Dodaj do ulubionych

Nocny maruder :)

20.09.05, 12:07
witam!
Mam problem z moim synkiem. Ma juz 4 i poł roku, a każdej nocy wedruje do
naszego łózka ze swojego pokoju i już do rana z nami zostaje i nie da
się "intruza" małego usunąćsmile. nie byłoby by problemu, gdyby to się zdarzało
sporadycznie, ale co noc jest tak samo - pomijam fakt, że kręci się
strasznie, przez co codziennie wstaję nieprzytomnasad.
Obserwuj wątek
    • wasil_ka Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 12:34
      Przejdzie mu. Widocznie etego potrzebuje - bliskości rodziców. Mój syn tez tak
      miał ,z tym że przeszło mu wcześniej. A potem jak dzieciak wyrasat to się
      żałuje, że te czasy minęły.
      • tynia3 Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 13:13
        hehhhh, nasz ma 20 mies. a ostatnio woła męza przez sen i gada: "tata,
        makinki!" (znaczy, malin mu się zachciewa wink), "tata, tata dodoy!" (lodów) i
        takie tam kwiatki. U nas wystarczy pogłaskac i powiedzieć, "tak, tak,
        będą" wink)), ale póżniej.

        pzdr serdecznie
    • rafera Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 13:34
      jeżeli ci to przeszkadza, możesz spróbować takiego sposobu: trzeba za każdym
      razem odprowadzać małego do pokoju w nocy. A przed zaśnięciem porozmawiać o
      spaniu w swoim łóżku przez całą noc. Rano, po przespanej całej nocy dać jakąś
      nagrodę, np. nową naklejkę, a gdy uzbiera ich 5- wtedy daj jakąś lepszą nagrodę,
      np. słodycza.
      wieczorem, przed snem przypomnij o nagrodzie rano. Ale gdy w nocy przyjdzie,
      odprowadź do łóżka, a rano przypomnij, że niestety dzisiaj w nocy sięnie udało,
      więc nie ma naklejki, ale może będzie jutro, jak prześpi noc ui siebie.
      Ale czy warto?
      To na prawdę miłe chwile. A jak urośnie nie będzie się chciał nawet przytulić.
      pozdrawiam
      • ewa1bl Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 13:44
        To dobry pomysł, spróbuję z nagrodamismile
        Może to i fajne chwile. ALe przez dwa i pół roku nie spałam, bo dziecko
        chorowało i w zaadzie nigdy nie spało, ani w dzień ani w nocy smile. Poza tym, miło
        się pieścić i przytulać, ale mały ma robalki w pupie, bo jak tylko do nas
        dotrze, to kręci sie do rana niczym mrówka - nie da rady się wyspać smile. Wole
        więc chyba naklejkismilesmilesmile Dziękuję smile
        • mamadacja Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 13:51
          Popieramsmile Chwile są strasznie miłe, ale potem cały dzień zmarnowanysad A ja
          uważam, że lepsza zabawa z wypoczętą mamą w dzień, niż kilka chwil w nocy a
          potem mama z piaskiem w oczkach. I pozdrawiam Nocnego maruderasmile
          • ewa1bl Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 13:57
            Dziękuję za pozdrowienia dla synkasmile. teraz tylko musze wymyslic drobne nagrody
            i świat wreszcie nabierze kolorówsmilesmile
      • mama.ludzika Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 13:56
        Nie, nie warto, skoro rano wszyscy są niewyspanismile
        Przerabiałam to przez 3,5 roku, noc w noc.
        Sposób z nagrodami, jak to opisała Rafera, jest skuteczny. Przynajmniej u mnie.
        Od sierpnia problem zniknął prawie nagle. Wyszło tak zupełnie przy okazji-
        starszy brat dostawał naklejki za coś innego, a że córka domagała sie swoich
        nagród, to stanęło na nocnych wędrówkach. I nieoczekiwanie przyjęło się...do
        tej pory nie moge w to uwierzyć...!
        Czasem córka wraca do starych nawyków. Wczoraj np.przyszła do mnie z płaczem.
        Zaprowadziłam ją do łóżeczka, poprzytulałam i zostawiłam mimo łez. Czekałam
        potem przez kwadrans w napięciu na rozwój sytuacji, a ta cwaniara mimo szlochów
        przed chwilą, zaraz smacznie zasnęła! Rano domagała się dwóch nalepek za spanie
        i drugie spaniesmile
        Ja tych dzieci zupełnie nie rozumiem.
        Powodzenia!
    • kayah73 Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 19:45
      Sama nie mialam tego problemu, ale znajoma miala i zalatwila go tak - pozwolila
      malemu spac u nich w pokoju, ale nie u nich w lozku tylko na grubym kocu na
      podlodze. Maly szybko stwierdzil, ze wygodniej jest mu w jego lozku.

      (Ale mnie samej bardziej sie podoba sposob z nagrodami. wink )
      • jola_ep Re: Nocny maruder :) 20.09.05, 20:14
        > (Ale mnie samej bardziej sie podoba sposob z nagrodami. wink )

        A mi się podoba pomysł z kocem smile
        Być może dlatego, że w pewnych okresach dzieci zwyczajnie zaczynają się bać -
        rozwija się im wyobraźnia i obudzone w nocy szukają bezpieczeństwa u rodziców.
        Mój dobrze śpiący synek w oklicy 4 lat też zaczął wędrować do naszego łóżka. Ja
        wymagałam tylko, aby brał swoją kołdrę, swoją poduszkę i kładł się z boku, nie
        budząc mnie. Wędrował tak noc w noc, aż żartowaliśmy, że w korytarzu miny
        plączące nogi rozłożymy wink Aż znienacka przestał smile)) (ale to znienacka prawie
        rok zajęło).
        Sposób z kocem daje mu poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie odrobina niewygody
        zapewnia, że będzie korzystał z naszego pokoju tylko wtedy, gdy będzie to konieczne.

        Teraz synek ma 6 lat i czasem, ale bardzo rzadko, zdarza mu się do nas przyjść -
        zawsze wtedy okazuje się, że przyśnił mu się koszmar. Wystarczy jak go potulę, a
        potem (o ile nie zasnę wink ) odprowadzam do jego łóżka - albo wraca sam.

        Pozdrawiam
        Jola
    • ewa1bl Re: Nocny maruder :) 22.09.05, 08:00
      No i stało sięsmile
      Wczorajsza noc była bez zmian. Nad ranem synek był rozczarowany, że jednak
      znalazł się jakimś cudem w naszym łóżku. ale dzisiaj - rewelacjasmile. Tak się
      przejął nagrodą za samodzielne spanie, że przespła smacznie całą nocsmilesmilesmile. Mam
      nadzieję, że się uda ten stan utrzymać na stałesmile. A gdy zatęsknię, to
      samazacznę do jego łózka w nocy chodizć, żey się do kochanego brzdąca
      poprzytulaćsmilesmilesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka