Dodaj do ulubionych

cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może

03.09.08, 11:48
No i mamy problem,
1 dzień - Michaś poszedł bardzo chętnie do przedszkola, tak gdzieś
koło 13.30 poszliśmy zobaczyć i okazało się, że:
- dzieci były na podwórku i Pani mimo, że wołał nie zdążyła z nim
pójść do toalety, pozwolił się przebrać, ale o położeniu się na
leżakowanie nie było mowy, jak przyszliśmy siedział ze swoim workiem
pod pachą przy drzwiach. Michał nas nie widział, ale Pani
powiedziała, żeby lepiej go zabrać,
2 dzień - Michaś rano nawet chciał iść do przedszkola, przyszliśmy,
przekonałam go do zmiany butów i wejścia, potem miałam problem, żeby
odwórcić jego uwagę ode mnie. POPROSIŁAM wreszcie Panią, aby do
niego podeszła. Po dwóch godzinach tel. z przedszkola. Michaś siedzi
sam na dywanie, nie płacze, ale zrobił siku i nie pozwala się
przebrać. Przyszłam, przebrałam i Pani powiedziała, że może lepiej
byłoby go już na dziś zabrać.
3 dzień - odprowadzał mąż. Spedził w przedszkolu godzinę. Pani w
końcu czymś zajęła Michała. Umówieni byliśmy, że mąż przyjdzie za
dwie godziny sprawdzić co się dzieje. Jak przyszedł to dzieci
wychodziły na dwór. Dlatego zadzwoniłam do przedszkola, żeby
powiedzieli co się dzieje. Michał znowu się zsikał, ale pozwolił się
przebrać. Na podwórku siedział sam na brzegu piaskownicy i trzymał
worek. Pani jak zobaczyła męża powiedziała, żeby go zabrał.
Nie wiem co robić. Mam wrażenie, że Pani nawet nie próbuje
zainteresować go zabawą. W domu woła siku (Pani sama przyznała, że
pierwszego dnia wołał), nawet sam biegnie i robi. No i to, że ciągle
siedzi sam.
Obserwuj wątek
    • ninjo Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 03.09.08, 14:30
      nie zazdroszcze. Tez nie jestem super zadowolona z przedszkola, ale
      w takiej sytuacji bym zaczela szukac dziecku innego. PRzedszkolanka
      w ogole sie nie interesuje i mimo, ze nie placze, sugeruje, zeby go
      zabrac? Ma jakies argumenty, dlaczego? Chyba, ze chodzi o to, zeby
      przychodzil na poczatku na bardzo krotko, zeby sie nie zrazil. Ale w
      tym celu powinna starac sie zaangazowac go w zabawe. Ja zapytalabym
      ja, jak uwaza, co trzeba zrobic, zeby sie dobrze zaaklimatyzowal,
      zaczal bawic z dziecmi. Moze wtedy zacznie sie bardziej starac?
    • sani14 Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 03.09.08, 17:08
      z opisu wynika że pani jest dupa nie przedszkolanka!!! myślę trzeba
      z nią porozmawiać i zapytać jakie ma pomysły na to żeby było lepiej
      no i może na początek wrócić do pampersów bo małemu jest pewnie
      wstyd że się zmoczył no i inne dzieci też to widzą (a pampa nie
      zauważą) a to utrudnia akceptację przez grupę...
      • gosia152 Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 03.09.08, 18:38
        a mnoże jeszcze go nie posylaj do przedszkola?
        • salvita Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 03.09.08, 20:53
          dziwne to przedszkole i przedszkolanka
          u nas w czerwcu bylo zebranie
          i od razu na wstepie usatlilismy, ze:
          rozstanie z dzieckiem ograniczamy do absolutnego minimum (zadnych
          niekonczacych sie pozegnan - ktore tylko pogarszaja sytuacje) i u
          nas wyglada to tak, ze malego zaprowadzamy do szatani przebieramy
          zaprowadzamy na sale bezposrednio w rece jakiejs "cioci", ktora OD
          RAZU SIE Z NIM WITA I SIE NIM ZAJMUJE a my natychmiast wychodzimy,

          wyznaczami konkretny moment odbioru dziecka nie czasowy tylko
          zwiazany z jakas sytuacja my zawsze mowimy Oskarowi ze jak sie
          obudzi po drzemce i zje podwieczorek to go odbierzemy - I TAK
          ROBIMY !!! To jest bardzo wazne i wyrabia w dzieku poczucie
          bezpieczenstwa ze ta mama po tym podwieczorku sie po niego zjawi.

          Nie ma opcji, ze raz dziecko jest odbierane po godzinie raz po dwoch
          a raz po drzemce bo raz Panie sobie z nim radza a raz nie.
          Od samego poczatku Oskar ma miec zakodowane ze zostaje w przedszkolu
          od sniadania do podwieczorka.
          Z tego co widze nasze "ciocie" bardzo sie staraja - szczegolnie na
          wejsciu kiedy nastepuje pozegnanie - najtrudniejszy moment wiec
          naprawde zostawiam go w przedszkolu z wewnetrznym spokojem ze dobrze
          sie nim tam zajma.

          U nas jest srednio Oskar codziennie rano placze ale jest bardzo
          dzielny - daje sobie wytlumaczyc ze idziemy wszyscy do pracy ze dom
          zostaje pusty i ze po podwieczorku go odbiore.
          I choc go cala droge do przedszkola musze niesc i opowiadac smieszne
          historie o przedszkolu to juz teraz w trzeci dzien daje sie oddac na
          rece cioci a my ze spokojem wychodzimy. Codziennie wiec widze
          malenki postep na plus i bardzo sie z tego ciesze choc Oskar
          codzinnie mowi ze juz NIGDY do przedszkola nie pojdzie.

          Gdybym miala taka sytuacje jak Ty chyba zastanowilabym sie nad
          zmiana przedszkola
          • alza73 Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 04.09.08, 08:24
            Wczoraj Pani wywinęła jeszcze jeden numer, zadzwoniła do koleżanki
            do pracy, że jej synek strasznie płacze i dała dziecko do telefonu,
            które wpadło w histerię. Mama zwolniła się z pracy, jak dojechała po
            pół godzinie to okazało się, że dziecko przebrane zostało w piżamkę
            i śpi. Dzisiaj jest zebranie rodziców. Zobaczę co będzie mówione.
            Ciekawe jest to, że na leżakowaniu z 25 dzieci jest może 10 osób.
            • kubusiowa-mama Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 04.09.08, 11:25
              U nas podobnie jak u salvity. Ścisle okreslne zasady. Dziecko
              przyprowadzamy między 6.30 a 8 i odbieramy nie wcześniej niż o 14.30
              po podwieczorku. Nie ma zaglądania w trakcie, nie ma telefonów.
              Panie się zobowiązały, że będą dzwonić tylko w okreslonych
              przypadkach (zachorowanie itp). Pożegnanie ograniczone do minimum,
              Pani zabiera dziecko na salę i odrazu zabawia.
              Codziennie do przedszkola jedziemy z płaczem, ale pani mówi że synek
              płacze po moim wyjściu - 1 dzien płakał dość długo, drugi - godzinę,
              wczoraj 3 minuty. dzisiaj - zobaczymysmile
              Byłam strasznie załamana, chciałam zrezygnowac, ale widzę, że Panie
              naprawdę baaaaardzo się starają, wymyslają tysiące zabaw.
              Widac, że synek tęskni za mną i nie chętnie tam chodzi, ale..... nie
              dziwię się, jak przez trzy lata był ze mną 24Hsmile)))))))
              Będzie dobrze kochane mamysmile trzymajmy się razemsmile))))))))))
              • asia_mod Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 04.09.08, 15:56
                U nas po pierwszych dwóch dniach euforii zapal zszedł do poziomu
                zero. Dzisiaj juz niestety Miłosz sie popłakał. Spokojnie wytarłam
                mu łzy, po czy poszliśmy z panią przedszkolanka poszukać jakiejś
                fajnej zabawki. Jak wychodziłam to nie płakał. Boję się jutra, ale
                wierzę, że się przywyczai do nowej sytuacji. Sama też to przeżywam
                strasznie, ale bardzo chce żeby chodził do przedszkola i strasznie
                się cieszę, że udało nam sie dostać miejsce. Damy radę no i mam
                nadzieję, ze początkowy zachwyt powrócismile
              • sdec Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 04.09.08, 23:39
                To trochę zasady nad wyrost, ja na razie nie chcę, żeby dziecko
                leżakowało, więc narzucanie, ze są takie zasady nie przemawia do
                mnie.
                Ale wracając do tematu dzieci, to jestem strasznie zmartwiona, synek
                w ogóle się nie klimatyzuje w przedszkolu. Cały czas płacze, byli
                dziś na podwórku i to też nic nie pomogło, cał czas płacze!! Ale
                dziś Pani mówiła, że bardzo dużo płakało, nie wiem, jak to dalej
                będzie.
                U mnie to chyba rodzinne, moja siostra płakała od 3-latków do 6-
                latków! Nikt nie chce wierzyć, ale to prawda, ja trochę krócej. I
                tak myślę, że jak będzie to samo z synkiem, to na pewno nie
                wytrzymam tego i zrezygnujemy, może w mojej rodzinie za wcześnie
                posyłać 3-latka, może nie są gotowe emocjonalnie. Sama nie wiem, co
                robić, może żeby jeszcze ten rok posiedział w domu, chodzi na
                angielski, mogę go jeszcze zapisać do przedszkola muzycznego przy
                Szkole Muz. (zajęcia 2 x po 30 minut). Rozijać się też przecież
                będzie.
                A myślałam, że będzie mu tak fajnie w przedszkolu!
    • sani14 Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 04.09.08, 21:14
      alza czy ta "przedszkolanka" ma jakieś kwalifikacje? bo wygląda na
      to że nie dosyć że nie jest przeszkolona to jeszcze nigdy nie miała
      kontaktu z małym dzieckiem!!! dać dziecku słuchawkę żeby
      porozmawiało z mamą??? co to za idiotyczny pomysł w pierwszych
      dniach przedszkola???
      • guruburu ooo co chodzi z tym lezakowaniem? 05.09.08, 09:44
        U corki w przedszkolu dziecko jak chce spac po obiedzie to spi a jak nie to sie
        bawi. I nie za bardzo ja mam tutaj cokolwiek do gadania czy przedszkolanka, bo
        jak dziecko jest spiace to sie polozy czy tego ktos chce czy nie a jak bedzie
        mialo spanie w nosie to przeciez jej na sile do lozka nie przyszyja. Przed
        wakacjami sypiala, od polowy tygodnia nie spi, ja bym wolala, zeby spala, bo
        inaczej w domu jest marudna wieczorem ale na gwizdek to sie nie da...
        • patoga a moja już chora 05.09.08, 19:29
          Alicja do przedszkola poszła pierwszy raz 1 września, o 7 byłyśmy na
          miejscu, poleciała na salę i nawet się nie oglądała za nami.
          Odebraliśmy ją po 15. Powiedziała "przyszłaś po mnie? po co?"
          Pierwszego, drugiego i trzeciego dnia nie spała - panie ponoć kazały
          jej leżeć ale sama już nie wiem bo ma bujną wyobraźnię i wymyśla
          często. Czwartego dnia napewno spała - nie mogłam jej uśpić o stałej
          porze tongue_out No a dzisiaj już nie poszła - rano stan podgorączkowy i nie
          wiem czy to w przedszkolu czy od loda. Fajnie się zaczęło...
      • alza73 Re: cd. przedszkole - chyba gorzej być nie może 10.09.08, 08:20
        Po zebraniu wiem, że Pani była nauczycielką w klasach 1-3,
        przekwalifikowała się i rok pracowała w przedszkolu prywatnym.
        Mówią, że teraz jest na stażu, dodam, że ma około 45 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka