klapsy ...bijecie??

08.05.05, 21:36
Witam.Dziś wysłuchałam wykładu mojej teściowej na temat ogólnie tzw bicia
dziecka.Zaczęło sie niewinnie mój Krzyś wariował i w porywie zlapał za liście
jakiejś tam rośliny doniczkowej no i teściowa w krzyk, podbiegła i zlapała
mocno małego za ręke.Na co młody zaczął sie skrecać, widac było że go mocno
boli...i wkroczyłam ja mówiac że przemocą nic sie nie zdziała,że przede
wszystkim on ma rozumieć,a to że ma 16 miesięcy i nie rozumie to nie jego
wina i przeciez teściowa wie kiedy przyjdziemy i może pochowac to na czym jej
zależy.Ja staram sie tłumaczyć, jeżeli to nie skutkuje po prostu odciągam,
staram się zainteresowac czymś innym ale nie uzywam przemocy!No i powstała
awantura...w skrócie to się doigram bo mi niezły gagatek wyrośnie ,bo dziecko
powinno raz na jakiś czas dostać w tyłek żeby wiedziało kro rządzi,ale chyba
tu nie o władze chodzi.......jesteśmy rodziną nie musimy sie bić, a jakie Wy
macie zdanie bijecie czy nie??
    • mufka51 Re: klapsy ...bijecie?? 08.05.05, 21:51
      Nigdy w życiu.
    • ba_warka Re: klapsy ...bijecie?? 08.05.05, 22:59
      Nie sądzę,żeby bicie było metodą wychowawczą to raczej manifestacja siły i nie
      dziwię się,że niektóre dzieci są agresywne.Ja nie wyobrażam sobie bicia mojego
      synka(16m.+1t.)ani teraz ani w przyszłości-w syt. kryzysowych staram się
      odwrócić jego uwagę-a kwiaty nie stoją w zasięgu małych rączek-niektóre odmiany
      są trujące.Pozdrawiam.
    • lola211 Re: klapsy ...bijecie?? 08.05.05, 23:54
      Nie, nie daje klapsów.Corka ma prawie 7 lat i jakos nie wyrosla na
      tyrana.Glupio babcia gada.Mnie tak czasem denerwuje szwagierka, bezdzietna,
      ktora uwaza ze za przewinienie dziecko powinno wylapac klapsa, bo inaczej nie
      zrozumie, ze ma sie tak nie zachowywac.A ja klapsa nie dam, wytlumacze- i
      dociera.
    • klarak Re: klapsy ...bijecie?? 09.05.05, 00:53
      byly o tym juz dlugie dyskusje na tym forum. nie daj sie zwariowac. bicie
      prowadzi do nikad.
    • migotka2000 Re: klapsy ...bijecie?? 09.05.05, 14:54
      Tak to czasem jest z tymi babciami, niby kochaja ponad życie, ale byle wiecheć
      w doniczce czy inny bibelot jest im droższy niż szczęśliwe dzieciństwo wnusia.
      Najlepiej - kalapa w dupsko, dzieciak ma chodzić jak zegarek i nie ruszać
      babuni bibelotów. Tym dziwiejsze jest to,że Twój synek ma dopiero 16 mies. Od
      tak małego dziecka naprawdę nie można wymagać dyscypliny i dobrych manier! A
      nauka przez klapsy to już wogóle pomyłka. Nie daj się sprowokować głupim
      gadaniem.
      Sporo było na temat bicia, klapsów itp na tym forum. Moje zdanie jest właśnie
      takie - przemoc to wyraz Twojej bezsilności, a nie środek wychowawczy.

      Pozdrawiam
    • mynia_pynia Re: klapsy ...bijecie?? 09.05.05, 15:19
      Może zdefiniujemy słowo bić.
      Zacznijmy od tego że kiedyś dzieci maltretowano, kilem po plecach, linijką po
      łapach (sama dostałam od nauczyciela), szmatą lub pasem po dupsku. Ręką po
      twarzy. Pięścią po twarzy.
      Dlaczego dzisiaj biciem nazywa się klaps w dupę???
      Sama mówiłam że nigdy nie uderze, nie mam jeszcze dzieci, ale czasem jak widze
      jednego czy drugiego kuzyna super rozrabiającego to szlak mnie trafia, a jestem
      bardzo cierpliwa.
      Nie popadajmy w paranoje.
      A teściową to bym tak złapała jak ona moje dziecko, myśle że by poskutkowało.
      • lola211 Re: klapsy ...bijecie?? 09.05.05, 15:34
        > Zacznijmy od tego że kiedyś dzieci maltretowano, kilem po plecach, linijką po
        > łapach (sama dostałam od nauczyciela), szmatą lub pasem po dupsku. Ręką po
        > twarzy. Pięścią po twarzy.

        I tak zdarza sie nadal w pewnych rodzinach.
        > Nie popadajmy w paranoje.
        Ano wlasnie.Dla mnie paranoja jest stosowanie klapsów w takich sytuacjach jak
        wyzej opisana.
        • sylvi_a Re: klapsy ...bijecie?? 09.05.05, 16:23
          JETEM TOTALNĄ PRZECIWICZKĄ BICIA!
          nie wiem czy zwuażyłyście że kiedyś tak dzieci wychowano- njprościej, waląc w
          dupę klapsem , albo zbić pasem (moja kuzynka wciaz dostawała) a ja plakałam
          razem z nią, ja nie dostawałam nigdy - moja mam jak święta - boska
          cierpliwość:bądź co bądź!
          słuchajcie i zawsze to iało odwortny skutek- wolała dostać karę i raz jescze
          bicie ale zrobiła jak jej podpowiadał psotnik który w nije siedział, zero
          rozmów, zero uczucia, walić po dupie!
          kiedyś byłam świadkaiem takiego potraktowania dziecka, ale to nie był klaps,
          tylko złość na dziecku- zareafowąłam, mnie tez się kilka obelg oberwało
Inne wątki na temat:
Pełna wersja