13.02.11, 22:05
witajcie smile jestem nowa na tym forum, ale mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona. BLW stosuję od około 7. miesiąca i do tej pory szło nam świetnie. Córcia miała już swoje przysmaki, chętnie próbowała nowości- sielanka po prostu. Ale od kilku dni mamy problem- wszystko co podam ląduje na podłodze zanim zdążę się obejrzeć. Córcia nie je właściwie nic z tego co jej podam (nieważne czy to jej ulubione brokuły czy jagody które dostała po raz pierwszy)- bierze każdy kawałek który przed nią leży i zrzuca go na podłogę. Jedynym jej pożywieniem jest pierś. Miałyście też takie problemy? Powinnam to przeczekać czy zacząć się martwić? Córcia ma obecnie 10 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • mama_leonka Re: kryzys? 13.02.11, 22:19
      Ja jeszcze do takiego etapu nie dotarłam, ale to może czas w którym maluch w ogóle lubi zrzucać rzeczy? A jak z zabawkami? Wiem, ze dzieciaczki mają taki etap, że obserwują wszystko jak się zachowuje podczas spadania. Może to to?
      A długo to trwa?
      Myślę, ze nie ma się co martwić. Istotą BLW jest zaufanie do malucha. Jeśli będzie chciała zjeść, to na pewno to zrobi wink
      • deare Re: kryzys? 13.02.11, 22:32
        zabawki też zrzuca- fakt, ale ona nie patrzy jak to leci, patrzy mi prosto w oczy i myk jedzonko na podłodze.
    • mrs.t Re: kryzys? 13.02.11, 23:48

      Wiesz, w rozwoju maluchow zwykle jest tak, dwa kroki do przodu,jeden do tylu.dalabym jej troche czasu (moze tydzien,moze dwa )na 'samej' piersi (w ciagu dnia nic ani pol gryzka nie przegryzie,niczego?)

      Okres zrzucania na pewno jest faktem, czesto wlasnie po pierwszej fascynacji.minie.
      Poszukalabym co na ten temat juz pisalam-pamietam opisywalam jk z tym sobie radilam -podnoszenie vs nie podnoszenie(uczestniczenie w tej zabawie ktora sobie dziecko urzadza),przechwytywanie w locie,i dosc szybka nauka ze jak nie chce to mi oddaje/odklada na bok,ale aktualnie z komorki nie dam rady.


      A jak sytuacja z zebami wyglada?nic nie idzie? Innych ewentualnych powodow zmniejszenia apetytu na stale posilki nie ma?infekcje etc..
      • deare Re: kryzys? 14.02.11, 01:47
        ząbków ma sześć- jedynki na dole i jedynki i dwójki na gorze i póki co kolejne sie nie pokazują. w ciągu dnia ze stałych pokarmów zjada chrupki czy biszkopty, ale kiedy zasiadamy do śniadania czy obiadu po kolei każdy kawałek ląduje na podłodze a na końcu talerzyk czy miseczka
        • mama_leonka Re: kryzys? 14.02.11, 08:54
          A może niepotrzebnie dajesz jej chrupki czy biszkopty pomiędzy posiłkami? Może to nasyca jej (tymczasowo zmniejszoną) potrzebę zabawy z jedzeniem? Dawaj jej do posiłków? Albo wcale?
      • aniczka.r Re: kryzys? 14.02.11, 21:57
        czytajac ten watek mialam deja vu.jakbys pogrzebala w postach to bys znalazla podobny,hehehe! ja tez sie zestresowalam,jak moja corka zaczela mniej wiecej w tym samym czasie grymasic, rzucac jedzeniem, wszystko inne poza zjadaniem posilkow.mrs.t mnie przywrocila do porzadku. ja nie przerwalam podawania jedzenia,po prostu ignorowalam jej wybryki,podawalam piers,az w koncu przestala.jedzeniem to i dzis czasem rzuca,ale je,ze mnie przeraza czasem...nie pamietam ile to trwalo,bo jakos przestalam sie tym zupelnie przejmowac i chyba nawet nie zauwazylam, ze zaczela normalnie wcinac.
        jesli chodzi o rzucanie to ja mowilam 'nie',podnosilam i odkladalam.jak zdarzylam zlapac w locie albo wyjac z raczki,kladlam na talerzyk i mowilam,ze jedzenie na talerzyku trzymamy i jak nie chce,to niech nie je,ale niech nie rzuca.wiem,ze to sie wydaje jakbym dziecku caly elaborat wyglaszala,ale w koncu zajarzyla.
        pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka