Dodaj do ulubionych

marzec 2008

28.09.08, 23:08
Hej,
Jestem mamą Maksa, który jest niesamowitym facetem. Ma 6 m-cy i 21
dni. Waży 9 kilo, mierzy 68 centymetrów i kompletnie skradł mi
serce smile Dwa dni temu w jego buzi pojawił sie najpiękniejszy na
świecie dolny ząbek. Potrafi powiedzieć "da", "ba", "ma", "gie"
i "ta". Swobodnie przekręca się z pleców na brzuszek i odwrotnie,
pełza do tyłu i kompletnie jest zaskoczony, że nie do przodusmile Na
spacerach siedzi jak stary a przy każdej okacji mocno opiera się
nózkami o moje kolana próbująć stać i nie pozwala sę posadzić.
Absolutnie nie może się nudzić bo natychmiast zaczyna się wtedy
awanturować.

Chętnie poznam inne mamusie, piszcie o swoich pociechach

Pozdrawiam
bezunia
Obserwuj wątek
    • megibatorowicz Re: marzec 2008 05.10.08, 01:40
      Hej... mój Gabrielek urodził się 18 marca. Jestem zaskoczona tym co piszesz!!
      Mój mały waży niecałe 8 kilo, nie ma jeszcze ząbków i nie przekręca się w żadną
      stronę, To znaczy próbuje... ze dwa razy udało mu się z pleców na brzuch ale ta
      rączka jedna mu zostaje pod brzuchem smile nie pełza jeszcze. za to obraca się
      wokół własnej osi. Podtrzymywany siedzi, sam jeszcze się wika najczęściej do
      przodu smile Gdy go trzymam pod paszki podskakuje cały czas! wydaje mi sie że ma
      bardzo silne nóżki (tak też powiedział lekarz). A odgłosy wydaje przeróżne! Na
      początku gugał, aguu aguu, potem zaczął inne samogłoski dodawać, niedawno
      piszczał tak głośno że chyba sam się dziwił że tak potrafi i robił to jeszcze
      głośniej smile później prychał, pluł i mlaskał sobie, teraz to co gada to
      niesamowite rzeczy....da, ba, ma,ta...no różności.
      • megibatorowicz Re: marzec 2008 05.10.08, 01:42
        A powiedz co dajesz małemu do jedzenia? Karmisz piersią?
        • bryza.1 Re: marzec 2008 07.10.08, 21:57
          Od pierwszego dnia karmię go pół na pół piersię i mieszanką
          (najpierw Nan ha potem okazało sie za ma skazę i lekarka zmieniła
          mleko na bebilon pepti). Od 5 miesiąca wprowadziłam mu gotowane
          warzywka i duszone owoce potem doszło mięsko. Gotuję mu sama bo
          sprawia mi to olbrzymią frajdę jak widzę jak on zajada ze smakiem to
          co mu przygotuję smile Gotowe ze słoiczka też próbowałam ale nie bardzo
          mu smakowały. Teraz dostaje o 8.00 kaszkę na mleku modyfikowanym o
          10.00 cyc i drzemka 12.00 duszone owoce i jogurt ok 14.00 cyc i
          drzemka po drzemce spacer 16.00 obiadek (200g papki mięsno
          warzywnej) po obiadku cyc o 19.00 kaszka na mleku modyfikowanym
          chwila relaksu, kąpiel i cyc na dobranoc. Pierwsze budzenie ok 4.00
          rano i znowu cyc ile chce bo wtedy zabieram go do swojego łóżka i
          śpimy do 7.00 smile
      • bryza.1 Re: marzec 2008 07.10.08, 21:33
        Każdy maluszek rozwija się w swoim tępie. Nie popędzaj go, to nie
        wyścig. Z tego co piszesz jego rozwój jest jak najbardziej
        prawidłowy 8 kg to też niezły wynik smile Co do ząbków to mojej
        starszej córce wyszedł pierwszy jak miała 8 miesięcy. Więc luzik
        mały ma jeszcze trochę czasu smile
        • megibatorowicz Re: marzec 2008 07.10.08, 23:47
          tak, wiem oczywiście - każdy w swoim tempie. Mały rozwija sie
          dobrze. tylko wiesz jak to jest,czekam na każdy jego nowy ruch, nowy
          gest, i jak slyszę że jakiś szkrab w tym samym wieku już cos robi
          innego to tak wypatruję u mojego...haha to śmieszne. poza tym to
          ciesze sie jak głupia jak on cos nowego zrobi, ty tez tak masz?

          Ja po miesiącu też zaczęłam podawać mieszanke, bo wydawalo mi się że
          maly sie nie najada, ale po jakims czasie zaprzestałam i teraz jest
          tylko na piersi. zauważyłam po prostu że mam wystarczająco mleka i
          mały też się przekonał że cycus wystarcza.

          Teraz od jakiegoś czasu również podaje mu zupki. Na początku dawałam
          te ze słoiczka. Teraz sama gotuje.

          Słuchaj,a jak u was z zasypianiem? Mój zasypia tylko przy cycusiu...
          nie ma innej możliwości. Ostatnio częściej budzi mi się w nocy,
          myślę że to przez dziąsełka, chyba go swędzą. Śpi z nami więc dużego
          problemu nie mam, czasem nawet gdy sie przebudzi to jakoś uda mu sie
          samemu na cyccusia trafić,hahaha.

          Wiesz, bo Gabriel mój ma tak, że nawet jak zje zupkę czy deserek ze
          startych owoców, to niedlugo po tym chce cycusia. Czasem wydaje mi
          się że to za dużo jedzonka, ale sama nie wiem, bo i zupka i zaraz
          cyc... no nie wiem. taki może on już cycusiowy chłopak jest.
          • bryza.1 Re: marzec 2008 08.10.08, 22:22
            Mój też tylko przy cycusiu smile Do nie dawna jak zasypiał, czakałam
            jakieś pół godzinki, żeby złapał fazę głębokiego snu i przenosiłam
            go do łóżeczka do jego pokoiku, ale od kilku dni wychodzą mu 3 ząbki
            na raz i śpi bardzo niespokojnie więc zostawiam go w naszym łóżku.
            Mój mąż się śmieje, że to już jego łóżko i sypialnia, jeszcze trochę
            i nie da się wynieść do siebie. Ale mi żal maluszka. Nie całe 2
            tygodnie temu wyszła mu dolna prawa jedyneczka a w sobotę już
            przebiła dziąsełko górna prawa, lewe górna i dolna też sie rwą bo
            dziąsełka napuchnięte do granic. Biedactwo i tak jest dzielny.
            Najbardziej marudzi podczas jedzenia zupki czy kaszki. Zastanawiam
            się czy ciepło mu nie podrażnia dziąsełek. Staram się mu łagodzić
            nieprzyjemne objawy ząbkowania żelem Bobodent no i wczoraj kupiłam
            Nurofen, żeby mu pomóc jak już wszystko inne zawodzi - nawet cycuś,
            który generalnie jest dobry na wszystkosmile

            Też uwielbiam jak mój maluszek szuka przez sen cycusiasmile otwiera ten
            swój mały dziobek i tak fajnie go zasysa. Cuuudo. Moją starszą córkę
            karmiłam 2 lata przy Maksiu zarzekałam się, że pół roku i ani dnia
            dłużej. Pół roku minęło i chyba nie prędko go odstawię. Dla niego
            cycuś to nie główny dostarczyciel pożywienia ale raczej możliwość
            przytulenia się, bycia blisko mnie a ja uwielbiam tą szczególną więź.

            Super, że sama gotujesz smile Czytałam różne opinie na forum na ten
            temat. Mamy tak zachwalają gotowe zupki, że to niby takie zdrowe i
            bez chemii a warzywa z bazarku to nie wiadomo co w sobie mają.
            Raczej nie uważnie czytają etykiety. Zastanawiam się co one jadły
            przez całą ciążę i początkowy okres karmienia piersią. Bo raczej nie
            sądzę żeby były na warzywach i owocach eko, nie wspomnę o mięsie i
            nabiale. Dla mnie zupki ze słoiczka smakują obżydliwie. Jak ugotuję
            mojemu maleństwu np. kaczuszkę z marchewką, ziemniaczkiem i słodkim
            buraczkiem (PYYYYCHA) to wiem, że mój chłopak jje porządny smakowity
            obiadek a nie jakąś bezsmakową breję.

            Dobrze że twój Gabryś chce cycusia po jedzeniu, to pewnie zamiast
            herbatki, mój tez lubi się napić mleczka i przytulić przy okazji jak
            już brzuszek pełen smile

            CUUUUUDNE są te chłopaki smile

            Jeśli masz ochotę wymieniać ze mną doświadczenia dotyczące maluszków
            to pisz na mój mail gosia999@tlen.pl

            Pozdrawiam smile
            • megibatorowicz Re: marzec 2008 09.10.08, 01:11
              Ooo rany...to z tymi ząbkami to niezły czad co...? Myślę, że u
              Gabriela to już tuż tuż, bo nocki mamy gorsze...
              A co do tego gotowania... jeśli czasem nie mam czasu to daje mu
              zupki ze słoiczka - on pożera wszystko!! smile także żadnych problemów
              z jedzeniem nie ma. Do słoiczków osobiście prawie nic nie mam,
              wierzę że robią je z produktów wysokiej jakości - przecież to dla
              naszych maluszków! Jednak smak pozostawia wiele do życzenia... no
              mówię ci nie mogę się do tego przekonać! nawet próbowanie czy jest
              odpowiednio ciepło sprawia mi trudnośc...bleee. No ale mały nie wie
              co to słone, nie zna wielu smoaków, więc jemu smakuje.Ale oczywiście
              wolę sama mu gotować - satysfakcja, że wcina jedzonka przeze mnie
              robione; gwarancja że są dobre i zdrowe, bo warzywka z zagonka mojej
              mamy, a mięsko (kura zazwyczaj) z kurnika dziadziusia smile Także mam
              ssssuper pod tym względem i nie muszę zastanawiać się czy produkty
              na pewno dobre; poza tym radość, że mogę tego spróbować i jest
              smaczne! A gotowałaś kiedyś warzywa na parze? Wiesz jaka jest
              różnica? gotowane na parze a nie w wodzie, mają wyraźny smak i są o
              wiele smaczniejsze. Naprawde polecam.

              na początku też chciałam karmić ok 6 miesięcy ... ale teraz sama nie
              wiem. Nie wyobrażam sobie odstawienia małego od piersi! On to tak
              uwielbia! Czasem jak je i już już ma zamiar zasypiać jednak "coś mu
              się przypomni" wypuszcza cycusia i tak cichutko mówi "uuu...ooo...
              uuu..." patrząc mi w oczy, jakby coś mi opowiadał... z takim
              przejęciem i błyszczącymi oczkami ... i wraca po chwili do ssania.
              To przecudowne przeżycie!! uczucie które ciężko opisać słowami.

              A czym się zajmujesz? jesteś "mamą domową" czy pracujesz? Ja nie
              pracuję, jestem w domu z synkiem. I mężem, bo ma biuro w domu.
              • bryza.1 Re: marzec 2008 12.10.08, 22:38
                Cześćsmile
                Spieszę podzielić się z tobą moim ostatnim super zakupem dla
                maluszka. To "gryzak" Baby Safe Feeder z siateczką , do której
                wkłada się kawałki owoców, gotowaną marchewkę, różyczkę brokuła,
                kawałek chlebka etc. i zakręca się nakrętką z uchwytem, którym
                dziecko sobie przytrzymuje gryzaczek rączką. Dziecko może
                bezpiecznie próbować różnych smaków i nie ma niebezpieczeństwa, że
                się zadławi. Dzisiaj mój Maksio zajadał się słodkim winogronkiem -
                mlaskał tą siateczkę, że było słychać w całym domu. Napradę fajny
                wynalazek wreszcie mogę spokojnie mu dawać inne pyszne jedzonko nie
                tylko chrupki kukurydziane, które swoją drogą też powodowały u mnie
                stres gdy mały nauczył się je odłamywać i całkiem pokaźne kawałki
                zostawały mu w pyszczku. POLECAM

                Puki co jestem z moim synkiem w domu i chcę byc jak najdłużej.
                Zajmuję się grafiką więc czasem jak mam chwilę to siadam przed
                komputerem i coś tworzę dla firmy mojego męża. Jesteś z Warszawy?



                • megibatorowicz Re: marzec 2008 13.10.08, 23:51
                  To fajny wynalazek! Może sprawię taki Gabrielowi. Wiesz co, ja nie
                  daję jeszcze jemu żadnych chrupek ani biszkoptów.... sama nie wiem
                  dlaczego. Przeczytalam, że nie należy za wcześnie podawać takich
                  rzeczy. Choć z drugiej strony to juz mam dość komentarzy
                  że "przecież już powinnaś mu dawać, dziecko musi jeść takie
                  rzeczy"itd... oczywiście nie biorę do siebie komentarzy "dobrych
                  ciotek", tylko po prostu czasem mnie juz męczą. A ty co swojemu
                  jeszcze dajesz? Nie wiem czy to dobrze, ale nie chciałabym go
                  nauczyć takiego podjadania ciągle i ciągle między posiłkami. Wiem że
                  takim chrupkiem czy biszkoptem bardzo się nie najje (jaki dziwny
                  wyraz!! smile )ale sama nie wiem.
                  Ciekawostka - ostatnio jedna z cioć zaproponowała żeby dać małemu
                  kabanosa! Przecież go nie zje tylko sobie posoka ... no mówie ci jak
                  mnie to drażni!! Albo inna (wiedząc że nie daję małemu nic takiego
                  do jedzenia i wcześniej zdecydowanie mówiłam że nie chce mu jeszcze
                  podawać) gdy wyszlam do innego pokoju, ciocia dała mu skórke od
                  chleba! gdy wróciłam i zabrałam ją małemu, ciocia niby do gabrielka -
                  widzisz, mamusia nie chce żebys sobie dobre rzezczy jadł... Szlag
                  mnie trafia raz po raz. No ale jeszcze raz powtórzyłam że nie i
                  koniec. Bez nerwów. Nie wiem jak ja to wytrzymuje!! smile
                  Myślisz że dobrze, że chce jeszcze poczekać zanim bedzie jadł
                  chrupki, biszkopty? Czytałam dużo o glutenie który tam się znajduje
                  i w ogóle....


                  Nie jestem z warszawy. Mieszkałam kiedyś gdy studiowałam, później
                  przerwałam studia, wyjechałam z kraju, gdy wróciłam postanowilismy
                  wziąć ślub i już nie wróciła na studia. Ale jeszcze mam zamiar smile
                  Jestem z małej mieejscowości Miedzna, 80 km od wawy.
                  • bryza.1 Re: marzec 2008 15.10.08, 12:33
                    Wynalazek jest naprawdę extra. Gorąco ci polecam. Nawet nie masz
                    pojęcia jaką mój maluszek ma frajdę (a ja chwilę na odsapnięcie gdy
                    on zajada jabłuszko, winogronko lub chlebek zapominając o całym
                    świecie). A propo glutenu to zarówno moja p. dr neonatolog-pediatra
                    ze szpitala na Czerniakowskiej, która prowadzi Maksia od początku i
                    ustala mu dietę kazała wręcz wprowadzić do jego diety gluten przed 7
                    miesiącem to samo potwierdziła alergolog ze szpitala na
                    Działdowskiej. To podobno bardzo ważne. Więc może ciocie mają trochę
                    racji wink Co do kabanosa to rzeczywiście przesadziły, ale chlebek
                    czemu nie. Mój maluszek na szczęście nie ma alergii na gluten wcina
                    kaszę mannę i żanych uczuleń. Co do chrupek kukurydzianych to w nich
                    glutenu nie ma (kleik kukurydziany jest jednym z pierwszych
                    produktów który wprowadza się do diety maleństwa) więc bez obaw
                    możasz podawać Gabrielkowi. Co do biszkoptów to... ja bym się
                    jeszcze wstrzymała bo cukru tam co nie miara.

                    Może dałabyś mi swój adres mailowy (ja ci podałam we wcześniejszym
                    poście) tak byłoby wygodniej korespondować.
                    Pozdrawiam
      • smariolas Re: marzec 2008 14.11.08, 00:10
        Natalka ur. sie 15 marca, siedzi sama, raczkuje, wstaje, ale sama jeszcze bez
        podpasrcia nie stoi. Ma 4 zabki pierwsze wyszly dolne jedynki, tego samego dnia
        14 sierpnia- czyli dzien przed ukonczeniem 5 m-cy, gorne jedynki dwa m-ce
        pozniej. Jest na mleku sztucznym, zjada juz warzywka i owoce, mieska jeszcze nie
        ze wzgledu na alergie, ale mysle ze w koncu zaczne jej dawac. Robi papa i
        "przybija 5", gada po swojemu calymi dniami. Jest wesola dziewczynka. Jest duza
        ma 79 cm i wazy 10.5 kg
    • ran-ka Re: marzec 2008 22.10.08, 12:33
      Witaj.
      Moja mała 25 kończy 7 miesięcy i jeszczeie nie ma ząbków, nie
      przeręca się i nie raczkuje. Trochę mnie to martwi... ale podobno
      dzieci rozwijają się w swoim indywialnym rytmie. Wychowuję ją sama
      czyli bez pomocy babć, cioć i czasami zastanawiam się czy wszystko
      robię tak jak powinnam. Po za tym rozwija się prawidłowo tak
      przynajmieniej twierdzi pediatra- waży już 9kg i ma 70 cm.
      Zastanawiam się ile powinien spać taki maluch w ciągu dnia? Moja śpi
      ok. 1,5 do 2 odzin potem do 2 godzin zabawy i znów marudzi dając
      znać ,że czas na sen.
      Pozdrawiam.
      • asienka28035 Re: marzec 2008 28.10.08, 10:26
        witam!
        moja mała 20stego skończyła 7m-cy,niema jeszcze ząbków choć
        dziąsełka sa opuchnięte na maksa. przekręca sie,raczkuje do tyłusmile
        gaworzy "ma' "ta" czasami uda jej się ulożyć słowo "baba" tata" tada"
        uwielbia siedzieć pzred lustrem,stroi miny ze czasem uśmiać się
        mozna z tegobig_grin
        samodzielnie jeszcze niesiedzi ale już coraz dłuzej potrafi
        usiedziećsmile
        ma skaze białkową i jest na bebilon pepti...pozdrawiamy marcowe
        dzieciakismile
        • mama_tygrysa Re: marzec 2008 29.10.08, 23:15
          hej, to i ja dołaczęsmile
          Wiktor urodził się w wielką sobotę, 22.10 skończył 7 miesięcy. Jest
          bardzo pogodnym i towarzyskim chłopcem. Turla się namiętnie, choć
          ostatnio więcej energii wkłada w próby raczkowania. Przezabawnie
          unosi tyłeczek w górę opierając się na prostych ramionach, wygibasy
          przy tym doprowadzają mnie do łez smiechu i rozczuleniasmile
          Raczej jeszcze go nie sadzam, chyba, że u mnie na kolanach, wolę, by
          wpierw samodzielnie zaczął raczkować. Siad to pozycja "wyższa" i
          często dzieci po jej osiągnięciu nie bardzo chcą się "cofać".
          Zębów nadal brak, choć pewnie to już tylko kwestia dni-wszystko
          ląduje w buzi, a ślina znaczy podłogę jak po przejściu ślimakabig_grin
          Jeśli chodzi o gadanie-to raczej mamrocze po swojemu i choć
          oczywiście bardzo staram się wysłyszeć w tym gadułkowaniu upragnione
          ma ma, to nic z tego. Pozdrowienia dla marcowych mam i dzieciaczków
    • karolinka2103 Re: marzec 2008 25.11.08, 20:41
      Witam.Jestem mama Erwinka ktory urodzil sie 21 Marcasmile Ma 8miesiecy
      i dosc szybko zaczol wszystko robicsmile Kiedy mial 3 miesiace pierwszy
      raz przekrecil sie sam na brzuszek i potem wciaz to robil.Z
      przewrotem na plecy musielismy dlugo czekac kiedy juz zaczol to
      robic nie nacieszylismy sie tym poniewaz zaczol sie czolgac w wieku
      5 miesiecy wiec bardzo szybko.Gdy mial 6 miesiecy podciagnol sie sam
      w lozeczku i stanol na nogi w tym samym miesiacu zaczol czworakowacsmile
      I teraz przechodzi sobie kolo mebli,lozeksmileWiec myslimy ze bardzo
      szybko sam sie oderwie i zrobi te pierwsze kroczki bez pomocy
      podtrzymywania sie czegos.A tak to juz siedzi bez poduszek.Prubowal
      juz wiele rzeczy jesli chodzi o jedzenie i na szczescie wszystko
      bylo ok.A tak udaje mu sie czasem wypowiedziec "mama" "tata" ale to
      jeszcze nie jest te swiadomesmileMa juz pierwszy zabek i wciaz bada go
      jezyczkiem smile POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMYsmile
      • eve-t-eve Re: marzec 2008 29.11.08, 12:11
        hey. Ja mam Zosię z 23 marca. W chwili obecnej potrafi sama wstać,
        usiąść, czołga się jak zawodowy żołnierz po całym mieszkaniu. Trzeba
        strasznie uważać, bo wszędzie wejdzie, a ulubionymi zabawkami są
        kable, płyty CD i gazety. Jest dzieckiem bardzo pogodnym i
        kontaktowym. Jedynie co mnie martwi to jej waga około 7kg (w
        poniedziałek idziemy na kontrol) Ale jest typowym "tadkiem
        niejadkiem". Nie ma alegii, warzywka i owoce jej smakują (mięsko nie
        bardzo), tyle że je jak nieopierzony kurczak. Parę łyżeczek i juz
        nie chce buzi otwierać.
        aha ma dwa ząbki
        • migotka-25 Re: marzec 2008 01.01.09, 21:24
          Moja Malina jest z 7 marca i teraz mając prawie 10 miesięcy waży niespełna 8500.
          Je dokładnie tak jak twoja Zosia, kilka łyżek i dziękuję.
          Od dwóch dni mamy 2 zęby, było bardzo ciężko, wysoka gorączka i biegunka, ale
          wyszły i jest lepiej.
          Malina raczkuje, podnosi się na kolana ale nic wyżej. Możemy mieć małe
          opóźnienie z powodu rozwórki, którą nosiła przez 3 miesiące.
          Gada jak najęta, ma-ma, ba-ba, legu-legu-legu, i tańczy do każdej muzyki. To
          znaczy kiwa i kołysze się na boki. Nie wiem skąd wie że tak się robi. Jej
          ulubiony program tv to "jaka to melodia".
          Uwielbia gryźć kapcie, gazety i kable. Ostatnio odkryła też moje kozaki. Nie
          można spuścić jej z oka ani na chwilę.
    • anaidd Re: marzec 2008 02.01.09, 13:03
      Cześć kobietki,macie super dzieciatka smile i buzki dla maluszków...
      Teraz ja mam się podzielić z Wami mojej córy wyczynami tak...? Więc
      Blaneczka jest z 10marca...ma 8ząbków smile i znosi wychodzenie dwóch
      naraz dość spokojnie.W 6m-cu zaczęła siedzieć a w 7 m-cu raczkować smile
      ucieka mi na czworaka po całym mieszkaniu a teraz sama juz potrafi
      stać trzymajac sie czegos i trzymajac ja pod raczki idzie-przebiera
      nóżkami.Mała waży 9kg i wzrost ma 77cm-ponoć wysoka jest!
      Mówi 'mama','tata','nie' i inne swoje...
      Je już coraz mniej cycusia,prawie tylko w nocy ze 2 razy.O 10:00
      dotaje kaszkę ryżową bezmleczną owocową 300ml(gęstą aż łycha
      stoi! smile 13:00 obiadek(słoiczek lub przeze mnie ugotowany!)190ml
      raz z żółtkiem raz z mięskiem,po 16:00 deserek 190ml,no i na noc
      mleko modyfikowane zagęszczone kaszka ryżową lub kaszę manną 300ml-
      gęsta.Oczywiście kiedy sobie życzy-cycuś smilei po deserku jakiś
      biszkopcik ale nie zawsze...niewiem czy to dużo przez cały dzień ale
      mysle że sporo zjada.Wszystko je do końca...
      Pozatym tańczy- siedząc na kolankach buja się na boki i tak
      smiesznie to wygląda że nie dajemy rady ze śmiechu a jak przyjdzie
      do nas ktoś obcy to zatyka uszy i potrafi tak siedziec nawet przez
      godzinke smileNawet jak byla u nas poloznai to zobaczyla to kazala nam
      isc do lekarza czy przypadkiem nie bola ja uszy,bo dzieci w Danii
      czesto maja zapalenie uszu-ale to przez to że matki nie zakladaja
      takim maluszkom w zime czapek,a jak juz to cienkie smilePotwierdzil
      lekarz że nie bola ja uszka-ona sama to sobie wymyslila-poprostu
      wstydzi sie obcych heheheheh...Dzieciaki w tym wieku są przesmieszne
      i takie słodziaki...
      Dziewczyny rejestrujcie się na www.benc.pl i prowadżcie blogi
      swoim maluszkom,jest tam kontakt z mamusiami innych dzieci,mozna też
      inne ogladac,dodawać filmiki i fotki.Pozdrawiam!
      • kgolec18 Re: marzec 2008 04.01.09, 13:14
        Cześć, moja córka ma na imię Wiktoria, urodziła się 13 marca.
        Niestety nie ma jeszcze ząbków, mimo że nie długo skończy 10
        miesięcy. Trochę cie tym martwię, ale lekarz mówi,że wszystko w
        porządku. Poza tym mała rozwija się świetnie. Potrafi od około 2
        miesiecy stać przy meblach, drzwiach i czym tylko się da, od
        miesiąca potrafi przemieszczać się przy tych rzeczach. Raczkuje tak
        szybko, że czasami trudno ją z łapaćsmile A na widok taty wracającego z
        pracy głośno piszczy i bije "brawo"smile Nauczyła się robić "pa pa"
        (chociaż mówi na ten gest kaka) i "sroczka kaszkę warzyła.." Z dnia
        na dzień zauważyłam, że zaczyna "mówić" po swojemu coraz więcej.
        Narazie umie tylko wypowiedzieć "tata" "baba", "kaka", ale nie chce
        powiedzieć "mama". Przy muzyce porusza się tak jakby tańczyła,
        kiwając sie i podnosząc rączki do góry. mała je już mleko
        modyfikowane z różnymi kaszkami, kleikami i przesypia całą noc, z
        czego jestem bardzo zadowolonasmile
    • szmytka1 Re: marzec 2008 09.01.09, 19:46
      3 marca, 4260, 61 cm, Błażej. Zaczął chodzić dokładnie w dniu kiedy skończył 9
      m-cy, ale za to do tej pory nie ma ząbkówsad
      • marzena2000 Re: marzec 2008 13.01.09, 14:30
        Ojejku - to niezły kozak - tak wcześnie? smile Ja jestem mamą Wiktorka -
        urodzony 26 marca 2008. Super fajny facet i taki śmieszny - że
        zrywamy boki z mężęm go obserwując. Nasz Wiktorek w wieku 7 i pół
        miesiąca zaczął sam wstawać - teraz robi to lotem błyskawicy,
        raczkuje aż się kurzy po mieszkaniusmile Chodzi bardzo sprawnie przy
        meblach. Ma dwa ząbki na dole - ale reszta chyba idzie równomiernie
        i będą wszystkie naraz. Ale mało rozmowny jest - narazie tylko baba
        i mama. Jego ulubiona zabawa to ganianie na czworakach i chowanie
        się pod stół - myśli - że go wtedy nie widać smile A ostatnio tylko
        koci koci i zapomniał wszystkiego czego się wcześniej nauczył smile
        • szmytka1 Re: marzec 2008 16.01.09, 13:07
          No to masz fajnie, że mówi mam, a mój mówi tylko didu didu i tak na wszystko,
          czasem mu się tata wyrwie i baba ale to sporadycznie. A z chodzeniem to już
          nawet nie chodzenie a bieganie, zasuwa jak mały samochodzik i szabruje wszystkie
          szafki, a jak się dostanie do łazienki, to muszlę klozetową traktuje jak
          fontannę ;-/
    • gaga197611 Re: marzec 2008 19.03.09, 10:30
      hej. Mój Michałek urodził się 9 marca. Waży 9 kilo ale przy takiej przemianie
      materii nie ma szans na więcej))). raczkuje tak szybko że nie kwapi się do
      chodzenia bo na czworakach jest szybciej))). generalnie jednak chodzi przy
      meblach, trzymany za rączki i jak zobaczy coś ciekawego to nawet jedną puszcza.
      Póki co jednak chodząc wygląda jak dobrze pijany)))). Ma 8 ząbków, nie chce jeść
      stałych pokarmów (oprócz pieczywa), wszystko co choć trochę mokre i stałe do
      jedzenia jest obleśne. Pyszne są tylko zupki mamy (od kilku dni z gniecionymi
      warzywami i pokrojonym mięskiem)

      najważniejsze jednak jest to że to zawsze roześmiany mamusi synek)), bo starszy
      jest tatusia((
    • kitkitkitkit Co u marcowych dzieciaków? 04.02.10, 22:46
      Witajcie. Zbliżają się wielkimi krokami 2gie urodziny! Jak Wasze
      dzieci sie miewają? Mój Mikołaj urodził się 19 marca i ma się
      nadzwyczaj dobrze. Łobuz jest umiarkowany, trochę choruję kolejną
      zimę z rzędu (chyba alergik), lubi samochody -kładzie się i
      przyciska uszko do ziemi i może tak naprawde długo obserwować jak
      koła się kręcą jak jeździ samochodzikiem(chyba o to chodzi,ze w
      takie pozycji-bo moja siostra zawsze była przerażona,jak tak się
      kładł,bo mówiła,ze wygląda,jakby go coś sparaliżowało-a robi tak od
      dośc małego szkraba smile))), lubi układać puzle,całkiem nieźle mu to
      idzie,jest dośc niecierpliwy,jak mu coś nie wychodzi i czasem się
      wścieknie.Ale raczje umie długo zając sie jedną czynnością. Ma swoje
      małe lekko-pedantyczne zagrania(nie wiem po kim)-zę spodnie nie mogą
      zachodzić na stópkki,bo jest wielki płacz...albo samochody maja stac
      zwrócone w jednym kierunku i takie tam. Ostatnio kupilismy mu grę -
      łowienie rybek(kręca się tak po stwie w kółko i japki otwierają i na
      wędkę się je łapie)-gra niby od 4 lat,ale super sie bawi.Wyciągamy
      te rybki i ninby jemy na kolację.
      Nie mówi wiele,bardzo dobrze potrafi się komunikować gestami i
      porykiwaniem hehe . Mowi swiadomie i rozpoznawalnie: mama,tata,dada
      na dziadzia, baba, kaaaa(na samochod-car), baaa(na ball), no i
      probuje nasladowac,jak mu mowimy,zeby powtórzył. Ogólnie to buzia mu
      sie nie zamyka,ciagle cos tak wydaje jakies odglosy i sylaby ,ale
      jeszcz nic konkretnego.
      Ładnie śpiewa..bez słówmoczywiscie-jak spiewa uzzywa nieznanego
      języka nikomu hihi,lubi tańczyć,rysować średnio(nie tylko n
      kartceuncertain ) no i uwielbia lepienie z plasteliny.
      Lubi bawic sie różnymni ludzikami,misiami-wykonujac codzienne
      czynnosci,jak picie,tańczenie i mycie zabkow.
      Najbardziej z ruchowych zabaw lubi uciekanie i strasznei sie,czyli
      takiego chowanego. Ja sie chowam,on mnie znajduje ,rzucam sie na
      niego z dzikim rykiem,on ucieka z piskeim i w kolko to samo.
      Mało ma kontaktów z rówiesnikami,niestety,jesli juz z dziecmi to
      starszymi. ALe jest raczej w grupie spokojny,sierotka,dzieci mu
      zabieraja,ale on jakby wogoel nie ma ochoty sie klocic,poczeka jak
      odlozy zabawke,wtedy bierze ja i juz nie oddaje do konca . Ale
      zauwazylam,ze bardzo wszytsko długo rpzezywa,jak sie wlaczyl alarm
      przeciwpozarowy w bloku i wszyscy wyszli na ulice i przyjechala
      straż ,to przez tydz opowiadal ioioio i pokazywal,z alarm i straz.
      W stosunku do ogolu ludzi,to jest raczej nieśmiały,zawstydza sie,jak
      go ludzie zaczepiaja.czasem ,jak ktos mu przypandie do gustu to
      poamacha,usmiechnie się i tyle. Moze to dlatego,ze jest ca;ymi
      dniami tylko z mamusią,a dziadki i reszta rodziny widują nas 2 razy
      w roku.
      KOcham go ponad wzystko,moglabym tak godzinami(-:
      ale piszcie teraz Wy jak tam uWaszych pociech. Ciekaawe ile z nich
      już mówi płynnie.
      POzdrawiam,
      --
      matkawariatka tatapsychopata i Mikołajek (-:
      • mikas73 Re: Co u marcowych dzieciaków? 10.02.10, 10:16
        Mój Antek z 11 marca.
        Mówi ok.20 wyrazów ale raczej niechętnie, chętnie to po swojemu
        nawija i na wszystko wtedy mówi "tata" lub "mama" (zależy od dnia).
        Uwielbia też mówić "mama bee" lub "tata bee" i śmiać się
        naszych "niezadowolonych" min.
        Wciąż jeździ na swoim samochodziku -jeździku - osiaga niesamowite
        prędkości, robi szybkie skręty, podnosi nogi, wygina do tyłu głowę i
        cieszy się na całego.
        Szaleje też ze swoim 12 letnim bratem, krzyków przy tym co niemiara,
        ale moje uszy i głowa jakoś daja radę - narazie smile.
        Zabawy to głównie takie jak Twój maluch - tylko wszystko na
        chwilę,lubi bardzo jak mu czytam bajki - ma swoje ulubione.
        Rozśmiesza mnie zabawa w chowanego - wskakuje na fotel, chowa głowę
        a tyłek z tyłu i myśli, że go nie widac smile.
        Teraz na dniach hitem jest - "siała baba mak - i tak chodzimy sobie
        po domu, przekładając ręce.
        Bardzo lubi spacery i zwiedzanie świata ale ostatnio pogoda nas
        ogranicza.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka