Dodaj do ulubionych

Fobia szkolna??

05.09.12, 12:41
Witam wszystkich,
podczytuję forum od dawna, ale prawie nie piszę. Kilka miesięcy temu zakładałam już temat podobny do dzisiejszego, ale problem nadal trwa. Mam wielką nadzieję, że znajdzie się tu ktoś, kto sobie z czymś podobnym poradził.
Chodzi o mojego syna. Właśnie rozpoczął II klase podstawówki. W I klasie, tuż przed feriami zimowymi, zaczął się moczyć w dzień, w szkole. Początkowo nie przejęłam się tym zbytnio, pomyślałam, że może nie zdążył do toalety itp. To zdarzało się praktycznie codziennie, zawsze jak go odbierałam ze szkoły miał mokre spodnie lub suche, ale czuć było od niego moczem. Zaczęły się więc wizyty u lekarzy: pediatrów, urologów, neurologa, psychologa szkolnego. Rozmawiałam oczywiście z wychowawczynią, która jednak nie widziała, żeby syn miał w szkole z czymkolwiek kłopot. Prosiłam ją, żeby zawsze puszczała syna do WC na lekcji. Nic to nie dało. W stosunku do syna stosowałam juz prośby, groźby, tłumaczenia itp. Nic. On sam nie potrafi tego wytłumaczyć, pytany po prostu milczy, a potem płacze i przeprasza. Piszę w czasie teraźniejszym, bo po wakacjach problem wrócił sad( W wakacje było "sucho", a już wczoraj, pierwszego dnia w szkole, wrócił zasikany... Czuję się bezsilna. Moja siostra, która jst nauczycielką zasugerowała, że to chyba jednak fobia szkolna (choć psycholog szkolny, po długim wywiadzie ze mną, potem z synem - wykluczył to). Poczytałam trochę o tej fobii, rzeczywiście moczenie może być jednym z niestandardowych objawów (bo najczęściej to są bóle brzucha, wymioty). Wiem, że muszę iść z nim do psychologa dziecięcego, właśnie wydzwaniam do poradni. Ale może ktoś tu na forum miał podobny problem? Jak dziecku pomóc? Młody nie ma żadnych problemów z nauką, zachowaniem. Jest bardzo rozwinięty intelektualnie, mądry i bystry. Ja naprawdę nie mam pojęcia o co może chodzić. Do szkoły chodzi chętnie, w dniu rozpoczęcia roku stwierdził nawet, że się za szkołą stęsknił.
Jedynym szczegółem, który przemawia przeciwko takiej fobii jest fakt, że syn moczy się zawsze jak gra na komputerze (zapomina iść do wc?, szkoda mu czasu? a może przeżywa takie emocje, że popuszcza?)
Boję się, że koledzy zaczną się z niego naśmiewać (o ile już tego nie robią).
Pomocy!
Obserwuj wątek
    • jakw Re: Fobia szkolna?? 05.09.12, 21:24
      mismon napisała:

      > Młody nie ma żadnych problemów z nauką, zachowaniem.
      Znaczy się - nie ma problemów z nauczycielami. Kwestię ewentualnych problemów z kolegami (także tych z innych klas) także masz rozpoznaną?

      > Jedynym szczegółem, który przemawia przeciwko takiej fobii jest fakt, że syn mo
      > czy się zawsze jak gra na komputerze (zapomina iść do wc?, szkoda mu czasu? a m
      > oże przeżywa takie emocje, że popuszcza?)
      A może w szkole też przeżywa emocje, np chcę być lepszy od X lub Y był ode mnie lepszy?
      Nie twierdzę, że problemy twojego syna to są te przypadki, ale może warto brać i takie scenariusze pod uwagę.
    • deszcz.ryb Re: Fobia szkolna?? 05.09.12, 21:32
      Ile czasu twoje dziecko gra na tym komputerze? I w jakie gry?
    • e-kasia27 Re: Fobia szkolna?? 05.09.12, 23:01
      To w szkole twój syn gra na komputerze???
      Kiedy?

      • deszcz.ryb Re: Fobia szkolna?? 06.09.12, 15:51
        > To w szkole twój syn gra na komputerze???
        > Kiedy?

        He, he, już ja grałam w szkole na komputerze. tongue_out I na czacie siedziałam, i nawet trafiłam tam na gościa, który od razu zapytał, czy chciałabym uprawiać z nim wirtualny seks [miałam jakieś 13 lat]. wink A graliśmy i czatowaliśmy na informatyce - mieliśmy naprawdę BEZNADZIEJNEGO nauczyciela, który wychodził z sali i można było robić co się chce.
    • mismon Re: Fobia szkolna?? 06.09.12, 11:49
      Tak, też idę tym tokiem, że w szkole są emocje i może to siusianie to ich rozładowywanie. Sytuacja z kolegami jest mi częściowo znana, niestety nie bardzo jest jak poznać osobiście wszystkie dzieci w klasie. Na pewno syn nie jest "ofiarą" w swojej klasie. Ale jak ze starszymi - nie wiem. Szkoła jest duża, 1200 dzieci...

      Jeżeli chodzi o gry to gra w domu, tylko w piątki po południu ( w wakacje grał częściej, no bo wakacje...). Gra np w gry lego, wyścigi samochodowe, gry zręcznościowe, logiczne, ostatnio zafascynował go Minecraft, zaczął też grać w Tansformers. I zdaje mi się, że po prostu podczas grania szkoda mu czasu na toaletę, ale może się mylę, może jest tak podekscytowany że popuszcza. Tylko jak to się ma do podejrzewanej fobii szkolnej?
      W szkole też czasami graja na informatyce.
      • deszcz.ryb Re: Fobia szkolna?? 06.09.12, 13:10
        No zaraz, to ile on gra w te gry, jeżeli szkoda mu czasu na toaletę? Siedzi pięć godzin ciurkiem? Bo jeżeli gra przez godzinę, to raczej powinien wytrzymać przez ten czas? Ogranicz mu trochę ten komputer, granie nawet raz w tygodniu przez kilka godzin bez przerwy nie jest dobre, lepszym wyjściem byłoby podzielenie tego czasu: np. w piątek dwie godziny, w sobotę dwie, w niedzielę jedna.
      • yula Re: Fobia szkolna?? 06.09.12, 13:49
        A na pewno wykluczone problemy medyczne? Nie znam sie na układzie moczowym, ale nie podoba mi sie że dziecko w wieku szkolnym w emocjach popuszcza. Tak robiła moja córka w przedszkolu.
    • mismon Re: Fobia szkolna?? 06.09.12, 15:22
      Chciałabym się skupić na moczeniu w szkole, a nie podczas grania na kompie. Ograniczenie komputera do zera też nie spowodowało, że przestał sikać w szkole. I tak, gra długo w piątki. Ma jeden dzień w tygodniu "komputerowy" i jeden "słodki". W pozostałe dni nie gra ani nie je słodyczy. Tak wymyśliliśmy i nie o to tutaj chodzi. Chodzi o sikanie w majtki w szkole.
      Fizjologicznie jest OK. Miał usg, badanie zalegania moczu w pęcherzu - w normie. Miał EEG, bo może przyczyna neurologiczna - jest ok. Poza tym w wakacje nie sikał, 2 miesiące spokoju. Pierwszy dzień w szkole i mokre spodnie...
      • deszcz.ryb Re: Fobia szkolna?? 06.09.12, 15:47
        Sikaniem w majtki w domu też powinnaś się zainteresować. Bo jeżeli on siedzi i siedzi, i siedzi przy tym komputerze [z nastawieniem - alleluja! wreszcie mogę pograć, będę grał, ile się da], to nic dziwnego, że szkoda mu czasu na pójście do toalety.

        A tak poza wszystkim: jeden dzień "słodki" i jeden dzień "komputerowy" nie dadzą mu wiele dobrego - powinnaś go uczyć tego, żeby sam sobie reglamentował słodycze i grę na komputerze. Bo w ten sposób jak tylko wyrwie się spod twojej władzy [będzie miał swoje pieniądze albo pójdzie do kolegi] to rzuci się na słodycze czy grę na komputerze [w myśl: w domu nie mogę, to chociaż teraz skorzystam].

        Teraz siedzi na komputerze do oporu, pewnie w słodkim dniu je masę słodyczy, ile zmieści, bo wie, że przez tydzień nic nie dostanie. Nie powiesz mi, że to dla niego zdrowsze niż gdyby codziennie dostał np. trochę czekolady i mógł pograć na komputerze godzinę 4 razy w tygodniu.
        • mismon Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 09:00
          Gdyby sam sobie reglamentował, to żyłby słodyczami i komputerem smile A słodycze raz w tygodniu "na maksa" wychodzą bardziej na zdrowie niż codziennie po trochu - poczytaj badania ze skandynawii, nie wiem konkretnie z którego kraju. Na zęby fatalny wpływ ma jedzenie słodyczy codziennie, a raz w tygodniu jest ok. Uwierz mi, on w ten słodki dzień nie zjada kilogramów słodyczy... A komputer codziennie?? Godzinę? A gdzie odrabianie lekcji, inne zajęcia, pójście na dwór? A tak już wiadomo - piątek wieczór to czas grania i już. Teraz pewnie zmienię dzień na sobotę, bo w piątki ma basen, ale i tak zostanę przy jednym dniu w tygodniu.
          Z sikaniem przy graniu na komputerze radzę sobie tak, że co godzinę mu przypominam o toalecie. On się złości, ale idzie i jest suchy. Tylko pytanie - czy sika, bo wstrzymuje i w końcu popuszcza, czy przeżywa takie emocje grając, że popuszcza niezależnie od stopnia wypełnienia pęcherza...?
      • sabciasal Re: Fobia szkolna?? 06.09.12, 16:29
        Być może w szkole też skupia się na jakiejś czynności, albo czeka do końca lekcji - i nie wytrzymuje.
        Czy on czuje gwałtowne parcie i wtedy nie jest w stanie utrzymać moczu? Czy nic nie czuje i bach? Jak często korzysta z toalety, co godzinę czy dwa razy dziennie? Te pytania są podstawowe (+ badanie moczu). Moczeniem zajmuje się nefrolog i poruszone przeze mnie kwestie to podstawy. Na pewno sprawy nie możesz zostawić samej sobie, lada chwila w klasie nie będzie miał życia.
        A na początek wprowadź zasadę, ze w trakcie grania kilkugodzinnego nastawia budzik co dwie godziny i idzie do toalety.
        • mismon Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 09:08
          Nefrolog zajmuje się stricte nerkami, układem moczowym - urolog. My byliśmy u 2 urologów. Badania moczu są w porządku, żadnych bakterii. Sika kilka razy dziennie (w domu). Nie jestem w stanie określić czy ma nagłe parcia, czy popuszcza po trochu - bo to się dzieje w szkole jak mnie nie ma obok. Faktem jest że spodnie po prostu są mokre w kroku lub suche i śmierdzące o godzinie 16 jak go odbieram ze świetlicy. Kazałam mu chodzić do toalety na każdej przerwie, od razu po dzwonku, żeby zdążył. Przerwy mają tylko 5-cio minutowe... Jedynie obiadowa jest dłuższa. To z kolei nie zjada kanapek, bo mu nie starcza czasu... Tak źle i tak niedobrze.
          W poniedziałek idę do Pani psycholog, która już miała takie przypadki. Nie mogę się doczekać. Póki co ukłda mi sie powoli taki obraz, że syn chce być we wszystkim najlepszy i to sikanie wynika z tych nerwów, stresu itp. Jak gra - chce wygrac, mieć najlepszy czas itp. W szkole - chce najładniej napisać, najszybciej policzyć... Uczy się grac na pianinie - wścieka się jak po 1 lekcji nie potrafi płynnie zagrać utworu. Twierdzi, że jest beznadziejny, najgorszy ze wszystkiego. Chyba tym tropem musze iść...
          • sabciasal Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 10:23
            Nie jestem w stanie określić czy ma nagłe parcia, czy popuszcza po trochu - bo to się dzieje w szkole jak mnie nie ma obok.

            kurka, przecież to duży chłopak, co on na ten temat opowiada? jeżeli to kwestia niemożności opanowania parcia - są na to leki. rozumiem, ze lekarze nie stwierdzili wad anatomicznych? dziwne, że nie kontynuują leczenia, choć problem jest i to poważny.

            Moim zdaniem nie powinnaś wyręczać syna i w domu mu przypominać. to on musi sobie nastawić komórkę/budzik i pamiętać o toalecie. powinien tego typu reakcje w sobie trenować, a nie opierać się na twojej czujności. bo potem w szkole problem.
            • mismon Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 11:18
              Ech, no właśnie on nie potrafi tego opisać, wytłumaczyć dlaczego nie poszedł do toalety na czas. Wczoraj się posiusiał i powiedział, że to było ze śmiechu!
              Drążyłabym temat fizjologii, gdyby jakiś lekarz się czegoś uchwycił. A tak, wyniki ok, więc proszę szukać gdzie indziej. To było przed wakacjami, w wakacje był spokój z sikaniem, więc odpuściłam... Sądziłam, że problem przestał istnieć. I teraz znowu - z dnia na dzień siku w majtki sad A gdyby problem był czysto fizjologiczny, to chyba niezależnie od tego czy w szkole, czy w domu, czy na wakacjach by sikał??
            • menodo Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 11:34
              > Moim zdaniem nie powinnaś wyręczać syna i w domu mu przypominać. to on musi sob
              > ie nastawić komórkę/budzik i pamiętać o toalecie. powinien tego typu reakcje w
              > sobie trenować, a nie opierać się na twojej czujności. bo potem w szkole proble
              > m."

              No właśnie. To wygląda tak, jakby chłopiec uznał, że kwestia suchych spodni jest problemem mamy, a nie jego. W jaki sposób i w jakim wieku chłopiec był uczony korzystania z ubikacji?

              Trudno mi zrozumieć, co to znaczy, że chłopcu "szkoda czasu" na wyjście do toalety. To się zdarza trzylatkom, np. w czasie zabawy albo kiedy są pod wpływem silnych emocji, także negatywnych, ale w przypadku siedmiolatka to już są objawy nerwicowe.
              Ja bym szukała pomocy u dobrego terapeuty dziecięcego.
              • mismon Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 12:18
                To nie tak. Normalnie na co dzień sam chodzi do toalety wtedy kiedy chce mu się siku, nawet jak się bawi. Zapomina się tylko podczas grania na komputerze (prawie zawsze) no i sika w szkole.
                Wnioskując z wcześniejszych wypowiedzi tutaj oraz jeszcze na innym forum, dziecko ma problem albo z jakimś zwieraczem i nie potrafi wstrzymać moczu np. do końca lekcji, albo z emocjami i z nerwów posikuje. Obie opcje są możliwe. A może jedno i drugie?? A to że "szkoda mu czasu na sikanie", to słowa lekarza, urologa, który twierdzi, że dużo chłopców w tym wieku tak ma (ja nie znam żadnego oprócz mojego syna).
                W poniedziałek idę do pani psycholog (na razie sama), w następną środę kolejny raz urolog i badanie przepływu moczu (czy jakoś tak). Robiliśmy dzienniczek mikcji, ale żadnych nieprawidłowości - z tym, że prowadziliśmy go w wakacje...
                • menodo Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 12:45
                  Ważne jest rozróżnienie, czy chłopiec ma świadomość tego, że sika - ale mówi sobie, a co tam, szkoda mi czasu, przejdę sobie jeszcze jeden level/pogadam z kolegą na przerwie

                  czy też - nie wie i to że sika dzieje się poza jego kontrolą intelektualną. Właśnie dlatego nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego ma mokre spodniesad

                  Moim zdaniem chłopiec traci kontrolę nad zwieraczami pod wpływem silnych emocji/stresu i właśnie z kontrolą emocji. Ja już bym dała sobie spokój z tymi urologami, bo oni na emocjach dzieci się nie znają big_grin - idź z dzieckiem do terapeuty/psychiatry dziecięcego.

                  • mismon Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 12:47
                    I tak wspólnymi siłami do czegoś doszliśmy, uff smile Teraz kwestia zbadania skąd te emocje i nerwy i praca nad nimi.
                    Dzięki serdecznie wszystkim za pomoc!
                    • kanga_roo Re: Fobia szkolna?? 07.09.12, 13:44
                      to, co Was czeka, to działania długofalowe. ja się jeszcze zastanawiam, jak dzieciakowi pomóc teraz, bo aż dziw, że się z niego jeszcze nie śmieją. może dać mu pieluchomajtki? albo ustalić z nauczycielką, że wysyła go do łazienki co 2-3 godziny, niezależnie od lekcji i przerw? wtedy może by się wyjaśniło, czy posikuje, czy nie zdąża na czas do toalety?
                      • verdana Re: Fobia szkolna?? 09.09.12, 09:55
                        No i na pewno nie ma sensu zajmować się tylko siusianiem w szkole - jeśli to samo jest w domu, to przyczyna tego zjawiska jest jedna. Więc nie wygląda na fobię szkolną.
                        Jesli w czasie wakacji było OK, to pewnie to nie była fizjologia. Choć moze coś jest nie tak, jeśli musi długo siedzieć. Moze wtedy nie czuje parcia?
                        No i pytanie moim zdaniem fundamentalne - jak reaguje Twój syn na to, zę sze szkoły wychodzi mogkry? Wstydzi się? Chce coś z tym zrobić? Czy nie zwraca w ogóle na to uwagi? Naturalną reakcją dziecka w tym wieku jest wstyd - a wygląda na to, że Twojemu synowie jest wszystko jedno. I to jest IMO niepokojące.
                        • mismon Re: Fobia szkolna?? 11.09.12, 13:20
                          Byłam u pani psycholog, powiedziałam jej tyle ile się dało w ciągu godziny. W poniedziałek przyjedzie do nas do domu i porozmawia z synem. Miała już takie przypadki, poradziła sobie z nimi, więc jestem pełna nadziei.
                          Wychowawczyni ma zapisywać jak zauważy u dziecka plamę na spodniach - muszę wiedzieć czy to się dzieje podczas lekcji, czy na świetlicy. Dodatkowo chcę mu kupić taki zegarek z alarmem wibracyjnym, który będzie mu przypominał o pójściu do toalety. Uprzedziłam o tym panią, poprosiłam, żeby przesadziła synka do ławki przy drzwiach, tak aby mógł spokojnie niezauważony wychodzić z sali.
                          Zgodnie z zaleceniami psychologa będę nagradzać syna za suche dni - dostanie za każdym razem złotówkę do skarbonki smile Tak z nim ustaliłam. Szlaban na komputer został zniesiony, bo karanie nic nie da.
                          Jeżeli chodzi o fundamentalne pytanie verdano - syn nie zwraca uwagi na to że się zsikał. Boi się dopiero jak go odbieram, bo boi się mojej reakcji. Nie wstydzi się. Nie wstydził się też zakładaę kilka dni z rzędu do szkoły pieluchomajtek... Nie wstydzi się swojej nagości przede mną (ale przed innymi członkami rodziny tak), nie ma nic przeciwko żebym go nadal myła (nie robię tego, myję mu tylko włosy).
                      • mismon Re: Fobia szkolna?? 11.09.12, 13:09
                        Tak, tak, wiem że to będzie trwało. Pieluchomajtki miał ze 2-3 razy w szkole przed wakacjami, ale to nie był dobry pomysł, bo wtedy syn w ogóle nie chodził do toalety tylko sikał w to jak w pampersa!!
                        Z nauczycielką rozmawiałam już niejednokrotnie, żeby wypuszczała go na lekcjach. Ale wychodzi na to, że on nie zgłasza jej potrzeby wyjścia... A dlaczego? Tego już nie wiem... Może się jej boi - ale nic na to nie wskazuje.
                        • mikmart Re: Fobia szkolna?? 24.10.12, 13:08
                          Witam,
                          mam prawie identyczną sytuację z moim 6,5 letnim synkiem. Z tą małą różnicą, że trwa ona od bardzo dawna czyli od momentu, kiedy powinien odrzucić pieluchy a niestety tak się nie stało. Zdarzają się dni suche ale przeważnie odbieram go ze szkoły całego zesiusianego i śmierdzącego sad(( Pozostałe dzieci, mimo, że znają się od przedszkola i wiedzą o jefo problemie, niestety komentują. Tak samo nie działają żadne prośby ani groźby, synek nie potrafi też wytłumaczyć jak to się dzieje - czy, że nie zdąża do toalety, czy nie czuje, że się moczy - po prostu nie potrafi tego wytłumaczyć. Również jest bardzo bystry i dobrze rozwinięty, do tego ambitny a jak zabiera się za coś pochłania go to bez reszty i w myślę sobie, że być może jego mózg wtedy całkiem nie współpracuje z resztą organizmu. Leczyliśmy się u najlepszego poznańskiego urologa, wykluczyliśmy wszystkie wady anatomiczne, byliśmy na rezonansie magnetycznym, nic to nie dało. Ostatecznie trafiliśmy do jednego pana profesora, który problem moczenia w dzień określił - cytuję "zespołem leniwego tyłka", czyli że synek sam musi zacząć się kontrolować. Mogę jednak coś nowego doać w temacie, że w mojego męża rodzinie to nie jest pierwszy przypadek, ponoć mąż moczył się do ok. 10 roku życia a potem po prostu z tego wyrósł. Gdyby to było obgryzanie paznokci, to pewnie bym czekała ale niestety sikanie w majtki sieje totalne spustoszenie w psychice dziecka i całej rodziny sad(( Może przeczyta ten wątek ktoś, kto miał taki sam problem i skutecznie go rozwiązał??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka