Dodaj do ulubionych

Samodzielnosc naszych dzieci

18.11.08, 21:08
Na ile sa samodzielne w obsludze Wasze dzieci? Ubieraja sie same,
myja, rozbieraja, robia siku i kupe?
Filip ciagle prosi o pomoc przy ubieraniu sie, do ubikacji tez sam
nie idzie (inna sprawa ze rozpiac pasek, potem dzinsy to nie taka
prosta rzecz).
Przyznaje, ze wyreczam go bo zwyczajnie tak jest szybciej, ale chyba
powinnien juz byc bardziej samodzielny? No i chyba lepiej go tego
nauczyc zanim pojawi sie niemowle i bede miala miala mniej czasu dla
niego.
Obserwuj wątek
    • kubusiowa-mama Re: Samodzielnosc naszych dzieci 18.11.08, 21:48
      Kubuś sam robi siusiu i kupkę, tylko pupcię mu wycieram, bo
      samodzielne wycieranie kiepsko mu idziewink
      Sam rano rozbiera piżamkę, ubiera majtki, spodnie. Nie potrafi sam
      załozyć koszulki i bluzeczki. Papcie i buty zakłada sam.
      Kapię go jeszcze ja, choć sam już potrafi. Zęby myje sam i w
      zalezności ile to mycie zebów trwa - poprawiam lub niewink
      • ninjo Re: Samodzielnosc naszych dzieci 18.11.08, 22:12
        Natalka jest srednio samodzielna. Ubiera sama luzną bluzkę, piżamkę,
        skarpety, spodnie, rajstopy. Ale rano, kiedy wychodzi do przedszkola
        ja ja ubieram, bo nie chce zeby trwalo to pol godziny zamiast 2
        minut.
        je sama, myje zeby sama, ja po niej poprawiam.
        w przedszkolu zalatwia co trzeba w toalecie od poczatku do konca
        sama. w domu jest roznie.
        Tez nie zasypia sama w pokoju. Najpierw jej czytam bajki, opowiadam,
        a pozniej zostaje w jej pokoju dopoki nie zasnie, siedze obok i cos
        sobie dlubię.
        • asia_mod Re: Samodzielnosc naszych dzieci 19.11.08, 08:23
          U nas z samodzielnością bywa różnie. Rozbieranie idzie zdecydowanie
          lepiej małemu niż ubietranie się. No poza tym jak szykujemy się do
          przedszkola, to raczej my go ubieramy dla oszczednosci czasu. Kupkę
          i siusiu robi sam w domu i przedszkolu. Po kupce to my go
          podcieramy. Zjada sam, choc czasem prosi żeby go nakarmić. W wileku
          kwestiach odmawia pomocy, mówiąć: sam, sam! Wydaje mi się, ze nie
          jest najgorzej.
          • kraabik Re: Samodzielnosc naszych dzieci 19.11.08, 09:02
            U nas też jest w miarę samodzielna, ubiera i rozbiera się sama, korzysta z
            toalety sama - przy kupce woła, żeby pupę wytrzeć. Je sama, zasypia sama,
            potrafi nieźle posprzątać w pokoju, zęby myje sama w dzień, na wieczór my
            porządnie szorujemy. I jest w miarę grzeczna, idzie do przedszkola od
            poniedziałku, zobaczymy co się zmieni.
    • katarzynasg Re: Samodzielnosc naszych dzieci 19.11.08, 12:03
      nie jest nagorzej ubieranie i rozbiernie ma opanowane tylko bluzek i koszulek
      nie zdejmuje,chyba ze jakies luzniejsze albo na zamek, skarpety majtki sam
      zaklada i zdejmuje, choc czesto z lenistwa prosi mnie, kapcie sam zaklada i
      zdjmuje z butami roznie
      je sam i zupe i drugie danie, myje sie sam do toalety chodzi sam wola mie jak
      sie zalatwi
      bardzo mi pomga przy sprzataniubig_grin odkurzanie to jego ulubione zajeciebig_grin
      i w kuchni tez lubi z mama pichcicbig_grin
      • renar78 Re: Samodzielnosc naszych dzieci 19.11.08, 15:19
        U nas podobnie, ubiera i rozbiera sie prawie sam, przy zakladaniu i zdejmowaniu
        koszulek potrzebna mu pomoc; je też sam; sam korzysta z toalety, tylko woła mnie
        kiedy skonczy; sam się myje, zeby tez, chociaz ja poprawiam troszke; poza tym
        rowniez chetnie pomaga mi w sprzataniu, gotowaniu, praniu....chociaz z drugiej
        strony rownie chetnie balagani wink
        Niestety zbytnio grzeczny to on nie jest i ostatnio baardzo pokazuje różki....
    • iva30 Re: Samodzielnosc naszych dzieci 19.11.08, 19:23
      Ania ubiera się sama, ale jak wychodzimy do przedszkola, to próbuję przyspieszać
      i pomagać się jej ubierać i wtedy jest ryk, bo ona chce sama. Je sama, ale
      czasem ją dokarmiam smile jak się np. zapatrzy w tv. Ja jej pupę w domu wycieram,
      ale po siku sama to robi dobrze, a w przedszkolu jakoś sobie sama radzi ze
      wszystkim. Tak naprawdę to jest już bardzo samodzielna, tylko ja jak mi się
      spieszy trochę ją wyręczam, ale wtedy jest często awantura smile. Acha nie umie
      sznurować butów smile
      • hautnah Re: Samodzielnosc naszych dzieci 20.11.08, 19:45
        mnie powoli nauka samodzielnosci doprowadza do szalu. jeszcze troche
        to mloda nam obiad ugotuje i paranie wypierze, bo tak sie do roboty
        bierze. jest szybka, ze trzeba uwazac na kazdy ruch. chce przy
        wszystkim pomagac, co czasem nie jest zle, ale... nie zawsze mam
        nerwy, zeby wieszanie prania trwalo dwa razy dluzej, bo trzeba
        omowic kazda rzecz, jaki kolor, w paski, czy w kropki, do kogo
        nalezy itd. na nocniczek chodzi sama, tylko po kupce wycieramy pupe.
        z jedzeniem nie ma problemu i z rozbieraniem tez. ubieranie rzeczy
        od pasa w gore wymaga pomocy. teraz to ona mi przy ubieraniu juz tez
        pomaga, np. idziemy gdzies, a mala mi buty wystawia, jakie mam
        ubrac. nie bardzo jej to pasuje, gdy ubieram inne.
        • 1kinia1 Re: Samodzielnosc naszych dzieci 16.02.09, 11:11
          no to trochę podłamana jestem bo nasz bombel sam nic nie potrafi -
          jedzenie to koszmar - nikt nie chce go karmić - niejadek totalny -
          jak mu nie włożę nic do buzi to jeść nie będzie. siusiu zrobi sam,
          kupki nie. zdejmie spodenki i butki i to wszystko. przy sprzątaniu
          muszę mu pomagać. ogólnie koszmar. pół roku temu wszystko sam chciał
          robić a teraz jemu się nie chce. czuję się winna - z drugiej strony
          usprawiedliwiam się tym że moje dziecko nie ma warunków do rozwoju -
          mieszkamy w trójkę na małym pokoiku, kuchnię i łazienkę mamy na
          innym piętrze u moich rodziców - nie ma gdzie usiąść do stołu,
          sprzatam po nim żeby móc przejść przez pokój. no tak się
          usprawiedliwiam. na szczęście w kwietniu przeprowadzamy się do
          nowego domku - dla małego jak i dla nas będzie to nowe życie i
          zerwanie ze starymi nawykami - posiłki przy wspólnym stole, normalne
          warunki, oddzielny pokój dla bombelka. mam nadzieję że się uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka