Polecam "Dobrą miłość"...

05.05.04, 10:44
...Eichelbergera i Samsona.rzecz o tym jak wychować dziecko,które będzie
miało udane życie.Myślałam że mnie niczym nie zaskoczą,rzeczywiście z wielu
rzeczy zdawałam sobie sprawę,ale też na pewne sprawy mam inny pogląd i teraz
mam o czym rozmyślać...może założę oddzielny wątek na jakiś temat z
książki.Przede wszystkim zrozumiałam że nie wystarczy wiedzieć że jakieś
postępowanie jest dobre dla dziecka a inne nie.Trzeba stale pracować.Książka
pomogła mi też zrozumieć wiele spraw z własnego życia,wręcz mnie
oświeciło.już lepiej rozumiem skąd te moje zachowania,wręcz mechanizmy.
    • ledum Re: Polecam "Dobrą miłość"... 05.05.04, 22:53
      Czytałam tę książkę i również WSZYSTKIM gorąco ją polecam. Jest zaskakująca,
      ogromnie ciekawa i pomocna. Niestety, dotarłam do niej zbyt późno i mam teraz
      trochę kłopotów z moim 3-letnim (kochanym)złośnikiem. Ale przynajmniej
      dowiedziałam się, w którym momencie popełniłam błąd!
    • edytka73 Re: Polecam "Dobrą miłość"... 06.05.04, 17:41
      Tez polecam. Bo nie jest to kolejny spolszczony poradnik dający złote rady i
      przepisy na udane dzieci. Ale skłąnia do refleksji. Przeanalizowałam błędy
      własnych rodziców.
      A na przyszłość (nastoletnią) polecam "Dobre rozmowy" - autorzy jak wyżej.
      Ed.
      • madziurex Re: Polecam "Dobrą miłość"... 06.05.04, 19:22
        Książki są cudowne! A jako rozwinięcie polecam wszystkie autorek Mazlish &
        Faber. O to chodzi w wychowaniu!
        • ewa2233 Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 10:37
          Ja czytałam Mazlish & Faber.
          WSZYSTKIE ich książki są SUPER !
    • mabrulki Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 12:00
    • goniab3 Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 15:45
      Właśnie zakupiłam "Dobrą miłość" i przeczytałam ją jednym tchem. Zrobiła na
      mnie ogromnie pozytywne wrażenie, wspaniała, mądra książka. Też wszystkim
      polecam, nawet tym którzy nie mają problemów z dziećmi.
      • verdana Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 16:26
        A ja absolutnie nie znoszę autorek serii książek "ja rozmawiać z...". Polecają
        one sztuczne, wydumane sposoby rozmawiania z dziećmi, których nikt przy
        zdrowych zmysłach nie próbowałby wcielać w zycie rozmawiając z jakimkolwiek
        dorosłym. Rozmowa z dzieckiem nie powinna być planowana, analizowana pod kątem
        prawidłowości naszych reakcji. Rozmowa albo jest spontaniczna, albo nie ma jej
        wcale!
        • mabrulki Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 19:34
          Verdano,ale my właśnie dlatego polecamy tę książkę,że nie daje ona typowych
          rad "jak rozmawiać",lecz raczej pokazuje jakie błędy najczęściej popełniają
          rodzice,błęy nie tyle wychowawcze ile w postępowaniu,obcowaniu z
          dzieckiem;błędy istotne o tyle,że wpływają pózniej na całe życie
          człowieka.Pokazuje jak łatwo-nieświadomie!-zranić dlikatną psychikę dziecka.To
          nie jest poradnik lecz zapis rozmów dwóch uznanych psychologów i
          psychoterapeutów o nowatorskich poglądach-nowatorskich zwłaszcza w tradycyjnej
          Polsce
          • verdana Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 20:20
            A mnie się własnie wydaje, ze największym błedem wychowawczym byłoby w ten
            sposób rozmawiać z dziećmi. A błedy wychowawcze, które te autorki uważają za
            ciężkie, wg. mnie często wcale błedami nie są. Np. radzą, aby powstrzymywać się
            od udzielania dzieciom rad, ale tak sterować rozmową, aby same doszły do
            odpowiedznich wniosków. Tymczasem dzieci oczekują od rodziców stosunkowo często
            właśnie konkretnych rad i wskazówek. A najbardziej własnie mam za złe autorkom,
            ze przekonują rodzicom, jak łatwo zranić nieodpowiednią rozmową psychikę
            dziecka. To powoduje u wielu matek zahamowania, zbytnie analizowanie i
            cenzurowanie wypowiedzi. dzieci potrzebują naturalności, prawdziwych uczuć
            (wcale nie zawsze pozytywnych), realnego życia, a nie psychoterapi w wydaniu
            rodziców!
            • edytka73 Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 21:00
              Najgorzej to przeczytac jednen poradnik nt wychowania i zacząć się do niego
              stosować. Przecież to nie o to chodzi. Przeczytać duuuużo i cos samemu na tej
              podstawie przemysleć i ostroznie z rozmysłem wcielać - o, tak.
              A oczytany, refleksyjny i znający swoje dziecko rodzic zawsze będzie lepszy od
              tego, który broni się przed książkami o wychowaniu, bo przecież ma intuicję i
              pokoleniowy przekaz.

              Mazlish i Faber z powodzeniem stosuję w rozmowach i konfliktach z moim
              dwulatkiem, mężem i dzieciakami w szkole - zwłaszcza akceptowanie emocji. Sama
              się zdziwiłam, że to działa.

              Ed.
    • mabrulki Re: Polecam "Dobrą miłość"... 07.05.04, 21:41
      • darling_me Re: Polecam "Dobrą miłość"... 08.05.04, 09:41
        ja tez polecam, pisalam juz o tym na forum, ale nie bylo odzewu.
    • agn Re: Polecam "Dobrą miłość"... 08.05.04, 11:13
      Czytałam obie książki. Zdecydowanie bardziej wolę "Dobrą miłość", choć nie ze
      wszystkimi opiniami się zgadzam. Ale książka skłania do refleksji i dobrze się
      ją czyta. Natomiast co do książki "Jak mówić, żeby dzici nas słuchały..."
      Mazlish i Faber mam mieszane uczucia. Po pierwsze, przyznaję, że zawiera szereg
      dobrych rad. Lecz niestety forma ich przedstawienia jest dla mnie nieznośna. Te
      rysuneczki instruktażowe, porady, żeby wywieszać w domu karteczki
      przypominające, jak mamy się zachowywać. Przyznam, że poczułam się traktowana
      jak przygłup. I w kółko powtarzanie tego samego. Na pewno nie będę chodzić po
      domu i wywieszać jakichś idiotycznych karteczek. Poza tym zgadzam się z
      verdaną: ich porady są często sztuczne.
      • ewa2233 Re: Polecam "Dobrą miłość"... 10.05.04, 10:50
        "Polecają (...)sposoby (...) których nikt przy zdrowych zmysłach nie próbowałby
        wcielać w zycie (...) Rozmowa z dzieckiem nie powinna być planowana,
        analizowana pod kątem prawidłowości naszych reakcji. Rozmowa albo jest
        spontaniczna, albo nie ma jej wcale!

        Właśnie się dowiedziałam, że nie jestem przy zdrowych zmysłach!

        U mnie niektóre sposoby "naturalnie działąją" (oczywiście, że nie wszystkie!)
        Zdarza się również, że wcześniej przygotowuję się do rozmowy, z góry
        przewidując jaka może być reakcja, co przy 10-latku raczej nie jest trudne.

        Niestety, nie mogę powiedzieć, że było mi miło przyłączyć się do dyskusji.
Pełna wersja