Dodaj do ulubionych

odpieluchowanie pomocy

23.09.11, 09:56
Witam
Dziewczyny potrzebuję waszych porad. Córa już duża 2 lata i 3 miesiące, próbuję od czasu do czasu ją odpieluchować, ale nie daję rady. Próbowałam z nocnikiem, z nakładkami, puszczałam na golasa, w spodniach, tłumaczyłam, że zakładam majteczki, biłam brawo jak wariatka, gdy mała wysiusiała się do kibelka, ale to nic kompletnie nie daje. Pytam ją, czy może chce siusiu, podaję rączkę, jak widzi, wc ucieka i po chwili sika na panele. Czasem siądzie i zrobi siku szczególnie rano, bo córa od co najmniej pół roku w nocy już nie sika, ale gdy tylko poczuje, że próbuję pożegnać pieluchy to przestaje kompletnie współpracować. Dziś rano siedziała z pół godziny na wc, bo wiedziałam że po nocy musi jej się chcieć siusiu. Pomyślałam, że przecież nie będę jej tam cały dzień trzymać, zrezygnowałam, ubrałam pieluszkę i siku było w ciągu 30 sekund.
Staram się jej nie stresować z tym odpieluchowaniem, jak usiądzie na kibelku coś tam do niej gadam, tłumaczę jej, daję do zabawy papier, ale to nic nie daje.
Mam wrażenie, że ona wszystko rozumie, bo jak mnie zobaczy to się śmieje i mówi siii.
Moja dziewczynka jest bardzo zbuntowana, czasem myślę, że to nie tylko bunt dwulatka, ale taka cecha charakteru, to co chce wymusza płaczem, np. papci na kafle nie chce założyć, a w nogi zimno, w takich sytuacjach nie odpuszczam, ona się wykrzyczy, wykopie, czasem się przytuli, czasem dostanie mleczko to wtedy zakłada papcie. Sama już nie wiem jak z nią postępować. A jak jej ten bunt nie minie? Często słyszę, że młoda mnie ustawia, że ona wszystko rozumie aż za dobrze. A może problem polega na tym, że ona się prawie z nami nie komunikuje i nie potrafi powiedzieć, że chce siusiu. Młoda mówi, jak jej się chce, ale to są proste słowa, tam, pić, dzieci ostatnio powiedziała getry. Dziewczyny co myślicie, co robić?
Wprowadzić rutynowe sadzanie rano i wieczorem, czy zdjąć pieluchę, powiedzieć, że już pieluszek nie będzie i walczyć z pralką, tylko ile tydzień, dwa?
Obserwuj wątek
    • gepardzica_z_mlodymi Re: odpieluchowanie pomocy 24.09.11, 11:05
      Hej,
      Zaniepokoiło mnie to, że Twoja córka się mało komunikuje. Czy pokazuje na migi, pantomimicznie o co jej chodzi? Jeżeli tak, to ok, jeśli nie to bym podrążyła temat komunikacji.
      Mój syn, choć mówi zaledwie kilka słów, potrafi pokazać, że chce się załatwić, wołając "mama" i klepiąc się odpowiednio z przodu lub z tyłu.
      Ja zawsze zdejmowałam dzieciom pieluszki i obserwowałam, czy w czasie pierwszych trzech dni jest jakikolwiek postęp. Jak nie było odpuszczałam i próbowałam po jakichś 4-6 tygodniach. Mając gotowość synowie załapywali siusianie a czasami więcej w ciągu 2-4 dni, niemal w 100%(przynajmniej pierwszy i trzeci), odpowiednio w wieku: pierwszy-2;3, drugi-3;0, trzeci-1;9. Drugi miał większe problemy, bo miał znaczne zaburzenia SI - słabo odczuwał sygnały z ciała, także zimno-ciepło (własnie, może ona nie od czuwa tych zimnych kafli jako nieprzyjemnych?).
      • laoni27 Re: odpieluchowanie pomocy 24.09.11, 18:02
        Kurcze teraz to się wystraszyłam. Ale córcia mówi jak coś chce, tzn. pokazuje paluszkiem i mówi tam, czasem powie tutu, jak jej się chce pić, a czasem nic nie powie pomimo, że chce pić. Około roku mówiła do naszego psa "aja cho" smile teraz powie czasem do nas chodź, ale to na prawdę rzadkość. Najdłuższe zdanie, jakie powiedziała to "tata cho tam", ale to się zdarzyło dwa razy i było to dawno temu. Nuci piosenki, śpiewa po swojemu, czasem dopowiada w nich prawdziwe słowa. Co do odczuwania ciepła zimna, to zdecydowanie woli chłód, woda do kąpania lepsza chłodniejsza niż cieplejsza. Często są awantury o ubranka, a bo rękawki źle podwinięte, albo nie taka bluza. Kurcze mam się czymś martwić? Może moje pytania są głupie, ale ja po prostu nie mam porównania z innymi maluszkami.
        • gepardzica_z_mlodymi Re: odpieluchowanie pomocy 24.09.11, 19:21
          Nie, nie chcę Cię niepokoić.
          Choć jestem zwolenniczką uważnego przyglądania się dziecku (kiedyś bardzo mocno uważałam, że trzeba czekać, bo dzieci mają swoje tempo rozwoju itd. ale po przegapieniu pierwszych symptomów zaburzeń u swojego synka, trochę stałam się wrażliwsza na niepokojące objawy).
          Ważne, żeby Twoja córcia szła do przodu, ciągle nabywała nowe umiejętności, rozwijała słownik, a przede wszystkim by Was rozumiała - polecenia, to, co się dzieje dookoła.
          A te awantury to typowe w tym wieku, o ile są między jedną a drugą awanturą przerwywink
          Może to taki maluch, co lubi zimny wychów, w znaczeniu temperaturywink, umiejący to zakomunikować?
          Spróbuj ją poobserwować z rówieśnikami. Jeżeli nic Cię nie niepokoi na ich tle to spoko.
    • katriel Re: odpieluchowanie pomocy 25.09.11, 00:27
      Ja mam syna, 2 lata 4 miesiące. Też jeszcze w pieluchach, chociaż przymierzamy
      się pomału do nocnika. Nie mam jakiegoś strasznego parcia, że już duży i powinien,
      ale myślę sobie, że to żadna frajda w pieluchach ganiać, więc fajnie by było. Mam
      o tyle inaczej niż u was, że syn gaduła (i np. jak zrobi kupę w pieluchę, to przychodzi
      i informuje "trzeba się przewinąć!"). Jako że sama sukcesów w odpieluchowaniu na
      koncie nie mam, to żadnej genialnej rady nie udzielę, ale mogę napisać, jak u nas.

      Młody dostał nocnik, jak miał półtora roku. Nocnik po prostu sobie stał - nie był
      zainteresowany siadaniem na nim, dopóki nie polubił "zabaw stolikowych" (typu
      rysowanie, ciastolina, puzzle). W tej chwili potrafi siedzieć pół godziny i rysować,
      i jest mu dokładnie wszystko jedno, czy siedzi na dywanie czy na nocniku. Więc
      sadzam czasem na tym nocniku, jak mi się wydaje że są szanse na siusiu (np.
      rano - syn często budzi się z suchą pieluchą - albo jak widzę, że przez parę
      godzin nie robił). Zdarza się, że zrobi, ale zwykle siedzi co najmniej 20 minut
      (ostatnio się trochę poprawiło, rano robi trochę szybciej).

      Uwaga: pierwszy raz, kiedy udało mu się zrobić siusiu na nocnik, wyglądał tak,
      że musiałam na dwie minuty wyjść z pokoju i zostawiłam go samego siedzącego
      na nocniku. Potem jeszcze parę razy tak było, że siusiał jak tylko wyszłam (czy
      to na nocnik, czy w majtki). Po kilku tygodniach przeszło. Nie wiem, czemu tak,
      ale możesz przeprowadzić eksperyment: posadź córę, daj coś do łapy żeby się
      nie nudziła, i wyjdź na moment.

      Ja się generalnie ustawiłam tak, że po pierwsze: to jest jego wybór (ja do niczego
      nie zmuszam, ja tylko proponuję); po drugie: wybór dotyczy nie tego, czy chce
      siusiać w pieluchę czy na nocnik, ale tego, czy chce chodzić w pieluszce czy w
      majtkach. Czyli wstajemy rano, zdejmuję mu pieluchę, jeśli jest pusta to sadzam
      na nocnik; jeśli uda mu się zrobić siusiu na nocnik, albo pieluszka była pełna, to
      pytam, czy chce założyć pieluszkę, czy majteczki (i podstawiam oba pod nos,
      syn wprawdzie gadatliwy, ale czasem łatwiej mu palcem pokazać). Z początku
      zawsze wybierał pieluchę, a ja nie nalegałam. Z czasem polubił majtki i sam
      się upomina, że chce. Wtedy przyszła pora na egzekwowanie reguły nr 2: jak
      się chodzi w majtkach, to trzeba siusiać na nocnik. No i to już nam gorzej idzie.
      Sam nigdy nie zawołał; bywa że proponuję, on odmawia, a pięc minut potem
      siusia w majtki; bywa że zaproponuję, on chętnie siada, siedzi pół godziny i wstaje
      bez siusiania.

      Ale mam wyraźne poczucie, że coraz lepiej panuje nad siusianiem (ostatnio chyba
      umyślnie wysiusiał się do wanny, żeby przedłużyć kąpiel), więc liczę na postępy.

      I jeszcze co do papci: musi chodzić w papciach? W nogi zimno tobie, czy jej?
      A jeśli jej też, to nie mogą być jakieś grube skarpetki z silikonową podeszwą?
      (Czy to też dla niej papcie i odmawia?) Mój syn generalnie w takich skarpetach
      gania (ale uwaga, nie mogą być całe frotte, tylko podeszwa, bo inaczej ściąga),
      ale czasem się zaprze i skarpet też nie chce. Póki zdrowy, to pozwalam; ostatnio
      przeziębiony, więc się uparłam, daję dwie pary skarpet do wyboru, jak zdejmie
      to zakładam z powrotem, negocjuję jak umiem. (Dziś np. ustaliliśmy, że będzie
      nosił skarpety pod warunkiem, że dostanie też kapelusz. No i chodził po domu
      w kapeluszu od słońca, bardzo z siebie zadowolony.)
    • jaspis_7 Re: odpieluchowanie pomocy 29.09.11, 11:29
      Polecam w tej kwestii książkę Gabriele Haug-Schnabel "Każde Dziecko Może Mieć Sucho". Tu recenzja tej książki: www.dzikiedzieci.pl/index.php?strona=50. Przeczytanie tej książki naprawdę zmienia sposób myślenia na ten temat, szczególnie w porównaniu z różnymi "mądrościami ludowymi".
      • lemonna Re: odpieluchowanie pomocy 30.09.11, 21:19
        Jaspis czy możesz trochę więcej o tej książce i metodach w niej opisanych opowiedzieć - nie wiem czy ją kupować smile?
    • broceliande Re: odpieluchowanie pomocy 05.10.11, 10:50
      Wyrzuć pieluchy.
      Dajesz sprzeczne sygnały, chcesz, zeby był nocnik, a zakładasz pieluchę.
      • laoni27 Re: odpieluchowanie pomocy 06.10.11, 04:31
        o tej porze roku to chciałabym ją nauczyć różnicy pomiędzy domem i brakiem pieluchy a spacerem i posiadaniem pieluchy. Czy to jest możliwe? Jak radzić sobie zimą np. na sankach, kiedy dziecko w zasadzie potrafi sikać co godzinę. Córa chyba na całkowite odpieluchowanie nie jest gotowa, strasznie się buntuje, płacze, wygina przy próbie posadzenia na nakładce. Na razie uczę ją do południa i wieczorem funkcjonowania bez pieluchy. Idzie nam chyba nieźle, bo wczoraj rano sama usiadła na nocnik i zrobiła siku smile)) Wcześniej miała fazę trzymania moczu po nocy nawet 2 godziny. Czasem jak zaczyna siku to przerywa bo moczą jej się spodenki i trzyma nawet na nocniku. Chciałabym, żeby świadomie potrafiła usiąść i zrobić siku na nocnik. Aha córcia dwa razy zawołała siii, no ale nie zdążyłyśmy smile Powolutku i do celu, bo jakieś postępy widzę i bardzo się cieszę smile
        • fiamma75 Re: odpieluchowanie pomocy 06.10.11, 14:17
          jest możliwe
          synek pod koniec okresu pieluchowego - ubierał pieluchy na wyjścia i podróże (i zdarzało, że pielucha była mokra) a w domu chodził bez. Jakoś nie odbierał sprzecznych sygnałów.
          Poza tym każde dziecko jest inne. Córka odpieluchowała się w wieku 2,5 roku a synek jak miał 23 msce a z nocnikiem poznał się kilka miesiecy później niż córka (jak miał 1,5 roku)
        • broceliande Re: odpieluchowanie pomocy 06.10.11, 15:28
          Ale ona jest już duża, do zimy się nauczy.
          Mój syn w tym samym wieku od pieluchy przeszedł na kibelek (i lecieliśmy czasem po schodach do kibelka) w kilka dni.
          Pieluch się pozbyliśmy z kopa i już.
          Raz nie wytrzymał na barana u taty... i było trochę nerwowego dopytywania co chwilę, czy nie chce siusiu, ale wszystko było ok.
          Dodam, że u nas był problem w nocy, kilka razy zalał łóżko, ale i tak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka