Dodaj do ulubionych

5 latek daje mi w kość

10.11.05, 10:18
Moje obecnie prawie 5 letnie dziecko przechodzi kolejną fazę wścieklizny a
miałam nadzieję, że one już za nami. Czym owa wscieklizna się przejawia
- ryko-histeria jak coś jest nie po myśli 5l (to już kilka razy przerabiane)
Niestety nie jest tak łatwo uspokoić (jak w mądrych podręcznikach piszą)
- wykrzykiwanie swoich opinii
- kłótliwość
- robienie na złość
- jeśli ja mówię coś to dziecie mówi coś (z założenia)odwrotnego
Mam serdecznie dość nie wiem już jak trafić, bo chyba moje tłumacznia nie
docierają. Ratunku ...
Obserwuj wątek
    • ineta Re: 5 latek daje mi w kość 10.11.05, 10:27
      O rany! Jakbym czytała o moim 5 letnim synu! Tylko że ja to zrzucałam na karb
      pojawienia się młodszego rodzeństwa - teraz maluch raczkuje itp. i jest bardzo
      absorbujący i męczący - i uznałam że to sposób na zwrócenie na siebie uwagi
      przez starszego. Ale może to nie tylko zazdrość a dodatkowo jeszcze taki etap
      rozwojowy??? Płacz i awantury o wszystko... i głuchy na wszelkie moje prośby i
      polecenia...
      • siulka1 Re: 5 latek daje mi w kość 02.01.06, 00:14
        Wypisz, wymaluj Bartek. Też myślałam, że to zazdrość, bo mam jeszcze 18
        miesięczną Ewcię, ale widocznie pięciolatki tak mają. Trzeba przetrwać.
    • marhab13 Re: 5 latek daje mi w kość 02.01.06, 09:43
      Jakbym czytała o moim maluchu,tylko, że on ma dopiero niecałe 4 lata. Ostatnio
      się o niego martwiłam, ale może niepotrzebnie? Mój jeszcze sie obraża i idzie
      do konta ze skrzyzowanymi ramionami- ostatnio ktoś "Życzliwy" stwierdził, że
      mały powinien być leczony psychiatrycznie, bo nie chcial; ukochać się z
      zupełnie obcą osobą i się obraził,ze ona go ściska.
    • lolinka2 Re: 5 latek daje mi w kość 02.01.06, 09:55
      Hihihi... moje obecnie prawie 4 letnie dziecko ma tę samą fazę wścieklizny z
      tymi samymi objawami smile)
      Wypracowane metody:
      * ryko-histeria: przytulam (bo kocham) i idź sobie do pokoju na uspokojenie bo
      tu jest za głośno chwilowo...
      * wykrzykiwanie swoich opinii: 1) mów ciszej, kochanie, 2) odkrzykuję w ten sam
      sposób (z reguły działa), 3) krótka informacja: nie jestem głucha, nie drzyj
      się, bo gardła szkoda a to że wrzeszczysz, nic nie zmieni
      * kłotliwość: solidny OPR
      * robienie na złość: pojeżdżenie po ambicji albo uczuciach religijnych (ostatnio
      bardzo wrażliwych)
      * jeśli ja coś mówię...itp itd: zależnie od powagi kwestii- olanie (z dodaniem
      ew. OK) jeśli to coś błahego, robienie swojego po prostu i udawanie że nic
      kompletnie nie słyszłam, a jeśli sprawa jest poważna to jakaś tam pogadanka (z
      dokładnym wypytaniem delikwentki: dlaczego tak uważasz?? myslisz ze to jest
      rozsądne??? i kolejnym odwołaniem najchętniej do uczuć religijnych bo na nią to
      działa najlepiej)

      Może nie są to nadzwyczajne metody (z punktu widzenia wychowawczego) ale w
      pewnych sytuacja liczy się skutecznosć. Życzę powodzenia!!
    • zebra12 Re: 5 latek daje mi w kość 04.01.06, 06:13
      Na ja nie wiem, moja pięciolatka jest grzeczna. To chyba więc nie jest żaden
      etap. Ma swoje zainteresowania i nie potrzebuje szaleć by się ze mna
      komunikować ( czy też z babcią, z którą przebywa jak ja jestem w pracy)
      • monstermama Re: 5 latek daje mi w kość 04.01.06, 14:13
        Dzieci mają różne charaktery - niektóre ekstrawertycznie przechodzą histerie,
        inne chowają urazy w sobie.
        Moja pięciolatka jest raczej z histeryczek, ale jeśli nie krzywdzi to nikogo,
        to czemu ma się nie wyładować? To chyba zdrowiej dla organizmu.
        Oczywiście rozmawiam z nią, przytulam, ale nie zawsze chce.
        Ogólnie podążam za dzieckiem (przynajmniej staram się)...
        A wykrzyczanie własnych opinii - może niekoniecznie krzyk, ale wygłaszanie
        własnych opinii to chyba dobre - dobrze, że je ma, a to, że ma odwagę z Wami
        się nimi dzielić, to świadczy dobrze o Was - że się nie boi.

        Pozdrawiam
        • zebra12 Re: 5 latek daje mi w kość 06.01.06, 12:30
          Moje dziecko jest ogromną gadułą i cały dzień nic innego nie robi jak tylko
          wygłasza własne opinie! smile No chyba, że maluje lub czyta - wtedy jest chwila
          wytchnienia. Ale nie wpada w histerie, nie drze się, nie wali głową w podłogę
          itp. Po prostu rozmawia! Nie uważam, że brak wrzasku i ataków szału jest oznaką
          strachu dziecka! To absurd! Ona taka już jest. Starsza dziewięciolatka lubi sie
          pozłościć, krzyczeć i wpadać w histerię, ale to i tak nic jej nie daje - jeśli
          idzie o rozładowanie się, bo bardzo wszystko przezywa i to zupełnie
          niepotrzebnie. Dwoje dzieci - dwa charaktery.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka