Dodaj do ulubionych

Brak leku separacyjnego

07.12.12, 15:41
Moze to glupie ale zastanawiam sie czy to norma. Moja cora ma rok czasu i wiekszosc jej rowiesnikow wykazuje mniejesze lub wieksze objawy leku separacyjnego. A moje dziecie moze zostac bez stresu ( przynajmniej sie on nie objawia) z osoba z ktora nie jest specjalnie zwiazana i nie rusza jej to jak wychodze, ba jak wracam tonie rzuca sie na mnie. Generalnie lubi ludzi. No ale nie wiem czy ma mnie to cieszyc, mam mieszane uczucia, moze dlateo ze to nie jest spotykane. Choc zawsze "chcialm" zeby byla wszedobylska i otwrta w stosunku do ludzi. Raczej dbam o nasze wiezi uwielbiam z nia przebywac, milosci ma od nas po uszy. Wiec cieszyc sie ze tak jest? Hmmm....
Obserwuj wątek
    • ald77 Re: Brak leku separacyjnego 07.12.12, 17:08
      Moja córka jest taka sama, a ma już 4 latka.
      Jako roczniak poszła do żłobka z uśmiechem, nie było nawet jednego dnia płaczu.
      Tak samo zmiany grup w żłobku, przejście do przedszkola. Wszędzie z uśmiechem.

      Oczywiście czasami płacze w domu jak coś idzie nie po jej myśli, jest bardzo uparta, ale nadal mogę ją podrzucać do znajomych i chętnie zostaje.

      Ja się z tego cieszę, uczę ją tylko, żeby uważała na obce osoby i widzę, że jak na swój wiek jest bardzo rozsądna, np. nie rozmawia z nieznajomymi - dorosłymi w sklepie, parku.
      • verdana Re: Brak leku separacyjnego 07.12.12, 22:16
        Mam troje, żadne nie miało lęku separacyjnego, do tego stopnia, zę pierwszego dnia 11-miesieczniak zostawiony w żłobku doskonale sie bawił, ku pewnemu zdziwieniu pań.
        Być moze dlatego, że nie tylko ja zajmowałam sie dziećmi - dzieci wiedziały, zę rodzice sa "na zmianę", że czasem wychodzą, ale zawsze wracają. Mama nie była stałym elementem otoczenia.
    • marzeka1 Re: Brak leku separacyjnego 08.12.12, 19:12
      Moi synowie (teraz nastolatki) nie mieli ego lęku- czy to żłobek, czy przedszkole- nie wiem, co to rozpaczliwy płacz dziecka, czepianie się nóg matki czy zawodzenie aż do wymiotów, bo mamy nie ma- i w sumie cieszyłam się,że mnie to ominęło.
      • marzeka1 Re: Brak leku separacyjnego 08.12.12, 19:14
        Aha, i też podobnie to widzę jak Verdana- moje dzieci nie były tylko ze mną- opieka była naprzemienna, wiedziały, że zawsze wracamy, ale nie było tak,że tylko ja byłam jedynym punktem odniesienia.
    • yula Re: Brak leku separacyjnego 08.12.12, 20:53
      Ja byłam i jestem stałym "punktem odniesienia" dzieci ale też nie miały lęku separacyjnego, syn w ogóle, córa w pewnym wieku musiała chwilę sie oswoić, stwierdzić czyjej dana osoba sie podoba i tyle.
    • camel_3d to wlasnei jest normalne.. 10.12.12, 13:47

      ogladalem fajny reportaz..kilka lat temu... wlasnie o leku separacyjnym.
      wystapuje on glownie w "noeowczenych" spoleczenstwach, gdzie dziecko jets non stop z mama lub wiekszosc czasu tylko z mama. Natomiast nie wystepowal w specznosciach plemiennych, gdzie dzieckiemod poczatku zajmowaly sie babcie, ciocie, mama, inne dzeici..itd...

      moj mlody tez nie mial, ale od poczatku zajmowala si niem 4 godziny dziennie niania, czasto babcia, czesto kuzynka, czesto sasiadka, czesto bylem z nim u innych osob (w zasadzie od kad skonczyl te przyslowiowe trzy tygonie), bralem go do pracy i byl w biurze.itd... zero leku separacyjnego...

      • penelopa40 Re: to wlasnei jest normalne.. 14.12.12, 16:37
        moja córka taka była, jak była małą wychodziłam do pracy, machała rączką pa-pa, wracałam, ooo, super, mama jest, i szła do swoich zabaw... miała nianię, zostawała z babciami... już bardziej trzymała się przysłowiowej spódnicy w wieku 7-8 lat niż 1 czy 2 lat... do 12tki przyklejona, miałam cień dzieckowy, teraz ma prawie 13 i nagle wszystko co dotyczy rodzica to obciach - taki okres ze najchętniej by szła ulicą osobno...
    • 71tosia Re: Brak leku separacyjnego 15.12.12, 12:43
      im wiecej osob w otoczeniu dziecka tym mniej sie ich obawia. Moja corka, ktora opiekowala sie nianie i babcie i ktora czesto jezdzila ze mna do pracy cyesto na caly dzien nigdy nie miala problemu. Jedyny lek separacyjny jaki przezyla to byla szkola, pierwsza klasa ale bardziej z powodu nieznajmosci jezyka, zaczynala za granica, niz z obawy przed ludzmi. Nie trwalo to zbyt dlugo.
      • mojemieszkanie24 Re: Brak leku separacyjnego 18.12.12, 19:13
        nie szukaj problemu, gdzie go nie ma smile Ciesz się, że tak wychowujesz dziecko że nie obawia się że nie wrócisz,tylko wie że na pewno będziesz.
        • green-koala111 Re: Brak leku separacyjnego 19.12.12, 17:16
          Moja w tym wieku tez tak miala. Teraz jest starsza- 3 lata i niestety jest odwrotnie. Mama i mama... Także zycze CI zeby to pozostało.
    • uszatypuchatek Re: Brak leku separacyjnego 23.12.12, 11:57
      A moje dziecie moze zostac bez stresu ( przynajmniej sie on nie objawia) z osob
      > a z ktora nie jest specjalnie zwiazana i nie rusza jej to jak wychodze, ba jak
      > wracam tonie rzuca sie na mnie.

      świetnie, że dziecko nie ma lęków separacyjnych, ale co masz na myśli pisząc, że nie rzuca się na ciebie jak wracasz? Uważam, że powinna się cieszyć jak mama wraca takie pozytywne emocje to rzecz naturalna. Należy rozróżnić dwie postawy: brak lęku separacyjnego i obojętność jeżeli pojawia się to drugie to raczej bym się martwiła. Być może opisałaś to w skrócie i tak wyłapałam, ale wiem że takie zachowania są niepokojące.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka