Dodaj do ulubionych

A tutaj sie przedstawmy

    • moninia2000 Re: A tutaj sie przedstawmy 23.06.10, 12:55
      Hej!
      Mam na imie Monika, wlasnie znalazlam to forum, mam nadzieje, ze
      jest tu milo i bede mogla cos dac od siebie oraz nauczyc sie czegos
      od Wassmile
      Nasza coreczka to prawie 5 letnia panienka, ktora kochamy nad zycie.
      • bibina Re: A tutaj sie przedstawmy 23.06.10, 13:14
        Witam,
        Mysle ze gdybym nie zamieszkala po slubie w Anglii, odizolowana od
        dobrych rad mamy, cioc, kolezanek, to pewnie bym ulegla 'glownemu
        nurtowi'.
        A tak, przez Net trafilam na La Leche League, i to dzieki im oraz
        jednej madrej poloznej laktacyjnej o imieniu Jo, uchowalam sie jako
        matka karmicielka 14-miesiecznego niemal Adasia. Mam chusty dwie,
        niedawno zaczelismy sie nosic na plecach, spimy razem, a moi rodzice
        patrza na nas jak na kosmitow, lub tez razem z tesciowka nazywaja
        nas bardziej dosadnie i niepoprawnie: cygany.
        No i o to chodzi, rodzicielska bohema w najlepszym tego slowa
        znaczeniu.

        Pozdrawiam serdecznie!
        • rooms Re: A tutaj sie przedstawmy 23.06.10, 13:39
          Witam,
          Ania, mama 20-miesięcznej Kaliny. Mieszkamy w Warszawie.Trafiłam tutaj z DKPsmile
          Cycujemy, chustujemy, śpimy razem - lenistwo górą!wink
          • ago-ya Re: A tutaj sie przedstawmy 24.06.10, 11:01
            paskudna pogoda, Polencjusz padł przedwcześnie, a ja klawiaturę
            duszę. swoje grudniowe forum już updateowałam, i za czyms nowym się
            rozglądac zaczęłam. trafiłam tu smile
            RB jest bliskie mojemu sercu, taki mi się typ trafił, który niejako
            na mnie tak opiekę nad sobą wymógł wink
            więc śpimy razem ( z nie-mężem wink ) od dnia pierwszego, w chuście nosiliśmy się do mca 14, teraz gdy już przemieszcza się samodzielnie,
            chusta służy koleżance smile
            Karolina
        • mrs.t Re: A tutaj sie przedstawmy 24.06.10, 11:40

          Nie no ,kurcze, dziewczyny, serce roscie patrzac ile wapanialych mam
          dolacza by tworzyc to forum

          Bibino, tez mam takie wrazenie, ze to ze mieszkam w anglii ulatwia
          mi sprawy AP..
    • 18_lipcowa1 Re: A tutaj sie przedstawmy 24.06.10, 13:13
      Marta, 29, znienawidzona na forach ciązowo - niemolęcych wink))
      mama szczęsliwej i pogodnej Natalii, prawie 9 miesięcy
      karmiąca intensywnie, śpiąca z dzieckiem, stosująca skin to skin
      przez dłuuugi czas, chustująca- choć już coraz mniej, stosująca BLW,
      chociaż stosowałabym i to gdyby nie było nazwy i nie było popularne-
      jakoś tak instynktownie
      nie cuduję z jedzeniem, daję dziecku to co my jemy i w kawałkach
      kamię piersią intensywnie, dużo i na żądanie, plan do 6 miesięcy już
      dawno nieaktualny
      śpimy z młodą od jej pierwszych dni,zero stresu co do zaduszenia
      dziecka
      nie przegrzewająca- młoda nie nosi czapki już od dawna, rajstopy to
      rzadkość, raczej preferujemy gołe stópki o ile można, wszelkie
      zakrywanie uszu to nie u nas, koce, plandeki won z wózka


      wydawalo mi się iż posiadam 0 cierpliwości- wydawało się bo posiadam
      dużo- cieszę się macierzynstwem, dużo znoszę wink, nie krzyczę, nie
      wkurzam się

      obecnie Gdańsk, kiedyś UK i Koszalin
    • kamooola Re: A tutaj sie przedstawmy 24.06.10, 21:30
      hmmm... no to i ja się przedstawię -
      fanka karmienia nanturalnego - wierny podczytywacz dkp i kp,
      mama wypasionego wink 11-miesięczniaka.
      Śpimy w trójkę, jemy łapkami (acz nieortodoksyjnie) i jest nam razem
      dobrze smile
    • borowik80 Re: A tutaj sie przedstawmy 26.06.10, 16:42
      Witam i również się przedstawię, a co? Jestem mamą 14 miesięcznej
      Natki, nadal się cycujemy (i chyba szybko się nie odcycujemy),
      zasypia przy cycy i śpi z nami w łóżku, stosujemy pieluchy
      jednorazowe(moim zdaniem najlepszy wynalazek ludzkości), ale
      nocniczka również używamy i pomału zaczyna jarzyć do czego on służy,
      noszona na początku w chuście elastycznej, teraz w mai-teiu chociaż
      teraz już jest przewaga spacerowania w wózku i na własnych nóżkach.
      Mogłabym ją zacałować na śmierć, ale to jest taki egzemplarz co się
      nie lubi za mocno przytulać i być całowany.
      • laoni27 Re: A tutaj sie przedstawmy 26.06.10, 22:49
        Mam na imię Iwona, moja córcia ma 12 miesięcy. Od około 3 miesiąca śpi z nami, wcześniej byłam przekonana, że dzieci lubią spać w łóżeczkutongue_out Przyklejona do mnie do momentu nabycia umiejętności raczkowania, teraz to tylko podłoga się liczy,więc i ja zeszłam do parteru smile To moje pierwsze dziecko smile Jestem zachwycona macierzyństwem, początkowo byłam trochę zagubiona, ale teraz słucham się własnego instynktu. W razie wątpliwości przekopuję internetsmilei wyciągam wnioski.
        • poppy76 Re: A tutaj sie przedstawmy 27.06.10, 19:08
          mama makowej panienki, ktora ma juz 9miesiecy.
          Od urodzenia (jeszcze w szpitalu) spala ze mna/nami, karmiona piersia i wg blw,
          chustonoszona od poczatku, bo wozka brak, pieluchowana wielo, wzbudzajaca
          powszechne zgorszenie/zdziwienie/a nawet zadowoleniewink (w zaleznosci od
          srodowiska brakiem czapki i skarpetek, nieznajomoscia smoczka i butelekbig_grin

          Nie ma to jak sluchanie wlasnego instynktu, zwlaszcza, gdy dziecko okazuje sie
          byc z tych 'high need babies' i ma mega potrzebe bliskosci. No, ale my z tych
          rodzicow, co nie uwazaja, ze ciagla potrzeba bliskosci to foch, bo przeciez
          nakarmione, sucho ma itd.
          Od tygodnia ze smutkiem chyba ale i duza przyjemnosciawink obserwuje jak sie ode
          mnie odkleja co raz bardziej i wyrusza na odkrywanie swiata nie ogladajac sie
          nawet za siebiebig_grin To juz nie jest tylko zwiedzanie mieszkania, w parku tez
          pomyka hen przed siebiewink
          • espionka Re: A tutaj sie przedstawmy 30.06.10, 15:06
            to tutaj też się przedstawię:
            mama 9 latka i 9 miesięczniaka, uważam, że dzieci powinny się tak rozwijać jak
            chciała tego natura i tego się trzymam big_grin
            ale w chuście to mi już ciężko pod górkę do szkoły i te upały ...
            • mad_die to ja też coś skrobnę 30.06.10, 17:35
              i tu mnie przywiało, chyba za dużo mam wolnego czasu, bo tak łażę po tych forach
              jak głupia wink no ale co robić, jak chata posprzątana, obiad gotowy, starsza kima
              a młodszy zjada kolejną zabawkę? wink
              w skrócie o mnie:
              pani domu, mama dwójki - córka 2.5 roku, syn 6.5msca, karmiąca podwójnie
              (betonem nie jestem, ale smoczków i butelek nie uznaję wink), wózkowo-chustowa,
              czekam aż syn usiądzie, to BLW pójdzie w ruch, powoli kończę przygodę z
              jednorazówkami u córki i znowu, jak syn usiądzie, postaram się i u niego pozbyć
              pieluch, gotuję sama, piekę sama, sortuję śmieci wink
    • asbu Re: A tutaj sie przedstawmy 03.07.10, 02:32
      Również się przywitam - mama wrześniowego Synka, który urodził się w sierpniu 2009r. wink
      O nas:
      - karmię piersią i zamierzam jeszcze jakiś czas (im więcej "dobrych rad" na ten temat tym bardziej chcę dłuuugo karmić)
      - niestety nie chustuję (problemy z napięciem mięśniowym Malucha uniemożliwiły nam przygodę z chustą sad )
      - gotuję, ale słoiczki też stosuję (rzadko, ale czasami budzi się we mnie leniwiec pospolity)
      - Synek je łapkami, ale też łyżeczką (pracuję i przez 8 godzin mojej nieobecności musi się najeść a nie tylko pobawić jedzeniem)
      - staram się nie zmuszać dziecka do niczego, raczej wskazywać i namawiać, bo dla mnie AP to przede wszystkim traktowanie dziecka jak człowieka, a nie małego bezmyślnego stworka.

      • dagmara-k Re: A tutaj sie przedstawmy 06.07.10, 13:43
        jestem mama 3-miesiecznej dziewczynki. znalazlam was przez kp, ktore to
        zreformowalo moje podejscie do opieki nad dzieckiem. szukalam rad jak sprawic
        zeby coreczka jadla rzadziej i bardziej efektywnie a znalazlam rady jak
        skorzystac z dobrodziejstwa jakim jest duza dawka bliskoscismile
        nie jestem 100 procentowa w AP, nie wszystko mnie przekonuje ale:
        -karmie piersia i tylko piersia bez smoczkow itp
        -nosze do snu
        -zabieramy sie za chuste
        -rano spimy cala banda
        • czubata Re: A tutaj sie przedstawmy 09.07.10, 00:04
          Mam 26 lat i dwoje dzieci,syna lat 7 i córkę lat 6.Trafiłam na to forum
          przypadkiem,ale ujął mnie bardzo zielony tekst na głównej stronie. smile
    • hkama Re: A tutaj sie przedstawmy 10.07.10, 21:53
      To i my się przywitamy smile Starszak noszony przez rodziców, wózka nie znosił to
      się namiętnie nosiliśmy dopóki mi kręgosłup nie odmówił posłuszeństwa smileDziecko
      piersiowe, bezsmoczkowe, bezbutelkowe popsute według mądrzejszych
      wszystkowiedzących. Reagujemy jak coś się dzieje, rozmawiamy z dzieckiem,
      słuchamy, dziecko się z nami czasami kłóci, karzemy nie bijąc i nie dając
      wg.niektórych wychowawczego klapsa, swoja drogą jak klaps może być wychowawczy.
      Maluch noszony, bezsmoczkowy jak na razie, piersiowy, wyczekany podobnie jak
      starszak. Zakochana jestem w swoich chłopcach i mogłabym dużo o Nich pisać.
      Witamy serdecznie smile
    • annya11 Re: A tutaj sie przedstawmy 17.07.10, 23:47
      Kto: Ania (annya11)
      Skąd: z Bydgoszczy
      Skąd wiem: z sierpniówek 2009

      A poza tym przede wszystkim mama. Mama ponad 4-ro letniej Ninki i
      ponad 10-cio miesięcznego Tymka zwanego Tymiankiem lub Tymisiem.
      Chustujemy się od 10-tej dobry, teraz uczymy tego innych. Blisko 10
      miesięcy karmiony piersią-niestety odstawił się. Pieluchujemy się
      wielo, po jednorazówki sięgamy okazjonalnie. A na codzień się
      baaardzo kochamy smile.

      Fajnie, że postało takie miejsce smile.
      • asik_w Re: A tutaj sie przedstawmy 19.07.10, 14:29
        Ania, Warszawa, na gazetowe trafiłam przez wyszukiwarkę smile

        Mama Kamilka i Aleksa cycoholika smile, doradca chustowy, współpracuję z portalem
        EkoRodzice.pl, z Klubem Mam z Mokotowa i z dziewczynami zakładamy fundację dla
        Rodziców i w statusie mamy propagowanie idei AP, prywatnie biznesmamasmile
        Witam serdeczniebig_grin
    • m_laczynska Re: A tutaj sie przedstawmy 19.07.10, 16:06
      A ja od niedawna mama x 2. Mikołaj ma 2,5, Tadzio półtora miesiączka. Pierwszy
      przez cc, problem z karmieniem, trochę depresyjnie. Drugi już naturalnie
      urodzony, je przepięknie, tyje jeszcze piękniej. Jest cudnie, choć niby więcej
      roboty.
      Na spacerach jesteśmy "karawaną" - młody w chuście kółkowej najchętniej z cycem
      w buzi (dokąd nie zaśnie), starszy więc wpełza do gondoli i pilnuje zakupów - i
      wszyscy zadowoleni. A wokół wszyscy się do nas uśmiechają - niektórzy z
      sympatią, inni z politowaniem wink.
    • anick5791 Re: A tutaj sie przedstawmy 19.07.10, 20:50
      Anka, mama Beatki urodzonej w kwietniu 2009. AP odkryłam już jakiś czas temu i
      bardzo do mnie przemówiło. Fajnie, że powstało takie forum smile
    • da_tura Re: A tutaj sie przedstawmy 27.07.10, 13:38
      Witam, super że jest takie forumsmileDługo Was szukałamsmile
      Małgorzata, mama prawie 11 miesięcznego Wojtusiasmile
      Dla mnie AP to przede wszystkim bycie dla dziecka, odpowiadanie na jego potrzeby, reagowanie na płacz, dawanie bliskości i poczucia bezpieczeństwa. I to staram się robić na co dzień, noszę Wojtka bardzo dużo, kiedyś bywało i całymi dniami - i na rękach i w chuście, karmię piersią na żądanie, i staram się słuchać tylko mojego dziecka i swojego sercasmile
    • baszi Re: A tutaj sie przedstawmy 27.07.10, 23:27
      mama prawie 2 letniej Nataszki, o AP pierwsze słyszę ale i bez tego wychowujemy
      dziecko wg jej ogólnych zasad - podczytuję od kilku dni i trochę poczytałam na
      ten temat, z chęcią do was dołączę smile
    • e-bellatrix Re: A tutaj sie przedstawmy 05.08.10, 23:31
      Aleksandra - mama radosnej, szczęśliwej, odważnej Michaliny ur w
      lipcu 2009. Z racji czerwcowego terminu porodu zadomowiona na
      Czerwcówkach 2009, a widzę że tu same fajne babki Lipcówki smile Bywam
      też regularnie na KP i DKP.
      Nasza wspólna droga początkowo nie była łatwa, najpierw komplikacje
      podczas porodu naturalnego, zakończyło się nieplanowanym CC i
      dokarmianiem w szpitalu butlą. Gdy już wyszliśmy do domu i
      wychodziliśmy na prostą - trzy tygodnie później niespodziewana
      operacja mojego dziecka... (Ehh szpital to temat na osobny wątek).
      Po tych traumatycznych wydarzeniach staliśmy się AP do kwadratu.
      Szpitalną traumę leczyliśmy noszeniem w chuście, KP prawie non stop,
      poza chustą spała tulona na mojej klatce piesiowej. Po wyjściu ze
      szpitala już nigdy nie widziała smoczka, butli i świata zza szczebli
      łóżeczka. Śpimy w trójkę. Usypiam przy piersi. Dajemy (i dostajemy)
      bliskość, ciepło, miłość, zrozumienie, empatię, radość. Pampersujemy
      z wygody i oszczędności czasu, choć wielorazówki przemawiają do mnie
      i jeszcze zgłębię temat.
      Gdy Michalina skończyła 6 miesięcy z chusty przenieśliśmy się do mei-
      taia, rozszerzaliśmy dietę stosując z wielkim powodzeniem BLW.
      Zamierzam KP do momentu aż sama się odstawi, bez patrzenia w
      kalendarz smile
    • lipcowa-mama Re: A tutaj sie przedstawmy 10.08.10, 14:15
      Witam się i jasmile
      Magda,mama Martynki
      Ps.sporo znajomych tu widzębig_grin
      • falka32 Re: A tutaj sie przedstawmy 14.08.10, 00:42
        to i ja smile
        17 lat temu byłam jedną z nieświadomych prekursorek AP - byłam młoda, miałam
        dużo czasu i cierpliwości. Wtedy na ulicach miasta dzieci w nosidełkach
        wzbudzały sensację, poród rodzinny był podejrzaną nowością a bezproblemowe
        karmienie piersią przez rok, pomimo że dopiero od 4 doby (dziecko w inkubatorze
        na butelce, ledwo przeżyło poród) było ewenementem na skalę ogólnopolską, spanie
        z dzieckiem w łózku było zaś w ogóle niewiadomoczym. Wsłuchiwania się w potrzeby
        dziecka, zamiast w potrzeby autorytetów i otoczenia nauczył mnie wtedy mój lekko
        autystyczny, dziwaczny syn. Internetu nie było big_grin
        Niedawno dorobiłam sobie dwoje nowych dzieci w małym odstępie czasu i okazało
        się, że w wiekiem i ilością obowiązków ubyło mi znacząco czasu i cierpliwości, a
        dzieciom przybyło temperamentu. Zostałam matką, która z ulgą pozbywa się
        któregokolwiek dziecka, jeżeli tylko ma okazję, i bardzo chroni swój czas bez
        dzieci, wymagając czasu dla siebie i swoich zajęć (nie jest to malowanie pazurów
        ani salsa), która nie zajmuje się dziećmi, jeżeli nie potrzebują tego naprawdę
        bardzo, nie czyta dzieciom bajek, nie wymyśla kreatywnych zabaw. często się na
        nie wydziera, ale która nigdy nie odmówi wspólnego pójścia do łóżka i tym
        podobnych big_grin - nie wiem, czy dzięki temu, czy pomimo tego, młodsze dzieciaki są
        bardzo samodzielne i bardzo fajne, świetnie sobie ze mną radzą big_grin
    • taje Re: A tutaj sie przedstawmy 14.08.10, 15:37
      O, jak dobrze, że znalazłam to forum! Mieszkam w podwarszawskich
      lasach, mam dwójkę dzieci - prawie trzylatka i prawie
      czteromiesięczniaka. Moja droga do AP była trochę pokrętna - jestem
      do bólu racjonalna, nie dla mnie homeopatia, medycyna naturalna, nie
      trafiają do mnie argumenty typu "tradycja nakazuje", natomiast
      przemawia do mnie podejście ewolucyjne: skoro jako gatunek
      wyewoluowaliśmy w środowisku, w którym dzieci spały z rodzicami, były
      noszone i długo karmione piersią to muszą być to zachowania korzystne
      z biologicznego punktu widzenia (a do tego bywają przyjemne smile.
      Niedawno odkryłam etnopediatrię i książki Meredith F. Small i to był
      już strzał w dziesiątkę - dekonstruowanie kulturowych wzorców
      rodzicielstwa plus podejście ewolucyjne, jak dla mnie bardzo
      interesująca mieszanka.

      Tyle teoria, w praktyce karmię piersią, noszę w Marsupi (chustowanie
      trochę gorzej mi idzie), Bruno ma swoje łóżeczko ale śpi część nocy z
      nami, kiedy płacze, tulę. Przy starszaku popełniłam trochę błędów,
      których żałuję ale dzięki nim zrozumiałam, że dziecko idealne rodem z
      zachodnich podręczników pediatrii - przesypiające całe noce,
      "samodzielnie" zasypiające" i cichutko bawiące się w swoim łóżeczku
      nie istnieje. A skoro nie ma dziecka idealnego, nie muszę być matką
      idealną, wystarczy, że kocham, tulę i jestem blisko. I jest mi z tym
      dużo łatwiej.
    • diuszesa Re: A tutaj sie przedstawmy 14.08.10, 21:04
      Witam serdecznie!
      diuszesa
      mama półrocznego Ignasia
      entuzjastka karmienia piersią (z nadzieją na DKP), zwolenniczka BLW (chociaż na
      razie z praktyką słabo, bo mały niesiedzący), mama chustująca, ale częściej
      jednak wózkowożąca, pampersująca z lenistwa, nieśpiąca z dzieckiem, bo teraz
      mały już nie lubi, woli przewracać się na wszystkie strony u siebie wink

      Trochę mam gadania ze strony teściów, że jak to w szmacie dziecko nosić, nie
      dawać normalnego jedzenia przez pół roku, męczyc dziecko bez smoczka... Juz się
      boję, co będzie na myśl o BLW... ale nic to, z mężem damy radę - ja zawsze
      lubiłam się wyłamywać ze schematów. A że tu chodzi o dobro mojego dziecka, to
      tym bardziej sie będę wyłamywać wink
      Mieszkam na Pomorzu Zachodnim
      • stefaninka Re: A tutaj sie przedstawmy 15.08.10, 13:56
        Witam!
        Mam na imię Agnieszka- mama Adasia - skończone 7 tyg.
        Cieszę sie Was znalazłam
        Moje początki macierzyństwa były ciężkie. W zasadzie wszystko mnie
        zaskoczyło. Najwieksze problemy miałam z karmieniem piersią. Miałam
        mase watpliwości czy karmic czy nie, wręcz popadałam w depresje. Ale
        wszystko sie ułożyło i zaczynam sie cieszyc z macierzyństwa.
        Adas karmiony cycem na żądanie. Zazwyczaj co 3 godziny czasami
        domaga sie po 1,5. Nauczyłam sie juz karmić w miejsach publicznych.
        Jazdy w rodzinie mam ze swoja babcia, która daje mi do zrozumienia
        ze wszystko robie zle: zle trzymam, zle nosze. Rozpieszczam, nosze.
        Jestem na kazdy płacz. Oszalec idzie.
        Adas spi sam w łozeczku, lubi. Rozmawia sobie tam ze swoja Panda smile
        czasami po karmieniu zasypiamy razem on na moim brzuchu. To tez
        bardzo lubi.
        Najczesciej mozna mnie spotkac na forum czerwiec 2010 oraz niemowle.
        Mam 25 lat i mieszkam w Gliwicach.
        Mam nadzieje ze przyjmniecie mnie do swojego grona smile
    • barb.d Re: A tutaj sie przedstawmy 17.08.10, 15:01
      Cześć dziewczyny.
      Basia, mama 2 letniej Marysi. Do, mniej więcej, zeszłego tygodnia
      nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak AP. Nie
      przeszkodziło mi to jednak w zajmowaniu się moją córką mniej więcej
      zgodnie z jego zasadamismile Na pewno AP, jako metoda opieki nad
      dzieckiem, jest mi bardzo bliskie.
      Cieszę się, że znalazłam to forum. Mam nadzieję na ciekawą wymianę
      doświadczeń związanych z tym naszym macierzyństwemsmile a tak w ogóle
      czy są jacyś ojcowie na forum?
    • sajnchan Re: A tutaj sie przedstawmy 17.08.10, 23:56
      Witam, jestem mamą Aurelki, 13-miesięcznej cycoholiczki.
    • torunianka82 Re: A tutaj sie przedstawmy 18.08.10, 10:52
      Witam się i ja! Jestem mamą półrocznego Adasia. Idea AP bardzo mi się podoba, a
      jeszcze bardziej to, że nie jest konieczne spełnienie wszystkich warunków. Tzn.
      karmiłam piersią niecałe 5 miesięcy, pieluch używamy jednorazowych, Adaś śpi w
      swoim łóżeczku, a rano bierzemy go na naszego, je jedzonko ze słoiczków lub
      ugotowane przez babcię, używamy głownie wózka, chusty sporadycznie. W moim
      pojęciu AP to przede wszystkim kierowanie się miłością, szacunkiem i rozsądkiem
      w rodzicielstwie. Najbardziej na świecie nie cierpię płaczu dziecka, płaczących
      dzieci w wózkach na spacerach. Na ulicy gdy widzę płaczące maleństwo z obojętną
      mamą potrafię zagadać czule do dzieciątka z nadzieją, że matka się zreflektujesmile
    • pata79 Re: A tutaj sie przedstawmy 19.08.10, 13:55
      Pata, mama 4 miesięcznej Hani, fanki cyca i chusty. Niedługo zaczniemy
      wprowadzać inne jedzonko. Mam nadzieję, że dam radę gotować sama i Hania nie
      zrezygnuje całkiem z cyca smile
    • iw1978 Re: A tutaj sie przedstawmy 18.09.10, 09:57
      Witam. Wiek z nicka, imię też. Przywędrowałam za julkaa - mamy sporo wspólnych forów. Na stanie dwóch super facetów 5lat i prawie pól roku. W głowie marzenia o córeczce smile. Do tego mąż. Karmię na żądanie, chustuję, sypiam w jednym łóżku, tarzam się po dywanie, przytulam, czytam generalnie jestem do dyspozycji smile
      • jul-kaa Re: A tutaj sie przedstawmy 18.09.10, 10:41
        iw1978, no i w ogóle fajna jesteś smile
    • joalma Re: A tutaj sie przedstawmy 18.09.10, 11:01
      witajcie, przedstawię się i ja wink rocznik '80, w domu małż, 3 psy i już prawie 4-miesięczny dzieć Michałek. bardzo żałuję, że nie wyczytałam tych wszystkich mądrych książek wcześniej, jak byłam jeszcze w ciąży, ale teraz nadrabiam zaległosci, (kontinuum, mądrzy rodzice, wychowanie bez porażek, dary codziennosci). widzę, że intuicja mnie nie zawodzi, ale zawsze warto uporządkować jakoś swoje poglądy i utwierdzić się w przekonaniu, że dobrze robię... robimy - bo małż też jest za wink i mieć jakieś konkretne argumenty dla rodziny która zna tylko wychowanie w typie "zimny wychów cieląt"

      nosimy się na razie na rękach, przytulamy i tarmosimy ile wlezie i czekamy na dostawę chusty wink integrujemy się z pieskami i śpiewamy piosenki.

      Michałek bez protestów od miesiąca śpi w łóżeczku u nas w pokoju po uprzednim zaśnięciu mi na rękach albo po padnięciu u tatuńcia na klacie wink ale po porannym karmieniu zawsze ląduje u nas w łóżku i śpimy razem do oporu wink

      jestem mamą karmiącą inaczej bo synek płytko ssał i nie było innego wyjścia jak odciaganie i podawanie butlą.

      forum znalazłam szukając ciekawych książek, poradników dla rodziców innych niż hogg czy superniania, szczególnie interesują mnie procesy jakie zachodzą w mózgu dziecka i przebieg jego rozwoju, obecnie czytam opasłe tomisko dotyczące psychologii dziecka
      • jul-kaa Re: A tutaj sie przedstawmy 18.09.10, 11:08
        joalma napisała:
        > obecnie czytam opasłe tomisko dotyczące psyc
        > hologii dziecka

        Vasta i s-ka?
        • joalma Re: A tutaj sie przedstawmy 18.09.10, 19:46
          > Vasta i s-ka?

          tak tak, myslisz że warto? jestem dopiero na początku wink znalazłam na necie ebooka, że tak powiem, i wydrukowałam sobie ;>
          • jul-kaa Re: A tutaj sie przedstawmy 18.09.10, 19:55
            U mnie był obowiązkowy do zliczenia przedmiotu z psychologii rozwojowej smile Więc chyba można powiedzieć, że tak, ale to wieeelka cegła smile
            Potem zmieniono obowiązkową lekturę na to:
            https://www.medbook.com.pl/books/765.jpg
    • justkawb Re: A tutaj sie przedstawmy 18.09.10, 15:51
      Witamy smile
      mama osmiomiesiecznej Hani. Udzielam sie na KP, bywam na DKP oraz BLW, a ostatnio nawet usiluje walczyc z glupimi schematami na "Rozszerzaniu diety".

      Krotko o nas: corka blyskawicznie nas nauczyla, ze lozeczko nie jest jej naturalnym srodowiskiem wink wiec spimy razem. Stosujemy BLW, choc i tak nadal piers mamy rzadzi. Dosyc wczesnie wpadly nam w rece ksiazki Searsow, a mieszkanie w UK ulatwilo kontakt z La Leche League, dzieki czemu AP szybko weszlo nam w krew. Dzieki temu tata, mama i corka sa szczesliwi, tylko kot nieco mniej, bo nie mamy az tak duzo czasu wink
      • dzikiedzieci Re: A tutaj sie przedstawmy 19.09.10, 21:43
        Agnieszka, mama Sergiusza lat 6
        po prostu smile
    • jenta1974 Re: A tutaj sie przedstawmy 20.09.10, 12:29
      Od kilku miesiecy sledze to niesamowite forum, plus blw, KP i DKP. Gdy na nie trafilam poczulam, ze moja Intuicja mnie nie zawiodla i nie zawodzi wbrew wlasnemu wychowaniu, gdzie krzyk i nerwowosc mamy (+ teoria, ze dziecka nie wolno rozpiescic przez noszenie, tulenie i bezgraniczna milosc i zaufanie), pozostawianie na kilka tygodni u dziadkow (gdzie do dzis swietnie pamietam wmuszanie jedzenia na sile, a mialam lat 3-5, bo "co to znaczy ze dziecko nie lubi barszczu czerwonego?!") itp. byly moja dziecieca codziennoscia. Przez cale zycie mialam latke niegrzecznego dziecka, problemy wychowawcze w szkole, nieodpowiednie sprawowanie, walczylam z nauczycielami i zdawalam z klasy do klasy tylko dlatego, ze jak na zlosc mialam prawie same piatki i nie dalo sie mnie oblac. Stany subdepresyjne, mnostwo problemow ze soba, nieudane malzenstwo i rozwod, terapie, niechec do macierzynstwa, pracoholizm, to przeszlam. Podobnie moja kochana siostra (rozwod, wiklanie sie w zwiazki z najgorszymi chyba facetami, wlaczajac w to bicie przez bylego meza...)...
      I oto w wieku 36 lat, z drugim mezem, cudownym, zostalam pierwszy raz MAMA Maji. Swiadomie, gdy czulam ze jestem gotowa na to jak nigdy. Oczywiscie z mezem przy porodzie (wbrew natretnemu odradzaniu tej naszej decyzji przez matke i tesciowa). Juz ktos tu pisal o swoim macierzynstwie w ten sposob - nie spodziewalam sie, ze potrafie znalezc w sobie takie poklady cierpliwosci, milosci i spokoju. Wlasciwie wbrew mojej najblizszej rodzinie nosze, tule ("przyzwyczaisz i nie bedziesz miala zycia"), karmie piersia na zadanie i o zgrozo usypiam tez przy piersi ("pewnie niedlugo nie bedziesz miala pokarmu i co zrobisz z tak przyzwyczajonym dzieckiem?"), zamierzam karmic jak najdluzej ("karmienie powyzej roku to prawie jak zboczenie"). Nie daje smoczka, dziecie nie zna butelki, o co moja mama prawie sie na mnie obrazila (bo nie zgodzilam sie z jej opinia, ze "napewno sobie nie poradze bez butli i smoczka"). Juz chyba przepracowalam moje dziecinstwo na tyle, ze takie opinie nie wzbudzaja we mnie agresji, tylko stwierdzenie, ze nie zgadzam sie z nimi i my najlepiej wiemy, co i jak.

      Przepraszam ze sie rozpisalam, zdarzylo mi sie to pierwszy raz na forum. Podsumowujac - mama prawie 7-miesiecznej Maji, obecnie mieszkam (na stale?) w Norwegii. I niestety za 2 tygodnie wracam do pracy sad(

      Dzieki dziewczyny ze jestescie smile
    • sabeena Re: A tutaj sie przedstawmy 02.10.10, 13:31
      Do tej pory tylko podczytywałam - i może dalej też tak będzie, bo dziecko angażuje całe mnóstwo czasu, co jest fajne smile ale może czasem coś i napiszę, to wypada się przedstawić - Sabeena, warszawianka, na stanie córka prawie 5 miesięcy. Chustonosimy, bo wózek to zło wink, śpimy razem, pieluchujemy (z lenistwa) jednorazówkami. Za to od pierwszego spotkania z dzieckiem cisnęliśmy w kąt wszystkie mądrości wyczytane u Trejsi i zasłyszane od babć i cióć, bo intuicja podpowiadała inaczej smile
      • sabeena Re: A tutaj sie przedstawmy 02.10.10, 20:48
        A, ja też piersiowa, z nadzieją na DKP smile tradycja w rodzinie jest, moja mama nie mogła mnie karmić, bo brała wykluczające karmienie leki, za to mojego młodszego brata karmiła prawie trzy lata smile
    • aagnie.szkaa Re: A tutaj sie przedstawmy 02.10.10, 17:35
      Hej,
      mam na imie Agnieszka, uwielbiam AP, dla mnie to jedyna droga w wychowywaniu dzieci smile.
      Jestem mama 2 letniej Sary, wciaz karmie ja piersia, mysle, ze moze mala odstawi sie sama za kilka miesiecy, kiedy w piersiach pojawi sie siara- aha, jestem w trzecim miesiacu ciazy smile.

      Mieszkamy w UK, w przyszlym roku przewidujemy przeprowadzke do Francji.

      Pozdrawiam Wszystkie Swietne mamy!

      ps. jestem weganka, corka to ovo-wegetarianka, maz lacto-ovo wegetarian.

      -----
      ''One test of the correctness of educational procedure is the happiness of the child.''
      M.montessori
      • froszka Re: A tutaj sie przedstawmy 02.10.10, 23:46
        To ja się też przywitam skoro zaczęłam się tu udzielaćsmile Jestem mamą czerwcowego Bąbla. Mamy już pierwszy rok za sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka