allija
25.09.04, 12:44
Byłam właśnie na pierwszym zebraniu w nowej szkole syna - liceum. I doznałam
szoku! Dyrektor, skądinąd sympatyczny, najpierw przez 40 min. opowiadał,
jakie to wydatki ma szkoła a jak mało pieniędzy. Potem zaś stwierdził, że
rodzice wpłacają na szkołę "co łaska ale nikt nie daje mniej niż 65 zł".
65 zł miesięcznie!!! A pani z Rady Rodziców stwierdziła, że ma czworo dzieci
i w każdej szkole warszawskiej składka jest zbliżona.
Obliczyliśmy w domu, że to daje szkole ok. 30 000 zł miesięcznie. Co oni
robią z tymi pieniędzmi?
Ciekawa jestem jak to jest w innych szkołach, publicznych oczywiście.