Dodaj do ulubionych

Matchmaking ;)

15.03.12, 02:50
To taki watek bardziej z przymruzeniem oka.
"Bawicie sie" czasem w matchmaking swoich doroslych dzieci z synem badz corka dobrych znajomych? Albo zgadzacie sie na takie proby czynione przez Waszych znajomych? Wlasnie jestem w kropce, bo bardzo bliska kolezanka niby zartobliwie i bez zobowiazan ale chcialaby zeby jej syn i moja corka sie poznali (bo sie nie znaja) ... A czemu sie maja poznac to juz tylko w domysle wink
Macie jakies doswiadczenia w tym zakresie? Albo jakies sympatyczne obserwacje?
Aha, jesli chodzi o szczegoly, to moja corka bedzie w tym roku miala 28 lat, syn znajomej ma chyba rok wiecej, oboje sa atrakcyjni, wyksztalceni, samodzielni, z doswiadczeniami w roznych zwiazkach - to nie jest tak, ze ktorekolwiek jest "nieudacznikiem" potrzebujacym pomocnej reki w znalezieniu partnera ALE znajoma "tak by chciala ... zeby oni tak razem ..." smile
Obserwuj wątek
    • bei Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 08:25

      Witamsmile

      To chyba takie zartobliwe, ja traktuje takie propozycje z przymrużeniem oka- lub jako komplement dla doroslego dzieckasmile
      • onest Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 10:09
        Ja znam dwa takie przypadki "swatania". Moja sąsiadka ukuła spisek wraz ze swoją przyjaciółką i tym sposobem obie są szczęśliwymi teściowymi od 10 lat i babciami od 5.
        A drugim przypadkiem ...jestem ja samasmile Przez 4 lata dzielnie się broniłam przed poznaniem Kandydata ( motającym był mój ojciec ) i jak to w życiu bywa zadecydował przypadek. I z tym Przypadkiem będziemy obchodzić dwudziestopięciolecie ślubu. Nie żałuję i nadal nie mogę w to uwierzyćsmile
        • saga55-5 Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 11:55
          Kiedyś, jak dzieci były małe.
          Gdy dorosły, nikomu to do głowy nie przyszło.
          • bi_scotti Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 19:23
            saga55-5 napisała:

            > Kiedyś, jak dzieci były małe.
            > Gdy dorosły, nikomu to do głowy nie przyszło.

            Powaznie? To moze zalezy od wieku tych doroslych dzieci. Bo ja to obserwuje nie tylko w odniesiuniu do mojej znajomej opisanej w pierwszym poscie ale i innych ludzi, ktorzy maja dzieci kolo 30tki (czasem starsze) i miewaja takie pomysly. Zwlaszcza w kulturze biurowej gdzie ludzie trzymaja na biurkach zdjecia rodziny, da sie slyszec takie niby komplementy "o twoj syn/corka to by swietnie pasowal do mojej corki/syna etc.". To sa niby zawsze zarty ale jakos budza podejrzenie, ze rodzice faktycznie byliby zainsteresowani jakims swataniem ... Moze sa?
            • onest Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 19:32
              ja myślę, że gdzieś tam podświadomie takie chęci są tym bardziej jeśli jedna albo druga strona warta grzechusmile. mamy wyobrażenie, ze miła, dobra , uczciwa i jeszcze do tego ładna/y. To wynika właśnie z tego instynktu, ze nie tylko się wydało nowe życie , chuchało, dmuchało ale jeszcze się chce oddać w dobre ręce.
              Niestety albo na szczęście stety te podchody się najczęściej nie udająsmile
              Sama znam taka dziewuszkę co by mi bardzo pasowała, co z tego jak tylko mismile
              • kasiak37 Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 19:36
                jestem przeciwna takim dzialaniom.Moj ojciec jest "miszczem" szukania partii dla wnuczka a mojego syna.Dostaje gesiej skory na plecach.Ja.
                Sorry,nie mam polskich znakow i nie mam mozliwosci ich miec.
                • verdana Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 19:54
                  Moja córka raz tak się zabawiła.
                  Sukces - 100%.
                  • bi_scotti Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 20:41
                    verdana napisała:

                    > Moja córka raz tak się zabawiła.
                    > Sukces - 100%.

                    Ty wiesz, ze niektorzy traktuja to jako biznes - jesli ma do tego dryg, to moze to byc jej extra zrodlo dochodu tongue_out Just kidding smile
                    • kasiak37 Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 20:46
                      a jak dlugo trwa juz ten sukces?Bo jezeli niedlugo to nie ma co mowic o sukcesiewink
                      • verdana Re: Matchmaking ;) 15.03.12, 22:55
                        Cztery lata.
                        • aandzia43 Re: Matchmaking ;) 17.03.12, 22:46
                          Mój sukces w swataniu ma 29 lat i dwoje dorosłych dzieci smile
          • echtom Re: Matchmaking ;) 16.03.12, 10:40
            > Kiedyś, jak dzieci były małe.

            No właśnie, ja też tak się kiedyś bawiłam ze znajomymi. Teraz tylko czasem myślę, że byłoby śmiesznie, gdyby któraś z moich córek związała się z synem mojego byłego niedoszłego smile
    • aandzia43 Re: Matchmaking ;) 17.03.12, 22:50
      Jeszcze się nie bawiłam. Na razie zdaję się na młodą i jej inwencję wink. Ale jestem za. Jeśli ludzie się bardzo lubią, bo są z tej samej bajki, to jest spora szansa na to, że ich dzieci też się lubic będą. A może i przy okazji coś więcej. Spróbowac, bez żadnych nacisków oczywiście, można.
      • bi_scotti Re: Matchmaking ;) 17.03.12, 22:53
        aandzia43 napisała:

        > Jeśli ludzie się bardzo lubią, bo są z tej samej bajki, to jest spora
        > szansa na to, że ich dzieci też się lubic będą. A może i przy okazji coś więcej
        > . Spróbowac, bez żadnych nacisków oczywiście, można.
        >

        To jest jakis argument. Dodam, ze akurat w przypadku mojej znajomej z synem, ktorego chcialaby "zapoznac" z moja corka, to ja bym mojej corce jak najserdeczniej zyczyla takiej wlasnie tesciowej, bo to jest super babka smile
        Hmmm ... Mloda przyleci na 3 tygodnie pomiedzy kwietniem a majem, moze sie dam naciagnac na jakas dwu-rodzinna "majowke" z podtekstem tongue_out Musze to jeszcze raz przemyslec wink
    • triss_merigold6 Re: Matchmaking ;) 18.03.12, 10:58
      Kiedyś zapytałyśmy z przyjaciółką kumpla czy ma jakichś fajnych kolegów. Ma. To niech przyprowadzi. Przyprowadził i piorun sycylijski trafił oboje, przyjaciółka z kolegą kumpla są szczęśliwym małżeństwem dobre 10 lat. smile
      • echtom Re: Matchmaking ;) 18.03.12, 23:53
        To mi się przypomniał "matchmaking" absolutnie przypadkowy. Miałam na studiach paczkę, z którą zaliczałam wszystkie kina w mieście. Raz wyszliśmy z filmu, który nam się nie podobał, z zamiarem pójścia do konkurencji. I w tym drugim kinie chłopak z naszej paczki namierzył w kolejce do kasy dawno nie widzianego kumpla. Kolejka była długa, więc stwierdziliśmy, że lepiej pójdziemy do kumpeli, która miała wolną chatę. Ten spotkany przypadkowo kolega poszedł z nami i już u niej został - jak dotąd na 24 lata wink
        • bi_scotti Re: Matchmaking ;) 19.03.12, 00:10
          echtom napisała:

          > Ten spotkany przypadkowo kolega poszedł z nami i już u niej został - jak dotąd na 24 lata wink
          >

          A wszystko dzieki jednemu kiepskiemu filmowi ... normalnie jak w kinie smile
    • asocial Re: Matchmaking ;) 22.03.12, 22:26
      kolezanka dowiedziala sie, ze chlopak przyjaciolki ma samotnego kolege. Poszli raz napodwojna randke, sa ze soba juz dobre kilka lat.
      • onest Re: Matchmaking ;) 22.03.12, 23:00
        No to się okazuje, iż nadal mimo tego , ze zawódwink zaginął, spontaniczne akcje przynoszą efekt i to wieloletni!
        Mnie ten temat niezmiennie kojarzy się ze "Skrzypkiem na dachu"
        www.youtube.com/watch?v=59Hj7bp38f8
        • bi_scotti Re: Matchmaking ;) 23.03.12, 01:25
          A znasz ten film: www.imdb.com/title/tt0094921
          • onest Re: Matchmaking ;) 23.03.12, 09:39
            "Zmień kapelusz"? - pewniesmile
            • aandzia43 Re: Matchmaking ;) 23.03.12, 17:54
              Też znam. Bardzo fajny, a swatki w nim jeszcze fajniejsze smile
              Chociaż i tak to słowo do końca życie kojarzyć mi się będzie ze "Skrzypkiem na dachu" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka