Dodaj do ulubionych

Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie?

05.08.05, 14:18
Witam, jestem mamą 16 miesięcznej Amelki. Córcia, gdy tylko dobrze zaczęła
siadać, postanowiłam spróbować nauczyć ją siusiu na nocnik. Nie protestowala,
kiesy znajodowała się na tym dziwnym sprzęcie, więc ją sadzałam dalej. W sumie
do 10 miesiąca się to zaczęło. Od 13 miesiąca nie zrobiła kupki w pieluszkę, a
sisi robi podczas dlugiego spaceru, mimo, że woła, to nie daje się wysadzać
pod ręce. Ale jest jeszcze nie gotowa na to, a nie zawsze mogę wziążć nocnik
ze sobą. Ostatnio przeczytałam, że wczesne sadzanie, to kwestia nawyku, bo
dziecko swoje potrzby kontroluje w wieku ok. 2 lat. Nie wiem, ale moje dziecko
nie płakało, że jest wysadzane. Cieszę się, że tak szybko się nauczyła, bo
jest lato i chodzenie w pieluszce to koszmar dla dziecka. Ekonomicznie też sie
opłaca (zawsze używałam Pampersów). Przedtem to ok. 140 zl, a teraz to ok.
25-30 zl miesięcznie.
Namawiam mamy do nauki sisi swoich pociech.
Mała teraz idzie po nocniczek do łazienki, przynosi i woła żeby ją posadzić,
bo sama jeszcze nie umie. W nocy śpi i nie robi sisi. Przed spankiem ją wysadzam.
Napiszcie co myśicie o wczesnym wysaszaniu?
Obserwuj wątek
    • mamwik Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 14:25
      Jestem za, sama widze u mojego 23 miesiecznego synka korzysci z tego wynikajace, teraz i siusiu i kupke robi do ubikacji (od 8 miesiaca sadzalismy go na nakladke na sedes), mimo ze nosi pieluszki, to wola kiedy chce "sisi" czy kupke.
    • aniask_mama Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 14:28
      No cóż, ja leniwa mama do wysadzania byłam, mały chodził z pieluchą do 2
      urodzin, ale za to cała nauka trwała zaledwie tydzień, w sumie więc zupełnie
      bezstresowo i w ekspresowym tempie.
    • matylda1234 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 15:00
      Potwierdzam. Zrobiłam dokładnie tak samo jak moje dziecko zaczelo dobrze
      siedziec zaczelam sadzac ja na nocnik. Nie plakala, robila siusiu i kupke
      chetnie. I tak jest do dzis (ma 15 miesiecy) jeszcze nie wola sama ale po domu
      lata w majtaskach i sama tego pilnuje zeby usiadla na nocniczek. no i z ta
      oszczednoscia tez racja smile zachecam.....
      M
    • aldona_t1 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 15:23
      Tak sobie myślę, że te opowieści o tym, że dziecko należy przyzwyczajać do
      nocnika koło 2 urodzin, to chyba rozsiewają producenci pieluszek... Wszystkie
      osoby w wieku naszych mam potwierdzają, że kiedyś półtoraroczne dzieci nie
      pamiętały, co to pieluszka. Mój synek, który skończył niedawno 8 miesięcy, od
      półtora miesiąca nie robi w ogóle kupy inaczej niż do nocnika (sadzam go tam
      rano, w południe i wieczorem przy zmianie pieluchy).
      • aniask_mama Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 16:40
        aldona_t1 napisała:

        > Tak sobie myślę, że te opowieści o tym, że dziecko należy przyzwyczajać do
        > nocnika koło 2 urodzin, to chyba rozsiewają producenci pieluszek... Wszystkie
        > osoby w wieku naszych mam potwierdzają, że kiedyś półtoraroczne dzieci nie
        > pamiętały, co to pieluszka


        K'woli informacji: nie jestem producentem pieluszek wink
        To, że nasze mamy coś tam robiły czy czegoś tam nie robiły nie jest jeszcze
        argumentem, nasze mamy nie woziły nas w fotelikach w aucie i podawały szybko
        krowie mleko.

        Myślę, że jak ktoś chce uczyć dziecko siusiać w wieku 6 miesięcy to OK, ale jak
        ktoś chce w wieku 2 czy więcej lat to tez OK, dziecku z tego powodu nie dzieje
        się żadna krzywda.
        • aldona_t1 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 17:21
          Nie twierdzę, ze skoro nasze mamy coś robiły, to na pewno było to dobre, ale
          jedynie jest dowód na to, że twierdzenie, iż półtoraroczne dziecko nie potrafi
          kontrolować swych potrzeb- jest absolutnie błędne. I tyle, a oczywiście każdy
          robi, jak chce i jego święte prawo.
          Ja się cieszę, że mój syn nie robi w pieluchy, chociaż do głowy mi nie przyszło
          biegać za nim z nocnikiem i zastanawiać się, czy już mu się chce.
    • kokolores Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 16:51
      Robisz bardzo dobrze!!
      Ja tez sadzalam moja core jak tylko umiala sama siedziec na nocniku(ok 8-9 miesiac).
      Jak miala 2 lata to juz tylko czasem jej sie przydazylo zrobic w nocy siusiu.
      Nie zmuszalam jej do niczego .Dla tak malego dziecka to raczej zabawa niz trening.
      Popieram.
    • hanula Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 16:59
      edzia2k napisała:

      > Napiszcie co myśicie o wczesnym wysadzaniu?

      Ja myślę, że to strata czasu. smile Jeszcze przy pierwszym dziecku można sobie
      pozwolić na latanie za nim i pilnowanie, żeby nie zrobiło kupy w majtki, ale
      przy kolejnych na pewno nie.
      • kokolores Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 17:49
        hanula napisała:
        ... Jeszcze przy pierwszym dziecku można sobie
        > pozwolić na latanie za nim i pilnowanie, żeby nie zrobiło kupy w majtki, ale
        > przy kolejnych na pewno nie.

        Nikt nie napisal ,ze lata za dzieckiem z nocnikiem i pilnuje ,zeby nie narobilo
        w majty!!Sadzanie dziecka wczesnie nie jest strata czasu . Przeczyj na roznych
        forach ile matek 2 i 3-y letnich dzieci maja problemy ,zeby dziecko siadlo na
        nocnik, nie mowiac o zrobieniu na nim czegokolwiek.Dzieci wczesnie sadzane tego
        problemu nie maja!!
        Pozdrawiam.
        :o)
        • aniask_mama Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 18:40
          kokolores napisała:

          Nikt nie napisal ,ze lata za dzieckiem z nocnikiem i pilnuje ,zeby nie narobilo
          > w majty!!

          Jak to nie. Jesli wysadzasz dziecko 6-8 miesięczne to generalnie Ty czuwasz nad
          tym, by dziecko wysadzac i to jest Twój problem/ Twoje zamierzenie/Twoja
          ochota, a nie dziecka.


          Dzieci wczesnie sadzane tego
          > problemu nie maja!!


          Ja byłam dzieckiem wysadzanym wczesnie, lałam w gacie do 5 lat!

          Ale wracając do sprawy, bo nie o kłótnie tu chodzi i udawadnianie swoich racji.

          Sa mamy, które wysadzają dziecko, kiedy tylko zacznie siedzieć. Z pewnością w
          dużej mierze dziecko szybciej nauczy się załatwiania swoich potrzeb, bo
          skojarzy na zasadzie nocnik=siku=mama się cieszy (albo w inny pozytywny
          sposób). Ja wybrałam inny - poczekałam, kiedy mały skończył 2 lata, nauka
          trwała tydzień. Gdybym zaczęła, gdy mały miał 8 miesięcy na nauce tygodniowej
          na pewno by się nie skończyło.
          Żadna z opcji nie jest idealna, każda ma zwolenników i przeciwników. I chyba
          dyskusja nad udawadnianiem, co lepsze jest czcza i bezsensowna.
          Wysiadam z niej wink
          • kokolores Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 19:20
            aniask_mama napisała:

            > kokolores napisała:
            >
            > Nikt nie napisal ,ze lata za dzieckiem z nocnikiem i pilnuje ,zeby nie narobilo
            > > w majty!!
            >
            > Jak to nie. Jesli wysadzasz dziecko 6-8 miesięczne to generalnie Ty czuwasz nad
            >
            > tym, by dziecko wysadzac i to jest Twój problem/ Twoje zamierzenie/Twoja
            > ochota, a nie dziecka

            Dziewczyno ja moje 9-mio miesieczne dziecko sadzalam raz/dwa razy dziennie po
            kilka minut jak sama bylam w toalecie.
            Nie powiesz mi ,ze 2-latek sam do ciebie przyjdzie i powie : wiesz co mamo
            jestem teraz juz gotowy ,zeby siasc na nocniku.Wiec u Ciebie bylo dokladnie tak
            samo cytuje: to jest Twój problem/ Twoje zamierzenie/Twoja
            > ochota, a nie dziecka

            dalej piszesz:
            > Ja byłam dzieckiem wysadzanym wczesnie, lałam w gacie do 5 lat!

            Nie powiesz mi ,ze to dla tego ,ze Cie tak wczesnie wysadzano. Napewno
            powod/przyczyna byl/a inny/a.


            > Ale wracając do sprawy, bo nie o kłótnie tu chodzi i udawadnianie swoich racji.

            Mi chodzi tylko o to ,ze nie ma zadnych (moim zdaniem!) przeciwwskazan ,zeby
            dziecko wczesnie bylo sadzane na nocnik!
            Tylko tyle ,a kazdy zrobi jak zechce.
            Pozdrawiam.
        • saba76 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 20:36
          kokolores napisała:

          Sadzanie dziecka wczesnie nie jest strata czasu . Przeczyj na roznych
          > forach ile matek 2 i 3-y letnich dzieci maja problemy ,zeby dziecko siadlo na
          > nocnik, nie mowiac o zrobieniu na nim czegokolwiek.Dzieci wczesnie sadzane
          tego
          > problemu nie maja!!


          mimo siadania dopiero kolo 18-20mc też nie mialy, ciekawe dlaczego ,moze nocnik
          u mnie stoi w ubikacji a nie w zabawkachsmile
          • kokolores Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 21:07
            U mnie tez stal w ubikacji ,bo tam jego miejsce!!!Nie rozumiem o co ci chodzi.
            :o)
            • saba76 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 22:04
              Przeważnie dzieci które maja kłopoty z siadaniem na nocnik dostały go do
              oswojenia ,czyli zabawy
              A potem efekt :wyginania się i prężenia a nie sikania
        • hanula Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 23:10
          kokolores napisała:

          > Nikt nie napisal ,ze lata za dzieckiem z nocnikiem i pilnuje, zeby nie
          > narobilo w majty!!

          Figure of speech. W każdym razie musisz dziecko wysadzać. Dwuipółlatka wysadzać
          nie musisz, sam idzie na nocnik, zdejmuje spodenki i majtki, robi co trzeba,
          podciera się, ubiera z powrotem, myje ręce. Tylko nocnik po nim trzeba umyć.

          > Sadzanie dziecka wczesnie nie jest strata czasu.
          > Przeczytaj na roznych
          > forach ile matek 2 i 3-y letnich dzieci maja problemy, zeby dziecko siadlo na
          > nocnik, nie mowiac o zrobieniu na nim czegokolwiek. Dzieci wczesnie sadzane
          > tego problemu nie maja!!

          Myślę, że niesłusznie doszukujesz się tu przyczyny i skutku. Nie sądzę, żeby
          dzieci miały problemy z opanowaniem korzystania z toalety dlatego, że nie były
          wcześnie wysadzane. Ot, po prostu niektórym przychodzi to łatwiej, innym
          trudniej, a wszystkie w końcu tę trudną sztukę opanowują.

          Specjaliści twierdzą, że zbyt wczesne sadzanie na nocnik może powodować: 1)
          problemy z kręgosłupem; 2) urazy psychiczne. Z drugiej strony wiele mam sadza
          na nocnik dzieci, które jeszcze siedzieć nie potrafią, i jest bardzo zadowolona
          z rezultatów. Nie mnie wyrokować, kto ma rację. Być może specjaliści
          przesadzają, wyolbrzymiają ryzyko. Być może zaś rzeczywiście w przyszłości
          takie dziecko będzie miało skrzywiony kręgosłup i uraz psychiczny, a związku z
          nocnikowaniem może się nie doszukać. Nie wiem.

          (Ja byłam wysadzana wcześnie, teraz mam problemy z kręgosłupem, nie wiem i
          nigdy nie będę wiedzieć, czy istnieje związek między jednym a drugim.)

          Ponieważ jednak w wieku 2,5 roku można dziecko przyuczyć do korzystania z
          toalety w ciągu tygodnia, a wieku 0,5 roku nie, ja wybrałam tę pierwszą opcję.
          Z lenistwa oraz dlatego, że zazwyczaj ufam raczej specjalistom.

          Ale nie potępiam mam, które wysadzają roczniaki (o ile oczywiście dzieje się to
          przyjaznej atmosferze, ale to oczywiste). Raczej podziwiam, że im się chce.

          > Nie powiesz mi, ze 2-latek sam do ciebie przyjdzie i powie: wiesz co mamo
          > jestem teraz juz gotowy, zeby siasc na nocniku

          Dlaczego nie? Znam dzieci, u których dokładnie tak wyglądało nocnikowanie.
          Najczęściej są to dzieci, które mają starsze rodzeństwo i widziały, jak się
          używa nocnika. Któregoś dnia stwierdzają, że chcą robić siusiu na nocnik i od
          tego dnia przestają używać pieluch. Oczywiście nie wszystkie mamy mają takie
          szczęście, ale to się zdarza.

          > Pozdrawiam.
          > :o)

          Ja również. smile
          • kokolores Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 23:24
            hanula napisała:

            Specjaliści twierdzą, że zbyt wczesne sadzanie na nocnik może powodować: 1)
            > problemy z kręgosłupem; 2) urazy psychiczne.

            Bardzo prosze i mowie/pisze to zupelnie powaznie, czy mozesz mi pokazac artykul
            na ten temat,w ktorym specjalisci(????) to twierdza.
            :o)
            • saba76 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 06.08.05, 09:48
              kokolores napisała:

              > hanula napisała:
              >
              > Specjaliści twierdzą, że zbyt wczesne sadzanie na nocnik może powodować: 1)
              > > problemy z kręgosłupem; 2) urazy psychiczne.
              >
              > Bardzo prosze i mowie/pisze to zupelnie powaznie, czy mozesz mi pokazac
              artyku
              > l
              > na ten temat,w ktorym specjalisci(????) to twierdza.
              > :o)



              Było w "Dziecku", "Mamo to Ja" i innych
              Nikt tam nie mówił,ze mamy źle robią,ale była mowa o możliwości spowodowania
              urazów psychicznych i fizycznych (kręgosłup)

              Tak ze oglądałam program edukacyjny dla rodziców i tam były takie wypowiedzi-
              podajże w "Na dzień dobry" czy jakoś tak na 2jce.
              Jakoś nasze mamy miały więcej wad na sumieniu w naszym wychowaniu ( co 3h
              karmienie, mleko krowie i inne...)
              wole zaufać pediatrom, psychologom i własnej intuicji. Pochwały matek które
              sadzają paromisieczniaka traktuje jako przerost ambicji i niech im tam będzie
              ale mi nie imponują
              • kokolores Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 06.08.05, 12:57
                saba76 napisała:

                . Pochwały matek które
                > sadzają paromisieczniaka traktuje jako przerost ambicji i niech im tam będzie
                > ale mi nie imponują

                Przesadzasz troche z doborem slow. Jaki przerost ambicji???
                Buaaaaa! Niezle sie usmialam.
                • saba76 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 06.08.05, 13:54
                  kokolores napisała:
                  >
                  > Przesadzasz troche z doborem slow. Jaki przerost ambicji???
                  > Buaaaaa! Niezle sie usmialam.
                  >
                  >
                  a nie jest to przerost ambicji wobec czynów dziecka??
                  żeby tylko było sie czym pochwalić....
    • saba76 Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 20:29
      Tak jak jedna mama tu pisała moja córka bez stresowo i ekspresowo w ciągu tyg.
      nauczyła się sikać do nocnika w wieku 20mc, po prostu była na tyle duża ,ze nie
      potrzebowała „gimnastyki” tylko nauki zasady i kojarzenia.
      Młodsza pociecha ma teraz 26mc i nauka siusiania chodź trwa u niej dłużej mamy
      1 sukcesy- miesiąc bez pieluchy w czasie dnia, zakładana tylko na noc, a od
      3dni i wychodzimy na podwórko bez pieluchy.

      Moim zdaniem sadzanie szczególnie małego kilkumiesięcznego dziecka i do tego na
      sedes! Jest koszmarem dla jego kręgosłupa , a potem skoliozy i inne.
      Dziecko do świadomej nauki „siusiu” wg. wszystkich(przewagi)
      psychologów ,czasopism dla rodziców i pediatrów jest zdolne miedzy 18, a 24mc
      życia.
    • mifka Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 05.08.05, 22:17
      w wielu poradnikach mozna wyczytac, ze dziecko jest fizycznie dojrzale do
      swiadomego kontrolowania miesni ok 18 mca.moja tesciowa sadzala swoje dzieci na
      nocnik bardzo wczesnie i jej dzieci w wieku 18 mcy nie potrzebowaly pieluch.
      moja corka do wieku 1,5 roku nie widziala na oczy nocnika a moment, w ktorym
      przynioslam go do domu byl ostatnim z pielucha. obie jestesmy zadowolone z
      metody ktora zastosowalysmy i obie osiagnelysmy zamierzony cel w tym samym
      czasie.tesciowa byla bardziej pracowita i cieszyl ja fakt, ze czasem
      kilkumiesieczny maluch zrobil kupe w nocnik i nie musiala zapierac pieluszki.
      ja jestem leniwcem i mialam gdzies jedna pieluche wiecej do prania.obie metody
      maja tyle samo plusow co minusow a kazda z nas wybierze te, ktora najlepiej
      pasuje do wlasnej osobowosci.
      • glabella Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 06.08.05, 11:19
        Sądzę, że mnie by się nie chciało. Starszą córkę nauczyła niania jak Ania miała
        coą koło 1,5 roku, chłopaków mama nadzieje nauczą w żłobku i ominie mnie ten
        problem....
    • edzia2k Re: Wczesne wysadzanie dziecka siusiu-co sądzicie 06.08.05, 16:18
      Dziękuje za odpowiedzi na ten temat. Oczywiście uważam, że przy uczeniu dzecka
      na nocnik jest potrzebna przyjazdna atmosfera i intuicja. Jęśli widzi się, że
      dziecko samo chętnie chce coś nowego robić, to dlaczrgo mama ma w tym nie pomóc?
      Moja pediatra była pełna podziwu i za. Mówi, że przychodzą 3-4 latkowie w
      pampersach i że dla niej jest to patologia.
      Ja miałam 2,5 roku kiedy siusiu robilam na nocnik, a kręgosłup mam jaki mam (a
      przecież to już było w przedziale zaleceń lekarzy).
      Najlepiej jest zgonić na coś, to jest dobra wymówka, tyle że dla mamy, która nie
      chce się pomóc dziecku.
      No rzeczywiście przerost ambicji to jest u 3-4 latka z pampersem.
      • saba76 do edziak 06.08.05, 17:32
        Jeżeli byś czytała uważnie moje wypowiedzi to być wiedziała ,ze za przerost
        ambicji uważam sadzanie niemowlaka w wielu kilku miesięcy a nie 2latka.
        Moim zdaniem 18mc dziecko powinno już mieć pierwsze próby sadzania na nocnik za
        sobą ,tak ,żeby około 2lat opanować tą umiejętność. 2 latka to dla mnie
        optymalny wiek.
        • edzia2k Re: do edziak 07.08.05, 22:23
          Czytałam uważnie. Oczywiście uważam, że sadzanie kilkumiesięcznego dziecka, to
          też nie jest sprawą najlepszą.
          A czy we wszystkim jesteś taką ksiązkową mamą? bo dla mnie liczy się intuicja, a
          nie zaglądanie do książek,że dziecko powinno robić to i to... od tego i tego
          okresu...
          • hanula Re: do edziak 07.08.05, 23:05
            edzia2k napisała:

            > bo dla mnie liczy się intuicja, a
            > nie zaglądanie do książek,że dziecko powinno robić to i to... od tego i tego
            > okresu...

            Intuicja na pewno jest ważna, ale niestety nie każdemu wystarcza. Ja na
            przykład każdy problem muszę dobrze przemyśleć, poczytać różne opinie w sieci i
            nie tylko, i dopiero wtedy metodą prób i błędów sprawdzić, co dla mnie i mojego
            dziecka będzie najlepsze. Zazdroszczę mamom, które zawsze intuicyjnie wiedzą,
            jak postąpić. Ale chyba wiele jest osób takich jak ja, stąd popularność forów
            dla mam i tony poradników w księgarniach. smile
    • linkaa3 NIE! 07.08.05, 14:24
      Zdefiniujmy najpierw wczesne wysadzanie dziecka, czyli przed ukonczeniem przez
      nie roku. Choc i to przed 18 miesiacem uwazam za bezsensowne, bo dopiero w
      wieku 18 miesiecy dzieci zaczynaja kontrolowac zwieracze.

      Dla mnie to czysty i bezsensowny sadyzm sadzac na nocniku 8-miesieczne dziecko,
      nie mowiac juz o mlodszym. Bylam swiadkiem wysadzania 4-miesieczniaka. Biedne
      dziecko zmuszone do wyproznienia w nienaturalnej dla niego wygietej pozycji.
      Koszmar. ALbo matki krzyczace na 1.5 roczniaka, ze popuscil w majtki.
      Dziewczynu, wiecej luzu. Wczesne opanowanie zalatwiania swoich potrzeb
      fizjologicznych w toalecie to li i jedynie wygoda dla rodzicow i oszczednosc
      dla kieszeni bo nie gwarantuje dziecku sukcesow w przyszlosci ani nie swiadczy
      o wyzszym IQ. To tylko jakies polskie zboczenie.

      A swiadczy o tym chocby to, ze na bilansie dwulatka pierwsze pytania dotyczy
      wlasnie nocnika, nikogo natomiast nie obchodzi, ze dziecko mowi zlozonymi
      zdaniami i recytuje krotkie wierszyki, tudziez zna wszystkie kolory.

      A aspekty medyczne mowia same za siebie - skolioza, skrzywiony kregoslup,
      wypadajacy odbyt, problemy ginekologiczne u dziewczynek itd.

      Co nie znaczy ze uwazam za normalne 4 latka w pampersie.

      No i temat bynajmniej nie na to forum - prosze moderatora o interwencje, bo to
      na zdrowie pasuje lub na matki z ambicjami toaletowymi.

      • dagmama Linkaa3, prośba o wyjaśnienie. 07.08.05, 14:35
        Przepraszam, mogłabyś bliżej wyjaśnić, jaki jest cel pytania o nocnik na
        bilansie dwulatka?
        Przyznam, że przez cały pierwszy rok życia nie zawracałam maluszkowi głowy
        nocnikiem. Teraz ma 15 miesięcy i... mamy nocnik. Mały jeszcze go nie widział.
        Słyszałam kiedyś, że powinnam obserwować, z jaką pieluchą dziecko wstaje. Jeśli
        z pełną, to znaczy, ze nic nie umie jeszcze kontrolować. Dopiero, kiedy zacznie
        wstrzymywać się przez sen, można zacząć operację nocnik.
        Czy jest w tym rzeczywiście jakaś reguła?
        • hanula Re: Linkaa3, prośba o wyjaśnienie. 07.08.05, 16:39
          dagmama napisała:

          > Słyszałam kiedyś, że powinnam obserwować, z jaką pieluchą dziecko wstaje.
          Jeśli
          > z pełną, to znaczy, ze nic nie umie jeszcze kontrolować. Dopiero, kiedy
          zacznie
          > wstrzymywać się przez sen, można zacząć operację nocnik.
          > Czy jest w tym rzeczywiście jakaś reguła?

          Eee, to chyba nieprawda. Wg Giny Ford jedną z oznak gotowości jest sucha
          pieluszka po dziennej drzemce, ale nie rano!

          A jeśli chodzi o "suche noce": podobno dziecko przestaje się moczyć w nocy
          wtedy, gdy odpowiednio dojrzeje jego pęcherz. Nie można tego nauczyć w taki
          sposób, jak uczy się korzystania z toalety w dzień. Niektóre roczniaki nie
          moczą się w nocy, choć nikt nie uczył ich jeszcze siusiania na nocnik.
          Statystycznie dziewczynki przestają moczyć się w nocy gdzieś w okolicach 2,5 -
          3 lat, chłopcy rok później. Na pewno nie czekałabym z nocnikowaniem, aż dziecko
          będzie miało rano suchą pieluszkę, bo możesz czekać w nieskończoność! smile
        • linkaa3 Re: Linkaa3, prośba o wyjaśnienie. 07.08.05, 18:26
          Tez bym chciala to wiedziec. To jedno z kilku pytan, ktore zadaja. Potem pytaja
          o wieze z 3-4 klockow i laczenie 3 slow. Wiecej pytan nie pamietam, ale nocnik
          to byl nr 1 a ze egzaminu nie zdalismy wiec reszta dokonan nie zdobyla
          uznania sad Trudno, nocnika nie opanowal nigdy, przeszedl od razu na sedes, ale
          dopiero w wieku 2 lata i 7 m-cy. Blyskawicznie, bo w ciagu kilku dni.
          • jofin Re: Linkaa3, prośba o wyjaśnienie. 07.08.05, 21:02
            Artykulow w Dziecku ani w Mamo to ja nie czytalam, ale dla mnie jest bardzo
            ciekawe, jakie to metody badawcze zastosowano do tego, aby stwierdzic korelacje
            pomiedzy wczesnym wysadzaniem na nocnik i skrzywieniami kregolsupa w wieku
            pozniejszym, czy urazami psychicznymi. Bardzo latwo takie zdanie wypowiedziec,
            ale wg mnie bardzo trudno taka teze udowodnic. Jest przeciez tyle innych
            czynnikow, ktore zarowno te urazy kregoslupa powodowac moga, nie mowiac juz o
            urazach psychicznych.

            Pozne wysadzanie dzieci na nocnik, jest co dla poniektorych rodzicow wygodne,
            bo nie musza sie meczyc i obserwowac dziecka , co w danej chwili zamierza
            zrobic i spedzac z nim po kilkanasciw minut kilkanascie razy dziennie w
            lazience, jak to ma miejsce przy wczesnym wysadzaniu dzieci, gdy nieustannie
            trzeba miec nad dziecmi kontrole. Przy tendencji do bezstresowaego wychowania
            dzieci, jest to opcja dosyc wygodna, bo zarowno od rodzicow, jak i od dzieci
            niewiele wymaga.

            Mysle, ze to ,w ktorym momencie decydujemy sie wysadzac nasze dzieci na nocnik
            zalezy tez od tego, jak wczesnie dostrzegamy w naszych dzieciach istoty, od
            ktorych mozna zaczac juz czegos wymagac. NIektorzy czekaja z tym do 2 roku
            zycia, a niektorzy dostrzegaja ten moment juz u dzieci 7 czy 8 miesiecznych.
            Sama mam czworke dzieci. Wszystkie zaczynaly swoja historie nocnikowa dosc
            wczenie, bo ok 6 czy 7 miesiaca zycia. Zadnych urazow psychicznych z tym
            zwiazanych u nich niez zauwazylam, lekarze, ani ja jak do tej pory zadnych
            skrzywien kregoslupa u nich nie zaobserwowali rowniez.
            Zaleta tej metody jest to, ze dosc wczesnie uczy dzieci samoodpowiedzialnosci i
            kontroli nad tym, co robia.

            A tak na marginesie, to gdy spotykam dzieci 2letnie w pieluchach, robiace
            jeszcze czesto kupe w majtki, to troche mi zal i tych dzieci i tych rodzicow.
            bo tak naprawde to ta wczesna nauka nocnikowania moze byc bardzo milym
            doswiaczeniem zarowno dla rodzicow i dla dzieci. Dodam jeszcze, ze przy
            najmlodszym dziecku duzo podrozowalismy, ale w zaden sposob zmiana miejsca
            mieszkania nie przeszkadzala nam w kontynuowaniu tejze nauki. Wszystko zalezy
            od naszego, rodzicow nastawienia, podejscia i determinacji.

            Rozumiem jednak, ze gdy mamy pracuja i nie maja mozliwosci poswiecania dziecku
            zbyt wiele czasu, sprawa nocnikowania spada na dalszy plan. I chyba slusznie.
            Po prostu wszystko zalezy rowniez od ogolnej sytuacji rodziny.
            • hanula Re: Jofin, prośba o wyjaśnienie. 07.08.05, 21:27
              Jofin, w jaki sposób udało ci się spędzić z dzieckiem "kilkanascie minut
              kilkanascie razy dziennie w lazience" (i przez ile miesięcy), mając troje
              innych dzieci? Ja mam tylko dwoje i nie byłabym w stanie na tak długo
              spacyfikować starszego (biorąc pod uwagę, że i tak musi przeczekać karmienia,
              kąpiele itp). Jakie są odstępy wiekowe pomiędzy twoimi dziećmi? W jakim wieku
              twoje dzieci osiągnęły samodzielność w korzystaniu z toalety, tzn. nie musiałaś
              ich już przy tym nadzorować? I czy nie zaobserwowałaś potem regresu w okresie
              buntu dwulatka?
              (Biorąc pod uwagę zażartość sporów na ten temat, zastrzegę się od razu, że
              kieruje mną ciekawość i nikogo nie potępiam smile)
      • edzia2k Re: NIE! 07.08.05, 22:32
        Bardzo śmiesznie brzmi ta końcowa wypowiedź.
        Swoją drogą, ja przecież nie zmuszam do czytania czy wypowiadania się na ten temat.
        Proszę o przejście na forum - "mamo, wyluzuj trochę".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka