Dodaj do ulubionych

starszy "odkupuje" zabawki młodszego

23.10.14, 12:04
Mam dwóch synów-3,5 i 7 lat. Chłopcy przeważnie dobrze się dogadują/bawią ale są też sytuacje kiedy się kłócą. Młodszy jest miłośnikiem traktorów i wszelakich maszyn rolniczych natomiast starszy ma dosyć szeroki zakres zainteresowań-lego,roboty,żołnierzyki no i przy młodszym bracie polubił też traktory i maszyny rolnicze. Zazwyczaj bawią się w farmerów.Ostatnio kiedy starszy był w szkole młodszy oglądał książkę pt Wieś ,w której były traktory i różnorakie maszyny rolnicze.Wskazał siewnik i spytał:"Mamusiu,kupisz mi taki siewnik?" Na co ja mu odpowiedziałam: "Przecież już taki masz". A on ze smutkiem: "Już nie mam...D. go ode mnie kupił..." Jak się okazało po prostu starszy zapragnął mieć ten siewnik więc zaproponował młodszemu ,że go "odkupi" (oczywiście na niby) a że młodszy jest naiwny i starszy brat to jego idol to się zgodził.Spytałam młodszego czy może chciałby ten siewnik z powrotem na co odpowiedział,ze tak ale już go nie może mieć bo go sprzedał...Kiedy starszy wrócił ze szkoły poprosiłam go na rozmowę.Powiedziałam mu,że P. chciałby odkupić siewnik który kiedyś mu sprzedał.Starszy odpowiedział,że nie może go sprzedać bo P.już dawno mu go sprzedał i on już teraz go nie może mu sprzedać.Widząc,że to nie działa zaczęłam mu tłumaczyć,że P. marzy o tym siewniku i chciałby go odzyskać.Przypomniałam mu moment kiedy ten siewnik został kupiony a mianowicie byliśmy na festynie na którym były stragany z zabawkami i młodszy od razu wybrał traktor z siewnikiem.Zaproponowaliśmy starszemu że może też kupiłby sobie coś z maszyn rolniczych żeby potem nie było mu żal,że brat ma a on nie.Jednakże starszy wybrał sobie robota! Dodam,że zabawki kupiły sobie dzieci za własne pieniądze. Przypomniałam o tym starszemu a ten zareagował płaczem! Powiedział,że nie może go "sprzedać" ani oddać bratu bo go potrzebuje i już! Kazałam mu całą sprawę przemyśleć i porozmawiam z nim jeszcze raz.Po chwili starszy przyszedł i powiedział,że P.już nie chce tego siewnika bo on mu zrobił siewnik z grabek (do piaskownicy)! No ręce mi opadły.Owszem młodszy zadowolił się tym siewnikiem z grabek ale wiem że mimo wszystko chciałby odzystkać swoją zabawkę.Ale starszy zawsze tak go urobi,że młodszy w koncu rezygnuje.Żal mi młodszego bo widzę,że starszy go wykorzystuje...Za każdym razem gdy coś dzieciom kupujemy (one wybierają) to młodszy wybiera jakieś maszyny rolnicze a starszy zupełnie coś innego a potem kiedy razem się bawią to starszy przekupuje młodszego,zeby mu swoje zabawki odstępował.A młodszy naiwnie to robi...Nie wiem co robić.Niby się dogadują i nie kłócą o to ale ja jestem zła ,że starszy tak wykorzystuje młodszego.W rezultacie końcowym starszy ma pełno zabawek (swoich i z odzysku) a młodszy zadowala się jakimiś gruchotami którymi starszy nie chce się bawić...Widzę,że młodszemu jakoś bardzo to nie przeszkadza ale jednak mi go żal bo odkryłam,że jednak chciałby odzyskać niektóre SWOJE zabawki. Rozmawiam ze starszym,tłumaczę mu to na wszelkie sposoby,próbuję przedstawić sytuację w której to on jest na miejscu młodszego ale nic to nie daje! Wiem,że mogłabym kupić mlodszemu ten siewnik ale to nie jest rozwiązanie.Starszy po prostu musi zrozumieć,że nie może "odkupować" (zabierać) zabawek młodszemu bratu.Ale jak do niego dotrzeć? Jak mu wytłumaczyć,że tak nie wolno robić?
Obserwuj wątek
    • panizalewska Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 23.10.14, 13:34
      To chyba bardziej młodego uczyć asertywności. Jak na jego wiek tłumaczyć oczywiście wink
      Bo co to znaczy, że rodzeństwo mieszkające w jednym domu sobie ODKUPUJE zabawki?? Starszy dał młodszemu REALNE pieniądze? Jak tak to spoko-niech se młodszy dokupi. Jak na niby pieniądze, to i na niby sprzedaż, czyli chłopaki sobie POŻYCZAJĄ. I młodszy ma prawo rządać zwrotu o dowolnej porze dnia i nocy. Bo to jego, bo sam wybrał w sklepie, etc. I nie dać się zbywać gó...a nymi graniami. I tego możesz młodego uczyć, uświadamiać. I zostawić ich z tym samych. Jak przy próbie odebrania zagrabionego mienia będzie sprzeczka - interwencja rodziców NA ŻYCZENIE któregoś z dzieci i tłumaczenie każdemu o co chodzi. Jak nie skutkuje-zabierasz starszemu zabawkę brata i cześć, no sorry, za cwaniactwo chyba nie należy się nagroda w postaci posiadania tej zabawki?
      • betty842 Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 23.10.14, 15:51
        panizalewska napisała:
        "Bo co to znaczy, że rodzeństwo mieszkające w jednym domu sobie ODKUPUJE zabawki?? Starszy dał młodszemu REALNE pieniądze? "

        Nie,tak na niby. Pierwsze co zrobiłam to powiedziałam starszemu że młodszy chce siewnik "odkupić" (skoro on mógł to czemu młodszy by też nie mógł?) ,myślałam,ze stosując jego taktykę młodszy odzyska zabawkę ale spotkałam się ze sprzeciwem! "Sprzedać"-nie,oddać też nie. Nawet powiedziałam,że skoro tak to ma ze skarbonki dać młodszemu 20zł i wtedy będzie to sprawiedliwe bo młodszy będzie mógł sobie kupić nowy siewnik.I tu również usłyszałam "nie".
        • nevada_r Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 23.10.14, 21:19
          No i co zrobiłaś? Bo młodszy został poważnie skrzywdzony - w przypadku takiej niesprawiedliwości nie bawisz się w żadne "odkupywanie" tylko mówisz starszemu, że MUSI bratu oddać zabawkę albo pieniądze na nową. Jak nie chce oddać - bierzesz sama i oddajesz młodszemu,a starszy dostaje porządny opieprz i karę. Jesteś rodzicem, czy nie? Jak możesz w ogóle tolerować tak wredne zachowanie?

          I zakazujesz więcej takiego "handlu" - jak pisze el_elefante.
    • el_elefante Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 23.10.14, 14:07
      Wytłumaczyć obydwu na czym polega kupno i na czym sprzedaż (odsprzedaż). Wytłumaczyć prawo własności i wprowadzić w domu zasadę zakazu obrotu towarami za wyjątkiem transakcji przeprowadzanych pod nadzorem Wyższej (wzrostem) Komisji Handlu Wewnętrznego w połączeniu z Urzędem ochrony Konkurencji i Konsumenta (młodszego), reprezentowanych jednoosobowo i arbitralnie przez najbliższego rodzica. Pod rygorem sankcji ekonomicznych w trybie przyspieszonym.
    • morekac Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 23.10.14, 22:44
      Dzieci w tym wieku (a zwłaszcza w wieku młodszego) nie mogą zawierać transakcji bez zgody rodziców. Zatem unieważnij całą umowę kupna-sprzedaży. I ustal, że zabawki
      mogą sobie pożyczać. Ale ustal maksymalny okres wypożyczenia, bo znowu starszy zrobi młodszego w konia..
      • betty842 Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 24.10.14, 11:45
        Tak właśnie zrobiłam.Powiedziałam starszemu,że bez wiedzy/zgody rodziców nie moga sobie nic odsprzedawać czy okupywać i nieważne,że to jest tylko zabawa.W tej chwili jesteśmy na etapie,że siewnik został młodszemu bratu oddany ale starszy zastrzegł ,ze będzie go mógł pożyczać kiedy chce i nie będzie musiał pytać młodszego o zgodę.Oj,cwaniaczek! Czyli i tak byłoby po jego bo przecież skoro może coś brać bez pytania o zgodę to tak jakby to należało do niego. No i znowu tłumaczenia,że absolutnie tak nie może być.Jeśli chce siewnik pozyczyć to ma spytać brata czy może pożyczyć.Zaraz padł argument,ze połączyli farmy i "mieszkają" razem więc nie musi pytać.No i znowu wytłumaczyłam mu na przykładzie moich dwóch braci kiedy jeszcze mieszkaliśmy razem.Powiedziałam,ze jesli starszy brat chciał pożyczyć od młodszego jakiś ciuch (sweter czy t-shirt) to nigdy nie brał bez pytania tylko najpierw zapytał czy może.I nieważne,że razem mieszkali,że mieli wspólny pokój.Jeśli coś się pozycza to najpierw trzeba zapytać o zgodę. Qrcze ten mój starszy syn od zawsze był rozsądny i ogólnie nie było z nim żadnych problemów wychowawczych ale ta sytuacja mnie normalnie rozwala! Zawsze wystarczyło,że raz mu coś powiedziałam i raz wytłumaczyłam,ewentualnie pogroziłam jakąś karą i docierało do niego ale w tej sytuacji jest jak grochem o ścianę.Nie rozumiem czemu teraz tak się opiera...W ogole wkurza mnie jak kupują sobie zabawki czy my im kupujemy to młodszy ZAWSZE wybiera coś związanego z farmą (traktor lub maszyny rolnicze) a starszy zupełnie coś innego mimo,że podsuwamy mu że może zdecydowałby się też na jakąś maszynę rolniczą ale on kategorycznie odmawia.A potem w domu słyszę jak starszy pyta młodszego czy może się pobawić jego zabawką-dobrze,że pyta czy może się pobawić ale wyraźnie widzę,że potem nie bawi się tym co sobie wybrał tylko maszynami rolniczymi brata. W ogóle gdybym miała zrobić całkowity podział zabawek to wszystkie "farmerskie" zabawki są od młodszego a starszy ma tylko parę sztuk.Raz jak powiedziałam,że zrobimy podział zabawek i każdy będzie się bawił tylko swoimi to starszy się rozpłakał bo on nie ma żadnych traktorów ani maszyn bo tylko P.kupujemy a jemu nie! Spytałam go wtedy:" To czemu nigdy sobie nie wybierasz zabawek "farmerskich" tylko jakieś inne pierdoły? Zawsze pytamy was co chcecie i P.zawsze chce coś "farmerskiego" a ty nie więc w czym problem?" Nic nie odpowiedział. Trochę mnie to przerasta bo tak jak pisałam starszy jest raczej z rozsądniejszych i wszystko mu szło wytłumaczyć i cyrków nigdy nie robił a tu teraz takie cyrki robi...
        • verdana Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 24.10.14, 12:56
          Co to znaczy "starszy oświadczył, ze może sobie pożyczać kiedy chce"? Na to nalezy powiedzieć "Nie, absolutnie nie możesz. To nie jest Twój siewnik, za kazdym razem masz obowiązek prosić o zgodę na pożyczenie, a jak jej nie dostaniesz - nie bierzesz". Kropka. Nie ma co tu tłumaczyć siedmiolatkowi, co to jest pożyczanie i ze trzeba na to zgody - bo on o tym wie. Trzeba zwyczajnie postawić go do pionu i pokazać, że przywłaszczanie zabawek młodszego brata nie bedzie tolerowane.
          W razie konieczności - jeśli nadal będzie zabawki sobie "pożyczał" mozna pokazać dziecku , jakie to nieprzyjemne. Wchodzimy w trakcie zabawy, zabieramy wszystko czym się bawi, mówimy, ze przecież tylko pożyczamy, zgoda nie jest potrzebna, a kiedy zwrócimy, nie wiadomo. Jak będziemy mieli ochotę.
          A na marginesie - kupcie trochę zabawek "farmerskich" starszemu, byc może problem po prostu zniknie.
          • peonka Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 25.10.14, 01:35
            No właśnie, teraz kupowałabym maszyny rolnicze dla obu, wyjaśniając starszemu, że to dlatego, że zauważyłaś, że tylko nimi się bawi. Dodałbym, że możecie wrócić do wyboru zabawek gdy udowodni, że umie dzielić się i zgodnie bawić z bratem.
            Ja mam dwóch młodszych kuzynow. Kiedy byli mali, dostawali zawsze identyczne zabawki, bo inaczej była wojna.
            • betty842 Re: starszy "odkupuje" zabawki młodszego 25.10.14, 11:37
              peonka 25.10.14, 01:35
              No właśnie, teraz kupowałabym maszyny rolnicze dla obu, wyjaśniając starszemu, że to dlatego, że zauważyłaś, że tylko nimi się bawi.

              Tak właśnie będziemy robili.
    • scher Za dużo filozofowania 26.10.14, 08:59
      betty842 napisała:

      > Po chwili starszy przyszedł i powiedział,że P.już nie chce tego siewnika
      > bo on mu zrobił siewnik z grabek (do piaskownicy)! No ręce mi opadły.
      > Owszem młodszy zadowolił się tym siewnikiem z grabek ale wiem że mimo
      > wszystko chciałby odzyskać swoją zabawkę.

      Ty nie zachowujesz się jak matka. Istnieje coś takiego jak władza rodzicielska, dobrze by było, żebyś nauczyła się po prostu w domu rządzić.
      • verdana Re: Za dużo filozofowania 26.10.14, 10:14
        I tu, jak rzadko, muszę sie z Scher zgodzić. W takim wypadku zadaniem rodziców jest oddać dziecku jego zabawkę i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka