doras2
18.11.11, 15:57
Witajcie,może nie ktore z was mnie pamiętają,a dokładnie problem z nastoletnią córką,która nie chciała się uczyć,nie sprzątała,bywało,ze miewała problemy z koleżankami.
Napisałyście wówczas dużo pomocnych rad, spotkałam się również z krytyką,ale widocznie zasłużyłam na nie. Dziś z dumą muszę powiedzieć ,ze wiele się zmieniło.Po pierwsze rozmawiałam z pedagogiem szkolnym, po rozmowie została zdiagnozowana dysleksja,dysgrafia,dysortografia,opinia została dostarczona do szkoły,młoda ma dobre oceny,nie jest orłem,ale juz nie musze się denerwować ( no czasem muszę,ale pracujemy nad tym).Po drugie córka zapisała się do harcerstwa,bardzo jej to zaimponowało,ma nowe koleżanki,nowe zainteresowania ( o tym też pisałyście).Zaczęła zauważać ,ze jest fajną wartościową dziewczynką,ja też częściej ją chwalę.Nie wszystko jest jeszcze doskonałe,ale jest dobrze, nie długo będzie jeszcze lepiej,mamy fajny kontakt.
Naszym problemem teraz pozostaje wybór gimnazjum , nie bardzo podoba mi sie to do którego ona chce pójść,ale większość jej koleżanek i z klasy i z harcerstwa tam idzie,więc pewnie się zgodzę.
Dziś pozostaje mi tylko mała rada,rodzice rozmawiajcie ze swoimi dziećmi i SŁUCHAJCIE swoich dzieci,może gdybym ja tak robiła,nie było by problemów.Wiem,że przed nami jeszcze dużo spięć,bo nie zawsze będziemy się zgadzać w różnych tematach,ale będę się strać.
Jeszcze raz chcę wam podziękować i trzymam za wszystkie mamy i ich dorastające dzieci kciuki. pozdrawiam cieplutko.