kota-mota
13.06.14, 17:59
Po fali dzikich upałów, podczas których młody nie zjadł niewiele więcej niż cycek x 10, wróciliśmy do szamania:
na śniadanie - jogurt własnej roboty z łyżeczką babcinego dżemu
na obiad - makaron z cukinią, marchewką, łososiem i fetą
uff rany co ja sie nafrustrowałam, że dziecko nie chce nic - nic jesc a ja za 1,5 miesiąca do pracy...
też tak macie?
mamy blw + kp - jak sobie radzą wasze dzieci po powrocie do pracy?