Dodaj do ulubionych

Pomozcie mi, bo nie mam juz sił.

14.10.05, 13:52
Mam dwoje dzieci. Corka ma ponad dwa lata, a syn 4 miesiace. Nie spie w
nocy... Jestem sama bo maz wyjechal,a le w domu jest jescze tesciowa. Chodzi i
sen. Corka zasypia przy mnie,a le bez jakiegos lulania. spi w lozeczku, a ja
musz elezec na moim lozku obok.. tak jest w dzien i wieczorem. W nocy sie
budzi pare razy i zawsze czegos chce, przynjamniej musze sie do niej odezwac
albo pzrykryc ja albo chce siusiu albo pic. Syn zasypia w ciagu dnai przez
lulanie w wozku a w nocy biore go z wozka ok. 22.00 wkladam do lozeczka, ktore
stoi tez w tej naszej sypialni. W nocy maly budzi sie do karmienia albo
dlatego, ze mu wypdal smoczek i to kilka lub nascie razy. Mam dosc. chcialam
dzis malego nauczyc samemu zsypiac wg tracy Hogg, ale jak mam to zrobic jak
mala chce spac w tym samym czasie ok. 13.00 Dwojki naraz nie dam rady,
tesciowa nie potrafi sobie zzadnym dac rady. Wiec jak? Mam juz dosc...
Obserwuj wątek
    • modrooczka Re: Pomozcie mi, bo nie mam juz sił. 14.10.05, 14:48
      Starszego sprobuj nauczyc wg "Usnij wreszcie". Jest to pewnie metoda troche
      bardziej drastyczna niz Hogg, ale podobna, koniec koncow sie nauczy, traumy
      raczej nie przejdzie a mala bedzie tak zmeczona jego wrzaskami, ze zasnie wtedy
      kiedy on i bardzo dobrze - bedziesz miala chwile dla siebie. Nie chodzi o to
      zeby zameczyc dzieci, ale o to zeby nauczyly sie samodzielnie spac i nie
      zameczyly Ciebie. Ja zastosowalam te metode, corka zyje, kochamy ja, ona nas
      tez i nie widac zeby miala urazy psychiszczne, chociaz ze 2 tyg to trwalo.
      Teraz opowiadam jej bajke na dobranoc, caluje, wychodze i ona zasypia. Wszystko
      razem trwa 10-15 min. Nie chce mi sie znowu dyskutowac o wadach i zaletach
      metody, jesli chcesz napisz do mnie na priva. mam tez komputerowa wersje "Usnij
      wreszcie"
      Pozdrawiam
      • marhab13 Re: Pomozcie mi, bo nie mam juz sił. 14.10.05, 14:56
        Nie jestem chyba dobrym doradcą, bo sama usypiam jeszcze 3,5 latka i dziewczynkę
        9 miesięczną. Wypracowałam sobie jednak, że kąpią się razem i usypiają razem.
        Synek się przyzwyczaił i córka też. Pozdrawiam
        • pelczarka Re: Pomozcie mi, bo nie mam juz sił. 14.10.05, 17:04
          Marhab, ale jak Ty to robisz?
          • stynka2 Re: Pomozcie mi, bo nie mam juz sił. 15.10.05, 22:42
            Jestem mamą 2 dziewczynek - 3,5r.i 15 miesięcy. Miałam podobny problem ze
            starszą córką, tzn. też musiałam leżeć obok niej, jak zasypiała. Jak urodziłam
            drugą córcię i z powodu pracy męża zostawałam na długie tygodnie sama z nimi
            obiema, musiałam zweryfikować sposób usypiania. Starszą córeczkę stopniowo
            przyzwyczajałam do "samotnego" usypiania (miała wtedy około 2,4 r.), po
            rytuałach: kąpiel, kolacja, bajka, kładłam ją spać, zawsze zostawiając drzwi
            otwarte żeby widziała, jak się krzątam. Córka załapała po około tygodniu
            protestów- dużo jej tłumaczyłam dlaczego tak musi być i do tej pory nie ma z
            tym problemów. Drugą córcię usypiałam na rękach do około 3 miesiąca życia,
            potem, jak widziałam że jest senna odkładałam ją po prostu do łóżeczka i
            zasypiała sama, trochę też to trwało, ale bez większych protestów. Ale wiem, że
            nie każde dziecko można tak łatwo "nauczyć" samodzielnego zasypiania. Niemniej
            warto próbować, usypianie w wózku i bujanie jest zabójcze, dziecko potem nie
            akceptuje innego sposobu usypiania, a "oduczenie" go tego bez tych
            dodatkowych "bodźców" bywa bardzo trudne. Niemniej warto podjąć ten trud, bo
            inaczej czekają Cię bardzo ciężkie miesiące, wiem, bo sama przez pierwsze 3
            mies. życia dziewczynek przeżyłam horror, ale to na szczęście już przeszłość. I
            jeszcze jedno -moja pierwsza córka budziła się wielokrotnie w nocy do 18 mies.
            życia - przeszło jej po odstawieniu od piersi.
            • pelczarka so stynka 16.10.05, 22:18
              A gdzie spia twoje coreczki, w tym pokoju gdzie wy czy w osobnych? czy sa razem
              w jednym? I co robisz w dzien jak chca spac jednoczesnie? i czy maja smoczki?
              • stynka2 Pelczarka 17.10.05, 10:57
                Moje córeczki śpią w osobnych pokojach. Starsza nie śpi już od dawna w dzień,
                więc tutaj nie ma problemu. Jak młodsza śpi - bawimy się cicho w innym pokoju,
                ona wiem, że nie można wtedy biegać i krzyczeć. Na początku były jednak
                sytuacje, że i starsza córka spała jeszcze czasmi w dzień, kładłam wtedy
                wcześniej młodszą, starsza czekała w innym pokoju - włączałam jej np. bajkę,
                żeby nie przeszkadzała uspać młodszej i tłumaczyłam, że mama zaraz przyjdzie -
                na początku były problemy, ale po pewnym czasie załapała i nie protestowała.
                Wtedy kładłam się obok starszej i ona też zasypiała. Trwało to jedna krótko -
                starsza córczka szybko zrezygnowała z dziennych drzemek. Potem usypiałam je tak
                jak już napisałam we wcześniejszym poście, starszą nauczyłam zasypiać samą, a
                młodszą przestałam usypiać na rękach i odkładałam ją do łóżeczka. Smoczków nie
                używała żadna, młodsza niestety ssie palucha - to zamiast smoczka, którego nie
                chce. Teraz jest tak, że starsza chodzi spać około 19.30, bo jest zmęczona,
                przed zaśnięciem bawimy się we trójkę, ja opowiadam jej bajkę, młodsza bawi się
                obok nas albo chodzi po domu, potem gaszę światło, drzwi sa otwarte, a ona
                zasypia. Młodsza "chodzi" spać teraz później, bo długo śpi w dzień. Dodam, że
                prawie zawsze jesteśmy same, bo mąż często wyjeżdża i obie córki są już
                przyzwyczajone do tej sytuacji.
            • weronikarb Re: Pomozcie mi, bo nie mam juz sił. 18.10.05, 13:20
              nie usypiaj bujając we wózku bo sobie nie poradzisz.
              Ja ten błąd zrobilam i synek ma 2 latka i inaczej nie usnie mimo ze wozek duzo
              za maly.

              stynka2 musiala byc Twoja córeczka bardzo spokojna - moj nie usiedzi nawet 2
              minut a mialby lezec smile
    • marhab13 Re: Pomozcie mi, bo nie mam juz sił. 16.10.05, 18:52
      Hej.
      Synek jest człowiekiem gadatliwym i wymagającym mojego towarzystwa, córce do
      pewnego momentu było wszystko jedno, oby z mamą. Więc po kolei: jak mała nie
      była już taka mała, zebym się bała wkładałam ją na moment do kąpieli do
      starszaka. Synek miał przy tym sporo zabawy i mała też. Myję ją szybko i
      wyjmuję, ubieram, wkładam do nosidełka i patrzy sobie jak się zajmuję synkiem.
      U mnie jest łatwiej, bo synek wiekszość rzeczy robi sam.
      Przyzwycziłam synka, ze przy zasypianiu owszem jestem z nim w pokoju, ale on
      leży w swoim łóżeczku , a ja tulę małą. Z nim w nagrodę jeszcze troche
      rozmawiam, opowiadam bajkę itd. Jego łóżeczko stoi tuż przy naszym, więc często
      wyciąga rączkę i trzyma moją, albo ja go głaszczę. Synek nie śpi w dzień więc
      po zgaszeniu światła wieczorem szybko zasypia nawet jak córeczka popłakuje.A
      nawet jak spał metoda była ta sama. PO chwili oboje śpią, synek w swoim łóżku,
      mała w moich ramionach. W nocy i jedno i drugie czasem się budzi, cóż tak to
      bywa. Do syna często nawet nie wstaję, tylko mówię uspokajająco, głaszcze
      główkę przez szczebelki łóżka. Małą "obsługuję" na wpół śpiąc. Przyzwycziłam
      się. Życzę cierpliwości, albo determinacji w nauczeniu dzieci zasypiania samemu.
      Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka