grazynka291 Re: Sierpień 2008 17.06.09, 10:03 Mój Dawidek urodził sie 31.08.2008r. To moje drugie dziecko,Natalka ma 6 lat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 18.06.09, 11:48 mykapsel,jak sobie radzisz z pracą na nocki? Jest duże prawdopodobieństwo,że niedługo zacznę pracować. Praca na 3 zmiany lub 4-brygadówka. Eh... nocki mnie nie przerażały póki nie miałam dziecka. Wtedy praca na 3 zmiany nie była problemem. Jak Ty potem kobietko odsypiasz? Jeśli mnie zechcą zatrudnić, to idę, bo koniec zasiłku się zbliża i coś trzeba wziąć. Mogę sobie potem dalej szukać czegoś na lepszych warunkach. Najgorzej by było, jakbyśmy z mężem oboje mieli na popołudnie, bo byśmy chyba na śpiocha musieli zabierać Maćka od mojej mamy,albo jak będę miała na nocki, to nie wiem, jak potem odeśpię. Ale jakoś będziemy musieli sobie dać radę. Maciek skończył 10 miesięcy. Zębów 6, wychodzi kieł po lewej stronie na górze, a na dole dalej dwa i nic się nie dzieje. Nauczył się dawać buziaki,ale nie robi tego zbyt często-prawdziwy macho Coraz częściej chce chodzić prowadzany za rączki,ale do samodzielnego chodzenia to mu chyba jeszcze daleko. Chociaż słyszałam,że to bywa z dnia na dzień. Zacznie jak będzie gotowy. Aaaa i ostatnio coś często zaciska prawą piąstkę. Nawet jak raczkuje. Jedną dłoń ma rozłożoną,a drugą zaciśniętą. Ciekawe dlaczego. Ten roczek tak szybko się zbliża.... Uleczko, dobrze,że siusiak już zdrowy. Tylko uszka biednego szkoda... U nas znowu leje się katar z nosa-pewnie zęby standardowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mykapsel Re: Sierpień 2008 22.06.09, 22:00 A no radzę sobie już od lutego. Czasem trafią się 1-2 dyż dzienne. Kacper na szczęście jest wielkim śpiochem i jak przychodzę z pracy po 7" to za godzinkę lub dwie ucinamy sobie drzemkę 1-2 godź i po południu jeszcze raz. Mam średnio 7 dyż 12-godzinnych więc da się przeżyć. Ja pracuję na noce a mąż w tej samej instytucji na 8-ki codziennie pn - pt, plus dyżury. Młody ma 4 ząbki i od dawna nie mieści się w siatce centylowej (do 6 m-cy strasznie dużo jadł, był duży i gruby). Dopiero niedawno sam zaczął siadać na podłodze (wcześniej w łóżeczku czy w łóżku czasem mu się udawało). Nie raczkuje tylko się czołga śmisznie tak jakoś i schudł trochę Uwielbia krecika, szczególnie ten odcinek jak krecik wskakuje na żółwia a ten chce go zrzucic - śmieje się w głos. Na początku nie wiedziałam o co chodzi dopiero przedwczoraj przylukałam. Włączam mu bajkę, wsadzam w fotelik i zapinam paski jak idę pod prysznic bo boję się zostawić samego na podłodze (kable, gniazdka itd). Do chodzenia na razie mu się nie spieszy Piąstką tak bym się nie przejmowała, dzidzie miewają różne upodobania i nie zawsze wiadomo dlaczego Wszystko fajnie jak się da ułożyć zmiany, żeby ze sobą nie kolidowały, przykro będzie Maciusiowi zrywać się z błogiego snu, a i Tobie nie lekko. U nas był problem na początku bo jak poszłam na pierwszy dyżurek to młody tak się rozwył, że musiałam pieronem do domu wrócić, położyc go spac i wrócić na nockę. Potem się przyzwyczaił do zostawania z tatusiem Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 18.06.09, 20:12 Uwaga!!! Maciuś zrobił pierwszy mały kroczek!!! Tzn, idąc ode mnie do męża puścił moje ręce i zrobił kroczek sam, a dopiero potem złapał za ręce tatę. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 20.06.09, 22:15 Oj Malda.... super Mój ciągle by tylko siedzieć chciał, pełza nadal w tył ale zaczyna wstawać. Tzn siada przy fotelu i próbuje się podciągać ale na razie na tym koniec. Zęby sztuk 6. On to wyczynowiec nie jest ale jest bardzo inteligentny. Powtarza wszystko, jak cos znika z pola jego widzenia to mówi "ma" i rozkłada ręce. Umie pokazać jaki jest duży (rączki w górę), jak robi auto, małpuje za Magdą różne dźwięki. Dziś kiedy go karmiłam zupką to Madzia mu opowiadała jak pluła zupką jak była mała. Co zrobił Maciuś? wypluł wszystko co miał w buzi Sisiak już zdrowy, ale lekarz kazał smarować taką maścią, żeby mu schodziła skórka w całości bo to niby do roku powinno schodzić. Czy wasze dzieci siedząc na podłodze przechodzą do leżenia w przód - np chcąc dosięgnąć zabawkę? Odpowiedz Link Zgłoś
aniula36 Re: Sierpień 2008 22.06.09, 21:37 cześć mamuśki sierpniowe! Moja Julka urodziła się 08.08.2008. Ciekawy początekNiestety jeszcze nie raczkuje, co nie znaczy, że nie znika z pola widzenia, jak Wasze maluszki. Opanowała sztukę pełzania do perfekcji. Próbuje wstawać. I to tyle, czyli ruchowo chyba tak sobie.Za to bije brawo, pokazuje jak fruwają ptaszki, znajdzie pieska i konika na ilustracjach, wie kto jest kim, czyli mama, tata, baba.Robi pa pa. Mówi da da jak sie ubieramy i mama mama jak mnie nie widzi.gada po swojemu przez telefon, który ląduje zazwyczaj w okolicy ucha. Świetnie pluje na odległość zupką, bo to straszny niejadek. Nie waży jeszcze 8 kilogramów. Swerdecznie wszystkich pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mykapsel Re: Sierpień 2008 22.06.09, 22:21 Kacper od kiedy usiadł ciągle tak robi, kładzie się tak nisko, że buzią dotyka podłogi. Siada z pozycji leżenia na pleckach albo boczkiem, jak się czymś zainteresuje co jest dalej to najpierw schodzi tułowiem do parteru, potem tak jakoś powywija nóżkami pod pupką (czasem jedna nóżka na chwilę ugrzęźnie pod brzuszkiem), że za chwilę śmiga jak mały żołnierzyk - jak jaśnie pan oczywiści stwierdzi, że warto ruszyć tyłek po to coś...inaczej mama podaj... Odpowiedz Link Zgłoś
mykapsel Re: Sierpień 2008 22.06.09, 22:12 WIIIEEELKIE GRTULACJE !!! U nas bez większych wyczynów, nasz mały rekrut pozbawił ławę obrusa, dopełzł do kuchni i dobrał się do szuflady z przyprawami, wtyknął klocki pod dywan pomymłał kapcia a o wstawaniu i chodzeniu cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
aniula36 Re: Sierpień 2008 22.06.09, 22:50 mykapsel, pomysłowy ten Wasz rekrucik. Julka też dobiera się do kapci i z upodobaniem atakuje napotkane stopy! pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 24.06.09, 20:40 Spryciarze z tych dzieciaczków. Bafami, ja mówiłam już,że mój to fizol. Szybciej się rozwija fizycznie niż intelektualnie-wiecie co mam na myśli. Przypomniało mu się teraz,że umie robić papa. I próbuje wysyłać buziaki rączką Do tego daje całuski,ale jest w tym powściągliwy. Z nowości, chyba jutro idę do pracy. Dowiem się o 8:30 rano.... Na 3 zmiany, masakra...ale nie mam na razie innego wyjścia. W sierpniu koniec zasiłku,a nie możemy zostać na jednej pensji. Trzeba na razie brać co dają i szukać dalej... Jak ja się wyśpię po nocce... Szkoda mi moich rodziców, bo muszę ich obarczyć częściowo towarzystwem Maćka. Odpowiedz Link Zgłoś
redrose22 Re: Sierpień 2008 25.06.09, 15:26 Dziewczyny zapraszam na nasze prywatne forum Sierpniówek 2008 forum.gazeta.pl/forum/f,49721,_Sierpien_2008_.html Trzymamy się już razem od ponad roku. Zainteresowane i chętne do przyłączenia się Sierpnióweczki serdecznie zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 03.07.09, 21:14 NO to tak szybko co u nas nowego: - zupki są fuj, w ogole obiady ze słoika są fuj, owoce sa ok - dobre jest to co na talerzu mamy i innych, ryż, kartofle, kotlet!!, parówka, jajko, nawet grudy mu już nie przeszkadzają. Wtrynia i robi mniam mniam.. mhmmmmm i dziób otwiera - wstaje w łóżeczkku!! nareszcie. Tzn nei umie zupełnie stanąć, ale łapie się za brzegi łóżka i podciąga, a potem pac na dupę - nie raczkuje - umei sam napić się z niekapka - woła mama, tata, baba - powtarza za nami gesty, słowa (tzn zachowuje intonację głosu ale słowa są te same - baba, mama itd) to z nowości. To, co robią wasi - tzn z siadu do leżenia przodem jest jak najbardziej ok, nasza neurolog próbuje zmusić Macka do tego, ale on to robi tylko jak mu wygodnie, najlepiej na łóżku. Jeszcze coś wam powiem - jeśli macie tylko 1 dziecko, to pomyślcie o drugim niedługo, ja mam dwoje i to super sprawa. Jedno powtarza za drugim i kupa śmiechu jest. Teraz się kąpią razem wieczorem i to jest extra, siedzą razem w wannie i nie muszę ich pilnowac. Magda umyje Maćka, nawet go karmi kaszką albo owocami. I pilnuje go kiedy ja się kąpię. NO to tyle na dzis Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 07.07.09, 10:57 Oj,ja to teraz z drugim nie dałabym chyba rady.Może za jakieś 2 lata...Najpierw trzeba sobie sytuację z pracą ustabilizować. O ile, w ogóle zdecydujemy się na drugie. Ale myślę,że raczej tak. Ja sobie nie wyobrażam bycia jedynaczką. Cieszę się,że mam brata. Nasz Maciek dalej stoi z fizycznym rozwojem. No może tylko to,że coraz częściej próbuje stać bez trzymania się. Ale to kilka sekund i ląduje na pupce,albo się czegoś łapie. Fakt,coraz stabilniej stoi. Ale jakoś odwidziało mu się chodzenie za rączki. A niedawno chciał prawie cały czas. Nie zmuszam go,nie chce to nie. Pokazuje lampę,mój nos, gdzie jest mama. Próbuje czasem naśladować gesty "nie ma", głaskać się po brzuchu "mniam mniam". I właśnie wstał więc uciekam. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 07.07.09, 12:24 no a u mnie: -Guciol pożera wszystko, co mu dam. Pediatra pozwoliła wprowadzić białko (w biszkoptach i tak jest), więc hitem jest jajecznica (na talerzyku robiona) ze szczypiorkiem -przy meblach chodzi bokiem, wczoraj byliśmy u dziadków, bawiliśmy się na kocu na dworzu, a Guciol sam stanął i stał z 10 sekund. Miałam akurat aparat w ręku, ale w szoku byłam i nie zdążyłam pstryknąć fotki... -sam włazi nam do łóżka (mamy dość niskie) -mama, tata, baba -mówi świadomie -"ma"=nie ma, "baaa"=spadło -pokazuje palcem lampę, kota, ptaki, samolot, mamę, tatę, babcię, dziadka, rybki, muchy, nosy, oczy, uszy, okulary, i jeszcze dużo innych rzeczy O kurczę. Mój łobuz też się obudził... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 09.07.09, 09:33 ale wiecie co, jeszcze niedawno chciał być prowadzany za rączki cały czas, a teraz coś mu się odwidziało i nie chce w ogóle. Ciekawe dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 09.07.09, 09:51 Może przykumał, że na czterech łapach szybciej, niż na dwóch? Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 10.07.09, 20:44 A ja to dalej się załamuję, że mój to jakiś wybrak Gotuję teraz co 2 dni bo książę odmówił słoików, choć dzisiaj zjadł ten, który najbardziej lubi. Zrobiłam mu też dziś deserek - zmiksowałąm banany i nektaryny i podałam z jogurtem naturalnym. Bardzo mu smakowało. Smakuje mu wszystko co my jemy tylko nie umie tego połykać. Maślankę pił wczoraj. Chce chodzić trzymany za rączki, nie raczkuje. Nadal Gada jak najęty po swojemu, naśladuje to co ja mówię (intonację). Woła mnie - mama, tatę, babcię. czegoś nie ma mówi - ma, rzuci - baa, auto - brrrr, jesc - mniam mniam. Już mnie trochę wkurza jego brak mobilności i problemy z jedzeniem kawałków. duży chlop jest, za 2 tygodnie ma rok. Jego siostra wtryniała wszystko i to sama. Siedzę i myślę, gdzie popełniłam błąd? Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 16.07.09, 20:47 Bafami - każde dziecko jest inne, pewnie lada moment zakuma o co chodzi. Narazie siedzi i knuje Dziewczyny! Mój łobuz lunatykuje chyba! Budzi się po kilkanaście razy w nocy, bo pełza po łóżeczku. Jak natrafi na szczebelki - dalej się pcha i w końcu się budzi. Jak go wezmę do łóżka - całe jest jego. Śpi od ściany, wyrko prawie 2 na 2 metry, a on? Po całym łóżku wędruje... Czy u Was też coś takiego jest? Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 18.07.09, 11:27 Hm...Uleczko zdarza się tak,że jak uśnie to w pierwszych godzinach snu tak wędruje po łóżku,że w końcu głowę ma w nogach. A jak spał czasem na naszym łóżku to też po nim wędrował. Ale potem to już się tylko przewraca z boku na bok,na plecy i brzuch. Bafami, ja też uważam,że żaden tam Twój błąd!!! Zobacz, jak mój Maciek szybko wszystko zaczynał. W takim tempie, to byłam przekonana,że mając 11 miesięcy będzie stawiał pierwsze kroki.A on ani myśli. Twój jak wystartuje,to go nie zatrzymasz.Może ma też po prostu inny temperament. A z jedzeniem to nie wiem co Ci poradzić. Maciek kilka razy też się zakrztusił,ale wtedy zawsze wypluwa. Nawet teraz łapczywiec czasem za dużo kąśnie na raz.Ale nauczył się już przeżuwać. Wiecie, coś długo mu nie wychodzi następny ząb. Te 4 na górze, to szły prawie wszystkie na raz. A teraz nic.Od półtora miesiąca chyba,albo nawet dwóch. Nauczył się pokazywać "nie ma", rozkłada ręce dłońmi do góry i robi taką śmieszną minę. A czasem dodaje "me ma" Za tatą chodzi i woła "dada", za mną "mama",albo"meme".Ale te dwie sylaby nadal w jego języku oznaczają różne rzeczy.Jakoś jednak wiem, kiedy chodzi mu o mnie. Ostatnio mamy problem z zasypianiem.Ale może to dziąsła, a może fakt,że ostatnio bardzo mało mnie widzi, bo pracuję. Tak się zastanawiam,kiedy zacząć go przyzwyczajać do nocniczka.Nie już uczyć sikać,bo i tak nie kuma, ale przyzwyczaić do siedzenia na nim. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 19.07.09, 12:03 Wyluzowałam z tym moim małym bo chyba faktycznie ominie pełzanie, raczkowanie i bedzie chodził od razu. Jeśli chodzi o nocnik - my córkę sadzaliśmy dopiero kiedy miała półtora roku. Potem zdejmowaliśmy jej pieluchę i latała po domu w galotach - wycieranie i pranie przez tydzien, ale zakumała. Kiedy miała 2 lata juz nie wiedzieliśmy co to pielucha (w dzień). W nocy pielucha zniknęła kiedy miala 2,5 roku. Było parę wpadek ale się udało. Córka nauczyła mnie, że trzeba cierpliwości i na wszsytko przyjdzie czas, więc małemu daję szansę. Niech się nauczy juz połykać te kawały duże bo go omija wiele rozkoszy podniebienia Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 22.07.09, 21:01 no i ruszył na nogach. Sam przeszedł około 1,5 metra! No to teraz się zacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 22.07.09, 21:10 Oooo Gratuluję U nas na razie zaczęło się puszczanie. Próbuje stać bez trzymania.Ciekawe, kiedy Maćko ruszy. Wczoraj się za nim naganiałam po placu zabaw,buszował w trawie i piachu za dzieciakami.Ale miał frajdę Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 22.07.09, 21:14 I widzisz Bafami, Maćko tak szybko ze wszystkim startował, a tu go młodszy Guciol wyprzedził Każdy dzieciaczek jest inny... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 27.07.09, 17:37 No wiem.. ale mój ciągle nic tylko chce chodzić trzymany za rączki. Byliśmy na weekend (od piątku do niedzieli) nad Balatonem, i mały sprawował się znakomicie, w drodze nie marudził, na plaży spał na kocyku albo szalał w wodzie. Idealne dziecko na wyjazd! Martwi mnie ten jego brak zapału do raczkowania. On ma tylko dwie opcje - siedzieć i chodzić za rączki. Muszę pogadać z naszą neurolog. Opierniczy mnie bo miałam być u niej 2 miesiące temu z nagraniem jego padów w przód... ale nie miałam co pokazac Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 30.07.09, 17:03 o Rany, a jak mały zniósł podróż? Kupiłam Guciolowi soczek bobovity w kartoniku z rurką. Jakież było moje zdziwienie jak odrazu załapał o co chodzi. Wypił naraz... Słuchajcie - widziałam ostatnio paróweczki Gerbera po 1 roku. Co o nich sądzicie? Chyba Gerber syfu by nie wpychał? Ehhh, oglądałam ostatnio świeczki urodzinowe. Ale ten czas leci... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 30.07.09, 20:04 Popatrz Uleczko,a ja kupiłam niekapek z rurką i na razie jeszcze nie kuma jak wypić. Oj leci czas leci...Oglądałam ostatnio pierwsze zdjęcia Maćka.Ale się mienił... Ja nie widziałam takich parówek. Moja mama mu kupuje jakieś takie za dwadzieścia kilka złotych za kilogram, smakusie czy coś w tym stylu. Ja mu wolę dać kiełbaskę drobiową,albo prawdziwą wędzoną wieprzową. Odpowiedz Link Zgłoś
mykapsel Re: Sierpień 2008 06.08.09, 23:35 Witam, dawno mnie tu nie było Tak a propos picia przez rurkę - Kapsel pije z niego od miesiąca. Próbowałam wcześniej ale jakoś nie załapał, dopiero potem dałam Mu wodę do picia i tak już zostało. Soczków nie lubi ale za to deserki ze słoika znikają w mig. Zębów ma osiem, cztery w przeciągu trzech tygodni wyrosły - teraz pracujemy nad ich myciem. Sam nie chodzi jeszcze, trzeba trzymać Go pod paszki, za to raczkuje w ekspresowym tempie. Ostatnio z uporem maniaka jak tylko łazienka otwarta dobiera się do pralki, potrafi też wyłączyć mi odkurzacz Co do jedzenia - właściwie to wszystkiego próbuje, uwielbia wyjadać rączką nasze obiady (ziemniaki, makaron, warzywka itp, mięsko raczej nie bo mocno przyprawione). Całe jajko zjada od dwóch miesięcy (z masełkiem na parze robione). Gada po swojemu: mem, mniam, baba, na nie mocno kręci główką. Śpi z nami, po nocce w pracy brałam Go do łóżka bo wtedy dłużej spał i tak już zostało. Teraz ja śpię na baczność, mąż na baczność a Pan Prezes zajmuje resztę. Trzeba będzie się powoli odzwyczajać od takiego spania bo tatuś złożył zamówienie na córeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 07.08.09, 20:31 Oj Malda... nie w Sosnowcu prawdziwy Balaton w Siofoku Podróż zniósł rewelacyjnie, więc wyjazd do Chorwacji wypali we wrześniu, bo to był taki test. A u nas zmiany ,zmiany... Młody nie bardzo już chce zupy ze słoika. Woli normalną zupę z makaronem i kawalkami mięsa. Uwielbia parówki - wcina normalne jedynki (bez przesady ze świństwa w środku, wyluzujcie, my żarliśmy papier w parówkach i żyjemy), jak widzi kiełbaskę z grilla to się trzęsie i muszę mu dać. Gryzie kawałki bułki, zjada co mamy na talerzu. Mówi papa kiedy macha na pożegnaniae (dawniej tylko machał). Chodzi za 1 rączkę. Niestety młody rozwala nam wieczory, bo idzie spać o 20 z hakiem, po 21 idzie spać Madzia. No i kiedy ona idzie spać budzi Maćka, on potem już nie chce zasnąć i muszę go brać do łóżka naszego no i ma załatwiony nocleg z mamą i cycem. Nie umiem go w nocy odstawić bo ryczy. A ja lubię spać. Mąż wkurzony, bo ja zasypiam z nim i nie widzieliśmy się praktycznie od tygodnia Prasowanie leży - już sterta wyższa od komody a ja nie mam kiedy wyprasować bo śpię. Aha, Maciek umie sam zjeść banana - trzyma w łapie i wcina. Wcina biszkopty, brzoskwinie, winogrona. Bardzo lubi lody. On nie bardzo chce być już traktowany jak dzidziuś, chce być jak Magda. Widział ostatnio jak siostra nurkuje i co zrobil - zaczął nurkowac jak ona. Jestem w szoku. Mykapsel - polecam siostrzyczkę dla małego fajna zabawa z 2 dzieci. Do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 03.08.09, 22:01 Bafami,a ten Balaton to przypadkiem nie w Sosnowcu?? Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 07.08.09, 20:42 Zapomnialam się pochwalic - w niedzielę 2 sierpnia Maciuś skończył roczek. Impreza odbyła sie w ogrodzie. Dzieciory pluskały się w basenie (tam właśnie Magda nurkowała), dorośli przy stole. Tort był w kształcie straży pożarnej, Maciek nie zdmuchnął sam świeczki ale Madzia mu pomogła (zapomniałam go nauczyć dmuchać). Imprezka trwała do 22 (solenizant poległ o 21). Prezenty praktyczne oraz zabawki, najbardziej mu się podoba auto na sterowanie z migającymi kołami. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 08.08.09, 15:20 Gratulacje dla Maciusia. My imprezujemy za tydzień, 16-go. Ale nic wielkiego nie będzie, bo rodzina się rozjechała. Pewnie tylko my i babcia z dziadziem. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 12.08.09, 22:33 Gratulacje! My też imprezujemy 16-tego (Guciol z 18-tego). My z kolei robimy wieeelką imprezę na 15 osób. Tak się jakoś złożyło, że rodzina taty Guciola nie zna mojej. Kiedyś trzeba było... Guciol chodzi teraz spać koło 21.30, wstaje o 8. Kurczę, chciałam go od cyca odstawić, ale już widzę, że dramat będzie. W nocy owszem, z butli się napije, ale później cyca żąda... A ja bym się tak piwka napiła... Przeszedł dziś samodzielnie 5 metrów... Eh... A rok temu wiercił się w moim brzuchu. Za chwilę maturę będzie robił! PS. Idę na kurs prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 16.08.09, 21:50 Gratuluję Uleczko, prawko się przyda. Ja dzięki niemu odbębniłam dzisiaj połowę drogi do Warszawy. Byliśmy na weekend u mojego brata. I tak nam dzisiaj zleciały urodzinki Maciusia.Z rodziną mojego brata,moją mamą i nami. Było fajnie, choć kameralnie i bardzo swojsko.(mój brat mieszka w lesie) A Maćko dalej nie chodzi. Jakby stracił pewność siebie,bo już czasem stawiał sam kroczki,a teraz nawet za jedną rączkę nie chce chodzić. Ja już zapomniałam jak to jest karmić piersią....Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 17.08.09, 21:37 Fakt, bez prawa jazdy jak bez ręki. My dalej w nocy na cycu, ale czemu sobie Malda piwka odmawiasz??? Ja tam się nie przejmuję. Jedno nie zaszkodzi tym bardziej, że ten cyc to dla przyjemności Maciek bardziej ma niż dla potrzeby. Mamy nowy ząbek, na dole dwójka. Tak więc stan uzębienia 7. Chodzimy za rączkę - umie iść sam pchając wózek dla lalek (nie robię z niego geja), pcha też takie autko jeździk. Nauczył się pić z rurki! I kubusia z butelki (play). Jestem przeszczęśliwa, bo jak zapomnimy niekapka to nie ma tragedii. Śpi ostatnio 2 razy dziennie ale po 2-3 godziny. Chodzimy oglądać czy oddycha, bo tak długo. A co do imprezy.... u nas w gronie rodzinnym to zawsze jest 20 osób, bo ja mam 3 rodzeństwa, każdy z żoną/mężem i dziećmi (po dwoje) , a siostra własnie oczekuje trzecigo (brrrr). Mąż ma 2 braci (bez żon) ale mam nadzieję, że stan ten się zmieni. Tak więc nasze kameralne imprezy są zawsze na naście osób. W niedzielę był roczek w kościele, Maciek wystąpił w koszuli białej w zółte autka (5-10-15) i bojówkach - wiem, mało reprezentacyjnie ale nie lubię szaleństwa typu tiule u dziewuch i krawaty u chlopców. Odbębnione, jest git No to jedziemy na wakacje za 2 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 18.08.09, 19:16 To nie ja,to Uleczka sobie odmawia... My tam już nie cycujemy chyba od 2,5 miesiąca,albo i dłużej.Nie pamiętam. A temu mojemu leniowi odechciało się chodzić za rączkę. Pchacza pcha,ale za szybko jeździ,więc nie nadąża. Nauka picia z rurki stanęła, bo zapodzialiśmy gdzieś kubek. Ale może z tym playem spróbuję.... My właśnie wróciliśmy z weekendu u mojego brata. Eh...mieszka w środku lasu, z dala od hałasu i 300 metrów od najbliższego sąsiada... Chcieliśmy pojechać na kilka dni we wrześniu,bo mąż ma urlop,ale w tym czasie ma też wolne koleżanka z pracy i kicha, bo bez nas dwóch byłoby ciężko,a że ja krótko pracuję,to mi nie dadzą wolnego. Chyba,że uda się przesunąć mężowy urlop... Trochę mi się przez to humor popsuł... Tak się zastanawiam, czy mój dzieć kiedyś w ogóle zacznie chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 19.08.09, 09:43 Już po urodzinach... Wyszło OK. Guciol dostał Duplo Zoo i inne zabawki. Myślałam, że za mały jest na te klocki, a on z godzinę potrafi się bawić. Nie udaje mu się jeszcze nic zbudować, ale próbuje... Młody porzucił raczkowanie zupełnie. Nauczył się chodzić małymi kroczkami i biega już po całym domu... Ja Guciolowi daję wodę aquarel z takim dziubkiem jak kubuś play. Wczoraj wlał w siebie 2 butle. My też mamy pchacza i też za szybko jeździ. Obciążyłam go workiem z piaskiem i już jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 19.08.09, 18:29 a my mamy anginę Od dni gorączka 39 stopni, marudzi, miauczy i mam dość. Chodzę do pracy z radością , żeby odpocząć Biedna moja mama caly dzien z takim marudą. Na dodatek idą zęby i to wszystko razem daje mega marudę. W nocy to wisi na cyckach, jak próbuję wsadzić smoczka to jednym ruchem srrrruuu - wyrzuca go w przestrzeń i szuka cyca. Hilfe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 19.08.09, 21:00 O jeżu... Serdecznie Ci współczuję Bafami... A Tobie Uleczko zazdroszczę, tak bym chciała,żeby ten mały smurgiel zaczął już dreptać... Ostatnio dostał koparę z Wadera z przyczepą z konikiem i próbuje mówić patataj Słodki jest...Ja go w tym tygodniu widzę trochę rano i wieczorem godzinę. Można się stęsknić... Brakuje mi spacerów z Maćkiem. W sobotę sobie odbijemy. Teraz mam najgłupszą zmianę od 10 do 18. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 22.08.09, 09:25 I mamy kolejny ząbek na dole. W chodzeniu brak postępów. Wreszcie dzisiaj wyjdziemy razem na spacerek nowym wózkiem na dodatek Odpowiedz Link Zgłoś
bazydloa Re: Sierpień 2008 27.08.09, 21:53 witam mamy sierpniowych dzieciątek!!! mam 2 synów urodzonych w sierpniu Łukasz 24.08.2006 i Paweł 03.08.2008. Są bardzo pogodni! biją się! Rozrabiają okropnie! ale kocham ich bardzo!!! pozdrawiam wsystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
feelicity Re: Sierpień 2008 28.08.09, 10:48 witam, zgłasza się Dorota, mama Szymona. Mieszkamy w Zabrzu. Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy i ich sierpniowe maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 31.08.09, 20:50 Witajcie dziewczyny. Maciejka coraz częściej stoi bez trzymanki i powoli próbuje czasem zrobić kilka kroczków sam. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 31.08.09, 20:50 Acha i uczymy się pić ze szklanki, na widoczną prośbę Maciusia. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 31.08.09, 21:18 A ja pozbawiłam syna cyca. Odstawiłam go i szlus! Jakoś to przeżył. Z pomocą tatusia oczywiście. 2 noce musialam spędzić śpiąc z córką, ale udało się. Maciuś kategorycznie odmawia słoików, je więc tylko to co ugotujemy i owoce prosto z drzewa Zaczął chodzić przy meblach, bardzo go to cieszy. Zrobil nawet pare kroków od brzegu łóżka w moje ramiona za 1 rączkę chodzi super , biega nawet, ale sam jeszcze nie. Szkoda tylko że nie pije mleka Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 01.09.09, 20:20 czesc Dziewczyny. My mamy za sobą ośmiodniowy pobyt na Niekłańskiej : ( Gucia dopadła biegunka, wymioty i gorączka. Wirus jakiś cholerny, nawet nie mają testów w tym szpitalu. Albo rota, albo jakiś inny. Jestem wykończona. Wyszliśmy wczoraj koło południa. Guciol śpi, albo leży, siły nie ma nawet żeby się podnieść. Biedak. Już myślałam, że stamtąd nie wyjdziemy... Dostawał kroplówki z glukozą, bo wymiotował nawet po wodzie. W pewnym momencie już nawet przestałam mu pieluchy zakładać, bo co 2 minuty wylewała się z niego seledynowa maź. Koszmar. Guciol nie dał się tam do łóżka odłożyć, o wyjściu do kibelka nie było nawet mowy. Histeria. 24h na dobę przy cycu... Padam na ryj... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 02.09.09, 21:15 O kurde, Uleczka współczuję. Moja Magda własnie rzyga, nie wiem co jej jest. Oby tylko zatrucie czymś w przedszkolu, bo jak zarazi młodego to się załamię. A w piątek mamy wyjazd na wczasy. Mój jak miał anginę też przy cycu wisiał, dlatego go odstawiłam zaraz jak wyzdrowiał. wysysał ze mnie całą energię, miałam wrażenie, że mi mózg wyssie. Frustracja spowodowała drastyczne ukrucenie jego nawyku. I po sprawie. Wracajcie do zdrowia, obydwoje. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 04.09.09, 18:32 Już trochę z Guciolem lepiej. Zmizerniał okropnie, nie ma jeszcze siły chodzić. Przed szpitalem to już biegał. Nauczył się słowa "nie". W szpitalu jeszcze wyszły mu lewe czwórki (górna i dolna), teraz idą prawe. Trochę dziwna ta kolejność wychdzenia tych ząbków. Apetyt już mu wrócił, ale ja się nigdzie ruszyć nie mogę. Mam nadzieję, że ta poszpitalna trauma powoli przestanie dawać o sobie znać... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 05.09.09, 21:35 Bidule...wracajcie do zdrówka jak najszybciej. My się staramy oduczać Maćka "plaskaczy",ale ciężko nam idzie. Jak mi brakuje spacerów z Maciem. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 07.09.09, 12:00 Guciol juz chyba doszedł do siebie, bo znowu mnie gryzie. I NIC nie dociera, że nie można. Pojawił się u nas pewien problem. Ja rozumiem, że się przegłodził w tym szpitalu. Ale moje dziecko ŻRE. Nie je. ŻRE!!! Jest południe, a on zjadł: Kluski leniwe (z 200g serka, żółtka i mąki) Banana Jabłko chrupki, wafelki, paluszki, herbatniki a wstał o 8 rano... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 07.09.09, 18:59 Hm...Po porostu mu Uleczko może wrócił apetyt Musi trochę nadrobić teraz. Żeby mój Maciek tak chciał jeść. A on znowu w fazie niejadka. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 07.09.09, 22:13 ale żeby az tak? Od 12 do 21 zjadł jeszcze: Obiadek bobovity 250 ml; miskę zupy ogórkowej; 2 ziemniaki, plaster gotowanej polędwicy; banana; jogurt; brzoskwinię; chrupki, biszkopty; michę kaszki na dobranoc; Cyc, cyc, cyc; budyń... Ja mu nie żałuję... Ale to chyba przesada! Pożarłby jeszcze więcej, ale boję się, że mu żołądek pęknie. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 17.09.09, 17:29 taki mały "Pasibrzuch" z Guciola. Mój też pochłania duże ilośc, może na zimę magazynuje? Zje coś, za chwilę - "mniam mniam" i leci do lodówki (tzn ciągnie mnie za rękę bo sam ciągle nie umie). rano je michę kaszki, actimela, potem owoce w sloiku, potem obiad nr 1 - zupa. Potem obiad nr 2, drugie danie, potem jakieś ciacho, owoc, potem kolacja. Jak się zastanowić to też wcina jak najęty. Uleczka, my też mieliśmy jelitówkę ale u nas to były 2 rzygi i po krzyku. Na szczęście. Tak w ogole to wróciliśmy z Włoch, byliśmy na wakacjach. Szaleństwo. Młody kopał w piachu cały dzień, leciał do wody i siedział godzinami. Jadł, spał i bawił się - ideał żeby tylko ruszył sam do przodu, martwię się( Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 20.09.09, 20:16 No, wreszcie przesypia noc, ale z cyca zrezygnować za skarby nie chce... Guciol biega po domu trzymając kota za ogon. Zęby - sztuk 12, z tym, że ma już czwórki, a trójek brak. Też tak macie? Co do słownictwa: mama, tata, baba, dziadzia, kici-kici, koko (kura), ma, ba. Dziewczyny, a jak u Was??? Odpowiedz Link Zgłoś
feelicity Re: Sierpień 2008 28.09.09, 12:51 Zazdroszczę tych przespanych nocy. Szymutek ciagle jeszcze domaga sie w nocy mleczka i z piersi chyba też nieprędko zrezygnuje. Tyle, że w zasadzie ta pierś jest mu niezbędna wieczorem żeby zasnąć no i właśnie w nocy. W ciągu dnia rzadko się domaga. Co do ząbków, to u nas bardzo późno się pojawiły. Stan na dziś: cztery u góry i trzy na dole. Słownictwo: m.in. tata (bardzo świadomie), mama (tylko czasami i zupełnie nieświadomie), dzieci. Naśladuje "paszczowo" kotka, pieska, konika, auto. Z osobliwości mojego synka: fascynują go pępki. Umie pokazać gdzie ma swój pępek, na widok innego pępka z wielkim uśmiechem wydaje okrzyk "baaaaaaaa" albo "paaaaaa". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 03.10.09, 19:05 hehe. tata przywoła brata u nas tak było. A nasz Maciej zaczął w końcu wstawać w łóżeczku, niby raczkować - tzn podpiera się rączkami i odpycha jedną nogą, druga zgięta pod pupą. Zaczął też chodzić. Ufff.. ulżyło mi, bo już się martwiłam. Cwaniak jest z niego i nie da sobie w kaszę dmuchać Walczy o swoje z siostrą i innymi dziećmi. Zęby - góra 6, dół 5 i pół Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 04.10.09, 14:26 U nas zębów sztuk 12 co najmniej. Podejrzewam,że jest coś więcej,ale nie daje sobie w paszczę zerknąć. Też nie ma trójek, tylko tak jakby mu trzonowe z tyłu wyrosły. Waży 11kg. Mierzy podobno 80cm,ale mnie się wydaje,że więcej,bo rozmiar 80 odpada. Chodzi pewnie trzymany za rączkę. Zdarza mu się zrobić samodzielnie kilka kroczków, jak chce sam gdzieś iść. Namawianie chodź do taty,czy mamy, kończy się lądowaniem na kolanach. Chodzi sam, gdy się zapomni. Ale można coraz więcej pospacerować z nim za rączkę po dworze, już nie pada na kolana i nie chce wszystkiego macać. Mówi tata, mama, papa, tam, emem (co oznacza am am), ba (jak coś upadnie) niania (tak mówi na babcię). Przedrzeźnia gdy ktoś kaszle. A ja czuję się wyrodną matką. Przez tą moją pracę,widzę Maćka praktycznie tylko rano i wieczorem oraz w weekendy. A teraz jeszcze doszła mi do tego wszystkiego uczelnia.... Jestem złą matką?? Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 05.10.09, 21:58 No co Ty! Super Babka z Ciebie! Podziwiam. Nie wiem, czy ja bym dała radę pracować, studiować i zajmować się dzieckiem... Ja mojego łobuza złapać czasem nie mogę. Mówi też "aba-aba" na hipcia z piosenki "lion sleep tonight" i kici-kici na kota. Odrobił straty ze szpitala i waży 11,5 kg. Wzrost - 78,5 cm, ale mi się też wydaje, że więcej, albo ta rozmiarówka dziwna jest. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 08.10.09, 21:01 oj Malda... wyluzuj. Zawsze pomyśl sobie o mnie Wychodzę do pracy o 7.30, wracam o 17 lub później, o 18 juz wychodze na aerobic, jak wracam maly już śpi. To poniedziałek. Wtorek i środę tatuś ma wychodne, w czwartek ja mam o 19 siatkówkę. W piątek tatuś. Weekendy staram się poświęcam dzieciom, ale raz na 2 tygodnie muszę porządnie posprzątać, więc ich olewam. Generalnie dzieci widzę rano około 1 h, i wieczorem ok. 2-3 h. Zależy kiedy mlody zaśnie. I tyle. Ale jakoś się kręci. Poczekaj na urlop, wtedy będziesz 24 h tylko dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 08.10.09, 22:59 Ło matko! To tylko ja taki nierób jestem?!? Jeszcze przez trzy miesiące... Nie dałam dziś Guciolowi cyca. Cudem zasnął. To noszenie na rękach i lulanie też mi się nie podoba, ale już wolę to, niż cycowanie. Pisałam, że przesypia noc... Coś mu się porobiło i od trzech dni (nocy) budzi się co 40 minut i dalej - do cyca. Z jedzeniem też się "popsuł" Skubnął obiad, kaszki na dobranoc zjadł trzy łyźeczki. Banana do tej poty zjadał całego - teraz zje dwa gryzy, resztę rozgniecie i wyrzuci (ewentualnie rozsmaruje po blacie)... Trzymajcie kciuki. Mam nadzieję, że jakoś się uda bez cyca... Dziewczyny, a jak usypiacie swoje dzieciaki?!? Help... Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 09.10.09, 19:12 Udało się. Uff... Obudził się trzy razy. Trzy razy dostał mleko modyfikowane. Wydoił 3 butle po 150 ml. Dziś spróbuję mu dać wodę, albo bardziej rozwodnione to mleko. Piersi mi spuchły, ale nie chcę brać hormonów. Jest ponoć jakiś środek ziołowy, ale nigdzie znaleźć nie mogę. Suwaczek sobie machnęłam. A co. Odpowiedz Link Zgłoś
epa77 Re: Sierpień 2008 10.10.09, 23:20 Jak tam kolejne noce bez karmienia? U mnie, ku mojemu zaskoczeniu - poszło w miarę gładko i po stronie córki, i po mojej - odstawiłam ją jak miała 9,5 m-ca. Obecnie na etapie mniej lub bardziej udanych prób powtarzania słów - na zasadzie: -"powiedz:tata wstań" - "tań". Od ponad miesiąca chodzi. Waga w okolicach 10,5 kg, wzrost nie wiem, ale rozmiar 80 jest ok. Na razie tylko 7 ząbków. Z zasypianiem bywa różnie, ale zwykle, niestety, uspokajamy ją na kolanach, ja jej czasem śpiewam i dopiero przy bardzo wyraźnej senności, a czasem na śpiąco, przenosimy do łóżeczka. Inaczej gotowość do zabawy trwa do północy. Generalnie zasypia ok. 22, ale jak zaśnie to już można powiedzieć, że jest śpiochem. Wstaje, jak usłyszy, że ja się krzątam. Jak nie wychodzę do pracy to i do 10 zdarza jej się pospać. Dziś np. wstała o 9. i oznajmiła "am" - tak sygnalizuje ochotę na jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 11.10.09, 01:18 Ku mojemu zdziwieniu Guciol śpi jak zabity. Wymęczyłam go przed snem i padł po 5 minutach (na rękach, bez cyca). Nie mogę uwierzyć, że tak łatwo poszło! UWAGA: Dziś PIERWSZY raz od dwóch lat napiłam się drinka! No to: Zdrówko! Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 17.10.09, 10:26 Zdrówko zdrówko Uleczko!!! A ja mam "problem" z głowy, nie dostałam kolejnej umowy.Przegrałam ze znajomościami i lizusostwem. Widać, samo staranie się i wykonywanie swoich obowiązków nie wystarcza.... Teraz tylko ciągle myślę o tym co się stało. Ale już wysłałam kilka podań. Maciejka od kilku dni drepta sam. Czasem jeszcze złapie za palucha,ale częściej "przebiega" przez dom bez niczyjej pomocy. Na dworze musi być albo na nogach,albo w wózku. Transport na rękach się nie udaje. Ostatnie ulubione słowo "tam". Na okrągło jest tam, bam i papa. Jest taki pocieszny... Ja Uleczko po kąpieli daję mu butlę, gdy pije leżymy sobie razem, a potem siup do łóżeczka i sobie sam usypia. Ma swoją ulubioną poduchę. Mnie przeraża zbliżający się wielkimi krokami moment odstawienia smoka. Dostaje go tylko do spania. Ale potrafi się obudzić nad ranem z płaczem,że go nie ma. Wczoraj skończył 14 miesięcy. Wreszcie skończyły się problemy biegunkowe. Okazało się,że to nie wirus, a reakcja na cebion multi....Dziwne, bo wcześniej tak na niego nie reagował. Po odstawieniu,wszystko się unormowało. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 18.10.09, 20:36 No to mój łobuz dziś skończył 14 miechów. Tyle tylko, że u nas smoczek nie był wogóle w użyciu i dlatego muszę Guciola lulać. A z pracą tak bywa niestety. Jestem ciekawa, czy mnie przypadkiem nie zwolnią, jak wrócę... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 25.10.09, 12:15 ale dawno tu nie byłam... Maciek - ma 14 miesięcy i 3 tygodnie, sam przeszedł raz, pokazał, że umie i od tej pory ani drgnie - jak czuje że go puszczam to zaraz klap na pupę. Przynajmniej wiem, że umie chodzić tylko się dyga, więc nie robię problemów. Waga - 10 kg, wzrost - 81 cm, rozmiar buta 22 - zimowe 23. Byliśmy na szczepieniu MMR - równo tydzień po szczepieniu miał gorączkę, tak jak mówiła lekarka. Borajstwo siedzi wtulone we mnie i się nie uśmiecha nawet. Przy szczepieniu zapłakał tylko i po sprawie, zaraz się uspokoił. Mleka nie pije - je kaszki, serki, chlebek z szynką, kiełbachę, jaja - wszystko to co my. NOcy nie przesypia - po drugiej pobudce chce do naszego lóżka i tak już do rana. Umie powiedziec jak robi auto, kotek, piesek, ze chce jesc i pić (tak samo - mniam), i że chce smoczka - mniam. Z tym smoczkiem to będęmiała ciężko - kocha go mocno. Malda, nie martw się, znajdziesz nową pracę. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 12.11.09, 22:27 Hejka Jestem z Wami od samego początku a właściwie czytam o Waszych pociechach. A dziś zalogowałam się więc POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY DIABLIKÓW Mój Tymuś w tym tygodniu opanował nocnik ale nie potrafi zawołać więc co pół godziny sadzam go i w majtasach mamy sucho ale jak nie posadzę go dłużej to ... mokro mi Jak nauczyć go wołania mama siii?? Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 08.11.09, 20:07 musze się pochwalic - Maciuś zaczął w końcu sam chodzić ma 12 zębów czemu tu juz nikt nie bywa? Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 09.11.09, 11:17 Ja bywam, ale co, do siebie mam pisać? A ja muszę mieć oczy dookoła głowy. Z ostatnich osiągnięć mojego syna: -otwiera zamrażalkę -Wyciągnęłam go z pralki (utknął w połowie) -chowa wciąż piloty, zapalaczkę do gazu, butelki -siedzi z kotem w szafie (kot już coraz rzadziej...) -na słowa "nie wolno" reaguje tak, jakbym mówiła "zrób to" -zębów ma 12, ale już widać trójki, więc będzie miał 16 (czwórki już ma) - i odziwo - odkąd nie cycujemy - przesypia całą noc, czasem z jedną pobudką (tyle tylko, że noc u niego oznacza 24-10...) Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 12.11.09, 11:43 ja też zaglądam,ale nie mam jakoś nastroju do pisania. jesienne przygnębienie mam.Spowodowane brakiem pracy. Maciek cały dzień spędza na nogach. Drzemki różnie, raz dwie, raz jedna. Wychodzą mu kły na górze, jeden już się przebił. Tak na prawdę to nie wiem,ile ma zębów,bo ciężko tam zerknąć, do tej paszczy. Też reaguje odwrotnie na hasło "nie wolno". Z tym swoim zbójnickim uśmieszkiem. Najgorsze jest dla mnie to,że "packa". Tzn, "dostaję" często strzała z otwartej ręki. Przeważnie w twarz. Gdy łapię go za rękę i mówię,że to mnie boli,żeby tak nie robił, to zaczyna się śmiać i powtarza. Zaczęłam się na niego obrażać, tzn., ignoruję go po czymś takim. Nie nawiązuję kontaktu wzrokowego. On chodzi i popłakuje. Potem mu mówię,że źle zrobił bo mnie uderzył i mnie bolało i się przytulamy. Ale nie wiem,czy to poskutkuje. Mamy możliwość kupienia mu za 100zł prezentu na Mikołaja z pracy męża.Zastanawiam się na szczeniaczkiem-uczniaczkiem. Nie wiem,czy to dobry pomysł...Mnie bawił, ale czy jego?? Widziałam też kubek z Lovi "360 stopni". Chcę go wybrać za punkty,które uzbieraliśmy za wózek i fotelik w sklepie dziecięcym. On podobno uczy picia ze szklanki,ale jest niekapkiem...Ciekawe.... Mój bratanek jak skończył półtora roku pił ze szklanki jak szalony. Co myślicie o tym szczeniaczku? Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 13.11.09, 11:01 Ja to jakoś sceptycznie podchodzę do gadżetów i zabawek, które mają czegoś nauczyć... Mój łobuz pije ze słomki, z kubka też mu wychodzi, ale z lenistwa (mojego) czasem dostaje butlę. To samo z jedzeniem - dzieci są karmione, żeby nie pobrudzić wszystkiego. Ja Guciolowi daję raz dziennie zjeść samodzielnie jeden posiłek(w misce z łyżką). Wszystko w promieniu 1,5 metra jest upaprane, ale niech się uczy. Z każdym dniem jest lepiej. Co do uczniaczka - sama bym mu chyba nie kupiła, chyba, że miałabym duuużo kasy. Jeśli byłby to prezent od kogoś - OK... O rany muszę kończyć. Glut łobuzuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 13.11.09, 14:07 hej, ja dzis w domu bo mam chore obydwa diabły. Katar i kaszel, jakies syropy i tyle, ale Maciek mi się dziś porzygał i śpi i śpi. NIe wiem co mu jest. A co do szczeniaczka - uczniaczka - chodzi o tego pieska z fisher price? Mamy to cudo, Madzia dostała kiedyś i lubi się nim bawić, ale myślę że fajne klock byłyby lepsze A kubek Lovi - ciekawa rzecz, nie znam tego, Madzia piła z niekapka, przez rurkę i z normalnej szklanki. Maciek pije teraz przez rurkę i próbuje ze szklanki. Nie wiem czy to taki potrzebny gadżet. A Maciek ruszył pełną parą na nóżkach teraz grzebie po szafach i szufladach, trzeba go bardzo pilnować. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 13.11.09, 15:15 No, nareszcie się ruszyło na forum. I tak praktycznie jesteśmy we trzy - Malda, Bafami i ja. Czasem tylko ktoś coś skrobnie... A mój łobuz zasnął dopiero. Zasypia "wieczorem" o 24. Wstaje o 10... Narazie mogę sobie na to pozwolić. Wyszły mu już trójki, oprócz jednej. Już ją czuć w dotyku (o mało palców nie straciłam przy macaniu!), chyba mu dokucza, bo się budził w nocy z płaczem. Malda - mój też grzebie po szafkach. Hitem jest szafka z garami. Wyciąga garnek, stawia go do góry dnem i włazi... Coraz dalej odstawiamy kubki, talerze itp... Aha! Z okazji rozwalonego akwarium - rybki i roślinki mieszkają w wanience Gucia. W związku z tym łobuz awansował do dorosłej wanny. I jest OK. Odzywajcie się częściej Dziewczyny! Razem raźniej! Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 14.11.09, 14:20 Hejka dziewczyna mam pytanie czy wasze pociechy też walą głową w podłogę jak czegoś im odmówicie ?? Może macie doświadczenie jak reagować na takie zachowanie?? Dodam że ignorowanie nie daje efektu bo wali do puki guziora sobie nie nabije a ulegać nie zawsze można. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 16.11.09, 15:21 mój tak nie robi. On nie kuma słowa "nie wolno". Powtarza to samo aż mu się znudzi. Właśnie wróciliśmy z weekendu u mojego brata. Mój Maciek i 7 miesięcy starszy synek brata= mieszanka wybuchowa. Chociaż chłopaki już coraz bardziej się znoszą. Jedynie w drugi dzień jeden oddawał drugiemu. Obaj są o siebie zazdrośni. Jestem, bardzo umęczona tym weekendem. Doszłam do wniosku,że zaczynam szkolić Maćka. Mam dość dziewczyny biegania za nim z talerzem,albo widelcem, wywracanych talerzy z zawartością, rozklepywania i rozgniatania posiłków. Jest już na tyle duży,że zna kosystencję różnych potraw. Mój bratanek od dawna siedzi elegancko przy posiłkach. Owszem, jak je bywa syf, ale tylko dlatego,że nie trafi do buzi, a nie dlatego,że złośliwie zrzuca wszystko na podłogę. Może pochodzi trochę głodny, może lekko schudnie. Ale jak tylko będzie zaczynał zabawę jedzeniem, zabiorę mu talerz i tyle będzie z jedzenia. Karmienie go kosztuje mnie bardzo dużo nerwów. To dla mnie wręcz męczarnia. Jak jeszcze jesteśy poza domem i nie siedzi w krzesełku do karmienia to koszmar... I będzie dostawał mniej picia, bo może tym się zapycha też. Po spaniu troszkę i po posiłku. Wystarczy... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 16.11.09, 15:22 Acha, od swojego kuzyna w ten weekend nauczył się nowego słowa "nie". Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 16.11.09, 20:34 Z jedzeniem mamy dokładnie to samo! Na domiar złego mamy psa który jak tylko Tymek zaczyna jeść jest jego towarzyszem ...więc jak Tymciu miał by się z nim nie podzielić?? ....KOSZMAR! Jak nie dam mu jedzenia do rączki to z buzi wypluje żeby pieskowi dać am am Też myślałam żeby uczyć go jedzenia samodzielnie ale u nas kończy się karmieniem psa, a jeśli go nie ma w pobliżu to i tak cała zawartość talerza jest na podłodze....nie szkodzi że brzuszek zostanie pusty! Odpowiedz Link Zgłoś
epa77 Re: Sierpień 2008 16.11.09, 22:24 Ja za każdym razem przy jedzeniu walczę z Polą - zabieramy sobie nawzajem łyżeczkę. Jeszcze przy gęstych posiłkach pozwalam jej, by sama próbowała donieść jedzenie do buzi i z lepszym lub częściej gorszym skutkiem jakoś to idzie, ale z zupą jest koszmar. a ulubionym zajęciem jest kruszenie chleba - najpierw pokazując na kromkę woła "am", a jak dostanie, to kruszy i rozgniata łapką. Chyba muszę zacząć poważną naukę jedzenia. Tymczasem za nami pierwsza gorączka. Lekarka powiedziała, że to wirus, ale nie wiem czy rzeczywiście tak, bo skończyło się na jednym dniu. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 18.11.09, 16:27 O rany, Dziewczyny! Mam diabła w domu! Do niedawna był słodkim chłopczykiem, a teraz? Pluje jedzeniem (ależ mam piękny desenik na ścianie w kuchni!), gryzie, nie reaguje. Beczy, jak coś idzie nie po jego myśli. Wygina się w chińskie osiem gdy go chce ubrać/przewinąć/przenieść. Dziś wychodziliśmy na spacer 1,5 godziny! No, jeżeli przed nami jeszcze tzw. bunt dwulatka, to ja chyba klatkę kupię! Jak jadł pięknie, tak teraz nie chce. No, chyba, że ukradnie komuś z talerza. I pije na potęgę! Tak policzyłam ostatnio - wyszło mi, że około 2,5 litra. To ja mniej piję! Też tak macie??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 18.11.09, 19:04 Mój Tymoteusz przez swojego wujka już dawno jest nazywany terrorystą! Jest bardzo mądry i doskonale wie co można robić a co nie ale ta wiedza nie idzie w parze z czynami jak już wcześniej pisałam u nas w ramach protestu mamy tłuczenie głową taki dzięcioł ubranie pampersa to nie lada sztuka dlatego po domu nosi majteczki i sika do nocnika sama nie wiem kiedy się tego nauczył owszem mamy wpadki ale tylko czasem. a jedzenie ... tylko jak wszyscy siedzą przy stole i on razem z nami na krzesełku wysokim (ściągnęliśmy blat i dosuwamy go do stołu ) chyba czuje się dorosły i wtedy w miarę je! Poza tym jest cały czas uśmiechnięty i jak komuś mówię co potrafi to nikt mi nie wierzy bo on taki słodki jest!Co do picia to pije od 700ml do litra. Ale to i tak dużo bo do lipca nawet 100 ml nie dało mu się wcisnąć! A jak z mową ?? co wasze pociechy mówią?? Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 18.11.09, 20:08 mama, tata, baba, dziadzia, koko(kura), jaja, kota(na kotkę), wawa (na kocura Wacka), pa-pa (na dowidzenia), i papa(z innym akcentem- na kapcie), baaa(jak coś wyrzuci). I po "swojemu" jakieś gul-gul, blabla itp... No i oczywiście: NIE! No żesz, właśnie wyżarł kotom suchą karmę... Może chociaż będzie miał błyszczące futerko Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 18.11.09, 21:03 to my mamy podobnie mama, tata, baba dziadzia, mana na fretkę mańka, papa, mmmm= krowa muu, naśladuje konika,kurki ptaszki i wszystko pierzaste to tititi , baajak coś upadnie, ma =niema, da=daj, no i całym zdaniem eeee ee e eeee eeee?? co do kociej karmy to ma niezbędne witaminy do prawidłowego zwrostu i żeby nasz pupil miał energię na cały dzień czyż nie oto nam chodzi ?? zdrowsza niż chipsy hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 18.11.09, 22:01 No baaa. I błonnika trochę... Jeszcze zapomniałam o mu (krowa) , wał-wał(pies) i brum-brum (wiadomo). Jeszcze ostatnio zaczyna mu wychodzić mniam mniam. I zakochał się w reklamach. Nic nie jest w stanie go od tv odciągnąć. No chyba, że... sucha karma kotów... Ehhh... Odpowiedz Link Zgłoś
epa77 Re: Sierpień 2008 22.11.09, 23:16 Uleczka4 czy Twój Szkrab wypija dużo w ciągu całego dnia czy też dużo pije jednorazowo? Pola też dużo pije (i coraz mniej je) i trochę mnie to niepokoi wypija naraz 250 ml i czasem ma ochotę na jeszcze. Zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest jakaś nie daj Boże cukrzyca czy coś. a może to normalne, że dzieci tyle piją? Co do słów to u nas najczęściej używanym jest "nie cem". Nie mam pojęcia skąd się tego nauczyła. Woła np. "am", ale jak próbuję podać jej owoce, albo zupkę ze słoika to macha rączkami i powtarza "nie cem, nie cem" po czym znów "am" i tak dopóki nie dostanie czegoś co lubi, najchętniej z talerza rodzica Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 20.11.09, 15:59 Miałam dziś chwilkę, i przeczytałam nasz wątek od początku. Aż się popłakałam... Dziewczyny - piszcie!!! no co tam u Was??? Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 21.11.09, 15:53 Ale mnie ominęło! U nas po staremu oprócz tego, że Maciek pomyka po całym domu i podwórku. Na nogach Nie umiem go ostatnio przewinąć, więc kupiłam nocnik i zaczynamy powoli naukę sisiania. Jedzenie - jak jest coś, co lubi to wcina na potęgę. Ale jak mu nie podejdzie to nie wcisnę. On umie sam jeść, choć to trochę bez sensu, bo jeden kawalek do buzi - osiem na podłogę. Ale ja mam taki system - on się bawi swoim widelcem a ja mu podaję swoim. TAk więc je sam i jest dokarmiany. Bilans dodatni ostatecznie wychodzi. PIje tylko przez słomkę albo z butelki (kubuś albo cos tam z dziubkiem). Zęby myje sam, uwielbia to. Mówić to dużo nie mówi - mowi "Lapa"" na lampę, mama tata baba, haha -piesek, mniam - jesc, maam - smoczek, mniam - pić (trzeba się domyślic co aktualnie chce). mauuuu - kotek, nasladuje ryk lwa, auto - brrr.. generealnie mowi tylko po swojemu cos tam opowiada. Njczęściej pada slowo - Jaba. nie mam pojęcia co to jest. Ale rozumie wszystko - mowie mu rano "idz obudz Madzię" - leci do jej pokoju i ją klepie fajny jest ale humorzasty. Też sie wygina jak cos mu się nie podoba i ryczy, ale ja go olewam i za chwilę jest cicho sobie znajduje zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 23.11.09, 19:58 Ojjj ja też zaczynam mieć diablę w domu. Znowu zaczął mnie bić. Dzisiaj mu się spodobało dawanie mi z tzw. "dyńki", czyli łepetyną w moją łepetynę. Eh... Robił dziś wszystko, czego mu nie wolno. Nie wiem,może za mało się wyszalał na dworze. Mężu stwierdził,że mu zbuduje taką karuzelę jak ma chomik. Wybraliśmy za punty ten kubek z Lovi i za drugim podejściem załapał o co chodzi. Teraz jeszcze spróbuję znowu dać mu kubek z rurką. Mówi, mama tata bam-jak się przewróci, albo coś spadnie, tam-i pokazuje palcem, papa, brum brum na autka i jak mamy jechać gdzieś autem, brrrr na wszystkie urządzenia gospodarstwa domowego, wo wo wo na psy, nie, am am. I to chyba wszystko.Acha i bobo na dzieci. Pić daję mu mniej, bo miałam wrażenie,że się zapycha piciem i potem nie chce jeść. I dostaje nie słodzoną herbatkę owocową. Wcześniej trochę mu słodziłam. Soki mu rozcieńczam. Zrobiliśmy badanie na aspat znowu, dalej ma trochę podniesiony i powiększone w sumie chyba trzy węzełki. Muszę się z nim wybrać do lekarza. Ja pamiętam,że chyba miał dwa po urodzeniu powiększone, a ten trzeci...może nie zauważyłam. Na Mikołaja kupiliśmy tego uczniaczka.Za własną kasę też bym nie kupiła, ale to zakład męża stawiał. Klocki dostanie od dziadków. Na razie szczeniaczek czeka w szafie na 5. grudnia,bo wtedy jest impreza Mikołajkowa. To już jego drugi Mikołaj....jak ten czas ucieka.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 26.11.09, 13:52 Hejka dziewczyny! A my wczoraj znaleźliśmy skarb w buzi mamy aż 3 nowe perełki! u góry prawa strona to jedynka, dwójka, czwórka. Lewa strona to od jedynki do czwórki a na dole jedynki i dwójki suma 11 całkiem nieźle! To chyba pierwsze ząbki które mu wyszły bez większych przebojów, i to jeszcze hurtem! Pozdrawiam Wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 30.11.09, 20:10 U nas zęby też jakoś nagle się pojawiły i mamy chyba już prawie komplet. Uśmiech pełnozębny jest Mój Maciek to też uwielbia gniazdka elektryczne, wtykać wszstyko (tatuś elektryk, więc mam wytłumaczenie). Wyciąganie garów, stukanie po nich, generalnie wszystkie szafki z czymkolwiek i szuflady. Myślimy co mu kupić pod choinkę, i albo będzie kolejne autko, albo organy (edukacyjna zabawka w koncu). Na mikołaja dostanie grającą kierownicę i taką drewnianą układankę. Jak ktoś nie kupił jeszcze dziecku drewnianych klocków to polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 24.11.09, 12:47 aha jeszcze mówi ma-nie ma, e e na kibelek i czasem jak zrobi kupę Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 24.11.09, 13:50 Malda, mój nie-mąż już dawno wpadł na pomysł, żeby taką karuzelkę zbudować... A nas jakaś infekcja złapała, Gucio zdrów jak ryba. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 24.11.09, 22:43 całe szczęście,że Guciol zdrowy,oby tak zostało. Maciejka dzisiaj spokojniejszy, chociaż z dyńki zarobiłam znowu.... A ja siedzę słomiana wdowa. Seba pojechał na "szkolenie" dwudniowe do Koszalina. Ach te szkolenia z Castoramy.... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 25.11.09, 11:41 a ja siedzę drugi dzień w domu, bo mam chorowitki. Magda ma anginę, a Maciek dzis w nocy gorączkował - i tyle. byłam u lekarza ale nic mu nie jest, więc czekamy, choróbsko wylezie na pewno. Malda, skoro Twoje dziecko woła ee kiedy zrobi kupkę, to możesz już uczyć do nocnika, wie o co chodzi. Maciek ma fazę "nie". na wszystko odpowiada nie albo nie ma. Ostatnio zauwazyłam, że się bardzo rozwinął społecznie - tzn bawi się z Magdą w takie różne wygłupy - gonią się, czołgają, machająnogami. Naśladuje ją. Ale jest też bardzo o nią zazdrosny. Kiedy Madzia isę uderzy i ją przytulam i pocieszam, on zaczyna płakać i też chce się przytulac i odpycha siostrę. Maciek bardzo lubi bawić się autkami, rysować, grać na cymbałkach, budować z klocków. I śpiewa Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 25.11.09, 21:26 Ulubione zabawy Gluta: -opróżnianie szafki z makaronami, kaszami, przetworami -molestowanie kotów -składanie maszynki do mielenia mięsa (już prawie mu się udało -kupiłam mu takie malowanki - wystarczy pędzel i woda - i na kartkach pojawia się kolor. Super sprawa! -uwielbia zmywać. Stawiam go na krześle, z tyłu zasłaniam kolanem i zmywamy! I awantura, że już wszystko zmyliśmy. -cymbałki, autka i klocki też są super. Ja buduję, Gucio rozbiera... Dużo zdrowia życzę. To chyba taki chorowity sezon... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 25.11.09, 22:17 Ulubione zabawy Maćka: - ciągnięcie za kable i wyciąganie wtyczek -rzucanie pilotem o podłogę aż wypadną baterie i próbowanie złożenia go w całość -ostatnio nawet kopie trochę piłkę -lubi oglądać ze mną książeczki, gazety, co popadnie -bębnić wszystkim we wszystko,najważniejsze żeby było głośno Rysowanie nie wchodzi w rachubę. Kończy się na nadgryzaniu kredek,nadal wkłada wszystko do buzi i usiłuje zjeść. E e mówi,ale ogólnie na kibelek. Na pampersa pokazuje e e, na opakowaniu jest dzidziuś w pampersie,to mówi bobo ee. Ale sam jeszcze nie komunikuje. Przyzwyczajamy go do nocnika.Parę razy udało się nasiusiać. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 02.12.09, 12:16 Kolejna zmiana. Oduczamy się smoka. Wczoraj wieczorem pierwszy raz zasypiał bez niego. Walczył od 20 do 22. Teraz go położyłam i zasnął w pół godziny bez większych awantur Co mnie cieszy, w nocy w ogóle się nie budził. Mamy już sanki. Babcia uparła się kupić mu na mikołaja. Fajne,bo mają ściągane oparcie. Teraz tylko czekać na śnieg hehe/ Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 03.12.09, 20:45 jak z miesiąc temu spadł raz śnieg ulepiłam Guciolowi bałwana. Miał nawet nos z małej marchewki i oczy z guzików. Postawiłam go na balkonie, ale na drugi dzień został tylko nos i oczy... Do dziś Guciol pokazuje na balkon i mówi "bała ma". I ma przy tym taką "zbolałą" minę, że płaczę ze śmiechu... Dzięki Bogu smoczka nigdy nie używaliśmy, więc ten problem mamy z głowy. Ale ale - pokazałam mu wczoraj cyca. Już zapomniał, bo tylko się nim pobawił chwilkę! I na myśl mu nie przyszło, żeby to coś do ust wsadzić... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 03.12.09, 21:24 hehe Maćko już dawno chyba zapomniał do czego to służy. Odstawienie od smoczka wyszło nam fantastycznie. Zasypia już w 15minut. Bałam się,że będzie dużo gorzej... Stwierdzam,że mój synek bardzo szybko umie się przystosować. Całe szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 06.12.09, 19:39 zazdroszczę wam tego bezsmoczkowego okresu. Mój przyklejony do smoczka. Ale wolałam dać mu smoka niż miałby siedzieć z kciuiem w paszczy jak moja córka. Nie chciała smoczka to mam teraz pannę z paluchem. Zwalam to na geny, bo mój mąz i jego bracia siedzieli z paluchami w buzi. A u nas chorób ciąg dalszy. NIby już obydwoje zdrowi, plany weekendowe kiedy córka znowu dostała gorączki. CZekam kiedy Maćkowi wróci choróbsko. Mam dość. 2 tygodnie siedzieli w domu, piękna pogoda była a oni w domu. Mogli wychodzić kiedy aura się zepsuła. Szlag mnie trafia. Dziś był u nas Mikołaj Maćko się bał i nie chciał na kolana usiąść, w zeszłym roku siedział i się nie bał. Dostał kierownicę z dźwiękowymi guzikami i drewnianą układankę. Nie wiem co pod choinke mu kupić. Chyba zestaw narzędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 07.12.09, 09:23 Tymek za cel postawił sobie zdjąć i zabrać czapkę Mikołajowi! Mieli odwiedzić nas goście czyli koledzy Tymeczka ale jak zwykle mamy zapalenie oskrzeli. W piątek tak się dusił że już myślałam że znów do szpitala będzie musiał iść, ale podaliśmy mu solbutamol otworzyłam okno na oścież ubrałam go cieplej i troszkę uspokoił się jego oddech a ja ufff Mikołaj w szpitalu to nie jest szczyt marzeń! Pozdrawiamy wszystkie chorowitki! Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 09.12.09, 12:20 Eh, my rozłożeni solidarnie wszyscy. Zaczął mąż, w niedzielę dwa razy byliśmy z Maćkiem w szpitalu, a na koniec ja. Z małym byliśmy dwa razy, bo jak rano z nim pojechałam, pani doktor doszła do wniosku,że gardło ma w porządku, to pewnie zęby(nad ranem miał temperaturę 38,4).Kazała dawać coś przeciwgorączkowego i tyle. Ale po kilku godzinach zamiast spadać, skoczyła do ponad 39. Pojechaliśmy jeszcze raz, był inny lekarz. Stwierdził,że Maćko ma paskudne gardło i przypisał antybiotyk.Eh....I tak w kilka godzin się tak zapaskudziło niby?? Lekarka konował. Nie chciało jej się lepiej patrzeć,bo płakał, albo właśnie kończyła dyżur nocny. Dzisiaj byliśmy na kontorli u naszej pediatry, i jeszcze trochę musimy się podleczyć. Teraz zaczyna troszkę kaszleć, więc dajemy mu syropek. Mikołaj bardzo go interesował, do czasu, aż przyszła jego kolej na odebranie prezentu. Tak płakał,że aż się zrobił cały czerwony. Dostał od nas tego uczniaczka, od jednej babci i cioci po sorterze-więc ma teraz dwa, od drugiej babci sanki. Czekamy teraz na śnieg. A najlepsza zabawka to te sortery. On w ogóle lubi coś rozkładać i próbować to złożyć na nowo. Zastanawiam się, jaką zabawkę mu na gwiazdkę podarować,żeby tak się właśnie bawił. I może mu jakieś małe puzzle z wielkimi elementami kupię. Sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 09.12.09, 12:43 sorter... u Tymka służy do rzucania po ścianach, klocki...drewniane wrzuca do pudła ..chyba że ja coś buduję mu, to burzy. Sam nic nie potrafi z nimi zrobić ... zastanawiam się czy to normalne że nie potrafi się nawet klockami bawić ?? Jedyne czym sam się chwilkę bawi to piłeczki kałczukowe lub duża piłka i krowa co jak się na łapkę naciśnie to tańczy, babcia mu w biedronce kupiła i jak dostał to strasznie się jej bał nawet przejść koło niej nie chciał a teraz tańczy całuje, uwielbia! Czy wasze pociechy potrafią się same sobą zająć, bawić czymś jeśli takk to czym ?? Pozdrawiamy Maldę i Maćka chorowitków ! Szybko zdrowiejcie bo zima ma przyjść! Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 11.12.09, 19:53 No już z nami trochę lepiej. Może jutro wyjdziemy na chwilkę na dwór, bo zwariujemy w domu... Maciek klockami też nie bardzo jeszcze. Czasami dwa sobie połączy. A sorterem się bawi, jak mu się potowarzyszy. Sam się czymś zajmie. Głównie szperaniem w szafie, albo w szafkach i kombinowaniem, co tu nabroić. Zabawkami mało się interesuje. Też wszystkim rzuca.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 11.12.09, 21:12 to mniej więcej tak jak u nas zabawki są na chwilkę tymek jeszcze lubi miotłę, i ziemniaki rozrzuca po całym domu! Od paru dni strasznie wymusza! Jak zacznie krzyczeć to nie wiem co zrobić staaram się nie zwracać uwagi i nie zmieniać zdania żeby nie poczuł władzy ale ciężko momentami! Mam nadzieje że to przez to siedzenie w domu. Pozdrawiamy ! Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 12.12.09, 19:55 Ja dzisiaj musiałam wyjść z domu. Czekałam jak na zbawienie na powrót męża z pracy. Jeszcze trochę i źle by się skończyło i dla mnie i dla Maćka. Cały dzień,jęczenie stękanie, marudzenie. Tylko mama i mama. Przyzwyczaił się do mnie znowu... Brakuje mi pracy...Chociaż pół etatu by się przydało.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 13.12.09, 16:21 Znam to uczucie! Ja pomału czuję się jak kura domowa, brakuje mi kontaktu z ludzmi, i odskoczni jaką jest praca 100% zaangażowania w coś innego ...i nie należy myśleć że jestem nieszczęśliwa j w roli żony i mamy kochanego Tymeczka! Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 17.12.09, 15:46 Cześć Dziewczyny. Dawno nie pisałam, bo nie mam jak! Ktoś mi podmienił dziecko chyba! Od dwóch tygodni mam szatana! Gryzie, szczypie, muszę go ciągle ściągać ze stołu albo lepiej - z parapetu! Czego się nie dotknie, to albo zepsuje, albo rozsypie/podrze/potłucze/rozwali. Ratunku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 19.12.09, 15:46 cześć mamy małych diabłów Jakoś tak się złożyło, że w tym towarzystwie sami chłopcy Co tam u nas: po anginie Magda miała wrócić do przedszkola a tu zonk - grypa. Czekałam kiedy Maciek się zarazi, ale dał radę! Od ponad tygodnia jest zdrowy. Tylko go chyba jakaś alergia łapie bo miał taka pokrzywkę nanogach, rękach i szyi.Dałam mu zyrtec i przeszło. Mój mały diabeł zaczął się wspinać na wszystko. Jeśli chodzi o klocki to uwielbia się nimi bawić, ale też głownie w rozwalanie zbudowanej przez nas wieży albo we wkładanie i wyjmowanie z pudła. Ulubionymi jego zabawkami są autka wszelakie albo klocki takie, z których można autko zbudowac. Pod choinkę otrzyma od nas zestaw narzędzi z wiertarką w roli głównej. Uwielbia suszarki, wiertarki wszystko co buczy. W modelinie "Dentysta" jest takie wiertełko i kocha się nim bawić. Drugi prezent (od babci) - to będą takie organy, pełno guzików, normalnie można grać albo zwierzątka się produkują. Aha, te narzędzia to służą do złożenia autka. Są śruby i takie tam inne pierdoły. Maciek ogólnie jest bardzo o mnie zazdrosny. Kiedy przytulam się z Magdą to zaraz wkracza do akcji. Też się zrobił bardzo marudny. O wszystko zaraz piszczy. Uszy więdną. Narzekacie, że siedzicie w domu.. Rozumiem to, ale z drugiej strony wam zazdroszczę. Ja jestem w domu najwcześniej o 17. 2 razy w tygodniu staram się wyjść na aerobik ale zwykle mam takie wyrzuty sumienia, że znowu ich zostawiam, że kończy się na wspólnej zabawie. Za mało czasu mam dla moich dzieci, jeszcze teraz, zimą nie bardzo mam im co zaproponować do zabawy. Latem to co innego. DZiś mamy -15 stopni. Kusiło mnie, żeby wyjść na dwór z nimi, ale nie poszłam. Magda nie chciała, a Maciek chciał spać. Ale jutro musowo pójdziemy. Ulubione zabawy mojego syna- wydzielanie porcji lekarstw dziadkowi (oczywiście z dziadkiem i pod jego nadzorem, ale mają z tego już rytuał), rozkładanie miseczek i nasypywanie do nich czegokolwiek (zwykle się wurzam bo to jakaś kaszka labo bułka tarta i mam masę sprzątania), wycieranie podłóg.. no comments... no i kontakty, wtyczki.. nie mam siły do niego Aha, nosimy rozmiar 92 bo 86 już jakiś maławy. Zwłaszcza bluzeczki, spodnie jeszcze ujdą Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 23.12.09, 11:26 Kochane Dziewczynki! Życzę Wam cieplutkich, spokojnych świąt, dużo zdrowia dla Was i Waszych rodzin. I duuużo prezentów pod choinką! Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 24.12.09, 21:58 Witam Wszystkich dziękując za życzenia składam prosto z serduszka aby te święta były ciepłe, rodzinne, nie zabrakło nam czasu dla najbliższych, na chwilkę zadumy, i abyśmy dążąc do doskonałości nie gubili ziaren szczęścia! Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 25.12.09, 19:53 a my wylądowaliśmy z Maćkiem w wigilię o godzinie 16 na dyżurze pediatrycznym, bo młody miał gorączkę. Ostra infekcja gardła, antybiotyk.. buuuuuu Ale nic to, pogoda i tak taka sobie, leje więc nie idziemy na spacer, choć przydałby się mojemu opasłemu brzyszysku jakiś ruch.. a aerobik dopiero w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 31.12.09, 13:59 Trochę spóźnione, a to dlatego,że zasiadłam do komputera po ponad tygodniu,życzenia. Na bożonarodzeniowe trochę za późno, ale noworoczne w sam raz. Żeby nam nie brakło: zdrówka, cierpliwości, uśmiechu na ustach, powodów do radości. Aby nasze pociechy rosły zdrowe jak na drożdżach i wyszły na dobrych ludzi. My święta spędziliśmy w lesie u mojego brata. Było cudnie...Mój mąż przebrał się za Mikołaja.Maciek wpadł w histerię na jego widok, a jego kuzynek dzielnie pomagał Mikołajowi rozdawać prezenty. Maciek z te wizyty nauczył się "dadada" strzelać z noża... "Kółko graniaste...a my wszyscy bęc" I robi bęc w tym momencie,a na Kubę mówi Boba. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 06.01.10, 17:38 Hej Dziewczynki! Co tam u Was i Waszych Małych Łobuzów? Guciol ma za sobą pierwszą jazdę na sankach. Dziadek ciągnął, a Guciol na to "wiooo!!!". Poza tym nauczył się słowa "tak". Jakaś odmiana po ciągłym "nie"... A poza tym kicha. Dziadek miał się zająć Glutem od lutego, ja miałam wrócić do pracy. A dziadek się wypiął (tłumaczy się tym, że Guciol za mały)... Za tydzień mam termin złożenia ewentualnego podania o przedłużenie urlopu wychowawczego... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 06.01.10, 19:46 za mały?? Toż to już wielkie chłopy te nasze dzieciaki!!! Ja szukam dalej pracy. Trochę się widzę ruszyło po nowym roku z ogłoszeniami. W domu ledwo już wytrzymuję z moimi chłopami. Poszłabym w Maćkiem na basen, bo otworzyli w Sosnowcu po remoncie,ale cały czas zasmarkany. A sanki nam się połamały.Tzn,ułamały się rurki,w które się wkładało oparcie... I kicha. Bez oparcia nie będziemy jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 09.01.10, 20:51 a u nas.... jak mało kiedy Tymek zdrowy! Jutro wybieramy się na sanki, w poniedziałek idziemy na badanie krwi żeby się dowiedzieć na co młody jest uczulony, bo łapie zapalenia oskrzeli (częściej je ma niż jest zdrowy), ma podejrzenie astmy i lecimy cały czas na wziewach, taki to jest udaniec z mojego Tymeczka Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 18.01.10, 11:58 Witajcie Dziewczynki, co u Was? Moje dziecię skończyło dziś 17 miesięcy. W ramach rozrywki Guciol wyciągnął rurę od pralki z wanny... Nie muszę chyba opisywać skutków? Mam nadzieję, że sąsiedzi nie zostali zalani. To zalanie nawet takie straszne nie było, gdyby Glut jeden mi nie pomagał w zbieraniu wody... Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 23.01.10, 23:26 Nooo...!!! Dziewczyny!!!! Co u Was???!!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 25.01.10, 11:37 Hejka! My jesteśmy na etapie testowania granic! Tymuś sprawdza na ile mu pozwolimy! Najchętniej siedział by przed komputerem, uwielbia też do pieca wrzucać wszytko co tylko się zmieści nie reaguje na słowa niewolno zostaw to itp. do tego jak nie chcemy dać mu tego co chce to krzyczy, jak sobie radzicie gdy dziecko rusza coś czego mu nie wolno... my próbujemy kary w postaci 1,5 minuty siedzenia za kare na piesku :p ale nie widzę skuteczności tego Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 26.01.10, 20:31 Oj, nie sądzę, żeby "karny jeżyk" skutkował w tym wieku... U nas narazie skutkuje "groźny" ton głosu... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 28.01.10, 12:55 u nas ani głos ani "karna ryba". Dla niego to zabawa. Najgorsze jest kręcenie kurkami w kuchni i ściąganie ich... My byliśmy na szczepieniu. Maćko waży 12,5 i ma 85cm wzrostu. Zniósł dzielnie szczepienie,trochę popłakał. Tylko ma teraz po nim stan podgorączkowy. Dobrze,że teraz kilka lat spokoju ze szczepieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 28.01.10, 17:24 no, Dziewczynki - udało się i wróciłam do pracy. Dziadek zgodził się wkońcu zaopiekować Glutem. Byłam dziś drugi dzień w pracy, i stwierdziłam: - trochę zdziczałam - mam więcej cierpliwości - i mam więcej rzeczy w głębokim niepoważaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 28.01.10, 20:26 eh...fajnie masz.... a ja dalej szukam.... W pracy też miałam więcej cierpliwości. Powiem Wam,że ostatnio bywam w domu bardzo nerwowa. Ciekawe dlaczego.... Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 29.01.10, 20:32 Guciol zachwycony towarzystwem dziadka. Zęby mu strasznie dokuczają (Guciowi, nie dziadkowi). Już dawno mu wyszły wszystkie do czwórek włącznie. Teraz widzę, że rosną intensywnie. A Gucio nawet apetyt stracił... Ja wiem, czy fajnie mam? Strasznie tęsknię za tym łobyzem. Chyba bardziej, niż on. A poza tym, jak już pisałam - zdziczałam. Nawet nie chce mi się gadać z ludźmi. Niektóre młode mamuśki trajkoczą TYLKO o dziecku, a ja jakoś nie mam ochoty o Guciu opowiadać... Dziwna chyba jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 02.02.10, 14:08 ale mnie tu dlugo nie bylo . Rok zaczął się fatalnie. Młody miał szkarlatynę. Cale święta był chory na anginę, potem pojawiła się wysypka i w nowy rok byliśmy na pogotowiu bo z nim coraz gorzej było. NO i szkarlatyna. Od 2 tygodni zdrowy choć troche śpiki ma, ale jest ok. Jeździmy na sankach, z górek nawet Maciek też okrutnie rozpuszczony, wszystko wymusza wrzaskiem. Takie małe to się nie nadaje na karnego jeżyka. Ale nie mam pomysłu co z nim zrobić, największa kara to jak nei chce go przytulić i mówię "idź sobie, źle zrobiłeś" . Wtedy robi podkówkę. Mówi dośc dużo Mamo! Babo (mały szowinista, żąda uwagi), tu, huuhuu (pociąg), nie, mniam, coś tam kląska jak chce pić. Bam.. i takie tam onomatopeje. nie wiem ile waży i ile mierzy bo mi przlecialo szczepeienie bo byl chory, musze iść za tydzien. NO to by byl ona tyle Aha, bylismy na kuligu z konikami, Mackowi sie podobalo choc zasnał w saniach Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 03.02.10, 18:17 My też odwołaliśmy szczepienie z powodu koszmatnego kataru. Glutowi już przechodzi, za to mnie rozłożyło... Ale do pracy chodzę. Jest OK. Powoli wydłużam godziny pracy. Gucio zaczyna się kłaść na podłogę z płaczem, gdy coś idzie nie po jego myśli... Nie reaguję. Chyba dobrze robię? Co do słownictwa - wczoraj liczyłam słowa - około 50-ciu mi wyszło. Połowa to słowa-słowa (nie, jaja, mama, tata,baba,dziadzia, kota, tu,tak, papa), połowa to słowa-twory Gucia (mu=krowa, wałwał=pies, nunu=księżyc, be=owca, wawa=Wacek(nasz kot), brum, tiutiu(pociąg), koko=kura)... itd... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 03.02.10, 21:30 ja już przestałam liczyć Ostatnio zaczął mówić na słonia tutu, bo mu tłumaczyłam,że słoń robi tuuuu tuuuu. I nini mówi, jak chce spać. Aaa i nenene i kiwa palcem jak nie wolno czegoś robić. Doszłam do wniosku,że może jest za mało wybawiony. Zrobił się złośliwy, znowu mnie bije i szelmowsko się uśmiecha, jak do niego mówię ostrym tonem. Chciałabym go gdzieś między dzieci wepchnąć.Moja bratowa wozi małego do klubu malucha do Żyrardowa. Tam godzina kosztuje 6,50, a w okolicach Katowic 20zł za godzinę!!!! Taka różnica... Na taki klub malucha to mnie nie stać. A myślałam,że u nas powinno być taniej niż w okolicach Warszawy.... Bafami,szkarlatyna??? To taka choroba jeszcze istnieje??Biedaki... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 05.02.10, 09:49 dziewczyny, co Wy dajecie Waszym maluchom na śniadanie? Bo ja już nie mam pomysłu. A w kółko, kanapki, jajecznica, albo kiełbaska drobiowa to i mi by się znudziły... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 11.02.10, 22:22 CZeść wszystkim troszkę nas nie było U nas śniadanko to kanapki, jajecznica, kiełbaski, i serki homogenizowane. widzę że nie tylko nam brakuje pomysłów na jedzonko. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 12.02.10, 20:34 podobnie jak u nas. Próbowałam ostatnio z kaszką, ale kategorycznie odmawia.... Wracam do pracy. Od poniedziałku idę do mojego starego zakładu. Zawsze coś. Zaczynam od nowa, znowu okres próbny itd...Dobrze,że mnie tam znają, ale i tak muszę się wykazać. Na testach kwalifikacyjnych byłam najlepsza.Żeby nie było, że po znajomości wracam. Maćko jedzie na tydzień z moją mamą do swojego kuzynka Kubusia. Ciekawe, czy będzie za mną tęsknił. Ja za nim na pewno.... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 14.02.10, 12:57 Malda, gratulacje Oj ja takiego rozstania bym nie przeżyła. POjechałam ostatnio w delegację 3 dniową i płakałam 3 dni przed wyjazdem i w dniu wyjazdu. Ale delegacja się skróciła do 2 dni i było ok. Śniadania mojego chłopa uzaeżnione są przeważnie od menu dziadka Co wcina dziade to i Maciek. Bardzo lubi chleb z pasztetem, z serkami różnymi, z pomidorem, kiełbaski, jajka mniej, moja mama z samego rana robi mu Sinlac albo kaszkę i to raczej zjada, ale to na zapchanie przed normalnym śniadaniem. Ale fakt, wymyśleć dziecku dobre, pożywne i zróżnicowane to nie lada wyzwanie. MOja 5 latka sobie sama wymyśla a to i tak w kółko jajka i parówki, chleb z nutellą albo gofry. NIc innego nie wchodzi w grę. Więc nie przejmujcie się i tak skończy sie na parówach i jajach. Maciek mi bardzo urósł ostatnio. nie mierzyłam go ale widzę po ciuchach - już wskoczył w 98 no i jest już wielkości naszego przewijaka. Sięga na blaty po różne zakazany rzeczy. Ale ciągle ze smokiem lata... a ja z wygodnictwa z tym nie walczę. Maciek bardzo lubi filmy o pociągach (na youtube parowozy wolsztyn ulubione), na minimini leci stacyjkowo albo tomek i przyjaciele, szaleństwo. Pojazdy wszelakie, urządzenia robiące wwwwwwwwwww (wiecie o co chodzi) to jego konik. Uwielbia siedziec w oknie i patrzeć na odśnieżarkę, śmieciarkę, wszystko co jeździ. A ja jestm po całonocnym balu, poszlam spać o 4 a o 7 już pobudka... Nawet mi sei nie chcialo obiadu gotować i czekam na catering cwaniara ze mnie. Zmierzę i zważę tego mojego potwora i napiszę co i jak. Acha- on też płacze i tupie jak coś chce ale nie ustępuję i za chwilę mu przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 20.02.10, 12:21 jutro wraca mój chłopaczek Już się podobno leją z kuzynem. Pierwszy dzień był tylko pokojowy. Ja tęskniłam pierwszy dzień i od wczoraj jakoś mnie sentyment wziął. Od 1.marca walczymy o żłobek. Dobrze, że dostałam pracę, szanse się zwiększyły,ale czy się uda, to już zależy od pani dyrektor. Chyba będę wysyłała męża, żeby ją tam czarował. A mi w środę stuknęło 30 lat...Eh...jak ten czas leci... Czasem myślę o drugim dziecku. Chciałabym,żeby Maciek miał rodzeństwo. Ale najpierw musiałabym zrobić licencjata. I boję się trochę... że potem znowu byłby problem z pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 21.02.10, 12:21 zdecydować się na drugie dziecko jest bardzo trudno. Za mnie zdecydował los ale nie żałuję. Kiedy się okazało, że jestem w ciąży byłam załamana. Tyle co zmieniłam pracę, miałam awansować, odpowiadałam za ważny kontrakt, ciasno w domu... same przeciwy... Ale jak powiedziałam w pracy o ciąży nikt mi nie robił problemów, po macierzyńskim wróciłam i wszystko się poukładało. Po prostu musiało się jakoś poukładać. A mój młody śpiewa sto lat w jego wykonaniu brzmi to Lo la, lo la.. ale ma ma melodię POza tym nic nowego Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 01.03.10, 11:34 a nasz Maciek mówi puuu(puść) i pokazuje jak konik robi patataj-wygląda jak kulawy konik,ale jest słodki Jeszcze się nauczył jeść sam łyżeczką serek. Niestety, do czasu aż z łyżeczki coś skapnie, bo potem dla zabawy serek ląduje na wszystkim co jest w zasięgu rączki. Z kubka też umie się napić bez wylewania,ale taka sama historia jak z serkiem. Zaczynam wątpić, czy on z tego kiedyś wyrośnie. Byliśmy dzisiaj zapisać się do żłobka, był pierwszy dzień zapisów. Może się dostaniemy, bo mamy szczęśliwy nr 13(ale razem z przedszkolakami, bo jest wspólny zeszyt zapisów), i jak wychodziliśmy z domu, to-ładnie mówiąc- gołąb zrobił na mnie kupę.;D, a to podobno na szczęście hehe. Wyniki 15 kwietnia, ale trzeba chodzić i marudzić pani dyrektor. Będę wysyłała męża,może jej się spodoba, jak facet się prosi... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 03.04.10, 15:31 Kuchnia Wielkanocna * Wasze wielkanocne przepisy * Świąteczny obiad * Wielkanocne smakołyki * Baby, mazurki, desery * Podziel się jajkiem * Galerie * Życzenia wielkanocne Życzenia wielkanocne Poniedziałek, 29 marca (16:13) Aby bazie zakwitały na wiosnę i dni znów były radosne, życzenia od cioci i wuja: Wesołego Alleluja!!! Aby mazurki na Waszym świątecznym stole koncertowały tak słodko, jak co roku, aby zajączki wielkanocne nie skąpiły Wam podarków, a dobry Bóg swojej łaski. Wesołego Alleluja! czytaj dalej Jutro z rana bez gadania bierz się do jaj malowania! Maluj wszystkie bez wyjątku i te z majtek, i te z wrzątku! Malutki baranek ma złote różki, pilnuje pisanek na trawce z rzeżuszki, gdy nikt nie widzi, chorągiewką buja i beczy cicho wesołego alleluja! Niech radosne Alleluja będzie dla Was ostoją miłości i wiary. Niech pogoda ducha towarzyszy Wam w trudzie każdego dnia. Wiele szczęścia na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 03.04.10, 15:35 coś tu na modziłam! miałam skopiować jedne życzenia a tu... dałam skasujcie bo myślałam że tak się usuwa wpis... Jestem 100 lat za murzynami więc co życzeń dodam abyście byli mądrzejsi ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 03.04.10, 15:36 Niech radosne Alleluja będzie dla Was ostoją miłości i wiary. Niech pogoda ducha towarzyszy Wam w trudzie każdego dnia. Wiele szczęścia na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 06.04.10, 08:46 Malda, bardzo mi przykro współczuję a u nas święta głośne (mam 3 rodzenstwa i w sumie mamy 8 dzieci). Dzieciory się wybawiły, Maciuś znalazł prezent od zajączka w ogródku. Z nowości - Maciej potrafi zrobić fikołka na łóżku Odpowiedz Link Zgłoś
kasii Re: Sierpień 2008 23.02.10, 00:15 Witam serdecznie Zwracam się do Was z prośbą o pomoc dla Arturka Radzkiego, 15 miesięcznego chłopczyka chorego na Artrogrypozę Arturek ma szanse wyjechać do Niemiec na leczenie które jest dla niego jedyną szansą na samodzielne poruszanie się , ale potrzebne są pieniądze i to duże W związku z tym w imieniu rodziców Arturka proszę o przekazanie 1% na lecznie i rehabilitację http://www.podaruj-zycie.com.pl/forum/index.php/topic,249.0.html oraz http://arturradzki.eu/jak-pomoc , tutaj dostępne są wszystkie szczegóły dotyczące maluszka Z góry dziekuję i wierzę, że są ludzie którym los chorych dzieci nie jest obojętny Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 02.03.10, 23:45 Hej, Dziewczynki! Co tam? Ja padam na twarz, bo pracuję też w weekendy. W tygodniu pracuję po 4 godziny dziennie, w sobotę i niedzielę po 12 godzin. Dziadek sprawuje się doskonale. A ja okropnie tęsknię za tym moim łobuzem... A Guciol codziennie mówi nowe słowa. Nawet już zdania składa: tata brum brum (tata pojechał), baba tiut tiut (babcia pojechała pociągiem), wio bach (konik spadł). Jak mu się jakieś słowo spodoba, to je powtarza przez cały dzień. Ostatnio przez cały dzień powtarzał "kopytko". Co do jedzenia, to uwielbia strączkowe: fasolkę szparagową, bób, groszek, fasolę. Garściami by jadł... Napiszcie, co u Was! Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 03.03.10, 17:33 Jejku Uleczka jak macie fajnie , u nas Tymuś mówi ee eeeee eeeee?? i my musimy się domyślać. Dziewczyny jakie słowa wasze brzdące mówią ?? My tylko naśladujemy głosy innych zwierząt, mmm krówe, mia kto, łu łu pies itp jeśli chodzi o słowa na- jak coś daje, am am lub mniam mniam jak je, ne= nie Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 05.03.10, 14:32 Maciek ostatnio powiedział mi dikuje(dziękuje),ale tylko raz. Powtarza dzień dobry- dobly.Kilka razy powiedział nie ma normalnie, a nie tylko "ma". Generalnie coraz więcej mówi. Ciężko mi już wszystko spisać. Stara się mówić "dzieci", "tioiu" to ciocia. Boba to Kuba. Pii to pić. Wczoraj powiedział plum plum,że chce się iść kąpać. Nyny to standard. Mama, tata, baba, dada łoł łoł-pies. Mi-miś, czasem próbuje powiedzieć swoje imię,ale ciężko mu to idzie. Ja dzisiaj skończyłam nocki w pracy. Całe szczęście,że tylko 4 bo dzisiaj zaczyna się inwentura i nas ma nie być. Tragedia...spanie po 3-4 godziny dziennie, zwykle na raty. Do tego rozłożyło mnie choróbsko...Eh... Mam nadzieję,że Maciek nie złapie ode mnie. Powoli zaczynamy uzupełniać wiosenną garderobę, bo przecież wszystko jest na niego za małe. Wczoraj kupiliśmy buciki w ccc. Jeszcze musimy upolować jakąś kurtkę... Pisałam,że złożyliśmy papiery do żłobka?? Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 12.03.10, 16:06 a mój wiele nie gada. Mowi, mama, tata, baba, huhu - pociag, nie ma, miau, a przewaznie jest yyyyyyyy i pokazuje. Jest asertywny do bólu i uparty i muszę go upiłować. Wczoraj mielismy zaległe szczepienie - macho nawet nie jęknął ma 86 cm, 11 kg. Butki też już nowe kupiliśmy, rozmiar 24. Kurtki mamy po starszakach i jakąś nową dostał na roczek. Chodzi w rozmiarze 92/98. Wspina się wszędzie, i straszny maminsynek jest. a ja zapisuje Macka do przedszkola, tzn na styczen 2011, bedzie mial 2.5 roku i jak sie bedzie nadawal to pojdzie. ale zapisac mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 15.03.10, 23:00 Dziewczyny, a jak z pieluchami/nocnikiem??? Guciol mówi: "siusiu" w momencie, kiedy siusia, lub tuż po. Albo siada (w pieluszce i ubraniu) na nocnik, siedzi, mówi "siusiu" i z niego schodzi. I rzeczywiście okazuje się, że siusiu zrobił, ale w pieluchę. Jak go sadzam bez pieluchy, to nic nie zrobi... Co do gadania, to jestem dumna z łobuza. Powtarza wszystko prawie. Niesamowite. Pisałam już, że uwielbia jeść warzywa strączkowe? Bo mam taką anegdotkę. Ostatnio pracowałam w weekend po dwanaście godzin. Stęskniona wróciłam do domu, wycałowałam Guciola, mówię mu, że bardzo go kocham. On mnie przytulił. No, więc mówię, że wszyscy go kochają, i pytam się: no to kto cię jeszcze kocha? Gucio: - tata Ja: i kto jeszcze? G: baba J: i kto jeszcze? G: dziadzia J: i kto jeszcze? G: kota J: i kto jeszcze? G: koko J: i kto jeszcze? G: Ala (siostra mojej mamy) J: i kto jeszcze? G: BÓB!!! Dodam, że pożera bób w takim tempie, że nie nadążam obierać... A nowe słowa, to: foka, miś, mysz, dach, meee (koza), pat (pan). Reszty nie pamiętam. Sorki, ale MUSIAŁAM się pochwalić... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 16.03.10, 10:05 Łał ale Gucio jest mądry! Mój Tymciu dalej uparł się na niemówienie ..a raczej mówienie tylko eeee ??eeeee eeeee?? Co do nocnika to kiedyś siusiał siadał na nocnik wysikał się i wstawał, następnie coś się rozregulowało wstaje nocnik pusty a za chwilkę majtki mokre! Od Tygodnia do 15tej chodzi bez pampersa i sadzam go! Nie woła ale czasem sika do nocnika. Popołudniu mamy pampersa bo majtki się nam kończą Mam nadzieje że do wakacji załapie nocnik i zacznie mówić. Po za tym jest kochany!!!! cwany i mądry! Jak psoci to zaraz przybiega i całuje nas wtedy wiem że trzeba iść i poszukać szkód jakie tornado wyrządza ... dziś wyciągną tłuczek do mięsa i w szklankę walił... Mam już oczy dookoła głowy ! Chwalcie się waszymi pociechami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 19.03.10, 18:25 A nam od poniedziałku szykuje się remont kuchni, wc i łazienki. Wymieniają nam rury w mieszkaniu... Musiałam wziąć dwa dni urlopu... Nawet mi się o tym myśleć nie chce. Nowe słowa Gucia: lyba, lak, lula (l=r). A! Zapomniałam napisać. Glut SAM wchodzi na zjeżdżalnię, sam siada, SAM zjeżdża, wstaje, i znów wchodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
mamatytka Re: Sierpień 2008 19.03.10, 22:42 Ten Guciol to chyba geniusz! Halo reszta dziewczyn nie śpimy! Powiedzcie czy wasze dzieciaki też takie genialne są?? Bo aż zaczynam się zastanawiać czy mój urwis jest ok! U nas mówienie oprucz mama, tata, baba, mana- fretka, i odgłosy zwierząt to oo ooo oo? Na zjeżdżalni mąż go sadza a ja na dole łapię. Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka4 Re: Sierpień 2008 20.03.10, 05:13 Ja to się denerwowałam w pierwszym roku życia Gucia. Nie chciał leżeć na brzuchu, nie umiał się przekręcać na boki, prawie w ogóle nie głużył (tak to się nazywa? Z gaworzeniem też było kiepskawo, z tego, co pamiętam). Aha! Wymacałam lewą dolną piątkę w paszczy Gluta. O mało co palca nie straciłam Bafami, Malda, co słychać??? P.S. jestem na nocnej zmianie, mam luz, więc piszę... Mamotytka - ten geniusz, to uszczypliwie??? Daaaleko Glutkowi do geniuszu... Chociaż, jako matka - może powinnam napisać, że czyta, pisze i rachuje... Odpowiedz Link Zgłoś
malda_80 Re: Sierpień 2008 23.03.10, 10:48 Maciek mi ostatnio chorował, na szczęście już mamy to za sobą. Też mieliśmy remont, bo spółdzielnia wymieniała instalację kanalizacyjną... Matko kochana co ja miałam w domu... Maćka wyeksmitowałam do babci i dojeżdżałam wieczorem po pracy. Przebili mi się do łazienki przez pokój Maćka, więc był pretekst,żeby mu zrobić mały remoncik. Przemalowaliśmy mu pokój na żółto. Teraz muszę jeszcze jakieś dodatki kupić. Już upatrzyłam zasłonki. Jasno bardzo mu się zrobiło w pokoju. U branka kupujemy na 92/98. Przy czym od pasa w górę 92 bywa na styk. Od pasa w dół starcza 92. Kupiliśmy mu w ccc fajne adidaski takie zielone. Ostatnio mówię do niego przynieś nowe buciki, a on stoi i się zastanawia. To mówię, przynieś zielone, wiecie że od razu poszedł i przyniósł?! Przecież takie małe dzieci na kolorach się nie znają. Teraz mam nocki. Drugi raz, jest masakra mała. Śpię po 3-4 godziny i to na raty zwykle. Dzisiaj jeszcze w ogóle nie spałam, bo musiałam zostać sama z Maćkiem. Na razie jest ok,ale w nocy mi się to odbije na pewno. Maciek jest bardzo sprytny i oczywiście mało się słucha. Rozumie, ale nie przyjmuje do wiadomości słowa "nie wolno", to się nie zmieniło. Dalej jest postrzelony. Udaje mu się upić z normalnej szklanki, ale zaraz potem zaczyna się bawić i wszystko wylewa. Jego kuzyn w tym wieku już pięknie pił ze szklaneczki. Ale Kuba to inny charakterek. Acha i na siebie mówi Duda albo Dudiś. Nie wiem co to ma do Maćka. I nie mówi "k". Wydaje podobny dźwięk, ale nie otwiera przy tym ust. Chyba nam idą jakieś zęby, bo bywa baaardzo marudny i pcha wszystko do buźki znowu. Z nauką sikania chcę jeszcze poczekać aż zrobi się cieplej, w mieszkaniu nadal chłodno. I nie informuje nas gdy coś zrobi w pampersa. To się rozpisałam. Pozdrawiamy mamusie i maluszki, już nie takie małe. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Sierpień 2008 31.03.10, 10:04 dawno mnie tu nie bylo... Ach ten Guciol! kurde żeby Maciek był taki sprytny. A on póki co to bezczelny sie zrobil Mowi po swojemu, kaka - kawka, gola - golas, miau, haha -piesek, huu huu - pociag i same takie onomatopeje. Maciek wspina się na wszystko, biega, bije z siostrą. Na zjezdzalni sam zjezdza, ja go wsadzam. mamy takie auto na pedaly, to nie bardzo kuma o co chodzi z pedalowaniem. Umie sam pić ze szklanki i się nie oblewa, sam je. Probowalismy nocnika - chyba za wczesnie, bo nie udalo sie ani razu, a gacie mokre Odpowiedz Link Zgłoś