bas1213
06.02.06, 09:45
Mam problem z siedmiolatkiem które nie chce spać same w pokoju.
Do tej pory spał u nas w pokoju tzn. na polówce.Teraz w dugim pokoju jest
nowe łózko specjalnie dla niego kupione a on nie chce spać tam.
Spał tylko 3 noce -a wyglądało to tak że zanim nie zasnął trzebabyło siedzieć
przy nim.Kiedy już spał,wychodzilam z pokoju i zostawiałam nocną lampkę aby
się nie bał.Jednak całej nocy nie przesypiał gdyż przychodził do nas gdzieś o
drugiej - trzeciej w nocy i ładował się do nas do łóżka.Wtedy ja wstawałam i
zaprowadzałam go do drugiego pokoju- bezkutecznie.Za jakieś 20 min znowu
zjawiał się unas i tak z trzy razy.Wniosek był taki że ani my oni on nie
byliśmy wyspani.Nie wiem czy dobrze zrobiliśmy ale daliśmy sobie narazie z
tym spokój śpi nadal na polówce w naszym pokoju i przesypia całą noc.
Nie wiem czy poczekać aż dorośnie i nie będzie się bał ( a nie jest straszony
niczym ,nie ma gier komputerowych o przemocy i nie ogląda bajek na carton
network tylko na mini mini)Kto ma jakąś radę na siedmiolatka?
Na kolonie moim zdaniem też jeszcze się nienadaje (nie jest samodzielny)
Chce być samodzielny i dorosły ale mu się to jakoś nie udaje.Nadal jest
malutkim mamy synkiem.Co robić pomocy!!