witam!
Mam problem z moim synkiem. Ma juz 4 i poł roku, a każdej nocy wedruje do
naszego łózka ze swojego pokoju i już do rana z nami zostaje i nie da
się "intruza" małego usunąć

. nie byłoby by problemu, gdyby to się zdarzało
sporadycznie, ale co noc jest tak samo - pomijam fakt, że kręci się
strasznie, przez co codziennie wstaję nieprzytomna

.