edzia2k
05.08.05, 14:18
Witam, jestem mamą 16 miesięcznej Amelki. Córcia, gdy tylko dobrze zaczęła
siadać, postanowiłam spróbować nauczyć ją siusiu na nocnik. Nie protestowala,
kiesy znajodowała się na tym dziwnym sprzęcie, więc ją sadzałam dalej. W sumie
do 10 miesiąca się to zaczęło. Od 13 miesiąca nie zrobiła kupki w pieluszkę, a
sisi robi podczas dlugiego spaceru, mimo, że woła, to nie daje się wysadzać
pod ręce. Ale jest jeszcze nie gotowa na to, a nie zawsze mogę wziążć nocnik
ze sobą. Ostatnio przeczytałam, że wczesne sadzanie, to kwestia nawyku, bo
dziecko swoje potrzby kontroluje w wieku ok. 2 lat. Nie wiem, ale moje dziecko
nie płakało, że jest wysadzane. Cieszę się, że tak szybko się nauczyła, bo
jest lato i chodzenie w pieluszce to koszmar dla dziecka. Ekonomicznie też sie
opłaca (zawsze używałam Pampersów). Przedtem to ok. 140 zl, a teraz to ok.
25-30 zl miesięcznie.
Namawiam mamy do nauki sisi swoich pociech.
Mała teraz idzie po nocniczek do łazienki, przynosi i woła żeby ją posadzić,
bo sama jeszcze nie umie. W nocy śpi i nie robi sisi. Przed spankiem ją wysadzam.
Napiszcie co myśicie o wczesnym wysaszaniu?