Dodaj do ulubionych

nie radzę sobie

09.09.09, 10:46
synek zawsze był bardzo ruchliwym i towarzyskim dzieckiem. Teraz ma 19
miesięcy i przyprawia mnie o białą gorączkę. Wszystko zaczęło się ok 4
miesięcy temu, robił się bardzo nieznośny - piski, wrzaski, wymuszanie
wszystkiego swoją histerią. 3 miesiące wylądowałam na patologii ciąży i
spędziłam tam 2tyg - synkiem opiekował się mąż. Po moim powrocie do domu 3 dni
była masakra - wymuszanie piskiem wszystkiego, ryk o byle co - jeszcze gorzej
niż przed moim pójściem do szpitala.
Miesiąc temu urodziłam córkę. Synek się cieszy, głaszcze małą, mówi dzidzi -
nie widzę aby był zazdrosny, reaguje na siostrę pozytywnie.

Nie potrafię sobie poradzić z jego wymuszaniem i histeriami. Już pół godziny
po przebudzneiu zaczyna sie jazda - bo weszłam sama do wc, bo poszłam robić
śniadanie, bo akurat teraz musi coś tam zrobić.
Wszystko to odbywa się we wrzasku i chaosie - wywalanie ze złości zabawek,
rzucanie wszystkim, bicie, gryzienie.
jeśli powiem "nie/ nie wolno" wrzeszczy jak opętany albo dalej robi to samo
nie reagując wogóle. Często też jesli powiem "nie wolno bić" robi to jeszcze
mocniej.

Niestety nie jestem w stanie zapewnic mu wszelkich rozrywek - bardzo lubi
obserwować dzieci na placach zabaw, czasem nawet udaje mu sie z nimi w coś
"bawić". Musiałabym jeździć codziennie z nim do sal zabaw typu "małpi gaj"
żeby się bezpiecznie wyszalał, jednak jest to niemożliwe żebym tam tkwiła
kilka godzin dziennie.
Zwykłe spacery go nużą i nie chce chodzić, chce na ręce. Próbuję więc zabawy
typu "szybko, szybko gonimy...: np liście które zwiał wiatr, czy wróbelka.
Mam wrażenie że moje dziecko robi tylko to czego nie powinno.
Jazda samochodem na plac zabaw zajmuje nam 10-15minut czasem potrafi zawodzic
całą drogę, a w między czasie zrzucić wszystkie zabawki które leżą obok
fotelika, wyrwać uchwyt na kubek, a wystarczy że tylko coś powiem do niego to
wyje jeszcze bardziej.
Ciągła zmienność nastrojów i popadanie z jednej skrajności w drugą sad
posadzenie dziecka na blacie kiedy ja np zmywam czy obieram warzywa zwykle
kończy się awantura - bo musi otwierać w tym czasie wszystkie górne szafki,
wchodzić nogami do zlewu...

kompletnie nie wiem jak mam to ogarnąć
rytm dnia ma raczej unormowany, chodzi spać zawsze przed 20, spanie w dzień
też zawsze o tej samej porze
Obserwuj wątek
    • kanga.roo Re: nie radzę sobie 09.09.09, 10:49
      dodam jeszcze że sa noce kiedy bardzo spokojnie śpi w swoim łóżeczku, a są dni
      kiedy śpi z nami i przewala się z boku na bok, marudzi przez sen i jęczy, kiedyś
      przez sen szarpał mnie za włosy. Czasem jak jest bardzo zmęczony chce głaskać
      mój brzuch ( w ciąży to robił i mówił dzidzi ale nigdy nie przed snem czy w
      ramach uspokojenia, raaczej jako rozrywkę), jak ja się odsuwam to dostaje ataku
      szału
    • prochottka1 Re: nie radzę sobie 09.09.09, 11:17
      piski, wrzaski, wymuszanie wszystkiego swoją histerią.

      nie reagowac na takie zachowanie- ignorowac
      bo jesli dziecko wrzeszczy i dostaje to co chce dla swietego spokoju
      rodzicöw to bedzie jeszcze wiecej i dluzej wrzeszczec

      > Zwykłe spacery go nużą i nie chce chodzić, chce na ręce.
      mozesz dokupic taka podkladke do wözka zeby dziecko na niej stalo
      jak na deskorolce.mocuje sie to na osi miedzy tylnimi kölkami wözka

      w tym wieku dziecko moze juz jezdzic na rowerku - bez pedalöw co
      urozmaica spacer

      > posadzenie dziecka na blacie kiedy ja np zmywam czy obieram
      warzywa zwykle kończy się awantura - bo musi otwierać w tym czasie
      wszystkie górne szafki,wchodzić nogami do zlewu...

      co to za pomysl. dziecko moze spasc
      nie sadzaj na blacie, to unikniesz wsadzania nög do zlewu otwierania
      szafek .zostaw na podlodze daj do zabawy kartofle, cebule drewnila
      lyzke zeby sie czyms zajelo, moze otwierac dolne szafki

      > Miesiąc temu urodziłam córkę. Synek się cieszy, głaszcze małą,
      mówi dzidzi - nie widzę aby był zazdrosny, reaguje na siostrę
      pozytywnie.

      Już pół godziny po przebudzneiu zaczyna sie jazda
      piski, wrzaski, wymuszanie wszystkiego swoją histerią

      dziecko stara sie zwracac na siebie uwage i to jest okazywanie
      zazdrosci nawet jak ma pozytywne nastawienie do siostry
    • morekac Re: nie radzę sobie 09.09.09, 11:28
      Nie traktujesz go nieco za dorośle? 19 miesięcy to trochę więcej jak
      półtora roku... Przecież to malutkie dziecko, większość zachowań to
      niemal norma w tym wieku, a on w dodatku ma młodszą siostrę. W sumie
      nic dziwnego, że nie dajesz rady...

      Po moim powrocie do domu 3 dni
      > była masakra - wymuszanie piskiem wszystkiego, ryk o byle co -
      jeszcze gorzej
      > niż przed moim pójściem do szpitala.
      To raczej normalne po tak długiej nieobecności mamy, i tak szybko mu
      przeszło.

      jeśli powiem "nie/ nie wolno" wrzeszczy jak opętany albo dalej robi
      to samo
      > nie reagując wogóle. Często też jesli powiem "nie wolno bić" robi
      to jeszcze
      > mocniej.
      W tym wieku to dziecku możesz godzinami mowić, że nie wolno -
      najlepiej mu to uniemozliwić - czyli zabrać od obiektu bicia.

      Zwykłe spacery go nużą i nie chce chodzić, chce na ręce.
      Normalne: ma dopiero 19 miesięcy, nogi bolą. Dzieci w tym wieku
      jeżdżą w spacerówkach.

      Mam wrażenie że moje dziecko robi tylko to czego nie powinno
      Typowe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka