roksana11
13.08.04, 16:16
Witajcie!Otóż mam pewną sąsiadkę, która w wieku 16 lat zaszła w ciąże,
urodziła chłopca, rok później dziewczynkę a teraz ma 22 lata i 8 mies. temu
urodziła drugiego chłopca. Wszystko byłby ok, gdyby tą dwójkę dopilnowała,
nie jest sama, ma jej kto pomóc ale wszyscy uważają że tym dzieciom nic złego
się nie przytrafi i dobrze ich wychowuje. Jednak ja uważam inaczej. Chlopiec
ma 5 lat, dziewczynka 4 i sąsiadka zostawia je na dworze zupełnie same. Raz w
ciągu dnia wyjrzy tylko przez okno zobaczyć gdzie są dzieci. A one biegają
gdzie popadnie, jednak to są tylko dzieci, różne rzeczy im mogą przyjść do
głowy. Nie raz widziałam jak bawią się na parkingu lub ulicy, wsród
samochodów, mają zadarte kolana od "upadku", biegają obok śmietnika, po
prostu robią co chcą i nikt z rodziny sie nie zainteresuje. Mówiłam o tym
sąsiadce, ale odpowiedziała mi że jej dzieci uczą się przez to
samodzielności, że już są b. samodzielne i na pewno nic im się złego nie
stanie. Co sądzicie o takim wychowaniu dzieci? Pozdr.