Dodaj do ulubionych

AP,a obce dzieci

16.10.10, 13:09
Obecnie mam synka i przymierzam sie to podjecia opieki nad innymi dziecmi-tu gdzie mieszkam sa takie osoby,ktore po specjalnych kursach prowadza cos na ksztalt "domowego przedszkola" i opiekuja sie u siebie w domu cudzymi dziecmi.
W tej chwili przygotowuje rodzaj planu wg ktorego chce pracowac i pisze procedury wg ktorych chce postepowac. Jedna z nich chcialabym,zeby byla wlasnie taka zwiazana AP-oczywiscie wiadomo,ze nie jestem rodzicem tych dzieci i nigdy nie bede,ale z racji,ze bede spedzac z nimi duzo czasu to chcialabym napisac rodzicom jak planuje postepowac.
Np. napewno nie maja co liczyc,ze bede w ich dzieci wciskac czy przemycac jedzenie-proponowac tak,ale nic na sile. Zaproponuje i przyblize idee BLW-moze ktorysz rodzicow bedzie zainteresowany?
Zapewnie tez rodzicow,ze ich dzieci beda w cieplej,domowej atmoswerze,a naturalna rzecza dla mnie jest np. przytulene jak dziecko placze,a nie machanie wozkiem czy zatykanie smokiem. Ogolnie chcialabym,zeby dzieci pod moja opieka nie uzywaly smoczkow-szczeglnie starsze dzieci w czasie zabawy-uwazam,ze to psuje zgryz i utrudnia rozwoj mowy. Planuje stosowac nosidlo ergo i chuste,jezeli ktores z rodzicow bedzie chcialo to oczywiscie bede chetna uzwac pieluch eko czy wielorazowych.
Co jeszcze? Przy zalozeniu,ze mamy grupe dzieci w roznym wieku (do 5 lat) i nie sa to moje dzieci?

I czy ktoras ma pomysl jak zatytulowac taka procedure?
Obserwuj wątek
    • dzikiedzieci Re: AP,a obce dzieci 16.10.10, 15:55
      Bardzo mi się podoba twój pomysł, jest tak dużo rzeczy które warto uwzględnić, że nie wiem od czego zacząć wink

      na pewno dobrą łagodną adaptację
      na pewno szacunek dla granic dziecka i jego emocji (o tym trochę napisałaś) ale też łagodne uczenie dzieci szacunku do siebie na wzajem

      odpowiednie wyposażenie, naturalne, wspierające rozwój dziecka zabawki
      wspólne przygotowywanie posiłków
      wspieranie samodzielności dzieci

      ze smoczkami itp bym nie walczyła bo jak dziecko ma go w domu to w przedszkolu może byc mu trudno się rozstać, szacunek do dziecka wymaga żeby mu nie wprowadzać gwałtownych zmian
      • klarci Re: AP,a obce dzieci 16.10.10, 16:48
        o właśnie, tak pomyślałam o nietypowym systemie karania i nagradzania. czyli nie stawianie do kąta, a uświadamienie konsekwencji pewnych zachowań smile

        i ten szacunek do emocji - super smile
        niesstety w typowych żłobkach często tego brakuje, choć to też nie reguła smile zależy od ludzi.

        ze smoczkami zgadzam się z dd, choć czasami przy niani dzieci łatwiej znoszą odstawianie (przynajmniej tak było u moich znajomych niań).
        ale z takich rzeczy, to mogłabym jeszcze dorzucić niekorzystanie z niekapków, a za to używanie np. tylko kubków Dody (czy jakoś tak), o ile dziecko nie jest butelkowe smile
    • klarci Re: AP,a obce dzieci 16.10.10, 16:42
      na początek - gratulacje pomysłu smile

      ja też myślałam o czymś podobnym.
      co ja bym dodała? coś z kontinuum. czyli robienie wspólne posiłków - coś prostego, zależnie od wieku. opiekun jako osoba pokazująca, a nie dyrygująca - oczywiście przekute na rzeczywistość w miniżłobku smile
      zabawy fundamentalne.
      zabawki oparte na metodzie montessori. pewnie tworzenie własnych zabawek też. czyli własnoręczny zamek, zamiast gotowego namiotu.

      powodzenia smile
      sama chętnie poczytam uwagi smile
    • agnen Re: AP,a obce dzieci 16.10.10, 18:47
      zalinkuję Ci stronę przedszkola mojej córki: lipowaalejka.pl/ myśle że to jest bliskie Twojej idei i możesz wiele z tego "ściągnąć", poczytaj zwłaszcza "zabawę swobodną", "otoczenie a wyobraźnia" i "rytmy" smile
      • yadrall Re: AP,a obce dzieci 16.10.10, 21:33
        Dzieki dziewczyny-to co wiekszosc z Was napisala jest omawiane na kursie (na ktory obecnie chodze) i dla mnie jest to w sumie oczywiste.
        Co do smoczkow to widze to w ten sposob,ze nie bede dzieciom ich wyrywac,ale juz moj synek (ma niecale 11 mies) rozumie jak mu zabieram smoka (ma do spania-tak go nauczyli w szpitalu...) i mowie,ze jest za duzy na smoczek i bardzo lubie jak sie usmiecha bez smoczka. Wiec w dzien nie chodzi ze smokiem,a ja uzywam innych metod do jego uspokajania.
        O zabaawach bede jeszcze czytala,bo wspolne gotowanie jest juz w planach-tak jak wspolne sianie np. koperku czy ziol,ktore potem wykorzystamy wkuchni. Tak by dzieci nauczyly sie,ze sa inne przyprawy niz sol czy kostka rosolowa smile
        • paniena Re: AP,a obce dzieci 17.10.10, 00:45
          opiekunka (childminder) mojej coreczki ma regulamin zachowania, ktory zaczyna sie od: w (tu nazwa domowego przedszkola) Lubimy ... nie od zakazu, ale 'z drugiej strony' - lubimy jesc zdrowe posilki, spokojnie przemieszczac sie po domu, szanowac zabawki i wspoltowarzyszy itd.

          poza tym - wspieranie dziecka w rozwoju i poznawaniu swiata (nie tyle uczenie co wlasnie wspieranie), szacunek, nienaruszanie nietykalnosci dziecka (z wyjatkiem na przyklad zagrozenia zycia albo zdrowia dziecka - zapobieganie wypadkowi albo rozdzielenie walczacych).
      • margonik Re: AP,a obce dzieci 18.10.10, 02:56
        > zalinkuję Ci stronę przedszkola mojej córki: rel="nofollow">lipowaalejka.pl/ (...)

        Ciekawe podejście, ale [cytat]: Z „gotowych” zabawek są tylko właściwie samochody dla chłopców (oczywiście drewniane). Czemu niby "dla chłopców" ?
        • agnen Re: AP,a obce dzieci 18.10.10, 12:48
          No masz rację, dziwny tekst wink co nie zmienia faktu że przedszkole fajne
          • tygrysekkrakow Re: AP,a obce dzieci 18.10.10, 14:36
            Ale oświećcie mnie dlaczego aż taka walka z plastikiem? Oczywiste jest dla mnie że nie jest to najfajniejszy materiał i napewno nie powinien być jedyny (ani nawet w większości) ale są naprawdę fajne zabawki plastikowe, których bym nigdy dziecku nie odmówiła, choćby lego. I nie mówicie mi że lego można zastąpić klockami drewnianymi, bo drewniane nie dają tyle możliwości, choć oczywiście też są fajne. Moja córka ma kilka pastikowych zabawek (sorter, klocki, zestaw kubeczków-matrioszek którymi lubi się bawić także w wodzie) i jakieś samochody. Nie uważam by jej się od tego krzywda działa. I tak większość tego co ma jest z drewna, papieru lub różnego rodzaju szmatek. Do tego kasztany itp dary natury, kasza do przesypywania, tekturowe pudła i pudełka, bańki mydlane, wieczka ze słoików i cała masa innych rzeczy. Maluje też farbami i rysuje kredkami mimo że ma dopiero rok. Rozwija się super.

            Ja jestem tylko przeciwko plastikowi wyjącemu i świecącemu, we wściekłych kolorach i ogólnie kiczowatemu. A już zwłaszcza jak to zabawka z rodzaju odmóżdżaczy.
            • agnen Re: AP,a obce dzieci 18.10.10, 15:39
              Myśle że lepiej odpowiedziałby Ci ktoś kto jest bardziej Eko nastawiony do świata niż ja wink.
              Dziecko powinno się stykać z różnymi fakturami i temperaturami materiałów. Generalnie plastik bardzo często długo jest jedynym albo bardzo przeważającym materiałem w dziecięcych zabawkach. Natomiast rzadko dzieci mają do czynienia z zabawkami z wełny, drewna w postaci kawałków pieńka (nie farbowanych, nie lakierowanych itp.), wikliny lub ceramiki.
              Z zabawkami plastikowymi są takie problemy:
              - jest ich olbrzymia ilość i często żadnej alternatywy
              - często (nie zawsze) są produkowane niezgodnie z prawami człowieka (w chińskich fabrykach zatrudniających dzieci itp.)
              - łatwo dołożyć do nich badziewną elektronikę (o czym pisałaś)
              - plastik nie jest materiałem przyjaznym środowisku.
              Generalnie młoda ma sporo zabawek z różnych materiałów w tym plastiku, w przedszkolu natomiast za plastikiem w ogóle nie tęskni i ja też.
              • joalma Re: AP,a obce dzieci 18.10.10, 16:19
                ja bym jeszcze dodała że plastikowe zabawki w 90% są brzydkie i kiczowate, mają krzykliwe i gryzące się kolory i wyrabiają zły gust. melodyjki w nich są często byle jakie, fałszujące i tandetne, mają kiepskiej jakości głośniczki i przyciski. mają ostre rogi czy końce albo takie "frędzle" albo "dziurki" fabryczne. (np takie oponki z piramidki)
                na palcach mogę policzyć plastikowe zabawki które osobiście mi się podobają, mają ładne kolory, eleganckie wykończenie i ich jakość jest nienaganna.
                • dzikiedzieci Re: AP,a obce dzieci 18.10.10, 22:32
                  to nawet nie chodzi o to, że plastikowe zabawki są jakieś super złe
                  ale o to, że jest mnóstwo innych dobrych

                  przy czym naturalna zabawka to nie znaczy wykonana z drewna wink
                  to znaczy zabawka tradycyjna, taka jaką dzieci bawią się od tysięcy lat

                  to znaczy taka jaką spontanicznie potrafi "wynaleźć" każde dziecko

                  to zabawka która oddziałuje na wszystkie zmysły dziecka

                  może nie jest taka jaskrawa i kolorowa ale często dzieci wybierają same takie zwykłe rzeczy, bo mają poczucie, że są one bardziej prawdziwe

                  a z klocków, to akurat oprócz drewnianych jest całe mnóstwo fantastycznych i twórczych (fajne klocki)

                  naturalne zabawki to też takie, którymi bawienie wspiera kreatywność dziecka bo można się nimi bawić na tysiące sposobów

                  warto też szukać takich rzeczy, które rzadko mają dzieci w domach i dbać o to, żeby zabawki rozwijały jak najwięcej obszarów życia dziecka
    • ursus_arctos Re: AP,a obce dzieci 19.10.10, 07:55
      polece trzech autorow, ja akurat czytalam ich ksiazki dla rodzicow, ale sporo pisza o edukacji i (ze sie tak skrotowo wyraze) "placowkach":
      Alfie Kohn
      Lawrence J. Cohen
      John Holt
      warto sie zglebic smile i powodzenia, pomysl super!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka