Jeśli chodzi o podawanie zwyczajnej buły, czy Wasze maluchy faktycznie ją
zjadają czy raczej jest to rodzaj pomemlania i tym samym bułka zostaje jedynie
pozbawiona pierwotnej formy?
U nas różnie to wygląda. Jeśli podaję młodemu bułkę kawałkami to ją zje. Jeśli
podam całą do ręki, obciućka ją dookoła tak, że z bułki zostaje "flak" ale
jednak nie zjada jej w całości czy choćby w połowie. Też tak macie?