dafnezielona
17.01.05, 09:44
Mam osmioletnia corke. Jej najlepsza przyjaciolka pochodzi z rodziny bardzo
zamoznej, w pierwszym pokoleniu. Popelnilam powazny blad, pozwalajac corce
czesto uczestniczyc w zyciu tej rodziny. Ich matka oczywiscie nie pracuje a
ja mam caly etat, wiec moglam cos dzieciom zaoferowac po 17 albo w weekendy..
co zreszta bylo zwykle odrzucane, bo tamta matka boi sie okropnie o dzieci i
nigdzie ich samych nie puszcza. Nie zauwazylam w pore niebezpieczenstwa
takiej sytuacji i moja corka chodzila dosc czesto po szkole do nich. Nie bylo
rewizyt.
I teraz moje dziecko pragnie zycia, jakie prowadzi tamta dziewczynka. Ma do
mnie pretensje ze pracuje, ze nie mam drogiego samochodu a przede wszystkim
ze nie spedzam czasu tak, jak tamci ( czyli codzienne wizyty w duzych
centarch handlowych, zakup ubran i zabawek, a reszta to tylko wypady do
restauracji lub zabawa w domu, gdy matka namietnie sprzata, prasuje,
gotuje..) . Nasze zycie uwaza za nudne. Nasz dom uwaza za pozbawiony
mozliwosci do zabaw ( bo nie ma tych zabawek, co tamta). Moj samochod jest
zly, bo nie da sie zlozyc dachu i nie ma systemu nawigacyjnego..
A najgorsze ze moje propozycje spedzania wolnego czasu sa kompletnie
beznadziejne..
Corka jest osoba bardzo samodzielna i zdecydowana. Wiem, ze mowie o tym
troche za wczesnie, ale widze, jak rosnie w niej determinacja do bycia
bogata. W dodatku doskonale widzi, jaka jest najprostsza i najskuteczniejsza
droga ku temu. Widze juz, jak kiedys sie sprzeda.
Rozmawialysmy o tym, dlaczego matka tamtej moze nie pracowac( ojciec rodziny
zarabia na to wszystko, dalej juz nie mowilam, ale dziecko samo czuje, ze
wszyscy bardzo sie ciesza, ze przez wiekszosc czasu go nie ma..).
Mimo to dziewczynka kompletnie nie rozumie mojej postawy ( zarabiam sama na
siebie i nie wyobrazam sobie inaczej. Jestem rowniez osoba zamozna, ale zyje
skromnie, dodatkowe pieniadze przeznaczam na realizacje duzych celow, nie
lubie otaczac sie przedmiotami a juz "zakupow" i centrow handlowych po prostu
nienawidze).. Nie rozumie ambicji i radosci z zycia na wlasna reke. I
niestety nie widzi innych wartosci i radosci w zyciu niz materialne.
Czy ktos moze mi poradzic, jak w dziecku zmniejszyc ta chec posiadania?