspana. Dzisiaj spędzę dzień na kanapie unieruchomiona przez rwę
      kulszową, jak wstaję do łazienki albo po coś do jedzenia to łzy mi
      same z bólu lecą, koszmar. No i ten podły (nie wiadomo skąd)
      nastrój. Na szczęście na razie żadnych innych "przyjemności" nie
      odnotowałam, chyba nie jest tak źle.
      • akun73 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 12:59
        Kochane dziewczyny, z watku do narzekania zrobil sie watek do
        pokpiwania z samych siebie, usmialam sie jak norka czytajac wasze
        posty, podziwiam dystans do samych siebie i naszych slabosci smile)
        • zlotarybka_1 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 13:07
          mi też ten wątek do gustu przypadł, myślę, że narzekamy sobie ale w
          gruncie rzeczy tak źle nie jest, ważne, że maluchy mają się dobrze,
          a reszta? no cóż - chyba każda z nas wszystko by zniosła żeby tylko
          dzieciom nic się nie działo. Dolegają nam wszelkie możliwe ciążowe
          przypadłości, ale chyba wszystkie tutaj jesteśmy baaaaardzo
          szczęśliwe, mam rację?
          • huczusia Re: Watek do narzekania 21.08.08, 13:30
            U mnie nie jest najgorzej, spać mogę jeszcze na którymś z boków - moje dziecko
            wybiera, raz jej się podoba prawy, raz lewy, a jak ma dobry humor to i na
            pleckach pozwoli się mamie położyć smile)
            Bolą mnie biodra - to chyba od dodatkowych kilogramów ( jakieś + 11), jak dłużej
            jadę samochodem to coś mi wchodzi w bark i wyjść nie chce.
            Zaczęłam brać żelazo zaczęła się też biegunka, odstawiłam żelazo - zaczęły się
            zaparcia i pojawiły się hemoroidy - znajomi z poprzedniej ciąży.
            I jeszcze wczoraj pani doktor (internistka) spytała mnie uprzejmie czy może będę
            miała bliźniaki - bo brzuch taki imponujący !!! A jeszcze 10 tygodni przede mną !!!!
            • czarna_kota Re: Watek do narzekania 21.08.08, 13:42
              Faktycznie watek jest super! Jak milo poczytac, ze nie tylko ja
              jestem taka do niczegosmile)
              Wczoraj zasnelam dopiero po 1. bo maluch szalal a poza tym meczyla
              mnie okropna zgaga. A jak juz zasypialam to okazalo sie, ze musze
              isc do toalety. Jak juz wstalam to stwierdzilam, ze glodna jestem! A
              o 7. wstalam bo... bylam glodna!! smile
          • akun73 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 14:41
            zlotarybka_1 napisała:

            > mi też ten wątek do gustu przypadł, myślę, że narzekamy sobie ale
            w
            > gruncie rzeczy tak źle nie jest, ważne, że maluchy mają się
            dobrze,
            > a reszta? no cóż - chyba każda z nas wszystko by zniosła żeby
            tylko
            > dzieciom nic się nie działo. Dolegają nam wszelkie możliwe ciążowe
            > przypadłości, ale chyba wszystkie tutaj jesteśmy baaaaardzo
            > szczęśliwe, mam rację?

            Mysle, ze jest w nas przekonanie czy tez wiara, ze te dolegliwosci
            sa przejsciowe. Poza tym zdajemy sobie sprawe, ze nasze zachowanie
            jest czesto irracjonalne, podyktowane szalejacymi hormonami i
            roznymi instynktami. To chyba pozwala je znoscic, zachowac dystans a
            nawet z siebie smiac, bo bywamy bardzo smieszne smile)) A przy okazji
            nasi mezowie moga sie bardzo wykazac, okazac zrozumienie, czulosc i
            poczucie humoru smile))
    • agnieszka_1979 Re: Watek do narzekania 21.08.08, 21:27
      Ja niestety większość czasu muszę leżećsad, albo siedzieć
      półleżąco...Na niczym nie mogę się skupic jakoś...Najbardziej bolą
      mnie plecy i mały strasznie mnie uciska gdzieś w okolicach wątroby i
      ból nieprzyjemny.Na szczęście nogi przestały mi puchnąć.
      Od kilku dni zaczęłam przeraźliwie bać się porodu...nie mogę
      przestać o tym myśleć.
      W nocy też mi strasznie gorąco, często wstaje w nocy i mocze sobie
      ręce, nogi i twarz zimna wodą...
      Tylko jak popatrze na zdjęcie usg małego to jakoś nastrój mi się
      poprawia...Pozdrawiam...
      • frodolong Re: Watek do narzekania 22.08.08, 10:42
        rany dziewczyny, to ja chyba stweirdzam, żem stworzona do noszenia
        dziecka w brzuchu.... owszem tez brzuch wieeelki, kręgosłup poboli
        czasem jakaś zgaga, stopy trochę puchną, mały na pęcherz naciśnie,
        ale generalnie te dolegliwości nie są na tyle nasilone, zebym
        narzekała jakoś konkretnie... Wczoraj mały chyba mi się jakoś
        przekręcił w brzuchu, bo po prostu nic a nic kręgosłup mnie nie
        bolał mimo standardowej dniówki za komputerem.. no az zdziwiona
        byłam, bo jeśli na coś narzekałam to głównie na ten kręgosłup. Po
        pracy pojechałam na budowę i normlanie bez żadnego bólu ani zadnych
        dolegliwości umyłam wszystkie okna na parterze w budowanym
        domku smile))))) cóż za radość takie czyste okna. Jetsem na nogach od
        mniej więcej 8 do 22 (kiedy starszaka wreszcie do łóżka zagonię) i
        wteyd to oczywiście już padam, ale padałam równiez nie będąc w
        ciąży. Oby, oby mi tylko tak do końca zostało, ta dobra forma smile)
        • edie70 Re: ale z Ciebie Herkules :) pozazdrościć formy :) 22.08.08, 11:35
      • kokomodo Re: Watek do narzekania 22.08.08, 18:33
        Uffffff... a ja myślałam i trochę już bałam się, że tylko ze mnie taka maruda i
        tylko mi dokuczają takie dolegliwości. Czyli, że ogólnie coś ze mną nie takbig_grin A
        katalog dolegliwości tez mam nielichy...
        Siedzieć nie mogę bo boli pod łopatką, leżeć na plecach też nie bo problem z
        podniesieniem się i w ogóle z przetoczeniem się, no i boli nad pośladkiemsmile Na
        boku - dzidzia szaleje, a jak stoję prosto to pęka mi kręgosłup. Najlepiej się
        czuję jak stoję i pochylę się do przodu i o coś oprę, tak więc zabawnie wygląda
        w moim wydaniu np.: mycie naczyńsmile
        • mmarta324 Re: Watek do narzekania 22.08.08, 19:51
          to ja też się przyłączę. jak większość z was mam problemy ze spaniem, częstym
          sikaniem i bolącym kręgosłupem. ale najbardziej mnie wkurza własna niezdarność,
          już dwa razy wyłożyłabym się jak długa i jeszcze nogę bym skręciła, bo chodzę
          jak sierota i potykam się na prostej drodze, zataczam się w wannie (nóżki jej
          pękły...) dużym wysiłkiem jest zapięcie butów, na szczęście zazwyczaj ratuje
          mnie mąż. autem jeżdżę jak jest to naprawdę konieczne, bo koncentracja wysiadła
          zupełnie. pocieszam się, że to jeszcze "tylko aż" 6 tyg. bo ciężko mi ze sobą
          wytrzymać smile))
    • zniemczyk Re: Watek do narzekania 23.08.08, 01:24
      właśnie dowiedziałam się, co to znaczy mieć zgagę...
      mam ją pierwszy raz w życiu - okropne uczucie... chyba nie zasnę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka