Dodaj do ulubionych

kolejny początek blw

28.04.14, 13:42
Mój synek ma 10 miesiecy i chciałabym zacząc u niego ponownie stosowac blw, bo jakis czas temu bylo to stosowane ale on jeszcze nie umial wtedy siedziec i to kiepsko wychodzilo bo na moich kolanach tez to jakos nie wychodzilo. I tak dzis wlozylam go do fotelika połozyłam przed nim chlebek, pomidorka ale on nie byl wogole zainteresowany jedzeniem mimo ze jak dostawał ode mnie to jadł bardzo chetnie. I tak nasuwa mi sie pytanie czy jest sens zaczynac od poczatku czy juz karmic go tak jak to robilam do tej pory??
Obserwuj wątek
    • ewika1983 kolejny początek blw 28.04.14, 13:48
      Chciałam jeszcze dodać, że jak sam coś tam zjadł to bardzo szybko sie denerwował i chciał już zejsc z krzesełka i nie było możliwosci by jadł dalej.
      • corka.czarownicy Re: kolejny początek blw 04.05.14, 17:33
        Cześć. smile
        Nie jestem bardzo doświadczona w BLW - testuję od niedawna na moim 11-miesięcznym brzdącu - i sama mam sporo błędów na koncie, ale wydaje mi się, że skoro podane przez Ciebie jedzenie zjada chętnie, to Twojemu synkowi trzeba "tylko" przypomnieć, jak transportować jedzenie do buzi - WŁASNĄ rączką, później łyżeczką, również własnoręcznie.
        Możliwe, że to "tylko" będzie wymagało cierpliwości z obu stron. Może pomocne okaże się serwowanie maluchowi tego, co szczególnie lubi?
        Ważne, żeby nie był zbyt głodny i najlepiej w dobrym humorze. wink Przygotuj również porcję dla siebie i pokaż mu, co się z tym pysznym jedzeniem robi. Przekonałam się na moim smyku, jak szybko uczy się naśladować, gdy w odpowiedzi na wkładanie mu naleśnika do buzi, zaczął karmić mnie. big_grin
        Powodzenia i... cierpliwości (jak ja nie cierrpię, gdy mi się życzy cierpliwości...). smile
        • flussi Re: kolejny początek blw 06.06.14, 20:55
          podzielisz się ze mną swoimi błedami, tak ku przestrodze. Właśnie rozpoczęłam przygodę z BLW z 11 miesieczną córką. Na razie to głównie bawi się i rozrzuca po kuchni. Mam nadzieję, że wkróce zacznie brać do buzi. Może podrzucisz kilka wskazówek?
          A jak Ci idzie BLW w takim wieku?
          • corka.czarownicy Re: kolejny początek blw 13.06.14, 17:03
            Cześć, chętnie napiszę, bo lubię temat jedzenia. big_grin

            Pewnie nawet nie wiem, co robię nie tak, bo - co uważam na błąd podstawowy - nie odrobiłam zadania i nie przeczytałam żadnej książki o blw. Generalnie nie miałam zawczasu gotowej wizji, jak i co dziecko będzie jadło; jedyne wytyczne to: bez mm i bez mięsa.

            Zaczęliśmy totalnie papkowo - próba rozszerzania diety w 4. miesiącu, wedle tutejszych (Francja) zaleceń. Na szczęście Młody polubił tylko marchewkę, więc zrezygnowaliśmy ze słoiczków. Ponowne podejście w 6. miesiącu - dzieć je papki ze wzorowym apetytem, każdej łyżeczce towarzyszy entuzjastyczne "mniam...", mama pęka z dumy, te klimaty. wink
            Na szczęście czasem coś w kuchni spadło na podłogę i Młody miał sposobność pokazać, że chętnie spróbuje czegoś bardziej ekstremalnego niż marchewkowe molekuły. I tak się zaczęło, gdy już siedział: on na podłodze w kuchni, ja w trakcie przygotowywania pysznych (wciąż uparcie) papek - podrzucałam mu do spróbowanie różne różności, surowe i gotowane. Szczęśliwie bez krztuszenia, choć miny strzelał czasem wołające o pomoc. wink
            Z czasem doczytałam (głównie na forum wegedzieciak), o co chodzi, i po falstarcie zrezygnowałam z papko-wcisko-jadła - Mikołaj miał wówczas ok. 7/8 miesięcy. Wkrótce niespodziewanie, dosłownie w ciągu 1 dnia, odstawił kp i tu kolejna moja wtopa - z obawy, że dzieć nie zje ile trzeba, dokarmiałam go namolnie łyżeczką, pozbawiając świeżo zdobytej niezależności.
            I znów na szczęście z czasem synkowi wróciła chęć to liczniejszych kp (3 w ciągu doby), a i ja odpuściłam trochę w swojej karmicielskiej nadopiekuńczości i Mikołaj je teraz ile chce.

            Uff, wyszła historia skomplikowana i niemal krwawa. wink

            W skrócie, uważam że błędem było: niewystarczająca znajomość tematu, małomyślne uleganie trendom (wg tutejszych podręczników 6-miesięczne dziecko je 4 x dziennie o ustalonych porach i już), mój brak zaufania wobec tego, co podpowiadała mi intuicja, a szczególnie wobec decyzji dziecia. smile
            • corka.czarownicy Re: kolejny początek blw 13.06.14, 17:10
              Po drodze nie obyło się bez perypetii sprzętowych. Ponieważ nie planowałam blw, Młody najpierw jadł w krzesełku, które rośnie razem z dzieckiem. Co problemem nie jest, były natomiast podpórka pod nóżkami (przez co malec natychmiast był w stanie stawać na siedzisku) oraz brak blatu (jedynie mini-blacik zabezpieczający, taki do podparcia się łokciami). Mój stres wzrastał również dlatego, że strasznie długo nie wpadłam na pomysł, żeby zamówić odpowiednie śliniaki (nazywamy je "kaftanami bezpieczeństwa" z IKEA), a dzieć nie należy do fanów przebierania.
    • kluska77 Re: kolejny początek blw 08.05.14, 03:00
      Dzieci lubią naśladować. Dawaj mu jeść podczas Waszych posiłków, tak by skojarzył jedzenie z samodzielnym machaniem widelcem. Nie umie? Nic nie szkodzi. Wystarczy że zobaczy Was i siebie z tym samym narzędziem. Z czasem polubi samodzielne jedzenie. Oczywiście z czasem oznacza być może nawet pół roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka